• Rewolucja w Australian Open. Tu zasiądzie zespół Igi Świątek

    Rewolucja w Australian Open. Tu zasiądzie zespół Igi Świątek

    Rewolucyjna zmiana na Australian Open: Kapsuły wspierające trenerów na korcie. Zespół Igi Świątek zasiądzie w nowym centrum dowodzenia

     

    Australian Open, jeden z najbardziej prestiżowych turniejów tenisowych na świecie, zaskakuje w 2025 roku wprowadzeniem nowatorskiego rozwiązania. Na kortach w Melbourne Park można zauważyć specjalne „kapsuły”, które mają całkowicie zmienić sposób, w jaki trenerzy wspierają swoich zawodników podczas meczów. To rewolucja, która wchodzi w życie dzięki decyzji Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF) z października zeszłego roku.

     

    Jak poinformował Craig Tiley, dyrektor generalny Australian Open, „kapsuły” te są wyposażone w zaawansowaną technologię umożliwiającą wyświetlanie w czasie rzeczywistym danych i statystyk dotyczących gry zawodników. To właśnie w takich nowoczesnych centrach dowodzenia zasiądzie zespół Igi Świątek, w tym trener Wim Fissette oraz psycholog sportowa Daria Abramowicz.

     

    Przełomowa decyzja ITF: Powrót do coachingu w trakcie meczów

     

    Tenis od zawsze kojarzył się z konserwatyzmem, jeśli chodzi o wprowadzanie zmian w zasadach gry. Dlatego decyzja ITF o umożliwieniu kontaktu między trenerami a zawodnikami podczas meczu była szeroko komentowana i wzbudziła niemałe kontrowersje w tenisowym środowisku. Do tej pory takie działania były zakazane w większości turniejów, co wynikało z potrzeby zachowania czystości gry i ograniczenia ingerencji z zewnątrz.

     

    Zmiana zasad weszła w życie 1 stycznia 2025 roku, a Australian Open jest pierwszym turniejem Wielkiego Szlema, który wykorzysta tę nowość w pełnym zakresie. „Kapsuły” to jednak coś więcej niż zwykłe miejsca dla trenerów. To swoiste centra dowodzenia, w których specjaliści mogą na bieżąco analizować każdy aspekt gry swoich podopiecznych.

     

    Jak działają „kapsuły” na Australian Open?

     

    Każda „kapsuła” została umieszczona na poziomie kortu, co pozwala trenerom na szybki i bezpośredni kontakt z zawodnikami. Jak wyjaśnił Craig Tiley w rozmowie z australijskim dziennikiem „The Age”, trenerzy mają dostęp do ekranów, które wyświetlają w czasie rzeczywistym dane takie jak: celność serwisu, prędkość uderzeń, czy procent wygranych punktów. Dzięki temu mogą natychmiast dostosować strategię gry swojego zawodnika.

     

    – Kiedy zawodnik przychodzi do ręcznika, trener ma możliwość przekazania mu cennych wskazówek. W praktyce oznacza to, że można prowadzić coaching po każdym punkcie, jeśli sytuacja tego wymaga – podkreślił Tiley.

     

    Rozwiązanie to zostało określone przez ekspertów jako prawdziwa rewolucja w tenisie. Z jednej strony pozwala to na bardziej dynamiczne mecze i szybsze reagowanie na zmiany na korcie, z drugiej jednak budzi pytania o wpływ na tradycyjny charakter sportu.

     

    Zespół Igi Świątek gotowy na nowe wyzwania

     

    Iga Świątek, liderka światowego rankingu WTA, po raz kolejny staje przed wyzwaniem obrony swojej pozycji na jednym z najważniejszych turniejów w sezonie. Polka, która już w poprzednich latach udowodniła, że potrafi radzić sobie z presją, będzie miała teraz dodatkowe wsparcie swojego sztabu, który zasiądzie w jednej z „kapsuł”. Wim Fissette, nowy trener Igi, podkreślał w wywiadach, że możliwość bezpośredniego kontaktu z zawodniczką w trakcie meczu może okazać się kluczowa.

     

    Daria Abramowicz, psycholog sportowa, która od lat współpracuje ze Świątek, również zapowiedziała, że nowe rozwiązania technologiczne mogą pomóc w jeszcze lepszym przygotowaniu mentalnym zawodniczki. – To, co dzieje się na korcie, jest tylko częścią pracy, jaką wykonujemy. Teraz, mając dostęp do takich narzędzi, będziemy mogli jeszcze skuteczniej wspierać Igę w kluczowych momentach meczu – powiedziała Abramowicz.

     

    Terminarz polskich tenisistów na Australian Open

     

    Polscy kibice z niecierpliwością czekają na występy swoich ulubieńców w pierwszej rundzie Australian Open. Oto harmonogram meczów:

     

    Poniedziałek, 13 stycznia:

     

    Magdalena Fręch – Polina Kudermetowa (ok. 3:00 w nocy)

     

    Magda Linette – Moyuka Uchijima (1:00 w nocy)

     

    Iga Świątek – Katerina Siniakova (nie przed 3:30 w nocy)

     

    Maja Chwalińska – Jule Niemeier (ok. 6:00 rano)

     

     

    Wtorek, 14 stycznia:

     

    Kamil Majchrzak – Pablo Carreno Busta

     

    Hubert Hurkacz – Tallon Griekspoor

     

     

    Jak „kapsuły” zmienią tenis?

     

    Choć nowość wprowadzona podczas Australian Open wzbudza mieszane uczucia wśród kibiców i zawodników, jedno jest pewne – tenis wkracza w nową erę. Decyzja o wprowadzeniu „kapsuł” może być początkiem większych zmian, które na stałe zrewolucjonizują ten sport. Czy nowoczesna technologia okaże się kluczem do sukcesu Igi Świątek? Odpowiedź poznamy już niebawem na kortach w Melbourne.

     

  • Iga Świątek jednak faworytką Australian Open? Oni powiedzieli wprost

    Iga Świątek jednak faworytką Australian Open? Oni powiedzieli wprost

    Iga Świątek jednak faworytką Australian Open? Oni powiedzieli wpros

     

    Iga Świątek pozostaje na drugim miejscu rankingu WTA. Polka zaliczyła gorszą drugą połowę poprzedniego sezonu (przede wszystkim przez miesięczne zawieszenie związane ze sprawą o doping), ale widać, że pod okiem nowego trenera wraca do pełni formy. Czy uda jej się odpalić już podczas Australian Open? Niektóre gwiazdy tenisa są o tym przekonane. Dwóch tensistów biorących udział w zmaganiach właśnie ją postawiło w roli faworytki

     

    W 2023 i 2024 roku na kortach w Melbourne triumfowała Aryna Sabalenka. Białorusinka jest w bardzo dobrej formie i zdaje się, że nie przepuści okazji do tego, by jeszcze raz połasić się o tytuł również w tym sezonie. Iga Świątek będzie próbowała jednak zrobić wszystko, by po raz pierwszy cieszyć się tytułem w Australii

     

    Iga Świątek nie została pominiętaPrzed rozpoczęciem Australian Open zapytano część z najbardziej znanych tenisistów na świecie, kto według nich jest faworytem lub faworytką do zdobycia tytułu. Panowie wybierali spośród pań, a panie, analogicznie, spośród panów. Iga Świątek nie brała udziału w obstawianiu, ale znalazła się na liście faworytek.

     

    Jako główną faworytkę Igę Świątek przedstawił Casper Ruud. Norweg wygrał w pierwszej rundzie po pięciosetowym boju z Hiszpanem Jaume Muranem i szykuje się do kolejnego spotkania. W gronie czterech głównych faworytek ustawił za to Świątek Andriej Rublow. Obok niej znalazły się jeszcze Aryna Sabalenka, Coco Gauff i Jelena Rybakina.Kto faworytem w zmaganiach o tytuł na Australian Open?Zawodniczki jako faworyta zmagań najczęściej uznawały Jannika Sinnera. Wymienieni zostali również Carlos Alcaraz i Andriej Rublow. Ten ostatni był głównym wyborem Mirry Andriejewej. U pań sytuacja była bardziej zawiła – najczęściej obstawiano zeszłoroczną triumfatorkę, czyli Arynę Sabalenkę, ale to nie wszystko.

     

    Pojawiły się również głosy dla Katie Boulter, wspomniane już wcześniej Coco Gauff i Jelenę Rybakinę, ale najbardziej popisał się Stefanos Tsitsipas. Jak sam stwierdził, uważa za faworytkę swoją ukochaną, Paulę Badosę, bo jest z nią nie tylko z powodu jej wyglądu, ale również przez to, jak dobrze graw tenisa. 

  • Ależ akcja Igi Świątek! Wideo z kortu Australian Open natychmiast obiegło świat

    Ależ akcja Igi Świątek! Wideo z kortu Australian Open natychmiast obiegło świat

    Ależ akcja Igi Świątek! Wideo z kortu Australian Open natychmiast obiegło świat

    Tuż przed rozpoczęciem Australian Open Iga Świątek zagrała w meczu pokazowym podczas Dnia Dziecięcego Tenisa. Wraz z innymi gwiazdami stworzyli wielkie widowisko, które było nie lada gratką dla młodych kibiców. Jedna z akcji po zagraniu Świątek obiegła świat. To po prostu trzeba zobaczyć!

    https://x.com/JJlovesTennis/status/1877891692889616701

    Lada moment rozpocznie się pierwszy tegoroczny turniej wielkoszlemowy. Drabinki Australian Open są już rozlosowane, a kibice odliczają godziny do pierwszych spotkań, które zostaną rozegrane w niedzielę w nocy polskiego czasu.

    Iga Świątek swój mecz pierwszej rundy rozegra w poniedziałek, więc w sobotę wzięła udział w meczu pokazowym w ramach Dnia Tenisa Dziecięcego [Kids Tennis Day]. Wydarzenie od dawna jest stałym punktem programu Australian Open w przeddzień turnieju głównego. Na młodych adeptów tenisa czekają występy, zabawy i mecz pokazowy, w którym udział wzięła właśnie nasza tenisistka.

    Oprócz Polki w wydarzeniu udział wzięło czterech Australijczyków: Ajla Tomljanović, Olivia Gadecki, Alex de Minaur oraz Alexei Popyrin oraz Amerykanin Ben Shelton.

    Była to świetna okazja do poruszania się po korcie w znacznie mniej poważnej atmosferze niż zazwyczaj. Wszyscy rywalizujący doskonale się przy tym bawili, a jedna z akcji błyskawicznie obiegła świat. Widzimy na niej, jak będąca w parze z De Minaurem Iga Świątek posłała w kierunku Bena Sheltona tweenera [uderzenie piłki pomiędzy nogami], na co Shelton zareagował tym samym.

    Zobacz zagrania Igi Świątek z meczu pokazowego przed Australian Open:

    Zachwycająca była również inna akcja, w której wszyscy będący na korcie tenisiści zagrywali wyłącznie wolejami. Po dłuższej wymianie akcję wygrał zespół Igi Świątek, a Polka zmusiła do błędu Alekseia Popyrina.

    https://x.com/AustralianOpen/status/1877879287635747212

    Przypomnijmy, że spotkanie Igi Świątek z Kateriną Siniakovą odbędzie się w poniedziałek na korcie Johna Caina. Mecz został zaplanowany na środek nocy w Polsce. Start odbędzie się nie przed 3.30.

    https://x.com/AustralianOpen/status/1877886049587999026

  • Rewolucja w Australian Open. Tu zasiądzie zespół Igi Świątek

    Rewolucja w Australian Open. Tu zasiądzie zespół Igi Świątek

    Rewolucja w Australian Open. Tu zasiądzie zespół Igi Świąte

     

    Na kortach Australian Open można zauważyć specjalne kapsuły. To efekt rewolucyjnej zmiany w tenisie, która weszła w życie 1 stycznia 2025 r. – Trenerzy będą mieli ekrany wewnątrz “kapsuł”, które będą wyświetlać dane i statystyki w czasie rzeczywistym – powiedział Craig Tiley, dyrektor generalny turnieju w rozmowie z “The Age”. To tam zasiądą teraz Wim Fissette, Daria Abramowicz i reszta zespołu Igi Świątek

     

    Przyzwyczailiśmy się do widoku sztabu Igi Świątek na trybunach, w boksach do tego przeznaczonych. A Australian Open czeka ich jednak rewolucja.

     

    Tenis jest kojarzony z powściągliwością do zmian. W październiku zeszłego roku Międzynarodowa Federacja Tenisowa [ITF] wprowadziła nowość, która była szeroko komentowana, a nawet krytykowana.

     

    Wyciągają rękę do tenisistów. “Kapsuła” może im pomóc w każdym momencie

    Kontakt na linii trener-tenisista od dawna wywołuje dyskusje. Międzynarodowa Federacja Tenisa w październiku zeszłego roku potwierdziła, że coaching znów będzie dozwolony w trakcie meczów. Zmiana weszła w życie 1 stycznia tego roku.

     

    W związku z tym podczas Australian Open można zauważyć tzw. kapsuły. Prawdziwe “centrum dowodzenia”.

     

    Australian Open zaoferuje «kapsuły» na poziomie kortu, w których trenerzy będą mogli usiąść i porozmawiać ze swoimi zawodnikami. Trenerzy będą mieli ekrany wewnątrz “kapsuł”, które będą wyświetlać dane i statystyki w czasie rzeczywistym – powiedział Craig Tiley, dyrektor generalny turnieju w rozmowie z “The Age”.

     

    – Kiedy przychodzą i biorą ręcznik, możesz z nimi porozmawiać. W efekcie możesz trenować swojego zawodnika po każdym punkcie, jeśli chcesz” – czytamy we wpisie “The Tennis Letter”, który cytuje dyrektora generalnego.

     

    Kiedy gra Iga Światek i pozostali Polacy w I rundzie Australian Open

     

    Magdalena Fręch — Polina Kudermietowa (ok. 3 w nocy)

     

    Magda Linette — Moyuka Uchijima (1.00 w nocy)

     

    Iga Świątek — Katerina Siniakova (nie przed 3.30 w nocy)

     

    Maja Chwalińska — Jule Niemeier (ok. 6 w nocy polskiego czasu)

     

    Kamil Majchrzak — Pablo Carreno Busta

     

    Hubert Hurkacz — Tallon Griekspoor

  • Fatalne wieści przed PŚ w Zakopanem. Sprawdza się czarny scenariusz, jest źle

    Fatalne wieści przed PŚ w Zakopanem. Sprawdza się czarny scenariusz, jest źle

    Fatalne wieści przed PŚ w Zakopanem. Sprawdza się czarny scenariusz, jest źle

    Podczas trzeciego weekendu stycznia Puchar Świata w skokach narciarskich ponownie zawita do Polski. Po zawodach w Wiśle przyszedł czas na Zakopane i Wielką Krokiew. Kibice ponownie będą mieli okazję zobaczyć najlepszych skoczków na świecie. Jednak w odróżnieniu od poprzednich lat obiekt w stolicy polskich Tatr może nie przeżywać tak wielkiego oblężenia. Okazuje się, że fani nie kupują wejściówek aż tak chętnie, jak można było zakładać.

     

    Sprawdzian generalny Wielkiej Krokwi przed zawodami Pucharu Świata odbył się w sobotę 11 stycznia. Wówczas na obiekcie w Zakopanem odbyły się mistrzostwa Polski w skokach narciarskich. W akcji zobaczyliśmy zarówno panie, jak i przede wszystkim panów. Najlepszym z biało-czerwonych okazał się Paweł Wąsek, który potwierdził wysoką formę i fakt, że obecnie jest liderem reprezentacji Polski. Dla Wąska to pierwszy tytuł mistrza Polski w karierze.

     

    Srebrny medal zdobył Kamil Stoch, który po krótkiej przerwie wrócił do rywalizacji, a brąz udało się wywalczyć Jakubowi Wolnemu. Poza podium uplasowali się natomiast m.in. Dawid Kubacki i Piotr Żyła. Wielka Krokiew będzie w najbliższym czasie mocno eksploatowana, bo już w następny weekend będzie gościć całą śmietankę Pucharu Świata. To właśnie w Zakopanem odbędzie się kolejny etap rywalizacji o Kryształową Kulę.

     

    Złe wieści przed Pucharem Świata w Zakopanem. Kibice nie dopiszą? Polscy kibice przyzwyczaili do tego, że zarówno w Wiśle, jak i pod Wielką Krokwią tworzą kapitalną atmosferę i wielu zawodników podkreśla, że lubi skakać przed polską publicznością. Bardzo często bywało tak, że trzeba było polować na wejściówki i nie było gwarancji ich nabycia. Zainteresowanie biletami na konkursy Pucharu Świata zawsze było duże i pod skocznią mogłoby się zgromadzić zdecydowanie więcej osób, gdyby tylko pojemność obiektu by na to pozwalała.Dlatego dość niepokojącymi są informacje, jakie w programie “Trzecia Seria” w TVP Sport przekazał członek PZN, Jan Winkiel. Okazuje się, że w tym roku wejściówki na konkursy Pucharu Świata w Zakopanem są wciąż dostępne i to w dużej ilości. “Wydaje mi się, że na ten moment jest powyżej pięćdziesięciu procent sprzedanych biletów. Koło sześćdziesięciu procent myślę” – powiedział Winkiel. Szybko podał również przyczynę takiego stanu rzeczy.

     

    Co to mówi o polskich skokach? Że nie ma wyników. Trend polegający na słabszych wynikach sportowych i mniejszym zainteresowaniu od dawna jest zauważalny” – dodał. Winkiel zdradził również, że dostępnych jest około 16 tysięcy wejściówek. Jeśli sprzedaż w ostatnich dniach przed Pucharem Świata nie wzrośnie znacząco, podczas zawodów możemy się spodziewać więc około 10 tysięcy fanów na Wielkiej Krokwi.

  • Dramatyczna sytuacja w kraju Wilfredo Leona. “Europejczyk by nie przeżył”

    Dramatyczna sytuacja w kraju Wilfredo Leona. “Europejczyk by nie przeżył”

    Nie ukrywam, że są duże problemy. Może teraz dostanę dużo hejtu, ale to mnie nie uderza, bo taka jest sytuacja na Kubie. W ostatnim czasie sytuacja z prądem jest problematyczna — wyjawia Wilfredo Leon w rozmowie z Piotrem Karpińskim z Eurosportu. Reprezentant Polski mówi wprost, że “Europejczyk na Kubie by nie przeżył”. Leon zaskoczył, wyjawiając, że planuje do Polski ściągnąć swoich rodziców. Wszystko przez problemy, z którymi codziennie mierzą się Kubańczycy. Choć rodzice jednego z najlepszych siatkarzy świata i tak są w uprzywilejowanej sytuacji.

    Na Kubie nie ma nic. Nie ma paliwa, nie ma mydła — można je tylko znaleźć w miejscach dla turystów lub w sklepach walutowych. Ulice wypełnione są muzyką i rumem — relacjonował w lutym Dariusz Jarzyna. Największa wyspa na Karaibach, a szczególnie jej mieszkańcy, do dziś odczuwają skutki rządów Fidela Castro i jego syna Raula, który w 2018 r. oddał władzę Miguelowi Diazowi-Canelowi. O codziennych problemach Kubańczyków opowiedział w rozmowie z Eurosportem Wilfredo Leon.

    Europejczycy nie daliby rady żyć tak, jak żyją Kubańczycy. W sklepach nic nie ma nawet przez trzy miesiące — zaczyna Leon.

    — Nie ukrywam, że są duże problemy. Może teraz dostanę dużo hejtu, ale to mnie nie uderza, bo taka jest sytuacja na Kubie. W ostatnim czasie sytuacja z prądem jest problematyczna. Już z całego kraju można znaleźć w internecie filmiki z tego, co się tam dzieje — mówi 31-latek.

    — Ciężko jest gdy powiedzmy, nie masz w domu prądu przez kilka godzin. Bo to dla elektroniki, którą masz w domu, czyli dla lodówki, telewizora itd., jest bardzo problematyczne — kontynuuje Leon.

    Jak ma się utrzymać w lodówce jedzenie, gdy nie ma prądu? Albo w ogóle jak się utrzyma ludzi, gdy nie ma za dużo jedzenia. Ja nie mówię, że nie ma go na Kubie wcale, ale naprawdę ma go za dużo — mówi wprost.

    — Mamy też problemy z benzyną. To wszystko jest trudne dla ludzi, którzy tam żyją. Też dla moich rodziców. Nie jest łatwo. Ja myślę, że osoba, która jest spoza Kuby, miałaby bardzo ciężko, żeby żyć w takich warunkach — twierdzi Leon.

    — Oni [rodzice Leona] nie chcą mnie tym martwić. Oczywiście teraz mamy internet i dzięki temu mogę wiedzieć, co się dzieje, nawet gdy mi o tym nie powiedzą. Ale gdy już widzę coś w internecie, to wtedy pytam ich wprost, co się dzieje i jaka jest sytuacja. Mówię np., że “widzę informacje o huraganie czy o braku prądu, więc podajcie mi więcej informacji” — wyjawia.

    Na razie mają akurat komfortową sytuację, bo żyją w miejscu, które nie jest aż tak zagrożone tymi problemami. To dzięki temu, że mam możliwość pomagania im, ale reszta ludzi ma ciężko — dodaje.

    Reprezentant Polski pochodzący z portowego miasta Santiago de Cuba wyjawia, że pracuje nad sprowadzeniem do Polski swoich rodziców.

    — Chcę. Jest temat, ale dla nich to nie jest łatwe. Bo wiemy, jak trudny jest język polski. Moja mama ma już 60 lat, ale zobaczymy. Coś będziemy kombinować — kończy wątek.

    Wilfredo Leon polskie obywatelstwo otrzymał w 2015 r., mimo że nigdy wcześniej nie grał w naszym kraju. Kibice mogli się zastanawiać, skąd w ogóle miał taką możliwość, ale kluczowa w tej kwestii była jego żona Małgorzata, którą poznał kilka lat wcześniej.

    Historia znajomości Wilfredo Leona i Małgorzaty Gronkowskiej rozpoczęła się kilkanaście lat temu. Para poznała się przez internet. “To była moja inicjatywa, ale on napisał pierwszy” – opowiadała ukochana siatkarza w materiale wideo, który w 2016 r. pojawił się na youtubowym kanale Zenitu Kazań, czyli ówczesnego klubu Leona.

  • W WTA nie czekali na mecz Sabalenki. Kluczowa informacja dla Igi Świątek

    W WTA nie czekali na mecz Sabalenki. Kluczowa informacja dla Igi Świątek

    W ostatnich tygodniach doszło do istotnych zmian na szczycie rankingu WTA, które mają bezpośredni wpływ na pozycję Igi Świątek. Aryna Sabalenka, dzięki serii znakomitych występów, zdołała wyprzedzić polską tenisistkę i objąć prowadzenie w światowej klasyfikacji.

    Decydującym momentem był triumf Sabalenki w turnieju WTA 1000 w Wuhan, gdzie w finale pokonała mistrzynię olimpijską, Qinwen Zheng. To zwycięstwo zapewniło Białorusince znaczną liczbę punktów, pozwalając jej na wyprzedzenie Świątek w rankingu.

    Dodatkowo, WTA wprowadziła zmiany w punktacji, które przyspieszyły przetasowania na szczycie. Organizacja zdecydowała się na odjęcie punktów za brak udziału w obligatoryjnych turniejach rangi 500. W efekcie, Świątek straciła 120 punktów zdobytych w Miami, podczas gdy Sabalence odjęto jedynie 10 punktów za turniej w Dubaju. Te korekty spowodowały, że Białorusinka objęła prowadzenie z przewagą 41 punktów nad Polką.

    Reakcje na te zmiany były różnorodne. Partner Sabalenki, Georgios Frangulis, wyraził swoją radość w mediach społecznościowych, podkreślając osiągnięcie ukochanej. Z kolei sama Sabalenka z dystansem skomentowała swoją pozycję liderki, pisząc: “Numer 1… Zobaczymy jak długo tym razem”.

    Iga Świątek, mimo utraty pozycji liderki, kontynuuje przygotowania do nadchodzących turniejów. Polska tenisistka skupia się na treningach, mając na celu odzyskanie najwyższej pozycji w rankingu. Jej determinacja i dotychczasowe osiągnięcia pozwalają wierzyć, że wkrótce ponownie będzie walczyć o miano najlepszej tenisistki świata.

     

  • Donald Tusk przyznał Agacie Wróbel dożywotnią rentę. Jej reakcja to złoto

    Donald Tusk przyznał Agacie Wróbel dożywotnią rentę. Jej reakcja to złoto

    Donald Tusk przyznał Agacie Wróbel dożywotnią rentę. Jej reakcja to złoto

    Donald Tusk przyznał Agacie Wróbel dożywotnią rentę. Jej reakcja to złoto

     

    Premier Rzeczpospolitej Polskiej, Donald Tusk postanowił zareagować na dramat i problemy, jakie dotknęły Agatę Wróbel, dwukrotną olimpijską medalistkę w podnoszeniu ciężarów. Prezes Rady Ministrów zadecydował o przyznaniu jej dożywotniej renty. – Jestem oszołomiona – nie dowierzała w rozmowie z WP Sportowe Fakty.

     

     

     

    Agata Wróbel zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi, które doprowadziły do znacznego pogorszenia jej wzroku. To jednak nie wszystko. Była reprezentantka Polski jest w kiepskiej sytuacji finansowej, a jej stan nie pozwala jej na podjęcie pracy. Razem ze swoim partnerem, Colinem Andersonem próbują przetrwać, utrzymując się jedynie z pieniędzy za lekcje angielskiego online, udzielane przez mężczyznę.

     

    Na sytuację Wróbel błyskawicznie zareagowali nie tylko kibice i media, ale też premier Donald Tusk. Przyznał jej dożywotnią rentę specjalną. W rozmowie z WP Sportowe Fakty wyraziła swoje zaskoczenie. – Słyszałam o decyzji pana premiera, jestem oszołomiona. Serdecznie dziękuję – powiedziała.

     

     

     

    Dramatyczny apel Agaty Wróbel. Natychmiast zareagował Sławomir Nitras

     

     

     

    Po latach triumfów i sukcesów, życie Agaty Wróbel zaczęło rysować się w coraz mroczniejszych barwach. Zakończenie kariery sportowej przyniosło ze sobą nie tylko wyzwania związane z przystosowaniem się do nowej rzeczywistości, ale i problemy finansowe. W 2024 r. była mistrzyni świata była zmuszona sprzedawać kubki z autografem, by zebrać środki na zmianę miejsca zamieszkania i lepsze warunki dla swoich psów.

     

    Jej dramatyczny apel brzmiał tak:

     

     

     

    “Miałam nadzieję, że może jeśli znajomi, więcej osób porozsyła, jakoś to pójdzie, ale chyba zawiodłam się na sobie. 20 lat temu sprzedawałyby się jak świeże bułeczki, zwłaszcza na święta. […] Nie robię tego tak dla siebie, tylko dla moich kochanych futrzanych dzieci. Może uda nam się w końcu wynająć normalny domek z ogrodzeniem, może bez sąsiadów, żeby im nie przeszkadzały i nie szczekały. To już jest nasze takie malutkie marzenie” – napisała na Facebooku, prosząc o udostępnienie. “Ja dla siebie już nic nie chcę, naprawdę, nic. Odkąd straciłam wzrok, w zasadzie czuję się wykluczona ze społeczeństwa” – dodała.

     

    Błyskawicznie zareagował minister sportu i turystyki Sławomir Nitras, który przedstawił sprawę premierowi Donaldowi Tuskowi. Agata Wróbel do końca życia pobierać będzie rentę specjalną, rewaloryzowaną, w wysokości 5 tys. zł.

     

    Opiekę medyczną nad byłą sztangistką przejął Szpital Uniwersytecki w Krakowie.

  • WTA zaskoczyło publikacją rankingu. Co oznacza to dla Igi Świątek?

    WTA zaskoczyło publikacją rankingu. Co oznacza to dla Igi Świątek?

    WTA zaskoczyło publikacją rankingu. Co oznacza to dla Igi Świątek?

    Aryna Sabalenka wciąż ma dużą przewagę punktową nad Igą Świątek, jednak jej pozycja liderki rankingu WTA może być zagrożona po Australian Open. Zazwyczaj WTA publikuje zaktualizowaną listę w poniedziałki, po zakończeniu wszystkich turniejów klasyfikacyjnych. Tym razem, ze względu na rozpoczynający się wielkoszlemowy turniej w Australii, ranking ukazał się niemal dobę wcześniej – po zakończeniu zawodów ITF w Nonthaburi. Co więcej, może to być ostatni raz, gdy przewaga Sabalenki nad Świątek jest tak znacząca.

     

    Nadzwyczajny tydzień w WTA

     

    Turnieje tenisowe najczęściej kończą się w niedziele, a nowe rankingi pojawiają się w poniedziałki rano czasu polskiego. Ostatni tydzień był jednak wyjątkowy – finały WTA 500 w Adelajdzie oraz WTA 250 w Hobart odbyły się w sobotę. W Adelajdzie triumfowała Madison Keys, natomiast w Hobart – McCartney Kessler. Powodem przyspieszenia harmonogramu był start Australian Open, który rozpoczął się już w niedzielę.

     

    Mimo zakończenia głównych turniejów, ranking WTA nie został zaktualizowany od razu. Decydujące znaczenie miał finał turnieju ITF W75 w Nonthaburi w Tajlandii, który zakończył się dopiero w niedzielę rano czasu polskiego. Dopiero wtedy organizacja opublikowała nową listę rankingową, jeszcze przed hitem dnia w Melbourne – meczem Aryny Sabalenki z byłą mistrzynią US Open, Sloane Stephens.

     

    Zmiany w czołówce rankingu

     

    W pierwszej dziesiątce rankingu zaszły dwie zmiany. Dzięki zwycięstwu w Adelajdzie Jessica Pegula wyprzedziła Jelenę Rybakinę, która straciła punkty za zeszłoroczny ćwierćfinał tego turnieju. Daria Kasatkina spadła natomiast na 10. miejsce, ustępując pauzującej Barborze Krejcikovej.

     

    Na szczycie rankingu nadal znajduje się Aryna Sabalenka, mająca 1536 punktów przewagi nad Igą Świątek. Jednak Białorusinka nie może czuć się pewnie – dwa najbliższe tygodnie będą dla niej kluczowe. Sabalenka broni aż 2000 punktów za triumf w Australian Open w zeszłym roku, podczas gdy Świątek odpadła wówczas w trzeciej rundzie. Gdy odrzucimy punkty zdobyte w styczniu 2024, Polka ma przewagę 334 punktów nad swoją główną rywalką.

     

    Polki w rankingu WTA

     

    Pozostałe trzy reprezentantki Polski grające w Australian Open nie poprawiły swoich pozycji. Magdalena Fręch szybko odpadła z rywalizacji w Adelajdzie i spadła na 26. miejsce. Magda Linette, mimo wygranej w pierwszej rundzie w Hobart z Varvarą Grachevą, również spadła o dwa miejsca – na 40. pozycję. Po tej wygranej Polka niespodziewanie przegrała z 18-letnią Mayą Joint. Aby poprawić swoją pozycję w turniejach rangi WTA 250, Linette musiałaby dojść przynajmniej do półfinału.

     

    Maja Chwalińska zaliczy solidny awans, ale dopiero za tydzień – jej premia punktowa za kwalifikacje Australian Open zostanie uwzględniona za dwa tygodnie. Monika Stankiewicz może świętować, bowiem pierwszy raz w karierze znalazła się w TOP 600 rankingu dzięki awansowi do półfinału turnieju ITF W35 w Nairobi.

    Czołówka rankingu WTA:

    1. Aryna Sabalenka (9656 punktów)

    2. Iga Świątek (8120 punktów)

    3. Coco Gauff (6888 punktów)

    4. Jasmine Paolini (5399 punktów)

    5. Qinwen Zheng (5325 punktów)

    6. Jessica Pegula (4801 punktów) – awans o 1 miejsce

    7. Jelena Rybakina (4723 punkty) – spadek o 1 miejsce

    8. Emma Navarro (3409 punktów)

    9. Barbora Krejcikova (3213 punktów)

    10. Daria Kasatkina (3368 punktów)

    —

    26. Magdalena Fręch (1910 punktów) – spadek o 2 miejsca

    27. Magda Linette (1376 punktów) – spadek o 2 miejsca

    28. Maja Chwalińska (574 punkty)

    29. Katarzyna Kawa (313 punktów) – spadek o 1 miejsce

    30. Gina Feistel (216 punktów) – spadek o 5 miejsc

    31. Martyna Kubka (147 punktów) – spadek o 1 miejsce

    32. Daria Kuczer (132 punkty)

    33. Weronika Falkowska (130 punktów) – awans o 2 miejsca

    34. Olivia Lincer (117 punktów) – spadek o 22 miejsca

    35. Urszula Radwańska (95 punktów) – spadek o 3 miejsca

    36. Zuzanna Pawlikowska (76 punktów) – awans o 14 miejsc

    37. Monika Stankiewicz (69 punktów) – awans o 59 miejsc

  • Iga Świątek w drugim szeregu. Wynik tego głosowania nie ucieszy Polki

    Iga Świątek w drugim szeregu. Wynik tego głosowania nie ucieszy Polki

    Iga Świątek w drugim szeregu. Wynik tego głosowania nie ucieszy Polk

     

    Kto wygra Australian Open 2025? Takie głosowanie tylko u nas! Walka o zwycięstwo zapowiada się wybornie! Zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn można wymienić przynajmniej kilku faworytów. Zapytaliśmy ekspertów, m.in. ze Stanów Zjednoczonych i Włoch, kto ich zdaniem sięgnie po tytuł w tegorocznej edycji turnieju. Iga Świątek tym razem nie jest w pierwszym rzędzie. – Uważam, że w tym momencie wybór jest dość łatwy. Sinner i Sabalenka są przed całą resztą – ocenił Lorenzo Ercoli, dziennikarz “Corriere dello Sport”.

     

    Australian Open 2025 właśnie się rozpoczęło, jednak na występy Polaków będziemy musieli poczekać do poniedziałku. Na kortach w Melbourne zobaczymy aż sześcioro singlistów, więc emocji będzie co niemiara. Interesująco zapowiada się zarówno walka wśród mężczyzn, jak i u kobiet. W obu drabinkach w gronie faworytów można wymienić przynajmniej kilka nazwisk. Oto kto wygrał głosowanie ekspertów.

     

    Kto wygra Australian Open 2025? Eksperci nie stawiają Igi Świątek w pierwszym rzędzie

    Ben Rothenberg, autor podcastu “No Challenges Remaining” i były dziennikarz “New York Times”: Iga nie wygra Australian Open, ale stać ją na dojście do finału. Tam moim zdaniem górą będzie Coco Gauff.

     

    Typy: Jannik Sinner i Coco Gauff

     

    Sasa Ozmo, “Sport Klub”: Iga ma spore szanse, ale nie jest w gronie ścisłych faworytek do zwycięstwa w Melbourne. Wydaje mi się, że nie otrząsnęła się jeszcze po problemach z zeszłego roku.

     

    Typy: Sinner lub Novak Djoković i Aryna Sabalenka

     

    Lorenco Ercoli, “Corriere dello Sport”: Uważam, że w tym momencie wybór jest dość łatwy. Sinner i Sabalenka są przed całą resztą. Jeśli chodzi o Igę, to tym razem nie jestem przekonany, czy będzie ją stać na triumf. Ostatnie wydarzenia i fakt, że korty Braw Melbourne nie są jej ulubionymi, sprawia, że nie jestem przekonany. Z kolei niedawny mecz przeciwko Coco Gauff tylko mnie utwierdził w tym, że jej forma może nie wystarczyć na Australian Open

     

    Z drugiej strony nie zapominam o efektownym zwycięstwie przeciwko Rybakinie. W związku z tym wiem, że stać ją na niespodziankę, ale tym razem nie jest faworytką. I warto pamiętać, że rywalki z potężnym serwisem i dominujące w wymianach, mogą stworzyć jej w Melbourne sporo problemów.

     

    Emil Janczew, Sportal.bg: Świątek ma dość łatwą drabinkę, która daje jej szansę na dobry wynik w tym turnieju. Bazując na jej osiągnięciach w Melbourne z poprzednich lat, zamieszaniu z dopingiem i ze zmianą trenera, na ten moment półfinał byłby dla niej sukcesem.

     

    Typy: Sinner i Sabalenka

     

    Gill Gross, Tennis TV: Nie jestem pewny, co Iga zaprezentuje w Melbourne. To będzie pierwszy turniej wielkoszlemowy z Wimem Fissettem. Na razie trudno powiedzieć, co z tej współpracy wyniknie i czy będzie on w stanie poprawić jej spokój w grze i pewność siebie.

     

    Mario Boccardi, “Tennis Buzz”: Myślę, że Iga, Coco i Aryna to trzy największe faworytki i widzę ich szanse jako dość równe, więc myślę, że Iga może wykorzystać korzystną sytuację w drabince, w której nie ma żadnej z nich po swojej stronie i sięgnie po kolejny tytuł, swój pierwszy w Melbourne. Iga i Fissette dokonają razem wielkich rzeczy, jestem tego pewien.

     

    Typy: Sinner i Iga Świątek

     

    Łącznie – mężczyźni: Sinner (6/6, jeden głos łączony z Djokoviciem); kobiety: Sabalenka (3/6), Gauff (2/6), Światek (1/6)