• Podwójny triumf Igi Świątek. To była perfekcja. Sama powiedziała: “Wow”

    Podwójny triumf Igi Świątek. To była perfekcja. Sama powiedziała: “Wow”

    Rzym od lat zajmuje szczególne miejsce w kalendarzu WTA i w sercach wielu tenisistek. Dla Iga Świątek stolica Włoch to jeden z najważniejszych przystanków w sezonie. Polka aż trzykrotnie sięgała tam po tytuł, a przed startem kolejnej edycji turnieju rangi 1000 została zapytana o finał, który wspomina najcieplej. W odpowiedzi wróciła do momentu, gdy połączyła triumf w Rzymie ze zwycięstwem w Madrycie, określając tamten występ jako „idealny turniej”.

    Liderka polskiego tenisa przygotowuje się do pierwszego meczu w tegorocznej odsłonie zmagań w Rzymie. Jej przeciwniczką będzie jedna z dwóch zawodniczek: Daria Kasatkina lub Caty McNally. Już na początku pobytu w Italii Świątek podkreśliła, że czuje się tam wyjątkowo dobrze i z przyjemnością wraca na rzymskie korty.

    – Cieszę się, że tu jestem. Uwielbiam to miejsce. To jeden z najbardziej ekscytujących turniejów, także pod względem życia poza kortem. Po prostu czerpię radość z chwili – powiedziała podczas konferencji prasowej.

    To jednak nie zakończyło jej medialnych wystąpień. W rozmowie dla kanału TennisLegends Świątek została poproszona o wskazanie finału w Rzymie, który miał dla niej szczególne znaczenie. Polka bez wahania cofnęła się pamięcią do dwóch wyjątkowych momentów w swojej karierze.

    Najpierw przywołała triumf z 2021 roku, kiedy po raz pierwszy wygrała turniej tej rangi. W finale zdeklasowała wówczas Karolína Plíšková, zwyciężając 6:0, 6:0. Jak podkreśliła, był to dla niej ważny sygnał, że potrafi wygrywać największe imprezy również po sukcesie w Paryżu. Dodała, że tamto zwycięstwo dało jej ogromny zastrzyk motywacji i wiary we własne możliwości.

    Drugim szczególnym wspomnieniem był dla niej sezon 2024, kiedy najpierw triumfowała w Madrycie, a następnie sięgnęła po tytuł w Rzymie. – Pomyślałam wtedy: „wow”. Wygranie tych dwóch turniejów z rzędu nie jest łatwe, bo panują tam różne warunki. A ja zrobiłam to z dużą pewnością siebie. To było niesamowite doświadczenie – przyznała.

    Świątek podkreśliła, że właśnie w 2024 roku czerpała z gry w Rzymie najwięcej radości, także poza samą rywalizacją. – Szczerze mówiąc, nazwałabym to perfekcyjnym turniejem. A wyjazd na Rolanda Garrosa po takich zwycięstwach był czymś naprawdę wyjątkowym – podsumowała.

  • Potwierdzają się doniesienia o Marcie Nawrockiej. Sama z radością ogłasza

    Potwierdzają się doniesienia o Marcie Nawrockiej. Sama z radością ogłasza

    Marta Nawrocka podjęła nieodwołalną decyzję o wsparciu Olimpiad Specjalnych Polska, co właśnie znajduje potwierdzenie w jej najnowszej aktywności. Spotkała się z przedstawicielami inicjatywy, i to w przededniu wielkiej sportowej imprezy organizowanej w Polsce. Z radością ogłosiła to w mediach społecznościowych, publikując znaczący komentarz.

    Pierwsza dama Marta NawrockaDawid WolskiEast News

    Wielkimi krokami zbliżają się organizowane w Polsce XIII Ogólnopolskie Letnie Igrzyska Olimpiad Specjalnych 2026. Impreza podzielona została na cztery części i odbędzie się w czterech różnych terminach oraz odmiennych lokalizacjach: w Katowicach (8-10 maja), Koninie (29-31 maja), Zielonej Górze (2-5 lipca) oraz Kielcach (7-9 lipca). Sportowcy rywalizować będą w wielu dyscyplinach, w tym w pływaniu, badmintonie, golfie, piłce nożnej, tenisie, koszykówce i lekkoatletyce.

    Patronat Honorowy nad Igrzyskami ostatecznie zdecydowała się objąć żona prezydenta Karola Nawrockiego, Marta Nawrocka. Doniesienia te pojawiły się wiele tygodni temu, a teraz tylko się potwierdzają.

    Marta Nawrocka potwierdza wyjątkowe wieści. I to w tak ważnym dniu

    W Dniu Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych oficjalnie poinformowano o spotkaniu pierwszej damy ze stowarzyszeniem Olimpiady Specjalne Polska. Wiadomość z radością przekazała sama Marta Nawrocka na swoim profilu w mediach społecznościowych. “Dziękuję za rozmowy o wspieraniu osób z niepełnosprawnością intelektualną poprzez sport, organizację treningów i zawodów oraz budowaniu integracji społecznej i równości szans” – napisała obok zdjęć dokumentujących jej wizytę.

    Poza tym, razem z mężem, nagrała wideo ze wsparciem dla osób z niepełnosprawnością. “5 maja to nie jest zwykła data w kalendarzu. To dzień, który przypomina, że osoby z niepełnosprawnościami wciąż napotykają bariery, które już dawno nie powinny istnieć. To także dzień zobowiązania – żeby te bariery realnie usuwać” – powiedziała para prezydencka.

    Mówimy dziś o konkretnych ludziach – o obywatelach naszego państwa, którzy chcą żyć samodzielnie, pracować, uczyć się, budować relacje i brać odpowiedzialność za swoje życie. I którzy mają do tego pełne prawo. Dlatego tak ważne jest, żeby państwo było po ich stronie – nie w deklaracjach, ale w codziennych rozwiązaniach

    Zapewnili, że osoby z niepełnosprawnościami nie potrzebują szczególnego traktowania, a równych zasad, przewidywalnych rozwiązań, odpowiedniego wsparcia i możliwości decydowania o swoim życiu. Zasygnalizowali, że bliska jest im idea asystencji osobistej. Chcą też konkretnych decyzji dotyczących zmiany reguł łączenia pracy z rentą.

    Tymczasem w sprawie Ogólnopolskich Igrzysk Olimpiad Specjalnych głos zabrał również minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki, który w szczytnej sprawie stoi w tym samym szeregu co Marta Nawrocka i wspiera sportowców z niepełnosprawnościami. Zachęca kibiców do uczestnictwa w imprezie i kibicowania zawodniczkom oraz zawodnikom.
    Marta Nawrocka niespodziewanie oficjalnie ogłosiła

    Marta Nawrocka niespodziewanie oficjalnie ogłosiłaGrzegorz Wajda/REPORTER Reporter
    Kobieta w białym garniturze uśmiecha się do zgromadzonych osób na tle polskich flag podczas oficjalnego wydarzenia w eleganckiej sali.

    Marta NawrockaTomasz Jastrzebowski/REPORTEREast News
    Elegancko ubrana kobieta w czarnej sukni i mężczyzna w garniturze z niebieskim krawatem stoją razem w jasnym, reprezentacyjnym wnętrzu z czerwonym dywanem na schodach. Oboje uśmiechnięci, w tle widać elementy wystroju klasycznego budynku.

    Marta Nawrocka, Karol Nawrocki Jacek KurnikowskiAKPA

    Michał Superlak: Szkoda, że żadnej końcówki nie udało nam się wyszarpać

  • A jednak bunt w tenisie. Jest oficjalny komunikat ze sztabu Świątek

    A jednak bunt w tenisie. Jest oficjalny komunikat ze sztabu Świątek

    Tenisistki i tenisiści buntują się przeciwko wysokości finansowych nagród za wielkoszlemowy turniej Roland Garros. Ich zdaniem zaproponowane podwyżki są niewspółmierne do wzrostu szacowanych przychodów z całych zawodów. Żądają zmiany stawek. Pod listem podpisała się m.in. Iga Świątek. Oficjalny komunikat w tej sprawie wydała menadżerka ze sztabu Polki.

    Iga ŚwiątekNurPhotoGetty Images

    Środowisko tenisistek i tenisistów wystosowało list, w którym domaga się podwyżek na tegorocznym wielkoszlemowym turnieju Roland Garros (18 maja – 7 czerwca). Podpisy pod wnioskiem złożyli m.in. Iga Świątek, Aryna Sabalenka, Coco Gauff, Jannik Sinner, Carlos Alcaraz i Alexander Zverev, czyli absolutnie topowe i najgorętsze sportowe nazwiska globu. Pula nagród została już wcześniej zwiększona o 9,5 proc. względem zeszłego roku, lecz – w ocenie samych zainteresowanych – nie jest to zadowalająca skala.

    Okazuje się, że choć organizatorzy zapłacą uczestnikom więcej netto, to spadnie udział procentowy tych wydatków w stosunku do przychodów turniejowych. Tenisiści oczekują podwyżki o 22 procent, tyle ile w turniejach rangi “1000”.

    O komentarz do sprawy poproszono Świątek. “Myślę, że byliśmy bardzo rozsądni w kwestii naszej propozycji i chęci uzyskania uczciwego udziału w przychodach. Myślę, że wzrost kwoty nagrody pieniężnej nie jest dokładnie tym, czego chcieliśmy, ponieważ chodziło nam o spadek naszego procentowego udziału w zyskach, który obecnie spada. Nie wiem, czy dobrze tłumaczę to w języku angielskim. Przepraszam” – przekazała na konferencji prasowej w Rzymie.

    Najważniejszą rzeczą jest właściwa komunikacja i dyskusje z ciałami zarządzającymi, tak byśmy mieli pole do dyskusji i negocjacji. Mam nadzieję, że Roland Garros będzie okazją, by odbyć tego typu rozmowy. Zobaczymy, jak się one potoczą

    Oficjalny komunikat w bardzo głośnej i coraz szerzej dyskutowanej w świecie tenisa sprawie wydała również Daria Sulgostowska, PR menadżerka Igi Świątek.

    Komentarz menadżerki Igi Świątek. Oficjalnie potwierdza

    Daria Sulgostowska potwierdziła stosunek Igi Świątek do listu tenisistek i tenisistów do władz WTA oraz ATP. “Iga popiera ogólne stanowisko zawodników i zawodniczek i uważa, że ważne jest, aby tenisiści mieli realny głos w rozmowach dotyczących rozwoju dyscypliny. Jednocześnie są wyznaczone reprezentantki zawodniczek, które bezpośrednio uczestniczą w rozmowach, Iga szanuje tę strukturę. Jest na bieżąco, natomiast nie chce wchodzić w szczegóły tych rozmów” – przekazała Przeglądowi Sportowemu Onet.

    PR menadżerka Polki nawiązała do istnienia i kompetencji powołanej przez Valerie Camillo Tour Architecture Council. To rada, która – jak poinformowano na oficjalnej stronie internetowej WTA – “ma za zadanie opracowanie znaczących usprawnień kalendarza, zobowiązań i innych kluczowych dla funkcjonowania Touru aspektów”.

    Na czele podmiotu stanęła Jessica Pegula. Oprócz niej w skład rady wchodzi 12 innych osób, w tym Victoria Azarenka, Maria Sakkari oraz Katie Volynets.

    Temat pensji za French Open zdaje się otwarty. Zdecydowanie w tej kwestii wypowiada się liderka rankingu WTA, Aryna Sabalenka. “To my tworzymy show. Bez nas nie byłoby turniejów, bez nas nie byłoby rozrywki. Uważam, że zasługujemy na lepsze wynagrodzenie” – stwierdziła, podsumowując, że jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte, możliwy będzie bojkot zawodów.
    Młoda kobieta o prostych, brązowych włosach udziela wywiadu lub bierze udział w konferencji prasowej, siedząc przy mikrofonie na tle niebieskiej ściany ze wzorami i logotypami.

    Iga ŚwiątekAndrew Schwartz / SplashNews.com/Splash/East NewsEast News
    Młoda kobieta z krótkimi, falowanymi włosami, ubrana w jasny garnitur i niebieską koszulę, patrzy w bok z delikatnym uśmiechem. W tle znajduje się niebieski, abstrakcyjny wzór.

    Iga ŚwiątekPIOTR GRZYBOWSKI/AGENCJA SE/East News East News
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekAaron FavilaEast News

    Jannik Sinner – Alexander Zverev. Skrót meczu

  • Świątek nie mogła uwierzyć w to, co zobaczyła. “O mój Boże, jak to zrobiłeś?”

    Świątek nie mogła uwierzyć w to, co zobaczyła. “O mój Boże, jak to zrobiłeś?”

    Iga Świątek od lat jest czołową tenisistką świata, ale znajduje też czas na liczne inne zainteresowania. Czy kolejnym z nich będzie magia? Była liderka światowego rankingu na własne oczy zobaczyła, jak czarodziejski może być szybki ruch rąk. 24-latka była zachwycona tym, co szybki ruch rąk może zrobić z talią kart.

    Od lat Iga Świątek zachwyca swoimi kolejnymi zwycięstwami. Sześć wygranych turniejów wielkoszlemowych, półtora roku spędzone jako liderka światowego rankingu – to wszystko osiągnięcia, które stawiają 24-latkę wśród światowej czołówki. Na tenisie świat Polki jednak się nie kończy. Poza kortem najlepsza polska tenisistka ma czas na liczne zainteresowania.

    Niedawno pochwaliła się jednym z wielu sportowych hobby – golfem. Sama przyznała jednak, że nie do końca jeszcze dobrze radzi sobie po zamianie rakiety na kij. Być może jej uwagę przykuła jeszcze inna aktywność, w której sprawna praca dłoni jest niezwykle ważna.

    – Rzeczywiście, trochę tak wygląda. Byłoby trochę lepiej, gdyby… – odparł Menezes. Wtedy doszło do prawdziwych czarów. Magik pomachał szybko damą kier, a po chwili pokazał kartę Polce. Gdy Świątek przyjrzała się, zobaczyła… samą siebie. – O mój Boże! To zabawne, popatrz na nią – powiedziała, pokazując kartę do kamery.

    – Myślałam, że magicy zawsze mają długie rękawy czy coś… Jak ty to zrobiłeś? Dobry jesteś – skwitowała czarodziejską sztuczkę Iga Świątek. W nagraniu uczestniczyły też inne gwiazdy – między innymi Ben Shelton czy Flavio Cobolli, tenisiści plasujący się odpowiednio na szóstym i dwunastym miejscu w rankingu ATP.

    Wiemy już, kiedy swoje pierwsze mecze Italian Open zagrają wszystkie polskie tenisistki. Magda Linette oraz Magdalena Fręch rozpoczną zmagania w Rzymie w środę – odpowiednio z Tatjaną Marią i Alexandrą Ealą. Iga Świątek do gry wejdzie w piątek. W drugiej rundzie zagra z Darią Kasatkiną bądź Caty McNally. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego spotkania na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

  • Sceny na konferencji. Tak Sabalenka “zaczepiła” Świątek

    Sceny na konferencji. Tak Sabalenka “zaczepiła” Świątek

    Iga Świątek i Aryna Sabalenka wkrótce rozegrają pierwsze mecze w turnieju w Rzymie. Tenisistki mają już za sobą pierwsze spotkania z dziennikarzami. Podczas konferencji prasowej liderki rankingu doszło do zaskakującego pojawienia się Polki. Sabalenka wykorzystała moment i rozluźniła atmosferę.
    Iga Świątek (3. WTA) po nieudanym starcie w turnieju WTA 1000 w Madrycie, gdzie skreczowała w meczu trzeciej rundy przeciwko Ann Li (29. WTA), stawiła się w Rzymie, by wziąć udział w kolejnym turnieju. Polka – zanim wyjdzie na kort – musiała wypełnić m.in. obowiązki medialnie. Podobnie jak Aryna Sabalenka (1. WTA).

    Iga Świątek i Aryna Sabalenka miały zaskakujące spotkanie podczas konferencji prasowej. “Chcesz pomóc?”
    Nietypowe zdarzenie miało miejsce podczas konferencji prasowej liderki rankingu. Dziennikarz zadał jej dość zaskakujące pytanie: – Czy możesz nam wytłumaczyć wiele tych wzlotów i upadków w kobiecym tenisie? Wiele razy widzisz wynik 6:1, 1:6, 6:1 albo coś takiego, co przydarzyło się tobie ostatnio. Miałaś sześć piłek meczowych (z Hailey Baptiste, i przegrała – red.), ale w innych spotkaniach wygrałaś. Czy te wzloty i upadki są spowodowane bardzo wysokim poziomem, bardzo silnymi emocjami? Czym?

    – To bardzo interesujące pytanie. Myślę, że poziom jest wyższy – zaczęła Sabalenka, a w tym momencie w kamerze można było zobaczyć Świątek przemieszczającą się po sali konferencyjnej. Na co 28-latka zareagowała szerokim uśmiechem i “zaczepiła” Polkę: – Chodź. Chcesz pomóc odpowiedzieć mi na te bardzo trudne pytania?

    Świątek odpowiedziała, ale niezbyt wyraźnie słychać jej słowa. Sabalenka kontynuowała: – Chcesz zadać kolejne pytanie? Okej – dodała, po czym roześmiała się, a Polka wykorzystała moment na czmychnięcie z sali. – Dzięki. Zdecydowanie tego potrzebowałam – rzuciła rozbawiona liderka rankingu.

    Tak Sabalenka odpowiedziała na pytanie o zmienność w meczach WTA
    Za moment jej mina spoważniała i wróciła do odpowiedzi na pytanie. – Myślę, że poziom jest naprawdę wysoki. Jeśli stracisz koncentrację na sekundę, gem jest przegrany, set jest przegrany. Niełatwo pozostać skoncentrowaną od samego początku do samego końca. To jedyne wytłumaczenie, jakie mam, że poziom wzrasta. To wymaga więcej koncentracji i regularności oraz wyższego poziomu.

    – Bycie kobietą ze zmieniającymi się hormonami, co może nastąpić w trakcie meczu. Przez to możesz bardzo szybko “przejść” z jednej strony na drugą (grać dobrze lub słabo i za moment to się zmienia – red.). To jedyne wytłumaczenie, jakie mam – podsumowała liderka rankingu.

    Turniej WTA 1000 w Rzymie Aryna Sabalenka rozpocznie od meczu z Barborą Krejcikovą (53.) w drugiej rundzie. Na tym samym etapie do gry wejdzie Iga Świątek, która zmierzy się z lepszą z pary Caty McNally (52. WTA) – Daria Kasatkina (66. WTA).

  • Bojkot? Oto stanowisko Rybakiny. Kazaszka mówi wprost

    Bojkot? Oto stanowisko Rybakiny. Kazaszka mówi wprost

    Gwiazdy światowego tenisa domagają się bardziej sprawiedliwego podziału pieniędzy w turniejach Wielkiego Szlema, porównując je do turniejów rangi WTA 1000. Niewykluczone, że w przypadku braku zmian dojdzie do bojkotu. Teraz do tej sprawy odniosła się Jelena Rybakina. – W przeszłości było wiele sytuacji, w których zawodnicy mogli się zjednoczyć i zbojkotować turnieje, ale nigdy się to nie zdarzyło – zauważyła reprezentantka Kazachstanu.

    Turnieje wielkoszlemowe to prawdziwa sól tenisa. To właśnie turnieje tej rangi mają największy prestiż i dają najwięcej punktów do rankingu. Jednym z największych problemów wokół Wielkich Szlemów jest temat nagród pieniężnych. Tenisiści i tenisistki napisali oficjalny list do władz, w którym domagają się bardziej sprawiedliwego podziału pieniędzy. “Przy przychodach przekraczających 400 mln euro, udział wygranych wypłacanych zawodnikom prawdopodobnie pozostanie poniżej 15 proc., daleko od 22 proc., których domagamy się, aby zrównać turnieje Wielkiego Szlema z turniejami ATP i WTA 1000” – czytamy.

    Rybakina zabrała głos ws. bojkotu. “Wielu nie bierze tego pod uwagę”
    Teraz do tematu ewentualnego bojkotu Wielkich Szlemów odniosła się Jelena Rybakina, aktualna wiceliderka rankingu WTA. Kazaszka przyznała, że pójdzie za głosem większości w tourze.

    – To trudne pytanie. W przeszłości było wiele sytuacji, w których zawodnicy mogli się zjednoczyć i zbojkotować turnieje, ale nigdy się to nie zdarzyło. Szczerze mówiąc, nie wiem. Jeśli większość powie, że nie gramy i bojkotujemy, to poprę to. Nie ma problemu. Ale zmiany są potrzebne nie tylko w turniejach wielkoszlemowych i nie tylko pod względem wzrostu puli nagród. Wielu nie bierze pod uwagę wysokich podatków. Można zarobić więcej, ale znaczna część idzie na podatki. To osobny temat – powiedziała.

    – Trudno mówić o bojkocie. Jak już wspomniałam, przez lata pojawiały się różne problemy, ale zawodnikom nigdy nie udało się naprawdę zjednoczyć i niczego zmienić – dodała Rybakina podczas konferencji prasowej w Rzymie, cytowana przez serwis championat.com.

    Świątek nie sądzi, że dojdzie do bojkotu. “Mamy jasną wizję”
    Rybakina nie jest jedyną osobą, która wypowiadała się nt. ewentualnego bojkotu turniejów rangi Wielkiego Szlema. Głos w tej sprawie zabierała Aryna Sabalenka czy Iga Świątek. Obie tenisistki oczywiście podpisały się pod listem.

    – Myślę, że w pewnym momencie to zbojkotujemy. Czuję, że to będzie jedyny sposób, by walczyć o swoje prawa. Zdecydowanie, kiedy widzisz te liczby i kwoty, które otrzymują zawodnicy… czuję, że my jesteśmy winni. Mam wrażenie, że bez nas nie byłoby turnieju i nie byłoby tej rozrywki. Czuję, że zdecydowanie zasługujemy na większy procent. Mam tylko szczerą nadzieję, że wszystkie negocjacje, które prowadzimy, w końcu doprowadzą do podjęcia właściwej decyzji, do wniosku, z którego wszyscy będą zadowoleni – opowiedziała Sabalenka.

    – Myślę, że mamy dość jasną i podobną wizję. Ale bojkot turnieju to trochę ekstremalna sytuacja. Nie wiem. Myślę, że my, zawodniczki, jesteśmy tu po to, by grać indywidualnie i rywalizować ze sobą. Zdarzały się takie sytuacje, więc naprawdę trudno mi powiedzieć, jak to by działało, jeśli w ogóle jest to możliwe. Czasem, gdy chodzi o ważne sprawy, jesteśmy gotowi przemówić razem – dodała Świątek.

  • Sabalenka zobaczyła Świątek i wybuchnęła śmiechem. “Chcesz mi pomóc?”

    Sabalenka zobaczyła Świątek i wybuchnęła śmiechem. “Chcesz mi pomóc?”

    Rywalizacja między Aryna Sabalenka a Iga Świątek od dawna budzi ogromne emocje – zarówno na korcie, jak i w rankingu WTA. Tym razem tenisistki znalazły się w centrum uwagi nie z powodu meczu, lecz zabawnej sytuacji podczas konferencji prasowej.

    Po zakończeniu turnieju w Madrycie światowa czołówka przeniosła się do Rzymu, gdzie rozgrywane są kolejne prestiżowe zawody. Wśród największych gwiazd ponownie znajdują się Sabalenka – aktualna liderka rankingu – oraz Świątek, która już trzykrotnie triumfowała na rzymskich kortach.

    Do nietypowej sceny doszło w trakcie konferencji prasowej z udziałem Białorusinki. Sabalenka odpowiadała właśnie na pytanie dziennikarza dotyczące trudności w jej wcześniejszym meczu. Zaczęła spokojnie analizować sytuację, sugerując, że problemem mógł być wysoki poziom spotkania, gdy nagle przerwała swoją wypowiedź.

    Powodem była pojawiająca się na sali Świątek. Widząc Polkę, Sabalenka natychmiast zareagowała z uśmiechem i w żartobliwym tonie zwróciła się do niej, zapraszając ją do pomocy w odpowiedzi na „trudne pytanie”. – „Chodź! Chcesz mi pomóc odpowiedzieć?” – rzuciła, wywołując śmiech na sali. Po krótkiej wymianie zdań między zawodniczkami sytuacja zakończyła się wspólnym rozbawieniem.

    Obie tenisistki rozpoczną rywalizację w Rzymie od drugiej rundy. Sabalenka zmierzy się z Barbora Krejčíková, która wcześniej pokonała Elsa Jacquemot. Z kolei Świątek wciąż czeka na swoją pierwszą przeciwniczkę – będzie nią zwyciężczyni pojedynku między Caty McNally a Daria Kasatkina.

  • Świątek zaskoczona na konferencji. “Dlaczego pytasz?”

    Świątek zaskoczona na konferencji. “Dlaczego pytasz?”

    Iga Świątek na wtorkowej konferencji prasowej w Rzymie opowiadała o swoich trenerach z czasów młodości. W pewnym momencie wymiana zdań z dziennikarzem przybrała nieoczekiwany obrót.

    – Zawsze dużo uwagi poświęca się trenerom zawodowym na tourze. A co z twoimi trenerami z dzieciństwa – czy było coś, co miało duży wpływ na ukształtowanie twojej gry? – brzmiało jedno z pytań do Polki na konferencji w Rzymie.

    Świątek była nieco zaskoczona: – Przepraszam, jaki był początek pytania? – odparła.

    – Zawsze dużo uwagi poświęca się trenerom zawodowym na tourze. Mnie bardziej interesują trenerzy z twojego dzieciństwa, kiedy miałaś pięć, sześć lat. Czy jest ktoś, komu chciałabyś przypisać zasługę za to, jaką jesteś dziś zawodniczką? – dopytywał dziennikarz.

    ZOBACZ WIDEO: Takie dostali wiadomości. Przerażające. Życzą Polakom najgorszego

    Świątek podkreśliła, że na jej obecny poziom wpływ miał każdy szkoleniowiec, z którym współpracowała. Wskazała okres, gdy miała około 10-12 lat i zaczęła świadomie budować konkretne elementy techniczne.

    – Każdy trener, którego miałam, miał duży wpływ na to, kim jestem teraz – powiedziała Świątek. Dodała, że dobry szkoleniowiec nie musi mieć największego doświadczenia, jeśli potrafi mądrze rozwijać zawodniczkę i jej sposób gry.

    Dziennikarz zapytał o konkretne nazwiska trenerów z przeszłości. Zawodniczka rzuciła: – Dlaczego pytasz? Chcesz do nich napisać?

    Polka po chwili zaznaczyła, że dwóch trenerów szczególnie mocno pracowało z nią nad pracą nóg, kick serwisem i forehandem z topspinem. Jak przypomniała, właśnie te elementy później wyróżniały jej tenis, gdy weszła do rywalizacji na tourze.

    – Myślę, że osobą, która naprawdę ukształtowała moją grę, był Michał Kaznowski. Nadal jest trenerem. Był raczej młodym trenerem. Grał też ze mną. Później, kiedy zaczęłam pracować z Piotrem (Sierzputowskim – przyp. red.), współpracowaliśmy przez długi czas. Już grałam z nim w tourze WTA, więc go znacie. Te dwie osoby bym wskazała – wymieniła.

    Pod wodzą Piotra Sierzputowskiego Świątek wygrała pierwszy turniej wielkoszlemowy. Raszynianka nie miała sobie równych podczas Rolanda Garrosa w 2020 roku.

    Świątek oceniła, że dobrze rozumie się z Francisco Roigiem i dzieli z nim tę samą wizję gry. Dodała, że nadal pracuje nad eliminacją starych nawyków, ale znów czerpie dużą radość z treningu. W piątek Polka rozegra pierwszy mecz na turnieju WTA Rzym.

  • Świątek nie zdążyła wyjść na kort. Ogłaszają: Panika. Nie pomógł nawet Nadal

    Świątek nie zdążyła wyjść na kort. Ogłaszają: Panika. Nie pomógł nawet Nadal

    Iga Świątek szykuje się do inauguracji swojego występu w turnieju WTA 1000 w Rzymie, jednak uwaga wielu ekspertów już teraz kieruje się w stronę zbliżającego się wielkimi krokami Rolanda Garrosa. Pojawia się pytanie, czy rezultat osiągnięty we Włoszech może mieć przełożenie na jej dyspozycję w Paryżu. W podcaście „Nothing Major Show” nie zabrakło w tej sprawie wyraźnych różnic zdań – jeden z uczestników posunął się nawet do ostrych słów, nie szczędząc Polce krytyki i ironii, przywołując przy tym postać Rafaela Nadala.

    Rzymski turniej jest dla Świątek ostatnim sprawdzianem przed powrotem na korty Rolanda Garrosa, gdzie w ostatnich latach dominowała. Nie zmienia tego fakt, że w ubiegłym sezonie odpadła tam w półfinale po starciu z Aryną Sabalenką. W poniedziałek Polka poznała swoją potencjalną drogę w turnieju w stolicy Włoch – rozpocznie od drugiej rundy dzięki wolnemu losowi, a jej pierwszą rywalką będzie zwyciężczyni pojedynku Darii Kasatkiny z Caty McNally. W dalszej fazie zmagań możliwe jest także starcie z Naomi Osaką, która obecnie współpracuje z byłym trenerem Świątek, Tomaszem Wiktorowskim.

    Kluczowe pytanie brzmi: czy wynik osiągnięty w Rzymie wpłynie na mentalne przygotowanie Świątek do French Open? Czy ewentualne wczesne odpadnięcie powinno wzbudzać niepokój? W podcaście „Nothing Major Show” opinie były podzielone.

    John Isner zachował spokój, podkreślając, że nie wiąże bezpośrednio występu w Rzymie z szansami Polki w Paryżu. Jego zdaniem różnica poziomów między Świątek a większością rywalek w początkowej fazie Rolanda Garrosa jest na tyle duża, że nawet słabszy wynik we Włoszech nie musi mieć większego znaczenia. Wystarczy, że dobrze wejdzie w turniej i złapie rytm, by odzyskać komfort gry na swoich ulubionych kortach.

    Zupełnie inaczej sytuację ocenił Steve Johnson, który otwarcie przyznał, że zaczyna się niepokoić. Według niego Świątek potrzebuje solidnego wyniku, by odbudować pewność siebie, której – jego zdaniem – obecnie jej brakuje. W swojej wypowiedzi pozwolił sobie nawet na uszczypliwość, nawiązując do zdjęcia Polki z Rafaelem Nadalem. Zasugerował ironicznie, że jedyną radą, jaką mogła od niego otrzymać, było… częstsze granie w golfa.

    Johnson poszedł jeszcze dalej, twierdząc, że brak awansu do ćwierćfinału w Rzymie powinien być sygnałem alarmowym. Podkreślił, że przed Rolandem Garrosem kluczowe jest odbudowanie pewności siebie, a brak półfinału w obecnym sezonie tylko pogłębia jego obawy.

  • We wtorek z samego rana narzeczony radośnie ogłosił ws. Sabalenki. Komunikat z Rzymu

    We wtorek z samego rana narzeczony radośnie ogłosił ws. Sabalenki. Komunikat z Rzymu

    Aryna Sabalenka rozpocznie rywalizację w turnieju Internazionali BNL d’Italia od drugiej rundy, ale już od kilku dni przebywa w Rzymie, gdzie przygotowuje się do startu. Towarzyszy jej narzeczony, Georgios Frangulis, który we wtorkowy poranek przekazał wyjątkową wiadomość. Okazuje się, że właśnie w stolicy Włoch tenisistka świętuje swoje 28. urodziny.

    Ostatni występ w Madrycie nie potoczył się po myśli liderki rankingu WTA. Sabalenka sensacyjnie uległa znacznie niżej notowanej Hailey Baptiste 6:2, 2:6, 6:7 i odpadła już na etapie ćwierćfinału. Nie zamierzała jednak długo rozpamiętywać tej porażki — szybko przeniosła się do Rzymu, gdzie już wkrótce rozpocznie walkę o kolejny tytuł.

    Pobyt we Włoszech zbiegł się z wyjątkową okazją. 5 maja Białorusinka obchodziła 28. urodziny, a jej partner zadbał o to, by ten dzień był szczególny. W mediach społecznościowych opublikował wspólne zdjęcia i skierował do ukochanej pełne emocji życzenia. „Wszystkiego najlepszego dla miłości mojego życia i najwspanialszej kobiety. Jestem niesamowicie szczęśliwy, że jesteś obok mnie. Kocham cię ponad wszystko” — napisał Frangulis.

    Idealnym prezentem dla samej siebie byłoby dla Sabalenki zwycięstwo w rzymskim turnieju, którego dotąd nie udało jej się wygrać. W jej części drabinki znajdują się m.in. Magda Linette, Linda Noskova, Amanda Anisimova, Coco Gauff, Mirra Andriejewa oraz Jasmine Paolini. W ewentualnym finale mogłaby zmierzyć się z jedną z czołowych zawodniczek, takich jak Jelena Rybakina, Iga Świątek, Jessica Pegula, Elina Switolina, Victoria Mboko, Marta Kostiuk czy Karolina Muchova.

    Najlepszy dotychczas wynik Sabalenki w Rzymie to finał z 2024 roku, w którym musiała uznać wyższość Igi Świątek (2:6, 3:6). Polka triumfowała w tym turnieju także w 2021 i 2022 roku, zapisując się na stałe w historii tej imprezy.

    Bez względu na wynik tegorocznych zmagań Sabalenka zachowa pozycję liderki światowego rankingu. Obecnie ma na koncie 10 110 punktów i wyraźnie wyprzedza rywalki. Na drugim miejscu znajduje się Jelena Rybakina (8 555 pkt), a trzecia jest Iga Świątek (6 948 pkt).

    Czołówka rankingu WTA (stan na 5 maja 2026):

    1. Aryna Sabalenka – 10 110 pkt

    2. Jelena Rybakina – 8 555 pkt

    3. Iga Świątek – 6 948 pkt

    4. Coco Gauff – 6 749 pkt

    5. Jessica Pegula – 6 136 pkt

    6. Amanda Anisimova – 5 985 pkt

    7. Mirra Andriejewa – 4 181 pkt

    8. Jasmine Paolini – 3 722 pkt

    9. Victoria Mboko – 3 531 pkt

    10. Elina Switolina – 3 530 pkt