Było już 4:6, 3:5. Wtedy Majchrzak zaczął pogoń za hitem z Ruudem. Tie-break zdecydował

Written by

in

W ramach piątkowych zmagań na kortach w Cincinnati zaplanowano dwa pojedynki z udziałem naszych reprezentantów. Najpierw o awans do drugiej rundy ATP Masters 1000 rywalizował Hubert Hurkacz, potem przyszedł czas na Kamila Majchrzaka. Jego rywalem był Christopher O’Connell. Na zwycięzcę polsko-australijskiej batalii czekał już rozstawiony z “11” Casper Ruud. Niestety to O’Connell będzie miał okazję do potyczki z Norwegiem, dzięki wygranej 6:4, 7:6(5). Oto co zrobił Majchrzak pod koniec pierwszego i drugiego seta.
Kamil Majchrzak rywalizował o awans do drugiej rundy ATP Masters 1000 w Cincinnati

Kamil Majchrzak rywalizował o awans do drugiej rundy ATP Masters 1000 w CincinnatiWILLIAM WESTAFP

Kamil Majchrzak zanotował obiecujące wejście w letnie tournee po Ameryce Północnej, przynajmniej jeśli chodzi o premierowe starcie. Nasz reprezentant pokonał wówczas Tommy’ego Paula 7:5, 7:6(4). O awans do ćwierćfinału ATP 500 w Waszyngtonie walczył z Taylorem Fritzem. W rywalizacji z tym Amerykaninem brakowało już argumentów 30-latkowi. Tenisista z USA odniósł pewne zwycięstwo. Później Polak udał się do Montrealu i tam zmierzył się na “dzień dobry” z Gaelem Monfilsem. Kończący karierę po tym sezonie Francuz niespodziewanie pokonał zawodnika pochodzącego z Piotrkowa Trybunalskiego 6:4, 6:4.

Triumfator turnieju w ‘s-Hertogenbosch liczył, że inaczej ułoży się jego przygoda z rozgrywkami w Cincinnati. Podczas wtorkowego losowania okazało się, że w pierwszej rundzie Majchrzaka czeka starcie z kwalifikantem. Wczoraj dokończono eliminacje i Kamilowi przydzielono Christophera O’Connella. Panowie spotkali się do tej pory tylko raz – w 2022 roku, tuż przed zawieszeniem naszego reprezentanta. W półfinale Challengera w Busan lepszy okazał się zawodnik pochodzący z Piotrkowa Trybunalskiego, zwyciężając 7:6(3), 6:4. Teraz przyszedł czas na rywalizację na poziomie głównego cyklu.

ATP Cincinnati: Kamil Majchrzak walczył o drugą rundę

Mecz rozpoczął się od podania Majchrzaka. Pierwsze minuty przebiegały pod dyktando serwujących. Sytuacja uległa zmianie podczas piątego gema. Wówczas pojawiły się pierwsze break pointy dla O’Connella. Po drugiej okazji Australijczyk objął pierwsze prowadzenie w meczu. W kolejnych minutach Christopher kontrolował wynik, w pewnym momencie było 5:3 dla niego. Nasz reprezentant nie poddawał się i do końca walczył o odrobienie strat.

W trakcie dziesiątego rozdania szybko wypracował sobie dwie okazje z rzędu na remis. Niestety nie udało się wykorzystać ani jednej z nich, doszło do równowagi. Potem pojawiały się setbole dla 129. rakiety świata, a frustracja na twarzy Polaka objawiała się w coraz większym zakresie. W pewnym momencie rzucił nawet rakietą o kort. Mimo to Majchrzak walczył, nie pozwalał na zamknięcie partii. Był nawet trzeci break point na 5:5. Ostatecznie O’Connel zakończył jednak temat w tym gemie, po piątym setbolu. Australijczyk zapisał na swoim koncie wynik 6:4.

Majchrzak próbował zareagować na niefortunny rozwój wydarzeń, miał break pointy na 2:0. Znów zabrakło jednak skuteczności przy okazjach na przełamanie i w efekcie rywal doprowadził do remisu na starcie drugiej partii. W następnych minutach sytuacja Kamila zaczęła się jeszcze bardziej komplikować. Co prawda w trakcie trzeciego rozdania obronił szansę rywala na returnie, ale kilka minut później Polak rozegrał najgorszego gema w całym pojedynku. Ponownie dał się przełamać w trakcie piątego rozdania, tak jak w premierowej odsłonie. Na dodatek nie wygrał żadnego punktu, popełniając przy tym dwa podwójne błędy serwisowe.

Nasz reprezentant wyglądał na zagubionego, w pewnym momencie było już 2:4 0-30 z jego perspektywy. Chociaż ostatecznie utrzymał podanie, to na starcie ósmego rozdania zobaczyliśmy kolejny niepokojący obrazek. Tym razem Kamil doszczętnie rozwalił rakietę, uderzając nią o kort kilkukrotnie. Majchrzak doprowadził do rywalizacji na przewagi, ale znów nie udało się przełamać przeciwnika. Polakowi pozostała już ostatnia szansa – w momencie, gdy O’Connell serwował po awans. Po 90 minutach walki nasz reprezentant w końcu doczekał się przełamania. W dodatku zrobił to na własnych warunkach, wykorzystując ostatniego z dwóch break pointów na 5:5.

Po jedenastym rozdaniu Majchrzak znalazł się na prowadzeniu. Ostatecznie o losach drugiej partii decydował tie-break. W nim do pierwszego punktu wygranego przez returnującego doszło podczas szóstej akcji. Mini przełamanie dla naszego reprezentanta poprzedziły dwa asy. Zawiązała się znakomita seria z perspektywy Kamila – wyszedł na 5-2 i miał dwa podania. Polak szybko roztrwonił przewagę, po dziesięciu wymianach nastał remis. Chwilę później Australijczyk zgarnął czwarty punkt z rzędu, a to oznaczało meczbola. Niestety, już pierwsza okazja wystarczyła do tego, by O’Connell zapewnił sobie triumf 6:4, 7:6(5). Tym samym to Christopher zmierzy się z Casperem Ruudem w drugiej rundzie ATP Masters 1000 w Cincinnati.
tenisista w różowej koszulce i czapce podczas meczu, na tle niebieskiego kortu z żółto-zielonym napisem w tle

Kamil Majchrzak Artur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP
Christopher O’Connell

Christopher O’ConnellAFP
Dwoje tenisistów w trakcie rozmowy na korcie, kobieta w czarno-białym stroju trzyma piłkę tenisową przy twarzy, mężczyzna w oliwkowym stroju z rakietą opiera się na biodrze, w tle widoczne logo turnieju oraz zegar Rolex.

Iga Swiątek i Casper RuudTIMOTHY A.CLARYAFP

Brandon Nakashima – Ben Shelton. Skrót meczu.

Comments

Leave a Reply