• Rafał Trzaskowski uderza w Nawrockiego. Tego nie widział u Dudy

    Rafał Trzaskowski uderza w Nawrockiego. Tego nie widział u Dudy

    Rafał Trzaskowski uderza w Nawrockiego. Tego nie widział u Dudy

    “Obsadza się w roli patrona tylko i wyłącznie jednej strony”. Rafał Trzaskowski uderza w Karola Nawrockiego

    Premier w ostatnim czasie sugerował, że prezydent Karol Nawrocki nie jest otwarty na spotkania i nawet nie odbiera od niego telefonów. — Gdyby Donald Tusk chciał się spotkać z prezydentem, toby się spotkał. Przecież takie spotkania miały miejsce — mówi z kolei Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP.

    — Ja nie zabraniam oczywiście panu prezydentowi posiadania innego zdania, bo to jest naturalne. Natomiast w momencie, kiedy nasz premier jedzie, żeby negocjować warunki pokoju, to czemu ma służyć wtedy atak na niego? — pyta Trzaskowski w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim.

    Prezydent Warszawy uważa, że z Polski powinien teraz płynąć “jeden dokładnie taki sam sygnał dotyczący polityki bezpieczeństwa”.
    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Dlaczego Rafał Trzaskowski krytykuje Karola Nawrockiego?

    Jaką rolę według Trzaskowskiego powinien pełnić prezydent?

    Co mówi Trzaskowski o Andrzeju Dudzie?

    Kto stwierdził, że Nawrocki nie odbiera telefonów od premiera?
    Rafał Trzaskowski: prezydent nie powinien być stroną każdego sporu

    — W ostatnich dniach i tygodniach widać, kto atakuje, zwłaszcza w takich newralgicznych momentach — mówi Trzaskowski.

    — Prezydent powinien być patronem dobrych rozwiązań, a nie stroną każdego sporu politycznego — dodaje, podkreślając, że “dzisiaj prezydent obsadza się w roli patrona tylko i wyłącznie jednej strony”.

    — Cokolwiek by powiedzieć o prezydencie Andrzeju Dudzie, to on w sprawach zasadniczych — bezpieczeństwo, relacji z Ukrainą — starał się być patronem jakiegoś rodzaju porozumienia — podsumowuje polityk.

  • W Ukrainie głośno o decyzji Karola Nawrockiego. “Obraził się”

    W Ukrainie głośno o decyzji Karola Nawrockiego. “Obraził się”

    W Ukrainie głośno o decyzji Karola Nawrockiego. “Obraził się”

    Karol Nawrocki planował spotkanie z Ołeksandrem Usykiem, królem wagi ciężkiej. Teraz już wiemy, że do tego nie doszło. Powodem są kwestie polityczne, a w szczególności zaangażowanie boksera w odbudowę muzeum Romana Szuchewycza we Lwowie.
    Karol Nawrocki
    Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

    Ołeksandr Usyk w 2012 roku został mistrzem olimpijskim w wadze ciężkiej. Następnie już na zawodowstwie zdominował wagę junior ciężką oraz królewską kategorię wagową. Wciąż jest niepokonany – stoczył 24 walki, wygrywając wszystkie, w tym 15 przez nokaut. Usyk nie bez powodu jest wymieniany w gronie najlepszych bokserów wszech czasów. Pod koniec października ukraiński czempion miał się spotkać z Karolem Nawrockim.

    Zobacz wideo Szybkie strzały z Krzysztofem Głowackim
    Nie doszło do spotkania Nawrocki – Usyk. Oto powód

    W przestrzeni publicznej pojawiały się informacje nawet na temat wspólnego treningu obu panów, bo nie od dziś wiadomo, iż prezydent Polski jest wielkim fanem boksu. Ostatecznie do spotkania nie doszło, a wszystko przez kwestie polityczne.

    Usyk podpadł prezydentowi i jego otoczeniu swoim zachowaniem. Mistrz wagi ciężkiej wsparł bowiem odbudowę muzeum Romana Szuchewycza we Lwowie. Przekazał na ten cel darowiznę w wysokości 100 tys. hrywien (ok. 8,5 tys. zł). W dodatku można wylicytować jego rękawice. To nie wszystko, bo w mediach społecznościowych gorąco zachęcał innych do pomocy.

    A Szuchewycz to postać, która wyrządziła Polakom wiele szkód. Był głównym dowódcą UPA i ponosi odpowiedzialność za zbrodnie na Polakach na Wołyniu podczas II wojny światowej. Tymczasem dla wielu Ukraińców Szuchewycz jest bohaterem. Jego imieniem zostało nazwane sporo ulic, placów i szkół.
    Tak Ukraińcy reagują na decyzję Nawrockiego

    Nawrocki po konsultacjach z doradcami uznał, że najlepiej będzie, jeśli odwoła spotkanie z Usykiem. Działania boksera nie umknęły uwadze prezydenta RP. Decyzja głowy państwa jest komentowana przez Ukraińców.

    “Prezydent Polski obraził się na Usyka. Przywódca kraju odwołał spotkanie z bokserem” – tak brzmi tytuł tekstu na stronie sport.ua.

    Ukraińcy wprost piszą o tym, że wsparcie finansowe, które Usyk udzielił komitetowi odbudowy muzeum Szuchewycza, okazało się decydujące.

    Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

  • “Zdradziła” Rosję dla innego kraju. Legenda od razu wydała wyrok

    “Zdradziła” Rosję dla innego kraju. Legenda od razu wydała wyrok

    W Rosji nie milkną echa po kilku sensacyjnych zmianach obywatelstw przez rosyjskie tenisistki. Popularnym kierunkiem stał się Uzbekistan, a jedną z zawodniczek, która zagra pod tą flagą, jest Polina Kudermietowa. Jak czytamy w rosyjskich mediach: “To żadna strata” – powiedział były lider rankingu ATP Jewgienij Kafielnikow.

    W ostatnim czasie kilka rosyjskich zawodniczek podjęło decyzję o zmianie obywatelstwa. Tym samym Anastazja Potapowa zagra pod flagą Austrii, Daria Kasatkina będzie reprezentować Australię, zaś Maria Timofiejewa i Kamilla Rachimowa będą grać dla Uzbekistanu. Taki sam kierunek, jak dwie ostatnie zawodniczki, wybrała Polina Kudermietowa.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    W Rosji reagują. “To żadna strata”

    Decyzję Kudermietowej już wcześniej komentowała między innymi Natalja Wichlancewa, o czym pisaliśmy na Sport.pl. Teraz głos zabrał dwukrotny wielkoszlemowy mistrz, Jewgienij Kafielnikow. Były lider światowego rankingu w ostrych słowach odniósł się do zmiany obywatelstwa przez 22-latkę.

    – Nie uważam odejścia Kudermietowej za stratę dla naszego tenisa. Podjęła swoją decyzję i nie wpłynie ona w żaden sposób na Rosję. Jak zostanie zapamiętana jako sportowiec? Nie mogę tego nawet skomentować – stwierdził cytowany przez “Przegląd Sportowy” były tenisista.

    O wpływanie na decyzję młodszej z sióstr Kudermietowych z kolei Kafielnikow posądza… jej partnera, który pochodzi z Uzbekistanu. Rosjanin stwierdził również, że tylko prezes Rosyjskiej Federacji Tenisowej, Szamil Tarpiszczew, może oficjalnie ogłosić zmianę barw narodowych przez zawodniczkę.

    Warto przypomnieć, że negatywnie o zmianie obywatelstwa wypowiadała się także liderka światowego rankingu – pochodząca z Białorusi Aryna Sabalenka. “Saba” w rozmowie z Piersem Morganem stwierdziła, że jest dumna z pochodzenia i nie zamierza zdradzać ojczyzny. W przeciwieństwie do Rosjanek.

    Zobacz też: Tak w Rosji piszą o masowej uciecze z kraju. “Możemy mówić o nowej fali”

  • Zwrot w sprawie usunięcia Okrągłego Stołu z Pałacu Prezydenckiego. “To nie decyzja Karola

    Zwrot w sprawie usunięcia Okrągłego Stołu z Pałacu Prezydenckiego. “To nie decyzja Karola

    Okrągły Stół opuszcza Pałac Prezydencki. Decyzja zapadła jeszcze za czasów Andrzeja Dudy

    Symbol przełomowych rozmów z 1989 r. znika z Pałacu Prezydenckiego. Okrągły Stół zostanie przeniesiony do Muzeum Historii Polski, gdzie od 2027 r. stanie się częścią wystawy stałej. Jak ustalił Onet, nie jest to inicjatywa obecnego prezydenta Karola Nawrockiego — decyzję w tej sprawie podjęto jeszcze w okresie prezydentury Andrzeja Dudy.

    W czwartek Kancelaria Prezydenta RP poinformowała w serwisie X o rozpoczęciu demontażu Okrągłego Stołu, publikując nagranie dokumentujące ten proces. Tym samym rozpoczęła się fizyczna realizacja planu, który był uzgodniony od kilku lat.

    Tego samego dnia prezydent Karol Nawrocki odniósł się do symboliki Okrągłego Stołu, formułując krytyczną ocenę jego znaczenia. — Nie możemy kolejnych pokoleń Polaków infekować przaśnością systemu komunistycznego. Polskę stać na dużo więcej niż idealizowanie Okrągłego Stołu — stwierdził.

    Prezydent podkreślił również, że rozmowy z 1989 r. były zróżnicowane pod względem intencji uczestników. — Jedni chcieli, aby Polska po 1989 r. była hybrydą demokracji i systemu komunistycznego. Inni zasiadali do rozmów z przekonaniem, że Okrągły Stół jest jedynie etapem na drodze do w pełni wolnych wyborów i suwerennego, niepodległego państwa, odciętego od dziedzictwa komunizmu — mówił Nawrocki.

    Jak jednak podkreślają przedstawiciele Muzeum Historii Polski, obecny prezydent nie był inicjatorem przenosin. — Ustalenia dotyczące przekazania Okrągłego Stołu do Muzeum Historii Polski zapadły jeszcze kilka lat temu, za prezydentury Andrzeja Dudy. Teraz ten plan po prostu się materializuje. Okrągły Stół będzie jednym z elementów naszej wystawy stałej, nad którą prace znacząco przyspieszają — wyjaśnia w rozmowie z Onetem dr Michał Przeperski, rzecznik prasowy MHP.

    Zdaniem muzealników Muzeum Historii Polski jest właściwym miejscem dla tak wyjątkowego artefaktu. — Trudno wskazać ważniejszy obiekt związany z najnowszą historią Polski. Okrągły Stół ma ogromne znaczenie symboliczne, choć w praktyce był użyty zaledwie dwukrotnie. Trafi pod opiekę profesjonalnych konserwatorów i będzie odpowiednio wyeksponowany — zaznacza dr Przeperski.

    Rzecznik dodaje, że choć Okrągły Stół należy już do zamkniętego rozdziału historii, jego rola pozostaje szczególna. — Jako badacz transformacji ustrojowej nie mam wątpliwości, że to artefakt o wyjątkowym znaczeniu. Muzeum Historii Polski, największa tego typu instytucja w kraju i największa inwestycja w kulturę po 1989 r., jest miejscem godnym, by właśnie tam się znalazł — podkreśla.

    Zgodnie z zapowiedziami Okrągły Stół zostanie udostępniony zwiedzającym w 2027 r., wraz z otwarciem wystawy stałej muzeum. — Ekspozycja obejmie blisko osiem tysięcy metrów kwadratowych i kilka tysięcy artefaktów z tysiąca lat historii Polski. Jej scenariusz jest gotowy od dawna, a budowa wystawy trwa. Ze względów gabarytowych Okrągły Stół nie będzie prezentowany w całości, ale znajdzie się w części poświęconej upadkowi reżimu komunistycznego i początkom III RP — wyjaśnia rzecznik MHP.

    https://x.com/prezydentpl/status/2001612096056791522?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2001612096056791522%7Ctwgr%5E1271592aeabc3c18f3095ea5ea96d825861c2f42%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fpulsembed.eu%2Fp2em%2FEHBywy9w1%2F

  • Fenomenalna Ewa Pajor znów dała popis! Zobacz jej bramki [SKRÓT …

    Fenomenalna Ewa Pajor znów dała popis! Zobacz jej bramki [SKRÓT …

    Fenomenalna Ewa Pajor znów dała popis! Zobacz jej bramki [SKRÓT …

    Fenomenalna Ewa Pajor ponownie zachwyciła kibiców swoją grą! Napastniczka nie tylko imponuje szybkością i techniką, ale przede wszystkim skutecznością w polu karnym. W ostatnim meczu pokazała, dlaczego jest jedną z najważniejszych zawodniczek w drużynie, zdobywając kilka efektownych bramek. Jej akcje były nie do zatrzymania, a sposób, w jaki potrafi znaleźć lukę w defensywie przeciwniczek, budzi podziw. Każdy jej gol to prawdziwe show, a skróty z meczu potwierdzają, że Pajor jest w znakomitej formie i nie zamierza zwalniać tempa.

  • Karol Nawrocki zdecydował. Na tę ustawę czekały tysiące nauczycieli

    Karol Nawrocki zdecydował. Na tę ustawę czekały tysiące nauczycieli

    Prezydent Karol Nawrocki poinformował o podpisaniu ustawy nowelizującej Kartę Nauczyciela. Jak podkreślił, to ważny, choć dopiero pierwszy krok w kierunku uporządkowania zasad wynagradzania nauczycieli za godziny ponadwymiarowe. Jednocześnie zaznaczył, że nowe przepisy nie są idealne i mogły zostać przygotowane w sposób bardziej kompleksowy.

    – Jako Prezydent Rzeczypospolitej mam obowiązek mówić „tak” ustawom, które służą obywatelom, i „nie” tym, które im szkodzą. Z tego obowiązku będę się konsekwentnie wywiązywał – zapowiedział Nawrocki, odnosząc się do dalszych decyzji legislacyjnych.

    Prezydent przypomniał, że od momentu objęcia urzędu podpisał łącznie 115 ustaw, które – jego zdaniem – odpowiadały interesom Polek i Polaków. Jednocześnie 17 razy skorzystał z prawa weta. Jak zaznaczył, nie jest ono elementem politycznej gry, lecz narzędziem odpowiedzialności.

    – Weto nie jest gestem politycznym. To głos obywateli i moment, w którym trzeba jasno powiedzieć: to prawo zostało źle przygotowane – mówił. Dodał, że każde weto ma jeden cel: powstrzymać złe regulacje i zmusić rząd do lepszego stanowienia prawa.

    Decyzja prezydenta w sprawie reformy edukacji

    Karol Nawrocki podkreślił, że podpisana nowelizacja Karty Nauczyciela odpowiada na realne oczekiwania środowiska nauczycielskiego. – To pierwszy krok do normalizacji zasad wynagradzania nauczycieli za godziny ponadwymiarowe – oświadczył.

    Jednocześnie przyznał, że ustawa nie rozwiązuje wszystkich problemów. – Nie jest doskonała, ale porządkuje część chaosu, który nie powinien istnieć w państwie poważnie traktującym nauczycieli. Dlatego zdecydowałem się ją podpisać – wyjaśnił.

    Prezydent odniósł się także do ustawy dotyczącej ruchu drogowego, którą wcześniej zawetował. Jak poinformował, po wprowadzeniu poprawek i usunięciu kontrowersyjnych zapisów dokument wrócił na jego biurko. – Dziś podpisuję ją z pełnym przekonaniem – zapewnił, ponownie apelując do rządu o sprawniejsze i bardziej przejrzyste działania legislacyjne.

    Krytyka „legislacyjnych wrzutek” i kolejne weta

    Karol Nawrocki zaapelował do rządu o zaprzestanie praktyki tzw. legislacyjnych wrzutek, czyli dopisywania kontrowersyjnych regulacji do ustaw o zupełnie innym charakterze. – Tak było w przypadku tzw. ustawy ukraińskiej, tarczy prądowej z dołączonymi przepisami lobby wiatrakowego czy ustawy o magazynowaniu zapasów strategicznych – wyliczał.

    Jak podkreślił, każdorazowo po wecie ustawy wracały do niego już po usunięciu wątpliwych zapisów. – To dowód, że presja weta działa i przynosi realne efekty. Rząd musi zrozumieć, że te decyzje służą Polakom – zaznaczył.

    Prezydent poinformował również o odrzuceniu trzech kolejnych ustaw. Jedną z nich była propozycja podniesienia podatku cukrowego. W jego ocenie takie rozwiązanie uderzyłoby w domowe budżety oraz w rolników i sadowników.

    – Nie można mówić o zdrowiu publicznym, jednocześnie sprawiając, że polskich rodzin nie będzie stać na zdrowe, krajowe produkty. Trzeba uczciwie zapytać: czy drożej rzeczywiście znaczy zdrowiej? – mówił. Drugie z zawetowanych rozwiązań dotyczyło podniesienia akcyzy.

    Reforma edukacji „Kompas Jutra” – co się zmienia?

    Reforma edukacji realizowana pod hasłem „Kompas Jutra” zakłada stopniowe wprowadzanie zmian w polskich szkołach. Pierwszy etap rozpoczął się 1 września 2025 roku, kiedy do programu nauczania weszły dwa nowe przedmioty: edukacja obywatelska oraz edukacja zdrowotna.

    Kolejny etap zaplanowano na 1 września 2026 roku. Wówczas zacznie obowiązywać nowa podstawa programowa w przedszkolach oraz w klasach pierwszych i czwartych szkół podstawowych. Rok później zmiany obejmą także pierwsze klasy szkół ponadpodstawowych. Cały proces reformy ma być rozłożony w czasie i potrwać aż do 2032 roku.

  • Spotkanie Nawrocki-Zełenski. Znamy szczegóły

    Spotkanie Nawrocki-Zełenski. Znamy szczegóły

    Podczas zaplanowanych na piątek rozmów w Pałacu Prezydenckim Karolowi Nawrockiemu i Wołodymyrowi Zełenskiemu mają towarzyszyć pełniący obowiązki szefa Instytutu Pamięci Narodowej w Polsce oraz jego ukraiński odpowiednik. Jak ustalił reporter Polsat News Grzegorz Urbanek, jednym z kluczowych tematów spotkania będzie kwestia ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej.

    Do polskiej i ukraińskiej delegacji oficjalnie włączeni zostaną dr hab. Karol Polejowski oraz Ołeksandr Afiorow. Ich zadaniem ma być skoncentrowanie się na sprawach związanych z ekshumacjami i szeroko rozumianą polityką historyczną. Strona ukraińska potwierdziła już udział Afiorowa w rozmowach.

    Z informacji wynika, że zagadnienia historyczne będą jednym z trzech najważniejszych obszarów poruszanych podczas rozmów prezydentów. Pozostałe dotyczyć mają bezpieczeństwa oraz współpracy gospodarczej, a także sytuacji związanej z trwającą wojną w Ukrainie i możliwymi rozwiązaniami pokojowymi.

    Oficjalna wizyta prezydenta Ukrainy w Polsce rozpocznie się w piątek o godzinie 10. Wołodymyr Zełenski zostanie uroczyście powitany w Pałacu Prezydenckim przez Karola Nawrockiego. Następnie zaplanowano spotkanie obu przywódców w cztery oczy, po którym odbędą się rozmowy plenarne delegacji Polski i Ukrainy.

    Po zakończeniu części prezydenckiej Zełenski uda się do Sejmu. Tam ma spotkać się z marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym, a także złożyć kwiaty pod tablicą upamiętniającą posłów na Sejm RP poległych podczas II wojny światowej. W rozmowach z ukraińskim przywódcą wezmą również udział wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska oraz przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych Paweł Kowal.

    Marszałek Czarzasty zapowiedział, że podczas spotkania z Zełenskim możliwe będzie odniesienie się do wcześniejszych wypowiedzi, które – jego zdaniem – mogą wymagać doprecyzowania. Jak podkreślił, być może konieczne okaże się przypomnienie stanowiska polskiego rządu, który odpowiada za kształtowanie polityki zagranicznej państwa. Dodał również, że przekaz kierowany do prezydenta Ukrainy został wcześniej uzgodniony przez szefa Kancelarii Sejmu Marka Siwca oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

    – Tak powinno być, ponieważ to rząd prowadzi politykę zagraniczną, a pozostałe instytucje państwowe powinny ją konsekwentnie komunikować – zaznaczył Czarzasty.

    W dalszej części wizyty Wołodymyr Zełenski odwiedzi także Senat. O godzinie 14 zaplanowano jego spotkanie z marszałek Senatu Małgorzatą Kidawą-Błońską.

  • Pajor już to wie, co za wieści dla Polki. Szykuje się niezwykłe wyzwanie

    Pajor już to wie, co za wieści dla Polki. Szykuje się niezwykłe wyzwanie

    18 grudnia w Nyonie poznaliśmy ostateczny układ drabinki fazy pucharowej Ligi Mistrzyń UEFA. Losowanie bez wątpienia ułożyło się wyjątkowo interesująco, zwłaszcza z perspektywy FC Barcelona Femení, w barwach której odgrywa kluczową rolę Ewa Pajor. Niewykluczone, że już w najbliższych miesiącach kibice doczekają się absolutnego hitu tych rozgrywek – kobiecego „El Clásico”. Zanim jednak do niego dojdzie, musi zostać spełniony jeden konkretny warunek.

    FC Barcelona imponuje w Lidze Mistrzyń

    „Blaugrana” w fazie ligowej Ligi Mistrzyń prezentowała się wręcz znakomicie. Na sześć rozegranych spotkań wygrała aż pięć, potwierdzając swoją pozycję jednej z głównych faworytek do końcowego triumfu. Jedynym zespołem, który zdołał urwać punkty Barcelonie, była Chelsea – listopadowe starcie zakończyło się remisem 1:1.

    Dzięki zajęciu pierwszego miejsca w klasyfikacji fazy ligowej FC Barcelona, podobnie jak Bayern Monachium, Chelsea oraz Olympique Lyon, zapewniła sobie bezpośredni awans do ćwierćfinału. To jednak nie oznacza, że przed mistrzyniami Hiszpanii stoi łatwe zadanie.

    Paris FC lub Real Madryt. Możliwy wielki hit

    Losowanie sprawiło, że rywalem Barcelony w ćwierćfinale będzie zwycięzca dwumeczu play-off pomiędzy Paris FC a Realem Madryt. Oba scenariusze zapowiadają się ciekawie, jednak to ten drugi rozpala wyobraźnię kibiców najbardziej.

    Potencjalna konfrontacja z Realem Madryt oznaczałaby bowiem „El Clásico” na europejskiej scenie. Warto przy tym pamiętać, że historia kobiecych starć Barcelony z „Królewskimi” wygląda zupełnie inaczej niż w futbolu męskim. Katalonki są w tej rywalizacji niemal bezbłędne – wygrały 19 z 20 oficjalnych meczów. Jedyny triumf Realu miał miejsce w marcu tego roku w lidze, gdy madrycki zespół zwyciężył 3:1. Jeśli „Los Blancos” wyeliminują Paris FC, dostaną kolejną szansę na sprawienie sensacji.

    Zanim jednak do tego dojdzie, Real musi uporać się z paryżankami. Co ciekawe, oba zespoły mierzyły się już ze sobą w tej edycji Ligi Mistrzyń, a ich spotkanie zakończyło się remisem 1:1, co zapowiada niezwykle wyrównany dwumecz.

    Ewa Pajor w walce o koronę królowej strzelczyń

    Ćwierćfinałowe mecze Ligi Mistrzyń zaplanowano na końcówkę marca oraz początek kwietnia. Będą one doskonałą okazją dla Ewy Pajor, by poprawić swój dorobek bramkowy i włączyć się na dobre do walki o tytuł najlepszej strzelczyni rozgrywek.

    Polka ma obecnie na koncie cztery gole. Przed nią znajdują się Evelyne Viens z AS Romy oraz Pernille Harder z Bayernu Monachium, które zdobyły po pięć bramek. Przy dyspozycji ofensywnej Barcelony i roli, jaką Pajor pełni w zespole Pere Romeu, różnica ta może szybko zostać zniwelowana.

    Jedno jest pewne – końcowa faza Ligi Mistrzyń zapowiada się niezwykle emocjonująco, a FC Barcelona z Ewą Pajor w składzie znów będzie w samym centrum europejskich wydarzeń.

    https://x.com/UWCL/status/2001638876599967837?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2001638876599967837%7Ctwgr%5Ea0e3beccf327c9af818255d36cb3af113db73ba6%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fsport.interia.pl%2Fpilka-nozna%2Fliga-mistrzow%2Fnews-pajor-juz-to-wie-co-za-wiesci-dla-polki-szykuje-sie-niezwyklnId22500022

  • Zatrzymali wielkie marzenie Karola Nawrockiego. Oto powód. Ujawnili kulisy

    Zatrzymali wielkie marzenie Karola Nawrockiego. Oto powód. Ujawnili kulisy

    Ołeksandr Usyk zapisał się złotymi zgłoskami w historii sportu, stał się jednym z najlepszych bokserów w dziejach. Część tej historii stworzył w Polsce, ma kibiców w naszym kraju. Możliwość spotkania z Usykiem i potrenowania z nim miał prezydent RP, Karol Nawrocki. Mimo pragnień głowy naszego państwa ostatecznie do niczego nie doszło. Jedna aktywność Usyka miała zrazić otoczenie prezydenta do boksera. Była polityczna kalkulacja.

    W trakcie swojej zawodowej kariery bokserskiej Ołeksandr Usyk stoczył dwie walki w Polsce. We wrześniu 2016 r. w trójmiejskiej Ergo Arenie pokonał po jednogłośnej decyzji sędziów Krzysztofa Głowackiego i zdobył pas mistrza federacji WBO w kategorii junior ciężkiej. W sierpniu 2023 r. na wrocławskiej Tarczyńskiej Arenie znokautował Daniela Dubois. Tym samym obronił pasy WBO, IBF, WBA, IBO oraz The Ring w kategorii ciężkiej.

    Zobacz wideo Piłkarze Legii balują po przegranych meczach? Kosecki: Po remisie z Lechią piłkarze bawili się w klubie
    Nawrocki miał spotkać się z Usykiem, ale odpuścił. Polityczna kalkulacja

    Usyk walczył i trenował w Polsce, ma kibiców w naszym kraju. Wielokrotnie wyrażał wdzięczność za pomoc, jaką Polska oferuje Ukrainie od początku rosyjskiej agresji. Bokser był także podziwiany przez Karola Nawrockiego, który jest miłośnikiem boksu. Prezydent RP nawet chciał z Ukraińcem się spotkać i potrenować. Ale perspektywa głowy państwa mogła się zmienić po wydarzeniach z początku października tego roku. Szczegóły ujawniła Interia.

    Według doniesień portalu Nawrocki miał odpuścić temat spotkania z Usykiem za namową doradców. Wszystko przez to, że Usyk osobiście zaangażował się w odbudowę Muzeum Romana Szuchewycza we Lwowie. To był ukraiński nacjonalista, generał i naczelny dowódca Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Szuchewycz ponosi bezpośrednią odpowiedzialność ludobójstwo na Wołyniu, zezwolił na wymordowanie kilkudziesięciu tysięcy Polaków.

    “Oddajemy hołd przeszłości, aby nasza przyszłość była świetlana. Chwała Bogu i chwała Ukrainie” – apelował Usyk w mediach społecznościowych, prosząc o jak największe zaangażowanie społeczności w odbudowę muzeum.

    “Mistrz przekazał swoje rękawice bokserskie na aukcję charytatywną oraz przekazał darowiznę w wysokości 100 tysięcy hrywien (ok. 8,5 tys. zł przy obecnym kursie walut – red.). Dziękujemy Ołeksandrowi i jego zespołowi za wsparcie. Rosja nie tylko walczy z ludźmi, ona niszczy naszą pamięć i tożsamość jako narodu. Dlatego odbudowa Muzeum Szuchewycza jest również ważnym elementem naszej walki o niepodległość” – ogłosił mer Lwowa, Andrij Sadowy.

    Według Interii ta konkretna aktywność Usyka miała nie spodobać się otoczeniu Nawrockiego, dlatego prezydent miał zrezygnować ze spotkania w Katowicach, które miało się odbyć 23 października.

    Nawrocki i jego doradcy mieli uznać, że spotkanie prezydenta z bokserem, który apelował o odbudowę muzeum pamięci człowieka odpowiedzialnego za zbrodnie na Polsce i Polakach, może być źle odebrane przez opinię publiczną. Miały pojawić się obawy, że Nawrocki straci na tym wizerunkowo i politycznie.

    – W październiku mieliśmy mieć spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim, bo chciał Usyka poznać i z nim potrenować. Jednak doradcy prezydenta zmienili zdanie i ostatecznie to nie wyszło, bo w polskich mediach zaczęły latać artykuły na temat tego, że Ołeksandr wspiera odbudowę muzeum banderowców. Ostatecznie otoczenie prezydenta zadecydowało, że jest to sprawa polityczna i wizerunkowo nie będzie to dobry moment dla prezydenta – przekazała Interii osoba z otoczenia Usyka.

    Zobacz też: Potwierdziły się doniesienia ws. Świątek. Oto co zrobiła Abramowicz

    Początkowo wola odnośnie organizacji spotkania miała być obustronna. Ludzie z obozu Usyka zdradzili, że zaplanowano wspólne oglądanie nowoczesnego laboratorium na terenie katowickiego AWF-u, z którego Usyk korzystał po kontuzji pleców, wspólny trening i bokserski sparing. Ale do spotkania nie doszło i nie wiadomo, czy w ogóle dojdzie.

    Pałac Prezydencki nie skomentował doniesień Interii, uważając, że kwestie dotyczące spotkania z Usykiem “pozostają poza zakresem ustawy o dostępie do informacji publicznej”.

    Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

  • Donald Tusk ostro o Karolu Nawrockim. Mówi wprost o “gwałceniu konstytucji”

    Donald Tusk ostro o Karolu Nawrockim. Mówi wprost o “gwałceniu konstytucji”

    Donald Tusk ostro o Karolu Nawrockim. Mówi wprost o “gwałceniu konstytucji

    Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

    Przebywający w czwartek na szczycie w Brukseli Donald Tusk zapowiedział, że “nie pozwoli, żeby ze względu na wybujałe ambicje, czy chęć dokuczania nam, czy z jakichś innych powodów pałac prezydencki gwałcił konstytucję”.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo

    — Rząd nie będzie w niczym przeszkadzał. Ale nie będę akceptował sytuacji, w której w każdym dowolnym momencie prezydent i jego ludzie będą chcieli zmieniać ustrój siłą, podstępem albo intrygą. To jest niedopuszczalne i wbrew polskim interesom. To nie jest łatwe, ale tu nie ma mowy o kapitulacji. Bo nie mówimy o swoim interesie rządowym czy moim jako premiera, tylko o konstytucyjnym ładzie. Mamy kolejnego prezydenta, który się uparł, żeby konstytucję naruszać albo wręcz gwałcić — ocenił premier.
    Karol Nawrocki usuwa Okrągły Stół. Tusk reaguje

    Tusk odniósł się też do usunięcia z Pałacu Prezydenckiego Okrągłego Stołu. W czwartek mebel oficjalnie opuścił Pałac Prezydencki. — To jest ironia historii. Jako ówczesny działacz Solidarność byłem przeciwny Okrągłemu Stołowi, bo byłem młody, radykalny i chciałem jak najszybciej zakończyć ten etap pośredni między komunizmem a wolną polską, a bracia Kaczyńscy byli współautorami Okrągłego Stołu. A dzisiaj pan Nawrocki ten stół demontuje — mówił w Brukseli lider KO.

    Czytaj też: Donald Tusk: złe decyzje Europy zagrażają niepodległości Polski

    Szef polskiego rządu dodał, że “taki okrągły stół byłby jak znalazł teraz dla PiS”. — Bo słyszałem, że tam polityczne mordobicie trwa w najlepsze, więc być może powinni na nowo ten stół zmontować, usiąść i spróbować się dogadać. Ten spektakl zaczyna być coraz bardziej interesujący — ironizował Donald Tusk.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Subskrybuj Onet Premium. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

    ROP

    Dziennikarze Wiadomości

    Data utworzenia:

    18 grudnia 2025, 14:11
    Zobacz również

    Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie

    tutaj.