• Ważna zmiana u Igi Świątek. Trener ujawnia

    Ważna zmiana u Igi Świątek. Trener ujawnia

    Śmiało można stwierdzić, że Iga Świątek jest obecnie najskuteczniejszą tenisistką lata – z dużą łatwością odprawia kolejne rywalki. Jej trener od przygotowania fizycznego, Maciej Ryszczuk, przyznał w rozmowie z Eurosportem, że w ostatnich tygodniach w grze Polki zaszła wyraźna zmiana. – Na korcie pojawiło się trochę więcej luzu, a mniej analizowania i rozpamiętywania błędów. To pozwoliło jej na nowo uruchomić cały potencjał – podkreślił szkoleniowiec wiceliderki rankingu WTA.

    Odmieniona Świątek i świetna forma przed US Open

    Polka przystępuje do tegorocznego US Open jako jedna z głównych faworytek do tytułu. Od triumfu w Wimbledonie prezentuje niezwykle wysoką dyspozycję, co potwierdziła zwycięstwem w turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Właśnie tego lata możemy oglądać nową, odmienioną wersję Igi Świątek.

    Zmiana nastawienia i większa swoboda

    O innej jakości pracy z zespołem i podejściu do rywalizacji mówiła wcześniej zarówno sama zawodniczka, jak i jej psycholożka Daria Abramowicz. Teraz głos zabrał również Maciej Ryszczuk, odsłaniając kulisy zmian w sztabie. – Wszystkie nasze dane kondycyjne są od dawna na optymalnym poziomie, ale największy krok nastąpił w sferze mentalnej. Iga pozwala sobie bardziej na zabawę tenisem, jest spokojniejsza i mniej koncentruje się na błędach – wyjaśnił.

    Lepsza komunikacja ze sztabem

    Trener zwrócił też uwagę na poprawę w relacjach Świątek z jej teamem. Zawodniczka chętniej słucha wskazówek i stara się wdrażać je w trakcie meczu. – Myślę, że dużo bardziej dopuszcza nas do głosu. Reaguje, daje znać, że słyszy i próbuje wprowadzać rady w życie. Wcześniej bywało różnie – czasami zamykała się w swoim tunelu, za bardzo skupiała na błędach i nasze uwagi do niej nie docierały – zdradził Ryszczuk.

    Fizycznie gotowa na Nowy Jork

    Jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne, sztab nie ma żadnych obaw. Ryszczuk podkreślił, że treningi są prowadzone rozsądnie, by nie obciążyć nadmiernie tenisistki przed najważniejszym startem. – Nie chodzi o to, by wszędzie bić rekordy i ciągle podnosić liczby. Ważniejsze jest, by to przekładało się na grę i dobre samopoczucie na korcie. Gdybyśmy teraz zrobili duży blok siłowy, mogłoby to zaburzyć jej czucie piłki. Najważniejsze, żeby Iga czuła się komfortowo na korcie – zaznaczył.

    Już we wtorek Iga Świątek rozpocznie rywalizację w US Open. W pierwszej rundzie zmierzy się z Kolumbijką Emilianą Arango, zajmującą obecnie 84. miejsce w rankingu WTA.

  • Pierwsze weto Karola Nawrockiego. Prezydent ogłosił

    Pierwsze weto Karola Nawrockiego. Prezydent ogłosił

    Pierwsze Weto Karola Nawrockiego Wstrząsa Polską Polityką

    ‎Prezydent Karol Nawrocki po raz pierwszy skorzystał ze swojego prawa weta, odrzucając tzw. ustawę wiatrakową. Jego decyzja, ogłoszona w czwartek, natychmiast wywołała ogólnokrajową debatę, gdyż nazwał ustawę „formą szantażu ze strony większości parlamentarnej i rządu”.

    ‎Bezpośrednie Wyzwanie dla Parlamentu i Rządu

    ‎Nawrocki nie owijał w bawełnę, tłumacząc swój ruch. „Ta ustawa jest formą szantażu – nie tylko wobec prezydenta RP, ale także wobec społeczeństwa” – oświadczył w trakcie swojego wystąpienia. Podkreślił, że projekt nie dotyczył realnego obniżania cen energii, lecz rozwoju farm wiatrowych – tematu od dawna budzącego sprzeciw mieszkańców żyjących w pobliżu planowanych inwestycji.

    ‎„Próba zbudowania narracji, że farmy wiatrowe i odnawialne źródła energii automatycznie obniżą ceny energii, jest błędnym założeniem” – argumentował prezydent. „Jeśli chcemy faktycznie obniżyć koszty, musimy zmierzyć się z główną przyczyną – systemem ETS – i zacząć odchodzić od Zielonego Ładu”.

    ‎Prezydent zaznaczył również, że wiele lokalnych społeczności zdecydowanie protestowało przeciwko wiatrakom. „Prezydent Polski zawsze będzie stawał po stronie społeczeństwa” – podkreślił, przedstawiając swoje weto jako wyraz solidarności z obywatelami, a nie jako konflikt z parlamentem.

    ‎Poparcie dla Zamrożenia Cen Energii

    ‎Choć Nawrocki odrzucił ustawę wiatrakową, nie odrzucił wszystkich jej zapisów. Wręcz przeciwnie – ogłosił, że podpisał kluczowy element wyjęty z tego samego projektu: ustawę o zamrożeniu cen energii elektrycznej.

    ‎„W tej zawetowanej ustawie były jednak rozwiązania godne poparcia – zwłaszcza zamrożenie cen energii, o które apelowałem od początku 2025 roku, jeszcze jako kandydat na urząd prezydenta” – wyjaśnił.

    ‎Prezydent zapewnił, że przepisy w tej sprawie zostaną wdrożone bez żadnych zmian. „Nie zmieniliśmy w tym projekcie ani przecinka” – podkreślił, wskazując, że Sejm zajmie się nim 9 września, a Senat 24 września. „Od tego momentu będę gotów podpisać ustawę, która przedłuży osłony dla polskich gospodarstw domowych”.

    ‎Nawrocki zapowiedział również dalsze działania: „Zgodnie z moją deklaracją w ciągu 100 dni przygotujemy projekt ustawy z konkretnymi rozwiązaniami dotyczącymi cen energii”.

    ‎Prezydent, Który Analizuje, a Nie Tylko Podpisuje

    ‎W swoim wystąpieniu prezydent zaznaczył, że jego rola nie sprowadza się wyłącznie do zatwierdzania ustaw. „Niezależnie od tego, czy mówimy o wecie, czy akceptacji, urząd prezydenta jest jednym z organów podejmujących decyzje” – stwierdził, przypominając, że do tej pory rozpatrzył już 22 projekty ustaw przesłane przez parlament.

    ‎Incydent z Dronem Dodaje Obaw

    ‎Poza kwestiami energetycznymi Nawrocki odniósł się również do sprawy bezpieczeństwa, która zaniepokoiła opinię publiczną – katastrofy drona w Osinach na Lubelszczyźnie.

    ‎„Biuro Bezpieczeństwa Narodowego monitoruje całą sprawę” – zapewnił prezydent, dodając, że jego kancelaria będzie śledzić rozwój wydarzeń w kolejnych dniach i tygodniach. Poinformował również, że szef BBN Sławomir Cenckiewicz pozostaje w stałym kontakcie z wicepremierem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

    ‎Moment Przełomowy

    ‎Dla Karola Nawrockiego to pierwsze weto stanowi moment przełomowy w jego prezydenturze – wyraźny sygnał, że zamierza aktywnie korzystać ze swoich konstytucyjnych uprawnień. Blokując ustawę wiatrakową, wspierając zamrożenie cen energii oraz podejmując temat bezpieczeństwa narodowego, prezydent kreuje się zarówno na obrońcę interesów obywateli, jak i czujnego strażnika rządowych działań.

    ‎Pozostaje pytanie, jak na ten krok zareagują parlament i rząd – oraz czy stanowisko Nawrockiego otworzy nową erę konfrontacji, czy raczej doprowadzi do kompromisu w polskiej polityce.

  • ‎Swiątek zabrała głos po wyborze Szarapowej do Tenisowej Galerii Sław. Wymowna reakcja Polki

    ‎Swiątek zabrała głos po wyborze Szarapowej do Tenisowej Galerii Sław. Wymowna reakcja Polki

    ‎Swiątek zabrała głos po wyborze Szarapowej do Tenisowej Galerii Sław. Wymowna reakcja Polki

     

    ‎Do Międzynarodowej Galerii Sław Tenisa w tym roku dołączono trzy osoby, w tym Marię Szarapową. Wybór Rosjanki wywołał olbrzymie poruszenie nie tylko wśród kibiców, ale też innych tenisistek. Od komentarza nie powstrzymała się Coco Gauff, nie trzeba było też długo czekać na reakcję Igi Świątek. Polka dodała krótki, aczkolwiek bardzo wymowny komentarz.

    ‎Międzynarodowa Galeria Sław Tenisa funkcjonuje od 1955 roku i ma na celu honorowanie wybitnych zawodniczek i zawodniczek. W ostatnich latach prestiżowe wyróżnienie wręczano takim gwiazdom jak Conchita Martinez (2020 rok), Kim Clijsters i Andy Roddick (oboje w 2017) czy Lindsay Davenport (2014). W tym roku wyróżniono trzy osoby: Boba o Mike’a Bryanów, czyli bliźniaków, którzy święcili wielkoszlemowe sukcesy w deblu oraz Marię Szarapową.

    ‎Podczas ceremonii w Newport, gdzie uroczyście wprowadzono wspomniane gwiazdy tenisa do Galerii Sław, wystąpiła Serena Williams. Amerykanka doceniła Szarapową, nie szczędząc jej w swoim przemówieniu ciepłych słów.

    ‎”W mojej karierze było tylko kilka zawodniczek, które za każdym razem, gdy wychodziłyśmy na kort, rzuciły mi wyzwanie, żebym była najlepsza. Maria Szarapowa była jedną z nich. Za każdym razem, gdy widziałam jej nazwisko obok mojego w drabince, starałam się trenować jeszcze ciężej” – wyznała cytowana przez The Guardian.

    ‎Maria Szarapowa doceniona. Iga Świątek reaguje

    ‎Na scenie pojawiła się też Szarapowa, która zwróciła się bezpośrednio do Williams. Jak podkreśliła, obecność osoby, która motywuje do osiągania najwyższych celów, jest darem.

    ‎Na zawsze będę wdzięczna za to, że wydobyłeś ze mnie to, co najlepsze. Obie nie znałyśmy innego sposobu, jak walczyć z całych sił. Obie nienawidziłyśmy przegrywać bardziej niż czegokolwiek innego na tym świecie i obie wiedziałyśmy, że to drugie jest największą przeszkodą między nami a trofeum

    ‎ podkreśliła.

    ‎Wybór Szarapowej do Galerii Sław nie dziwi, ponieważ mowa o zawodniczce, która ma na swoim koncie triumfy w każdym z wielkoszlemowych turniejów oraz srebro igrzysk olimpijskich. 38-letnia dzisiaj Rosjanka była też liderką światowego rankingu, w sumie wygrała 36 turniejów rangi WTA w grze pojedynczej.

    ‎Zdjęcia z uroczystości z udziałem Szarapowej i Williams, której wystąpienie było najwyraźniej niespodzianką zarówno dla Rosjanki, jak i innych uczestników ceremonii, obiegły media społecznościowe i wywołały duże poruszenie, także wśród innych zawodniczek. “Niesamowite!” – napisała Coco Gauff pod postem opublikowanym przez Tennis Channel na Instagramie. Swoje trzy grosze dorzuciła też Iga Świątek. “Wow. To takie inspirujące i niesamowite” – napisała.

     

  • Świątek poznała decyzję organizatorów US Open. To już oficjalne, jest komunikat ws. Polki ‎

    Świątek poznała decyzję organizatorów US Open. To już oficjalne, jest komunikat ws. Polki ‎

    ‎‎Iga Świątek Poznała Swój Los w Nowym Jorku – Oficjalny Komunikat US Open!

    ‎Ostatni wielkoszlemowy turniej w tym sezonie startuje już za chwilę, a fani tenisa na całym świecie wstrzymują oddech. W niedzielę rozpocznie się wielka rywalizacja w singlu podczas US Open. Jednak na pojawienie się Igi Świątek na korcie trzeba będzie jeszcze poczekać. Organizatorzy ogłosili oficjalny plan gier – i wszystko stało się jasne.

    ‎Polska gwiazda rozegra swój premierowy pojedynek dopiero we wtorek, a jej rywalką będzie reprezentantka Kolumbii, Emiliana Arango. Decyzja organizatorów była długo wyczekiwana, ale teraz nie ma już żadnych wątpliwości – wiemy, kiedy wiceliderka światowego rankingu wejdzie do gry.


    ‎—

    ‎Intensywne tygodnie i próba sił przed US Open

    ‎Za Świątek niezwykle wymagający okres. Letnie tournee po Ameryce Północnej rozpoczęła od występu w Montrealu, gdzie dotarła do czwartej rundy. Tam jednak na jej drodze stanęła Clara Tauson, która tym razem okazała się lepsza. Dunka zrewanżowała się Polce za porażkę z Wimbledonu i wygrała 7:6(1), 6:3.

    ‎Ale Raszynianka nie pozwoliła, by ten cios zachwiał jej pewnością siebie. Już w Cincinnati pokazała zupełnie inną twarz – dominującą i pewną swojej gry. W całym turnieju nie straciła nawet seta. W półfinale rozprawiła się z Jeleną Rybakiną, a w wielkim finale pokonała Jasmine Paolini, sięgając po drugi tytuł w tym sezonie i pierwszy w tej lokalizacji.


    ‎—

    ‎Niespodziewana przygoda i cenne doświadczenie

    ‎Zaledwie kilkanaście godzin po triumfie w Cincinnati, Świątek pojawiła się na kortach US Open, ale w nieco innej roli. Wystąpiła w mikście razem z Casperem Ruudem. Ich duet radził sobie znakomicie, dochodząc aż do finału. Tam po niezwykle emocjonującym meczu musieli uznać wyższość włoskiej pary – Sary Errani i Andrei Vavassoriego. Mecz rozstrzygnął się dopiero w super tie-breaku.

    ‎Dla Świątek był to kolejny ważny etap przygotowań – i bezcenne doświadczenie przed główną rywalizacją. Po zakończeniu turnieju miksta Polka otrzymała kilka dni przerwy, co pozwoliło jej na regenerację przed najważniejszym wyzwaniem.


    ‎—

    ‎Decyzja zapadła – znamy godzinę meczu!

    ‎Organizatorzy US Open potwierdzili – premierowy mecz Igi Świątek z Emilianą Arango zostanie rozegrany we wtorek na największej scenie turnieju, czyli Arthur Ashe Stadium. Spotkanie otworzy zmagania tego dnia, a pierwszy serwis wybrzmi o 17:30 czasu polskiego.

    ‎To oznacza, że to właśnie nasza reprezentantka rozpocznie wielki dzień w Nowym Jorku. Tuż po niej na korcie pojawi się lider rankingu ATP, Jannik Sinner, który zmierzy się z Czechem Vitem Koprivą. Później emocje tylko wzrosną – w sesji wieczornej Coco Gauff podejmie Ajlę Tomljanović, a Alexander Zverev zagra z Alejandro Tabilo.


    ‎—

    ‎Polacy w akcji – Świątek w centrum uwagi

    ‎We wtorek wszystkie oczy będą skierowane na Świątek, bo to właśnie ona będzie jedyną polską reprezentantką tego dnia. Inni biało-czerwoni rozpoczną zmagania wcześniej. W niedzielę na korcie zobaczymy Magdę Linette, która zmierzy się z McCartney Kessler. W poniedziałek natomiast swoje pojedynki rozegrają Magdalena Fręch oraz Kamil Majchrzak.


    ‎—

    ‎Wielki finał coraz bliżej

    ‎US Open potrwa aż do 7 września i w tym czasie poznamy odpowiedzi na wszystkie pytania. Czy Świątek wykorzysta świetną formę z Cincinnati? Czy przerwa, którą dostała od organizatorów, pomoże jej wejść w turniej ze świeżością i nową energią?

    ‎Jedno jest pewne – jej wtorkowe spotkanie z Emilianą Arango będzie dopiero początkiem długiej i pełnej napięcia drogi w Nowym Jorku. A świat tenisa już czeka, by zobaczyć, co wydarzy się dalej.

  • Wydali wyrok ws. Świątek i Sabalenki. Taki będzie finał i wynik US Open

    Wydali wyrok ws. Świątek i Sabalenki. Taki będzie finał i wynik US Open

    Portal Tennis365.com przed rozpoczęciem US Open postawił pytanie, które od dawna zadają sobie kibice tenisa: czy wreszcie doczekamy się finału Wielkiego Szlema z udziałem Aryny Sabalenki i Igi Świątek? Serwis przygotował własną prognozę dotyczącą przebiegu turnieju w Nowym Jorku.

    Świątek kontra Sabalenka – rywalizacja napędzająca kobiecy tenis

    Od trzech lat to właśnie pojedynki Igi Świątek (2. WTA) i Aryny Sabalenki (1. WTA) wyznaczają kierunek rozwoju kobiecego tenisa. Obie walczą nie tylko o triumfy w największych imprezach, ale także o pozycję liderki światowego rankingu. Choć dotychczas zmierzyły się już trzynaście razy, to na wielkoszlemowych kortach spotkały się jedynie dwukrotnie. W półfinale US Open 2022 górą była Polka (3:6, 6:1, 6:4), natomiast w tegorocznym Roland Garros triumfowała Sabalenka (7:6(1), 4:6, 6:0).

    Prognozy Tennis365 – Świątek mistrzynią US Open?

    W analizie opublikowanej przez portal wzięto pod lupę całą drabinkę nowojorskiego turnieju. Dziennikarze wskazali zwyciężczynie poszczególnych ćwiartek:

    Aryna Sabalenka miałaby pokonać Jasmine Paolini (7. WTA),

    Mirra Andriejewa – Belindę Bencic (18. WTA),

    Madison Keys (6. WTA) – Coco Gauff (3. WTA),

    a Iga Świątek – Elinę Switolinę (13. WTA).

    W półfinałach zdaniem portalu Sabalenka ograłaby Andriejewą, a Świątek uporałaby się z Keys. Finał, na który czekają kibice? Świątek kontra Sabalenka – z przewidywanym zwycięstwem Polki.

    Kiedy na kort wyjdzie Świątek?

    Na otwarcie turnieju Iga Świątek zmierzy się z 24-letnią Kolumbijką Emilianą Arango (81. WTA). Będzie to pierwsze starcie obu tenisistek. Wszystko wskazuje na to, że spotkanie zostanie rozegrane w poniedziałek lub wtorek.

    Choć historia wielkoszlemowych imprez nie raz pokazywała, że niespodzianki są na porządku dziennym, polscy kibice bez wahania przyjęliby taki scenariusz, w którym ich faworytka sięga po tytuł po finale z największą rywalką.

  • Tyle może zarobić Świątek na US Open. Szczęka opada!

    Tyle może zarobić Świątek na US Open. Szczęka opada!

    400 tysięcy dolarów – właśnie tyle do podziału otrzymali Iga Świątek i Casper Ruud za grę w finale miksta podczas tegorocznego US Open. To jednak dopiero przedsmak prawdziwej batalii o rekordowe pieniądze, jakie czekają w turnieju singlowym. W tym roku organizatorzy przeznaczyli na nagrody największą pulę w historii – aż 90 milionów dolarów. Ile z tej kwoty zgarną mistrzowie?

    Rekordowa pula nagród

    US Open tradycyjnie zamyka kalendarz turniejów wielkoszlemowych. Za nami już rywalizacja mikstów, w której Świątek i Ruud dotarli do samego finału. Choć w meczu o tytuł ulegli włoskiej parze Sara Errani/Andrea Vavassori, i tak wyjechali z Nowego Jorku bogatsi o około 200 tysięcy dolarów na osobę (około 730 tysięcy złotych). Od niedzieli startuje jednak singiel, a wraz z nim walka o znacznie większe pieniądze.

    Jak ogłosili organizatorzy, w 2025 roku pula nagród wyniesie rekordowe 90 mln dolarów – to aż o 20 procent więcej niż przed rokiem, gdy pula sięgała 75 mln. Najwięcej zyskają oczywiście triumfatorzy turnieju.

    Ile dostaną mistrzowie i finaliści?

    Zwycięzca singla kobiet oraz singla mężczyzn otrzyma aż 5 mln dolarów (ok. 18,2 mln zł) – to prawie o 39 proc. więcej niż rok temu, gdy po triumf sięgali Jannik Sinner i Aryna Sabalenka. To również blisko dwukrotność tego, co w 2025 roku można było zarobić za wygraną we French Open (ok. 10,7 mln zł). Finaliści US Open zainkasują połowę tej kwoty, czyli 2,5 mln dolarów.

    Na znaczące premie mogą liczyć także pozostali uczestnicy. Nawet za sam występ w pierwszej rundzie singla przewidziano 110 tys. dolarów (ok. 400 tys. zł), co oznacza wzrost o 10 proc. względem 2024 roku.

    Nagrody w singlu US Open 2025:

    1. runda – 110 000 dolarów (400 tys. zł)

    2. runda – 154 000 dolarów (560 tys. zł)

    3. runda – 237 000 dolarów (862 tys. zł)

    1/8 finału – 400 000 dolarów (1,45 mln zł)

    Ćwierćfinał – 660 000 dolarów (2,4 mln zł)

    Półfinał – 1,26 mln dolarów (4,58 mln zł)

    Finalista – 2,5 mln dolarów (9,1 mln zł)

    Zwycięzca – 5 mln dolarów (18,2 mln zł)

    Debel też z podwyżkami

    Nieco skromniejsze premie przewidziano dla deblistów i deblistek, choć i tutaj widać wyraźny wzrost. Zwycięzcy gry podwójnej podzielą między sobą 1 mln dolarów, a finaliści – 500 tys. dolarów. To aż o jedną trzecią więcej niż rok wcześniej.

    Nagrody w deblu US Open 2025:

    1. runda – 30 000 dolarów (109 tys. zł)

    2. runda – 45 000 dolarów (164 tys. zł)

    3. runda – 75 000 dolarów (273 tys. zł)

    Ćwierćfinał – 125 000 dolarów (455 tys. zł)

    Półfinał – 250 000 dolarów (910 tys. zł)

    Finaliści – 500 000 dolarów (1,82 mln zł)

    Zwycięzcy – 1 mln dolarów (3,64 mln zł)

    US Open 2025 zapowiada się więc nie tylko jako wielkie sportowe wydarzenie, ale również turniej z nagrodami na niespotykaną dotąd skalę.

  • Mamy złoto mistrzostw świata! Spektakularny występ Polki

    Mamy złoto mistrzostw świata! Spektakularny występ Polki

    Złoty medal Anny Puławskiej na mistrzostwach świata w Mediolanie!

    Anna Puławska zapisała się w historii polskiego kajakarstwa, zdobywając złoty medal mistrzostw świata w konkurencji K1 500 metrów. Zawody odbywają się w Mediolanie, a triumf zawodniczki AZS AWF Gorzów Wielkopolski był nie tylko jej osobistym sukcesem, lecz także pierwszym krążkiem wywalczonym przez reprezentację Polski na tegorocznej imprezie.

    Finałowy wyścig był niezwykle emocjonujący i trzymał w napięciu aż do samego końca. Puławska od samego startu narzuciła mocne tempo, jednak rywalki nie dawały za wygraną. Najgroźniejszą konkurentką okazała się Australijka Natalia Drobot, która niemal do ostatnich metrów próbowała odebrać Polce zwycięstwo. Ostatecznie to jednak Puławska przecięła linię mety jako pierwsza, wyprzedzając Drobot o zaledwie 0,43 sekundy. Trzecie miejsce zajęła reprezentantka Węgier – Zsoka Csikos.

    Dla 29-letniej kajakarki z Gorzowa to niezwykle ważne zwycięstwo. Puławska od lat należy do ścisłej czołówki światowej, ale każdy złoty medal na tak prestiżowej imprezie ma ogromne znaczenie i stanowi potwierdzenie doskonałej formy. Jej triumf jest również ogromnym zastrzykiem energii dla całej polskiej kadry, która do tej pory musiała obejść się smakiem w walce o podium.

    Co istotne, na tym emocje związane z występami Puławskiej się nie kończą. Już w niedzielę stanie ona przed kolejną szansą na medal. Tym razem wystąpi w konkurencji K2 500 m, tworząc duet z Martyną Klatt. To właśnie ta osada w ostatnich latach dostarczała polskim kibicom wielu powodów do radości i uznawana jest za jedną z najmocniejszych par na świecie.

    Złoty medal Anny Puławskiej w Mediolanie jest więc nie tylko wspaniałym zwieńczeniem sobotnich zmagań, ale również świetną zapowiedzią dalszej rywalizacji. Kibice mogą mieć nadzieję, że biało-czerwone barwy jeszcze nie raz pojawią się na podium mistrzostw świata.

  • Iga Świątek “pominięta”. Pilne wieści z US Open

    Iga Świątek “pominięta”. Pilne wieści z US Open

    Iga Świątek jest w znakomitej formie – w ostatnich tygodniach triumfowała zarówno w Wimbledonie, jak i w turnieju w Cincinnati. Teraz przed nią kolejne wielkie wyzwanie, czyli US Open. Na swój pierwszy mecz będzie jednak musiała chwilę poczekać – organizatorzy opublikowali już plan gier na początek turnieju.

    Polka wie, jak smakuje zwycięstwo w Nowym Jorku – w 2022 roku sięgnęła po tytuł, pokonując w finale Ons Jabeur. Nic dziwnego, że i tym razem wymieniana jest w gronie głównych faworytek. Fani, którzy z niecierpliwością czekają na jej występ, będą musieli jednak uzbroić się w cierpliwość.

    Pierwszy mecz dopiero we wtorek

    „Poznaliśmy poniedziałkowy plan gier na dwóch największych kortach US Open i nie ma tam spotkania z udziałem Igi Świątek. To oznacza, że najprawdopodobniej Polka rozpocznie rywalizację we wtorek” – przekazał na platformie X profil Pasjonat Sportu. Podobną informację podał serwis Z kortu – informacje tenisowe, dodając, że w poniedziałek nie zobaczymy również Coco Gauff.

    We wtorek kibice będą mogli oglądać w akcji wiele znanych nazwisk – na kort wyjdą m.in. Madison Keys, Frances Tiafoe, Karolina Muchova czy Carlos Alcaraz. Na starcie pojawi się także 17-letnia Kanadyjka Victoria Mboko, którą Mats Wilander określił ostatnio mianem „czarnego konia” tegorocznego US Open. Nie zabraknie też Jacka Drapera i młodej Rosjanki Mirry Andriejewej.

    Pierwsza rywalka Świątek

    Świątek rozpocznie turniej pojedynkiem z Emilianą Arango. 24-letnia Kolumbijka nie ma jeszcze dużego doświadczenia na tym poziomie, a z Polką mierzyła się tylko raz – w 2017 roku w juniorskim Roland Garros, gdzie przegrała 2:6, 3:6. Losowanie okazało się więc dla liderki polskiego tenisa dość korzystne.

    Na kortach w Nowym Jorku zaprezentuje się także Casper Ruud, który niedawno wraz ze Świątek dotarł do finału miksta. Tam duet musiał uznać wyższość włoskiej pary Sara Errani/Andrea Vavassori, którzy zostali mistrzami US Open w tej konkurencji.

    Czy Świątek powtórzy sukces sprzed dwóch lat i znów zatriumfuje na amerykańskich kortach? Fani przekonają się już w najbliższych dniach. (more…)

  • ‎Potwierdziły się doniesienia ws. Wiktorowskiego. Takie wykształcenie ma były trener Świątek

    ‎Potwierdziły się doniesienia ws. Wiktorowskiego. Takie wykształcenie ma były trener Świątek

    ‎Potwierdziły się doniesienia ws. Wiktorowskiego. Takie wykształcenie ma były trener Świątek

    ‎Tomasz Wiktorowski niedawno wrócił do tenisa po niemal roku przerwy i dołączył do sztabu Naomi Osaki. Pod wodzą byłego szkoleniowca Igi Świątek Japonka dotarła do finału WTA Montreal, w którym jednak przegrała z Victorią Mboko. Mało kto wie jednak o tym, jakie wykształcenie ma jeden z najpopularniejszych trenerów w tourze. Dla wielu może to być zaskoczenie.

    ‎Niemal rok trwał rozbrat Tomasza Wiktorowskiego z tenisem. Po głośnym rozstaniu z Igą Świątek trener występował między innymi w roli komentatora Eurosportu. Jego komentarza słuchać mogliśmy podczas tegorocznego Rolanda Garrosa.

    ‎Tomasz Wiktorowski nawiązał współpracę z Naomi Osaką.

    ‎Pod koniec lipca niemałe poruszenie wywołała obecność Wiktorowskiego u boku Naomi Osaki. Polak początkowo udał się do Montrealu, aby wspierać Japonkę swoją wiedzą i radą, a niedługo potem współpraca z okresu próbnego zamieniła się w pełnoetatową.

    ‎Turniej był dla mnie bardzo dobry. Rzecz jasna mógł pójść lepiej, ale po prostu jestem wybredna. To był dla nas [Osaki i Wiktorowskiego] pierwszy dobry wspólny turniej. Mam nadzieję, że będziemy mogli to kontynuować

    ‎deklarowała po porażce w Montrealu Naomi Osaka

    ‎Takie wykształcenie ma Tomasz Wiktorowski. Ma czym się pochwalić

    ‎Mało kto wie jednak, jakie wykształcenie ma były szkoleniowiec Igi Świątek. A zdecydowanie ma on się czym pochwalić.

    ‎Wiktorowski w 2005 roku ukończył studia na Wydziale Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej. W tym samym czasie został jednak także instruktorem w klubie tenisowym. A rok później absolwentem Wyższej Szkoły Kultury Fizycznej i Turystyki w Pruszkowie.

     

    ‎Niedługo po odejściu z RKS-u Okęcie, gdzie był czynnym zawodnikiem, otrzymał propozycję pracy w kadrze Polski, w której grały wówczas siostry Agnieszka i Urszula Radwańskie. Wtedy też jego kariera trenerska nabrała rozpędu.

     

  • Świątek i Sabalenka trafiły w US Open zupełnie inaczej. Jedna może

    Świątek i Sabalenka trafiły w US Open zupełnie inaczej. Jedna może

    Świątek z korzystnym losowaniem w US Open. Sabalenka mniej szczęśliwa

    Iga Świątek i Aryna Sabalenka, czyli wiceliderka i liderka światowego rankingu, znalazły się w zupełnie odmiennych częściach drabinki tegorocznego US Open. Dla Polki losowanie okazało się wyjątkowo sprzyjające, natomiast obrończyni tytułu może mieć powody do narzekań. Z polskich tenisistów umiarkowanie dobre losowanie trafiło się także Magdzie Linette i Magdalenie Fręch, a Kamil Majchrzak stanie przed szansą na rewanż za niedawną porażkę w Wimbledonie.

    Polacy w Nowym Jorku

    Turniej główny US Open rusza w niedzielę i potrwa do 7 września. Wśród biało-czerwonych wystąpią: Iga Świątek, Magdalena Fręch, Magda Linette oraz Kamil Majchrzak. W eliminacjach walczy jeszcze Linda Klimovicova, natomiast Maja Chwalińska zakończyła przygodę w półfinale kwalifikacji.

    Świątek zagra w Nowym Jorku jako rozstawiona z numerem drugim – to jej najwyższe rozstawienie w Wielkim Szlemie od styczniowego Australian Open. Powrót na tę pozycję zawdzięcza triumfowi w turnieju WTA 1000 w Cincinnati, który dał jej awans na drugie miejsce w rankingu kosztem Coco Gauff.

    Pierwsze rundy bez większych pułapek

    Polka rozpocznie zmagania od starcia z Kolumbijką Emilianą Arango (81. WTA). Wszystko wskazuje na to, że będzie to dla niej spokojny początek – Świątek znajduje się w znakomitej dyspozycji, a dodatkowo zdążyła już oswoić się z nowojorskimi kortami podczas gry w mikście z Casperem Ruudem, gdzie para dotarła aż do finału.

    W drugiej rundzie rywalką naszej mistrzyni będzie Suzan Lamens (63. WTA) lub debiutująca z „dziką kartą” Amerykanka Valerie Glozman. Potencjalnie więcej emocji może przynieść trzecia runda, w której czekać mogą Anna Kalińska lub Julia Putincewa. Z tą drugą Świątek ma niezałatwione rachunki – rok temu to właśnie Kazaszka wyrzuciła ją z Wimbledonu.

    Schody dopiero od 1/8 finału?

    Na poważniejsze wyzwania Świątek może natrafić w czwartej rundzie. Kandydatkami do spotkania są Jekatierina Aleksandrowa lub Diana Sznajder. Rosjanka to tenisistka o agresywnym stylu, której gra szczególnie dobrze sprawdza się na szybkich kortach. Sznajder z kolei ma ogromny potencjał, choć w ostatnich miesiącach jej forma mocno falowała.

    Ewentualny ćwierćfinał to szansa na rewanż dla Amandy Anisimovej, rozbitej przez Polkę w finale Wimbledonu. Możliwa jest też rywalizacja z Eliną Switoliną, która choć w historii pojedynków z Igą zwykle przegrywała, potrafiła jej już kiedyś sprawić niespodziankę.

    Na szczęście Świątek uniknęła w swojej części drabinki najgroźniejszych rywalek: Jeleny Ostapenko, Jeleny Rybakiny czy rewelacyjnej Victorii Mboko. Pierwsze naprawdę poważne starcia mogą czekać ją dopiero w półfinale, gdzie na drodze mogą stanąć m.in. Coco Gauff, Madison Keys czy Naomi Osaka – obecnie prowadzona przez byłego trenera Polki, Tomasza Wiktorowskiego.

    Sabalenka w trudniejszej sytuacji

    Inaczej wygląda sytuacja Aryny Sabalenki. Liderka rankingu trafiła do ćwiartki z Jeleną Rybakiną, Jasmine Paolini czy Clarą Tauson – zawodniczkami, które już nieraz sprawiały jej kłopoty. Białorusinka musi uważać, bo jeśli zakończy turniej na etapie wcześniejszym niż ćwierćfinał, a Świątek lub Gauff zdobędą tytuł, straci fotel liderki rankingu.

    Polskie akcenty w turnieju

    Magdalena Fręch, rozstawiona z numerem 30., rozpocznie od meczu z Talią Gibson. Powinna być faworytką, ale już w drugiej rundzie może czekać trudniejsze wyzwanie – pojedynek z Amerykanką Peyton Stearns. Magda Linette zmierzy się z Mccartney Kessler – obie prezentują podobny poziom, więc o wyniku może zadecydować dyspozycja dnia.

    W męskiej drabince jedynym reprezentantem Polski jest Kamil Majchrzak. W pierwszej rundzie zagra z Hugo Dellienem, a w przypadku zwycięstwa wpadnie na rozstawionego z „dziewiątką” Karena Chaczanowa – tego samego, który wyeliminował go w czwartej rundzie Wimbledonu. Tym razem Majchrzak będzie miał okazję do rewanżu.

    Huberta Hurkacza w tym roku w Nowym Jorku nie zobaczymy – wciąż przechodzi rehabilitację po operacji, której poddał się pod koniec czerwca.