• Świątek przerwała wywiad. Zalała się łzami. To dla niej jedyna taka porażka

    Świątek przerwała wywiad. Zalała się łzami. To dla niej jedyna taka porażka

    W nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego Iga Świątek rozpocznie rywalizację w US Open. Liczy na powtórzenie sukcesu z 2022 roku, kiedy na kortach Flushing Meadows sięgnęła po tytuł. W tegorocznej edycji jej pierwszą rywalką będzie Wang Xiyu (80. WTA). Bilans dotychczasowych gier z Chinkami jest dla najlepszej polskiej tenisistki bardzo korzystny: 15-1. Jedyna porażka przytrafiła się jednak w najgorszym możliwym momencie.

    Iga ŚwiątekAlberto GardinNewspix.pl

    W zbliżającym się starciu z Wang Xiyu – przynajmniej teoretycznie – Iga Świątek nie powinna mieć większych problemów. Rywalka notowana jest obecnie na 80. lokacie w rankingu WTA. Z Raszynianką mierzyła się do tej pory dwukrotnie i za każdym razem schodziła z kortu pokonana.

    Oba spotkania rozegrane zostały w 2024 roku. Do pierwszej konfrontacji doszło w II rundzie turnieju WTA 1000 w Madrycie. Polka wygrała wówczas 6:1, 6:4. Niedługo później lepsza okazała się także w III rundzie paryskich igrzysk olimpijskich, triumfując 6:3, 6:4.

    Iga Świątek zatrzymana w Paryżu. Traumatyczne doświadczenie na olimpijskim korcie. Jedyne takie potknięcie

    Biorąc pod uwagę główny cykl WTA oraz igrzyska olimpijskie, Świątek z Chinkami mierzyła się do tej pory 16 razy. Bilans 15-1 mówi o tych pojedynkach w zasadzie wszystko. Dominacja niemal totalna.

    Najlepiej pamiętana jest jednak… jedyna porażka Igi w tym zestawieniu. Doszło do niej w półfinale paryskich igrzysk. Polka, wtedy absolutna faworytka turnieju, została zatrzymana przez Qinwen Zheng – późniejszą złota medalistkę. Przegrała 2:6, 5:7.

    – Miałam dziurę na bekhendzie – tłumaczyła nasza reprezentantka w rozmowie z Eurosportem. – To się zdarza, chociaż zazwyczaj to moje najbardziej solidne uderzenie. Technicznie nie byłam dobrze ustawiona, ze względu na napięcie, ale też to, że grałam dzień po dniu i nie mieliśmy kiedy tego doszlifować. Wiadomo, to nie jest żadne usprawiedliwienie, bo taka jest specyfika tego turnieju.

    – Po prostu zawaliłam…- dodała Iga, a po chwili nie była już w stanie kontynuować wywiadu. Odwróciła się zapłakana od kamery i przez dłuższą chwilę dławiła łzy przy ścianie.

    Turniej zakończyła wygranym spotkaniem o brązowy medal.

    Po dwóch latach Świątek jest jedną z faworytek trwającego US Open. Jej chińska pogromczyni do turnieju głównego w Nowym Jorku musiała przebijać się przez eliminacje. W światowym rankingu zajmuje obecnie 121. pozycję. To efekt przede wszystkim operacji łokcia – jaką przeszła przed rokiem – i żmudnej rehabilitacji.

    Początek meczu Iga Świątek – Wang Xiyu o godz. 1:00 w nocy z poniedziałku na wtorek. Relacja live z tego spotkania w sportowym serwisie Interii.
    Tenisistka w jasnoniebieskim stroju i czapce z daszkiem, trzymająca rakietę i zaciskająca pięść w geście triumfu na korcie tenisowym.

    Iga ŚwiątekPhoto by EYEPIX / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP
    Tenisistka w białej koszulce bez rękawów i fioletowej czapce z daszkiem trzyma ręcznik i wskazuje palcem w dół, wydaje się być zaangażowana w rozmowę; w tle rozmazane, niebieskie elementy kortu tenisowego.

    Iga ŚwiątekElla Ling/ShutterstockEast News
    tenisistka w sportowym stroju zaciśniętą pięścią wyraża silne emocje, najprawdopodobniej radość lub triumf po udanym zagraniu na korcie

    Qinwen ZhengLi Ying / XINHUA / Xinhua via AFPAFP

    Aleksandar Kovacevic – Arthur Fery. Skrót meczu.

  • 6:0, 6:2. Rywalka Świątek zadziwiła wtedy świat, Linette była bez szans

    Iga Świątek rozpocznie swoją walkę o tytuł na US Open 2026 od starcia z reprezentantką Chin Xiyu Wang – i będzie to bez dwóch zdań pod wieloma względami interesująca rywalizacja. Tenisistka rodem z Azji za czasów juniorskich zdołała raz wygrać USO w singlu i z całą pewnością wciąż marzy jej się (jakiś) przełom w Nowym Jorku również na poziomie seniorskim. Wang do tego jak dotychczas w trakcie swej profesjonalnej kariery tylko raz wygrała zawody WTA – i wówczas w finale pokonała… Magdę Linette.
    Iga Świątek i Xiyu Wang podają sobie ręce nad siatką, w tle twarz Magdy Linette w czapce sportowej.

    Iga Świątek, Magda Linette, Xiyu WangIrina R. Hipolito/Europa Press via Getty Images – Foto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFPGetty Images

    Iga Świątek po wygranej w Toronto i świetnym występie w Cincinnati podchodzi do ostatniej odsłony Wielkiego Szlema w tym sezonie – czyli oczywiście US Open – naładowana zupełnie nową energią.

    Polka w obecnej formie bez najmniejszych wątpliwości ma prawo marzyć o powtórce z 2022 roku i sięgnięciu po tytuł w Nowym Jorku – natomiast z pewnością nie będzie to dla niej banalna przeprawa. Rozpocznie ją od meczu z Chinką Xiyu Wang, która na USO pokazywała już w przeszłości wielką klasę.

    7:5, 6:1 w meczu z Chwalińską, powtórki w US Open nie będzie. Szybki koniec w Nowym Jorku

    Rywalka Świątek z jednym, jedynym tytułem WTA w karierze seniorskiej. Wszystko kosztem… Linette

    Wang bowiem w czasach juniorskich najpierw (w 2017 roku) dotarła do finału wspomnianych zmagań w deblu wraz z Chorwatką Leą Bosković, a już rok później wygrała współzawodnictwo singlowe, pokonując w finałowej konfrontacji Clarę Burel.

    Na poziomie seniorskim już tak łatwo nie było – najlepszym wynikiem Wang jest tu trzecia runda osiągnięta w 2022 roku. Co więcej przedstawicielka “Państwa Środka” jak dotychczas w trakcie swej w pełni profesjonalnej kariery wygrała tylko jeden turniej WTA, a to kosztem… Magdy Linette.

    Doszło do tego w 2023 roku w Kantonie – a więc Wang wystąpiła wtedy przed własną publicznością. W finale Guangzhou International Women’s Open 2023 (ranga 250) wtedy 22-letnia sportsmenka ograła Poznaniankę w mniej niż 1,5 h, domykając grę w dwóch setach.

    W pierwszej odsłonie Xiyu Wang nie oddała Linette ani jednego gema, w drugiej Polka uszczknęła jej zaś zaledwie dwie minipotyczki. 6:0, 6:2 – to był wówczas naprawdę imponujący popis.

    Na Igę Świątek Chinka jak na razie nie znalazła jednak sposobu – dwa dotychczasowe starcia obu pań zakończyły się wygranymi Raszynianki, odpowiednio 6:1, 6:4 i 6:3, 6:4, a doszło do nich w roku 2024, kolejno w Madrycie oraz w trakcie igrzysk olimpijskich w Paryżu.

    Nie pozostaje nic innego jak ściskać kciuki za to, by Świątek nocą z 31 sierpnia na 1 września podtrzymała tę passę, bo to właśnie wówczas po raz trzeci stanie na korcie naprzeciw Wang.
    Xiyu Wang

  • Dominacja Amerykanek, nagle padło nazwisko Świątek. Rosjanin ogłosił

    Dominacja Amerykanek, nagle padło nazwisko Świątek. Rosjanin ogłosił

    W Nowym Jorku rozpoczął się już ostatni wielkoszlemowy turniej sezonu, US Open. Redakcja Tennis Channel poprosiła tenisistów, aby wskazali nazwisko zawodniczki, która ich zdaniem sięgnie po końcowe trofeum. Podczas gdy większość wskazywała Amerykanki Coco Gauff i Jessicę Pegulę, Daniił Miedwiediew bez wahania postawił na Igę Świątek i wytłumaczył, dlaczego jego wybór padł właśnie na byłą liderkę światowego rankingu.
    Daniił Miedwiediew, Iga Świątek

    Daniił Miedwiediew, Iga ŚwiątekAl Bello/Getty Images/AFP, Julian Finney/Getty ImagesAFP

    Za nami oficjalne rozpoczęcie ostatniego w tym sezonie turnieju wielkoszlemowego, US Open. Przez kolejne dni najlepsi tenisiści z całego globu walczyć będą o prestiżowe trofea na kortach kompleksu sportowego we Flushing Meadows, USTA Billie Jean King National Tennis Center. Dziennikarze i eksperci już wcześniej wydali wyrok i wskazali, kto ich zdaniem będzie tak naprawdę liczył się w walce o końcowe trofea, teraz natomiast do głosu doszli sami zawodnicy.

    Tennic Channel poprosił panów, aby wskazali, która z pań ich zdaniem ma szansę na zostanie mistrzynią US Open. Ben Shelton i Tommy Paul bez większego zawahania wskazali na Coco Gauff, Frances Tiafoe natomiast oznajmił, że jego zdaniem po końcowe trofeum sięgnie Jessica Pegula. Lorenzo Mussetti postawił na Arynę Sabalenkę, Alex de Minaur z kolei w pierwszej kolejności wymienił swoją małżonkę, Katie Boulter, a następnie wskazał Coco Gauff. Brandon Nakashima także wymienił nazwisko Coco Gauff, podobnie jak Tien Learner, który do tej listy dodał jeszcze Jessicę Pegulę. Jiri Lehecka postawił na rodaczkę Karolinę Pliskovą, Casper Ruud i Stefanos Tsitsipas natomiast wskazali Coco Gauff.

    Daniił Miedwiediew mocno zaskoczył i postanowił wybrać Igę Świątek. “Tym razem wybiorę Igę Świątek. Powód? Jest ostatnio w topowej formie, wygrała w Toronto, dotarła do półfinału w Cincinnati. Jest wiele świetnych zawodniczek, ale jeśli muszę wybrać jedną, to będzie to Iga” – oznajmił Rosjanin.

    Neutralizacja. Chwalińska traci atut na starcie US Open. Apel do Polaków

    Iga Świątek powalczy o siódme wielkoszlemowe trofeum

    Iga Świątek zmagania w ramach tegorocznej edycji US Open rozpocznie w nocy z 31 sierpnia na 1 września. Rywalką sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej w pierwszej rundzie będzie Chinka Wang Xiju. W seniorskiej karierze panie miały okazję mierzyć się ze sobą wcześniej w 1/32 finału turnieju w Madrycie w 2024 roku. Wówczas Raszynianka pokonała oponentkę 6:1, 6:4.

    Poczynania Igi Świątek oraz pozostałych polskich tenisistów w Nowym Jorku śledzić można na bieżąco w serwisie Interii. Serdecznie zapraszamy.

    Sceny w Nowym Jorku przed US Open. “Sabalenki” opanowały miasto
    Uśmiechnięta tenisistka w jasnoniebieskiej koszulce i czapce z daszkiem trzyma kilka piłek tenisowych na tle zatłoczonego kortu.

    Iga ŚwiątekRobert PrangeGetty Images
    Uśmiechnięta osoba w jasnoróżowej koszulce i czapce stoi na tle czerwonej metalowej konstrukcji w siłowni.

    Iga ŚwiątekRobert PrangeGetty Images
    Kobieta z długimi, brązowymi włosami siedzi przy mikrofonie w skupieniu, patrząc przed siebie na ciemnym tle.

    Iga ŚwiątekRobert PrangeGetty Images

    Aleksandar Kovacevic – Arthur Fery. Skrót meczu.

  • Finalista US Open ocenił Chwalińską. Może stracić swój atut. Padł apel

    Finalista US Open ocenił Chwalińską. Może stracić swój atut. Padł apel

    Ostatnią wielkoszlemową przygodę w tym sezonie czas zacząć – może powiedzieć sobie Maja Chwalińska, która dziś wieczorem zmierzy się na kortach US Open z Taylor Townsend. Głos przed startem naszej tenisistki zabrał w rozmowie z WP Sportowe Fakty były finalista tej imprezy w grze podwójnej – Marcin Matkowski. Siódmy niegdyś tenisista światowego rankingu deblowego mówił wprost o możliwej neutralizacji atutu 24-latki. Zwrócił się także z apelem do jej kibiców.
    Maja Chwalińska w jasnozielonej koszulce z rakietą tenisową w dłoni podczas meczu na korcie.

    Maja ChwalińskaEmma Da SilvaEast News

    To właśnie Wielki Szlem wyniósł Maję Chwalińską na tenisowy piedestał. Po finale Rolanda Garrosa nasza 22. rakieta świata wciąż nie zdołała jednak pójść za ciosem. Na Wimbledonie i bezpośrednio po zmaganiach w Londynie przeszkodziła jej w tym kontuzja. A ostatnio kłopotem mógł być także brak rytmu i niewygodna dla niej twarda nawierzchnia, na której brakuje jej doświadczenia.

    Menedżer Mai Chwalińskiej nie chce o tym rozmawiać. Czarny scenariusz

    Mimo to Maja Chwalińska na US Open może cieszyć się z rozstawienia. Przy jej nazwisku znalazł się numer “20” oraz dane Taylor Townsend jako jej premierowej rywalki. Amerykanka jest obecnie wiceliderką deblowego rankingu WTA, lecz potrafi nieźle radzić sobie na nowojorskich obiektach także w singlu, bo dwukrotnie docierała już do czwartej rundy rywalizacji.

    US Open. Maja Chwalińska zagra z Taylor Townsend w I rundzie

    Co można powiedzieć przed starciem 30-latki z Mają Chwalińską? Głos w tej sprawie zabrał w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty inny specjalista od gry podwójnej – Marcin Matkowski, charakteryzując grę reprezentantki gospodarzy. Jak stwierdził, może ona zneutralizować pewien atut polskiej tenisistki.

    – To głównie deblistka, ale to bardzo nieprzyjemne losowanie. Amerykanka też jest leworęczna, więc atut Chwalińskiej w postaci jej leworęczności jest trochę neutralizowany. Townsend potrafi prezentować dobry tenis, jest techniczną zawodniczką, będzie grała u siebie. Jest dobra w grze kątowej, stosowaniu slajsa, co lubi Chwalińska – powiedział.

    Nie będzie starcia Sabalenki z mistrzynią Wimbledonu. Niespodzianka już 1. dnia US Open

    Pokusił się także o próbę przewidzenia tego, jak poradzi sobie Maja Chwalińska, zwracając się przy tym z apelem do polskich fanów.

    To będzie dla niej duże wyzwanie, choć obstawiam, że ostatecznie zwycięży. Apeluję jednak, by nie nakładać na nią presji. Niech idzie swoim tempem

    W przypadku dzisiejszego zwycięstwa w drugiej rundzie US Open na Mają Chwalińską czekać będzie mecz z Australijką Taylah Preston, która pokonała w pierwszej rundzie inną z Amerykanek – Alycię Parks.
    Kobieta w sportowym stroju na korcie tenisowym z uniesionym palcem wskazującym, wyrażającą koncentrację i determinację.

    Maja ChwalińskaCHRISTOPHE ENAEast News
    Młoda kobieta z niedbale związanymi włosami w kucyk, ubrana w jasny sportowy strój, zakrywa usta dłonią w emocjonalnym geście zaskoczenia lub wzruszenia.

    Maja ChwalińskaAnne-Christine POUJOULAT AFP

    Aleksandar Kovacevic – Arthur Fery. Skrót meczu.r

  • Kiedy Iga Świątek gra z Xiyu Wang? O której mecz? US Open 2026 [TRANSMISJA]

    Kiedy Iga Świątek gra z Xiyu Wang? O której mecz? US Open 2026 [TRANSMISJA]

    Iga Świątek rozpocznie US Open 2026 od starcia z Xiyu Wang. Spotkanie zostanie rozegrane w mało dogodnej porze dla polskich kibiców. Obie tenisistki mierzyły się ze sobą dwukrotnie i za każdym razem lepsza była Polka. O której godzinie gra Świątek? Gdzie obejrzeć w TV mecz Iga Świątek – Xiyu Wang? Relacja tekstowa i wynik w Interii Sport.

    Iga Świątek rozpoczyna US Open 2026DYLAN BUELLAFP

    Mecz Iga Świątek – Xiyu Wang w 1. rundzie turnieju US Open zostanie rozegrany w nocy z poniedziałku (31 sierpnia) na wtorek (1 września). Polka i Chinka zagrają w sesji wieczornej na Louis Armstrong Stadium o godzinie 1:00 czasu polskiego.

    Transmisję na żywo z tego meczu będzie można oglądać na kanale Eurosportu 1, a stream online będzie dostępny na platformie HBO Max. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Iga Świątek – Xiyu Wang. Forma i historia pojedynków

    Iga Świątek (WTA 5) przystępuje do US Open w bardzo dobrym humorze. Polka w ostatnich tygodniach prezentowała się bardzo dobrze. 25-latka wygrała turniej WTA 1000 w Toronto, gdzie w finale pokonała Jelenę Rybakinę (6:2, 6:3). Następnie przeniosła się do Cincinnati, w którym dotarła do półfinału. Tam stoczyła trzysetowy bój z Jessicą Pegulą. Uległa jednak Amerykance 5:7, 6:4, 4:6.

    Xiyu Wang (WTA 82) w ostatnim czasie zanotowała bardzo dobry występ w Cincinnati, gdzie dotarła do 1/8 finału. Po drodze pokonała m.in. Leylahę Fernandez (3:6, 6:2, 6:2). Chinkę zatrzymała dopiero Madison Keys, która triumfowała 7:6(3), 6:4.

    Starcie Polki z tenisistką z Azji będzie trzecim meczem obu pań. Mierzyły się one dwukrotnie w 2024 roku. W turnieju WTA 1000 w Madrycie Świątek triumfowała 6:1, 6:4. Z kolei kilka tygodni później triumfowała w meczu igrzysk olimpijskich 6:3, 6:4.

    Iga Świątek – Xiyu Wang. US Open. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]

    Mecz Iga Świątek – Xiyu Wang w 1. rundzie turnieju US Open zostanie rozegrany w nocy z poniedziałku (31 sierpnia) na wtorek (1 września). Polka i Chinka zagrają w sesji wieczornej na Louis Armstrong Stadium o godzinie 1:00 czasu polskiego.

    Transmisję na żywo z tego meczu będzie można oglądać na kanale Eurosportu 1, a stream online będzie dostępny na platformie HBO Max. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Siemieniec nie powinien iść drogą Nagelsmanna? “Kolejnym krokiem Lech”.

  • Dramat Rybakiny przed US Open. Ból nie pozwalał jej chodzić. Klamka ws. występu zapadła

    Dramat Rybakiny przed US Open. Ból nie pozwalał jej chodzić. Klamka ws. występu zapadła

    Tak naprawdę do ostatnich dni przed US Open nie było pewne, czy Jelena Rybakina weźmie udział w ostatnim tegorocznym turnieju wielkoszlemowym. Wszystko spowodowane było urazem, z jakim się zmagała. Reprezentantka Kazachstanu opowiedziała o swoich problemach zdrowotnych i wyznała, że mało kto spodziewał się, że zdoła wyleczyć się na tyle, aby zagrać na kortach w Nowym Jorku.
    Jelena Rybakina w białym stroju sportowym i czapce z daszkiem stoi na korcie z wyrazem skupienia lub zmartwienia na twarzy.

    Jelena RybakinaRobert PrangeGetty Images

    Najbliższe tygodnie mogą być niebywale ważne dla Jeleny Rybakiny. Ze względu na zdecydowanie gorszą postawę Aryny Sabalenki, Kazaszka ma ogromne szanse, aby przeskoczyć Białorusinkę w rankingu WTA i objąć w nim prowadzenie. Aby tak się jednak stało, sama Rybakina musi zaprezentować się solidnie na kolejnych turniejach. A przede wszystkim na rozpoczynającym się US Open. Co ciekawe, jej występ w Stanach Zjednoczonych był poważnie zagrożony.

    Kłopoty reprezentantki Kazachstanu rozpoczęły się w Cincinnati. W tym turnieju Rybakina dotarła do ćwierćfinału, gdzie zmierzyła się z Igą Świątek. Rywalizacja zakończyła się jednak przedwcześnie, bo rywalka Polki musiała poddać spotkanie ze względu na problemy zdrowotne. Dopiero później okazało się, że Rybakina ma spore kłopoty i walczyła z czasem, aby zdążyć na US Open.

    Rybakina zagra na US Open, mimo że wciąż wraca do pełni zdrowia

    I ta walka z czasem okazała się skuteczna. Rybakina zagra na US Open, choć jak sama przyznała na konferencji prasowej, wciąż dochodzi do siebie po urazie i każdy kolejny dzień gra na jej korzyść. Wcześniej opowiedziała, że ból, z jakim się zmagała, był naprawdę duży.

    Po moim ostatnim meczu przez cały tydzień nie grałam i konsultowałam się z różnymi lekarzami. Rozpoczęłam rehabilitację i stopniowo zacząłam wracać na kort. W międzyczasie wykonywałam też dużo pracy na siłowni. Nie było łatwo, ponieważ nie wiedzieliśmy dokładnie, jak moja stopa zareaguje. Podczas tamtego meczu w Cincinnati serwowanie sprawiało mi ogromny ból, ale chciałam spróbować jeszcze raz. Przez kilka dni nawet chodzenie było dla mnie bolesne

    “To, że dzisiaj jestem w takiej sytuacji, to naprawdę niesamowita poprawa. Nikt się tego nie spodziewał” – dodała Rybakina. Tenisistka zaznaczyła, że w pełni ufa swojemu sztabowi i są gotowi na każdy scenariusz i uznaje, że udział w US Open jest dla niej ogromnym osiągnięciem, biorąc pod uwagę sytuację z ostatnich dni.

    “To, że jestem tutaj dzisiaj, w takiej sytuacji, jest ogromnym postępem. Zobaczymy, co wydarzy się w najbliższych dniach, ale jak dotąd wszystko zmierza w dobrym kierunku. Zawsze chcę wychodzić na kort, kiedy mam 100% pewności, że jestem na to gotowa. To ostatni turniej wielkoszlemowy w roku, więc myślę, że wszyscy chcemy rywalizować na najwyższym poziomie” – wyjaśniła Rybakina.
    Tenisistka w białej koszulce i białej czapce wykonuje zamach rakietą do tenisa, koncentrując się na grze.

    Jelena RybakinaPhoto by EYEPIX / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP
    Młoda kobieta w sportowej czapce z daszkiem, trzymająca niebiesko-biały ręcznik przy twarzy, ubrana w biały top, z widoczną lekką zadyszką i skupieniem, tło rozmyte, co podkreśla postać.

    Jelena RybakinaMartin KeepAFP

    Jiri Lehecka – Rafael Jodar. Skrót meczu.

  • Nie będzie starcia Sabalenki z mistrzynią Wimbledonu. Niespodzianka już 1. dnia US Open

    Nie będzie starcia Sabalenki z mistrzynią Wimbledonu. Niespodzianka już 1. dnia US Open

    Trwa pierwszy dzień rywalizacji w głównej drabince indywidualnych rozgrywek podczas US Open 2026. Toczy się walka o awans do 1/32 finału m.in. w górnej części u kobiet. Według rozstawień w trzeciej rundzie powinno dojść do meczu Aryny Sabalenki z Barborą Krejcikovą. Wiemy już jednak, że tak się nie stanie. Mistrzyni Wimbledonu 2024 została wyeliminowana z singlowych zmagań w niespodziewanych okolicznościach. Oto co się wydarzyło w Nowym Jorku.
    Barbora Krejcikova była potencjalną rywalką Aryny Sabalenki w trzeciej rundzie US Open 2026

    Barbora Krejcikova była potencjalną rywalką Aryny Sabalenki w trzeciej rundzie US Open 2026Henry NICHOLLS / AFP / AL BELLO / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Czwartkowe losowanie singlowej drabinki US Open u kobiet ułożyło się w taki sposób, że w trzeciej rundzie mogło dojść do ciekawego zestawienia, przynajmniej na papierze. Według rozstawień na szczycie listy powinno na tym etapie dojść do pojedynku turniejowej “1”, czyli Aryny Sabalenki z “27” – Barborą Krejcikovą. Obie potrzebowały po dwóch zwycięstw, by stworzyć bezpośrednią rywalizację w 1/16 finału.

    Na mecz pierwszej rundy z udziałem Białorusinki trzeba poczekać do poniedziałku. Wtedy to, o godz. 17:30 czasu polskiego, ma się zmierzyć na Arthur Ashe Stadium z Camilą Osorio. Z kolei Czeszka wkroczyła do akcji już dzisiaj, w premierowym spotkaniu dnia na arenie Stadium 17. Według przedmeczowych notowań reprezentantka naszych południowych sąsiadów była wyraźną faworytką starcia z Kamillą Rachimową. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna dla ćwierćfinalistki nowojorskiej imprezy sprzed roku.

    US Open: Barbora Krejcikova kontra Kamilla Rachimowa w pierwszej rundzie

    Mecz rozpoczął się od serwisu Rachimowej. Pierwszy gem wygrała do 30, ale w kolejnym musiała już bronić break pointów. Ostatecznie reprezentantka Uzbekistanu wróciła ze stanu 15-40, zgarniając cztery akcje z rzędu. W następnych minutach to Kamilla stwarzała więcej zagrożenia na returnie. W trakcie szóstego rozdania Krejcikova posiadała piłkę na 3:3, ale ostatecznie została przełamana. Zrobiło się 4:2 z perspektywy 92. rakiety świata.

    Barbora szybko zniwelowała jednak stratę. Finalnie o losach premierowej odsłony decydował tie-break. W nim skuteczniejsza okazała się Rachimowa. Od stanu 2-2 wygrała cztery akcje, dzięki czemu wypracowała sobie kilka setboli. Dwa udało się zniwelować Czeszce, ale po trzecim rywalka dopięła już swego. Ostatecznie Kamilla triumfowała w premierowej partii 7:6(4).

    Na starcie drugiej części pojedynku obejrzeliśmy wzajemne przełamania. W pewnym momencie było nawet 2:1 30-0 z perspektywy returnującej Krejcikovej. Trudno w to uwierzyć, ale… od tamtej chwili reprezentantka naszych południowych sąsiadów nie wygrała już żadnego gema do końca spotkania. Istotne okazało się piąte rozdanie – bardzo długie, rozgrywane na przewagi. Barbora nie wykorzystała kilku szans na trzecie “oczko”.

    Potyczka została zamknięta już w ósmym gemie. Wtedy Czeszka do ostatniej piłki próbowała jeszcze przedłużyć rywalizację, ale po siódmym meczbolu musiała uznać wyższość przeciwniczki. To Rachimowa awansowała do drugiej rundy US Open, zwyciężając 7:6(4), 6:2. W kolejnej fazie zmierzy się z Aoi Ito albo Oksaną Sielechmietjewą. Z kolei Krejcikova straci ponad 400 pkt za ubiegłoroczny ćwierćfinał i spadnie o co najmniej kilka pozycji w rankingu WTA.

    Wielkoszlemowe zmagania w Nowym Jorku potrwają do 13 września. Najważniejsze informacje na temat US Open można znaleźć w specjalnej zakładce na stronie Interii.
    Zawodniczka tenisowa w czarnej koszulce i białej czapce wyraża silne emocje, zaciska pięść w geście triumfu na korcie tenisowym, widoczna publiczność w tle.

    Barbora KrejcikovaMatthew StockmanAFP
    zawodniczka tenisowa w sportowym stroju wiwatuje z zaciśniętą pięścią, trzymając rakietę na korcie tenisowym

    Kamilla RachimowaElsaAFP
    Zawodniczka tenisowa w sportowym stroju z zaciśniętą pięścią w geście triumfu na korcie.

    Aryna SabalenkaFILIPPO MONTEFORTEEast News

    Barbora Krejcikova mistrzynią Wimbledonu! Wielka radość.

  • Szczere wyznanie Chwalińskiej przed US Open. Znów to ujawniła. “Nie jest mi łatwo”

    Szczere wyznanie Chwalińskiej przed US Open. Znów to ujawniła. “Nie jest mi łatwo”

    Już za moment Maja Chwalińska zadebiutuje w turnieju głównym wielkoszlemowego US Open. Jej pierwszą rywalką będzie Taylor Townsend. Przed rozpoczęciem rywalizacji Polka przed kamerami Eurosportu ujawniła, ile do tej pory kosztuje ją historyczny sukces z Paryża. – Potrzebuję jeszcze troszkę czasu, żeby się z tym oswoić – słyszymy.
    Maja Chwalińska w białej koszulce Lacoste z mikrofonem przed kamerami na tle zieleni w słoneczny dzień.

    Maja ChwalińskaRobert PrangeGetty Images

    Maja Chwalińska zapisała się na kartach historii polskiego sportu grubymi literami. Jako pierwsza kwalifikantka dotarła do finału Rolanda Garrosa. Poległa tylko w meczu o tytuł – lepsza okazała się Mirra Andriejewa.

    Ogromny skok w rankingu WTA sprawił, że obecnie nasza tenisistka regularnie występuje w największych turniejach. Teraz zadebiutuje w głównej drabince US Open. Zgodnie z układem w pierwszej rundzie zmierzy się z reprezentantką gospodarzy – Taylor Townsend.

    Chwalińska stanęła przed kamerami i wyznała

    Urodzona w Miechowie zawodniczka jest już w Nowym Jorku. W ostatnim czasie miała okazję porozmawiać z polskim oddziałem Eurosportu. W trakcie wywiadu poruszyła m.in. wątek znacznego i niespodziewanego wzrostu popularności, który spotkał ją po sukcesie w stolicy Francji.

    – Na pewno jest to trudne. Nie chcę powiedzieć, że oszalałam, ale na pewno nie jest mi łatwo. Potrzebuję jeszcze troszkę czasu, żeby się z tym oswoić. Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że łatwiej poradzić sobie z porażką niż z tak dużym sukcesem – powiedziała.

    – Ludzie mają teraz wobec mnie dużo większe oczekiwania. Ja też mam wobec siebie duże oczekiwania i jestem swoim największym krytykiem. Oczywiście jednak nie zmieniłabym nic i jestem wdzięczna za to, co wydarzyło się w Paryżu – dodała jednocześnie.

    Wypowiedzi w podobnym tonie Polka udzieliła przy okazji turnieju w Cincinnati.

    Nawet w Toronto pojawiło się mnóstwo polskich kibiców, którzy dopingowali Chwalińską podczas zmagań na korcie. – Czułam się jak w Polsce. To był duży szok i dużo tych szoków było w ostatnich miesiącach – podkreślała.

    24-latka zdaje sobie sprawę ze swoich tenisowych atutów oraz braków. Wszystko to wpływa na jej dosyć unikatowy styl gry. – Nie zaserwuję 20 asów na mecz, nie zagram 50 winnerów. Jestem taką graczką, potrzebuję grać mecze i kreować punkty – tłumaczyła.

    Na koniec odniosła się do starcia z Townsend. – Lubię oglądać jej grę. Uważam, że jest niezwykle utalentowana. Na pewno jest to duże wyzwanie – mecz z Amerykanką, w Stanach Zjednoczonych, w pierwszej rundzie Wielkiego Szlema. Mam nadzieję, że jacyś Polacy się tam pojawią i trochę wyrównamy siły – mówiła.
    Tenisistka w białym stroju wykonuje dynamiczne uderzenie forhendowe na trawiastym korcie podczas meczu, koncentrując się na lecącej w jej stronę piłce.

    Maja ChwalińskaKENTARO TOMINAGAAFP
    Kobieta ubrana w sportową, białą koszulkę z widocznymi logotypami sponsorów trzyma w ręce żółtą piłkę tenisową, pochylając głowę w skupieniu.

    Maja ChwalińskaKENTARO TOMINAGAEast News
    Tenisistka w jasnożółtym topie i czarnej spódniczce w trakcie meczu na korcie, trzymająca rakietę tenisową i wykonująca gest ręką.

    Maja ChwalińskaALAIN JOCARDAFP

    Vienna Vikings – London Warriors. Skrót meczu

  • Niespodzianka dla Świątek od teamu, wszystkim się pochwaliła. “Nadzwyczajne przeżycie”

    Niespodzianka dla Świątek od teamu, wszystkim się pochwaliła. “Nadzwyczajne przeżycie”

    Iga Świątek już w najbliższy wtorek rozpocznie zmagania w ramach tegorocznej edycji wielkoszlemowego turnieju US Open. Jeszcze przed meczem otwarcia nasza zawodniczka miała okazję spełnić jedno ze swoich marzeń, w czym pomogli jej członkowie jej sztabu szkoleniowego. Szczegółami 25-latka pochwaliła się za pośrednictwem mediów społecznościowych.
    Iga Świątek dostała wyjątkowy prezent urodzinowy od swojego teamu

    Iga Świątek dostała wyjątkowy prezent urodzinowy od swojego teamuInstagram/iga.swiatek, Foto Olimpik/NurPhotoAFP

    Przed nami ostatni turniej wielkoszlemowy tego sezonu – US Open. Zanim jednak najlepsi tenisiści świata rozpoczną walkę o triumf na nowojorskich kortach, korzystają z uroków “Wielkiego Jabłka”, biorąc udział w różnego rodzaju wydarzeniach towarzyszących imprezie czy angażując się w kolejne współprace reklamowe przy okazji tego turnieju. Iga Świątek postanowiła połączyć przyjemne z pożytecznym i wizytę w Nowym Jorku wykorzystała… na spełnienie jednego ze swoich wielkich marzeń. Jak się okazuje, w jego realizacji pomogli jej członkowie sztabu szkoleniowego, którzy z okazji 25. urodzin tenisistki przygotowali dla niej wyjątkowy prezent.

    “Dwa spektakle na Broadwayu w jeden tydzień. Musical Buena Vista Social Club był nadzwyczajnym przeżyciem – nic dziwnego, że zdobył tyle nagród Tony! To był właściwie prezent urodzinowy od mojego zespołu. Dziękuję! A teraz wracam do pracy” – pochwaliła się na swoim profilu na Instagramie.

    Mistrzyni olimpijska przyjedzie do Polski. Nagle ogłosiła nt. Igi Świątek

    W Nowym Jorku Iga Świątek powalczy o siódmy wielkoszlemowy tytuł

    Iga Świątek w tym roku zrezygnowała z udziału w rywalizacji mikstów na US Open i u boku jej dotychczasowego partnera, Caspera Ruuda, oglądać mogliśmy Dianę Sznajder. Norwesko-rosyjski duet dotarł jedynie do ćwierćfinału – na tym etapie zmagań para uznać musiała wyższość Mirry Andriejewej i Andrieja Rublowa. Ostatecznie po końcowe trofeum sięgnęli Karolina Muchova i Jakub Mensik, którzy z finale wygrali z Belindą Bencic i Flavio Cobollim 6:3, 1:6, 10-6.

    Raszynianka nie miała jednak zamiaru wycofywać się w turnieju singlowego i walkę o wielkoszlemowe trofeum rozpocznie już we wtorek 1 września od meczu z Chinką Xiyu Wang. Panie zmierzą się na Louis Armstrong Stadium, a na korcie pojawią się nie wcześniej niż o godzinie 1.00 czasu polskiego.

    Zmagania Igi Świątek oraz innych polskich tenisistów na US Open śledzić będzie można na bieżąco w serwisie Interii. Serdecznie zapraszamy.

    Głośno o tej wypowiedzi Sabalenki. Emocje puściły całkowicie. Komunikat tuż przed US Open
    Tenisistka w jasnej czapce i stroju sportowym słucha mężczyzny w białej koszulce i fioletowej czapce, który gestykuluje i trzyma rakietę tenisową.

    Francisco Roig i Iga ŚwiątekRobert PrangeGetty Images
    uśmiechnięta kobieta trzyma duże trofeum, obok niej stoją dwie osoby, wszyscy mają na sobie jasne koszulki i czapki z jednym logo, w tle widać rozmyte kolorowe kwiaty

    Daria Abramowicz i Maciej Ryszczuk od lat należą do sztabu Igi ŚwiątekMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Uśmiechnięta kobieta w sportowej czapce i jasnoniebieskiej koszulce na tle niebieskiej ścianki z rozmytym logo.

    Iga ŚwiątekRobert PrangeGetty Images

    Aleksandar Kovacevic – Arthur Fery. Skrót meczu.

  • Tylko jedno go niepokoi ws. Świątek. “Abramowicz znów krzyczała”

    Tylko jedno go niepokoi ws. Świątek. “Abramowicz znów krzyczała”

    Kiedy powiedziałem kolegom z kortu, że może się zdarzyć cud, że Iga Świątek i Hubert Hurkacz wygrają US Open, to zaczęli się ze mnie śmiać – mówi nam Artur Szostaczko, były trener Świątek. – A ja na serio uważam, że to jest możliwe. Choć jedna rzecz u Igi mi się nie podobała. W Cincinnati znów za dużo było kontaktu z teamem. Daria Abramowicz znów krzyczała. To nie pomaga.
    Iga Świątek szykuje się na US Open. Jest gotowa, by wygrać.

    Iga Świątek szykuje się na US Open. Jest gotowa, by wygrać.ZUMA Press Wire/ShutterstockEast News

    Rusza US Open. Iga Świątek we wtorek gra z Chinką Wang Xyiu, a Maja Chwalińska w poniedziałek zmierzy się z Taylor Townsend, z którą Świątek męczyła się w meczu otwarcia na kortach Wimbledonu. Także w poniedziałek Hubert Hurkacz zagra z Damirem Dzumhurem. Wspominamy o tym nieprzypadkowo. Polak wygrał ostatnio Challangera w Cancun i zdaniem Artura Szostaczko może w US Open nieźle namieszać.

    Świątek i Hurkacz mogą wygrać US Open

    – Kiedy powiedziałem kolegom z kortu, że może się zdarzyć cud, że Iga Świątek i Hubert Hurkacz wygrają US Open, to zaczęli się ze mnie śmiać – mówi nam Artur Szostaczko, były trener Świątek. – A ja na serio uważam, że to jest możliwe.

    Zacznijmy od Igi Świątek. – Od dawna było wiadomo, że nie zapomniała, jak się gra. Musiało się zmienić nastawienie i wiara. I te dwa ostatnie turnieje to już było to. Choć ten drugi trochę mniej. I nie chodzi nawet o to, że przegrała w półfinale z Pegulą. Jedna rzecz u Igi mi się nie podobała. W Cincinnati znów za dużo było kontaktu z teamem. Daria Abramowicz znów krzyczała. To nie pomaga. Jak wcześniej tego nie było, to granie wyglądało lepiej. Według mnie to tylko rozprasza Igę.

    Świątek gotowa, Chwalińska się aklimatyzuje

    Zdaniem Szostaczko Świątek jest jedną z czterech głównych kandydatek do wygranej w US Open. – Porażka z Pegulą, to nie była żadna tragedia, więc jeśli tylko jej team będzie się mniej odzywał, to będzie dobrze. A co do rywalek, to najgroźniejsza wydaje się Gauff. Gładko wygrała z Pegulą, w ogóle w Cincinnati była najrówniejsza. Do tego dołożyłbym jeszcze Rybakinę i Sabalenkę. Choć nie wiem, czy ta druga się odnajdzie. To jest jednak jedynka światowego tenisa, z którą zawsze trzeba się liczyć – ocenia nasz ekspert.

    Nie mamy natomiast dobrych informacji dla kibiców Mai Chwalińskiej, która z pięciu ostatnich meczów wygrała tylko jeden. Źle też wyglądała w meczu z Alycią Parks w Monterey. – Maja nie będzie faworytką. Będzie fajnie, jak przejdzie trzy, może cztery rundy. Może uda jej się odegrać na Parks, bo mogą wpaść na siebie w drugiej rundzie. Tak, jak Iga jest gotowa, by wygrać US Open, tak Maja wciąż aklimatyzuje się w tym nowym dla siebie otoczeniu. Dajmy jej czas.

    Trybuny mogą ponieść Amerykanów

    Szostaczko ma natomiast nadzieję na dobry wynik Hurkacza. – Nawet na zwycięstwo. Zszedł niżej, wygrał Challengera, nabrał pewności siebie. Ktoś powie, że z kelnerami, ale ja się nie zgodzę. Baez, z którym wygrał finał w Cancun nie urwał się z drzewa. Seria wygranych z rzędu też może dobrze na Huberta wpłynąć.

    – Alcaraz wraca po paru miesiącach przerwy i nie ma szans na wygranie po tak długiej przerwie. Znów Zverev będzie faworytem, ale czy wytrzyma. Raz był blisko i głowa mu siadła. Ruud gra nierówno, de Minaur nie jest dla mnie kandydatem do wygrania. Może Mensik, może Paul, może Fritz. Amerykanie będą się liczyli, bo będą mieli za sobą trybuny. Z tego powodu Gauff będzie tak groźna dla Świątek. Jednak to się może udać, może stać się cud – kończy Szostaczko.
    Tenisistka w jasnym stroju sportowym odbija piłkę rakietą podczas dynamicznego meczu na korcie.

    Iga Świątek rozpoczyna US Open 2026DYLAN BUELLAFP
    Kobieta w sportowym stroju na korcie tenisowym z uniesionym palcem wskazującym, wyrażającą koncentrację i determinację.

    Maja ChwalińskaCHRISTOPHE ENAEast News
    tenisista w białej koszulce sportowej z logo adidas, zaciśnięta pięść w geście determinacji, rozmyte tło z widoczną publicznością na trybunach

    Hubert HurkaczRick RycroftEast News

    Juan Manuel Cerundolo – Ignacio Buse. Skrót meczu.