• Sabalenka ma słabość do luksusu. W to inwestuje zarobione pieniądze

    Sabalenka ma słabość do luksusu. W to inwestuje zarobione pieniądze

    Aryna Sabalenka nie tylko dominuje na światowych kortach jako liderka rankingu WTA, ale także imponuje stylem poza nimi. Białoruska mistrzyni, która na tenisowych arenach zarobiła już blisko 47 milionów dolarów, część fortuny przeznacza na luksusowe zegarki. W jej kolekcji dominuje jedna marka.
    Po lewej stronie kobieta z długimi, falowanymi włosami uśmiecha się, ubrana w czarną bluzkę. Po prawej stronie ta sama kobieta trzyma trofeum i z dumą pokazuje dłoń z pierścionkiem, ubrana w srebrzystą kurtkę.

    Aryna SabalenkaChristian Vierig/Getty Images, Jean CatuffeGetty Images

    Aryna Sabalenka to jedna z najbardziej rozpoznawalnych obecnie postaci światowego tenisa. Białorusinka imponuje nie tylko siłą i dynamiką na korcie, ale także sukcesami, które osiągnęła w stosunkowo młodym wieku. Od października 2024 roku jest liderką światowego rankingu kobiecego tenisa WTA, co jest efektem jej konsekwentnej pracy i wysokiej formy na największych turniejach. Zawodniczka z Mińska zdobyła już cztery tytuły wielkoszlemowe, wygrywając Australian Open 2023 i 2024 oraz US Open 2024 i 2025. Dzięki swoim wynikom do tej pory na korcie zarobiła imponującą kwotę 46 789 918 dolarów, którą – poza oczywistymi inwestycjami w karierę – przeznacza również na różnego rodzaju luksusy, takie jak ekskluzywne akcesoria.

    Aryna Sabalenka ma pokaźną kolekcję zegarków

    Jej zamiłowanie do luksusowych akcesoriów znalazło szczególne odzwierciedlenie w kolekcji zegarków. Sabalenka nie ukrywa, że ceni sobie dodatki o wysokiej jakości, a zwłaszcza czasomierze, które stanowią ważny element jej wizerunku zarówno na oficjalnych eventach, jak i podczas codziennych wyjść.

    Kluczowym elementem kolekcji Sabalenki są zegarki marki Audemars Piguet, a więc marki, której Białorusinka jest od jakiegoś czasu ambasadorką. Wśród jej czasomierzy pojawiają się luksusowe modele z kultowej linii Royal Oak – symbol elegancji i precyzji.

    Jednym z czasomierzy posiadanych przez tenisistkę jest model Royal Oak Selfwinding z żółtego złota i z turkusową tarczą, którego cena detaliczna to ponad 250 tys. złotych, jednak cena rynkowa może sięgać nawet 767 tys. złotych.

    W 2025 roku po wygranej w US Open Białorusinka odbierała trofeum w jeszcze cenniejszym czasomierzu. Wówczas do zdjęć pozowała w sukni od Magdy Butrym, a na jej nadgarstku błyszczał dumnie model Royal Oak Chronograph 26242OR z 18-karatowego złota, który jest wysadzany diamentami o szlifie brylantowym. Cena rynkowa tego zagarka sięga nawet 815 tys. złotych.
    Uśmiechnięta kobieta w eleganckiej różowej sukience siedzi na trybunach i trzyma w rękach duży srebrny puchar z wygrawerowanym napisem, prawdopodobnie zwyciężczyni turnieju sportowego.

    Aryna Sabalenka z luksusowym zegarkiemCover ImagesEast News

    Rok wcześniej podczas US Open na nadgarstku Aryny Sabalenki zauważyć można było model Royal Oak Offshore Chronograph “Rainbow” z oprawą wysadzaną 32 kolorowymi kamieniami szlachetnymi o szlifie bagietowym, tworzącymi tęczowy efekt. Jego cena detaliczna szacowana jest na nawet 488 tys. złotych.
    Zawodniczka w sportowej sukience całuje puchar, otoczona kolorowymi wstążkami na korcie tenisowym po wygranym turnieju.

    Aryna SabalenkaKena Betancur/AFPEast News

    Według doniesień medialnych w jej kolekcji można też znaleźć klasyczny Rolex Lady-Datejust, a więc model uwielbiany przez Igę Świątek.
    Tenisistka w czerwonej sukience trzyma rakietę tenisową w jednej ręce i unosi zaciśniętą pięść, wyrażając emocje po udanym zagraniu. W tle zegar elektroniczny i logo marki Rolex.

    Aryna SabalenkaFAYEZ NURELDINEAFP
    Kobieta w sportowym stroju na korcie tenisowym wykonuje gest pocałunku skierowanego do publiczności, w tle widoczny rozmyty tłum kibiców.

    Aryna SabalenkaWilliam WestAFP
    Aryna Sabalenka

    Aryna SabalenkaJohn Walton/Press AssociationEast News

    Hubert Hurkacz – Alexander Bublik. Skrót meczu

  • Iga Świątek i Aryna Sabalenka stawiają weto. A to i tak może być za mało

    Iga Świątek i Aryna Sabalenka stawiają weto. A to i tak może być za mało

    Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

    Dyskusja o ewentualnym wydłużeniu meczów kobiet w turniejach wielkoszlemowych ponownie nabrała tempa. Australijczyk tuż przed finałem rywalizacji mężczyzn tegorocznego Australian Open zasugerował, że warto rozważyć zmianę obowiązującego formatu w decydujących fazach turniejów.

    Czytaj więcej: Świat reaguje na wynik Igi Świątek. “Wygrała 17 z 18 meczów”

    Pięć setów w kluczowych meczach kobiet podczas wielkoszlemowych turniejów?

    — Powinniśmy spojrzeć na ostatnie mecze — ćwierćfinały, półfinały i finały — i rozważyć wprowadzenie formatu do trzech wygranych setów także po stronie kobiet — powiedział Craig Tiley krótko przed finałem Carlos Alcaraz — Novak Djoković. — To coś, co powinniśmy umieścić w agendzie i zacząć omawiać z zawodniczkami, ponieważ niektóre mecze w tych końcowych rundach byłyby fascynujące, gdyby rozgrywano je do trzech wygranych setów — przyznał, cytowany przez portal tennisuptodate.com.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Jak Iga Świątek skomentowała pomysł zmiany formatu meczów?

    Co myśli Aryna Sabalenka o wydłużeniu meczów?

    Jakie obawy mają zawodniczki dotyczące zmiany formatu?

    Kto zaproponował zmianę formatu meczów kobiet?

    Propozycja wywołała mieszane reakcje w kobiecym środowisku tenisowym. O możliwość rozgrywania spotkań do trzech wygranych setów zapytano między innymi Igę Świątek. Sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych w ostatnich sezonach wielokrotnie dominowała rywalki, kończąc najważniejsze mecze w imponującym stylu i w bardzo krótkim czasie. Podczas Wimbledonu w półfinale oddała Belindzie Bencic zaledwie dwa gemy (6:2, 6:0), a w finale pokonała Amandę Anisimovą podwójnym “bajglem” (6:0, 6:0).
    Świątek mówi wprost. “To nie ma sensu”

    Polka podchodzi jednak do pomysłu z dużą ostrożnością. — Myślę, że w świecie, który teraz tak bardzo przyspiesza, to nie ma sensu, żebyśmy grały aż tak długie mecze. Zwłaszcza że trudno byłoby utrzymać jakość gry przez całe spotkanie — powiedziała 24-letnia Polka. — Ale jeśli zapytać konkretnie o moją grę, uważam się za jedną z zawodniczek, które dobrze radzą sobie z wytrzymałością i długimi meczami. Być może miałabym pewną przewagę — przyznała.

    Nasza zawodniczka przyznała wprost, że taka zmiana mogłaby spowodować rewolucję w kobiecym tenisie. — Szczerze mówiąc, nigdy nie grałam tak długiego meczu, więc nie wiem, jak zareagowałoby moje ciało. Myślę też, że zmieniłby się cały sezon, bo musiałybyśmy wszystko inaczej planować i przygotowywać się do tych naprawdę długich spotkań. Na pewno pojawiłoby się wiele, wiele więcej pytań dotyczących terminarza — podkreśliła.
    Czołowe zawodniczki również mocno sceptyczne

    Temat powrócił także podczas turnieju Qatar Open w Dausze. Amanda Anisimova, która broniła tam tytułu, lecz ostatecznie wycofała się już w pierwszej rundzie z powodu kontuzji, jasno określiła swoje stanowisko. — Zawsze grałyśmy do dwóch wygranych setów, więc to byłaby dla nas szalona zmiana. Poza tym to bardzo duże obciążenie dla kobiecego organizmu. Dlatego zdecydowanie wolę grać do dwóch wygranych setów — zaznaczyła cytowana przez tenisowy portal.

    Czytaj więcej: Świątek przemówiła po wielkim powrocie. Wyjawia, co musiała zmienić

    Sceptycznie do propozycji podchodzi również Jasmine Paolini. — W tej chwili nie uważam, że to dobry pomysł. Szczerze mówiąc, może lepiej byłoby skrócić mecze mężczyzn przynajmniej do ćwierćfinałów. Nie jestem pewna. Oczywiście niektóre świetne mecze są możliwe właśnie w formacie do trzech wygranych setów, ale to bardzo wymagający turniej. Widzieliśmy też, że dla mężczyzn Australian Open był wyczerpujący. Może od ćwierćfinałów taki format miałby sens — stwierdziła.

    — Ale w przypadku kobiet nie sądzę, żeby to był dobry pomysł. Jesteśmy inaczej zbudowane fizycznie. Skoro dla mężczyzn turniej był fizycznie wymagający, to dla nas byłoby to jeszcze trudniejsze. To nie jest żadna tajemnica — po prostu różnimy się budową ciała — wyjaśniła.
    Sabalenka już wcześnie skrytykowała pomysł

    Podobne stanowisko wcześniej zajęła Aryna Sabalenka. Białorusinka, choć uważa się za jedną z najlepiej przygotowanych fizycznie tenisistek w tourze, nie jest przekonana do wydłużenia spotkań. — Myślę, że fizycznie jestem jedną z najsilniejszych zawodniczek. Może byłoby to dla mnie korzystne. Ale nie jestem gotowa grać pięciu setów. Uważam, że to za duże obciążenie dla kobiecego organizmu. Nie jesteśmy przygotowane na taką ilość gry. Myślę, że zwiększyłoby to liczbę kontuzji. To nie jest coś, co brałabym pod uwagę — mówiła stanowczo.

  • Sami zobaczcie. Oto kto pojawił się na meczu Iga Świątek – Daria Kasatkina

    Sami zobaczcie. Oto kto pojawił się na meczu Iga Świątek – Daria Kasatkina

    Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

    Długi pobyt poza Polską Igi Świątek

    24-latka wyleciała z kraju już w poprzednim roku. Już drugiego dnia świąt brała udział w pokazowym turnieju w Shenzhen, a następnie w United Cup i w Australian Open. Stamtąd wiceliderka rankingu WTA przeniosła się na Bliski Wschód, gdzie bierze udział w turnieju w Dausze.

    Polecamy: Świat reaguje na wygraną Igi Świątek. “Wygrała 17 z 18 meczów”

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Kto był gościem na meczu Igi Świątek?

    Jakie osiągnięcie zdobyła Iga Świątek w Dausze?

    Z kim zagra Iga Świątek w ćwierćfinale?

    Jakie były wyniki meczu Igi Świątek z Darią Kasatkiną?

    Po środowym zwycięstwie z Darią Kasatkiną 5:7, 6:1, 6:1. W pierwszym secie spotkanie nie układało się po myśli naszej tenisistki. Rosjanka reprezentująca Australię grała wyjątkowo ofensywnie i nie popełniała błędów, co zaskoczyło Świątek. Kluczowy dla losów meczu był trzeci gem drugiego seta, w którym Kasatkina trzykrotnie mogła przełamać, ale Polka się wybroniła, a w kolejnych gemach sama dwukrotnie przełamała. Wówczas sytuacja się odwróciła i Świątek do końca meczu nie wypuściła prowadzenia.
    Wyjątkowy gość na meczu Igi Świątek

    24-latka, dla której turniej w Katarze jest jednym z ulubionych, trzykrotnie w nim triumfowała, może liczyć na wsparcie wielu polskich kibiców. Okazuje się, że w środę wiceliderkę rankingu WTA z trybun oklaskiwał senator Władysław Komarnicki.

    Przypomnijmy, że w zeszłym roku Komarnicki z wyprzedzeniem ogłosił start Świątek w turnieju Billie Jean King Cup w Gorzowie Wielkopolskim, a także w niezwykle ciepłych słowach wypowiadał się na temat zasług tenisistki dla Polski.

    “Ja myślę, że cokolwiek jest do uhonorowania dla tej dziewczyny, Rzeczpospolita Polska powinna zrobić wszystko” — zaznaczył 80-latek w rozmowie z Interią.

    “Ona już zasłużyła sobie na najwyższe odznaczenie państwowe. Da Bóg, że dostanie Order Orła Białego. Musiałby być cały tuzin świetnie wykształconych ambasadorów Polski na całym świecie, żeby mogli zrobić 10 procent tego, co już zrobiła Iga Świątek. A jak pan słusznie zauważył, ona ma dopiero 24 lata” — dodał senator.

    Przypomnijmy, że Świątek awansowała do ćwierćfinału turnieju w Dausze. O wyrównanie osiągnięcia sprzed roku, jakim było dojście do półfinału, w czwartek zagra przeciwko Marii Sakkari.

  • 5:7 na otwarcie, ale co Świątek zrobiła później? Jednoznaczna reakcja

    5:7 na otwarcie, ale co Świątek zrobiła później? Jednoznaczna reakcja

    5:7 na otwarcie, ale co Świątek zrobiła później? Czwarta korona w zasięgu. Jednoznaczna reakcja

    Przegrany pierwszy set, a potem zwrot akcji – tak w skrócie można opisać mecz 3. rundy turnieju WTA 1000 w Dosze pomiędzy Igą Świątek, a Darią Kasatkiną. Tuż po ostatniej piłce spotkania eksperci tenisowi zabrali głos ws. występu Polki. Zwrócili oni uwagę przede wszystkim na jedną sprawę.
    Zawodniczka tenisowa skupiona w trakcie uderzenia backhandem, ubrana w sportową odzież, na głowie czapka z daszkiem, na pierwszym planie widoczna piłka tenisowa.

    Iga Świątek w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w DoszeKARIM JAAFAR AFP

    Na początku 2026 roku Iga Świątek wspólnie z reprezentacją Polski wygrała United Cup. Następnie dotarła do ćwierćfinału Australian Open, gdzie musiała uznać wyższość Jeleny Rybakiny w dwóch setach.

    Następnie Polka zrobiła sobie kilka dni przerwy, aby przyjechać do stolicy Kataru – Doha, gdzie rozgrywany jest pierwszy w tym roku turniej rangi WTA 1000. Raszynianka wygrywała zmagania w tej lokalizacji w sezonach 2022, 2023 i 2024. Rok temu natomiast dotarła do półfinału, w którym przegrała z Jeleną Ostapenko.

    Świątek – Kasatkina w walce o ćwierćfinał

    Polka w 1. rundzie miała wolny los. Z kolei jej rywalką w walce o 1/8 finału była Janice Tjen. 24-latka wygrała 6:0, 6:3 i w walce o ćwierćfinał czekało ją znacznie trudniejsze zadanie.

    Eksperci po meczu Świątek – Kasatkina. Zwrócono uwagę na jedno

    Chwilę po meczu pojawiły się opinie ekspertów i kibiców na temat środowego występu Świątek. W rozważaniach dominowało jedno – reakcja Polki na wydarzenia z końcówki pierwszego seta.

    “To nie był łatwy mecz, ale może podobać się reakcja na to, co wydarzyło się w końcówce seta pierwszego. Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału w Dosze, gdzie zmierzy się z Marią Sakkari” – czytamy na profilu “Z kortu – informacje tenisowe”.

    “Drugi set, trzeci gem, 15 piłek, trzy break pointy dla Kasatkiny. Trudno było Idze Świątek obronić swoje podanie, ale jak już się udało, odmieniło to mecz. Polka w ćwierćfinale WTA w Doha – wyliczyła Sara Kalisz z TVP Sport.

    “Fajnie, że Iga Świątek się podniosła po złym pierwszym secie. Szybko wyciągnięte wnioski, zmieniona gra, zmieniona w rakieta, więcej zdecydowania, nawet wejść na siatkę. Takie reakcje cieszą” – podkreślił Sebastian Parfjanowicz.
    Iga Świątek awansowała do półfinał Australian Open 2025

    Iga Świątek awansowała do półfinał Australian Open 2025Yuichi YAMAZAKI / AFPAFP
    Iga Świątek odwróciła losy meczu drugiej rundy z Danielle Collins na Australian Open 2024 w spektakularny sposób

    Iga Świątek odwróciła losy meczu drugiej rundy z Danielle Collins na Australian Open 2024 w spektakularny sposóbANTHONY WALLACE / AFPAFP
    Zdeterminowana tenisistka w czarnej czapce i stroju sportowym świętuje zwycięstwo z zaciśniętą pięścią na tle widowni.

    Iga ŚwiątekAdam Hunger/Associated Press/East NewsEast News

    Robert Korzeniowski: Promocja kraju podczas igrzysk jest elementem obowiązkowymPolsat Sport

  • 6:0! Gwiazda czeka na Igę Świątek w ćwierćfinale. Wielki rewanż

    6:0! Gwiazda czeka na Igę Świątek w ćwierćfinale. Wielki rewanż

    Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

    Ostatnie lata to trudny czas dla Marii Sakkari. Greczynka w przeszłości walczyła nawet o awans na pierwsze miejsce w rankingu WTA, była trzecią rakietą świata, ale ostatnio pozostaje na granicy czołowej pięćdziesiątki. Turniej rangi 1000 w Dausze jest dla niej w pewnym sensie przełomowy, bo wygrała już trzy spotkania z rzędu, w tym z Jasmine Paolini, co należy uznać za wielką niespodziankę.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Kiedy Iga Świątek zagra w ćwierćfinale?

    Z kim Iga Świątek zmierzy się w półfinale, jeśli wygra?

    Jakie są ostatnie wyniki Marii Sakkari?

    Kto był pierwszą rywalką Igi Świątek w turnieju?

    W trzeciej rundzie Sakkari ograła Varvarę Grachevą, i to wynikiem 7:6(3), 6:0, wygrywając ostatnią partię w 25 minut. To podkreśla, że była wielka rywalka Igi Świątek jest w bardzo dobrej formie przed walką o półfinał.
    Gwiazda czeka na Igę Świątek!

    Co ciekawe, Sakkari w przeszłości potrafiła zupełnie zdominować rywalizację z Igą Świątek. Jako jedna z nielicznych ograła ją na kortach Rolanda Garrosa, i to w 2021 r., a potem także podczas WTA Finals. Wygrała pierwsze trzy spotkania z Polką, by potem… przegrać kolejne cztery, w tym dwukrotnie w finale Indian Wells.

    Istotny jest także fakt, że panie zagrały ze sobą w Dosze także przed rokiem. Wtedy zdecydowanie lepsza okazała się Polka, zwyciężając 6:3, 6:2. Tym razem w ćwierćfinale może dojść do wielkiego rewanżu i trudno spodziewać się, by wynik znów był tak jednostronny.

    Najpierw jednak Polka musi uporać się w trzeciej rundzie z Darią Kasatkiną. Początek meczu igi Świątek tuż po zakończeniu starcia Mirry Andriejewej z Victorią Mboko.

  • Gdzie obejrzeć Iga Świątek – Daria Kasatkina? Czy będzie

    Gdzie obejrzeć Iga Świątek – Daria Kasatkina? Czy będzie

    W ramach trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Dosze czeka nas starcie Iga Świątek – Daria Kasatkina. Gdzie obejrzeć mecz Świątek?

    Polka, która pod nieobecność Aryny Sabalenki została rozstawiona z numerem 1, rozpoczęła turniej od wolnego losu w pierwszej rundzie. W kolejnym meczu pewnie pokonała Indonezyjkę Janice Tjen 6:0, 6:3, dzięki czemu awansowała do starcia z Darią Kasatkiną.

    Australijska tenisistka w drodze do tego spotkania najpierw wyeliminowała Japonkę Moyukę Uchijimę po trzysetowym pojedynku 4:6, 6:3, 6:0, a następnie bez większych problemów pokonała Belgijkę Elise Mertens 6:4, 6:0.

    ZOBACZ WIDEO: Sabalenka przegrała w Melbourne, ale z Australii wyjechała z inną nagrodą

    Relację na żywo z meczu Iga Świątek – Daria Kasatkina będzie można śledzić w WP SportoweFakty. Początek meczu przewidywany jest około godziny 14:30, jako drugie spotkanie na korcie zaplanowane od 13:00.

    Transmisję przeprowadzi Canal+ Sport, a stream pojawi się na platformie Canal+ online.

    Kiedy Świątek – Kasatkina? 11 lutego (środa), około 14:30
    Transmisja: Canal+ Sport
    Stream: Canal+ online

  • Rosjanie bezlitośni dla rodaczki. Dopiero co ograła Polkę, a tu takie słowa

    Rosjanie bezlitośni dla rodaczki. Dopiero co ograła Polkę, a tu takie słowa

    Mirra Andriejewa to obecnie najwyżej notowana w rankingu WTA rosyjska tenisistka. Ostatnio 18-latka pokonała Magdę Linette w drugiej rundzie turnieju w Dosze, jednak z Australian Open pożegnała się już na etapie 1/8 finału. Zdaniem rosyjskich ekspertów forma młodej zawodniczki pozostawia wiele do życzenia. – Z taką grą nie można oczekiwać wygrywania dużych turniejów – mówi jeden z nich.
    Mirra Andriejewa

    Mirra AndriejewaWilliam WestAFP

    Już w nastoletnim wieku Mirra Andriejewa może pochwalić się wieloma sukcesami na najwyższym poziomie w tenisowym świecie. Do 18. roku życia wygrała cztery turnieje WTA, dwa lata temu dotarła do półfinału Roland Garros. Za to na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu zdobyła srebrny w grze podwójnej z Dianą Sznajder.

    „Pragnę pokoju” – Sabalenka odpowiada na słowa Oliynykovej© 2026 Associated Press

    Rosjanie pastwią się nad rodaczką. Padł kolejny wyrok. To zaboli

    Dlatego też Andriejewa jeszcze przed Australian Open była postrzegana jako potencjalny czarny koń. Tymczasem siódma rakieta świata musiała uznać wyższość Eliny Switoliny. To Ukrainka triumfowała 6:2, 6:4 i zameldowała się w ćwierćfinale pierwszego Wielkiego Szlema w sezonie.

    Wówczas bardzo krytycznie o grze swojej rodaczki wypowiadał się Jewgienij Kafielnikow. – Żałuję, że w ogóle widziałem ten mecz. To starcie obnażyło liczne braki w jej grze – mówił wówczas gorzko Rosjanin.

    Teraz, mimo że 18-latce nie powinęła się noga i nadal jest w grze na katarskich kortach, rosyjscy eksperci wciąż mają wiele wątpliwości i znaków zapytania dotyczących jej dyspozycji. Do tego grona należy Andriej Czesnokow.

    – Wyraźnie widać, że Mirra przestała się rozwijać. Trudno mi teraz powiedzieć dlaczego. Kiedyś atakowała wszystkich, grając znacznie agresywniej, ale teraz się wycofała. Z taką grą nie można oczekiwać wygrywania dużych turniejów. Aktywne, ofensywne zawodniczki teraz triumfują w tych turniejach – powiedział 60-latek cytowany przez agencję TASS, który swego czasu plasował się w pierwszej dziesiątce rankingu ATP.

    Przed Rosjanką bardzo intensywny okres. Po zawodach w Dosze przyjdzie czas na turnieje w Dubaju czy Indian Wells, gdzie Mirra Andriejewa będzie bronić tytułów. Zeszły rok był zdecydowanie najlepszy w wykonaniu nastoletniej zawodniczki.
    Mirra Andriejewa najpierw przegrała ćwierćfinał WTA 1000 w Rzymie. A trzy godziny później cieszyła się jednak z awansu

    Mirra Andriejewa najpierw przegrała ćwierćfinał WTA 1000 w Rzymie. A trzy godziny później cieszyła się jednak z awansuPiero CRUCIATTIAFP
    Emocjonująca chwila podczas meczu tenisowego. Młoda zawodniczka w ciemnym stroju i białej czapce z daszkiem krzyczy, pokazując intensywne emocje związane z rywalizacją. W tle rozmyte postaci sugerujące obecność innych uczestników wydarzenia.

    Mirra AndriejewaCLIVE BRUNSKILL / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Tenisistka w czerwonej sportowej sukience i czarnej czapce z daszkiem, stojąca na korcie, trzyma dłoń przed sobą i ogląda ją z wyrazem skupienia.

    Mirra AndriejewaGreg BAKERAFP

    Zbigniew Bródka: Jesteśmy zaskoczeni tą słabszą dyspozycją, szczególnie w sztafecie mieszanej

  • Świątek już wygrywa w Katarze. Nagle wspomniała o Polakach, nie wahała się

    Świątek już wygrywa w Katarze. Nagle wspomniała o Polakach, nie wahała się

    Iga Świątek we wtorkowe popołudnie w wielkim stylu wróciła do stolicy Kataru. Podopieczna Wima Fissette’a nie dała większych szans Janice Tjen i po nieco ponad godzinie gry zameldowała się w kolejnej rundzie zmagań. Tuż po potyczce z Indonezyjką na korcie odbył się tradycyjny wywiad ze zwyciężczynią. Podczas krótkiej rozmowy Raszynianka nagle wspomniała o Polakach. I potwierdziła pewien znaczący fakt. Nie zabrakło szczerych słów.
    Sportowiec ubrany w sportową odzież i czapkę z daszkiem patrzy z uwagą na swoją rakietę tenisową na korcie, w tle rozmazani kibice i fragment kortu.

    Iga Świątek już z pierwszym zwycięstwem w KatarzeFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP / Foto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

    Bez większego błysku w obecnie trwającym sezonie spisuje się Iga Świątek. Polka co prawda dotarła do ćwierćfinału Australian Open, lecz spora grupa kibiców po cichu liczyła na skompletowanie karierowego Wielkiego Szlema. Niewykluczone jednak, że w lutym w Polsce będą spore powody do świętowania. 24-latka rozpoczęła właśnie zmagania w Dosze, które należą do jej ulubionych. Na drodze podopiecznej Wima Fissette’a stanęła dziś Janice Tjen. Indonezyjkę stać było jedynie na zgarnięcie trzech gemów.

    Wtorkowa potyczka dała naszej rodaczce mnóstwo radości. Pokazała to także krótka pomeczowa rozmowa. “Jestem bardzo szczęśliwa, że wróciłam. Naprawdę uwielbiam tutaj grać. Dziękuję za przybycie i kibicowanie już od pierwszych spotkań. Dzisiaj musiałam dostosować się do innego rytmu. Mam wrażenie, że moja dzisiejsza rywalka grała podobnie jak Ash Barty. To był więc miły powrót do przeszłości. Ale wiedziałam czego się spodziewać, po prostu ruszyłam do akcji. Byłam na wszystko gotowa” – wyznała na wstępie.

    Iga Świątek wdzięczna polskim kibicom. Ich doping imponuje całemu światu

    Następnie prowadzący wywiad przypomniał wiceliderce rankingu WTA, iż w Katarze triumfowała aż trzykrotnie. Polka seryjnie po największy puchar sięgała w latach 2022-2024. “Uwielbiam to miejsce. Na korcie i poza nim. Zawsze bawię się tu świetnie. To też idealne miejsce, żeby skupić się na pracy jaką mam do wykonania. Niewiele się tu dzieje, zwłaszcza w porównaniu do Melbourne. Jest po prostu o wiele spokojniej. Uwielbiam także rodzinną atmosferę. Jest po prostu wspaniale” – przyznała Iga Świątek na temat Dohy.

    Najciekawszy wątek pojawił się na końcu. 24-latka została zapytana o spore wsparcie polskich fanów i odpowiedziała bez większego namysłu. “Szczerze mówiąc nie trzeba ich do tego wcale zachęcać. Są zawsze i wszędzie, za co jestem wdzięczna. Nie tylko zresztą im, ale także fanom z innych krajów. Czuję, że z roku na rok mam coraz większe wsparcie. Naprawdę za wszystko dziękuję” – zakończyła.

    Iga Świątek po wygraniu United Cup: Do trzech razy sztukaPolsat Sport
    Zawodniczka tenisowa w czarno-różowym stroju i różowej czapce okazuje radość po zdobyciu punktu, ściskając pięść i patrząc z determinacją w stronę boiska.

    Iga ŚwiątekAFP
    Tenisistka w sportowym stroju i czapeczce z daszkiem z wyciągniętymi ramionami, z intensywnym wyrazem twarzy. W tle rozmyta publiczność na trybunach.

    Iga ŚwiątekMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP / ELSA / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Sportowiec w stroju tenisowym z rakietą na ramieniu i słuchawkami na uszach, skupiony, w trakcie przechodzenia przez oświetlone różowym światłem pomieszczenie

    Iga Świątek AFP

  • Tak podsumowali pierwszy mecz Świątek po Australian Open. “Żadnych argumentów”

    Tak podsumowali pierwszy mecz Świątek po Australian Open. “Żadnych argumentów”

    That’s how they summed up the first Christmas match after the Australian Open. ‘No arguments’

    Behind Iga Świątek, a short match against Janice Tjen, she won it relatively easily. In the post-match comments, experts agreed that the Polish woman generally feels very good on the courts in Dosha, the capital of Qatar. But there was a moment of clash with the Indonesian, which could be considered a little disturbing.

    TENNIS-AUSOPEN/
    Photo. REUTERS/Hollie Adams

    Iga Świątek won a smooth victory in her first match in the WTA 1000 tournament in Dosha, defeating Indonesian Janice Tjen in two sets 6:0, 6:3. The Polish tennis player made few mistakes in this meeting, she had the situation under control most of the time.

    Zobacz wideo Natalia Czerwonka piętnastą łyżwiarką igrzysk olimpijskich na 1000 metrów
    Eksperci zabrali głos po meczu Świątek

    Świątek zagrała pewnie i nie za bardzo się zmęczyła, bowiem spotkanie trwało niecałe 70 minut. Eksperci byli zgodni po pierwszym występie Polki w stolicy Kataru – bardzo dobrze czuje się na tamtejszych kortach. Do tego rywalka nie miała zbyt wiele do powiedzenia.

    “Janice Tjen nie ma na razie żadnych argumentów, aby przeciwstawić się Idze Świątek” – można było przeczytać na twitterowym koncie “Z kortu” po pierwszym secie.

    “Oprócz kortów Rolanda Garrosa, to właśnie na tym korcie jej forehand jest najbardziej niebezpieczny” – oceniono na koncie “The Tennis Letter”.

    “Pierwszy mecz Igi Świątek poszedł wyjątkowo sprawnie” – podsumował krótko Adam Romer z “Tenisklubu”.

    Był jednak jeden moment, w którym trener Świątek, Wim Fissette, powinien interweniować. To był początek drugiego seta. Wtedy zaliczyła serię błędów.

    “Ten set Świątek przeciwko Tjen wydaje się być testem dla Wima Fissette’a. Przegrała pierwszego gema przez autowe zagranie. Straciła pierwszy punkt w kolejnym gemie przez autowe zagranie. To coś, co trener powinien dostrzegać i natychmiast przerwać. Te same schematy błędów, pojawiające się przez choćby chwilę, pozornie bez powodu, wymagają aktywnej uwagi” – stwierdził James Hansen z “The Athletic”.

    Dodatkowo statystycy z grupy Opta wyliczyli, że Świątek wyrównała dzisiaj osiągnięcie Agnieszki Radwańskiej pod względem liczby wygranych meczów na jednym turnieju. Aktualna wiceliderka światowego rankingu wygrała 17 meczów w Dosze.

    Zobacz też: Tak wygląda ranking WTA po meczu Świątek w Dosze

    W trzeciej rundzie turnieju w Dosze rywalką Igi Świątek będzie Daria Kasatkina, która od niedawna reprezentuje Australię.

  • Nagła zmiana w sztabie Igi Świątek, zaskoczenie w Dosze. Wszystko potwierdzone

    Nagła zmiana w sztabie Igi Świątek, zaskoczenie w Dosze. Wszystko potwierdzone

    Od meczu z Janice Tjen Iga Świątek rozpoczęła rywalizację w Dosze. Większego zaskoczenia nie było – Polka od samego początku zdominowała dużo niżej notowaną rywalkę i rozbiła ją w pierwszym secie do zera. Zaskoczenie wzbudziło jednak pojawienie się wśród zespołu Raszynianki nowej postaci. Żelisław Żyżyński na antenie CANAL+ potwierdził, że w sztabie wiceliderki rankingu WTA doszło do zmiany.
    Zawodniczka tenisa ubrana w sportową odzież i fioletową czapkę z daszkiem wychodzi na kort z torbą tenisową na plecach, w tle wstawka ukazująca mężczyznę w czerwonej koszulce z plecakiem.

    W Dosze doszło do zaskakującej zmianie w sztabie Igi ŚwiątekLintao Zhang/Getty Images / materiały własneGetty Images

    Pierwszy set nie zapowiadał, żeby Iga Świątek miała napotkać jakikolwiek opór w swoim pierwszy meczu na turnieju w Dosze. Polka rozbiła Janice Tjen w zaledwie 25 minut 6:0, dzieląc i rządząc na korcie niemal w każdym aspekcie.

    Druga partia nie była jednak już tak jednostronna. Dość powiedzieć, że Indonezyjka rozpoczęłą od przełamania i prowadzenia. Po chwili jednak sama straciła serwis, nie wykorzystując tym samym ogromnej szansy na powiększenie przewagi. Skończyło się na wyniku 6:3, który oznaczał zwycięstwo reprezentantki Polski.

    Niespodziewana zmiana w sztabie Igi Świątek. Wszystko już jasne

    Zaskoczenia na szczęście nie było – wiceliderka rankingu WTA triumfowała w dwóch setach i awansowała tym samym do 1/8 finału Qatar Ladies Open. Zainteresowanie wzbudziło jednak pojawienie się w jej otoczeniu nowej postaci, co przed meczem nie umknęło obiektywowi kamery.

    Przed rozpoczęciem meczu “tajemniczy jegomość” przybił z Igą piątkę, a zagadka błyskawicznie się rozwiązała. A konkretnie rozwiązał ją Żelisław Żyżyński na antenie CANAL+.

    Dziennikarz poinformował, że na mecz z Tjen fizjoterapeutę Świątek – Macieja Ryszczuka zastąpił Maciej Maciejewski. Skwitował to żartobliwym stwierdzeniem, że “liczba Maciejów musi się zgadzać”.

    Quentin Halys – Mees Rottgering. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

    Skąd ta nieoczekiwana zmiana w sztabie Igi Świątek? Wyjaśnienie nieobecności etatowego fizjoterapeuty Polki niestety nie padło. Niewykluczone, że ma to związek z jego innymi zobowiązaniami zawodowymi. Wydaje się, że zmiana jest jednak chwilowa, a Ryszczuk wkrótce powinien dołączyć do naszej tenisistki.
    Tenisistka w sportowym stroju serwuje podczas meczu, trzymając rakietę i piłkę tenisową na korcie o zdecydowanym wyrazie twarzy.

    Iga ŚwiątekArtur WidakAFP
    Janice Tjen

    Janice TjenKARIM JAAFAR AFP
    Tenisistka w białej koszulce sportowej oraz fioletowej czapce z daszkiem wykonuje gest dłonią podczas meczu na tle ciemnego boiska.

    Iga ŚwiątekCHOLEWINSKI MARCINAFP