• 3,7 mln zł do podziału. Świątek jednak rezygnuje. Jednoznaczny pokaz Polki

    3,7 mln zł do podziału. Świątek jednak rezygnuje. Jednoznaczny pokaz Polki

    Iga Świątek miała na walczyć o dodatkowy milion dolarów (po przeliczeniu około 3,7 mln zł) do podziału Casperem Ruudem. Miała, bo jak sama poinformowała, postanowiła wycofać się z rywalizacji w mikście na tegorocznym US Open. Jej decyzji przyjrzał się na łamach “Przeglądu Sportowego Onetu” Adam Romer – znany ekspert i redaktor naczelny magazynu “Tenisklub”. Jego zdaniem jest to jednoznaczny pokaz Polki, który przed startem wielkoszlemowych zmagań udowadnia nam jedną rzecz.
    Iga Świątek i trener Francisco Roig w sportowych strojach na korcie tenisowym; jedna osoba trzyma piłki.

    Na zdjęciu Iga Świątek oraz trener Francisco RoigFOTO OLIMPIK / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP AFP

    30 sierpnia to data zaznaczona zapewne na czerwono w kalendarzach wielu fanów tenisa. Tego dnia wystartują zmagania w głównej drabince singla na ostatnim wielkoszlemowym turnieju w tym sezonie – US Open. Weźmie w nich rzecz jasna także rozpędzona Iga Świątek – nowojorska mistrzyni z 2022 roku, która w tej edycji słynnej imprezy będzie chciała potwierdzić wysoką formę.

    W ostatnim czasie nasza była liderka rankingu WTA wygrała turniej w Toronto, a następnie dotarła do półfinału “tysięcznika” w Cincinnati, gdzie poległa w starciu z Jessicą Pegulą. Dobę później – w niedzielę późnym wieczorem – 25-latka poinformowała o ważnej decyzji. Jak potwierdziła, postanowiła ograniczyć swój występ na US Open do rywalizacji w grze pojedynczej, choć wcześniej awizowano także jej start w mikście o boku Caspera Ruuda.

    – “Po kilku wymagających fizycznie tygodniach na korcie i po rozmowie z moim teamem, podjęłam decyzję, że najlepiej będzie, jeśli odpuszczę w tym roku występ w mikście na US Open. Teraz potrzebuję kilku dni na odpoczynek, naładowanie baterii i pełne skupienie w celu przygotowania się do singlowej rywalizacji. Jak zawsze, nie mogłam się doczekać gry u boku Caspera Ruuda – więc Casper, do następnego razu – przekazała Iga Świątek, argumentując swój ruch.

    Iga Świątek na US Open tylko w mikście. Ekspert komentuje

    Decyzję naszej najlepszej tenisistki przeanalizował redaktor naczelny magazynu “Tenisklub” – Adam Romer, który podzielił się swoimi wnioskami w rozmowie z “Przeglądem Sportowym Onetem”.

    – Jeżeli porównamy sytuację do zeszłego roku, gdzie Iga grała finał w Cincinnati w poniedziałek i na łeb na szyję musiała lecieć do Nowego Jorku, żeby we wtorek od razu zagrać miksta, nie dziwię się, że uznała, że jakby mikst nie jest dla niej priorytetem. W tym roku nie grała w finale w Cincinnati, ale za to ma za sobą więcej spotkań w Toronto – powiedział.

    Zaznaczył także, że takie postawienie sprawy przez Igę Świątek pokazuje nam jedno.

    To była taka decyzja pokazująca, jakie są priorytety. Te są oczywiście w singlu, a nie w mikście

    Adam Romer dopatrzył się przy tym kluczowej zmiany widocznej w ostatnim czasie w występach Igi Świątek, która może napawać optymizmem przed zbliżającym się US Open, ale też całą końcówką sezonu.

    – Czuje się ewidentnie pewniej. Już kiedyś powiedziała, że jeśli ktoś ma pewność siebie na korcie, to od razu wiąże się to z lepszą formą i wynikami. Po Wimbledonie przepracowała czas rozsądnie – ocenił progres w wykonaniu Raszynianki znany ekspert.
    Tenisistka w jasnoniebieskim stroju i czapce z daszkiem, trzymająca rakietę i zaciskająca pięść w geście triumfu na korcie tenisowym.

    Iga ŚwiątekPhoto by EYEPIX / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP
    Tenisistka w czapce i sportowej koszulce przygotowuje się do wykonania dynamicznego zamachu rakietą na niebieskim korcie tenisowym, koncentrując się na nadchodzącym uderzeniu.

    Iga ŚwiątekAL BELLO / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP/AFPAFP

    Hubert Hurkacz – Sebastian Baez. Skrót meczu.

  • Mistrzyni Wimbledonu stanie przed sądem. Popełniła życiowy błąd. Zero litości

    Mistrzyni Wimbledonu stanie przed sądem. Popełniła życiowy błąd. Zero litości

    Marketa Vondrousova znalazła się na marginesie wielkiego tenisa. W czerwcu tego roku została zawieszona na cztery lata za nie wpuszczenie do mieszkania kontrolera, który zamierzał pobrać próbki do testu antydopingowego. Czeska tenisistka nie przyznała się do świadomego złamania przepisów. Teraz zdecydowała się na ostateczną batalię o oczyszczenie z zarzutów, kierując sprawę przed oblicze Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS).

    Marketa VondrousovaClive BrunskillAFP

    Do incydentu doszło na początku grudnia ubiegłego roku. Marketa Vondrousova nie wpuściła wówczas do praskiego mieszkania kontrolera, który przyszedł pobrać od niej materiał biologiczny. Miał on posłużyć do wykonania testu antydopingowego.

    Czeszka tłumaczyła później gorliwie, że kontroler nie przestrzegał procedur. Miał nie okazać legitymacji służbowej ani stosownego upoważnienia. W dodatku pojawił się rzekomo poza wyznaczonymi godzinami pracy.

    Marketa Vondrousova walczy o powrót na kort. Chce cofnięcia decyzji o czteroletniej dyskwalifikacji

    – Zareagowałam jako osoba, która się boi. W tamtej chwili chodziło o poczucie bezpieczeństwa, a nie o unikanie czegoś – zapewniała Vondrousova przed Międzynarodową Agencją ds. Integralności Tenisa (ITIA).

    Jej argumenty nie przyczyniły się do złagodzenia sankcji. Czeska zawodniczka została ukarana czteroletnim zawieszeniem. Tyle samo grozi za pozytywny wynik testu antydopingowego.

    Dwa miesiące po niekorzystnym dla siebie werdykcie 27-latka złożyła właśnie odwołanie do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie (CAS). Informuje o tym AFP.

    Do sądowej rozprawy powinno dojść wczesną jesienią. Jeśli tenisistka nie złoży wniosku o jawne przesłuchanie, postępowanie odbędzie się za zamkniętymi drzwiami. Wydane orzeczenie będzie ostateczne.

    Apelację rozpatrywać będą trzej sędziowie. Jednego wyznaczy zawodniczka, drugiego ITIA. Trzeci rozjemca jest bezstronny.

    W przypadku niekorzystnego rozstrzygnięcia Vondrousova będzie mogła wrócić na kort dopiero 21 czerwca 2030 roku.
    Zawodniczka tenisowa pochylona do przodu, trzymająca się za głowę oraz rakietę, z wyrazem silnych emocji, na tle kortu podczas meczu tenisowego.

    Marketa VondrousovaSarah StierAFP
    Tenisistka w sportowym stroju z rakietą w ręku, skupiona i wyraźnie zamyślona podczas meczu na korcie, z tatuażami widocznymi na rękach.

    Marketa VodrousovaCLIVE BRUNSKILL/GETTY IMAGES NORTH AMERICAAFP
    Sportowiec ubrany w białą bluzę i opaskę na głowie trzyma dużą, ozdobną, złotą tacę z wygrawerowanymi wzorami na tle rozmytego tłumu na trybunach.

    Trzy lata temu Marketa Vondrousova wygrała WimbledonSEBASTIEN BOZONAFP

  • Świątek rezerwową. Mistrzostwa świata za rogiem, od lat nie było tak trudno

    Świątek rezerwową. Mistrzostwa świata za rogiem, od lat nie było tak trudno

    Tenis w przeciwieństwie do wielu innych dyscyplin sportowych nie organizuje turnieju, który nazwano “mistrzostwami świata”. Przyjęło się jednak mówić, że takimi nieoficjalnymi mistrzostwami świata są kończące sezon WTA Finals. W tym momencie sytuacja Igi w tym kontekście jest trudna, Polka znalazłaby się bowiem na liście rezerwowych. Od wielu lat próg wejścia do tej imprezy nie był tak wysoki, jak w tym sezonie.
    Iga Świątek

    Tenis. Iga Świątek – najlepsza polska tenisistkaTakuya Matsumoto / Yomiuri / The Yomiuri Shimbun via AFPAFP

    Iga Świątek do sierpnia mogłaby uznać sezon 2026 praktycznie za stracony. Polka do tego czasu nie awansowała bowiem do żadnego wielkiego finału. To nie są wyniki do jakich przyzwyczaili się kibice, ale także ona sama. Wizja tego, że nasza gwiazda nie zagra w kończących sezon WTA Finals stawała się coraz poważniejsza.

    Wtedy Chwalińska wróci na szczyt. Postawił warunek i podał konkretną datę

    Na całe szczęście pomógł odpoczynek i spokojny trening po nieudanym Wimbledonie. Współpraca z Francisco Roigem w końcu zdaje się przynosić efekty. Te pojawiły się właściwie w najmniej oczekiwanym momencie, bo na trudnych kortach twardych w Kanadzie, które historycznie Idze nie leżą.

    Świątek na liście rezerwowych. Dawno nie było tak trudno

    Nasza gwiazda wygrała “tysięcznik” w Toronto, zaskakując świat tenisa. Ten wynik sprawił, że do rankingu WTA Race dodano jej 1000 punktów, a za półfinał w Cincinnati 390 oczek. Przed wylotem za ocean Raszynianka miała na swoim koncie niespełna 2000 tysiące zgromadzonych punktów. Dodała niecałe drugie tyle.

    Dzięki temu jej sytuacja w walce o udział w nieoficjalnych mistrzostwach świata uległa wielkiej poprawie, ale wciąż jest trudna. Po zakończeniu dwóch “tysięczników” podprowadzających pod ostatni Wielki Szlem w sezonie – US Open Iga plasuje się na dziesiątej lokacie (w turnieju zagra osiem zawodniczek).

    Obecnie Świątek byłaby druga na liście rezerwowych. Fakt jest jednak taki, że poziom kobiecego tenisa w tym sezonie jest niesamowicie wyrównany, a próg wejścia do WTA Finals 2026 będzie prawdopodobnie bardzo wysoki. Obecnie ósma Linda Noskova zgromadziła bowiem już 3804 oczek.

    Wyróżnienie tuż po finale. Świątek nie mogła się spodziewać. Wyjątkowy tytuł

    Iga Świątek traci do niej niespełna 500 punktów, ale o awans walczy de facto z Karoliną Muchovą, bo Noskova za wygraną w Wimbledonie jest praktycznie pewna udziału (musi zająć miejsce w TOP20 i być najniżej klasyfikowaną mistrzynią szlema w tym sezonie). Od momentu, gdy Polka weszła na tenisowy szczyt (orientacyjnie 2022 rok przyp. red.) prawdopodobnie nigdy nie było tak trudno o awans do nieoficjalnych mistrzostw świata kobiet. Co więcej, obecne 3344 punktów w trzech z czterech poprzednich sezonów dawałoby Idze awans już teraz.

    Najwyższy wynik punktowy, który dał miejsce ósme od 2022 miał miejsce w poprzednim sezonie. Wówczas Jasmine Paolini zakwalifikowała się do imprezy kończącej sezon 2025 z dorobkiem 4325 punktów. Przekroczenie tej granicy w tym sezonie wydaje się więcej niż prawdopodobne.

    Patrząc jeszcze dalej w przeszłość wyższy wynik od tego Paolini z poprzedniego sezonu miał miejsce w… 2012 roku. Wówczas ósma Li Na weszła do turnieju z dorobkiem 4726 punktów. Rok wcześniej ósme miejsce na liście zakwalifikowanych zajęła Agnieszka Radwańska. Polka uzbierała wówczas 4940 oczek.

    Do końca obecnego sezonu każda zawodniczka w turniejach obowiązkowych może zdobyć jeszcze po cztery tysiące punktów (US Open + dwa “tysięczniki). Można wyobrazić sobie, że w momencie kwalifikacji pęknie granica pięciu tysięcy punktów, co pokazuje jak wiele tenisistek obecnie kształtuje ścisłą światową czołówkę. Świątek w tym momencie ją zamyka, ale wiele może się w tej kwestii jeszcze zmienić.

    TOP 10 rankingu WTA Race przed US Open:

    1. Jelena Rybakina – 5492 pkt

    2. Aryna Sabalenka – 5185 pkt

    3. Mirra Andriejewa 5184 pkt

    4. Jessica Pegula – 5045 pkt

    5. Coco Gauff – 4874 pkt

    6. Elina Switolina – 4679 pkt

    7. Karolina Muchova – 4270 pkt

    8. Linda Noskova – 3804 pkt

    … (granica awansu)

    9. Marta Kostiuk – 3610 pkt

    10. Iga Świątek – 3344 pkt
    Zawodniczka tenisowa ubrana w sportowy strój i czapkę, z zaciętą miną zaciska pięść na tle rozmytego tłumu kibiców.

    Iga ŚwiątekPhoto by MERT ALPER DERVIS / ANADOLU / ANADOLU VIA AFPAFP

    ME Siatkarek 2026. Czechy – Serbia. Skrót meczu.

  • Wtedy Chwalińska wróci na szczyt. Postawił warunek i podał konkretną datę

    Wtedy Chwalińska wróci na szczyt. Postawił warunek i podał konkretną datę

    Maja Chwalińska po niespodziewanym sukcesie w Roland Garros ma swoje problemy. Z Wimbledonu odpadła po pierwszym meczu (kontuzja), to samo w Toronto. Dopiero w Cincinnati wygrała pierwszy mecz od czasu pamiętnego półfinału z Dianą Sznajder we French Open. Ta sama Sznajder wyrzuciła ją z Cincinnati w meczu 1/16. Szansą na przełamanie dla Chwalińskiej mają być występy w Monterrey. – Dajmy jej czas, bo jeszcze niedawno ona te zawodniczki, z którymi teraz gra, oglądała tylko w telewizji – mówi nam Michał Kaznowski, były trener Igi Świątek.
    Na powrót Mai Chwalińskiej na szczyt poczekamy do sezonu 2027.

    Na powrót Mai Chwalińskiej na szczyt poczekamy do sezonu 2027.Eyepix Group, Eyepix GroupEast News

    Szybkie rozstanie z trzema turniejami, porażki z niżej notowanymi zawodniczkami, w tym jedną spoza setki, to nowa rzeczywistość Mai Chwalińskiej. Dla kibiców jest to o tyle bolesne, że po sukcesie Polki w Roland Garros liczyli na kolejne spektakularne zwycięstwa. Tymczasem Chwalińska wygrała tylko jeden mecz z Cristiną Bucsą.

    Na to stać Chwalińską

    – Może Maja Chwalińska nie będzie zawodniczką z TOP10, ale na TOP20 zdecydowanie ją stać – mówi nam Michał Kaznowski, były trener Igi Świątek, który ostatnie porażki Chwalińskiej przyjmuje z dużym spokojem. Mówi wprost, że to było nieuniknione, bo nie da się skoczyć o 100 miejsc w rankingu i zupełnie takiej zmiany nie odczuć.

    – Dajmy jej czas, bo jeszcze niedawno ona te zawodniczki, z którymi teraz gra, oglądała tylko w telewizji – zauważa Kaznowski. – My się dziwimy, jak to możliwe, że ona osiągnęła finał Roland Garros, a teraz nie daje rady. Myślimy, że to takie proste. Tak nie jest. Nagle wszyscy mówią, że ona jest faworytką, że przecież musi wygrać, a ona dotąd tylko mogła. Jeśli wcześniej mierzyła się z tenisistką z szóstej, czy siódmej dziesiątki, to nikt na nią nie stawiał. Teraz jest inaczej.

    Mówi o nowej sytuacji Chwalińskiej. “Żaden człowiek nie jest gotowy na taki sukces”

    Kaznowski uważa, że taki zwrot o 180 stopni i zupełna zmiana roli w światowym tenisie nie jest prosta dla kibiców, ale przede wszystkim dla samej Mai. – Żaden człowiek nie jest gotowy na taki sukces. Nagle pojawia się presja, której wcześniej nie było. Zawodniczka jest inaczej postrzegana, wymagania wobec niej są inne, ona to czuje – komentuje Kaznowski.

    – Dlatego niech ona teraz wygra jeszcze kilka meczów, niech zarobi jeszcze trochę pieniędzy, a potem niech się przygotuje do sezonu 2027. Może już nie w Bielsku, ale w Dubaju, w świetnych warunkach. Niech ta kasa zimą zaprocentuje, niech pójdzie na rozwój. Pamiętajmy, że dopiero od niedawna Maja ma takie możliwości, że stać ją na wszystko.

    Chwalińska na kolejne sukcesy poczeka do 2027

    To nie jest tak, że ten rok Kaznowski spisuje na straty. Wynikowo na pewno, ale zawodniczka zwyczajnie potrzebuje czasu na aklimatyzację. – Maja powinna znów dobrze grać od początku przyszłego roku – wyrokuje Kaznowski i te słowa należy potraktować poważnie. W końcu jako jedyny nie pomylił się co do Igi Świątek. Kiedy ona wpadła w turbulencje i zmieniała trenera, przyznał wprost, że nową, lepszą Igę zobaczymy dopiero w US Open. Forma u Świątek przyszła nawet trochę wcześniej, ale zasadniczo Kaznowski się nie mylił.

    – Nie ma co teraz mówić, o co będzie grać Chwalińska. Za wcześnie, by wyrokować, czy będzie w finałach wielkich turniejów regularnie, czy od święta. Mądrzejsi będziemy po dobrze przepracowanej zimie i trwającym właśnie okresie adaptacji do nowych warunków. Jednak tak jak powiedziałem, Maja ma potencjał, by być zawodniczką z TOP20 – kwituje ekspert.
    Kobieta ubrana w sportową, białą koszulkę z widocznymi logotypami sponsorów trzyma w ręce żółtą piłkę tenisową, pochylając głowę w skupieniu.

    Maja ChwalińskaKENTARO TOMINAGAEast News
    Tenisistka w jasnożółtym topie i czarnej spódniczce w trakcie meczu na korcie, trzymająca rakietę tenisową i wykonująca gest ręką.

    Maja ChwalińskaALAIN JOCARDAFP
    Młoda kobieta z długimi, jasnymi włosami w zielonej sportowej kurtce z logotypami Lotto i Orlen, stojąca na tle z rozmytymi emblematami.

    Maja ChwalińskaTomasz Jastrzębowski/ReporterEast News

    ME Siatkarek 2026. Czechy – Serbia. Skrót meczu.

  • Wyróżnienie tuż po finale. Świątek nie mogła się spodziewać. Wyjątkowy tytuł

    Wyróżnienie tuż po finale. Świątek nie mogła się spodziewać. Wyjątkowy tytuł

    W nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego poznaliśmy triumfatorkę turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Została nią Amerykanka Coco Gauff, która w wielkim finale pokonała w 74 minuty 6:2, 6:4 swoją rodaczkę – Jessicę Pegulę. Podczas pomeczowej konferencji prasowej wicemistrzyni z Ohio nie kryła podziwu wobec triumfatorki zmagań, ale także Igi Świątek oraz jeszcze jednej z gwiazd kobiecego tenisa. Chodziło jej zwłaszcza o jeden aspekt, dzięki któremu Polka zyskała sobie u niej wyjątkowy tytuł.
    Iga Świątek w sportowym stroju i czapce, zaciska pięść na tle rozmytego tłumu kibiców.

    Iga ŚwiątekPhoto by MERT ALPER DERVIS / ANADOLU / ANADOLU VIA AFPAFP

    Wydawałoby się, że finałowe starcie Coco Gauff z Jessicą Pegulą było spotkaniem bez większej historii, bo zakończyło się gładkim zwycięstwem pierwszej z wymienionych. Kryje się jednak za nim ciekawe tło.

    Gdy bowiem 22-latka triumfowała w Cincinnati po raz pierwszy, była to dla niej jedynie przystawka przed wielkoszlemowym triumfem na kortach US Open. Jeśli i tym razem Amerykanka powtórzy ten wyczyn, włączy się do walki o miano nowej liderki rankingu WTA. Pozycja Aryny Sabalenki jest obecnie poważnie zagrożona także ze strony Jeleny Rybakiny oraz samej Jessiki Peguli.

    Andriejewa stanęła na drodze Polki z klubu w Bielsku-Białej. Oto wyniki losowania US Open

    To właśnie za sprawą wicemistrzyni z Cincinnati, która pokonała ją 7:5, 4:6, 6:4 w półfinale zmagań w stanie Ohio, Iga Świątek doczekała się wyróżnienia po finale. A padło ono z ust zawodniczki pochodzącej ze Stanów Zjednoczonych podczas pomeczowej konferencji prasowej.

    WTA Cincinnati. Jessica Pegula wyróżniła Igę Świątek i dwie inne gwiazdy

    Jessica Pegula rozpoczęła od zachwytów nad tym, jak po korcie porusza się Coco Gauff. A potem do grona najlepszych zawodniczek na świecie w tym aspekcie dołączyła także Igą Świątek oraz Ukrainkę Martę Kostiuk.

    – Gra przeciwko komuś, kto porusza się tak dobrze, jest po prostu bardzo trudna. Moim zdaniem ona porusza się najlepiej w całym tourze. Już sam sposób, w jaki potrafi bronić się w narożnikach, przewyższa wszystkich innych i to jest naprawdę jej najmocniejsza strona. Kiedy to robi, potrafi wyjść do przodu, dobrze serwować i dobrze returnować. No cóż, wtedy robi się naprawdę trudno. Wygląda więc na to, że gra teraz naprawdę dobry tenis – powiedziała Jessica Pegula.

    I dodała: – W tej chwili niebezpieczna, pewna siebie Coco będzie trudną przeciwniczką w Nowym Jorku. Powiedziałbym, że tak jest. Ustawiłabym ją, Martę Kostiuk oraz Igę Świątek w gronie najlepiej poruszających się zawodniczek.

    Amerykanka pokusiła się także o krótką charakterystykę każdej z wymienionych zawodniczek, przyznając Idze Świątek tytuł tej, która z największą łatwością przechodzi z defensywy do ataku.

    – Uważam, że Coco, dzięki swojemu zasięgowi, prawdopodobnie pokrywa największą część kortu. Każda z nich jest na swój sposób inna. Coco dociera wszystkich piłek, bo jest wysoka, więc trudno jest ją minąć. Powiedziałbym, że tak, prawdopodobnie jest najlepszą zawodniczką pod względem poruszania się, jaką widzieliśmy. Z drugiej strony Marta jest świetną sportsmenką. Powiedziałabym, że Iga również plasuje się w czołówce pod względem czystej szybkości nóg, a jej umiejętność przekształcania obrony w atak jest prawdopodobnie najlepsza. Jednak jeśli chodzi o obronę i próbę przebicia się przez przeciwniczkę, to moim zdaniem Coco ma w tym przewagę – przyznała trzecia obecnie rakieta świata.
    Tenisistka w sportowym stroju trzyma nowoczesny, metalowy puchar, na twarzy widoczna radość i emocje po zakończonym meczu, w tle fragment kortu tenisowego.

    Iga ŚwiątekMert Alper Dervis / ANADOLU / Anadolu via AFP AFP
    Zawodniczka tenisowa w sportowym stroju opiera czoło o rakietę z zamkniętymi oczami, wyrażając silne emocje podczas meczu.

    Jessica PegulaADEK BERRYAFP
    Tenisistka w sportowej czapce i białym topie wyraża silne emocje, mając zamknięte oczy i otwarte usta podczas dynamicznego momentu meczu.

    Coco GauffRich StorryEast News

    Arthur Fils – Frances Tiafoe. Skrót meczu.

  • To już oficjalne. Rybakina zrezygnowała z tego występu. Komunikat US Open

    To już oficjalne. Rybakina zrezygnowała z tego występu. Komunikat US Open

    W nocy z czwartku na piątek czasu polskiego byliśmy świadkami kolejnej bezpośredniej konfrontacji pomiędzy Igą Świątek a Jeleną Rybakiną. Tym razem bardzo krótkiej, bowiem reprezentantka Kazachstanu skreczowała w końcówce pierwszej partii. To od razu poddało w wątpliwość jej występ w US Open. Organizatorzy wielkoszlemowych zmagań poinformowali dzisiaj, że w mikście zabraknie wiceliderki rankingu WTA. To nie koniec roszad. Oto potencjalni rywale Raszynianki oraz Caspera Ruuda w walce o tytuł. Na liście jest nawet Serena Williams.
    Jelena Rybakina skreczowała w meczu z Igą Świątek w ramach ćwierćfinału WTA 1000 w Cincinnati

    Jelena Rybakina skreczowała w meczu z Igą Świątek w ramach ćwierćfinału WTA 1000 w CincinnatiEyepix / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP

    Po tym, jak Aryna Sabalenka odpadła z turnieju WTA 1000 w Cincinnati, Jelena Rybakina znajdowała się o dwa zwycięstwa od objęcia pozycji liderki rankingu po zmaganiach w stanie Ohio. Reprezentantce Kazachstanu nie powiodła się ta sztuka, bowiem skreczowała już podczas pierwszego etapu, przy stanie 4:1 40-40 z perspektywy Igi Świątek. Numer dwa kobiecego zestawienia ma spore szanse, by wejść na szczyt po US Open, ale w tym momencie ma jednak większe zmartwienia.

    Nie wiadomo, co ze zdrowiem Rybakiny w kontekście pojawienia się w ogóle w Nowym Jorku. “Nie mogłam nawet odbić piłki przy serwisie. Chodzenie sprawia mi ból. Więcej będziemy wiedzieli, kiedy zrobię rezonans magnetyczny” – przekazała Jelena na gorąco po ćwierćfinale z Raszynianką. A później dodała: “Przed meczem z Igą czułam się w porządku, ale niestety – jeden zły ruch, jedno lądowanie i coś się stało”.

    US Open: Rybakina rezygnuje z miksta, Williams zagra z Alcarazem

    Póki co organizatorzy US Open potwierdzili, że reprezentantka Kazachstanu wycofała się z rywalizacji w mikście. Miała tam wystąpić w duecie z Taylorem Fritzem. Doszło do roszady i partnerką Amerykanina będzie Jessica Pegula. W sobotę pojawiło się także ogłoszenie, które odbiło się szerokim echem w świecie tenisa. Dziką kartę do głównej drabinki w grze mieszanej otrzymał team Serena Williams/Carlos Alcaraz. Kto wie, być może doczekamy się w końcu rywalizacji Amerykanki z Igą Świątek. Polka ponownie stworzy parę z Casperem Ruudem.

    W docelowej rywalizacji weźmie udział 16 drużyn – 6 na podstawie rankingu, 8 z dzikimi kartami i 2 z kwalifikacji. Świątek i Ruud, czyli finaliści sprzed roku, mają zagwarantowany bezpośredni awans na podstawie miejsc w zestawieniu. W poniedziałek, 24 sierpnia odbędą się eliminacje z udziałem 8 teamów. Dzień później zostaną rozegrane mecze pierwszej rundy i ćwierćfinały w głównej drabince. To oznacza, że Iga oraz Casper wkroczą do gry od wtorku. Półfinały i wielki finał zaplanowano na środową sesję wieczorną czasu lokalnego.

    Lista duetów zakwalifikowanych na podstawie rankingu

    Aryna Sabalenka/Novak Djokovic

    Jessica Pegula/Taylor Fritz

    Iga Świątek/Casper Ruud

    Belinda Bencic/Flavio Cobolli

    Amanda Anisimova/Learner Tien

    Diana Sznajder/? (szuka zastępstwa za Daniiła Miedwiediewa, który zrezygnował)

    Dzikie karty do głównej drabinki

    Sara Errani/Andrea Vavassori

    Alexandra Eala/Felix Auger-Aliassime

    Leylah Fernandez/Frances Tiafoe

    Taylor Townsend/Alexander Zverev

    Elina Switolina/Gael Monfils

    Serena Williams/Carlos Alcaraz

    Karolina Muchova/Jakub Mensik

    Emma Navarro/Tommy Paul

    Lista teamów, które wezmą udział w kwalifikacjach

    Katerina Siniakova/Henry Patten

    Gabriela Dabrowski/Harri Heliovaara

    Luisa Stefani/Neal Skupski

    Aleksandra Krunic/Mate Pavic

    Kristina Mladenovic/Marcelo Arevalo

    Erin Routliffe/Lloyd Glasspool

    Mirra Andriejewa/Andriej Rublow

    Peyton Stearns/Christian Harrison

    Od kwalifikacji do półfinałów spotkania będą rozgrywane w formule do dwóch wygranych partii, z setami do czterech gemów i bez gry na przewagi. Tie-break możliwy dopiero przy stanie 4:4. Jeśli będzie 1-1 w setach, wówczas zostanie rozegrany super tie-break, czyli 10 wygranych punktów. W wielkim finale dojdzie do pewnej zmiany: sety do sześciu gemów i ewentualny tie-break przy stanie 6:6.
    Jelena Rybakina

    Jelena RybakinaIZHAR KHANAFP
    Zawodniczka tenisowa w białym stroju sportowym z opaską na głowie zaciska pięść w geście triumfu i determinacji podczas meczu na korcie.

    Serena WilliamsTOBIAS SCHWARZAFP
    Młody tenisista w zielonej koszulce z opaską na nadgarstku przykłada palec do ucha i wystawia język, wyrażając emocje po zakończonym punkcie.

    Carlos AlcarazIMAGO/SchreyerEast News

    Taylor Fritz – Brandon Nakashima. Skrót meczu

  • Ekspert nie ma wątpliwości. To klucz do sukcesu Świątek w półfinale

    Ekspert nie ma wątpliwości. To klucz do sukcesu Świątek w półfinale

    Szanse Igi oceniam wysoko – mówił nam dziennikarz Canal+ Sport Bartosz Ignacik przed jej meczem z Jessicą Pegulą w półfinale turnieju w Cincinnati. Wskazał też, że kluczem do zwycięstwa Igi będzie cierpliwość.

    Iga Świątek nie musiała spędzić zbyt wiele czasu na korcie w ćwierćfinałowym meczu z Jeleną Rybakiną. Rywalka skreczowała w szóstym gemie, przy prowadzeniu Polki 4:1. Bartosz Ignacik uważa, że niezależnie od kontuzji rywalki należy docenić to, co w tym spotkaniu zaprezentowała 25-letnia Raszynianka.

    – Punktem wyjścia jest to, co powiedziała Rybakina na konferencji prasowej – do momentu zgłoszenia kontuzji czuła się normalnie. Ta lewa łydka nie sprawiała jej problemów, trzeba więc wyciągać same pozytywy z gry Igi – zaczął.

    ZOBACZ WIDEO: Sukces Igi Świątek znaczy więcej niż jakiekolwiek słowa

    – Pokazała się po raz kolejny w ostatnich dwóch tygodniach jako tenisistka regularna i spokojna. Co ważne, nie starała się dorównać mocniej uderzającej od niej rywalce i przewyższyć jej na tym polu. Grała swoją grę, pięknie budowała akcje punktowe i doskonale zachowywała rotację uderzeń, zwłaszcza forhendem. Moim zdaniem, gdyby nie kontuzja Rybakiny, to byłyby duże szanse na to, że powtórzyłby się scenariusz z ich ostatniego spotkania z finału w Toronto (Świątek pewnie wygrała je 6:3, 6:2 – przyp. red.).

    Cierpliwość kluczem do pokonania Peguli?

    W półfinale rywalką Świątek będzie Jessica Pegula. Amerykanka w poprzedniej rundzie stoczyła zacięty pojedynek ze swoją rodaczką Amandą Anisimovą. Ostatecznie wygrała 6:4, 2:6, 7:6(4).

    Pegula w trakcie tego spotkania zmagała się z problemami zdrowotnymi. W II secie, przy wyniku 0:3 z jej perspektywy, poprosiła o przerwę medyczną z powodu bólu uda. – Poczułam coś przy serwisie, natomiast przy pozostałych uderzeniach z głębi kortu wszystko było w porządku. Poczułam to w drugim gemie, przy stanie 30:0 – relacjonowała sama zawodniczka w pomeczowej rozmowie.

    Zdaniem Ignacika Świątek nie powinna jednak upatrywać szansy w ewentualnej kontuzji rywalki. – Pegula to zawodniczka, która bardzo rzadko kreczuje – ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2014 roku. Iga musi się mentalnie nastawić, że Amerykanka jest zdrowa i nic jej nie dolega – stwierdził.

    Ekspert podchodzi do tego spotkania z dużym optymizmem. – Szanse Igi oceniam wysoko. Patrząc na ostatnie 10 meczów, to bardzo często widzimy Igę z roku 2022 lub 2023. Na podstawie wyświechtanego powiedzenia “jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz” trudno nie mieć pozytywnych rokowań – mówił.

    Zwrócił ponadto uwagę, że Pegula to inny typ tenisistki niż Rybakina. – Iga musi być przygotowana na niezwykłą regularność rywalki. Gra ona płasko, szybko po koźle, chociaż nie uderza piłek tak mocno jak np. Jelena Ostapenko, z którą Polka jeszcze dotąd nie wygrała. Bez wątpienia porusza się też po korcie znacznie lepiej niż Rybakina. Dlatego Iga musi wykazać się cierpliwością i spokojnie budować akcje, a nie dążyć do ich zakończenia pierwszym, drugim lub trzecim uderzeniem – stwierdził.

    Forma Świątek przed US Open rośnie

    Przeciwko Rybakinie Świątek odniosła swoje 10. zwycięstwo z rzędu. Po zdobyciu trofeum w Toronto Polka utrzymała wysoką dyspozycję w Cincinnati. A to może budzić nadzieję na dobry występ w US Open. Zmagania singlowe w ostatnim turnieju wielkoszlemowym tego roku rozpoczną się 30 sierpnia. – Iga z racji tego, że jest aktualnie w 10-meczowej serii zwycięstw, znajduje się w czołówce tenisistek, które można upatrywać w gronie faworytek – uważa Ignacik.

    Dziennikarz Canal+ Sport zauważa również, że zawodniczki z topu rankingu WTA w ostatnim czasie mierzą się ze sporymi problemami.

    – Popatrzmy, gdzie jest Sabalenka, która po raz kolejny nie była w stanie awansować choćby do ćwierćfinału. Przez kontuzję łydki dużym znakiem zapytania jest Rybakina. Mirra Andriejewa po triumfie na Rolandzie Garrosie ma problem z przebiciem się do najważniejszych faz turnieju. Kłopoty ma też Linda Noskova, mistrzyni Wimbledonu – ocenił.

    Wskazał też tenisistki, które mogą włączyć się do walki o triumf w US Open. – Oprócz Igi do najstabilniej grających zawodniczek w ostatnich tygodniach należy zaliczyć Elinę Switolinę. W Cincinnati przez zmęczenie wycofała się z rywalizacji po pierwszym wygranym meczu, co może wskazywać, że w końcówce sezonu skupia się na US Open. Marta Kostiuk cały czas wygląda bardzo dobrze i potwierdza swój najlepszy sezon w karierze. A Coco Gauff zawsze jest groźna na turniejach rozgrywanych w jej ojczyźnie – wylicza.

    – Tak, na podstawie aktualnej formy możemy zaliczyć Świątek do grona faworytek turnieju. Ale trzeba mieć na uwadze, że przed startem US Open wiele może się zmienić. Przecież przed turniejem w Toronto niewiele wskazywało na to, że Iga może wygrać tę imprezę, nie mówiąc już o US Open. W tym sezonie stawka w tourze jest bardzo wyrównana, co potwierdza ranking WTA Race. Pamiętajmy też, że wytwarzanie dodatkowej presji na Idze jest niepotrzebne. Zwłaszcza, że mierzy się z nią już od kilku lat – podsumował.

  • Mistrzyni z USA wypada z drogi Świątek do tytułu. Wyjaśniło się przed meczem Polki

    Mistrzyni z USA wypada z drogi Świątek do tytułu. Wyjaśniło się przed meczem Polki

    W nocy z czwartku na piątek czasu polskiego Iga Świątek zameldowała się w najlepszej “4” WTA 1000 w Cincinnati po kreczu Jeleny Rybakiny. Zanim Raszynianka przystąpi do półfinałowej rywalizacji, dzisiaj toczą się ćwierćfinały w górnej części drabinki. Po niezwykle emocjonującej, trzysetowej batalii, z turniejem pożegnała się Madison Keys. Tym samym wiemy już, że mistrzyni Australian Open 2025 wypadła z grona potencjalnych rywalek Polki w walce o tytuł. Oto szczegóły wydarzeń ze stanu Ohio.
    Madison Keys rywalizowała z Sarą Bejlek o awans do półfinału WTA 1000 w Cincinnati

    Madison Keys rywalizowała z Sarą Bejlek o awans do półfinału WTA 1000 w CincinnatiWILLIAM WESTAFP

    Po meczach czwartej rundy WTA 1000 w Cincinnati, które rozegrano jednego dnia, organizatorzy wrócili do podziału w kolejnej fazie zmagań. Ćwierćfinały w dolnej części drabinki rozegrano w czwartek czasu lokalnego, a te w górnej – zaplanowano na piątek. Dziś jako pierwsze do akcji wkroczyły Sara Bejlek oraz Madison Keys. Dopiero w sesji wieczornej ulokowano pojedynek Coco Gauff z Martą Kostiuk.

    Największą niespodzianką w tym gronie jest oczywiście Bejlek, rozgrywająca niesamowity turniej. Zaczęła rozgrywki od zwycięstwa z Karoliną Pliskovą, a później pokonywała: Barborę Krejcikovą, Jekaterinę Aleksandrową i Arynę Sabalenkę. W meczu z liderką rankingu WTA wróciła ze stanu 1-5 w tie-breaku pierwszego seta oraz 1:4 w drugiej partii. Ostatecznie triumfowała 7:6(7), 6:4. Teraz chciała podtrzymać tę piękną passę podczas potyczki z Madison Keys, czyli mistrzynią Australian Open 2025.

    WTA Cincinnati: Sara Bejlek kontra Madison Keys w ćwierćfinale

    Mecz rozpoczął się po myśli Keys. Amerykanka szybko wypracowała sobie prowadzenie 3:0. W drugim gemie Bejlek wracała ze stanu 0-40, ale po czwartej szansie Madison wywalczyła przełamanie. W następnych minutach tenisistka z USA pilnowała przewagi, mimo że Sara dwukrotnie posiadała wynik 30-15 na returnie. Mistrzyni Australian Open 2025 miała setbola już w trakcie ósmego rozdania. Wówczas Czeszka wyszła z opresji po długiej walce i przerzuciła presję na serwis turniejowej “20”. Pogromczyni Sabalenki posiadała trzy break pointy na zniwelowanie różnych przełamania, ale nie wykorzystała żadnego z nich. Ostatecznie Keys triumfowała w premierowej odsłonie 6:3.

    Początek drugiej części spotkania również układał się po myśli Madison. Co prawda premierowe rozdanie trafiło na konto Bejlek, natomiast później Amerykanka zgarnęła trzy “oczka” z rzędu i wyszła na 3:1. Potem doszło do zwrotu akcji. Po siedmiu gemach to Sara znalazła się z przodu. Podczas dziesiątego rozdania wywarła presję na Keys. Chociaż tenisistka z USA prowadziła już 40-0 oraz posiadała łącznie cztery okazje na 5:5, ostatecznie set dobiegł końca już w trakcie tego gema. Czeszka zapisała na swoim koncie wynik 6:4, co oznaczało dalsze emocje z Cincinnati.

    Momentum przeszło na stronę reprezentantki naszych południowych sąsiadów. Bejlek skutecznie punktowała i tym razem to ona miała na początku partii prowadzenie 3:0. W dalszej fazie Sara posiadała nawet break pointa na 5:1. Keys utrzymała jednak różnicę jednego przełamania po zaciętym rozdaniu, a następnie ruszyła w pogoń. Po ośmiu gemach zrobił się remis i gra o zwycięstwo została zainaugurowana na nowo. Mimo dwóch break pointów dla Madison na 6:5, spotkanie zwieńczył tie-break. Czeszka przegrywała w nim już 2-4 i 4-5, jednak ostatnie trzy punkty wpadły na jej konto.

    Finalnie to pogromczyni Sabalenki triumfowała 3:6, 6:4, 7:6(5). O miejsce w decydującym starciu podczas WTA 1000 w Cincinnati powalczy z Coco Gauff albo Martą Kostiuk. Już tylko pięć tenisistek pozostało w grze o tegoroczne trofeum w stanie Ohio. Oprócz Amerykanki, Ukrainki i Sary Bejlek, są to oczywiście Iga Świątek oraz Jessica Pegula, które stanowią pierwszą parę półfinałową. Sobotnią potyczka Raszynianki rozpocznie się nie przed godz. 21:00 czasu polskiego. Wcześniej, bo o godz. 19:30 naszego czasu, odbędzie się starcie Flavio Cobolli – Arthur Fils.
    Dwie kobiety w sportowych strojach tenisowych, każda z rakietą w dłoni, ustawione obok siebie na tle kortu tenisowego.

    Iga Świątek rywalizowała z Jeleną Rybakiną o awans do półfinału WTA 1000 w CincinnatiFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP / MATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Tenisistka w czarnym stroju sportowym zaciśniętą pięścią wyraża determinację podczas meczu.

    Sara BejlekFADEL SENNAAFP
    Madison Keys

    Madison KeysMARTIN KEEP / AFPAFP

    Maja Koput: Węgierki to młody, perspektywiczny zespół, ale to dobry rywal na otwarcie turnieju.

  • Kiedy Iga Świątek gra z Jessicą Pegulą? O której mecz? WTA Cincinnati

    Kiedy Iga Świątek gra z Jessicą Pegulą? O której mecz? WTA Cincinnati

    Iga Świątek zagra z Jessicą Pegulą w półfinale turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Spotkanie zostanie rozegrane dzisiaj 22 sierpnia o dogodnej porze dla polskich kibiców. Obie tenisistki mierzyły się jak dotąd 12 razy, a bilans przemawia za Polką. O której godzinie gra Świątek? Gdzie obejrzeć w TV mecz Świątek – Pegula? Relacja tekstowa i wynik w Interii Sport.
    Iga Świątek w jasnoniebieskim stroju odbija piłkę podczas meczu WTA 1000 w Cincinnati na niebieskim korcie.

    Iga Świątek podczas turnieju WTA 1000 w Cincinnati 2026Matthew StockmanGetty Images

    Mecz Iga Świątek – Jessica Pegula w półfinale turnieju WTA 1000 w Cincinnati zostanie rozegrany dzisiaj 22 sierpnia o godzinie 21:00. Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Iga Świątek – Jessica Pegula. Forma i historia pojedynków

    Iga Świątek (WTA 5) podczas turnieju w Cincinnati jak dotąd w każdym z meczów, kolejno z Emilianą Arango, Marią Sakkari i Diane Parry, triumfowała w dwóch setach. Inaczej było jedynie w starciu z Jeleną Rybakiną. Polka prowadziła w pierwszej partii już 4:1, ale reprezentantka Kazachstanu musiała wycofać się z gry przez kontuzję. Ostatecznie nasza tenisistka nie spędziła na korcie nawet 30 minut i już mogła cieszyć się z awansu do półfinału.

    Jej przeciwniczką na tym etapie będzie Jessica Pegula (WTA 3). Amerykanka również świetnie prezentuje się na kortach w Cincinnati. Pierwsze dwa spotkania wygrała bez straty seta. Dopiero w IV rundzie przegrała jedną partię z Soraną Cirsteą. Podobnie było w ćwierćfinale, w którym zmierzyła się ze swoją rodaczką, Amandą Anisimovą. Ostatecznie triumfowała w siostrzanym pojedynku 6:4, 2:6, 7:6(4).

    Świątek i Pegula jak dotąd zagrały przeciwko sobie 12 razy. W siedmiu pojedynkach triumfowała Polka, a w pięciu Amerykanka. Po raz ostatnie obie tenisistki rywalizowały w maju tego roku w trakcie turnieju w Rzymie na poziomie ćwierćfinału. Wówczas bardzo pewnie, bo 6:1, 6:2 zwyciężyła Świątek. Jak będzie tym razem?

    Iga Świątek – Jessica Pegula. WTA Cincinnati. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]

    Mecz Iga Świątek – Jessica Pegula w półfinale turnieju WTA 1000 w Cincinnati zostanie rozegrany dzisiaj 22 sierpnia o godzinie 21:00. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online.
    Tenisistka w jasnoniebieskim stroju i czapce z daszkiem unosi zaciśniętą pięść w geście triumfu na tle niebieskiego kortu.

    Iga ŚwiątekRex Features/East News ZUMA Press Wire/ShutterstockEast News
    Kobieta w sportowym stroju i białej czapce z daszkiem, skoncentrowana podczas rozgrywki tenisowej.

    Jessica PegulaMatthew StockmanAFP

    Tommy Paul – Flavio Cobolli. Skrót meczu

  • Amerykanie ogłosili przed meczem Świątek. Wszystko jasne. Ważne wieści dla Polki

    Amerykanie ogłosili przed meczem Świątek. Wszystko jasne. Ważne wieści dla Polki

    Iga Świątek jest już zaledwie dwa spotkania od kolejnego w tym miesiącu triumfu w turnieju rangi WTA. Za kilkadziesiąt godzin nasza rodaczka powalczy o finał “tysięcznika” w Cincinnati z Jessicą Pegulą. Starcie na pewno będzie cieszyło się ogromnym zainteresowaniem, ponieważ wystąpi w nim przedstawicielka gospodarzy. Organizatorzy właśnie przekazali, kiedy dokładnie rozpocznie się wspomniane widowisko.
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekAL BELLO / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP/AFPAFP

    Podopieczna Francisco Roiga od kilku dni udowadnia całemu światu, że triumf na kanadyjskiej ziemi nie był dziełem przypadku. Raszynianka w Cincinnati spisuje się równie dobrze i w pewnym stylu zameldowała się już wśród czterech najlepszych zawodniczek amerykańskiej imprezy. Polka ma dodatkowo atut w postaci wypoczętego organizmu. Jej najbliższa rywalka, Jessica Pegula, rozegrała trzysetowy ćwierćfinał. 25-latka natomiast awansowała ze względu na krecz Jeleny Rybakiny w szóstym gemie.

    “Oczywiście, że byłam bardzo niespokojna w tej sytuacji. Mam nadzieję, że z Jeleną będzie wszystko dobrze… US Open to US Open i mam nadzieję, że będzie gotowa, ponieważ jest bardzo blisko numeru jeden na świecie. Wielka szkoda bo czułam, że gramy naprawdę dobry mecz, ale wiadomo – zdrowie jest najważniejsze” – mówiła triumfatorka, która teraz skupia się na tym, by osiągnąć drugi finał z rzędu w obecnie trwającym sezonie. Łatwo jednak nie będzie, bo za starszą pań stoją kibice.

    Poznaliśmy godzinę meczu Świątek – Pegula. Stawką wielki finał WTA 1000 Cincinnati

    Amerykańscy sympatycy tenisa na pewno licznie wybiorą się na trybuny, by wspierać swoją rodaczkę w walce o sukces tuż przed wielkoszlemowym US Open. Gdy została wyłoniona para półfinałowa, rozpoczęło się więc wyczekiwanie na komunikat organizatorów dotyczący dokładnej godziny startu spotkania. Była to też ważna sprawa dla Polaków, którzy w tym roku nie mogą narzekać na decyzje osób odpowiedzialnych za turniej w Cincinnati. Trzy pierwsze potyczki Raszynianki startowały przed 19:00.

    Tym razem działacze z USA zaplanowali konfrontację naszej najlepszej tenisistki z Jessicą Pegulą na sobotę. Mecz rozpocznie się na korcie centralnym nie przed godziną 21:00. Tekstowa relacja na żywo w Interia Sport. Przed polsko-amerykańskim duetem zostanie rozegrany finał debla pań oraz pierwszy z półfinałów panów. Wszystko zacznie się o 17:00.

    Tommy Paul – Flavio Cobolli. Skrót meczu