• A jednak Świątek mówi “dość”, trener potwierdza. Poinformowała cały sztab

    A jednak Świątek mówi “dość”, trener potwierdza. Poinformowała cały sztab

    Od pewnego czasu w tenisowym środowisku narastały spekulacje dotyczące możliwych zmian w kalendarzu startów Igi Świątek. Coraz częściej pojawiały się głosy, że w trosce o zdrowie psychiczne i ogólny komfort funkcjonowania w tourze Polka może zdecydować się na ograniczenie liczby występów, nawet kosztem udziału w prestiżowych turniejach WTA wyższej rangi. Dla wielu obserwatorów taki scenariusz wydawał się mało realny — w końcu rezygnacja z obowiązkowych imprez może mieć bezpośredni wpływ na ranking. Tymczasem najnowsze informacje płynące ze sztabu wiceliderki rankingu potwierdzają, że to nie były jedynie plotki. Głos w tej sprawie zabrał Maciej Ryszczuk, a o planach doskonale wie już cały zespół tenisistki.

    Po zakończeniu sezonu, którego zwieńczeniem był występ w WTA Finals w Rijadzie, Iga Świątek pozwoliła sobie na dłuższy, w pełni zasłużony odpoczynek. Wraz z ojcem, psycholożką Darią Abramowicz oraz menadżerem Jules’em Mercierem wybrała się do luksusowego resortu na Mauritiusie. Później przyszedł czas na powrót do Polski, gdzie spędziła wyjątkowo dużo czasu w domu, jak na realia intensywnego życia zawodowej tenisistki. Była to okazja do złapania oddechu i mentalnego resetu po wymagającym sezonie.

    Jak się jednak okazuje, okres urlopowy dobiegł już końca. Świątek wróciła do treningów, co nie powinno dziwić, zważywszy na zbliżające się występy. Już w dniach 26–28 grudnia Polka weźmie udział w turnieju rozgrywanym w chińskim Shenzhen. Zapytana przez organizatorów o oczekiwania wobec tego wydarzenia, liderka polskiego tenisa podkreśliła przede wszystkim jego wymiar promocyjny i atmosferę.
    – Moim głównym celem jest to, aby wydarzenie było świetne i ekscytujące, a trybuny wypełniły się kibicami – przyznała.

    Tuż przed zawodami głos zabrał również jeden z kluczowych członków jej sztabu szkoleniowego. W rozmowie z portalem Sportowy24 Maciej Ryszczuk, trener odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne, potwierdził informacje, które od pewnego czasu krążyły w tenisowych kuluarach.

    To już pewne. Sztab Świątek potwierdza zmiany

    Coraz wyraźniej mówi się o tym, że rok 2026 może okazać się przełomowy w karierze Igi Świątek. Polka ma bowiem świadomie zrezygnować z części turniejów, w tym nawet z niektórych imprez rangi WTA 1000 czy 500. Wszystko po to, by lepiej zadbać o zdrowie psychiczne, regenerację oraz długofalową formę. Nowy kalendarz startów ma być dopasowany przede wszystkim do jej indywidualnych potrzeb, a w mniejszym stopniu podporządkowany bezwzględnym wymogom rankingowym.

    Zapytany wprost o to, czy zapadła już decyzja o ograniczeniu liczby startów, Ryszczuk nie owijał w bawełnę.
    – Takie są plany – przyznał otwarcie. – Od zawsze staraliśmy się maksymalnie okrajać kalendarz startów pod względem objętości. Musimy słuchać ciała zawodniczki, ale też jej samej. Jeżeli w danym turnieju chce grać, to dajemy jej taką możliwość, choć czasami trzeba powiedzieć stanowcze „nie”. Ostatecznie wszystko będzie zależało od wyników, które Iga będzie osiągała, oraz od jej samopoczucia w trakcie sezonu – wyjaśnił.

    Szkoleniowiec zdradził także, że Świątek wróciła do regularnych treningów już na początku grudnia. Obecna dyspozycja fizyczna Polki napawa sztab dużym optymizmem. – Na ten moment Iga prezentuje się naprawdę bardzo fajnie, wręcz lepiej niż w poprzednich latach o tej samej porze – ocenił Ryszczuk. To dobre prognozy nie tylko przed występem w Shenzhen, ale również przed pierwszym wielkoszlemowym turniejem sezonu — Australian Open, który rozpocznie się 12 stycznia i potrwa do 1 lutego.

    Cel na nadchodzące miesiące pozostaje niezmienny. Sztab chce konsekwentnie prowadzić Świątek do zwycięstw, budować jej formę turniej po turnieju i maksymalizować szanse na zdobywanie kolejnych tytułów. Tylko w ten sposób realny stanie się powrót na sam szczyt rankingu WTA.

    – Skupiamy się na każdym pojedynczym kroku, na każdym meczu i każdym turnieju. Wierzymy, że to najlepsza droga do tego, by pod koniec 2026 roku Iga znów była numerem jeden i najlepszą tenisistką na świecie – podsumował trener.

  • Tego po Świątek nikt się nie spodziewał. Aż brakuje słów

    Tego po Świątek nikt się nie spodziewał. Aż brakuje słów

    Przeredagowana wersja artykułu (po polsku):

    — To jest surrealistyczne — powiedziała Iga Świątek 12 lipca wieczorem. Kilkadziesiąt sekund wcześniej złotą paterę za triumf w Wimbledonie wręczyła jej księżna Kate. Kamery uchwyciły krótką wymianę zdań, a specjaliści od czytania z ruchu warg próbowali rozszyfrować, co żona następcy brytyjskiego tronu powiedziała polskiej mistrzyni. Jedno było absolutnie pewne: po tym, co Świątek zaprezentowała w finale najbardziej prestiżowego turnieju tenisowego świata, brakowało słów wszystkim — nie tylko członkom rodziny królewskiej.

    Cofnijmy się do roku 1988. W Seulu trwają letnie igrzyska olimpijskie, a jedną z największych gwiazd tamtych zawodów jest Steffi Graf. W tej samej olimpijskiej wiosce przebywa również Tomasz Świątek, polski wioślarz, startujący w czwórce podwójnej. Jego osada nie sięga po medal — wygrywa finał B i kończy rywalizację na siódmym miejscu. Według rodzinnej anegdoty właśnie wtedy przyszły ojciec Igi postanowił, że jego dzieci będą uprawiać sport indywidualny.

    Graf w Seulu sięgnęła po olimpijskie złoto, a cały 1988 rok zakończyła w sposób absolutnie bezprecedensowy — zdobyła Złotego Wielkiego Szlema, wygrywając wszystkie turnieje wielkoszlemowe oraz igrzyska. Dominowała w kobiecym tenisie do tego stopnia, że finał Roland Garros rozstrzygnęła wynikiem 6:0, 6:0. Taki rezultat w wielkoszlemowym finale nie powtórzył się przez dekady. Aż do… finału Wimbledonu 2025. Wtedy dokonała tego Iga Świątek.

    Dziś ten mecz wraca jako jedno z wydarzeń nominowanych w plebiscycie „Momenty Roku”. Bo to, co wydarzyło się na londyńskiej trawie, wykracza daleko poza standardowe sportowe kategorie.

    W finale Wimbledonu Świątek zmierzyła się z Amandą Anisimovą — utalentowaną Amerykanką, która w półfinale wyeliminowała liderkę światowego rankingu, Arynę Sabalenkę. Polka była rozstawiona z numerem ósmym, Anisimova z trzynastym. Choć to Świątek uchodziła za faworytkę — w końcu miała już na koncie pięć wielkoszlemowych tytułów (Roland Garros 2020, 2022, 2023 i 2024 oraz US Open 2022) — debiutująca w takim finale rywalka wydawała się wyjątkowo groźna.

    Nie istniał jednak żaden scenariusz, w którym finał miałby potrwać zaledwie 57 minut i zakończyć się tak druzgocącym wynikiem. Zwłaszcza że Świątek przyjechała na Wimbledon po najdłuższym w swojej karierze okresie bez turniejowego triumfu — trwał on aż 13 miesięcy. A wielkoszlemowe finały z definicji są wyrównane. „Rowerek”, czyli wynik 6:0, 6:0, to w takich meczach absolutna rzadkość — wcześniej w erze Open zdarzył się tylko dwa razy.

    Minęło tyle czasu, że między pierwszym a drugim takim finałem świat zdążył się zmienić nie do poznania. Gdy Steffi Graf dominowała w 1988 roku, Niemcy były jeszcze podzielone murem, w Polsce rodziła się idea Okrągłego Stołu, Zbigniew Boniek żegnał się z reprezentacją, a na świat przychodzili m.in. Robert Lewandowski, Bartosz Kurek i Michał Kubiak. Iga Świątek miała urodzić się dopiero 13 lat później.

    Wimbledon czegoś takiego nie widział od 114 lat. W 1911 roku Dorothea Lambert Chambers wygrała finał 6:0, 6:0 z Dorą Boothby. W tym samym czasie w Polsce powstawał PZPN, Maria Skłodowska-Curie odbierała Nagrodę Nobla z chemii, a na świat przyszedł przyszły noblista Czesław Miłosz.

    Łzy Anisimovej po meczu, perfekcja Świątek na korcie centralnym, spotkanie z księżną Kate, taniec z Jannikiem Sinnerem podczas kolacji mistrzów — to obrazy, które zapisały się w historii nie tylko polskiego sportu. Za lata, przeglądając kroniki 2025 roku, świat przeczyta jedno zdanie: Polka Iga Świątek wygrała finał Wimbledonu 6:0, 6:0.

    Takie rzeczy dają sportową nieśmiertelność. Po miesiącach niedosytu Świątek wróciła w najważniejszym momencie jako „Żelazna Dama” — przydomek, który idealnie oddaje jej charakter i dominację. Ten szósty wielkoszlemowy tytuł był najbardziej zaskakującym od pierwszego, gdy w 2020 roku jako nierozstawiona nastolatka wygrała Roland Garros. Dziś nie ma już wątpliwości — to pełnoprawna Dama polskiego sportu, być może największa od czasów Ireny Szewińskiej.

    Głosowanie w plebiscycie Sport.pl „Momenty Roku 2025” trwa od 22 do 30 grudnia. Wyniki poznamy 31 grudnia.

  • Zapowiedź Tuska przed posiedzeniem rządu. “Widzę, że robi wrażenie”

    Zapowiedź Tuska przed posiedzeniem rządu. “Widzę, że robi wrażenie”

    Rząd zajmie się na wtorkowym posiedzeniu projektami ustaw o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu – przekazał premier Donald Tusk. Jak podkreślił, są to “ustawy zmieniające Krajową Radę Sądownictwa”. – Widzę, że robi wrażenie – dodał premier.
    Mężczyzna w garniturze siedzący przy stole konferencyjnym, przed którym znajduje się laptop oraz mikrofon. W tle widoczne flagi Polski i Unii Europejskiej oraz lampion ze świecą.

    Premier Donald Tusk
    W skrócie

    Premier Donald Tusk zapowiedział prace rządu nad projektami ustaw mających przywrócić prawo do niezależnego i bezstronnego sądu.

    Nowe przepisy mają zmienić funkcjonowanie Krajowej Rady Sądownictwa oraz ustawy o Kodeksie wyborczym i księgach wieczystych.

    Tusk podkreślił znaczenie tych zmian i złożył świąteczne życzenia, szczególnie osobom pełniącym służbę podczas świąt.

    Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

    – Cieszę się, że możemy kilkadziesiąt godzin przed Bożym Narodzeniem podjąć kilka decyzji, które symbolicznie odpowiadają nastrojom świątecznym – rozpoczął swoje wystąpienie przed Radą Ministrów premier.

    Donald Tusk zapowiedział, że podczas wtorkowego posiedzenia rząd zacznie pracę nad projektami ustaw o przywróceniu “niezależnego i bezstronnego sądu”.

    Jak zapowiedział, przepisy, nad którymi będą pracować ministrowie, dotyczą Krajowej Rady Sądownictwa. – Mamy nadzieję, iż te ustawy przywrócą ład w naszym systemie sprawiedliwości, co ma znaczenie dla życia każdej Polski i każdego Polaka – dodał. – Myślę, że robi wrażenie – dodał szef rządu.

    Donald Tusk złożył także świąteczne życzenia wszystkim Polakom, w szczególności osobom, którzy będą pełnić służbę w trakcie okresu świątecznego.

    Zapowiedź Donalda Tuska przed posiedzeniem rządu. “Robi wrażenie”

    We wtorek rząd będzie obradował nad trzema projektami ustaw, których wnioskodawcą jest minister sprawiedliwości.

    Chodzi o projekt “ustawy o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa przez uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa podjętych w latach 2018-2025”.

    Przypomnijmy, obecna ekipa rządząca uważa, że po zmianach dokonanych przez ekipę Zjednoczonej Prawicy KRS jest nieprawidłowy obsadzony.

    Kolejne dwie ustawy będą dotyczyły zmian w ustawie o Kodeksie wyborczym oraz o zmianie ustawy o księgach wieczystych i hipotece oraz Krajowym Rejestrze Sądowym.

    “Wydarzenia”: Kładka niezgody. Spór społeczników i samorządowców o przeprawę nad Wisłą

  • Iga Świątek po latach wyjawiła prawdę. Ludzie nie mieli pojęcia

    Iga Świątek po latach wyjawiła prawdę. Ludzie nie mieli pojęcia

    Iga Świątek od lat kojarzona jest z dominacją na światowych kortach, imponującą odpornością psychiczną i spokojem godnym mistrzyni. Tym razem jednak najlepsza polska tenisistka odsłoniła zupełnie inne, mało znane oblicze. W rozmowie z Jackiem Kurowskim w programie „Oko w Oko” opowiedziała o nietypowym sposobie na relaks, który pomaga jej odzyskać wewnętrzną równowagę pomiędzy kolejnymi turniejami.

    24-letnia Świątek już dawno zapisała się w historii światowego sportu. Sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych, medalistka olimpijska i zwyciężczyni wielu prestiżowych imprez WTA uchodzi za jedną z najwybitniejszych tenisistek XXI wieku. Jej styl gry – oparty na ogromnej intensywności, sile uderzeń i znakomitej kondycji fizycznej – sprawia, że rywalkom niezwykle trudno znaleźć na nią skuteczny sposób, niezależnie od nawierzchni.

    Miniony sezon tylko potwierdził jej sportową klasę. Polka regularnie meldowała się w czołówce najważniejszych turniejów, walczyła o najwyższe cele i po raz kolejny udowodniła, że potrafi funkcjonować pod presją ogromnych oczekiwań. Choć nie każdy start kończył się triumfem, jej stabilność, konsekwencja i powtarzalność sprawiły, że niezmiennie pozostawała jedną z kluczowych postaci kobiecego tenisa.

    Iga Świątek i jej nietypowa „pasja”. Tak wycisza się poza kortem

    Na co dzień Iga Świątek rzadko dzieli się szczegółami ze swojego życia prywatnego. Tym razem zrobiła jednak wyjątek. W rozmowie z Jackiem Kurowskim uchyliła rąbka tajemnicy i zdradziła, jak spędza czas pomiędzy kolejnymi turniejami. Okazuje się, że w domu rodzinnym… sprząta. Jak zdradził jej ojciec, Tomasz Świątek, porządki są dla tenisistki jednym ze sposobów na wyciszenie i odreagowanie emocji.

    – To jest pewien sposób na uspokojenie się. Lubię sprzątać – przyznała wprost liderka światowego tenisa. Jednym z jej największych „projektów” był garaż, który doprowadziła do perfekcyjnego stanu i z którego do dziś jest szczególnie dumna. Wspomniała również o myciu okien po Roland Garros 2022 – zadaniu wyjątkowo wyczerpującym, choć sam turniej był dla niej zwieńczeniem historycznej serii zwycięstw.

    Czy można więc nazwać Igę Świątek maniaczką porządku? Sama tenisistka podchodzi do tego z dużym dystansem. – Ogólnie moja relacja ze sprzątaniem… nie powiedziałabym, że jest w stu procentach konstruktywna. Trochę ją opanowałam przez ostatnie dwa lata. Kiedyś, gdyby ktoś pokazał mi coś brudnego, mógłby się spodziewać, że natychmiast to posprzątam. Mało osób o tym wie, bo na co dzień nie jestem osobą, która ma idealny porządek wokół siebie. Lubię sprzątać raz w tygodniu, ale porządnie – tłumaczyła.

    Ta nietypowa „pasja” pokazuje, że nawet mistrzyni światowego formatu potrzebuje prostych, codziennych rytuałów, by zachować spokój i równowagę. Być może właśnie w takich drobnych czynnościach kryje się jeden z sekretów jej niezwykłej mentalnej siły.

  • Łączymy się dzisiaj wszyscy w bólu”. Wpis Tuska po tragedii

    Łączymy się dzisiaj wszyscy w bólu”. Wpis Tuska po tragedii

    Cała Polska łączy się w żałobie z rodzinami dwóch górników, którzy ponieśli śmierć w tragicznym wypadku w kopalni Pniówek w Pawłowicach. Do dramatu doszło w poniedziałek podczas prac prowadzonych na poziomie 1000, gdzie w drążonym chodniku nastąpił gwałtowny wyrzut metanu wraz z masą skalną. Zginęli dwaj doświadczeni pracownicy kopalni w wieku 40 i 41 lat.

    Głos po tragedii zabrali najważniejsi przedstawiciele władz państwowych. Premier Donald Tusk napisał we wtorek rano na platformie X, że wszyscy łączą się w bólu z rodzinami ofiar. Podkreślił również, iż władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej zapewniły go, że bliscy zmarłych górników są objęci właściwą opieką i mogą liczyć na wszelką niezbędną pomoc.

    Kondolencje złożył także minister energii Miłosz Motyka. W swoim wpisie zaznaczył, że z głębokim smutkiem przyjął informację o śmierci dwóch górników z Pniówka, składając rodzinom, bliskim i współpracownikom ofiar najszczersze wyrazy współczucia oraz słowa wsparcia w tym wyjątkowo trudnym czasie.

    Do tragedii odniósł się również prezydent Karol Nawrocki. W mediach społecznościowych podkreślił, że z ogromnym smutkiem przyjął wiadomość o śmierci górników i łączy się w bólu oraz modlitwie z rodzinami i bliskimi zmarłych.

    Szczegóły zdarzenia przedstawił wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Adam Rozmus. Jak poinformował, w poniedziałek po godzinie 17 doszło do nagłego wydzielenia się znacznej ilości metanu, co zostało zarejestrowane przez czujniki metanometrii automatycznej zamontowane w przodku na głębokości około 900 metrów. W momencie zdarzenia prowadzono tam fedrowanie przy użyciu wysokowydajnego kombajnu chodnikowego, a w rejonie przodka przebywało dziesięciu pracowników.

    Ośmiu z nich zdołało samodzielnie wycofać się z zagrożonego miejsca. Z dwoma górnikami urwał się jednak kontakt. Po sześciogodzinnej, intensywnej akcji ratowniczej zastępy ratowników odnalazły poszukiwanych. Niestety lekarz obecny na miejscu stwierdził zgon obu pracowników.

    Władze JSW zapewniają, że rodziny ofiar zostaną objęte kompleksową pomocą. – Bliscy zmarłych otrzymają wsparcie zarówno psychologiczne, jak i materialne. Mówimy o konkretnych odszkodowaniach przewidzianych w uchwałach zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej – zadeklarował wiceprezes spółki.

    Zmarli górnicy mieli kilkanaście lat doświadczenia w pracy pod ziemią. Ich śmierć to już 14. i 15. ofiara śmiertelna wypadków w polskim górnictwie w tym roku oraz 11. i 12. w kopalniach węgla kamiennego. Kopalnia Pniówek od lat należy do zakładów o jednym z najwyższych w kraju wskaźników zagrożenia metanowego. Okoliczności tragedii bada specjalnie powołana komisja.

  • Tylko zobacz, co Iga Świątek dostała na święta od Wimbledonu. Absolutny hit!

    Tylko zobacz, co Iga Świątek dostała na święta od Wimbledonu. Absolutny hit!

    L
    Okres świąteczny dla Igi Świątek oznacza nie tylko czas rodzinny, ale zbliżający się powrót do rywalizacji na światowych kortach. Polka jeszcze przed 2026 rokiem wystąpi w turnieju w chińskim Shenzhen. Obecnie jednak pewnie jeszcze nie ma tego w głowie. Na Instagramie pochwaliła się, jaki prezent otrzymała od przedstawicieli Wimbledonu.
    Iga Świątek
    screen: youtube.com/@usopen

    Iga Świątek w sezonie 2025 wygrała “tylko” trzy turnieje, co jak na jej standardy nie było imponującym wynikiem. Z drugiej strony – jednym z nich był Wimbledon, a więc najbardziej prestiżowe zawody w świecie tenisa. Niedawno Polce minął rok, od momentu, gdy rozpoczęła współpracę z Wimem Fissettem i jej kolejnym wielkim celem powinna być wygrana w Australian Open. To jedyny turniej wielkoszlemowy, w którym jeszcze nigdy nie triumfowała.

    Zobacz wideo Totalna degrengolada w Legii

    Taki prezent Świątek otrzymała od Wimbledonu

    Po raz ostatni Polkę na kortach oglądaliśmy w połowie listopada, kiedy razem z koleżankami z kadry Polski rywalizowała w Billie Jean King Cup w Gorzowie Wielkopolskim. Od tamtego czasu skupiła się na regeneracji oraz odpoczynku fizycznym i psychicznym. Okres świąteczny oznacza jednak dla niej, że już wkrótce wyruszy w wielomiesięczną trasę. 26-28 grudnia zagra w pokazowym turnieju w chińskim Shenzhen, a 5 stycznia rozpocznie rywalizację w United Cup.

    ZOBACZ TEŻ: Spotkanie kryzysowe w sztabie Świątek! Fissette zdradził, co się stało

    Tymczasem przypomnieć Świątek o sobie niespodziewanie postanowili przedstawiciele Wimbledonu. Polka pochwaliła się na Instagramie, że dostała od nich turniejowe ręczniki. To żartobliwe nawiązanie do lipcowej “afery ręcznikowej”. Kibice zauważyli wówczas, że 24-latka po meczach regularnie wynosi komplety, które dostaje od organizatorów turnieju w Londynie.

    – O mój Boże. Szczerze? Biorę je wszędzie. Ludzie po prostu tego nie zauważają, ale tutaj nagle stało się to ważne. To trochę upokarzające, ale szczerze mówiąc – myślę, że za jakieś 30 lat to będzie najlepsza możliwa pamiątka. I… no nie wiem, po prostu je (ręczniki) lubię, wiesz – tłumaczyła się wówczas Świątek.

    Iga Świątek w seniorskim tourze zaczęła regularnie występować w 2019 roku. Od tamtego czasu wygrała 25 turniejów rangi WTA.

  • Nawrocki apeluje do premiera. “Akceptacja dla tej umowy to katastrofa”

    Nawrocki apeluje do premiera. “Akceptacja dla tej umowy to katastrofa”

    UE-Mercosur to porozumienie handlowe między Unią Europejską a państwami Ameryki Południowej należącymi do Mercosuru, czyli Brazylią, Argentyną, Paragwajem i Urugwajem. Jej celem jest stopniowe znoszenie ceł oraz barier handlowych w wymianie towarów i usług między obiema stronami.

    Umowa przewiduje m.in. preferencje celne dla wybranych produktów rolnych z Ameryki Południowej, takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier czy etanol. W zamian kraje Mercosuru mają szerzej otworzyć swoje rynki dla europejskich produktów przemysłowych i usług.

    Zmiana planów ws. umowy z Mercosur. Porozumienie zostanie podpisane 12 stycznia?

    W poniedziałek rano unijni ambasadorowie zdecydowali o przesunięciu na styczeń decyzji dotyczącej klauzul ochronnych dla rolników w umowie handlowej między Unią Europejską a Mercosurem. Głosowanie pierwotnie zaplanowane było na 22 grudnia. Według medialnych doniesień UE planuje podpisać porozumienie 12 stycznia – pisze rmf24.pl.

    Po zakończeniu szczytu UE w Brukseli premier Donald Tusk podkreślił, że Polska podtrzymuje negatywne stanowisko wobec umowy. Zaznaczył jednocześnie, że przesunięcie terminu daje Komisji Europejskiej czas na opracowanie dodatkowych zabezpieczeń dla rolników. Sprzeciw wobec umowy wyrażają również rządy Francji i Włoch, a także włoscy rolnicy, którzy wraz z polskimi protestowali w Brukseli.

    Nawrocki: To jak rozkładanie parawanu przed tsunami

    Prezydent Karol Nawrocki ostro skrytykował umowę handlową Unii Europejskiej z państwami Mercosur. “Umowa z Mercosur ma charakter globalny, obejmuje tysiące produktów, które mogą zalać Polskę, zniszczyć polskie rolnictwo i inne branże” -napisał we wpisie na platformie X. Jak podkreślił, proponowane przez UE klauzule ochronne dla kilkunastu grup towarów nie są realnym zabezpieczeniem. “To jak rozkładanie parawanu przed tsunami” – dodał.

    Nawrocki zaznaczył, że od początku konsekwentnie sprzeciwia się umowie UE-Mercosur, przypominając, że obrona polskiego rolnictwa znalazła się w jego inicjatywie ustawodawczej złożonej w sierpniu 2025 roku. Prezydent dodał, że swoje stanowisko przedstawiał również na arenie międzynarodowej.

    “Mówiłem o tym w Paryżu podczas spotkania z prezydentem Macronem, rozmawiałem o tym we Włoszech podczas spotkania z premier Meloni, nasze argumenty geopolityczne w kontekście tej umowy i używaniu w krajach Ameryki Południowej rosyjskich środków do produkcji rolnej przedstawiłem niemieckiemu Kanclerzowi Friedrichowi Merzowi. Niebezpieczeństwa wynikające z umowy z krajami Mercosur wskazałem podczas mojego wykładu na Uniwersytecie Karola w Pradze” – czytamy.

    Zdaniem Nawrockiego zawieranie umów handlowych dotyczących produktów wytwarzanych w Polsce i Europie jest poważnym błędem. Ocenia on, że prowadzi to do nieuczciwej konkurencji i obniżenia jakości, porównując obecną sytuację do wcześniejszych relacji handlowych z Chinami. “Teraz ofiarą mają być polscy rolnicy i polskie firmy” – ostrzegł.

    Prezydent podkreślił również znaczenie bezpieczeństwa żywnościowego. Jego zdaniem powinno ono opierać się na produkcji blisko konsumenta, a nie na imporcie żywności z odległości tysięcy kilometrów. “Nie do przyjęcia jest import żywności produkowanej przy użyciu substancji zakazanych w UE od 20 lat, szkodliwych dla zdrowia Polaków” – napisał.

    Na zakończenie Nawrocki odniósł się do sytuacji politycznej w Unii Europejskiej. Zaznaczył, że do 2023 roku istniała mniejszość blokująca umowę, która – jak ocenił – została później roztrwoniona. Krytycznie odniósł się do entuzjazmu wokół klauzul ochronnych, nazywając je “iluzją”. “Akceptacja dla tej umowy to katastrofa” – stwierdził, zwracając się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska słowami: “Trzeba budować mniejszość blokującą, a nie gadać”.

    “Wydarzenia”: Wigilijne potrawy, prezenty i choinka. Ile zamierzamy wydać w tym roku?

  • “Łączymy się dzisiaj wszyscy w bólu”. Wpis Tuska po tragedii

    “Łączymy się dzisiaj wszyscy w bólu”. Wpis Tuska po tragedii

    Lączymy się dzisiaj wszyscy w bólu z rodzinami dwóch górników, którzy zginęli w kopalni Pniówek” – napisał Donald Tusk na platformie X. Na tragedię zareagowali także prezydent Karol Nawrocki oraz minister energii Miłosz Motyka. Władze zapewniły o otoczeniu bliskich ofiar odpowiednią opieką. Zmarli górnicy mieli 40 i 41 lat.
    Dwóch mężczyzn ubranych w eleganckie garnitury, stojących obok siebie na tle wnętrza z niebieskim elementem oraz neutralnym oświetleniem. Jeden z nich spogląda lekko w bok, drugi patrzy przed siebie, oboje mają poważne wyrazy twarzy.

    Premier Donald Tusk i Prezydent Karol Nawrocki zareagowali na śmierć dwóch górników w kopalni PniówekKamil Kasprzycki/REPORTER dts Nachrichtenagentur / ddp imagesAgencja FORUM

    W kopalni Pniówek w Pawłowicach wskutek wyrzutu metanu wraz z masą skalną w drążonym chodniku na poziomie 1000 zginęło w poniedziałek dwóch górników. Na briefingu o północy przed kopalnią poinformowano, że okoliczności zdarzenia bada specjalnie w tym celu powołana komisja.

    “Łączymy się dzisiaj wszyscy w bólu z rodzinami dwóch górników, którzy zginęli w kopalni Pniówek. Władze JSW zapewniły mnie, że bliscy ofiar otoczeni są właściwą opieką i mogą liczyć na wszelką pomoc” – napisał we wtorek rano na platformie X premier Tusk.

    Kondolencje przekazał też minister energii Miłosz Motyka. “Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o tragicznej śmierci dwóch górników w kopalni Pniówek. Rodzinom, bliskim oraz współpracownikom Zmarłych składam najszczersze wyrazy współczucia i słowa wsparcia w tym niezwykle trudnym czasie. Niech spoczywają w pokoju”- napisał na X minister.

    “Z ogromnym smutkiem przyjąłem informację o tragicznej śmierci dwóch górników z Kopalni Pniówek. Składając wyrazy najszczerszego współczucia łączę się w bólu i modlitwie z Rodzinami oraz Bliskimi zmarłych” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Karol Nawrocki.

    Tragedia w kopalni Pniówek. Nie żyje dwóch górników

    Wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należy zakład, Adam Rozmus przekazał, że w poniedziałek po godz. 17 w Pniówku doszło do wydzielenia się dużej ilości gazu złożowego – metanu.

    Zarejestrowały to czujniki metanometrii automatycznej, zabudowane w drążonym przodku na poziomie 1000, na głębokości ok. 900 metrów. W przodku trwało wówczas fedrowanie za pomocą wysokowydajnego kombajnu chodnikowego – znajdowało się w nim 10 pracowników.

    O własnych siłach wycofało się ośmiu pracowników. Z dwoma pracownikami utracono kontakt. Po sześciogodzinnej akcji ratowniczej zastępy odnalazły poszukiwane osoby. Lekarz na miejscu zdarzenia stwierdził zgon obu pracowników.

    Śmierć górników. Władze JSW zapewniają o opiece dla rodzin

    – Rodziny zostaną otoczone szczególną opieką, zarówno psychologiczną jak i jak i kwestią pomocy materialnej. Mówimy o konkretnych odszkodowaniach, które w ramach uchwał zarządu obowiązują w ramach Jastrzębskiej Spółki Węglowej – zadeklarował wiceprezes. Zmarli to górnicy z kilkunastoletnim stażem pracy w kopalniach, mieli 40 i 41 lat.

    To 14. i 15. ofiara śmiertelna wypadków w tym roku w polskim górnictwie; 11. i 12. w kopalniach węgla kamiennego. Kopalnia Pniówek jest zakładem o jednym z najwyższych w kraju wskaźników zagrożenia metanowego.

    “Wydarzenia”: Kładka niezgody. Spór społeczników i samorządowców o przeprawę nad Wisłą

  • Zełenski sygnalizuje dobrą wolę wobec polskiego prezydenta wizytą w Warszawie

    Zełenski sygnalizuje dobrą wolę wobec polskiego prezydenta wizytą w Warszawie

    Zełenski sygnalizuje dobrą wolę wobec polskiego prezydenta wizytą w Warszawie
    WARSZAWA, Polska — Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski został w piątek powitany w Pałacu Prezydenckim w Warszawie przez swojego polskiego odpowiednika, Karola Nawrockiego. Wizyta Zełenskiego ma na celu zapewnienie, że relacje z kluczowym sojusznikiem, jakim jest Polska, pozostaną stabilne — niezależnie od ewentualnych zmian władzy w Warszawie.

    Do spotkania Zełenskiego z Nawrockim doszło ponad cztery miesiące po zaprzysiężeniu tego drugiego w sierpniu.
    To długi czas, biorąc pod uwagę symbiotyczne relacje między oboma krajami od momentu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku: Polska potrzebuje Ukrainy, by powstrzymywać Rosję, a Ukraina potrzebuje Polski do zapewnienia dostaw pomocy wojskowej. Polska będzie również kluczowa w każdym systemie zachodnich gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, jeśli dojdzie do zawarcia porozumienia pokojowego.

    Obecny polski rząd jest zdecydowanym zwolennikiem Ukrainy, a premier Donald Tusk należy do najbardziej wyrazistych adwokatów Kijowa na arenie międzynarodowej.
    Jednak wyniki wyborów prezydenckich wskazują, że poprzednia, nacjonalistyczna partia rządząca — Prawo i Sprawiedliwość — może powrócić do władzy w 2027 roku. Nawrocki, który wygrał wybory przy poparciu PiS, grał dotąd na zwłokę w relacjach z Kijowem.
    W słowach przypominających postawę byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, Nawrocki stwierdził, że oczekuje od Zełenskiego „wyrażenia wdzięczności” za znaczącą pomoc wojskową i humanitarną, jakiej Polska udzieliła i nadal udziela Ukrainie.

    — Konsekwentnie domagam się symetrii w relacjach między Polską a Ukrainą — powiedział na początku grudnia.
    Nawrocki podkreślał, że przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej nie może być bezwarunkowe oraz że Polska przeznacza zbyt wiele środków na ukraińskich uchodźców kosztem własnych obywateli.

    Szczególnie krytykował Kijów za blokowanie ekshumacji polskich ofiar spoczywających w masowych grobach na Ukrainie, w regionie Wołynia, brutalnie zamordowanych podczas II wojny światowej. Polskie władze szacują, że zginęły tam dziesiątki tysięcy Polaków.
    Popularne artykuły
    Podczas II wojny światowej relacje polsko-ukraińskie na terenach Wołynia i Galicji Wschodniej, znajdujących się pod okupacją nazistowską, były naznaczone brutalnym konfliktem etnicznym. Uzbrojone formacje po obu stronach, w tym Ukraińska Powstańcza Armia oraz polskie podziemie, brały udział w atakach i akcjach odwetowych, które doprowadziły do masowych ofiar wśród ludności cywilnej — zarówno Polaków, jak i Ukraińców.

    Ta historyczna tragedia od lat stanowi jedno z głównych źródeł napięć między oboma krajami.
    W styczniu jednak Polska i Ukraina osiągnęły porozumienie, na mocy którego Ukraina zgodziła się na ekshumację części polskich ofiar, co uznano za istotny przełom.

    W tym roku ekshumacje przeprowadzono już we wsi Puźniki w zachodnim obwodzie tarnopolskim na Ukrainie, gdzie odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób uznawanych za ofiary rzezi wołyńskiej, a także we Lwowie-Zboiskach. Obie strony wydały kolejne zgody na przeprowadzenie ekshumacji w innych lokalizacjach.
    Mimo to Nawrocki, który obiecał Polakom stawianie ich interesów na pierwszym miejscu, prawdopodobnie będzie chciał uzyskać od Zełenskiego kolejne deklaracje i zobowiązania podczas piątkowego spotkania.

  • “Iga Świątek o cichej sile swojego ojca: Zawsze miał mnie za plecami”,Z retrospecznymi zdjęciami Małej Igi i Ojca Świątecznego

    “Iga Świątek o cichej sile swojego ojca: Zawsze miał mnie za plecami”,Z retrospecznymi zdjęciami Małej Igi i Ojca Świątecznego

    Sukcesu Iga Świątek to nie tylko opowieść o talentach sportowych, ciężkiej pracy i wygrywanych turniejach wielkoszlemowych. To również historia rodziny, wsparcia i relacji, które ukształtowały jedną z najwybitniejszych tenisistek XXI wieku. W ostatnich wypowiedziach Polka po raz kolejny zwróciła uwagę na niezwykle ważną rolę swojego ojca, Tomasza Świątka, podkreślając jego „cichą siłę” i obecność w najważniejszych momentach życia.

    Słowa: „Kiedy nie trzymał mnie za rękę, zawsze miał mnie za plecami” doskonale oddają charakter tej relacji. Ojciec Igi nigdy nie był osobą, która narzucała się mediom czy publicznie komentowała każdy sukces córki. Zamiast tego pozostawał w cieniu, konsekwentnie dbając o jej spokój, rozwój i stabilność emocjonalną. To podejście, jak wielokrotnie podkreślała sama tenisistka, pozwoliło jej zachować równowagę w świecie pełnym presji i oczekiwań.

    Tomasz Świątek, były wioślarz i olimpijczyk, doskonale rozumiał realia sportu wyczynowego. Wiedział, jak ważne są nie tylko treningi, ale także regeneracja, odporność psychiczna i umiejętność radzenia sobie z porażkami. Iga dorastała w środowisku, w którym sukces nie był celem samym w sobie, lecz naturalnym efektem dobrze wykonanej pracy. Ojciec nigdy nie wywierał na niej presji wyniku — zamiast tego uczył ją skupienia na procesie, dyscypliny i konsekwencji.

    W wywiadach Iga często wspomina, że ojciec był dla niej filarem w momentach kryzysowych — wtedy, gdy przegrywała ważne mecze, zmagała się z kontuzjami czy wątpliwościami. Nie potrzebował wielkich słów. Jego wsparcie wyrażało się w rozmowach, obecności i poczuciu bezpieczeństwa, jakie dawał córce. To właśnie ta „cicha siła” pomogła jej zbudować mentalność mistrzyni.
    Uśmiech, który pojawia się na twarzy Świątek, gdy mówi o ojcu, mówi więcej niż tysiąc słów. W świecie zawodowego sportu, gdzie relacje rodzinne często bywają wystawiane na ciężką próbę, historia Igi i jej ojca pokazuje, że prawdziwe wsparcie nie musi być głośne ani widowiskowe. Czasem wystarczy świadomość, że ktoś zawsze stoi za nami — niezależnie od wyniku.
    Dziś, gdy Iga Świątek jest jedną z ikon światowego tenisa i wzorem dla młodych sportowców, jej słowa o ojcu przypominają, że za wielkimi sukcesami często stoją ludzie, którzy nie szukają blasku reflektorów. To właśnie oni, pozostając w cieniu, mają największy wpływ na to, kim stajemy się jako sportowcy i jako ludzie.