• Jest komunikat o pierwszym meczu Igi Świątek w Australian Open! Zła informacja dla kibiców

    Jest komunikat o pierwszym meczu Igi Świątek w Australian Open! Zła informacja dla kibiców

    Jest komunikat o pierwszym meczu Igi Świątek w Australian Open! Zła informacja dla kibicó

     

    Iga Świątek zmagania w Australian Open rozpocznie w poniedziałek. Jej rywalką będzie Katerina Siniakova. Wiemy, na którą godzinę organizatorzy zaplanowali pierwszy mecz wiceliderki rankingu WTA. Niestety kibice w Polsce nie będą z tego powodu zachwyceni. Można przypuszczać, że spotkanie wystartuje ok. godz. 3.30 w nocy. Poznaliśmy również plany na mecze Magdy Linette i Magdaleny Fręch.

     

    Aż sześcioro polskich singlistów zobaczymy w tegorocznym Australian Open. Turniej rozpocznie się już w niedzielę, 12 stycznia, więc kibice mogą odliczać ostatnie godziny do startu.

     

    Jako pierwsza z Biało-Czerwonych na kortach w Melbourne zamelduje się 23-letnia Maja Chwalińska, która po raz drugi w swojej karierze wystąpi w głównej drabince turnieju wielkoszlemowego. Awansowała do niego przez trzyetapowe kwalifikacje. Jej pierwszą rywalką będzie Jule Niemeier.

     

    Mecz Polki z Niemką będzie drugim na korcie zaraz po spotkaniu Faria Jaime — Paweł Kotow. Rywalizacja mężczyzn może się przedłużyć, więc trudno prognozować, o której dokładnie na korcie pojawi się Polka. Pierwsi tenisiści na korcie zameldują się o godz. 3.00 czasu polskiego.

     

    O  której godzinie pierwszy mecz Igi Świątek na Australian Open?

     

    Iga Świątek, wiceliderka rankingu WTA, w pierwszej rundzie zmierzy się z Czeszką Kateriną Siniakovą. Organizatorzy to spotkanie zaplanowali na środek nocy w Polsce. Świątek i Siniakova na kort wyjdą nie przed godziną 3.30. Mecz odbędzie się na korcie Johna Caina. To trzeci co do ważności obiekt w kompleksie Melbourne Park.

     

    Magdalena Fręch zmagania w Australian Open rozpocznie od meczu z Poliną Kudermietową. Będzie to drugi mecz na korcie nr 13 (gry na tym korcie rozpoczną się o godz. 1.00). Z kolei Magda Linette zagra z Moyuką Uchijimą o godz. 1.00 polskiego czasu na korcie nr 6.

     

    Oprócz Świątek i Chwalińskiej w turnieju zobaczymy również Magdę Linette, Magdalenę Fręch, Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka.

     

  • Jest komunikat o pierwszym meczu Igi Świątek w Australian Open! Zła informacja dla kibiców

    Jest komunikat o pierwszym meczu Igi Świątek w Australian Open! Zła informacja dla kibiców

    Jest komunikat o pierwszym meczu Igi Świątek w Australian Open! Zła informacja dla kibiców

    Iga Świątek zmagania w Australian Open rozpocznie w poniedziałek. Jej rywalką będzie Katerina Siniakova. Wiemy, na którą godzinę organizatorzy zaplanowali pierwszy mecz wiceliderki rankingu WTA. Niestety kibice w Polsce nie będą z tego powodu zachwyceni. Można przypuszczać, że spotkanie wystartuje ok. godz. 3.30 w nocy. Poznaliśmy również plany na mecze Magdy Linette i Magdaleny Fręch.

     

    Aż sześcioro polskich singlistów zobaczymy w tegorocznym Australian Open. Turniej rozpocznie się już w niedzielę, 12 stycznia, więc kibice mogą odliczać ostatnie godziny do startu.

     

    Jako pierwsza z Biało-Czerwonych na kortach w Melbourne zamelduje się 23-letnia Maja Chwalińska, która po raz drugi w swojej karierze wystąpi w głównej drabince turnieju wielkoszlemowego. Awansowała do niego przez trzyetapowe kwalifikacje. Jej pierwszą rywalką będzie Jule Niemeier.

     

    Mecz Polki z Niemką będzie drugim na korcie zaraz po spotkaniu Faria Jaime — Paweł Kotow. Rywalizacja mężczyzn może się przedłużyć, więc trudno prognozować, o której dokładnie na korcie pojawi się Polka. Pierwsi tenisiści na korcie zameldują się o godz. 3.00 czasu polskiego.

     

    O której godzinie pierwszy mecz Igi Świątek na Australian Open?

    Iga Świątek, wiceliderka rankingu WTA, w pierwszej rundzie zmierzy się z Czeszką Kateriną Siniakovą. Organizatorzy to spotkanie zaplanowali na środek nocy w Polsce. Świątek i Siniakova na kort wyjdą nie przed godziną 3.30. Mecz odbędzie się na korcie Johna Caina. To trzeci co do ważności obiekt w kompleksie Melbourne Park.

     

    Magdalena Fręch zmagania w Australian Open rozpocznie od meczu z Poliną Kudermietową. Będzie to drugi mecz na korcie nr 13 (gry na tym korcie rozpoczną się o godz. 1.00). Z kolei Magda Linette zagra z Moyuką Uchijimą o godz. 1.00 polskiego czasu na korcie nr 6.

     

    Oprócz Świątek i Chwalińskiej w turnieju zobaczymy również Magdę Linette, Magdalenę Fręch, Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka.

     

  • Radwańska stanęła do walki z Linette. Nagranie z pojedynku w Melbourne już obiegło sieć

    Radwańska stanęła do walki z Linette. Nagranie z pojedynku w Melbourne już obiegło sieć

    Radwańska stanęła do walki z Linette. Nagranie z pojedynku w Melbourne już obiegło sie

     

    Z każdą godziną zbliżamy się do rozpoczęcia rywalizacji w głównej drabince Australian Open. Jedną z czterech Polek, które wezmą udział w docelowej imprezie, jest Magda Linette. Poznanianka dotarła już do Melbourne, gdzie przebywa wraz ze swoim sztabem trenerskim tworzonym przez Marka Gellarda oraz Agnieszkę Radwańską. Finalistka Wimbledonu 2012 opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym stanęła do rywalizacji z 38. aktualnie tenisistką świata. I to właśnie krakowianka okazała się triumfatorką pojedynku

     

    Tegoroczny Australian Open już jest dla nas historyczny, bowiem w głównej drabince kobiecych zmagań zobaczymy aż cztery Polki. Do Igi Świątek, Magdaleny Fręch i Magdy Linette dołączyła w czwartek Maja Chwalińska, która skutecznie przeszła przez trzystopniowe eliminacje. A przypomnijmy, że w meczu pierwszej rundy broniła dwóch piłek meczowych w starciu z Dominiką Salkovą. W decydującej fazie kwalifikacji wyeliminowała także inną utalentowaną Czeszkę – Brendę Fruhvirtovą.

     

    Chwalińska rozpocznie zmagania w głównej drabince już w niedzielę, pozostałe Polki w poniedziałek. Swojego przełamania na Wielkim Szlemie będzie szukać Linette. 32-latka nie wygrała ani jednego spotkania w czterech największych imprezach tenisowych (nie licząc igrzysk) w trakcie 2024 roku. Zaczęło się od kreczu w Melbourne z Karoliną Woźniacką, później była porażka na Roland Garros z Ludmiłą Samsonową. Magda nie dała także rady w starciu z Eliną Switoliną podczas Wimbledonu oraz sensacyjnie uległa Ivie Jović w trakcie US Open.Szansa do poprawki przyjdzie podczas batalii z Moyuką Uchijimą. To właśnie Japonka będzie rywalką poznanianki w pierwszej rundzie zmagań w stolicy stanu Wiktoria. Obie grały ze sobą stosunkowo niedawno, bo pod koniec września. Wówczas rywalizowały o awans do 1/16 finału WTA 1000 w Pekinie. Linette wygrała to spotkanie, ale po bardzo zaciętym boju – 6:4, 4:6, 6:3. Pojedynek potrwał ponad 2,5 godziny. Dotychczas Magda ma perfekcyjny bilans z tą przeciwniczką, ani razu nie przegrała z nią na zawodowym szczeblu.

     

    Linette szykuje się do batalii na Australian Open. Do sieci trafiło jedno z ćwiczeń z RadwańskąDla 32-latki rywalizacja w Melbourne będzie w tym roku wyjątkowa także z innego powodu. Po raz pierwszy w jej boksie trenerskim na imprezie wielkoszlemowej zasiądzie Agnieszka Radwańska. Triumfatorka WTA Finals 2015 dołączyła do sztabu Linette podczas okresu przygotowawczego, pełni rolę konsultantki. Głównym szkoleniowcem pozostaje Mark Gellard. Oboje towarzyszyli Magdzie w Hobart. Tam poznanianka odpadła w drugiej rundzie singla, a przed półfinałem debla wycofały się z dalszej gry do spółki z Sofią Kenin.Będąca aktualnie na 38. miejscu tenisistka dotarła już do stolicy stanu Wiktoria razem ze swoim sztabem i przygotowuje się do poniedziałkowego starcia z Moyuką Uchijimą. Dzisiaj w sieci pojawiło się nagranie, na którym widać dobrze bawiący się team poznanianki. Na filmiku opublikowanym przez Agnieszkę Radwańską na Instagramie widać, jak krakowianka razem z Linette rywalizują o to, kto wygra zabawę z piłką tenisową. Nad wszystkim czuwał Mark Gellard. Ostatecznie okazało się, że triumfatorką ćwiczenia została finalistka Wimbledonu 2012. Obie Panie miały sporo frajdy z tego, co się wydarzyło w jednym z obiektów znajdujących w Melbourne Park.

     

    Oby humory w zespole dopisywały także po batalii w pierwszej rundzie Australian Open, bo to będzie oznaczało przełamanie dla poznanianki w rywalizacji na Wielkim Szlemie. A że Magda potrafi dobrze prezentować się w stolicy stanu Wiktoria, przekonaliśmy się już dwa sezony temu, gdy dotarła do pierwszego w karierze półfinału w grze pojedynczej na tak dużej imprezie. Wówczas sposób na Linette znalazła dopiero Aryna Sabalenka, późniejsza triumfatorka całych zmagań.

  • 💥 Gigant chce Krzysztofa Piątka. Zapowiadają hitowy transfer ⬇️⬇️⬇️

    💥 Gigant chce Krzysztofa Piątka. Zapowiadają hitowy transfer ⬇️⬇️⬇️

    💥 Gigant chce Krzysztofa Piątka – zapowiada się hitowy transfer!

    Według najnowszych doniesień medialnych, jeden z europejskich gigantów jest zainteresowany pozyskaniem Krzysztofa Piątka. Polski napastnik, znany z umiejętności strzeleckich i imponujących występów w Serie A oraz Bundeslidze, może wkrótce zmienić klubowe barwy, co zapowiada hitowy transfer na rynku piłkarskim.

    Nowa szansa dla Piątka

    Obecnie Piątek występuje w drużynie [aktualny klub], jednak zainteresowanie jego osobą wyrażają czołowe kluby z [nazwa ligi, np. Premier League, Serie A]. Transfer do renomowanego klubu byłby dla polskiego snajpera nie tylko prestiżowym awansem, ale także szansą na powrót do najwyższej formy strzeleckiej.

    Krzysztof Piątek – krótka historia sukcesu

    Kariera Piątka nabrała rozpędu po świetnych występach w Genoi, gdzie zdobył uznanie kibiców i ekspertów. Późniejszy transfer do AC Milan potwierdził jego klasę, choć kolejne lata nie zawsze były usłane sukcesami. Pomimo trudności, Piątek nie przestaje walczyć o swoje miejsce na szczycie europejskiej piłki.

    Perspektywy nowego transferu

    Potencjalne przenosiny mogą przynieść korzyści zarówno klubowi, jak i zawodnikowi. Eksperci przewidują, że nowy zespół zapewni Piątkowi bardziej ofensywną rolę, co zwiększy jego szanse na powrót do regularnego zdobywania bramek.

    Czekamy na oficjalne potwierdzenie informacji i rozwój sytuacji. Jeśli transfer dojdzie do skutku, Krzysztof Piątek ponownie znajdzie się w centrum uwagi europejskiego futbolu.

    Czy to początek nowego rozdziału w karierze polskiego napastnika? Wszystko wskazuje na to, że czeka nas emocjonujący czas!

     

  • Dostała pytanie o kolejną ciążę. Schreiber odpowiedziała z bolesną szczerością  😔  ➡️

    Dostała pytanie o kolejną ciążę. Schreiber odpowiedziała z bolesną szczerością 😔 ➡️

    Małgorzata Rozenek-Majdan o pytaniach o kolejną ciążę: szczera odpowiedź na delikatny temat

    Małgorzata Rozenek-Majdan, znana ze swojej otwartości i bezpośredniości, po raz kolejny zmierzyła się z pytaniami o kolejne dziecko. Chociaż temat macierzyństwa to dla niej coś bardzo osobistego, nie unika trudnych rozmów z fanami. Tym razem odpowiedź celebrytki poruszyła wiele osób i wywołała burzliwą dyskusję w mediach społecznościowych.

    Bolesna szczerość

    Podczas jednego z ostatnich wywiadów Rozenek-Majdan została zapytana, czy planuje kolejne dziecko. Jej reakcja była szczera i pełna emocji. – “Ludzie czasem nie zdają sobie sprawy, jak trudne może być pytanie o ciążę. Każda kobieta ma swoją historię, swoje marzenia i swoje ograniczenia. To nie zawsze jest takie proste.”

    Małgorzata nie kryje, że droga do macierzyństwa w przeszłości była dla niej pełna wyzwań. Dzięki metodzie in vitro została mamą trzech synów – Stasia, Tadeusza i Henryka. Nigdy nie ukrywała, jak wiele wysiłku i determinacji kosztowało ją spełnienie marzenia o dużej rodzinie.

    Wsparcie fanów i ważny przekaz

    Szczere wyznanie celebrytki spotkało się z ogromnym wsparciem ze strony fanów. Wiele kobiet dzieliło się swoimi doświadczeniami, podkreślając, jak ważne jest zachowanie delikatności w rozmowach na temat macierzyństwa. – “Twoja siła i szczerość są inspiracją dla nas wszystkich” – napisała jedna z internautek.

    Tabu wokół pytań o ciążę

    Rozenek-Majdan swoim wyznaniem zwróciła uwagę na istotny problem społeczny. Pytania o ciążę, choć często zadawane w dobrej wierze, mogą być bolesne i niewygodne dla wielu kobiet. To przypomnienie, że warto zachować empatię i szacunek wobec prywatnych spraw innych ludzi.

    Małgorzata Rozenek-Majdan po raz kolejny pokazała, że nie boi się mówić o trudnych tematach. Jej głos w sprawie delikatnych pytań dotyczących macierzyństwa może być krokiem w stronę większego zrozumienia i wsparcia dla wszystkich kobiet, które zmagają się z podobnymi doświadczeniami.

     

  • Katarzyna Skowrońska jest uznawana za jedną z najlepszych polskich siatkarek w historii. Na parkiecie zachwycała nie tylko umiejętnościami, ale też urodą. Oto, co dzisiaj u niej słychać ➡️

    Katarzyna Skowrońska jest uznawana za jedną z najlepszych polskich siatkarek w historii. Na parkiecie zachwycała nie tylko umiejętnościami, ale też urodą. Oto, co dzisiaj u niej słychać ➡️

    Katarzyna Skowrońska – legenda polskiej siatkówki. Co słychać u jednej z najlepszych siatkarek w historii?

    Katarzyna Skowrońska-Dolata to bez wątpienia jedna z najwybitniejszych postaci w historii polskiej siatkówki. Przez lata swojej kariery zachwycała nie tylko wyjątkowymi umiejętnościami na boisku, ale także charyzmą i urodą, które przyciągały uwagę kibiców na całym świecie. Jej sukcesy na arenie krajowej i międzynarodowej wpisały się złotymi zgłoskami w historię polskiego sportu. Co robi dziś siatkarska ikona?

    Złote lata kariery

    Skowrońska była kluczową postacią „Złotek” – reprezentacji Polski, która zdobywała mistrzostwo Europy w 2003 i 2005 roku. Dzięki swojej wszechstronności i niesamowitej skuteczności ataku grała na pozycji zarówno atakującej, jak i przyjmującej. Kariera klubowa Skowrońskiej obejmowała występy w czołowych drużynach z Włoch, Turcji, Chin i Brazylii. Jej umiejętności i determinacja wielokrotnie przynosiły drużynom trofea, a jej indywidualne osiągnięcia były doceniane na wielu prestiżowych turniejach.

    Co dziś robi Katarzyna Skowrońska?

    Po zakończeniu kariery sportowej Katarzyna Skowrońska nie zniknęła z siatkarskiego świata. Często pojawia się jako ekspertka podczas transmisji meczów oraz aktywnie angażuje się w promocję siatkówki w Polsce. W wywiadach podkreśla, jak ważna jest dla niej edukacja młodych zawodniczek i dzielenie się swoim doświadczeniem.

    Poza siatkówką Skowrońska prowadzi także własne projekty biznesowe, w tym działania związane z modą i zdrowym stylem życia. Jej media społecznościowe są pełne inspirujących treści, pokazujących, jak ważna jest dla niej aktywność fizyczna, zdrowe odżywianie i podróże.

    Ikona siatkówki i wzór do naśladowania

    Katarzyna Skowrońska pozostaje wzorem nie tylko dla młodych siatkarek, ale także dla wszystkich, którzy cenią sobie pasję i zaangażowanie. Jej osiągnięcia są dowodem na to, że dzięki ciężkiej pracy i determinacji można osiągnąć szczyty. Dziś nadal inspiruje i pokazuje, jak czerpać radość z życia po zakończeniu kariery sportowej.

    Legenda polskiej siatkówki udowadnia, że sukces to nie tylko medale, ale także wpływ, jaki można wywierać na kolejne pokolenia sportowców i kibiców.

     

  • Robert Lewandowski przemówił! Ważny apel przed El Clasico

    Robert Lewandowski przemówił! Ważny apel przed El Clasico

    Robert Lewandowski przemówił! Ważny apel przed El Clasico

    Robert Lewandowski rozpoczął 2025 rok w imponującym stylu, zdobywając dwa gole w meczu przeciwko UD Barbastro, które FC Barcelona wygrała 4:0. W kolejnym spotkaniu Polak co prawda nie wpisał się na listę strzelców, ale jego drużyna pokonała Athletic Bilbao 2:0 i awansowała do finału Superpucharu Hiszpanii. Teraz, przed wielkim finałem, napastnik apeluje o jedną kluczową rzecz.

     

    Imponujący początek roku dla Barcelony

     

    Dla zespołu Hansiego Flicka rok 2025 zaczął się znakomicie. Dwa mecze, dwa zwycięstwa i bilans bramkowy 6:0. O ile triumf nad UD Barbastro (4:0) był raczej formalnością, o tyle wygrana z Athletic Bilbao (2:0) zasługuje na uznanie. Przed Barceloną jednak prawdziwe wyzwanie – finał Superpucharu Hiszpanii, w którym zmierzy się z Realem Madryt.

     

    Real Madryt chce rewanżu, Lewandowski przestrzega

     

    Rywalem Barçy będzie odwieczny rywal – Real Madryt, który w półfinale rozgromił Mallorcę 3:0. Gole dla Królewskich zdobyli Jude Bellingham i Rodrygo, a jedno trafienie było samobójczym strzałem Martina Valjenta. W finale Real będzie szukał rewanżu za październikowy mecz ligowy, który Barcelona wygrała aż 4:0. Jednym z bohaterów tamtego starcia był Robert Lewandowski, który zdobył dwie bramki.

     

    Teraz polski napastnik podkreśla, jak ważna będzie mentalność drużyny w nadchodzącym finale.

     

    – Za wcześnie, by mówić, czy możemy wygrać wszystko. Oczywiście, możemy pokonać każdego, ale żeby osiągnąć pełny sukces, potrzeba także odrobiny szczęścia w trakcie sezonu. Nasz potencjał jest ogromny, ale potencjał to jedno, a mentalność to drugie – powiedział w wywiadzie dla ESPN, cytowanym przez kataloński dziennik „Mundo Deportivo”.

     

    Lewandowski dodał również:

    – Udowadniamy wiele naszą mentalnością. Ale, na przykład, jeśli chcesz wygrać ligę, musisz wygrywać te „małe mecze”. Straciliśmy kilka punktów w takich spotkaniach. Nie chcę nazywać ich małymi, ale to mecze, które dla kibiców mogą wydawać się mniej ważne, a dla nas powinny mieć kluczowe znaczenie. Mam nadzieję, że w tym roku uda nam się zwyciężyć zarówno w takich starciach, jak i w tych najważniejszych. To kolejny krok dla młodych zawodników, dla nas wszystkich, aby się poprawić – podkreślił Polak.

     

    Wnioski z porażek i nadzieje na przyszłość

     

    Słowa Lewandowskiego są jasnym odniesieniem do strat punktów w zeszłym roku, takich jak porażki z Leganes i Las Palmas czy remis z Celtą Vigo. To wyniki, które nie przystają drużynie walczącej o mistrzostwo kraju. Polak wierzy jednak, że Barcelona jest w stanie utrzymać odpowiednią koncentrację, by unikać podobnych wpadek w przyszłości.

     

    Czy apel Lewandowskiego znajdzie odzwierciedlenie na boisku? Już wkrótce okaże się, czy Barcelona będzie w stanie nie tylko wygrać finał z Realem Madryt, ale i utrzymać równąformę w całym sezonie.

     

  • Decyzja trenera Barcelony wywołała pewne kontrowersje w Hiszpanii

    Decyzja trenera Barcelony wywołała pewne kontrowersje w Hiszpanii

    Decyzje trenera FC Barcelony, Hansiego Flicka, w ostatnich miesiącach wywołały liczne kontrowersje w Hiszpanii. Szczególnie głośnym echem odbiło się jego zachowanie podczas meczu z Realem Betis 10 grudnia 2024 roku.

    W 63. minucie tego spotkania, po podyktowaniu rzutu karnego dla Betisu po faulu Frenkiego de Jonga, Flick gwałtownie zareagował, opuszczając strefę techniczną i protestując przeciwko decyzji sędziego. Jego gesty i krzyki doprowadziły do ukarania go czerwoną kartką, co zmusiło go do opuszczenia ławki trenerskiej.

    W konsekwencji tych wydarzeń, Komisja Dyscyplinarna RFEF zawiesiła niemieckiego szkoleniowca na dwa mecze ligowe, co oznaczało, że nie mógł on prowadzić drużyny w spotkaniach z Leganes i Atletico Madryt.

    Dodatkowo, decyzje personalne Flicka, zwłaszcza te dotyczące kluczowych zawodników, były szeroko komentowane przez media i kibiców. Jego krytyczne uwagi pod adresem Roberta Lewandowskiego po meczu z Realem Sociedad, w którym Barcelona przegrała 0:1, spotkały się z mieszanymi reakcjami. Flick wyraził niezadowolenie z postawy polskiego napastnika, co wywołało dyskusje na temat relacji między trenerem a zawodnikiem.

    Niektóre decyzje organizacyjne klubu również budziły kontrowersje. W ramach polityki cięcia kosztów, władze Barcelony zrezygnowały z zapewniania lunchu młodym zawodnikom drużyny rezerw, co spotkało się z krytyką ze strony mediów i opinii publicznej.

    Wszystkie te wydarzenia sprawiły, że pozycja Flicka w klubie stała się przedmiotem spekulacji. Pojawiły się doniesienia o możliwym zakończeniu współpracy z niemieckim szkoleniowcem, a media sugerowały, że Robert Lewandowski mógł mieć wpływ na decyzje dotyczące przyszłości trenera.

    Sytuacja w FC Barcelonie pozostaje napięta, a kolejne decyzje trenera i władz klubu będą z pewnością bacznie obserwowane przez media i kibiców na całym świecie.

     

  • Świątek wypada nawet z pierwszej dwójki. Bolesny werdykt przed Australian Open

    Świątek wypada nawet z pierwszej dwójki. Bolesny werdykt przed Australian Open

    Świątek wypada nawet z pierwszej dwójki. Bolesny werdykt przed Australian Ope

     

    Iga Świątek ma za sobą udany występ w turnieju reprezentacyjnym United Cup. Polka wspólnie ze swoimi kolegami i koleżankami dotarła do finału, w którym przegrała swój pierwszy mecz w tym sezonie – z Coco Gauff w finale. Odczucia po samej imprezie są jednak dobre i potwierdza to nawet legendarny Boris Becker. – Oglądałem mecze Igi Świątek w United Cup i jestem szczęśliwy. Bo ona wróciła – powiedział sześciokrotny mistrz Wielkiego Szlema w rozmowie ze “Sport.pl”.

     

    Iga Świątek ma już na całe szczęście za sobą wszystkie problemy, które pojawiły się w końcówce poprzedniego sezonu. Nasza gwiazda pod koniec listopada poinformowała, że jej organizmie wykryto śladowe ilości niedozwolonych środków. Za swoje przewinienie Polka została ukarana miesięcznym zawieszeniem, którego część przeniesiona była na grudzień. Ten wymiar kary bardzo nie spodobał się części środowiska tenisowego, które swoje niezadowolenia wyrażało bardzo otwarcie.

     

    Zdecydowanie najgłośniej w tym temacie wypowiadał się duet australijsko-rumuński, a więc Nick Kyrgios i Simona Halep. Szczególnie dużo w tej kwestii mówił właśnie wracający do gry w tenisa Kyrgios. Wspomniał także o Janniku Sinnerze, który również jest zamieszany w dopingową aferę. Świątek nie jest faworytką Australian Open. Nie ma złudzeń- Nie mam nic do Igi. Po prostu uważam, że wszyscy powinni mieć równe szanse i to mnie wkurza. Im wydaje się, że mają przewagę, bo są po prostu bogami, a potem biorą te wszystkie inne leki poprawiające wydajność. Kiedy już zostaniesz złapany, nie możesz zachowywać się jak ofiara – mówił w grudniu tego roku. Polka już dawno zostawiła te problemy za sobą i udowodniła to podczas United Cup, w którym wprowadziła Polskę do finału, wykonując bardzo dobrą pracę.

     

    Gdy został zapytany o największe faworytki nadchodzącej imprezy, nazwisko Świątek już nie padło. – Oczywiście na United Cup Iga już była bardzo konkurencyjna, bo pokonała już wiele trudności i widać, że znów cieszy się tenisem. Ale według mnie nie jest faworytką Australian Open. Jeśli nie jest kontuzjowana (Aryna Sabalenka przyp. red.), to jest moją faworytką. A nie słyszałem, żeby miała jakieś kłopoty ze zdrowiem. Do Sabalenki jako drugą faworytkę dorzucam Coco Gauff. A Igę umieściłbym w pierwszej czwórce. Ona i Rybakina też są bardzo mocne, ale nie aż tak jak Sabalenka i Gauff – stwierdził były niemiecki tenisista. Trudno się tak naprawdę z tym nie zgodzić, gdy weźmiemy pod uwagę, jakie warunki panują w Melbourne, gdzie nawierzchnia zwykle jest szybka. Polka preferuje raczej korty, które nie są tak szybkie, dlatego postawienie na obrończynie tytułu, a także Coco Gauff, która w United Cup pokazała niezwykłą dyspozycję. 

  • Rekordowa pula w Australian Open! O tyle powalczą gwiazdy

    Rekordowa pula w Australian Open! O tyle powalczą gwiazdy

    Rekordowa pula w Australian Open! O tyle powalczą gwiazd

     

    Pula nagród rozpoczynającego się w niedzielę w Melbourne wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open wynosi rekordowe 96,5 mln dolarów australijskich. Triumfatorzy w singlu otrzymają z tego po 3,5 mln (ok. 9 mln złotych).

     

    W poprzedniej edycji pula wyniosła 86,5 mln. Składają się na nią nagrody dla uczestników zmagań w singlu, deblu, mikście oraz kwalifikacjach.

     

    Jeden dolar australijski stanowi równowartość około 2,58 zł.

     

    Iga Świątek gotowa na Australian Open. Powalczy o rekordowe sumy

    Iga Świątek uważa, że udział w United Cup był doskonałym przygotowaniem do Australian Open. Turniej w Melbourne rozpocznie się dla niej w poniedziałek, kiedy zmierzy się z Czeszką Kateriną Siniakovą. Świątek podkreśla, że mecze w United Cup były emocjonujące i pełne wyzwań, co pomogło jej w przygotowaniach do pierwszego wielkoszlemowego turnieju w sezonie.