Obecnie Maja Chwalińska przygotowuje się do meczu 1/8 finału turnieju WTA Monterrey. W niedalekiej perspektywie ma ona jednak debiut w głównej drabince ostatniego wielkoszlemowego turnieju sezonu – US Open. Głos w sprawie szans Polki zabrała jedna z ikonicznych tenisistek. Jej zdanie z pewnością nie spodoba się sympatykom tenisa z kraju nad Wisłą.
Maja Chwalińska
Maja ChwalińskaMatthias HangstGetty Images
Od maja br. oczy polskich kibiców tenisa zwrócone są w stronę Mai Chwalińskiej. Polka stała się bowiem rewelacją tegorocznej edycji wielkoszlemowego turnieju im. Rolanda Garrosa. Jako kwalifikantka, dotarła ona aż do wielkiego finału tej rywalizacji.
Później zaliczyła ona natomiast bardzo pechowy występ na kortach brytyjskiego Wimbledonu. Była o krok od awansu do 2. rundy, jednak jej plany pokrzyżował uraz.
Obecnie Chwalińska bierze natomiast udział w turnieju WTA Monterrey. 27 sierpnia o godzinie 3:30 zmierzy się ona z Alycią Parks. Stawką tego meczu będzie awans do ćwierćfinału meksykańskiej imprezy.
Turniej w Monterrey to jednak swoista rozgrzewka przed ostatnim wielkoszlemowym turniejem tego sezonu – US Open. Tegoroczna edycja imprezy będzie dla Mai Chwalińskiej szczególna. Zadebiutuje ona bowiem w głównej drabince amerykańskiego turnieju.
Skreśliła Chwalińską już na starcie. “Raczej tego nie widzę”
W ocenie szans Mai Chwalińskiej na kortach US Open, dziennikarze portalu “Sport.pl” zaczerpnęli opinii eksperta. Skontaktowali się oni z byłą “4” rankingu WTA Johanną Kontą. Brytyjska tenisistka wypowiedziała natomiast słowa, które z pewnością nie przypadną do gustu kibicom tenisa z kraju nad Wisłą.
Myślę, że nie ma powodu, dla którego nie mogłaby wygrać kilku rund. Ale czy zajdzie daleko w tym turnieju? Raczej tego nie widzę
US Open to jednak nie jedyny turniej, który, w kontekście Chwalińskiej, wywołuje niepewność brytyjskiej tenisistki. Jej zdaniem Maja będzie jeszcze przez długi czas oceniana przez pryzmat swoich występów na tegorocznej edycji French Open. Głównym problemem jest, jak sama zawodniczka poradzi sobie z zupełnie nową rzeczywistością.
– […]. Moim zdaniem aż do przyszłorocznego Rolanda Garrosa będziemy się starali ustalić jej poziom gry, będziemy patrzeć, na ile komfortowo czuje się w największych turniejach, w których pierwszy raz w karierze od teraz może grać regularnie […] – zawyrokowała Konta.
Po French Open Chwalińska zaliczyła serię niezbyt udanych występów w turniejach WTA Toronto oraz WTA Cincinnati oraz oczywiście przytoczonym wcześniej Wimbledonie. Prawdziwym sprawdzianem dla Polki może okazać się więc walka o tytuł US Open.
Ben Shelton – Jaime Faria. Skrót meczu.

Leave a Reply