• Zwrot w sprawie usunięcia Okrągłego Stołu z Pałacu Prezydenckiego. “To nie decyzja Karola Nawrockiego”

    Zwrot w sprawie usunięcia Okrągłego Stołu z Pałacu Prezydenckiego. “To nie decyzja Karola Nawrockiego”

    Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

    “W Pałacu Prezydenckim rozpoczął się proces przeniesienia Okrągłego Stołu do Muzeum Historii Polski” — przekazała dziś w serwisie X Kancelaria Prezydenta RP, zamieszczając nagranie z jego demontażu.

    — Nie możemy kolejnych pokoleń Polaków infekować przaśnością systemu komunistycznego. Polskę stać na dużo więcej niż idealizowanie Okrągłego Stołu — mówił dziś Karol Nawrocki.

    Słynny mebel znika z Pałacu Prezydenckiego. Nawrocki zdradził, gdzie trafi

    — Ci, którzy siadali po jednej stronie, chcieli sprawić, aby Polska po roku 1989 była hybrydą z jednej strony demokracji, a z drugiej strony systemu komunistycznego. Drudzy siadali z dobrymi intencjami, aby na Okrągły Stół patrzeć jak na punkt strategiczny, pewien taktyczny moment w drodze do tego, aby Polska w krótkim czasie miała niezależne, w pełni wolne wybory i była państwem suwerennym i niepodległym, odciętym od systemu komunistycznego — dodał prezydent RP.
    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Kiedy Okrągły Stół ma być eksponowany w Muzeum Historii Polski?

    Kto podjął decyzję o przeniesieniu Okrągłego Stołu?

    Dlaczego Okrągły Stół opuszcza Pałac Prezydencki?

    Jakie znaczenie ma Okrągły Stół w historii Polski?
    “To nie decyzja Karola Nawrockiego”

    Jak się dowiadujemy, przeniesienie Okrągłego Stołu do Muzeum Historii Polski nie jest inicjatywą prezydenta Karola Nawrockiego. Było to uzgodnione dużo wcześniej.

    — Ustalenia dotyczące przeniesienia Okrągłego Stołu do Muzeum Historii Polski są sprzed dobrych kilku lat, jeszcze z czasów prezydentury pana Andrzeja Dudy. Teraz to się po prostu zmaterializowało. Eksponat ten będzie jednym z elementów wystawy stałej naszej instytucji. Prace nad nią przyspieszają — mówi Onetowi dr Michał Przeperski, rzecznik prasowy Muzeum Historii Polski.
    “To szalenie istotny mebel”

    Pytamy, czy to właściwe miejsca na taki eksponat. — Pewnie trudno byłoby znaleźć poważniejszy artefakt historyczny, który dotyczyłby najnowszej historii Polski. Okrągły Stół to szalenie istotny dla niej mebel. Symbolicznie oczywiście, bo realnie został wykorzystany tylko dwukrotnie. Myślę, że Muzeum Historii Polski to znakomite miejsce dla takiego eksponatu i znajdzie się pod opieką profesjonalnych konserwatorów — podkreśla dr Przeperski.

    — Sam jestem badaczem transformacji, historii najnowszej i dla mnie nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Okrągły Stół to już jest głęboka historii, ale to artefakt o szczególnym znaczeniu. A Muzeum Historii Polski, jako największa tego typu instytucja w kraju i największa inwestycja w kulturę pod 1989 r. w historii III Rzeczpospolitej, wydaje się miejscem godnym i właściwym, żeby akurat w niej się znalazł — dodaje.

    Według zapowiedzi prezydenta Nawrockiego, Okrągły Stół ma być eksponowany w tej placówce od 2027 r. Dlaczego nie wcześniej?

    – Na 2027 rok planowane jest bowiem otwarcie wystawy stałej Muzeum. Zajmie blisko osiem tys. metrów kwadratowych i znajdzie się na niej kilka tysięcy artefaktów z tysiąca lat historii Polski. Jej scenariusz jest gotowy od dłuższego czasu, wszystko jest precyzyjnie zaplanowane. Jej budowa obecnie trwa. Okrągły Stół na pewno nie będzie eksponowany w całości, bo byłby to zbyt duży gabaryt. Znajdzie się oczywiście w części poświęconej upadkowi reżimu komunistycznego oraz pierwocinom III RP – tłumaczy rzecznik.

  • A jednak to nie plotki o Lewandowskim. Sensacja potwierdzona. Ogłosili to w środku nocy

    A jednak to nie plotki o Lewandowskim. Sensacja potwierdzona. Ogłosili to w środku nocy

    Potwierdzają się sensacyjne informacje o możliwym transferze Roberta Lewandowskiego. Jak podaje “Mundo Deportivo”, powołując się na doniesienia BBC, jeden z klubów zza Oceanu poważnie interesuje się polskim napastnikiem, a rozmowy w tej sprawie już się odbyły. 37-latek miał spotkać się z przedstawicielem potencjalnego pracodawcy, który przedstawił mu lukratywną ofertę, porównywalną z tą, jaką wcześniej w Stanach Zjednoczonych otrzymał Leo Messi.

    Dotychczas spekulowano, że po wygaśnięciu kontraktu z FC Barceloną, obowiązującego do końca sezonu, Lewandowski mógłby podążyć śladem Argentyńczyka. Najnowsze doniesienia wskazują jednak, że polski kapitan reprezentacji Polski ma inny cel w MLS – klub Chicago Fire.

    Włodarze Chicago Fire prowadzili konstruktywne rozmowy z Lewandowskim w sprawie transferu. Źródła BBC Sport informują, że piłkarz jest otwarty na przeprowadzkę, a kwestia wynagrodzenia prawdopodobnie nie będzie stanowiła problemu.

    Według katalońskiego dziennika, sam Gregg Berhalter – były selekcjoner reprezentacji Stanów Zjednoczonych i obecny trener Chicago Fire – odwiedził Barcelonę, gdzie spotkał się z Lewandowskim i jego agentem, Pini Zahavim. Berhalter przedstawił napastnikowi bardzo atrakcyjny projekt, który, podobnie jak w przypadku Messiego w Inter Miami, przewiduje dodatkowe dochody z kontraktów z amerykańskimi markami.

    “Mundo Deportivo” podkreśla, że Lewandowski przyjął propozycję pozytywnie, choć wciąż potrzebuje czasu, aby podjąć decyzję o swojej dalszej karierze. Niezależnie od wyboru sportowego, przyszłość jego rodziny pozostanie związana z Barceloną – Lewandowscy są szczęśliwi w stolicy Katalonii, gdzie Anna Lewandowska prowadzi również własne przedsięwzięcia biznesowe.

  • Kuszą jedną z najważniejszych osób u boku Igi Świątek. Oto reakcja

    Kuszą jedną z najważniejszych osób u boku Igi Świątek. Oto reakcja

    Kuszą jedną z najważniejszych osób u boku Igi Świątek. Oto reakcja

    Przegląd SportowyTenisKuszą jedną z najważniejszych osób u boku Igi Świątek. Oto reakcja
    Iga Świątek i Maciej Ryszczuk
    Iga Świątek i Maciej Ryszczuk (Foto: Robert Prange / Contributor / Getty Images)

    Maciej Ryszczuk to jedna z najważniejszych osób w sztabie szkoleniowym Igi Świątek. Fizjoterapeuta i trener zajmujący się przygotowaniem fizycznym drugiej rakiety globu w rozmowie z WP SportoweFakty zdradził, w jakiej kondycji przed startem nowego sezonu jest jego podopieczna. I ujawnił, że miał propozycje pracy z innymi tenisistkami.

    Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet

    “Padały pytania, czy jestem zainteresowany pracą w innym zespole. Czasem pośrednio, czasem bezpośrednio. Praktycznie każdego roku dostaję takie pytania. Ale to zupełnie normalne. Nigdy nikt nachalnie nie próbował mnie przejąć” — powiedział Ryszczuk, dodając, że finalnie skończyło się tylko na rozmowach i w 2026 r. wciąż będzie pracował ze Świątek.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo

    Szkoleniowiec przyznał, że przed nowym sezonem skupił się na wytrzymałości raszynianki. “Teraz będzie mogła pozwolić sobie na jeszcze więcej” — zapewnił. “Musimy pamiętać, że kwestie motoryczne nie zawsze mają stuprocentowe przełożenie na to, co się dzieje na korcie, jednak wydolnościowo Iga jest w lepszej kondycji niż kiedykolwiek” — ocenił.
    Maciej Ryszczuk o Idze Świątek: sporo rzeczy do poprawy

    Mimo to Ryszczuk wprost zadeklarował, że wciąż jest “sporo rzeczy do poprawy”. “Nie zawsze jest czas na to, aby je wytrenować. Robimy więc progres krok po kroku” — podkreślił na łamach WP SportoweFakty.

    Sama Świątek o swoim trenerze i fizjoterapeucie wypowiada się w samych superlatywach. — Wykonuje świetną robotę. Czuję, że z Maciejem robimy taką pracę, która po pierwsze mnie nie przeciąża, a także jest naprawdę dobrze przemyślana na dłuższy czas. Ufam mu w stu procentach, bo jest świetnym specjalistą — mówiła jakiś czas temu dla tenis.net.pl.

    Zobacz także: Wiemy, kiedy Iga Świątek wraca na kort! Na początek mecz z wielką rywalką

    Przygotowania Świątek do nowego sezonu wkraczają w decydującą fazę. Przypomnijmy, że powrót Polki na kort nastąpi jeszcze w tym roku! 24-latka w ostatnich dniach grudnia wystąpi w pokazowym World Tennis Continental Cup, gdzie zmierzy się m.in. z Jeleną Rybakiną.

    Data utworzenia:

    18 grudnia 2025 15:43
    Dziennikarz Przeglądu Sportowego

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego
    Wydarzenie dnia
    Przeczytaj także

  • A jednak wielka radość Świątek. Jasny komunikat. Polka z dumą ogłasza

    A jednak wielka radość Świątek. Jasny komunikat. Polka z dumą ogłasza

    Iga Świątek w jednym ze swoich najnowszych wywiadów podsumowała sezon 2025 w swoim wykonaniu, odwołując się między innymi do turnieju WTA Finals w Rijadzie, który zwieńczył zmagania w światowym tourze. W swojej wypowiedzi wiceliderka rankingu WTA wprost przekazała jasny komunikat, ogłaszając, że ma powody do dumy. Przy okazji raszynianka zdiagnozowała również obecną sytuację w kobiecym tenisie.
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP _AFP

    Iga Świątek zdążyła już wypocząć po minionym sezonie, fundując sobie błogi wypoczynek na Mauritiusie, w trakcie którego nie zabrakło również tenisa. Nasza reprezentantka musiała naładować baterie po wyczerpującej rywalizacji, w trakcie której raz po raz narzekała na przeładowany terminarz w tourze WTA.

    24-latka jest już jednak w Polsce, gdzie ostatnio uczestniczyła w wyjątkowym wydarzeniu, jakim była uroczysta gala podczas której ogłosiła listę pierwszych stypendystów jej nowo założonej fundacji.

    W 2025 roku Iga Świątek zgarnęła trzy tytuły, wygrywając turnieje: WTA 500 w Seulu, WTA 1000 w Cincinnati oraz przede wszystkim – ku zaskoczeniu wszystkich – Wimbledon, spełniając tym samym swoje wielkie marzenie.

    Iga Świątek wprost o minionym sezonie. Jednoznaczny komunikat

    Triumf na londyńskich kortach trawiastych stanowił dla raszynianki przełomowy punkt sezonu. Sezonu, który – drugi rok z rzędu – kończy na drugim miejscu w rankingu WTA, znajdując się za plecami Aryny Sabalenki. I choć pogoń za Białorusinką okazała się nieudana, to jednak Iga Świątek nie ma wątpliwości, że była to udana kampania w jej wykonaniu.

    Zakończenie rywalizacji jako numer dwa to wielki sukces

    I dodała: – Poziom, na którym się znajdujemy, jest coraz bardziej wyrównany. Myślę, że było to widoczne zwłaszcza podczas WTA Finals, gdzie praktycznie każda z nas mogła wygrać ten turniej. Rozegrałyśmy naprawdę wiele zaciętych meczów. Są zawodniczki, które ewidentnie preferują pewne warunki do gry, a inne czują się lepiej w tej czy innej części sezonu. Ale myślę, że ogólnie rzecz biorąc, wszystkie stajemy się coraz lepsze w naprawdę szybkim tempie.

    A jako przykład rozwoju kobiecego tenisa Iga Świątek podała kwestię serwisu, który w ostatnim czasie znacznie ulepszyła. To samo zrobiły jednak także jej największe rywalki.

    Gdybym serwował z prędkością, powiedzmy, 185 kilometrów na godzinę trzy lata temu, myślę, że zmieniłoby to wszystko i byłoby to niesamowite, ale teraz, kiedy już się tego nauczyłem, zdałem sobie sprawę, że dziewczyny serwują z prędkością 195 km/h. Oczywiście nie chodzi tylko o prędkość. To tylko przykład, ale myślę, że tenis ewoluuje i wszystkie prezentujemy teraz całkiem niezły poziom

    Iga Świątek: Przy takiej atmosferze gra się wspaniale. WIDEOPolsat SportPolsat Sport
    Iga Świątek dała ważne świadectwo na konferencji prasowej podczas Wimbledonu. Ważny rozdział z nieodległej przeszłości

    Iga ŚwiątekOscar Barroso / Spain DPPI / DPPI via AFPAFP
    Kobieta siedząca przy stole podczas konferencji prasowej, trzymająca mikrofon, w tle logo WTA Tour oraz BNP Paribas, sportowe ubranie

    Iga Świątek AFP
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekBaranowski, AKPAAKPA

  • Donald Tusk zabrał głos ws. zamrożonych aktywów. “Rosja nic nie może, tak naprawdę, zrobić”

    Donald Tusk zabrał głos ws. zamrożonych aktywów. “Rosja nic nie może, tak naprawdę, zrobić”

    Premier Donald Tusk ocenił podczas wizyty w Brukseli, że sięgnięcie po zamrożone rosyjskie aktywa w negocjacjach pokojowych mogłoby „zrównoważyć sytuację Rosji i Ukrainy”. Jak podkreślił, „zadaniem Europy jest chronić Ukrainę przed naciskami, które mogłyby zbliżyć nas do wariantu kapitulacyjnego”.

    W skrócie:

    Premier Donald Tusk proponuje wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów w negocjacjach dotyczących Ukrainy, we współpracy z Danią.

    Belgia sprzeciwia się użyciu rosyjskich depozytów, obawiając się reakcji Moskwy.

    UE rozważa zamrożone aktywa Rosji jako alternatywę dla zadłużania się przy wsparciu Ukrainy.

    Więcej informacji można znaleźć na stronie głównej serwisu.

    Podczas czwartkowego szczytu UE Tusk zaznaczył, że wykorzystanie aktywów banku centralnego Rosji mogłoby wzmocnić pozycję Ukrainy w negocjacjach. Europa powinna według niego działać tak, aby chronić Kijów przed rosyjską presją, która mogłaby skłonić Ukrainę do ustępstw.

    Rosyjskie aktywa jako narzędzie równowagi w negocjacjach
    Premier podkreślił, że „wykorzystanie rosyjskich środków byłoby rzeczywiście narzędziem, które zrównoważyłoby sytuację Rosji i Ukrainy w negocjacjach. Chcemy, aby Ukraina nie była bezradna wobec różnych nacisków i rosyjskiej presji”. Dodał, że stanowisko Polski w tej sprawie jest zgodne ze stanowiskiem Danii, w porozumieniu z premierką Mette Frederiksen.

    Tusk zaznaczył również, że jeśli UE zdecyduje się na użycie zamrożonych aktywów Rosji po agresji na Ukrainę, „Rosja nic nie może zrobić i będzie musiała uznać ten fakt”. Przypomniał, że w Moskwie już wpłynął pozew przeciwko Euroclear dotyczący decyzji o stałym zamrożeniu rosyjskich aktywów, a Rosja ostrzegała przed dalszymi działaniami. Z 210 miliardów euro zamrożonych aktywów rosyjskich w UE, większość znajduje się w Belgii, która obawia się ewentualnych działań odwetowych ze strony Moskwy.

    Belgia w opozycji do wykorzystania rosyjskich depozytów
    Premier Belgii Bart de Wever od kilku tygodni sprzeciwia się wykorzystaniu rosyjskich depozytów w planach wsparcia Ukrainy. Belg podkreśla, że środki te są istotnym elementem negocjacji pokojowych, co stawia Brukselę przed wyzwaniem pogodzenia interesów państw członkowskich.

    Dodatkowo, jak podał Reuters, UE rozważa wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów zamiast wspólnego zadłużania się przy finansowaniu Ukrainy w latach 2026–2027. „Wszyscy zgadzają się, że warto spróbować, a użycie rosyjskich aktywów byłoby uzasadnione i korzystne dla Europy” – mówił Tusk podczas przerwy w szczycie.

    Szef polskiego rządu dodał, że wykorzystanie tzw. headroom w budżecie UE nie spotyka się z entuzjazmem kluczowych państw, dlatego nie ma realnych nadziei na użycie europejskich pieniędzy w tym celu. „Raczej będziemy patrzeć na pożyczkę reparacyjną w oparciu o rosyjskie aktywa i dążyć do zapewnienia gwarancji dla krajów najbardziej zagrożonych, takich jak Belgia, tak aby miały poczucie, że te gwarancje są poważne” – podsumował Tusk.

  • Kapitalne wieści z Pucharu Świata! Oto co Polka zrobiła w finale

    Kapitalne wieści z Pucharu Świata! Oto co Polka zrobiła w finale

    Kapitalne wieści z Pucharu Świata! Oto co Polka zrobiła w finale

    Aleksandra Król-Walas nabiera rozpędu w Pucharze Świata. Z każdym kolejnym startem miała coraz lepszy wynik, a serię tę podtrzymała w zawodach w Carezzy. Tam już w kwalifikacjach pokazała się z bardzo dobrej strony, zajmując czwarte miejsce. A jeszcze lepiej poszło jej już w zasadniczej rywalizacji.
    Aleksandra Król-Walas
    fot. Screen: https://x.com/Eurosport_PL/status/1902713630388330561

    Aleksandra Król-Walas rozpoczęła sezon Pucharu Świata w snowboardzie alpejskim (slalomgigant równoległy) od dyskwalifikacji w chińskim Mylin. Później w tym samym miejscu zajęła 14. miejsce, a następnie była ósma w Cortinie d’Ampezzo. Włochy ewidentnie jej służą, bowiem jeszcze lepiej poradziła sobie w Carezzy.

    Zobacz wideo Gorąco wokół polskich skoków. Chodzi o skład na igrzyska
    Aleksandra Król-Walas błysnęła w Pucharze Świata

    Już kwalifikacje zapowiadały, iż czwartek może okazać się bardzo udany dla reprezentantki Polski. Uzyskała ona czwarty czas 1:22,75, co dało jej czwarte miejsce. Lepsze były tylko: Austriaczka Sabine Payer (1:22,62), Czeszka Zuzana Maderova (1:22,42) oraz Japonka Tsubaki Miki (1:20,41).

    W 1/8 finału zjazdu równoległego Król-Walas była lepsza od Niemki Cheyenne Loch o 0,22 s. Z kolei w ćwierćfinale pokonała o 0,07 s Włoszkę Lucię Dalmasso, natomiast w półfinale była lepsza od Miki o 0,04 s. W finale przyszło jej się zmierzyć z Payer, lecz tym razem była wolniejsza o 0,36.
    Aleksandra Król-Walas znów na podium Pucharu Świata

    “Aleksandra Król-Walas dziesiąty raz w karierze na podium Pucharu Świata w snowboardzie alpejskim! Polka zaliczyła najlepszy występ sezonu i zajęła dziś drugie miejsce na PŚ w Carezzy! W finale minimalnie lepsza była Sabina Payer” – napisał PZN w serwisie X. A mały finał wygrała Miki, pokonując o pół sekundy Maderovą.

    Sprawdź również: Żył w USA, teraz mieszka w Rosji. Zwraca uwagę na jedno

    Kolejne zawody Pucharu Świata w snowboardzie alpejskim w slalomie równoległym odbędą się w sobotę 20 grudnia w szwajcarskim Davos.

    Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU

  • Zobaczyła wiadomość od Świątek i zaniemówiła. Musiała to ukrywać aż do teraz

    Zobaczyła wiadomość od Świątek i zaniemówiła. Musiała to ukrywać aż do teraz

    Gdy Oliwia Sybicka przeczytała wiadomość informującą, że to właśnie ona znalazła się w gronie laureatów pilotażowej edycji programu stypendialnego Igi Świątek, przez moment dosłownie odebrało jej mowę. Nastolatka przebywała wówczas na sportowym wyjeździe w Stanach Zjednoczonych. Choć rozpierała ją ogromna radość, musiała zachować ją w tajemnicy aż do oficjalnego ogłoszenia wyników. Teraz po raz pierwszy szczerze opowiada nie tylko o emocjach towarzyszących temu wyjątkowemu momentowi, ale również o osobistym spotkaniu z wiceliderką rankingu WTA. Jedna rzecz szczególnie ją zaskoczyła.

    Wszystko stało się już oficjalne. Iga Świątek ogłosiła nazwiska pięciorga młodych sportowców, którzy zostali wybrani do pilotażowej edycji programu stypendialnego fundacji sygnowanej jej nazwiskiem. W gronie wyróżnionych znaleźli się: lekkoatleta i płotkarz Ignacy Andrzejczak, pływak Wiktor Chmurski, łyżwiarka szybka Liwia Kubin, golfista Jan Pyla oraz tenisistka Oliwia Sybicka. Od stycznia przyszłego roku każdy z nich otrzyma regularne wsparcie finansowe, a także możliwość korzystania z wiedzy i doświadczenia specjalistów współpracujących na co dzień z najlepszą polską tenisistką. O kulisach programu oraz atmosferze panującej wokół całego przedsięwzięcia opowiada jedna z jego beneficjentek. Jej relacja robi wrażenie.

    Oliwia Sybicka zdradza, jaka naprawdę jest Iga Świątek. Tego się nie spodziewała

    Oliwia Sybicka ma zaledwie 16 lat, a już może pochwalić się znaczącymi osiągnięciami sportowymi. Młoda tenisistka zdobyła medale mistrzostw Polski, znalazła się w składzie reprezentacji na Junior Billie Jean King Cup i obecnie zajmuje pierwsze miejsce w rankingu kadetek do lat 16 Polskiego Związku Tenisowego. Jej talent i dotychczasowa praca zostały docenione zarówno przez Igę Świątek, jak i kapitułę fundacji.

    Droga do stypendium wcale nie była łatwa. W rywalizacji o wsparcie Iga Świątek Foundation Sybicka pokonała ponad 200 kandydatów. Jak sama przyznaje w rozmowie z TVP Sport, do samego końca trudno było jej uwierzyć w sukces.

    – To coś niesamowitego. Składając dokumenty, zupełnie się tego nie spodziewałam. Szczerze mówiąc, nie wierzyłam, że to ja mogę otrzymać to stypendium. Było to moim marzeniem. Kiedy dowiedziałam się, że zostałam wybrana, ogromnie się ucieszyłam i jestem za to bardzo wdzięczna – mówi.

    O wyborze dowiedziała się w wyjątkowych okolicznościach – podczas pobytu w USA z reprezentacją Polski. Emocje musiała jednak trzymać na wodzy.

    – Jechaliśmy na turniej Orange Bowl, zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej i akurat wtedy dostałam wiadomość, że się dostałam – wspomina z uśmiechem.
    – Było to wtedy ściśle tajne, więc żeby nikt się nie domyślił, musiałam odejść na bok. A kiedy nikt mnie nie widział, po prostu skakałam z radości – dodaje.

    Tenisistka szczegółowo opisuje także sam proces rekrutacji. Jak podkreśla, był on wymagający i składał się z kilku etapów. Kandydaci musieli przygotować sportowe CV, dostarczyć listy polecające od osób ze środowiska tenisowego, a także dokładnie przedstawić, na co przeznaczą ewentualnie otrzymane środki. Wysiłek jednak się opłacił.

    – Pomoc, którą otrzymałam, jest ogromna. Tenis to bardzo kosztowny sport, a dzięki tym pieniądzom otwiera mi się wiele nowych możliwości. Będę mogła brać udział w większej liczbie wyjazdów i postawić na bardziej kompleksową pracę z trenerem. Cieszę się, że Iga mnie zauważyła i obdarzyła zaufaniem – podkreśla.

    Sybicka chętnie dzieli się również wrażeniami z bezpośredniego spotkania z Igą Świątek. Przyznaje, że najbardziej zaskoczyła ją jej naturalność i otwartość. Jeszcze przed oficjalnym wyjściem na scenę stypendyści mieli okazję porozmawiać z tenisistką za kulisami. Atmosfera była swobodna i daleka od sztywnego dystansu.

    – Myślę, że wszyscy czuliśmy się bardzo komfortowo. Byliśmy świetnie zaopiekowani, nikt nie zostawił nas samych sobie. Zrobiono wszystko, byśmy czuli się dobrze, co zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Iga w żaden sposób nie pokazywała, że jest od nas lepsza. Była uśmiechnięta i bardzo życzliwa. To było niesamowite doświadczenie dla nas wszystkich – relacjonuje.

    Ambicje Oliwii Sybickiej sięgają bardzo wysoko. Jej celem jest profesjonalna kariera tenisowa i w przyszłości – pozycja liderki rankingu WTA. Marzy także o triumfach we wszystkich czterech turniejach Wielkiego Szlema, a szczególne miejsce w jej sercu zajmują Wimbledon i Roland Garros. Jak sama przyznaje, najlepiej czuje się na kortach ziemnych.

    – Jeśli chodzi o bliższe cele, to chciałabym wygrać wszystkie juniorskie Wielkie Szlemy. Wierzę, że są one w moim zasięgu. Chcę dalej się rozwijać, stopniowo wchodzić na poziom seniorski, grać turnieje Futures i zawody wyższej rangi WTA – podsumowuje z determinacją.

    Program stypendialny Igi Świątek może okazać się dla niej jednym z kluczowych kroków na drodze do spełnienia tych marzeń.

  • Konflikt w Barcelonie. Jest gorzej, niż myśleli. Szczęsny w pogotowiu

    Konflikt w Barcelonie. Jest gorzej, niż myśleli. Szczęsny w pogotowiu

    Derby Barcelony zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi w mieście narasta napięcie. Tym razem jest ono wyjątkowo wyczuwalne, bo po letnim transferze Joana Garcii konflikt pomiędzy FC Barceloną a RCD Espanyol wyraźnie się zaostrzył. Hiszpańskie media alarmują, że przed nadchodzącym spotkaniem panuje realna obawa o to, co może wydarzyć się na stadionie Cornella el Prat. Dla młodego bramkarza „Dumy Katalonii” będzie to wyjątkowo trudny wieczór.

    Mecze pomiędzy RCD Espanyol a FC Barceloną od lat należą do najbardziej emocjonalnych i napiętych w Hiszpanii. Wrogość pomiędzy kibicami obu klubów jest dobrze znana i trudno się dziwić, że sympatycy lokalnych rywali nie darzą się sympatią. Tym razem jednak sytuacja ma zupełnie inny wymiar.

    Wszystko zaczęło się latem 2025 roku, gdy Joan Garcia opuścił Espanyol i zdecydował się na transfer do największego rywala zza miedzy. Ten ruch wywołał prawdziwą burzę. Konflikt pomiędzy oboma obozami jeszcze bardziej się zaognił, a sam piłkarz stał się celem fali hejtu ze strony fanów „Los Pericos”. Garcia był brutalnie obrażany, a na murach w okolicach stadionu pojawiały się hasła i wulgarne napisy wymierzone bezpośrednio w jego osobę.

    Od tamtych wydarzeń minęło już kilka miesięcy, jednak temat wraca z nową siłą, bo na horyzoncie są kolejne derby Barcelony. Spotkanie na Cornella el Prat zaplanowano na 3 stycznia i już teraz budzi ono ogromne emocje.

    W Espanyolu panuje przekonanie, że powrót Joana Garcii na ich stadion może wywołać skrajne reakcje trybun. Klub obawia się, że niektórzy kibice mogą przekroczyć granice, narażając zawodnika na niebezpieczeństwo. Władze Espanyolu chcą za wszelką cenę uniknąć incydentów, które mogłyby skończyć się surowymi sankcjami — w skrajnym przypadku nawet zamknięciem stadionu.

    Największy niepokój budzi możliwość rzucania przedmiotami z trybun. Dlatego klub naciska, by środki bezpieczeństwa podczas derbów były wyjątkowo restrykcyjne, szczególnie w newralgicznych sektorach. Zarówno piłkarze, jak i sztab szkoleniowy z trenerem Manolo Gonzálezem na czele, mają w przedmeczowych wypowiedziach apelować do kibiców o opanowanie i rozsądek. Celem jest to, by powrót Joana Garcii na Cornella el Prat nie przerodził się w kolejny problem wizerunkowy i organizacyjny dla klubu.

    Jeśli jednak sytuacja okaże się zbyt napięta, FC Barcelona ma alternatywę. Do gry w każdej chwili gotowy jest Wojciech Szczęsny. Polski bramkarz pozostaje w pogotowiu i — zgodnie z zapowiedziami Hansiego Flicka — pełni rolę golkipera numer dwa w zespole Barcelony. Występ Marca-André ter Stegena w Pucharze Króla miał być jedynie jednorazowym wyjątkiem.

  • Tego nie mógł przewidzieć nawet Owsiak. Zwrot ws. Świątek i WOŚP

    Tego nie mógł przewidzieć nawet Owsiak. Zwrot ws. Świątek i WOŚP

    Szlachetny gest znanej prezenterki. Rakieta z autografem Igi Świątek trafi na licytację WOŚP

    Paulina Krupińska-Karpiel po raz kolejny pokazała, że sport i pomaganie innym mogą iść w parze. Znana prezenterka telewizyjna, wspólnie z Joanną Koroniewską oraz Katarzyną Kolendą-Zalewską, wzięła udział w charytatywnej licytacji, podczas której wywalczyła wyjątkową nagrodę. Był nią trening poprowadzony przez szkoleniowca Igi Świątek – Wima Fissette’a. Na tym jednak niespodzianki się nie skończyły. Zespół wiceliderki światowego rankingu WTA przekazał uczestniczkom także niezwykły upominek: rakietę tenisową z autografem najlepszej polskiej tenisistki. Wiadomo już, że ten przedmiot zyska „drugie życie” i posłuży kolejnemu szczytnemu celowi.

    Iga Świątek przygotowuje się do sezonu 2026
    Iga Świątek niebawem rozpocznie rywalizację w sezonie 2026, w którym ponownie spróbuje odzyskać pozycję liderki światowego rankingu. Jednym z jej głównych celów na początku roku będzie oczywiście Australian Open – pierwszy wielkoszlemowy turniej sezonu. Zanim jednak Polka wyruszy na antypody, przebywa jeszcze w kraju, gdzie angażuje się w liczne inicjatywy pozasportowe. Niedawno zainaugurowała pilotażowy program stypendialny realizowany w ramach jej fundacji. Projekt ma na celu wsparcie młodych, utalentowanych sportowców, którzy potrzebują pomocy w rozwoju swoich karier.

    Wylicytowany trening z Wimem Fissette’em i wyjątkowy prezent
    Podczas jednego z balów charytatywnych Paulina Krupińska-Karpiel, Joanna Koroniewska oraz Katarzyna Kolenda-Zalewska wylicytowały możliwość udziału w treningu prowadzonym przez Wima Fissette’a – jednego z najbardziej cenionych trenerów w światowym tenisie, obecnie pracującego z Igą Świątek. Zajęcia pod okiem Belga okazały się nie tylko sportową atrakcją, ale również niepowtarzalnym doświadczeniem. Jak się później okazało, był to dopiero początek niespodzianek. Team Świątek postanowił przekazać uczestniczkom również rakietę z podpisem wiceliderki rankingu WTA.

    Rakieta z autografem Świątek trafi na WOŚP
    Ten wyjątkowy przedmiot szybko znalazł nowe przeznaczenie. Paulina Krupińska-Karpiel poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych, że rakieta z autografem Igi Świątek zostanie przekazana na licytację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tym samym prezent zyska „podwójną moc” – najpierw jako nagroda w licytacji charytatywnej, a następnie jako symbol wsparcia dla jednej z największych inicjatyw pomocowych w Polsce.

    „A rakieta z podpisem Igi trafia na licytację WOŚP. Bo pomaganie to zawsze wygrany mecz” – napisała prezenterka na Instagramie, spotykając się z ogromnym odzewem ze strony internautów.

    Iga Świątek od lat wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy
    Decyzja Krupińskiej-Karpiel mogła zaskoczyć nawet samego Jurka Owsiaka, choć jedno jest pewne – rakieta z podpisem Igi Świątek z pewnością wzbudzi ogromne zainteresowanie podczas licytacji. Najlepsza polska tenisistka od lat aktywnie wspiera WOŚP, regularnie przekazując na aukcje wyjątkowe pamiątki związane ze swoją karierą.

    W poprzednim roku Świątek ofiarowała na rzecz Orkiestry rakietę, którą grała w sezonie 2024, a także unikatowy obraz z klocków Lego, upamiętniający jej triumf w French Open. Każda z tych aukcji cieszyła się dużym zainteresowaniem i przynosiła imponujące kwoty.

    Historia z rakietą przekazaną przez Paulinę Krupińską-Karpiel pokazuje, że sportowe emocje mogą nieść ze sobą realną pomoc i pozytywną energię. W tym przypadku zwycięzcami są wszyscy – zarówno fani tenisa, jak i beneficjenci Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

  • Tego nie mógł przewidzieć nawet Owsiak. Zwrot ws. Świątek i WOŚP

    Tego nie mógł przewidzieć nawet Owsiak. Zwrot ws. Świątek i WOŚP

    Iga Świątek już niedługo rozpocznie rywalizację w sezonie 2026. Polka będzie chciała wrócić na szczyt rankingu WTA. Jej pierwszym dużym celem będzie turniej Australian Open. Nasza najlepsza tenisistka przebywa jeszcze w Polsce, gdzie nie brakuje jej zajęć. Ostatnio zainaugurowała m.in. pilotażowy program stypendialny. To działanie podjęte w ramach fundacji Polki, której celem jest wspieranie młodych sportowców.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Wim Fissette przeprowadził zwycięski trening. Przekazał też wyjątkowy prezent

    Prezenterka telewizyjna Paulina Krupińska-Karpiel wspólnie z aktorką Joanną Koroniewską oraz dziennikarką Katarzyną Kolendą-Zalewską wylicytowała podczas balu charytatywnego trening, który przeprowadził trener Igi Świątek, Wim Fissette. Doskonalenie umiejętności pod okiem Belga nie było jednak jedynym prezentem. Zwyciężczyniom przekazano też rakietę z podpisem wiceliderki rankingu WTA.
    Wyjątkowa rakieta trafi na licytację Wielkie Orkiestry Świątecznej Pomocy

    Wiemy już, że wyjątkowy prezent będzie mieć podwójną moc. Rakieta przekazana Krupińskiej, Koroniewskiej i Kolendzie-Zalewskiej trafi na licytację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

    – A rakieta z podpisem Igi trafia na licytację WOŚP. Bo pomaganie to zawsze wygrany mecz – napisała na Instagramie Paulina Krupińska-Karpiel.

    Zobacz też: Świątek o krok od wielkiego sukcesu. Tych słów Polki nikt nie przewidział
    Iga Świątek od lat wspiera WOŚP

    Decyzja prezenterki mogła zaskoczyć nawet Jurka Owsiaka. Rakieta z podpisem Świątek z pewnością będzie miała wielką moc podczas licytacji. Najlepsza polska tenisistka od lat wspiera działania Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przekazując niezwykłe gadżety związane ze swoją karierą i tenisem.

    W poprzednim roku Polka podarowała na licytację swoją rakietę z sezonu 2024, a także wyjątkowy obraz z klocków Lego, upamiętniający jej zwycięstwo w French Open.