Trener dosadnie punktuje team Igi Świątek. “Zachowali się jak amatorzy”

Written by

in

Doświadczony szkoleniowiec Paweł Strauss nie pozostawił suchej nitki na funkcjonowaniu sztabu Iga Świątek. W rozmowie z Interią wprost ocenił, że w kluczowym momencie meczu z Magda Linette cały zespół zawiódł, a jego zachowanie określił jako „amatorskie”.

Chaos zamiast wsparcia

Strauss szczególnie mocno odniósł się do sytuacji z kortu, kiedy to – jego zdaniem – zabrakło podstawowej organizacji komunikacji w boksie trenerskim.
Zamiast jednej osoby odpowiedzialnej za przekazywanie wskazówek, pojawił się chaos.

– W trudnym momencie trzy osoby zaczęły mówić jednocześnie. To niedopuszczalne. W takim układzie zawodnik dostaje sprzeczne sygnały, co tylko pogarsza sytuację – podkreślił trener.

Według niego w profesjonalnym zespole obowiązuje jasna zasada: tylko jedna osoba komunikuje się z zawodnikiem, a reszta najpierw konsultuje swoje uwagi.

„Nie zdali egzaminu”

Szkoleniowiec nie miał wątpliwości co do oceny tej sytuacji.
– Team nie zdał egzaminu. Zamiast pomóc zawodniczce, doprowadził do chaosu. Trzeba to powiedzieć wprost – zachowali się jak amatorzy – zaznaczył.

Problem głębszy niż jeden mecz

Strauss zwrócił uwagę, że problem może być szerszy i dotyczyć całej atmosfery wokół liderki polskiego tenisa. Jego zdaniem w porównaniu do zespołów takich zawodników jak Novak Djokovic, Carlos Alcaraz czy Jannik Sinner, w obozie Świątek brakuje luzu i pozytywnej energii.

– Tam widać radość, uśmiech, swobodę. A tutaj? Napięcie, spięcie, zamknięcie. Na dłuższą metę tak się nie da funkcjonować – ocenił.

Jaki trener dla Świątek?

Ekspert uważa, że w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem byłoby zatrudnienie doświadczonego autorytetu – trenera, który potrafi nie tylko rozwijać sportowo, ale też uporządkować cały sztab.

Jako przykład wskazał model pracy znany z kariery Toni Nadal, gdzie jedna osoba ma pełną kontrolę nad kierunkiem działań i nikt nie podważa jej decyzji.

– To powinien być ktoś, kto ma za sobą lata pracy, wychował zawodników i potrafi narzucić jasne zasady. Taki trener wchodzi i układa wszystko od nowa – wyjaśnił.

Potrzeba świeżego spojrzenia

Strauss zasugerował również, że problemem może być zbyt hermetyczna struktura zespołu oraz zatarcie granic między jego członkami, w tym w relacji z psycholog Daria Abramowicz.

– Po latach współpracy może dojść do sytuacji, w której traci się dystans i świeże spojrzenie. Wtedy potrzebny jest ktoś z zewnątrz, kto powie: „to działa, a to nie” – zaznaczył.

Klucz: prostota i jasne zasady

Na koniec trener wrócił do podstawowej kwestii organizacyjnej:

– W zespole musi być porządek. Jedna osoba mówi, reszta wspiera. Jeśli tego nie ma, nawet najlepszy zawodnik świata będzie miał problem.

Jego słowa wpisują się w szerszą dyskusję po rozstaniu Świątek z Wim Fissette, które wywołało ogromne poruszenie w świecie sportu.

Comments

Leave a Reply