Category: Uncategorized

  • Burza po tym, co stało się na powitaniu Tomasiaka w Polsce. Nagle weszli oni

    Burza po tym, co stało się na powitaniu Tomasiaka w Polsce. Nagle weszli oni

    Kacper Tomasiak, który na zimowych igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 wywalczył dla Polski trzy medale, został z honorami powitany w rodzinnych stronach. Czekał na niego tłum kibiców, bliscy, ale nie tylko. Na scenę nagle wkroczyło pokaźne grono oficjeli. I się zaczęło. Padają słowa o “popsuciu” skoczkowi jego wielkiego święta. “Straszny festyn” – podsumował jeden z dziennikarzy.
    Powitanie Kacpra Tomasiaka w Bystrej

    Powitanie Kacpra Tomasiaka w BystrejNorbert BarczykNewspix.pl
    PKOl Banner Interia

    Polscy skoczkowie zakończyli zmagania na zimowych igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 i rozjechali się do domów. Na przywitanie z honorami w swoich rodzinnych miastach mogli liczyć medaliści: Kacper Tomasiak (srebro i brąz w zawodach indywidualnych i srebro za konkurs duetów) oraz Paweł Wąsek (srebro za konkurs duetów).

    Drugi z zawodników, po przylocie do kraju, spotkał się z rodziną, sąsiadami oraz mieszkańcami Ustronia. Odśpiewano mu “Sto lat”, złożono gratulacje. Skoczek był w centrum uwagi, a kilkoma ujęciami z wydarzenia podzielił się w sieci burmistrz Paweł Sztefek. “Tak właśnie przywitaliśmy Pawła Wąska w rodzinnym Ustroniu. Jesteśmy dumni i szczęśliwi! Cieszymy się, że możemy wspierać tak wybitnego sportowca” – napisał.

    Pod pewnymi względami odmiennie wyglądało powitanie Kacpra Tomasiaka w Bystrej. Tam tłum pojawił się nie tylko pod sceną, ale i na niej, co – zdaniem części komentujących ten widok internautów – było zupełnie nie na miejscu. Pojawiają się nawet słowa o zepsutym święcie naszego multimedalisty olimpijskiego.

    Sceny podczas uroczystości dla Tomasiaka w Polsce. “Popsuli powitanie”

    Niedługo po przylocie do Polski Kacper Tomasiak gościł w bielskim ratuszu, gdzie spotkał się z przedstawicielami miejscowych władz samorządowych. Ci podarowali mu symboliczną nagrodę, która ma upamiętnić olimpijski sukces. Po kilku godzinach akcja przeniosła się do gminy Wilkowicie, a konkretnie do Bystrej. Tam zgromadził się tłum kibiców, który gorąco witał skoczka, gdy ten tylko wysiadł z samochodu.

    Następnie sportowiec przeszedł na scenę, gdzie czekała na niego spora delegacja złożona z oficjeli i prezesa PZN Adama Małysza. Prowadzący przedstawił wszystkich obecnych, a potem odśpiewano “Mazurka Dąbrowskiego”. Dalej były przemówienia tych, którzy identyfikują się z sukcesem 19-latka. Gorzko ten moment zrelacjonował w mediach społecznościowych Karol Pawłowicki z Polskiego Radia.

    “Niesamowite. Tomasiak przyjeżdża. Na scenę wchodzi olimpijczyk i… wójt Gminy, przewodnicząca rady Gminy. Jest jakiś wiceminister i jakiś poseł. Oczywiście Małysz… nie mieszczą się na scenie. Kacper Tomasiak milczy. ‘Miś’ to mało” – czytamy w pierwszym wpisie, który doczekał się wielu aktualizacji.

    “Skarbnik gminy też”, “7 minut później. Wicemistrz olimpijski jeszcze nic nie powiedział. Wręczono mu tabliczkę i wspomniano zmarłego działacza. Trwają uściski” – opisywał reporter. W dalszych notatkach wspominał “jakąś panią”, która “zdecydowała się nałożyć swój medalik na medal olimpijski” oraz chwilę, w której Tomasiak wreszcie przemówił do mikrofonu. “Podsumowując: medalik obcej pani zasłania olimpijski na scenie. Kacper Tomasiak zaproszony na torcika. Został poproszony o ustawianie się do fotek” – zakończył.

    Trzy grosze dorzucił dziennikarz Eurosportu Krzysztof Srogosz. “Pięknie w Bystrej różnej maści ‘włodarze’ popsuli powitanie Kacpra Tomasiaka. Straszny festyn. W Ustroniu klasa przy okazji uroczystości z Pawłem Wąskiem – profeska” – zaopiniował.

    Sam Tomasiak, w trakcie uroczystości, został poproszony przez prowadzącego o odpowiedzenie na kilka pytań. Jedno z nich dotyczyło tego, czy zawsze miał wiarę, że osiągnie sportowy sukces. “Wiarę na pewno tak. Jednak bez tego nigdzie by się nie zaszło, a od razu skazywałoby się na porażkę. Wierzyłem, że uda się ten sukces osiągnąć, ale nie spodziewałem się, że będzie tak szybki” – przekazał skoczek, co publiczność skwitowała brawami.

    Medaliści olimpijscy wrócili do Polski. Tak powitano Tomasiaka i WąskaPolsat Sport
    Grupa ludzi stojących razem pod namiotem, kilku z nich ubranych jest w odzież sportową z logo Polski, jedna osoba trzyma medal, a inna przemawia do mikrofonu. W tle widoczne są banery i elementy dekoracyjne związane z wydarzeniem sportowym.

    Powitanie Kacpra Tomasiaka w BystrejTomasz KubiakAgencja FORUM
    Powitanie Kacpra Tomasiaka w Bystrej

    Powitanie Kacpra Tomasiaka w BystrejRafal KlimkiewiczNewspix.pl
    Sportowiec w biało-czerwonym stroju z godłem Polski na piersi, trzyma w jednej ręce medal na niebieskiej wstążce, a w drugiej maskotkę, ubrany w czerwony zimowy czepek, na białym tle.

    Kacper Tomasiak ze srebrnym medalemIwańczukEast News
    Skoczek narciarski w białym kombinezonie i złotym kasku ląduje na nartach podczas zawodów olimpijskich, w tle śnieżne podłoże i kilkuosobowy tłum niewyraźnych postaci.

    Kacper TomasiakMatthias Schrader/Associated Press/East NewsEast News

  • Decydowały się losy pozycji nr 2 na świecie. Krecz w meczu Rybakiny

    Decydowały się losy pozycji nr 2 na świecie. Krecz w meczu Rybakiny

    Iga Świątek zrezygnowała z występu w WTA 1000 w Dubaju, potrzebowała przerwy przed występami w Indian Wells i Miami. To oznaczało, że dla Jeleny Rybakiny pojawiła się pierwsza w karierze szansa awansu na pozycję wiceliderki rankingu, kosztem Polki. Warunkiem była gra w finale. Zwycięstwo w 1/8 finału z Antonią Ruzić miało być formalnością, skoro rywalka… przegrała swój mecz już w pierwszej fazie kwalifikacji. Dostała się jednak do głównej drabinki, dziś grała jak równa z równą z turniejową “1”. A na początku trzeciej partii Jelena niespodziewanie poddała spotkanie. Świątek pozostanie więc numerem 2 na liście WTA.
    Dwie tenisistki podczas meczu na korcie, obie ubrane w sportowe stroje i czapki z daszkiem. Jedna z zawodniczek trzyma rakietę tenisową, w tle zamazany widok trybun oraz kibiców.

    Jelena Rybakina i Iga ŚwiątekDavid GrayAFP

    W drodze do finału turnieju WTA 1000 w Dubaju, tak się przynajmniej wydawało, jedyną poważną przeszkodą dla Rybakiny miało być ćwierćfinałowe starcie z Belindą Bencic lub Eliną Switoliną. Nawet w półfinale byłoby łatwiej. A Jelena pokazała dobrą dyspozycję, we wtorek w równą godzinę rozbiła Kimberly Birrell, oddała Australijce tylko trzy sety.

    A przypomnijmy, historyczny awans na pozycję numer 2 na świecie, za plecy Aryny Sabalenki, dawał Kazaszce już sam awans do finału. Potrzebowała jeszcze trzech wygranych meczów, ale to środowe zapowiadało się na formalność.

    Na dobrą sprawę Antonia Ruzić powinna była opuścić Zjednoczone Emiraty Arabskie jeszcze przed weekendem. Kwalifikacje do rywalizacji w Dubaju zaczęły się w zeszły piątek, a ona przegrałą już w pierwszej ich rundzie z Rebeccą Sramkovą. Praktycznie nie zdarza się, by tenisistki odpadające na tym etapie dostawały jeszcze szansę później, a już w szczególności: w turnieju rangi 1000. Prawo do wcześniejszego wejścia ma osiem tych, które przegrywały finały kwalifikacji. Z tego skorzystała np. Magdalena Fręch. A odpuściła Sonay Kartal, wróciła do Wielkiej Brytanii.

    Masowe wycofania sprawiły, że Ruzić też zaproszono do gry. Wskoczyła głównej drabinki, ograła po trzysetowej batalii Emmę Raducanu, to była już niespodzianka. A później – inną “szczęśliwą przegraną” Anastazję Zacharową. W to, że będzie w stanie zagrozić turniejowej “1”, nikt chyba jednak nie wierzył.

    WTA 1000 w Dubaju. Sensacja w meczu Jeleny Rybakiny. Rywalką Chorwatka Antonia Ruzić

    Dziś zaś u Rybakiny od początku było coś nie tak. Wskazywały na to już pierwsze akcje w niemal każdym gemie, przegrywała je na potęgę. Szybko została przełamana, musiała gonić 23-latkę z 67. pozycji w rankingu WTA. A gdy dogoniła, wyrównała na 3:3, zaraz znów została przełamana. Ruzić grała co najmniej poprawnie, nie bała się wchodzić w wymianą z faworytką, nie bała się jej potężnego forhendu. A Jelena popełniała sporo błędów, nasiliło się to w drugiej partii.
    Tennisistka w czapce z daszkiem w stroju sportowym, z widocznymi logotypami sponsorów na koszulce, stoi na tle rozmytej publiczności z wyrazem zamyślenia lub rozczarowania na twarzy.

    Jelena RybakinaFoto OlimpikAFP

    Tego pierwszego seta Rybakina wygrała jeszcze 7:5, w drugim została jednak przełamana w czwartym gemie. Musiała gonić rywalkę, ale Ruzić byłą po prostu zbyt dokładna. Nie imponuje może i mocnym serwisem, nie ma tam potężnych rotacji. Dziś na Rybakinę to wystarczyło, na returnie w drugiej partii Kazaszka była już cieniem samej siebie. Przegrała tego seta 4:6, na początku trzeciego licznik jej niewymuszonych błędów przekroczył 40.

    I gdy została też przełamana na starcie trzeciej partii, poprosiła o pomoc medyczną. Po krótkiej rozmowie, w której przekazała, że źle spała i kiepsko się czuje, zrezygmowała z kontynuowania meczu.

    Ruzić odniosła więc już życiowy sukces, zagra w Dubaju o półfinał z Belindą Bencić lub Eliną Switoliną. A Iga Świątek ma gwarancję, że do losowania drabinki w Indian Wells przystąpi z numerem 2 – za Aryną Sabalenką.
    Zawodowa tenisistka w fioletowym stroju sportowym z opaską na głowie i plastrem na prawym ramieniu zaciska pięść w geście determinacji podczas meczu tenisowego.

    Jelena RybakinaFAYEZ NURELDINEAFP

    Joao Fonseca – Thiago Monteiro.

  • Gauff już się żegnała. 63 błędy, 3 meczbole rywalki. A to nie koniec

    Gauff już się żegnała. 63 błędy, 3 meczbole rywalki. A to nie koniec

    Zaskakujące wycofania Aryny Sabalenki oraz Igi Świątek Z WTA 1000 w Dubaju, a do tego sensacyjna porażka Jeleny Rybakiny już w trzeciej rundzie sprawiły, że do zamieszania w czubie rankingu WTA może dojść nie za sprawą tej zawodniczki, której się spodziewano. Czyli Rybakiny, atakującej pozycję numer dwa. A to Kazaszka może stracić swoje miejsce na rzecz Coco Gauff. O ile Amerykanka zdoła wygrać cały turniej w Dubaju. Tymczasem w środę, w grze o ćwierćfinał, znalazła się w poważnych opałach. Grała momentami fatalnie, w drugim secie broniła trzech meczboli.
    Sportsmenka w białej koszulce sportowej z opaską na głowie znajduje się na tle ciemnego boiska. Podnosi lekko dłoń w geście wyrażającym zaskoczenie lub pytanie, twarz spokojna, skupiona.

    Coco GauffArtur Widak/AnadoluAFP

    Wliczając wszystkie wycofania, walkowery oraz krecze już w trackie spotkań z gry w WTA 1000 w Dubaju wypadło aż 25 zawodniczek. Tą ostatnią była dzisiaj Jelena Rybakina, którą w ostatnich dniach dopadło osłabienie. Wtorkowe spotkanie z Kimberly Birrell, wygrane przez Kazaszką w 60 minut 6:1, 6:2 nie pokazywało jakichć większych problemów, ale już dzisiejsze z Antonią Ruzić – tak. 23-letnia Chorwatka nie bała się potężnych uderzeń rywalki, wygrała drugiego seta, wyrównując stan meczu na 1:1. A po pierwszym gemie decydującej partii Kazaszka uznała, że nie jest w stanie dalej walczyć na korcie.

    Dla polskich kibiców było to o tyle istotne, że w razie awansu do finału Rybakina mogła wyprzedzić w rankingu Igę Świątek. I po raz pierwszy w karierze zostać numerem 2.

    Dziś to nieaktualne, przynajmniej do momentu zakończenia turnieju w Indian Wells, a to nastąpi za 3,5 tygodnia. Mało tego, Rybakina może sama zostać ofiarą rywalki i stracić owo trzecie miejsce, na które wskoczyła po Australian Open. A wszystko zależy tu od wyników Coco Gauff.

    WTA 1000 w Dubaju. Coco Gauff kontra Elise Mertens. Trzy piłki meczowe dla Belgijki w drugim secie

    Napisać, że niespełna 22-letnia Amerykanka nie imponuje formą, to mało. Gauff jeszcze jakoś obroniła się ćwierćfinałem w Australian Open, choć już wtedy było widać w jej grze ogromne problemy, znów wróciły kłopoty serwisowe. W Dosze przegrała pierwsze spotkanie – z Elisabettą Cocciaretto, która wcześniej okazała się słabsza od rywalki w finale kwalifikacji. Dostała drugą szansę jako “szczęśliwa przegrana” – i ją wykorzystała.
    Tenisistka ubrana w sportowy strój z opaską na głowie stoi na korcie, mając rękę przy czole i sprawiając wrażenie zamyślonej lub rozczarowanej.

    Coco GauffSTR/Nur PhotoAFP

    W Dubaju Gauff pokonała Annę Kalinską, w środę na korcie centralnym zmierzyła się z Elise Mertens. Belgijka jest liderką rankingu deblistek, nieźle radzi sobie w singlu, ale właśnie z Coco przegrała wszystkie wcześniejsze pojedynki. Dokładniej zaś – cztery.

    Amerykanka została przełamana już w gemie otwarcia, później stało się to raz jeszcze. Mertens odskoczyła na 4:1, za moment do zera wygrała przy swoim podaniu. Gauff sprawiała wrażenie rozbitej, popełniała koszmarne ilości błędów. I to nie takich, które wynikałyby z akcji rywalki. Mertens grała co najwyżej poprawnie. W ośmiu gemach turniejowa “3” popełniła aż 21 niewymuszonych błędów, przegrała 2:6.

    Druga partia była jeszcze bardziej kuriozalna, bo Belgijka dostroiła się do rywalki poziomem. Gauff prowadziła 3:1, później 5:3, a już za moment przegrywała 5:6. Mertens serwowała po awans i… przegrała do zera.

    Jeszcze bardziej kuriozalny był tie-break. Gauff prowadziła w nim 5-3, za moment było już 5-6. Mertens nie udało się wykorzystać pierwszej piłki meczowe, nie trafiła returnem. Ale za moment Gauff popełniła podwójny błąd serwisowy, już siódmy w tym secie. A ósmy miał miejsce przy stanie 8-8. To były kolejne dwie okazje Belgijki na skończenie meczu, znów przepadły. A koniec końców to Coco wygrała 11-9, doprowadziła do trzeciej partii.

    W niej poziom był już wyższy, mniej błędów. Gauff zaliczyła przełamanie na 3:2, ale za moment rywalka odpowiedziała tym samym. A później Mertens zaczęło brakować sił i dokładności, przegrała z bardziej już na tym etapie meczu regularną rywalką. Gauff triumfowała więc 2:6, 7:6 (9), 6:3. Mimo 63 niewymuszonych błędów.

    O półfinał zagra z Soraną Cirsteą lub Alexandrą Ealą. A jeśli dotrze do finału, a później go wygra, wróci do USA jako trzecia rakieta świata.
    Tenisistka w błękitnym stroju sportowym stoi na korcie i dotyka twarzy, sprawiając wrażenie zamyślonej lub zmęczonej, w tle widoczne rozmyte logo banku.

    Coco GauffGreg BAKERAFP
    Elise Mertens rywalizuje w singlu i deblu podczas WTA 1000 w Miami

    Elise MertensPATRICK HAMILTON / BELGA MAG / Belga via AFPAFP

    Daniil Medvedev – Ugo Humbert. Skrót meczu.

  • Ojciec Igi Świątek ostro reaguje. Słowa o relacji z Abramowicz wywołały burzę

    Ojciec Igi Świątek ostro reaguje. Słowa o relacji z Abramowicz wywołały burzę

    Nie znam drugiego takiego przypadku, że zawodnik dzień i noc spędza z psychologiem – powiedział w programie “Trzeci Serwis” Artur Szostaczko, pierwszy trener Igi Świątek. Jego słowom przysłuchiwał się prowadzący – Lech Sidor. Kilkuminutowy fragment rozmowy ekspertów, który pojawił się w mediach społecznościowych, w bardzo ostry sposób skomentował sam ojciec sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej.
    Dwie kobiety rozmawiają na korcie tenisowym, jedna z nich trzyma rakietę i ręcznik, obie ubrane w sportowe stroje, w tle niebieska ściana; w lewym górnym rogu widoczna jest wstawka z wizerunkiem mężczyzny w garniturze.

    Tomasz i Iga Świątek, Daria AbramowiczRex Features/East News / Tomasz Jastrzebowski / PressFocus/NEWSPIX.PLNewspix/East News

    Po porażce z Marią Sakkari w ćwierćfinale WTA 1000 Doha Iga Świątek ogłosiła, że nie zobaczymy jej w Dubaju, czyli kolejnym w kalendarzu tysięczniku. – Z przykrością informuję, że w tym roku nie zagram w Dubaju z powodu zmiany harmonogramu. Mam nadzieję, że wrócę w przyszłym roku, aby doświadczyć tego wspaniałego turnieju – przekazała.

    Obecnie Polka przygotowuje się do zawodów w Indian Wells. Mimo nieco dłuższej przerwy od występów na światowych kortach tenisowi eksperci nie przestają analizować jej formy, statystyk, spekulować, co przyniesie przyszłość czy brać pod lupę poszczególnych aspektów gry drugiej rakiety świata.

    Valentin Royer – Carlos Alcaraz. Skrót meczuPolsat Sport

    Świątek zaatakowana. Nagle ojciec zabrał głos. Afera na całego

    W niedzielę 15 lutego na kanale “Trzeci Serwis” ukazała się ponad dwugodzinna rozmowa Lecha Sidora z Arturem Szostaczko. Popularny komentator oraz pierwszy trener Świątek dyskutowali przede wszystkim o tym, w jakim momencie kariery znajduje się 24-latka.

    Po kilku dniach krótki fragment ich rozważań pojawił się w mediach społecznościowych, w postaci rolki poświęconej relacji Świątek i Darii Abramowicz, jej psycholożki. Ta rozpoczyna się od następujących słów Szostaczko: – Nie znam drugiego takiego przypadku, że zawodnik dzień i noc spędza z psychologiem. I na wspólne wakacje są wyjazdy i na mecze, dlatego wiesz… ale, zawszę mówię ale. Jeśli Idze to pasuje, to ja jej nie będę tego odradzał. Dlatego ludzie muszą zrozumieć. Ja mogę powiedzieć swoje zdanie, albo trochę być zdziwionym. Ale jeżeli zawodniczce drugiej, a wcześniej pierwszej na świecie – ma wygranych sześć Wielkich Szlemów… to co my możemy jej zaproponować czy doradzić? – słyszymy.

    Sidor od razu skontrował powyższe słowa. – Po Australian Open i Dosze nie widać, żeby cokolwiek pomagało ze strony Darii Abramowicz. Iga jest kłębkiem nerwów – tłumaczył dziennikarz, rozbudowując swoją wypowiedź.

    Przez niemal trzy minuty panowie rozmawiali o roli psycholożki Igi Świątek, która – ich zdaniem – w pełni nie wywiązuje się ze swoich zadań, skoro zeszłoroczna mistrzyni Wimbledonu nadal ma problemy z burzliwymi emocjami w trakcie rywalizacji.

    Okazuje się, że rolka ta dotarła do… Tomasza Świątka. Ojciec najlepszej polskiej tenisistki dodał komentarz, w którym w iście żołnierskich słowach odniósł się do dyskusji Sidora i Szostaczko. “Co żeście obaj osiągnęli, prawie nic, zajmijcie się swoimi ogonkami. G….. wiesz jeden z drugim w nogach śpisz” – napisał wściekły, z własnego profilu na Facebook’u.
    Po lewej stronie starszy mężczyzna w szarej koszulce z logo marki On, w tle trybuny, po prawej młoda kobieta w białej sportowej bluzce i czapce z daszkiem, również z logo On, niebieskie tło kortu tenisowego.

    Tomasz Świątek oraz jego córka Iga ŚwiątekArtur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFP / Jean Catuffe / Jean Catuffe / DPPI via AFPAFP
    Młoda kobieta w sportowym stroju w jasnym oświetleniu oraz starszy mężczyzna w okularach przeciwsłonecznych i czarnej koszulce na tle rozmytego otoczenia.

    Na zdjęciu Iga Świątek oraz jej ojciec – Tomasz ŚwiątekYouTube @WTA / ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTERReporter
    Daria Abramowicz

    Daria AbramowiczArtur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

    Valentin Royer – Carlos Alcaraz. Skrót meczuPolsat Sport

  • Wybitne osiągnięcie Igi Świątek! Dogoniła Radwańską

    Wybitne osiągnięcie Igi Świątek! Dogoniła Radwańską

    Iga Świątek pokonała Darię Kasatkinę 5:7, 6:1, 6:1 i awansowała do ćwierćfinału zawodów WTA w Doha. Portal OptaAce dostrzegł, że Polka osiągnęła kolejne imponujące statystyki.
    Iga Świątek w białej koszulce i fioletowej czapce z daszkiem, trzymająca rakietę tenisową i wykonująca gest ciszy.
    fot: AFP/PAP

    Iga Świątek (po lewej) oraz Agnieszka Radwańska (w kółku)

    Portal zaznaczył, że Świątek jest dopiero drugą w historii zawodniczką, która dotarła do ćwierćfinału zawodów w Doha pięć lat z rzędu. Pierwszą była Agnieszka Radwańska w latach 2012-2016.

    ZOBACZ TAKŻE: Iga Świątek – Maria Sakkari. Kiedy mecz? O której godzinie?

    Dodatkowo zauważono, że Świątek awansowała do ćwierćfinałów aż 61,9 proc. turniejów WTA 1000, w których startowała (26 z 42), wyprzedzając Serenę Williams (61,2 proc., 30 z 49). Tym samym ustanowiła najlepszy wynik od czasu wprowadzenia tego formatu w 2009 roku. “Niesamowite” – przekazano.

    Rywalką Świątek w walce o półfinał zawodów będzie Maria Sakk

  • Dobę po sensacji z Rosjanką Linette znów na korcie. Dwa sety z kolejną rozstawioną

    Dobę po sensacji z Rosjanką Linette znów na korcie. Dwa sety z kolejną rozstawioną

    Turniej W Dubaju wkracza powoli w decydującą fazę – w środę poznamywszystkie ćwierćfinalistki imprezy rangi WTA 1000. Jako pierwsza mogła zapewnić sobie ten status Magda Linette – i byłoby to jej sporym osiągnięciem. We wtorek ograła rozstawioną z “8” Jakatierinę Aleksandrową, dziś na celowniku Poznanianki znalazła się grającą z “12” Clara Tauson. Finalistka w Dubaju z ubiegłego sezonu, ówczesna pogromczyni Aryny Sabalenki. Lepszą tenisistkę w tym starciu poznaliśmy po 99 minutach.
    Dwie kobiety na korcie tenisowym, jedna w pomarańczowej koszulce z zamkniętymi oczami, druga w jasnym stroju podczas dynamicznego uderzenia rakietą. Obie mają na głowie sportowe czapki.

    Clara Tauson i Magda LinetteMartin KeepAFP

    Magda Linette została ostatnią Polką w rywalizacji w Dubaju – jeszcze przed startem tego turnieju z gry wycofała się Iga Świątek, a odpadły już: Katarzyna Piter (w deblu) i Magdalena Fręch (w singlu). Poznanianka dwa swoje pierwsze spotkania wygrała po trzysetowych bataliach, zwłaszcza wczorajszy sukces z Jekatieriną Aleksandro był godny uznania. 34-latka wygrała z zawodniczką rozstawioną z “8”, znacznie wyżej od siebie notowaną. A bardzo podobne zadanie czekało też ją dzisiaj – niecałe 24 godziny później.

    Kalendarz WTA 1000 w Dubaju jest bowiem bezlitosny – trzeba tu grać niemal codziennie. Linette już dzisiaj mogła zapewnić sobie duży bufor bezpieczeństwa w rankingu – wkrótce przyjdzie jej bowiem bronić aż 215 punktów w Miami – to jej największa zdobycz w całym poprzednim sezonie. Na Florydzie była w ćwierćfinale, dziś mogła to powtórzyć w Dubaju.

    Warunkiem było jednak pokonanie Clary Tauson – typowej “strzelby”, zarazem jednak zawodniczki dość chimerycznej. Niedawno w Abu Zabi i Dosze przegrała z Sarą Bejlek i Kateriną Siniakovą. W Dubaju nawierzchnia jest jednak szybsza, bardziej jej sprzyja. Rok temu ograła tu Arynę Sabalenkę, później dotarła do finału. I mecz o tytuł przegrała z Mirrą Andriejewą.

    WTA 1000 w Dubaju. Magda Linette kontra Clara Tauson na New Court 1. Stawką ćwierćfinał

    W początkowej fazie spotkania obie dość bezpiecznie kontrolowały własne gemy serwisowe. Z tej reguły jako pierwsza “wyrwała” się Tauson, wywalczyła szansę na przełamanie w piątym gemie. Dłuższą wymianę z głębi kortu zdecydowała się przerwać właśnie Dunka, zaskakującym dropszotem. Trafiła w siatkę. A przy jej drugiej okazji znakomitym uderzeniem popisała się Linette.
    Zawodniczka tenisowa koncentruje wzrok na zbliżającej się piłce tenisowej, mając na sobie jasny strój sportowy i daszek, a tło jest ciemne i rozmazane.

    Magda LinetteDar Yasin/Associated PressEast News

    W końcu jednak ten “kryzys” nastąpił – w najgorszym możliwym momencie. W dziewiątym gemie, gdy Polka mogła objąć prowadzenie 5:4 i zrzucić presję serwisową na młodszą rywalkę. Trochę zawiodło pierwsze podanie, przy drugim Tauson od razu przechodziła do ataku. Wcześniej Magda dość skutecznie się w takich sytuacjach broniła, tu nie dała rady. Jej bekhend wylądował centymetry za końcową linią – i stało się.

    Dunka za moment zapewniła sobie triumf w tym secie – 6:4 po 54 minutach gry. Niby w tych swoich gemach serwisowych miała momenty słabości, ale tylko chwilowe. Nie prezentowała niczego wielkiego, niemniej nie dała Polce ani jednej szansy na przełamanie w całym secie. Kapitalnie funkcjonowało pierwsze podanie faworytki – 12 razy udało jej się trafić w karo, wygrała wszystkie te akcje.

    Jeden kamyk – i przegrany własny gem serwisowy – ruszył, niestety, lawinę. Linette źle zaczęła drugą partię, Tauson cieszyła się z breaka. A za moment podwyższyła na 2:0. Już po raz trzeci w tym spotkaniu był stan 30-30 przy podaniu Dunki. I to ona zdobyła ten kolejny punkt.

    A szkoda, bo już za chwilę Polka zaczęła momentami “czarować” na korcie – pięknymi skrótami, efektownymi akcjami ofensywnymi. Wciąż szwankowało to drugie wprowadzenie piłki, często za lekkie i za wysokie, z idealną wysokością odbicia dla rywalki. Magda wyszła jednak z trudnej sytuacji, zdobyła pierwszego gema, mimo kłopotów z palcem w prawej ręce.
    Clara Tauson rywalizowała o awans do półfinału WTA 1000 w Dubaju

    Clara TausonJOSEF BOLLWEIN / APA-PictureDesk / APA-PictureDesk via AFPAFP

    Tyle że Tauson i tak w końcu wywalczyła drugie przełamanie, choć nieco później. Odskoczyła na 4:1, była już blisko ćwierćfinału.

    Poznaniankę stać było na jeszcze jeden zryw, w końcu przy stanie 30-30 i serwisie Dunki to ona okazała się lepsza w kolejnej okazji. Wykorzystała pierwszą okazję w meczu, zapisała breaka po swojej stronie.

    Dalszej pogoni jednak nie było, Tauson wróciła do swoich potężnych forhendów. Była lepsza, zasłużenie wygrała 6:4, 6:2. I awansowała do najlepszej “8” turnieju w Dubaju.O półfinał zagra z lepszą z pary Jessica Pegula – Iva Jović.

    Linette zaś w przyszłym tygodniu powinna wystąpić w WTA 500 w Meridzie – jest zgłoszona do turnieju w Meksyku.

    Dokładny zapis relacji “na żywo” z meczu Magdy LInette z Clarą Tauson można znaleźć tutaj.
    Tenisistka w ciemnozielonym stroju i białej opasce na głowie z wyraźną ekspresją triumfu, trzymająca rakietę w prawej ręce, zaciśnięta pięść w geście zwycięstwa, w tle rozmazana publiczność na trybunach.

    Clara TausonMinas Panagiotakis / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Magda Linette

    Magda LinetteFOTO OLIMPIK/NurPhoto/NurPhoto vi

    Tomas Martin Etcheverry – Francisco Comesana. Skrót meczu.

  • Włodzimierz Czarzasty chwali decyzję Karola Nawrockiego. “Pomyślał i dobrze wybrał”

    Włodzimierz Czarzasty chwali decyzję Karola Nawrockiego. “Pomyślał i dobrze wybrał”

    Według marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego prezydent Karol Nawrocki podjął dobrą decyzję, rezygnując z udziału w inauguracyjnym szczycie Rady Pokoju zaplanowanym na czwartek w Waszyngtonie. – Pomyślał, pomyślał i dobrze wybrał – skomentował przewodniczący Lewicy, wyjawiając nowe szczegóły.
    Dwóch mężczyzn w garniturach; po lewej osoba starsza z okularami na tle regału z książkami, po prawej młodszy mężczyzna w płaszczu i krawacie na tle ceglanej ściany.

    Włodzimierz Czarzasty pochwalił prezydenta Karola NawrockiegoMarysia Zawada / Michał DubielReporter
    W skrócie

    Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty pochwalił decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o rezygnacji z udziału w szczycie Rady Pokoju w Waszyngtonie.

    Premier Donald Tusk mówił wcześniej, że rząd nie przewiduje obecnie pełnego udziału w Radzie Pokoju.

    Inicjatywa utworzenia Rady Pokoju budzi kontrowersje oraz obawy o to, że ma ona stanowić alternatywę wobec ONZ.

    Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

    We wtorek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że w czwartek, 19 lutego, na spotkaniu w Waszyngtonie inaugurującym Radę Pokoju prezydenta Karola Nawrockiego będzie reprezentował szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.

    Marszałek Sejmu pytany we wtorek wieczorem w TVP Info, czy w jego ocenie prezydent podjął słuszną decyzję, rezygnując z udziału w inauguracji Rady Pokoju, oświadczył, że tak. – Na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego (Nawrocki) był namawiany do dystansu do tej inicjatywy – przekazał Czarzasty.

    Czarzasty chwali Nawrockiego. “Zrobił rozsądnie”

    Zdaniem marszałka prezydent nie był pewny, czy powinien przyjąć zaproszenie, dlatego – według Czarzastego – Nawrocki “szukał zdania kogoś, kto jest doświadczonym politykiem i kogoś, kto wie, jak politykę się robi”. – Tym kimś był Donald Tusk i jasno wyraził w imieniu rządu swoje stanowisko w tej sprawie – dodał.

    – Prezydent Nawrocki, po pierwsze, nie wiedział, co z tym zrobić. Po drugie – zrobił rozsądnie, bo się zapytał. Po trzecie – dostał stanowisko rządu bardzo precyzyjne w tej sprawie. Po czwarte – pomyślał, pomyślał i dobrze wybrał – ocenił.

    Czarzasty stwierdził też, że w trudnych czasach powinno wzmacniać się struktury stabilne i “wytrenowane” – takie jak ONZ. – Nie tworzy się nowych ciał, dlatego że te nowe ciała muszą uzyskać swój status, muszą przejść różne rzeczy organizacyjne – powiedział.

    Rada Pokoju na razie bez Polski

    We wtorek przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk powiedział, że rząd nie przewiduje w obecnych okolicznościach i warunkach uczestnictwa w Radzie Pokoju. – Ewentualna wizyta w Waszyngtonie przedstawiciela prezydenta będzie miała charakter obserwacyjny, a więc w charakterze obserwatora przedstawiciel Polski może oczywiście uczestniczyć w tych obradach – zaznaczył premier.

    Kwestia zaproszenia Polski do Rady Pokoju była jednym z głównych tematów zwołanej przez prezydenta RBN, która odbyła się w ubiegłą środę. Po zakończeniu RBN szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował, że prezydent prezentował swoje stanowisko. – Nie znamy stanowiska rządu niestety dalej po tej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego – podkreślił.

    Inicjatywa dotycząca Rady Pokoju budzi kontrowersje oraz obawy, że jest tworzona jako alternatywa wobec ONZ. Te przypuszczenia potwierdził sam prezydent Trump, który w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że Rada może zastąpić ONZ. Przedmiotem sporu jest też lista osób zaproszonych przez Biały Dom, wśród których obok demokratycznie wybranych przywódców znajdują się też autokraci, tacy jak Władimir Putin czy przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka.

    “Wyraz pogardy”. Pełczyńska-Nałęcz komentuje odejście Koboski z Polski 2050

  • Dramat rywalki Świątek, brutalna prawda wychodzi na jaw. Nerwy całkiem puściły

    Dramat rywalki Świątek, brutalna prawda wychodzi na jaw. Nerwy całkiem puściły

    Tegoroczny turniej rangi 1000 w Dubaju nęka sporo problemów dotyczących występów zawodniczek, których znaczne grono albo w ogóle wycofało się ze zmagań na Bliskim Wschodzie, albo na którymś etapie zawodów musiało kreczować. Drugi z przypadków objął m.in. Paulę Badosę, która zakończyła przedwcześnie swój występ przeciwko Elinie Switolinie, po czym stała się… obiektem mocnej krytyki w sieci, na którą w równie mocnych słowach odpowiedziała. “Nie masz pojęcia, jak to jest żyć z przewlekłą kontuzją i mimo to iść dalej” – padło m.in. w jej wpisie na portalu X.
    Zawodniczka tenisowa klęcząca na korcie, z opuszczoną głową i trzymająca dłoń przy twarzy, obok niej rakieta tenisowa, w tle tablica z napisem Dubai.

    Paula BadosaRobert PrangeGetty Images

    Dubai Duty Free Tennis Championships, czyli zmagania rangi WTA 1000 w Dubaju, w tym roku charakteryzują się dosyć znaczącą liczbą wycofań zawodniczek z gry – albo w formie całkowitego odpuszczenia przez nie turnieju jeszcze przed ich meczami, albo w formie kreczów już w trakcie właściwej rywalizacji.

    Ten drugi przypadek dotyczy m.in. Pauli Badosy, która 17 lutego skrzyżowała rakietę z Ukrainką Eliną Switoliną, przegrała pierwszego seta 4:6, po czym z powodu problemów zdrowotnych musiała odpuścić sobie dalsze współzawodnictwo. Na tym ta historia jednak się nie kończy…

    Badosa odpowiedziała na uszczypliwy komentarz w sieci. Mocne słowa Hiszpanki

    Hiszpanka po skreczowaniu stała się bowiem obiektem pewnej krytyki w sieci. Na portalu X można było przeczytać np. komentarz: “Paula Badosa nie ma szacunku do tej gry, nie można się wycofywać z każdego turnieju”. Sportsmenka tak tego nie zostawiła – i odpowiedziała w zdecydowanych słowach.

    “Nie masz pojęcia, jak to jest żyć z przewlekłą kontuzją i mimo to iść dalej. Budzić się każdego dnia, nie wiedząc, jak zareaguje twoje ciało, szukać rozwiązań i walczyć o coś, co kochasz i dawać z siebie wszystko, nawet gdy jest tak trudno. Uwierz mi, że cierpię z powodu bólu i mam niekończące się koszmary, próbując znaleźć rozwiązania każdego dnia, a dla mnie wejście na kort tenisowy za każdym razem znaczy wszystko. Więc będę starać się dalej. Bo chodzi o staranie się i to się nie zmieni. Zawsze spróbuję jeszcze raz” – stwierdziła.

    Robię to dla mojej pasji i dla siebie. I jeśli jest choć jeden procent szansy, żeby to kontynuować, to ją wykorzystam. Tak właśnie widzę i rozumiem życie

    “Jeśli ci się to nie podoba, nie musisz mi kibicować. I z przykrością informuję, że nie przejdę na emeryturę, więc będziesz mnie widywać w akcji jeszcze przez jakiś czas. Następnym razem zmień kanał” – skwitowała zdecydowanie.

    WTA Dubaj. Walka o tytuł potrwa do najbliższego weekendu

    Zawody w Dubaju potrwają jeszcze do 21 lutego. Na kolejne “tysięczniki” w kalendarzu WTA trzeba będzie potem poczekać do marca, kiedy to odbędą się turnieje w Indian Wells oraz Miami, na których nie powinno zabraknąć m.in. Igi Świątek.
    Tenisistka w zielonym stroju sportowym wykonuje dynamiczne uderzenie bekhendem, skupiona na grze podczas meczu na korcie, z widocznym ruchem piłki tenisowej oraz napięciem mięśni.

    Paula BadosaPatrick HAMILTONAFP
    Paula Badosa

    Paula BadosaDIMITAR DILKOFF / AFPAFP
    Paula Badosa

    Paula BadosaAL BELLO / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Jaime Faria – Sebastian Baez. Skrót meczu.

  • Rywalka Igi Świątek rezygnuje! Szok w WTA w Dubaju. To już jest blamaż

    Rywalka Igi Świątek rezygnuje! Szok w WTA w Dubaju. To już jest blamaż

    Turniej WTA rangi 1000 w Dubaju miał być jedną z najważniejszych imprez kobiecego tenisa w tej fazie sezonu, tymczasem wiele gwiazd zdecydowało się wycofać z rywalizacji jeszcze przed jej rozpoczęciem. W ten sposób organizatorzy nie mogli liczyć na występ ani Aryny Sabalenki, ani Igi Świątek.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Dlaczego turniej w Dubaju jest uważany za kompromitację?

    Ile zawodniczek wycofało się z turnieju w Dubaju?

    Kto skreczował w meczu podczas turnieju?

    Jakie inne zawodniczki wycofały się z rywalizacji?

    Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Stan na wtorkowe popołudnie stanowił potężny cios dla organizatorów turnieju. Aż 23 z 43 zawodniczek ze ścisłej czołówki rankingu kobiecego tenisa, które początkowo planowały występ w Dubaju, ostatecznie zdecydowało się wycofać z rywalizacji.

    A dziś dowiedzieliśmy się o kolejnym wycofaniu, już w trakcie turnieju! Paula Badosa nie była w stanie kontynuować meczu przeciwko Elinie Switolinie i skreczowała przy stanie 4:6. Tym samym turniej traci jeszcze jedną z gwiazd, która przyciągała za sobą zainteresowanie kibiców z Hiszpanii.

    Zobacz także: Polacy powiedzieli, jak będą świętować. Wszyscy wybuchnęli śmiechem

    Wcześniej z turnieju wycofały się także między innymi Karolina Muchova oraz Victoria Mboko, a więc zawodniczki, które dotarły do finału w Dausze. W turniejowej drabince zabrakło choćby Madison Keys lub Naomi Osaki.

    Opracowanie:

    Piotr Bernaciak

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

  • Poruszenie po nagraniu z Igą Świątek. Kibice pękają ze śmiechu

    Poruszenie po nagraniu z Igą Świątek. Kibice pękają ze śmiechu

    Nagranie z Igą Świątek podbija internet, ale tym razem nie chodzi o kolejne mistrzowskie zagranie, czy inne popisy Polki na korcie. Oficjalny profil Roland Garros na TikToku opublikował wideo z tenisistką z podłożonym viralowym dźwiękiem Friza i jego córki Mai. Efekt końcowy rozbawił internautów do łez.
    Tenisistka w sportowym stroju i czapeczce z daszkiem z wyciągniętymi ramionami, z intensywnym wyrazem twarzy. W tle rozmyta publiczność na trybunach.

    Iga ŚwiątekMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP / ELSA / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Iga Świątek to bez wątpienia jedna z największych gwiazd światowego tenisa ostatnich lat. Wiceliderka rankingu WTA ma na swoim koncie sześć wielkoszlemowych tytułów, w tym aż cztery triumfy w paryskim Roland Garros. Nic więc dziwnego, że na profilach tego turnieju w mediach społecznościowych content z Polką pojawia się bardzo często – kibice nad Sekwaną wręcz ją uwielbiają, a każde jej “zagranie” generuje milionowe zasięgi.

    Iga Świątek bohaterką viralowego mema. Wideo opublikowane na oficjalnym profilu Roland Garros

    Tym razem jednak nie chodzi o kolejne spektakularne uderzenie czy emocjonującą wymianę. Furorę w sieci robi ostatni filmik z Igą, do którego podłożono głos Friza oraz jego dwuletniej córki Mai. Jeśli ktoś nie kojarzy viralowej akcji influencera, w ostatnich tygodniach jego social media żyły historią o dzikach buszujących w okolicy domu.

    Najpierw Karol nagrał, jak z szuflą do odgarniania śniegu rusza na “nieproszonych gości”. Chwilę później pojawiła się druga część – tym razem w akcji towarzyszyła mu mała Maja, która dzielnie tupała nóżką i krzyczała “ŁAAAA”, próbując odstraszyć zwierzęta. Viral przerodził się w akcję charytatywną – na aukcji dla Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy wylicytowano wspólne “przeganianie dzików” i kultową niebieską łopatę za ponad 60 tys. zł.

    Teraz dźwięk z klipu Friza i małej Mai trafił do świata wielkiego tenisa. Oficjalne konto Roland Garros opublikowało kompilację z meczów Świątek z podłożonym audio z nagrania Friza. W tle słychać: “Siooo, siooo!”, a gdy Iga wykonuje efektowne zagrania, pojawia się idealnie zsynchronizowane “I tupnij jeszcze im nogą!”. Nawet gromkie “ŁAAAAAA” Mai w punkt współgra z dynamicznymi ujęciami Świątek z kortu. Efekt? Internet oszalał.

    W komentarzach błyskawicznie zaroiło się od rozbawionych kibiców. “Nie wiem, czy ja dobrze widzę i słyszę”, “Chyba mam halucynacje”, “Wydaję mi się, że admin jest z Polski”. Wielu internautów przecierało oczy ze zdumienia, że to materiał z oficjalnego profilu jednego z najważniejszych turniejów tenisowych świata. A jednak.
    Sportowiec w białej czapce i koszulce z polską flagą oraz czerwonym nadrukiem, ściska pięść w geście zwycięstwa na korcie tenisowym.

    Iga ŚwiątekAFP
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekAKPA
    Zawodniczka tenisowa w czarno-różowym stroju i różowej czapce okazuje radość po zdobyciu punktu, ściskając pięść i patrząc z determinacją w stronę boiska.

    Iga ŚwiątekAFP

    Yannick Hanfmann – Joao Lucas Reis Da Silva. Skrót meczu.