• A jednak to prawda o Lewandowskim. Cała Hiszpania huczy o Polaku i jego sekrecie

    A jednak to prawda o Lewandowskim. Cała Hiszpania huczy o Polaku i jego sekrecie

    Mimo że w hiszpańskich i polskich mediach regularnie pojawiają się doniesienia sugerujące, iż Robert Lewandowski może latem pożegnać się z FC Barceloną, trudno odmówić Polakowi jednego – robi wszystko, by zmienić nastawienie władz klubu. Jego profesjonalne podejście do pracy i dbałość o każdy detal sprawiają, że w wieku 37 lat wciąż utrzymuje się na absolutnym szczycie europejskiego futbolu. Teraz sam napastnik miał okazję opowiedzieć o tym szerzej, potwierdzając to, o czym od dawna spekulowano.

    Wielu wybitnych piłkarzy po trzydziestce wyraźnie obniżało loty, często decydując się na lukratywne transfery do mniej wymagających lig, gdzie kończyli kariery w komfortowych warunkach. Robert Lewandowski jest jednak zupełnym przeciwieństwem tego schematu. Mimo upływu lat pozostaje jedną z kluczowych postaci FC Barcelony i wciąż prezentuje poziom, który budzi podziw w całej Europie.

    Nie jest tajemnicą, że kapitan reprezentacji Polski z ogromną dyscypliną podchodzi do diety, treningów i codziennej regeneracji. Podczas ostatniego wywiadu zdradził kolejne szczegóły dotyczące swojego stylu życia i tzw. higieny pracy, potwierdzając wiele teorii krążących od lat wokół jego osoby.

    Obszerna rozmowa z Lewandowskim, przeprowadzona w języku hiszpańskim, ukazała się na kanale „TheGrefg” na YouTube i szybko odbiła się szerokim echem w tamtejszych mediach. Dziennikarze skrupulatnie analizują wypowiedzi napastnika Barcelony, zwracając uwagę m.in. na jego nawyki żywieniowe. Jednym z ciekawszych wątków okazała się informacja, że Lewandowski od lat unika mleka.

    Wywiad w zaledwie kilkanaście godzin obejrzano około pół miliona razy, a hiszpańska prasa szeroko cytuje słowa Polaka. „Oto sekret długowieczności Lewandowskiego i utrzymania się na szczycie w wieku 37 lat” – napisał kataloński dziennik „Sport”.

    – Najważniejsze nie jest to, co robię teraz, ale to, co robiłem przez ostatnie dziesięć lat: zdrowe odżywianie, dobry sen i intensywne treningi – tłumaczył Lewandowski. – O swojej przyszłości zacząłem myśleć już w wieku 21–22 lat. Codziennie piłem mleko na śniadanie, ale po treningach czułem się zmęczony – dodał, wspominając początki zmian w diecie.

    To właśnie wtedy kapitan reprezentacji Polski zdecydował się wyeliminować z jadłospisu niektóre produkty, takie jak mleko, biała czekolada czy gluten. – Zauważyłem ogromną różnicę, gdy przestałem je spożywać – przyznał.

    Samą dietę Lewandowski uważa jednak tylko za jeden z elementów sukcesu. Jego zdaniem kluczowe znaczenie mają również regularne treningi, silna psychika i konsekwencja w dążeniu do celu, a także odpowiednia regeneracja. Sen odgrywa w tym procesie szczególną rolę – napastnik stara się spać około ośmiu godzin na dobę, by organizm miał czas na pełne odnowienie.

  • “Tyle plotek jak kamieni  nie zamierzam przechodzić na emeryturę w najbliższym czasie” – powiedziała Iga Świątek.

    “Tyle plotek jak kamieni nie zamierzam przechodzić na emeryturę w najbliższym czasie” – powiedziała Iga Świątek.

    Słowa Iga Świątek, w których zdecydowanie ucięła spekulacje na temat rzekomego zakończenia kariery, odbiły się szerokim echem w świecie sportu. „Tyle plotek jak kamieni – nie zamierzam przechodzić na emeryturę w najbliższym czasie” – przyznała liderka polskiego tenisa, reagując na falę domysłów i nieprawdziwych informacji, które od pewnego czasu krążyły w mediach i internecie.

    Plotki o rzekomym odejściu Świątek pojawiały się regularnie, zwłaszcza w momentach, gdy tenisistka otwarcie mówiła o zmęczeniu psychicznym, presji związanej z byciem numerem jeden światowego rankingu czy potrzebie chwilowego dystansu od medialnego szumu. Dla części odbiorców takie wypowiedzi stały się pretekstem do snucia daleko idących teorii, które z rzeczywistością nie miały wiele wspólnego. Sama zawodniczka podkreśliła jednak, że mówienie o emocjach i zdrowiu psychicznym nie oznacza rezygnacji z kariery, lecz dojrzałe podejście do sportu wyczynowego.
    Iga Świątek od lat uchodzi za jedną z najbardziej profesjonalnych i świadomych tenisistek swojego pokolenia. Jej sukcesy na kortach wielkoszlemowych, dominacja w turniejach WTA oraz stabilna forma sprawiły, że stała się nie tylko sportową ikoną, ale także wzorem dla młodych zawodników. Nic więc dziwnego, że każda jej wypowiedź jest analizowana pod lupą, a drobne sugestie bywają wyolbrzymiane do rangi sensacyjnych nagłówków.
    W swoim komentarzu Świątek zwróciła uwagę na problem nadinterpretacji słów sportowców. Jak zaznaczyła, presja medialna potrafi być równie wymagająca jak rywalizacja na korcie. Zamiast skupiać się na treningach i przygotowaniach do kolejnych turniejów, zawodnicy często muszą tłumaczyć się z plotek, które nigdy nie powinny powstać. „Tyle plotek jak kamieni” – to porównanie doskonale oddaje skalę dezinformacji, z jaką musi mierzyć się czołowa tenisistka świata.
    Jednocześnie Polka jasno dała do zrozumienia, że jej plany sportowe są nadal ambitne. Wciąż chce rywalizować na najwyższym poziomie, rozwijać swoją grę i walczyć o kolejne trofea. Nie ukrywa, że zdarzają się trudniejsze momenty, ale traktuje je jako naturalny element kariery, a nie sygnał do rezygnacji. Takie podejście tylko potwierdza jej mentalną siłę i dojrzałość.
    Wypowiedź Świątek spotkała się z ogromnym wsparciem kibiców, którzy docenili jej szczerość i stanowczość. Wielu fanów podkreśla, że właśnie taka otwartość i autentyczność sprawiają, iż Iga jest jedną z najbardziej lubianych postaci światowego sportu. Jej słowa są także ważnym sygnałem w szerszej dyskusji o granicach prywatności sportowców i odpowiedzialności mediów.
    Podsumowując, deklaracja Igi Świątek jednoznacznie zamyka temat rzekomego zakończenia kariery. Zamiast emerytury, przed polską mistrzynią wciąż stoją kolejne wyzwania, turnieje i cele. A plotki? Jak sama powiedziała – są ich „jak kamieni”, ale to nie one wyznaczają kierunek jej drogi.

  • Kiedy Australian Open 2026? Gdzie obejrzeć mecze Igi Świątek?

    Kiedy Australian Open 2026? Gdzie obejrzeć mecze Igi Świątek?

    The Australian Open is the first tennis Grand Slam tournament in 2026. The Melbourne competition will take place from 12 January to 1 February. Polish fans will especially follow the performances of Iga Świątek and Hubert Hurkacz. Where to watch Australian Open 2026 on TV and online live stream? Check the AO 2026 framework. Textual coverage “live” from the matches of Poles in Interia.
    Tenisistka w fioletowej czapce grająca energicznie podczas meczu, skupiona na odbiciu piłki, tło ciemne i neutralne, sportowa dynamika i siła są podkreślone przez ruch ramion.

    Iga Świątek is still waiting for the first triumph in the Australian Open Artur Widak AFP

    The Australian Open is one of four Grand Slam tennis tournaments alongside Roland Garros, Wimbledon and the U.S. Open. The tournament is extremely important because it is the first serious test of any season. AO 2026 will be the 114th edition of the competition and at the same time the 39th conducted on the courts of Melbourne Park. Last season, the Australian Open in the men’s singles was won by Italian Jannik Sinner, while in the women’s singles game American Madison Keys. Will it be the turn of Iga Świątek this year? Polka is still waiting for a triumph in the last event of the “big four.”

    “As Sportu Interii i Polsatu Sport 2025”. Iga Świątek zwyciężczynią tegorocznego plebiscytu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

    Tenis. Kiedy Australian Open 2026? Kiedy może zagrać Świątek? [TERMINARZ, HARMONOGRAM]

    Turniej kwalifikacyjny do Australian Open 2026 rozpocznie się w poniedziałek 12 stycznia. W eliminacjach weźmie udział 128 kobiet i 128 mężczyzn. Ta część turnieju potrwa do czwartku 15 stycznia, kiedy odbędą się ostatnie mecze i zostanie wyłonionych 16 zawodniczek oraz zawodników, którzy wywalczyli awans do drabinki głównej. Tego samego dnia zostaną ogłoszone również główne drabinki turnieju singlowego Australian Open.

    Główne zmagania singlistek i singlistów rozpoczną się 18 stycznia. Mecz I rundy zostaną rozegrane w dniach od 18 do 20 stycznia. Następnie od 21 do 22 stycznia odbędą się spotkania II rundy, od 23 do 24 stycznia III rundy, a od 25 do 26 IV rundy.

    Na dni 27 i 28 stycznia zaplanowano ćwierćfinały turnieju. Dopiero od półfinałów będzie podział na dni meczowe kobiet i mężczyzn. 29 stycznia zostaną rozegrane półfinały kobiet, a 30-stego półfinały mężczyzn. Z kolei wielki finał kobiet odbędzie się 31 stycznia, a 1 lutego wielki finał mężczyzn.

    Na Australian Open 2026 Polskę w turnieju singla będą reprezentowali: Iga Świątek, Magda Linette, Magdalena Fręch, Kamil Majchrzak oraz powracający po długiej przerwie od gry Hubert Hurkacz.

    Podczas AO 2026 odbędą się także turnieje deblowe kobiet i mężczyzn oraz turniej miksta. Finał debla mężczyzn zaplanowano na 31 stycznia, a kobiet na 1 lutego. Z kolei finał turnieju miksta zostanie rozegrany 30 stycznia.

    Gdzie obejrzeć Australian Open 2026? [TRANSMISJE NA ŻYWO, STREAM]

    Mecze Polaków podczas Australian Open 2026 można obejrzeć na żywo w TV na kanałach Eurosportu 1 i Eurosportu 2. Transmisje z AO 2026 dostępne również online live stream na Polsat Box Go, a część spotkań będzie można obejrzeć wyłącznie na platformie HBO Max. Mecze Igi Świątek, Huberta Hurkacza, Magdy Linette, Magdaleny Fręch czy Kamila Majchrzaka będzie można oglądać również na urządzeniach mobilnych. Relacje tekstowe z występów Polaków w Interii Sport.
    Iga Świątek podczas Australian Open 2025

    Iga Świątek podczas Australian Open 2025ADRIAN DENNISEast News
    Hubert Hurkacz

    Hubert HurkaczNicolas Economou/NurPhoto) (Photo by Nicolas Economou / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

  • Tusk pokazał zdjęcie z cenami paliw. “Mogę być winny grosika?”

    Tusk pokazał zdjęcie z cenami paliw. “Mogę być winny grosika?”

    Pewnie tylko nieliczni kierowcy będą mieć tyle szczęścia, ile miał Donald Tusk (lub jego współpracownicy). Paliwo w naszym kraju tanieje, jednak w większości przypadków nie tak szybko, jak sugerowałoby zdjęcie zamieszczone na platformie społecznościowej.

    Przewidywane średnie ceny Pb 95 na obecny, świąteczny tydzień (podkreślmy: średnie ceny) to 5,73 zł za litr. Średnia cena diesla powinna zaś zbliżyć się do 6 zł za litr (prognozy średnich cen sporządziło biuro paliwowe Reflex). Także analitycy portalu e-petrol opublikowali prognozę na trwający, świąteczny tydzień, z której wynika, że średnie ceny dla 95-oktanowej benzyny będą mieścić się w przedziale 5,63-5,75 zł/l , a dla oleju napędowego na poziomie 6,01-6,14 zł/l. Krótko mówiąc, paliwa tanieją, choć obiecana przez Donalda Tuska benzyna za 5,19 zł za litr na razie może być dostępna dla szczęściarzy.

    Paliwa tanieją, ale nie jest to tempo spadku cen oczekiwane przez kierowców

    Klienci polskich stacji paliw bombardowani są informacjami o taniejącej ropie i rosnącym w siłę złotym, a takie połączenie tradycyjnie powinno owocować spadającymi cenami detalicznymi benzyny i oleju napędowego. Paliwa na stacjach tanieją, choć być może nie w tempie, jakie chcieliby widzieć zniecierpliwieni kierowcy. Dodatkowo w poniedziałek 22 grudnia ropa na światowych rynkach “wystrzeliła” – będąca wyznacznikiem dla europejskiego rynku ropa Brent, która rano kosztowała niewiele ponad 60 dolarów za baryłkę, skoczyła w poniedziałek po południu do 61,78 dolara/bbl, a więc ponad 2 proc.

    Ceny ropy na globalnych rynkach mocno rosną po zintensyfikowaniu blokady Wenezueli przez Stany Zjednoczone – informują od rana w poniedziałek maklerzy. Przypomnijmy: W ubiegłym tygodniu amerykańskie siły przejęły u wybrzeży Wenezueli pierwszy tankowiec – objęty sankcjami – i zapowiedziały konfiskatę przewożonej ropy. Chiny oświadczyły w poniedziałek (22.12.2025), że zatrzymanie przez siły USA tankowca transportującego ropę z Wenezueli to “arbitralne działanie stanowiące poważne naruszenie prawa międzynarodowego”.
    Wykres cen ropy Brent pokazujący wzrost wartości baryłki do poziomu 61,80 USD, z wyraźną zmianą procentową oraz szczegółowymi informacjami o stopach zwrotu w różnych okresach czasowych.

    Roba Brent (poniedziałek 22.12.2025)INTERIA.PL

    Paliwo w hurcie mocno potaniało w ubiegłym tygodniu

    Jakub Bogucki i Grzegorz Maziak, e-petrol.pl już w końcu ubiegłego tygodnia zwrócili uwagę, że paliwa hurcie są najtańsze od lat. “W cennikach producentów paliw od dłuższego czasu dominują obniżki. Nie inaczej było w mijającym tygodniu, gdzie każdy kolejny dzień przynosił spadek notowań 95-oktanowej benzyny i oleju napędowego” – komentowali tłumacząc, że skalę przeceny na hurtowym rynku paliw jeszcze bardziej wyraźnie widać w dłuższym okresie. “Od drugiej połowy listopada, dzięki korzystnym tendencjom na giełdach naftowych i rynku walutowym, benzyna 95-oktanowa w hurcie potaniała o blisko 40 gr/l, a diesel o ponad 50gr/l. Dzięki tej spadkowej tendencji benzyna w cennikach rafinerii jest najtańsza od czerwca 2021 roku” – wyliczali przed weekendem analitycy e-petrol.

    Z kolei Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz XTB zwrócił uwagę, że ceny benzyny tuż przed świętami Bożego Narodzenia na stałe zameldowały się poniżej 6 zł za litr i najprawdopodobniej powinny pozostać na tych poziomach na dłużej. Jest też szansa, że ceny będą kontynuować spadki w końcówce samego roku. “Rafinerie i stacje zdecydowanie wolniej obniżają ceny detalicznej niż spada cena hurtowa, co jest związane z chęcią utrzymania marż oraz niepewności tego, co może przynieść najbliższa przyszłość” – dodał analityk.

    “Szczerze o pieniądzach”: Młodzi o emeryturachErnest Bodziuch

  • Zapadły ostateczne decyzje. Nie tylko Świątek. Są kolejne komunikaty

    Zapadły ostateczne decyzje. Nie tylko Świątek. Są kolejne komunikaty

    Magda Linette ma za sobą już trzy singlowe sety i dwa w grze mieszanej w World Tennis League, Igę Świątek od piątku do niedzieli czekają trzy podobne spotkania w Shenzhen w innych komercyjnych rozgrywkach. To etap przygotowań do sezonu, który ruszy pełną parą już w pierwszych dniach stycznia, czyli tydzień później niż ostatnio.

    Jako pierwsze z Polek – już 3 stycznia – powinny wyjść na kort Maja Chwalińska i Linda Klimovicova – obie zgłosiły się do kwalifikacji turnieju WTA 250 w Auckland. Następnego dnia prawdopodobnie zobaczymy w Brisbane Magdalenę Fręch – tym razem nie jest rozstawiona w Brisbane (WTA 500), a z uwagi, że to jeden z dwóch turniejów tej rangi w całym roku o większej drabince, zaczyna się już w niedzielę.

    A na deser zostaną mecze Igi Świątek (United Cup) oraz Magdy Linette (główna drabinka WTA 250 w Auckland). Możliwe że dopiero w eliminacjach Australian Open swoje pierwsze spotkanie rozegra Katarzyna Kawa, wątpliwe bowiem, by dostała szansę w singlu w United Cup. Jeśli już, to w mikście, choć tu pierwszeństwo powinna mieć Katarzyna Piter.

    Bogate plany startowe polskich tenisistek w Australii. Sześć Polek w Melbourne, trzty w kwalifikacjach

    Australian Swing jest bardzo krótki – i tradycyjnie rozpoczyna sezon tenisowy. Trwa raptem cztery tygodnie, ale to też czas pierwszych wielkoszlemowych zmagań. Zawodniczki z topu wybierają więc najpierw jedna lub dwie imprezy rangi 500 (United Cup lub Brisbane oraz Adelajda), później ruszają z rywalizacją w Melbourne. Tenisistkom z dalszych miejsc zostają turnieje rangi 250 (Auckland, Hobart), ewentualnie 125 (Canberra).
    Iga Świątek pokonała Emmę Navarro w Australian Open 2025

    Iga Świątek, Australian Open 2025David GrayAFP

    Rok temu Iga Świątek wybrała United Cup, jej zmienniczką byłą Maja Chwalińska. Magda Linette i Magdalena Fręch rywalizowały w Brisbane, teraz tylko ta ostatnia zdecydowała się na podobny ruch. Linette wolała nie ryzykować ewentualnej gry w eliminacjach, szybko zdecydowała się na znacznie słabiej obsadzony turniej w Auckland. I może tam liczyć na rozstawienie.

    Na starcie sezonu najwięcej stracić może oczywiście Iga Świątek – nie tyle w United Cup, co w Melbourne. Na początku obecnego roku zdobyła w Australii ponad 1100 punktów. Jeśli jednak teraz dojdzie do finału Szlema, już zyska. Jeszcze większe wyzwanie czeka Arynę Sabalenkę, choć przewaga Białorusinki nad Polką jest na razie bezpieczna.

    W styczniu żadnych punktów nie broni Katarzyna Kawa – rok temu poleciała do Australii, była blisko załapania się do kwalifikacji AO, ale zabrakło kilku pozycji. Wystąpiła tylko w deblu. Z kolei Linda Klimovicova wracała wtedy do gry po wyleczeniu kontuzji – i wybrała turnieje ITF w Tunezji. W jednym dotarła do finału, drugi wygrała – ma więc całkiem sporo punktów do obrony, choć dopiero w końcówce stycznia.

    Poniżej przedstawiamy plany startowe zawodniczek – aż do zakończenia Australian Open (31 stycznia). Możliwe jest, że w razie braku kwalifikacji do głównej drabinki w Melbourne, albo też szybkiego odpadnięcia w pierwszym tygodniu, Polki zdecydują się na dodatkowe turnieje. Taką szansę daje choćby nowa impreza WTA 125 na Filipinach (26-31 stycznia) lub ITF W100 w Fujairach w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (26-31 stycznia). Tuż przed startem zmagań na Bliskim Wschodzie.
    Młoda kobieta w sportowym stroju odbija rakietą tenisową nadlatującą piłkę podczas meczu tenisowego na tle niebieskiego kortu.

    Maja ChwalińskaFoto Olimpik/Nur PhotoAFP

    Iga Świątek (2. miejsce, 8395 punktów):

    Punkty do obrony:1105 (United Cup 325, Australian Open 780)

    Plany startowe: United Cup (pierwszy mecz 5 stycznia), Australian Open (od 18 stycznia)

    Magda Linette (55. miejsce, 1089 punktów):

    Punkty do obrony: 41 (Brisbane 1, Hobart 30, Australian Open 10)

    Plany startowe: WTA 250 Auckland (od 5 stycznia), WTA 250 Hobart (od 12 stycznia), Australian Open (od 18 stycznia)

    Magdalena Fręch (59. miejsce, 1051 punktów):

    Punkty do obrony: 132 (Brisbane 1, Adelajda 1, Australian Open 130)

    Plany startowe: WTA 500 Brisbane (od 4 stycznia), WTA 250 Hobart (od 12 stycznia), Australian Open (od 18 stycznia)

    Linda Klimovicova (138. miejsce, 538 punktów):

    Punkty do obrony: 84 (ITF Monastyr 1, ITF La Marsa 33, ITF La Marsa 50)

    Plany startowe: WTA 250 Auckland-kwalifikacje (od 3 stycznia), Australian Open-kwalifikacje (od 12 stycznia).

    Katarzyna Kawa (139. miejsce, 537 punktów):

    Punkty do obrony: 0

    Plany startowe: United Cup (rezerwowa, od 5 stycznia), Australian Open-kwalifikacje (od 12 stycznia)

    Maja Chwalińska (150. miejsce, 493 punkty):

    Punkty do obrony: 40 (Australian Open 40)

    Plany startowe: WTA 250 Auckland-kwalifikacje (od 3 stycznia), Australian Open-kwalifikacje (od 12 stycznia)
    Magdalena Fręch

    Magdalena FręchDu Zixuan/Xinhua News/East NewsEast News
    Zawodniczka w stroju sportowym na tle niebieskiego boiska, z lekko uniesioną ręką dotykającą głowy, skoncentrowana, z widoczną determinacją na twarzy.

    Linda KlimovicovaFoto OlimpikAFP

    Linda Klimovicova: Jestem bardzo szczęśliwa, bo wiem, że presja była ogromna

  • Kwaśniewski naprawdę to powiedział o Świątek i polskich piłkarzach

    Kwaśniewski naprawdę to powiedział o Świątek i polskich piłkarzach

    Aleksander Kwaśniewski: Wimbledon Igi Świątek to moment historyczny, ale w plebiscytach może nie wygrać

    Tenis wciąż nie jest w Polsce sportem masowym, takim naprawdę „ludowym”. Zdaniem Aleksandra Kwaśniewskiego pod względem popularności przegrywa nawet z żużlem i siatkówką. Dlatego były prezydent nie wyklucza, że Iga Świątek – mimo historycznego triumfu na Wimbledonie – może nie zwyciężyć w plebiscycie „Przeglądu Sportowego” na Sportowca Roku. Co innego w zestawieniu Sport.pl, gdzie redakcja bez wahania stawia ją na pierwszym miejscu.

    Rok temu w głosowaniu nie było wątpliwości – zwyciężyła Aleksandra Mirosław, jedyna polska mistrzyni olimpijska z igrzysk w Paryżu 2024. Dwa lata wcześniej kibice uznali, że momentem roku w polskim sporcie był finał mistrzostw Europy siatkarzy w Rzymie i efektowne zwycięstwo nad Włochami 3:0. Teraz Sport.pl rozpoczyna trzecią edycję plebiscytu „Momenty Roku”.

    To nie jest konkurs na najpopularniejszego sportowca ani ranking największych nazwisk. Chodzi wyłącznie o emocje – o chwile, które kibice przeżywali najmocniej, które sprawiły radość, wzruszyły lub zapadły w pamięć na zawsze. Redakcja tradycyjnie wybrała dziesięć momentów, ułożonych chronologicznie. Każdy z nich będzie w kolejnych dniach przypominany i omawiany wraz z zaproszonymi gośćmi, którzy podzielą się swoimi wspomnieniami i ocenami.

    „Tu nie ma potrzeby być oryginalnym”

    – Powie pan, że momentem roku 2025 w polskim sporcie był triumf Igi Świątek na Wimbledonie, czy spróbuje pan wskazać coś mniej oczywistego? – zapytał Aleksandra Kwaśniewskiego Łukasz Jachimiak.

    – Tu nie ma co się silić na oryginalność – odpowiedział były prezydent. – Nie mówimy o wygraniu „jednego z” turniejów wielkoszlemowych, tylko o zwycięstwie w Wimbledonie, czyli turnieju największym ze wszystkich. Moim zdaniem tym triumfem Iga Świątek na zawsze zapewniła sobie miejsce w historii. Nawet jeśli takie zwycięstwo zdarza się sportowcowi tylko raz w życiu, to wystarczy, by zapisać się złotymi zgłoskami.

    Kwaśniewski podkreśla, że znaczenie triumfu Świątek jest ogromne także w skali międzynarodowej i trudno je z czymkolwiek porównać. – Co mogłoby z nim wygrać? Moim zdaniem jedynie mistrzostwo świata w piłce nożnej, czyli wydarzenie odbywające się raz na cztery lata. Wśród imprez corocznych na podobnym poziomie postawiłbym chyba tylko zwycięstwo w Tour de France – mówił, dodając z nutą żalu, że polskiemu sportowi raczej nie grozi taki sukces. Wyjątkiem był rok 1993 i trzecie miejsce Zenona Jaskuły.

    Niespodzianka, która pomogła

    Triumf Świątek na trawie był o tyle wyjątkowy, że mało kto się go spodziewał. – Presja w pierwszej połowie sezonu była ogromna. Iga chciała wygrywać turnieje, które wcześniej dominowała, a gdy to się nie udawało, pojawiały się nerwowe reakcje – zauważa Jachimiak.

    – Zgadza się – przyznaje Kwaśniewski. – Ale Wimbledon wygrała przede wszystkim dlatego, że jest wielką zawodniczką. Bez talentu i klasy z absolutnego topu żadnego Wimbledonu by nie było. Presja rzeczywiście została zdjęta, a to jej pomogło. Grała na luzie, bez strachu, że każda kolejna runda może być ostatnią.

    Sportowiec Roku? Niekoniecznie

    Choć obaj rozmówcy są zgodni, że zwycięstwo na Wimbledonie to moment roku w polskim sporcie, pojawia się pytanie, czy Świątek wygra także plebiscyt na Sportowca Roku.

    – Wyobrażam to sobie, że nie wygra – mówi Kwaśniewski wprost. – To plebiscyt popularności i sympatii, a tenis w Polsce wciąż przegrywa z siatkówką czy nawet z żużlem. W takich głosowaniach może zwyciężyć Bartosz Zmarzlik, a może nawet Wilfredo Leon.

    Zdaniem Jachimiaka Leon ma jednak małe szanse, bo brązowy medal siatkarzy na mistrzostwach świata został odebrany raczej jako realizacja minimum niż wielki sukces. Kwaśniewski przyznaje mu rację i dodaje, że generalnie był to rok dość ubogi w sukcesy polskiego sportu. – Brakowało mi ich zwłaszcza w lekkoatletyce. Drugim pozytywem, choć trochę „z duszą na ramieniu”, było objęcie reprezentacji piłkarskiej przez Jana Urbana – ocenia.

    Niszowe dyscypliny, wielkie wyniki

    Rozmowa zahacza także o Aleksandrę Mirosław, która rok po igrzyskach znów zdobyła złoto mistrzostw świata we wspinaczce sportowej i po raz dziesiąty w karierze pobiła rekord świata. – Zrobiła swoje, ale to nadal dyscyplina niszowa – zaznacza Kwaśniewski.

    Podobnie ocenia sukcesy Klaudii Zwolińskiej w kajakarstwie górskim czy Marii Żodzik, która zdobyła jedyny medal dla Polski na lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Tokio. Z uznaniem wypowiada się także o Władimirze Semirunniju, uciekinierze z Rosji, który wywalczył dla Polski srebro i brąz MŚ w łyżwiarstwie szybkim. – Jeżeli Polska daje takim sportowcom szansę, a oni odwdzięczają się wynikami i postawą, to trzeba się z tego cieszyć – podkreśla.

    Trudne perspektywy i nadzieje

    Były prezydent nie ma złudzeń co do najbliższych zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. – Czeka nas raczej mizeria. Generacja medalistów kończy kariery, a nowych gwiazd brakuje – mówi. Jednocześnie z nadzieją patrzy na młodych sportowców, jak 18-letni skoczek Kacper Tomasiak, oraz na pracę Jana Urbana z piłkarską kadrą.

    Głosowanie trwa

    Plebiscyt „Moment Roku 2025 w polskim sporcie” trwa od 22 do 30 grudnia. Wyniki zostaną ogłoszone 31 grudnia. Kibice mogą wybierać spośród dziesięciu wydarzeń, m.in. triumfu Igi Świątek na Wimbledonie, zwycięstwa Roberta Kubicy w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, sukcesów Bartosza Zmarzlika, Aleksandry Mirosław czy Władimira Semirunnija.

    Jedno jest pewne: emocji w polskim sporcie w 2025 roku nie brakowało, a wimbledoński triumf Igi Świątek już dziś można uznać za jeden z najważniejszych momentów w historii.

  • “Iga Świątek nie mogłaby żałować niczego bardziej niż tego” ,Mojej mamy nie ma przy mnie i jest tak, jak twierdziła gwiazda tenisa ”

    “Iga Świątek nie mogłaby żałować niczego bardziej niż tego” ,Mojej mamy nie ma przy mnie i jest tak, jak twierdziła gwiazda tenisa ”

    Historia wypowiedzi Iga Świątek, w której przyznała: „Nie mogłabym żałować niczego bardziej niż tego. Mojej mamy nie ma przy mnie”, poruszyła kibiców na całym świecie. Słowa te pokazują zupełnie inne oblicze mistrzyni – nie tej z kortu, dominującej rywalki i liderki rankingu WTA, lecz młodej kobiety, która mimo ogromnych sukcesów zmaga się z bardzo ludzkim bólem i poczuciem straty.
    Iga Świątek od lat postrzegana jest jako symbol profesjonalizmu, konsekwencji i odporności psychicznej. Jej droga na szczyt światowego tenisa była szybka, ale okupiona ogromnymi wyrzeczeniami. Treningi, turnieje rozsiane po całym świecie, presja oczekiwań kibiców i mediów – wszystko to sprawia, że życie prywatne często schodzi na dalszy plan. W tym kontekście jej wyznanie o braku matki u boku nabiera wyjątkowej mocy. Pokazuje bowiem, że nawet największe sukcesy sportowe nie są w stanie wypełnić emocjonalnej pustki.
    Dla wielu sportowców rodzina jest fundamentem – cichym wsparciem, bezpieczną przystanią w chwilach zwątpienia. W przypadku Świątek relacje rodzinne odgrywały zawsze istotną rolę, choć tenisistka rzadko mówi o nich publicznie. Tym bardziej szczere i bolesne było jej wyznanie. Nie chodzi wyłącznie o fizyczną nieobecność, ale o brak codziennego wsparcia, rozmowy, zwykłej bliskości, której nie zastąpią trofea ani kontrakty sponsorskie.
    Słowa Igi wywołały ogromną falę empatii wśród kibiców. Wielu z nich po raz pierwszy spojrzało na nią nie jak na „maszynę do wygrywania”, ale jak na osobę, która – podobnie jak każdy – nosi w sobie trudne emocje. W świecie sportu, gdzie często gloryfikuje się siłę i niezłomność, takie wyznania są niezwykle ważne. Przypominają, że sportowcy także mają prawo do słabości, smutku i żalu.
    Wypowiedź Świątek może mieć również szersze znaczenie. Coraz częściej mówi się o zdrowiu psychicznym w sporcie, o potrzebie równowagi między karierą a życiem osobistym. Iga od dawna podkreśla, jak ważna jest dla niej praca z psychologiem i dbanie o własne emocje. Jej szczerość może pomóc innym – zarówno sportowcom, jak i zwykłym ludziom – zrozumieć, że sukces nie chroni przed bólem, a otwarte mówienie o uczuciach nie jest oznaką słabości, lecz odwagi.
    Choć słowa o braku matki są pełne żalu, pokazują także dojrzałość Świątek. Świadomość tego, co jest naprawdę ważne, i umiejętność nazwania własnych emocji to cechy, które wykraczają daleko poza kort tenisowy. To właśnie one sprawiają, że Iga jest nie tylko wielką mistrzynią sportu, ale również autentycznym, bliskim ludziom człowiekiem.

  • Oto miejsce Polaków w ostatnim rankingu FIFA w tym roku!

    Oto miejsce Polaków w ostatnim rankingu FIFA w tym roku!

    Oto miejsce Polaków w ostatnim rankingu FIFA w tym roku!
    Robert Lewandowski
    Robert Lewandowski

    Reprezentacja Polski pozostała na 31. miejscu w opublikowanym w poniedziałek najnowszym notowaniu rankingu Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA). Oto kto jest liderem i jakie miejsca zajmują rywale Polaków w barażach o MŚ 2026.

    Więcej ciekawych informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym

    Od poprzedniego notowania 19 listopada nie zaszły żadne istotne zmiany z uwagi na brak meczów drużyn narodowych. Dotyczyły one jedynie zespołów afrykańskich, szykujących się do mistrzostw kontynentu, które w niedzielę rozpoczęły się w Maroku.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo

    W czołowej dziesiątce nie zaszły żadne zmiany. Prowadzi Hiszpania. Wciąż siódma jest Holandia, która może być rywalem biało-czerwonych w przyszłorocznym mundialu, o ile ekipa trenera Jana Urbana przejdzie marcowe baraże. Taki sam status mają 18. Japonia i 40. Tunezja.

    Z kolei Albania, z którą Polska zagra barażowy półfinał, plasuje się na 63. pozycji. Wyżej są sklasyfikowani potencjalni rywale w finale rywalizacji o przepustkę do MŚ — 28. Ukraina i 43. Szwecja.

    Kolejne notowanie zaplanowano na 19 stycznia 2026.
    Miejsce Poprzednie miejsce Kraj Punkty
    1 1 Hiszpania 1877,18
    2 2 Argentyna 1873,33
    3 3 Francja 1870,00
    4 4 Anglia 1834,12
    5 5 Brazylia 1760,46
    6 6 Portugalia 1760,38
    7 7 Holandia** 1756,27
    8 8 Belgia 1730,71
    9 9 Niemcy 1724,15
    10 10 Chorwacja 1716,88
    18 18 Japonia** 1650,12
    28 28 Ukraina* 1557,47
    31 31 Polska 1532,04
    40 41 Tunezja** 1494,86
    43 43 Szwecja* 1487,13
    63 61 Albania* 1401,07

    (PAP)

  • Iga Świątek przeszła do historii. “Nikt się nie spodziewał”

    Iga Świątek przeszła do historii. “Nikt się nie spodziewał”

    Wkrótce Iga Świątek wróci do rywalizacji i będzie walczyć o kolejne tytuły. Za nią jednak udany sezon, w którym Polka wygrała wielkoszlemowy Wimbledon. – Ten rok był dla Igi rokiem, który przejdzie do historii dzięki zwycięstwu w Wimbledonie, którego nikt się nie spodziewał – mówił Wim Fissette, trener Igi, w podcaście “Break Point”.
    Iga Świątek wraz z zespołem. Od lewej: Tomasz Moczek, Maciej Ryszczuk, Iga Świątek, Daria Abramowicz i Wim Fissette
    Instagram.com/abramowiczdaria

    Iga Świątek wygrała trzy turnieje w poprzednim sezonie. Polka wygrała wielkoszlemowy Wimbledon i okazała się najlepsza w turniejach WTA 1000 w Cincinnati i WTA 500 w Seulu. – Myślę, że zakończenie sezonu na drugim miejscu to wielkie osiągnięcie. Moim zdaniem poziom wśród najlepszych tenisistek jest dużo bardziej wyrównany niż kiedyś. Można było to zobaczyć podczas WTA Finals. Każda z nas mogła zwyciężyć, rozegraliśmy mnóstwo zaciętych spotkań – mówiła Świątek w wywiadzie dla magazynu Clay. Jak wyniki Świątek ocenia jej trener, czyli Wim Fissette?

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Świątek przeszła do historii. “To było po prostu nierealne”

    Fissette był gościem podcastu “Break Point”. Trener Świątek stwierdził, że miniony sezon był historyczny dla Igi.

    – Ten rok był dla Igi rokiem, który przejdzie do historii dzięki zwycięstwu w Wimbledonie, którego nikt się nie spodziewał. Sposób, w jaki tego dokonała, będzie czymś, o czym będziemy myśleć za 10-20-30 lat. To było po prostu nierealne, więc nawet sam ten występ sprawił, że rok 2025 był fantastyczny – powiedział.

    Fissette też bardzo chwalił Świątek i nie zwracał uwagę wyłącznie na Wimbledon. – Iga mnie zaskakuje, bo na każdym treningu wykazuje ten sam poziom intensywności. To, co Iga osiągnęła w tak młodym wieku, wiele o niej mówi. Intensywność i skupienie każdego dnia to coś, o czym ciągle powtarzam. Nigdy nie pracowałem z zawodniczką, wobec której oczekiwania w danym sezonie były tak wysokie. Nie możesz zdobyć więcej punktów, możesz mieć wynik “mniej dobry” – dodał trener.

    Zobacz też: Fissette się nie certolił ws. Świątek. Wskazał, co musi poprawić. “To ważne”

    Wcześniej Fissette mówił, co Świątek powinna poprawić w trakcie nowego sezonu. – W tym momencie skupiamy się na “pierwszych dwóch piłkach”, a więc serwisie albo returnie i kolejnym uderzeniu. To niezwykle ważne, jeśli spojrzymy na czołową ósemkę, w której jest wiele serwujących, uderzających, returnujących zawodniczek. Ważne by Iga stała się w tym aspekcie lepsza, była mniej przewidywalna i czuła się bardziej komfortowo, gdy przeciwniczki próbują atakować ją od pierwszej piłki – tłumaczył.

    Jeszcze przed wielkoszlemowym Australian Open (12 stycznia – 1 lutego) Świątek weźmie udział w turnieju United Cup (2-11 stycznia), gdzie Polska dwukrotnie dochodziła do finału. Poza Świątek w kadrze Biało-Czerwonych na ten turniej znajdzie się Hubert Hurkacz, Katarzyna Kawa, Daniel Michalski, Katarzyna Piter i Jan Zieliński.

  • Tak zachowała się Iga Świątek. Padło pytanie, którego nie chciała usłyszeć

    Tak zachowała się Iga Świątek. Padło pytanie, którego nie chciała usłyszeć

    Iga Świątek ma za sobą rok z wygranym Wimbledonem. Oznajmiła bez ogródek, że każdy sezon z wielkoszlemowym triumfem w Londynie wzięłaby w ciemno. Czy to samo może powiedzieć o wyczekiwanym tytule mistrzyni Australian Open? Właśnie dostała szansę, by ustosunkować się do tej elektryzującej perspektywy. Padło pytanie o cele na 2026 rok. Odpowiedź wiceliderki światowego rankingu okazała się dla jej fanów srogim rozczarowaniem.
    Zawodniczka tenisowa w fioletowej czapce i sportowym stroju z zaciśniętą pięścią, wyrażająca silne emocje podczas meczu, trzyma rakietę tenisową, w tle widoczna rozmyta publiczność.

    Iga Świątek JULIEN DE ROSAAFP

    Iga Świątek ma na swoim koncie sześć wielkoszlemowych tytułów. Czterokrotnie wygrywała Rolanda Garrosa, po razie US Open i Wimbledon. Do mistrzowskiej karety brakuje jej tylko triumfu w Australian Open.

    Czy Polka spełni swoje marzenie już w sezonie 2026? Odpowiedź na to pytanie poznamy w pierwszych tygodniach nadchodzącego roku.

    Iga Świątek u progu sezonu 2026. Plany i cele? To nie jest pytanie, które chciałaby teraz słyszeć

    – Jestem przekonany, że w następnym sezonie będziemy w stanie wprowadzić do gry Igi więcej gry technicznej, jak wolej, dropszot czy slice, że będzie tego używać w ważnych meczach. Tego brakuje – mówił na kanale “Break Point” trener raszynianki Wim Fissette.

    O konkretnych celach ani słowa. Pozostawało mieć nadzieję, że bardziej precyzyjnie odniesie się do tematu Świątek. Ale i tu jej fanów spotkało spore rozczarowanie.

    – Na razie nie stawiam sobie celów wynikowych – odpowiada druga rakieta świata, cytowana przez serwis Sportowy24.pl. – Myślę, że dopiero, kiedy pojadę do Sydney i zobaczę, jak mój tenis będzie wyglądał, pomyślę o tym, co chciałabym osiągnąć w kolejnych turniejach. Koncentruję się na tym, aby rozwinąć się pod kątem technicznym i samej gry w tenisa oraz żeby zrobić rzeczy, na które nie miałam czasu w sezonie.

    Sydney, czyli drużynowy turniej United Cup. Polacy wezmą w nim udział w dniach 2-11 stycznia. W grupie F rywalizować będą z Niemcami i Holandią.

    Zanim jednak Iga zamelduje się na antypodach, weźmie udział w pokazowym turnieju World Tennis Continental Cup. Impreza odbędzie się w chińskim Shenzen. Już w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia najlepsza polska tenisistka zmierzy się z Jeleną Rybakiną.

    – Jestem trochę odświeżona dzięki temu, że spędziłam w domu więcej czasu niż zazwyczaj – zapewnia Świątek. – Mam nadzieję, że okres przygotowawczy spowoduje, że w nowym sezonie będę grała dobrze, solidnie i że nauczę się czegoś nowego. Wiadomo, trzy tygodnie w sporcie na naukę czegoś nowego to nie jest dużo, jednak wierzę, że w trakcie sezonu będziemy szlifować to, nad czym pracujemy teraz.

    Iga Świątek – Anastazja Potapowa.
    Tenisistka w sportowym stroju oraz czapce z daszkiem wykonuje gest ręką na ciemnym tle, skupiona na grze.

    Iga ŚwiątekAFP
    Zawodniczka tenisowa w czarno-różowym stroju i różowej czapce okazuje radość po zdobyciu punktu, ściskając pięść i patrząc z determinacją w stronę boiska.

    Iga ŚwiątekAFP
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekARNE DEDERT / DPA AFP