Author: trevor

  • Świątek przerwała milczenie. “To zaszczyt”

    Świątek przerwała milczenie. “To zaszczyt”

    Już na początku 2026 roku wystartuje United Cup. Nie ma wątpliwości, że Polska będzie jednym z faworytów do triumfu. Kraj reprezentować będzie m.in. Iga Świątek. 24-latka miała kilka słów do kibiców. Ujawniła, jakie ma nastawienie przed zbliżającym się turniejem.
    Iga Świątek
    Screen z REUTERS/Stephanie Lecocq i https://www.instagram.com/unitedcuptennis/reel/DRoF48GCgUk/

    Iga Świątek ma za sobą sezon pełen wzlotów i upadków – od rozczarowań w pierwszej części roku, po pozytywne zaskoczenia w drugiej. Wiele czasu na odpoczynek i regenerację jednak nie ma. Już na początku stycznia zagra w United Cup. W poprzedniej edycji nasza kadra dotarła aż do finału. Ostatecznie złotego medalu wywalczyć się nie udało. Biało-Czerwoni ulegli Amerykanom, a jedno ze spotkań przegrała Świątek, co bardzo mocno przeżyła. Po jej policzkach polały się nawet łzy. Mimo wszystko 24-latka już nie może doczekać się kolejnej szansy, by zagrać w tych nieformalnych mistrzostwach świata.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Iga Świątek przemówiła przed United Cup

    Świątek dała o tym znać w filmiku, opublikowanym na oficjalnym koncie organizatora United Cup na Instagramie. Co takiego miała do przekazania fanom? – Cześć wszystkim. Tu Iga. Jestem podekscytowana, że mogę znów zagrać na United Cup – zaczęła.

    – To zawsze wspaniałe. To zawsze wspaniałe doświadczenie i zaszczyt móc reprezentować swój kraj. To jedna z nielicznych imprez, kiedy możemy grać jako drużyna. Naprawdę się cieszę. To zawsze wielka radość – kontynuowała. Oczywiście cała wypowiedź była w języku angielskim. Na koniec jednak dodała coś od siebie, po polsku. Co takiego? – Jazda Polska! – krzyknęła, zaciskając wymownie pięść do kamery.
    Świątek jak Serena Williams?

    Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na start rywalizacji w Australii, a konkretnie w Sydney. To tam reprezentanci Polski rozegrają mecze. A z kim się zmierzą? W fazie grupowej będą to Niemcy i Holendrzy. Turniej wystartuje już 2 stycznia i potrwa dziewięć dni. Będzie to ważny test dla Świątek przed sezonem. Już w połowie stycznia rozpocznie się bowiem Australian Open, pierwsza wielkoszlemowa impreza.

    Zobacz też: Słowa Świątek niosą się po świecie. “Władze WTA nie będą zadowolone”.

    Tylko tego turnieju z tych najważniejszych Polka nie ma w swoim dorobku. Najdalej dotarła do półfinału, m.in. w 2025 roku. Czy w tym roku uda jej się wywalczyć upragnione trofeum i zdobyć Karierowego Wielkiego Szlema, coś, co dokonały tylko nieliczne tenisistki, jak Serena Williams czy Chris Evert?

  • Głośno po tym, co zrobiła Iga Świątek w meczu Polski. Jest reakcja

    Głośno po tym, co zrobiła Iga Świątek w meczu Polski. Jest reakcja

    Głośno po tym, co zrobiła Iga Świątek w meczu Polski. Jest reakcja
    Iga Świątek
    Iga Świątek (Foto: NurPhoto / Contributor / Getty Images)

    Iga Świątek pokazała się ze świetnej strony podczas turnieju Billie Jean King Cup w Gorzowie Wielkopolskim. Reprezentacja Polski razem z drugą rakietą świata na czele wywalczyła awans do głównych kwalifikacji, a teraz gruchnęły wieści o ważnej nominacji dla najlepszej tenisistki z naszego kraju.

    Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym

    Od wspomnianych zawodów w Gorzowie Wielkopolskim minęło już nieco czasu, ale władze BJKC ogłosiły właśnie nominowane zawodniczki do nagrody “Billie Jean King Cup by Gainbridge Heart Award”. Jedną z nich jest właśnie Iga Świątek.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo
    Iga Świątek nominowana do nagrody po tym, co zrobiła w meczach Polski

    “Zwyciężczyni nagrody za rozgrywki play-off w 2025 r. otrzyma nagrodę pieniężną w wysokości 3 tys. dol., którą przekaże wybranej przez siebie organizacji charytatywnej, idąc w ślady Beatriz Haddad Mai w 2024 i 2022 r., a także Anheliny Kalininy w 2023 r. i Leylah Fernandez w 2021 r.” — czytamy na stronie BJKC.

    Polecamy: Gwiazdor tenisa zszokował swoimi słowami o Idze Świątek. Prosto z mostu

    Organizatorzy jednoznacznie podsumowali nominacje dla Świątek. “Najbardziej utytułowana zawodniczka play-offów przegrała tylko trzy gemy w dwóch spotkaniach w Gorzowie, pokonując Nowozelandkę Elyse Tse i Rumunkę Gabrielę Lee spektakularną grą, dzięki czemu Polska ponownie awansowała do kwalifikacji” — brzmi opis.

    Nie przegap: Gwiazda wróciła na kort. I to jak! W Rosji już się cieszą

    Teraz wszystko pozostaje w rękach fanów z Polski i innych krajów. Poza naszą rodaczką nominacje otrzymały również Victoria Mboko, Linda Noskova i Kaja Juvan. Głosować na Świątek można na stronie, którą znajdziecie tutaj. Plebiscyt potrwa do 7 grudnia, a organizatorzy zapewniają, że zwyciężczyni zostanie ogłoszona niedługo potem.

    Źródło: Przegląd Sportowy

    Data utworzenia:

    Systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak również eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z treści lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, web crawlers, oprogramowanie, narzędzia lub dowolną manualną lub zautomatyzowaną metodą, w celu tworzenia lub rozwoju oprogramowania, w tym m.in. szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez uprzedniej, wyraźnej zgody Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. (RASP) jest zabronione. Wyjątek stanowią sytuacje, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe.

  • Zarobiła niebotyczne pieniądze. Słynna Polka jest multimilionerką

    Zarobiła niebotyczne pieniądze. Słynna Polka jest multimilionerką

    Iga Świątek w końcu ma czas, żeby ogromne pieniądze, które zarobiła w tym sezonie, mogła wydać na swoje przyjemności. Przełom listopada i grudnia to czas, gdy Polka może w końcu odpocząć.

    24-letnia Polka tylko w 2025 roku podniosła z kortów tenisowych 10,1 mln dolarów. Najwięcej podczas Wimbledonu – cztery miliony dolarów. Iga Świątek nie była wówczas faworytem bukmacherów, ponieważ trawa nigdy nie należała do jej ulubionych nawierzchni do gry. Wcześniej dochodziła najwyżej do czwartej rundy.

    I tym bardziej nie była faworytką bukmacherów, ponieważ chwilę wcześniej przegrała w półfinale Roland Garros, czyli jej ulubionego turnieju wielkoszlemowego. Mimo to Świątek zachwyciła na Wimbledonie i po raz pierwszy sięgnęła po triumf, zgarniając ogromną gażę.

    Liczne nagrody

    Świątek zarabia nie tylko pieniądze, ale chociażby luksusowe samochody. W 2022 roku wygrała turniej w Stuttgarcie, dzięki czemu stała się posiadaczką Porsche Taycan GTS Sport Turismo o wartości niespełna 700 tys. złotych.

    ZOBACZ WIDEO: “Spróbujcie go powstrzymać”. Z piłką wyczynia cuda

    Trzy lata temu z Niemiec wróciła bogatsza o jeszcze jeden pojazd. Organizator wręczył czterem najwyżej rozstawionym tenisistkom słynne Porsche 911. 23-latka jednak na tym nie poprzestała.

    2023 roku to drugi z rzędu sukces polskiej tenisistki w niemieckim turnieju. To było równoznaczne z otrzymaniem kluczyków do Porsche Taycan Turbo S Sport Turismo, które w salonie kosztuje niecały milion złotych. Świątek nagrodę przyjęła, ale szybko ją przekazała ojcu.

    Świątek ma też liczne kontrakty sponsorskie, ale szczegóły umów są owiane tajemnicą. Można jednak domyślić się, że są to niemałe kwoty, ponieważ wartość medialna Świątek wg “Forbesa” to aż 2,1 miliarda złotych. Nie ma drugiej Polki o tak wysokiej wartości reklamowej, co właśnie Iga Świątek.

    Łącznie z kortów tenisowych Świątek podniosła 43,6 mln dolarów (przy dzisiejszym kursie dolara to około 160 mln zł).

  • Fatalne wieści dla Donalda Tuska. Tylko tylu Polaków popiera rząd [SONDAŻ]

    Fatalne wieści dla Donalda Tuska. Tylko tylu Polaków popiera rząd [SONDAŻ]

    Fatalne wieści dla Donalda Tuska. Tylko tylu Polaków popiera rząd [SONDAŻ]

    Z badania CBOS wynika, że poparcie dla rządu we wrześniu utrzymuje się na “dość stabilnym poziomie”. Rząd popiera 29 proc. badanych (spadek o 1 pkt proc.), a 46 proc. go nie popiera (bez zmian względem sierpniowego badania). “Po raz pierwszy mamy do czynienia ze spadkiem poziomu poparcia dla rządu poniżej 30 proc.” — podkreślił CBOS.

    Obojętny stosunek do rządu wyraziło 20 proc. badanych (spadek o 2 pkt proc.), a 4 proc. odpowiedziało, że nie ma zdania w tej sprawie (wzrost o 2 pkt proc.).

    We wrześniu 32 proc. ankietowanych wyraziło zadowolenie z wyników działalności rządu premiera Donalda Tuska (wzrost o 1 pkt proc.), przeciwnego zdania było 55 proc. (spadek o 2 pkt proc.), a 13 proc. odpowiedziało, że trudno powiedzieć (wzrost o 1 pkt proc.). “Od lipca odsetek negatywnych ocen pracy rządu premiera stopniowo spada” — zauważył CBOS.

    32 proc. badanych jest także zadowolonych z tego, że na czele rządu stoi Tusk (bez zmian), przeciwnego zdania jest 55 proc. (spadek o 3 pkt. proc), a 12 proc. badanych nie ma zdania na ten temat (wzrost o 2 pkt proc.).
    Czytaj także w BUSINESS INSIDER

    Respondentów pytano też, “czy polityka obecnego rządu stwarza szanse na poprawę sytuacji gospodarczej”. Twierdząco na to pytanie odpowiedziało 36 proc. (bez zmian), odmiennego zdania było 51 proc. (wzrost o 1 pkt proc.), a 13 proc. nie ma zdania (spadek o 1 pkt proc.).

    Badanie zrealizowano w dniach od 11 do 22 września 2025 r. na próbie liczącej 969 osób.

    Zobacz także: “Rosja ma złe zamiary”. Premier Tusk nie owija w bawełnę

    Najnowszy sondaż CBOS przyniósł dla rządu Donalda Tuska mieszane, ale jednocześnie niepokojące sygnały, zwłaszcza w kontekście długofalowego trendu poparcia. Choć samo CBOS podkreśla, że poziom akceptacji dla gabinetu utrzymuje się na „dość stabilnym poziomie”, to po raz pierwszy w tej kadencji rząd zanotował spadek poparcia poniżej symbolicznej granicy 30 proc. — osiągając wartość 29 proc., czyli o 1 punkt procentowy mniej niż miesiąc wcześniej. To wydarzenie ma znaczenie przede wszystkim psychologiczne i komunikacyjne, ponieważ granica 30 proc. jest często traktowana przez komentatorów jako minimalny poziom akceptacji, który pozwala rządowi utrzymać względny komfort polityczny.

    Jednocześnie aż 46 proc. badanych deklaruje, że rządu nie popiera — i ten odsetek pozostał niezmieniony w porównaniu do sierpniowego pomiaru. Co ważne, neutralny stosunek wobec gabinetu – obejmujący osoby, które ani go nie popierają, ani nie odrzucają – zmniejszył się do 20 proc. Oznacza to, że polaryzacja wokół rządu Tuska nieco się pogłębia, a pole „środka” stopniowo się kurczy. Wzrost odsetka osób niezdecydowanych do 4 proc. może świadczyć o rosnącym zamieszaniu informacyjnym lub o przejściowym etapie oczekiwania na konkretne efekty działań rządu.

    Warto zauważyć, że oceny działalności gabinetu – zadowolenie wynosi 32 proc., a niezadowolenie 55 proc. – są wyraźnie gorsze niż poziom deklarowanego poparcia politycznego. Jednocześnie CBOS zwraca uwagę na ciekawy trend: od lipca 2025 r. odsetek ocen negatywnych stopniowo maleje. Choć nadal jest wysoki, spadek o kilka punktów może wskazywać na pewną stabilizację nastrojów społecznych po dynamicznych wydarzeniach politycznych pierwszej połowy roku.

    Z kolei osobisty poziom zadowolenia z tego, że Donald Tusk stoi na czele rządu, utrzymuje się na stabilnym poziomie 32 proc. Jednak 55 proc. badanych jest przeciwnego zdania, co również stanowi utrzymanie wyraźnie krytycznego nastawienia części elektoratu. W praktyce oznacza to, że Tusk nie zyskuje nowych sympatyków, ale udaje mu się zatrzymać dotychczasową bazę poparcia.

    W kontekście gospodarczym społeczeństwo pozostaje podzielone: 36 proc. Polaków uważa, że polityka rządu stwarza szanse na poprawę sytuacji gospodarczej, podczas gdy 51 proc. ma zdanie przeciwne. Ten wynik może wynikać m.in. z rosnących kosztów życia, napięć budżetowych czy wciąż niepewnej sytuacji geopolitycznej, w tym ostrzeżeń premiera Tuska dotyczących rosyjskich działań destabilizacyjnych.

    Badanie zrealizowane na reprezentatywnej próbie 969 osób w dniach 11–22 września 2025 r. pokazuje, że rząd znajduje się w trudnym, ale nie krytycznym momencie. Choć trend poparcia jest negatywny, część wskaźników – zwłaszcza dotyczących ocen działalności – zaczyna się powoli poprawiać. Kluczowe będzie, czy rząd zdoła wykorzystać tę tendencję oraz czy opinia publiczna zauważy wymierne efekty podejmowanych działań.

  • Nowa rola wielkiej rywalki Świątek. “Zaskoczyła wszystkich”

    Nowa rola wielkiej rywalki Świątek. “Zaskoczyła wszystkich”

    Ons Jabeur w sierpniu skończyła 31 lat i w ciągu ostatnich sezonów należała do ścisłej czołówki światowego tenisa. Jest trzykrotną finalistą wielkoszlemowych turniejów singlistek, a także pierwszą zawodniczką z Afryki, która w erze Open awansowała do takiego finału. W lipcu tego roku zawiesiła karierę z powodu ciąży. “Przez ostatnie dwa lata dawałam z siebie wszystko tak bardzo, walcząc z kontuzjami i mierząc się z walką o najwyższe cele. Głęboko w środku nie czułam szczęścia na korcie od dłuższego czasu. Tenis to tak piękna dyscyplina, ale teraz potrzebuję zrobić krok w tył i postawić siebie na pierwszym miejscu. Móc odetchnąć, wyzdrowieć i odkryć ponownie radość z życia – pisała wówczas. Okazuje się jednak, że wróci do tenisa szybciej niż mogłoby się wydawać.

    Zobacz wideo Transfer Marcina Bułki upadł w ostatniej chwili! Wstrząsająca historia
    Wielka rywalka Świątek w nowej roli. “Zaskoczyła wszystkich”

    “Ons Jabeur zaskoczyła wszystkich, decydując się na powrót do ligi nie jako zawodniczka, ale jako mentorka młodej Turczynki Zeynep Sonmez. Dla tunezyjskiej mistrzyni rozpoczyna się nowy rozdział, ponieważ dołącza do ważnego projektu na sezon 2026” – napisał portal webdo.tn.

    Warto dodać, że Jabeur podczas zawieszenia kariery zaszła w ciążę. Spodziewa się syna, który ma przyjść na świat w kwietniu przyszłego roku. Nie oznacza to jednak, że już po urodzeniu dziecka nie wróci na kort w roli zawodniczki.

    Jabeur w 2022 roku dotarła do finału US Open. Przegrała w nim z Igą Świątek 2:6, 6:7(5). Łącznie aż siedem razy mierzyła się z Polką. Wygrała tylko dwukrotnie: w 2021 roku na Wimbledonie i w tym samym roku w Cinncinati.

  • Im najbardziej ufają Polacy. Lider utrzymał swoją pozycję

    Im najbardziej ufają Polacy. Lider utrzymał swoją pozycję

    Zaufanie do prezydenta Nawrockiego deklaruje 57 proc. respondentów, co oznacza spadek o 1 pkt proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. Z kolei 26 proc. badanych wyraziło brak zaufania wobec głowy państwa, a 11 proc. zadeklarowało obojętność. Na drugim miejscu w rankingu uplasował się wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski, którego pozytywnie ocenia 43 proc. respondentów — to spadek o 2 pkt proc. w stosunku do września. Jednocześnie wzrosła liczba osób, które mu nie ufają — z 32 proc. do 34 proc. Obojętność wobec Sikorskiego wyraziło 13 proc. ankietowanych.

    Trzecie miejsce przypadło wicepremierowi i szefowi MON Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi, który zdobył 41 proc. zaufania, co oznacza spadek o 4 pkt proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. Brak zaufania wobec ministra obrony narodowej zadeklarowało 30 proc. badanych (wzrost o 3 pkt proc.), a obojętność — 18 proc.

    Na czwartej pozycji ex aequo znaleźli się liderzy Konfederacji — wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak oraz poseł Sławomir Mentzen, którzy zdobyli po 40 proc. zaufania. W przypadku Bosaka poziom nieufności wynosi 29 proc., co oznacza spadek o 1 pkt proc., natomiast Mentzenowi nie ufa 36 proc. ankietowanych — wynik ten pozostał bez zmian.
    Ranking nieufności. Na czele prezes PiS

    W rankingu nieufności na pierwszym miejscu znalazł się prezes PiS Jarosław Kaczyński, któremu nie ufa 55 proc. badanych, co oznacza wzrost o 3 pkt proc. Na drugim miejscu uplasował się lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun z wynikiem 54 proc. nieufności (wzrost o 1 pkt proc.). Trzecie miejsce przypadło premierowi Donaldowi Tuskowi, którego negatywnie ocenia 52 proc. respondentów (wzrost o 1 pkt proc.).
    Czytaj także w BUSINESS INSIDER

    Marszałek Sejmu Szymon Hołownia (Polska2050) zyskał zaufanie 33 proc. badanych, co stanowi spadek o 5 pkt proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. Jednocześnie poziom nieufności wobec niego wzrósł o 5 pkt proc., osiągając 43 proc. Na kolejnych miejscach znaleźli się m.in. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (39 proc. zaufania, 44 proc. nieufności) oraz lider Partii Razem Adrian Zandberg (34 proc. zaufania, 23 proc. nieufności).

    Wśród polityków o najniższym poziomie zaufania znaleźli się także minister sprawiedliwości Waldemar Żurek (25 proc. zaufania, 22 proc. nieufności) oraz minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (23 proc. zaufania, 16 proc. nieufności). Rzecznik rządu Adam Szłapka cieszy się zaufaniem 18 proc. ankietowanych, ale aż 49 proc. badanych deklaruje, że go nie zna.

    Badanie CBOS przeprowadzono w dniach 2-13 października na reprezentatywnej próbie 901 pełnoletnich mieszkańców Polski, przy użyciu metod CAPI, CATI i CAWI.

  • “To zaszczyt”. Iga Świątek szczerze o najbliższym turnieju

    “To zaszczyt”. Iga Świątek szczerze o najbliższym turnieju

    W mediach społecznościowych turnieju United Cup pojawiło się nagranie z Igą Świątek. Wiceliderka światowego rankingu podkreśla w nim, jak wyjątkowy jest to turniej i jak wiele znaczy dla niej gra z orzełkiem na piersi.

    W krótkim filmie udostępnionym na oficjalnych kanałach turnieju i swoich mediach społecznościowych Iga Świątek zwróciła się wprost do kibiców.

    – Cześć, tu Iga. Jestem podekscytowana powrotem na United Cup. To cudowne doświadczenie. To zawsze zaszczyt reprezentować swój kraj. United Cup to jeden z niewielu turniejów, w których możemy grać drużynowo, cieszyć się tym. To zawsze świetna zabawa – powiedziała Polka.

    VIDEO: The former Miss of Poland continues to delight. She just had a success

    United Cup to jedna z nielicznych imprez, w której zawodnicy rywalizują w drużynach. Tenisistki i tenisiści grają wspólnie dla swoich państw w rywalizacji singlowej i mikstowej.

    Trzon polskiej kadry po raz kolejny stworzą Iga Świątek oraz Hubert Hurkacz. Ten duet w poprzednich odsłonach United Cup należał do jednych z najmocniejszych w całej stawce. Najlepszym wynikiem Polski w tym turnieju jest finał, osiągnięty zarówno w 2024, jak i 2025 roku.

    Tegoroczne zmagania rozpoczną się 2 stycznia. Polska w grupie trafiła na drużynę Niemiec, która pokonała biało-czerwonych w finale dwa lata temu, oraz na reprezentację Holandii. Nasi tenisiści rozpoczną turniej rywalizacją z zachodnimi sąsiadami 5 stycznia.

  • Tenisistka porzuciła Rosję. Tak zareagowali na jej decyzję

    Tenisistka porzuciła Rosję. Tak zareagowali na jej decyzję

    Kolejna tenisistka z Rosji będzie reprezentować inny kraj na arenie międzynarodowej. Tym razem Kamilla Rachimowa zdecydowała, że będzie reprezentować barwy Uzbekistanu, co potwierdziła już tamtejsza federacja. Na decyzję tenisistki zareagował już jeden z rosyjskich polityków.

    Kamilla Rachimowa to kolejna tenisistka z Rosji, która zdecydowała się na zmianę kraju. Wcześniej taką decyzję podjęły m.in. Warwara Graczowa (dziś reprezentuje Francję), Daria Kasatkina (dziś jako reprezentantka Australii), Elina Awanesian (reprezentantka Armenii). Na długo przed agresją wojsk rosyjskich na Ukrainę na zmianę obywatelstwa zdecydowała się Jelena Rybakina – od drugiej połowy 2018 r. reprezentuje Kazachstan. W 2012 r. podobną decyzją podjęła Julia Putincewa.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Tenisistka porzuca Rosję. W kraju w ogóle się tym nie przejmują

    Coraz więcej tenisistek w pewnym sensie porzuca Rosję i unika też statusu neutralnego w świecie sportu. Ale w samej Rosji za bardzo się tym nie przejmują, na co wskazuje wypowiedź jednego z polityków. Dmitrij Swiszczew, przewodniczący komisji ds. kultury fizycznej i sportu przy rosyjskiej Dumie Państwowej stwierdził, że zmiana obywatelstwa przez Rachimową to dla nich nic nadzwyczajnego, bo przypadków opuszczenia Rosji jest według polityka niewiele. Przekonuje, że więcej sportowców przyjmuje obywatelstwo rosyjskie.

    – Ostatnio niewielu rosyjskich sportowców zmieniło swoje obywatelstwo sportowe. Nie ma tendencji do odchodzenia naszych sportowców do innych reprezentacji narodowych. To tylko odosobnione przypadki. W tym samym czasie obcokrajowcy nadal przyjmują nasze obywatelstwo, choć kiedyś takich przypadków było więcej. To normalny proces migracji sportowców z jednego kraju do drugiego, czy to z powodów rodzinnych, czy zawodowych – powiedział Swiszczew, cytowany przez portal vseprosport.ru.

    Rachimowa zajmuje obecnie 112. miejsce w rankingu WTA z dorobkiem 692 punktów. Nie była zatem wiodącą rosyjską tenisistką w ostatnim czasie, więc dla Rosji to kolejny argument, by nie przejmować się jej odejściem.

    – Nie ma nic złego w odejściu Rachimowej. To nie jest poważna strata. Nie jest liderką rosyjskiej drużyny i trudno jej przebić się na pozycję lidera. Jeśli Uzbekistan otworzy przed nią nowe możliwości, to dlaczego nie? Zwłaszcza że Rachimowa ma uzbeckie korzenie i rodzinne tradycje. To dla niej dobra opcja – skomentował.

    Zobacz też: Kibole klubu Ekstraklasy porwali człowieka. Tragiczny finał poszukiwań

    24-latka stała się zatem najwyżej sklasyfikowaną reprezentantką Uzbekistanu w rankingu. W drugiej setce jest jeszcze Marija Timofiejewa (146. miejsce, 513 pkt). W notowaniu uwzględniona jest jeszcze Laima Vladson (874. miejsce, 30 pkt). W samym Uzbekistanie nie kryją zadowolenia z dołączenia Rachimowej do reprezentacji, traktują to jako bardzo duże wzmocnienie.

    – Dołączenie Kamilli Rachimowej do reprezentacji Uzbekistanu to wydarzenie o historycznym znaczeniu. Udowodniła już, że jest silną, waleczną tenisistką, zdolną grać na równych zasadach z najlepszymi tenisistkami świata. Z radością witamy Kamilę w naszej drużynie i jesteśmy przekonani, że odniesie wspaniałe zwycięstwa, zajdzie daleko i ustanowi nowe rekordy pod flagą Uzbekistanu – stwierdził Sador Kamilow, sekretarz generalny tamtejszej federacji tenisowej.

    Kamilla Rachimowa ma na koncie osiem tytułów w turniejach rangi ITF i jeden rangi WTA 125. Triumfowałą też w dziesięciu turniejach deblowych. W grudniu zeszłego roku miała najlepszy wynik w singlowym rankingu WTA w karierze, zajmowała 60. miejsce.

  • Koniec wielkiej smuty Tuska? “Skutecznie posługuje się bronią Kaczyńskiego”

    Koniec wielkiej smuty Tuska? “Skutecznie posługuje się bronią Kaczyńskiego”

    Koniec wielkiej smuty Tuska? “Skutecznie posługuje się bronią Kaczyńskiego”

    Po klęsce Trzaskowskiego Tusk nie miał alternatywy — musiał coś zmienić i zdecydował się porzucić wstrzemięźliwość — politolog Kamil Marcinkiewicz tłumaczy, jak rządowi udaje się wychodzić z sondażowego dołka.

    Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej

    Dziękujemy, że jesteś z nami!
    Newsweek: W listopadowym sondażu CBOS liczba zwolenników rządu wzrosła o trzy punkty procentowe, obojętnych wobec niego o dwa punkty, a przeciwników spadła o cztery. Na ile to statystycznie istotne?

    Kamil Marcinkiewicz: Musimy być ostrożni, gdy dysponujemy tylko jednym sondażem, a poza CBOS nikt regularnie nie bada poparcia rządu. Jednak także analiza trendów poparcia dla partii wskazuje, że może dochodzić do pewnego wyrównywania się poparcia bloku rządowego, centrowo-lewicowego i prawicowego.
    Z czego może to wynikać?

    Newsletter

    Najlepsze teksty z Newsweeka

    Trzy razy w tygodniu na Twojej skrzynce

    Podając adres email wyrażasz zgodę na otrzymywanie newslettera na ten adres. Newsletter może zawierać treści marketingowe.

    Dowiedz się więcej.

    Udzieloną zgodę możesz wycofać w każdej chwili.

    Administratorem danych osobowych podanych przy zapisaniu się na newsletter jest jest Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (02-672), ul. Domaniewska 49.

    Więcej w regulaminie serwisu Newsweek.pl (tutaj)

    WIĘCEJ W NUMERZE

    nr 49

    30.11.2025
    undefined

  • Ile kosztowały loty Donalda Tuska? Kancelaria Premiera ujawniła koszty oprac.

    Ile kosztowały loty Donalda Tuska? Kancelaria Premiera ujawniła koszty oprac.

    Kancelaria Premiera ujawniła koszty lotów Donalda Tuska. Uwagę zwraca jeden kierunek

    Kancelaria Premiera udostępniła najnowsze dane dotyczące krajowych lotów czarterowych, z których skorzystał do tej pory Donald Tusk. Jak się okazuje, doszło do istotnych zmian w porównaniu z jego podróżami podczas poprzedniej kadencji. O co dokładnie chodzi i jakie były koszty podróży?
    Donald Tusk
    Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /
    Ile kosztowały krajowe loty?

    Jak wynika z ustaleń “Faktu”, Kancelaria Premiera przekazała najnowsze dane w odpowiedzi na interpelację poselską w sprawie krajowych przelotów szefa rządu. Poinformowano, że od listopada 2023 r. do sierpnia 2025 r., w trakcie sprawowania funkcji Prezesa Rady Ministrów przez Donalda Tuska, “łączny koszt realizacji przelotów z wykorzystaniem samolotów czarterowanych od PLL LOT wyniósł 704 173,33 zł brutto”. W tym czasie premier korzystał też z tzw. lotów HEAD, które są planowane podczas oficjalnych krajowych wizyt. Najwięcej, bo aż 13 odbyło się w 2024 roku – co miało związek ze spotkaniami sztabu kryzysowego we Wrocławiu.
    Mniej lotów do Gdańska

    W udostępnionym zestawieniu podano też, dokąd podróżował polityk, nie ujawniono jednak dokładnego celu lotów. Premier latał m.in. do Krakowa, Wrocławia oraz Rzeszowa. Okazało się także, że w porównaniu z poprzednią kadencją Tusk znacznie rzadziej podróżował do Gdańska, skąd pochodzi – leciał tam zaledwie dwa razy. Dla porównania – w 2012 roku, według ówczesnych danych “Faktu” – leciał ze stolicy do Gdańska aż 50 razy.

    Zobacz wideo Czy słowa premiera zwiastują sprzeciw wobec wyroku TSUE w sprawie małżeństw jednopłciowych?
    Kosztowne dwa miesiące Morawieckiego

    Kancelaria Premiera udostępniła też dane dotyczące lotów Mateusza Morawieckiego z ostatnich dwóch miesięcy pełnienia przez niego funkcji premiera. Okazało się, że od października do listopada 2023 roku koszt lotów czarterowych z wykorzystaniem samolotów PLL LOT wyniósł 439 410,46 zł brutto. Wówczas polityk latał m.in. do Katowic, Poznania, Krakowa czy Wrocławia.