• Hat-trick Tomasiaka na igrzyskach. Iga Świątek wkroczyła do akcji

    Hat-trick Tomasiaka na igrzyskach. Iga Świątek wkroczyła do akcji

    Kacper Tomasiak sięgnął po trzeci medal olimpijski we Włoszech. 19-latek w duecie z Pawłem Wąskiem zakończył rywalizację duetów na drugim stopniu podium. Wobec sukcesu młodych skoczków obojętnie nie przeszła Iga Świątek, która bacznie obserwuje poczynania “Biało-Czerwonych” na igrzyskach. Po zdobyciu wicemistrzostwa olimpijskiego przez podopiecznych Macieja Maciusiaka tenisistka nadała w mediach społecznościowych krótki komunikat.
    Zbliżenie skoncentrowanej tenisistki w białym stroju i czapce, z widocznym logotypem na koszulce, po lewej stronie wstawka z dwoma uśmiechniętymi osobami w zimowych kurtkach i czapkach z napisem Polska oraz medalami na szyi.

    Iga Świątek zareagowała na medal Kacpra Tomasiaka i Pawła WąskaMAXIM THORE/BILDBYRAN/Shutterstock/Rex Features/East News, ZUMA Press Wire/Shutterstock/Rex FeaturesEast News
    PKOl Banner Interia

    Takiego przebiegu rywalizacji skoczków narciarskich na XXV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo nie spodziewał się chyba nikt. W ostatnich sezonach, delikatnie mówiąc, reprezentanci Polski odgrywali raczej drugoplanowe role, a na podium stawali raczej sporadycznie. Największą nadzieją ekspertów i kibiców przed imprezą czterolecia we Włoszech był debiutujący w tym sezonie w Pucharze Świata Kacper Tomasiak, który już kilkukrotnie otarł się o podium. Na to, aby stanąć na pudle, 19-latek musiał jednak trochę poczekać. Ostatecznie jego marzenie spełniło się dopiero na igrzyskach olimpijskich.

    Najmłodszy z podopiecznych Macieja Maciusiaka na tej imprezie sprawił niemałą sensację, gdy sięgnął po wicemistrzostwo olimpijskie podczas konkursu indywidualnego na obiekcie normalnym w Predazzo. Lepszy od niego był jedynie Philipp Raimund, który sięgnął po złoto. Kilka dni później Kacper Tomasiak udowodnił, że pierwszy medal nie był jedynie przypadkiem i zdobył drugi krążek, tym razem koloru brązowego. Mistrzostwo olimpijskie na obiekcie dużym wywalczył Domen Prevc, a na drugim miejscu znalazł się Ren Nikaido.

    Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek z medalem olimpijskim. Iga Świątek reaguje

    Szczęście uśmiechnęło się do Kacpra Tomasiaka po raz kolejny w trakcie poniedziałkowego konkursu duetów na skoczni dużej w Predazzo. Zarówno on, jak i partnerujący mu Paweł Wąsek, spisali się znakomicie i dali z siebie wszystko. To, że “Biało-Czerwoni” bić się będą o medale, wiadomo było już w pierwszej serii, ze skoku na skok nadzieje polskich kibiców i dziennikarzy rosły.

    Do zwrotu akcji doszło pod koniec rundy finałowej, gdy tuż przed skokiem Kacpra Tomasiaka na skoczki rozpętała się istna śnieżyca. Opady śniegu stawały się coraz intensywniejsze, a gdy po dłuższej przerwie Polakowi pozwolono oddać skok, wylądował on dużo przed zieloną linią. Po sprawdzeniu prędkości 19-latka na progu sędziowie oraz Sandro Pertile doszli do wniosku, że kontynuowanie rywalizacji w takich warunkach nie ma sensu – skasowano więc wyniki z serii finałowej i za wyniki ostateczne uznano te po drugiej serii konkursowej. Oznaczało to, że Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek sięgnęli po wicemistrzostwo. Lepsi od “Biało-Czerwonych” byli AustriacyJan Hoerl i Stephan Embacher, a trzecie miejsce zajęliKristoffer Eriksen Sundal i Johann Andre Forfang z Norwegii.

    Po niebywałym sukcesie naszych skoczków w mediach społecznościowych zawrzało. Z gratulacjami pospieszyli działacze sportowi, politycy oraz inni sportowcy. Wobec popisu Wąska i Tomasiaka obojętnie nie przeszła również Iga Świątek, która w mediach społecznościowych zamieściła krótki, lecz niezwykle wymowny komentarz. “Gratulacje Kacper i Paweł” – napisała.
    Dwóch skoczków narciarskich w trakcie lotu na nartach na czarnym tle, po lewej stronie znajduje się duży napis SREBRO, polska flaga oraz nazwisko reprezentacji, a także logo Eurosportu i HBO Max, na górze logo Milano Cortina 2026.

    Iga Świątek pogratulowała medalu Kacprowi Tomasiakowi i Pawłowi WąskowiInstagram/iga.swiatekmateriał zewnętrzny
    Dwóch skoczków narciarskich w kombinezonach startowych, z widocznymi olimpijskimi symbolami i napisem Milano Cortina 2026, stoi na tle padającego śniegu; jeden z zawodników ma na głowie czerwono-białą czapkę, drugi złoty kask z flagą Polski.

    Kacper Tomasiak i Paweł WąsekANNE-CHRISTINE POUJOULATAFP
    Dwóch skoczków narciarskich w kombinezonach sportowych, jeden w czerwonej czapce poprawia kurtkę z widocznym numerem startowym 23, drugi trzyma narty w jednej ręce, obaj mają gogle ochronne i zimowe ubrania z logo igrzysk olimpijskich.

    Skoki narciarskie. Na zdjęciu Paweł Wąsek i Kacper TomasiakFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP
    Tenisistka w czarnej koszulce i białej czapce z rakietą w ręku uśmiecha się na korcie tenisowym. W tle widoczna polska flaga oraz napis Queen Iga.

    Iga Świątek AFP

    Apoloniusz Tajner: To powrót dobrego imienia polskich skoków narciarskich.

  • Sensacja na starcie Dubaju. Mistrzyni AO za burtą, Pegula triumfuje

    Sensacja na starcie Dubaju. Mistrzyni AO za burtą, Pegula triumfuje

    Masowe wycofania w WTA 1000 w Dubaju, a tu sensacja. Mistrzynie AO już za burtą

    Turniej WTA 1000 w Dubaju nie rozpoczął się z przytupem, z głównej drabinki wycofało się aż 15 zawodniczek, do gry wskoczyło siedem “szczęśliwych przegranych”, a jeszcze walkowera oddała Barbora Krejcikova. Tenisistki są przemęczone – widać to też było w Dosze, po samych wynikach zawodniczek z TOP 10. A na starcie zmagań w Dubaju już doszło do pierwszej sensacji. Elise Mertens i Shuai Zhang efektownie wygrały Australian Open w deblu, po sześciu zwycięskich spotkaniach. A w ZEA odpadły już po swojej pierwszej potyczce.
    Tenisistka w sportowym stroju zasłania twarz rękami oraz rakietą w geście silnych emocji, z rozmytym zegarem w tle i z trybunami pełnymi widzów.

    Elise Mertens wygrała w deblu Australian Open. W Dubaju, wspólnie z Shuai Zhang, przegrała pierwsze spotkanieRobert PrangeGetty Images

    Do 2024 roku turnieje w Dosze i Dubaju naprzemiennie miały status 1000 i 500, mniejsza była presja związana ze startami. Najlepsze zawodniczki mogły skupić się na jednym, a jeśli miały dość siły, godziły występy w obu. Szejkowie z Dohy czy Dubaju byli zaś pewni, że niemal wszystkie najlepsze zawodniczki raz na dwa lata do nich przyjadą.

    Teraz obie imprezy mają status 1000, ale są jednotygodniowe. W przeciwieństwie do niemal wszystkich pozostałych turniejów tej rangi, poza kończącym sezon Wuhanem. Nie są obowiązkowe, jeśli któraś z gwiazd gra w pozostałych, żadnego zera do tabeli nie dostanie.

    W tym roku Middle East Swing zaczął się od razu po Australian Open – bez choćby tygodnia przerwy. Od turnieju WTA 500 w Abu Zabi, później była Doha, teraz trwa turniej w Dubaju. I tak jak można było się spodziewać, wiele gwiazd postanowiło odpuścić którąś z tych imprez. A Aryna Sabalenka czy Madison Keys – nawet obie.

    Z gry w Dosze zrezygnowało ostatecznie aż 15 pań, w Dubaju, po dzisiejszych rezygnacjach Victorii Mboko i Elisabetty Cocciaretto – też jest już 15.

    WTA 1000 w Dubaju. Zaskoczenie już w drugim dniu turnieju. Mistrzynie Australian Open odpadły

    Drugą stroną medalu jest to, że tak częste granie może mieć wpływ na formę sportową. W Dubaju w niedzielę zaczęły się zmagania w pierwszej rundzie, dziś je kończono, ale także rozgrywano już pierwsze spotkania na drugim etapie. Tak w singlu, jak i w deblu.

    Z “2” w tej drugiej specjalności rozstawione zostały Elise Mertens i Shuai Zhang. Belgijka i Chinka w pięknym stylu dwa tygodnie temu wygrały Australian Open, teraz znów połączyły siły. Mertens to liderka rankingu deblistek, ale jednocześnie zawodniczka z czołówki WTA w grze pojedynczej, potrafi łączyć te dwie specjalności przez cały sezon. Inaczej niż np. Jessica Pegula, która kiedyś w deblu występowała regularnie, była nawet światową “1”, ale teraz gra okazjonalnie, w dużych turniejach. I od momentu jak rozstała się z Coco Gauff, raczej bez sukcesów.
    Tenisistka w ciemnozielonym stroju i białej opasce na głowie trzyma rakietę tenisową z niebieską ramą, patrzy w bok na tle rozmytych trybun.

    Jessica PegulaMinas PanagiotakisAFP

    Pegula po Australian Open odpuściła zmagania w Dosze, wolała odpocząć. W Dubaju zaś jest na liście, zagra we wtorek rano. Wcześniej przetarciem dla niej miało być starcie deblowe – właśnie z mistrzyniami Australian Open. A ona, po wielu miesiącach, znów połączyła siły z Giulianą Olmos.

    I właśnie w tym spotkaniu doszło do sporej sensacji. Meksykanka z Amerykanką już w niedzielę wygrały 2:0 w pierwszej rundzie, dziś nadal były rozpędzone. W połowie pierwszej partii doszło do trzech przełamań, ale dwukrotnie cieszyły się z nich Pegula i Olmos. A to ostatecznie dało im 6:3.

    W drugiej partii scenariusz był trochę inny – przełamanie serwisu Zhang sprawiło, że Meksykanka i Amerykanka objęły prowadzenie 2:1, a za chwilę potwierdziły ten fakt serwisem Olmos. Były jeszcze w opałach w szóstym gemie, broniły czterech break pointów z rzędu. A gdy to się udało, załatwiły sprawę do końca. Drugi break, na 6:3, zapewnił im awans do kolejnego etapu.

    I Pegula ma teraz spory dylemat, bo jeśli we wtorek w 1/16 finału singla ogra Warwarę Graczową, w środę czekać ją będą dwie potyczki.
    Elise Mertens rywalizuje w singlu i deblu podczas WTA 1000 w Miami

    Elise MertensPATRICK HAMILTON / BELGA MAG / Belga via AFPAFP
    Jessica Pegula

    Jessica PegulaAl Bello/Getty Images via AFPAFP

    Jakub Mensik – Jan Choinski. Skrót meczu.

  • Dyrektor turnieju WTA w Dubaju domaga się surowszej kary dla Igi Świątek

    Dyrektor turnieju WTA w Dubaju domaga się surowszej kary dla Igi Świątek

    Dyrektor turnieju WTA w Dubaju domaga się surowszej kary dla Igi Świątek

    Zarówno Aryna Sabalenka, jak i Iga Świątek kilka dni temu ogłosiły, że nie wezmą udziału w turnieju WTA w Dubaju. Niewątpliwie jest to bardzo duża strata dla rangi wydarzenia. W tej sprawie wypowiedział się Salah Tahlak, czyli dyrektor turnieju, w “The National”. Domaga się on surowych kar dla zawodniczek.

    Wiemy, kiedy Świątek wróci na kort. Mamy komentarz sztabu
    Czegoś takiego jeszcze nie było. Bilety sprzedane w… dwie minuty
    Rywal wyśmiał Hurkacza. “Przy nim jestem Djokoviciem” [WIDEO]

    Czytaj też:
    Mirra Andriejewa i Victoria Mboko zmieniają WTA (fot. Getty)
    W tenisie idzie nowe. Victoria Mboko i Mirra Andriejewa “autorkami” pierwszej takiej sytuacji od 17 lat

    Dyrektor turnieju WTA w Dubaju domaga się surowszej kary dla Igi Świątek

    O sprawie poinformowała Reem Abulleil, dziennikarka “The National”. Okazuje się, że wycofanie się z WTA w Dubaju zarówno numeru jeden światowego rankingu, czyli Aryny Sabalenki, jak i Igi Świątek, czyli wiceliderki zestawienia, wywołało bardzo duże poruszenie w środowisku. Dyrektor zawodów, Salah Tahlak, zaapelował publicznie, by zawodniczki, które w ostatniej chwili wycofują się ze zmagań, miały odejmowane rankingowe punkty. Nie chodzi tu jednak o te, które tenisistki straciłyby poprzez brak udziału na podstawie aktualizacji rankingu. Chodzi o dodatkowe punkty, które miałyby stanowić dla nich dotkliwszą “karę” i zniechęcić do tego typu ruchów.

    – Wczoraj wieczorem otrzymaliśmy niemiłą niespodziankę, gdy dowiedzieliśmy się o wycofaniu Aryny i Igi. Powody wycofania były nieco dziwne. Iga powiedziała, że ​​nie jest gotowa psychicznie do startu, a Sabalenka przyznała, że ​​ma drobne kontuzje – powiedział Tahlak po ceremonii losowania w sobotę cytowany przez Abulleil. – Myślę, że zawodnicy [za wycofanie się] powinni być surowiej karani nie tylko grzywnami, ale powinni mieć też odjęte punkty rankingowe – zaznaczył.

    Czytaj też: Sensacyjny pomysł na Świątek. Tego jeszcze nie było

    Dodał również, że zapytał nawet lekarza turniejowego o uraz Sabalenki. Ten odparł mu, że to drobna kontuzja, i że nie zmusiła on zawodniczki do wycofania się ze zmagań. Do Świątek wystosował z kolei pytanie o to, czy jej decyzja o odpuszczeniu WTA w Dubaju nie była dziwna.

    Przypomnijmy, że Białorusinka jako powód absencji podała kontuzję prawego biodra, która nie przeszkadzała jej jednak w treningu na kortach hotelu Atlantis the Royal na Palm Jumeirah. Co do Polki, to oficjalnym powodem nie grania w WTA w Dubaju jest zmiana harmonogramu.

    Przypomnijmy, że w światowym tenisie od lat toczy się dyskusja na temat tego, że kalendarz zmagań jest przeładowany. Zmagania w Dubaju należą jednak do grona dziesięciu obowiązkowych turniejów rankingu WTA 1000. Zgodnie z regulaminem światowej kobiecej federacji wycofanie się z takich zmagań wiąże się z konsekwencjami, wśród których są między innymi kary finansowe. Te jednak dla światowej czołówki nie wydają się być dotkliwe. Te zawodniczki, które twierdzą, że zmagają się z kontuzją, muszą udać się do turniejowego lekarza, by potwierdzić uraz.

    W oddzielnym wywiadzie dla “Al Bayan” Tahlak przyznał, że “zawodnikom należy odebrać 500 lub 1000 punktów za wycofywanie się w ostatniej chwili”.

    Iga Świątek zarówno w końcówce poprzedniego roku, jak i po odpadnięciu w tegorocznym Australian Open, wspominała, że zamierza wprowadzić modyfikacje odnośnie do swoich startów w turniejach rangi 1000. Wycofanie się z WTA w Dubaju jest pierwszą z nich. Polkę ponownie zobaczymy na kortach podczas turnieju w Indian Wells.

  • Decyzja Świątek wywołała wstrząs. Jest reakcja rywalki

    Decyzja Świątek wywołała wstrząs. Jest reakcja rywalki

    Decyzja Świątek wywołała wstrząs. Jest reakcja rywal
    Wycofanie się Igi Świątek ze zmagań w Dubaju wywołało burzę. Szef turnieju złożył propozycję odejmowania zawodniczkom rankingowych punktów. Co na to Coco Gauff? – Wymagania w stosunku do tenisistów są coraz większe – mówi.

    W tenisowym świecie kilka dni temu wybuchła burza. Światowa numer 1 Aryna Sabalenka oraz numer 2 Iga Świątek nie wezmą udziału w turnieju rangi WTA 1000 w Dubaju, czyli najważniejszych po turniejach wielkoszlemowych.

    Ta decyzja zwłaszcza w wypadku Świątek jest przełomowa, bowiem Polka dotychczas grała we wszystkich takich imprezach. Zapowiadała już jednak wcześniej, że w tym roku opuści kilka “tysięczników”. Wszystko przez coraz bardziej napięty kalendarz i zwiększoną liczbę turniejów obowiązkowych. Obecnie jest ich aż 20 (cztery wielkoszlemowe, 10 rangi WTA 1000 i 6 rangi WTA 500).

    ZOBACZ WIDEO: Sabalenka przegrała w Melbourne, ale z Australii wyjechała z inną nagrodą

    Dyskusję wywołała także propozycja szefa turnieju WTA 1000 w Dubaju, który skrytykował rezygnację Świątek. Domaga się on surowych kar, ale nie chodzi tylko o pieniądze. Według niego zawodniczki rezygnujące w ostatniej chwili miałyby być karane odjęciem 500 czy nawet 1000 punktów z rankingu.

    O to na konferencji prasowej przed turniejem została zapytana Coco Gauff. Dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa postawiła sprawę jasno.

    – Czy uważam, że należy zawodniczkom za to odejmować punkty? Raczej nie – mówi Gauff. – Przy takim układzie kalendarza bardzo trudno będzie rozegrać wszystkie turnieje, skoro trwają dwa tygodnie. Wymagania w stosunku do tenisistów są coraz większe – mówi Gauff.

    – Bierzesz pod uwagę kwestię wypalenia przez cały rok. Niby teraz może cię to nie dotyczyć, ale może się to na tobie odbić później. W tej części sezonu zawsze chyba miałam problemy, pewnie z powodu zmian – opowiada Amerykanka.

  • Wim Fissette zrównany z ziemią. Były trener Świątek nie miał żadnej litości

    Wim Fissette zrównany z ziemią. Były trener Świątek nie miał żadnej litości

    Iga Świątek w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Dosze przegrała 6:2, 4:6, 5:7 z Marią Sakkari, z którą w ostatnich latach radziła sobie znakomicie. Po tamtym spotkaniu o dyspozycji Polki mówiło się dużo i raczej w złych słowach. Podobnie w przypadku Wima Fissette’a. Głos w sprawie Belga zabrał Artur Szostaczko, pierwszy trener naszej gwiazdy. – Nic z jego obietnic nie wyszło – powiedział w rozmowie z Lechem Sidorem na kanale “Trzeci Serwis” na YouToube.
    Iga Świątek, Wim Fissette

    Iga Świątek, Wim FissettePSNEWZ/SIPA/SIPA/East News, STACH ANTKOWIAK/REPORTER East News

    Iga Świątek nie rozpoczęła sezonu 2026 udanie. Już podczas United Cup były pewne symptomy, że forma nie jest tak dobra, jak mogłaby zakładać sama Polka. Australian Open właściwie tylko potwierdziło, że Iga w tym momencie roku jest bardzo daleko od swojej optymalnej dyspozycji.

    Lepiej miało być w katarskiej Dosze, gdzie historycznie Polka radziła sobie znakomicie. Nie było. Raszynianka poległa już w ćwierćfinale z Marią Sakkari, z którą w ostatnich latach wygrywała z łatwością. Iga wygrała pierwszego seta 6:2, a w kolejnych dwóch jej gra się stopniowo sypała.

    Fissette pod ścianą. Były trener Świątek wprost

    Ostatecznie skończyło się dotkliwą porażką i odpadnięciem, a także wycofaniem z kolejnego dużego turnieju – w Dubaju. Po tym krótkim okresie sezonu bardzo dużo mówi się nie tylko o tym, jak funkcjonuje gra Igi, ale także o tym, jak pracuje Wim Fissette, który nie zbiera pochlebnych opinii.

    Kilka dni po porażce Igi Lech Sidor spotkał się na rozmowę z Arturem Szostaczko w podcaście “Trzeci Serwis” na kanale YouToube. Obaj panowie nie mieli litości dla wodza sztabu szkoleniowego Polki, zastanawiając się także nad jego potencjalną przyszłością przy Idze Świątek.

    – Jak na niego patrzę, na te reakcje (Wima Fissette’a), to nie wygląda na człowieka, który jest pewny swojej posady. Wygląda mi na faceta, który naobiecywał i modli się o to, żeby ostatniego dnia miesiąca przyszła kasa i co będzie dalej – rozpoczął komentator Eurosportu, zauważając nerwowe reakcje Belga.

    Odpowiedź Szostaczko była jednoznaczna. – Nie wygląda na człowieka, który byłby pewny swojej posady… Nic z tych jego obietnic nie wyszło – skwitował krótko były trener obecnej wiceliderki rankingu WTA. Panowie dyskutowali także nad błędnymi wyborami taktycznymi Igi w ostatnich dwóch gemach, gdy notorycznie bywała przy siatce z marnym skutkiem.
    Wim Fissette nowym trenerem Igi Świątek

    Wim Fissette nowym trenerem Igi ŚwiątekFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP/AFP, ERIC LALMAND / BELGA MAG / Belga via AFPAFP
    Iga Świątek i jej nowy trener Wim Fissette

    Iga Świątek i jej nowy trener Wim FissetteAFP
    Czy Wim Fissette pozwoli się zdominować Darii Abramowicz jako trener i mentro Igi Świątek?

    Czy Wim Fissette pozwoli się zdominować Darii Abramowicz jako trener i mentro Igi Świątek?AFP

    Andżelika Wójcik: Mam taki apel, żebyśmy zadbali o sporty niszowe w PolscePolsat Sport

  • Hiszpanie puścili plotkę na temat Świątek i Fissette’a. W sieci zawrzało

    Hiszpanie puścili plotkę na temat Świątek i Fissette’a. W sieci zawrzało

    Iga Świątek w ostatnim czasie jest mocno krytykowana za swoją grę, choć w tym sezonie dotarła do ćwierćfinałów dwóch prestiżowych turniejów i wygrała z drużyną United Cup. W kontekście słabszych wyników coraz częściej mówi się o jej możliwym rozstaniu z Wimem Fissettem. Ostatnio podobną plotkę wypuścili do sieci Hiszpanie. Znane tenisowe medium napisało cały artykuł, a w mediach społecznościowych wybuchła burza.
    Dwoje ludzi podczas przerwy sportowej siedzi na ławce, jedna osoba w czapce i fioletowej koszulce trzyma ręcznik oraz pokazuje gest uniesionego kciuka, druga osoba trzyma piłki tenisowe.

    Iga Świątek i Wim FissetteDita Alangkara/Associated Press/East NewsEast News

    Świątek wielokrotnie zaznaczała, że ona i Wim Fissette chcą postawić na długotrwałą współpracę. W ostatnim roku wielokrotnie eksperci i fani tenisa powtarzali, że powinno dojść do zmiany trenera, ale sztab Polki pozostawał w niezmienionym składzie – 24-latka podjęła decyzję i nie zamierza gwałtownie zmieniać zdania.

    To koniec współpracy Świątek i Fissette’a? Hiszpanie napisali

    15 lutego na stronie z tenisowymi newsami z Hiszpanii, Punto de Break, pojawił się news dotyczący rzekomego zakończenia współpracy między Igą Świątek a Wimem Fissettem i rozpoczęcia okresu próbnego z argentyńskim trenerem, Carlosem Rodríguezem, byłym trenerem Justine Henin.

    W sieci szybko doszło do sporego poruszenia – taki news świadczyłby o tym, że przed Indian Wells Świątek byłaby już z nowym trenerem, co wydawało się dziwne dla wielu tenisowych ekspertów. Dominik Senkowski postanowił potwierdzić tę informację u źródła. Okazała się wyssana z palca.

    Świątek i Fissette obiektem plotki. Polacy uspokoili

    “Jak udało mi się potwierdzić, to jest FAKE NEWS. Iga Świątek nie rozstaje się z Wimem Fissettem. Generalnie olałbym temat, ale widzę że kolejne media i dziennikarze tenisowi zaczęli tę informację powielać. Trzeba uważać dziś bardzo na dezinformacje” – pisał Senkowski, pokazując fragment rzeczonego artykułu.

    “Dobry przykład, że należy mieć ograniczone zaufanie do Punto de Break. Wypuszczanie informacji o takiej skali, wyłącznie na bazie screenów jakiegoś użytkownika z platformy X… Uwaga na tego typu fake newsy” – dodał Mateusz Stańczyk z profilu Z kortu. Informacje przekazane przez nich następnie zostały powielone w sieci przez największe tenisowe profile. Sytuacja wokół Polki się uspokoiła.
    Iga Świątek i jej nowy trener Wim Fissette

    Iga Świątek i jej nowy trener Wim FissetteAFP
    Tenis. Na zdjęciu liderka rankingu WTA Iga Świątek oraz jej nowy trener Wim Fissette

    Tenis. Na zdjęciu liderka rankingu WTA Iga Świątek oraz jej nowy trener Wim FissetteANGELA WEISS / AFP / ERIC LALMAND / BELGA MAG / Belga via AFPAFP

    PGE Narodowy, Stadion Śląski a może inny obiekt? Gdzie swoje mecze powinna grać reprezentacja?

  • Awantura w Dubaju, a WTA ogłasza. Minus 175 pkt na koncie Świątek

    Awantura w Dubaju, a WTA ogłasza. Minus 175 pkt na koncie Świątek

    W świecie kobiecego tenisa zrobiło się gorąco – wszystko za sprawą nagłej rezygnacji, tuż przed losowaniem głównej drabinki WTA 1000 w Dubaju, dwóch najwyżej notowanych zawodniczek. Czyli Aryny Sabalenki i Igi Świątek. A do takiej sytuacji w ostatnich latach nie dochodziło. Dyrektor turnieju w Dubaju już zareagował oburzeniem, domaga się… kar dla gwiazd. A tymczasem WTA opublikowało najnowszą aktualizację rankingu. I w niej Iga Świątek straciła 175 punktów. Mniejszy dorobek ma też Aryna Sabalenka – i to już jest związane z karą dla Białorusinki.
    Młoda kobieta ubrana w jasną kurtkę oraz czarną czapkę z daszkiem siedzi przy mikrofonie na tle ciemnej ściany, wygląda na skupioną i poważną.

    Iga Świątekvia ZUMA Press Wire/ShutterstockEast News

    Rok temu między zakończeniem Australian Open a pierwszym turniejem rangi 1000 w Dosze były dwa tygodnie przerwy. W tym roku zaś – tylko tydzień. Już w poprzednim roku niektóre czołowe zawodniczki narzekały, że kalendarz obowiązkowych imprez jest zbyt napięty. Aryna Sabalenka zapowiedziała, że nie będzie podporządkowywać się wszystkim nakazom WTA. Na początku tego sezonu także i Iga Świątek potwierdziła, że opuści część obowiązkowych zawodów, jeśli będzie potrzebowała odpoczynku.

    Teraz jednak sytuacja zaszła dalej. W Dosze nie było Sabalenki, z gry ostatecznie wycofało się aż 15 tenisistek. W Dubaju zaś już wypadło 14 zawodniczek, a możliwe, że w poniedziałek dojdzie ktoś jeszcze.

    Tyle że praktycznie po raz pierwszy od 2018 roku zdarzyło się, że w jednych zawodach tej rangi brakuje tak Świątek, jak i Sabalenki. Czyli obecnej “1” i “2” na liście WTA. Taka sytuacja była też w 2022 roku w Guadalajarze, ale tamten turniej było trochę dodatkowo wrzucony do kalendarza WTA, po absencji Wuhanu. I zawodniczkom nie pasowała wyprawa do Meksyku niedługo po US Open.

    Salah Tahlak, dyrektor WTA 1000 w Dubaju, wypalił w niedzielę, że za wycofanie się w ostatnie chwili tenisistki powinny tracić punkty. I podał, że “500 czy 1000”. – Myślę, że zawodnicy powinni być surowiej karani za wycofanie się, nie tylko grzywną, ale powinni mieć odjęte punkty rankingowe. Sama grzywna nic nie da – mówił.

    Czy taka sytuacja powinna obejmować też np. Karolinę Muchovą, która w sobotę triumfowała w Dosze, a dziś zrezygnowała z Dubaju, w którym swój mecz powinna rozegrać w poniedziałek. A później… grać do soboty codziennie, gdyby chciała powtórzyć wyczyn z Kataru.

    Ranking WTA. Kara dla Sabalenki, odjęte punkty Świątek. Spory spadek Amandy Anisimovej

    WTA tym razem nie czekało do poniedziałku, swoją aktualizację rankingu ogłosiło już w niedzielę. A w nim – wliczając już zawody w Katarze – doszło do pewnych przetasowań w czołówce. Mniejszy dorobek ma Aryna Sabalenka, która w ciągu roku opuściła już trzeci turniej rangi 1000 – mowa o Dosze. A Dubaj będzie czwartym. I już jedną z dotychczasowych zdobyczy zamieniono jej na zero. Stąd strata 120 punktów.
    Dwie kobiety, sportowczynie na tle rozgrywek tenisowych. Po lewej stronie kobieta w jasnej czapce i sportowym stroju, wyrażająca silne emocje, po prawej druga kobieta w sportowej koszulce, wzruszona lub wzruszona, z dłońmi złożonymi w geście podziękowa…

    Iga Świątek i Aryna SabalenkaMATTHEW STOCKMAN / AL BELLO / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Świątek z kolei w Katarze grała, ale nie obroniła wszystkich punktów z 2025 roku. Wtedy była w ćwierćfinale, teraz zaś – odpadła w 1/4 finału. A to oznacza dorobek mniejszy o 175 punktów.

    Najwięcej straciła Amanda Anisimova – rok temu była najlepsza, teraz odpadła po pierwszym spotkaniu. I straciła aż 990 punktów. Jessica Pegula, która opuściła turniej w Dosze, awansowała więc o jedną pozycję.

    Taki sam dorobek jak tydzień temu ma z kolei Jelena Rybakina. Jej strata do Polki zmalała do 280 punktów, co oznacza, że Kazaszka już w Dubaju może sobie pierwszy raz w karierze zapewnić pozycję numer 2 na świecie.

    Stanie się tak, jeśli dotrze do finału. Rybakina broni bowiem w Dubaju 390 punktów, a Polka powinna była 215. A na dodatek Idze w to miejsce wskoczy 65 oczek za zeszłoroczny turniej w Rzymie.

    Ranking WTA – aktualizacja z 16 lutego 2026

    1. Aryna Sabalenka – 10870 pkt

    2. Iga Świątek – 7803 pkt

    3. Jelena Rybakina – 7523 pkt

    4. Coco Gauff – 6423 pkt (awans o 1 pozycję)

    5. Jessica Pegula – 5888 pkt (awans o 1 pozycję)

    6. Amanda Anisimova – 5690 pkt (spadek o 2 pozycje)

    7. Mirra Andriejewa – 4786 pkt

    8. Jasmine Paolini – 4157 pkt

    9. Elina Switolina – 3260 pkt

    10. Victoria Mboko – 3246 pkt (awans o 3 pozycje)

    Miejsca pozostałych Polek w TOP 500

    50. Magda Linette – 1124 pkt (spadek o 3 pozycje)

    55. Magdalena Fręch – 1053 pkt (awans o 4 pozycje)

    128. Maja Chwalińska – 593 pkt (awans o 6 pozycji)

    134. Linda Klimovicova – 563 pkt (spadek o 5 pozycji)

    145. Katarzyna Kawa – 516 pkt (spadek o 9 pozycji)

    339. Martyna Kubka – 188 pkt (spadek o 3 pozycje)

    414. Weronika Ewald – 149 pkt (awans o 3 pozycje)

    422. Zuzanna Pawlikowska – 145 pkt (awans o 1 pozycję)

    493. Weronika Falkowska – 110 pkt (awans o 47 pozycji)

    Po lewej stronie sportowczyni okazująca oznaki zmęczenia i frustracji podczas meczu tenisowego, unosząc koszulkę i zamykając oczy, po prawej sportowczyni w czapce pokazująca gest triumfu z zaciśniętą pięścią, skoncentrowana i pełna determinacji na tle …

    Aryna Sabalenka i Iga ŚwiątekXiao Yijiu/Xinhua via AFP & Adek BerryAFP
    Victoria Mboko

    Victoria MbokoMasahiro Sugimoto/The Yomiuri Shimbun via AFPAFP

    Iga Świątek: Z tego jestem najbardziej zadowolona.

  • Gauff stanęła w obroni Igi Świątek. “To niesprawiedliwe”

    Gauff stanęła w obroni Igi Świątek. “To niesprawiedliwe”

    Słowa dyrektora turnieju w Dubaju wywołały spore poruszenie w tenisowym środowisku. Salah Tahlak, cytowany przez portal thenationalnews.com, nie krył irytacji z powodu wycofań czołowych zawodniczek. Jego zdaniem same kary finansowe to za mało. – Uważam, że tenisistki powinny być surowiej karane za rezygnację z gry. Oprócz grzywny powinno się im odbierać także punkty rankingowe – podkreślił.

    Te słowa padły kilka dni po tym, jak z udziału w turnieju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zrezygnowała Aryna Sabalenka, a wkrótce po niej podobną decyzję ogłosiła Iga Świątek. W przypadku Polki nie chodziło o kontuzję. Oficjalnym powodem była „zmiana harmonogramu” i chęć lepszego przygotowania się do kolejnych startów.

    Nawet 1000 punktów mniej?

    Propozycja organizatorów brzmi bardzo poważnie. Mowa o odjęciu nawet 500, a w skrajnym przypadku 1000 punktów rankingowych. Dla Świątek taka kara oznaczałaby spadek o jedno miejsce w zestawieniu WTA. Sabalenka natomiast – mimo ewentualnej sankcji – utrzymałaby pozycję liderki światowego rankingu.

    Świątek już po Australian Open zapowiadała, że ten sezon będzie wyglądał inaczej niż poprzednie. Sugerowała ograniczenie liczby startów, by lepiej zarządzać obciążeniem i formą. Szybko wcieliła te zapowiedzi w życie. Po występie w Dosze, gdzie w ćwierćfinale przegrała z Jelena Rybakina, zdecydowała się nie lecieć do Dubaju i skoncentrować się na przygotowaniach do Indian Wells. Co istotne, to pierwsza z 20 obowiązkowych imprez (w tym 10 turniejów rangi WTA 1000), z której w tym sezonie zrezygnowała.

    Gauff w obronie rywalek

    Do Dubaju przyleciała natomiast Coco Gauff, rozstawiona z numerem trzecim. Amerykanka – która w międzyczasie wyprzedziła w rankingu Amanda Anisimova – nie zgadza się z pomysłem odbierania punktów.

    – Nie uważam, by zabieranie punktów było sprawiedliwe. Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie opcjonalnego turnieju WTA 1000, tak jak w przypadku mężczyzn w Monte Carlo – stwierdziła, nawiązując do modelu znanego z męskiego cyklu.

    21-latka zwróciła uwagę na wyczerpujący kalendarz i częste zmiany stref czasowych – z Australii na Bliski Wschód, a następnie do Stanów Zjednoczonych. Jej zdaniem takie podróże już na początku sezonu odbijają się na dyspozycji zawodniczek. Przyznała, że sama miała problemy z adaptacją do nowych warunków.

    Jednocześnie Gauff starała się zrozumieć punkt widzenia organizatorów. – Oczywiście chcą, by najlepsze zawodniczki przyjeżdżały. W przeszłości czołówka regularnie pojawiała się w Dosze i Dubaju, a obsada była bardzo mocna. Rozumiem, że w tym roku sytuacja jest dla nich niefortunna – dodała.

    Trudne losowanie w Dubaju

    Gauff w pierwszej rundzie ma wolny los, ale już w drugiej może zmierzyć się z mistrzynią wielkoszlemową Jelena Ostapenko. Łotyszka musi jednak najpierw pokonać groźną Anna Kalinskaya.

    Z numerem jeden w Dubaju rozstawiona jest Rybakina. Jeśli reprezentantka Kazachstanu dotrze co najmniej do półfinału, wyprzedzi Świątek w rankingu WTA, co dodatkowo podgrzewa sportową stawkę całej sytuacji.

    Spór o obowiązkowe starty i ewentualne kary pokazuje, jak napięty jest obecnie kalendarz kobiecego tenisa. Z jednej strony organizatorzy walczą o najmocniejszą obsadę, z drugiej – zawodniczki coraz odważniej mówią o potrzebie rozsądniejszego planowania sezonu.

  • Gauff stanęła w obroni Igi Świątek. “To niesprawiedliwe”

    Gauff stanęła w obroni Igi Świątek. “To niesprawiedliwe”

    Iga Świątek i Aryna Sabalenka nie zdecydowały się na udział w turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Dubaju, na co nerwowo zareagował dyrektor imprezy. W obronie swoich rywalek, ale i koleżanek z touru stanęła czwarta obecnie w zestawieniu Coco Gauff. Amerykanka domaga się zmian od WTA.
    Iga Świątek i Coco Gauff
    REUTERS/Hollie Adams / REUTERS/Jaimi Joy

    – Myślę, że zawodnicy powinni być surowiej karani za wycofanie się, nie tylko grzywną, ale powinni mieć odjęte punkty rankingowe – pieklił się dyrektor turnieju w Dubaju, Salah Tahlak, cytowany przez portal thenationalnews.com. Kilka dni wcześniej o rezygnacji z przyjazdu do Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowała Aryna Sabalenka, a po niej podobną decyzję podjęła Iga Świątek. Polka nie jest kontuzjowana, ale wycofała się z imprezy z powodu “zmiany harmonogramu”.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany

    O jakich karach mówimy? Miałoby to być 500, a nawet 1000 punktów! W przypadku podopiecznej Wima Fissette’a taka sankcja oznaczałaby spadek o jedną lokatę. Sabalenka i tak pozostałaby liderką.
    Gauff nie chce o tym słyszeć. Domaga się zmian

    Polka już po Australian Open zapowiadała, że ten sezon będzie inny niż poprzednie i najprawdopodobniej będzie zmuszona do gry w mniejszej liczbie turniejów. Szybko przekuła te słowa w czyny. Zagrała w Dausze, ale po odpadnięciu w ćwierćfinale z Jeleną Rybakiną postanowiła nie przyjeżdżać do Dubaju, aby jak najlepiej przygotować się do Indian Wells. To pierwsza z 20 obowiązkowych imprez (w tym jest 10 “tysięczników), z których zrezygnowała Iga.

    Do Zjednoczonych Emiratów Arabskich wybrała się za to Coco Gauff. Amerykanka rozstawiona jest z numerem “3”, choć w międzyczasie minęła Amandę Anisimovą w zestawieniu. Przed startem rywalizacji odniosła się do słów dyrektora turnieju, stając w obronie Świątek oraz Sabalenki.

    – Nie sądzę, żeby odbieranie punktów zawodniczkom było sprawiedliwe. Moim zdaniem powinniśmy zamiast tego mieć opcjonalny turniej WTA 1000, tak jak w przypadku mężczyzn w Monte Carlo – ogłosiła Amerykanka.

    ZOBACZ TAKŻE: Świątek podjęła stanowczą decyzję. Nakreślili najczarniejszy scenariusz

    21-latka przyznała, że na tym etapie turnieju częste zmiany stref czasowych – z Australii na Bliski Wschód, z Bliskiego Wschód do Stanów Zjednoczonych – musza odbić się na postawie zawodniczek. Zdradziła, że sama również miała problemy z “przestawieniem się”, zwłaszcza że to dopiero początek sezonu, a od razu trzeba wskoczyć na najwyższe obroty. Aby złagodzić ton swojej wypowiedzi, ze zrozumieniem podeszła też do organizatorów największych turniejów.

    – Oczywiście chcą, żeby zawodniczki się pojawiały. W przeszłości najlepsi zawodnicy zawsze przyjeżdżali do Dohy i Dubaju. Losowanie zawsze było bardzo wyrównane. Rozumiem, że w tym roku jest to niefortunne – dodała.
    Gauff czeka na rywalkę

    Coco Gauff coś o tym wie. W pierwszej rundzie turnieju w Dubaju ma tzw. wolny los, ale już w drugiej może czekać ją starcie z mistrzynią wielkoszlemową, Jeleną Ostapenko. Łotyszka na otwarcie musi jednak pokonać inną groźną przeciwniczkę, Annę Kalinską.

    W imprezie z “1” rozstawiona jest Jelena Rybakina. Jeśli Kazaszka dotrze co najmniej do półfinału, wyprzedzi Igę Świątek w rankingu WTA.

    Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
    Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok

  • Wstrząs w tenisie po ruchu Igi Świątek. Coco Gauff nie owija w bawełnę

    Wstrząs w tenisie po ruchu Igi Świątek. Coco Gauff nie owija w bawełnę

    W 2026 r. czołowe zawodniczki z touru WTA otrzymały obowiązek rozegrania 20 ważnych turniejów. Składają się na to cztery wielkoszlemowe imprezy, 10 rangi WTA 1000 i sześć WTA 500. Istnieją jednak powody usprawiedliwiające absencje, takie jak kontuzje czy zmiana kalendarza. Z ostatniego z powodów można skorzystać jednak tylko trzy razy w sezonie.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Dlaczego Iga Świątek wycofała się z turnieju w Dubaju?

    Jakie kary domaga się szef turnieju WTA 1000 w Dubaju?

    Co sądzi Coco Gauff o karach punktowych dla zawodniczek?

    Jakie są powody usprawiedliwiające absencje w turniejach WTA?

    Od początku tego sezonu Świątek nie kryje się ze swoimi planami. — Na pewno opuścimy kilka turniejów rangi 1000. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, więc nie wiem, jaki będzie efekt, ale uważam, że to konieczne — mówiła po Australian Open. A po porażce w Katarze wycofała się z turnieju WTA 1000 w Dubaju.
    Chcą kar po decyzji Igi Świątek. Coco Gauff nie ma żadnych wątpliwości

    Ta decyzja okazała się przełomem i mimo ostrzeżeń Polki szybko wywołała głośną dyskusję na ten temat. W końcu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w prestiżowym turnieju nie zobaczymy ani “jedynki”, ani “dwójki” rankingu WTA. Aryna Sabalenka wycofała się ze względu na rzekomy uraz.

    Konsekwencje ruchu obu tenisistek mogą okazać się ogromne. Głos w sprawie konieczności zaostrzenia przepisów zabrał szef turnieju WTA 1000 w Dubaju. Narzeka on na “dziwne powody” rezygnacji Polki i domaga się surowych kar. Mówiąc o nich, nie ma na myśli tylko setek tysięcy euro, ale także… ujemne punkty do rankingu WTA. Wspomina się nawet o 500 lub 1000 pkt dodatkowej kary, bez względu na wynik osiągnięty w turnieju przed rokiem.

    Z takim planem nie zgadza się Coco Gauff, choć sama nie przypomina sobie, by wycofała się z rywalizacji rangi 1000 bez poważnego powodu.

    — Patrzysz na wypalenie przez cały rok. Chociaż teraz może cię to nie dotyczyć, to wpłynie na ciebie później. Mam wrażenie, że w tej części sezonu zawsze miałam problemy, chyba właśnie z powodu zmian i tego typu rzeczy — uważa Amerykanka, wspominając ze zawodniczki mają prawa do rezygnacji po korektach kalendarza.

    Polecamy: Mocne wsparcie Igi Świątek. Gwiazdor wsparł Polkę. I zaproponował rozwiązanie

    — Czy uważam, że zawodniczkom należy odjąć punkty? Niezupełnie — dodaje, przypominając o obowiązkowych turniejach wprowadzonych ostatnio do regulaminu.

    — Myślę, że w tym momencie kalendarza trudno będzie rozegrać wszystkie turnieje, skoro trwają dwa tygodnie. Myślę, że wymagania dla graczy są coraz większe — nie ma wątpliwości 21-latka.

    — Rozumiem stronę turnieju. Oczywiście chcą, żeby zawodnicy tam byli. Myślę, że w przeszłości najlepsi zawodnicy zawsze przyjeżdżali do Dauhy i Dubaju — wspomina.

    Gauff sądzi, że absencja Świątek i Sabalenki wynika po prostu z pecha i nałożenia na siebie kilku zdarzeń. W związku z tym organizatorzy nie powinni domagać się dodatkowych kar.

    — Nie sądzę, żeby to było sprawiedliwe, żeby zawodnicy dostawali [karne] punkty. Myślę, że powinniśmy mieć opcjonalny [turniej WTA] 1000, tak jak mężczyźni w Monte Carlo — porównuje.

    Salah Tahlak organizujący turniej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich ma jednak zupełnie inne zdanie. — Powody wycofania Igi Świątek i Aryny Sabalenki są dziwne. Iga przekazała, że nie jest gotowa mentalnie, by rywalizować. A Sabalenka ma jakiś mały uraz. Uważam, że powinniśmy mieć bardziej surowe kary. Powinniśmy im odbierać dodatkowe punkty — wypalił szef turnieju WTA 1000 w Dubaju po losowaniu drabinki.

    — Czuję, że powinniśmy odbierać zawodniczkom punkty, jeśli rezygnują z obowiązkowych turniejów w ostatniej chwili. Pieniądze na nich nie zrobią wrażenia. Kiedyś Serenie Williams zabrano za to 100 tys. dol. Przecież ona nawet tego nie odczuła. Trzeba by karać jakimś milionem dolarów, żeby to miało sens — zauważył Tahlak.