Author: trevor

  • Rozstał się z Igą Świątek. To był szok! Po latach wszystko stało się jasne Piotr Sierzputowski i Iga Świątek

    Rozstał się z Igą Świątek. To był szok! Po latach wszystko stało się jasne Piotr Sierzputowski i Iga Świątek

    Rozstał się z Igą Świątek. To był szok! Po latach wszystko stało się jasne
    Piotr Sierzputowski i Iga Świątek (Zdjęcie: Instagram.com/IgaSwiatek)
    Piotr Sierzputowski i Iga Świątek (Zdjęcie: Instagram.com/IgaSwiatek) (Foto: NurPhoto / Getty Images)

    To był prawdziwy grom z jasnego nieba! Kiedy Iga Świątek zdecydowała się zakończyć współpracę z Piotrem Sierzputowskim, całe tenisowe środowisko było w szoku. W końcu to on doprowadził Polkę do pierwszego zwycięstwa na Roland Garros. Potem jednak coś pękło, a sam szkoleniowiec przyznawał, że mieli siebie dość. Teraz 33-latek otwiera zupełnie nowy rozdział. Postawił sobie ambitny cel i liczy, że już w przyszłym roku zobaczy pierwsze efekty swojego śmiałego planu.

    Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym

    Piotr Sierzputowski i Iga Świątek stworzyli duet, który na trwałe zapisał się w historii polskiego tenisa. To on rozpoczął z nią współpracę, gdy była 15-letnią, obiecującą juniorką, a kilka lat później poprowadził ją do największego młodzieńczego marzenia — triumfu na Roland Garros w 2020 r. Ich relacja przez długi czas uchodziła za modelową. Jednak po zdobyciu pierwszego wielkoszlemowego tytułu Świątek zdecydowała się na zmianę sportowego kierunku. 4 grudnia 2021 r. zakończyła współpracę z młodym szkoleniowcem i zatrudniła Tomasza Wiktorowskiego, z którym sięgnęła po kolejne trofea. Od tamtej pory w sztabie Polki zaszły kolejne zmiany. Obecnie trenuje pod okiem Belga Wima Fissette’a.

    Rozstanie Igi Świątek z Piotrem Sierzputowskim spadło na tenisowe środowisko jak grom z jasnego nieba. Tym większe było zaskoczenie, gdy szkoleniowiec ujawnił kulisy ich końcówki: “Z Igą mieliśmy kilka takich ekstremalnych sytuacji, gdy mieliśmy siebie dosyć. Jedna z nich ostatecznie zakończyła naszą współpracę” — przyznał w rozmowie z WP Sportowe Fakty.
    Iga Świątek i Piotr Sierzputowski
    Iga Świątek i Piotr Sierzputowski (Foto: NurPhoto / newspix.pl)
    Zmiany u Piotra Sierzputowskiego

    Sam Sierzputowski również przeszedł długą drogę. Mający dziś 33 lata trener w ostatnich latach prowadził Węgierkę Dalmę Galfi, Amerykankę Shelby Rogers oraz utalentowanego Tomasza Berkietę. Wiosną tego roku Polak ogłosił nowy, intrygujący rozdział zawodowy. Jego kolejnym podopiecznym został 23-letni Amerykanin Murphy Cassone — tenisista dopiero 216. w rankingu ATP, ale powszechnie uznawany za zawodnika o bardzo dużym potencjale.

    Polecamy: Iga Świątek żąda rewolucji, a gwiazda z topu mówi: nie. Uderza w czołówkę

    Dalszy ciąg materiału pod wideo

    Losy Murphy’ego Cassone’a potoczyły się w sposób, który idealnie oddaje trudy przejścia z amatorskiego tenisa do prawdziwego profesjonalizmu. Jeszcze niedawno młody Amerykanin starał się pogodzić sport z edukacją na Arizona State University, co — z uwagi na rygorystyczne zasady rozgrywek akademickich — ograniczało jego możliwości częstych startów w turniejach ATP. Dopiero sukces odniesiony jesienią 2024 r., zwycięstwo w challengerze w Calgary, sprawił, że Cassone zdał sobie sprawę, iż jego miejsce jest w pełni w zawodowym tourze.

    Drogi Cassone’a i Sierzputowskiego zeszły się na początku 2025 r. “To było dość zabawne. W dniu, w którym rozstałem się z Dalmą, Murphy napisał wiadomość z pytaniem, czy możemy porozmawiać. Szybko ustaliliśmy, że warto spróbować współpracy” — wspomina Sierzputowski w rozmowie ze Sport.pl.

    “Chcemy, aby Murphy za rok grał w głównych turniejach wielkoszlemowych. Na ten rok celujemy w awans do pierwszej 150 ATP” — zapowiadał wiosną polski trener. Podkreślając przy tym, że współpraca ma solidne fundamenty i duży potencjał na rozwój.

    — Murphy ma w sobie ogromny potencjał. Jeśli będzie dalej tak pracował, możemy osiągnąć naprawdę dużo — podsumował Sierzputowski.
    Sierzputowski i Świątek znów na jednym korcie

    Co ciekawe Cassone miał okazję przygotowywać się w Paryżu z… Igą Świątek. Przed rozpoczęciem tegorocznego Roland Garros Amerykanin i czterokrotna triumfatorka tego turnieju mieli okazję, by wspólnie potrenować. Sztab Amerykanina opublikował nagranie, na którym Iga Świątek trenuje z Cassone. Na filmie oznaczony został również Sierzputowski.

    Słowa polskiego szkoleniowca mogły się spełnić. Cassone przed kwalifikacjami US Open w drugiej połowie sierpnia zajmował już 172. miejsce w rankingu ATP. Po odpadnięciu w drugiej rundzie kwalifikacji w Nowym Jorku Amerykanin zanotował kilka słabszych tygodni i rok kończy na 216. miejscu.

  • Aż 46% Polaków może to spotkać. Problem dotknął Igę Świątek. Skutki były okropne

    Aż 46% Polaków może to spotkać. Problem dotknął Igę Świątek. Skutki były okropne

    Iga Świątek wciąż cieszy się możliwością posezonowego wypoczynku, choć wróciła już do treningów na korcie. Wcześniej nasza tenisistka ładowała baterie na Maurutiusie, mogąc cieszyć się kolejną udaną kampanią w swoim wykonaniu, okraszoną przede wszystkim dość zaskakującym triumfem na Wimbledonie.

    – Wygranie Wimbledonu było dla mnie zawsze tak odległym marzeniem, że właściwie nie przychodziło mi nawet do głowy o nim myśleć. Trudno opisać emocje, które pojawiają się we mnie teraz, gdy to marzenie spełniłam. Nawet po tych paru dniach jeszcze układam to sobie w głowie – pisała potem w mediach społecznościowych nasza tenisistka, opisując swoje odczucia związane ze zdobyciem tytułu na londyńskiej trawie.

    Sama Iga Świątek przyznała jednak jakiś czas temu, że w dzieciństwie wcale nie śniła o wielkich, tenisowych laurach. A marzyła tylko o tym, by móc normalnie funkcjonować w codziennych, międzyludzkich sytuacjach.

    Iga Świątek miała wielki problem. Polka wyznała po latach

    Obecna wiceliderka rankingu WTA opisała swoją historię w 2023 roku na łamach portalu “The Players Tribune”, ujawniając, że jeszcze jako dziecko, a później nastolatka, ogromne problemy sprawiał jej wrodzony introwertyzm.

    Niektórzy pewnie myślą, że jako dziecko marzyłam, że zostanę znaną tenisistką, ale tak nie było. Prawdę mówiąc, skrycie pragnęłam tylko nieco lepiej radzić sobie w sytuacjach towarzyskich, czuć się swobodniej wśród ludzi

    I dodała: – Przez pewien czas mój introwertyzm sprawiał, że rozmawianie z niektórymi ludźmi było dla mnie naprawdę trudne. Do 17 lub 18 roku życia nawet patrzenie moim rozmówcom w oczy czasami stanowiło dla mnie wyzwanie. Okropnie się z tym czułam. Było mi źle z tym, jak trudno mi nawiązywać z ludźmi relacje. W towarzystwie niektórych miałam zupełną pustkę w głowie, nie wiedziałam, co powiedzieć. Nie potrafiłam tak po prostu do kogoś podejść i do niego zagadać, a zwłaszcza prowadzić tzw. small talki.

    Problemy, o których wspomina Iga Świątek, mogą dotyczyć sporej rzesz Polaków. Jak czytamy na portalu Centrum Psychologii Stosowanej, “szacuje się, że liczba introwertyków w społeczeństwie waha się od 25% do 46%”.

    Obecnie w wielu sytuacjach publicznych Iga Świątek zachowuje się bardzo naturalnie i spontanicznie, potrafiąc rozbawić czy to reporterów, czy kibiców. I jak sama przyznaje, nie ma problemu z tym, co ją spotkało.

    Z pewnością wielu sportowców nie musiało przez to przechodzić. Moja historia jest inna, ale to jest ok

    “As Sportu Interii i Polsatu Sport 2025”. Iga Świątek VS Natalia Bukowiecka. WIDEOInteria SportINTERIA.TV
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekSEBASTIEN BERDA / AFPAFP
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekJULIEN DE ROSA / AFPAFP

  • Niewiarygodne, co spotkało rywalkę Świątek. Natychmiast rozpętała się burza

    Niewiarygodne, co spotkało rywalkę Świątek. Natychmiast rozpętała się burza

    Marketa Vondrousova, triumfatorka wielkoszlemowego Wimbledonu z 2023 roku, podzieliła się w mediach społecznościowych zaskakującą informacją. Chodzi o kontrolę antydopingową. “Zasady powinny obowiązywać wszystkich. Nawet tych, którzy je egzekwują” – napisała, przedstawiając cały obraz sytuacji. Jej wpis wywołał wiele reakcji.

    Marketa Vondrousova w 2023 roku osiągnęła największy sukces w karierze, wygrywając wielkoszlemowy Wimbledon. Ponadto może też pochwalić się finałem oraz trzema ćwierćfinałami w imprezach tej rangi. W jej karierze pojawiło się sporo kontuzji, które hamowały jej rozwój. W tym sezonie wygrała jeden turniej, triumfując na kortach trawiastych w Berlinie.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Vondrousova grzmi. “Zasady powinny obowiązywać wszystkich”

    Vondrousova postanowiła pokazać w mediach społecznościowych kontrowersyjną sytuację. Opisała przebieg badania antydopingowego, które jak się okazało, nie odbyło się w wyznaczonej wcześniej godzinie. Czeszka nie kryła oburzenia.

    “Każdego dnia musimy być w domu przez jedną konkretną godzinę na kontrolę antydopingową. Szanuję tę zasadę – każdego dnia. Dziś jednak tester pojawił się o 20:15 i powiedział mi, że mój zadeklarowany czas nie ma znaczenia i że muszę zostać przetestowana natychmiast. Gdy zwróciłam uwagę, że to jest poza moim oknem testowym i stanowi poważną ingerencję w moją prywatność, usłyszałam: Tak wygląda życie profesjonalnego sportowca” – podkreśliła na Instastories.

    “Czy to normalne, że kontrolerzy dopingu siedzą w naszych salonach wieczorem i czekają, aż pójdziemy się wysikać? Tu nie chodzi o unikanie testów, tu chodzi o szacunek. Szacunek dla zasad, których przestrzegamy, oraz dla prywatnego życia, do którego mamy prawo po długim dniu treningu i rywalizacji. Zasady powinny obowiązywać wszystkich. Nawet tych, którzy je egzekwują” – dodała.
    Sporo komentarzy po wpisie Vondrousovej

    Słowa czeskiej tenisistki są cytowane na różnych portach społecznościowych. Większość osób zgadza się z jej zdaniem, pisząc, że działania kontrolerów antydopingowych potrafią być nieludzkie. Niektórzy jednak przekonują, że Vondrousova, wchodząc w świat profesjonalnego sportu, wiedziała doskonale o tym, co może być związane z badaniami antydopingowymi.

    Czeszka przy swoim wpisie oznaczyła federacje WTA i ITF, licząc na pomoc w sprawie. Trudno powiedzieć, czy organizacje zabiorą głos w tej sprawie.

    Vondrousova zajmuje obecnie 34. miejsce w światowym rankingu. W trakcie kariery zagrała w siedmiu finałach imprez WTA w grze pojedynczej. Wygrała trzy z nich. W 2021 roku podczas igrzysk olimpijskich w Tokio sięgnęła po srebro w singlu.

  • Potwierdziły się doniesienia ws. Igi Świątek

    Potwierdziły się doniesienia ws. Igi Świątek

    Trzy tytuły, w tym jeden wielkoszlemowy, drugie miejsce w rankingu WTA na koniec sezonu, 64 wygrane mecze – to najważniejsze informacje o występach Igi Świątek w sezonie 2025. To był pierwszy pełny rok najlepszej polskiej tenisistki pod wodzą Wima Fissette’a. Kolejne sukcesy mają oczywiście wpływ na zarobki 24-latki. Portal sportico.com przedstawił ranking najlepiej opłacanych sportsmenek na świecie i Świątek przegrywa tylko z Coco Gauff i Aryną Sabalenką. Jednocześnie u raszynianki widać małą rozbieżność pomiędzy kwotą z nagród za turnieje, a przychodami sponsorskimi.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Tenis zdominował ranking. Tak wygląda sytuacja Świątek

    Sportico.com obliczył, że Świątek zarobiła w 2025 roku 23,1 mln dolarów. W rubryce nagrody umieszczono kwotę 10,1 mln dol., a z kontraktów reklamowych i innych rzeczy Polka miała otrzymać łącznie 13 mln dol.

    Pierwsza w zestawieniu Coco Gauff na korcie zainkasowała 8 mln, ale już poza nim aż 23 mln, co daje 31 mln dolarów. Tuż za nią plasuje się Aryna Sabalenka, u której obie składowe wliczane do rankingu są takie same (dwa razy po 15 mln dol.).

    Ogółem tenis zdominował ranking. W pierwszej dziesiątce pojawiło się aż siedem przedstawicielek tej dyscypliny sportu. Poza wskazaną wcześniej trójką w tym gronie mamy: Qinwen Zheng (5. miejsce), Madison Keys (8.), Jelenę Rybakinę (9.) i Naomi Osakę (10.).

    Zerkając na inne sporty, dla niektórych zaskoczeniem może być natomiast bardzo wysoka 4. pozycja zawodniczki narciarstwa dowolnego. Mowa o 22-letniej Eileen Gu, która zainkasowała 23 mln dolarów. Prawie cała ta kwota pochodzi z kontraktów reklamowych.
    Świątek rusza po więcej

    Autorzy zestawienia podkreślają, że tenis jest sportem, w którym zarobki zawodniczek za występy w danych turniejach są porównywalne do mężczyzn. Owszem nie działa to tak samo przy okazji każdej imprezy, lecz np. w zmaganiach wielkoszlemowych nagrody są takie same.

    Niebawem startuje kolejny sezon, a w nim Świątek może przejść do historii tenisa. Jeśli wygra Australian Open, to skompletuje Karierowego Wielkiego Szlema. Turniej w Melbourne odbędzie się w dniach 18 stycznia – 1 lutego.

  • To ona zdetronizuje Świątek i Sabalenkę? Włoszka nie ma wątpliwości

    To ona zdetronizuje Świątek i Sabalenkę? Włoszka nie ma wątpliwości

    Aryna Sabalenka czy Iga Świątek – która z nich będzie przewodzić stawce w 2026 roku? A może do walki włączy się ktoś jeszcze? Zdaniem Martiny Trevisan, to bardzo prawdopodobna opcja. Wskazała na jedną zawodniczkę, która może jak równy z równym rywalizować z Białorusinką i Polką.

    Iga Świątek nieco zawiodła na koniec sezonu. Podobnie jak rok wcześniej, tak i teraz zakończyła udział w WTA Finals na etapie fazy grupowej. Poniosła porażki z Jeleną Rybakiną i Amandą Anisimową, a wygrała tylko z Madison Keys. Mimo wszystko kampanię 2025 może uznać za solidną. Wygrała trzy turnieje, z czego ten najważniejszy – Wimbledon. Zaskoczyła na trawie, nieco rozczarowała na uwielbianej przez siebie “mączce”. Na koniec może jednak pochwalić się drugim miejscem w rankingu WTA. Sporo traci do Aryny Sabalenki, bo aż 2475 punktów, ale w przyszłym sezonie postara się zniwelować tę stratę. Czy jej się to uda? Zdaniem jednej z tenisistek, do gry może wkroczyć jeszcze jedna zawodniczka i sporo namieszać.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Martina Trevisan wskazuje na Jelenę Rybakinę jako na największą rywalkę Sabalenki i Świątek w 2026

    Martina Trevisan udzieliła wywiadu, w którym przyznała, że w jej opinii, jest jedna zawodniczka w stawce, która może rzucić wyzwanie Sabalence i Świątek. Kto to taki? – Poza prawdopodobnie Aryną, a także Igą, dodałabym jeszcze Jelenę Rybakinę… – wypaliła włoska tenisistka, cytowana przez thetennisgazette.com.

    – Każda z nich posiada coś ekstra – czy to wzrost, serwis, czy fizyczność. Warto jednak zaznaczyć, że ogólnie poziom innych zawodniczek w WTA jest wyższy niż cztery czy pięć lat temu. Nie ma już łatwych pojedynków – dodawała Trevisan. – Aryna oraz Iga mają coś więcej i pokazują to w turniejach, jednak ogólny poziom jest bardzo wysoki. Każde spotkanie jest trudne – puentowała.

    Czy Rybakina włączy się do walki o miano liderki rankingu WTA? Obecnie plasuje się na piątym miejscu. Do Sabalenki traci 5020 punktów. W ostatnich tygodniach zaliczyła spory awans dzięki triumfowi w WTA Finals i aż pięciu zwycięstwom w imprezie. Zresztą końcówka roku była udana w jej wykonaniu. Wygrała także turniej w Ningbo. W przeszłości najwyżej klasyfikowana była na trzeciej lokacie – czerwiec 2023.

    Zobacz też: Gruchnęły niezwykłe wieści ws. Sereny Williams. Natychmiast zareagowała.
    W tej statystyce Rybakina nie ma sobie równych

    Nie tylko Trevisan sądzi, że Rybakina może być sporym zagrożeniem dla Sabalenki i Świątek w 2026 roku. Podobne zdanie wyrazili dziennikarze tennis365.com, zwracając uwagę na jeden aspekt, w którym Kazaszka ma przewagę nad rywalkami. “Mimo że obie [Sabalenka i Świątek, przyp. red.] wyprzedziły Rybakinę, Kazaszka wyprzedziła je w jednym kluczowym obszarze w roku 2025 – serwisie. Przyglądając się jej znakomitym statystykom, wskazują one, że w 2026 roku może ona na nowo ugruntować swoją pozycję liderki w serwisie” – pisali dziennikarze.

    Link został skopiowany

    Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok

  • Sławomir Mentzen uderza w premiera. Przerobione zdjęcie Donalda Tuska trafiło do sieci

    Sławomir Mentzen uderza w premiera. Przerobione zdjęcie Donalda Tuska trafiło do sieci

    Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej

    Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

    Sławomir Mentzen ostro skrytykował słowa Donalda Tuska na temat ewentualnego wypłacenia zadośćuczynienia ofiarom niemieckich zbrodni przez Polskę. Zdjęcie premiera, które lider Konfederacji opublikował we wtorek na X, zostało przerobione w sposób budzący jednoznaczne skojarzenia z Adolfem Hitlerem.

    Szef rządu ma na grafice charakterystyczną grzywkę i cień pod nosem przypominający wąsy. Ma też czarną skórzaną marynarkę, która kojarzy się z nazistowskim wizerunkiem. Na zdjęciu pojawia się tekst, który został przedstawiony jako wypowiedź premiera: “Polacy zapłacą za zbrodnie wojenne”.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo

    Przeczytaj także: Krzysztof Stanowski usłyszał Donalda Tuska i nie wytrzymał. “Że co?”

    Donald Tusk zwrócił się do Niemców. “Pospieszcie się”

    Sławomir Mentzen nawiązał w ten sposób do wypowiedzi Donalda Tuska podczas spotkania w Berlinie, gdzie polski premier i niemiecki kanclerz starli się w sprawie reparacji wojennych i odszkodowań za zniszczenia Polski w czasach nazistowskich. Donald Tusk miał zapowiedzieć, że Polska rozważy wypłacenie odszkodowań żyjącym ofiarom II wojny światowej, jeżeli na taki gest nie zdecydują się Niemcy. “Ciężko w to uwierzyć, ale tak było” — czytamy we wpisie lidera Konfederacji na X.

    Sławomir Mentzen zabrał wcześniej głos na temat rozmów polsko-niemieckich na Facebooku. Polityk również tam wspomniał o reparacjach. “Nie miałem wielkich złudzeń, że uda się Niemców zmusić do wypłaty reparacji. Ale w życiu bym nie pomyślał, że to Polska będzie płacić zadośćuczynienie ofiarom II wojny światowej. Tusk potrafi zaskoczyć!” — podsumował Sławomir Mentzen.

    W poniedziałek 1 grudnia odbyły się rozmowy w ramach polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych. Podpisano po nich deklarację, która ma wskazywać kierunki współpracy na najbliższe lata. Już wcześniej niemieckie media sugerowały, że dla polskiego premiera ewentualna bliska współpraca z Niemcami może wzbudzić kontrowersje i negatywne reakcje wśród przeciwników zbytniego zbliżania się Polski do zachodnich sąsiadów.

    Przeczytaj także: Mentzen nie wytrzymał po słowach Czarzastego. Jest nagranie

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Subskrybuj Onet Premium. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

    Dziennikarze Onet Wiadomości

    Data utworzenia:

    2 grudnia 2025, 15:07
    Zobacz również

    Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie

    (more…)

  • Eksperci wydali wyrok po meczu Świątek. Od razu jej to wytknęli

    Eksperci wydali wyrok po meczu Świątek. Od razu jej to wytknęli

    Chwilę zajęło Idze Świątek złapanie swojego rytmu w meczu 1/8 finału Wimbledonu z Clarą Tauson, ale gdy już się udało, to wygrała bez większych problemów 6:4, 6:1. Dla reprezentantki Polski to drugi awans do ćwierćfinału tego turnieju wielkoszlemowego w karierze. Tak grę Igi Świątek w tym spotkaniu ocenili eksperci oraz kibice. “Kwestie wizualne odkładamy na bok i cieszymy się” – można przeczytać.

    Do tej pory nie kojarzyliśmy Igi Świątek z najlepszą grą na trawie, ale ostatnie tygodnie trochę zmieniły w tej kwestii. Najpierw polska tenisistka zagrała bardzo dobry turniej w Bad Homburgu, a potem utrzymała ten poziom na Wimbledonie. Coraz częściej światowe media wskazują ją wśród głównych faworytek do końcowego zwycięstwa.

    Zobacz wideo Kiedyś wybił mu zęba, dziś jest jego trenerem. “Nie ma tragedii”
    Tak eksperci komentują mecz Świątek – Tauson. “Mecz brzydki i szarpany”

    Jednak dzisiejszy mecz z Clarą Tauson nie zapisze się w zbiorowej pamięci kibiców i ekspertów zbyt dobrze. Zgadzają się oni, że zwłaszcza pierwszy set nie stał na zbyt wysokim poziomie – choć mimo bardzo słabego początku Iga Świątek wygrała go 6:4.

    “Pierwszy set 6:4 dla Igi Świątek, choć było 1:3… ale mecz brzydki i szarpany…” – napisał Adam Romer na Twitterze.

    Podobną opinię wyraził Seweryn Czernek. “Powiem tak – dobrze, że to tenis, a nie skoki narciarskie, bo oceny za styl byłyby bardzo niskie. Kwestie wizualne odkładamy na bok i cieszymy się, że Iga Świątek jest o krok od drugiego ćwierćfinału na Wimbledonie w karierze!” – stwierdził.

    “Iga Świątek rozpoczęła z zaciągniętym ręcznym, później wskoczyła na czwórkę, a drugi set już na najwyższych obrotach. Jest zwycięstwo 6:4, 6:1 z Tauson, jest drugi ćwierćfinał Wimbledonu w karierze. Jestem pewien, że mecz z Rybakiną dostarczyłby więcej wrażeń” – podsumował potem spotkanie.

    “Nie da się wygrać meczu na tym etapie Wimbledonu grając ‘na chodzonego’. Tauson z jakimiś problemami i bez większych szans w meczu ze Świątek pomimo wolnego początku Igi. Jest wyrównanie najlepszego wimbledońskiego wyniku i dobre okoliczności (gra+drabinka) na więcej” – zauważył Marek Furjan.

    “Iga Świątek pokonuje Clarę Tauson 6:4, 6:1 i drugi raz w karierze dochodzi do ćwierćfinału Wimbledonu. Ma świetną szansę na osiągnięcie półfinału w meczu z Samsonową w środę!” – stwierdził portugalski dziennikarz Jose Morgado.

    “Drugi set koncertowy! Iga perfekcyjnie wykorzystała słabość rywalki. Tauson momentami słaniała się na nogach, miała problem z dojściem do krzesełka. Po meczu już wiemy, że kontuzja, a dla Świątek otwiera się tu droga do naprawdę dużych rzeczy” – podsumował to spotkanie Dominik Wardzichowski ze Sport.pl.

    Kolejną rywalką Igi Świątek będzie Ludmiła Samsonowa. Reprezentantka Polski zagra w ćwierćfinale Wimbledonu w środę 9 lipca. Już teraz zapraszamy do oglądania tego spotkania w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

    Link został skopiowany

    Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok

  • Były tenisista wskazał na Świątek. “Potrafi wygrać na każdej nawierzchni”

    Były tenisista wskazał na Świątek. “Potrafi wygrać na każdej nawierzchni”

    Iga Świątek wygrała wielkoszlemowy Wimbledon, ale to nie wystarczyło do tego, by Polka wróciła na pierwsze miejsce w rankingu WTA. Przez cały sezon jego liderką była Aryna Sabalenka. Mimo to jeden z byłych amerykańskich tenisistów uważa, że Świątek miała lepszy sezon za sobą od swojej największej rywalki. – Iga całkowicie zmieniła tę narrację – powiedział.

    Od 20 października 2024 r. Aryna Sabalenka jest liderką światowego rankingu. Choć Iga Świątek starała się wyprzedzić Białorusinkę przez cały sezon, to ta sztuka się nie udała. W tym sezonie Sabalenka wygrała turniej w Brisbane, Miami, Madrycie, a także wielkoszlemowy US Open. Poza tym Białorusinka dotarła do finałów Australian Open, Indian Wells, WTA Finals, French Open, a także do finału turnieju w Stuttgarcie. Świątek wygrała Wimbledon, a także turnieje w Cincinnati i Seulu. Czy można jednoznacznie stwierdzić, która z nich miała lepszy sezon?

    Zobacz wideo Szef Światowej Agencji Antydopingowej: Przypadek Igi Świątek był szczególny. Nauka dla sportowców: zbierajcie paragony
    Były tenisista wskazał na Świątek. “Potrafi wygrać na każdej nawierzchni”

    Sam Querrey, były amerykański tenisista, podsumował wyniki Sabalenki i Świątek w podcaście “Nothing Major Show”. Jego zdaniem Polka ma za sobą lepszy sezon od aktualnej liderki światowego rankingu.

    – Dla mnie Świątek miała lepszy sezon. Zawsze mówiliśmy o tym, jak dominowała na mączce, ale na trawie jest beznadziejny i nigdy nie da rady na Wimbledonie. A w tym roku wygrała Wimbledon i całkowicie zmieniła tę narrację. Wygrała też w Cincinnati, gdzie korty historycznie są dość szybkie i twarde, więc mam wrażenie, że teraz, kiedy mówisz o jej grze, to stwierdzasz, że potrafi wygrać na każdej nawierzchni – powiedział.

    Zupełnie inaczej twierdzi Amerykanin Steve Johnson. – Aryna grała od początku do końca. Była numerem jeden na świecie. Przegrała kilka finałów, ale była tematem rozmów na każdym turnieju. Finał w Australii, finał we Francji, półfinał Wimbledonu, wygrany US Open, finał na koniec roku. Była jedynką na koniec roku. Prawdopodobnie mogła jeszcze zdobyć kilka ważnych tytułów, ale i tak to był niesamowity rok, w którym zdominowała żeńskie rozgrywki – stwierdził brązowy medalista IO w Rio de Janeiro.
    Tak Amerykanin mógł zostać zawieszony na trzy lata. Skończyło się niewielką karą

    Dawniej wokół Querreya było głośno, ponieważ uzyskał pozytywny wynik testu na koronawirusa, kiedy to przebywał w Rosji. Amerykanin wtedy uciekł z kwarantanny, kiedy brał udział w turnieju ATP 500 w Sankt Petersburgu. Za ucieczkę groził mu trzyletni zakaz rywalizacji w turniejach ATP, ale skończyło się na grzywnie w wysokości 20 tys. euro.

    Zobacz też: Tak wspomina pracę z Djokoviciem. “To było żenujące”

    Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >>

  • Karol Nawrocki do Donalda Tuska: mam nadzieję, że przeprosi

    Karol Nawrocki do Donalda Tuska: mam nadzieję, że przeprosi

    W poniedziałek w Berlinie odbyły się polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe. Premier Donald Tusk zapowiedział podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem, że jeżeli nasz kraj nie uzyska szybkiej i jednoznacznej deklaracji Niemiec w sprawie wypłat zadośćuczynień dla żyjących polskich ofiar II wojny światowej, to rozważy decyzję o wypełnieniu tej potrzeby przez Polskę z własnych środków. Tusk zaznaczył także, iż Polska “nie otrzymała zadośćuczynienia za straty, zbrodnie z czasów II wojny światowej”.
    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Jakie były reakcje Karola Nawrockiego na słowa Donalda Tuska?

    Co powiedział Donald Tusk na temat reparacji?

    Jakie są postulaty polskiego rządu w kwestii zadośćuczynień?

    Co kanclerz Niemiec mówił o reparacjach dla ofiar II wojny światowej?
    “Bardzo mnie to niepokoi”

    Nawrocki, pytany przez dziennikarzy o tę sprawę na wtorkowej konferencji prasowej w Rzeszowie-Jasionce powiedział, że “zasmuciły” go słowa Tuska. — To, co powiedział pan premier Donald Tusk w Berlinie, bardzo mnie niepokoi. Natomiast ja (…) w imieniu narodu polskiego zwracam się i do kanclerza, i do prezydenta Niemiec z powagą, aby z powagą pochylili się nad sprawą odszkodowań, które Polsce należą się po zniszczeniach w czasie II wojny światowej — powiedział prezydent.

    — Mam nadzieję, że pan premier Donald Tusk przeprosi Polaków za te słowa i powie, że jest to tylko wyraz jakiegoś niezrozumienia — dodał Nawrocki, po czym podkreślił, że powinniśmy rozmawiać z Niemcami o kwestiach trudnych, ale “nie zna on takiego rozwiązania problemu historycznego ani politycznego, ani w zakresie przyzwoitości, ani prawdy historycznej, w którym ofiary same płacą za poniesione zło od okupanta i od najeźdźcy”.

    “To nie jest powód do oburzenia”. Były ambasador reaguje na głośne słowa Tuska

    Prezydent wyraził również nadzieję, że będzie mógł liczyć na polski rząd w swoich “wysiłkach w ubieganiu się o odszkodowania od państwa niemieckiego”.
    “Pospieszcie się, jeśli chcecie naprawdę wykonać taki gest”

    Podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem szef polskiego rządu podniósł kwestię możliwych wypłat przez Niemcy zadośćuczynień dla jeszcze żyjących polskich obywateli, którzy zostali bezpośrednio poszkodowani przez działania Niemców podczas II wojny światowej. Podkreślił, że gdy rozmawiał w ostatnich latach o zadośćuczynieniu z poprzednim kanclerzem Olafem Scholzem, było to około 60 tys. osób. — Pospieszcie się, jeśli chcecie naprawdę wykonać taki gest — zwrócił się do strony niemieckiej szef polskiego rządu.

    Karol Nawrocki ostro o pomyśle Donalda Tuska. “Wbrew prawdzie i logice”

    Kanclerz Niemiec zaznaczył, że stanowisko tak jego rządu, jak i poprzednich niemieckich rządów jest takie, że kwestia reparacji wojennych zarówno z politycznego, jak i prawnego punktu widzenia jest wyjaśniona. Dodał, że jest też dla niego jasne, że tak upamiętnienie ofiar, jak i zmierzenie się z historią to proces, który nigdy nie jest zakończony. Merz podkreślił, że Niemcy przyznają się tutaj do swojej historycznej odpowiedzialności i prowadzą rozmowy ze stroną polską. Wyraził przekonanie, że uda się znaleźć dobre rozwiązanie z punktu widzenia obu krajów. W kwestii zadośćuczynienia dla żyjących jeszcze ofiar II wojny światowej Merz powiedział, że Niemcy w przeszłości “udostępniły ocalałym z terroru nazistowskiego 2 mld euro”. — Rozmawiamy o dalszych możliwościach współpracy i pomocy humanitarnej — zapewnił.
    Kulisy negocjacji w sprawie zadośćuczynienia

    Jak informowaliśmy w Onecie, niemiecki rząd już rok temu zaproponował jako formę zadośćuczynienia żyjącym ofiarom II wojny światowej przekazanie 10 tys. euro każdej z tych osób; kwota ta miałaby być wypłacona jednorazowo. Na taką propozycję nie przystał polski rząd i domaga się, aby kwota 10 tys. euro była wypłacana corocznie każdej z żyjących ofiar aż do śmierci; rozwiązanie to pozostało jednak bez odpowiedzi niemieckiego rządu.

  • Weto Karola Nawrockiego w sprawie ustawy łańcuchowej. Krótki komentarz Donalda Tuska

    Weto Karola Nawrockiego w sprawie ustawy łańcuchowej. Krótki komentarz Donalda Tuska

    Ustawa łańcuchowa. Weto Karola Nawrockiego, jest komentarz Donalda Tuska

    Weto Karola Nawrockiego w sprawie ustawy łańcuchowej. Krótki komentarz Donalda Tuska

    Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej
    Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

    Donald Tusk w krytycznym tonie odniósł się do decyzji Karola Nawrockiego w sprawie ustawy o zakazie trzymaniu psów na łańcuchu. Premier skomentował weto prezydenta w krótkim wpisie w mediach społecznościowych.

    “I co ci psy zawiniły?” — zapytał.
    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Dlaczego Karol Nawrocki zawetował ustawę łańcuchową?

    Jakie będą nowe propozycje dotyczące psów?

    Co Donald Tusk sądzi o decyzji Nawrockiego?

    Jakie problemy miała poprzednia ustawa dotycząca psów?

    Przeczytaj także: Donald Tusk wbija szpilę prezydentowi. “Dobrze, że chociaż tego nie może zawetować”

    Karol Nawrocki zawetował “ustawę łańcuchową”. Prezydent tłumaczy

    Prezydent Karol Nawrocki poinformował we wtorek w mediach społecznościowych, że zdecydował się podpisać ustawę o zakazie hodowli zwierząt na futra. Przywódca zawetował jednocześnie tzw. ustawę łańcuchową, zapowiadając, że złoży do Sejmu prezydencki projekt ustawy, “który pozwoli spuścić psy z łańcuchów”.

    — Choć intencja, ochrona zwierząt, jest słuszna i szlachetna, to sama ustawa była źle napisana. Zamiast rozwiązywać problemy, tworzyła nowe, które mogły doprowadzić do pogorszenia, a nie polepszenia sytuacji zwierząt. Proponowane normy kojców dla psów były kompletnie nierealne. Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa — podkreślił.

    Prezydent dodał, że przygotowywany przez niego projekt “realnie poprawi los zwierząt, ale nie będzie nakładał na ludzi restrykcyjnych, a jednocześnie nierealnych do spełnienia obowiązków budowania kilkudziesięciometrowych kojców”.

    Przeczytaj także: Karol Nawrocki wetuje kolejną ustawę. Chodzi o ochronę zwierząt