• Słynny trener dementuje: Nie będę szkoleniowcem Igi Świątek. Ale mam kandydata

    Słynny trener dementuje: Nie będę szkoleniowcem Igi Świątek. Ale mam kandydata

    Piotr Woźniacki stanowczo zdementował medialne spekulacje, jakoby miał zostać nowym trenerem Iga Świątek. W rozmowie podkreślił, że jego przygoda z trenerką zakończyła się definitywnie wraz z zakończeniem kariery przez jego córkę, Caroline Wozniacki.

    — To nieprawda, ktoś puścił taką plotkę. Nikt się ze mną w tej sprawie nie kontaktował, a nawet gdyby było inaczej, nie zmieniłbym decyzji. Zamknąłem ten rozdział życia — zaznaczył.

    Woźniacki przyznał, że po zakończeniu kariery przez córkę otrzymywał interesujące propozycje, jednak świadomie z nich zrezygnował. Jak tłumaczy, dziś najważniejsza jest dla niego rodzina, a także spokój po latach intensywnej pracy na najwyższym poziomie.

    — Wiem, ile kosztuje bycie trenerem: to ogromne zaangażowanie, czas i energia. Zawsze pracowałem z pasją, nie dla pieniędzy. Teraz mam inne priorytety i nic nie jest w stanie mnie przekonać do powrotu — wyjaśnił.

    Mimo to doświadczony szkoleniowiec pozwolił sobie na sugestię dotyczącą ewentualnego następcy Wim Fissette w sztabie Świątek. Jego zdaniem jednym z najlepszych kandydatów byłby Dawid Celt.

    — Jeśli w zespole Igi nie zapadła jeszcze decyzja, to uważam, że warto rozważyć jego nazwisko. Ma duże doświadczenie, współpracował z Agnieszka Radwańska, prowadzi reprezentację i potrafi znaleźć wspólny język z zawodniczkami. Myśli po polsku, co w tym przypadku może mieć znaczenie — podsumował.

  • Iga Świątek rozstała się z trenerem, przełom! Tak go pożegnała

    Iga Świątek rozstała się z trenerem, przełom! Tak go pożegnała

    Iga Świątek rozstaje się z trenerem Wimem Fissettem

    Iga Świątek poinformowała na Instagramie o zakończeniu współpracy z trenerem Wimem Fissettem. „Czasami życie i sport przynoszą takie momenty… Miami nie było dla mnie łatwe” — rozpoczęła swój wpis trzecia rakieta świata.

    Obecny sezon jest już drugim z rzędu, w którym Świątek w pierwszych trzech miesiącach roku nie wygrała żadnego turnieju, a także pierwszym od 2020 roku, kiedy nie udało jej się awansować nawet do półfinału. W czterech startach Polka zanotowała trzy ćwierćfinały. W czwartek w Miami odpadła w drugiej rundzie, co większość ekspertów uznała za ogromną sensację i potencjalny impuls do zmian w jej sztabie. W poniedziałek po południu Świątek oficjalnie ogłosiła rozstanie z Fissettem.

    „Czuję rozczarowanie, zawód i oczywiście pewien niedosyt oraz odpowiedzialność za to, co wydarzyło się na korcie. Mam też wiele ważnych wniosków, które będę wdrażać dalej — to bardzo ludzkie” — napisała Świątek.

    Polska tenisistka podkreśliła, że decyzja o zakończeniu współpracy była wynikiem długiego okresu wspólnej pracy. „To był intensywny czas, pełen wyzwań i ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy — w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń” — dodała, wspominając triumf na Wimbledonie 2025, który udało jej się odnieść właśnie pod wodzą Belga, znanego ze skuteczności na kortach trawiastych.

    „Dziękuję Ci, trenerze, za ten czas i lekcje, które dzięki Tobie odebrałam. Życzę Ci wszystkiego najlepszego — zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Pozostała część mojego sztabu pozostaje bez zmian” — poinformowała Świątek.

    „Wiem, że pojawia się wiele pytań, ale o kolejnych krokach dam znać w odpowiednim czasie. Teraz daję sobie chwilę na zadbanie o siebie, przemyślenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału. Krok po kroku, bo jak często powtarzam — to maraton, a nie sprint. Dziękuję za wsparcie. Do zobaczenia wkrótce” — zakończyła wpis.

    Fissette był trenerem Świątek od października 2024 roku, a jego największym sukcesem pozostaje wspomniane zwycięstwo na Wimbledonie.

    Na temat ewentualnego następcy Belga w mediach pojawiają się różne spekulacje. „Rozstanie z Wimem Fissettem zostało już potwierdzone przez samą Igę i jest to jedyna oficjalna informacja. W odniesieniu do doniesień o rzekomej współpracy z Piotrem Woźniackim — to wyłącznie spekulacje medialne, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Decyzje personalne Iga będzie komunikować sama, w odpowiednim czasie” — informuje PR managerka Świątek, Daria Sulgostowska.

  • Iga Świątek ogłosiła rozstanie z trenerem. Definitywny koniec

    Iga Świątek ogłosiła rozstanie z trenerem. Definitywny koniec

    Iga Świątek ogłosiła rozstanie z trenerem. Definitywny koniec

    Iga Świątek za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowała o zakończeniu współpracy z Wimem Fissettem. Trwała ona od października 2024 roku. Jej ostatnim akcentem była porażka w pierwszym meczu turnieju WTA w Miami z Magdą Linette. Największym wspólnym sukcesem Świątek i Fissette’a było zwycięstwo na Wimbledonie w 2025 roku.
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekMARIJAN MURAT/DPA Picture-Alliance via AFPAFP

    Porażka w Miami z Magdą Linette okazała się ostatnim meczem Igi Świątek z Wimem Fissettem na ławce. Najlepsza polska tenisistka ogłosiła w mediach społecznościowych, że ostatecznie zakończyła współpracę z Belgiem.

    Zdecydowanie największym sukcesem tego duetu było historyczne dla polskiego tenisa zwycięstwo na Wimbledonie w 2025 roku. Dzięki niemu Iga Świątek zapisała się do grona zawodniczek, które zwyciężyły w najbardziej prestiżowym turnieju tenisowym świata. Finał wygrany z Amandą Anisimovą 6:0, 6:0 odbił się szerokim echem w całym świecie sportu.

    Niestety, poza wygranym Wimbledonem, próżno szukać innych sukcesów. Iga Świątek rozstaje się z Wimem Fissettem, plasując się na trzecim miejscu w rankingu WTA.

    Polska tenisistka okazała wielką wdzięczność Fissette’owi i życzyła mu wszystkiego najlepszego w dalszej karierze i w życiu prywatnym.

    W tym samym komunikacie Iga Świątek poinformowała, że jest to jedyna zmiana, jaka zaszła w jej szabie.

    W tym momencie nie wiadomo, kto zostanie nowym trenerem Igi Świątek. W tym momencie Polka chce skupić się na walce o powrót do formy i o zażegnanie problemów, nie tylko tych czysto sportowych, które w ostatnim czasie nie pozwalały jej prezentować jej najlepszego tenisa.

    Wypowiedzi Igi Światek po meczu z Magdą Linette dla Canal+ Sport dały do zrozumienia, że zdecydowanie jest nad czym pracować.

    Treść oświadczenia Igi Świątek:

    “Czasami życie i sport przynoszą takie momenty… Miami nie było dla mnie łatwe. Czuję rozczarowanie, zawód, oczywiście poczucie niedosytu i odpowiedzialności za to co się wydarzyło na korcie. Mam też sporo ważnych wniosków, z którymi idę dalej i myślę, że to bardzo ludzkie.

    Jednocześnie, po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissettem podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą. To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy – w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń.

    Dziękuję Ci Trenerze za ten czas i za lekcje, jakie dzięki Tobie odebrałam. Życzę Ci wszystkiego dobrego – zarówno zawodowo, jak i prywatnie.

    Pozostała część mojego sztabu pozostaje bez zmian.

    Wiem, że pojawia się wiele pytań, ale dam Wam znać o tym, co dalej w odpowiednim czasie. Daję sobie chwilę na zadbanie o siebie, ułożenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału. Po prostu, krok po kroku, bo jak często mówię – to maraton, a nie sprint.

    Dziękuję za wsparcie. Do zobaczenia wkrótce.”
    Wim Fissette nowym trenerem Igi Świątek

    Wim Fissette / Iga ŚwiątekFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP/AFP, ERIC LALMAND / BELGA MAG / Belga via AFPAFP
    Iga Świątek i Wim Fissette

    Iga Świątek i Wim FissetteAFP
    Iga Świątek / Wim Fissette

    Iga Świątek / Wim FissetteANGELA WEISS / AFP / ERIC LALMAND / BELGA MAG / Belga via AFPAFP

    Matteo Berrettini – Valentin Vacherot. Skrót meczu.

  • Wielka zapaść Igi Świątek. A teraz słyszymy o “czynniku strachu”

    Wielka zapaść Igi Świątek. A teraz słyszymy o “czynniku strachu”

    We entered the crucial phase of the season, and the questions about the disposition of the best Polish tennis player only multiply. Where did the old confidence go? Why do even the lower-ranked opponents go out on the court today without a shadow of pressure, believing in the final triumph? The esteemed British journalist breaks down the situation of the Polish woman into prime factors. He points to one disturbing detail that has been deciding for months the painful stumbles of the third-ranked WTA tennis player.

    Further string of article under video footage

    The journalist of The Athletic points out that the current problems are the result of a deeper change in the balance of power on the world courts.

    — Myślę, że zniknął ten czynnik strachu. Tenisistki wyczuwają okazję i widzą podatność na ciosy, której w latach jej największej dominacji po prostu nie było. Zresztą jej ostatni bilans z zawodniczkami z czołowej dziesiątki mówi sam za siebie — zdradza nam Eccleshare. — Nawet niżej notowane zawodniczki jak Magda Linette, czy zmagająca się z problemami Maria Sakkari, dawno poczuły, że mogą z nią wygrać. One widzą w tym swoją wielką szansę — dodaje.
    Painful decline

    It is worth recalling how difficult the Polish woman is at now. The contestant, who remained at the top of the listing for two years, fell to third place in the WTA rankings. And while for many tennis players it would be a dream come true, Christmas doesn’t play half-measures. Her overarching goal is well known to everyone — to regain the leader’s seat.

    The problem is that this season he is failing in clashes with the best. The statistics from 2026 in matches against rivals from the top ten are painful for the Polish woman, especially when we compare them with the achievements of her biggest opponents:

    1

    Aryna Sabalenka: 4 matches – 3 wins, 1 loss (75 per cent)
    2

    Jelena Rybakina: 6 matches – 5 wins, 1 loss (83.3 per cent)
    3

    Iga Świątek: 3 matches — 0 wins, 3 losses
    4

    Coco Gauff: 2 matches — 1 win, 1 loss (50 per cent)

    Kontrast jest jeszcze bardziej uderzający, gdy spojrzymy na historyczne bilanse Polki z zawodniczkami z najlepszej dziesiątki w poprzednich latach:

    2025 r.: 9 wygranych — 8 przegranych (53 proc.)
    2024 r.: 11 wygranych — 5 przegranych (69 proc.)
    2023 r.: 13 wygranych — 6 przegranych (68 proc.)
    2022 r.: 15 wygranych — 2 przegrane (88 proc.)
    2021 r.: 3 wygrane — 4 przegrane (43 proc.)
    2020 r.: 2 wygrane — 0 przegranych (100 proc.)

    Oprócz utraty psychologicznej przewagi narastającym problemem Świątek jest widoczny chaos decyzyjny na korcie. Zamiast realizować żelazny plan, sprawia wrażenie zawodniczki, która sama nie wie, po jaką broń w danym momencie sięgnąć.

    — Ten problem taktyczny trwa już od dłuższego czasu. Wydaje się, że Iga jest rozdarta między kilkoma opcjami. Widzieliśmy to wielokrotnie — momentami po prostu uderza piłkę ze zbyt dużą siłą, ryzykując i przestrzeliwując — analizuje.
    Ziemia obiecana czy pułapka?

    Fans hold their breath before the start of the European part of the season on the ground courts. In theory, returning to your favorite surface should help Polka regain the right rhythm. Our interlocutor, however, warns against jumping to conclusions.

    — Obiektywnie mączka to jej najlepsza nawierzchnia, która powinna przywoływać pozytywne wspomnienia. Zawsze jestem jednak ostrożny w przewidywaniu jej kolejnych kroków — przyznaje Eccleshare. — Kiedy w przeszłości przegrała półfinał Roland Garros z Sabalenką i dostała “bajgla” w ostatnim secie, zastanawiałem się, co z nią będzie dalej. A potem… pojechała i wygrała Wimbledon. Potrafi zaskakiwać, ale obecny, słabszy stan trwa już dość długo. Czuć, że ta jej niezwyciężoność po prostu zniknęła — podsumowuje ekspert “The Athletic”.

  • Oto aktualny ranking WTA. Spadek Igi Świątek stał się faktem

    Oto aktualny ranking WTA. Spadek Igi Świątek stał się faktem

    W poniedziałkowym notowaniu światowego rankingu tenisistek Iga Świątek spadła z drugiego na trzecie miejsce, wyprzedziła ją Kazaszka Jelena Rybakina. Nadal prowadzi Białorusinka Aryna Sabalenka, która dzięki zwycięstwu w turnieju w Indian Wells powiększyła przewagę.

    Iga Świątek spadła z drugiego na trzecie miejsce w rankingu WTA.

    Sabalenka w niedzielnym finale w najbardziej prestiżowym z turniejów rangi WTA 1000 pokonała w trzech setach Rybakinę. Tenisistki te spotkały się w trzecim decydującym pojedynku w dużej imprezie z rzędu, a Białorusinka zdołała przełamać passę porażek.

    ZOBACZ TAKŻE: Sabalenka królową Indian Wells! Udany rewanż za Australian Open

    Kazaszka, która imponuje formą od końcówki zeszłego sezonu, już dzięki awansowi do półfinału zdołała wyprzedzić Świątek i awansować na najwyższe w karierze drugie miejsce. Sabalenka wyprzedza ją o 3242 punktów.

    Polka w Indian Wells odpadła w ćwierćfinale. Do wyprzedzającej ją Rybakiny traci 370 punktów. Poprzednio poza najlepszą dwójką była w sierpniu ubiegłego roku.

    Za ich plecami doszło do roszad na ostatnich lokatach czołowej dziesiątki. Na ósme miejsce awansowała Ukrainka Elina Switolina, na dziewiąte Kanadyjka Victoria Mboko, a na 10. spadła Rosjanka Mirra Andriejewa, która nie zdołała obronić tytułu w Indian Wells.

    Spadki o jedną pozycję zanotowały Magdalena Fręch, która obecnie jest 37., a także Magda Linette – 50. miejsce.

    Światowa czołówka przeniosła się teraz do Miami, gdzie we wtorek rozpocznie się druga impreza rangi 1000 z rzędu, druga należąca do „Sunshine Double”.
    Czołówka rankingu tenisistek WTA Tour – stan na 16 marca 2026:

    1. (1) Aryna Sabalenka (Białoruś) 11025 pkt
    2. (3) Jelena Rybakina (Kazachstan) 7783
    3. (2) Iga Świątek (Polska) 7413
    4. (4) Coco Gauff (USA) 6748
    5. (5) Jessica Pegula (USA) 6678
    6. (6) Amanda Anisimova (USA) 6180
    7. (7) Jasmine Paolini (Włochy) 4232
    8. (9) Elina Switolina (Ukraina) 4020
    9. (10) Victoria Mboko (Kanada) 3351
    10. (8) Mirra Andriejewa (Rosja) 3066

    37. (36) Magdalena Fręch (Polska) 1348
    50. (49) Magda Linette (Polska) 1209
    128. (134) Maja Chwalińska (Polska) 621
    131. (146) Katarzyna Kawa (Polska) 602
    145. (143) Linda Klimovicova (Polska) 537

  • Sabalenka ledwo zeszła z kortu. Ogłosili rewanż. Padło nazwisko Świątek

    Sabalenka ledwo zeszła z kortu. Ogłosili rewanż. Padło nazwisko Świątek

    W niedzielny wieczór poznaliśmy triumfatorkę turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Została nią Aryna Sabalenka, która po zaciętym, trzysetowym boju ograła Jelenę Rybakinę. Tuż po finałowym spotkaniu w Kalifornii nadszedł komunikat, który odtrąbił rewanż. A jego główną bohaterką była nie tylko liderka światowego rankingu, ale i nasza trzecia rakieta świata – Iga Świątek, która z rywalizacją w Indian Wells pożegnała się na etapie ćwierćfinału.
    Aryna Sabalenka z trofeum po lewej i Iga Świątek w białym stroju z zaciśniętą pięścią po prawej.

    Aryna Sabalenka i Iga ŚwiątekCLIVE BRUNSKILL / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP / Noushad Thekkayil / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

    Polkę, która po zwycięstwie nad Karoliną Muchovą zdawała się być na fali wznoszącej, zatrzymała w boju o półfinał Elina Switolina (6:2, 4:6, 6:4). Ta porażka okazała się dla Igi Świątek brzemienna w skutkach, bo oznaczała spadek z drugiego miejsca w rankingu WTA. Nową wiceliderką została Jelena Rybakina. I to właśnie reprezentantka Kazachstanu była finałową rywalką Aryny Sabalenki.

    Po spotkaniu sama liderka światowego zestawienia nie była w stanie opowiedzieć, jak dokonała finałowego zwrotu akcji.

    – Nie mam pojęcia. Było niesamowicie ciepło. W tie-breaku już konałam, ale widziałam też, że i ona nie czuje się najlepiej. Dlatego starałam zmusić się do tego, by dojść do limitu. Jestem przeszczęśliwa z powodu tych trzech ostatnich punktów w meczu. Byłam w stanie zagrać naprawdę świetny tenis i zanotować zwycięstwo – tłumaczyła.

    WTA Indian Wells. Sabalenka triumfuje. Ogłosili rewanż na Świątek

    Tuż po niedzielnym zwycięstwie Aryny Sabalenki nadszedł komunikat, w którym statystycy Opta Ace ogłosili rewanż… na Idze Świątek. Doszukali się bowiem niezwykle ciekawej historii, analizując wyniki z ostatnich lat.

    – Aryna Sabalenka jest pierwszą zawodniczką, która wygrała turniej WTA 1000 po obronie punktu meczowego od czasu Igi Świątek w Madrycie w 2024 w starciu z… Aryną Sabalenką. Rewanż – napisał znany w sieci profil.

    Wspomniany finał w stolicy Hiszpanii sprzed dwóch lat był trwającą ponad trzy godziny tenisową batalią, pełną emocji, kapitalnych zagrań i zwrotów akcji. Nic dziwnego, że został potem okrzyknięty przez WTA najlepszym meczem w całym sezonie. Co jednak najważniejsze, to Iga Świątek sięgnęła wówczas po trofeum, pokonując Arynę Sabalenkę 7:5, 4:6, 7:6 (9-7).
    Tenisistka w sportowej koszulce i czapce z daszkiem wyraża silne emocje, szeroko otwierając usta i zaciskając szczękę podczas meczu.

    Iga Świątek Aaron FavilaEast News
    Aryna Sabalenka

    Aryna SabalenkaDubreuil Corinne/ABACAEast News
    Po lewej stronie kobieta w stroju sportowym z wyrazem napięcia na twarzy, po prawej kobieta ubrana elegancko z poważnym wyrazem twarzy. Obie postacie są dobrze oświetlone i widoczne na wyraźnym tle.

    Aryna Sabalenka i Iga ŚwiątekFAYEZ NURELDINE/FOTO OLIMPIK/NURPHOTO AFP

    „Pragnę pokoju” – Sabalenka odpowiada na słowa Oliynyko

  • Narzeczony Sabalenki pochwalił się całemu światu. Aryna musiała zareagować

    Narzeczony Sabalenki pochwalił się całemu światu. Aryna musiała zareagować

    Aryna Sabalenka i Georgios Frangulis znów przyciągnęli uwagę fanów. Tym razem to wpis multimilionera wywołał poruszenie w sieci. Mężczyzna zamieścił w mediach społecznościowych serię zdjęć z narzeczoną, wobec których tenisistka nie mogła przejść obojętnie. Zdecydowała się na romantyczne wyznanie, które zobaczył cały świat.
    Georgios Frangulis i Aryna Sabalenka

    Georgios Frangulis i Aryna SabalenkaAl BelloAFP

    Aryna Sabalenka od lat zachwyca formą na korcie i regularnie sięga po kolejne sukcesy. Na swoim koncie ma już cztery tytuły wielkoszlemowe, niegdyś była liderką rankingu deblowego WTA, a dziś przewodzi rankingowi singlistek. W życiu prywatnym również układa jej się doskonale – zarówno w codzienności, jak i w sportowej karierze wspiera ją partner, Georgios Frangulis.

    Związek tenisistki i multimilionera od początku wzbudza spore zainteresowanie fanów. Para chętnie dzieli się wspólnymi chwilami w mediach społecznościowych, publikując zarówno zdjęcia z podróży, jak i bardziej prywatne kаdry. Jakiś czas temu zakochani podzielili się także radosną nowiną o zaręczynach, czym tylko podgrzali emocje wokół swojej relacji.

    Georgios Frangulis pokazał romantyczne kadry z Aryną Sabalenką. A potem takie wyznanie tenisistki

    Aryna przebywa obecnie w Miami, gdzie broni wywalczonego przed rokiem tytułu w turnieju rangi WTA 1000, a podczas tej imprezy pochodząca z Mińska gwiazda może liczyć na wsparcie ukochanego. Teraz jednak Sabalenka zeszła na dalszy plan a to właśnie Georgios zwrócił na siebie uwagę internautów. Przedsiębiorca dodał bowiem nowy wpis, do którego dołączył serię zdjęć – wśród nich nie zabrakło ujęć z ukochaną.

    “Kilka tygodni miłości” – napisał w opisie.

    Wpis szybko zyskał popularność, a internauci nie szczędzili parze ciepłych słów. Szczególną uwagę przykuł jednak komentarz samej Aryny Sabalenki. Tenisistka nie kryła uczuć i zdecydowała się na bardzo osobiste wyznanie skierowane do partnera. “Kocham cię kochanie, miłości mojego życia” – napisała.

    Tymczasem Aryna Sabalenka kontynuuje walkę o kolejne trofeum w karierze. Na “dzień dobry” liderka światowego rankingu kobiecego tenisa trafiła na Ann Li. Amerykanka potrafiła postawić się na korcie utytułowanej rywalce, jednak ostatecznie musiała uznać jej wyższość. Sabalenka wygrała 7:6(5), 6:4 i awansowała do kolejnej rundy, w której zmierzy się z Catherine McNally.
    Uśmiechnięta tenisistka w żółtej koszulce i z czerwoną torbą podpisuje piłki tenisowe oraz autografy dla fanów po meczu.

    Aryna SabalenkaWilliam WestAFP
    Dwoje ludzi siedzi na ławce przy korcie tenisowym, jedna osoba trzyma biały ręcznik, obok leży czerwona torba sportowa i rakieta tenisowa, w tle widoczne są inne osoby również odpoczywające lub przygotowujące się do gry.

    Georgios FrangulisWilliam WestAFP
    Aryna Sabalenka i jej partner Georgios Frangulis podczas Grand Prix F1 w Abu Zabi

    Aryna Sabalenka i jej partner Georgios Frangulis podczas Grand Prix F1 w Abu ZabiANDREJ ISAKOVIC / AFPAFP

    Stefanos Tsitsipas – Alex de Minaur. Skrót meczu.

  • Finalistka Wimbledonu ogłosiła, że zostanie mamą. A teraz takie wyznanie

    Finalistka Wimbledonu ogłosiła, że zostanie mamą. A teraz takie wyznanie

    Ons Jabeur w lipcu ubiegłego roku ogłosiła zawieszenie kariery, a wkrótce potem przekazała światu radosne wieści i poinformowała, że oczekuje narodzin swojego pierwszego potomka. Teraz tunezyjska tenisistka przerwała milczenie i zdradziła kulisy ciąży. Przy okazji zdecydowała się na ważną deklarację odnośnie swojej sportowej przyszłości.
    Ons Jabeur

    Ons JabeurWALEED ZEIN / ANADOLU / Anadolu via AFPAFP

    Ons Jabeur to jedna z najbardziej utalentowanych i charyzmatycznych zawodniczek współczesnego tenisa. Trzykrotna finalistka turniejów wielkoszlemowych (US Open 2022 oraz Wimbledonu 2022 i 2023) zapisała się w historii jako najwyżej notowana arabska i afrykańska tenisistka wszech czasów. Od początku profesjonalnej kariery, którą rozpoczęła w 2010 roku, wyróżniała się nie tylko wynikami, ale też niezwykłą kreatywnością na korcie.

    W ubiegłym roku Tunezyjka niespodziewanie zawiesiła karierę, co zaskoczyło fanów na całym świecie. Niedługo później ogłosiła, że wraz z mężem, Karimem Kamounem, spodziewają się dziecka. Dla sportsmenki, która przez lata żyła w rytmie kolejnych turniejów, była to ogromna zmiana i zupełnie nowy etap w życiu.

    Ons Jabeur nie zamierza rezygnować z tenisa. Ogłosiła nt. przyszłości

    Teraz Jabeur przerwała milczenie i opowiedziała więcej o swojej ciąży. Jak przyznała, wciąż zdarzają się momenty, gdy trudno jej uwierzyć w to, co się dzieje, choć coraz częściej odczuwa obecność dziecka. “Czasami trudno uwierzyć, że jestem w ciąży, ale on zaczął trochę kopać, więc na pewno jest w formie” – zażartowała w rozmowie z magazynem Vogue Arabia, na którego okładce się znalazła.

    W tym wyjątkowym czasie ogromnym wsparciem jest dla niej mąż, z którym od dawna marzyli o powiększeniu rodziny. Oboje z ekscytacją przygotowują się na narodziny dziecka, ucząc się zupełnie nowej codzienności. Jabeur podkreśliła, że najważniejsze jest dla niej wychowanie syna na dobrego i szczęśliwego człowieka, a nie wywieranie na nim presji związanej ze sportem.

    “Bycie dzieckiem jest fajne i chcę, żeby nasz syn też to miał. Chcę, żeby był kreatywny, żeby opowiadał dowcipy. Najważniejsze, żeby był dobrym człowiekiem i zmieniał świat” – przyznała.

    Tunezyjka nie unikała również tematu powrotu do zawodowego sportu i swojej przyszłości w tenisie. Choć nie chciała wyznaczać konkretnej daty powrotu, jasno zaznaczyła, że planuje wrócić na kort. “Chcę dać sobie czas i zobaczyć, jak zareaguje moje ciało. Nie chcę się spieszyć” – podkreśliła. Jednocześnie dodała, że chciałaby jeszcze przez kilka lat rywalizować na najwyższym poziomie.

    Jabeur wyznała, że inspiruje się historiami zawodniczek, które z powodzeniem wróciły do sportu po macierzyństwie, jak Serena Williams, Naomi Osaka czy Kim Clijsters. Dziś jednak podchodzi do życia z większym spokojem i dystansem. Jak sama przyznaje, tenis jest dla niej ważny, ale nie najważniejszy.
    Kobieta w sportowym stroju tenisowym z czerwoną torbą na ramieniu, unosi rękę i uśmiecha się do kamery, na tle niebieskiego kortu tenisowego. Na głowie ma białą opaskę.

    Ons Jabuer w kwietniu zostanie mamą Kena BetancurAFP
    Tenisistka wykonuje zamach rakietą do tenisa, skupiona na odbiciu piłki, ubrana w bordowy strój sportowy i fioletową opaskę na głowie, jasne tło kortu.

    Ons JabeurCarmen MandatoAFP
    Ons Jabeur

    Ons JabeurDIMITAR DILKOFF / AFPAFP

    Kamil Majchrzak – Learner Tien. Skrót meczu.

  • W Anglii głośno o tych słowach Świątek

    W Anglii głośno o tych słowach Świątek

    Brytyjski “The Sun” opublikował artykuł oparty na wypowiedziach Igi Świątek po porażce z Magdą Linette. Już w tytule popełniono jednak błąd.

    Iga Świątek przegrała w swoim meczu otwarcia w turnieju rangi WTA 1000 w Miami z Magdą Linette (1:6, 7:5, 6:3). Niedługo po spotkaniu rozmawiała z dziennikarzami i szczerze mówiła o poważnych problemach, w jakich znalazła się jej kariera.

    Część jej wypowiedzi przytoczył “The Sun”. Angielscy dziennikarze nie popisali się jednak researchem.

    ZOBACZ WIDEO: Przegrywał na kilka sekund przed końcem. To zmieniło jednak wszystko

    “Iga ma się poprawić. ‘W mojej głowie to jest skomplikowane’ – mistrzyni Wimbledonu (28 l.) przyznaje, że przeżywa ‘najgorszy koszmar, jaki może spotkać tenisistkę’ – czytamy już w tytule, w którym przytoczono część wypowiedzi Świątek.

    Szkopuł w tym, że “The Sun” podał błędny wiek Polki. Zawodniczka nie ma bowiem 28 lat, jak przekazał tabloid – 31 maja będzie obchodziła 25. urodziny. Anglicy pomylili się więc o ponad trzy lata.

    W dalszej części materiału zacytowano inne wypowiedzi Świątek po meczu z Linette. – To najgorszy koszmar, jaki może przytrafić się czołowemu tenisiście. Takie załamania w meczach na takim poziomie. Muszę to przeżyć i znaleźć rozwiązanie – mówiła, o czym przypomina “The Sun”.

    Gazeta zwróciła ponadto uwagę, że porażka z Linette przerwała kapitalną serię Świątek w jej meczach otwarcia turniejów – do tego starcia sześciokrotna mistrzyni wielkich szlemów wygrała 73 takie spotkania z rzędu.

  • Collins mówi o Świątek. Apel po meczu Igi

    Collins mówi o Świątek. Apel po meczu Igi

    Relacje Danielle Collins z Igą Świątek od dawna należały do najbardziej napiętych w kobiecym tenisie. Tym większe zaskoczenie wywołały najnowsze słowa Amerykanki.

    Danielle Collins odniosła się do obecnej sytuacji Igi Świątek, która aktualnie zajmuje 3. miejsce w rankingu WTA (za Aryną Sabalenką i Jeleną Rybakiną).

    Mimo że Polka zmaga się z brakiem stabilizacji (z turnieju WTA w Miami odpadła już po pierwszym występie, przegrywając w meczu drugiej rundy z Magdą Linette – WIĘCEJ TUTAJ), Amerykanka… zaapelowała o zachowanie spokoju.

    ZOBACZ WIDEO: Takiej osoby potrzebuje Świątek? “To wcale nie jest zły pomysł”

    – To wielokrotna mistrzyni wielkoszlemowa i była “jedynka”. Kiedy jest w swojej optymalnej dyspozycji, jest najlepsza na świecie. Przy jej sukcesach nie panikowałabym zbyt mocno – oceniła Collins na antenie Tennis Channel.

    32-letnia tenisistka (WTA 99.) spróbowała również znaleźć sportowe uzasadnienie dla ostatniej porażki Świątek z Linette. Zdaniem Collins, w głowie Polki mógł pojawić się stres wynikający z mniejszej liczby treningów przed zawodami, podczas gdy jej rywalka nie miała nic do stracenia. – Myślę, że to był po prostu niefortunny moment – podsumowała.

    Collins z pewnością nie jest ulubienicą polskich kibiców, a lista jej “grzechów” wobec Świątek jest długa.

    Reprezentantka USA wywołała ogromny skandal podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu, kiedy to wprost oskarżyła Polkę o bycie “fałszywą”. Z kolei podczas finału United Cup ostentacyjnie odwróciła się od raszynianki podczas oficjalnego powitania drużyn, co odebrano jako brak klasy i sportowego szacunku.

    Obecnie Collins, która od sierpnia ubiegłego roku zmaga się z kontuzją i wciąż nie wiadomo, kiedy wróci do profesjonalnej rywalizacji, spełnia się w nowej roli jako ekspertka stacji Tennis Channel.