Mistrzyni świata wypada ze ścieżki Świątek do finału. 6:1 i zwrot akcji

Written by

in

W sobotę podczas turnieju WTA 1000 w Pekinie rozgrywane są mecze drugiej rundy w górnej części drabinki singla kobiet, do której należy m.in. Iga Świątek. Wiemy już, że w zmaganiach w stolicy Chin na pewno nie zobaczymy starcia Polki z Kateriną Siniakovą, czyli tenisistką, która kilka dni temu sięgnęła z Czeszkami po drużynowe mistrzostwo świata w BJK Cup. Zawodniczka naszych południowych sąsiadów, która na “dzień dobry” pokonała Magdę Linette, przegrała dziś z rozstawioną rywalką, mimo zwycięstwa 6:1 w premierowej odsłonie. Oto szczegóły wydarzeń.
Katerina Siniakova rywalizowała o awans do trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Pekinie

Katerina Siniakova rywalizowała o awans do trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w PekinieMartin KeepAFP

27 września reprezentantki Czech po raz 12. w historii zostały drużynowymi mistrzyniami świata, wygrywając rozgrywki BJK Cup. W składzie złotej ekipy reprezentantek naszych południowych sąsiadów znalazła się m.in. Katerina Siniakova – 55. rakieta świata w singlowym zestawieniu, ale przede wszystkim wybitna deblistka, aktualna liderka rankingu WTA w grze podwójnej.

Siniakova ma znakomity sezon w rywalizacji duetów, zdobyła m.in. dwa wielkoszlemowe tytuły, ale od czasu do czasu potrafi także błysnąć w singlu. Podczas tysięcznika w Pekinie również zobaczyliśmy ją w indywidualnej rywalizacji. Na “dzień dobry” zmierzyła się z Magdą Linette. 30-latka pokonała Poznaniankę 6:4, 6:3 i zameldowała się w drugiej rundzie. W sobotę poprzeczka dla Kateriny powędrowała wyżej, bowiem jej rywalką była siódma rakieta świata, rozstawiona z “6” Elina Switolina.

WTA Pekin: Elina Switolina kontra Katerina Siniakova w drugiej rundzie

Chociaż faworytką do awansu była Ukrainka, to początek spotkania należał do Czeszki. Istotny okazał się drugi gem, w którym turniejowa “6” nie wykorzystała piłki na 1:1. W kolejnych minutach Siniakova prezentowała bardzo solidny poziom i uciekła z wynikiem, zrobiło się aż 5:0. Podczas szóstego rozdania Switolina walczyła o to, by nie przegrać partii do zera. Obserwowaliśmy stan równowagi, ale ostatecznie Katerina nie doczekała się setbola na 6:0. Mimo to Czeszka nie miała problemu z zamknięciem premierowej odsłony przy własnym podaniu. W pewnym stylu zapewniła sobie rezultat 6:1.

Na starcie drugiej części spotkania doszło do zwrotu akcji. Tym razem to Elina zaczęła lepiej. Po przełamaniu do zera, podwyższyła prowadzenie, broniąc po drodze dwóch break pointów. Później Switolina posiadała nawet dwie piłki z rzędu na 4:0. Wówczas Siniakova uniknęła podwójnego przełamania, ale kilka minut później Ukrainka dopięła już swego. Elina wyszła na 5:1 i serwowała po zwycięstwo w drugiej odsłonie meczu. Zrobiło się jednak niebezpiecznie dla turniejowej “6”. Stopniowo wypuszczała przewagę, a w dziesiątym gemie doszło nawet do sytuacji, że Katerina posiadała piłkę na 5:5 przy własnym podaniu. Kolejne trzy punkty wpadły jednak na konto Switoliny.

Reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów uzyskała wynik 6:4 w drugiej partii i mogła rozpoczynać decydującą odsłonę. Od samego startu polowała na szybkie przełamanie, ale mimo czterech break pointów na 2:0, ostatecznie nastał remis. Potem było 30-0 na returnie dla Siniakovej. Na pierwsze przełamanie w tym secie trzeba było jednak zaczekać do szóstego gema. Wtedy Elina uzyskała breaka i przejęła już kontrolę nad wydarzeniami. Ostatecznie Switolina triumfowała 1:6, 6:4, 6:2, dzięki czemu zameldowała się w trzeciej rundzie. O awans do 1/8 finału powalczy z rozstawioną z “25” Marią Sakkari.

Turniej WTA 1000 w Pekinie potrwa do 11 października. Najważniejsze informacje dotyczące zmagań można znaleźć w tenisowej zakładce na stronie Interia Sport.
Katerina Siniakova

Katerina SiniakovaWANG ZHAO / AFPAFP
Tenisistka w białym stroju sportowym unosi zaciśniętą pięść i uśmiecha się, trzymając rakietę tenisową. W tle rozmyta publiczność na trybunach obserwująca wydarzenie.

Elina SwitolinaPAUL CROCKAFP
Tenisistka w fioletowym stroju sportowym i czapce, z rakietą trzymaną przed sobą, koncentruje się przed kolejnym podaniem.

Iga ŚwiątekWANG ZHAO AFP

Stefanos Tsitsipas – Valentin Vacherot. Skrót meczu.

Comments

Leave a Reply