Jessica Pegula będzie rywalką Igi Świątek w półfinale turnieju rangi WTA 1000 w Cincinnati. Amerykanka to jedna z tych zawodniczek, które wcale nie musiały walczyć na korcie, aby dorobić się fortuny – pochodzi bowiem z bogatej rodziny, a jej ojciec ma obecnie status multimiliardera. 32-latka zdecydowała się jednak pójść własną ścieżką i osiągnąć sukces tylko i wyłącznie dzięki własnej ciężkiej pracy. Dziś błyszczy nie tylko na korcie – dorobiła się bowiem imponującego imperium biznesowego.
Jessica Pegula
Jessica PegulaRobert PrangeGetty Images
Nie jest wcale tajemnicą, że tenis to jedna z tych dyscyplin, w której zawodnicy ze ścisłej czołówki światowego rankingu zarabiają miliony dolarów rocznie. W kobiecym tourze jest wiele pań, dla których stabilność finansowa byłaby spełnieniem marzeń, są jednak osoby, które nawet osiągania sukcesów na korcie nie mogłyby narzekać na brak funduszy. Jedną z takich zawodniczek jest Jessica Pegula, która pochodzi z bogatej rodziny, a majątek jej ojca, Terry’ego Peguli, szacuje się na ponad 9,3 miliarda dolarów.
Choć dzięki osiągnięciom biznesowym ojca Jessica Pegula mogłaby wcale nie pracować i wieść luksusowe życie, Amerykanka wcale nie chciała być znana jedynie jako “córka miliardera”. Niejako odcięła się więc od rodzinnego majątku i zdecydowała, że sama zapracuje na swój sukces. I trzeba przyznać, że radzi sobie całkiem dobrze – według oficjalnych danych WTA, Amerykanka w swojej dotychczasowej karierze tenisowej na korcie zarobiła już ponad 25,5 miliona dolarów. Sport to jednak nie jedyne jej zajęcie.
Sabalenka o przygotowaniach do ślubu. Takie podejście ma jej narzeczony
Nie tylko tenis. Jessica Pegula tworzy własne biznesowe imperium
Od jakiegoś czasu Pegula prężnie działa także jako business woman. W 2016 roku Jessica i jej siostra Kelly uruchomiły w Buffalo lokal Healthy Scratch, nastawiony na zdrowe jedzenie. Później powstał także food truck, a biznes rozwijano o kolejne lokalizacje. Ostatecznie ostatnie lokale zamknięto w 2022 roku. Tenisistka nie została jednak z niczym – jeszcze przed zakończeniem działalności w branży gastronomicznej stworzyła markę Ready 24 oferującą kosmetyki do pielęgnacji.
“Zawsze byłam aktywna, grałam w tenisa od dziesiątego roku życia, ale moja skóra nie zawsze nadążała. Podróże i stres pogarszały sytuację, a stosowane przeze mnie produkty nie pomagały. Jako entuzjastka pielęgnacji skóry, próbowałam wszystkiego i w końcu znalazłam to, co działało. Dlatego stworzyłam Ready 24 – przyjemne, łatwe w użyciu produkty z naturalnymi składnikami, które utrzymują skórę w równowadze, chronią ją i przygotowują na wszystko” – czytamy wypowiedź Peguli na oficjalnej stronie marki.
Celem Amerykanki nie są jednak jedynie biznesy przynoszące ogromne zyski – Jessica Pegula i jej mąż Taylor Gahagen prowadzą organizację charytatywną A Lending Paw. Jest to fundacja non-profit, która ratuje bezdomne psy ze schronisk, finansuje ich rehabilitację oraz wspiera szkolenie czworonogów na specjalistyczne psy asystujące dla osób z niepełnosprawnościami i weteranów z PTSD.
Wielkimi krokami zbliża się US Open. Ale najpierw mecz Peguli z Igą Świątek w Cincinnati
Jessica Pegula w półfinale turnieju rangi WTA 1000 w Cincinnati zmierzy się z Igą Świątek. Dla pań jest to ostatni sprawdzian przed ostatnim turniejem wielkoszlemowym w sezonie – US Open. Polka w przeszłości miała okazję przekonać się na własnej skórze, jak smakuje wygrana w Nowym Jorku. W 2022 roku w finale pokonała bowiem Ons Jabeur. Jeśli natomiast chodzi o Jessicę Pegulę, Amerykanka w 2024 roku dotarła do finału tej imprezy, ostatecznie jednak musiała uznać wyższość Aryny Sabalenki.
Relację “na żywo” z meczu Jessica Pegula – Iga Świątek w półfinale turnieju rangi WTA 1000 w Cincinnati śledzić będzie można na stronie Interii. Serdecznie zapraszamy.
Gorąco po meczu. Tak Świątek potraktowała Rybakinę. W mediach aż huczy
Kobieta w sportowym stroju i białej czapce z daszkiem, skoncentrowana podczas rozgrywki tenisowej.
Jessica PegulaMatthew StockmanAFP
Tenisistka w pomarańczowym stroju sportowym i białej czapce z daszkiem przebywa na korcie, trzyma rakietę tenisową w lewej ręce i unosi prawą dłoń w geście zatrzymania lub wyciszenia, w tle widownia na trybunach.
Jessica PegulaWILLIAM WESTAFP
Jessica Pegula
Jessica PegulaARTUR WIDAK / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP
Tomasz Hajto: Górnik pokazał w tym sezonie, że nie jest w stanie zagrać na zero z tyłu

Leave a Reply