• Tajny notatnik Aryny Sabalenki. Wyciek prosto z obozu Białorusinki

    Tajny notatnik Aryny Sabalenki. Wyciek prosto z obozu Białorusinki

    Tajny notatnik Aryny Sabalenki – wyciek prosto z obozu Białorusinki

     

    Świat tenisa obiegła sensacyjna wiadomość – do mediów trafiły rzekome zapiski Aryny Sabalenki, jednej z czołowych zawodniczek WTA. Tajny notatnik Białorusinki miał zawierać szczegóły dotyczące jej przygotowań, strategii meczowych, a nawet osobistych przemyśleń na temat rywalek.

     

    Co zawiera tajemniczy notatnik?

     

    Według nieoficjalnych doniesień, w notesie Sabalenki znaleźć można:

     

    Analizy gry rywalek – szczegółowe zapiski na temat stylu gry m.in. Igi Świątek, Eleny Rybakiny czy Coco Gauff.

     

    Strategie taktyczne – potencjalne schematy gry dostosowane do różnych przeciwniczek.

     

    Przemyślenia mentalne – notatki na temat presji, motywacji i radzenia sobie ze stresem na korcie.

     

     

    Sabalenka reaguje na wyciek

     

    Aryna Sabalenka jak dotąd nie odniosła się oficjalnie do sprawy, ale jej obóz jest wstrząśnięty sytuacją. Według anonimowego źródła, które skontaktowało się z mediami, notatnik mógł zostać skopiowany podczas turnieju w Australii lub na jednym z treningów w Europie.

     

    Jeśli informacje te są prawdziwe, może to wpłynąć na przyszłe mecze Sabalenki. Rywalki mogą wykorzystać ujawnione dane, aby lepiej przygotować się do starć z nią.

     

    Czy to celowa prowokacja?

     

    Niektórzy sugerują, że przeciek może być elementem psychologicznej gry przed nadchodzącymi turniejami. W przeszłości podobne sytuacje zdarzały się w świecie sportu, a ich celem było wytrącenie zawodnika z równowagi.

     

    Co dalej?

     

    Jeśli wyciek okaże się prawdziwy, Sabalenka i jej sztab będą musieli zmienić podejście do przygotowań. Być może Białorusinka zdecyduje się na bardziej zamknięty obóz treningowy i ograniczenie dostępu do swoich notatek.

     

    Niezależnie od rozwoju sytuacji, ten wyciek tylko podgrzewa emocje wokół rywalizacji w kobiecym tenisie. Najbliższe turnieje pokażą, czy Sabalenka poradzi sobie z presją i czy jej rywalki wykorzystają ujawnione informacje.

     

     

  • Natalia Bukowiecka przekazała wieści ws. kontuzji. Co z kolejnymi występami?

    Natalia Bukowiecka przekazała wieści ws. kontuzji. Co z kolejnymi występami?

    Natalia Bukowiecka przekazała wieści ws. kontuzji. Co z kolejnymi występami

     

    Natalia Bukowiecka nie będzie dobrze wspominała mityngu World Athletics Indoor Tour Gold w Ostrawie. Polka w trakcie biegu na 400 metrów doznała kontuzji, przez co nie dobiegła do mety. Po zawodach 26-latka zabrała głos za pośrednictwem Instagrama.

     

    “Dziś smutny dzień dla mnie. Pierwszy raz w karierze nie ukończyłam biegu. Natomiast dla wszystkich, którzy się martwią i pytają, najprawdopodobniej to nic poważnego. Od pewnego czasu mam problem z mięśniem dwugłowym. Dziś po 100 metrach poczułam ból i choć bardzo chciałam biec dalej wiedziałam, że może to pogorszyć sprawę, dlatego się zatrzymałam. O tym co dalej z sezonem halowym zdecydujemy po badaniach” – napisała na Instastory brązowa medalistka olimpijska z Paryża.

     

    Uraz może pokrzyżować najbliższe plany startowe aktualnie najlepszej polskiej lekkoatletki. Bukowiecka miała w nadchodzącą sobotę pobiec na 60 metrów w zawodach w Łodzi. Później planowała starty na 400 metrów we francuskim Lievin, w Copernicus Cup i halowych mistrzostwach Polski. Dwie ostatnie imprezy odbędą się w Toruniu.

     

     

     

    Bukowiecka (wcześniej Kaczmarek) ma w swoim dorobku trzy medale olimpijskie – złoto w sztafecie mieszanej i srebro w sztafecie z Tokio oraz brąz indywidualnie z Paryża. Ponadto zdobywała liczne medale mistrzostw świata i Europy, zarówno na hali, jak i na stadionie. W tym roku najważniejszą imprezą dla lekkoatletów będą mistrzostwa świata, które we wrześniu odbędą się w stolicyJaponii. 

     

  • Agata Rubik przeszła mało przyjemne badania. Pokazała, ile musiała zapłacić

    Agata Rubik przeszła mało przyjemne badania. Pokazała, ile musiała zapłacić

    Agata Rubik przeszła mało przyjemne badania. Pokazała, ile musiała zapłacić

    Agata Rubik, która na co dzień mieszka z rodziną w Miami, ujawniła, że zdecydowała się przejść mało przyjemne badania. Niestety częściowo musiała pokryć ich koszty. Celebrytka ujawniła, jaki dostała rachunek.

     

    Agata Rubik jest już po badaniach.3

    Zobacz zdjęcia

    Agata Rubik jest już po badaniach.

    Agata Rubik wspólnie z rodziną od ponad roku mieszka w Stanach. Celebrytka na bieżąco relacjonuje codzienne życie w Miami.

     

    Agata Rubik od kilku dni za pośrednictwem mediów społecznościowych informowała, że przygotowuje się do kolonoskopii i gastroskopii. Wymagało to od niej przyjmowania specjalnych preparatów, które działają przeczyszczająco i na kilkanaście godzin przed zrezygnowanie z przyjmowania posiłków.

     

    Teraz Agata Rubik pochwaliła się zdjęciami z łóżka szpitalnego i przekazała, że jest już po tych mało przyjemnych badaniach.

     

    “A rano było tak. Wyczekałam się jak głupia na swoją kolej, ale wszystko jest okej. Dali mi ciepłą poduszeczkę i kocyk. Plus wszyscy byli ekstremalnie mili. Badania miałam robione w znieczuleniu, po którym teraz czuję się super […] A na końcu odwieźli mnie na wózku wprost do samochodu, gdzie czekał na mnie Piotr” — napisała Agata Rubik na Instagramie.

     

    Przy okazji Agata Rubik przyznała, że badania, na które się zdecydowała, są w Stanach refundowane, ale dla pacjentów od pewnego wieku. Natomiast celebrytka, z racji młodego wieku, musiała dopłacić za ich wykonanie. Badanie i wizyta lekarska to koszt ok. tysiąca dolarów, czyli ponad 4 tys. zł.

  • Kulesza stara się o angaż w UEFA. Chce zastąpić Bońka

    Kulesza stara się o angaż w UEFA. Chce zastąpić Bońka

    Kulesza stara się o angaż w UEFA. Chce zastąpić Bońk

    Cezary Kulesza celuje w międzynarodowe salony futbolu. Jak ustaliły WP SportoweFakty, prezes PZPN kandyduje do Komitetu Wykonawczego UEFA – jednej z najważniejszych struktur w europejskiej piłce.

     

    Cezary Kulesza wystartuje w wyborach do Komitetu Wykonawczego UEFA, które odbędą się 3 kwietnia podczas 49. Kongresu UEFA w Belgradzie. To najwyższy organ wykonawczy UEFA. Tworzy go 20 członków: prezydent UEFA, 16 członków wybranych przez Kongres UEFA oraz dwóch działaczy wskazanych przez Europejskie Stowarzyszenie Klubów (ECA) i jeden przez Ligi Europejskie (EL).

     

    Kadencje członków komitetu są czteroletnie, ale co dwa lata przeprowadzana jest wymiana połowy składu. Prezes PZPN będzie jednym z kandydatów na dziewięć wolnych miejsc. Liczba ubiegających się o stanowiska ma być w tym roku rekordowa.

     

    We wtorek PZPN potwierdził kandydaturę w oficjalnym komunikacie. “Jest to funkcja z jednej strony bardzo prestiżowa, z drugiej zaś pozwalająca na uczestniczenie w podejmowaniu decyzji kierunkowych, ważnych dla rozwoju europejskiego futbolu” – czytamy.

     

    Komitet Wykonawczy to najważniejsza struktura w europejskiej piłce. Do jego zadań należy m.in. wybór organizatorów najważniejszych imprez, w tym mistrzostw Europy, finałów Ligi Mistrzów i Ligi Europy czy podział środków pomocowych.

     

    Od 2017 roku jego członkiem jest Zbigniew Boniek, którego kadencja wygasa w tym roku. W latach 1956-68 członkiem Komitetu Wykonawczego UEFA był także Leszek Rylski. O miejsce w tym gremium bezskutecznie ubiegali się również Michał Listkiewicz (2004) i Grzegorz Lato (2011).

     

    Cezary Kulesza jest prezesem PZPN od 2021 roku, kiedy zastąpił w tej roli Zbigniewa Bońka. Federacja w komunikacie o kandydaturze Kuleszy wymienia najważniejsze momenty jego kadencji i podkreśla, że “w ostatnich latach PZPN bardzo zyskał w oczach europejskiej, futbolowej centrali”.

     

    Na dowód tego wymienia wydarzenia, których organizacje za kadencji Kuleszy powierzyła Polsce UEFA:

    – mecz o Superpuchar Europy 2024

    – finał Ligi Konferencji Europy 2025

    – mistrzostwa Europy kobiet U-19 2025

    – mistrzostwa świata kobiet U-20

  • Tajny notatnik Aryny Sabalenki. Wyciek prosto z obozu Białorusinki

    Tajny notatnik Aryny Sabalenki. Wyciek prosto z obozu Białorusinki

    Tajny notatnik Aryny Sabalenki. Wyciek prosto z obozu Białorusink

     

    Właśnie zacząłeś ten zeszyt? — pada pytanie w kierunku Antona Dubrowa. — Zgadza się, to ten nowy — odpowiada trener Aryny Sabalenki w filmie na kanale “Wszystko o tenisie z Pawłem Kisłym”. Białoruski szkoleniowiec pokazał “sekretny notatnik” poświęcony prowadzonej przez siebie tenisistce. A to coś, co łączy ją z Igą Świątek.

     

    W ostatnich tygodniach na wspomnianym kanale “Wszystko o tenisie z Pawłem Kisłym” na YouTubie ukazywały się odcinki minireportażu nagranego podczas pokazowego turnieju World Tennis League pod koniec 2024 r. poświęconego Arynie Sabalence. W “głównej roli” wystąpił jej trener, czyli Anton Dubrow. Opowiedział on wiele o swojej pracy, życiu prywatnym i nie tylko. Doszło też do interesującego “wycieku”.

     

    Obóz Aryny Sabalenki odkrył karty. Oto tajny notatnik. To łączy ją z Igą Świątek

    W najnowszym odcinku, który pojawił się 2 lutego, Dubrow pokazał nowy tajny notatnik, w którym spisuje różne kwestie dotyczące zarówno treningów, jak i oficjalnych występów prowadzonej przez siebie zawodniczki. Znajdują się w nim, chociażby zapiski dotyczące gry przeciwko Karolinie Muchowej czy Amandzie Anisimowej.

     

    Właśnie zacząłeś ten notatnik? — pyta youtuber. — Zgadza się, to ten nowy. Tutaj, tutaj, spójrz, w osobnym punkcie. Wiesz, jak zacząłem pisać ten fragment, to w tym momencie Anhelina [partnerka Dubrowa] mnie zawołała do kuchni, a resztę miałem w telefonie, bo tu jest tyle, że nawet tego nie skończyłem. I tu też nie skończyłem. Byliśmy dużo w ruchu. Można powiedzieć, że to zarys.

     

    W telefonie masz tylko podstawowe myśli? — dopytał nagrywający film. — Tak, tak właśnie jest — odpowiedział trener Sabalenki. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że tajny notatnik to coś, co łączy białoruską tenisistkę z Igą Świątek. Polka również ma swój słynny zeszyt, z który często widać ją na korcie. Standardowy sposób zapisywania wniosków i przemyśleć wciąż bywa przydatny dla najlepszych zawodników i zawodniczek.

     

  • Cezary Kulesza chce stanowisko w UEFA. Ogłoszono jego kandydaturę

    Cezary Kulesza chce stanowisko w UEFA. Ogłoszono jego kandydaturę

    Cezary Kulesza chce stanowisko w UEFA. Ogłoszono jego kandydatur

    Cezary Kulesza postanowił skorzystać z okazji i kandydować w wyborach do Komitetu Wykonawczego UEFA. Wszystko ze względu na to, że swoją drugą kadencję w tej instytucji kończy właśnie Zbigniew Boniek. Mogłoby dojść do utraty przez Polskę miejsca w tym organie. Wybory odbędą się już w kwietniu w Belgradzie. Może dojść do poważnego przetasowania, które nie uśmiechałoby się PZPN.

    Zbigniew Boniek na tym stanowisku zasiada od 2017 roku. Kończy się jego druga kadencja, a niebawem czekają nas wybory. Walka toczyć będzie się o 9 miejsc w radzie i jedno z nich przypaść może Cezaremu Kuleszy, który został desygnowany do wzięcia udziału w wyborach.

    Cezary Kulesza będzie kandydował na stanowisku w UEFA

    “Polski Związek Piłki Nożnej podejmie starania o utrzymanie stanowiska członka Komitetu Wykonawczego UEFA. Jest to funkcja z jednej strony bardzo prestiżowa, z drugiej zaś pozwalająca na uczestniczenie w podejmowaniu decyzji kierunkowych, ważnych dla rozwoju europejskiego futbolu. Komitet Wykonawczy UEFA ma obecnie 20 członków (prezydent, 6 wiceprezydentów, 13 członków), będących przedstawicielami poszczególnych federacji piłkarskich, najczęściej ich prezesów” – przekazało PZPN w oficjalnym komunikacie

    “Po konsultacjach z wiceprezesami federacji podjęto decyzję o desygnowaniu aktualnego Prezesa – Cezarego Kuleszy, do ubiegania się o to stanowisko w strukturach UEFA” – informowano dalej. Jak dodano później, Cezary Kulesza nie będzie miał łatwo. W tym roku udział w wyborach według nieoficjalnych informacji weźmie rekordowa liczba federacji z całej Europy

    Cezary Kulesza przygotowuje się do wyborów

    Wybory mają odbyć się w Belgradzie już w kwietniu. Pytanie brzmi, czy polski prezes utrzyma miejsce Zbigniewa Bońka – prestiżowe stanowisko w Komitecie Wykonawczym dodawało polskiej federacji prestiżu, ale Boniek z pewnością był również za granicą bardziej popularny. Kulesza będzie miał do odrobienia kilka lekcji przed wyborami.

    Komitet Wykonawczy UEFA decyduje o tym, kto zostanie organizatorem najważniejszych piłkarskich imprez Europy, w tym mistrzostw Europy czy finałów Ligi Mistrzów. Do jego zadań należy również decyzja o rozporządzaniu środkami pomocowymi oraz tymi przeznaczonymi do celów federacji.

  • Tajny notatnik Aryny Sabalenki. Wyciek prosto z obozu Białorusinki

    Tajny notatnik Aryny Sabalenki. Wyciek prosto z obozu Białorusinki

    Tajny notatnik Aryny Sabalenki. Wyciek prosto z obozu Białorusinki

    — Właśnie zacząłeś ten zeszyt? — pada pytanie w kierunku Antona Dubrowa. — Zgadza się, to ten nowy — odpowiada trener Aryny Sabalenki w filmie na kanale “Wszystko o tenisie z Pawłem Kisłym”. Białoruski szkoleniowiec pokazał “sekretny notatnik” poświęcony prowadzonej przez siebie tenisistce. A to coś, co łączy ją z Igą Świątek.

     

    W ostatnich tygodniach na wspomnianym kanale “Wszystko o tenisie z Pawłem Kisłym” na YouTubie ukazywały się odcinki minireportażu nagranego podczas pokazowego turnieju World Tennis League pod koniec 2024 r. poświęconego Arynie Sabalence. W “głównej roli” wystąpił jej trener, czyli Anton Dubrow. Opowiedział on wiele o swojej pracy, życiu prywatnym i nie tylko. Doszło też do interesującego “wycieku”.

     

    Obóz Aryny Sabalenki odkrył karty. Oto tajny notatnik. To łączy ją z Igą Świątek

     

    W najnowszym odcinku, który pojawił się 2 lutego, Dubrow pokazał nowy tajny notatnik, w którym spisuje różne kwestie dotyczące zarówno treningów, jak i oficjalnych występów prowadzonej przez siebie zawodniczki. Znajdują się w nim, chociażby zapiski dotyczące gry przeciwko Karolinie Muchowej czy Amandzie Anisimowej.

     

    — Właśnie zacząłeś ten notatnik? — pyta youtuber. — Zgadza się, to ten nowy. Tutaj, tutaj, spójrz, w osobnym punkcie. Wiesz, jak zacząłem pisać ten fragment, to w tym momencie Anhelina [partnerka Dubrowa] mnie zawołała do kuchni, a resztę miałem w telefonie, bo tu jest tyle, że nawet tego nie skończyłem. I tu też nie skończyłem. Byliśmy dużo w ruchu. Można powiedzieć, że to zarys.

     

    — W telefonie masz tylko podstawowe myśli? — dopytał nagrywający film. — Tak, tak właśnie jest — odpowiedział trener Sabalenki. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że tajny notatnik to coś, co łączy białoruską tenisistkę z Igą Świątek. Polka również ma swój słynny zeszyt, z który często widać ją na korcie. Standardowy sposób zapisywania wniosków i przemyśleć wciąż bywa przydatny dla najlepszych zawodników i zawodniczek.

     

  • Trwał bieg, a Bukowiecka nagle się zatrzymała. “Mam problem”

    Trwał bieg, a Bukowiecka nagle się zatrzymała. “Mam problem”

    Trwał bieg, a Bukowiecka nagle się zatrzymała. “Mam problem”

    Natalia Bukowiecka zaniepokoiła swoich fanów podczas mityngu w Ostrawie. Mistrzyni olimpijska nie ukończyła biegu eliminacyjnego na 400 metrów. “Od pewnego czasu mam problem z mięśniem dwugłowym” – przekazała po swoim występie. Zobacz wideo.

     

    Pechowo zakończył się pierwszy start w sezonie halowym 2025 dla Natalii Bukowieckiej. Mistrzyni olimpijska w sztafecie mieszanej 4×400 m z Tokio (w 2021 r.) doznała kontuzji podczas biegu eliminacyjnego na 400 m na mityngu World Athletics Indoor Tour Gold w Ostrawie.

     

    27-latka na drugim wirażu wychodziła na prowadzenie, kiedy nagle zwolniła i zaczęła utykać na nogę. Bukowiecka nie była w stanie kontynuować biegu i zeszła z bieżni. Na jej twarzy – na szczęście tylko przez moment – widoczny był grymas bólu.

     

    Artur Partyka (dwukrotny medalista olimpijski w skoku wzwyż – brąz na IO 1992 oraz srebro na IO 1996), który komentował zawody dla Polsatu Sport, zasugerował, że mogło dojść do niegroźnego urazu.

     

    Bieg na dystansie 400 m w Ostrawie wygrała reprezentantka Holandii, Lieke Klaver. Czas zwyciężczyni – 50,92 s – jest najlepszym w tym roku wynikiem na świecie.

     

    “Dziś smutny dzień dla mnie. Pierwszy raz w karierze nie ukończyłam biegu… Natomiast dla wszystkich, którzy się martwią i pytają, najprawdopodobniej to nic poważnego. Od pewnego czasu mam problem z mięśniem dwugłowym. Dziś po 100 m poczułam ból i choć bardzo chciałam biec dalej wiedziałam, że może to pogorszyć sprawę, dlatego się zatrzymałam. O tym co dalej z sezonem halowym zdecydujemy po badaniach” – skomentowała na Instastories Bukowiecka.

  • Skandalista z Willingen rezygnuje. Wycofuje się z rywalizacji

    Skandalista z Willingen rezygnuje. Wycofuje się z rywalizacji

    Skandalista z Willingen rezygnuje. Wycofuje się z rywalizacji

    Timi Zajc w ostatni weekend stał się bohaterem dużego skandalu związanego z kontrolą sprzętu. Słoweniec w trakcie jednej serii został zdyskwalifikowany za nieprzepisowy kombinezon, który w drugiej serii pomyślnie przeszedł kontrolę. To rozpętało wielką dyskusję wokół przepisów, a skoczek nie powstrzymał się przy tym od kontrowersyjnych zachowań na skoczni. Teraz niespodziewanie triumfator lotów z Oberstdorfu poinformował, że rezygnuje ze startów i to na chwilę przed mistrzostwami świata.

     

    Timi Zajc przyzwyczaił nas do nierównej formy i nie inaczej jest w tym sezonie. Słoweniec potrafi wygrywać, jak było to, chociażby podczas lotów w Oberstdorfie (w których jest specjalistą – red.), czy piątych miejsc, które zajmował podczas zawodów w Wiśle i Titisee-Neustadt. Do tej pory było też jednak wiele konkursów, gdzie plasował się w drugiej, a nawet trzeciej dziesiątce. Na dodatek trzy razy w ogóle nie kwalifikował się do drugiej serii. Podczas ostatniego weekendu Pucharu Świata w Willingen zajmował 13. i 16. lokatę. Po zawodach dużo głośniej było jednak o jego aferze z kombinezonem i kontrowersyjnych zachowaniach, niż o wynikach sportowych.

     

    Timi Zajc w Willingen rozpętał burzę. Jego kontrowersyjne gesty przejdą do historii

     

    Wszystko miało miejsce podczas piątkowego konkursu mikstów. Timi Zajc został zdyskwalifikowany w pierwszej serii za zbyt duży kombinezon. To nie przeszkadzało mu jednak w tym, aby podczas drugiej serii… wystartować w tym samym stroju. Tym razem Słoweniec po swoim skoku zdecydował się na obsceniczne gesty, które miały pokazać, jak absurdalny jest system pomiarów. Zajc unosił ręce wysoko, przeciągał się i… kontrolę przeszedł bez problemu.

     

    Jego zachowanie dosłownie obnażyło kuriozalne przepisy. Nie od dziś wiadomo, że zawodnicy sprytnie potrafią ułożyć kombinezon na swoim ciele tak, aby wszystkie pomiary były zgodne z regulaminem. Warto jednak podkreślić, że nie mogą oni jednak dotykać stroju rękami. Zajc, przeciągając się, rzecz jasna tego nie zrobił, ale wszyscy wiedzieli, po co były te gesty. Mimo nie było podstaw do tego, aby znów go zdyskwalifikować, bowiem teoretycznie nic złego nie zrobił, ale w praktyce pozwoliło mu to na bezproblemowe przejście kontroli.

     

    – W obu seriach skakałem w tym samym kombinezonie. Po pierwszym skoku zapomniałem się odpowiednio ucieszyć, na kontroli zabrakło mi centymetra. Po drugim cieszyłem się już odpowiednio i przeszedłem kontrolę. Czy to dziwne? – mówił szyderczo Słoweniec podczas rozmowy z Kacprem Merkiem z Eurosportu

     

    Zajc jest znany z tego, że nie gryzie się w język, gdy coś mu nie odpowiada. Tak było na przykład podczas afery w słoweńskiej kadrze, która w konsekwencji doprowadziła do zwolnienia Gorazda Bertoncelja. Skoczek po ochłonięciu miał jednak przeprosić Sandro Pertile za swoje zbyt ekspresyjne zachowanie. Teraz 24-latek przekazał wieści o swojej rezygnacji.

     

    Zajc rezygnuje ze startów w Pucharze Świata. Nie będzie go w Lake Placid

     

    W rozmowie z radiem VAl202 Timi Zajc poinformował, że rezygnuje z wyjazdu do Stanów Zjednoczonych i będzie nieobecny podczas konkursów w Lake Placid. Tam na skoczni olimpijskiej zaplanowano dwa starty indywidualne oraz rywalizację mikstów w dniach od 8 do 9 lutego. Słowniec woli skupić się na spokojnym treningu, który ma mu pomóc w walce o obronę tytułu mistrza świata z Planicy na skoczni dużej. Najbliższe mistrzostwa w narciarstwie klasycznym zostaną rozegrane od 26 lutego do 9 marca, a ich gospodarzem będzie norweskie Trondheim.

     

    Zajc wróci jednak do Pucharu Świata jeszcze przed światowym czempionatem i wyruszy wraz z kadrą do Sapporo, gdzie odbędą się kolejne zawody po startach w Lake Placid. Za oceanem kadrę Słowenii będą zatem reprezentowali Anze Lanisek, Domen Prevc, Lovro Kos i Rok Oblak. Za to Polacy udadzą się do Stanów w tym samym składzie, który startował w Willingen.

  • Dramat Natalii Bukowieckiej! Doznała kontuzji w trakcie biegu

    Dramat Natalii Bukowieckiej! Doznała kontuzji w trakcie biegu

    Dramat Natalii Bukowieckiej! Doznała kontuzji w trakcie bieg

    Natalia Bukowiecka nie ukończyła biegu na 400 metrów podczas mityngu World Athletics Indoor Tour Gold w Ostrawie. Polka doznała kontuzji, która nie pozwoliła jej dobiec do mety. Na razie nie wiadomo, na ile uraz jest poważny.

    Brązowa medalistka olimpijska z Paryża od początku biegła bardzo mocnym tempem. Kiedy wydawało się, że 26-latka pewnie sięgnie po zwycięstwo, nagle na wirażu zwolniła i przerwała bieg. Komentatorzy zasugerowali, że na pierwszy rzut oka może chodzić o kontuzję ścięgna Achillesa.

    Przypomnijmy, że to nie jedyna taka sytuacja z udziałem reprezentanta Polski podczas zawodów w Ostrawie. Wcześniej w podobnych okolicznościach swój bieg na 200 metrów przerwał Albert Komański. W jego przypadku również na ten moment nie wiadomo, jak poważny jest uraz.

     

    Bukowiecka (wcześniej Kaczmarek) to aktualnie jedna z najlepszych polskich lekkoatletek. Podczas ubiegłorocznych igrzysk olimpijskich w Paryżu wywalczyła brązowy medal w biegu na 400 metrów. Był to jedyny krążek dla polskiej lekkoatletyki wywalczony w stolicy Francji.