Category: Uncategorized

  • Słowa Świątek, a potem wycofanie Sabalenki. Wybuchła burza. Historia znów się powtarza

    Słowa Świątek, a potem wycofanie Sabalenki. Wybuchła burza. Historia znów się powtarza

    Iga Świątek swoimi słowami przed startem WTA 2025 poruszyła całą tenisową społeczność. Polka od dawna domagała się zrewidowania kalendarza dla tenisistek, ale wówczas ogłosiła publicznie, że planuje się wycofywać z turniejów. “Groźbę” już zrealizowała, a wślad za nią poszła Aryna Sabalenka. To nie pierwszy raz, gdy tenisistki domagają się zmian. W 2025 roku mieliśmy 55. rocznicę powstania “Original 9”. To ten ruch doprowadził do powstania obecnego WTA, z którym teraz tenisistki na czele z Igą zaczynają walczyć.
    Dwie tenisistki obejmujące się nad siatką na korcie ziemnym, w tle wyraźna twarz uśmiechniętej kobiety w okrągłym zielonym obramowaniu.

    Iga Świątek, Aryna Sabalenka i Billie Jean KingIan MacNicol/Arturo HolmesGetty Images

    Iga Świątek 31 października 2025 roku wstrząsnęła światem tenisa. Polka ogłosiła bowiem oficjalnie, że w sezonie 2026 nie powinniśmy oczekiwać, że zagra we wszystkich wysoko punktowanych turniejach. Przed całym światem przyznała, że planuje odpuszczać pewne turnieje, aby zadbać o swoje zdrowie.

    – Nie będę już w przyszłym roku patrzeć na to, które turnieje są obowiązkowe i za jakie mogę dostać karę. Ułożę kalendarz tak, jak ja uważam, że powinien wyglądać. Zobaczymy, czy będę z tym mentalnie ok, że omijam turnieje, a dziewczyny grają – powiedziała na spotkaniu z mediami.

    Świątek, a za nią Sabalenka. Jasny sygnał dla WTA

    Te słowa były jasnym sygnałem dla WTA, że należy zmodyfikować kalendarz tenisistek, które zdaniem wielu grają zwyczajnie zbyt dużo. Nie trzeba było długo czekać, a los dał potwierdzenie, że Iga nie rzucała słów na wiatr. Świątek po zagraniu w turnieju WTA 1000 w Dosze ogłosiła, że w kolejnym “tysięczniku” w Dubaju jej nie będzie.

    Oficjalną przyczyną tej decyzji była zmiana planów startowych. To nie był koniec, bo w ślad za naszą gwiazdą poszła także liderka rankingu WTA. Aryna Sabalenka również w Dubaju nie gra z powodu pewnych problemów zdrowotnych. Oba wycofania były potężnym ciosem dla organizatorów, którzy zaczęli domagać się surowych kar dla zawodniczek.

    “Historia in orbem revertitur” – to łacińskie zdanie oznaczające “historia zatoczyła koło” wielokrotnie miało odzwierciedlenie w rzeczywistości. Może okazać się, że także w przypadku tenisa. Historia tego sportu widziała już bowiem protesty i bunty tenisistek, które miały doprowadzić do zmian.

    Tym, być może, najważniejszym jest ciąg zdarzeń, które przez historyków sportu zyskały miano “Original 9” z powodu liczby zaangażowanych w protest tenisistek. Wszystko odbywało się jeszcze w latach 70. XX wieku. Ta dziewiątka to: Peaches Bartkowicz, Rosie Casals, Judy Dalton, Julie Heldman, Valerie Ziegenfuss, Kristy Pigeon, Kerry Melville, Nancy Richey oraz Billie Jean King.

    Panie w 1970 roku zebrały się wspólnie i wszczęły bunt przeciwko nierówności płac w tenisie. Szczególny nacisk kładły na pieniądze, które otrzymywały za występy w tych najważniejszych turniejach, a więc Wielkich Szlemach. Wówczas nagrody mężczyzn były nawet ośmiokrotnie wyższe.

    Billie Jean King na czele buntu. Świątek podzieli jej los?

    Promotorka oraz wydawczyni magazynu “World Tennis” zorganizowała niezależny turniej dla kobiet w Houston. Ten przyjął nazwę Virginia Slims Invitational. Dziewięć wspomnianych zawodniczek w ramach protestu podpisało kontrakty opiewające na kwotę ledwie jednego dolara dla każdej.

    W czystej teorii podpisanie tych kontraktów mogło skończyć się dla całej dziewiątki bardzo źle, a w tym gronie była przecież wielkokrotna mistrzyni Wielkiego Szlema Billie Jean King Cup. Całej dziewiątce groziło: zawieszenie przez federacje, wykluczenie z udziału w Wielkich Szlemach, a nawet przymusowe zakończenie karier.

    Fakt, że na sponsoring zdecydowała się marka Virginia Slims, był kontrowersyjny, bo mowa o firmie produkującej papierosy, ale sprawił także, że zawodniczki stały się niezależne finansowo. Z jednego turnieju zorganizowanego we wrześniu 1970 roku powstał cykl imprez Virginia Slims Circuit, które tenisistkom na zdecydowanie lepsze zarobki.

    Niespełna trzy lata po pierwszym Virginia Slims Invitational Billie Jean King doprowadziła do utworzenia Women’s Tennis Association, a więc obecnego WTA. Stało się to podczas Wimbledonu 1973, który amerykańska legenda tenisa wygrała.

    “Nie prosiłyśmy o przysługę. Prosiłyśmy o sprawiedliwość. Chciałyśmy mieć miejsce do rywalizacji. Chciałyśmy być doceniane za nasze osiągnięcia, a nie tylko za wygląd. I chciałyśmy móc utrzymywać się z gry w zawodowego tenisa.” – mówiła wówczas Amerykanka.

    WTA początkowo miało odpowiadać za: wspólne negocjowanie nagród, stworzenie touru o jednolitej strukturze, a także miało stanowić znacząco większą siłę przetargową wobec federacji. Efekt przyszedł błyskawicznie. Już w US Open 1973 panie mogły liczyć na takie same premie, jak panowie.

    Wielu historyków sportu po dziś dzień uważa, że “Original 9” może być najważniejszym z buntów w historii kobiecego sportu zawodowego. To właśnie z WTA założonym przez Amerykankę obecnie zaczyna walczyć coraz więcej tenisistek, a na ich czele zdaje się być Iga Świątek. Tym razem nie chodzi jednak o pieniądze, a o zdrowie zawodniczek.
    Z lewej strony osoba ubrana w ciemnozieloną kurtkę i czapkę, zasłaniająca część twarzy ręką, z prawej osoby w sportowym stroju w trakcie ekspresyjnej reakcji, z odsłoniętym ramieniem i otwartymi ustami.

    Iga Świątek i Aryna Sabalenka na WTA Finals 2025Artur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFP / Fayez NURELDINE / AFPAFP
    W mediach wobec rezygnacji Sabalenki z Wimbledonu często wspominano o Idze Świątek

    W mediach wobec rezygnacji Sabalenki z Wimbledonu często wspominano o Idze ŚwiątekQuality Sport Images/Getty Images / FOTO OLIMPIK / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
    Dwie kobiety witające się uściskiem dłoni w tłumie osób, z których jedna ubrana jest w elegancką białą sukienkę, a druga w niebieską marynarkę, wokół nich znajdują się inni uczestnicy wydarzenia.

    Billie Jean King i księżna Kate, Wimbledon 2025KIRILL KUDRYAVTSEV AFP

    Adrian Siemieniec: Stać nas na lepszą grę, nawet z takim przeciwnikiemPolsat Sport

  • Coco Gauff znów to zrobiła. Zrobiło się niebezpiecznie, nerwy puściły

    Coco Gauff znów to zrobiła. Zrobiło się niebezpiecznie, nerwy puściły

    Co to był za mecz! W piątkowy wieczór Coco Gauff zmierzyła się z Eliną Switoliną w półfinale WTA 1000 Dubaj. Obie zawodniczki spędziły na korcie ponad trzy godziny. Ostatecznie Amerykanka znów musiała uznać wyższość Ukrainki. Niestety w trakcie rywalizacji u Gauff emocje wzięły górę. 21-latka nie panowała nad nerwami, co szybko wychwycili internauci.
    Zawodniczka tenisa ubrana w sportowy strój w fioletowym odcieniu stoi na korcie i trzyma palec przy ustach, sprawiając wrażenie zatroskanej lub skupionej. W prawym górnym rogu widoczna jest wstawka, na której ta sama osoba uderza rakietą o podłoże, wyr…

    Coco GauffRYAN LIM / AFP / zrzut ekranu x.com/RamoFootball/status/2024898719728992553AFP

    Na ten moment Coco Gauff to czwarta, a Elina Switollina dziewiąta rakieta świata. Obie tenisistki spotkały się w półfinale WTA 1000 Dubaj. Wcześniej zagrały ze sobą w ćwierćfinale Australian Open. Wtedy to żona Gaela Monflisa była górą, triumfowała gładko 6:1, 6:2.

    Svitolina z awansem do półfinału Australian Open. WIDEOAssociated Press© 2026 Associated Press

    Niepokojące zachowanie Coco Gauff. Jest nagranie

    W Zjednoczonych Emiratach Arabskich rywalizacja była już dużo bardziej zacięta. Pierwszy set należał do Switoliny (6:4). Za to drugi zakończył się tie-breakiem, w którym zawodniczki zdobyły łącznie niemal 30 punktów.

    “Półfinał między Coco Gauff i Eliną Switoliną był widowiskiem wybitnym. Amerykanka zmagała się z problemami, ale w krytycznych momentach grała genialnie. Drugi set trwał 85 minut, Ukrainka miała cztery piłki meczowe, Gauff – sześć setboli. Aż siódmy wykorzystała, wygrała 15-13 w tie-breaku” – relacjonował Andrzej Grupa, tenisowy ekspert Interii Sport.

    W trzeciej, decydującej odsłownie to reprezentantka kraju naszych wschodnich sąsiadów lepiej wytrzymała ciśnienie. Przy stanie 4:4 zgarnęła dwa kolejne gemy i zamknęła mecz wynikiem 6:4, 6:7 (13), 6:4. O tytuł w Dubaju Elina Switolina powalczy z Jessicą Pegulą.

    Coco Gauff już drugi raz w tym roku przegrała z Ukrainką. Niestety podczas piątkowego pojedynku Amerykanka nie potrafiła nad sobą zapanować. W mediach społecznościowych szybko poniosły się nagrania, na których widać, jak 21-latka po nieudanych zagraniach bije się rakietą po głowie.

    Oprócz tego – szczególnie po podwójnych błędach serwisowych, których miała aż 12 – wściekła krytykowała samą siebie pod nosem. Jej mowa ciała mówiła sama za siebie. Frustracja czwartej rakiety świata była tak duża, że zwyczajnie przeszkadzała jej w grze. To czerwona lampka dla jej sztabu. Być może warto jeszcze więcej czasu poświęcić na pracę z psychologiem.

    Finał WTA 1000 Dubaj odbędzie się w sobotę 21 lutego o godz. 16:00. Elina Switolina ma już na koncie dwa puchary przywiezione z Zjednoczonych Emiratów Arabskich (z 2017 i 2018 roku). Żadna Amerykanka od czasów Sereny Williams (2014 rok) nie triumfowała w tych zawodach.
    Tenisistka na korcie w sportowym stroju z rakietą tenisową w ręku, na tle niebieskiej reklamy banku, skupiona przed kolejną akcją.

    Coco GauffTIMOTHY A.CLARYAFP
    Kobieta w sportowym stroju, z opaską na głowie, zaciska pięść z wyrazem silnych emocji na twarzy, wyrażając triumf lub determinację podczas meczu tenisowego.

    Coco GauffPhoto by MINAS PANAGIOTAKIS / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Coco Gauff

    Coco GauffIZHAR KHANAFP

    Andrey Rublev – Carlos Alcaraz. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

  • Jak Polakom żyje się pod rządami Donalda Tuska? Mamy nowy sondaż

    Jak Polakom żyje się pod rządami Donalda Tuska? Mamy nowy sondaż

    Badanie zostało przeprowadzone w dniach 19-20.02.2026 metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview) przez UCE Research dla Onetu na próbie 1021 Polaków w wieku 18-80 lat zamieszkałych w miejscowościach powyżej 50 tys. mieszkańców.

    Wybory do Sejmu 15 października 2023 r. wygrało Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 35,38 proc. Drugie miejsca zajęła Koalicja Obywatelska z rezultatem 30,70 proc. Te wyniki oznaczały, że Zjednoczona Prawica nie miała szans na utworzenie samodzielnego rządu. Ostatecznie został sformułowany przez ugrupowanie Donalda Tuska, Lewicę oraz Trzecią Drogę [Polskę 2050 i Polskie Stronnictwo Ludowe].

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Jak zmienił się poziom życia Polaków po wyborach w 2023 roku?

    Co wynika z badania przeprowadzonego przez UCE Research?

    Jakie były wyniki wyborów parlamentarnych w październiku 2023 roku?

    Jak różnią się odpowiedzi kobiet i mężczyzn na pytanie o poziom życia?

    Przeczytaj: Kulisy rozłamu w Polsce 2050. “W sobotę nastąpił symboliczny koniec”

    Wyborcy byli tego dnia szczególnie zmobilizowani. Frekwencja wyniosła wtedy 74,38 proc. i była najwyższą w wyborach parlamentarnych, jaką odnotowano po 1989 r. Od tego czasu jednak rząd musiał mierzyć się z wieloma komplikacjami, które mogły wpłynąć na odbiór sprawowania nowej władzy i jakość życia mieszkańców.
    Rząd Donalda Tuska a jakość życia Polaków. Jest sondaż

    Pracownia UCE Research na zlecenie Onetu zapytała Polaków o ich nastawienie po zmianie władzy. “Jak zmienił się pana/pani poziom życia od ostatnich wyborów parlamentarnych, które odbyły się w październiku 2023 r.” — brzmi dokładne pytanie, które usłyszeli ankietowani.

    Czytaj również: Bomba atomowa w Polsce. Tylu zwolenników ma ten pomysł [SONDAŻ]

    33,2 proc. osób stwierdziło, że ich poziom życia się pogorszył. Z czego 22,8 proc. wybrało opcję “raczej się pogorszył”, a 10,4 proc. “zdecydowanie się pogorszył”. Przeciwnego zdania jest 28,2 proc. ankietowanych. 11,8 proc. z nich uważa, że ich poziom życia “zdecydowanie się poprawił”, a 16,4 proc., że “raczej” się poprawił.

    32,2 proc. uczestników sondażu Onetu uznało, że “nic się nie zmieniło” od wyborów parlamentarnych w 2023 r. Z kolei 6,5 proc. nie potrafiło jednoznacznie wskazać jednego z możliwych wariantów odpowiedzi.
    Kobiety mniej entuzjastycznie podchodzą do zmian po wyborach

    Wyniki różniły się również ze względu na płeć ankietowanych. Wśród pytanych przez UCE Research kobiet, 10 proc. z nich uznała, że ich poziom życia “zdecydowanie się poprawił”, a 15,9 proc., że “raczej się poprawił”. Z kolei 8,5 proc. ankietowanych wybrało opcję: “zdecydowanie się pogorszył”, a 23,9 proc. “raczej się pogorszył”. 33,3 proc. pytanych kobiet odpowiedziało, że “nic się nie zmieniło” od poprzednich wyborów parlamentarnych.

    Zobacz: Donald Tusk uderza w Karola Nawrockiego. “Byle zaszkodzić”

    Z kolei 13,7 proc. ankietowanych mężczyzn wskazało, że ich poziom życia zdecydowanie się poprawił, a 17 proc., że “raczej się poprawił”. Odmiennego zdania jest 21,6 proc. pytanych, którzy uznali, że “raczej się pogorszył” oraz 12,4 proc., którzy deklarują zdecydowane pogorszenie. 30,9 proc. pytanych mężczyzn uznało, że nic się nie zmieniło.

  • Nowa sukienka Igi Świątek. “Wreszcie”

    Nowa sukienka Igi Świątek. “Wreszcie”

    Iga Świątek turniej w WTA 1000 w Dubaju rozpoczęła od wygranej. Polka zaskoczyła jednak nowym strojem, co nie uszło uwadze kibiców oraz WTA.

    TwitterFacebookWykopE-mail
    Nowa sukienka Igi Świątek. “Wreszcie”
    Iga Świątek podczas turnieju w Dubaju zaprezentowała nowy strój . Foto: EPA/ALI HAIDER / X

    Światek rozpoczęła zmagania w Dubaju od drugiej rundy. Na mecz z Wiktorią Azarenką, która była jej pierwszą rywalką długo czekała, bo zawodniczkom przeszkadzał deszcz. Polka jednak się nie nudziła czekając na spotkanie – okazało się, że znakomicie potrafi zorganizować sobie czas. Polka zachowała spokój i zamiast stresować się niecodzienną sytuacją, znalazła sposób na relaks.

    Świątek z Wiktorią Azarenką uporała się w zaledwie 75 minut, wygrywając 6:0, 6:2. Na korcie pojawiła się w nowym stroju.

    Iga Świątek od marca 2023 r. współpracuje ze szwajcarską marką odzieży sportowej ON, której właścicielem jest Roger Federer. Podpisując kontrakt – wówczas liderka rankingu WTA – została pierwszą kobietą-sportowcem, która związała się z tą marką.

    Przygotowywane przez projektantów stroje nie zawsze podobają się kibicom. W Dubaju Iga Świątek pokazała jednak zupełnie nową “kreację”. Tym razem Iga Świątek nie gra w spodenko/spódniczce i koszulce, a w sukience. Polka postawiła na barwy, które występowały na jej strojach już wcześniej – róż, żółty i biel.

    W sieci pojawiło się wiele opinii, w tym taka: wreszcie Iga w sukience.

    WTA także zauważyło nowy strój Polki. W mediach społecznościowych pojawił się wymowny post na ten temat.

    Czytaj także:

  • Pegula nie dowierza, co zrobili z jej ciałem. “Co tu się stało?”

    Pegula nie dowierza, co zrobili z jej ciałem. “Co tu się stało?”

    Amerykańska tenisistka Jessica Pegula tuż przed finałem turnieju w Dubaju zabrała głos w mediach społecznościowych, po tym, jak zobaczyła swoje zdjęcie, które WTA pokazała na Instagramie.
    Fot. Edgar Su / REUTERS

    Jessica Pegula (USA, 5. WTA) zagra w finale turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Dubaju. Amerykanka w półfinale pokonała 1:6, 6:4, 6:3 po pasjonującym, dwugodzinnym meczu swoją rodaczkę Amandę Anisimową (6. WTA). “Początek spotkania nie zapowiadał wielkich emocji – w pierwszym secie Pegula przegrała aż 1:6. Drugi set zaczął się podobnie, ale w końcu 5. zawodniczka świata się obudziła i zaczęły się emocje” – pisał w relacji z meczu Bartosz Naus ze Sport.pl.
    Jessica Pegula nie dowierza, co zrobili z jej ciałem

    Zanim Pegula zagra w finale turnieju, zabrała głos w mediach społecznościowych. Skomentowała własne zdjęcie, które WTA zamieściła na Instagramie. Widać na nim Pegulę, która jest szczuplejsza niż w rzeczywistości.

    “Co się stało z moim ciałem” – napisała Pegula. “Dziękuję za danie mi talii moich marzeń, ale myślę, że brakuje też kawałków mojego ramienia. Nie jestem pewna, co się tutaj stało” – dodała amerykańska tenisistka.

    Zdjęcie zamieszczone przez WTA ma prawie 2200 polubień oraz 100 komentarzy. Internauci nie komentowali jednak wyglądu Peguli, a skupili się na przewidywaniach, jak może wyglądać jej finał z Ukrainką Eliną Switoliną (9. WTA).

    “Jeśli Switolina nie będzie odczuwać zmęczenia półfinałem [grała w nim trzy godziny – red.], to może wygrać”, “To może być pasjonujące starcie, tak jak wiele poprzednich tych zawodniczek. Z drugiej strony tenis jest szalony i może na złość, zagrają tylko dwa krótkie sety” – to tylko niektóre z komentarzy.

    Mecz Pegula – Switolina rozpocznie się w sobotę, 21 lutego o godz. 16. Będzie to dziewiąte w karierze starcie tych zawodniczek. Dotychczas lepszy bilans ma Pegula, która odniosła pięć zwycięstw.

    Zobacz także: Kosmiczny mecz Andriejewej z Anisimovą w Dubaju! “Niech żałuje ten, kto nie ogląda”

    Bez względu na to, kto wygra, jedno jest pewne – będzie nowa triumfatorka turnieju w Dubaju. Rok temu zwyciężyła bowiem Rosjanka Mirra Andriejewa (7. WTA).

    Switolina ma szansę na już trzeci triumf w Dubaju (wygrywała ten turniej w latach 2017 i 2018), a Pegula na pierwszy.

    L

  • Ojciec Igi Świątek obraził dziennikarzy. Jest odpowiedź. Mocne słowa

    Ojciec Igi Świątek obraził dziennikarzy. Jest odpowiedź. Mocne słowa

    Przypomnijmy, że w trakcie programu “Trzeci Serwis” Lech Sidor wyraził opinię, że po turniejach Australian Open i w Dosze nie widać poprawy w grze Igi Świątek, mimo wsparcia ze strony Darii Abramowicz. Dziennikarz stwierdził, że tenisistka sprawia wrażenie bardzo spiętej i zestresowanej. Z kolei Artur Szostaczko, pierwszy trener Igi Świątek, zauważył, że nie zna innego przypadku, w którym zawodnik tak dużo czasu spędza z psychologiem, zarówno podczas wakacji, jak i na turniejach. Dodał jednak, że jeśli taki układ odpowiada zawodniczce, nie zamierza jej tego odradzać.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Dlaczego ojciec Igi Świątek obraził dziennikarzy?

    Jak zareagował Lech Sidor na krytykę Tomasza Świątka?

    Jakie opinie wyrazili dziennikarze na temat Igi Świątek?

    Co sądzi Artur Szostaczko o współpracy Igi z psychologiem?
    Tomasz Świątek nie wytrzymał

    Na te komentarze zdecydowanie zareagował Tomasz Świątek, ojciec sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej. W swoim wpisie w mediach społecznościowych ostro skrytykował obu ekspertów.

    “Co żeście obaj osiągnęli, prawie nic, zajmijcie się swoimi ogonkami. G….. wiesz jeden z drugim w nogach śpisz” — napisał na Facebooku Tomasz Świątek.
    Reakcja Lecha Sidora na słowa ojca Świątek

    W odpowiedzi na krytykę Tomasza Świątka, Lech Sidor opublikował nagranie, w którym odniósł się do całej sytuacji. Ekspert przyznał, że był zaskoczony formą, w jakiej został potraktowany przez ojca tenisistki.

    — Z dużym zdumieniem przyjąłem sposób, w jaki zostałem potraktowany przez Tomasza Świątka pod jedną z naszych rolek — zaczął ekspert i prowadzący “Trzeciego Serwisu”.

    — W przestrzeni publicznej można się nie zgadzać, można polemizować, można nawet ostro się spierać. Ale jest zasadnicza różnica między stanowczą rozmową a niepotrzebną agresją — powiedział, mając na myśli zachowanie ojca Świątek.

    — Moim zadaniem, jako dziennikarza, jest zachowanie niezależności. Mam prawo zadawać pytania, mam prawo analizować, mam prawo nie zgadzać się z pewnymi decyzjami. Tak samo jak inni mają prawo nie zgadzać się ze mną. To nie są ataki, to jest praca — powiedział. Nie będę tej sytuacji eskalował. Emocje nie są dobrym doradcą. W sporcie, podobnie w życiu najważniejsze jest trzymanie wysokiego poziomu. Z mojej strony temat uważam za zamknięty — zakończył.
    Współpraca Igi Świątek z Darią Abramowicz pod lupą

    Wypowiedzi ekspertów w programie “Trzeci Serwis” zwróciły uwagę na nietypową relację pomiędzy Igą Świątek a jej psychologiem Darią Abramowicz. Artur Szostaczko zauważył, że rzadko zdarza się, by zawodnik tak intensywnie współpracował z psychologiem, spędzając z nim czas nie tylko podczas turniejów, ale także na wakacjach. Zaznaczył jednak, że jeśli taki model pracy odpowiada tenisistce, nie widzi powodu, by jej to odradzać. Dodał również, że trudno doradzać zawodniczce, która osiągnęła tak wiele, jak Iga Świątek.

  • Zaskakujący ruch Świątek. Opublikowała zdjęcie i zwróciła się do Justyny Kowalczyk

    Zaskakujący ruch Świątek. Opublikowała zdjęcie i zwróciła się do Justyny Kowalczyk

    Justyna Kowalczyk-Tekieli została zaproszona do Eurosportu jako ekspertka na czas zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech. Mistrzyni olimpijska na sportowej emeryturze podczas tej imprezy wykazała się wielką empatią w stosunku do sportowców i bardzo dużym wyważeniem. Miała też okazję porozmawiać z Igą Świątek. Jeden z wątków został z paniami na dłużej. Świątek postanowiła zamieścić zaskakujące zdjęcie i oznaczyć Kowalczyk-Tekieli.
    Dwie kobiety, obie w sportowych strojach, po lewej narciarka z medalem i czapką zimową, po prawej tenisistka z ręcznikiem i czapką z daszkiem. Obie skupione na swoich aktywnościach sportowych.

    Justyna Kowalczyk-Tekieli i Iga ŚwiątekGregorio Borgia & Asanka Brendon Ratnayake© 2026 Associated Press – zdjęcia
    PKOl Banner Interia

    Iga Świątek zrezygnowała z gry w turnieju w Dubaju i pojechała do Stanów Zjednoczonych, by tam w spokoju przygotować formę na nadchodzące Indian Wells. W ubiegłym roku Polka odpadła w nim na etapie półfinału, przegrywając ze świetnie grającą w tym czasie Mirrą Andriejewą. Póki co 24-latka trenuje i odpoczywa, ale także śledzi to, co dzieje się na igrzyskach olimpijskich.

    Iga Świątek rozmawiała z Justyną Kowalczyk-Tekieli

    Trwają igrzyska olimpijskie, a Iga Świątek pokazała już, że uważnie śledzi to, co dzieje się we Włoszech. Dopingowała swoje idolki i przyjaciółki, czyli Lindsey Vonn i Mikaelę Shiffrin, a także cieszyła się z sukcesów polskich sportowców, szczególnie Kacpra Tomasiaka, z którym łączy ją ten sam sponsor.

    Jak byłam mała, jeździliśmy regularnie na narty, więc z tym mam najwięcej doświadczenia, ale to było lata temu

    Potem zapytała, czy z jazdą na nartach jest tak samo jak z jazdą na rowerze i czy tego się nie zapomina. Justyna Kowalczyk-Tekieli odpowiedziała wówczas pewnie, że tak właśnie jest i tym samym rozwiała wątpliwości Raszynianki.

    Iga Świątek opublikowała zaskakujące zdjęcie

    To nie były jednak ostatnie słowa Igi Świątek w tym temacie. Widocznie dzięki rozmowie z Justyną Kowalczyk-Tekieli wzięło jej się na wspominki. Udało jej się znaleźć stare zdjęcie z jednego z dziecięcych wypadów na narty. Opublikowała je w sieci ze znaczącym podpisem.

    “To jak jest z tymi nartami, Justyna Kowalczyk-Tekieli? Nie zapomina się?” – pisała, oznaczywszy utytułowaną biegaczkę narciarską. Jej post został polubiony przez ponad 70 tysięcy osób, a w komentarzach swój zachwyt małą Igą w narciarskim stroju wykazały m.in. Joanna Jędrzejczyk i Kinga Rusin. Jeszcze trochę czasu i możliwe, że Świątek będzie mogła spokojnie powtórzyć swoje wyczyny z czasów, gdy była małą dziewczynką. Póki co, zawodowa gra w tenisa jej to uniemożliwia ze względów praktycznych – narciarska kontuzja mogłaby mocno zahamować jej karierę.
    Kobieta w sportowym ubraniu z zaczesanymi do tyłu włosami na tle innych osób, stojąca na świeżym powietrzu, skoncentrowana, prawdopodobnie podczas zawodów sportowych.

    Justyna Kowalczyk-TekieliPawel Murzyn/East NewsEast News
    Tenisistka w stroju sportowym z rakietą w ręku podczas meczu na korcie, z wyrazem emocji na twarzy, w tle rozmyte elementy hali z widocznym fragmentem napisu.

    Iga ŚwiątekAFP

    LOTTO Chemik Police – Metalkas Pałac Bydgoszcz. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

  • Świątek wszystkich zaskoczyła tym zdjęciem. Zwróciła się do wielkiej mistrzyni

    Świątek wszystkich zaskoczyła tym zdjęciem. Zwróciła się do wielkiej mistrzyni

    Iga Świątek w Eurosporcie opowiedziała o swoich doświadczeniach z narciarstwem. Na drugi dzień nawiązała do tego, wrzucając zdjęcie z dzieciństwa i… zaczepiła Justynę Kowalczyk-Tekieli.

    Igrzyska olimpijskie Mediolan-Cortina 2026 powoli dobiegają końca. Ceremonia zamknięcia odbędzie się w niedzielę 22 lutego. Zmagania sportowców śledzi regularnie Iga Świątek, o czym opowiedziała podczas rozmowy z Eurosportem.

    Wybitna tenisistka przyznała, że dużo czas poświęciła na oglądanie transmisji z łyżwiarstwa figurowego, łyżwiarstwa szybkiego, narciarstwa alpejskiego, czy curlingu. Skomentowała także sukces Kacpra Tomasiaka (więcej TUTAJ).

    ZOBACZ WIDEO: “Jeszcze Polska nie zginęła”. Cała Bystra zaśpiewała dla swojego bohatera

    Pod koniec rozmowy została zapytana, o własne doświadczenia ze sportami zimowymi. Przyznała wówczas, że w przeszłości miała styczność z jeżdżeniem na nartach.

    – Jak byłam mała, to regularnie jeździliśmy na narty, więc w tym mam najwięcej doświadczenia, ale to było lata temu. Bardzo bym chciała spróbować ponownie, ale nie wiem, jak bym się odnalazła. Czy to jest jak z jazdą na rowerze, że tego się nie zapomina? Nie jestem pewna – powiedziała.

    W studiu była Justyna Kowalczyk-Tekieli, czyli utytułowana biegaczka narciarska. Krótko potwierdziła, że z jazdą na nartach jest jak z jazdą na rowerze. Na drugi dzień (w piątek 20 lutego) Świątek zamieściła wpis na Instagramie, który nawiązuje do tamtej rozmowy.

    “To jak jest z tymi nartami Justyna Kowalczyk-Tekieli? Nie zapomina się?” – zaczepiła Iga.

    Dołączona fotografia jest urocza, bo widzimy na niej małą Igę Świątek. Kowalczyk-Tekieli na razie nie odpowiedziała, ale kto wie, czy to nie doprowadzi, że w przyszłości wybitne sportsmenki spotkają się na stoku.

  • Coco Gauff wyrzucona! Przed samym finałem. Aż zaczęła bić się po głowie

    ← Back

    Thank you for your response. ✨

    Starcia tej dwójki zawsze gwarantują ogromne emocje. Mimo dziesięciu lat różnicy, przed półfinałem w Dubaju ich bilans spotkań to dwa zwycięstwa Gauff i dwie wygrane Switoliny. Ten mecz miał jednak dla obu zawodniczek drugie dno.

    Zaledwie trzy tygodnie temu, w ćwierćfinale wielkoszlemowego Australian Open, Switolina brutalnie sprowadziła młodszą rywalkę na ziemię, rozbijając ją 6:1, 6:2. Gauff wyszła na kort na Bliskim Wschodzie żądna rewanżu, a Ukrainka z misją udowodnienia, że wysokie zwycięstwo w Melbourne nie było dziełem przypadku.

    Polecamy: Jannik Sinner przemówił po ogromnej sensacji. Tego nikt mu nie zrobił od lat

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Jaki był wynik meczu między Gauff a Switoliną?

    Jak długo trwał mecz Gauff i Switoliną?

    Z kim w finale zagra Switolina?

    Co oznacza porażka Gauff dla Igi Świątek w rankingu WTA?

    Początek spotkania zwiastował realizację planu Gauff. Amerykanka szybko przełamała rywalkę i wyszła na prowadzenie 3:1. Jej radość nie trwała jednak długo. Gauff zaczęła fatalnie serwować, co natychmiast wykorzystała Ukrainka, notując przełamanie powrotne. W samej końcówce seta grająca coraz pewniej Switolina wypracowała sobie kolejne szanse na breaka. Wykorzystała trzecią piłkę i przy własnym podaniu zamknęła seta wynikiem 6:4.
    Niewiarygodny finał drugiego seta

    Drugi set to prawdziwy festiwal niemocy serwisowej z obu stron i rosnącej frustracji. Switolina ruszyła za ciosem, błyskawicznie przełamała Gauff i odskoczyła na 2:0. Amerykanka zdołała odrobić straty, ale kosztowało ją to ogromnie dużo nerwów.

    Przy stanie 2:2 w grze Gauff nastąpiła kolejna zapaść. Lawina niewymuszonych błędów sprawiła, że Switolina ponownie odebrała jej podanie. Wściekłość 21-latki sięgnęła zenitu. Po przegranym gemie Amerykanka zaczęła obijać własną głowę strunami rakiety.

    Końcówka drugiego seta to już tenisowy dreszczowiec w czystej postaci. Przy stanie 6:5 Gauff stanęła przed doskonałą szansą na wyrównanie stanu meczu, wypracowując sobie dwie piłki setowe. Amerykanka nie potrafiła jednak postawić kropki nad “i”. Grająca z ogromną determinacją Switolina przetrwała ten krytyczny moment, obroniła się i ostatecznie doprowadziła do tie-breaka.

    To, co wydarzyło się w końcówce drugiego seta, kibice z całą pewnością zapamiętają na długo. Ukrainka miała cztery piłki meczowe, ale szalejąca w obronie Gauff nic sobie z tego nie robiła. Kapitalnie kończyła trudne piłki, często schodząc do siatki, ale ona również miała problemy z domknięciem seta. Ostatecznie wygrała po wielkiej bitwie 7:6(13).

    Pełen walki był również trzeci set, w którym po szybkim przełamaniu w obie strony na 1:0 i 1:1 później tenisistki znacznie skuteczniej serwowały. Najwięcej emocji dostarczyły dwa ostatnie gemy. Przy stanie 4:4 Switolina dwukrotnie obroniła piłki na przełamanie, a w kolejnym gemie sama wykorzystała drugą piłkę meczową.

    Tuż po ostatniej akcji Ukrainka nie mogła uwierzyć, że trwające dokładnie 186 minut spotkanie padło jej łupem. Switolina w finale zagra z Jessicą Pegulą. Mecz odbędzie się w sobotę.

    Przegrana Gauff ma bezpośrednie przełożenie na sytuację Jeleny Rybakiny i Igi Świątek w rankingu WTA. Kazaszka utrzyma trzecią pozycję, a dla Polki oznacza to, że Amerykanka nie zbliży się do niej na zaledwie 240 pkt, co stałoby się, gdyby wygrała turniej w Dubaju.

    Elina Switolina — Coco Gauff 6:4, 6:7(13), 6:4

  • To, co się stało w meczu Switolina – Gauff, zapamiętamy na zawsze

    To, co się stało w meczu Switolina – Gauff, zapamiętamy na zawsze

    To, co się wydarzyło w meczu Switolina – Gauff, kibice zapamiętają na długo

    Coco Gauff nie zagra o tytuł na turnieju w Dubaju! W piątkowym półfinale przeżyła prawdziwy rollercoaster. Choć przegrała pierwszego seta, a w drugim broniła aż czterech piłek meczowych, udało jej się doprowadzić do remisu. Wygrała w tie-breaku… 15:13. Mimo to po ponad trzygodzinnej batalii przegrała cały mecz z Eliną Switoliną 4:6, 7:6, 4:6.
    Elina Switolina
    screen

    Elina Switolina staje się w tym sezonie prawdziwym koszmarem dla Coco Gauff. To właśnie Ukrainka wyeliminowała ją w ćwierćfinale Australian Open. W niecałą godzinę sensacyjnie wygrała wtedy 6:1, 6:2. Teraz zaś pozbawiła czwartą rakietę świata finału kolejnej dużej imprezy. Tym razem w o wiele bardziej dramatycznych okolicznościach.

    Zobacz wideo Żelazny o Mourinho po zachowaniu Prestianniego: Niestety trener, trybuny i klub poszli za swoim piłkarzem
    Gigantyczne problemy Gauff. Przegrywała już 4:6, 2:3…

    Obie panie spotkały się w piątek w półfinale turnieju WTA 1000 w Dubaju. Ich starcie lepiej rozpoczęła Gauff. Już w czwartym gemie przełamała i prowadziła 3:1. Switolina natychmiast odpowiedziała i wkrótce doprowadziła do remisu 3:3. Amerykanka popełniała jednak więcej własnych niewymuszonych błędów i zemściło się to przy stanie 4:4. Wówczas Gauff obroniła dwa breakpointy, ale przy trzecim skapitulowała. Switolina zaś poszła za ciosem. Pewnie wygrała kolejny punkt przy własnym podaniu i całą partię 6:4.

    Porażka wyraźnie wytrąciła Gauff z równowagi. Jeszcze na początku drugiej odsłony widać było u niej frustrację. Switolina wykorzystała więc jej słabszy moment i seta rozpoczęła od prowadzenia 2:0. Ba, przy serwisie rywalki zwyciężyła do zera. 21-latka się jednak nie poddała i błyskawicznie wyrównała. Wydawało się nawet, że za chwilę będzie prowadzić 3:2. Dzieliła ją od tego jedna piłka. Wtedy Amerykanka popełniła podwójny błąd serwisowy, co kompletnie wybiło ją z rytmu. W efekcie drugie przełamanie w secie padło łupem Ukrainki, która w kolejnym gemie wygrywała już 40:15. Wtedy jednak Gauff znów się odrodziła. W przebojowym stylu dorobiła straty i po mocnym ataku spod siatki wyrównała na 3:3.
    Ależ emocje w tie-breaku. Gauff obroniła cztery meczbole. A potem kolejny zwrot

    Potem obie panie konsekwentnie wygrywały swoje gemy serwisowe, ale orzy wyniku 6:5 Amerykanka miała w górze dwie piłki setowe. Mimo to Switolina się wybroniła i doprowadziła do tie-breaka. A ten okazał się niezwykle wyrównany. Gdy tylko jedna z tenisistek zyskiwała minibreaka, druga odpowiadała tym samym. Wynik oscylował więc na granicy remisu i o rozstrzygnięciu decydowała gra na przewagi, która w dodatku mocno się przeciągnęła. Switolina miała aż cztery piłki meczowe, ale i tak nie zdołała zamknąć spotkania. Po morderczej walce Gauff wykorzystała piątego setbola (siódmego w całej partii), wygrała 15:13 i wyrównała w całym spotkaniu.

    O awansie do finału decydował więc trzeci set i po raz kolejny oglądaliśmy niezwykle wyrównaną walkę. Tenisistki na początek wzajemnie się przełamały, a potem utrzymywały swój serwis. Kluczowy wydawał się dziewiąty gem, w którym Gauff miała dwa breakpointy, a obie panie aż siedmiokrotnie doprowadzały do stanu równowagi. Ostatecznie wygrała go Switolina i wyszła na 5:4. Za to w kolejnym gemie Ukrainka miała kolejne dwa meczbole i za szóstym razem już się nie pomyliła. Po trzech godzinach i sześciu minutach walki wygrała 6:4, 6:7, 6:4.

    W tej sytuacji w finale znalazła się Switolina, która o końcowy triumf w Dunaju zmierzy się z Jessicą Pegulą. Ta z kolei w drugim półfinale pokonała Amandę Anisimovą 1:6, 6:4, 6:3. Wielki finał odbędzie się w sobotę 21 lutego po godz. 16:00.

    Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
    Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok