• “Albo pieniądze, albo krew”. Tusk apeluje do europejskich przywódców

    “Albo pieniądze, albo krew”. Tusk apeluje do europejskich przywódców

    Donald Tusk apeluje do unijnych przywódców o przekazanie zamrożonych rosyjskich aktywów Ukrainie, podkreślając kluczowe znaczenie tej decyzji dla bezpieczeństwa Europy.

    Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen oraz inni unijni liderzy omawiają dwie opcje wsparcia Ukrainy: wspólny dług UE lub pożyczka reparacyjna z wykorzystaniem rosyjskich aktywów.

    Szczyt w Brukseli koncentruje się na wsparciu finansowym dla Ukrainy na lata 2026–2027, kwestii europejskiej obronności oraz budżecie UE.

    Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej

    – Mamy prosty wybór – albo dzisiaj pieniądze, albo jutro krew. Nie mówię tylko o Ukrainie, mówię o Europie. To jest nasza decyzja i tylko w naszym interesie leży, aby ją podjąć – mówił polski premier podczas wizyty w Brukseli. Tusk odniósł się do odmrożenia rosyjskich aktywów i przekazania ich Ukrainie.

    – Wszyscy europejscy przywódcy muszą wreszcie stanąć na wysokości zadania – dodał Donald Tusk.

    Premier Holandii Dick Schoof powiedział, że spodziewa się, iż rozmowy między państwami członkowskimi Unii Europejskiej dotyczące finansowania Ukrainy przyniosą porozumienie przy wsparciu Belgii.

    Szef holenderskiego rząd dodał, że rozumie żądanie premiera Belgii Barta De Wevera dotyczące podziału ryzyka związanego z wykorzystaniem rosyjskich aktywów do finansowania Ukrainy.

    Premier Belgii zabrał głos. “Potrzebujemy absolutnej ochrony przed rosyjskim odwetem”

    Premier Belgii Bart De Wever tuż przed rozpoczęciem unijnego szczytu w sprawie dalszego finansowania Ukrainy wystąpił w belgijskim parlamencie. Powtórzył artykułowane w ostatnich tygodniach obawy dotyczące wykorzystania zamrożonych aktywów rosyjskiego banku centralnego, których większość zdeponowana jest w Belgii.

    – Potrzebujemy także absolutnej ochrony przed jakimkolwiek rosyjskim odwetem – zaznaczył premier.

    Jak powiedział, Belgia żąda bezwarunkowych gwarancji od innych krajów, a propozycja w sprawie tzw. pożyczki reparacyjnej dla Ukrainy, która jest na stole, nie daje żadnych gwarancji prawnych w przypadku wygranej Rosji w sądach.

    Gwarancje bezwarunkowe, których domaga się Belgia, oznaczają, że inne państwa członkowskie udzieliłyby zabezpieczenia o nieokreślonej wysokości na nieokreślony okres. Takie rozwiązanie większość krajów jednak odrzuca, ponieważ w wielu przypadkach wymagałoby ono zgody parlamentów narodowych. Belgia nie godzi się na to, by gwarancje były równe sumie zamrożonych aktywów, a więc 210 mld euro.

    – Jeśli nasze żądania nie zostaną spełnione, powrócimy do naszej propozycji użycia headroomu – ogłosił de Wever. Chodzi o opcję drugą dalszego finansowania Ukrainy, która ze względu na konieczność uzyskania jednomyślności wśród stolic została w ostatnich tygodniach odłożona. W ocenie premiera Belgii byłaby to jednak opcja tańsza i bezpieczniejsza.

    De Wever nie wykluczył jednak żadnego scenariusza i uznał, że nie wie, co wydarzy się na szczycie. Jak dodał, liczy na to, że pojawi się nowa propozycja dotycząca gwarancji.

    “Mamy dwie opcje”. Von der Leyen o przekazaniu rosyjskich aktywów

    Przewodnicząca KE Von der Leyen przypomniała, że zgodnie z szacunkami KE i MFW w latach 2026-2027 Ukraina będzie potrzebowała 137 mld euro, jedną trzecią z czego zobowiązała się pokryć Unia Europejska. – To dobrze, że państwa członkowskie zobowiązały się pokryć braki finansowe Ukrainy przez najbliższe dwa lata – powiedziała szefowa KE.

    Polityczka podkreśliła, że złożyła dwie propozycje: zaciągnięcie długu przez UE lub tzw. pożyczkę reparacyjną, wykorzystującą zamrożone w UE aktywa Rosji, czemu mocno sprzeciwia się Belgia.

    – Rozumiem obawy Belgii, współpracujemy z Brukselą dzień i noc – powiedziała von der Leyen. Jak podkreśliła, jeśli państwa członkowskie zdecydują się na wykorzystanie na rzecz Ukrainy pożyczek reparacyjnych to będą musiały wziąć na siebie solidarnie ewentualne ryzyko z tym związane.

    Na pytanie co będzie, jeśli podczas szczytu w Brukseli nie uda się wypracować rozwiązania finansowania Ukrainy, von der Leyen odpowiedziała, że nie wyjdzie z posiedzenia dopóki nie uda się osiągnąć decyzji w tej sprawie. – Mamy dwie opcje, musimy się zdecydować na jedną z nich – powiedziała szefowa KE.

    – Mam wrażenie, że możemy dojść do porozumienia. Rozumiem obawy niektórych państw członkowskich, szczególnie rządu belgijskiego, ale mam nadzieję, że uda nam się je wspólnie rozwiązać – mówił z kolei kanclerz Niemiec Friedrich Merz.

    Unijny szczyt w Brukseli. Tematem rozmów m.in. wsparcie dla Ukrainy

    Rozpoczynający się w czwartek unijny szczyt zdominuje kwestia finansowania wsparcia dla Ukrainy. Użyciu do tego rosyjskich zamrożonych aktywów nadal sprzeciwia się Belgia.

    W czwartek szefowie państw i rządów zgromadzą się na szczycie w Brukseli. Według Centrum Informacyjnego Rządu, tematem rozmów będzie m.in. pomoc dla Ukrainy, w tym postępy w procesie pokojowym oraz wsparcie finansowe na najbliższe dwa lata.

    Jak zaznaczyło CIR, agenda szczytu obejmuje również zagadnienia związane z europejską obroną i bezpieczeństwem, a także sytuacją geoekonomiczną i jej wpływem na konkurencyjność UE. “Przedmiotem rozmów będzie także nowy wieloletni budżet Unii Europejskiej” – podkreślono.

    W czwartek przed godz. 9 premier wziął udział w nieformalnym spotkaniu dotyczącym migracji. Potem spotka się z przywódcami Irlandii, Szwecji, Estonii, Finlandii, Danii, Łotwy i Niemiec.

    W programie wizyty jest też zaplanowane spotkanie Tuska z przewodniczącą Parlamentu Europejskiego Robertą Metsolą, a następnie zdalnie – z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. O godz. 11 szef polskiego rządu weźmie udział w sesji roboczej Rady Europejskiej.

    Donald Tusk w Brukseli. “Najważniejsze, by Europa grała konsekwentnie”

    We wtorek w drodze powrotnej ze szczytu w Helsinkach premier powiedział, że głównym tematem rozmów unijnych liderów będzie przyszłość zamrożonych na stałe rosyjskich aktywów bankowych. – To, co wydaje się najważniejsze, to to, by Europa grała tutaj konsekwentnie i twardo wobec Rosji, bo to są kluczowe momenty – stwierdził wówczas Tusk.

    Według niego ważny będzie też kontekst obrony granicy wschodniej UE, o czym zamierza rozmawiać w wielu formatach. – Czuję, że mamy wiatr w żagle, i że ta robota, którą wykonywałem przez wiele miesięcy, przynosi efekty już w tej chwili – zaznaczył szef rządu. W piątek UE podjęła decyzję o zamrożeniu rosyjskich aktywów na stałe, czemu wcześniej sprzeciwiały się Węgry i Słowacja.

    W zaproszeniu wysłanym do liderów UE przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa przypomniał, że na październikowym posiedzeniu przywódcy zobowiązali się do zaspokojenia pilnych potrzeb finansowych Ukrainy w latach 2026-2027, dlatego oświadczył, że nadchodzący szczyt będzie trwać tak długo, aż państwa członkowskie znajdą porozumienie w tej sprawie.

    Źródło: Reuters

    Gliński o Kurskim: Uwielbia “kreatywność polityczną”, ona się łączy często z fantazjowaniem

  • Tytuł dla Świątek, ale co stało się potem. Jest komunikat WTA. Polka potwierdza decyzję

    Tegoroczny turniej WTA 1000 w Cincinnati należał do Igi Świątek. Polka zdobyła na amerykańskich kortach jeden ze swoich trzech triumfów w tym sezonie. Jednak historia tego wydarzenia nie zakończyła się wraz z jej zwycięstwem – WTA wydała bowiem komunikat w sprawie turnieju, a decyzja okazała się w pełni słuszna, o czym sama potwierdziła wiceliderka światowego rankingu.

    Wimbledon, turniej WTA 500 w Seulu oraz tysięcznik w Cincinnati – to właśnie te trzy imprezy padły w tym roku łupem Świątek, która po raz kolejny zakończyła sezon na drugim miejscu rankingu WTA, tuż za Aryną Sabalenką.

    W Cincinnati finałową rywalką naszej 24-latki była reprezentantka Włoch o polskich korzeniach, Jasmine Paolini. Pomimo dużego oporu rywalki, Świątek wygrała w dwóch setach 7:5, 6:4, zapisując się w historii turnieju jako jego triumfatorka. Publiczność zgromadzona na korcie mogła po raz pierwszy oklaskiwać Polkę w roli zwyciężczyni imprezy.

    Kilka miesięcy po turnieju WTA ogłosiła, że Cincinnati Open został wybrany najlepszym turniejem rangi WTA 1000 w 2025 roku. To wyjątkowe wyróżnienie, które organizatorzy z Ohio otrzymali po raz pierwszy w historii. W uzasadnieniu WTA podkreśliła modernizacje poczynione w Lindner Family Tennis Centre, w które zainwestowano 260 milionów dolarów. Kluczowe udogodnienia obejmowały nowoczesne centrum treningowe dla zawodników, restaurację, siłownię oraz strefy relaksu. Liczba kortów zewnętrznych wzrosła do 31, co pozwoliło kibicom z bliska oglądać swoje tenisowe idole.

    Słuszność decyzji potwierdziła sama Świątek:

    > „Tegoroczny turniej w Cincinnati był naprawdę jednym z najlepszych i zasługuje na nagrodę WTA 1000 Tournament of the Year. Nowe poczekalnie i siłownie dla zawodników były bardzo wygodne, a jedzenie i atmosfera kibiców były niesamowite. Nie mogę się doczekać powrotu w przyszłym roku.”

    Nagrody nie zakończyły się na Cincinnati. Najlepszym turniejem WTA 500 w 2025 roku uznano zawody w Charlestonie, natomiast w kategorii WTA 250 triumf przypadł turniejowi w Hongkongu.

  • Niebywałe co powiedziała Aryna Sabalenka o Idze Świątek! W ogóle się nad tym nie zastanawiała

    Niebywałe co powiedziała Aryna Sabalenka o Idze Świątek! W ogóle się nad tym nie zastanawiała

    Rozpoczęła się rywalizacja w wielkoszlemowym turnieju French Open. Wszyscy kibice Igi Świątek liczą, że właśnie na kortach Rolanda Garrosa wróci na zwycięskie tory i przełamie złą passę, która jej towarzyszy od kilku miesięcy. Właśnie na paryskich kortach ostatni raz raszynianka mogła cieszyć się z triumfu. W mediach społecznościowych pojawiło się specjalne nagranie z udziałem Aryny Sabalenki, która miała wskazać m.in. najlepszą rywalkę, czy najlepszy swój mecz w karierze.
    Iga Świątek & Aryna Sabalenka

    Iga Świątek & Aryna Sabalenka

    Rozpoczął się jeden z najbardziej emocjonujących okresów w sezonie tenisa, czyli turniej French Open. Na paryskich kortach pierwsze swoje mecze rozegrały takie zawodniczki jak: Elina Switolina, Qinwen Zheng, czy Aryna Sabalenka. Liderka światowego rankingu nie pozostawiła złudzeń i w starciu z Kamillą Rachimową błyskawicznie rozprawiła się z rywalką 2:0 (6:1; 6:0).

    W niedziele swoje pojedynki rozegrają jeszcze m.in. Donna Vekić, Jasmine Paolini, Linda Noskova, czy Marta Kostjuk.
    Kibice liczą na powrót Igi Świątek

    Iga Świątek w ostatnim czasie przechodzi trudny okres. Polka spadła w rankingu na 5. miejsce, a na ostatnim turnieju w Rzymie odpadła już w 1/16 finału.
    Sabalenka zaskoczyła wszystkich! Ogrom komplementów w kierunku Igi Świątek

    Roland Garros dla Świątek to jedno z ulubionych miejsce w sezonie. Polka udowodniła to, gdy triumfowała na paryskich kortach w latach 2020, 2022, 2023 i 2024.

    Fani raszynianki liczą, że właśnie na French Open przełamie ona złą passę, która trwa od zeszłego roku.
    Komplementy Sabalenki w kierunku Świątek

    Dziennikarz “TNT Sports” zapytał Sabalenkę o najlepszą zawodniczkę, z którą kiedykolwiek grała.

    – Raz grałam z Sereną, więc Serena. No i najpewniej Iga Świątek – rzuciła liderka światowego rankingu.

    Sabalenka odpowiedziała także na pytanie, najlepszy mecz w swojej karierze. Białorusinka od razu wskazała finałowe starcie ze Świątek w Madrycie, które przegrała po trzech setach.

    Polka we French Open rozpocznie rywalizację 26 maja, a jej rywalką będzie Rebecca Sramkova.

  • Sabalenka mistrzynią świata. Nie miała sobie równych

    Sabalenka mistrzynią świata. Nie miała sobie równych

    Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) przyznała tytuł mistrzyni świata za rok 2025. To wyróżnienie powędrowało do Aryny Sabalenki. Najważniejsze statystyki przemawiają na korzyść Białorusinki. Choć ona sama może mieć do siebie zastrzeżenia.
    Aryna Sabalenka
    Screen z https://www.instagram.com/arynasabalenka/

    W 2025 roku cztery różne tenisistki wygrywały turnieje wielkoszlemowe. Ponownie nie oglądaliśmy pod tym kątem dominacji żadnej z pań. W Australian Open z wiktorii cieszyła się Madison Keys, na kortach Rolanda Garrosa najlepsza była Coco Gauff, Wimbledon w fenomenalnym stylu wygrała Iga Świątek, a US Open padło łupem Aryny Sabalenki, która długo musiała czekać na wielkoszlemowy triumf w minionym sezonie. Białorusinka była jednak zdecydowanie najrówniejszą tenisistką w stawce w najważniejszych imprezach.

    Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. “Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną”
    Sabalenka z niesamowitą regularnością. Jest zła tylko na jedną kwestię

    Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) tradycyjnie przyznała tytuły mistrzyni i mistrza świata. Wśród pań Sabalenka nie miała sobie równych. W uzasadnieniu podkreślono, iż 27-latka zajmowała pierwsze miejsce w rankingu światowym przez cały rok.

    Do tego zdobyła tytuł w US Open (jej czwarte zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym), zameldowała się w finale Australian Open i Roland Garros oraz dotarła do półfinału Wimbledonu. Zdobyła także tytuły w Brisbane, Miami i Madrycie, a w tym sezonie awansowała łącznie do dziewięciu finałów.

    ITF podkreśla również, że Sabalenka wygrała najwięcej meczów w rozgrywkach, pomijając spotkania Billie Jean King Cup. Gdyby bowiem brać pod uwagę spotkania w ramach turniejów drużynowych, to pod kątem zwycięskich spotkań na czele rankingu jest Iga Świątek.

    Sabalenka natomiast rzadko notuje wpadki i liczba finałów, w których zagrała, musi budzić podziw. Jednocześnie kamyczkiem do jej ogródka jest fakt, iż przegrała pięć z dziewięciu spotkań o tytuł. Po porażce z Jeleną Rybakiną w finale WTA Finals Białorusinka nie ukrywała rozczarowania i na konferencji prasowej podkreślała, że musi zastanowić się nad tym, co robi źle w najważniejszych spotkaniach.
    Świątek zaatakuje pozycję Sabalenki?

    Ostatnie lata przyniosły nam walkę Igi Świątek i Aryny Sabalenki o prymat w światowym rankingu. Obecnie przewaga Białorusinki nad naszą tenisistką jest ogromna – wynosi 2475 punktów.

    Polka liczy na to, że w najbliższych miesiącach zanotuje zdecydowanie lepszą pierwszą część sezonu niż w tym roku. Owszem w pierwszym półroczu pojawiły się bardzo dobre występy w imprezach wielkoszlemowych na czele z triumfem w Wimbledonie, ale były też rozczarowujące turnieje. Sabalenka tymczasem świetnie punktowała. Kto wie, być może nastąpi odwrócenie ról i Świątek będzie w stanie wrócić na szczyt.

  • Niesamowity wyczyn Pajor w Lidze Mistrzów. Znalazła się w elitarnym gronie

    Niesamowity wyczyn Pajor w Lidze Mistrzów. Znalazła się w elitarnym gronie

    Kobieca drużyna FC Barcelony zakończyła fazę ligową Ligi Mistrzów zwycięstwem nad Paris FC. Choć Ewa Pajor tym razem nie była jedną z najbardziej wyróżniających się postaci na boisku, jej pozycja w zespole oraz dotychczasowe statystyki w europejskich rozgrywkach pozostają bardzo solidne. Hiszpańskie media zwróciły uwagę na słabszy występ Polki, ale przed nią jeszcze kluczowa część sezonu – faza pucharowa.

    Barcelona wciąż uchodzi za najbardziej naszpikowany gwiazdami zespół kobiecego futbolu na świecie. Choć w poprzednim sezonie Katalonki musiały uznać wyższość Arsenalu w finale Ligi Mistrzów, ich potencjał pozostaje imponujący. Barwy klubu reprezentują m.in. zdobywczynie pięciu ostatnich Złotych Piłek – Alexia Putellas i Aitana Bonmati. To właśnie one w dużej mierze odpowiadają za kreowanie sytuacji bramkowych, z których regularnie korzysta Ewa Pajor. Od momentu transferu do Barcelony reprezentantka Polski imponuje skutecznością i regularnością.

    Tym razem jednak mecz z Paris FC nie należał do jej najlepszych. Barca wygrała 2:0 po golach Vicky Lopez oraz Caroline Graham, natomiast Pajor nie zdołała wyraźnie zaznaczyć swojej obecności. W 63. minucie została zmieniona, a jej występ doczekał się dość chłodnej oceny ze strony „Mundo Deportivo”. Dziennikarze podkreślili, że Polka była mniej dynamiczna niż zwykle, zbyt rzadko naciskała na środkowe obrończynie rywalek i nie potrafiła znaleźć rytmu, do którego przyzwyczaiła kibiców w ostatnich tygodniach.

    Mimo tej krytyki liczby nadal przemawiają na korzyść Pajor. W obecnej edycji Ligi Mistrzów wystąpiła w pięciu spotkaniach i zdobyła cztery bramki. W samej Barcelonie dorównuje jej jedynie Alexia Putellas, która w sześciu meczach zapisała na swoim koncie cztery gole oraz cztery asysty. W całej fazie ligowej najskuteczniejsze okazały się Evelyne Viens z AS Romy oraz Pernille Harder z Bayernu Monachium – obie zdobyły po pięć bramek. Pajor będzie miała wiosną okazję, by poprawić swój dorobek i włączyć się do walki o miano najlepszej strzelczyni.

    FC Barcelona zakończyła fazę ligową na pierwszym miejscu w tabeli, notując pięć zwycięstw i jedną porażkę. Taki bilans oznacza, że w ćwierćfinale Katalonki zmierzą się z jednym z czterech zespołów: Wolfsburgiem, Paris FC, Juventusem lub Realem Madryt. Dla Pajor i całej drużyny będzie to kluczowy etap walki o najważniejsze trofeum w Europie.

    Najbliższe spotkanie Barcelony zaplanowano na niedzielę, 21 grudnia. Rywalem mistrzyń Hiszpanii będzie Alaves.

  • Pilne spotkanie Roberta Lewandowskiego. W grze hitowy transfer. Oto co wiemy

    Pilne spotkanie Roberta Lewandowskiego. W grze hitowy transfer. Oto co wiemy

    Robert Lewandowski
    Robert Lewandowski (Foto: Fran Santiago / Getty Images)

    Po sensacyjnych wieściach ujawnionych przez BBC w środę, nadeszły kolejne. Robert Lewandowski miał “odbyć pozytywne rozmowy” z klubem z MLS w sprawie transferu, a jak teraz podaje “Mundo Deportivo”, w spotkaniu na żywo udział wzięły trzy osoby, w tym sam piłkarz. Znane są nazwiska i miejsce.

    Więcej ciekawych informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym

    “Lewandowskiemu przedstawiono bardzo interesujący projekt. Nie brakuje w nim lukratywnej oferty finansowej, która, podobnie jak w przypadku Interu Miami i Leo Messiego, przyniosłaby Polakowi dodatkowe dochody dzięki współpracy z różnymi amerykańskimi markami” – czytamy w “Mundo Deportivo”.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo

    Robert Lewandowski, Pini Zahavi i Gregg Broughton – w takim składzie doszło do spotkania w jednym z hoteli w Barcelonie. Chicago Fire bardzo poważnie podchodzi do transakcji i pokazuje, jak bardzo chce Polaka.

    BBS jako pierwsze podało, że odbył “pozytywne rozmowy” z Chicago Fire. Ma być otwarty na zmianę klubu, a jego wynagrodzenie ma nie być kwestią problematyczną.

    Według dziennikarzy jest bardzo duża możliwość, że Polak wybierze właśnie ten kierunek zamiast pozostania w Barcelonie lub przenosin do Arabii Saudyjskiej. Klub z Chicago umieścił Lewandowskiego na swojej “liście odkryć”, co oznacza, że żaden inny klub z ligi MLS nie może podpisać kontraktu z Polakiem bez zapłacenia Fire.
    Oto co zrobi Robert Lewandowski

    Zainteresowanie Lewandowskim miał wyrażać również Inter Miami, czyli aktualny mistrz ligi MLS, ale przez ruch Chicago przenosiny na Florydę stały się zdecydowanie mniej prawdopodobne. Wcześniej klub ten próbował podpisać kontrakty z Neymarem i Kevinem de Bruynem, ale teraz to Polak ma być jego priorytetem.

    Najgłośniej w kontekście napastnika było o AC Milan i ten ruch wydawał się bronić na wielu płaszczyznach, Włosi mieli też odbyć rozmowę z agentem piłkarza. Problemem miała być jednak gaża.

    Zobacz także: To ten klub chce Roberta Lewandowskiego! Sensacyjny kandydat. To nie żart

    Co na to Lewandowski? Hiszpanie piszą, że kapitan reprezentacji Polski nie zamierza spieszyć się z podjęciem decyzji. Jego kontrakt obowiązuje do końca sezonu i pewnie dopiero bliżej tego terminu Lewandowski podejmie konkretne decyzje dot. swojej przyszłości. Nikłe są szanse na transfer kapitana Biało-Czerwonych w styczniowym oknie transferowym.

    Opracowanie:Jarosław Koliński

    Źródło: Przegląd Sportowy

  • Rząd przyjął projekt budżetu. Oto jego założenia

    Rząd przyjął projekt budżetu. Oto jego założenia

    Wydatki państwa w przyszłym roku wyniosą blisko 919 mld zł, dochody sięgną nieco ponad 647 mld zł, a deficyt nie przekroczy 271,7 mld zł — wynika z projektu budżetu.

    “Budżet na 2026 r. zapewnia stabilność finansów publicznych, przy jednoczesnym zagwarantowaniu rekordowych wydatków na bezpieczeństwo, zdrowie, edukację oraz inwestycje infrastrukturalne i energetyczne. W planie znalazły się także środki na kontynuację kluczowych programów społecznych. W przyszłym roku PKB wzrośnie o 3,5 proc. , a inflacja średnioroczna wyniesie 3,0 proc.” — czytamy w komunikacie rządu. Dokument zakłada, że bezrobocie rejestrowane wyniesie 5 proc.

    Relacja państwowego długu publicznego do PKB ukształtuje się na poziomie 53,8 proc., pozostając poniżej progu ostrożnościowego 55 proc. określonego w ustawie o finansach publicznych — podkreśla KPRM.

    Budżet zakłada też rekordowe wydatki na obronę narodową. Ma to być ponad 200 mld zł, co odpowiada 4,81 proc. PKB na modernizację armii i wsparcie systemu bezpieczeństwa.
    Czytaj także w BUSINESS INSIDER

    Ochrona zdrowia pochłonie natomiast 247,8 mld zł, czyli 6,81 proc. PKB, “z priorytetem dla inwestycji w infrastrukturę medyczną i kadry”, jak przekazuje KPRM. Wydatki na koleje i drogi mają wynieść natomiast 53,9 mld zł.

    Program 800 plus pochłonie 61,7 mld zł. Kancelaria premiera podała też, że na waloryzację świadczeń emerytalno-rentowych od 1 marca 2026 r. zaplanowano ok. 22 mld zł. Na wypłatę renty wdowiej przewidziano ok. 7 mld zł, a na podwyższenie zasiłku pogrzebowego do 7 tys. zł zapisano w projekcie ustawy budżetowej 1,2 mld zł.

    Takie mają być najważniejsze dochody budżetu;

    VAT – 341,5 mld zł
    Akcyza – 103,3 mld zł
    CIT – 80,4 mld zł
    PIT – 32 mld zł

    Zobacz także: Orlen Paczka zmieni właściciela. Płocki koncern znalazł nabywcę

  • Fatalne wieści dla Donalda Tuska. Tylko tylu Polaków popiera rząd [SONDAŻ]

    Fatalne wieści dla Donalda Tuska. Tylko tylu Polaków popiera rząd [SONDAŻ]

    Z badania CBOS wynika, że poparcie dla rządu we wrześniu utrzymuje się na “dość stabilnym poziomie”. Rząd popiera 29 proc. badanych (spadek o 1 pkt proc.), a 46 proc. go nie popiera (bez zmian względem sierpniowego badania). “Po raz pierwszy mamy do czynienia ze spadkiem poziomu poparcia dla rządu poniżej 30 proc.” — podkreślił CBOS.

    Obojętny stosunek do rządu wyraziło 20 proc. badanych (spadek o 2 pkt proc.), a 4 proc. odpowiedziało, że nie ma zdania w tej sprawie (wzrost o 2 pkt proc.).

    We wrześniu 32 proc. ankietowanych wyraziło zadowolenie z wyników działalności rządu premiera Donalda Tuska (wzrost o 1 pkt proc.), przeciwnego zdania było 55 proc. (spadek o 2 pkt proc.), a 13 proc. odpowiedziało, że trudno powiedzieć (wzrost o 1 pkt proc.). “Od lipca odsetek negatywnych ocen pracy rządu premiera stopniowo spada” — zauważył CBOS.

    32 proc. badanych jest także zadowolonych z tego, że na czele rządu stoi Tusk (bez zmian), przeciwnego zdania jest 55 proc. (spadek o 3 pkt. proc), a 12 proc. badanych nie ma zdania na ten temat (wzrost o 2 pkt proc.).
    Czytaj także w BUSINESS INSIDER

    Respondentów pytano też, “czy polityka obecnego rządu stwarza szanse na poprawę sytuacji gospodarczej”. Twierdząco na to pytanie odpowiedziało 36 proc. (bez zmian), odmiennego zdania było 51 proc. (wzrost o 1 pkt proc.), a 13 proc. nie ma zdania (spadek o 1 pkt proc.).

    Badanie zrealizowano w dniach od 11 do 22 września 2025 r. na próbie liczącej 969 osób.

    Zobacz także: “Rosja ma złe zamiary”. Premier Tusk nie owija w bawełnę

    Najnowsze badanie opinii publicznej przeprowadzone przez CBOS pokazuje, że poparcie dla rządu pozostaje relatywnie stabilne, choć jednocześnie pojawiają się wyraźne sygnały ostrzegawcze dla obozu władzy. Spadek poparcia do poziomu 29 proc., po raz pierwszy poniżej granicy 30 proc., ma przede wszystkim znaczenie symboliczne. To moment, który w debacie publicznej może zostać odczytany jako sygnał wyczerpywania się „kredytu zaufania”, jaki część wyborców przyznała rządowi po zmianie władzy.

    Z drugiej strony, dane pokazują też pewne niuanse. Choć ogólne poparcie dla rządu spadło, jednocześnie od lipca stopniowo maleje odsetek negatywnych ocen jego pracy. Oznacza to, że rząd nie tyle traci gwałtownie zwolenników, co raczej funkcjonuje w warunkach silnej polaryzacji. Duża grupa obywateli ma już wyrobioną, krytyczną opinię, natomiast przestrzeń do pozyskiwania nowych sympatyków wydaje się ograniczona.

    Osobny wymiar ma ocena osoby premiera. Donald Tusk utrzymuje identyczny poziom zadowolenia jak w poprzednim miesiącu (32 proc.), przy jednoczesnym spadku liczby osób niezadowolonych. To może sugerować, że choć rząd jako całość bywa oceniany surowo, sam premier wciąż postrzegany jest przez część społeczeństwa jako stabilny punkt odniesienia, szczególnie w kontekście polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa.

    Istotne są także odpowiedzi dotyczące gospodarki. Ponad połowa ankietowanych nie wierzy, że polityka obecnego rządu stworzy realne szanse na poprawę sytuacji ekonomicznej. Wysokie koszty życia, inflacja z ostatnich lat oraz niepewność związana z otoczeniem międzynarodowym sprawiają, że oczekiwania społeczne są bardzo wysokie, a cierpliwość wyborców – ograniczona. Brak poprawy odczuwalnej „w portfelach” może w kolejnych miesiącach jeszcze bardziej ciążyć notowaniom rządu.

    Nie bez znaczenia pozostaje również kontekst geopolityczny. Twarde wypowiedzi premiera dotyczące zagrożeń ze strony Rosja wzmacniają jego wizerunek jako lidera stanowczego, ale jednocześnie przypominają obywatelom, że rząd działa w wyjątkowo trudnym otoczeniu. To może częściowo tłumaczyć, dlaczego mimo spadku poparcia nie obserwujemy gwałtownego wzrostu nastrojów skrajnie negatywnych.

  • A jednak to nie plotki ws. Świątek. Już tego nie ukrywa i z radością ogłasza

    A jednak to nie plotki ws. Świątek. Już tego nie ukrywa i z radością ogłasza

    Od pewnego czasu w środowisku sportowym krążyły pogłoski dotyczące fundacji, którą zamierzała powołać do życia Iga Świątek. Teraz wszelkie wątpliwości zostały rozwiane. Oficjalnie ogłoszono nazwiska pięciu młodych sportowców, którzy otrzymają stypendia w ramach autorskiego projektu najlepszej polskiej tenisistki. Do tej pory nie było jasne, na jakie wsparcie finansowe będą mogli liczyć wybrani zawodnicy. Sama Świątek zdecydowała się jednak ujawnić szczegóły – a wysokość przelewów naprawdę robi wrażenie.

    To bez wątpienia nowy etap w karierze Igi Świątek, tym razem poza kortem. Zainaugurowana została działalność Iga Świątek Foundation, której głównym celem jest realna pomoc utalentowanym młodym polskim sportowcom stojącym u progu wielkich karier. W Warszawie odbyło się oficjalne wydarzenie pod hasłem „Droga do marzeń. Spotkanie stypendystów Iga Świątek Foundation”, podczas którego zaprezentowano beneficjentów pilotażowej edycji programu.

    W gronie wyróżnionych znaleźli się: lekkoatleta i płotkarz Ignacy Andrzejczak, pływak Wiktor Chmurski, łyżwiarka szybka Liwia Kubin, golfista Jan Pyla oraz tenisistka Oliwia Sybicka. To właśnie oni jako pierwsi skorzystają z kompleksowego wsparcia fundacji. Przy tej okazji poznaliśmy także więcej szczegółów dotyczących samego projektu.

    Iga Świątek odsłania karty. Takie wsparcie otrzymają stypendyści

    Podczas uroczystego spotkania Iga Świątek osobiście wręczyła stypendia pięciorgu młodym sportowcom i opowiedziała, co skłoniło ją do stworzenia fundacji. – Chciałam stworzyć program, który realnie pomaga utalentowanym sportowcom na ich drodze. Zależało mi na tym, aby nie było to wyłącznie wsparcie finansowe, ale również dostęp do wiedzy i doświadczonych ekspertów – podkreślała tenisistka.

    Jak zaznaczyła, sama doskonale wie, jak istotne są te elementy na różnych etapach kariery. – Z własnego doświadczenia wiem, jak ważne jest zarówno finansowanie, jak i merytoryczne wsparcie – nie tylko na początku drogi, ale także później – dodała wiceliderka rankingu WTA.

    Projekt ruszy pełną parą już w styczniu 2026 roku. To wtedy rozpoczną się wypłaty pierwszych świadczeń dla stypendystów. Pilotażowa edycja potrwa 12 miesięcy. W jej ramach młodzi sportowcy będą mogli nie tylko liczyć na pomoc finansową, lecz także korzystać z wiedzy i konsultacji specjalistów, z którymi na co dzień współpracuje sama Świątek.

    Największą niewiadomą pozostawała jednak kwota stypendiów. Teraz wszystko stało się jasne. – Każdy z uczestników otrzyma ponad 100 tysięcy złotych na przyszły rok – ujawniła Iga Świątek, cytowana przez „Super Express”. – To pilotażowa edycja, więc w pewnym sensie będziemy obserwować, jak program się rozwija. Chciałam jednak zacząć od kwot, które faktycznie mogą pomóc i realnie wpłynąć na rozwój kariery. Sport to inwestycja, która nie zawsze się zwraca – wyjaśniła tenisistka.

    Trudna selekcja i setki zgłoszeń

    Dostanie się do pilotażowej edycji programu nie było łatwym zadaniem. O stypendia mogli ubiegać się sportowcy w wieku od 15 do 22 lat, trenujący dyscypliny olimpijskie i rywalizujący zarówno na arenie krajowej, jak i międzynarodowej. Proces rekrutacyjny był wieloetapowy i bardzo wymagający.

    Kandydaci musieli wypełnić formularz online, przedstawić sportowe CV, nagrać krótkie wideo, a także szczegółowo opisać swoją dotychczasową drogę sportową, plany rozwoju oraz wartości, którymi kierują się w sporcie. Liczyły się nie tylko wyniki, lecz także determinacja, świadomość własnych celów i gotowość do dalszej, ciężkiej pracy.

    Do fundacji wpłynęło ponad 200 zgłoszeń. 53 procent aplikacji pochodziło od kobiet, a 47 procent od mężczyzn. Najczęściej reprezentowane były takie dyscypliny jak tenis, kajakarstwo, lekkoatletyka, szermierka oraz pływanie. Organizatorzy nie ukrywają, że poziom był bardzo wysoki, a wybór jedynie pięciu stypendystów stanowił ogromne wyzwanie.

    – Każda aplikacja była osobną historią pasji, poświęcenia i determinacji. Wybór stypendystów był jednym z najtrudniejszych momentów pilotażowej edycji programu – podsumowano w oficjalnym komunikacie prasowym.

    Fundacja Igi Świątek dopiero rozpoczyna działalność, ale już teraz pokazuje, że może stać się ważnym wsparciem dla młodych talentów w polskim sporcie.

  • ITF oficjalnie ogłasza ws. Świątek i Sabalenki. Doszło do detronizacji na szczycie

    ITF oficjalnie ogłasza ws. Świątek i Sabalenki. Doszło do detronizacji na szczycie

    Rywalizacja pomiędzy Igą Świątek a Aryną Sabalenką od kilku lat elektryzuje kibiców kobiecego tenisa na całym świecie. Po niespodziewanym zakończeniu kariery przez Ashleigh Barty to właśnie Polka i Białorusinka na zmianę przejmowały rolę liderki rankingu WTA, jednocześnie tocząc bezpośredni bój o dominację w kobiecym tourze. Obie konsekwentnie walczą również o jak największą liczbę tytułów wielkoszlemowych, których organizacją zajmuje się Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF). W piątek federacja opublikowała oficjalny komunikat, w którym poinformowała o ważnej zmianie w jednym z prestiżowych zestawień.

    Jeśli spojrzeć wyłącznie na ranking WTA, sezon 2025 należał do Aryny Sabalenki. Zawodniczka z Mińska zakończyła rok jako liderka światowej listy, wyprzedzając Igę Świątek o 2475 punktów. Białorusinka przez większość sezonu imponowała regularnością i wysoką formą. Jedyny wyraźnie słabszy moment zanotowała podczas turniejów na Bliskim Wschodzie – w imprezach rangi WTA 1000 w Dosze i Dubaju wygrała łącznie tylko jeden mecz. Był to jednak krótki przestój, bo już w kolejnych tygodniach 27-latka wróciła na właściwe tory i ponownie meldowała się w decydujących fazach najważniejszych turniejów.

    Sabalenka wyjątkowo często docierała do półfinałów i finałów. W całym sezonie aż dziewięć razy walczyła w bezpośrednich starciach o tytuł. W najważniejszych meczach nie zawsze potrafiła jednak postawić kropkę nad „i”. Ostatecznie zakończyła rok z czterema triumfami turniejowymi – tylko o jeden więcej niż Świątek. Pięć przegranych finałów, w tym tych najbardziej prestiżowych podczas Australian Open i Roland Garros, z pewnością było dla niej bolesnym doświadczeniem. Również w finale WTA Finals musiała uznać wyższość Jeleny Rybakiny.

    Iga Świątek w sezonie 2025 zdobyła tyle samo tytułów wielkoszlemowych co Sabalenka. Raszynianka sięgnęła po triumf na kortach Wimbledonu, natomiast liderka rankingu WTA wygrała US Open. Dla Polki był to wyjątkowy rok także pod względem regularności – po raz pierwszy w karierze osiągnęła co najmniej ćwierćfinał we wszystkich czterech turniejach wielkoszlemowych w jednym sezonie. Oprócz zwycięstwa w Londynie dotarła do półfinałów Australian Open i Roland Garros oraz do najlepszej ósemki w Nowym Jorku. Jeszcze lepiej pod tym względem zaprezentowała się Sabalenka, która w żadnym ze Szlemów nie odpadła wcześniej niż w półfinale, a aż trzykrotnie występowała w finałach.

    Znamy Mistrzynię Świata ITF za sezon 2025. Świątek zdetronizowana

    Rezultaty osiągane w turniejach wielkoszlemowych odgrywają kluczową rolę przy wyborze Mistrzyni Świata ITF – prestiżowej nagrody przyznawanej przez Międzynarodową Federację Tenisową. W poprzednim sezonie tytuł ten trafił do Igi Świątek, mimo że wielu ekspertów wskazywało wówczas na Aryną Sabalenkę jako faworytkę. ITF doceniła jednak nie tylko wyniki Polki w Szlemach, ale także jej brązowy medal wywalczony na igrzyskach olimpijskich w Paryżu oraz występ w Billie Jean King Cup, gdzie reprezentacja Polski dotarła do półfinału.

    Tym razem o końcowym werdykcie zadecydowały przede wszystkim osiągnięcia w turniejach wielkoszlemowych. W piątkowe popołudnie ITF opublikowała oficjalny komunikat, w którym ogłosiła, że tytuł Mistrzyni Świata za sezon 2025 zdobyła Aryna Sabalenka. Tym samym tenisistka z Mińska zdetronizowała Igę Świątek. Co ciekawe, od 2022 roku obie zawodniczki zdobywają to wyróżnienie naprzemiennie – w latach parzystych triumfuje Polka, a w nieparzystych Białorusinka. Decyzja ITF była spójna z werdyktem WTA, które już w poniedziałek ogłosiło Sabalenkę najlepszą tenisistką sezonu.

    W rywalizacji mężczyzn tytuł Mistrza Świata ITF trafił do Jannika Sinnera. Dla Włocha jest to drugie takie wyróżnienie z rzędu. Włosi mogą mówić o bardzo udanym sezonie również w deblu kobiet – w tej kategorii zwyciężyły Sara Errani i Jasmine Paolini. Z kolei w męskim deblu nagroda powędrowała do międzynarodowego duetu: Marcela Granollersa z Hiszpanii oraz Horacia Zeballosa z Argentyny.