Iga Świątek w Londynie broniła tytułu w Wimbledonie, ale także dwóch tysięcy punktów wywalczonych w stolicy Anglii dwanaście miesięcy temu. Nie udało się – po dość ciężkiej przeprawie z Taylor Townsend i efektownej wygranej z Karoliną Pliskovą sposób na Polkę znalazła Alexandra Eala. O ile w zeszłym roku wygraną Filipinki z Polką w Miami można było postrzegać jako sporą sensację, teraz była to co najwyżej niespodzianka. Świadczyły o tym tak ostatnie wyniki Polki, jak i jej 21-letniej rywalki.
Eala poczyniła bowiem spore postępy – dziś w rankingu WTA “na żywo” jest już 25., w poniedziałek rano może być 20. Leworęcznej zawodniczce, ze świetnym forhendem i umiejętnościami gry z końcowej linii, tenisowi eksperci przewidują bowiem wielką przyszłość.
To na jej wynik z sobotniej nocy, polskiego czasu, ze szczególną uwagę patrzył pewnie sztab polskiej zawodniczki. Decydowało się, czy Iga po raz pierwszy od 4,5 roku nie wypadnie poza najlepszą ósemkę w rankingu WTA. A to też ma istotne znaczenie.
WTA 500 w Waszyngtonie. Elina Switolina grała z Alexandrą Ealą. Stawką półfinał turnieju
W niedzielę zacznie się turniej WTA 1000 w Toronto – na dobre otwierający drugą część sezonu na kortach twardych. I to na nich rywalizacja będzie toczyć się do połowy listopada, czyli – de facto – końca sezonu. W Kanadzie Iga została rozstawiona z siódemką, po wycofaniu się Karoliny Muchovej – we wtorek zagra o 1/16 finału z lepszą z pary: Sara Bejlek – Xinyu Wang.
Gdy 13 sierpnia będzie się kończyła impreza w Ontario, ruszy już kolejny z wielkich turniejów – tym razem w Cincinnati. Tam Polka będzie broniła tysiąca punktów za zeszłoroczne zwycięstwo. A w losowaniu będzie obowiązywał ranking, który WTA zaktualizuje w nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu.
Tenisistka w białym stroju i czapce z daszkiem trzymająca rakietę blisko twarzy na tle zielonej ściany kortu.
Elina SwitolinaKentaro Tominaga / Yomiuri / The Yomiuri Shimbun via AFP AFP
W nim zaś Świątek mogła zajmować dziewiątą pozycję, co przy ewentualnym powrocie Muchovej za niespełna dwa tygodnie w Ohio, utrudniłoby sytuację 25-latce z Polski. Polka byłaby bowiem losowana w przedziale 9-16, inaczej mówiąc: już na etapie czwartej rundy mogłaby wpaść na Arynę Sabalenkę czy Jelenę Rybakinę.
Wystarczyłoby zaś, aby rozstawiona w stolicy USA z “2” Elina Switolina awansowała do półfinału. Musiała “tylko” pokonać Alexandrę Ealę. Tymczasem doszło do idealnej powtórki scenariusza z ich poprzedniej potyczki – półtora miesiąca temu w Berlinie.
Wtedy Eala pokonała mistrzynię WTA 1000 z Rzymu 6:3, 6:4, też w 1/4 finału. Teraz po pięciu gemach Filipinka prowadziła 3:2, ale – co istotne – doszło do… pięciu przełamań. Niestabilny serwis – to jest właśnie ten element, który może jeszcze utrudniać systematyczny awans młodej zawodniczce z Azji.
Później Eala wygrała jednak swojego gema, ale kluczowy był ten ósmy. Switolina – na returnie – miała trzy piłki z rzędu na wyrównanie na 4:4. Tymczasem Filipinka wygrała osiem kolejnych akcji, wyrwała jednak tego gema, ale też uzyskała trzy setbole w kolejnym. I wykorzystała drugiego.
W drugim secie sytuacja układała się po myśli Switoliny, turniejowa “2” prowadziła 2:0, później 3:1. Nie potrafiła jednak domknąć gema numer sześć, mimo dwóch okazji, a w końcówce meczu znów okazała się słabsza. Przegrała 3:6, 4:6. I to Eala zagra z Naomi Osaką o finał. W drugiej parze Jessica Pegula zmierzy się z Dianą Sznajder.
Ten wynik Switoliny oznacza, że Świątek zachowa ósme miejsce w rankingu WTA. Z kolei Eala może wyprzedzić Maję Chwalińską, ale warunkiem jest wygranie całych zawodów.
kobieta z prostymi, brązowymi włosami w jasnej bluzie z logotypami, trzyma uniesione dłonie na wysokości głowy, siedzi przed mikrofonem na tle ciemnej ściany z białymi napisami
Iga ŚwiątekAP Photo/Aaron FavilaEast News
Tenisistka w białym stroju sportowym i opasce na głowie ociera twarz przedramieniem, skupiona w trakcie meczu.
Alexandra EalaKENTARO TOMINAGA/YomiuriAFP
Trener Justin Ziółkowski: Bardzo pilnowaliśmy czasu lokalneg

Leave a Reply