Category: Uncategorized

  • Świątek zrobiła swoje. Zaskoczenie z Sabalenką. I to u progu US Open

    Świątek zrobiła swoje. Zaskoczenie z Sabalenką. I to u progu US Open

    Wielkimi krokami zbliża się ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie – US Open. U progu nowojorskiej rywalizacji sytuacja wśród pań zdaje się być gorąca. Przyjrzał się jej na swoim kanale Andy Roddick. Były lider rankingu ATP wymienił listę swoich faworytek. Jak podkreślił, Iga Świątek zrobiła swoje i może zaliczyć się do tego grona. Co innego Aryna Sabalenka. W przypadku liderki rankingu WTA mamy do czynienia ze sporym zaskoczeniem.
    Iga Świątek na korcie w jasnoniebieskim stroju i Aryna Sabalenka z rakietą uniesioną nad głową

    Tenis. Na zdjęciu Iga Świątek i Aryna SabalenkaMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / GETTY IMAGES VIA AFP / EYEPIX / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP

    To już końcowe odliczanie. Do inauguracji zmagań w głównej drabince US Open zostały ledwie 4 dni. 30 sierpnia rozpocznie się walka o ostatni wielkoszlemowy skalp w tym sezonie. A grono zawodniczek, które mają chrapkę na triumf w Nowym Jorku jest naprawdę pokaźne.

    Swoją listę tych, które powinny liczyć się w walce o tytuł przedstawił na swoim kanale Andy Roddick, wskazując na kilka nazwisk.

    – Coco Gauff z pewnością może wpisać się na listę faworytek. Myślę, że Iga Świątek także będzie miała coś do powiedzenia na ten temat, bazując na tym, że wygrała w Kanadzie i grała świetnie w Cincinnati. Jessica Pegula spisywała się fenomenalnie, więc też na pewno znajduje się w tym gronie – przyznał legendarny Amerykanin.

    Iga Świątek na ustach Rosjan. Tuż przed US Open. Wydali jednoznaczny werdykt

    Andy Roddick zabrał głos przed US Open. Sabalenka kompletnie zaskoczyła

    Jak stwierdził w dalszej części swojej wypowiedzi Andy Roddick, tegoroczna stawka w tourze WTA jest niezwykle wyrównana, choć w ostatnim czasie jej główne postacie zaczęły mocniej zaznaczać swoją obecność. Niemniej z pewnym wyjątkiem i to jak najbardziej negatywnym, a jest nim Aryna Sabalenka i jej bieżąca forma.

    – Przed turniejem w Kanadzie dyskutowaliśmy o tym, jak otwarty jest ten sezon wśród pań. Może spoglądaliśmy na nazwiska z topu, które mogą przywrócić porządek po Wimbledonie, który był szalony ze starciem Noskovej z Muchovą. To na swój sposób świetne tenisistki, ale nie ich ludzie oczekiwaliby w takim finale. I tu nadeszła Iga, nadeszła Coco, Pegula sporo wygrywa, Rybakina osiągnęła kapitalny wynik w Kanadzie i mamy nadzieję, że będzie z nią dobrze przez US Open – powiedział Andy Roddick. I dodał:

    Dziwne jest to – i w ciągu trzech ostatnich lat nie spodziewałem się, że będziemy o tym mówić – że jedynym dużym znakiem zapytania wśród topowych nazwisk po urazie Rybakiny jest Aryna Sabalenka

    Sabalenka zdegradowana. Świątek wskoczyła na jej miejsce. Tuż przed US Open

    Rozterki swojego rozmówcy podziela znany dziennikarz Jon Wertheim, który z niepokojem spogląda na ostatnie występy Aryny Sabalenki.

    – To prawdziwe zmartwienie. Ona nie tylko przegrywa. Ona przegrywa zagadkowo. Przegrywa z zawodniczkami spoza czołowej dwudziestki. Przegrywa decydujące sety 0:6. Wygląda to tak, jakby grała wolny tenis. To nie jest światowa pogromczyni, który regularnie docierała do wielkoszlemowych finałów i wygrywała Sunshine Double. Ale to nie oznacza, że nie jest w stanie tego odwrócić – powiedział.

    I podkreślił, że jako obrończyni tytułu i finalistka sprzed dwóch lat, Aryna Sabalenka ma mimo wszystko szansę na triumf w US Open. – Jeśli wygra, nie zaskoczy nikogo – zakończył swój wywód.
    Tenisistka w trakcie dynamicznego uderzenia piłki dwuręcznym backhandem, skupienie na twarzy, sportowy strój i czapka, żółta piłka w ruchu na pierwszym planie.

    Iga ŚwiątekKarim JAAFAR / AFP AFP
    Kobieta w sportowej białej koszulce z determinacją na twarzy podczas meczu tenisowego, w tle rozmyta sylwetka innej zawodniczki.

    Aryna SabalenkaKirill KUDRYAVTSEV / AFP East News

    Hubert Hurkacz – Sebastian Baez. Skrót meczu.

  • McEnroe mówi wprost przed US Open. “Iga Świątek to moja faworytka”

    McEnroe mówi wprost przed US Open. “Iga Świątek to moja faworytka”

    Najlepsi tenisiści oraz tenisistki są już w Nowym Jorku, gdzie 30 sierpnia rusza wielkoszlemowy US Open. Wśród faworytek singlowej rywalizacji kobiet jest Iga Świątek, która w dwóch turniejach poprzedzających nowojorską imprezę zanotowała zwycięstwo oraz dotarła do półfinału. W oczach Patricka McEnroe, triumfatora Roland Garros, Polka jest główną pretendentką do tytułu w tegorocznej edycji.
    Iga Świątek
    Aaron Doster-Imagn Images / REUTERS

    Od poniedziałku 24 sierpnia wszystkie oczy światowego tenisa skierowane są na Nowy Jork i trwające tam eliminacje do turnieju głównego US Open. Ponadto ruszyła także rywalizacja w mikście, w którym biorą udział m.in. najlepsi zawodnicy i zawodniczki, na czele z Aryną Sabalenką czy Novakiem Djokoviciem.

    Zobacz wideo Klaudia Kazimierska pobiegła po rekord Polski
    Świątek faworytką w oczach triumfatora Roland Garros

    W ostatnich tygodniach wyraźną zwyżkę formy zanotowała Iga Świątek. Polka w znakomitym stylu triumfowała w Canadian Open w Toronto, a następnie dotarła do półfinału Cincinnati Open, gdzie broniła tytułu sprzed roku. Na tym etapie rywalizacji po bardzo wyrównanym spotkaniu musiała uznać wyższość Jessici Peguli po trzysetowym boju.

    Tuż przed startem eliminacji do drabinki głównej na jednej z konferencji prasowych ESPN triumfator deblowego turnieju Roland Garros w 1989 roku, Patrick McEnroe wytypował swoją faworytkę imprezy na kortach Flushing Meadows. Zdaniem byłego tenisisty główną pretendentką do zwycięstwa w Nowym Jorku jest Iga Świątek. – Postawiłbym na Igę Świątek w rywalizacji kobiet – to moja faworytka. Podoba mi się jej gra. Gra z nieco większym marginesem, nie jest tak ofensywna, co moim zdaniem jest dla niej bardzo korzystne. To powód, dla którego postawiłbym na Igę – przyznał młodszy brat legendarnego Johna McEnroe, zdobywcy siedmiu tytułów wielkoszlemowych w singlu oraz dziewięciu w deblu.

    Amerykanin dodał także, iż Polka nie jest faworytką opinii publicznej. – Nie sądzę, żeby była faworytką. Najpewniej w tej roli znajduje się Sabalenka. Myślę także, że po zwycięstwie Coco Gauff w Cincinnati jej szansa na powtórzenie triumfu z 2023 roku jest bardzo możliwa – dodał, nadmieniając jednocześnie, jak spore grono zawodniczek może “bić się” o to trofeum. – Wśród kobiet jest prawdopodobnie od sześciu do ośmiu zawodniczek, które mają szansę wygrać turniej – zakończył.
    Liczne grono faworytek US Open

    Mary Joe Fernandez, była numer “4” rankingu WTA wyraziła się w podobnym tonie, jeśli chodzi o triumfatorkę Cincinnati Open z ostatnich dni. Jej zdaniem to 22-latka prezentuje obecnie najlepszy tenis w stawce. Nie należy jednak zapomnieć o Sabalence, która po ostatnich niepowodzeniach będzie podrażniona, co może jej pomóc w walce o trzeci z rzędu triumf na kortach Flushing Meadows.

    – Sabalenka walczy o trzecie z rzędu zwycięstwo. Od czasu zwycięstwa w Indian Wells oraz Miami open nie dotarła do finału. Po drodze straciła sporo ze swojej przewagi punktowej w rankingu. Z pewnością będzie podrażniona, ale musi uważać na rywalki, które mogą zepchnąć ją z prowadzenia w zestawieniu WTA – oceniła 55-latka.

    – Coco Gauff grała w Cincinnati wyjątkowo dobrze. To samo tyczy się turnieju w Toronto. Moim zdaniem to ona prezentuje obecnie najlepszy tenis w całej stawce. Groźna będzie także Jessica Pegula. Nie możemy zapomnieć o Jelenie Rybakinie, która także będzie się liczyła, jeśli tylko będzie zdrowa – grała przecież w finale w Kanadzie ze Świątek. Jest jeszcze Alexandra Eala, która triumfowała w Waszyngtonie, pokonując po drodze wiele znakomitych zawodniczek – skwitowała finalistka Australian Open oraz Roland Garros.

    Singlowa rywalizacja w tegorocznym US Open rozpocznie się 30 sierpnia. Finał turnieju kobiet zaplanowano na sobotę, 12 września. Dzień później zmagania zakończą panowie. Tytułów sprzed roku bronić będą Aryna Sabalenka oraz powracający po kontuzji nadgarstka Carlos Alcaraz.

  • Chwalińskiej jednak nie ma na liście WTA 500. Meksykanie zaskoczyli

    Chwalińskiej jednak nie ma na liście WTA 500. Meksykanie zaskoczyli

    Maja Chwalińska ruszyła do Meksyku, by w Monterrey po raz ostatni sprawdzić formę przed startem US Open. A w razie korzystnego obrotu spraw, po raz pierwszy wskoczyć do TOP 20 singlowego rankingu WTA. Będzie tego bliska, jeśli najbliższej nocy pokona Alycię Parks, wyprzedzi już Jasmine Paolini. A po US Open Maja planowała powrót do Meksyku, organizatorzy dużego turnieju w Guadalajarze ogłosili to pod koniec lipca. Tymczasem ich nocny komunikat pokazuje zupełnie coś innego.

    Maja ChwalińskaEmma Da SilvaEast News

    Maja Chwalińska może na trybuny ściągać kibiców niczym Iga Świątek – pokazał to tegoroczny Roland Garros, którego 24-latka z Bielska-Białej była objawieniem. Zaczęła w kwalifikacjach, jako 114. tenisistka świata, skończyła zaś w finale. I choć przegrała go, awansowała na 21. miejsce w rankingu WTA. Później był pechowy uraz stawu skokowego podczas pierwszego meczu na Wimbledonie – i przymusowa przerwa spowodowana jego leczeniem. Maja wypadła więc z gry na miesiąc, straciła m.in. turnieje w Jassach i Hamburgu.

    Wróciła już w Ameryce – odpadła w drugiej rundzie w Toronto, później w 1/16 finału w Cincinnati. I ruszyła na podbój Meksyku – turniej w Monterrey jest dla niej o tyle ważny, że ma nieco słabszą obsadę, a daje możliwość zdobycia aż 500 punktów za cztery wygrane przez nią spotkania. Chwalińska zacznie singlowe zmagania najbliższej nocy, a jeśli pokona chaotyczną, ale bardzo mocno uderzającą Alycię Parks, znajdzie się w ćwierćfinale.

    Dołoży wtedy do swojego dorobku 93 punkty – za 1/4 finału jest 108, ale przestanie się liczyć 15 za jeden z trzech turniejów WTA 125. A to pozwoli wyprzedzić 20. obecnie na liście Jasmine Paolini. Z grona zawodniczek grających w Monterrey, Polkę będzie mogła wyprzedzić jeszcze tylko Elise Mertens.

    Maja Chwalińska w Meksyku. Brak Polki na liście WTA 500 w Guadalajarze

    Zaraz po US Open Chwalińska miała wrócić do Meksyku – na turniej rangi WTA 500, który jest organizowany w Guadalajarze. Dwa lata temu wygrała go Magdalena Fręch, to największy sukces Łodzianki w karierze. I teraz też Fręch pojawiła się na liście, powinna zostać rozstawiona.

    W Guadalajarze miała też grać Maja Chwalińska, co pod koniec lipca potwierdzili w mediach społecznościowych sami organizatorzy. A tak się zazwyczaj dzieje, gdy ogłaszana jest jakaś gwiazda.

    Na pełną listę zgłoszeń trzeba było jednak czekać do teraz – termin zapisów mija bowiem na cztery tygodnie przed startem rywalizacji. I na tej liście, ogłoszonej w nocy polskiego czasu, brak jest Mai Chwalińskiej.

    Jeśli nie dojdzie do wycofań, turniejową “1” powinna zostać Marta Kostiuk. Tu zapewne wiele zależy od występów Ukrainki w US Open – jeśli w Nowym Jorku spisze się tak jak w Paryżu, a dotarła do półfinału, zapewne zrezygnuje z gry w Guadalajarze. A później na liście są: Iva Jovic (WTA 16), Anna Kalinska (WTA 21), Sara Bejlek (WTA 35), Janice Tjen (WTA 37), Cristina Bucsa (WTA 38), Magdalena Fręch (WTA 41) i Ludmiła Samsonowa (WTA 43).

    Chwalińskiej zaś brak.

    Główna część rywalizacji w Guadalajara Open zacznie się 13 września. Finał zaplanowano na 19 września. Cztery najwyżej rozstawione zawodniczki na bazie rankingu z 31 sierpnia zostaną zwolnione z gry w 1/16 finału.
    Młoda kobieta w zielonej sportowej kurtce trzyma bukiet kolorowych kwiatów, w tle liczni fotografowie i reporterzy z aparatami.

    Maja ChwalińskaAnita WalczewskaEast News

    Polska – Słowenia. Skrót meczu

  • Dwa finały, powtórki nie będzie. 3:6 z Chwalińską. Organizatorzy reagują Tomasz Brożek

    Dwa finały, powtórki nie będzie. 3:6 z Chwalińską. Organizatorzy reagują Tomasz Brożek

    Rosjanka Aleksandra Panowa w dwóch poprzednich sezonach grała w finale debla w Monterrey. Teraz marzyła o powtórce tego wyczynu, tym razem w duecie z Magali Kempen. Na ich drodze stanęły jednak Maja Chwalińska w parze z Sinją Kraus. Polsko-austriacki duet wygrał mecz zwieńczony super tie-breakiem 1:6, 6:3, 10:8, a na jego triumf zareagowali organizatorzy meksykańskiej imprezy.
    Maja Chwalińska serwuje na korcie, zbliżenie w białym stroju z logo ElevenLabs na koszulce.

    Maja Chwalińska w akcji na korcieEYEPIX / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP / FOTO OLIMPIK / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP

    Przed wyjściem na kort Maja Chwalińska i Sinja Kraus musiały spodziewać się trudnego wyzwania. I szybko przekonały się o jego skali, bo premierowe 5 gemów padło łupem rywalek, które ostatecznie wygrały pierwszego seta 6:1.

    W drugim doszło jednak do zwrotu akcji. Polsko-austriacka para skutecznie przeciwstawiła się w nim Aleksandrze Panowej i Magali Kempen, wygrywając 6:3, a tym samym doprowadzając do super tie-breaka.

    Jego początek należał do Rosjanki i Belgijki, które szybko objęły prowadzenie 3:0. Potem jednak każdy z duetów naprzemiennie zdobywał punkty seriami. Na koniec więcej zgromadziły ich Maja Chwalińska oraz Sinja Kraus, pieczętując tym samym swój awans do ćwierćfinału imprezy w Monterrey.

    WTA Monterrey: Maja Chwalińska w ćwierćfinale debla. Organizatorzy reagują

    Na triumf Mai Chwalińskiej i jej partnerki natychmiast zareagowali meksykańscy organizatorzy.

    Maja Chwalińska i Sinja Kraus awansowały do kolejnej rundy imprezy Abierto GNP Seguros po pokonaniu Magali Kempen i Aleksandry Panowej 1:6, 6:3, 10:8! #ŻycieJestNiesamowite

    A to wcale nie był koniec. Występ polskiej tenisistki i Sinji Kraus został bowiem podsumowany także na oficjalnej stronie internetowej turnieju.

    136 dni oczekiwania Mai Chwalińskiej. Z Meksyku już nadeszło potwierdzenie

    Jak podkreślili Meksykanie, bój o ćwierćfinał toczył się w kapitalnych okolicznościach. Kort numer cztery był bowiem “wypełniony po brzegi widzami, którzy przybyli, by obejrzeć ten mecz”.

    Dalej czytamy, że w pierwszym secie Magali Kempen i Aleksandra Panowa “pokazały praktycznie całkowitą dominację”. Ale Maja Chwalińska i Sinja Kraus wykazały się w odpowiedzi hartem ducha, który okazał się niezbędny.

    W pomeczowym komunikacie znalazła się także wzmianka o tym, że Aleksandra Panowa liczyła na swój trzeci z rzędu deblowy finał w Monterrey. Wcześniej Rosjanka dwukrotnie walczyła o tytuł – za każdym razem przegrywając. W 2024 roku u boku reprezentantki gospodarzy Giuliany Olmos, a w poprzedniej kampanii w parze z Chinką Guo Hanyu.
    Uśmiechnięta tenisistka w żółtej koszulce z logotypami sponsorów trzyma rękę na czole, wyrażając radość lub ulgę po zakończeniu meczu.

    Maja ChwalińskaZabulon Laurent/ABACAEast News
    Tenisistka na korcie ziemnym z zaciśniętą pięścią i wyrazem triumfu na twarzy, trzymająca rakietę w lewej ręce.

    Maja ChwalińskaDIMITAR DILKOFFAFP
    Zawodniczka tenisowa w jasnozielonej koszulce trzymająca rakietę, skupiona podczas meczu.

    Maja ChwalińskaEmma Da SilvaEast News

    Hubert Hurkacz – Sebastian Baez. Skrót meczu.

  • Było tuż przed północą, gdy Świątek ogłosiła w mediach. Idzie nowe

    Było tuż przed północą, gdy Świątek ogłosiła w mediach. Idzie nowe

    Tuż przed północą czasu polskiego Iga Świątek opublikowała w mediach społecznościowych nowy wpis. Dała znać, że jest już w Nowym Jorku, gdzie przygotowuje się do US Open, na dobre startującego 30 sierpnia. Idzie coś nowego, a tenisistka oświadcza, że czuje się na to gotowa. Przy okazji zaprezentowała najnowszy strój. Fani są zachwyceni.
    Iga Świątek i Francisco Roig w Nowym Jorku

    Iga Świątek i Francisco Roig w Nowym JorkuRobert PrangeGetty Images

    Iga Świątek już zameldowała się w Nowym Jorku, gdzie lada chwila rozpocznie się tegoroczny wielkoszlemowy US Open. Według części ekspertów Polka może zajść w nim daleko. Zwłaszcza, że zdaje się być w dobrej formie.

    Sierpień jest dla niej naprawdę udany. Na początku miesiąca wygrała turniej w Toronto, pokonując Jelenę Rybakinę 6:2, 6:3. Później dotarła do półfinału rywalizacji w Cincinnati. Tam co prawda uległa Jessice Peguli po trzysetowym boju, lecz i tak pokazała się z dobrej strony.

    Dlatego i Świątek i jej kibice mają prawo, by z optymizmem spoglądać w najbliższą przyszłość. A nowy wpis Igi oraz dołączone do niego zdjęcia tylko to potwierdzają.

    Najnowszy wpis Igi Świątek. Wystarczyły dwa zdania

    Tuż przed północą Iga Świątek opublikowała wpis prosto z USA. “Cześć, Nowy Jorku. Jestem gotowa na nowy rozdział: US Open” – oświadczyła.

    Na udostępnionych zdjęciach uwieczniono kilka scen prosto z Ameryki. Widzimy na nich Igę i jej szeroki uśmiech, spotkanie z Novakiem Djokoviciem, nowy brelok doczepiony do plecaka tenisistki, kilka ujęć z kortu, rozmowę z trenerem Franciskiem Roigem oraz chwile z fanami.

    Uwadze internautów nie umknął przede wszystkim nowy strój Świątek, stworzony specjalnie na US Open 2026. “Super strój”, “Świetnie wyglądasz”, “Miły outfit” – komentują.

    Świątek jedną z faworytek przed US Open. Jeszcze jedno nazwisko w grze

    We wtorek Iga Świątek odbyła swój pierwszy trening na korcie w Nowym Jorku. Po sieci już krążą nagrania dokumentujące i jej nowy strój i posyłane przez nią “forhendowe smecze”.

    Zdaniem Johna McEnroe’a podczas US Open Polka “będzie trudna do pokonania”. Opowiedział, skąd taki wniosek.

    “Nie wiem, jaka jest teraz szybkość kortów na US Open, a to też dla niej ma znaczenie, czy jest szybki, czy wolny. Ale wydaje mi się, że Iga odzyskuje pewność siebie, która czyni ją niezwykle groźną. Myślę, że ten turniej będzie otwarty, osiem-dziesięć zawodniczek może to wygrać” – mówi w rozmowie z Super Expressem.

    Ciężko przewidzieć, co się faktycznie wydarzy. Ale Iga na pewno wróciła na pozycję, w której może powiedzieć: hej, mogę to wygrać!

    Jego dwiema głównymi faworytkami do zwycięstwa w amerykańskim Wielkim Szlemie są Coco Gauff oraz właśnie Iga Świątek. Dlaczego? Ponieważ na ten moment “wydają się grać na najwyższym poziomie”.

    Niczego jednak nie przesądza, wszak może wydarzyć się “coś szalonego”. “Jessica też przecież gra świetnie. Anisimova stara się odnaleźć swój najlepszy tenis. Są też inne zawodniczki, które mogą być groźne. Jak choćby Noskova. (…) Tak samo Muchova. To jedna z moich ulubionych zawodniczek do oglądania” – tłumaczy.

    US Open 2026 rozpocznie się 30 sierpnia i potrwa do 13 września. Losowanie drabinki zaplanowano na czwartek 27 sierpnia. Publikacji list z podziałem gier można spodziewać się ok. 18.00 polskiego czasu.

    Iga Świątek – Taylor Townsend. Skrót meczu.

  • Rewolucja dla fanów tenisa. Oto co planują ws. meczów Świątek

    Rewolucja dla fanów tenisa. Oto co planują ws. meczów Świątek

    Iga Świątek oraz inne czołowe polskie tenisistki rywalizujące w rozgrywkach WTA tylko do końca tego sezonu będą gościć na antenach Canal+ Sport. Od przyszłego roku kobiecy tour będzie pokazywać Eleven Sports, który w związku z tym planuje rozszerzenie oferty. O sprawie pisze portal WirtualneMedia, cytując Janusza Pliszkę ze spółki Telewizja Polsat.
    Iga Świątek
    John E. Sokolowski-Imagn Images REUTERS

    4 – tyle polskich tenisistek jest obecnie w czołowej setce rankingu WTA. Znaczną większość spotkań Igi Świątek (8. WTA), Mai Chwalińskiej (21. WTA), Magdaleny Fręch (37. WTA) i Magdy Linette (78. WTA) można oglądać na antenach Canal+ Sport. Przynajmniej do końca roku.

    Zobacz wideo Klaudia Kazimierska pobiegła po rekord Polski
    Iga Świątek i spółka będą w innej polskiej telewizji. Taki mają plan

    Od początku 2027 r. transmisje z touru WTA będzie można oglądać w Eleven Sports, które zakupiło prawa do końca sezonu 2031. W związku z tym stacja, będąca częścią spółki Telewizja Polsat, planuje rozszerzyć swój zakres działania.

    – Eleven Sports Network przygotowuje się do uruchomienia nowego kanału, który będzie zawierał przede wszystkim turnieje tenisa kobiecego WTA Tour, co też jest powodem do podwójnego trzymania kciuków z naszej strony za polskie tenisistki – powiedział Janusz Pliszka, członek Telewizji Polsat, na telekonferencji dotyczącej wyników finansowych grupy Cyfrowy Polsat w drugim kwartale 2026 r.

    Zobacz także: Miliarderzy odkręcają kurek z kasą. “Świat stanął na głowie albo wiedzą coś więcej”

    Słowa Pliszki zacytował serwis WirtualneMedia, który zwrócił uwagę, że “Eleven Sports Network już ponad miesiąc temu skierował do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wniosek o koncesję satelitarną dla nowej stacji. Ma ona działać pod nazwą Eleven Extra”. Na razie nie wiadomo, kiedy nowy kanał zacznie nadawanie, u których dostawców będzie dostępny oraz ile będzie kosztował.
    WTA Tour przenosi się do Eleven Sports. Spółka Telewizja Polsat ma już prawa do kobiecego tenisa

    Jeśli chodzi o cykl WTA, to już teraz spółka Telewizja Polsat pokazuje rywalizację tenisistek podczas Wimbledonu (na sportowych kanałach Polsatu). Pozostałe trzy turnieje Wielkiego Szlema można oglądać na kanałach TVN Warner Bros. Discovery (Eurosport, pojedyncze mecze w TVN).

    Jeśli chodzi mecze Igi Świątek, Mai Chwalińskiej, Magdaleny Fręch czy Magdy Linette w Canal+Sport, to do końca sezonu będzie jeszcze można obejrzeć m.in. “tysięczniki” w Pekinie (30 września – 11 października) i Wuhan (12-18 października) oraz WTA Finals w Indian Wells (8-15 listopada).

  • 51 minut Andriejewej i wszystko jasne. Koniec marzeń o obronie tytułu w US Open

    51 minut Andriejewej i wszystko jasne. Koniec marzeń o obronie tytułu w US Open

    Zakończył się kolejny dzień rywalizacji na kortach US Open. Podczas wtorkowych zmagań zobaczyliśmy w akcji m.in. mistrzynię Roland Garros 2026 – Mirrę Andriejewą. 19-latka stworzyła duet z Andriejem Rublowem. Rosjanie wyeliminowali broniący tytułu team Sara Errani/Andrea Vavassori po emocjonującym super tie-breaku. A to nie wszystko. Później zmierzyli się jeszcze w meczu o półfinał z Casperem Ruudem, który miał wystąpić w tych rozgrywkach z Igą Świątek. I tam również doczekaliśmy się trzeciej odsłony spotkania.
    Mirra Andriejewa gra w duecie z Andriejem Rublowem podczas US Open 2026 w mikście

    Mirra Andriejewa gra w duecie z Andriejem Rublowem podczas US Open 2026 w mikścieRICH STORRY / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    W gronie 16 par, które zameldowały się w głównym turnieju miksta na US Open, nie zabrakło miejsca dla teamu Mirry Andriejewej. Mistrzyni tegorocznego Roland Garros zdecydowała się na start w duecie z Andriejem Rublowem. Już w pierwszej rundzie trafiło im się spore wyzwanie. Czekało ich bowiem starcie z triumfatorami dwóch poprzednich edycji gry mieszanej w Nowym Jorku. Mowa o parze Sara Errani/Andrea Vavassori. Dwanaście miesięcy temu Włosi pokonali w finale drużynę Iga Świątek/Casper Ruud po super tie-breaku.

    Wczorajsza potyczka rozpoczęła się dobrze z perspektywy reprezentantów Włoch. Errani utrzymała podanie po decydującym punkcie w trzecim gemie, a potem razem z Vavassorim zgarnęli przełamanie w momencie, gdy serwowała Andriejewa. Chwilę później Andrea wykorzystał własne podanie do tego, by zapewnić swojemu teamowi triumf 4:1 w premierowej odsłonie. Rosjanie skutecznie zareagowali w drugiej partii. Próbowali wywalczyć przełamanie już przy podaniu Vavassoriego, ale wtedy Włoch wrócił jeszcze ze stanu 15-30. Potem Sara nie zdobyła jednak żadnego punktu przy własnym serwisie. Andriej wykonał swoje zadanie i rezultatem 4:1 zagwarantował super tie-breaka.

    W decydującej rozgrywce działo się sporo od samego początku. W pewnym momencie Andriejewa i Rublow prowadzili 4-2, potem jeszcze 5-3, ale tuż po zmianie stron z przodu znalazł się włoski duet. Przy stanie 9-8 to obrońcy tytułu mieli meczbola na wagę awansu. Wtedy na serwis wszedł Andriej. Rosjanin spisał się znakomicie w końcówce spotkania, przyczyniając się do zgarnięcia trzech ostatnich punktów pojedynku. Po 51 minutach rywalizacji to Andriejewa oraz Rublow cieszyli się z wygranej 1:4, 4:1, 11-9. Włosi z kolei stracili szanse na trzeci z rzędu tytuł już po premierowym starciu w edycji 2026.

    US Open: Mirra Andriejewa i Andriej Rublow w półfinale

    To nie był koniec emocji z perspektywy rosyjskiego teamu. Po kilkudziesięciu minutach wrócili na arenę zmagań – tym razem, by walczyć o półfinał miksta. Po drugiej stronie siatki zameldowali się Diana Sznajder oraz Casper Ruud. Norweg miał tworzyć duet z Igą Świątek także w tegorocznej edycji, ale Polka wycofała się z imprezy i ostatecznie zawodnik ze Skandynawii wystąpił w parze z Rosjanką. Na “dzień dobry” pokonali drużynę Jessica Pegula/Taylor Fritz 4:2, 4:1.

    Ćwierćfinał rozpoczął się jednak źle z perspektywy Sznajder i Ruuda. W pierwszej partii ani razu nie utrzymali własnego podania, ostatecznie przegrali ją 1:4. W drugiej odsłonie zanosiło się na równie szybki scenariusz, bowiem w pewnym momencie było już 3:1 dla Andriejewej oraz Rublowa. Od tamtej pory Diana i Casper ruszyli jednak do odrabiania strat. W szóstym gemie obronili meczbola, doprowadzili do remisu. Później zobaczyliśmy wzajemne przełamania, przez co o losach seta decydował tie-break. Rosjanie mieli w nim kolejne trzy meczbole, a mimo to druga odsłona trafiła na konto Sznajder oraz Ruuda wynikiem 5:4(9).

    Doszło zatem do trzeciej fazy pojedynku, czyli super tie-breaka. Początek tej rozgrywki okazał się bardzo wyrównany. Żaden z teamów nie mógł wypracować sobie większej przewagi. Wszystko się zmieniło przy stanie 5-4 dla Diany i Caspera. Od tamtej pory rosyjsko-norweska para nie zdobyła już ani jednego punktu do końca spotkania. Ostatecznie Andriejewa oraz Rublow triumfowali 4:1, 4:5(9), 10-5 i zameldowali się w półfinale miksta. Tam zmierzą się z duetem Karolina Muchova/Jakub Mensik. Drugi zestaw w batalii o decydujące starcie tworzą teamy Elina Switolina/Gael Monfils oraz Belinda Bencic/Flavio Cobolli.

    Wielkoszlemowe zmagania w Nowym Jorku potrwają do 13 września. Najważniejsze informacje na temat US Open można znaleźć w specjalnej zakładce na stronie Interii.
    Andriej Rublow

    Andriej RublowJAMIE SQUIRE / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Czwórka sportowców ubrana w stroje sportowe, stojących razem i prezentujących trofea, dwie osoby trzymają szklane talerze, dwie kolejne trzymają srebrny puchar, całość w hali sportowej na tle rozmytej widowni.

    Sara Errani i Andrea Vavassori wygrali US Open 2025. W finale pokonali Igę Świątek i Caspera RuudaMatthew StockmanAFP
    Młoda tenisistka w różowym stroju i opasce poprawia daszek, skoncentrowana na meczu na korcie tenisowym.

    Mirra AndriejewaMustafa Yalcin / Anadolu AgencyAFP

    Włochy – Słowacja. Skrót meczu.

  • O której gra Maja Chwalińska? Gdzie oglądać mecz z Alycią Parks?

    O której gra Maja Chwalińska? Gdzie oglądać mecz z Alycią Parks?

    Maja Chwalińska zagra z Alycią Parks w II rundzie turnieju WTA 500 w Monterrey. Dla obu zawodniczek będzie to pierwsza konfrontacja w historii. Spotkanie zostanie rozegrane dzisiejszej nocy z 26 na 27 sierpnia. O której godzinie gra Maja Chwalińska? Gdzie obejrzeć w TV mecz Chwalińska – Parks? Relacja tekstowa i wynik w Interii Sport.
    Maja Chwalińska grająca oburęczny backhand na niebieskim korcie podczas meczu w Monterrey w białym stroju.

    Maja Chwalińska w II rundzie turnieju WTA 500 w Monterrey zagra z Alycią ParksFoto OlimpikNewspix.pl

    Mecz Maja Chwalińska – Alycia Parks w II rundzie turnieju WTA 500 w Monterrey zostanie rozegrany dzisiejszej nocy. Start nie przed godziną 3:30 naszego czasu (19:30 lokalnego). Pora pierwszej piłki może być opóźniona, jeśli długo potrwają starcia poprzedzające – Timofiejewej z Li oraz Udvardy z Mertens. Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interia Sport.

    Maja Chwalińska – Alycia Parks. Forma i osiągnięcia obu tenisistek

    Maja Chwalińska (WTA 21) po fantastycznym Rolandzie Garrosie, w którym dotarła do finału, wciąż nie może nawiązać do tamtego występu. Nasza tenisistka od finału w Paryżu rozegrała pięć spotkań, z których wygrała tylko jedno, w II rundzie turnieju w Cincinnati. Oczywiście wpływ na to z pewnością miała kontuzja odniesiona w trakcie Wimbledonu, ale aktualnie Polka nie jest nawet blisko dyspozycji z French Open.

    Chwalińska teraz rozpocznie udział w turnieju WTA 500 w Monterrey w grze pojedynczej, który jest dla niej ostatnim testem przed nadchodzącym US Open. W meczu o ćwierćfinał Polka zmierzy się z Alycią Parks (WTA 89). Amerykanka rozpoczęła start od I rundy, w której pokonała Petrę Marcinko 2:6, 6:4, 6:4.

    Pakrs nie ma znaczących osiągnięć na swoim koncie. Największymi są III runda Australian Open 2024 oraz wygrana w turnieju WTA 250 w Lyonie sprzed trzech lat. Patrząc na ten sezon faworytką zdaje się Chwalińska, ale jej dyspozycja z ostatnich tygodni nie napawa optymizmem.

    Maja Chwalińska – Alycia Parks. WTA Monterrey. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]

    Mecz Maja Chwalińska – Alycia Parks w II rundzie turnieju WTA 500 w Monterrey zostanie rozpoczęty dzisiejszej nocy z 26 na 27 sierpnia nie przed godziną 3:30.

    Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online.
    Tenisistka w sportowym stroju wykonująca uderzenie rakietą podczas intensywnego meczu na korcie

    Maja ChwalińskaZUMA Press Wire/ShutterstockEast News
    Kobieta w stroju sportowym z włosami związanymi gumką i różową opaską na nadgarstku stoi w profilu, trzymając rękę przy twarzy, tło jest rozmyte z widocznymi barwami flag.

    Alycia ParksDavid GrayAFP
    Kobieta ubrana w biały sportowy strój skupiona na odbieraniu lecącej piłki tenisowej podczas meczu.

    Maja Chwalińska na Wimbledonie Kentaro Tominaga / Yomiuri / The Yomiuri Shimbun via AFPAFP

    Hubert Hurkacz – Sebastian Baez. Skrót meczu.

  • Iga Świątek na ustach Rosjan. Tuż przed US Open. Wydali jednoznaczny werdykt

    Iga Świątek na ustach Rosjan. Tuż przed US Open. Wydali jednoznaczny werdykt

    Dawno nie było sytuacji, w której przed startem US Open brakowałoby jednej wyraźnej faworytki. Tak zaś jest w tym roku. “Turniej US Open rozpoczyna się w niedzielę. Przed jego startem w kobiecym tenisie panuje całkowity chaos, co sprawia, że ​​wskazanie przyszłej mistrzyni jest praktycznie niemożliwe” – napisał na łamach “Sports.ru” Pavel Nitkin. W jego rozważaniach nie mogło oczywiście zabraknąć Igi Świątek, która przegrała z jedną rywalką.
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekMathew Tsang/Icon Sportswire via Getty ImagesGetty Images

    Turniej US Open formalnie już się rozpoczął. Mowa jednak jedynie krótkiej rywalizacji par mieszanych, w której kibice w Nowym Jorku pierwszy raz od dawna zobaczą na korcie Carlosa Alcaraza. Co więcej, Hiszpan zagra w duecie z legendarną Sereną Williams, która ostatni raz w US Open wystąpiła w 2022 roku.

    Wrze po starcie US Open. Organizatorzy zrównani z ziemią. Nie będzie pożegnania

    W turnieju par mieszanych teoretycznie faworytami powinny być rasowe pary deblowe, jak choćby Sara Errani i Andrea Vavasorri. W singlu pań trudno jednak wskazać jedną klarowną faworytkę, jak to było w poprzednich latach. Wówczas zwykle wymieniano Igę Świątek oraz Arynę Sabalenkę, a za nimi pogoń rywalek.

    Rosjanie napisali o Świątek. Polka na drugim miejscu

    W tym sezonie Białorusinka na US Open przyjechała w kryzysie, z którego nie potrafi wyjść. Z kolei Iga Świątek przed wizytą w Nowym Jorku nabrała pewności siebie podczas dwóch poprzedzających US Open “tysięczników”. Rosjanie pokusili się o analizę tego, co może się wydarzyć na Flushing Meadows.

    Pavel Nitkin jako główną faworytkę wskazuje Coco Gauff, która wygrała turniej w Cincinnati. “Moim zdaniem jest ona główną faworytką US Open. Wielkie zwycięstwo w Cincinnati, doświadczenie w turniejach wielkoszlemowych i umiejętność wygrywania nawet wtedy, gdy gra nie układa się idealnie – Gauff ma to wszystko. Wydaje się też, że uporała się z problemem podwójnych błędów serwisowych” – ocenił na łamach “Sports.ru”.

    Za jej plecami znalazło się miejsce dla Igi Świątek. “Świetnie zaprezentowała się w Toronto i Cincinnati – zdobywając tytuł i docierając do półfinału. W Kanadzie jej gra przypominała czasy absolutnej dominacji w rozgrywkach, kiedy to niemal nigdy nie traciła seta. Jednak półfinał w Cincinnati przeciwko Peguli zepsuł to wrażenie. Mimo to, moim zdaniem, jest ona drugą faworytką US Open” – czytamy.

    Sabalenka zdegradowana. Świątek wskoczyła na jej miejsce. Tuż przed US Open

    Trzecie miejsce nie zostało przyznane. Nitkin nie był w stanie wskazać kompanki dla amerykańsko-polskiego duetu. Ciekawe z pewnością jest jednak to, co autor zdecydował się napisać o Arynie Sabalence, która prawdopodobnie po turnieju pożegna się, przynajmniej na jakiś czas, z numerem jeden.

    “To tak, jakby całkowicie straciła swoją aurę. W Toronto i Cincinnati Sabalenka od pierwszych meczów prezentowała się tak niepewnie, mimo tego, że mierzyła się z rywalkami dobrymi, ale nie elitarnymi. Zawsze istnieje szansa, że Sabalence się uda. Jednak w tej chwili wydaje się to bardziej odległe niż kiedykolwiek” – ocenił.

    Warto wspomnieć także o innym polskim wątku – Naomi Osace, która prowadzona jest przez Tomasza Wiktorowskiego. “Choć w tym roku osiągała najlepsze wyniki nie na swoich ulubionych kortach twardych, lecz na nielubianej nawierzchni ziemnej, posiada mistrzowski rodowód, a dzięki współpracy z nowym trenerem w jej grze pojawiają się nowe elementy” – ocenio.

    Cały tekst autor zakończył wspomnieniem o Mai Chwalińskiej. “Ale tak naprawdę niemal każdy może zrobić furorę. Nie zapomnieliście chyba o Mai Chwalińskiej?” – pyta na koniec dziennikarz. Turniej US Open rozpocznie się już w najbliższą niedzielę 30 sierpnia. Drabinkę poznamy w czwartek.
    Tenisistka w niebieskiej czapce i sportowej koszulce wyraża na korcie silne emocje, rozkładając szeroko ręce, wokół widoczni są kibice na trybunach.

    Iga Świątek wśród faworytek US Open 2025Matthew StockmanAFP

    Punktowe bloki w meczu Polska –

  • Oto jak Rosjanie podsumowali Świątek. Tego dawno u niej nie widzieli

    Oto jak Rosjanie podsumowali Świątek. Tego dawno u niej nie widzieli

    The Russians are marveling at Christmas. They haven’t seen it in her place in a long time

    Iga Świątek has recently caught a high form. Polka can count on a very good performance at the U.S. Open. One reporter, however, says the meeting with Jessica Pegula in Cincinnati sowed uncertainty.

    Iga Christmas
    Aaron Doster-Imagn Images / REUTERS

    Even before the start of the competition in Toronto, it was difficult to consider this season as successful in the performance of Christmas. Polka was much less likely than in previous years to reach the decisive phases of the biggest tournaments, which also reflected in her position in the WTA Race ranking, where she was outside the top ten. The situation has changed in North America. Christmas in Toronto finally reached for the title, then confirmed a good disposition in Cincinnati, where she stopped only at the semi-final.

    Zobacz wideo Szymon Walków: Byliśmy uważni, utrzymaliśmy koncentrację
    Świątek jedną z głównych faworytek US Open

    Dobra seria Polki sprawiła, że jej notowania przed ostatnim turniejem wielkoszlemowym w sezonie mocno wzrosły. W rosyjskich mediach zwrócono uwagę, że momentami Świątek ponownie przypominała zawodniczkę z okresu swojej największej dominacji.

    “Bardzo solidnie zaprezentowała się w Toronto i Cincinnati – zdobyła tytuł i dotarła do półfinału. W Kanadzie pod względem poziomu gry wyglądała wręcz jak w czasach całkowitej dominacji w tourze, kiedy praktycznie nie przegrywała setów” – ocenił Paweł Nikitin z redakcji Sports.ru.

    Szczególną uwagę zwrócono jednak na jej ostatni występ przed US Open. “Półfinał w Cincinnati przeciwko Peguli, w którym przydarzyło jej się sporo niepotrzebnych błędów w kluczowych momentach, nieco zepsuł ogólne wrażenie. Mimo wszystko, moim zdaniem, jest drugą największą faworytką US Open – zaraz po Gauff” – dodano.

    Świątek doskonale wie już, jak smakuje zwycięstwo w Nowym Jorku. Polka triumfowała w US Open w 2022 roku. Teraz, po znacznie trudniejszej pierwszej części sezonu, ponownie może przystąpić do tej imprezy z realnymi nadziejami na końcowy sukces.
    Gauff przed Świątek. “Główna faworytka”

    Jeszcze wyżej oceniane są jednak szanse wspomnianej wyżej Coco Gauff. Amerykanka przystąpi do US Open po triumfie w Cincinnati, gdzie w finale pokonała Jessicę Pegulę. Podobnie jak Świątek ma już w dorobku jeden tytuł w Nowym Jorku – zdobyła go w 2023 roku.

    “Moim zdaniem to główna faworytka US Open. Świetne zwycięstwo w Cincinnati, doświadczenie w wygrywaniu turniejów wielkoszlemowych i umiejętność zwyciężania nawet wtedy, gdy jej gra nie układa się najlepiej – Gauff ma wszystkie te atuty” – podkreślił Nikitin.

    Zwrócono również uwagę na element, który w przeszłości potrafił sprawiać Amerykance ogromne problemy – podwójne błędy serwisowe. Pod tym względem w Cincinnati nastąpiła znacząca poprawa.

    – Co więcej, wygląda na to, że rozwiązała problem z podwójnymi błędami serwisowymi. W tegorocznym Cincinnati w sześciu meczach popełniła ich zaledwie o jeden więcej niż w ubiegłym roku w jednym spotkaniu – 17 wobec 16. Krótko mówiąc: Coco jest w bardzo dobrej formie” – podsumowano.

    Zarówno Świątek, jak i Gauff wiedzą już, jak zwyciężać na kortach w Nowym Jorku. Jeśli utrzymają dyspozycję z ostatnich tygodni, obie powinny należeć do najpoważniejszych kandydatek do sięgnięcia po tegoroczne trofeum.

    Dziękujemy za przeczytanie
    Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok