• Polskie skoki czekały na to 2111 dni! Jest rekord

    Polskie skoki czekały na to 2111 dni! Jest rekord

    Polskie kobiece skoki narciarskie mają nową bohaterkę i nowy historyczny wynik. Anna Twardosz po raz kolejny potwierdziła tej zimy niezwykłą regularność, jakiej wcześniej w tej dyscyplinie w naszym kraju jeszcze nie było. Dziewięć konkursów sezonu i dziewięć startów zakończonych punktami – to osiągnięcie bez precedensu w historii polskich skoków kobiet.

    W sobotnim konkursie Pucharu Świata w Engelbergu Twardosz uzyskała odległości 122,5 oraz 114 metrów, co dało jej 21. miejsce. Choć po pierwszej serii była jeszcze wyżej, bo na 16. pozycji, i mogła liczyć na wyrównanie swojego drugiego najlepszego wyniku tej zimy, to i tak jej występ należy uznać za bardzo solidny. Polka nie schodzi poniżej pewnego poziomu, a taka powtarzalność to coś, czego do tej pory brakowało reprezentantkom Polski.

    Ta stabilność przekłada się na kolejne rekordy. Już wcześniej, podczas zawodów w Klingenthal, Twardosz ustanowiła najlepszą w historii Polek serię konkursów z punktami zdobywanymi jeden po drugim w jednym sezonie. W Engelbergu wydłużyła ją do dziewięciu startów. Co więcej, dokonała czegoś jeszcze ważniejszego – przekroczyła granicę, której żadna Polka dotąd nie pokonała.

    Po sobotnich zawodach Twardosz ma na koncie już 98 punktów w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W Engelbergu dołożyła dziesięć „oczek”, dzięki czemu wyprzedziła dotychczasową rekordzistkę. Kinga Rajda w sezonie 2019/2020 zgromadziła łącznie 93 punkty i przez ponad pięć lat jej wynik pozostawał najlepszym w historii. Ostatni konkurs tamtego sezonu – 10 marca 2020 roku w Lillehammer – odbył się dokładnie 2111 dni temu. Od tamtej pory żadna Polka nie była w stanie zbliżyć się do tego osiągnięcia, aż do teraz.

    Dla Anny Twardosz to już bezdyskusyjnie najlepszy sezon w karierze. Jej obecny dorobek punktowy jest o 18 punktów lepszy niż wynik z poprzedniej zimy, która do tej pory była jej najlepszą w Pucharze Świata. Co istotne, to dopiero początek rywalizacji – przed skoczkiniami jeszcze 23 konkursy, a więc potencjał na kolejne rekordy jest ogromny.

    Już w niedzielę Twardosz może zapisać się w historii jeszcze wyraźniej. Jeśli zajmie co najmniej 29. miejsce, jako pierwsza Polka w dziejach dobije do granicy 100 punktów w klasyfikacji generalnej PŚ. Po sobotnim konkursie zajmuje 19. pozycję, choć spadła na nią po świetnym występie Japonki Ringo Miyajimy, która była 13. i zdobyła 20 punktów. Japonka ma teraz sześć punktów przewagi nad Polką. Z kolei Annika Sieff, sklasyfikowana na 20. miejscu, traci do Twardosz cztery punkty – walka w tej części stawki zapowiada się więc bardzo ciekawie.

    Dużym powodem do optymizmu są także noty za styl. W Engelbergu, zwłaszcza w pierwszej serii, Twardosz wyraźnie zyskała w oczach sędziów. Za swój skok otrzymała aż 51 punktów za styl – więcej miały tylko trzy zawodniczki: Norweżka Anna Odine Stroem (53,5), Niemka Agnes Reisch (52,5) oraz Ringo Miyajima (51,5). Polka od dawna solidnie ląduje, a w ostatnich miesiącach poprawiła również fazę lotu. Wreszcie zaczęło to być zauważalne i realnie przekłada się na wyższe oceny.

    Pozostaje mieć nadzieję, że w niedzielę Twardosz znów połączy dobre noty z dalekimi skokami, a do tego poprawią się wyniki pozostałych Polek. W sobotę pewien postęp zanotowała Nicole Konderla-Juroszek, która wreszcie przeszła kwalifikacje, choć w konkursie zajęła ostatnie, 40. miejsce. Pola Bełtowska nie awansowała do zawodów, kończąc kwalifikacje na 46. pozycji.

    Kolejna szansa dla polskich skoczkiń już w niedzielę. Kwalifikacje zaplanowano na godzinę 10:15, a początek konkursu na 11:30. Sobotnie zawody w Engelbergu wygrała Japonka Nozomi Maruyama, przed Niką Prevc ze Słowenii i Norweżką Anną Odine Stroem.

  • Nawrocki do Zełenskiego: Pomoc Ukrainie nie spotkała się z należytym docenieniem

    Nawrocki do Zełenskiego: Pomoc Ukrainie nie spotkała się z należytym docenieniem

    Wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie jest z całą pewnością dobrą informacją dla Polski, dla Kijowa i dla całego naszego regionu, a jest złą informacją dla Moskwy – powiedział prezydent Karol Nawrocki po spotkaniu z przywódcą Ukrainy.
    Nawrocki do Zełenskiego: Pomoc Ukrainie nie spotkała się z należytym docenieniem
    Nawrocki do Zełenskiego: Pomoc Ukrainie nie spotkała się z należytym docenieniem
    fot. Jacek Szydlowski / / FORUM
    Spotkanie prezydentów

    Nawrocki podkreślił na konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim, że wizyta Zełenskiego w Warszawie „jest z całą pewnością dobrą informacją dla Polski, dla Warszawy, dobrą informacją dla Kijowa, dobrą informacją dla całego naszego regionu”. – A złą informacją dla Moskwy i dla Federacji Rosyjskiej – oświadczył.

    Według prezydenta RP, wizyta ukraińskiego prezydenta w Polsce jest dowodem na to, że „w kwestiach strategicznych, naszej strategicznej współpracy w zakresie kwestii bezpieczeństwa, Polska, Ukraina, kraje regionu, kraje wypełnione wartościami demokratycznymi są razem i to nigdy nie ulegało wątpliwościom”.

    Nawrocki dodał, że tak patrzy na wizytę Zełenskiego i przyjęcie przez niego zaproszenie do Warszawy.

    Prezydent Karol Nawrocki podkreślił po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, że Rosja burzy porządek międzynarodowy i od wielu lat wpływa na destabilizację systemów politycznych. Wskazał, że Polska wspiera dążenia do przekazania Ukrainie rosyjskich zamrożonych aktywów.

    Obaj prezydenci spotkali się przed południem w Pałacu Prezydenckim. Przeprowadzili rozmowę w cztery oczy i wzięli udział w rozmowach plenarnych delegacji obu krajów.

    Podczas konferencji Nawrocki zaznaczył, że rosyjskie zagrożenie zaczęło się na długo przed atakiem Federacji Rosyjskiej na Ukrainę w 2022 r. – Rosja swoimi działaniami burzy porządek międzynarodowy, łamie zasady prawa międzynarodowego i wpływa na destabilizację systemów politycznych od wielu lat. Mamy tego i mieliśmy w Polsce tego świadomość – powiedział prezydent.

    Przypomniał, że Polska, jak i inne kraje europejskie jest celem ataków hybrydowych, w tym ataków dronów i ataków na infrastrukturę.

    Prezydent oświadczył, że Polska popiera na wszystkich forach dyplomatycznych sankcje wobec Rosji i uderzenie w tzw. flotę cieni, przewożącą rosyjską ropę z ominięciem sankcji. Zapewnił, że Polska wspiera dążenia do przekazania Ukrainie rosyjskich zamrożonych aktywów. – Wspieramy także dyplomatyczną presję. Ja robię to osobiście jako prezydent Polski, ale robi to także polski rząd – powiedział Nawrocki.
    Nawrocki: Przekazałem Zełenskiemu zdanie Polaków, że pomoc Ukrainie nie spotkała się z należytym docenieniem

    Prezydent Karol Nawrocki powiedział w piątek, że przekazał w rozmowie prezydentowi Ukrainy Wołdymyrowi Zełenskiemu, iż według Polaków wielowymiarowa pomoc Polski dla Ukrainy nie spotkała się z należytym docenieniem i zrozumieniem. Dodał, że Kijów ma dziś w ręku instrumenty, by ten trend powstrzymać.

    Nawrocki na konferencji prasowej po rozmowach z Zełenskim podkreślił, że od 2022 r. 4,91 PKB Polski „poszło na wsparcie naszego sąsiada, Ukrainy, w zakresach i humanitarnych, i w zakresach militarnych, i wojskowych”.

    Polski prezydent relacjonował, że z Zełenskim rozmawiali też o „pewnej ogólnej atmosferze”, która – jak mówił – zyskuje swoje odbicie w badaniach sondażowych.

    – Polacy odnoszą wrażenie, że nasz wysiłek czy wielowymiarowa pomoc Ukrainie po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji nie spotkały się z należytym docenieniem i zrozumieniem – zaznaczył Nawrocki. – To przekazałem w twardej, uczciwej, ale bardzo miłej, dżentelmeńskiej rozmowie z panem prezydentem Zełenskim – dodał.

    – Mamy świadomość, że władze w Kijowie mają dzisiaj w ręku instrumenty, by tę emocję, ten trend powstrzymać i ten trend odrzucić – podkreślił prezydent RP.

    Kolejnym tematem poruszanym w trakcie rozmów była kwestia ekshumacji ofiar wołyńskich. Prezydent przypomniał, że 26 wniosków IPN o ekshumacje oczekuje na rozpatrzenie przez stronę ukraińską. Wyraził przekonanie, że kwestie te trzeba rozwiązać.
    Nawrocki: Jedynie prezydent Trump jest gotowy zmusić Putina do podpisania pokoju

    Nie da się osiągnąć pokoju na Ukrainie bez zaangażowania prezydenta USA Donalda Trumpa – podkreślił prezydent Karol Nawrocki po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Mamy świadomość, że Trump to jedyny przywódca na świecie gotowy zmusić Władimira Putina do podpisania pokoju – dodał.

    Nawrocki podczas wspólnej konferencji prasowej z Wołodymyrem Zełenskim w Warszawie, podziękował mu za dyskusję dotyczącą polsko-ukraińskiej współpracy gospodarczej oraz za jasne deklaracje ws. udziału polskich przedsiębiorców w procesie odbudowy Ukrainy po zawarciu oczekiwanego pokoju.

    – Mam głębokie wrażenie, że mamy tutaj także wspólne poglądy, że tego pokoju nie uda się osiągnąć bez zaangażowania, które bardzo szanuję jako prezydent Polski, prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, który jest właściwie gwarancją rozstrzygnięcia tych spraw. Oczywiście z udziałem Ukrainy, zachowaniem jej integralności terytorialnej i bezpieczeństwa całego regionu – powiedział Nawrocki.

    Jak zaznaczył, mamy świadomość że prezydent USA jest jedynym przywódcą na świecie, który jest gotowy „zmusić Wladimira Putina, który jak wiemy nie dotrzymuje umów, do podpisania pokoju”.
    Nawrocki: Prezydent: Polska może stać się hubem energetycznym dla Europy Środkowo-Wschodniej

    Prezydent Karol Nawrocki podkreślił w piątek, że docenia wsparcie Ukrainy w dążeniu Polski do tego, by stała się hubem energetycznym w Europie Środkowo-Wschodniej. Według prezydenta istnieje gotowość obu stron, aby Polska stała się takim hubem dla regionu.

    Nawrocki podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w Pałacu Prezydenckim podkreślił, że Polska dzięki także bardzo bliskim relacjom ze Stanami Zjednoczonymi może stać się hubem energetycznym dla całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Zaznaczył, że około 15 proc. energii trafia przez terminal LNG w Świnoujściu do Ukrainy.

    – Wiele jest rzeczy strategicznych, rzeczy, które decydują o tym, że powinniśmy pozostać, żyć i budować dobrosąsiedzkie stosunki, a są kwestie, które po prostu zaczynamy w sposób konsekwentny wyjaśniać i na które patrzę z optymizmem – powiedział prezydent.
    Prezydent Nawrocki: Polska powinna korzystać z doświadczenia Ukrainy w zakresie obrony antydronowej

    Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że Polska powinna korzystać z doświadczenia Ukrainy w zakresie m.in. obrony antydronowej. Zaznaczył, że Polska od wielu lat znajduję się w stanie wojny hybrydowej z Rosją i Białorusią.

    Prezydent Karol Nawrocki oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski byli pytany podczas wspólnej konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim o rozmieszczenie systemu balistycznego Oriesznik na Białorusi, a także o zagrożenie, jakie kraj rządzony przez Alaksandra Łukaszenkę stanowi dla Polski i Ukrainy.

    Nawrocki podkreślił, że Polska znajduje się w stanie wojny hybrydowej z Rosją i Białorusią od wielu lat. Jak dodał, dowodem tego jest presja migracyjna na polską granicę ze strony Białorusi, niszczenie polskiej infrastruktury czy wtargnięcie rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną na początku września.

    – Nie jesteśmy jedynym krajem Unii Europejskiej i NATO, które doświadcza tego typu praktyk ze strony Federacji Rosyjskiej – zauważył prezydent.

    Zaznaczył, że relacje polsko-ukraińskie powinny – o czym rozmawiał z prezydentem Ukrainy – przełożyć się „na rozpoczęcie działań infrastrukturalnych, inwestycyjnych w Polsce, w odniesieniu do sprzętu antydronowego i doświadczeń, które ma Ukraina”.

    – Dzisiaj w systemach antydronowych i w walce z dronami Ukraina ma najlepsze doświadczenie. Doświadczenie, z którego Polska powinna oczywiście w konkretnym zakresie korzystać – podkreślił Nawrocki.

    Zełenski mówił, że Ukraina przekazuje informacje na temat zagrożeń, jakie stanowi system Oriesznik, swoim partnerom. Dodał, że Ukraina wnioskowała o nałożenie sankcji na przedsiębiorstwa, które produkują podzespoły używane w systemie Oriesznik.

    – Bez tych elementów nie da się rozwijać produkcji Oriesznika. Ale na razie nie widzimy zastosowania tych sankcji – ocenił prezydent Ukrainy.

    Zełenski przypomniał ponadto, że w pierwszym dniu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę „pierwsze rakiety leciały do nas przede wszystkim z Białorusi”.
    Nawrocki: Koalicja chętnych jest formatem premiera i ja to respektuję

    Prezydent Karol Nawrocki zapewnił, że w kwestiach bezpieczeństwa i dyplomacji ośrodki prezydencki i rządowy starają się być rozsądne i respektować dotychczasowe zwyczaje. Jak dodał, w spotkaniach tzw. koalicji chętnych Polskę reprezentuje premier Donald Tusk; zaznaczył przy tym, że respektuje taki układ.

    Podczas wspólnej konferencji prasowej Nawrocki i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zostali zapytani, czy Polska powinna zasiadać przy stole negocjacyjnym podczas rozmów o zakończeniu wojny w Ukrainie. Pytanie padło m.in. w kontekście braku przedstawiciela Polski podczas negocjacji pod koniec listopada w Genewie.

    Nawrocki zaznaczył, że zarówno on, jak i rząd, starają się być w kwestiach bezpieczeństwa i dyplomacji rozsądni i respektować pewne zwyczaje, do tej pory praktykowane, pomimo – jak dodał – dyskusji politycznej pomiędzy oboma ośrodkami władzy.

    – W zakresie koalicji chętnych reprezentuje nas premier Donald Tusk. I to jest z różnych względów pole, na które jako prezydent nie wchodzę, także ze względu na wieloletnie relacje pana premiera z przywódcami europejskimi. To jest lepsze i dla Polski, i lepsze dla Ukrainy, aby premier Donald Tusk uczestniczył w tych formatach – powiedział prezydent.

    Dodał, że sam również korzysta z konstytucyjnych uprawnień reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej i bierze udział w ważnych spotkaniach, gdy leży w tym interes Polski. – Koalicja chętnych jest formatem pana premiera, co ja respektuję. Więc jest to pytanie pewnie do premiera o to konkretne spotkanie (w Genewie, PAP) – powiedział Nawrocki.

    Podkreślił, że Polska jako lider regionu całej Europy Środkowo-Wschodniej powinna być zapraszana na spotkania dotyczące tego regionu.

    Zełenski zapewnił, że obecność Polski przy stole negocjacyjnym jest dla Ukrainy bardzo ważna. Jak przekazał, do tej pory odbyło się 12 posiedzeń koalicji chętnych i we wszystkich przedstawiciel Polski brał udział. Dodał, że rozmowy w Genewie to był inny format. – Zaczęliśmy pracować nad dokumentem (planem pokojowym, PAP). To był dwustronny format amerykańsko-ukraiński. Ale to było tak zasugerowane przez Stany Zjednoczone, żebyśmy od tego zaczęli – wskazał Zełenski.
    Zełenski: Liczę na nowy etap relacji z Polską

    Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił rozmowę z prezydentem Karolem Nawrockim jako bardzo pozytywną. Wyraził nadzieję, że jego wizyta w Warszawie otwiera nową stronę w relacjach polsko-ukraińskich.

    Zełenski, który podziękował Nawrockiemu za długą rozmowę i otwartość, podkreślił, że to była pierwsza tego rodzaju rozmowa z prezydentem Polski, co odbiera bardzo pozytywnie.

    – Bardzo liczę na to, że ta wizyta otwiera nową, jeszcze bardziej ważną stronę w naszych stosunkach, Ukrainy i Polski. Nie tylko sąsiadów, ale dwóch elementów Europy, bez których w naszej części Europy w ogóle nie będzie wolności, bo nie będzie bezpieczeństwa – podkreślił.

    Prezydent Ukrainy podziękował też Polsce za – jak podkreślił – bardzo odczuwalne wsparcie dla Ukrainy i Ukraińców od początku inwazji Rosji w 2022 r.

    – Robimy wszystko, by Polska zawsze była również obok nas w naszych europejskich dążeniach – dodał Zełenski.
    Zełenski: Ukraina oferuje Polsce konsultacje w zakresie ochrony przed dronami

    Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział w piątek, że Ukraina oferuje Polsce konsultacje w zakresie ochrony przed dronami. Dodał, że Kijów jest też gotowy współpracować z Polską w ramach programu SAFE, ponadto jego kraj „jest gotowy powitać polskie firmy w zakresie odbudowy Ukrainy”.

    Podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Karolem Nawrockim, ukraiński przywódca powiedział, że jego kraj nie tylko otrzymuje wsparcie, ale dzieli się też doświadczeniem w kwestii ochrony przed wojną, przed inwazją.

    – Mamy technologię w zakresie ochrony życia ludzi, jesteśmy bardzo mocni w zakresie produkcji broni współczesnej i skutecznej. I dlatego proponuję Polsce całe to doświadczenie. O tym mówiliśmy z panem prezydentem, będziemy kontynuowali tę współpracę, będziemy solidarni w tym. Ukraina oferuje Polsce konsultacje w zakresie ochrony przed dronami, wiemy jak ochronić się wobec wszystkich rodzajów dronów – podkreślił Zełenski.

    Dodał, że Ukraina jest gotowa kontynuować dialog z Polską w zakresie bezpieczeństwa, również wobec zagrożenia z Białorusi oraz na obszarach morskich.

    Zełenski poinformował, że zaprosił Nawrockiego, aby odwiedził Ukrainę, by „obejrzeć, co jeszcze możemy zrobić w zakresie naszej współpracy”.

    Ukraiński przywódca powiedział też, że wsparcie ze strony UE zapewnia jego krajowi „pewność w zakresie finansowym, jeżeli Rosja będzie nadal kontynuowała wojnę”. – A właśnie takie sygnały teraz słyszymy, to te środki wydamy na obronność, jeżeli będą kontynuowali wojnę (Rosjanie). Jeżeli świat zmusi Rosję do zaprzestania wojny, to oczywiście wydamy te środki wyłącznie na odbudowę – zadeklarował.

    Według Zełenskiego, ważne jest że rosyjskie środki pozostają zamrożone i „oczywiste jest Rosja powinna zapłacić za tę wojnę”. Zełenski podkreślił, że Ukraina liczy na wsparcie Polski i jest gotowa współpracować w ramach programu SAFE, by produkować współczesną broń. Zełenski powiedział też, że Kijów „jest gotowy powitać polskie firmy w zakresie odbudowy Ukrainy”.
    Zełenski: Nie dajmy Rosji zrujnować stosunków Ukrainy i Polski, dużo zależy tu od retoryki obu krajów

    Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że stosunki Ukrainy i Polski powinny były mocne. Podkreślił, że dużo zależy tu też od retoryki obu krajów. Musimy szanować się nawzajem, być uważni i ostrożni, bo Rosja próbuje zrujnować nasze relacje – mówił Zełenski po spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrocki.

    Prezydent Zełenski powiedział na konferencji prasowej, że jego kraj zawsze bronił siebie i bronił Europy oraz że Ukraina zapłaciła za to cenę życia swych obywateli.

    Podkreślił, że bardzo ważne jest, by stosunki Ukrainy i Polski były mocne. – Oczywiście są czynniki zewnętrzne, ale jako liderzy, jako przywódcy, powinniśmy działać, by nasze stosunki były mocne, to bardzo zależy również od retoryki obu krajów. Powinniśmy być bardzo uważni, szanować się nawzajem i być bardzo ostrożni – mówił prezydent Ukrainy. Bo – jak podkreślił – Rosja pragnie zrujnować relacje Ukrainy i Polski.

    – Nie dajmy jej tego zrobić – wezwał prezydent Zełenski.
    Zełenski: Szanujemy pamięć Polaków i liczymy na szacunek Polaków wobec naszej pamięci

    Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapewnił, że szanuje pamięć Polaków i liczy na szacunek Polaków wobec ukraińskiej pamięci. Jak zaznaczył, z prezydentem Karolem Nawrockim rozmawiali m.in. o pracach ekshumacyjnych na Wołyniu. Dodał, że nasze kraje powinny się porozumieć ws. upamiętnienia ofiar.

    – Przez stulecia byliśmy obok siebie, ale mamy też tragiczne strony w naszej historii. Szanujemy państwa pamięć o tym, co się wydarzyło i liczymy na państwa szacunek wobec naszej pamięci – powiedział prezydent Ukrainy podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Nawrockim po ich rozmowie w Warszawie.

    Jak zapewnił Zełenski, „gotowi jesteśmy do współpracy, by to, co nas łączy, nas wzmacniało i rozwijało”.

    Ukraiński prezydent podkreślił, że „każda z ofiar, które miały niestety miejsce, oczywiście zasługuje na nasz szacunek chrześcijański”. – Powinniśmy się w tym zakresie porozumieć i w należyty sposób upamiętnić te ofiary. Ukraina bardzo na to liczy, że tak się stanie. O tym mówiliśmy, mówiliśmy o tych pracach ekshumacyjnych, które już trwają i już są pierwsze wyniki – zaznaczył Zełenski.

    – Nasze instytuty pamięci narodowej dziś o tym też rozmawiały w naszej obecności, będziemy je wspierali dalej w tym kierunku – dodał prezydent Ukrainy.

    Jak zaznaczył, „mamy smutne chwile, wiemy o nich, ale naszą politykę musimy tak formułować, abyśmy się wspierali”. – Bez niezależności Ukrainy, niezależności naszego kraju, Moskwa pójdzie dalej do Europy. Bez naszej niepodległości Moskwa wkroczy do Polski. Dlatego ważne, abyśmy (…) byli i trwali razem – podkreślił Zełenski.
    Zełenski: Strona ukraińska gotowa wyjść naprzeciw oczekiwaniom przyspieszenia prac ws. ekshumacji

    Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapytany o kwestie ekshumacji ofiar zbrodni na Wołyniu, powiedział, że strona ukraińska jest gotowa wyjść naprzeciw polskim oczekiwaniom przyspieszenia prac w tej sprawie.

    Na konferencji prasowej po piątkowym spotkaniu w Warszawie prezydenci Wołodymyr Zełenski i Karol Nawrocki byli pytani o sprawę ekshumacji ofiar zbrodni na Wołyniu i o to, kiedy Polska może otrzymać konkretne deklaracje w tej sprawie.

    Prezydent Ukrainy zaznaczył, że kwestia ta była wielokrotnie poruszana, również podczas piątkowych rozmów z prezydentem Nawrockim, a w towarzyszących im delegacjach są przedstawiciele i szefowie polskich i ukraińskich Instytutów Pamięci Narodowej.

    – Mają wszystkie fakty i mają już rozpisane wszystkie kroki i prace się rozpoczęły. Strona polska pragnie to przyspieszyć. Strona ukraińska jest gotowa wyjść temu naprzeciw – zapewnił Zełenski.

    Prezydent Nawrocki powiedział, że podczas rozmów odnoszono się do konkretnych 26 wniosków złożonych przez polski IPN. – I wychodzimy dzisiaj z panem prezydentem Zełenskim z przekonaniem, że wszystkie te kwestie formalne, administracyjne, które do tej pory stawały naprzeciw rozwiązaniu tej sytuacji, zostaną po stronie ukraińskiej rozwiązane – powiedział.
    Polsko-ukraiński szczyt w Warszawie

    W Pałacu Prezydenckim w piątek trwają rozmowy plenarne delegacji Polski i Ukrainy pod przewodnictwem prezydentów Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego. Wcześniej obaj przywódcy rozmawiali w cztery oczy.

    Rozmowy plenarne delegacji pod przewodnictwem prezydentów Nawrockiego i Zełenskiego rozpoczęły się w piątek przed południem. Wcześniej obaj przywódcy rozmawiali w cztery oczy. Głównymi tematami spotkania miały być bezpieczeństwo, gospodarka i kwestie historyczne.

    W rozmowach ze strony polskiej uczestniczą m.in. szef KPRP Zbigniew Bogucki, szef BPM Marcin Przydacz, szef BBN Sławomir Cenckiewicz, Wojciech Kolarski oraz wiceszef MSZ Marcin Bosacki. Zełenskiemu towarzyszy szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.

    Wcześniej polski prezydent wręczył Zełenskiemu publikację “Dokumenty Zbrodni Wołyńskiej” – dwutomowe opracowanie wydane przez Instytut Pamięci Narodowej. Książki ukazały się w 2023 r., kiedy Nawrocki był prezesem IPN.

    W piątek po godz. 10.00 na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski został oficjalnie powitany przez prezydenta Karola Nawrockiego.

    Prezydent Nawrocki powitał ukraińskiego przywódcę na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego. Powitanie Zełenskiego odbyło się przy pełnym ceremoniale, z udziałem asysty wojskowej i orkiestry Wojska Polskiego. Zełenskiego powitali także prezydenccy ministrowie: szef KPRP Zbigniew Bogucki, Marcin Przydacz, Sławomir Cenckiewicz oraz Wojciech Kolarski. W uroczystości uczestniczy też wiceszef MSZ Marcin Bosacki. Zełenskiemu towarzyszy szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.

    Przed wejście do Pałacu Prezydenckiego zawieszone zostały polskie i ukraińskie flagi.
    fot. Jacek Szydlowski / FORUM
    Plan na wizytę w Polsce

    To pierwsza wizyta Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie od czasu zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta. Według zapowiedzi prezydenci rozmawiać mają o bezpieczeństwie, gospodarce i kwestiach historycznych.

    Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapowiadał, że Nawrocki osobiście zapewni Zełenskiego o dalszym wsparciu Ukrainy przez Polskę; prezydenci mają rozmawiać także o polskim wkładzie w odbudowę Ukrainy oraz kwestii konkurencyjności ukraińskiego rolnictwa; ponadto prezydent zaapelować ma o rozpoczęcie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na Wołyniu.

    Po rozmowach w Pałacu Prezydenckim, Zełenski spotka się w parlamencie z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym oraz z marszałek Senatu Małgorzatą Kidawą-Błońską.

    Wołodymyr Zełenski spotka się także z premierem Donaldem Tuskiem.

    Europejscy liderzy, uczestniczący w szczycie w Brukseli, podjęli w nocy z czwartku na piątek decyzję o udzieleniu Ukrainie wsparcia finansowego w formie pożyczki w wysokości 90 mld euro na kolejne dwa lata. Nie udało się porozumieć w sprawie wykorzystania w tym celu zamrożonych rosyjskich aktywów, zdeponowanych w większości w Belgii. W celu dalszego finansowania Ukrainy 24 państwa członkowskie (bez Węgier, Słowacji i Czech) zaciągną wspólny dług gwarantowany unijnym budżetem.

    Prezydent Zełenski podziękował w piątek przywódcom państw UE za decyzję o wsparciu finansowym Ukrainy. Oświadczył, że wzmacnia to ukraińską odporność i zapewnia państwu bezpieczeństwo finansowe przy jednoczesnym utrzymaniu zamrożenia rosyjskich aktywów. (PAP)

    par/ mok/ kos/

  • Flick informuje ws. Lewandowskiego, zmiana statusu Polaka. Ależ słowa

    Flick informuje ws. Lewandowskiego, zmiana statusu Polaka. Ależ słowa

    Hansi Flick pominął Lewandowskiego, a teraz powiedział to. “Nie chcieliśmy”

    Licznik minut Roberta Lewandowskiego wskazujący w tym sezonie 888 najprawdopodobniej się w niedzielę powiększy po raz pierwszy od 9 grudnia. Hansi Flick na sobotniej konferencji prasowej przed starciem z Villarrealem przekazał ważne wieści ws. polskiego napastnika. Wytłumaczył też, że jego nieobecność w meczu Pucharu Króla z Guadalajarą była podyktowana głównie środkami ostrożności.
    Piłkarz FC Barcelony w oficjalnym stroju klubowym podczas meczu, na pierwszym planie skoncentrowany na grze, w lewym górnym rogu wycinek z trenerem gestykulującym przy linii bocznej.

    Hansi Flick i Robert LewandowskiMatthieu Mirville / Matthieu Mirville / DPPI via AFP / Judit Cartiel/Getty ImagesAFP

    W niedzielę dojdzie do hitu hiszpańskiej LaLiga – obrońcy tytułu i liderzy tabeli z Barcelony pojadą na stadion trzeciego w stawce Villarrealu. Choć od 2008 roku “Duma Katalonii” wygrała 13 z 17 meczów na Estadio de la Ceramica, a po raz ostatni przegrała tam w październiku 2007 r., to z pewnością “Żółta Łódź Podwodna” w obecnej dyspozycji może być dużym zagrożeniem.

    Podopieczni Marcelino po 15 konfrontacjach mają aż 35 punktów, co w takim tempie na koniec sezonu dałoby aż 88-89 oczek, które mogłyby oznaczać realną walkę o mistrzostwo kraju. To jednak matematyka. Najważniejsze jest boisko, a na nim ponownie ma pojawić się Robert Lewandowski.

    Lewandowski wrócił do zdrowia. Hansi Flick przemówił na konferencji prasowej

    Polski napastnik przesiedział na ławce rezerwowych mecz z Osasuną, z trybun obejrzał ten z Guadalajarą. Miał miały problem mięśniowy, ale w piątek odbył już pełny trening z resztą zespołu. Wszyscy spodziewali się powrotu w niedzielę. Tak też się stanie. Na sobotniej konferencji prasowej Hansi Flick potwierdził, że nasz rodak zażegnał dyskomfort. Niemiec podkreślił brak ryzyka co do doboru składu kilka dni temu w Copa del Rey.

    Jest gotowy do gry, jest opcją na jutro. W Pucharze Króla nie chcieliśmy podejmować ryzyka. Może grać i to dobra wiadomość

    Jak dotąd “Lewy” ma “w nogach” w tym sezonie 888 minut – 640 z nich w LaLiga, 248 w Champions League. Po raz ostatni kibice oglądali go w akcji 9 grudnia przeciwko Eintrachtowi Frankfurt na Camp Nou.

    Paulina Czarnota-Bojarska podsumowuje ostatnie wydarzenia w polskim futbolu. WIDEOPaulina Czarnota BojarskaINTERIA.TV
    Hansi Flick

    Hansi FlickJAVIER BORREGOSpain DPPIDPPI via AFPAFP
    Piłkarz w stroju FC Barcelony odbija głową żółto-fioletową piłkę podczas meczu, w tle rozmyta widownia stadionu.

    Robert LewandowskiJose BretonEast News
    Hansi Flick

    Hansi FlickPIERRE-PHILIPPE MARCOU / AFPAFP

  • Iga Świątek pominięta! Nie do wiary, absurdalne co zrobili

    Iga Świątek pominięta! Nie do wiary, absurdalne co zrobili

    Iga Świątek pominięta! Nie do wiary, absurdalne co zrobili
    Iga Świątek

    Zwycięstwo na słynnym Wimbledonie nie pomogło Idze Świątek znaleźć uznania w oczach Brytyjczyków. Według ekspertów “The Telegraph” Polka nie jest wśród 50 najbardziej wpływowych kobiet w sporcie. A na liście znalazła się… 29. tenisistka rankingu WTA.

    Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym

    Iga Świątek zapisała się w historii w 2025 r. przede wszystkim poprzez wygranie Wimbledonu. To najsłynniejszy i najbardziej adorowany wielkoszlemowy turniej roku. Co więcej, jest rozgrywany w Wielkiej Brytanii, więc ranking “The Telegraph” jest tym bardziej zaskakujący. Znalazło się w nim miejsce dla czterech innych tenisistek.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo

    W rankingu 21. lokatę zajmuje Aryna Sabalenka — liderka rankingu WTA. 13. jest była tenisistka, Serena Williams, która udziela się obecnie w biznesie, a szósta słynna Billie Jean King. Najbardziej zaskakujące jest jednak umieszczenie na 14. lokacie Emmy Raducanu. Dziennikarze piszą o “imponującym sezonie”. Prawda jest jednak taka, że Brytyjka jest 29. w rankingu, nie awansowała dalej niż trzecia runda wielkoszlemowego turnieju i nie wygrała ani jednych zawodów. Wśród jej osiągnięć pojawia się jeszcze poradzenie sobie ze “stalkerem”, który ją prześladował.
    50 najbardziej wpływowych kobiet w sporcie

    Z innych dyscyplin na liście pojawiła się między innymi młoda darterka Beau Greves czy golfistka Lottie Woad. W czołowej dziesiątce miejsca zajmują rugbystki Ellie Kildunne i Ilona Maher, a także krykiecistka Harmanpreet Kaur. Jest również kilka działaczek sportowym. Ranking wygrała, bez kontrowersji, nowa szefowa Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Kirsty Coventry.

    Autor:ZIEF

    Źródło: Przegląd Sportowy Onet

    Data utworzenia:

    20 grudnia 2025 16:04
    Wydarzenie dnia
    Przeczytaj także

    ©

    2025

    Ringier Axel Springer Polska – Powered by Ring Publishing | Developed by RAS Tech

    Systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak również eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z treści lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, web crawlers, oprogramowanie, narzędzia lub dowolną manualną lub zautomatyzowaną metodą, w celu tworzenia lub rozwoju oprogramowania, w tym m.in. szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez uprzedniej, wyraźnej zgody Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. (RASP) jest zabronione. Wyjątek stanowią sytuacje, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe.

  • Od lat jest posłanką KO. Ma nieruchomości warte 6,5 mln zł

    Od lat jest posłanką KO. Ma nieruchomości warte 6,5 mln zł

    Jagna Marczułajtis-Walczak dziś związana jest zawodowo z Parlamentem Europejskim, jednak przez wiele lat należała do grona najbardziej rozpoznawalnych posłanek w polskim Sejmie. Najpierw reprezentowała Platformę Obywatelską, a następnie Koalicję Obywatelską. Była utytułowana snowboardzistka i późniejsza trenerka dość szybko odnalazła się w świecie polityki, odnosząc na tym polu znaczące sukcesy. Jak wynika z jej oświadczenia majątkowego, równolegle udało jej się zgromadzić pokaźny majątek – same nieruchomości wyceniono na około 6,5 mln zł.

    Marczułajtis-Walczak zapisała się w historii polskiego sportu jako jedna z najbardziej utytułowanych snowboardzistek oraz pionierka zawodowego snowboardu w Polsce. W trakcie kariery trzykrotnie reprezentowała nasz kraj na igrzyskach olimpijskich, a także dwukrotnie triumfowała w zawodach Pucharu Świata, co uczyniło ją jedną z ikon tej dyscypliny.

    Od sportu do polityki

    Po zakończeniu kariery sportowej próbowała jeszcze swoich sił jako trenerka. Wraz z mężem prowadziła szkółkę narciarską i snowboardową, jednak ostatecznie zdecydowała się obrać zupełnie nowy kierunek zawodowy. Polityka okazała się dla niej przestrzenią, w której również potrafiła skutecznie się odnaleźć i budować swoją pozycję.

    Jej polityczna droga rozpoczęła się w 2010 roku, kiedy z list Platformy Obywatelskiej uzyskała mandat radnej sejmiku województwa małopolskiego. Już rok później wystartowała w wyborach parlamentarnych i z wynikiem 7289 głosów po raz pierwszy weszła do Sejmu. W 2015 roku nie zdołała uzyskać reelekcji, jednak do parlamentu wróciła przedwcześnie w 2018 roku. Rok później jej poparcie znacząco wzrosło – zdobyła niemal trzykrotnie więcej głosów niż przy pierwszym starcie. Jeszcze lepszy rezultat osiągnęła w 2023 roku, kiedy jako kandydatka Koalicji Obywatelskiej uzyskała ponad 35 tys. głosów.

    Mandat w Parlamencie Europejskim

    Kolejnym krokiem w jej karierze była walka o mandat europosłanki. W 2019 roku próba ta zakończyła się niepowodzeniem, jednak pięć lat później sytuacja była już zupełnie inna. W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku Jagna Marczułajtis-Walczak zdobyła zaufanie ponad 58 tys. wyborców, co otworzyło jej drogę do pracy w Brukseli.

    Majątek i nieruchomości

    Zarówno sportowa, jak i polityczna kariera pozwoliły jej na zgromadzenie znacznego majątku. Szczególną część stanowią nieruchomości – łącznie cztery. Pierwsza z nich ma powierzchnię 168 mkw, dwie kolejne po 71,23 mkw każda, a czwarta to dom w budowie o powierzchni 292 mkw.

    Zgodnie z oświadczeniem majątkowym z 2024 roku, złożonym przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, łączna wartość tych nieruchomości wyniosła 6 454 000 zł. To jednak nie wszystko. Marczułajtis-Walczak zajmuje się również hodowlą psów – konkretnie grzywaczy chińskich. Wartość tej działalności została wówczas oszacowana na 22 tys. zł.

    Kariera Jagny Marczułajtis-Walczak pokazuje, że sukcesy osiągane w sporcie mogą stać się solidnym fundamentem dla dalszego rozwoju – także w tak wymagającej dziedzinie, jaką jest polityka.

  • Niemieckie media: Nawrocki próbuje grać rolę polskiego Trumpa

    Niemieckie media: Nawrocki próbuje grać rolę polskiego Trumpa

    Po blisko pięciu miesiącach urzędowania Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim coraz wyraźniej widać, że premier Donald Tusk nie ma co liczyć na spokojną i konstruktywną współpracę z głową państwa. Zamiast zapowiadanego uspokojenia sceny politycznej, relacje między prezydentem a rządem wchodzą w fazę otwartej konfrontacji – ocenia niemiecka telewizja publiczna MDR.

    Według komentatorów Mitteldeutscher Rundfunk Nawrocki coraz częściej próbuje odgrywać rolę „polskiego Donalda Trumpa”, mimo że polska konstytucja nie daje prezydentowi uprawnień porównywalnych z tymi, jakie posiada prezydent Stanów Zjednoczonych. Niemieccy dziennikarze zwracają uwagę, że Nawrocki konsekwentnie dąży do poszerzania swojej roli politycznej, forsując interpretacje kompetencji, które wykraczają poza ustrojowe ramy.

    Zamiast końca „wojny polsko-polskiej” – eskalacja

    MDR przypomina, że w kampanii wyborczej Karol Nawrocki zapowiadał zakończenie tzw. wojny polsko-polskiej. Tymczasem po objęciu urzędu konflikt między Pałacem Prezydenckim a rządem nie tylko nie osłabł, ale wręcz się nasilił. Zdaniem niemieckiego nadawcy prezydent próbuje narzucić nowe reguły gry i rozszerzyć swoje wpływy kosztem władzy wykonawczej.

    Jako przykład wskazywane są m.in. decyzje o blokowaniu nominacji ambasadorskich, co doprowadziło do ostrego sporu z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Nawrocki – jak pisze MDR – wszedł w „tryb wojenny” z resortem dyplomacji. Równocześnie podejmuje próby wpływania na funkcjonowanie służb specjalnych, zapraszając ich szefów do Pałacu Prezydenckiego i sygnalizując chęć współdecydowania o kluczowych obszarach bezpieczeństwa państwa.

    Prezydent jako „nadpremier”

    W ocenie niemieckich mediów Nawrocki stara się kreować wizerunek polityka stojącego ponad rządem – swoistego „nadpremiera”, który faktycznie kieruje państwem z Pałacu Prezydenckiego. Buduje przy tym obraz „twardego faceta”, sprawiającego wrażenie osoby panującej nad sytuacją i gotowej do bezpośrednich starć politycznych. „Podobieństwa do Trumpa są oczywiste” – podkreślają komentatorzy MDR.

    Wspólny mianownik: głód władzy i populizm

    Zdaniem niemieckiego nadawcy Trumpa i Nawrockiego łączy silny głód władzy oraz zbliżone, konserwatywne poglądy w kwestiach migracji, ról społecznych, praw osób LGBTQ czy polityki klimatycznej. Obaj politycy posługują się populizmem wymierzonym w elity i chętnie przedstawiają się jako obrońcy „zwykłych ludzi”.

    Autor analizy zaznacza jednak istotną różnicę: w przeciwieństwie do Trumpa Nawrocki faktycznie pochodzi ze skromnej rodziny, a jego życiorys można opisać jako historię awansu społecznego „od dołu na sam szczyt”. To sprawia, że jego narracja antyelitarna jest – zdaniem MDR – bardziej wiarygodna.

    „Rewolucja godności”

    Dzięki swojemu pochodzeniu Nawrocki może skuteczniej niż Trump występować w roli „antypolityka”, który przyszedł z zewnątrz, by rzucić wyzwanie wielkomiejskim elitom postrzeganym jako oderwane od „prawdziwej polskości” i pogardzające zwykłymi obywatelami. MDR przypomina słowa prezydenta, że „ludzi trzeba brać takimi, jakimi są”.

    Do tych ludzi – często mieszkańców mniejszych miejscowości, o niższym poziomie wykształcenia i konserwatywnych poglądach – Nawrocki kieruje przekaz oparty na uznaniu i symbolicznej podmiotowości. „To jest rewolucja godności” – podsumowuje autor analizy.

    Ambicje większe niż realna władza

    Niemieccy dziennikarze zauważają, że zarówno Trump, jak i Nawrocki umiejętnie wykorzystują społeczne frustracje, łącząc je z ostrą wojną kulturową. Różnica polega jednak na tym, że Trump dysponuje realną władzą wynikającą z systemu prezydenckiego. Nawrocki – w obecnym ustroju – może jedynie marzyć o modelu amerykańskim.

    Zmiana konstytucji i wprowadzenie systemu prezydenckiego wymagałoby większości dwóch trzecich w parlamencie, a taka konfiguracja polityczna – jak podkreśla MDR – wydaje się dziś mało prawdopodobna.

  • Spięcie na szczycie władzy. “Polski tam nie będzie”

    Spięcie na szczycie władzy. “Polski tam nie będzie”

    Już jakiś czas temu pojawił się pomysł organizacji igrzysk olimpijskich w Poslce. Mówił o tym Andrzej Duda, a następnie premier Donald Tusk. Jednak wszystko na to wskazuje, że plany rządu spalą na panewce. “Gazeta Wyborcza” donosi, że stoi za tym… PKOl.
    Premier Donald Tusk

    Od jakiegoś czasu rząd informuje, iż chciałby zorganizować w Polsce igrzyska olimpijskie 2040 lub 2044. – Życie pokaże, czy to będzie realny cel, ale potraktujemy to poważnie. Polska, kiedy się uprze, to potrafi osiągnąć wielkie rzeczy – mówił jakiś czas temu premier Donald Tusk.

    Zobacz wideo Igrzyska olimpijskie 2040 w Polsce? Sławomir Nitras: Stać nas
    Szokujące doniesienia nt. IO w Polsce. PKOl nie zamierza nic z tym robić

    Jak się okazuje te plany mogą spalić na panewce. Wszystko przez… decyzję szefa PKOl Radosława Piesiewicza. “Bez pierwszego kroku – oficjalnego zgłoszenia od Polskiego Komitetu Olimpijskiego – Międzynarodowy Komitet Olimpijski nie weźmie pod uwagę polskiej kandydatury do organizacji igrzysk, nad którą pracuje rząd” – informuje “Gazeta Wyborcza”.

    “PKOl nie zamierza wysłać zgłoszenia chęci przeprowadzenia igrzysk, dopóki trwa konflikt między Radosławem Piesiewiczem, szefem PKOl, a kolejnymi ministrami sportu w rządzie Donalda Tuska – wynika z rozmów “Wyborczej” z rzeczniczką PKOl Katarzyną Kochaniak-Roman. Bez tego oficjalnego zgłoszenia nie będzie igrzysk w Polsce” – relacjonuje serwis.

    Dziennikarze przypominają, że minister sportu Jakub Rutnicki nie otrzymał nawet akredytacji na IO w Mediolanie. Ponadto “GW” porównuje “weto PKOl” dla IO w Warszawie do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który również wetuje niektóre ustawy rządu. Prezydent RP został nawet nazwany “cichym sojusznikiem Piesiewicza” – czytamy.

    Zobacz też: Tak Piesiewicz potraktował ministra sportu. Aż trudno uwierzyć

    Czasu nie ma zbyt dużo, więc chcąc organizować IO w Polsce, trzeba się spieszyć. “Gazeta Wybrocza” przypomina, iż wybory organizatora igrzysk 2036 odbędą się w 2028 roku. W takim razie czy PKOl zmieni zdanie i wyśle zgłoszenie naszej kandydatury do MKOl?

    “Będziemy podejmować jakiekolwiek działania, jak poznamy więcej szczegółów i tez, oraz będziemy mieli szansę przedstawić swoje wnioski. Dziś tych konkretów jest bardzo mało, [znamy je] tylko z przekazów medialnych. W PKOl został powołany zespół merytoryczny, który zajmuje się tym tematem. Najpierw więc musimy się spotkać ze stroną ministerstwa i poznać plan na organizację igrzysk” – czytamy w komunikacie przekazanym GW.

    XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie zaplanowano w dniach 6-22 lutego 2026 roku. Ceremonia otwarcia odbędzie na słynnym stadionie piłkarskim San Siro w Mediolanie. Rywalizacja toczyć się będzie w wielu włoskich miastach. Igrzyska zakończą się w Weronie

  • Amerykańskie gwiazdy uwielbiają Igę Świątek. Tak zareagowały na jej triumf

    Amerykańskie gwiazdy uwielbiają Igę Świątek. Tak zareagowały na jej triumf

    Amerykańskie gwiazdy uwielbiają Igę Świątek. Tak zareagowały na jej triumf
    Iga Świątek, Lindsey Vonn, Mikaela Shiffrin

    Iga Świątek po raz pierwszy w karierze wygrała Wimbledon i tym samym zapisała na swoim koncie szósty tytuł wielkoszlemowy. W finale turnieju w Londynie pokonała Amandę Anisimovą 6:0, 6:0. Sukcesu 24-letniej tenisistce pogratulowały dwie wielkie gwiazdy narciarstwa alpejskiego — Lindsey Vonn i Mikaela Shiffrin. “Zasługujesz na to! […]” — rozpoczęła starsza z Amerykanek. Obie panie od dawna śledzą karierę Igi Świątek i mocno trzymają za nią kciuki.

    Iga Świątek po raz pierwszy w karierze zagrała w finale Wimbledonu. Polka w półfinale turnieju wyrzuciła za burtę Belindę Bencic, a w meczu o trofeum zmierzyła się z Amandą Anisimovą, która w czwartek sensacyjnie pokonała Arynę Sabalenkę. Mało kto się spodziewał, że w finale Świątek będzie potrzebowała zaledwie 57 minut, by wywalczyć upragniony tytuł.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo

    — Jeszcze nie wiem, ile to dla mnie znaczy, bo to jest surrealistyczne. Nigdy nawet o tym nie marzyłam. To marzenie było zbyt odległe — mówiła po meczu Świątek, która po raz szósty w karierze sięgnęła po trofeum wielkoszlemowe (wcześniej cztery razy wygrała French Open i raz US Open).

    Dawid Podsiadło zaczął koncert od pytania o… Igę Świątek. Tak zareagowali fani

    Lindsey Vonn i Mikaela Shiffrin zareagowały na sukces Igi Świątek w Wimbledonie

    Po finale do Igi Świątek natychmiast zaczęły spływać gratulacje. Wiele znanych osób komentowało w mediach społecznościowych sukces Polki. Szaleństwo zapanowało również w komentarzach pod wpisem, który tenisistka późnym wieczorem zamieściła na Instagramie.

    Po zejściu z kortu Iga Świątek znów spotkała się z księżną Kate. Zdjęcie robi furorę

    Mnóstwo polubień zebrała reakcja Lindsey Vonn. “Zasługujesz na to!!! Ty i twój zespół pracowaliście tak ciężko!!!” — podsumowała legenda narciarstwa alpejskiego. Do komentarza dodała emotikony przedstawiające: puchar oraz napięty biceps, będący wyrazem siły.
    Lindsey Vonn zwróciła się do Igi Świątek
    Lindsey Vonn zwróciła się do Igi Świątek (Foto: Instagram/lindseyvonn)

    Wcześniej Amerykanka pogratulowała Polce na Instastory, a przy okazji zaczepiła jej rywalkę. “Niesamowity turniej” — zwróciła się do Amandy Anisimovej.
    Lindsey Vonn oglądała finał Wimbledonu
    Lindsey Vonn oglądała finał Wimbledonu (Foto: Instagram/lindseyvonn)

    Mikaela Shiffrin też zareagowała na triumf Igi Świątek. “Gratulacje zespole” — napisała gwiazda narciarstwa alpejskiego. Przypomnijmy, że gdy tenisistka awansowała do ćwierćfinału, Amerykanka zażartowała, że to zasługa makaronu z truskawkami.
    Mikaela Shiffrin zareagowała na triumf Igi Świątek
    Mikaela Shiffrin zareagowała na triumf Igi Świątek (Foto: Instagram/mikaelashiffrin / Instagram)

    Shiffrin udostępniła też na Instastory grafikę ESPN o triumfie polskiej gwiazdy.
    Mikaela Shiffrin pogratulowała Idze Świątek
    Mikaela Shiffrin pogratulowała Idze Świątek (Foto: Instagram/mikaelashiffrin / Instagram)
    Wielkie gwiazdy od dawna kibicują Idze Świątek

    Zarówno Lindsey Vonn, jak i Mikaela Shiffrin od dawna śledzą karierę Igi Świątek i mocno ją wspierają. Ze starszą z narciarek Polka miała okazję spotkać się kilkakrotnie. Po raz pierwszy widziały się na żywo w 2022 r. w Nowym Jorku. “Nie jest Polką, ale dla mnie to jest ogromna inspiracja. Właściwie poza Rafą (Rafael Nadal — przyp. red.) była dla mnie jedynym sportowcem, który naprawdę mnie motywował i inspirował. I to są takie rzeczy, które też sprawiają, że jest mi łatwiej pracować” — mówiła tenisistka w “Rozmowie w południe” w RMF FM we wrześniu 2022 r.

    Kiedy Świątek rywalizowała na igrzyskach olimpijskich w Paryżu, to właśnie Vonn była jedną z osób, które pomogły jej przed meczem o trzecie miejsce. “Dostałam wiadomości od sportowców, którzy podczas igrzysk znajdowali się w podobnej sytuacji do mojej. Wymieniłam też wiadomości z Lindsey i Agnieszką [Radwańską — red.] i czułam, że wiedzą, o czym mówią […]” — opowiadała dziennikarzom. “Jestem z ciebie taka dumna” — zwróciła się Vonn do koleżanki już po tym, jak ta zdobyła upragniony medal.

    Świątek i Shiffrin nieraz wzajemnie gratulowały sobie sukcesów. Panie dwa razy rozmawiały nawet na wspólnym czacie na Instagramie (w kwietniu 2021 r. i dwa lata później).

    W 2022 r. narciarka alpejska zachwycała się tenisistką w wywiadzie dla “Przeglądu Sportowego”. “Staram się oglądać jej mecze tak często, jak tylko mogę. Czasami oglądam wyróżnione momenty. Wiele treści na moim Instagramie wiąże się z tenisem. Iga nie tylko dominuje w świecie tenisa, ale także na moim Instagramie. […] Muszę przyznać, że uwielbiam oglądać jej grę. Dla niej tenis jest tak oczywisty. Jej styl to jedno, ale to jak jej gra wygląda całościowo. Bardzo widoczna jest jej ciężka praca, która pozwala osiągnąć jej taką dyscyplinę i formę […]” — mówiła Mikaela Shiffrin.

  • Lewandowski u Sikorskiego. Hiszpanie natychmiast zareagowali

    Lewandowski u Sikorskiego. Hiszpanie natychmiast zareagowali

    Robert Lewandowski nieoczekiwanie pojawił się w czwartek w Warszawie. Jego wizyta w Polsce miała związek z obchodami 70-lecia Totalizatora Sportowego. Napastnik FC Barcelony był wśród osób, które otrzymały odznakę honorową “Bene Merito”. Jego przyjazd do ojczyzny skomentowali Hiszpanie.
    Radosław Sikorski
    Cezary Aszkielowicz / Agencja

    W tym roku Odznaka Honorowa “Bene Merito” trafiła do 14 ambasadorów Totalizatora Sportowego. W czwartek odznaczył ich Radosław Sikorski, wicepremier i Minister Spraw Zagranicznych. W tym gronie był Robert Lewandowski. Nawet w Hiszpanii zwrócono uwagę na pilny wyjazd Lewandowskiego do ojczyzny. Tamtejsi dziennikarze podkreślają, że na piłkarza FC Barcelony czekało wielkie wyróżnienie.

    Zobacz wideo Piłkarze Legii balują po przegranych meczach? Kosecki: Po remisie z Lechią piłkarze bawili się w klubie
    Lewandowski w gronie dostojnych gości

    “Napastnik Barcelony był jednym z dostojnych gości Gali 70-lecia Totalizatora Sportowego i otrzymał od Radosława Sikorskiego, wicepremiera i ministra spraw zagranicznych, uznanie za spektakularną karierę, dzięki której przyniósł Polsce ogromny prestiż” – napisało “Mundo Deportivo”

    “Lewandowski został odznaczony medalem ‘Bene Merito’, nagrodą ustanowioną w Polsce w 2009 roku, która honoruje osoby promujące Polskę na arenie międzynarodowej” – dodano.

    – Taka nagroda to zawsze coś wspaniałego i cudownego. Jestem dumny, że jestem Polakiem i staram się wspierać nasz kraj za granicą. Coraz więcej osób pyta mnie, czy w Polsce aż tak wiele się zmieniło, czy rzeczywiście tak jest. To fantastyczne, że Polska się rozwija i że jesteśmy na dobrej drodze. To wspaniale być Polakiem i wielki powód do dumy – powiedział Lewandowski po otrzymaniu nagrody, którego cytują hiszpańskie media.
    Wśród wyróżnionych Żyła i Mirosław. Lewandowski szybko wrócił do Hiszpanii

    Poza Lewandowskim wyróżnienie otrzymali: Aleksandra Mirosław, Piotr Żyła, Marcin Gortat, Andrzej Bargiel, Dominik Kubera, Mikołaj Marczyk, Jakub Matulka, Piotr Michalski, Bartłomiej Marszałek, Roman Paszke, Jakub Przygoński, Łukasz Różański i Katarzyna Zillmann.

    Napastnik FC Barcelony szybko wrócił do Hiszpanii. Wszystko dlatego, że trwają przygotowania do niedzielnego meczu “Dumy Katalonii” z Villarrealem. Ponadto “Lewy” odwiedził także chore dzieci w Hospital de Barcelona. To już tradycja, że piłkarze Blaugrany się tam udają.

  • Nawrocki wręczył Zełenskiemu prezent. Dotyczy rzezi wołyńskiej

    Nawrocki wręczył Zełenskiemu prezent. Dotyczy rzezi wołyńskiej

    Prezydent RP Karol Nawrocki podczas wizyty prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Polsce wręczył mu prezent. To publikacja Instytutu Pamięci Narodowej. Wiadomo, na jaki temat.
    Wizyta Oficjalna Prezydenta Ukrainy w Polsce
    Kancelaria Prezydenta RP/X
    Prezent Nawrockiego dla Zełenskiego

    Wołodymyr Zełenski przyjechał do Warszawy 19 grudnia z oficjalną wizytą. Ukraiński prezydent został uroczyście powitany przed Pałacem Prezydenckim przez Karola Nawrockiego, w asyście przedstawicieli Kancelarii Prezydenta i Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Po zakończeniu uroczystości prezydenci udali się do wnętrza pałacu, gdzie rozpoczęła się kluczowa część wizyty – rozmowy między głowami państw.
    Długa rozmowa Nawrockiego z Zełenskim

    Choć plan zakładał szybkie przejście do rozmów delegacji, spotkanie Nawrockiego i Zełenskiego w cztery oczy znacznie się przedłużyło. Jak relacjonowali dziennikarze, rozmowy trwały kilkadziesiąt minut dłużej, niż przewidywał harmonogram. Tematy poruszane przez prezydentów dotyczyły bezpieczeństwa, współpracy gospodarczej oraz kwestii historycznych. Przedłużenie tej części spotkania było wyraźnym sygnałem, że rozmowy miały poważny i szczegółowy charakter. “Odbyłem z Prezydentem Wołodymyrem Zełenskim twardą, uczciwą i partnerską rozmowę o sprawach kluczowych dla Polski oraz Ukrainy” – podsumował później w serwisie X prezydent Karol Nawrocki.

    Zobacz wideo Polacy składają życzenia prezydentowi Nawrockiemu
    Prezent o dużym znaczeniu

    W trakcie rozmowy na stoliku prezydenta Nawrockiego zauważono książkę, która chwilę później została wręczona Wołodymyrowi Zełenskiemu. Było to dwutomowe opracowanie Instytutu Pamięci Narodowej pt. “Dokumenty Zbrodni Wołyńskiej”. Publikacja ukazała się w 2023 roku, gdy Karol Nawrocki pełnił funkcję prezesa IPN. Książka składa się z zeznań świadków, które w większości zostały potwierdzone podpisami naocznych świadków. Sprawa Wołynia to jedna z najważniejszych i najbardziej wrażliwych kwestii w relacjach polsko-ukraińskich od dekad.
    Gdzie jeszcze będzie prezydent Ukrainy?

    Po zakończeniu rozmów w Pałacu Prezydenckim Wołodymyr Zełenski udał się do Sejmu i Senatu, gdzie zaplanowano spotkania z przedstawicielami polskiego parlamentu. Zwieńczeniem wizyty ma być spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zaplanowane na godziny popołudniowe. Bieżące informacje o wizycie ukraińskiego prezydenta w Polsce znajdują się w naszej relacji na żywo: