Dawno nie było sytuacji, w której przed startem US Open brakowałoby jednej wyraźnej faworytki. Tak zaś jest w tym roku. “Turniej US Open rozpoczyna się w niedzielę. Przed jego startem w kobiecym tenisie panuje całkowity chaos, co sprawia, że wskazanie przyszłej mistrzyni jest praktycznie niemożliwe” – napisał na łamach “Sports.ru” Pavel Nitkin. W jego rozważaniach nie mogło oczywiście zabraknąć Igi Świątek, która przegrała z jedną rywalką.
Iga Świątek
Iga ŚwiątekMathew Tsang/Icon Sportswire via Getty ImagesGetty Images
Turniej US Open formalnie już się rozpoczął. Mowa jednak jedynie krótkiej rywalizacji par mieszanych, w której kibice w Nowym Jorku pierwszy raz od dawna zobaczą na korcie Carlosa Alcaraza. Co więcej, Hiszpan zagra w duecie z legendarną Sereną Williams, która ostatni raz w US Open wystąpiła w 2022 roku.
Wrze po starcie US Open. Organizatorzy zrównani z ziemią. Nie będzie pożegnania
W turnieju par mieszanych teoretycznie faworytami powinny być rasowe pary deblowe, jak choćby Sara Errani i Andrea Vavasorri. W singlu pań trudno jednak wskazać jedną klarowną faworytkę, jak to było w poprzednich latach. Wówczas zwykle wymieniano Igę Świątek oraz Arynę Sabalenkę, a za nimi pogoń rywalek.
Rosjanie napisali o Świątek. Polka na drugim miejscu
W tym sezonie Białorusinka na US Open przyjechała w kryzysie, z którego nie potrafi wyjść. Z kolei Iga Świątek przed wizytą w Nowym Jorku nabrała pewności siebie podczas dwóch poprzedzających US Open “tysięczników”. Rosjanie pokusili się o analizę tego, co może się wydarzyć na Flushing Meadows.
Pavel Nitkin jako główną faworytkę wskazuje Coco Gauff, która wygrała turniej w Cincinnati. “Moim zdaniem jest ona główną faworytką US Open. Wielkie zwycięstwo w Cincinnati, doświadczenie w turniejach wielkoszlemowych i umiejętność wygrywania nawet wtedy, gdy gra nie układa się idealnie – Gauff ma to wszystko. Wydaje się też, że uporała się z problemem podwójnych błędów serwisowych” – ocenił na łamach “Sports.ru”.
Za jej plecami znalazło się miejsce dla Igi Świątek. “Świetnie zaprezentowała się w Toronto i Cincinnati – zdobywając tytuł i docierając do półfinału. W Kanadzie jej gra przypominała czasy absolutnej dominacji w rozgrywkach, kiedy to niemal nigdy nie traciła seta. Jednak półfinał w Cincinnati przeciwko Peguli zepsuł to wrażenie. Mimo to, moim zdaniem, jest ona drugą faworytką US Open” – czytamy.
Sabalenka zdegradowana. Świątek wskoczyła na jej miejsce. Tuż przed US Open
Trzecie miejsce nie zostało przyznane. Nitkin nie był w stanie wskazać kompanki dla amerykańsko-polskiego duetu. Ciekawe z pewnością jest jednak to, co autor zdecydował się napisać o Arynie Sabalence, która prawdopodobnie po turnieju pożegna się, przynajmniej na jakiś czas, z numerem jeden.
“To tak, jakby całkowicie straciła swoją aurę. W Toronto i Cincinnati Sabalenka od pierwszych meczów prezentowała się tak niepewnie, mimo tego, że mierzyła się z rywalkami dobrymi, ale nie elitarnymi. Zawsze istnieje szansa, że Sabalence się uda. Jednak w tej chwili wydaje się to bardziej odległe niż kiedykolwiek” – ocenił.
Warto wspomnieć także o innym polskim wątku – Naomi Osace, która prowadzona jest przez Tomasza Wiktorowskiego. “Choć w tym roku osiągała najlepsze wyniki nie na swoich ulubionych kortach twardych, lecz na nielubianej nawierzchni ziemnej, posiada mistrzowski rodowód, a dzięki współpracy z nowym trenerem w jej grze pojawiają się nowe elementy” – ocenio.
Cały tekst autor zakończył wspomnieniem o Mai Chwalińskiej. “Ale tak naprawdę niemal każdy może zrobić furorę. Nie zapomnieliście chyba o Mai Chwalińskiej?” – pyta na koniec dziennikarz. Turniej US Open rozpocznie się już w najbliższą niedzielę 30 sierpnia. Drabinkę poznamy w czwartek.
Tenisistka w niebieskiej czapce i sportowej koszulce wyraża na korcie silne emocje, rozkładając szeroko ręce, wokół widoczni są kibice na trybunach.
Iga Świątek wśród faworytek US Open 2025Matthew StockmanAFP
Punktowe bloki w meczu Polska –

Leave a Reply