Category: Uncategorized

  • 6:1 na koniec meczu Linette ze światową “12”. Rozstawiona już odpadła

    6:1 na koniec meczu Linette ze światową “12”. Rozstawiona już odpadła

    Iga Świątek wycofała się z turnieju WTA 1000 w Dubaju, ale nie oznacza to, że dla polskich kibiców emocje w tym turnieju już się skończyły. Odpadła w deblu Katarzyna Piter, swój mecz w poniedziałek przegrała Magdalena Fręch, ale w grze pozostała jeszcze Magda Linette. We wtorek Poznanianka zmierzyła się na “New Court 1” z Jekateriną Aleksandrową, tenisistką rozstawioną tu z “8”. Były powody, by na wynik tego spotkania czekać z optymizmem. A pierwszy set tylko to potwierdził, Polka wygrała 6:2. O awansie jednej z nich decydowała jednak trzecia partia.
    Sportowa tenisistka w kremowej koszulce i białej czapce zaciśniętą pięścią wyraża radość lub determinację podczas meczu na tle ciemnego boiska.

    Magda Linette miała powody do radości w trakcie spotkania z Jekateriną Aleksandrową. I po jego zakończeniu – równieżMartin KeepAFP

    Z turnieju WTA 1000 w Dubaju wycofało się aż 15 zawodniczek, a trzy kolejne – Barbora Krejcikova, Sara Bejlek oraz Daria Kasatkina, oddały już w poniedziałek i wtorek swoje spotkania walkowerami. To pokazuje, jak fatalne skutki przynosi “obowiązkowe” granie, zdaniem WTA, wielkich imprez w tak krótkim odstępie. Od zakończenia Australian Open minęło bowiem dopiero 17 dni, a jesteśmy już w trakcie ostatniej, trzeciej imprezy z cyklu “Middle East Swing”.

    Taki turniej, jak ten w Katarze, jest jednak szansą dla zawodniczek z drugiego szeregu, choćby Magdy Linette. Poznanianka, w momencie zgłoszenia, miała miejsce tylko w eliminacjach, ale po wycofaniach rywalek wskoczyła do głównej drabinki. W niedzielę ograła, choć nie bez problemów, Lulu Sun z Nowej Zelandii. Dziś zaś stanęła przeciwko światowej “12”, rozstawiowej w Dosze z “8” Jekaterinie Aleksandrowej.

    Jeśli patrzeć na zawodniczkę z czołówki WTA, która najbardziej by Polce swoim style gry odpowiadała, to byłaby to chyba właśnie Aleksandrowa. Linette wygrała z nią cztery z sześciu spotkań, w tym i to ostatnie – w zeszłym roku w Miami. A wtedy pokonała jeszcze m.in. Coco Gauff, zawędrowała do ćwierćfinału. Teraz powtórzenie się takiej historii dałoby 34-latce z Poznania potężny awans w rankingu.

    WTA 1000 w Dubaju. Magda Linette kontra Jekaterina Aleksandrowa. Stawką miejsce w trzeciej rundzie

    Poznanianka zaczęła to spotkanie wyśmienicie – po ośmiu minutach miała już trzy gemy przewagi, w tym jedno przełamanie. Zakończyła tego ostatniego gema asem, Aleksandrowa do tego momentu wygrała zaledwie dwie akcje.
    Zawodniczka tenisowa koncentruje wzrok na zbliżającej się piłce tenisowej, mając na sobie jasny strój sportowy i daszek, a tło jest ciemne i rozmazane.

    Magda LinetteDar Yasin/Associated PressEast News

    Potężny forhend Rosjanki, którymi potrafi zyskiwać przewagę nawet w starciach z najlepszymi na świecie, tu był ze spokojem przebijany przez Linette. Mało tego, Magda przechodziła do ofensywy, za moment pojawiły się trzy kolejne break pointy, już na 4:0. I drugiego Polka wykorzystała, dwunasta rakieta świata znów ze swoim ofensywnym zagraniem nie zmieściła się w korcie.

    Linette wygrała 6:2, po zaledwie 27 minutach. Jeśli można mówić o secie niemal idealnym, to ten właśnie taki był. Z zaledwie jednym niewymuszonym błędem po stronie naszej tenisistki, ale też mądrą grą, prowokowaniem faworytki. Aleksandrowa zaś w takiej sytuacji nie panowała nad emocjami. Ona tych pomyłek, jak wyliczyli statystyce, miała aż 16.

    Rosjanka była sfrustrowana, mowa jej ciała wskazywała, że ma już trochę tego spotkania dość. Dlatego tak istotne było dobre wejście w drugiego seta, a tymczasem Linette musiała już w pierwszym gemie dwukrotnie bronić się przed przełamaniem. Dała radę, trochę dopisało jej w ważnym momencie szczęście, trafiła w linię tuż przed nogą Rosjanki. A później popisała się efektownym skrótem.

    Tyle że w końcu i tak musiała pogodzić się z breakiem – w trzecim gemie. Aleksandrowa coraz mocniej wchodziła w kort przy drugim serwisie Magdy, momentalnie wtedy atakowała. Sytuacja całkowicie zmieniła się względem pierwszej partii – teraz to Polka przegrywała dłuższe wymiany, a Rosjance wystarczała regularność. Drugie przełamanie oznaczało już 4:1 dla turniejowej “ósemki”. I autostradę do wyrównania stanu tego pojedynku.

    Tak się ostatecznie stało, ale końcówka tej partii niespodziewanie dostarczyła jednak emocji. Linette odrabiała straty ze stanu 1:5, dotarła do 4:5 i stanu 30-30. Serwowała Aleksandrowa, to ona okazała się jednak lepsza w wymianie z głębi kortu. I wywalczyła pierwszą piłkę setową. Tu zaś dysponowała już drugim serwisem, Linette zaryzykowała returnem. Nie trafiła, po 45 minutach Rosjanka zapisała więc 6:4 po swojej stronie. I udała się do szatni na przerwę toaletową.

    Zdecydowanie inne były też statystyki – porównywalna ilość niewymuszonych błędów, ale w wygrywających atakach, jednak 7:2 dla Rosjanki.
    Tenisistka w białym stroju sportowym i daszku zasłania twarz dłonią, wyrażając emocje. Czarne tło skupia uwagę na sylwetce i geście zawodniczki.

    Jekaterina AleksandrowaARTUR WIDAK / NURPHOTOAFP

    I tę dyspozycję Linette przeniosła na ostatniego seta. Znów była do bólu perfekcyjna, potężnym “kopem mentalnym” był triumf w drugim gemie, dającym pierwsze przełamanie. Z tego 2:0 za chwilę zrobiło się 3:0, później 4:0, wreszcie i 5:0. Aleksandrowa zaczął stawiać wszystko na jedną kartę, całkowicie odpuściła kombinowanie. Uderzała z pełną mocą, zaczęła trafiać. Tyle że Linette kapitalnie też walczyła, biegała do każdej piłki. Wygrała 6:2, 4:6, 6:1.

    O ćwierćfinał Poznanianka zagra z Clarą Tauson, też znacznie wyżej notowaną. Z Dunką przegrała w zeszłorocznym French Open, ale zrewanżowała się jej później na trawie w Nottingham.

    Dokładny zapis relacji na żywo ze spotkania Magdy Linette z Jakateriną Aleksandrową można znaleźć tutaj.
    Kobieta z wyraźnym wyrazem zmęczenia lub zatroskania na twarzy, trzymająca dłoń przy skroni, siedzi przed mikrofonem na tle pomarańczowej ścianki z logotypami, sugerującej wydarzenie sportowe lub konferencję prasową.

    MagFoto Olimpik/Nur Photo via AFPAFP
    Tenisistka w różowym stroju podczas intensywnej gry, skoncentrowana na odbiciu piłki tenisowe kort z elementami graficznymi

    Jekaterina AleksandrowaMinas Panagiotakis / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Alejandro Tabilo – Emilio Na

  • Ależ burza wokół Igi Świątek. “Wstyd, to niedorzeczne”

    Ależ burza wokół Igi Świątek. “Wstyd, to niedorzeczne”

    Ależ burza wokół Igi Świątek. “Wstyd, to niedorzeczne”

    Iga Świątek oraz Aryna Sabalenka nie wystąpią w turnieju WTA 1000 w Dubaju. Taką informację z ogromnym niezadowoleniem przyjął dyrektor turnieju Salah Tahlak, który oficjalnie skrytykował zawodniczki oraz WTA. Jego wypowiedź spotkała się z ogromną krytyką w sieci.
    Salah Tahlak / Iga Świątek / Aryna Sabalenka
    Fot. Screen / Instagram – Aryna Sabalenka / https://www.youtube.com/watch?v=lQCO30BGidk

    Iga Świątek zdecydowała się opuścić start w Dubaju tuż po odpadnięciu w ćwierćfinale turnieju w Dosze. Polka swoją decyzję motywowała zmianą harmonogramu. Aryna Sabalenka nie wystąpiła w Katarze, a teraz na dodatek nie pojawi się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Takie wieści zezłościły wręcz dyrektora turnieju Salaha Tahlaka, który cytowany przez portal “thenationalnews.com” przyznał, iż zawodniczki powinny otrzymać surowsze kary za wycofanie się z imprezy. Szerzej o tym pisał na łamach “Sport.pl” Marcin Jaz: Domaga się surowej kary dla Świątek! “Sama grzywna nic nie da”.

    Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! “Niektórzy skakali na skoczni”

    Do organizatorów imprezy niedługo później spłynęły kolejne wieści o wycofaniu się czołowej tenisistki. Po zwycięstwie w Dosze taką decyzję podjęła Karolina Muchova.

    Na reakcje na wypowiedź dyrektora nie trzeba było długo czekać. W obronie liderki oraz wiceliderki rankingu stanęła Coco Gauff, wskazując jedocześnie rozwiązanie, które powinno zostać wprowadzone na wzór ATP, gdzie organizowany jest dodatkowy “tysięcznik” w Monte Carlo.

    Słowa Tahlaka zostały szeroko skomentowane na portalu “X.com”. Opinia publiczna rozgrzała się do granic czerwoności, określając wypowiedź dyrektora turnieju jako “niedorzeczną”. “To jest absolutnie niedorzeczne, zawodnicy oraz zawodniczki nie są maszynami i nie powinno się ich tak traktować” – cytuje jeden z wpisów “sportskeeda.com”.

    Podobnych głosów krytyki nie brakowało. “Wstyd. Gracze nie są niewolnikami, którym zawdzięczają swoją obecność na turniejach. Kalendarz jest nie do utrzymania, zwłaszcza z powodu tych wszystkich rozciągniętych turniejów” – czytamy w kolejnym cytowanym wpisie.

    Jeden z komentujących przypominał autorowi kontrowersyjnej wypowiedzi o tym, iż szacunek powinien być w tym przypadku obustronny: „Dopóki będą istnieć ludzie o mentalności tego dyrektora, gracze będą się wycofywać. Szacunek to droga dwukierunkowa”.

    Utrata punktów oraz brak możliwości ich nadrobienia idące w parze z brakiem gratyfikacji finansowych to wystarczająca kara za rezygnację z gry w turnieju, zauważył jeden z użytkowników portalu. „One już dostały za to zero punktów w rankingu. Dobrze, że obie stawiają swoje dobro ponad głupie i szkodliwe zasady”.

    O krok dalej idzie kolejny z komentujących słowa Tahlaka. W jego ocenie powinno się stosować takie zagranie do czasu, gdy nie przeprosi. “Mam nadzieję, że numer 1 i 2 na świecie co roku będą wycofywane, dopóki dyrektor nie przeprosi”.

    Iga Świątek oraz Aryna Sabalenka szykują się do powrotu na kort podczas rozpoczynającego się 1 marca Indian Wells w Miami.

    Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
    Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok

  • Rywalki Igi Świątek już świętowały. Kluczowe wieści po wygranej w Dosze

    Rywalki Igi Świątek już świętowały. Kluczowe wieści po wygranej w Dosze

    Spotkanie rozpoczęło się mocno nieudanie dla Polki, która przegrała własne podanie. Rosjanka zdołała wykorzystać trzeciego break pointa. Kolejne dwa gemy były wyrównane i mimo że obie zawodniczki miały w nich break pointy, to finalnie wygrywały je serwujące i na tablicy wyników pojawiło się 2:1 dla Kasatkiny. Kolejne dwa gemy gładko wygrały serwujące i dopiero w szóstym Polka zdołała odebrać rywalce przewagę przełamania.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Jakie punkty zdobyła Iga Świątek po wygranej?

    Kto będzie rywalką Świątek w ćwierćfinale?

    Ile punktów ma teraz Świątek w rankingu WTA?

    Jakie zmiany Świątek wprowadziła w swojej grze?

    Po ośmiu gemach Polka prowadziła już 5:3 po tym, jak drugi raz przełamała rywalkę. Wówczas jednak przebudziła się Rosjanka. Kasatkina dość niespodziewanie wygrała pozostałe cztery gemy w tym secie, którego wygrała 7:5.
    Świątek wróciła do meczu

    W drugiej partii Polka szybko przełamała rywalkę i po kilkunastu minutach prowadziła już 3:1. Finalnie gładko wygrała go 6:1.

    Trzeci set to ponownie znakomita gra Świątek, która znów oddała rywalce tylko jednego gema. Po meczu wyjawiła, co musiała zmienić w swojej grze.
    Arcyważna wygrana w kontekście rankingu WTA

    Świątek przed tym meczem miała na koncie w rankingu “na żywo” 7708 (minus 270 pkt za poprzedni turniej w Dosze). Dzięki wygranej z Rosjanką zyskała 95 pkt, przez co teraz ma już tylko 175 pkt na minusie. Aktualnie Polka ma 7803 pkt. Jeśli wygra z Sakkari, to wówczas odrobi wspomniane 175 pkt i zapewni sobie w najnowszym notowaniu 7978 pkt, z którymi zaczynała turniej.

    Awans do finału turnieju rangi WTA 1000 to aż 650 pkt zysku, czyli Świątek zyskałaby 260 pkt do nowego rankingu. Tyle nadrobiłaby do pierwszej Sabalenki, która nie gra w Dosze. Jeśli Polka wygra cały turniej, to wówczas w najnowszym notowaniu będzie mieć już 8588 pkt. Sabalenka prowadzi z 10990 pkt.

    Najlepsza “10” rankingu WTA po meczu Świątek

    Najlepsza “10” rankingu WTA po meczu Świąteklive-tennis.eu / Onet

    Świątek jednak musi również oglądać się za siebie. Trzecia Rybakina, która po wygraniu Australian Open jest w gazie, ma 7428 pkt i to przed meczem 1/8 finału w Dosze, w którym zagra z Qinwen Zheng. Urodzona w Moskwie reprezentantka Kazachstanu wciąż ma szanse wyprzedzić w Katarze Świątek.

    W ćwierćfinale rywalką Polki będzie Greczynka Maria Sakkari, która pokonała Warwarę Graczową.

  • Hat-trick Tomasiaka na igrzyskach. Iga Świątek wkroczyła do akcji

    Hat-trick Tomasiaka na igrzyskach. Iga Świątek wkroczyła do akcji

    Kacper Tomasiak sięgnął po trzeci medal olimpijski we Włoszech. 19-latek w duecie z Pawłem Wąskiem zakończył rywalizację duetów na drugim stopniu podium. Wobec sukcesu młodych skoczków obojętnie nie przeszła Iga Świątek, która bacznie obserwuje poczynania “Biało-Czerwonych” na igrzyskach. Po zdobyciu wicemistrzostwa olimpijskiego przez podopiecznych Macieja Maciusiaka tenisistka nadała w mediach społecznościowych krótki komunikat.
    Zbliżenie skoncentrowanej tenisistki w białym stroju i czapce, z widocznym logotypem na koszulce, po lewej stronie wstawka z dwoma uśmiechniętymi osobami w zimowych kurtkach i czapkach z napisem Polska oraz medalami na szyi.

    Iga Świątek zareagowała na medal Kacpra Tomasiaka i Pawła WąskaMAXIM THORE/BILDBYRAN/Shutterstock/Rex Features/East News, ZUMA Press Wire/Shutterstock/Rex FeaturesEast News
    PKOl Banner Interia

    Takiego przebiegu rywalizacji skoczków narciarskich na XXV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo nie spodziewał się chyba nikt. W ostatnich sezonach, delikatnie mówiąc, reprezentanci Polski odgrywali raczej drugoplanowe role, a na podium stawali raczej sporadycznie. Największą nadzieją ekspertów i kibiców przed imprezą czterolecia we Włoszech był debiutujący w tym sezonie w Pucharze Świata Kacper Tomasiak, który już kilkukrotnie otarł się o podium. Na to, aby stanąć na pudle, 19-latek musiał jednak trochę poczekać. Ostatecznie jego marzenie spełniło się dopiero na igrzyskach olimpijskich.

    Najmłodszy z podopiecznych Macieja Maciusiaka na tej imprezie sprawił niemałą sensację, gdy sięgnął po wicemistrzostwo olimpijskie podczas konkursu indywidualnego na obiekcie normalnym w Predazzo. Lepszy od niego był jedynie Philipp Raimund, który sięgnął po złoto. Kilka dni później Kacper Tomasiak udowodnił, że pierwszy medal nie był jedynie przypadkiem i zdobył drugi krążek, tym razem koloru brązowego. Mistrzostwo olimpijskie na obiekcie dużym wywalczył Domen Prevc, a na drugim miejscu znalazł się Ren Nikaido.

    Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek z medalem olimpijskim. Iga Świątek reaguje

    Szczęście uśmiechnęło się do Kacpra Tomasiaka po raz kolejny w trakcie poniedziałkowego konkursu duetów na skoczni dużej w Predazzo. Zarówno on, jak i partnerujący mu Paweł Wąsek, spisali się znakomicie i dali z siebie wszystko. To, że “Biało-Czerwoni” bić się będą o medale, wiadomo było już w pierwszej serii, ze skoku na skok nadzieje polskich kibiców i dziennikarzy rosły.

    Do zwrotu akcji doszło pod koniec rundy finałowej, gdy tuż przed skokiem Kacpra Tomasiaka na skoczki rozpętała się istna śnieżyca. Opady śniegu stawały się coraz intensywniejsze, a gdy po dłuższej przerwie Polakowi pozwolono oddać skok, wylądował on dużo przed zieloną linią. Po sprawdzeniu prędkości 19-latka na progu sędziowie oraz Sandro Pertile doszli do wniosku, że kontynuowanie rywalizacji w takich warunkach nie ma sensu – skasowano więc wyniki z serii finałowej i za wyniki ostateczne uznano te po drugiej serii konkursowej. Oznaczało to, że Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek sięgnęli po wicemistrzostwo. Lepsi od “Biało-Czerwonych” byli AustriacyJan Hoerl i Stephan Embacher, a trzecie miejsce zajęliKristoffer Eriksen Sundal i Johann Andre Forfang z Norwegii.

    Po niebywałym sukcesie naszych skoczków w mediach społecznościowych zawrzało. Z gratulacjami pospieszyli działacze sportowi, politycy oraz inni sportowcy. Wobec popisu Wąska i Tomasiaka obojętnie nie przeszła również Iga Świątek, która w mediach społecznościowych zamieściła krótki, lecz niezwykle wymowny komentarz. “Gratulacje Kacper i Paweł” – napisała.
    Dwóch skoczków narciarskich w trakcie lotu na nartach na czarnym tle, po lewej stronie znajduje się duży napis SREBRO, polska flaga oraz nazwisko reprezentacji, a także logo Eurosportu i HBO Max, na górze logo Milano Cortina 2026.

    Iga Świątek pogratulowała medalu Kacprowi Tomasiakowi i Pawłowi WąskowiInstagram/iga.swiatekmateriał zewnętrzny
    Dwóch skoczków narciarskich w kombinezonach startowych, z widocznymi olimpijskimi symbolami i napisem Milano Cortina 2026, stoi na tle padającego śniegu; jeden z zawodników ma na głowie czerwono-białą czapkę, drugi złoty kask z flagą Polski.

    Kacper Tomasiak i Paweł WąsekANNE-CHRISTINE POUJOULATAFP
    Dwóch skoczków narciarskich w kombinezonach sportowych, jeden w czerwonej czapce poprawia kurtkę z widocznym numerem startowym 23, drugi trzyma narty w jednej ręce, obaj mają gogle ochronne i zimowe ubrania z logo igrzysk olimpijskich.

    Skoki narciarskie. Na zdjęciu Paweł Wąsek i Kacper TomasiakFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP
    Tenisistka w czarnej koszulce i białej czapce z rakietą w ręku uśmiecha się na korcie tenisowym. W tle widoczna polska flaga oraz napis Queen Iga.

    Iga Świątek AFP

    Apoloniusz Tajner: To powrót dobrego imienia polskich skoków narciarskich.

  • Sensacja na starcie Dubaju. Mistrzyni AO za burtą, Pegula triumfuje

    Sensacja na starcie Dubaju. Mistrzyni AO za burtą, Pegula triumfuje

    Masowe wycofania w WTA 1000 w Dubaju, a tu sensacja. Mistrzynie AO już za burtą

    Turniej WTA 1000 w Dubaju nie rozpoczął się z przytupem, z głównej drabinki wycofało się aż 15 zawodniczek, do gry wskoczyło siedem “szczęśliwych przegranych”, a jeszcze walkowera oddała Barbora Krejcikova. Tenisistki są przemęczone – widać to też było w Dosze, po samych wynikach zawodniczek z TOP 10. A na starcie zmagań w Dubaju już doszło do pierwszej sensacji. Elise Mertens i Shuai Zhang efektownie wygrały Australian Open w deblu, po sześciu zwycięskich spotkaniach. A w ZEA odpadły już po swojej pierwszej potyczce.
    Tenisistka w sportowym stroju zasłania twarz rękami oraz rakietą w geście silnych emocji, z rozmytym zegarem w tle i z trybunami pełnymi widzów.

    Elise Mertens wygrała w deblu Australian Open. W Dubaju, wspólnie z Shuai Zhang, przegrała pierwsze spotkanieRobert PrangeGetty Images

    Do 2024 roku turnieje w Dosze i Dubaju naprzemiennie miały status 1000 i 500, mniejsza była presja związana ze startami. Najlepsze zawodniczki mogły skupić się na jednym, a jeśli miały dość siły, godziły występy w obu. Szejkowie z Dohy czy Dubaju byli zaś pewni, że niemal wszystkie najlepsze zawodniczki raz na dwa lata do nich przyjadą.

    Teraz obie imprezy mają status 1000, ale są jednotygodniowe. W przeciwieństwie do niemal wszystkich pozostałych turniejów tej rangi, poza kończącym sezon Wuhanem. Nie są obowiązkowe, jeśli któraś z gwiazd gra w pozostałych, żadnego zera do tabeli nie dostanie.

    W tym roku Middle East Swing zaczął się od razu po Australian Open – bez choćby tygodnia przerwy. Od turnieju WTA 500 w Abu Zabi, później była Doha, teraz trwa turniej w Dubaju. I tak jak można było się spodziewać, wiele gwiazd postanowiło odpuścić którąś z tych imprez. A Aryna Sabalenka czy Madison Keys – nawet obie.

    Z gry w Dosze zrezygnowało ostatecznie aż 15 pań, w Dubaju, po dzisiejszych rezygnacjach Victorii Mboko i Elisabetty Cocciaretto – też jest już 15.

    WTA 1000 w Dubaju. Zaskoczenie już w drugim dniu turnieju. Mistrzynie Australian Open odpadły

    Drugą stroną medalu jest to, że tak częste granie może mieć wpływ na formę sportową. W Dubaju w niedzielę zaczęły się zmagania w pierwszej rundzie, dziś je kończono, ale także rozgrywano już pierwsze spotkania na drugim etapie. Tak w singlu, jak i w deblu.

    Z “2” w tej drugiej specjalności rozstawione zostały Elise Mertens i Shuai Zhang. Belgijka i Chinka w pięknym stylu dwa tygodnie temu wygrały Australian Open, teraz znów połączyły siły. Mertens to liderka rankingu deblistek, ale jednocześnie zawodniczka z czołówki WTA w grze pojedynczej, potrafi łączyć te dwie specjalności przez cały sezon. Inaczej niż np. Jessica Pegula, która kiedyś w deblu występowała regularnie, była nawet światową “1”, ale teraz gra okazjonalnie, w dużych turniejach. I od momentu jak rozstała się z Coco Gauff, raczej bez sukcesów.
    Tenisistka w ciemnozielonym stroju i białej opasce na głowie trzyma rakietę tenisową z niebieską ramą, patrzy w bok na tle rozmytych trybun.

    Jessica PegulaMinas PanagiotakisAFP

    Pegula po Australian Open odpuściła zmagania w Dosze, wolała odpocząć. W Dubaju zaś jest na liście, zagra we wtorek rano. Wcześniej przetarciem dla niej miało być starcie deblowe – właśnie z mistrzyniami Australian Open. A ona, po wielu miesiącach, znów połączyła siły z Giulianą Olmos.

    I właśnie w tym spotkaniu doszło do sporej sensacji. Meksykanka z Amerykanką już w niedzielę wygrały 2:0 w pierwszej rundzie, dziś nadal były rozpędzone. W połowie pierwszej partii doszło do trzech przełamań, ale dwukrotnie cieszyły się z nich Pegula i Olmos. A to ostatecznie dało im 6:3.

    W drugiej partii scenariusz był trochę inny – przełamanie serwisu Zhang sprawiło, że Meksykanka i Amerykanka objęły prowadzenie 2:1, a za chwilę potwierdziły ten fakt serwisem Olmos. Były jeszcze w opałach w szóstym gemie, broniły czterech break pointów z rzędu. A gdy to się udało, załatwiły sprawę do końca. Drugi break, na 6:3, zapewnił im awans do kolejnego etapu.

    I Pegula ma teraz spory dylemat, bo jeśli we wtorek w 1/16 finału singla ogra Warwarę Graczową, w środę czekać ją będą dwie potyczki.
    Elise Mertens rywalizuje w singlu i deblu podczas WTA 1000 w Miami

    Elise MertensPATRICK HAMILTON / BELGA MAG / Belga via AFPAFP
    Jessica Pegula

    Jessica PegulaAl Bello/Getty Images via AFPAFP

    Jakub Mensik – Jan Choinski. Skrót meczu.

  • Dyrektor turnieju WTA w Dubaju domaga się surowszej kary dla Igi Świątek

    Dyrektor turnieju WTA w Dubaju domaga się surowszej kary dla Igi Świątek

    Dyrektor turnieju WTA w Dubaju domaga się surowszej kary dla Igi Świątek

    Zarówno Aryna Sabalenka, jak i Iga Świątek kilka dni temu ogłosiły, że nie wezmą udziału w turnieju WTA w Dubaju. Niewątpliwie jest to bardzo duża strata dla rangi wydarzenia. W tej sprawie wypowiedział się Salah Tahlak, czyli dyrektor turnieju, w “The National”. Domaga się on surowych kar dla zawodniczek.

    Wiemy, kiedy Świątek wróci na kort. Mamy komentarz sztabu
    Czegoś takiego jeszcze nie było. Bilety sprzedane w… dwie minuty
    Rywal wyśmiał Hurkacza. “Przy nim jestem Djokoviciem” [WIDEO]

    Czytaj też:
    Mirra Andriejewa i Victoria Mboko zmieniają WTA (fot. Getty)
    W tenisie idzie nowe. Victoria Mboko i Mirra Andriejewa “autorkami” pierwszej takiej sytuacji od 17 lat

    Dyrektor turnieju WTA w Dubaju domaga się surowszej kary dla Igi Świątek

    O sprawie poinformowała Reem Abulleil, dziennikarka “The National”. Okazuje się, że wycofanie się z WTA w Dubaju zarówno numeru jeden światowego rankingu, czyli Aryny Sabalenki, jak i Igi Świątek, czyli wiceliderki zestawienia, wywołało bardzo duże poruszenie w środowisku. Dyrektor zawodów, Salah Tahlak, zaapelował publicznie, by zawodniczki, które w ostatniej chwili wycofują się ze zmagań, miały odejmowane rankingowe punkty. Nie chodzi tu jednak o te, które tenisistki straciłyby poprzez brak udziału na podstawie aktualizacji rankingu. Chodzi o dodatkowe punkty, które miałyby stanowić dla nich dotkliwszą “karę” i zniechęcić do tego typu ruchów.

    – Wczoraj wieczorem otrzymaliśmy niemiłą niespodziankę, gdy dowiedzieliśmy się o wycofaniu Aryny i Igi. Powody wycofania były nieco dziwne. Iga powiedziała, że ​​nie jest gotowa psychicznie do startu, a Sabalenka przyznała, że ​​ma drobne kontuzje – powiedział Tahlak po ceremonii losowania w sobotę cytowany przez Abulleil. – Myślę, że zawodnicy [za wycofanie się] powinni być surowiej karani nie tylko grzywnami, ale powinni mieć też odjęte punkty rankingowe – zaznaczył.

    Czytaj też: Sensacyjny pomysł na Świątek. Tego jeszcze nie było

    Dodał również, że zapytał nawet lekarza turniejowego o uraz Sabalenki. Ten odparł mu, że to drobna kontuzja, i że nie zmusiła on zawodniczki do wycofania się ze zmagań. Do Świątek wystosował z kolei pytanie o to, czy jej decyzja o odpuszczeniu WTA w Dubaju nie była dziwna.

    Przypomnijmy, że Białorusinka jako powód absencji podała kontuzję prawego biodra, która nie przeszkadzała jej jednak w treningu na kortach hotelu Atlantis the Royal na Palm Jumeirah. Co do Polki, to oficjalnym powodem nie grania w WTA w Dubaju jest zmiana harmonogramu.

    Przypomnijmy, że w światowym tenisie od lat toczy się dyskusja na temat tego, że kalendarz zmagań jest przeładowany. Zmagania w Dubaju należą jednak do grona dziesięciu obowiązkowych turniejów rankingu WTA 1000. Zgodnie z regulaminem światowej kobiecej federacji wycofanie się z takich zmagań wiąże się z konsekwencjami, wśród których są między innymi kary finansowe. Te jednak dla światowej czołówki nie wydają się być dotkliwe. Te zawodniczki, które twierdzą, że zmagają się z kontuzją, muszą udać się do turniejowego lekarza, by potwierdzić uraz.

    W oddzielnym wywiadzie dla “Al Bayan” Tahlak przyznał, że “zawodnikom należy odebrać 500 lub 1000 punktów za wycofywanie się w ostatniej chwili”.

    Iga Świątek zarówno w końcówce poprzedniego roku, jak i po odpadnięciu w tegorocznym Australian Open, wspominała, że zamierza wprowadzić modyfikacje odnośnie do swoich startów w turniejach rangi 1000. Wycofanie się z WTA w Dubaju jest pierwszą z nich. Polkę ponownie zobaczymy na kortach podczas turnieju w Indian Wells.

  • Decyzja Świątek wywołała wstrząs. Jest reakcja rywalki

    Decyzja Świątek wywołała wstrząs. Jest reakcja rywalki

    Decyzja Świątek wywołała wstrząs. Jest reakcja rywal
    Wycofanie się Igi Świątek ze zmagań w Dubaju wywołało burzę. Szef turnieju złożył propozycję odejmowania zawodniczkom rankingowych punktów. Co na to Coco Gauff? – Wymagania w stosunku do tenisistów są coraz większe – mówi.

    W tenisowym świecie kilka dni temu wybuchła burza. Światowa numer 1 Aryna Sabalenka oraz numer 2 Iga Świątek nie wezmą udziału w turnieju rangi WTA 1000 w Dubaju, czyli najważniejszych po turniejach wielkoszlemowych.

    Ta decyzja zwłaszcza w wypadku Świątek jest przełomowa, bowiem Polka dotychczas grała we wszystkich takich imprezach. Zapowiadała już jednak wcześniej, że w tym roku opuści kilka “tysięczników”. Wszystko przez coraz bardziej napięty kalendarz i zwiększoną liczbę turniejów obowiązkowych. Obecnie jest ich aż 20 (cztery wielkoszlemowe, 10 rangi WTA 1000 i 6 rangi WTA 500).

    ZOBACZ WIDEO: Sabalenka przegrała w Melbourne, ale z Australii wyjechała z inną nagrodą

    Dyskusję wywołała także propozycja szefa turnieju WTA 1000 w Dubaju, który skrytykował rezygnację Świątek. Domaga się on surowych kar, ale nie chodzi tylko o pieniądze. Według niego zawodniczki rezygnujące w ostatniej chwili miałyby być karane odjęciem 500 czy nawet 1000 punktów z rankingu.

    O to na konferencji prasowej przed turniejem została zapytana Coco Gauff. Dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa postawiła sprawę jasno.

    – Czy uważam, że należy zawodniczkom za to odejmować punkty? Raczej nie – mówi Gauff. – Przy takim układzie kalendarza bardzo trudno będzie rozegrać wszystkie turnieje, skoro trwają dwa tygodnie. Wymagania w stosunku do tenisistów są coraz większe – mówi Gauff.

    – Bierzesz pod uwagę kwestię wypalenia przez cały rok. Niby teraz może cię to nie dotyczyć, ale może się to na tobie odbić później. W tej części sezonu zawsze chyba miałam problemy, pewnie z powodu zmian – opowiada Amerykanka.

  • Wim Fissette zrównany z ziemią. Były trener Świątek nie miał żadnej litości

    Wim Fissette zrównany z ziemią. Były trener Świątek nie miał żadnej litości

    Iga Świątek w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Dosze przegrała 6:2, 4:6, 5:7 z Marią Sakkari, z którą w ostatnich latach radziła sobie znakomicie. Po tamtym spotkaniu o dyspozycji Polki mówiło się dużo i raczej w złych słowach. Podobnie w przypadku Wima Fissette’a. Głos w sprawie Belga zabrał Artur Szostaczko, pierwszy trener naszej gwiazdy. – Nic z jego obietnic nie wyszło – powiedział w rozmowie z Lechem Sidorem na kanale “Trzeci Serwis” na YouToube.
    Iga Świątek, Wim Fissette

    Iga Świątek, Wim FissettePSNEWZ/SIPA/SIPA/East News, STACH ANTKOWIAK/REPORTER East News

    Iga Świątek nie rozpoczęła sezonu 2026 udanie. Już podczas United Cup były pewne symptomy, że forma nie jest tak dobra, jak mogłaby zakładać sama Polka. Australian Open właściwie tylko potwierdziło, że Iga w tym momencie roku jest bardzo daleko od swojej optymalnej dyspozycji.

    Lepiej miało być w katarskiej Dosze, gdzie historycznie Polka radziła sobie znakomicie. Nie było. Raszynianka poległa już w ćwierćfinale z Marią Sakkari, z którą w ostatnich latach wygrywała z łatwością. Iga wygrała pierwszego seta 6:2, a w kolejnych dwóch jej gra się stopniowo sypała.

    Fissette pod ścianą. Były trener Świątek wprost

    Ostatecznie skończyło się dotkliwą porażką i odpadnięciem, a także wycofaniem z kolejnego dużego turnieju – w Dubaju. Po tym krótkim okresie sezonu bardzo dużo mówi się nie tylko o tym, jak funkcjonuje gra Igi, ale także o tym, jak pracuje Wim Fissette, który nie zbiera pochlebnych opinii.

    Kilka dni po porażce Igi Lech Sidor spotkał się na rozmowę z Arturem Szostaczko w podcaście “Trzeci Serwis” na kanale YouToube. Obaj panowie nie mieli litości dla wodza sztabu szkoleniowego Polki, zastanawiając się także nad jego potencjalną przyszłością przy Idze Świątek.

    – Jak na niego patrzę, na te reakcje (Wima Fissette’a), to nie wygląda na człowieka, który jest pewny swojej posady. Wygląda mi na faceta, który naobiecywał i modli się o to, żeby ostatniego dnia miesiąca przyszła kasa i co będzie dalej – rozpoczął komentator Eurosportu, zauważając nerwowe reakcje Belga.

    Odpowiedź Szostaczko była jednoznaczna. – Nie wygląda na człowieka, który byłby pewny swojej posady… Nic z tych jego obietnic nie wyszło – skwitował krótko były trener obecnej wiceliderki rankingu WTA. Panowie dyskutowali także nad błędnymi wyborami taktycznymi Igi w ostatnich dwóch gemach, gdy notorycznie bywała przy siatce z marnym skutkiem.
    Wim Fissette nowym trenerem Igi Świątek

    Wim Fissette nowym trenerem Igi ŚwiątekFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP/AFP, ERIC LALMAND / BELGA MAG / Belga via AFPAFP
    Iga Świątek i jej nowy trener Wim Fissette

    Iga Świątek i jej nowy trener Wim FissetteAFP
    Czy Wim Fissette pozwoli się zdominować Darii Abramowicz jako trener i mentro Igi Świątek?

    Czy Wim Fissette pozwoli się zdominować Darii Abramowicz jako trener i mentro Igi Świątek?AFP

    Andżelika Wójcik: Mam taki apel, żebyśmy zadbali o sporty niszowe w PolscePolsat Sport

  • Hiszpanie puścili plotkę na temat Świątek i Fissette’a. W sieci zawrzało

    Hiszpanie puścili plotkę na temat Świątek i Fissette’a. W sieci zawrzało

    Iga Świątek w ostatnim czasie jest mocno krytykowana za swoją grę, choć w tym sezonie dotarła do ćwierćfinałów dwóch prestiżowych turniejów i wygrała z drużyną United Cup. W kontekście słabszych wyników coraz częściej mówi się o jej możliwym rozstaniu z Wimem Fissettem. Ostatnio podobną plotkę wypuścili do sieci Hiszpanie. Znane tenisowe medium napisało cały artykuł, a w mediach społecznościowych wybuchła burza.
    Dwoje ludzi podczas przerwy sportowej siedzi na ławce, jedna osoba w czapce i fioletowej koszulce trzyma ręcznik oraz pokazuje gest uniesionego kciuka, druga osoba trzyma piłki tenisowe.

    Iga Świątek i Wim FissetteDita Alangkara/Associated Press/East NewsEast News

    Świątek wielokrotnie zaznaczała, że ona i Wim Fissette chcą postawić na długotrwałą współpracę. W ostatnim roku wielokrotnie eksperci i fani tenisa powtarzali, że powinno dojść do zmiany trenera, ale sztab Polki pozostawał w niezmienionym składzie – 24-latka podjęła decyzję i nie zamierza gwałtownie zmieniać zdania.

    To koniec współpracy Świątek i Fissette’a? Hiszpanie napisali

    15 lutego na stronie z tenisowymi newsami z Hiszpanii, Punto de Break, pojawił się news dotyczący rzekomego zakończenia współpracy między Igą Świątek a Wimem Fissettem i rozpoczęcia okresu próbnego z argentyńskim trenerem, Carlosem Rodríguezem, byłym trenerem Justine Henin.

    W sieci szybko doszło do sporego poruszenia – taki news świadczyłby o tym, że przed Indian Wells Świątek byłaby już z nowym trenerem, co wydawało się dziwne dla wielu tenisowych ekspertów. Dominik Senkowski postanowił potwierdzić tę informację u źródła. Okazała się wyssana z palca.

    Świątek i Fissette obiektem plotki. Polacy uspokoili

    “Jak udało mi się potwierdzić, to jest FAKE NEWS. Iga Świątek nie rozstaje się z Wimem Fissettem. Generalnie olałbym temat, ale widzę że kolejne media i dziennikarze tenisowi zaczęli tę informację powielać. Trzeba uważać dziś bardzo na dezinformacje” – pisał Senkowski, pokazując fragment rzeczonego artykułu.

    “Dobry przykład, że należy mieć ograniczone zaufanie do Punto de Break. Wypuszczanie informacji o takiej skali, wyłącznie na bazie screenów jakiegoś użytkownika z platformy X… Uwaga na tego typu fake newsy” – dodał Mateusz Stańczyk z profilu Z kortu. Informacje przekazane przez nich następnie zostały powielone w sieci przez największe tenisowe profile. Sytuacja wokół Polki się uspokoiła.
    Iga Świątek i jej nowy trener Wim Fissette

    Iga Świątek i jej nowy trener Wim FissetteAFP
    Tenis. Na zdjęciu liderka rankingu WTA Iga Świątek oraz jej nowy trener Wim Fissette

    Tenis. Na zdjęciu liderka rankingu WTA Iga Świątek oraz jej nowy trener Wim FissetteANGELA WEISS / AFP / ERIC LALMAND / BELGA MAG / Belga via AFPAFP

    PGE Narodowy, Stadion Śląski a może inny obiekt? Gdzie swoje mecze powinna grać reprezentacja?

  • Awantura w Dubaju, a WTA ogłasza. Minus 175 pkt na koncie Świątek

    Awantura w Dubaju, a WTA ogłasza. Minus 175 pkt na koncie Świątek

    W świecie kobiecego tenisa zrobiło się gorąco – wszystko za sprawą nagłej rezygnacji, tuż przed losowaniem głównej drabinki WTA 1000 w Dubaju, dwóch najwyżej notowanych zawodniczek. Czyli Aryny Sabalenki i Igi Świątek. A do takiej sytuacji w ostatnich latach nie dochodziło. Dyrektor turnieju w Dubaju już zareagował oburzeniem, domaga się… kar dla gwiazd. A tymczasem WTA opublikowało najnowszą aktualizację rankingu. I w niej Iga Świątek straciła 175 punktów. Mniejszy dorobek ma też Aryna Sabalenka – i to już jest związane z karą dla Białorusinki.
    Młoda kobieta ubrana w jasną kurtkę oraz czarną czapkę z daszkiem siedzi przy mikrofonie na tle ciemnej ściany, wygląda na skupioną i poważną.

    Iga Świątekvia ZUMA Press Wire/ShutterstockEast News

    Rok temu między zakończeniem Australian Open a pierwszym turniejem rangi 1000 w Dosze były dwa tygodnie przerwy. W tym roku zaś – tylko tydzień. Już w poprzednim roku niektóre czołowe zawodniczki narzekały, że kalendarz obowiązkowych imprez jest zbyt napięty. Aryna Sabalenka zapowiedziała, że nie będzie podporządkowywać się wszystkim nakazom WTA. Na początku tego sezonu także i Iga Świątek potwierdziła, że opuści część obowiązkowych zawodów, jeśli będzie potrzebowała odpoczynku.

    Teraz jednak sytuacja zaszła dalej. W Dosze nie było Sabalenki, z gry ostatecznie wycofało się aż 15 tenisistek. W Dubaju zaś już wypadło 14 zawodniczek, a możliwe, że w poniedziałek dojdzie ktoś jeszcze.

    Tyle że praktycznie po raz pierwszy od 2018 roku zdarzyło się, że w jednych zawodach tej rangi brakuje tak Świątek, jak i Sabalenki. Czyli obecnej “1” i “2” na liście WTA. Taka sytuacja była też w 2022 roku w Guadalajarze, ale tamten turniej było trochę dodatkowo wrzucony do kalendarza WTA, po absencji Wuhanu. I zawodniczkom nie pasowała wyprawa do Meksyku niedługo po US Open.

    Salah Tahlak, dyrektor WTA 1000 w Dubaju, wypalił w niedzielę, że za wycofanie się w ostatnie chwili tenisistki powinny tracić punkty. I podał, że “500 czy 1000”. – Myślę, że zawodnicy powinni być surowiej karani za wycofanie się, nie tylko grzywną, ale powinni mieć odjęte punkty rankingowe. Sama grzywna nic nie da – mówił.

    Czy taka sytuacja powinna obejmować też np. Karolinę Muchovą, która w sobotę triumfowała w Dosze, a dziś zrezygnowała z Dubaju, w którym swój mecz powinna rozegrać w poniedziałek. A później… grać do soboty codziennie, gdyby chciała powtórzyć wyczyn z Kataru.

    Ranking WTA. Kara dla Sabalenki, odjęte punkty Świątek. Spory spadek Amandy Anisimovej

    WTA tym razem nie czekało do poniedziałku, swoją aktualizację rankingu ogłosiło już w niedzielę. A w nim – wliczając już zawody w Katarze – doszło do pewnych przetasowań w czołówce. Mniejszy dorobek ma Aryna Sabalenka, która w ciągu roku opuściła już trzeci turniej rangi 1000 – mowa o Dosze. A Dubaj będzie czwartym. I już jedną z dotychczasowych zdobyczy zamieniono jej na zero. Stąd strata 120 punktów.
    Dwie kobiety, sportowczynie na tle rozgrywek tenisowych. Po lewej stronie kobieta w jasnej czapce i sportowym stroju, wyrażająca silne emocje, po prawej druga kobieta w sportowej koszulce, wzruszona lub wzruszona, z dłońmi złożonymi w geście podziękowa…

    Iga Świątek i Aryna SabalenkaMATTHEW STOCKMAN / AL BELLO / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Świątek z kolei w Katarze grała, ale nie obroniła wszystkich punktów z 2025 roku. Wtedy była w ćwierćfinale, teraz zaś – odpadła w 1/4 finału. A to oznacza dorobek mniejszy o 175 punktów.

    Najwięcej straciła Amanda Anisimova – rok temu była najlepsza, teraz odpadła po pierwszym spotkaniu. I straciła aż 990 punktów. Jessica Pegula, która opuściła turniej w Dosze, awansowała więc o jedną pozycję.

    Taki sam dorobek jak tydzień temu ma z kolei Jelena Rybakina. Jej strata do Polki zmalała do 280 punktów, co oznacza, że Kazaszka już w Dubaju może sobie pierwszy raz w karierze zapewnić pozycję numer 2 na świecie.

    Stanie się tak, jeśli dotrze do finału. Rybakina broni bowiem w Dubaju 390 punktów, a Polka powinna była 215. A na dodatek Idze w to miejsce wskoczy 65 oczek za zeszłoroczny turniej w Rzymie.

    Ranking WTA – aktualizacja z 16 lutego 2026

    1. Aryna Sabalenka – 10870 pkt

    2. Iga Świątek – 7803 pkt

    3. Jelena Rybakina – 7523 pkt

    4. Coco Gauff – 6423 pkt (awans o 1 pozycję)

    5. Jessica Pegula – 5888 pkt (awans o 1 pozycję)

    6. Amanda Anisimova – 5690 pkt (spadek o 2 pozycje)

    7. Mirra Andriejewa – 4786 pkt

    8. Jasmine Paolini – 4157 pkt

    9. Elina Switolina – 3260 pkt

    10. Victoria Mboko – 3246 pkt (awans o 3 pozycje)

    Miejsca pozostałych Polek w TOP 500

    50. Magda Linette – 1124 pkt (spadek o 3 pozycje)

    55. Magdalena Fręch – 1053 pkt (awans o 4 pozycje)

    128. Maja Chwalińska – 593 pkt (awans o 6 pozycji)

    134. Linda Klimovicova – 563 pkt (spadek o 5 pozycji)

    145. Katarzyna Kawa – 516 pkt (spadek o 9 pozycji)

    339. Martyna Kubka – 188 pkt (spadek o 3 pozycje)

    414. Weronika Ewald – 149 pkt (awans o 3 pozycje)

    422. Zuzanna Pawlikowska – 145 pkt (awans o 1 pozycję)

    493. Weronika Falkowska – 110 pkt (awans o 47 pozycji)

    Po lewej stronie sportowczyni okazująca oznaki zmęczenia i frustracji podczas meczu tenisowego, unosząc koszulkę i zamykając oczy, po prawej sportowczyni w czapce pokazująca gest triumfu z zaciśniętą pięścią, skoncentrowana i pełna determinacji na tle …

    Aryna Sabalenka i Iga ŚwiątekXiao Yijiu/Xinhua via AFP & Adek BerryAFP
    Victoria Mboko

    Victoria MbokoMasahiro Sugimoto/The Yomiuri Shimbun via AFPAFP

    Iga Świątek: Z tego jestem najbardziej zadowolona.