• Tak potraktowała Świątek. Bez wahania. Organizatorzy w akcji: 150 procent

    Tak potraktowała Świątek. Bez wahania. Organizatorzy w akcji: 150 procent

    Iga Świątek jest już o krok od awansu do ćwierćfinału prestiżowego turnieju WTA 1000 w Indian Wells. By znaleźć się wśród ośmiu najlepszych tenisistek kalifornijskiej imprezy Polka będzie musiała pokonać Karolinę Muchovą. Co ciekawe, jeszcze przed awansem do 1/8 finału Czeszka wypowiedziała się na temat naszej wiceliderki rankingu WTA. A wszystko z powodu organizatorów, którzy wkroczyli do akcji, dopytując ją o jedną z medialnych decyzji dotyczących Igi Świątek.
    Iga Świątek wykonuje dwuręczny backhand podczas meczu, żółta piłka tenisowa na pierwszym planie.

    Iga ŚwiątekKarim JAAFAR / AFP AFP

    Iga Świątek przebrnęła przed dwa pierwsze mecze w tej edycji imprezy WTA w Indian Wells bez straty seta, choć już w premierowym dla siebie spotkaniu drugiej rundy była od krok od tego, by zniwelować swoje “czyste konto”. O ile bowiem Polka na dobry początek rozbiła reprezentantkę gospodarzy Kaylę Day 6:0, tak w drugiej partii awans przyklepała sobie dopiero po tie-breaku, odrabiając straty od stanu 1:5.

    Rozegrane w nocy z poniedziałku na wtorek starcie Igi Świątek z Marią Sakkari nie miało już większej historii, bo zakończyło się pewnym i przekonującym zwycięstwem drugiej rakiety świata 6:3, 6:2. Tym samym Polka skutecznie zrewanżowała się greckiej tenisistce za ostatnią porażkę z Dohy.

    Kolejną rywalką czekającą na Igę Świątek jest Czeszka Karolina Muchova. Obie zawodniczki ostatni raz mierzyły się przed rokiem… właśnie w 1/8 finału turnieju w Indian Wells. Nasza reprezentantka wygrała wówczas w dwóch setach. Oby i pod tym kątem czekała nas powtórka z rozrywki.

    WTA Indian Wells. Karolina Muchova pytana o Igę Świątek przez organizatorów

    Jeszcze przed ostatnim meczem z Antonią Ruzić organizatorzy kalifornijskiej imprezy opublikowali wywiad z Karoliną Muchovą, pytając między innymi o jej wybór w ankiecie, którą przeprowadziła z nią stacja Canal+. Czeszka miała w niej wskazać zawodniczki, które są jej zdaniem najlepsze we wskazanym elemencie tenisowego fachu. 13. obecnie rakieta świata przyznała między innymi nieskromnie, że to jej wolej funkcjonuje najlepiej. Dlaczego?

    – Granie wolejem i skracanie wymian to ważna część mojego stylu gry. Kiedy widzę zawodniczki wydłużające każdy punkt, nie chcę grać długich wymian. Czuję się bardzo komfortowo przy siatce. To dla mnie istotny element. Lubię tam być, lubię grać wolejem i kończyć punkty przy siatce, więc nie potrafię wyobrazić sobie bez tego mojej gry – powiedziała Karolina Muchova cytowana przez oficjalny profil turnieju WTA 1000 Indian Wells.

    Następnie jednak Czeszka usłyszała pytanie dotyczące jej wskazania na Igę Świątek. Organizatorzy sami postanowili wkroczyć do akcji, dopytując o jej wybór.

    – Powiedziałaś, że Iga Świątek ma najlepszą mentalność w świecie tenisa. Co takiego w jej mentalności najbardziej ci się podoba? – zapytano najbliższą rywalkę Polki.

    Ona gra od pierwszego do ostatniego punktu i idzie na 150 procent intensywności. I to na pewno jest to, co mi się w niej podoba

    Warto odnotować, że także Iga Świątek wypowiada się na temat Czeszki przez najbliższym meczem z wielką estymą. – Bilans naszych bezpośrednich spotkań może być na moją korzyść, ale pamiętam wszystkie mecze, które z nią rozegrałam, i czasami przegrywałam, na przykład przegrywałam w trzecim secie. Jest niesamowitą zawodniczką i większość naszych meczów była bardzo wyrównana. Będzie ciężko, ale jestem gotowa na walkę. Szczerze mówiąc, uwielbiam grać przeciwko niej. Lubię też oglądać Karolinę. Fajnie jest widzieć kogoś, kto gra tak mądrze i płynnie. Jest jak kobieca wersja Rogera Federera – powiedziała wprost wiceliderka rankingu WTA.
    Młoda kobieta ubrana w jasną kurtkę oraz czarną czapkę z daszkiem siedzi przy mikrofonie na tle ciemnej ściany, wygląda na skupioną i poważną.

    Iga Świątekvia ZUMA Press Wire/ShutterstockEast News
    Karolina Muchova

    Karolina MuchovaMinas Panagiotakis / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / AFPAFP

    Iga Świątek/Casper Ruud – Jelena Rybakina/Taylor Fritz.

  • Komunikat Świątek z samego rana. Reakcja już po godzinie. I to po polsku

    Komunikat Świątek z samego rana. Reakcja już po godzinie. I to po polsku

    Iga Świątek walczy o trzeci w karierze triumf na kortach w Indian Wells. Polska wiceliderka rankingu WTA bezbłędnie pokonała dwa pierwsze szczeble turniejowej drabinki, a nocny triumf nad Marią Sakkari pozwolił jej awansować do 1/8 finału. Po cennej wygranej Raszynianka zamieściła w sieci krótki komunikat. A na słowa Polki zareagowała mistrzyni olimpijska Mikaela Shiffrin, zamieszczając odpowiedź. I to w języku polskim.
    Iga Świątek na turnieju w Indian Wells: dynamiczny plakat tenisistki i sylwetka zawodniczki w czarnym stroju.

    Iga Świątek podczas turnieju WTA 1000 w Indian WellsCLIVE BRUNSKILL / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP / CLIVE BRUNSKILL / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Turniej WTA 1000 w Indian Wells cieszy się ogromnym prestiżem. Iga Świątek doskonale zna już smak triumfu w słonecznej Kalifornii, gdzie triumfowała w 2022 oraz 2024 roku. Powtórka wielkiego sukcesu w tym roku stanowiłaby dla niej cenny skalp, ale droga do ewentualnego tytułu wciąż jest daleka.

    Po triumfie nad Amerykanką przyszedł czas na bój z Marią Sakkari. Dla Igi Świątek była to okazja do rewanżu za ostatnią porażkę w Dosze. A polska tenisistka bezwzględnie z niej skorzystała.

    – Cóż, myślę, że serwowałam lepiej. Return też był, no cóż, celny. Pamiętam, że w Dosze czasami źle uderzałam i nie trafiałam czysto. Dzisiaj naprawdę mogłam swobodnie naciskać Marię. Tak, po prostu powiedziałabym, że miałam dobry moment – skwitowała swój występ przeciwko Sakkari Iga Świątek.

    Iga Świątek zabrała głos. Amerykanka odpowiada. I to po polsku

    Później, nad ranem, Polka podsumowała swój wygrany mecz także krótkim komunikatem zamieszczonym w mediach społecznościowych. – To był zabawny i solidny dzień w biurze – napisała w języku angielskim. A co ciekawe, już po godzinie dostała odpowiedź od amerykańskiej mistrzyni olimpijskiej, w dodatku po polsku.

    Na taki ruch – z resztą nie pierwszy raz – zdecydował się Mikaela Shiffrin, która podczas tegorocznej imprezy czterolecia wywalczyła złoto w slalomie. Reprezentantkę USA łączą z Igą Świątek przyjazne relacje, dlatego sama postanowiła zagrzać naszą tenisistkę do dalszej walki jej znanym okrzykiem. – Jazda – napisała.

    Na post Igi Świątek zareagowała także inna z amerykańskich narciarek – Lindsey Vonn, dla której igrzyska olimpijskie Mediolan-Cortina zakończyły się w dramatyczny sposób. Wiceliderka rankingu WTA wsparła ją publicznie po jej koszmarnym wypadku, a teraz przechodząca rehabilitację narciarka postanowiła się jej nieco zrewanżować, wyrażając swój podziw za pomocą dwóch emotikonek z naprężonym bicepsem.
    Tenisistka w sportowej koszulce i czapce na głowie, pijąca wodę z niebieskiego bidonu podczas przerwy w meczu tenisowym na korcie.

    Iga ŚwiątekDita Alangkara/Associated Press/East NewsEast News
    Kobieta siedząca przy stole konferencyjnym z mikrofonem, unosząca ręce, w tle napisy MELBOURNE oraz logotypy sponsorów, po prawej stronie butelka z niebieską etykietą.

    Iga ŚwiątekAaron FavilaEast News
    Tenisistka w białej koszulce bez rękawów i fioletowej czapce z daszkiem trzyma ręcznik i wskazuje palcem w dół, wydaje się być zaangażowana w rozmowę; w tle rozmazane, niebieskie elementy kortu tenisowego.

    Iga ŚwiątekElla Ling/ShutterstockEast News

    Iga Świątek/Casper Ruud – Leylah Fernandez/

  • Świątek wyszła do dziennikarzy i ogłosiła. Tak nazwała rywalkę. O tym będzie głośno

    Świątek wyszła do dziennikarzy i ogłosiła. Tak nazwała rywalkę. O tym będzie głośno

    Iga Świątek w świetnym stylu zrewanżowała się Marii Sakkari za porażkę z Dohy. W nocy z poniedziałku na wtorek polskiego czasu Polka w Indian Wells pokonała Greczynkę 6:3, 6:2, dzięki czemu lada moment powalczy o ćwierćfinał “tysięcznika”. Tam jej przeciwniczką będzie doświadczona Czeszka, o której nasza tenisistka wspomniała podczas konferencji prasowej.
    Iga Świątek w białej kurtce przy stole z mikrofonem WTA Tour podczas konferencji prasowej BNP Paribas Open.

    Iga ŚwiątekMatthew StockmanAFP

    6:2, 4:6, 5:7 – takim wynikiem zakończył się pojedynek Igi Świątek z Marią Sakkari w ćwierćfinale WTA 1000 Doha, niemal miesiąc temu. Po tamtej porażce druga rakieta świata zrobiła sobie nieco dłuższą przerwę. Wolała odpocząć i jak najlepiej przygotować się do rywalizacji w Indian Wells.

    Iga Świątek/Casper Ruud – Jelena Rybakina/Taylor Fritz. WIDEOPolsat Sport

    Iga Świątek o przyszłej rywalce: Jest jak kobieca wersja Rogera

    – Cóż, myślę, że serwowałam lepiej. Return też był, no cóż, celny. Pamiętam, że w Dosze czasami źle uderzałam i nie trafiałam czysto. Dzisiaj naprawdę mogłam swobodnie naciskać Marię. Tak, po prostu powiedziałabym, że miałam dobry moment – mówiła Świątek niedługo po zakończeniu pojedynku, podczas konferencji prasowej.

    Na etapie 1/8 finału jej przeciwniczką będzie Karolína Muchova. W przeszłości obie panie zmierzyły się ze sobą pięciokrotnie. Bilans? 4:1 na korzyść Polki. Tylko w ich pierwszym starciu, w Pradze w 2019 roku na mączce, to Czeszka wygrała 4:6, 6:1, 6:4. Wszystkie cztery kolejne spotkania kończyły się zwycięstwem Świątek.

    – Owszem, bilans naszych bezpośrednich spotkań może być na moją korzyść, ale pamiętam wszystkie mecze, które z nią rozegrałam, i czasami przegrywałam, na przykład przegrywałam w trzecim secie. Jest niesamowitą zawodniczką i większość naszych meczów była bardzo wyrównana – podkreśla 24-latka.

    Nasza tenisistka nie szczędziła Muchovej miłych słów. Porównała ją nawet do… Rogera Federera. – Będzie ciężko, ale jestem gotowa na walkę. Szczerze mówiąc, uwielbiam grać przeciwko niej. Lubię też oglądać Karolinę. Fajnie jest widzieć kogoś, kto gra tak mądrze i płynnie. Jest jak kobieca wersja Rogera – podsumowała.

    Obecnie Czeszka plasuje się na 13. miejscu w rankingu WTA. Podczas tegorocznego turnieju w Indian Wells pokonywała Węgierkę Annę Bondar 7:5, 6:2 i Chorwatkę Antonię Ruzić 6:0, 6:3.
    Iga Świątek poznała swoją przeciwniczkę w czwartej rundzie WTA 1000 w Indian Wells

    Iga ŚwiątekHarry How / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Dwie tenisistki na korcie, po lewej kobieta w sportowym stroju i fioletowej czapce z zaciśniętą pięścią w geście triumfu, po prawej kobieta w pomarańczowym stroju sportowym z poważnym wyrazem twarzy, obie skupione na rywalizacji.

    Iga Świątek i Maria Sakkari rywalizowały ze sobą w ćwierćfinale WTA 1000 w Dosze Artur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP
    Iga Świątek zagra z Karoliną Muchovą o ćwierćfinał WTA 1000 w Indian Wells

    Iga Świątek zagra z Karoliną Muchovą o ćwierćfinał WTA 1000 w Indian WellsMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Handball Stal Mielec – Energa Bank BPS MMTS Kwidzyn. Skrót meczu.

  • Skandaliczne zachowanie Andriejewej w Indian Wells

    Skandaliczne zachowanie Andriejewej w Indian Wells

    Mirra Andriejewa odpadła z turnieju WTA 1000 w Indian Wells po niezwykle emocjonującym meczu trzeciej rundy. Rosyjska tenisistka przegrała z Czeszką Kateřina Siniaková 6:4, 6:7(5), 3:6. Sam wynik spotkania szybko jednak przestał być najważniejszym tematem. Znacznie więcej mówi się o zachowaniu młodej zawodniczki tuż po zakończeniu pojedynku, które wywołało ogromne zdziwienie wśród kibiców na trybunach.

    Od dłuższego czasu uwagę obserwatorów przyciąga nie tyle gra Mirra Andriejewa, co jej coraz częstsze wybuchy emocji na korcie. Wielu komentatorów zwraca uwagę, że młoda Rosjanka coraz trudniej radzi sobie z presją i frustracją. „Od kilku miesięcy naprawdę trudno oglądać jej zachowanie podczas meczów. Nie chodzi o poziom sportowy, ale o autodestrukcyjne reakcje pełne złości i frustracji. To zaczyna wyglądać bardzo niepokojąco” — napisał w serwisie X dziennikarz Canal+ Maciej Łuczak.

    Właśnie podczas spotkania z Siniakovą emocje znów wzięły górę. Andriejewa była bardzo blisko zakończenia meczu już w dwóch setach. W kluczowych momentach nie potrafiła jednak wykorzystać przewagi, co wyraźnie ją wyprowadzało z równowagi. W trakcie spotkania rzucała rakietą, nerwowo reagowała na niektóre decyzje sędziowskie i wdawała się w dyskusje z arbitrem.

    Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Czeszki, a Rosjanka musiała pożegnać się z rywalizacją singlową w Kalifornii. To jednak dopiero po ostatniej piłce doszło do scen, które wywołały największe poruszenie.

    Zazwyczaj nawet pokonani zawodnicy opuszczają kort, dziękując publiczności za wsparcie. Andriejewa postąpiła zupełnie inaczej. Schodząc z kortu, odwróciła się w stronę trybun i zaczęła krzyczeć wulgarne słowa pod adresem kibiców. Według relacji obecnych na miejscu osób z jej ust padło: „Pieprzyć was wszystkich”.

    Publiczność była wyraźnie zszokowana. W sieci ogromną popularność zdobyło nagranie przedstawiające reakcję jednej ze starszych kobiet siedzących na trybunach. Jej szeroko otwarte usta i wyraz niedowierzania szybko stały się viralem w mediach społecznościowych. Internauci komentowali to z ironią, pisząc m.in. o „bezcennej minie tej kobiety”.

    Porażka w Indian Wells ma również konkretne konsekwencje sportowe dla Andriejewej. Rosjanka broniła w tym turnieju tytułu wywalczonego przed rokiem, gdy w finale sensacyjnie pokonała liderkę światowego rankingu Aryna Sabalenka. W związku z wczesnym odpadnięciem z turnieju straci sporą liczbę punktów rankingowych i najprawdopodobniej spadnie w klasyfikacji WTA — w najlepszym scenariuszu na 10. miejsce.

    To jednak nie oznacza końca jej występów w Kalifornii. Andriejewa nadal rywalizuje w turnieju deblowym. W parze z kanadyjską tenisistką Victoria Mboko awansowała już do ćwierćfinału. W kolejnym meczu duet zmierzy się z parą Anna Danilina / Aleksandra Krunić, walcząc o miejsce w półfinale prestiżowej imprezy w Indian Wells.

    https://x.com/settenisok/status/2031169104409735526?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2031169104409735526%7Ctwgr%5E0b6b5e418678fad028f6f8f189d4f70eaa5a9722%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.sport.pl%2Ftenis%2F76498732650464skandaliczne-zachowanie-andriejewej-w-indian-wells.html

  • Iga Świątek – Karolina Muchova. Gdzie oglądać mecz WTA Indian Wells? O której początek?

    Iga Świątek – Karolina Muchova. Gdzie oglądać mecz WTA Indian Wells? O której początek?

    Iga Świątek dobrze radzi sobie w turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Polkaw 1/8 finału zmierzy się z Karoliną Muchovą, a spotkanie odbędzie się w środę 11 marca. Transmisja dostępna będzie zarówno w TV, jak i w internecie.

    Turniej WTA 1000 w Indian Wells. Iga Świątek – Karolina Muchova. Czy mecz będzie w telewizji? Gdzie oglądać?

    Iga Świątek wciąż ma szanse, by zostać pierwszą tenisitką w historii, która trzy razy wygra turniej WTA 1000 w Indian Wells. Polka pokonała Marię Sakkari 6:3, 6:2 i przed nią kolejne wymagające spotkanie. Tym razem zmierzy się z Karoliną Muchovą w środę 11 marca. Nie jest jeszcze znana dokładna godzina. Wiadomo jedynie, że tego dnia mecze 1/8 finału rozpoczną się o godzinie 19:00.

    ZOBACZ WIDEO: “Zrobiłbyś to?”. Jędrzejczyk pokazała nagranie z krańca świata

    Transmisję meczu będzie na kanałach Canal+ Sport.

    Mecz Iga Świątek – Karolina Muchovaw internecie. Gdzie znaleźć stream online z turnieju WTA Indian Wells?

    Spotkanie z udziałem Igi Świątek i Karolina Muchova dostępne będzie do obejrzenia także w internecie. Stream online dostępny będzie na platformie Canal+ (w odpowiednim pakiecie). Tekstową relację LIVE przeprowadzi portal WP SportoweFakty.

    Darmowa relacja LIVE z meczu Iga Świątek – Karolina Muchova w turnieju WTA Indian Wells na WP SportoweFakty.

    Początek meczu Iga Świątek – Karolina Muchova: ok. godz. 19:00. Transmisja TV: Canal+ Sport. Stream online: Canal+ (w odpowiednim pakiecie). Relacja LIVE: WP SportoweFakty.

  • “Najlepszy mecz w 2026 roku”. Są pierwsze reakcje na występ Igi

    “Najlepszy mecz w 2026 roku”. Są pierwsze reakcje na występ Igi

    Po dwusetowym boju Iga Świątek wyeliminowałą Marię Sakkari w trzeciej rundzie turnieju rangi WTA 1000 w Indian Wells. Po tej rywalizacji komentarzy dotyczących występu Polki nie brakowało.

    Iga Świątek zameldowała się w czwartej rundzie turnieju rangi WTA 1000 w Indian Wells. Po tym, jak pokonała Kaylę Day 6:0, 7:6(2), poszła za ciosem i ograła Marię Sakkari, z którą niedawno przegrała w Dosze.

    Nasza tenisistka wyciągnęła wnioski po porażce i tym razem triumfowała 6:3, 6:2. Zarówno w pierwszym, jak i w drugim secie kluczowe były końcowe wydarzenia, kiedy to Polka przejmowała inicjatywę i to pozwoliło jej awansować dalej.

    ZOBACZ WIDEO: “Zrobiłbyś to?”. Jędrzejczyk pokazała nagranie z krańca świata

    “Rewanż wzięty! Mecz doskonały! Brawo Iga Świątek!” – skomentował krótko Lech Sidor, komentator tenisa w Eurosporcie.

    “Przyjemnie się to oglądało. Spokój i bardzo pozytywna mowa ciała. Sakkari odpaliła kilka razy piękne bomby z forhendu, ale dziś to nie był zapalnik do tego, aby w kolejnym punkcie za wszelką cenę udowodnić jej, że ‘ja też tak potrafię’. Brawo, Iga!” – ocenił Szymon Przybysz z Polskiego Związku Tenisa.

    “Iga Świątek nie rzuca słów na wiatr! Jak przyznała Polka, przeanalizowała to, co wydarzyło się przed miesiącem w Doha, gdy pozwoliła rywalce odwrócić losy meczu. Efekty zobaczyliśmy dziś na korcie Indian Wells Tennis Garden. Kibicom pamiętającym wydarzenia z niedzieli z meczu z Kaylą Day oraz z ćwierćfinału z Kataru serca dziś mogły zadrżeć dwukrotnie. Jednak ani przy 0:2 w pierwszym secie, jak i po straceniu prowadzenia 2:0 w drugiej odsłonie, Iga Świątek nie pozwoliła rozwinąć skrzydeł finalistce BNP Paribas Open z 2024 roku” – podsumował Kuba Karbownik z magazynu “Tenisklub”.

    “Iga Świątek właśnie rozegrała swój najlepszy mecz w 2026 roku. Fajnie widzieć, że uczy się na błędach, że zachowuje spokój i naprawdę pewnie pokonuje dobrze grającą i groźną rywalkę. Oby Iga poszła za ciosem. Teraz w 1/8 finału w Indian Wells rywalką Polki będzie Czeszka Muchova” – przyznał Łukasz Jachimiak ze sport.pl.

    “Udany rewanż Igi Świątek na Marii Sakkari. Cieszy przede wszystkim styl, w jakim Iga to zrobiła. Bardzo pozytywna mowa ciała, która miała przełożenie na energię i luz w zagraniach Polki. Świetny return, serwis był dziś pomocny i do tego bardzo dobra gra forhendem. Cieszy utrzymanie poziomu w drugim secie, kilka wygranych akcji po zagraniach slajsem i ogólnie całokształt tego meczu, który wydaje się, że Idze po prostu dał dużo frajdy, co wcale takie oczywiste ostatnio nie było. Sakkari nie zagrała złego meczu, ale dziś Iga pokazała, że jej sufit jest dużo wyżej niż ten Greczynki. Teraz czas na rozpędzoną Muchovą (8 z rzędu wygranych meczów)” – czytamy na profilu Sofa Sportowa, prowadzonym przez Michała Dembka, byłego tenisistę, a obecnie trenera tenisa.

    “Warto było zarwać nockę. Iga 6:3, 6:2 z Maryśką. Nerwowy początek, ale potem coraz lepsza gra i naprawdę dobre serwowanie. I nie było zawieszki na początku drugiego seta! Teraz Muchova i szykuje się bardzo ciekawe spotkanie, bo Czeszka ostatnio w znakomitej formie” – napisał Michał Chojecki z “Super Expressu”.

    “Udało się wyciągnąć wnioski z poprzedniej konfrontacji i zachować chłodną głowę w kluczowych momentach. (…) Naprawdę dobrze się oglądało dzisiaj Igę. Nawet jak przytrafiały się błędy, była walka o to, żeby jak najszybciej wrócić na dobre tory. Bardzo fajny mecz, w wymagających warunkach. Oby to był pozytywny prognostyk na kolejne spotkania” – brzmi wpis Mateusza Stańczyka, prowadzącego profil Z kortu.

  • 6:3, 6:2. Świątek zabrała głos po meczu

    6:3, 6:2. Świątek zabrała głos po meczu

    6:3, 6:2. Świątek zabrała głos po meczu

    Iga Świątek kontynuuje rywalizację w turnieju rangi WTA 1000 w Indian Wells po tym, jak w trzeciej rundzie wyeliminowała Marię Sakkari. – Wyszłam z jasnym planem i celem – podkreśliła nasza tenisistka w rozmowie z Canal+ Sport.

    Iga Świątek ma już za sobą dwa spotkania w turnieju rangi WTA 1000 w Indian Wells i należy przyznać, że w pierwszym miała większe problemy niż w drugim. W starciu z Kaylą Day niewiele zabrakło, by straciła seta.

    Tymczasem podczas pojedynku z Marią Sakkari nic takiego nie miało miejsca. W premierowej odsłonie nasza tenisistka zwyciężyła 6:3, natomiast w drugim secie osiągnęła jeszcze większą przewagę – 6:2.

    ZOBACZ WIDEO: “Zrobiłbyś to?”. Jędrzejczyk pokazała nagranie z krańca świata

    Wynik jednak nie do końca odzwierciedla to, co działo się na korcie. – Ona zawsze jest wymagającą przeciwniczką. Zagrałyśmy tu dwa finały, więc spotkanie w trzeciej rundzie pokazuje, jak tenis czasami się zmienia i można trafić na bardzo dobre zawodniczki od wczesnych etapów turnieju – powiedziała Polka w rozmowie z Canal+ Sport.

    – Wiedziałam, co zrobiłam źle w Doha, chciałam to poprawić, więc wyszłam z jasnym planem i celem. Myślę, że to też pomogło mi dostosować się do piłek, które grała, może nie były widowiskowe, ale na pewno wymagające w takich warunków, gdzie wieje. Tym razem mnie nie zaskoczyły, tak jak w Doha – dodała na temat samej rywalizacji na korcie.

    Przed rozmową wiceliderka światowego rankingu WTA nie wiedziała, z kim zmierzy się w kolejnej rundzie. Tymczasem już wcześniej na zwyciężczynie tego starcia czekała Karolina Muchova.

    – Bardzo się cieszę, bo to jest moja ulubiona zawodniczka do oglądania w WTA. Fajnie będzie zagrać przeciwko sobie, ale na pewno będzie ciężko, bo dopiero co wygrała Dohę, bardzo dobrze gra, więc muszę przygotować się na ciężki, fizyczny mecz. Dużo piłek będzie wracało, bo jest to zawodniczka, która ma jedną z lepszych gier kombinacyjnych na tourze – podkreśliła Świątek, która zmierzy się z Czeszką w środę, 11 marca.

  • Nie będzie meczu Świątek z mistrzynią Australian Open. Sensacja w Indian Wells

    Nie będzie meczu Świątek z mistrzynią Australian Open. Sensacja w Indian Wells

    Turniej WTA 1000 w Indian Wells rozkręca się na dobre, rozegrano już kolejne mecze trzeciej rundy, w tym spotkanie z udziałem Igi Świątek. Na korcie pojawiła się też mistrzyni Australian Open z ubiegłego roku czyli Madison Keys, która z Polką mogła zmierzyć się najwcześniej na etapie półfinału. Już wiadomo, że do tego starcia nie dojdzie, jedna z faworytek dość nieoczekiwanie pożegnała się z turniejem w Kalifornii.
    Iga Świątek i Madison Keys

    Iga Świątek (L) w tegorocznym Indian Wells nie zagra z Madison Keys (P)ARTUR WIDAK/NURPHOTO/WILLIAM WESTAFP

    Jako jedna z pierwszych faworytek awans do czwartej rundy turnieju w Indian Wells wywalczyła Aryna Sabalenka, która bez większych problemów pokonała Jaqueline Cristian. W nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego na korcie pojawiła się z kolei Iga Świątek, Polka zrewanżowała się Marii Sakkari za ostatnią porażkę w Dosze i przypieczętowała awans do kolejnego etapu rywalizacji. O ćwierćfinał zagra z Karoliną Muchovą.

    Jeśli tenisistka z Raszyna pokona Czeszkę, w ćwierćfinale może trafić na jej rodaczkę, Katerinę Siniakovą, która dość nieoczekiwanie wyeliminowała Mirrę Andriejewą lub Elinę Switolinę. Jedną z potencjalnych rywalek Świątek w półfinale BNP Paribas Open była z kolei Madison Keys. Amerykanka swój mecz rozpoczęła mniej więcej w czasie, gdy spotkanie Świątek z Sakkari zmierzało do końca.

    WTA Indian Wells. Sensacja w meczu Madison Keys – Sonay Kartal

    Keys poprzedni sezon rozpoczęła od wygrania wielkoszlemowego Australian Open, później nie wystąpiła już w żadnym singlowym finale turnieju WTA. Rok 2026 rozpoczęła turniejem w Brisbane, tam w ćwierćfinale przegrała z Aryną Sabalenką. Również na ćwierćfinale zakończył się jej udział w turnieju w Adelajdzie, w Australian Open z marzeniami o obronie tytułu pożegnała się na etapie czwartej rundy. Następnie odpuściła występy w Dosze i Dubaju, sygnalizując zresztą kontuzję ścięgna podkolanowego i skupiła się na przygotowaniach do Indian Wells.

    Amerykanka turniej BNP Paribas Open rozpoczęła od pewnej wygranej nad Dianą Perry, w trzeciej rundzie trafiła na Sonay Kartal, która wcześniej wyeliminowała m.in. rozstawioną Emmę Navarro. Brytyjka miała z Amerykanką rachunki do wyrównania, w 2023 roku została przez Keys zdeklasowana w pierwszej rundzie Wimbledonu, ugrała wówczas zaledwie trzy gemy (0:6, 3:6).

    Początek meczu nie wskazywał, jakoby miało dojść do niespodzianki. W trzecim gemie Keys przełamała rywalkę, ta wprawdzie błyskawicznie odpowiedziała Amerykance, ale 15. rakieta świata przejęła inicjatywę i wywierała presję na Brytyjce. Przy stanie 4:2 wykorzystała czwartego break pointa, a po chwili zmusiła niżej notowaną tenisistkę do bronienia piłek setowych. Przy czwartej Kartal skapitulowała.

    Losy rywalizacji szybko się odwróciły, w drugiej partii to Kartal szybko przełamała Keys, prowadziła już 3:0. Amerykanka nie była w stanie odpowiedzieć, w sumie ugrała tylko dwa gemy i w trzecim secie musiała walczyć o to, by pozostać w turnieju. Kartal jednak nie zamierzała zaprzepaścić swojej szansy, wystarczyło jej tylko jedno przełamanie, by wyrzucić utytułowaną rywalkę z turnieju. Brytyjka wygrała 2:1 (2:6, 6:2, 6:3) i zameldowała się w czwartej rundzie, w której zagra z Martą Kostiuk lub Jeleną Rybakiną. Triumfatorka tego meczu w ćwierćfinale zmierzy się z Jessiką Pegulą lub Belindą Bencic a w półfinale może trafić na Igę Świątek.
    Iga Świątek i Madison Keys, półfinał Australian Open

    Iga Świątek i Madison Keys, półfinał Australian OpenYuichi YamazakiAFP
    Madison Keys

    Madison KeysBURAK AKBULUT / ANADOLU / Anadolu via AFPAFP
    Tenisistka w białym stroju sportowym, z rakietą w dłoni, w ruchu na korcie podczas meczu tenisowego, pełna koncentracja na twarzy, jasne oświetlenie oraz rozmazane tło trybun.

    Sonay KartalADRIAN DENNISAFP

    Cameron Norrie – Alex de Minaur. Skrót meczu.

  • Popis Igi Świątek w hicie Indian Wells! Bolesny rewanż. Gwiazda tylko krzyczała

    Popis Igi Świątek w hicie Indian Wells! Bolesny rewanż. Gwiazda tylko krzyczała

    Popis Igi Świątek w hicie Indian Wells! Bolesny rewanż. Gwiazda tylko krzyczała

    Polscy kibice mogli mieć wyłącznie pozytywne wspomnienia z meczów Igi Świątek z Marią Sakkari na korcie centralnym w Indian Wells. Obie panie spotykały się w finale tego turnieju dwukrotnie, za każdym razem lepsza była Polka, która nie dawała Greczynce najmniejszych szans i pewnie sięgała po trofeum. Ale to, co stało się kilka tygodni temu w Dausze, wzbudziło nieco niepokoju wśród polskich widzów.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Jakie były rezultaty meczu Igi Świątek z Marią Sakkari?

    Kiedy Iga Świątek zagra następny mecz?

    Jakie były emocje podczas meczu Igi Świątek?

    Jakie były wcześniejsze spotkania Igi Świątek z Marią Sakkari?

    Wówczas batalia obu pań potrwała pełne trzy sety i choć Świątek rzuciła się w pogoń za rywalką i doprowadziła do stanu 5:5, ostatecznie to Sakkari zadała jej cios w końcówce, zwyciężając i osiągając swoje czwartą wygraną nad reprezentantką Polski w karierze. W Indian Wells nasza wiceliderka rankingu musiała wyrzucić tamto spotkanie z głowy.

    Jej losowanie w Kalifornii okazało się koszmarnie trudne, bo już na etapie trzeciej rundy przyszło jej zmierzyć się z byłą trzecią rakietą świata. A stawką było starcie z Karoliną Muchovą, triumfatorką z Dauhy. Rywalizacja na korcie centralnym zapowiadała się niezwykle ciekawie. A pierwsze piłki zapowiadały niezwykłe widowisko.

    Zobacz także: Atak furii Mirry Andriejewej! I wywołała skandal. Nocna sensacja w Indian Wells

    Polka rozpoczęła mecz od podania i przeszła do natychmiastowej ofensywy, ale popełniała rażące błędy przy siatce. A to poskutkowało szybkimi szansami na przełamanie dla rywalki. Iga Świątek początkowo obroniła się kapitalnym serwisem, ale potem nie zmieściła piłki w korcie zbyt długim bekhendem i pierwszy gem przyniósł Marii Sakkari bardzo ważne przełamanie.
    Trudny początek Igi Świątek. A reakcja? Jak ze snów!

    Tenisistka rozstawiona z numerem 32. poszła za ciosem i wygrała kolejnego gema, ale im dalej w mecz, tym lepiej wyglądała dyspozycja Igi Świątek. Polka po dwóch przegranych gemach odpowiedziała taką samą serią, prezentując kapitalne returny. Już od początku widać było również to, że mocno wiejący wiatr dawał się we znaki tenisistkom przy próbach podrzutu piłki. To nie pozostawało bez wpływu na jakość serwisu.

    Zobacz również: Nocna gigasensacja w Indian Wells! 117. rakieta świata wyrzuciła gwiazdę

    Ten niespodziewanie odgrywał gigantyczną rolę w pierwszym secie hitu Indian Wells. Maria Sakkari agresywnie wchodziła w kort przy każdym drugim podaniu Polki, ale z czasem przestawała czerpać z tego korzyści. A potem, przy stanie 4:3 i swoim serwisie, Greczynka kompletnie się pogubiła, wystawiając się na zabójcze returny Igi Świątek. Wiceliderka rankingu wykorzystała szansę z zimną krwią.

    Po 44 minutach gry druga rakieta świata w pełni zasłużenie prowadziła 6:3. Po nerwowym początku podniosła się w wielkim stylu, zbliżając się do czwartej rundy w Kalifornii, ale to właśnie teraz nadchodził kluczowy moment. Drugi set meczu z Kaylą Day rozpoczął się katastrofalnie, a teraz trzeba było pójść za ciosem i zrobić wszystko, by ten scenariusz się nie powtórzył.

    Tym razem druga partia rozpoczęła się już w wymarzony sposób dla naszej reprezentantki, od błyskawicznego przełamania. Co więcej, Polka zaczęła wyglądać na korcie niczym zahipnotyzowana, doprowadzając do dwóch kolejnych szans na przełamanie przy stanie 2:0 w drugim secie. Tym razem Sakkari wybroniła się ku ogłuszającej owacji trybun, które liczyły na to, że doczekają się ciekawego i wyrównanego widowiska.
    Wymarzona odpowiedź Igi Świątek. Co za wynik hitu!

    I tak też się stało, bo po utrzymaniu podania dwukrotna finalistka Indian Wells poszła za ciosem i zdołała przełamać faworytkę, doprowadzając do wyrównania w drugim secie. A jeszcze chwilę wcześniej nie wskazywało na to zupełnie nic.

    Ten moment gorszej gry Polki nie przyniósł najmniejszych konsekwencji, bo odpowiedziała na niego w najlepszy możliwy sposób, wygrywając kolejne trzy gemy z rzędu od stanu 6:3, 2:2. Maria Sakkari tylko krzyczała wściekle sama do siebie przed własnym serwisem, ale wiedziała, że nie jest w stanie w żaden sposób odpowiedzieć na dzisiejszą doskonałą dyspozycję dwukrotnej mistrzyni Indian Wells. W tym momencie nic nie wskazywało na rewanż za finał sprzed dwóch lat.

    Do zwrotu już nie doszło. To Polka zrewanżowała się rywalce za porażkę z turnieju w Katarze i wygrała 6:3, 6:2, rozgrywając jedno z najlepszych spotkań w tym roku. Tym samym wiemy już, że w czwartej rundzie, w środę, dojdzie do kolejnego wielkiego hitu. Polka zagra przeciwko Karolinie Muchovej o ćwierćfinał. A jeśli zagra tak, jak zagrała dziś, będzie miała ogromną szansę na zameldowanie się w najlepszej czwórce w Indian Wells!

    Iga Świątek — Maria Sakkari 6:3, 6:2

  • Atak furii Mirry Andriejewej! I wywołała skandal. Nocna sensacja w Indian Wells

    Atak furii Mirry Andriejewej! I wywołała skandal. Nocna sensacja w Indian Wells

    Mateusz mGdy na kort wychodzi obrończyni tytułu sprzed roku, zainteresowanie od razu rośnie. Do tego jest to 18-letnia zawodniczka, która wciąż jest głodna podobnych sukcesów jak przed 12 miesiącami. To właśnie wtedy ograła Igę Świątek w drodze do finału, a w pojedynku o tytuł pokonała Arynę Sabalenkę.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Co zrobiła Mirra Andriejewa na korcie?

    Jakie były reakcje Andriejewej po przegraniu meczu?

    Z kim zagra Siniakova w następnej rundzie?

    Jakie są konsekwencje porażki Andriejewej dla Igi Świątek?

    Z Polką ponownie spotkać mogłaby się w ćwierćfinale, ale do tego potrzebne są jeszcze zwycięstwa obu zawodniczek. Wcześniej Rosjanka pokonała 6:0, 6:0 Solanę Sierrę, co mogło budzić ogromny podziw. Siniakova wygrała najpierw 1:6, 6:4, 6:1 z Sofią Kenin, a następnie uporała się z 27. w rankingu WTA Leylą Fernandez 5:7, 6:4, 7:6.
    Fatalny początek Mirry Andriejewej. A potem wielki powrót

    Czeszka już po pierwszych piłkach udowodniła, że stać ją na wielkie rzeczy. Niespodziewanie przełamała faworytkę i świetnie grała bekhendem. Po kilku minutach nie zdeprymował ją nawet podwójny błąd serwisowy. Dwie piłki później, dzięki serwisowi, powiększyła prowadzenie, a chwilę później było już 3:0.

    Sprawdź: Rywalka już czeka na Igę Świątek. Będzie wielki hit w Indian Wells!

    Andriejewa była coraz bardziej poirytowana, ale wpływało to na nią motywująco. Jedno przełamanie powrotne dało nadzieję, że nie będzie to jednostronna partia. Rywalka popełniała pojedyncze błędy, co wykorzystała Rosjanka, i strata wynosiła tylko jeden gem.

    Zanim ósma rakieta świata doprowadziła do wyrównania, jej gesty znów wskazywały na ogromną frustrację. Machała rękami zaraz po tym, jak świetną akcję i zagranie przeciw nogom rywalki zaprezentowała Siniakova. Po raz kolejny Andriejewa zdołała się opanować i wygrała cztery gemy z rzędu. To oznaczało efektowny powrót i triumf w pierwszej partii 6:4.
    Rosjanka krzyczała coraz głośniej. Gra nerwów Indian Wells

    W kolejnych minutach to Czeszka wyglądała na bardziej zirytowaną i sygnalizowała pani arbiter, by jej rywalka nie mówiła nic między pierwszym a drugim serwisem. Rosjanka odpowiadała coraz głośniejszymi okrzykami po zdobytych punktach, a rywalizacja po godzinie gry była coraz bardziej napięta.

    “To jest manifest dobrego zagrania i dodatkowej batalii z Siniakovą” — mówił Bartosz Ignacik na antenie Canal+ po tym, jak Rosjanka wydała kolejny wyjątkowo głośny okrzyk. Chaos widać było także na tablicy wyników. Najpierw do zera rywalkę przełamała Siniakova, a po dłuższej walce do gry wróciła 18-latka.

    Wygląda na to, że obrończyni tytułu za mocno koncentrowała się na okrzykach i deprymowaniu rywalki niż na samej grze. W pewnym momencie wpadła w poważny dołek, a Czeszka po długich gemach wygrała dwa z rzędu i prowadziła z przewagą przełamania 3:2.

    Zobacz: Jelena Ostapenko za burtą, zwrot w hicie Indian Wells! Oto konsekwencje dla Igi Świątek

    Po kolejnych trzech nieudanych obronach swoich podań w tej partii sytuacja odmieniła się i w nerwowej walce o awans w Indian Wells było 5:5. I choć wydawało się, że Rosjanka jest bliżej triumfu, znów przy jej serwisie pojawiły się break pointy. Tym razem zachowała jednak spokój, prowadziła 6:5, a po chwili okazało się, że o losach seta zadecyduje tie-break.

    W nim Czeszka prowadziła już 4:2, ale przeciwniczka doprowadziła do wyrównania. To było jednak tyle, na co było stać w tamtym momencie 18-latkę. Siniakova cieszyła się po tym, jak rywalka zagrała autowy wolej (5:7). W efekcie Rosjanka z ogromną siłą roztrzaskała rakietę o kort, a kibice oglądali trzecią partię.
    Wrzało do samego końca. I ten finisz w meczu Andriejewej

    Na samym jej początku doszło też do dość bezprecedensowej sytuacji. Przez długi czas na trybuny nie wracał… nikt ze sztabu Rosjanki. Ani jej mama, ani trenerka Conchita Martinez. W końcu jednak Hiszpanka do boksu wróciła, ale to nie wpłynęło w znaczący sposób na młodą tenisistkę, która wciąż popełniała liczne błędy i gołym okiem widać było, że jest wyraźnie sfrustrowana.

    Ale i jej rywalka coraz mocniej odczuwała trudy gry i również nie kryła niezadowolenia po pomyłkach czy nieudanych zagraniach. Jako pierwsza w trzeciej partii przełamała Andriejewa i wyszła na prowadzenie 3:2. To zdało się na nic, bo Siniakova błyskawicznie odpowiedziała, doprowadzając do remisu 3:3. Kluczowy okazał się jednak ósmy gem, bo w nim ujrzeliśmy kolejne przełamanie.

    Nie przegap: Nocna gigasensacja w Indian Wells! 117. rakieta świata wyrzuciła gwiazdę

    Czeszka wyszła wtedy na prowadzenie 5:3 i była o krok od zamknięcia tego spotkania. A w międzyczasie jej rywalka wdała się za to w kolejną dyskusję ze swoją trenerką. — Nie widzę w tym sensu dzisiaj — wykrzykiwała Andriejewa i widać było, że nie ma zbytnio ochoty walczyć o wygraną w tym meczu. A Siniakova skutecznie to wykorzystała, wygrywając decydującą partię 6:3. Po ostatniej piłce obie panie zalazły się łzami — jedna ze szczęścia, druga ze smutku. Dodatkowo Andriejewa wywołała skandal, wykrzykując coś do kibiców, wdając się z nimi w dyskusje i pokazując różne gesty.

    W następnej rundzie Siniakova zagra z Ashlyn Krueger lub Eliną Switoliną. W ćwierćfinale jedna z tych zawodniczek może zagrać z Karoliną Muchovą, Igą Świątek lub Marią Sakkari. Porażka Andriejewy to także ważna wiadomość właśnie dla naszej rodaczki, bo straciła jedną z potencjalnie najtrudniejszych rywalek w swojej części drabinki. Tak czy inaczej, najpierw musi pokonać Greczynkę.