• Abramowicz wezwana na dywanik ws. Świątek. To musiało się tak skończyć

    Abramowicz wezwana na dywanik ws. Świątek. To musiało się tak skończyć

    Pożegnanie z Wimem Fissette’em nie ostudziło nastrojów wokół Igi Świątek. Spora część kibiców i ekspertów domaga się wyciągnięcia konsekwencji wobec innych członków sztabu, w tym przede wszystkim Darii Abramowicz. Głos zabiera ekspert Lech Sidor. Z jego słów wynika, że sprawy muszą skończyć się w jeden sposób – komentarzem psycholog od lat odpowiedzialnej za przygotowanie mentalne najlepszej polskiej tenisistki.
    Iga Świątek, Daria Abramowicz

    Iga Świątek, Daria AbramowiczCHOLEWINSKI MARCINNewspix.pl

    Wim Fissette zapłacił głową za słabsze wyniki Igi Świątek. Czarę goryczy przelała niespodziewana porażka Polki w jej pierwszym meczu w Miami. Uległa wówczas Magdzie Linette 6:1, 5:7, 3:6, a czas pokazał, że porażka ta poniosła ze sobą znaczne konsekwencje. I nie chodzi tu tylko o roszady w sztabie Igi oraz jej błyskawiczny wyjazd z Florydy. Okazuje się, że – w obliczu dotarcia Coco Gauff do finału w Miami – Świątek spadnie w rankingu WTA na 4. miejsce. A rok zaczynała przecież jako wiceliderka notowania.

    Zdaniem części kibiców i ekspertów problem Igi leży przede wszystkim w obszarze mentalnym, czyli tym, za który od lat odpowiedzialna jest ciesząca się wielkim zaufaniem tenisistki Daria Abramowicz. Lech Sidor bez ogródek wzywa psycholog na dywanik i oczekuje, że odpowie ona na zasadnicze pytania.

    Abramowicz powinna wytłumaczyć się z tego, co dzieje się ze Świątek?

    W lutym głośno zrobiło się o rozmowie Artura Szostaczki i Lecha Sidora, którzy w “Trzecim Serwisie” dyskutowali o roli Darii Abramowicz w sztabie Igi Świątek. “Nie znam drugiego takiego przypadku, że zawodnik dzień i noc spędza z psychologiem. I na wspólne wakacje są wyjazdy i na mecze, dlatego wiesz… ale, zawszę mówię ale. Jeśli Idze to pasuje, to ja jej nie będę tego odradzał” – mówił pierwszy z panów. “Po Australian Open i Dosze nie widać, żeby cokolwiek pomagało ze strony Darii Abramowicz. Iga jest kłębkiem nerwów” – dopowiadał drugi.

    Tymczasem Sidor, jak można wnioskować, dalej obstaje przy swoim. Raz jeszcze wypowiada się w temacie współpracy na linii Świątek – Abramowicz. “Jak patrzę i oceniam pracę teamu i pracę pani psycholog, to nie mówię, że ona jest dobra czy zła, bo słyszę z różnych źródeł, że one się umówiły na taki, a nie inny rodzaj współpracy. No dobra, niech sobie współpracują, jak chcą, ale widzę, że to kompletnie nie działa, bo dziewczyna jest w rozsypce” – ocenia w “Trzecim Serwisie”.

    Przypomina ostatni pomeczowy wywiad Igi, w którym tenisistka przepraszała za swoją postawę i wyniki na korcie. “Wywiad, jakiego udzieliła Iga, gdzie dorzuciła jeszcze trochę na koniec od siebie, że ona przeprasza kibiców…. Przecież taka dziewczyna, która ma sześć Wielkich Szlemów, nie ma prawa przepraszać nikogo” – oznajmia. I nawiązuje do tego, jak obecnie wygląda 24-latka. Nie przypomina tej walczącej i zdeterminowanej dziewczyny, którą Sidor doskonale zna. Zdaje się krucha i zdezorientowana.

    Gdybym ja był psychologiem, to w życiu bym nie chciał takiej sytuacji

    I wzywa Abramowicz na dywanik. “Dzisiaj jak otwieram internet, wszystkie fora świata, milion pytań: Gdzie jest człowiek odpowiedzialny za jej stan psychiczny? Przecież to nie Wim Fissette, to nie Maciej Ryszczuk. Wszystkie nitki prowadzą do Darii Abramowicz. I właśnie dlatego chciałbym, żeby ona tutaj usiadła i można było zapytać ją, czy jest zadowolona, że jej podopieczna płacze i w ten sposób przegrywa mecze. No, chyba nie jest” – podsumowuje.
    Dwie kobiety siedzą na podłodze, rozmawiając ze sobą twarzą w twarz; jedna z nich trzyma torbę sportową, z której wystaje rakieta tenisowa, a obok nich leży tablet i aparat fotograficzny.

    Daria Abramowicz, Iga ŚwiątekArtur WidakAFP
    Tenisistka w trakcie dynamicznego uderzenia piłki dwuręcznym backhandem, skupienie na twarzy, sportowy strój i czapka, żółta piłka w ruchu na pierwszym planie.

    Iga ŚwiątekKarim JAAFAR / AFP AFP
    Tenisistka w sportowym stroju i czapce z daszkiem trzyma rakietę tenisową, unosząc ramiona w geście niezrozumienia lub frustracji, w tle widoczna widownia na stadionie tenisowym.

    Iga ŚwiątekFoto OlimpikAFP

    Tomasz Tomaszewski: Iga jest nieszczęśliwa, niezadowolona i sfrustrowana.

  • Jednak to prawda. Były trener Świątek ujawnia ws. Abramowicz

    Jednak to prawda. Były trener Świątek ujawnia ws. Abramowicz

    Dariusz Ostafiński, Interia: Iga Świątek rozstała się z trenerem Wimem Fissette, ale wszyscy krzyczą, że powinna się pozbyć pani psycholog Darii Abramowicz. Jeden z cenionych ekspertów powiedział mi jednak, że to mogłoby przynieść opłakane skutki, że Iga mogłaby się całkiem rozsypać.

    Artur Szostaczko, były trener Igi Świątek: Sam jestem dyplomowanym trenerem, który grał w tenisa całe życie. Znam i mam kontakt z wieloma trenerami i ludźmi tenisa. Tam nikt nie pracował z psychologiem do tego stopnia, co Iga. Oczywiście psycholog może pomóc, ale trzeba znać umiar. Pamiętam, jak Miedwiediew zaprosił kiedyś swoją panią psycholog na mecz z Djokovicem. Widać tego potrzebował, ale to było raz.

    A u Świątek to nie jest raz, czy dwa, ale stale, więc może coś jest w tej teorii, że narobiłoby to strasznych szkód i mogło jeszcze bardziej zaszkodzić naszej zawodniczce?

    – Ja to widzę tak, że w relacji psycholog – zawodnik przeważnie jest jakieś uwikłanie i uzależnienie. I psycholog ma w tym układzie przewagę. Może być, że tak jest u Igi, że to jest pewien schemat. Być może ona innego nie zna. Mam prawo tak sądzić, patrząc na to, jak zostałem ostatnio potraktowany przez jej ojca. Pomogłem mu, kiedy tego potrzebowali, załatwiłem sponsora dla Igi, a on po kilku słowach krytyki nazwał mnie hejterem. I proszę pamiętać, że ja nigdzie nie biegam, żeby rozmawiać o Idze, tylko jestem zapraszany i proszony o moją opinię, jako ekspert.

    Igrzyska w Paryżu. Wtedy zaczęły się problemy Świątek. Trener wskazuje winnego

    To, co Tomasz Świątek nazwał hejtem dla wielu jest po prostu krytyką. W takich sytuacjach zwykle jest różnica zdań.

    – Dlatego podtrzymuję to, co powiedziałem na temat problemu Abramowicz w teamie Świątek. Dostrzegam też problem taty. I dodam, że nie chciałbym mieć zawodniczki, która wygrała sześć tytułów, długo była jedynką, nadal jest wybitną tenisistką, a teraz staje przed kamerami i przeprasza za przegraną z Linette. I jeszcze płacze. To jest przecież jakiś dramat. Czy ona ma 12 lat? Kogo ona i za co przeprasza?

    Może tatę, bo rozumiem, że nie bez powodu pan o nim wspomniał.

    – Jesteśmy tu i teraz, ale żeby poznać przyczynę problemów Świątek, cofamy się coraz dalej.

    Do letnich igrzysk w Paryżu dwa lata temu, gdzie tyle mówiło się o tym, że Iga nie spełniła marzeń taty o złotym medalu.

    – Tak jest. To było jego marzenie. Wtedy ta strona mentalna Igi się posypała i to się ciągnie. Rok temu, jakby nie Wimbledon, to przecież Iga niczego poważnego nie wygrała. I dlatego wywołałem Abramowicz, bo skoro to taki fachowiec, to dlaczego nie pomoże zawodniczce, która znalazła się, nie powiem głośno gdzie. I od razu powiem, że u Igi jest tylko ten jeden problem. Ona nie zapomniała, jak się gra w tenisa, jej wszystkie kłopoty leżą w głowie.

    Jest pan pewny? A co z ekspertami, którzy zauważyli, że Fissette miał ją zmienić, wzbogacić jej tenis, żeby stała się lepsza, a nic z tego nie wyszło.

    – To ja coś panu powiem. Tak Wiktorowski, jak i Fissette korygowali pewne rzeczy u Igi, ale jak tylko wychodzili, to Daria rzucała do Igi: “graj po swojemu” i ona to robiła. Ja pamiętam ten schemat.

    Skąd?

    – Jak jeszcze Iga i Agata były małe, to też zmienialiśmy ich technikę, a potem ojciec, który przypominam był wioślarzem, a nie tenisistą, wynajmował kort za 20 złotych gdzieś w Raszynie i tam robił po swojemu. A użyłem słowa schemat, bo Iga słucha i robi to, co mówią jej te dwie najbliższe jej osoby, czyli tata i pani psycholog.

    Trener Świątek mówi wprost: Abramowicz musi się podać do dymisji

    Czyli Abramowicz musi odejść.

    – Wszyscy to mówią. Powinna się podać do dymisji, ale tego nie zrobi. Jest nie do ruszenia.

    Ze szkodą dla Igi?

    – Z Igi zrobiła się mocna, silna kobieta. Wdała się w ojca. Prędkość i dynamikę miała od małego, wszystko robiła w biegu. W wieku 9 lat grała skutecznie z zawodniczkami starszymi o trzy lata.

    Rozumiem, że zmierzamy do tego, że zwolnienie Fissette było bez sensu.

    – Jest takie fajne powiedzenie: kowal zawinił, a cygana powiesili. Tak powiedziałem w Polsacie i teraz to powtórzę: Iga nie ma problemów z graniem. Natomiast jej mowa ciała pokazuje, że jest kłębkiem nerwów, a jej trener siedzi przy niej, jak na szpilkach.

    To jeśli ma pan rację, to ten nowy trener niczego nie zmieni.

    – Rozmawiam często w gronie ludzi, którzy spędzili na korcie całe życie, więc nie mogę głupot opowiadać. Zaraz by do mnie dzwonili z Niemiec i Hiszpanii, żeby w dosadnych słowach to skomentować. Ja mówię to, co widzę i czuję. I teraz powiem, że może to Abramowicz powinna zostać trenerem Igi. Skoro już krzyczy z trybun, co i jak ma grać, to możemy pójść krok dalej. Zwłaszcza że na ostatnich zawodach dawała inne wskazówki niż Fissette. I jakbym ja był tym zawodnikiem, gdzie trener jedno, a psycholog drugie, to nie wiedziałbym, kogo słuchać.

    A jeszcze swoje trzy grosze dorzucał trener przygotowania fizycznego. I potem te tłumaczenia, że niby Iga tak chciała, choć wcześniej mówiono, że tego nie lubi.

    – No, a jak człowiek zwróci uwagę na ten brak logiki, to odzywa się ojciec i mówi: nic nie wiecie, zamknijcie buzie. A swoją drogą dopuszczenie coachingu w trakcie meczu, to największa głupota. Teraz każdy siedzi na tych trybunach, ryczy i robi z zawodników idiotów. Uzależnia się ich od podpowiedzi. Iga ma naturalny talent i doświadczenie i nie potrzebuje tych podpowiedzi. Mam też nadzieję, że szybko wróci do grania na najwyższym poziomie.

    Szostaczko o teamie Świątek: “Robią jej wodę z mózgu”

    Jak z panem rozmawiam, to nie nabieram takiego przekonania.

    – Bo robią jej wodę z mózgu tymi podpowiedziami i ona czuje się coraz bardziej niepewnie. Odcina jej mental.

    Tak było choćby w meczu z Linette.

    – Spójrzmy na boks Magdy, gdzie siedzi uśmiechnięta Agnieszka Radwańska, która może raz coś podpowiedziała w trakcie meczu z Igą, a poza tym nie wydzierała się, nie siedziała z zaciśniętymi zębami. Życzę Idze, jak najlepiej, ale jej by się przydał trener śmieszek, żeby rozładować to napięcie.

    Skoro już pan to powiedział, to ja zapytam, czy Iga znajdzie kogoś poważnego do pracy, bo tu fachowcy też różnie mówią.

    – Przyjdzie ktoś z boksu Nadala. Skoro Nadal jest jej idolem, to ma to sens. Mógłby być jej mentorem, a jego były trener Francisco Roig, mógłby pracować na stałe z Igą.

    Jeśli jednak mówimy, że najważniejsza w teamie Świątek jest Abramowicz, to czy ktoś będzie chciał być tym drugim.

    – Każdy chce mieć w CV, że był trenerem kiedyś pierwszej, a dziś czwartej rakiety na świecie. Bo nawet jeśli Iga w końcu go zwolni, to będzie łakomym kąskiem.

    To nie brzmi, jak przepis na sukces.

    – To prawda.

    To, jak to wszystko pożenić, żeby granie w tenisa znów cieszyło Igę Świątek?

    – Lubię porównania. Jak pan mi powie: pomalujmy cały pokój, to ja powiem, że nie chcę być tak brutalny, że nie chcę zmieniać wszystkiego. Na początek zróbmy więc tak, że panie: Świątek i Abramowicz odpoczną od siebie przez jakiś czas. Jedna poleci na Bora Bora, druga na Malediwy, a potem się zobaczy.
    Artur Szostaczko – pierwszy trener Igi Świątek

    Artur Szostaczko – pierwszy trener Igi ŚwiątekINTERIA.PL
    Daria Abramowicz

    Daria AbramowiczAFP
    Tenisistka w sportowym stroju i czapeczce z daszkiem z wyciągniętymi ramionami, z intensywnym wyrazem twarzy. W tle rozmyta publiczność na trybunach.

    Iga ŚwiątekMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP / ELSA / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Konferencja prasowa Jana Urbana po meczu Polska – Albani

  • Były trener Świątek zabrał głos ws. Abramowicz i ojca Igi. “To jest dramat”

    Były trener Świątek zabrał głos ws. Abramowicz i ojca Igi. “To jest dramat”

    Wokół Iga Świątek znów zrobiło się gorąco. Po zakończeniu współpracy z Wim Fissette coraz częściej pojawiają się głosy, że problem polskiej tenisistki leży gdzie indziej – przede wszystkim w sferze mentalnej. Były trener z czasów dzieciństwa zawodniczki, Artur Szostaczko, nie owija w bawełnę i wskazuje konkretny kierunek zmian.

    Narastające napięcie wokół zespołu

    Zdaniem Szostaczki wpływ na obecną sytuację Świątek może mieć zbyt silna rola psycholog w jej sztabie, Daria Abramowicz. Choć współpraca ze specjalistą od przygotowania mentalnego w sporcie nie jest niczym niezwykłym, były trener uważa, że w tym przypadku została przekroczona pewna granica.

    Podkreśla, że w środowisku tenisowym rzadko spotyka się aż tak intensywne i stałe zaangażowanie psychologa. Dla porównania przywołuje sytuację Daniil Miedwiediew, który jednorazowo korzystał z takiego wsparcia podczas meczu z Novak Djokovic. W przypadku Świątek ma to jednak charakter ciągły, co – według Szostaczki – może prowadzić do uzależnienia i zaburzenia proporcji w relacji zawodnik–sztab.

    Początek problemów: igrzyska w Paryżu

    Były trener cofa się myślami do Letnie Igrzyska Olimpijskie Paryż 2024, które jego zdaniem były momentem przełomowym. To wtedy – jak twierdzi – doszło do zachwiania równowagi psychicznej tenisistki, częściowo pod wpływem oczekiwań jej ojca, Tomasz Świątek.

    Od tamtej pory, mimo ogromnego talentu i umiejętności, Świątek nie prezentuje już takiej stabilności jak wcześniej. Szostaczko zaznacza, że problem nie leży w technice czy przygotowaniu fizycznym – te elementy wciąż stoją na najwyższym poziomie. Kluczowe są emocje i sposób reagowania na presję.

    „To nie tenis, to głowa”

    Według eksperta symptomy kryzysu są widoczne gołym okiem. Zwraca uwagę na mowę ciała zawodniczki – napięcie, nerwowość, brak swobody. Jako przykład przywołuje jej reakcję po porażce z Magda Linette, kiedy publicznie przepraszała i nie kryła emocji.

    Dla Szostaczki to sygnał alarmowy:

    zawodniczka tej klasy nie powinna reagować w taki sposób,

    presja zewnętrzna i wewnętrzna wyraźnie ją przytłacza,

    problem ma charakter mentalny, a nie sportowy.

    Chaos komunikacyjny w sztabie

    Były trener wskazuje również na możliwy brak spójności w przekazie płynącym z boksu trenerskiego. Jego zdaniem w przeszłości dochodziło do sytuacji, w których trenerzy przekazywali jedno, a psycholog sugerowała coś zupełnie innego.

    W efekcie zawodniczka może czuć się zagubiona i niepewna – nie wiedząc, komu powinna zaufać w kluczowych momentach meczu. To z kolei może prowadzić do spadku pewności siebie i pogorszenia wyników.

    Radykalna diagnoza i jeszcze mocniejsze wnioski

    Szostaczko nie ma wątpliwości – jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby przynajmniej czasowe rozdzielenie Świątek i Abramowicz. Sugeruje przerwę we współpracy, która pozwoliłaby zawodniczce odzyskać niezależność mentalną i świeżość.

    Nie wyklucza też bardziej radykalnego scenariusza, czyli całkowitego rozstania. Podkreśla przy tym, że choć zmiana trenera już nastąpiła, to bez uporządkowania kwestii mentalnych niewiele ona zmieni.

    Co dalej z karierą Świątek?

    Mimo ostrej krytyki Szostaczko nie skreśla przyszłości polskiej tenisistki. Wręcz przeciwnie – uważa, że jej potencjał pozostaje ogromny. Kluczem ma być jednak powrót do prostoty, większa swoboda na korcie i ograniczenie nadmiaru bodźców płynących z zewnątrz.

    Wśród możliwych kierunków zmian pojawia się nawet inspiracja zespołem Rafael Nadal – idola Świątek. Szostaczko sugeruje, że współpraca z kimś z jego otoczenia, np. Francisco Roig, mogłaby przynieść pozytywne efekty.

    Podsumowanie

    W opinii byłego trenera problem Igi Świątek nie leży w jej umiejętnościach tenisowych, lecz w psychice i strukturze zespołu. Nadmiar wskazówek, sprzeczne komunikaty i zbyt duża zależność od otoczenia mogą powodować chaos i narastające napięcie.

    Rozwiązanie? Mniej ingerencji, więcej autonomii i powrót do naturalnego stylu gry. Czy taki scenariusz się ziści – pozostaje otwarte. Jedno jest pewne: sytuacja wokół liderki polskiego tenisa wciąż budzi ogromne emocje.

  • Lewandowski jest niesamowity! Ten rekord przejdzie do historii

    Robert Lewandowski od lat przesuwa granice możliwości w reprezentacji Polski. Kolejne osiągnięcie tylko potwierdza jego wyjątkową długowieczność na najwyższym poziomie w historii rodzimego futbolu.

    Bramki Robert Lewandowski oraz Piotr Zieliński zapewniły Polsce zwycięstwo 2:1 nad Albania national football team w półfinale baraży o awans na mistrzostwa świata. Dla kapitana kadry było to spotkanie szczególne – jego trafienie przyniosło mu kolejny zapis w historii.

    Napastnik może już pochwalić się rekordową liczbą występów w reprezentacji oraz statusem jej najskuteczniejszego strzelca – ma na koncie 164 mecze i 89 goli. W starciu z Albanią ustanowił jednak jeszcze jedno imponujące osiągnięcie.

    Robert Lewandowski zdobył bramkę w kolejnym roku kalendarzowym, co oznacza, że trafiał do siatki już w 19 różnych latach. Jego seria rozpoczęła się w 2008 roku, gdy w debiucie pokonał bramkarza San Marino national football team.

    Najbardziej bramkostrzelne sezony przypadły na lata 2015 i 2021 – odpowiednio za kadencji Adam Nawałka oraz Paulo Sousa – kiedy zdobywał po 11 goli rocznie. Najsłabszy pod tym względem był 2009 rok, gdy pod wodzą Franciszek Smuda zanotował tylko jedno trafienie w meczach towarzyskich.

    Jeszcze ciekawszy jest kontekst pokoleniowy. Gdy Robert Lewandowski zdobywał swoją pierwszą bramkę w reprezentacji, Oskar Pietuszewski miał zaledwie kilka miesięcy. Kilkanaście lat później obaj spotkali się na boisku jako reprezentanci Polski.

    Kapitan będzie miał kolejną okazję do powiększenia dorobku już 31 marca, kiedy Polska zmierzy się ze Sweden national football team w finale baraży. Pozostaje pytanie, jak długo jeszcze będzie kontynuował swoją niezwykłą serię i czy ktokolwiek w historii polskiej piłki zdoła kiedyś dorównać jego osiągnięciom.

  • Świątek zdradziła, czym zajmuje się poza kortem. “Nie każdy wie”

    Świątek zdradziła, czym zajmuje się poza kortem. “Nie każdy wie”

    Iga Świątek przechodzi obecnie bardziej wymagający etap w swojej karierze. Rozstanie z Wim Fissette oraz nierówna forma sprawiają, że na razie trudno mówić o walce o największe tytuły. Przed Polką stoi wyzwanie odbudowy sportowej dyspozycji, jednak – jak sama podkreśla – jej życie nie ogranicza się wyłącznie do tenisa. Coraz więcej uwagi poświęca działalności pozasportowej, w tym własnej fundacji i edukacji biznesowej, o czym szerzej opowiedziała w rozmowie z Forbes.

    Od kilku miesięcy Świątek konsekwentnie rozwija swoją fundację, której głównym celem jest wspieranie młodych sportowców – zarówno finansowo, jak i organizacyjnie. Pod koniec ubiegłego roku wyłoniono pierwszą grupę stypendystów. Tenisistka od dawna zaznacza, że myślenie o przyszłości po zakończeniu kariery jest dla niej bardzo ważne, bo nie każdy sportowiec potrafi odnaleźć się poza zawodowym sportem.

    Coraz wyraźniej widać, że Polka kieruje swoje zainteresowania w stronę biznesu. W wywiadzie przyznała, że jej codzienność to już nie tylko treningi, obowiązki sponsorskie i kontakt z mediami, ale także zarządzanie rozbudowanym zapleczem biznesowym, które powstało wokół jej sukcesów sportowych. Jak zaznaczyła, nie jest to łatwe środowisko, dlatego stara się rozwijać kompetencje w zakresie zarządzania i stopniowo przekazywać część obowiązków specjalistom.

    Świątek podkreśliła, że chce lepiej rozumieć mechanizmy rządzące biznesem, by podejmować świadome decyzje, ale jednocześnie nie zamierza brać wszystkiego na siebie. Regularnie konsultuje się z bardziej doświadczonymi osobami, zgłębia podstawy inwestowania oraz długoterminowego planowania. W tym kontekście fundacja odgrywa podwójną rolę – jest zarówno narzędziem pomocy innym, jak i elementem jej własnego rozwoju.

    Tenisistka zwróciła również uwagę na realne problemy, z jakimi mierzą się młodzi sportowcy i ich rodziny. Brak odpowiednich środków finansowych oraz wiedzy często utrudnia wybór właściwej ścieżki rozwoju. Rodzice, którzy nie mają doświadczenia sportowego ani kontaktów, muszą działać metodą prób i błędów, a dostęp do dobrych trenerów bywa ograniczony przez wysokie koszty.

    Właśnie dlatego – jak zaznaczyła Świątek – jej fundacja ma pomagać nie tylko w finansowaniu treningów, ale również w podejmowaniu lepszych decyzji dotyczących kariery sportowej. Program stypendialny ma zwiększać szanse młodych zawodników na rozwój poprzez dostęp do profesjonalnego szkolenia i odpowiedniego wsparcia mentorsko-organizacyjnego.

  • “Może w końcu zrozumiał”, “pokrzyżował plany”. Reakcje na podpis prezydenta

    “Może w końcu zrozumiał”, “pokrzyżował plany”. Reakcje na podpis prezydenta

    “Może w końcu Karol Nawrocki zrozumiał, że urząd prezydenta to ważny element państwa, a nie miejsce na tanie ustawki” – stwierdził poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Kropiwnicki komentując decyzję prezydenta o podpisaniu ustaw obniżających ceny paliw w Polsce. Z kolei poseł PiS Mariusz Błaszczak skrytykował polityków koalicji rządzącej twierdząc, że “wszędzie szukają paliwa do politycznej awantury”.
    Prezydent RP Karol Nawrocki. Obok niego komentarze polityków z serwisu X

    Politycy komentują podpis prezydentaPaweł SupernakPAP
    W skrócie

    Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawy obniżające ceny paliw podczas lotu do Dallas, co zostało potwierdzone przez rzecznika prasowego prezydenta Rafała Leśkiewicza.

    Politycy koalicji rządzącej pochwalili podpisanie ustaw, podkreślając znaczenie ochrony budżetów polskich rodzin i konieczność współpracy ponad politycznymi podziałami.

    Politycy PiS poparli obniżkę cen paliw, ale jednocześnie ostro krytykowali rząd oraz działania Orlenu i zarzucili rządzącym hipokryzję.

    Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

    “Doszliśmy do tego, że prezydent chwali się, iż podpisał ustawę. Jak tak dalej pójdzie, to może coś jeszcze podpisze, bo na zdjęciu był okrutnie zadowolony. Pan się nie hamuje Panie Prezydencie! Rodości nigdy zbyt wiele” – napisał w mediach społecznościowych minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, komentując decyzję prezydenta.

    Podpisanie ustaw skomentował również minister energii Miłosz Motyka. “Ustawy obniżające ceny paliw podpisane. Wprowadzamy największy w Europie mechanizm ochronny przed globalnym kryzysem cen paliw, chronimy budżety polskich rodzin” – stwierdził za pośrednictwem portalu X.

    Do sprawy odniósł się również poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Kropiwnicki. “Może w końcu Nawrocki zrozumiał, że urząd prezydenta to ważny element państwa, a nie miejsce na tanie ustawki. Podpisał ważne ustawy obniżające ceny paliw, oby stało się to normalne, że współpraca jest ważniejsza od walki na szczytach władzy” – napisał.

    PiS uderza w premiera. “Naciągacze i kieszonkowcy”

    Decyzję o podpisaniu ustaw obniżających ceny paliw w Polsce pochwalili również politycy związani z Prawem i Sprawiedliwością, którzy jednak nie szczędzili krytyki wobec rządu. “Po pierwsze – ta ustawa powinna być obowiązującym prawem już od 9 marca, czyli wtedy, gdy zgłosił ją prof. Czarnek. Po drugie – Polską rządzi banda hipokrytów, która wszędzie szuka paliwa do politycznej awantury” – napisał poseł PiS Mariusz Błaszczak.

    Zaznaczył również, że “prezydent Karol Nawrocki pokrzyżował plany” koalicji rządzącej. “Prorządowe media przez cały dzień atakowały posłów, sugerując, że prezydent powinien zrezygnować z wyjazdu do USA, aby podpisać ustawę” – napisał udostępniając post informujący o podpisaniu przez prezydenta ustawy na pokładzie samolotu do Stanów Zjednoczonych.

    Znacznie bardziej krytycznie do rządu odniósł się rzecznik prasowy PiS Rafał Bochenek. “Szczyt bezczelności Tuska! Uchwaliliśmy dzisiaj ustawy, które mają obniżyć ceny paliw na stacjach i dokładnie dzisiaj Orlen (obsadzony nominatami Tuska) podniósł hurtową cenę paliwa o 121 zł/m3! Coś niebywałego!” – napisał w mediach społecznościowych.

    “Rząd Tuska i jego ludzie w spółkach zachowują się jak klasyczni naciągacze i kieszonkowcy. Byleby oskubać obywateli” – dodał.

    Obniżka cen paliw. Prezydent podpisał ustawy

    “Prezydent RP Karol Nawrocki podczas lotu do Dallas podpisał ustawy obniżające ceny paliw. Sky is not the limit” – przekazał w piątek wieczorem rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz.

    Wcześniej tego samego dnia ustawy zostały przyjęte przez Senet bez poprawek. Przygotowane przez rząd rozwiązania zakładają obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc. oraz obniżenie akcyzy do minimum unijnego – o 29 groszy na litrze benzyny i 28 groszy na oleju napędowym.

    W życie ma wejść także maksymalna cena paliw, która będzie ustalana według określonej formuły obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz VAT.

    Minister finansów Andrzej Domański przekazał, że obniżenie akcyzy będzie kosztować państwo 700 mln zł miesięcznie, a VAT – 900 mln miesięcznie.

    Motyka w “Graffiti” o cenach maksymalnych paliwa: Mechanizm arytmetyczny na drodze obwieszczeni

  • Kolejne trzęsienie ziemi. Fissette może wrócić do pracy. W tle finał Wimbledonu

    Kolejne trzęsienie ziemi. Fissette może wrócić do pracy. W tle finał Wimbledonu

    Od rozstania Igi Świątek z Wimem Fissette’em minęły zaledwie cztery dni, ale w świecie tenisa sytuacja zmienia się błyskawicznie. Belgijski szkoleniowiec nie zdążył jeszcze na dobre odnaleźć się w nowej rzeczywistości bez codziennych obowiązków, a już znalazł się w centrum medialnych spekulacji. Coraz częściej pojawia się jego nazwisko w kontekście objęcia funkcji trenera Amandy Anisimovej, która w piątek poinformowała o zakończeniu współpracy z Rickiem Vleeshouwersem.

    Amerykanka pożegnała swojego dotychczasowego szkoleniowca w ciepłych słowach, podkreślając nie tylko jego profesjonalizm, ale także podejście do niej jako człowieka. „Dziękuję, Rick, za wszystko, co dla mnie zrobiłeś. Za to, że widziałeś we mnie przede wszystkim osobę, a nie tylko zawodniczkę. To było dla mnie niezwykle ważne i pozwoliło nam zbudować wyjątkową relację” – napisała. W dalszej części podziękowała mu za zaangażowanie, lojalność i pasję, życząc powodzenia w kolejnych etapach kariery.

    Niemal natychmiast po tej decyzji rozpoczęła się giełda nazwisk potencjalnych następców Vleeshouwersa. Wśród kandydatów nie mogło zabraknąć Wima Fissette’a, który od niedawna pozostaje bez zatrudnienia.

    Spekulacje podsycają zarówno media, jak i obserwatorzy tenisowego środowiska. Wskazują oni, że Belg mógłby być idealnym wyborem dla Anisimovej, biorąc pod uwagę jego bogate doświadczenie w pracy z czołowymi zawodniczkami światowego tenisa, takimi jak Naomi Osaka, Qinwen Zheng, Kim Clijsters czy Simona Halep.

    Dodatkowego kontekstu całej sytuacji dostarcza niedawny występ Anisimovej w Miami, gdzie zakończyła rywalizację na etapie 1/8 finału po porażce z Belindą Bencic. Pojawiają się pytania, czy już wtedy w jej głowie dojrzewała decyzja o zakończeniu współpracy z trenerem.

    Co ciekawe, według relacji dziennikarza Canal+ Sport Żelisława Żyżyńskiego, Fissette był widziany na miejscu – miał opuszczać obiekt wraz z rodziną we wtorkowe przedpołudnie. To tylko podsyciło domysły o możliwym nowym rozdziale w jego karierze.

    Gdyby rzeczywiście doszło do współpracy Fissette’a z Anisimovą, mogłoby to mieć dla Amerykanki także wymiar symboliczny. Wciąż świeże pozostaje bowiem wspomnienie finału Wimbledonu z ubiegłego roku, w którym została całkowicie zdominowana przez Igę Świątek – wówczas prowadzoną właśnie przez belgijskiego trenera – przegrywając 0:6, 0:6.

    Potencjalny duet Anisimova–Fissette jawi się więc jako intrygująca perspektywa, która może znacząco wpłynąć na układ sił w kobiecym tenisie w nadchodzących miesiącach.

  • Sabalenka nie mogła dłużej milczeć. Po latach zdradziła swój “sekret”

    Sabalenka nie mogła dłużej milczeć. Po latach zdradziła swój “sekret”

    Aryna Sabalenka aktywnie działa w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się z fanami kulisami swojego życia poza kortem. Tym razem liderka światowego rankingu postanowiła odpowiedzieć na pytanie, które kibice zadają jej od bardzo bardzo i nagrała specjalny filmik na TikToku, gdzie ujawniła swój “sekret”. Na reakcję internautów nie trzeba było czekać.
    Aryna Sabalenka pokazała, jak wykonać jej słynną meczową fryzurę

    Aryna Sabalenka pokazała, jak wykonać jej słynną meczową fryzuręTikTok/aryna.sabalenka, CHARLY TRIBALLEAUAFP

    Aryna Sabalenka to jedna z największych gwiazd współczesnego tenisa. Białorusinka od kilku lat należy do ścisłej światowej czołówki, a w swojej karierze sięgnęła już po wiele prestiżowych tytułów – triumfowała w imprezach wielkoszlemowych, a także wielokrotnie wygrywała turnieje rangi WTA 1000. Obecnie zajmuje pierwsze miejsce w rankingu WTA i utrzymuje status jednej z najbardziej dominujących tenisistek na świecie.

    Pochodząca z Mińska gwiazda nie ogranicza się jednak wyłącznie do sportowej rywalizacji – bardzo dba również o relacje z kibicami i stara się być z nimi w stałym kontakcie. Dlatego też aktywnie działa w mediach społecznościowych, gdzie pokazuje zarówno kulisy swojej kariery, jak i fragmenty życia prywatnego. Publikuje materiały m.in. na TikToku, a także dzieli się treściami na Instagramie, budując wizerunek autentycznej i otwartej osoby. Jej aktywność w sieci regularnie przyciąga uwagę fanów i mediów, a publikowane nagrania często stają się viralowe.

    Aryna Sabalenka pokazała, jak przygotowuje swoją fryzurę na mecze. “Wielu z was pytało”

    Teraz liderka światowego rankingu kobiecego tenisa postanowiła uchylić rąbka tajemnicy i odpowiedzieć na jedno z najczęściej zadawanych przez kibiców pytań. Po wielu wiadomościach od fanów zdecydowała się opublikować specjalny materiał, w którym pokazuje, jak przygotowuje swoją charakterystyczną fryzurę na mecz. W krótkim tutorialu zdradza krok po kroku, jak układa włosy, by były wygodne, trwałe i nie przeszkadzały podczas intensywnej gry na korcie.

    “Okay kochani, oto tutorial mojej fryzury na mecze, treningi i dni pełne obowiązków. Będziecie potrzebować dwóch gumek do włosów – jednej większej i drugiej nieco mniejszej. Do tego pięć wsuwek do włosów. Zazwyczaj używam dwóch po jednej stronie, dwóch po drugiej i jednej z tyłu głowy ponieważ mam mnóstwo “baby hair” i przez to moje włosy są dosłownie wszędzie. Lubię zostawiać sobie przedziałek na środku. (…) Teraz robimy kucyka. Myślę, że jest to super proste, ale pokażę na wszelki wypadek, gdybyście nie wiedzieli, jak związać włosy w kucyk. (…) Fryzura musi się dobrze trzymać, bo nie chcemy, żeby gumka zsunęła się podczas meczu. (…) Teraz bierzemy kolejną gumkę i skręcamy nasz kucyk, aby stworzyć koczka. Zabezpieczam go gumką trzy razy. (…) Ponieważ na korcie może być wietrznie, a ja mam wiele “baby hair” z przodu, zabezpieczymy włosy wsuwkami. (…) To super łatwe, ale wielu z was pytało, więc robię ten prosty tutorial. (…) Teraz wszystko jest zabezpieczone, nic się nie rusza. (…) I oto ona – moja fryzura na kort. Super prosta, super gładka i super zabezpieczona” – słyszymy na nagraniu.

    Nagranie szybko zdobyło popularność i spotkało się z entuzjastyczną reakcją obserwatorów. Wielu kibiców podziękowało Białorusince, że wreszcie podzieliła się swoim “sekretem” ze światem.
    Uśmiechnięta kobieta w sportowym stroju na tle czarnej ściany, o jasnych włosach związanych do góry.

    Aryna SabalenkaWilliam WestAFP
    Zawodowa tenisistka w sportowej sukience w odcieniach różu, pomarańczu i czerni, trzymająca rakietę tenisową na korcie podczas meczu, w tle rozmazane trybuny i tablice świetlne.

    Aryna SabalenkaMARK AVELLINOAFP
    Aryna Sabalenka

    Aryna SabalenkaJohn Walton/Press AssociationEast News

    Frances Tiafoe – Jannik Sinner. Skrót meczu.

  • Świątek wysłała jasną wiadomość. Trzęsienie ziemi, teraz takie obrazki

    Świątek wysłała jasną wiadomość. Trzęsienie ziemi, teraz takie obrazki

    Iga Świątek w ostatnich dniach znalazła się w centrum uwagi światowego tenisa, jednak nie z powodu kolejnych sukcesów na korcie. Tym razem głośno zrobiło się o zakończeniu jej współpracy z trenerem Wim Fissette, który prowadził ją przez ostatnie półtora roku. Polska tenisistka postanowiła jednak pokazać kibicom, jak wyglądał jej miniony tydzień – na opublikowanych zdjęciach nie brakowało uśmiechu i spokoju.

    Po nieudanym występie w turnieju Miami Open Świątek skupiła się przede wszystkim na odpoczynku. W mediach społecznościowych podzieliła się кадрами z codziennych chwil, sugerując, że regeneracja była dla niej teraz priorytetem. Tymczasem wielkimi krokami zbliża się sezon na kortach ziemnych, a liderka polskiego tenisa wciąż nie ogłosiła nazwiska nowego szkoleniowca.

    23 marca oficjalnie potwierdzono rozstanie Świątek z Fissettem. Zawodniczka podziękowała trenerowi za wspólną pracę oraz osiągnięcia, jakie udało im się wywalczyć. W przestrzeni publicznej szybko pojawiły się jednak głosy, że przyczyny problemów w jej zespole mogą być bardziej złożone i nie ograniczają się wyłącznie do osoby szkoleniowca. Sama zainteresowana konsekwentnie nie zdradza szczegółów dotyczących kulis funkcjonowania swojego sztabu.

    Po wydaniu oświadczenia tenisistka na kilka dni zniknęła z mediów. Ciszę przerwała dopiero 27 marca, publikując na Instagramie podsumowanie ostatnich dni.

    Na zdjęciach widać, że Świątek postawiła na relaks i ładowanie baterii. Jedno ujęcie przedstawia ją podczas rowerowej przejażdżki, gdzie wyraźnie cieszy się chwilą. Na kolejnym pokazała fragment czytanej książki, a na następnym odpoczywa w fotelu do masażu z maseczką na twarzy, ponownie oddając się lekturze – tym razem na czytniku. Wszystko wskazuje na to, że po intensywnym okresie Polka wreszcie znalazła moment na wyciszenie i regenerację, które mogą okazać się kluczowe przed nadchodzącą częścią sezonu.

  • Świątek wysłała jasną wiadomość. Trzęsienie ziemi, teraz takie obrazki

    Świątek wysłała jasną wiadomość. Trzęsienie ziemi, teraz takie obrazki

    Iga Świątek w ostatnim tygodniu stała się tematem numer jeden w światowym tenisie. Tym razem jednak kwestią nie były wygrane w turniejach, a zakończenie współpracy z trenerem Wimem Fissettem, który współpracował ze Świątek przez ostatnie półtora roku. Polka postanowiła pokazać, jak spędziła ostatni tydzień. Zamieściła zdjęcia, na których pojawiała się z szerokim uśmiechem na ustach.
    Iga Świątek podczas konferencji prasowej, siedzi przy mikrofonie na tle niebieskiej ściany z logotypami.

    Iga ŚwiątekAndrew Schwartz / SplashNews.com/Splash/East NewsEast News

    Świątek po nieudanym turnieju w Miami zajęła się przede wszystkim relaksem, co pokazała zamieszczonych przez siebie zdjęciach w mediach społecznościowych. Wielkimi krokami zbliża się za to sezon na mączce, a Polka wciąż nie ma nowego trenera.

    Iga Świątek zakończyła współpracę z Wimem Fissettem

    23 marca cały świat obiegła wiadomość o tym, że Świątek oficjalnie rozwiązała swoją współpracę z Wimem Fissettem. Polka podziękowała mu za wspólne sukcesy i drogę, jaką przeszli. W sieci pojawiło się jednak sporo głosów niezadowolenia – wskazywano wielokrotnie, że problem w teamie Świątek może leżeć gdzie indziej. Sama zainteresowana wciąż z sukcesem ukrywa informacje z wewnątrz swojego teamu.

    Po swoim oświadczeniu, Świątek milczała przez niemal tydzień. Tę ciszę przerwała w piątek, 27 marca, gdy postanowiła wrzucić na swój Instagram podsumowanie ostatniego tygodnia.

    Iga Świątek z uśmiechem na twarzy. Tak przeżyła ostatni tydzień

    Po przegranej z Magdą Linette, Iga Świątek szybko opuściła Miami. Teraz zachwyca się wracającą wiosną i odpoczywa, co pokazała na zamieszczonych przez siebie zdjęciach.

    Na pierwszym z nich pokazała swój wypad na rowery, na którym uśmiechała się od ucha do ucha. Druga fotografia pokazywała fragment książki, którą akurat czytała, a na trzeciej zaprezentowała się w fotelu do masażu z maską na twarzy, również czytając książkę – tym razem na czytniku. Zdaje się, że dostała teraz to, czego w ostatnim czasie potrzebowała najbardziej, czyli chwilę relaksu.
    Dwie ujęcia tej samej kobiety, po lewej stronie siedzi w sportowej kurtce i białej czapce podczas konferencji prasowej, po prawej bawi się w wodzie w białej koszulce z rozpuszczonymi włosami, obie fotografie przedstawiają ją w wyraźnie innym otoczeniu.

    Iga ŚwiątekŁukasz ŻurekAFP
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP _AFP

    Konferencja prasowa Jana Urbana po meczu Polska – Albania