W nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego Magdalena Fręch zainaugurowała swój udział w turnieju WTA 500 w Guadalajarze, gdzie dwa lata temu osiągnęła największy sukces w dotychczasowej karierze. Nasza reprezentantka wyszła na kort tuż po spotkaniu z udziałem mistrzyni US Open 2026 w grze podwójnej – Taylor Townsend. Zawodniczka z Łodzi pokonała Nao Hibino 6:1, 6:4 i zameldowała się w drugiej rundzie. Wiemy już, z kim powalczy o ćwierćfinał singla. Oto szczegóły wydarzeń z Meksyku.
Magdalena Fręch rywalizowała z Nao Hibino o awans do drugiej rundy WTA 500 w Guadalajarze
Magdalena Fręch rywalizowała z Nao Hibino o awans do drugiej rundy WTA 500 w GuadalajarzeFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP / AFPAFP
Magdalena Fręch wróciła do miejsca, które dwa lata temu okazało się dla niej szczególne. To właśnie w Guadalajarze nasza reprezentantka sięgnęła po swój jedyny jak dotąd singlowy tytuł w głównym cyklu rozgrywek. Na dodatek od razu WTA 500, bo właśnie taką rangę posiada turniej w tej lokalizacji od sezonu 2024. Zawodniczka pochodząca z Łodzi uwielbia grać w Meksyku. W tym roku również osiągnęła sukces na terenie kraju położonego w Ameryce Północnej, docierając do finału “500”, tyle że w Meridzie.
Teraz Polka chciała się pokusić o kolejny dobry występ w Guadalajarze. 28-latka została rozstawiona z “7”. W pierwszej rundzie trafiła na kwalifikantkę – Nao Hibino. Japonka plasuje się obecnie na 199. miejscu w rankingu, zatem o 142 lokaty niżej od Fręch. Spotkanie Magdaleny wyznaczono jako trzecie w kolejności od godz. 20:00 czasu polskiego, tuż po starciu Tatjany Marii z Taylor Townsend – mistrzynią US Open 2026 w deblu. W rzeczywistości nasza reprezentantka oraz Azjatka przystąpiły do rywalizacji dopiero po godz. 1:30.
WTA Guadalajara: Magdalena Fręch kontra Nao Hibino w pierwszej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Fręch. Nasza reprezentantka pewnie otworzyła spotkanie. Po zmianie stron Hibino posiadała okazję na wyrównanie, ale nie zdołała jej wykorzystać. Później pojawiały się break pointy dla Magdaleny. Przy czwartym Nao zanotowała podwójny błąd serwisowy i przełamanie stało się faktem. Chwilę później zrobiło się już 3:0 z perspektywy Polki. W czwartym gemie zawodniczka z Azji zdobyła premierowe “oczko”, ale na więcej turniejowa “7” już nie pozwoliła. W trakcie szóstego rozdania tenisistka klubu KS Górnik Bytom dorzuciła jeszcze jednego breaka. Na koniec seta ponownie w łatwym stylu utrzymała podanie i zapewniła sobie wynik 6:1.
Druga część rywalizacji dostarczyła już więcej emocji. Pierwszy gem nie wskazywał na to, by cokolwiek miało się zmienić, bowiem Fręch na “dzień dobry” zgarnęła przełamanie. Po zmianie stron Hibino odrobiła jednak stratę breaka i w następnych minutach zrobiło się ciekawiej. Panie zaczęły pilnować swoich rozdań. Taka sytuacja potrwała aż do stanu 4:4. W dziewiątym gemie nadszedł istotny moment. Za czwartą okazją Magdalena zdobyła “oczko” na returnie. Pracowała konsekwentnie w defensywie, przerzucając piłki na drugą stronę i doczekała się błędu ze strony przeciwniczki.
Przy rezultacie 5:4 nasza reprezentantka serwowała po awans do drugiej rundy. Nao walczyła dzielnie do końca, posiadała nawet break pointa na wyrównanie. Miała nawet przewagę sytuacyjną w wymianie, ale szybko ją straciła i została skontrowana przez turniejową “7”. Później Fręch dorzuciła jeszcze dwa punkty z rzędu po nieudanych returnach Japonki. Dzięki temu Polka zapisała zwycięstwo 6:1, 6:4 po 81 minutach gry. Rywalką naszej reprezentantki w meczu o ćwierćfinał będzie Caroline Dolehide, która pokonała Renatę Zarazuę 6:1, 3:6, 6:3. Spotkanie o miejsce w najlepszej “8” zostanie rozegrane w środę czasu lokalnego.
Młoda kobieta w sportowym stroju z rakietą tenisową, uśmiechnięta i świętująca sukces podczas meczu tenisowego na tle fioletowej ściany.
Magdalena FręchARTUR WIDAK / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP
Nao Hibino
Nao HibinoAFP
Caroline Dolehide
Caroline DolehideAFP
ME siatkarzy. Estonia – Belgia. Skrót meczu.

Leave a Reply