• 90 minut i koniec! Sabalenka na taki mecz czekała od ponad sześciu lat

    90 minut i koniec! Sabalenka na taki mecz czekała od ponad sześciu lat

    Aryna Sabalenka potwierdziła znakomitą dyspozycję na początku sezonu 2026 i bez większych problemów awansowała do finału turnieju WTA 500 w Brisbane. Liderka światowego rankingu pokonała w półfinale Karolinę Muchovą 6:3, 6:4, notując kolejne pewne zwycięstwo bez straty seta. Białorusinka zna już swoją rywalkę w decydującym starciu, a jej forma może być niepokojącym sygnałem dla konkurentek, w tym dla Igi Świątek.

    Podczas gdy najlepsza polska tenisistka reprezentuje kraj w rozgrywkach United Cup, jej największa rywalka w walce o prymat w kobiecym tenisie skupia się na rywalizacji indywidualnej. Sabalenka bardzo mocno weszła w nowy sezon, a jej gra w Brisbane pokazuje, że ewentualny powrót Świątek na fotel liderki rankingu WTA nie będzie prostym zadaniem.

    Trudne wyzwanie przed liderką rankingu

    Wszystko wskazywało na to, że Sabalenka w półfinale może zmierzyć się z Jeleną Rybakiną, co byłoby jednym z największych hitów początku sezonu. Ostatecznie Kazaszkę sensacyjnie wyeliminowała Karolina Muchova i to Czeszka stanęła naprzeciw liderki rankingu. Był to pojedynek, który zapowiadał się wymagająco dla Białorusinki – Muchova należała bowiem do nielicznego grona zawodniczek mających z nią dodatni bilans bezpośrednich spotkań (3:1 przed meczem).

    Kontrola od pierwszych piłek

    Sabalenka od początku dała jednak jasno do zrozumienia, że zamierza poprawić niekorzystne statystyki. Już na starcie meczu przełamała rywalkę i szybko objęła prowadzenie 3:0. W dalszej części pierwszego seta obie tenisistki skutecznie pilnowały własnych podań, jednak Muchova nie zdołała znaleźć sposobu na return Sabalenki. Liderka rankingu bez większych komplikacji dowiozła przewagę i zamknęła partię wynikiem 6:3.

    Drugi set był bardziej wyrównany. Czeszka lepiej radziła sobie w defensywie, broniąc break pointa w trzecim gemie, a chwilę później sama miała okazję na przełamanie. Sabalenka wyszła jednak z opresji obronną ręką. Kluczowy moment nastąpił w dziewiątym gemie – to właśnie wtedy Białorusinka wykorzystała swoją szansę i odebrała Muchovej serwis. Choć Czeszka ambitnie walczyła do końca i obroniła trzy piłki meczowe, losów spotkania nie zdołała już odwrócić. Sabalenka zwyciężyła 6:3, 6:4, odnosząc dopiero drugą wygraną w karierze nad Muchovą i pierwszą od ponad sześciu lat.

    Sabalenka pędzi po tytuł

    Forma Aryny Sabalenki na początku 2026 roku nie pozostawia złudzeń. W Brisbane liderka rankingu WTA przechodzi przez kolejne rundy jak burza, nie tracąc ani jednego seta. W finale zmierzy się z Martą Kostjuk. Ukrainka sprawiła niespodziankę w półfinale, eliminując jedną z głównych faworytek turnieju – Jessicę Pegulę.

    Turniej w Brisbane jest ostatnim poważnym sprawdzianem przed startem Australian Open, które rozpocznie się 12 stycznia. Jeśli Sabalenka utrzyma obecną dyspozycję, do Melbourne przystąpi jako jedna z głównych kandydatek do końcowego triumfu – i jako tenisistka, którą reszta stawki będzie musiała bardzo uważnie obserwować.

    https://x.com/WTA/status/2009820652560413094?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2009820652560413094%7Ctwgr%5E48317bccf305696b5012e76f11065b7c9b12ed30%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.sport.pl%2Ftenis%2F7649873251857390-minut-i-koniec-sabalenka-na-taki-mecz-czekala-od-ponad-szesciu.html

  • Tusk się wściekł, ale mu przeszło. Zwrot ws. umów śmieciowych

    Tusk się wściekł, ale mu przeszło. Zwrot ws. umów śmieciowych

    Rząd wraca do dalszych prac nad projektem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, którego celem jest skuteczniejsza walka z tzw. umowami śmieciowymi. To rezultat piątkowego spotkania premiera Donalda Tuska z liderem Nowej Lewicy i marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.

    To wyraźna zmiana kursu, ponieważ jeszcze we wtorek szef rządu zapowiadał, że prace nad propozycją zmian ustawowych przygotowaną w resorcie kierowanym przez minister Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk zostaną zakończone. Premier deklarował wówczas, że podjął decyzję o rezygnacji z tego typu reformy i uznał temat za zamknięty.

    Donald Tusk krytycznie odnosił się do zapisów projektu, które przewidywały znaczące rozszerzenie uprawnień inspektorów pracy. Zgodnie z pierwotnymi założeniami mieliby oni otrzymać możliwość przekształcania umów B2B, umów zlecenia czy umów o dzieło w umowy o pracę. Premier argumentował, że taka ingerencja – dokonywana przez urzędnika bez zgody pracodawcy i pracownika oraz bez rozstrzygnięcia sądu – jest złym pomysłem. Podkreślał przy tym, że rolą rządu jest ograniczanie nadmiernych regulacji i biurokracji oraz poszukiwanie innych, lepszych form ochrony pracowników. Jeszcze w czwartek wyrażał te wątpliwości publicznie w mediach społecznościowych.

    Sytuacja zmieniła się jednak po rozmowach z Włodzimierzem Czarzastym. Choć w piątek po południu premier sugerował, że ewentualne zmiany w funkcjonowaniu Państwowej Inspekcji Pracy mogłyby zostać wprowadzone poza drogą ustawową – m.in. z uwagi na ryzyko prezydenckiego weta – te zapowiedzi szybko straciły aktualność. Jak wynika z ustaleń Gazeta.pl, podczas wieczornego spotkania liderów koalicji zapadła decyzja o wznowieniu prac nad projektem resortu pracy.

    Premier zapowiedział jednak, że projekt zostanie zmodyfikowany. Nowe rozwiązania nie mają przyznawać urzędnikom pełnej i niekontrolowanej władzy, ale jednocześnie powinny stworzyć skuteczny mechanizm ochrony pracowników przed nadużyciami i niewłaściwym wykorzystywaniem elastycznych form zatrudnienia.

    Zdaniem marszałka Sejmu kluczową rolę w takich sprawach powinien odgrywać sąd pracy. Włodzimierz Czarzasty wskazywał, że rozważany jest wariant, w którym decyzja inspektora pracy nie będzie obowiązywać do momentu wydania rozstrzygnięcia przez sąd.

    Donald Tusk zapowiedział, że prace nad zmianami w projekcie ruszą niezwłocznie. Jeszcze tego samego dnia minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk ma otrzymać rekomendację, aby jak najszybciej rozpocząć współpracę z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem. Premier zaznaczył przy tym, że rola sądów pracy – jego zdaniem osłabionych przez działania poprzedniej władzy – musi zostać wyraźnie uwzględniona w nowych propozycjach legislacyjnych.

  • Zaraz półfinał Świątek z Gauff, a tu Collins wkroczyła do akcji. Nagranie obiegło świat

    Zaraz półfinał Świątek z Gauff, a tu Collins wkroczyła do akcji. Nagranie obiegło świat

    Narasta napięcie przed półfinałem United Cup: USA – Polska. Collins jasno o Świątek i Gauff

    Coraz bliżej wielkiego półfinału United Cup pomiędzy reprezentacjami Stanów Zjednoczonych i Polski. Rywalizacja zapowiada się niezwykle emocjonująco, a plan gier tylko podgrzewa atmosferę. Nie wcześniej niż o godz. 7:30 czasu polskiego na kort wyjdą Taylor Fritz i Hubert Hurkacz. Po ich pojedynku, z co najmniej 90-minutowym odstępem, dojdzie do jednego z najbardziej wyczekiwanych starć całego turnieju – Coco Gauff zmierzy się z Igą Świątek. O tym meczu głośno jest nie tylko wśród kibiców. Swoje zdanie na temat rywalizacji Amerykanki z Polką wyraziła Danielle Collins, a jej wypowiedź szybko obiegła tenisowy świat.

    Polska reprezentacja po raz kolejny potwierdziła swoją regularność w drużynowych rozgrywkach. Biało-Czerwoni już czwarty raz z rzędu zameldowali się w najlepszej czwórce United Cup, zachowując stuprocentową skuteczność awansów do półfinału. Tym razem droga do tego etapu nie była jednak całkowicie usłana różami. W ćwierćfinale Hubert Hurkacz poniósł pierwszą porażkę w singlu, co sprawiło, że o losach rywalizacji decydował dopiero mikst. W nim koncertowo zaprezentowali się Katarzyna Kawa i Jan Zieliński, którzy rozbili duet Storm Hunter/John-Patrick Smith 6:4, 6:0 i zapewnili Polsce miejsce w półfinale.

    Teraz nadarza się okazja do rewanżu za ubiegłoroczny finał United Cup. Wówczas Amerykanie zwyciężyli 2:0 – najpierw Coco Gauff pokonała Igę Świątek, a następnie Taylor Fritz okazał się lepszy od Huberta Hurkacza. Tym razem obie drużyny spotkają się etap wcześniej, a dodatkowo zmieni się kolejność meczów. Jako pierwsi na kort wyjdą Fritz i Hurkacz, a dopiero później Gauff i Świątek.

    Szczególne emocje budzi właśnie starcie liderki polskiej kadry z młodą gwiazdą amerykańskiego tenisa. Dla Igi Świątek i Coco Gauff będzie to już 16. bezpośrednia konfrontacja na zawodowym poziomie. Bilans całej rywalizacji nadal przemawia na korzyść Polki, która prowadzi 11–4. Ostatnie miesiące należały jednak do Amerykanki – trzy poprzednie pojedynki zakończyły się zwycięstwami Gauff. Raszynianka stanie więc przed szansą przełamania niekorzystnej serii i odzyskania kontroli w tej prestiżowej rywalizacji.

    Na temat tego meczu wypowiedziała się Danielle Collins. Doświadczona tenisistka jeszcze rok temu była częścią reprezentacji USA i zasiadała w boksie drużyny podczas United Cup. W obecnym sezonie pauzuje na początku rozgrywek, a w Australii pełni rolę ekspertki stacji Tennis Channel. Nagranie z jej komentarzem szybko trafiło do sieci.

    – Myślę, że w takich drużynowych rozgrywkach Coco naprawdę świetnie się odnajduje. Sprawia jej frajdę bycie z zespołem, czuje koleżeńską atmosferę i to daje jej dodatkową motywację. A to jest zawodniczka, o której wiesz, że zawsze chce wygrywać. Uważam więc, że Coco ma tutaj całkiem duże szanse w meczu z Igą – oceniła Collins, odnosząc się do atutów swojej rodaczki.

    Amerykanka zwróciła jednak uwagę również na mocne strony liderki polskiego zespołu. – Patrząc na sposób, w jaki gra Iga, trzeba pamiętać, że jest ona wyjątkowo niebezpieczna, gdy dostaje wolniejsze piłki. Ona to po prostu czuje i potrafi to bezlitośnie wykorzystać. Dla większości rywalek to ogromny problem. Zapowiada się świetny mecz, więc zobaczymy, jak to się potoczy – dodała 32-latka.

    Półfinałowe starcie Polska – USA będzie nie tylko walką o finał United Cup, ale również ważnym testem formy przed zbliżającym się Australian Open, który rozpocznie się już za osiem dni. Dla Świątek i Gauff będzie to kolejny rozdział jednej z najciekawszych rywalizacji we współczesnym kobiecym tenisie, a dla kibiców – gwarancja wielkich emocji od pierwszej do ostatniej piłki.

    https://x.com/TennisChannel/status/2009766960649609242?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2009766960649609242%7Ctwgr%5E1189d3a07dd80592c24d3b627bcafb295dd22bd9%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fsport.interia.pl%2Figa-swiatek%2Fnews-zaraz-polfinal-swiatek-z-gauff-a-tu-collins-wkroczyla-do-akcnId22507087

    ← Back

    Thank you for your response. ✨

  • Kiedy gra Iga Świątek? Gdzie i o której oglądać mecz z USA w United Cup?

    Kiedy gra Iga Świątek? Gdzie i o której oglądać mecz z USA w United Cup?

    Przed nami półfinałowe starcia w ramach United Cup 2026. Na australijskich kortach zostały już tylko cztery reprezentacje, w tym Polska. Biało-Czerwoni z Igą Świątek i Hubertem Hurkaczem na czele zmierzą się ze Stanami Zjednoczonymi. To doskonała okazja do rewanżu za przegrany przed rokiem finał. O której godzinie zagrają nasi tenisiści? Gdzie oglądać? TRANSMISJA NA ŻYWO, STREAM ONLINE, WYNIKI.
    Iga Świątek i Hubert Hurkacz z reprezentacji Polski świętują zwycięstwo w deblu United Cup Group B 2025 przeciwko Karolinie Muchovej i Tomasowi Machacowi z reprezentacji Czech, Ken Rosewall Arena w Sydney, Australia, 01 stycznia 2025 r.
    Fot. PAP/EPA/MARK EVANS

    Polacy suchą stopą mkną przez tegoroczny turniej United Cup. Biało-Czerwoni już po raz czwarty z rzędu dotarli do półfinału tych rozgrywek, po drodze pokonując w fazie grupowej Niemcy (3:0) i Holandię (3:0). W ćwierćfinale nasi tenisiści podołali w wymagającym starciu z reprezentacją Australii (2:1).

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Australijczycy ograni. Kawa i Zieliński zapewnili awans

    Rywalizacja z Australijczykami rozpoczęła się od wysokiego zwycięstwa Igi Świątek nad Mayą Joint (6:1, 6:1). Później jednak zaczęły się schody – Hubert Hurkacz poległ w meczu przeciwko Alexowi de Minaurowi (4:6, 6:4, 4:6), co oznaczało, że o awansie do półfinału zdecyduje mikst. Kapitan polskiego zespołu, Mateusz Terczyński zdecydował, że na kort wyjdzie duet Katarzyna Kawa/Jan Zieliński.

    Ta decyzja okazała się być strzałem w dziesiątkę. Kawa i Zieliński ograli parę Storm Hunter/John Patrick Smith 6:4, 6:0 i zapewnili naszej reprezentacji zameldowanie się w czołowej czwórce australijskiego turnieju. Teraz Polaków czeka zdecydowanie najtrudniejsze starcie w tegorocznych rozgrywkach.

    Zobacz też: Świątek zmieniona w ostatniej chwili. Wprost nazwali sensacyjną decyzję
    Amerykanie po raz kolejny na drodze Polaków

    Biało-Czerwoni o awans do finału zagrają z Amerykanami, którzy przed rokiem w decydującym starciu ograli naszą kadrę 2:0. Iga Świątek w sobotę 10 stycznia zmierzy się z Coco Gauff, Hubert Hurkacz zagra z Taylorem Fritzem, a na koniec obejrzymy rywalizację mikstów.

    Mecz przeciwko USA będzie idealną okazją do tego, żeby zrewanżować się za przegrany przed rokiem finał United Cup. Wówczas amerykańscy tenisiści wygrali 2:0. Amerykanie zresztą już dwukrotnie zwyciężali w tych rozgrywkach – oprócz 2025 roku, triumf święcili również dwa lata wcześniej.
    Świątek i Hurkacz nie będą mieli łatwego zadania

    Świątek nie ma dobrych wspomnień z trzech poprzednich rywalizacji przeciwko Gauff. Amerykanka potrafiła znaleźć sposób na Raszyniankę podczas ATP Finals 2024 w Rijadzie (3:6, 4:6), w ubiegłorocznym finale United Cup (4:6, 4:6) oraz w maju w półfinałowym starciu Madrid Open (6:1, 6:1). Przed Polką zadanie z kategorii trudnych, ale nie niemożliwych – obie panie w głównym cyklu mierzyły się piętnastokrotnie, z czego aż jedenaście spotkań na swoją korzyść rozstrzygała nasza tenisistka.

    Łatwo nie będzie miał również Hurkacz, który po raz szósty w karierze zagra przeciwko Fritzowi. Do tej pory Polak wygrywał dwukrotnie, zaś cztery razy górą był Amerykanin. Ostatnim razem obaj zawodnicy mierzyli się w maju ubiegłego roku podczas turnieju w Genewie – wówczas Hurkacz triumfował 6:3, 7:6(5).

    Na ten moment, jeśli miałoby dojść do rywalizacji w mikście, do gry przewidywani są zarówno Świątek, jak i Hurkacz. Jeśli nie dojdzie do żadnych zmian, a po dwóch meczach singlowych na tablicy wyników będzie widniał remis, na przeciw nich ponownie staną Gauff i Fritz.
    United Cup: Polska – Niemcy. Gdzie i kiedy oglądać mecze Świątek i Hurkacza? [TRANSMISJA NA ŻYWO, STREAM ONLINE, WYNIKI]

    Mecz Polska – USA w półfinale United Cup odbędzie się w sobotę 10 stycznia. Pojedynek Hurkacza z Fritzem rozpocznie się nie przed godz. 7:30 rano polskiego czasu. Tuż po jego zakończeniu na korcie pojawią się Świątek i Gauff (nie przed 9:00). W przypadku remisu po meczu singlistek rozegrane zostanie spotkanie miksta. Transmisje ze wszystkich tych starć można będzie obejrzeć na antenie Polsatu Sport 1 oraz w internecie – na płatnej platformie streamingowej Polsat Box Go. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na żywo na naszej stronie internetowej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

    Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
    Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok

  • Podpisał się pod decyzją o wycofaniu Świątek. Teraz wyjaśnia. “Cieszę się ze swojej decyzji”

    Podpisał się pod decyzją o wycofaniu Świątek. Teraz wyjaśnia. “Cieszę się ze swojej decyzji”

    Reprezentacja Polski awansowała do półfinału United Cup po niezwykle emocjonującym ćwierćfinale z Australią. Choć początek rywalizacji układał się zgodnie z planem, a Iga Świątek w swoim stylu dała drużynie prowadzenie, później zrobiło się nerwowo. O losach spotkania zadecydowała odważna decyzja kapitana Mateusza Terczyńskiego, który w kluczowym momencie postawił na duet, którego wielu się nie spodziewało. Jak się okazało – był to ruch w pełni uzasadniony.

    Polacy znakomicie zaprezentowali się już w fazie grupowej United Cup. W rywalizacji z Niemcami oraz Holandią biało-czerwoni nie przegrali ani jednego meczu, potwierdzając, że do turnieju przystąpili w znakomitej formie i z jasno określonym celem. W piątkowy poranek przyszło jednak pierwsze poważne wyzwanie – ćwierćfinał z gospodarzami turnieju, Australijczykami, którzy mogli liczyć na wsparcie własnej publiczności.

    Jako pierwsza na kort wyszła Iga Świątek. Druga rakieta świata od początku narzuciła swoje warunki i nie pozostawiła Mai Joint żadnych złudzeń. Polka dominowała w każdym elemencie gry – od serwisu, przez return, aż po wymiany z głębi kortu. Australijka była bezradna wobec intensywności i precyzji uderzeń Świątek, która wygrała spotkanie 6:1, 6:1, oddając rywalce zaledwie po jednym gemie w każdym secie. Był to pokaz absolutnej kontroli i potwierdzenie znakomitej dyspozycji liderki polskiej kadry.

    Po tym zwycięstwie Polska prowadziła 1:0, a na korcie pojawił się Hubert Hurkacz. Jego rywalem był Alex De Minaur – szósta rakieta świata i jeden z ulubieńców australijskiej publiczności. Spotkanie od początku było bardzo wyrównane i stało na wysokim poziomie. Hurkacz prezentował się naprawdę solidnie, dobrze serwował i odważnie wchodził w wymiany. O wyniku decydowały jednak detale – pojedyncze piłki, momenty dekoncentracji i skuteczność w kluczowych gemach. Ostatecznie Polak przegrał po trzysetowym boju 4:6, 6:4, 4:6, co oznaczało remis 1:1 w całym meczu.

    Taki rezultat sprawił, że o awansie do półfinału United Cup musiał zadecydować mikst. Zgodnie z pierwotnym planem na kort mieli wyjść Iga Świątek i Hubert Hurkacz – duet, który teoretycznie gwarantował ogromną jakość sportową. Tymczasem kapitan reprezentacji Polski, Mateusz Terczyński, zdecydował się na zaskakujący ruch. W kluczowym momencie postawił na parę Katarzyna Kawa – Jan Zieliński.

    Decyzja ta nie była jednak przypadkowa. Zieliński i Kawa wcześniej spisywali się w turnieju znakomicie. Najpierw pokonali silny niemiecki duet Laura Siegemund / Alexander Zverev 7:6 (8), 6:3, a następnie wygrali z holenderską parą Demi Schuurs / David Pel 6:3, 3:6, 10:4. Ich doświadczenie deblowe, zgranie i spokój w kluczowych momentach przekonały kapitana, że to właśnie oni powinni wziąć na siebie odpowiedzialność w ćwierćfinale.

    Istotnym czynnikiem było także zmęczenie Huberta Hurkacza, który chwilę wcześniej rozegrał wyczerpujący, trzysetowy pojedynek z De Minaurem. Pod koniec tego spotkania Iga Świątek była już nawet widziana na rozgrzewce, jednak ostatecznie na kort nie wyszła. Terczyński uznał, że lepiej zaufać świeższemu i bardziej ogranym w mikście duetowi.

    Jak się okazało – była to decyzja trafiona w stu procentach. Katarzyna Kawa i Jan Zieliński zagrali znakomite spotkanie przeciwko Storm Hunter i Johnowi Patrickowi Smithowi. Od początku kontrolowali przebieg meczu, świetnie funkcjonowali przy siatce i nie dali się ponieść presji. Wygrali 6:4, 6:0, nie pozostawiając Australijczykom żadnych złudzeń i zapewniając Polsce awans do półfinału.

    Po meczu kapitan reprezentacji Polski nie krył zadowolenia.
    – Naprawdę świetny mecz Kasi Kawy i Janka Zielińskiego. Pod dużą presją, w spotkaniu o ogromną stawkę, poradzili sobie znakomicie. Wygrali już trzeci mecz razem w tym turnieju i bardzo się cieszę, że zaufałem właśnie im – powiedział Mateusz Terczyński w pomeczowym nagraniu.

    Szef polskiej kadry podkreślił także wyjątkową atmosferę panującą w drużynie.
    – Cieszę się z tego, jak cały zespół się wspiera, jak dużo energii sobie dajemy. To naprawdę budujące – dodał. Wcześniej nie szczędził również pochwał Idze Świątek i Hubertowi Hurkaczowi, doceniając ich postawę mimo ogromnej presji.

    – To był bardzo trudny dzień, pełen emocji. Zawodnicy świetnie poradzili sobie z presją i pokazali charakter. Będziemy walczyć dalej. Przed nami półfinał ze Stanami Zjednoczonymi. Damy z siebie wszystko – podsumował Terczyński.

    Półfinałowe starcie Polska – USA w United Cup rozpocznie się w sobotę 10 stycznia o godzinie 7:30 czasu polskiego. Relację na żywo przeprowadzi Interia Sport.

  • A więc jednak, Nawrocki łączy siły z Dudą. SOP już szykuje teren. Nie ma odwrotu

    A więc jednak, Nawrocki łączy siły z Dudą. SOP już szykuje teren. Nie ma odwrotu

    To już oficjalne – prezydent Karol Nawrocki pojawi się w najbliższy weekend w Zakopanem, gdzie odbędą się zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich. Głowa państwa przyjęła zaproszenie organizatorów i w niedzielę zasiądzie na trybunach Wielkiej Krokwi jako gość honorowy. Co więcej, na miejscu spotka się ze swoim poprzednikiem, Andrzejem Dudą. Obaj prezydenci wspólnie wezmą udział w uroczystym pożegnaniu Kamila Stocha, który właśnie w Zakopanem po raz ostatni zaprezentuje się przed polską publicznością.

    Informację o wizycie Karola Nawrockiego jako pierwszy podał serwis Sport.pl. Dla obecnego prezydenta będzie to pierwsza obecność na Wielkiej Krokwi w roli głowy państwa. Po zakończeniu niedzielnego konkursu indywidualnego Nawrocki wręczy Kamilowi Stochowi specjalny, symboliczny prezent. Trzykrotny mistrz olimpijski ogłosił już, że po zakończeniu obecnego sezonu definitywnie kończy sportową karierę, a zawody w Zakopanem będą jego ostatnim występem na ojczystej ziemi.

    Choć Stoch pięciokrotnie triumfował w zawodach Pucharu Świata na Wielkiej Krokwi, tym razem nie będzie zaliczany do grona faworytów. Niezależnie od sportowych wyników to jednak właśnie jego osoba przyciągnie największą uwagę kibiców i mediów. W sobotę skoczek z Zębu ma wystartować w konkursie duetów, najprawdopodobniej w parze z Kacprem Tomasiakiem. W niedzielę natomiast wystąpi w konkursie indywidualnym, który będzie zwieńczeniem pucharowego weekendu.

    – Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego zaplanowana jest na niedzielę. Tego samego dnia w Zakopanem pojawi się również były prezydent Andrzej Duda – potwierdził w rozmowie ze Sport.pl Rafał Kot, wiceprezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego, organizatora zawodów. – Już w czwartek byli u nas funkcjonariusze, którzy sprawdzali i odbierali pomieszczenia, jakie musimy udostępnić – dodał.

    Kot miał na myśli funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, która odpowiada za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie, w tym prezydenta RP. SOP funkcjonuje od 2018 roku, kiedy to zastąpiła Biuro Ochrony Rządu.

    Puchar Świata w Zakopanem to nie tylko święto kibiców i symboliczne pożegnanie jednej z największych legend polskich skoków, ale także istotny etap przygotowań do zbliżających się zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Olimpijskie zmagania rozpoczną się 6 lutego i potrwają do 22 lutego, a dla wielu zawodników obecny sezon ma kluczowe znaczenie w kontekście walki o miejsce w olimpijskiej kadrze.

  • Łzy Świątek podczas meczu. A potem zmiana. Mamy komunikat z zespołu Polki

    Łzy Świątek podczas meczu. A potem zmiana. Mamy komunikat z zespołu Polki

    Iga Świątek w kapitalnym stylu rozprawiła się z Mayą Joint w meczu United Cup, choć początek spotkania przyniósł moment niepokoju. Kamery uchwyciły bowiem scenę, w której Polka – siedząc na ławce w przerwie między gemami – ocierała łzy. Komentator Polsatu Sport zasugerował nawet, że może chodzić o problemy zdrowotne. Teraz głos w tej sprawie zabrał zespół wiceliderki światowego rankingu.

    W piątek reprezentacja Polski pokonała Australię 2:1 w ćwierćfinale drużynowego United Cup. Punkty dla biało-czerwonych zdobyli Iga Świątek w singlu oraz duet Katarzyna Kawa – Jan Zieliński w mikście. To właśnie podczas meczu naszej liderki pojawiły się pierwsze obawy dotyczące jej stanu zdrowia.

    Przy stanie 2:1 dla Świątek realizator transmisji pokazał, jak tenisistka siada na ławce i wygląda na wyraźnie poruszoną. – Może to jakaś kwestia zdrowotna, oby wszystko było w porządku – mówił na antenie Polsatu Sport Dawid Olejniczak. W tym czasie trener Polki, Wim Fissette, rozmawiał z nią i starał się ją uspokoić. Po kilkudziesięciu sekundach Świątek wróciła jednak na kort, wcześniej wycierając twarz ręcznikiem, i od tego momentu całkowicie zdominowała rywalkę.

    Nokaut na korcie, pytania poza nim

    Niepokojące obrazki szybko stały się tematem dyskusji w mediach społecznościowych. „Iga prowadzi z przełamaniem, ale dzieje się coś niepokojącego. Wim Fissette wspiera swoją podopieczną. Oby wszystko było w porządku z naszą reprezentantką” – napisano na profilu „Z kortu” w serwisie X. Z kolei Łukasz Jachimiak ze Sport.pl zauważył: „Iga Świątek przełamuje Mayę Joint na 2:1 i płacze. Oby to nie oznaczało, że coś ją boli, że to jakaś kontuzja”.

    Po porażce Huberta Hurkacza z Alexem de Minaurem 4:6, 6:4, 4:6 o losach ćwierćfinału musiał zadecydować mikst. Kamery kilkukrotnie pokazywały Igę Świątek rozgrzewającą się i obserwującą spotkanie Hurkacza. Ostatecznie jednak nie pojawiła się na korcie – choć wcześniej to para Świątek – Hurkacz była zgłoszona do gry mieszanej.

    Zespół uspokaja kibiców

    Zapytaliśmy przedstawicieli sztabu Polki o jej stan zdrowia. – Ze zdrowiem Igi wszystko jest w porządku, nie ma żadnej kontuzji. Kibice mogą być spokojni – przekazała menedżerka tenisistki, Daria Sulgostowska. To jednoznaczny komunikat, który rozwiewa wszelkie wątpliwości po scenach z początku meczu.

    Zdarzenie z pierwszych gemów nie miało żadnego wpływu na dalszy przebieg spotkania. Świątek grała bardzo precyzyjnie, świetnie serwowała, narzucała tempo w wymianach i wywierała ogromną presję na młodej Australijce, która popełniała coraz więcej błędów. Był to bez wątpienia najlepszy występ Polki w tegorocznej edycji United Cup.

    USA kolejnym rywalem

    Na oficjalnej stronie turnieju opublikowano już plan półfinałów. W sobotę Szwajcaria zmierzy się z Belgią, a następnie Polska zagra ze Stanami Zjednoczonymi. Jako pierwszy na kort wyjdzie Hubert Hurkacz, który zmierzy się z Taylorem Fritzem. Po nim zaplanowano singiel kobiet – Iga Świątek kontra Coco Gauff. Na ten moment do miksta zgłoszono pary Hurkacz – Świątek oraz Gauff – Christian Harrison, choć składy mogą jeszcze ulec zmianie.

    Na pomeczowej konferencji prasowej wątek łez Świątek nie został poruszony. Sama tenisistka skupiła się na ocenie swojego występu przeciwko Joint. – Miałam jasny plan na ten mecz i skupiłam się wyłącznie na jego realizacji. Chciałam być intensywna od samego początku, wywierać presję na Mayę i to zadziałało. Każda piłka się liczyła, nie chciałam oddawać punktów za darmo. Poza tym czułam kort lepiej niż w dwóch poprzednich meczach i potrafiłam wykorzystać swoje okazje – podsumowała.

    Zapytana o półfinał z USA, dodała z uśmiechem: – Szczerze mówiąc, nie wiedziałam, że gramy z Amerykanami. Dowiedziałam się dopiero wtedy, gdy zobaczyłam, że kontrolujemy przebieg miksta. Jutro przygotuję plan. Na pewno będzie to bardzo dobre, ekscytujące starcie dla kibiców. Skupię się na singlu, bo kluczem będzie koncentracja na sobie, wdrażanie elementów, nad którymi pracowałam w okresie przygotowawczym, i odważne podejmowanie decyzji. Z Coco znamy się bardzo dobrze.

    Ważny test przed Australian Open

    United Cup potrwa w Sydney do niedzieli. Z perspektywy Igi Świątek kluczowe jest to, by uniknąć problemów zdrowotnych, bo już tydzień później w Melbourne rozpocznie się Australian Open. Polka będzie tam rozstawiona z numerem drugim. Przed rokiem dotarła do półfinału, wyrównując swój najlepszy wynik z 2022 roku. Australia pozostaje jedynym wielkoszlemowym miejscem, w którym Świątek jeszcze nie sięgnęła po tytuł.

    Mecz Polska – USA rozpocznie się o godz. 7:30 czasu polskiego. Transmisję przeprowadzi Polsat Sport, a relację tekstową będzie można śledzić na Sport.pl. W pierwszej edycji United Cup Polacy dotarli do półfinału, w którym ulegli Amerykanom. W dwóch kolejnych edycjach przegrywali finały – najpierw z Niemcami, potem ponownie z USA. Teraz biało-czerwoni mają kolejną szansę na rewanż na Coco Gauff i Taylorze Fritzu.

  • Polacy triumfują, a tu takie słowa Świątek. Nadała komunikat prosto z Australii

    Polacy triumfują, a tu takie słowa Świątek. Nadała komunikat prosto z Australii

    Polacy triumfują w ćwierćfinale United Cup, a tu takie słowa Świątek. Prosto z Australii

    Reprezentacja Polski zagra w półfinale United Cup ze Stanami Zjednoczonymi. W piątkowy poranek “Biało-Czerwoni” walczyli z Australijczykami, a losy rywalizacji rozstrzygnął dopiero mikst. Teraz czeka ich jeszcze trudniejsze zadanie. Przed starciem o finał głos podczas konferencji prasowej zabrała Iga Świątek. – Oczywiście, znamy się całkiem dobrze z Coco – tłumaczyła druga rakieta świata przed meczem z światową czwórką.
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekIZHAR KHANAFP

    Po perfekcyjnej fazie grupowej zwieńczonej kompletem zwycięstw reprezentacja Polski w piątek rano 9 stycznia (polskiego czasu) walczyła w ćwierćfinale United Cup. Na start Iga Świątek rozbiła Mayę Joint 6:1, 6:1. Potem do gry wkroczył Hubert Hurkacz, który mierzył się z Alexem De Minaurem.

    Jan Zieliński po zwycięstwie Polski: Cała drużyna zagrała wspaniale – Iga Świątek, Hubert Hurkacz, Katarzyna KawaPolsat Sport

    Świątek ogłasza przed meczem o finał United Cup. Jasny sygnał dla światowej czwórki

    Tym samym już na etapie półfinału Polacy będą mieli okazję na… rewanż. Przypomnijmy, w zeszłym roku Iga Świątek i Hubert Hurkacz przegrali mecze z Coco Gauff i Tylorem Fritzem, których stawką był tytuł United Cup. Miejmy nadzieję, że tym razem to nasi zawodnicy będą górą.

    Po zakończeniu piątkowego spotkania z Australią odbyła się konferencja prasowa. Podczas spotkania z dziennikarzami do sobotniego meczu z USA odniosła się Świątek. Wiceliderka rankingu WTA w sowim pojedynku kolejny raz zagra z Gauff, z którą 5 stycznia 2025 roku poległa 4:6, 4:6 w finale.

    – Cóż, szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia, że gramy z reprezentacją USA. Dopiero gdy zobaczyłam, że mamy pod kontrolą grę w mikstach, zrozumiałam to. Jutro przygotuję plan. Na pewno – rozpoczęła 24-latka.

    – To będzie dobry mecz, myślę, że ekscytujący dla kibiców. Ale skupię się na moim singlu. Oczywiście, znamy się całkiem dobrze z Coco. Kluczem dla mnie będzie skupienie się na sobie, próba wdrożenia rzeczy, nad którymi pracowałam w okresie przygotowawczym i odważne podejmowanie decyzji – dodała, zagłębiając się w szczegóły przygotowania do meczu z czwartą obecnie tenisistką świata.

    Na koniec Raszynianka podkreśliła, że nie patrzy za siebie w kontekście starć z Amerykanką. – Rozegrałyśmy tyle meczów z Coco, że naprawdę nie patrzę tak często na te poprzednie. Gdybym musiała to robić za każdym razem, długo bym się zastanawiała, bo rozegrałyśmy wiele spotkań przeciwko sobie – oznajmiła.

    Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo z sobotniego meczu Polska – USA w półfinale United Cup w Interii Sport.
    Iga Świątek zagwarantowała reprezentacji Polski awans do wielkiego finału United Cup 2025

    Iga Świątek zagwarantowała reprezentacji Polski awans do wielkiego finału United Cup 2025STEVE CHRISTO / AFPAFP
    Iga Świątek stanowi o sile reprezentacji Polski podczas United Cup

    Iga Świątek stanowi o sile reprezentacji Polski podczas United CupFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
    Kobieta w sportowym stroju, z opaską na głowie, zaciska pięść z wyrazem silnych emocji na twarzy, wyrażając triumf lub determinację podczas meczu tenisowego.

    Coco GauffPhoto by MINAS PANAGIOTAKIS / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

  • Pierwsze reakcje po spotkaniu Nawrocki-Tusk. “Przyjmuję z zadowoleniem”

    Pierwsze reakcje po spotkaniu Nawrocki-Tusk. “Przyjmuję z zadowoleniem”

    Donald Tusk i Karol Nawrocki przeprowadzili pierwszą od miesięcy rozmowę dotyczącą przede wszystkim pokoju na Ukrainie i bezpieczeństwa Polski.

    Premier podkreślił potrzebę współpracy ponad podziałami politycznymi oraz wspólną linię państwa ws. kluczowych spraw.

    Obaj politycy zadeklarowali dążenie do szerokiego konsensusu i koordynacji działań także w kwestii promocji Polski w G20.

    Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej

    Donald Tusk po zakończeniu spotkania z prezydentem podkreślił, że w jego trakcie zwrócił on uwagę Karola Nawrockiego na “pewne okoliczności dotyczące rozmów o przyszłym pokoju”.

    – Wyjmujemy kwestie bezpieczeństwa Polski poza spory i walki. To musi być nasze wspólne działanie – mówił.

    – W związku z tym, zarówno w sprawach, gdzie głos ma także prezydent, jak i w tym wszystkim, co robi polski rząd, będziemy starali się z prezydentem Nawrockim kształtować jedną linię całego państwa polskiego – mówił premier.

    Tusk po spotkaniu z Nawrockim: Chciałbym, żeby to była wspólna gra

    Donald Tusk dodał, że z Karol Nawrocki uzgodnili, iż “ewentualne podpisanie dokumentów, takich jak ten dwudziestopunktowy plan pokojowy, będzie wymagało ratyfikacji”.

    – Zgodziliśmy się także, że to jest ważny element całej tej procedury, żeby zbudować – nie tylko pomiędzy rządem a prezydentem – szeroki narodowy konsensus wokół spraw bezpieczeństwa – dodał szef rządu.

    W trakcie konferencji Donald Tusk zdradził, że rozmawiał z prezydentem także o kwestii przystąpienia Polski do grupy G20. – Chciałbym, żeby to była wspólna gra. (…) I z satysfakcją przyjąłem gotowość prezydenta, żebyśmy tutaj współpracowali również w tej akcji promocyjnej – przekazał.

    – Coś pozostało z tego świątecznego nastroju, była bardzo dobra atmosfera tej rozmowy – podsumował premier.

    Premier odniósł się także do kwestii zawetowanych w piątek przez prezydenta ustaw. Donald Tusk zaznaczył, że nie rozumie tej decyzji. – Nie rozumiem tego. Nie będę polemizował – podkreślił.

    – Nie rozumiem, jak można zawetować ustawę, która ma usprawnić państwo w walce z pedofilią czy rosyjską dezinformacją w sieci – dodał.

    Spotkanie Tusk – Nawrocki. Pierwsza rozmowa od miesięcy

    Tuż po rozmowie Donalda Tuska z Karolem Nawrockim o kulisach spotkania powiedział rzecznik prezydenta Nawrockiego Rafał Leśkiewicz.

    – Spotkanie dotyczyło przede wszystkim kwestii związanych z pokojem na Ukrainie. Panowie prezydent i premier rozmawiali o warunkach pokoju, ale także współpracy w najistotniejszej dla Rzeczpospolitej kwestii: bezpieczeństwa – przekazał.

    Rzecznik podkreślił, że w tym obszarze prezydent i premier mają “podobne, nawet takie samo zdanie, wyrażane zresztą wielokrotnie publicznie”.

    Spotkanie premiera Donalda Tuska i prezydenta Karola Nawrockiego rozpoczęło się w piątek około godziny 13.30. Była to pierwsza bezpośrednia rozmowa obu polityków od połowy września.

    Donald Tusk przyjechał do Pałacu Prezydenckiego z rzecznikiem rządu

    Jak usłyszała Interia, premier Donald Tusk przyjechał do Pałacu Prezydenckiego w towarzystwie rzecznika rządu Adama Szłapki. Samo spotkanie premiera z prezydentem miało jednak formułę spotkania “w cztery oczy”, nie uczestniczyli w nim współpracownicy ani prezydenta, ani premiera.

    Jak mówili nam ludzie z otoczenia Karola Nawrockiego obaj politycy przywitali się “profesjonalnie i uprzejmie”, dodając, że “obyło się bez złośliwości i niepotrzebnych emocji”.

    Spotkanie premiera z prezydentem dotyczyło wyłącznie tematów bezpieczeństwa i negocjacji pokojowych w sprawie Ukrainy. Nie poruszano na nim kwestii dzisiejszych wet prezydenckich czy sprawy umowy z Mercosur.

    Bezpośrednia rozmowa prezydenta Karola Nawrockiego z premierem wyniknęła z potrzeby ustalenia stanowiska Polski na arenie międzynarodowej. Spotkanie po raz pierwszy zostało zapowiedziane po zakończeniu wtorkowego spotkania Koalicji Chętnych.

    Walka z zimą trwa. Mróz i opady śniegu nie odpuszczają

  • Zapadła decyzja ws. Świątek i Hurkacza przed wielkim hitem Polski o finał

    Zapadła decyzja ws. Świątek i Hurkacza przed wielkim hitem Polski o finał

    Poznaliśmy szczegółowy plan gier półfinałów United Cup. Reprezentacja Polski, z Igą Świątek i Hubertem Hurkaczem w składzie, stanie do walki o finał ze Stanami Zjednoczonymi. Po drugiej stronie kortu zobaczymy m.in. Coco Gauff oraz Taylora Fritza. Rywalizacja rozpocznie się w sobotę 10 stycznia, a jako pierwsi na kort wyjdą panowie – ich mecz zaplanowano nie wcześniej niż na godzinę 7:30 czasu polskiego.

    Biało-Czerwoni po raz czwarty z rzędu zameldowali się w półfinale United Cup, który tradycyjnie otwiera tenisowy sezon zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. W inauguracyjnej edycji turnieju w 2023 roku Polacy dotarli do półfinału, gdzie musieli uznać wyższość reprezentacji USA. Rok później udało się awansować do finału, jednak tam lepsi okazali się Niemcy. W ubiegłym sezonie z kolei Amerykanie ponownie stanęli na drodze do triumfu, pokonując Polskę 2:0 w decydującym meczu. Teraz, rok po tamtych wydarzeniach, obie drużyny znów zmierzą się na australijskich kortach, a polska ekipa – z Igą Świątek, Hubertem Hurkaczem, Katarzyną Kawą i Janem Zielińskim, którzy jak dotąd rozgrywali wszystkie spotkania – liczy na rewanż i pierwszy w historii triumf w tych rozgrywkach.

    Czas na rewanż z USA

    Organizatorzy United Cup opublikowali oficjalny harmonogram sobotniego półfinału. Rywalizację na korcie Ken Rosewall Arena otworzy pojedynek Huberta Hurkacza z Taylorem Fritzem, który rozpocznie się nie wcześniej niż o 7:30 czasu polskiego. Po jego zakończeniu do gry przystąpią Iga Świątek oraz Coco Gauff – ten mecz zaplanowano nie przed godziną 9:00. Jeśli po spotkaniach singlowych wynik będzie remisowy, o awansie do finału zdecyduje mecz mikstowy, rozegrany bezpośrednio po starciu singlistek.

    Polska drużyna w tegorocznej edycji United Cup pozostaje niepokonana. Jedyną porażkę indywidualną poniósł Hubert Hurkacz, który uległ Alexowi de Minaurowi, jednak ostatecznie to Biało-Czerwoni przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść dzięki mikstowi Jana Zielińskiego i Katarzyny Kawy. Polska para pokonała duet Storm Hunter i John-Patrick Smith 6:4, 6:0, zapewniając awans do półfinału.

    Plan meczów półfinału United Cup Polska – USA (sobota, 10 stycznia):

    Hubert Hurkacz – Taylor Fritz (nie przed 7:30 czasu polskiego)

    Iga Świątek – Coco Gauff (nie przed 9:00 czasu polskiego)

    Iga Świątek/Hubert Hurkacz – Coco Gauff/Christian Harrison* (w przypadku remisu po singlach)

    * Skład miksta może ulec zmianie.