• Trzaskowski już się z tym nie kryje. Wprost o słowach Tuska na temat Murańskiego

    Trzaskowski już się z tym nie kryje. Wprost o słowach Tuska na temat Murańskiego

    Po wielu miesiącach Rafał Trzaskowski w końcu postanowił odnieść się do słów Donalda Tuska. Premier Polski w trakcie kampanii prezydenckiej kandydata Koalicji Obywatelskiej w jednym z wywiadów powołał się na Jacka Murańskiego, przywołując jego słowa o Karolu Nawrockim. Sytuacja natychmiast wywołała ogromną burzę w sieci, a teraz reaguje sam prezydent Warszawy. – Każdy próbował się włączyć, jak mógł, i pomagać – rozpoczął.
    Rafał Trzaskowski i Donald Tusk podczas wystąpień, w środku wstawione zdjęcie Jacka Murańskiego

    Rafał Trzaskowski, Donald Tusk, Jacek Murański (w kółku)Photo by MAREK ANTONI IWAŃCZUK / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP/ARTUR WIDAK / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP/ INSTAGRAM/JACEK MURAŃSKIAFP

    Jacek Murański jest postacią znaną. Mężczyzna od wielu lat prowadzi swoją karierę we freak fightach, w których zyskał już miano jednej z legend. Jako zawodnik 57-latek walczył m.in. w FAME MMA, Prime MMA oraz nieistniejącym już Clout MMA.

    Popularny “Muran” często wypowiada się także w kwestiach politycznych. W trakcie kampanii wyborczej kandydatów na urząd prezydenta Murański zabrał głos, aby ujawnić rzekome wpływy Patryka M. ps. “Wielki Bu” na Karola Nawrockiego. Donald Tusk zauważył wypowiedź freak fightera i powołał się na nią podczas swojej wizyty w “Polsat News”.

    – Jacek Murański, postać znana, także panu Nawrockiemu. […] Murański pod nazwiskiem: “wiem o tzw. kompromatach, hakach, którymi chwalił się Patryk M. ps. “Wielki Bu”, i o przełożeniu, które ma na Karola Nawrockiego” – zacytował premier. – Chcę, żeby Polacy mieli pewność. Dlatego – jeśli Jacek Murański, “Onet” i inne media kłamią – to Karol Nawrocki ma święty obowiązek wobec Polaków, aby natychmiast pójść do sądu – dodał.

    Było głośno o Jacku Murańskim przed wyborami. Trzaskowski w końcu zabrał głos

    Słowa premiera Polski bardzo szybko wywołały w sieci ogromne poruszenie, a wiele osób podważyło kompetencje Donalda Tuska, który powołał się w ich opinii na niezbyt wiarygodnego i w dodatku kontrowersyjnego zawodnika freak fightów. Blisko dziewięć miesięcy po wywiadzie polityka z Bogdanem Rymanowskim postanowił się do niego odnieść Rafał Trzaskowski, były kandydat KO na prezydenta.

    – To jest tak, że każdemu towarzyszą olbrzymie emocje, bo te wybory miały olbrzymią stawkę, w związku z tym każdy próbował się włączyć, jak mógł, i pomagać. To nie jest też tak, że wszystko jest rozpisane na role i że idealnie przygotowane i tak dalej, tylko w tym ostatnim tygodniu towarzyszyła nam taka masa emocji, że każdy próbował wspomóc kampanię tak jak umiał, a nie każdy jakby miał na to dobry pomysł – wskazał w podcaście z “Żurnalistą”.

    Część Polaków uważa, że słowa Donalda Tuska w programie u Rymanowskiego bardziej przeszkodziły niż pomogły Rafałowi Trzaskowskiemu w jego kampanii. Wiele wskazuje na to, że podobnego zdania jest sam prezydent Warszawy, który wprost zasugerował, że premier “nie miał na to dobrego pomysłu”.

    Na ten moment słowa Jacka Murańskiego o Karolu Nawrockim i jego gangsterskich powiązaniach z aresztowanym Patrykiem M. nie znalazły potwierdzenia. Pewne jest jedynie, że panowie niegdyś wspólnie trenowali na jednej sali bokserskiej, a o “Wielkim Bu” obecny prezydent Polski wypowiadał się tylko w kontekście wspólnych sportowych sparingów. – Na niczym innym nasza znajomość nie polegała – mówił w “Kanale Zero”.
    Uśmiechnięty mężczyzna w garniturze i krawacie siedzący na tle roślin oraz polskiej flagi, z przypiętym mikrofonem przy klapie marynarki.

    Karol Nawrocki skrytykował Donalda Tuska w “Śniadaniu Rymanowskiego”Polsat News
    Dwóch mężczyzn w garniturach stoi przy osobnych mównicach, przemawiając do mikrofonów, po lewej stronie ciemnoniebieskie tło, po prawej białe z biało-czerwonym akcentem.

    Donald Tusk zareagował na słowa Karola Nawrockiego Krzysztof Kaniewski/REPORTER/Pawel WodzynskiEast News

    Rafał Trzaskowski reaguje na wydarzenia na kampusie UWMarcin RutkiewiczReporter

    Nawrocki prezydentem. Reakcja Trzaskowskiego

  • Abramowicz wyznaje prawdę ws. relacji ze Świątek. Otwarcie potwierdza jedno

    Abramowicz wyznaje prawdę ws. relacji ze Świątek. Otwarcie potwierdza jedno

    Już dawno zauważono, że współpraca Igi Świątek i Darii Abramowicz różni się od większości zawodowych relacji. Bywały sezony, w których panie spędzały ze sobą nawet 270 dni w roku. Psycholog sama potwierdza fakt i tłumaczy, skąd to wynikało. Odnosi się również do słów, jakoby jej relacja z tenisistką wykroczyła poza profesjonalne ramy i zbliżyła się raczej do przyjaźni. Wyznaje, jak to wszystko wygląda naprawdę.

    Iga Świątek, Daria AbramowiczPIOTR KACZMAREK / 400MM.PLNewspix.pl

    W ostatnim czasie odżył temat współpracy Igi Świątek z Darią Abramowicz. W podcaście “Trzeci Serwis” poruszyli go dawny trener tenisistki Artur Szostaczko oraz ekspert Lech Sidor. “Nie znam drugiego takiego przypadku, że zawodnik dzień i noc spędza z psychologiem. I na wspólne wakacje są wyjazdy i na mecze, dlatego wiesz… ale, zawszę mówię ale. Jeśli Idze to pasuje, to ja jej nie będę tego odradzał” – mówił pierwszy z panów.

    Po Australian Open i Dosze nie widać, żeby cokolwiek pomagało ze strony Darii Abramowicz. Iga jest kłębkiem nerwów

    Wymiana zdań doczekała się riposty Tomasza Świątka, ojca wiceliderki rankingu WTA, który w ostrych słowach zarzucił Szostaczce i Sidorowi, że “prawie nic” nie osiągnęli. Zaapelował, by “zajęli się swoimi ogonkami”, sygnalizując jednocześnie, że o relacjach jego córki i psycholog zupełnie nic nie wiedzą. Teraz do wątku współpracy publicznie odnosi się jedna z zainteresowanych.

    Daria Abramowicz szczerze o współpracy z Igą Świątek. Tak to naprawdę wygląda

    Daria Abramowicz gościła w podcaście Grzegorza Krychowiaka w RMF FM i odniosła się do pojawiających się od dawna komentarzy, jakoby jej współpracą z Igą Świątek wykroczyła poza standardowe ramy w relacjach na linii psycholog i sportowiec. Zaznaczyła, że dla niej fundamentalne są oczekiwania zawodniczki i wedle nich dobiera metody pracy.

    “Krycha” zauważył, że jego rozmówczyni i Świątek spędzają ze sobą dużo czasu, bo 270 dni w roku. Abramowicz potwierdziła, że istotnie tak bywało w niektórych sezonach, lecz to “specyfika sportu”.

    “Jeżeli dynamika zespołu jest taka, że wszystkie jedenaście miesięcy tenisista podróżuje ze swoimi specjalistami, to jeżeli wymaga tego zawodnik, nie odnajduje się dobrze w pracy zdalnej czy incydentalnej, albo nie może pozwolić sobie, aby wracać do domu, to wtedy ta forma jest inna. Czy ona jest zła? Nie, ona jest inna” – opisała.

    To wszystko sprawia, że tworzą się bliższe więzi niż te w klasycznej współpracy albo pracy okazjonalnej. Psycholog przyrównała to do integracji w drużynach sportowych i wspólnego czasu spędzanego na zgrupowaniach. “To nie jest relacja profesjonalna. Tu można mówić nawet o jakiejś formie przyjaźni” – skomentował to Krychowiak.

    Daria Abramowicz nie zgodziła się z taką oceną sytuacji, natomiast rozumie, skąd mogą brać się takie osądy. “Ja tego tak nie postrzegam. Totalnie rozumiem, dlaczego to jest takie zagmatwane w odbiorze i w interpretacji. Ale tak to działa w sporcie na topowym poziomie, jak tenis czy narciarstwo alpejskie, sportach ‘podróżujących’, że nawet niektórzy sportowcy mówią, że dla nich zespoły są rozszerzoną rodziną albo nazywają je swoim ‘stadem’. To jest ok, ale to nie znaczy, że operujemy w świecie zaplatania sobie włosów i parzenia herbatek” – podsumowała.
    Iga Świątek oraz jej psycholog, Daria Abramowicz. Czy “team Świątek”, tak jak podpowiada trener Paweł Strauss, może się powiększyć?

    Iga Świątek oraz jej psycholog, Daria AbramowiczFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekBaranowski, AKPAAKPA
    Tenisistka w białym stroju sportowym i czapce trzymająca rakietę tenisową, skupiona na korcie podczas meczu, z rozmytą widownią w tle.

    Iga ŚwiątekSAEED KHANAFP

    Iga Świątek: Z tego jestem najbardziej zadowolona.

  • Świątek kompletnie rozbita. 1:4 i koniec. Rosjanka zaskoczyła cały świat

    Świątek kompletnie rozbita. 1:4 i koniec. Rosjanka zaskoczyła cały świat

    Iga Świątek zameldowała się już w Indian Wells, gdzie lada moment ruszy kolejny turniej rangi WTA 1000. Nasza reprezentantka trenuje przed przystąpieniem do rywalizacji na korcie, gdzie dwukrotnie sięgała po tytuł. Triumfować nie udało się w zeszłym roku. Wówczas Polka dosyć niespodziewanie przegrała z Mirrą Andriejewą, która niecały miesiąc wcześniej ograła ją także w Dubaju. Młoda Rosjanka zadziwiła cały tenisowy świat.
    article cover

    Iga ŚwiątekClive BrunskillAFP

    “Iga pojawiła się na korcie Stadium 2 o godz. 1:00 czasu polskiego, tuż po Victorii Mboko oraz Donnie Vekic. Oprócz Polki byli obecni wszyscy najważniejsi członkowie jej teamu: Wim Fissette, Daria Abramowicz, Maciej Ryszczuk oraz sparingpartner Tomasz Moczek. Najpierw Świątek przeprowadziła krótką rozgrzewkę motoryczną ze swoim trenerem od przygotowania fizycznego. Po kilku minutach zobaczyliśmy już Raszyniankę w akcji ze sparingpartnerem” – relacjonował trening Igi Świątek w Indian Wells Mateusz Stańczyk z naszej redakcji.

    Na zawodach w słonecznej Kalifornii druga rakieta świata postara się odzyskać optymalną formę po nieco dłuższej przerwie. Przypomnijmy, ostatni mecz Polka rozegrała 12 lutego – w Dosze, przeciwko Marii Sakkari, która ograła ją 2:6, 6:4, 7:5 w ćwierćfinale katarskiego “tysięcznika”. Potem – zgodnie z kalendarzem – Świątek powinna wystąpić w Dubaju, jednak postanowiła odpocząć i jak najlepiej przygotować się do zmagań w Indian Wells.

    Andrey Rublev – Tallon Griekspoor. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

    Oto nowa “zmora” Świątek? Nie minął nawet miesiąc. To były dwie bolesne porażki

    W zeszłym roku Raszynianka wzięła udział w obu turniejach, zarówno w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, jak i USA. Jej “zmorą” okazała się Mirra Andriejewa, która wówczas nie skończyła jeszcze nawet osiemnastu lat.

    W Dubaju obie zawodniczki spotkały się na etapie ćwierćfinału. Młoda Rosjanka bez większych problemów wygrała 6:3, 6:3, a kilka dni później sięgnęła po tytuł, pokonując w finale Clarę Tauson 7:6 (1), 6:1. Mało kto spodziewał się, że Adnriejewa będzie w stanie ograć Świątek, która do zawodów przystępowała podrażniona, po porażce z Jeleną Ostapenko w Dosze. Przy okazji rosyjska tenisistka zanotowała pierwszy triumf w zawodach rangi WTA 1000.

    15 marca, dokładnie 23 dni później, Polka trafiła na 17-latkę w półfinale zawodów w Indian Wells. Chciała wziąć rewanż. Udowodnić, że porażka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich była tylko wypadkiem przy pracy.

    Tymczasem Andriejewa skarciła ją po raz drugi. Tym razem pojedynek rozstrzygnął się w trzech setach na korzyść Rosjanki. Nasza reprezentantka przegrała 6:7 (1), 6:1, 3:6. Koniec końców Mirra zgarnęła drugi puchar. Był to zdecydowanie najlepszy sezon w jej króciutkiej karierze.

    Teraz to sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa będzie chciała zdobyć trzecią statuetkę w Indian Wells. Świątek wygrywała w Kalifornii w 2022 i 2024 roku. Łącznie występowała na tym turnieju sześć razy. W 2019 roku przegrała w kwalifikacjach z Ysaline Bonaventure 2:6, 4:6. W drabince głównej w sumie poniosła tylko trzy porażki: z Jeleną Ostapenko (2021 rok), Jeleną Rybakiną (2023 rok) i Mirrą Andriejewą.

    W nocy z poniedziałku na wtorek odbędzie się losowanie drabinki tegorocznych zmagań. Wtedy jasnym stanie się, na jakim etapie turnieju Polka może trafić na 18-letnią Rosjankę. Pierwsze spotkanie z udziałem naszej tenisistki odbędzie się w piątek lub sobotę czasu lokalnego. Zapraszamy do śledzenia materiałów i relacji w Interii Sport.
    Tenisistka w sportowym stroju i czapeczce z daszkiem z wyciągniętymi ramionami, z intensywnym wyrazem twarzy. W tle rozmyta publiczność na trybunach.

    Iga ŚwiątekMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP / ELSA / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Emocjonująca chwila podczas meczu tenisowego. Młoda zawodniczka w ciemnym stroju i białej czapce z daszkiem krzyczy, pokazując intensywne emocje związane z rywalizacją. W tle rozmyte postaci sugerujące obecność innych uczestników wydarzenia.

    Mirra AndriejewaCLIVE BRUNSKILL / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Tenisistka w stroju sportowym z rakietą w ręku podczas meczu na korcie, z wyrazem emocji na twarzy, w tle rozmyte elementy hali z widocznym fragmentem napisu.

    Iga ŚwiątekAFP

    Julia Orzoł – najlepsze akcje MVP meczu UNI Opole – Lotto Chemik Police

  • Oficjalny komunikat Pałacu. Nawrocki czekał 7 dni. Jest potwierdzenie

    Oficjalny komunikat Pałacu. Nawrocki czekał 7 dni. Jest potwierdzenie

    Komunikat ws. Nawrockiego. Goście w Pałacu. Patrzyła na nich cała Polska

    Dokładnie tydzień temu Karol Nawrocki przyjął w Pałacu Prezydenckim delegację reprezentacji Polski w skokach narciarskich, która reprezentowała nas podczas tegorocznych zimowych igrzysk Mediolan-Cortina. Teraz 7 dni później prezydent RP przyjął kolejnych gości. Tym razem to skład naszych olimpijczyków, którzy bronili biało-czerwonych barw na Półwyspie Apenińskim. O wszystkim poinformował rzecznik głowy naszego państwa – Rafał Leśkiewicz.
    Prezydent PR Karol Nawrocki na tle Pałacu Prezydenckiego w Warszawie. Dziś przyjął w nim olimpijczyków

    Karol Nawrocki na tle Pałacu PrezydenckiegoARKADIUSZ ZIOLEK/East News / Roman Koksarov/Associated Press/East NewsEast News
    PKOl Banner Interia

    – Wydaje mi się, że na chłopakach zrobiło wrażenie przede wszystkim to, że spotkali się z normalnym człowiekiem. Bo rozmowa twarzą w twarz to zupełnie co innego niż publiczne wystąpienia, z jakich zna się prezydentów czy różnych polityków. Kacper i Paweł Wąsek widzieli więc człowieka, który normalnie się zachowuje tak jak każdy z nas. Oczywiście prezydent Nawrocki był bardzo dobrze przygotowany, wiedział bardzo dużo o każdym z naszej strony, łącznie z trenerami i serwismenami – tłumaczył w rozmowie z “Przeglądem Sportowym Onetem” sternik naszej federacji.

    Goście u Karola Nawrockiego. Polscy olimpijczycy w Pałacu Prezydenckim

    Dziś Karol Nawrocki przyjął w Pałacu Prezydenckim kolejnych sportowych gości, o czym poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych jego rzecznik prasowy Rafał Leśkiewicz.

    – Spotkanie Prezydenta RP Karola Nawrockiego z polskimi olimpijczykami, uczestnikami XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich – napisał, publikując w sieci zdjęcie głowy naszego państwa z biało-czerwoną delegacją, która reprezentowała nas w trakcie tegorocznych igrzysk.

    Na zdjęciu widoczny jest między innym Władimir Semirunnij, który wywalczył srebrny medal w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 10 000 m, czy jego kolega po fachu Damian Żurek, który biegi na 500 oraz 1000 metrów zakończył tuż za podium – na czwartej lokacie.

    Zawodnikom – jak widzimy – towarzyszyli między innymi prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz oraz Czesław Lang sprawujący podczas tegorocznej imprezy czterolecia funkcję attache reprezentacji Polski.

    Władimir Semirunnij: Cały czas chcę utrzymać wysoki poziom.

  • Potwierdziły się doniesienia ws. Marty Nawrockiej. Ogłosiła w niedzielę

    Potwierdziły się doniesienia ws. Marty Nawrockiej. Ogłosiła w niedzielę

    W niedzielę po południu potwierdziły się doniesienia ws. Marty Nawrockiej. Sama oświadczyła

    Sport jest bliski sercu nie tylko Karola Nawrockiego, lecz także jego żony. Pierwsza dama udowadniała to już nieraz w przeszłości, a teraz potwierdza znowu. Jej najnowszy wpis w mediach społecznościowych wywołał poruszenie. Ważny komunikat oraz kilka zdjęć, którymi sama się pochwaliła, mówią całkiem sporo o tym, co jest dla niej ważne.
    Marta Nawrocka

    Pierwsza dama Marta NawrockaJacek SzydlowskiAgencja FORUM

    Jeszcze w trakcie kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki wielokrotnie sygnalizował, że świat sportu jest mu szczególnie bliski. Swego czasu sam trenował boks oraz piłkę nożną, często gościł też na stadionie Lechii Gdańsk w roli kibica. Nie inaczej było już po objęciu prezydentury. Krótko po złożeniu przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym Nawrocki wybrał się na mecz ukochanej drużyny. Przywitano go z honorami – głośnymi okrzykami oraz transparentem o treści:

    Byłeś, jesteś, będziesz zawsze kibicem Lechii

    Sport zajmuje ważne miejsce również w sercu pierwszej damy. Wraz z mężem wybrała się na konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem, nieraz towarzyszy mu także na treningach na siłowni. Zamiłowanie Marty Nawrockiej do aktywności fizycznej potwierdza także jej ostatnia publiczna działalność.

    Najnowszy wpis Marty Nawrockiej. Internauci zachwyceni

    Marta Nawrocka przed laty trenowała balet w renomowanej Ogólnokształcącej Szkole Baletowej w Gdańsku (OSB) im. Janiny Jarzynówny-Sobczak. Bardzo lubi też biegać, co akcentowała dziennikarka Joanna Pinkwart w programie Kanału Zero.

    “Jak byliśmy w Nowym Jorku na szczycie ONZ, ja wtedy akurat spędzałam dzień, biegając rano z panią prezydentową, bo w Central Parku było bieganie z członkami polonii amerykańskiej. Ostatnie metry biegniemy, a ona mówi: ‘Jeszcze mi mąż rano mówił, czy pójdę z nim na siłownię, ale powiedziałam, że nie, bo ja dziś będę biegać’. I on naprawdę poszedł” – wspominała.

    Teraz, przy okazji przypadającego na 1 marca Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, Marta Nawrocka zdecydowała się wziąć udział w sportowej inicjatywnie, czym zresztą sama pochwaliła się wpisem w mediach społecznościowych.

    “Tropem Wilczym – Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Otwocku. Dystans 1963 metrów ma symboliczne znaczenie – to hołd dla Niezłomnych, w tym dla Józefa Franczaka ps ‘Lalek’, ostatniego z Żołnierzy Wyklętych, który zginął właśnie w 1963 roku. Historia nigdy nie zostanie zapomniana. My – kolejne pokolenia – niesiemy ją dalej” – przekazała w najświeższej aktualizacji, dołączając kilka fotografii.

    Ruszyła lawina komentarzy od zachwyconych internautów. “Pięknie!! Ja również oddałam hołd i 5 km zaliczone! Dla nich… za Polskę ! Cześć i chwała bohaterom”, “Zawsze taka uśmiechnięta i serdeczna”, “Nasza wspaniała pierwsza dama”, “Brawo, nie możemy zapomnieć o naszych bohaterach”, “Cudowna kobieta, pełna patriotycznych wezwań, miłości do Ojczyzny i ludzi” – podsumowują.
    Kobieta w zielonej marynarce z jasnymi włosami, delikatnym makijażem, uśmiechem, stoi w jasnym wnętrzu.

    Marta NawrockaPawel WodzynskiEast News
    Marta Nawrocka

    Marta NawrockaFilip Naumienko/REPORTERReporter
    Karol Nawrocki, Marta Nawrocka

    Karol Nawrocki, Marta Nawrocka Andrzej IwanczukReporter

    Nawrocki w ”Gościu Wydarzeń” o sytuacji na granicy z Niemcami: Zwołam Radę Gabinetową po zaprzysięże

  • Iga Świątek już w Kalifornii. “Idealny poranek”

    Iga Świątek już w Kalifornii. “Idealny poranek”

    Iga Świątek przygotowuje się do występu w prestiżowym turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Indian Wells. Polska tenisistka pokazała w mediach społecznościowych, jak spędziła czas na plaży.

    Marzec to miesiąc, w którym odbędą się dwie prestiżowe imprezy na amerykańskich kortach twardych. Najpierw najlepsi gracze świata (kobiety i mężczyźni) zaprezentują się w Indian Wells. Następnie udadzą się do Miami.

    Iga Świątek poleciała już do Kalifornii. Aktualna wiceliderka rankingu WTA pokazała w mediach społecznościowych pierwsze zdjęcia i nagrania. Na plaży miała okazję odbyć lekki trening.

    ZOBACZ WIDEO: “Zrobiłbyś to?”. Jędrzejczyk pokazała nagranie z krańca świata

    “Co za idealny poranek. Cieszę się, że wróciłam” – przekazała Świątek na swoim profilu na Instagramie, na którym zamieściła wpis.

    Przed Świątek jeszcze ciężka praca na korcie. Turniej WTA 1000 w Indian Wells rozpocznie się w środę (4 marca), ale nasza tenisistka otrzyma na początek wolny los, zatem zagra dopiero w piątek (6 marca) lub sobotę (7 marca).

    Świątek to mistrzyni BNP Paribas Open z 2022 i 2024 roku. Za każdym razem pokonywała w finale Greczynkę Marię Sakkari. Tym razem zostanie rozstawiona z drugim numerem i z tego względu przystąpi do rywalizacji od II rundy.

  • Od złamanego serca do uzdrowienia: Dorota Świątek dzieli się poruszającymi słowami o nowym początku

    Od złamanego serca do uzdrowienia: Dorota Świątek dzieli się poruszającymi słowami o nowym początku

    Historia każdej rodziny sportowca to opowieść o wyrzeczeniach, emocjach i nieustannej walce – nie tylko na korcie, ale także poza nim. Tym razem w centrum uwagi znalazła się Dorota Świątek, która w szczerych i pełnych emocji słowach opowiedziała o drodze od bólu do wewnętrznego uzdrowienia oraz o sile, jaką daje nowy początek. Jej refleksje poruszyły wielu fanów, pokazując bardziej ludzką i delikatną stronę znanej tenisowej rodziny.

    Choć świat sportu najczęściej skupia się na sukcesach takich gwiazd jak Iga Świątek, rzadziej mówi się o emocjonalnym zapleczu, które stoi za triumfami i porażkami. Dorota Świątek podkreśliła, że życie nie zawsze układa się zgodnie z planem, a trudne doświadczenia – zarówno osobiste, jak i rodzinne – mogą stać się impulsem do głębokiej przemiany. W swoim przesłaniu zaznaczyła, że złamane serce nie musi oznaczać końca, lecz może być początkiem czegoś nowego i lepszego.
    Jej słowa o „uzdrowieniu” nie dotyczyły wyłącznie relacji czy przeszłych rozczarowań. Mówiła szerzej – o akceptacji, wybaczeniu i odnalezieniu spokoju. Podkreśliła, że każdy człowiek przechodzi w życiu momenty, które wydają się nie do udźwignięcia. Jednak to właśnie one uczą nas największej siły. „Nowy początek nie oznacza zapomnienia o przeszłości, ale pogodzenie się z nią” – taki przekaz wybrzmiewał najmocniej w jej wypowiedzi.

    Dla wielu odbiorców te słowa stały się inspiracją. W czasach, gdy media społecznościowe często pokazują jedynie idealne obrazy życia, szczerość i autentyczność Doroty Świątek były czymś wyjątkowym. Nie było w nich patosu ani chęci wzbudzenia sensacji. Była natomiast dojrzałość i spokój osoby, która przeszła przez trudne chwile i wyciągnęła z nich lekcję.
    Nowe początki bywają trudne, ponieważ wymagają odwagi do zamknięcia pewnego rozdziału. Dorota Świątek zaznaczyła, że kluczem jest wiara – zarówno w siebie, jak i w przyszłość. Bez niej trudno zrobić pierwszy krok. Jej słowa można odczytywać jako uniwersalne przesłanie skierowane do wszystkich, którzy zmagają się z bólem, stratą czy rozczarowaniem.
    Nie zabrakło również odniesień do roli rodziny i wsparcia najbliższych. To właśnie bliskość i rozmowa mają pomagać w procesie leczenia emocjonalnych ran. Jak podkreśliła, czasami potrzeba ciszy i dystansu, aby zrozumieć własne uczucia. Innym razem – odwagi, by powiedzieć „zaczynam od nowa”.

    Przekaz Doroty Świątek pokazuje, że nawet osoby stojące w cieniu wielkich sportowych sukcesów przeżywają swoje osobiste bitwy. Jej historia to dowód na to, że uzdrowienie jest możliwe, a każdy koniec może stać się początkiem nowej, piękniejszej drogi. W świecie pełnym presji i oczekiwań takie słowa są potrzebne bardziej niż kiedykolwiek – przypominają, że siła nie polega na braku bólu, lecz na umiejętności podniesienia się po upadku i pójścia dalej z nadzieją.

  • Falstart Jeleny Rybakiny w Indian Wells. Turniej nie ruszył, ona już zaskoczona przez rywalkę

    Falstart Jeleny Rybakiny w Indian Wells. Turniej nie ruszył, ona już zaskoczona przez rywalkę

    Jelena Rybakina na początku sezonu wygrała wielkoszlemowy Australian Open, później w Dosze i Dubaju już tak dobrze sobie nie radziła. Na zwycięską ścieżkę będzie chciała wrócić podczas Indian Wells, w przeszłości bowiem już wygrywała ten rozgrywany w Kalifornii turniej WTA 1000. Jej formę przed startem zmagań przetestowała Amanda Anisimova, podczas spotkania na korcie tych zawodniczek doszło do niemałego zwrotu akcji, o czym poinformowali organizatorzy rozgrywek.
    Kobieta z opaską na głowie owinięta ręcznikiem, zamknięte oczy, wyraz zmęczenia, rozmyte tło z widoczną publicznością.

    Jelena Rybakina swoją formę przed startem w Indian Wells sprawdziła w treningowej potyczce z Amandą AnisimovąADRIAN DENNISAFP

    Wielkimi krokami zbliża się kolejny turniej rangi WTA 1000 w sezonie, a mianowicie BNP Paribas Open, znany też jako Indian Wells. Na kort wrócą Iga Świątek i Aryna Sabalenka, które swoje rywalki poznają 2 marca, wtedy bowiem rozlosowana zostanie drabinka turniejowa. Zmagania oficjalnie rozpoczną się w środę, ale już w niedzielę czekają nas pierwsze emocje, tego dnia bowiem ruszają kwalifikacje.

    Czołowe tenisistki świata są już w Kalifornii, na korcie pojawiła się już m.in. Iga Świątek, w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego udostępniła na InstaStories zdjęcie z treningu. Formę szlifują także jej rywalki, o czym donoszą organizatorzy BNP Paribas Open. Na oficjalnym profilu imprezy w mediach społecznościowych poinformowano o starciu Jeleny Rybakiny z Amandą Anisimovą.

    Kazaszka w sezon weszła kapitalnie, wprawdzie w ćwierćfinale turnieju WTA 500 w Brisbane musiała uznać wyższość Karoliny Muchovej, ale już w wielkoszlemowym Australian Open nie miała sobie równych – w wielkim finale pokonała Arynę Sabalenkę. I jako jedna z faworytek udała się do Dohy, tam przeżyła jednak rozczarowanie, bo w ćwierćfinale uległa Victorii Mboko.

    Jeszcze gorzej będzie wspominała turniej w Dubaju, gdzie pod nieobecność Świątek i Sabalenki była rozstawiona z “1”. Rybakina skreczowała w meczu trzeciej rundy z Antonią Ruzić, żegnając się z marzeniami o tytule. Do Kalifornii przyleciała więc z apetytem, by wywalczyć kolejne trofeum w sezonie. Szczególnie, że zna smak triumfu w Indian Wells, wygrała ten turniej w 2023 roku.

    Indian Wells. Jelena Rybakina trenowała z Amandą Anisimovą

    Kazaszka na korcie spotkała się z Amandą Anisimovą, czyli finalistką ubiegłorocznego US Open. I w ramach treningu rozegrała z nią 10-punktowego tie-breaka, w którym na początku prezentowała się wręcz wybornie, prowadziła 7-2. Wówczas jednak doszło do zwrotu tak imponującego, że kibiców tenisa postanowili poinformować o tym organizatorzy turnieju.

    Amerykanka w kolejnych minutach oddała tylko jeden punkt, a pod koniec tie-breaka objęła prowadzenie i przypieczętowała zwycięstwo w tej gierce treningowej, potwierdzając, że jest dobrze dysponowana przed startem turnieju WTA 1000.

    Anisimova do Kalifornii przyleciała po przyzwoitym w jej wykonaniu występie w Dubaju (dotarła do półfinału), wcześniej skreczowała w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Dosze. Australian Open zakończyła z kolei na etapie ćwierćfinału, wówczas pokonała ją Jessica Pegula. Anisimova wciąż więc czeka na kolejny w karierze singlowy finał WTA, po raz ostatni osiągnęła ten etap rozgrywek w październiku ubiegłego roku, gdy wygrała “tysięcznik” w Pekinie.
    Sportowa tenisistka w niebieskiej sukience wykonuje gest triumfu, trzymając rakietę w ręku, na tle kortu tenisowego z widocznymi elementami reklamowymi.

    Amanda AnisimovaTIMOTHY A. CLARYAFP
    Tenisistka ubrana w białą koszulkę unosi rękę, machając do widowni, z rakietą tenisową trzymaną w tle. Twarz kobiety jest uśmiechnięta, a na szyi ma sportowy wisiorek.

    Amanda AnisimovaHenry NichollsAFP
    Tenisistka w jasnoniebieskiej koszulce i białej czapce trzymająca rakietę do tenisa, klaszcząca dłonią o rączkę rakiety, w tle widoczna publiczność ożywiona oglądanym meczem.

    Jelena RybakinaMinas PanagiotakisAFP

    Flavio Cobolli – Frances Tiafoe. Skrót meczu.

  • Świątek już wkroczyła do akcji w Indian Wells. 120 minut gry na Stadium 2

    Świątek już wkroczyła do akcji w Indian Wells. 120 minut gry na Stadium 2

    Miniona noc przyniosła sporo wątków z udziałem naszych tenisistek. W momencie, gdy swój finał WTA 500 w Meridzie przeciwko Cristinie Bucsie rozgrywała Magdalena Fręch, na korcie Stadium 2 w Indian Wells pojawiła się Iga Świątek. Wiceliderka rankingu, która w przeszłości dwukrotnie triumfowała w zawodach w tej lokalizacji, od kilku dni przebywa na terenie Kalifornii. Dzisiaj można było ją zobaczyć w akcji na żywo. Oto co się wydarzyło w ciągu dwugodzinnej gierki oraz tuż po sesji.
    Tenisistka skupiona podczas meczu na korcie, ubrana w sportowy strój oraz czapkę z daszkiem, trzymająca rakietę do tenisa. W tle zamazana publiczność.

    Iga Świątek pojawiła się już na turnieju WTA 1000 w Indian Wells Artur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

    Luty w wykonaniu Igi Świątek wyglądał nieco inaczej niż w poprzednich latach. Zaczęło się od mniej udanego występu podczas turnieju WTA 1000 w Dosze. Polka przerwała swoją passę w docieraniu do najlepszej “4” imprezy rozgrywanej w stolicy Kataru. Tym razem zakończyła zmagania na ćwierćfinale, ulegając Marii Sakkari po zaciętej końcówce trzeciego seta. Kilkadziesiąt godzin później pojawiła się informacja, że Raszynianka wycofuje się z kolejnego tysięcznika na Bliskim Wschodzie, czyli rozgrywek w Dubaju. Podobnym tropem podążyła Aryna Sabalenka. Białorusinka trenowała w tym mieście, ale ostatecznie nie wystąpiła w żadnym lutowym turnieju rangi “1000”.

    Obie tenisistki wracają do rywalizacji w Indian Wells, podczas pierwszych zmagań z cyklu “Sunshine Double”. Świątek już od kilku dni przebywa na terenie Kalifornii. W swoich mediach społecznościowych pochwaliła się wolnym czasem spędzonym w tym obrębie Stanów Zjednoczonych, przyznając przy okazji, że bardzo cieszy się na powrót w to miejsce. I trudno się temu dziwić, bowiem Iga ma mnóstwo pięknych wspomnień związanych z Indian Wells, poza pięknymi krajobrazami. Nasza reprezentantka zdobywała tam tytuły w 2022 i 2024 roku. Przed 12 miesiącami oraz trzy lata temu kończyła udział w zmaganiach na etapie najlepszej “4”.

    Teraz Świątek z pewnością będzie chciała poszukać pierwszego indywidualnego półfinału w tym sezonie. Indian Wells wydaje się bardzo dobrym miejscem na przełamanie. Wiceliderka ma już za sobą pierwsze treningi w Kalifornii. Wczoraj opublikowała z jednego z nich zdjęcie w swojej relacji na Instagramie. W nocy z niedzieli na poniedziałek można było śledzić jej poczynania za pośrednictwem transmisji udostępnionej przez organizatorów na platformie YouTube. Iga pojawiła się na korcie Stadium 2 o godz. 1:00 czasu polskiego, tuż po Victorii Mboko oraz Donnie Vekic. Oprócz Polki byli obecni wszyscy najważniejsi członkowie jej teamu: Wim Fissette, Daria Abramowicz, Maciej Ryszczuk oraz sparingpartner Tomasz Moczek.

    Oto co działo się podczas i tuż po treningu Świątek w Indian Wells

    Najpierw Świątek przeprowadziła krótką rozgrzewkę motoryczną ze swoim trenerem od przygotowania fizycznego. Po kilku minutach zobaczyliśmy już Raszyniankę w akcji ze sparingpartnerem. Zaczęli się od spokojnego odbijania na połowie kortu, potem przeszli do uderzeń zza linii końcowej. Co pewien czas wkraczał główny szkoleniowiec naszej reprezentantki, przekazując wskazówki i własne spostrzeżenia. Z minuty na minutę rosła intensywność wymian.

    Po krótkiej przerwie, gdzie wiceliderka rankingu WTA prowadziła dialog m.in. ze swoją psycholog, pojawił się trening serwisu oraz ew. pierwszego uderzenia po podaniu. W dalszej fazie zajęć Świątek musiała trafiać zza linii końcowej w konkretny fragment kortu. Później Iga ćwiczyła return. Następnie znów skupiono się na serwowaniu. W końcówce treningu do akcji wkroczył Wim Fissette, który zagrywał Polce piłki, a ta musiała celować w boczne strefy kortu.

    Nie brakowało przy tym różnych konsultacji z pozostałymi członkami sztabu. W pewnym momencie np. można było dostrzec Macieja Ryszczuka, który pokazuje Raszyniance jak powinna skorygować ruch rakietą przy jakimś zagraniu. Potem porad w tym aspekcie udzielał także Belg. Finisz zajęć nastąpił kilkanaście minut po godz. 3:00 czasu polskiego. Na koniec Polka podeszła jeszcze do kibiców zgromadzonych na trybunach. Podpisała sporo autografów oraz porobiła sobie zdjęcia z fanami.

    Świątek, z racji swojej pozycji w kobiecym zestawieniu, będzie miała wolny los w pierwszej rundzie kalifornijskich rozgrywek. Premierowy pojedynek w ramach WTA 1000 w Indian Wells rozegra dopiero w piątek albo sobotę czasu lokalnego. Będzie miała zatem jeszcze kilka dni na spokojny trening. Ponadto w nocy z 3 na 4 marca zobaczymy ją podczas Tie Break Tens w duecie z Casperem Ruudem. Początek pokazowego turnieju o godz. 4:00 czasu polskiego.
    Kobieta siedząca przy stole podczas konferencji prasowej, trzymająca mikrofon, w tle logo WTA Tour oraz BNP Paribas, sportowe ubranie

    Iga Świątek AFP
    Wim Fissette

    Wim FissetteCHARLY TRIBALLEAU AFP
    Dwoje tenisistów w trakcie rozmowy na korcie, kobieta w czarno-białym stroju trzyma piłkę tenisową przy twarzy, mężczyzna w oliwkowym stroju z rakietą opiera się na biodrze, w tle widoczne logo turnieju oraz zegar Rolex.

    Iga Swiątek i Casper RuudTIMOTHY A.CLARYAFP

    Iga Świątek – Belinda Bencic. Skrót meczu

  • Po latach przypomnieli to Świątek. Poszło o Stocha, wystarczyło kilka słów

    Po latach przypomnieli to Świątek. Poszło o Stocha, wystarczyło kilka słów

    Iga Świątek to dziś jedna z najlepszych polskich sportsmenek, jednak w wolnych chwilach nie ogranicza się ona jedynie do tenisa i kibicuje także innym reprezentantom naszego kraju. Szczególne miejsce w jej sercu zajmuje Kamil Stoch, którego poczynania tenisistka śledzi od najmłodszych lat. Dziennikarze Eurosportu przypomnieli sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowy wpis, który zamieściła ona ponad dekadę temu po jednym w sukcesów Stocha. Na reakcję Igi nie trzeba było długo czekać.
    Dwie osoby, po lewej kobieta ubrana na sportowo z białą czapką, uśmiecha się i unosi zaciśniętą pięść w geście radości, po prawej mężczyzna w stroju olimpijskim z napisem Sochi 2014 oraz numerem 50, w szarej czapce z polską flagą, trzyma w górze ręce w…

    Iga Świątek, Kamil StochFrance – Photo Rob Prange / Spain DPPI / DPPI / AFP, AFP PHOTO / PIERRE-PHILIPPE MARCOU AFP

    Iga Świątek to jedna z najwybitniejszych postaci współczesnego sportu. Wielokrotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych, była liderka światowego rankingu WTA i triumfatorka największych imprez na kortach całego świata od lat dostarcza polskim kibicom powodów do dumy. Choć jej życie wypełnia przede wszystkim tenis, raszynianka nie ukrywa, że z zapartym tchem śledzi także zmagania innych reprezentantów Polski. Wśród sportowców, których sukcesy szczególnie zapadły jej w pamięć, jest Kamil Stoch.

    Znaleźli stary wpis Igi Świątek o Kamilu Stochu. Musiała zareagować

    Tenisistka przyznała, że fascynacja skokami narciarskimi towarzyszyła jej od najmłodszych lat. Gdy w 2014 roku Stoch sięgał po złote medale zimowych igrzysk olimpijskich w Soczi, nie miała jeszcze skończonych 13 lat, ale już przeżywała sportowe emocje jak miliony rodaków. W serialu Eurosportu “Kamil Stoch – najlepszy raz” kibice mogli zobaczyć archiwalny zrzut ekranu z jej prywatnego profilu na Facebooku z 15 lutego 2014 roku. Widniał tam entuzjastyczny wpis: “Taaaaaaaaak, Stoch znowu pierwszy!!!”.

    “Tak, ten post to autentyk” – powiedziała Świątek, zapytana o tamtą publikację. “To z mojego prywatnego konta na Facebooku. Pamiętam, jak Kamil zdobył złoty medal. Oglądaliśmy to rodzinnie. To było niesamowite przeżycie dla osoby, która chce kiedyś uprawiać sport profesjonalnie, ale jeszcze nie jest pewna, czy to możliwe” – wspominała w rozmowie z Eurosportem.

    Jak podkreśliła, sam fakt, że podzieliła się emocjami w mediach społecznościowych, świadczy o skali wrażeń. “Nie jestem osobą, która wszystkim się dzieli, więc to dowód, jak bardzo mnie to dotknęło. To było wspaniałe i bardzo inspirujące. Skoki narciarskie zawsze były obecne w naszym domu. Fajnie było oglądać Kamila, jak zaczyna dominować” – dodała.

    Dziś Świątek sama inspiruje kolejne pokolenia młodych sportowców, tak jak kiedyś dla niej wzorem był Stoch. Obecny sezon Pucharu Świata jest ostatnim w karierze legendarnego skoczka, który kilkanaście dni temu po raz ostatni wystąpił na zimowych igrzyskach olimpijskich. Choć z Italii wyjechał bez medalu, wraz z kolegami z kadry celebrował zdobyte przez nich krążki.
    Zawodniczka tenisowa w czarno-różowym stroju i różowej czapce okazuje radość po zdobyciu punktu, ściskając pięść i patrząc z determinacją w stronę boiska.

    Iga ŚwiątekAFP
    Kobieta siedząca przy stole podczas konferencji prasowej, trzymająca mikrofon, w tle logo WTA Tour oraz BNP Paribas, sportowe ubranie

    Iga Świątek AFP
    Mężczyzna ubrany w czerwoną kurtkę z licznymi logotypami sponsorów oraz czapkę w barwach czerwono-czarno-białych niesie na ramieniu narty z widocznym napisem Fischer. Postać wygląda na zamyśloną, głowę trzyma lekko pochyloną.

    Kamil StochANDRZEJ IWANCZUK/REPORTEREast News

    Felix Auger-Aliassime – Daniil Medvedev. Skrót meczu.