Category: Uncategorized

  • Oto jak Rosjanie podsumowali Świątek. Tego dawno u niej nie widzieli

    Oto jak Rosjanie podsumowali Świątek. Tego dawno u niej nie widzieli

    The Russians are marveling at Christmas. They haven’t seen it in her place in a long time

    Iga Świątek has recently caught a high form. Polka can count on a very good performance at the U.S. Open. One reporter, however, says the meeting with Jessica Pegula in Cincinnati sowed uncertainty.

    Iga Christmas
    Aaron Doster-Imagn Images / REUTERS

    Even before the start of the competition in Toronto, it was difficult to consider this season as successful in the performance of Christmas. Polka was much less likely than in previous years to reach the decisive phases of the biggest tournaments, which also reflected in her position in the WTA Race ranking, where she was outside the top ten. The situation has changed in North America. Christmas in Toronto finally reached for the title, then confirmed a good disposition in Cincinnati, where she stopped only at the semi-final.

    Zobacz wideo Szymon Walków: Byliśmy uważni, utrzymaliśmy koncentrację
    Świątek jedną z głównych faworytek US Open

    Dobra seria Polki sprawiła, że jej notowania przed ostatnim turniejem wielkoszlemowym w sezonie mocno wzrosły. W rosyjskich mediach zwrócono uwagę, że momentami Świątek ponownie przypominała zawodniczkę z okresu swojej największej dominacji.

    “Bardzo solidnie zaprezentowała się w Toronto i Cincinnati – zdobyła tytuł i dotarła do półfinału. W Kanadzie pod względem poziomu gry wyglądała wręcz jak w czasach całkowitej dominacji w tourze, kiedy praktycznie nie przegrywała setów” – ocenił Paweł Nikitin z redakcji Sports.ru.

    Szczególną uwagę zwrócono jednak na jej ostatni występ przed US Open. “Półfinał w Cincinnati przeciwko Peguli, w którym przydarzyło jej się sporo niepotrzebnych błędów w kluczowych momentach, nieco zepsuł ogólne wrażenie. Mimo wszystko, moim zdaniem, jest drugą największą faworytką US Open – zaraz po Gauff” – dodano.

    Świątek doskonale wie już, jak smakuje zwycięstwo w Nowym Jorku. Polka triumfowała w US Open w 2022 roku. Teraz, po znacznie trudniejszej pierwszej części sezonu, ponownie może przystąpić do tej imprezy z realnymi nadziejami na końcowy sukces.
    Gauff przed Świątek. “Główna faworytka”

    Jeszcze wyżej oceniane są jednak szanse wspomnianej wyżej Coco Gauff. Amerykanka przystąpi do US Open po triumfie w Cincinnati, gdzie w finale pokonała Jessicę Pegulę. Podobnie jak Świątek ma już w dorobku jeden tytuł w Nowym Jorku – zdobyła go w 2023 roku.

    “Moim zdaniem to główna faworytka US Open. Świetne zwycięstwo w Cincinnati, doświadczenie w wygrywaniu turniejów wielkoszlemowych i umiejętność zwyciężania nawet wtedy, gdy jej gra nie układa się najlepiej – Gauff ma wszystkie te atuty” – podkreślił Nikitin.

    Zwrócono również uwagę na element, który w przeszłości potrafił sprawiać Amerykance ogromne problemy – podwójne błędy serwisowe. Pod tym względem w Cincinnati nastąpiła znacząca poprawa.

    – Co więcej, wygląda na to, że rozwiązała problem z podwójnymi błędami serwisowymi. W tegorocznym Cincinnati w sześciu meczach popełniła ich zaledwie o jeden więcej niż w ubiegłym roku w jednym spotkaniu – 17 wobec 16. Krótko mówiąc: Coco jest w bardzo dobrej formie” – podsumowano.

    Zarówno Świątek, jak i Gauff wiedzą już, jak zwyciężać na kortach w Nowym Jorku. Jeśli utrzymają dyspozycję z ostatnich tygodni, obie powinny należeć do najpoważniejszych kandydatek do sięgnięcia po tegoroczne trofeum.

    Dziękujemy za przeczytanie
    Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok

  • Sabalenka i Djoković odpadają z US Open! Pogrom w super tie-breaku

    Sabalenka i Djoković odpadają z US Open! Pogrom w super tie-breaku

    W dniach 25-26 sierpnia kibice tenisowi mogą śledzić niezwykle atrakcyjny turniej mikstów, zorganizowany na kilka dni przed rozpoczęciem głównych zmagań w US Open. Obsada? Gwiazdorska. W gronie 16 drużyn znalazły się takie duety jak Carlos Alcaraz i Serena Williams, Elina Switolina i Gael Monfils czy Aryna Sabalenka i Novak Djokovic.

    Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! “Bardzo jej ufa”

    Z turnieju na dwa dni przed rozpoczęciem pokazowych zmagań wycofała się Iga Świątek. Polka miała zagrać u boku Caspera Ruuda, a w pierwszej rundzie norwesko-polska para miała zmierzyć się z Jessicą Pegulą i Taylorem Fritzem. W miejscu Świątek pojawiła się Diana Sznajder. W meczu 1/8 finału rozstawiony z “jedynką” duet Sabalenka/Djoković zmierzyli się z kwalifikantami – Kateriną Siniakovą i Henrym Pattenem.
    Novak Djokovic zagrał w parze z Aryną Sabalenką

    Mecz między liderką rankingu WTA i piątym tenisistą zestawienia ATP a czołowymi deblistami świata był niezwykle emocjonujący. Czwarty gem przyniósł jedyne przełamanie, ale Serb i Białorusinka potrzebowali do tego trzech break pointów. Chwilę później utrzymali swój serwis do zera i wygrali partię wynikiem 4:1.

    Zobacz też: “Świat tego nie widział”. Niezwykła sytuacja u trenera reprezentacji Polski

    W połowie drugiej partii wydawało się, że faworyci dopną swego. Po raz drugi został przełamany serwis rywali, jednak Aryna Sabalenka nie była w stanie powstrzymać czesko-brytyjskiego duetu przed błyskawiczną odpowiedzią. Swój serwis zepsuł również Djokovic, widownia obejrzała więc super tie break.
    Emocjonująca końcówka meczu gwiazd

    Od asa rozpoczął go Patten – wicelider rankingu deblistów. Djokovic natomiast popełnił podwójny błąd serwisowy. Czesko-brytyjska para wyszła na prowadzenie 4:1. Chwilę później Sabalenka poszła w ślady partnera, a współpraca Siniakovej i Pattena wyglądała wręcz idealnie. Debliści mieli aż siedem piłek meczowych. Czeszka zakończyła mecz asem serwisowym.
    Aryna Sabalenka/Novak Djokovic – Katerina Siniakova/Henry Patten 4:1, 2:4, 2-10

    Katerina Siniakova i Henry Patten w drugiej rundzie zmierzą się z Eliną Switoliną i Gaelem Monfilsem. Ukraińsko-francuskie małżeństwo znakomicie współpracuje również na korcie, czego dowodem było zwycięstwo nad Alexandrą Ealą i Felixem Augerem-Aliassimem.

  • Sabalenka zdegradowana. Świątek wskoczyła na jej miejsce. Tuż przed US Open

    Sabalenka zdegradowana. Świątek wskoczyła na jej miejsce. Tuż przed US Open

    Wielkimi krokami zbliża się ostatni turniej wielkoszlemowy w tym roku. Wśród polskich kibiców mogą panować optymistyczne nastroje, bo Iga Świątek w ostatnim czasie prezentuje wysoką formę. Tego samego nie można powiedzieć o Arynie Sabalence. Eksperci dostrzegają słabszą postawę Białorusinki i zdegradowali ją z miejsca faworytki do triumfu w US Open, a w zamian większe szanse dają m.in. Polce.
    Aryna Sabalenka w sportowym stroju podczas meczu tenisowego, z wyrazem frustracji na twarzy i piłką tenisową w tle.

    Aryna SabalenkaRobert PrangeGetty Images

    Najbliższe tygodnie w tenisowym świecie będą zdominowane przez to, co dziać będzie się na kortach w Nowym Jorku. 31 sierpnia rozpocznie się US Open, gdzie zobaczymy przede wszystkim Igę Świątek. Reprezentantka Polski w dwóch ostatnich turniejach zaprezentowała wysoką formę. Podczas zawodów w Toronto okazała się najlepszą zawodniczką i wygrała rywalizację, a niedługo potem doszła do półfinału turnieju w Cincinnati.

    Pozwala to na optymistyczne prognozy przed zbliżającym się US Open. Świątek i tak byłaby jedną z faworytek do sukcesu, ale dzięki dobrej postawie w Toronto i Cincinnati jej akcje wzrosły. Po przeciwnej stronie jest Aryna Sabalenka. Białorusinka notuje zdecydowanie słabsze wyniki w drugiej części sezonu i ewidentnie trafiła na gorszy moment sezonu. Tym samym coraz większe grono ekspertów nie wróży jej sukcesu na kortach w Nowym Jorku.

    Sabalenka z problemami na US Open? Eksperci nie mają wątpliwości

    Takie opinie można było usłyszeć również podczas konferencji ESPN przed zbliżającym się turniejem. O szansach danych zawodniczek wypowiadali się Mary Joe Fernandez (niegdyś czwarta “rakieta świata”) oraz Patrick McEnroe (triumfator deblowego French Open z 1989 roku). Oboje zauważyli gorszą dyspozycję Sabalenki i twierdzą, że choć wciąż będzie kandydatką do zwycięstwa, nie jest numerem jeden do tytułu. “W przypadku kobiet, Sabalenka walczy o trzecie mistrzostwo. Nie dotarła do finału od czasu wygrania Indian Wells i Miami. Miewała problemy z wykorzystywaniem najważniejszych punktów i w kilku turniejach zdarzało jej się roztrwonić wysokie prowadzenie. To pokazuje, że jest zawodniczką, którą można pokonać” – uważa.

    Ekspertka ESPN uważa, że ważną rolę na US Open może odegrać Coco Gauff. “Uważam, że Coco Gauff zagrała w Cincinnati wyjątkowy tenis. W Kanadzie również zaprezentowała się bardzo dobrze. Moim zdaniem to właśnie ona obecnie gra najlepszy tenis” – dodała. Według McEnroe’a to Świątek może być główną faworytką do triumfu.

    “Postawiłbym na Igę Świątek. Uważam, że jest faworytką. Podoba mi się sposób, w jaki obecnie gra. Gra z nieco większym marginesem bezpieczeństwa, nie jest już aż tak ofensywna i moim zdaniem to bardzo dobrze jej służy. Właśnie dlatego stawiam na nią” – stwierdził Amerykanin, choć podkreślił, że dla ogółu to wciąż Sabalenka może odgrywać pierwsze skrzypce. Jednocześnie zgodził się z Fernandez, że w dobrej formie jest Gauff.
    Kobieta w sportowym stroju w intensywnych kolorach różu i pomarańczu z rozpiętym kołnierzem, z wyraźnym grymasem niezadowolenia na twarzy oraz włosami związanymi w kucyk, stoi na tle ciemnego, rozmytego tła.

    Aryna SabalenkaAsanka Brendon RatnayakeEast News
    Uśmiechnięta tenisistka w jasnoniebieskiej koszulce i czapce z daszkiem trzyma kilka piłek tenisowych na tle zatłoczonego kortu.

    Iga ŚwiątekRobert PrangeGetty Images

    ME Siatkarek 2026. Czarnogóra – Francja. Skrót meczu.

  • Ukrainka wróciła po kontuzji. 39 minut na korcie, już czeka na Sabalenkę

    Ukrainka wróciła po kontuzji. 39 minut na korcie, już czeka na Sabalenkę

    Ukrainka wróciła po kontuzji. 39 minut na korcie, już czeka na Sabalenkę

    25 sierpnia 2026 roku oficjalnie rozpoczęła się tegoroczna edycja amerykańskiego US Open. Turniej mikstów otworzył mecz pary Elina Switolina – Gael Monfils vs Alexandra Eala – Felix Auger-Aliassime. Lepsze po ledwie 39 minutach okazało się małżeństwo złożone z Ukrainki i Francuza. W ćwierćfinale mogą oni zagrać z Aryną Sabalenką i Novakiem Djokoviciem.
    Elina Switolina i Iga Świątek

    Elina Switolina i Iga ŚwiątekMatthew StockmanGetty Images

    Iga Świątek z turnieju par mieszanych w US Open 2026 się wycofała. Polka zrobiła to, bazując na swoim zmęczeniu, które po rozegraniu prawie dwóch pełnych “tysięczników” miało prawo być naprawdę wysokie. W związku z tym Casper Ruud zmienił partnerkę, a tą została Diana Sznajder.

    Wystarczyły 82 minuty w Nowym Jorku. Nr “15” wypada ze ścieżki Polki

    Niemniej turniej miksta i tak ma wiele gwiazd. Wystarczy napisać, że to właśnie w tym formacie pierwszy raz od kwietnia zobaczymy na korcie Carlosa Alcaraza. Hiszpan zagra w duecie z Sereną Williams. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, ile ten duet zdobył łącznie turniejów rangi Wielkiego Szlema.

    Switolina już czeka na Sabalenkę. Przekonująca victoria na start US Open

    W 1/8 finału do gry wróciła także Elina Switolina, która wycofała się z udziału w WTA 1000 w Cincinnati po pokonaniu Valentowej. Mecz wcześniej Ukrainka rozegrała bardzo wymagające spotkanie o finał w Kanadzie z Igą Świątek. Polka wówczas okazała się lepsza po trzech setach.

    Ukrainka wyleczyła swoją mało groźną kontuzję i na kort wróciła właśnie podczas turnieju par mieszanych w US Open. Był to dla niej o tyle wyjątkowy dzień, że u jej boku zagrał mąż – Gael Monfils. Duet ukraińsko-francuski jest uznawany za jeden z najbardziej sympatycznych w tenisie. Na korcie taryfy ulgowej jednak nie było.

    Rozstawiona z “1” jednak nie zagra w US Open. Nie tak miało to wyglądać

    Ich rywalami w 1/8 finału była para Alexandra Eala – Felix Auger-Aliassime. Trudno było wskazać faworytów do gry w ćwierćfinale, bo żadna z tych par w deblu się nie specjalizuje. Kort pokazał jednak, że zdecydowanie lepiej dysponowane jest ukraińsko-francuskie małżeństwo.

    W pierwszym secie Switolina i Monfils dwukrotnie przełamali swoich rywali, co pozwoliło im wygrać 4:1. W drugiej partii oglądaliśmy tylko jedno przełamanie, ale dzięki kolejności serwowania znów zakończył się on wynikiem 4:1 dla Eliny i Gaela. Tym samym to właśnie oni po 39 minutach na korcie zagrają w ćwierćfinale. W tym rywalami będzie wygrana para z meczu Sabalenka – Djoković vs Siniakova – Patten.
    Kobieta ubrana w sportową białą koszulkę, o spiętych włosach, z wyrazem napięcia lub emocji na twarzy, stoi na tle rozmytego czarnego tła z jasnymi napisami.

    Elina SwitolinaPAUL CROCKAFP

    ME Siatkarek 2026. Azerbejdżan – Rumunia. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

  • Rozstawiona z “1” jednak nie zagra w US Open. Nie tak miało to wyglądać

    Rozstawiona z “1” jednak nie zagra w US Open. Nie tak miało to wyglądać

    Tenisowe emocje związane z ostatnim w tym roku Wielkim Szlemem rozpalają już kibiców. W Nowym Jorku nie ma typowego “tygodnia wprowadzającego”, czyli wyłącznie gier w kwalifikacjach. Są imprezy towarzyszące, w tym turniej debla, z udziałem największych gwiazd. W tym i Aryny Sabalenki, która do singlowych zmagań przystąpi jeszcze jako światowa “1”. Rok temu w drugiej rundzie zawodniczka z Mińska pokonała Polinę Kudiermietową, która teraz została najwyżej rozstawiona w eliminacjach. I już wiadomo, że do rewanżu tych dwóch tenisistek na Flushing Meadows nie dojdzie.

    Polina Kudiermietowa, choć była najwyżej rozstawiona z kwalifikacjach, nie zagra w US OpenWILLIAM WESTAFP

    US Open to czwarty i ostatni w tym roku turniej zaliczany do rangi Wielkich Szlemów. Zarazem ten o najwyższym budżecie, który teraz urósł jeszcze do rekordowych rozmiarów. A triumfatorzy singla dostaną po 5,5 miliona dolarów – w kobiecym tenisie będzie to rekord, przebita zostanie wypłata dla Jeleny Rybakiny z zeszłorocznego WTA Finals w Rijadzie. Wtedy Kazaszka otrzymała od szejków czek na 5,235 mln dolarów brutto.

    Zarazem turniej w Nowym Jorku będzie u pań bojem po pozycję liderki rankingu – i to wcale nie Aryna Sabalenka będzie faworytką do tej “jedynki” po zakończeniu zmagań. Ona broni tu 2000 punktów, na starcie będzie miała stratę ponad 1300 oczek do Rybakiny. A w podobnej sytuacji jak Sabalenka są przecież Coco Gauff i Jessica Pegula.

    Kazaszce do fotela liderki wystarczy sam awans do półfinału, nie musi wtedy patrzeć na inne wyniki. Przy czym niewiadomą pozostaje stan jej zdrowia – po kreczu w Cincinnati w potyczce z Igą Świątek.

    Drugą sprawą jest drabinka – w Nowym Jorku nie ma ceremonii losowania, zostanie opublikowana w czwartek. Wiadomo już jednak, co jest sporą niespodzianką, że zabraknie w niej zawodniczki, która w kwalifikacjach była rozstawiona z “1”. A rok temu stanęła na drodze Igi Świątek podczas Wimbledonu, a później Aryny Sabalenki podczas US Open. Obie zaś wygrały te turnieje.

    US Open. Spore zaskoczenie w pierwszej rundzie kwalifikacji. Najwyżej rozstawiona odpadła

    Mowa o Polinie Kudiermietowej, która dziewięć miesięcy temu zamieniła Rosję na Uzbekistan i teraz reprezentuje jego barwy. A po raz pierwszy głośno zrobiło się o niej w styczniu zeszłego roku, gdy – zaczynając od kwalifikacji – dotarła do finału zaczynającego sezon WTA 500 w Brisbane. I tam trafiła na Sabalenkę, wygrała nawet pierwszego seta 6:4. W dwóch pozostałych lepsza była ówczesna – i obecna – liderka rankingu, niemniej po młodszej z sióstr Kudiermietowych spodziewano się sporego skoku.

    Ten jednak nie nastąpił, była w stanie awansować co najwyżej na 54. miejsce. A teraz jest na pograniczu pierwszej i drugiej setki, co nie daje gwarancji wejścia do głównych drabinek Wielkich Szlemów. Przekonała się o tym w Paryżu (rozstawiona z “16”, przegrała finał kwalifikacji), podobnie jak w Londynie (rozstawiona z “11”, awansowała, w 1/64 finału uległa Ludmile Samsonowej).
    Linda Fruhvirtova

    Linda FruhvirtovaAFP

    W Nowym Jorku była tą najwyżej rozstawioną, ale ostatnie występy nie dawały przesadnego optymizmu na sukces. Zaczęła grę na “hardzie” nieźle, pzeszła kwalifikacje w Waszyngtonie, pokonała później w pierwszej rundzie Cristinę Bucsę. A następnie były już porażki: z Eliną Switoliną (Waszyngton), Aliną Korniejewą (Toronto) i Xiyu Wang (w finale kwalifikacji w Cincinnati).

    Rywalką Poliny była 21-letnia Linda Fruhvirtova – niegdyś wielki talent w czeskim tenisie, większy nawet od Noskovej czy Bejlek. Jako 17-latka miała już na koncie tytuł w głównym cyklu WTA i awans do TOP 50 rankingu. A później się pogubiła. Także i ostatnie występy na twardych kortach, cztery przegrane mecze z rzędu, nie wskazywały na możliwy przełom. W Pradze uległa Xinyu Gao i Barborze Krejcikovej, w Memphis Anastazji Zacharowej, w Warszawie – Katarzynie Kawie.

    Tymczasem samo spotkanie potrwało zaledwie 67 minut – i zakończyło się porażką faworytki. Kudiermietowa miała ogromne problem z własnym serwisem, który przecież zazwyczaj był jej atutem. W samym drugim secie popełniła siedem podwójnych błędów, Czeszka – jeden. A w meczu – aż 12.

    Fruhvirtova odskoczyła na 4:0, całą partię wygrała 6:1. Jej łupem padały te najważniejsze punkty, bo przecież trzy ostatnie gemy kończyły się grą na przewagi.

    W drugim secie reprezentantka Uzbekistanu była na dobrej drodze do odrobienia strat, wygrywała 3:0. I… przegrała sześć kolejnych gemów. Odpadła, nie wystąpi w dalszych zmaganiach. A przecież rok temu grała w głównej fazie z Sabalenką.

    Fruhvirtova zagra o finał kwalifikacji z nieobliczalną Carson Branstine. A jeśli wygra, trafi na lepszą z pary: Robin Montgomery – Jeline Vandromme. Pierwsza jest mistrzyni juniorskiego US Open z 2021 roku, druga – z 2025 roku.
    Polina Kudiermietowa

    Polina KudiermietowaWILLIAM WESTAFP
    Linda Fruhvirtova, mająca doświadczenie z największych turniejów, była faworytką starcia z Lindą Klimovicovą

    Linda FruhvirtovaWILLIAM WESTAFP

    ME Siatkarek 2026. Turcja – Węgry. Skrót meczu.

  • 136 dni oczekiwania Chwalińskiej. Z Meksyku już nadeszło potwierdzenie

    136 dni oczekiwania Chwalińskiej. Z Meksyku już nadeszło potwierdzenie

    Alycia Parks będzie pierwszą rywalką Mai Chwalińskiej w WTA 500 w Monterrey, a stawką tego spotkania będzie dla Polki aż 108 punktów do rankingu. Wcześniej jednak 24-latka z Bielska-Białej zagra o ćwierćfinał w grze podwójnej. Organizatorzy turnieju Abierto GNP Seguros podali już, kiedy Polka po raz pierwszy pojawi się na korcie obiektu Club Sonoma.

    Maja ChwalińskaZUMA Press Wire/ShutterstockEast News

    Po cudownym Roland Garros, który zmienił nie tylko tenisowe życie Mai Chwalińskiej, nastały dla reprezentantki Polski trudniejsze chwile. Nie za sprawą słabszej gry, ale urazu, którego doznała przy piłce meczowej w starciu z Mananchayą Sawangkaew w pierwszej rundzie Wimbledonu. Kontuzja stawu skokowego sprawiła, że podopieczna trenera Jaroslava Machovsky’ego wycofała się m.in. z zawodów w Jassach czy Hamburgu, a tam – na mączce – spokojnie mogła wskoczyć do TOP 20 rankingu WTA.

    W Toronto Maja przegrała pierwsze spotkanie, w Cincinnati zdołała jednak ograć Cristinę Bucsę. I to był mały przełom, debiutanckie zwycięstwo na poziomie WTA 1000. Później lepsza okazała się Diana Sznajder, w ich rewanżu za półfinał w Paryżu, niemniej Polka i tak miała dużą szansę na doprowadzenie do trzeciego seta. Przeszkodził deszcze, Rosjanka opanowała nerwy po niemal godzinnej przerwie. I wygrała w tie-breaku.

    Z Ohio Chwalińska przeniosła się do Monterrey – tu odbywa się ostatni turniej rangi 500 przed startem US Open. Taki, który zazwyczaj omija elita, szykująca się już do startu w Nowym Jorku. A to szansa dla tenisistek z trzeciej, czwartej czy piątej dziesiątki na solidną punktację – dla triumfatorki jest aż 500 oczek, dla finalistki – 325. A dla ćwierćfinalistki – 108.

    Aby dostać się do najlepszej “ósemki” wystarczy Mai jedno zwycięstwo – tej nocy okazało się, że zagra z Alycią Parks. Amerykanka imponuje potężnym serwisem, potrafi też agresywnie grać forhendem. Ale też jest bardzo chaotyczna i nierówna. To jednak ona wyrównała niegdyś rekord Venus Williams pod względem szybkości serwisu – w US Open zmierzono jej 129 mil na godzinę, czyli ponad 207 km/godz.

    WTA Monterrey. Maja Chwalińska już na korcie, jest dokładna data. U boki Sinji Kraus

    Swój mecz z Parks Chwalińska rozegra w środę, a jeśli w Meksyku dotrze do finału, będzie musiała grać w Monterrey każdego dnia, aż do soboty włącznie. W niedzielę ruszy bowiem US Open, choć można się spodziewać, że w takiej sytuacji organizatorzy daliby jej spotkanie we wtorek. W Monterrey Polka jest rozstawiona z “3”, stąd też wolny los w 1/16 finału.

    Tej nocy Maja zagra jednak w deblu – na takie spotkanie w oficjalnych rozgrywkach czeka już… ponad cztery miesiące. Dokładniej zaś – 136 dni. Ostatni raz w grze podwójnej wystąpiła bowiem w Gliwicach – w spotkaniu Polska – Ukraina w ramach Billie Jean King Cup. Wspólnie z Martyną Kubką przegrały wtedy z siostrami Nadią i Ludmyłą Kiczenok 5:7, 7:6 (4), 3:6.
    Uśmiechnięta kobieta w sportowej koszulce z logo Lacoste i OSHEE, na tle zielonego tła.

    Maja ChwalińskaKirill KUDRYAVTSEV / AFP AFP

    Później Chwalińska chciała, wspólnie z Sinją Kraus, zagrać w Wimbledonie, ale kontuzja z singla to uniemożliwiła. Nie udało się też w Toronto, wspólnie z Magdą Linette – były drugimi oczekującymi do wejścia. Razem z Poznanianką połączy jednak siły podczas US Open, już w przyszłym tygodniu.

    A wcześniej Maja uznała, że warto mieć dodatkowe przetarcie z Monterrey. Rywalkami Polki i Austriaczki będą: Belgijka Magali Kempen i Rosjanka Aleksandra Panowa. A to finalistki deblowych zmagań w Cincinnati.

    Mecz odbędzie się w nocy z wtorku na środę polskiego czasu – jako drugi na obiekcie Cancha 4, po zakończeniu singlowego starcia Shuai Zhang z Marią Timofiejewą. Polka powinna więc rozpocząć swoje spotkanie ok. godz. 1.00 – 1.30.

    A dobę później czeka ją już mecz z Parks, dokładny termin poznamy za kilkanaście godzin.
    Uśmiechnięta tenisistka w żółtej koszulce z logotypami sponsorów trzyma rękę na czole, wyrażając radość lub ulgę po zakończeniu meczu.

    Maja ChwalińskaZabulon Laurent/ABACAEast News
    Sinja Kraus

    Sinja KrausAFP

    ME Siatkarek 2026. Polska – Łotwa. Skrót meczu.

  • Zwrot akcji w meczu Polki na US Open. Awans niżej notowanej

    Zwrot akcji w meczu Polki na US Open. Awans niżej notowanej

    Na pierwszym etapie eliminacji do US Open Katarzyna Kawa zmierzyła się z Gruzinką Ekaterine Gorgodze. Pierwszy set ułożył się całkowicie po myśli Polki. W drugim natomiast doszło do tie-breaka, w którym rywalka pokonała ją aż 7:2. W trzeciej odsłonie Gorgodze nie pozostawiła złudzeń. W ostatnim gemie obronła aż pięć breakpointów Kawy, a później sama wykorzystała drugą piłkę meczo

    Katarzyna KawaMARCIN CHOLEWINSKI/ NEWSPIX.PLNewspix.pl

    Niestety, udział Katarzyny Kawy w eliminacjach do tegorocznego US Open zakończył się bardzo wcześnie, bo już na pierwszym etapie.

    Rywalką polskiej tenisistki była Ekaterine Gorgodze. Katarzyna Kawa jako wyżej notowana w rankingu WTA była postrzegana jako nieznaczna faworytka do zwycięstwa.

    Polkę i Gruzinkę w rankingu WTA dzielą 32 miejsca. Kawa jest 129., a Gorgodze 161.

    W pierwszym secie wszystko potoczyło się zgodnie z planem Polki. Przełamanie nadeszło już w drugim gemie, a później przewaga została przez nią “dowieziona” aż do końca odsłony, która zakończyła się wynikiem 6:3.

    Drugi set był już o wiele bardziej szalony i zacięty. Doszło w nim aż do sześciu przełamań – po 3 z każdej strony. Gorgodze serwowała przy stanie 5:3, ale wtedy Katarzyna Kawa potrafiła jeszcze doprowadzić do wyrównania.

    O losach odsłony zadecydował więc tie-break. W nim zdecydowanie lepsza okazała się Gruzinka. Wygrła aż 7:2, przegrywając zaledwie jeden swój serwis.

    Polka już po walce o ćwierćfinał WTA 500 Monterrey. Mistrzyni Australian Open 2026 pokonana

    Kawa zmarnowała pięć breakpointów. Chwilę później przegrała mecz

    Doszło więc do partii decydującej, w której trudy meczu znów lepiej zniosła Ekaterina Gorgodze. Przełamanie na korzyść Gruzinki nadeszło już w pierwszym gemie.

    W czwartym gemie Gorgodze straciła przewagę przełamania, ale później Katarzyna Kawa nie potrafiła pójść za ciosem i przegrała swoje dwa kolejne gemy serwisowe.

    Mogło dojść do jeszcze jednego, szalonego zwrotu akcji. W ósmym gemie Katarzyna Kawa miała bowiem aż pięć breakpointów. Niestety, ani jednego z nich nie wykorzystała. Później natmiast nadeszły piłki meczowe dla Ekaterine Gorgodze.

    Gruzinka wykorzystała drugiego meczbola i ostatecznie to ona awansowała do drugiego etapie eliminacji do US Open. Polka natomiast straciła szansę na udział w wielkoszlemowym turnieju.

    W grze o US Open jest jeszcze Linda Klimovicowa, któa wygrała swój pierwszy pojedynek w eliminacjach. Mecz na tym etapie ma do rozegrania jeszcze Martyna Kubka.

    Taylor Fritz – Zizou Bergs. Skrót meczu.

  • 3,7 mln zł do podziału. Świątek jednak rezygnuje. Jednoznaczny pokaz Polki

    3,7 mln zł do podziału. Świątek jednak rezygnuje. Jednoznaczny pokaz Polki

    Iga Świątek miała na walczyć o dodatkowy milion dolarów (po przeliczeniu około 3,7 mln zł) do podziału Casperem Ruudem. Miała, bo jak sama poinformowała, postanowiła wycofać się z rywalizacji w mikście na tegorocznym US Open. Jej decyzji przyjrzał się na łamach “Przeglądu Sportowego Onetu” Adam Romer – znany ekspert i redaktor naczelny magazynu “Tenisklub”. Jego zdaniem jest to jednoznaczny pokaz Polki, który przed startem wielkoszlemowych zmagań udowadnia nam jedną rzecz.
    Iga Świątek i trener Francisco Roig w sportowych strojach na korcie tenisowym; jedna osoba trzyma piłki.

    Na zdjęciu Iga Świątek oraz trener Francisco RoigFOTO OLIMPIK / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP AFP

    30 sierpnia to data zaznaczona zapewne na czerwono w kalendarzach wielu fanów tenisa. Tego dnia wystartują zmagania w głównej drabince singla na ostatnim wielkoszlemowym turnieju w tym sezonie – US Open. Weźmie w nich rzecz jasna także rozpędzona Iga Świątek – nowojorska mistrzyni z 2022 roku, która w tej edycji słynnej imprezy będzie chciała potwierdzić wysoką formę.

    W ostatnim czasie nasza była liderka rankingu WTA wygrała turniej w Toronto, a następnie dotarła do półfinału “tysięcznika” w Cincinnati, gdzie poległa w starciu z Jessicą Pegulą. Dobę później – w niedzielę późnym wieczorem – 25-latka poinformowała o ważnej decyzji. Jak potwierdziła, postanowiła ograniczyć swój występ na US Open do rywalizacji w grze pojedynczej, choć wcześniej awizowano także jej start w mikście o boku Caspera Ruuda.

    – “Po kilku wymagających fizycznie tygodniach na korcie i po rozmowie z moim teamem, podjęłam decyzję, że najlepiej będzie, jeśli odpuszczę w tym roku występ w mikście na US Open. Teraz potrzebuję kilku dni na odpoczynek, naładowanie baterii i pełne skupienie w celu przygotowania się do singlowej rywalizacji. Jak zawsze, nie mogłam się doczekać gry u boku Caspera Ruuda – więc Casper, do następnego razu – przekazała Iga Świątek, argumentując swój ruch.

    Iga Świątek na US Open tylko w mikście. Ekspert komentuje

    Decyzję naszej najlepszej tenisistki przeanalizował redaktor naczelny magazynu “Tenisklub” – Adam Romer, który podzielił się swoimi wnioskami w rozmowie z “Przeglądem Sportowym Onetem”.

    – Jeżeli porównamy sytuację do zeszłego roku, gdzie Iga grała finał w Cincinnati w poniedziałek i na łeb na szyję musiała lecieć do Nowego Jorku, żeby we wtorek od razu zagrać miksta, nie dziwię się, że uznała, że jakby mikst nie jest dla niej priorytetem. W tym roku nie grała w finale w Cincinnati, ale za to ma za sobą więcej spotkań w Toronto – powiedział.

    Zaznaczył także, że takie postawienie sprawy przez Igę Świątek pokazuje nam jedno.

    To była taka decyzja pokazująca, jakie są priorytety. Te są oczywiście w singlu, a nie w mikście

    Adam Romer dopatrzył się przy tym kluczowej zmiany widocznej w ostatnim czasie w występach Igi Świątek, która może napawać optymizmem przed zbliżającym się US Open, ale też całą końcówką sezonu.

    – Czuje się ewidentnie pewniej. Już kiedyś powiedziała, że jeśli ktoś ma pewność siebie na korcie, to od razu wiąże się to z lepszą formą i wynikami. Po Wimbledonie przepracowała czas rozsądnie – ocenił progres w wykonaniu Raszynianki znany ekspert.
    Tenisistka w jasnoniebieskim stroju i czapce z daszkiem, trzymająca rakietę i zaciskająca pięść w geście triumfu na korcie tenisowym.

    Iga ŚwiątekPhoto by EYEPIX / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP
    Tenisistka w czapce i sportowej koszulce przygotowuje się do wykonania dynamicznego zamachu rakietą na niebieskim korcie tenisowym, koncentrując się na nadchodzącym uderzeniu.

    Iga ŚwiątekAL BELLO / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP/AFPAFP

    Hubert Hurkacz – Sebastian Baez. Skrót meczu.

  • Mistrzyni Wimbledonu stanie przed sądem. Popełniła życiowy błąd. Zero litości

    Mistrzyni Wimbledonu stanie przed sądem. Popełniła życiowy błąd. Zero litości

    Marketa Vondrousova znalazła się na marginesie wielkiego tenisa. W czerwcu tego roku została zawieszona na cztery lata za nie wpuszczenie do mieszkania kontrolera, który zamierzał pobrać próbki do testu antydopingowego. Czeska tenisistka nie przyznała się do świadomego złamania przepisów. Teraz zdecydowała się na ostateczną batalię o oczyszczenie z zarzutów, kierując sprawę przed oblicze Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS).

    Marketa VondrousovaClive BrunskillAFP

    Do incydentu doszło na początku grudnia ubiegłego roku. Marketa Vondrousova nie wpuściła wówczas do praskiego mieszkania kontrolera, który przyszedł pobrać od niej materiał biologiczny. Miał on posłużyć do wykonania testu antydopingowego.

    Czeszka tłumaczyła później gorliwie, że kontroler nie przestrzegał procedur. Miał nie okazać legitymacji służbowej ani stosownego upoważnienia. W dodatku pojawił się rzekomo poza wyznaczonymi godzinami pracy.

    Marketa Vondrousova walczy o powrót na kort. Chce cofnięcia decyzji o czteroletniej dyskwalifikacji

    – Zareagowałam jako osoba, która się boi. W tamtej chwili chodziło o poczucie bezpieczeństwa, a nie o unikanie czegoś – zapewniała Vondrousova przed Międzynarodową Agencją ds. Integralności Tenisa (ITIA).

    Jej argumenty nie przyczyniły się do złagodzenia sankcji. Czeska zawodniczka została ukarana czteroletnim zawieszeniem. Tyle samo grozi za pozytywny wynik testu antydopingowego.

    Dwa miesiące po niekorzystnym dla siebie werdykcie 27-latka złożyła właśnie odwołanie do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie (CAS). Informuje o tym AFP.

    Do sądowej rozprawy powinno dojść wczesną jesienią. Jeśli tenisistka nie złoży wniosku o jawne przesłuchanie, postępowanie odbędzie się za zamkniętymi drzwiami. Wydane orzeczenie będzie ostateczne.

    Apelację rozpatrywać będą trzej sędziowie. Jednego wyznaczy zawodniczka, drugiego ITIA. Trzeci rozjemca jest bezstronny.

    W przypadku niekorzystnego rozstrzygnięcia Vondrousova będzie mogła wrócić na kort dopiero 21 czerwca 2030 roku.
    Zawodniczka tenisowa pochylona do przodu, trzymająca się za głowę oraz rakietę, z wyrazem silnych emocji, na tle kortu podczas meczu tenisowego.

    Marketa VondrousovaSarah StierAFP
    Tenisistka w sportowym stroju z rakietą w ręku, skupiona i wyraźnie zamyślona podczas meczu na korcie, z tatuażami widocznymi na rękach.

    Marketa VodrousovaCLIVE BRUNSKILL/GETTY IMAGES NORTH AMERICAAFP
    Sportowiec ubrany w białą bluzę i opaskę na głowie trzyma dużą, ozdobną, złotą tacę z wygrawerowanymi wzorami na tle rozmytego tłumu na trybunach.

    Trzy lata temu Marketa Vondrousova wygrała WimbledonSEBASTIEN BOZONAFP

  • Świątek rezerwową. Mistrzostwa świata za rogiem, od lat nie było tak trudno

    Świątek rezerwową. Mistrzostwa świata za rogiem, od lat nie było tak trudno

    Tenis w przeciwieństwie do wielu innych dyscyplin sportowych nie organizuje turnieju, który nazwano “mistrzostwami świata”. Przyjęło się jednak mówić, że takimi nieoficjalnymi mistrzostwami świata są kończące sezon WTA Finals. W tym momencie sytuacja Igi w tym kontekście jest trudna, Polka znalazłaby się bowiem na liście rezerwowych. Od wielu lat próg wejścia do tej imprezy nie był tak wysoki, jak w tym sezonie.
    Iga Świątek

    Tenis. Iga Świątek – najlepsza polska tenisistkaTakuya Matsumoto / Yomiuri / The Yomiuri Shimbun via AFPAFP

    Iga Świątek do sierpnia mogłaby uznać sezon 2026 praktycznie za stracony. Polka do tego czasu nie awansowała bowiem do żadnego wielkiego finału. To nie są wyniki do jakich przyzwyczaili się kibice, ale także ona sama. Wizja tego, że nasza gwiazda nie zagra w kończących sezon WTA Finals stawała się coraz poważniejsza.

    Wtedy Chwalińska wróci na szczyt. Postawił warunek i podał konkretną datę

    Na całe szczęście pomógł odpoczynek i spokojny trening po nieudanym Wimbledonie. Współpraca z Francisco Roigem w końcu zdaje się przynosić efekty. Te pojawiły się właściwie w najmniej oczekiwanym momencie, bo na trudnych kortach twardych w Kanadzie, które historycznie Idze nie leżą.

    Świątek na liście rezerwowych. Dawno nie było tak trudno

    Nasza gwiazda wygrała “tysięcznik” w Toronto, zaskakując świat tenisa. Ten wynik sprawił, że do rankingu WTA Race dodano jej 1000 punktów, a za półfinał w Cincinnati 390 oczek. Przed wylotem za ocean Raszynianka miała na swoim koncie niespełna 2000 tysiące zgromadzonych punktów. Dodała niecałe drugie tyle.

    Dzięki temu jej sytuacja w walce o udział w nieoficjalnych mistrzostwach świata uległa wielkiej poprawie, ale wciąż jest trudna. Po zakończeniu dwóch “tysięczników” podprowadzających pod ostatni Wielki Szlem w sezonie – US Open Iga plasuje się na dziesiątej lokacie (w turnieju zagra osiem zawodniczek).

    Obecnie Świątek byłaby druga na liście rezerwowych. Fakt jest jednak taki, że poziom kobiecego tenisa w tym sezonie jest niesamowicie wyrównany, a próg wejścia do WTA Finals 2026 będzie prawdopodobnie bardzo wysoki. Obecnie ósma Linda Noskova zgromadziła bowiem już 3804 oczek.

    Wyróżnienie tuż po finale. Świątek nie mogła się spodziewać. Wyjątkowy tytuł

    Iga Świątek traci do niej niespełna 500 punktów, ale o awans walczy de facto z Karoliną Muchovą, bo Noskova za wygraną w Wimbledonie jest praktycznie pewna udziału (musi zająć miejsce w TOP20 i być najniżej klasyfikowaną mistrzynią szlema w tym sezonie). Od momentu, gdy Polka weszła na tenisowy szczyt (orientacyjnie 2022 rok przyp. red.) prawdopodobnie nigdy nie było tak trudno o awans do nieoficjalnych mistrzostw świata kobiet. Co więcej, obecne 3344 punktów w trzech z czterech poprzednich sezonów dawałoby Idze awans już teraz.

    Najwyższy wynik punktowy, który dał miejsce ósme od 2022 miał miejsce w poprzednim sezonie. Wówczas Jasmine Paolini zakwalifikowała się do imprezy kończącej sezon 2025 z dorobkiem 4325 punktów. Przekroczenie tej granicy w tym sezonie wydaje się więcej niż prawdopodobne.

    Patrząc jeszcze dalej w przeszłość wyższy wynik od tego Paolini z poprzedniego sezonu miał miejsce w… 2012 roku. Wówczas ósma Li Na weszła do turnieju z dorobkiem 4726 punktów. Rok wcześniej ósme miejsce na liście zakwalifikowanych zajęła Agnieszka Radwańska. Polka uzbierała wówczas 4940 oczek.

    Do końca obecnego sezonu każda zawodniczka w turniejach obowiązkowych może zdobyć jeszcze po cztery tysiące punktów (US Open + dwa “tysięczniki). Można wyobrazić sobie, że w momencie kwalifikacji pęknie granica pięciu tysięcy punktów, co pokazuje jak wiele tenisistek obecnie kształtuje ścisłą światową czołówkę. Świątek w tym momencie ją zamyka, ale wiele może się w tej kwestii jeszcze zmienić.

    TOP 10 rankingu WTA Race przed US Open:

    1. Jelena Rybakina – 5492 pkt

    2. Aryna Sabalenka – 5185 pkt

    3. Mirra Andriejewa 5184 pkt

    4. Jessica Pegula – 5045 pkt

    5. Coco Gauff – 4874 pkt

    6. Elina Switolina – 4679 pkt

    7. Karolina Muchova – 4270 pkt

    8. Linda Noskova – 3804 pkt

    … (granica awansu)

    9. Marta Kostiuk – 3610 pkt

    10. Iga Świątek – 3344 pkt
    Zawodniczka tenisowa ubrana w sportowy strój i czapkę, z zaciętą miną zaciska pięść na tle rozmytego tłumu kibiców.

    Iga ŚwiątekPhoto by MERT ALPER DERVIS / ANADOLU / ANADOLU VIA AFPAFP

    ME Siatkarek 2026. Czechy – Serbia. Skrót meczu.