Iga Świątek przełamała fatalny impas, po niemal 11 miesiącach przerwy zgarniając kolejne trofeum do swojej gabloty. Polka opuszcza Toronto z prestiżowym sukcesem w tamtejszym “tysięczniku”, który zapewniła sobie po wygranej 6:2, 6:3 z Jeleną Rybakiną w wielkim finale. Na triumf naszej zawodniczki zareagował oficjalny portal WTA, odnotowując jej wysoką formę oraz decyzję, jaką 25-latka podjęła względem zdobytego tytułu. Chciała bowiem zadedykować go wskazanym przez siebie osobom w poruszającym oświadczeniu.
Iga Świątek w czapce z daszkiem i sportowej koszulce podczas finału WTA 1000 w Toronto, z wysuniętym językiem.
Iga Świątek podczas finału turnieju WTA 1000 w TorontoJulian Avram/Icon
Kibice Igi Świątek mieli prawo stęsknić się za taką chwilą. Podziwianie gry Polki w Toronto było niczym podróż w czasie do momentu, w którym nasza reprezentantka sprawiała, że rywalki wychodząc z nią na kort nie miały żadnych szans. I właśnie tak mogła poczuć się w nocy z czwartku na piątek Jelena Rybakina.
Iga Świątek była na korcie niczym ściana, od której odbijały się kolejne zagrania Kazaszki i z którą ta finalnie także boleśnie się zderzyła, gładko przegrywając w dwóch setach 2:6, 3:6, co zakończyło okres posuchy w karierze polskiej byłej liderki światowego rankingu.
Świątek zdobywa pierwszy tytuł w 2026 roku po zwycięstwie nad Rybakiną w Toronto
Iga Świątek triumfuje w Toronto. Jest reakcja WTA. Piszą o dedykacji Polki
Tamtejsza redakcja podkreśla także przemianę, jaką dało się w Kanadzie zaobserwować u 25-letniej Raszynianki.
– Świątek odzyskała pewność siebie po najświeższym triumfie. Sezon 2026, mierząc wedle wysokich standardów Świątek, przed przyjazdem do Toronto nie należał do najlepszych. Nie dotarła jeszcze do żadnego finału, spadła na 8. miejsce w światowym rankingu i znalazła się na skraju kwalifikacji do WTA Finals. Przede wszystkim jednak wydawało się, że jej pewność siebie uległa zachwianiu. Jednak te kłopoty zdawały się zniknąć w chwili, gdy tylko postawiła stopę na kanadyjskiej ziemi. (…) Kończąc walkę o tytuł zwycięstwem nad Rybakiną, swoją odwieczną rywalką, wydaje się, że pokonała część ze swoich wewnętrznych i zewnętrznych demonów – czytamy.
Iga Świątek ujawnia, co dalej z trenerem. Publicznie padło: Przepraszam
WTA poświęciło także sporo miejsca decyzji Igi Świątek dotyczącej tytułu, który postanowiła zadedykować. Komu? O tym opowiedziała sama zainteresowana podczas pomeczowej wypowiedzi, przytaczanej przez organizację zarządzającą kobiecym tenisem.
– Chciałam zadedykować to trofeum wszystkim, którzy zmagają się w niesprawiedliwymi osądami i hejtem. Po prostu dążcie do celu, rozwijajcie się i skupiajcie się na sobie, bo sami wiecie, co jest dla ciebie najlepsze. I zawsze pamiętaj o tym, co przed wami i co może być możliwe – ogłosiła Iga Świątek, wskazując na swój cenny puchar.
Przyznała przy tym, że ostatnie miesiące “nie były dla niej łatwe”. Ale cieszy się, że była w stanie rozwijać swoją grę “pomimo wszelkich opinii, jakie mieli o niej inni ludzie w internetowym życiu” różniącym się – jak zaznaczyła – od codziennej prozy życia i rzeczywistości.
kobieta w sportowym stroju siedzi na macie z wyprostowanymi nogami, w jednej ręce trzyma butelkę wody, obok leży duża piłka do ćwiczeń oraz kolejna butelka wody
Iga Świątek Artur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP
Tenisistka w białym stroju i czerwonych butach stoi na korcie przed siatką, trzyma rakietę i unosi rękę w geście pozdrowienia; w tle logo WTA na siatce.
Jelena RybakinaMatthew StockmanAFP
Ben Shelton – Jakub Mensik. Skrót meczu.

Leave a Reply