• A jednak to prawda o rywalce Świątek. Sama potwierdziła, to już koniec

    A jednak to prawda o rywalce Świątek. Sama potwierdziła, to już koniec

    Sloane Stephens po niezbyt udanym występie w tegorocznej edycji Australian Open powraca do gry. Amerykanka, która w Melbourne odpadła już w pierwszej rundzie, teraz weźmie udział w turnieju rangi WTA 500 w Meridzie. Jeszcze przed rozpoczęciem zmagań mistrzyni US Open 2017 przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych ważną informację.
    Kobieta w sportowym stroju na korcie tenisowym, ubrana w czerwoną koszulkę i białą czapkę z daszkiem, skupiona i zamyślona. W tle rozmyta publiczność.

    Sloane StephensCHARLY TRIBALLEAU AFP

    Sloane Stephens przez lata należała do ścisłej czołówki światowego tenisa i była jedną z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich zawodniczek. Największy sukces odniosła w 2017 roku, gdy triumfowała w US Open. Sezon później dotarła do finału Roland Garros, potwierdzając, że jej nowojorski triumf nie był dziełem przypadku. Choć karierę 32-latki w kolejnych latach storpedowały problemy zdrowotne, na stałe zapisała się w historii amerykańskiego tenisa. Obecnie reprezentantka USA zajmuje 775. miejsce w rankingu WTA.

    Sloane Stephens rozstała się z mężem

    W osiąganiu sportowych celów Amerykanka mogła liczyć na wsparcie męża, Jozy’ego Altidore’a. 36-latek doskonale rozumiał, z czym na co dzień mierzy się ukochana, sam bowiem jest zawodowym sportowcem. W latach 2007-2019 rozegrał 115 meczów w reprezentacji Stanów Zjednoczonych, zdobywając 42 bramki. Występował w Major League Soccer oraz w europejskich klubach, takich jak Villarreal CF, AZ Alkmaar czy Sunderland A.F.C.. Grający na pozycji napastnika piłkarz często latał po świecie, by z trybun wspierać Stephens podczas najważniejszych turniejów.

    Sloane Stephens i Jozy Altidore znają się od dzieciństwa. Gdy w 2019 roku się zaręczyli, podkreślali, że “chcą być ze sobą na zawsze”. W 2022 roku zdecydowali się na ślub. Planowali założenie rodziny i z entuzjazmem patrzyli w przyszłość, a ich relacja uchodziła za jedną z najbardziej zgodnych w amerykańskim sporcie.

    Jak się jednak okazuje, nic nie trwa wiecznie. W sobotę Stephens ogłosiła w relacji na Instagramie, że jej związek z Altidore’em dobiegł końca. “Jozy i ja podjęliśmy decyzję o zakończeniu naszego małżeństwa” – poinformowała. “W spokoju przechodzę przez ten etap, z wzajemnym szacunkiem, i uprzejmie proszę o uszanowanie naszej prywatności w tym czasie. Dziękuję za waszą miłość, zrozumienie i nieustające wsparcie” – dodała tenisistka, prosząc kibiców o wyrozumiałość.
    Biała grafika z napisem informującym o zakończeniu małżeństwa, z podziękowaniami za wsparcie oraz prośbą o prywatność, zakończona rysunkiem serca.

    Sloane Stephens poinformowała o zakończeniu małżeństwaInstagram/sloanestephensmateriał zewnętrzny
    Sloane Stephens

    Sloane StephensAFP
    Tenisistka w żółtej sukience skupiona podczas odbicia piłki, piłka tenisowa znajduje się bardzo blisko obiektywu, na ciemnym tle.

    Sloane Stephens, Melbourne 2026David GrayAFP
    Sloane Stephens

    Sloane StephensAFP

    Thiago Agustin Tirante – Alejandro Tabilo. Skrót meczuPolsat Sport

  • Fissette będzie zachwycony. Triumf podopiecznej. 6:0, 6:1 w finale

    Fissette będzie zachwycony. Triumf podopiecznej. 6:0, 6:1 w finale

    Iga Świątek i Wim Fissette współpracują ze sobą od połowy października 2024 roku. Ich kooperacja przyniosła Polce m.in. premierowy tytuł w seniorskim Wimbledonie. Belg łączy posadę trenera Raszynianki z innym wyzwaniem. Jeszcze zanim objął stanowisko szkoleniowca wiceliderki rankingu, od dłuższego czasu pełnił funkcję kapitana swojej nacji w rozgrywkach BJK Cup. Dzisiaj jedna z jego podopiecznych przyniosła mu powody do radości. Belg z pewnością jest zachwycony z tego faktu.
    Zbliżenie uśmiechniętego mężczyzny w sportowej kurtce z plakietką na szyi, w tle widoczne trybuny. W okrągłym powiększeniu twarz kobiety w sportowym stroju, z opaską na włosach, zasłaniającej oczy i zaciskającej pięść przy twarzy, wyrażająca silne emocje.

    Hanne Vandewinkel to podopieczna Wima Fissette’a z rozgrywek BJK CupFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP / Rich Storry / Getty Images for ITFAFP

    W momencie, kiedy Wim Fissette obejmował posadę trenera Igi Świątek, nasza tenisistka doskonale miała świadomość, że 45-latek będzie to łączyć z także inną funkcją. Od kilku sezonów jest bowiem kapitanem Belgijek w drużynowych rozgrywkach. Gdy Polka występuje dla reprezentacji w BJK Cup, szkoleniowiec wiceliderki rankingu WTA przebywa wówczas w odrębnej lokalizacji, razem ze swoimi zawodniczkami.

    Niewykluczone, że na początku kwietnia Świątek zawita do Gliwic, gdzie nasza drużyna powalczy z Ukrainkami o awans do wrześniowych finałów zmagań teamów. Wiadomo za to, iż Fissette uda się do Ostendy, gdzie Belgijki zmierzą się z Amerykankami – o taką samą stawkę. Wśród powołanych przez Wima tenisistek znalazła się m.in. powracająca do kadry Elise Mertens. Nie mogła zabraknąć miejsca także dla utalentowanej Hanne Vandewinkel.

    W listopadzie 21-latka mocno przyczyniła się do wygrania turnieju play-off BJK Cup, pokonując w singlu Zeynep Sonmez oraz Ellę Seidel. Być może niebawem 124. rakieta świata znów odegra istotną rolę dla swojego teamu. Vandewinkel znajduje się obecnie w znakomitej formie. Tydzień temu wygrała zmagania ITF W75 w Pune. Hanne pozostała na terenie Indii. Szybko przeniosła się do Bengaluru, tym razem na imprezę rangi ITF W100.

    Kolejny sukces Hanne Vandewinkel. Tytuł ITF W100 w Bengaluru

    W czwartkowym meczu drugiej rundy miała trochę problemów w starciu z Shrivalli Rashmikaą Bhamidipaty, musiała rozegrać decydującą odsłonę. W niej triumfowała jednak 6:1. Potem nie straciła już seta i dzięki temu dotarła do kolejnego finału. W dzisiejszym starciu zmierzyła się ze swoją rówieśniczką z rocznika 2004 – Vaishnavi Adkar. Tenisistka gospodarzy rozgrywała życiowy turniej. Podczas 1/8 finału wróciła ze stanu 2-5 w tie-breaku trzeciej partii i pokonała rozstawioną z “8” Mai Hontamę. Potem eliminowała także “4”, czyli Taylah Preston oraz “2” – Lanlanę Tararudee.

    W finale przyszedł czas na rywalizację z kolejną rozstawioną. W niedzielę zabrakło jednak argumentów reprezentantce Indii. Vandewinkel dominowała na korcie od początku do niemal samego końca. Jedynie w ostatnim fragmencie spotkania obejrzeliśmy bardziej zaciętą rywalizację, czego dowodem była seria trzech gemów z rzędu rozgrywanych na przewagi. Ostatecznie Hanne triumfowała 6:0, 6:1 w zaledwie 56 minut.

    Dzięki temu 21-latka przedłużyła swoją passę do 10 zwycięstw i sprawiła, że w najnowszym notowaniu rankingu ustanowi swoją “życiówkę”. Dotychczas była to 122. lokata. W zestawieniu “na żywo” plasuje się na 113. pozycji. Wymarzony debiut w pierwszej setce znajduje się już na horyzoncie. Kto wie, być może doczeka się go jeszcze przed przylotem na kadrę. Wim Fissette z pewnością jest zachwycony, że jego podopieczna prezentuje znakomitą formę przed zbliżającym się wielkimi krokami starciem z USA.
    Tenisistka w czerwonym stroju pije wodę i rozmawia z trenerem w kurtce z napisem ‘Belgium’, w tle widoczne fragmenty sędziego siedzącego na krześle.

    Wim Fissette i Hanne VandewinkelVIRGINIE LEFOURAFP
    Wim Fissette

    Wim FissetteCHARLY TRIBALLEAU AFP
    Wim Fissette jest trenerem Igi Świątek od połowy października 2024 roku

    Wim Fissette jest trenerem Igi Świątek od połowy października 2024 rokuDAVID GRAY / AFPAFP

    Carlos Alcaraz – Arthur Fils. Skrót meczu.

  • Zmiany w zestawieniu, Sabalenka już poza podium. Poznaliśmy mistrzynię w Dubaju

    Zmiany w zestawieniu, Sabalenka już poza podium. Poznaliśmy mistrzynię w Dubaju

    Dobiegł końca turniej WTA 1000 w Dubaju. Tegoroczna edycja owiana była kontrowersjami ze względu na liczne wycofania czołowych zawodniczek. Mimo to w decydującym spotkaniu znalazły się dwie tenisistki z TOP 10. Dwukrotna mistrzyni zmagań w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, czyli Elina Switolina, mierzyła się z Amerykanką – Jessicą Pegulą. Mecz potrwał zaledwie 72 minuty i przyniósł niekorzystne rozstrzygnięcie dla Aryny Sabalenki w kontekście rankingu WTA Race.
    Kobieta ubrana w jasny sportowy top na tle niebieskiego kortu tenisowego. Włosy spięte w kucyk, widoczna sportowa biżuteria na szyi, wyraz zamyślenia na twarzy.

    Aryna Sabalenka zanotowała spadek w rankingu WTA Race po turnieju w DubajuPatrick HAMILTON / AFPAFP

    Wczorajsze półfinały w ramach tysięcznika w Dubaju dostarczyły ogromnej dawki emocji. W pierwszym meczu zobaczyliśmy znakomity powrót Jessiki Peguli. Amerykanka przegrywała już 1:6, 1:3 ze swoją rodaczką Amandą Anisimovą, a mimo to zdołała zwyciężyć 1:6, 6:4, 6:3 po 2 godzinach i 2 minutach gry. W ten sposób poprawiła bezpośrednich bilans ich oficjalnych starć na 5-0.

    Jeszcze dłuższy okazał się drugi pojedynek o awans do decydującego meczu. Dokładnie o 61 minut. Obejrzeliśmy kawał widowiska pomiędzy Eliną Switoliną a Coco Gauff. W tie-breaku drugiego seta Amerykanka obroniła w sumie cztery meczbole i doprowadziła do rozstrzygającej partii. Ostatecznie triumfowała jednak Ukrainka – 6:4, 6:7(13), 6:4. Dzięki temu reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów podtrzymała szanse na trzeci tytuł w Dubaju.

    Dla Switoliny (9. WTA) i Peguli (5. WTA) dzisiejszy pojedynek mógł być także ukoronowaniem ostatnich tygodni/miesięcy w ich wykonaniu. Elina miała dotychczas bilans 15-2 w sezonie 2026. Z kolei Jessica po raz siódmy z rzędu znalazła się w najlepszej “4”, co potwierdzało jej wysoką regularność. Sobotnią faworytką wydawała się Amerykanka – właśnie ze względu na mniejsze zmęczenie. Grała swój piątkowy mecz o ponad godzinę krócej, na dodatek skończyła go znacznie wcześniej. To mogło odegrać sporą rolę. Co ciekawe, tenisistka z USA walczyła o swój pierwszy tytuł WTA 1000 poza amerykańskim kontynentem. Dotychczasowe triumfy tej rangi święciła w Guadalajarze, Montrealu i Toronto.

    WTA Dubaj: Elina Switolina kontra Jessica Pegula w finale

    Mecz rozpoczął się doskonale z perspektywy Peguli. Co prawda pierwsze dwa punkty przy serwisie Switoliny powędrowały na konto Ukrainki, ale później zawiązała się znakomita passa dla Amerykanki. Jessica zdobyła aż 10 punktów z rzędu i przejęła kontrolę nad wydarzeniami. Po tym, jak wykorzystała trzeciego break pointa podczas drugiego rozdania przy podaniu Eliny, zrobiło się już 3:0 z podwójnym breakiem na korzyść Jessiki.

    Kolejne minuty przyniosły kontynuację festiwalu przełamań. Najpierw premierowego “oczka” doczekała się reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów, potem skutecznością na returnie znów wykazała się Pegula. Podczas szóstego gema zawodniczka z USA utrzymała swoje podanie, mimo że musiała bronić dwóch break pointów. Po chwili Jessica wypracowała sobie setbola na 6:1. Ostatecznie Switolina przedłużyła rywalizację w pierwszej partii, ale tylko na moment. Po zmianie stron Amerykanka nie straciła ani jednego punktu i zapisała na swoim koncie triumf rezultatem 6:2.

    Początek drugiej części pojedynku przebiegał pod dyktando serwujących. Na break pointy trzeba było zaczekać aż do piątego rozdania. Wtedy to Pegula wypracowała sobie dwie okazje i wykorzystała już pierwszą z nich. W kolejnych minutach Jessica miała następne szanse na przełamanie. Switolina wciąż starała się jednak utrzymywać kontakt z przeciwniczką. W dziewiątym gemie Ukrainka obroniła piłkę mistrzowską i dorzuciła czwarte “oczko” na swoje konto.

    Presja przeszła na podanie Amerykanki. Piąta rakieta świata szybko wypracowała sobie jednak przewagę, wychodząc na 40-0. Jednego meczbola Elina jeszcze zdołała obronić, ale przy drugim Jessica dopięła swego. Ostatecznie Pegula triumfowała 6:2, 6:4 po 72 minutach gry. Taki wynik oznacza, że Aryna Sabalenka wypadnie poza podium rankingu WTA Race. Nową wiceliderką zostanie mistrzyni zmagań w Dubaju, z dorobkiem 1975 pkt. Na trzecie miejsce wskoczy Ukrainka. Podobnie jak Białorusinka, będzie posiadać 1800 “oczek”, ale uzyskała łącznie więcej punktów podczas wielkoszlemowego Australian Open oraz turniejów rangi WTA 1000. To sprawi, że na trzeciej lokacie zamelduje się Switolina, a na czwartej – Sabalenka. Na czele niezmiennie znajduje się Jelena Rybakina (2443 pkt).
    Tenisistka w pomarańczowym stroju sportowym i białej czapce z daszkiem przebywa na korcie, trzyma rakietę tenisową w lewej ręce i unosi prawą dłoń w geście zatrzymania lub wyciszenia, w tle widownia na trybunach.

    Jessica PegulaWilliam WestAFP
    Zawodniczka tenisowa w pomarańczowym topie i białej spódnicy z rakietą w ręce wyraża silne emocje podczas meczu, w tle rozmyta postać w białym stroju.

    Elina SwitolinaWilliam WestAFP
    Młoda kobieta w sportowym stroju tenisowym i opasce na głowie, stojąca na tle nieostrego stadionu, wyrażająca zamyślenie lub zadumę.

    Coco GauffMinas PanagiotakisAFP

    Svitolina z aAustralian Open.

  • To o wiele więcej niż tenisowe umiejętności – kim naprawdę jest Iga Świątek

    To o wiele więcej niż tenisowe umiejętności – kim naprawdę jest Iga Świątek

    Iga Świątek wygrała swojego pierwszego w karierze Wielkiego Szlema bez straty seta. Poznaj bliżej polską nastolatkę, która właśnie sięgnęła po swój premierowy tytuł wielkoszlemowy i awansowała do światowej czołówki, wchodząc do najlepszej dwudziestki rankingu WTA.

    Po jej niezwykłym zwycięstwie w dwóch setach w Paryżu posypały się rekordy. Świątek nie tylko została najniżej notowaną zawodniczką, która dotarła do finału turnieju wielkoszlemowego od czasu wprowadzenia rankingów, ale także przeszła do historii jako pierwsza polska tenisistka, która zdobyła tytuł Wielkiego Szlema w grze pojedynczej. Jej triumf był sensacją i jednocześnie dowodem ogromnego talentu, determinacji oraz dojrzałości, jak na tak młody wiek.
    Stałym członkiem sztabu szkoleniowego Świątek jest psycholog sportowy Daria Abramowicz, która podróżuje z nią na turnieje razem z trenerem Piotr Sierzputowski. Obecność psychologa w jej zespole nie jest przypadkowa. W młodszych latach Iga miewała trudności z kontrolowaniem emocji na korcie – zdarzało się, że po przegranym punkcie reagowała zbyt impulsywnie, co odbijało się na dalszym przebiegu meczu.

    “Daria bardzo mi pomaga” – przyznaje Świątek. Przed meczem z Simona Halep w Paryżu Abramowicz zadbała o to, by Iga wyszła na kort z pozytywnym nastawieniem. „Dzięki temu mogłam przejąć inicjatywę” – mówiła po sensacyjnym zwycięstwie nad najwyżej rozstawioną Rumunką. To właśnie Daria podarowała jej kiedyś ukulele – instrument, który pomaga tenisistce wyciszyć się i lepiej panować nad emocjami.
    Poza kortem Iga jest wielką miłośniczką kotów. Na razie w jej domu mieszka jeden – mały czarny kot o imieniu Grappa. „Kiedyś chciałabym mieć ich więcej” – przyznaje z uśmiechem. Skąd wzięło się imię Grappa? „To łatwo zgadnąć” – żartuje tenisistka, sugerując, że inspiracją mogły być włoskie wakacje i lokalne smaki.
    Jej droga w turniejach wielkoszlemowych przypomina początek kariery Agnieszka Radwańska. Obie po raz siódmy wystąpiły w imprezie tej rangi, gdy dotarły do swojego pierwszego ćwierćfinału. Radwańska zadebiutowała w Wielkim Szlemie w 2006 roku na Wimbledonie, a pierwszy ćwierćfinał osiągnęła podczas Australian Open w 2008 roku – przy siódmym starcie. Świątek zadebiutowała w Australii w 2019 roku, a do ćwierćfinału dotarła w Paryżu w 2020 – również przy siódmym podejściu. Obie były wtedy nastolatkami – Radwańska miała 18 lat i 324 dni, a Świątek 19 lat i 126 dni.
    Ojciec Igi, Tomasz Świątek, był znakomitym wioślarzem. Reprezentował Polskę podczas igrzysk olimpijskich w Seulu, gdzie w czwórce podwójnej mężczyzn zajął siódme miejsce, a także startował w mistrzostwach świata, plasując się m.in. na piątej pozycji. Starsza siostra Igi, Agata, również próbowała swoich sił w tenisie, lecz ostatecznie wybrała inną ścieżkę zawodową. „Nauczyłem się na błędach przy sportowej karierze starszej córki. To, co nie zadziałało wcześniej, mam nadzieję, że zadziała teraz” – żartuje ojciec tenisistki.

    Świątek przez kilka lat była związana z klubem Legia Warszawa, gdzie trenowała i reprezentowała jego barwy tenisowe. Jej kariera juniorska była niezwykle udana. W 2018 roku zdobyła tytuł mistrzyni juniorskiego Wimbledonu, pokonując w finale Szwajcarkę Leoni Küng 6:4, 6:2. Została czwartą Polką, która wygrała juniorski tytuł w All England Club. W tym samym roku triumfowała również w juniorskim deblu na kortach Rolanda Garrosa w parze z Caty McNally, a wcześniej dotarła do finału Australian Open w grze podwójnej razem z Maja Chwalińska.
    Zapytana o ulubiony serial, bez chwili wahania wskazuje Mad Men. Jak tłumaczy, podoba jej się retro klimat lat 60., a także sposób, w jaki serial pokazuje początki reklamy w Stanach Zjednoczonych. „Ważne jest dla mnie, by z serialu móc wynieść coś ciekawego. Ten pokazuje wiele mechanizmów i pomysłów, które dziś są dla nas oczywiste, ale wtedy były zupełnie nowatorskie” – podkreśla.
    Historia Igi Świątek udowadnia, że za wielkim sukcesem stoi nie tylko talent, lecz także praca nad sobą, wsparcie bliskich i rozwijanie pasji poza sportem.

  • Iga Świątek – jedyny wywiad po US Open dla Dzień Dobry TVN

    Iga Świątek – jedyny wywiad po US Open dla Dzień Dobry TVN

    Jedyny wywiad Igi Świątek po US Open

    Nowy projekt Igi Świątek!

    Źródło: Dzień Dobry TVN
    Za nami pełne wrażeń US Open. Iga Świątek po turniejowych zmaganiach udzieliła jedynego wywiadu – tylko dla Dzień Dobry TVN. Z wiceliderką rankingu WTA porozmawiał nasz prowadzący, Damian Michałowski. W czasie tego spotkania polska tenisistka ujawniła szczegóły na temat swojego wyjątkowego projektu.

    W US Open 2025 Iga Świątek dotarła do ćwierćfinału, w którym uległa Amandzie Anisimovej. Teraz przygotowuje się już do kolejnych starć na korcie.

    W wyjątkowym wywiadzie udzielonym tylko nam druga rakieta świata opowie o swoich najbliższych sportowych planach. Całą rozmowę będzie można zobaczyć już w poniedziałek, 15 września w Dzień Dobry TVN.
    Iga Świątek szykuje niespodziankę dla swoich fanów

    Iga Świątek zdradzi w szczegóły na temat projektu, nad którym myślała od bardzo dawna. Tajemnica zostanie ujawniona podczas rozmowy z Damianem Michałowskim.

    – Nie mogę się doczekać. Wpadłam na pomysł tego projektu już kilka lat temu, ale dopiero teraz mogę go ogłosić. Mam nadzieje, że będzie wam się podobało – zapowiedziała tenisistka.

    Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl

    Zobacz także:

    Iga Świątek otwarcie o incydencie z małym kibicem i czapeczką. “Nie dziwię się”
    US Open w sercu Nowego Jorku: sport, show-biznes i spacer przez miasto, które nigdy nie śpi
    Iga Świątek wraca wspomnieniami do traumatycznych chwil. “Od razu zaczęłam płakać”

    Autorka/Autor: Zofia Wierzcholska

    Reporter: Katarzyna Chętnik

    Źródło zdjęcia głównego: Robert Prange / Contributor/Getty Images, DDTVN

  • Słowa Świątek, a potem wycofanie Sabalenki. Wybuchła burza. Historia znów się powtarza

    Słowa Świątek, a potem wycofanie Sabalenki. Wybuchła burza. Historia znów się powtarza

    Iga Świątek swoimi słowami przed startem WTA 2025 poruszyła całą tenisową społeczność. Polka od dawna domagała się zrewidowania kalendarza dla tenisistek, ale wówczas ogłosiła publicznie, że planuje się wycofywać z turniejów. “Groźbę” już zrealizowała, a wślad za nią poszła Aryna Sabalenka. To nie pierwszy raz, gdy tenisistki domagają się zmian. W 2025 roku mieliśmy 55. rocznicę powstania “Original 9”. To ten ruch doprowadził do powstania obecnego WTA, z którym teraz tenisistki na czele z Igą zaczynają walczyć.
    Dwie tenisistki obejmujące się nad siatką na korcie ziemnym, w tle wyraźna twarz uśmiechniętej kobiety w okrągłym zielonym obramowaniu.

    Iga Świątek, Aryna Sabalenka i Billie Jean KingIan MacNicol/Arturo HolmesGetty Images

    Iga Świątek 31 października 2025 roku wstrząsnęła światem tenisa. Polka ogłosiła bowiem oficjalnie, że w sezonie 2026 nie powinniśmy oczekiwać, że zagra we wszystkich wysoko punktowanych turniejach. Przed całym światem przyznała, że planuje odpuszczać pewne turnieje, aby zadbać o swoje zdrowie.

    – Nie będę już w przyszłym roku patrzeć na to, które turnieje są obowiązkowe i za jakie mogę dostać karę. Ułożę kalendarz tak, jak ja uważam, że powinien wyglądać. Zobaczymy, czy będę z tym mentalnie ok, że omijam turnieje, a dziewczyny grają – powiedziała na spotkaniu z mediami.

    Świątek, a za nią Sabalenka. Jasny sygnał dla WTA

    Te słowa były jasnym sygnałem dla WTA, że należy zmodyfikować kalendarz tenisistek, które zdaniem wielu grają zwyczajnie zbyt dużo. Nie trzeba było długo czekać, a los dał potwierdzenie, że Iga nie rzucała słów na wiatr. Świątek po zagraniu w turnieju WTA 1000 w Dosze ogłosiła, że w kolejnym “tysięczniku” w Dubaju jej nie będzie.

    Oficjalną przyczyną tej decyzji była zmiana planów startowych. To nie był koniec, bo w ślad za naszą gwiazdą poszła także liderka rankingu WTA. Aryna Sabalenka również w Dubaju nie gra z powodu pewnych problemów zdrowotnych. Oba wycofania były potężnym ciosem dla organizatorów, którzy zaczęli domagać się surowych kar dla zawodniczek.

    “Historia in orbem revertitur” – to łacińskie zdanie oznaczające “historia zatoczyła koło” wielokrotnie miało odzwierciedlenie w rzeczywistości. Może okazać się, że także w przypadku tenisa. Historia tego sportu widziała już bowiem protesty i bunty tenisistek, które miały doprowadzić do zmian.

    Tym, być może, najważniejszym jest ciąg zdarzeń, które przez historyków sportu zyskały miano “Original 9” z powodu liczby zaangażowanych w protest tenisistek. Wszystko odbywało się jeszcze w latach 70. XX wieku. Ta dziewiątka to: Peaches Bartkowicz, Rosie Casals, Judy Dalton, Julie Heldman, Valerie Ziegenfuss, Kristy Pigeon, Kerry Melville, Nancy Richey oraz Billie Jean King.

    Panie w 1970 roku zebrały się wspólnie i wszczęły bunt przeciwko nierówności płac w tenisie. Szczególny nacisk kładły na pieniądze, które otrzymywały za występy w tych najważniejszych turniejach, a więc Wielkich Szlemach. Wówczas nagrody mężczyzn były nawet ośmiokrotnie wyższe.

    Billie Jean King na czele buntu. Świątek podzieli jej los?

    Promotorka oraz wydawczyni magazynu “World Tennis” zorganizowała niezależny turniej dla kobiet w Houston. Ten przyjął nazwę Virginia Slims Invitational. Dziewięć wspomnianych zawodniczek w ramach protestu podpisało kontrakty opiewające na kwotę ledwie jednego dolara dla każdej.

    W czystej teorii podpisanie tych kontraktów mogło skończyć się dla całej dziewiątki bardzo źle, a w tym gronie była przecież wielkokrotna mistrzyni Wielkiego Szlema Billie Jean King Cup. Całej dziewiątce groziło: zawieszenie przez federacje, wykluczenie z udziału w Wielkich Szlemach, a nawet przymusowe zakończenie karier.

    Fakt, że na sponsoring zdecydowała się marka Virginia Slims, był kontrowersyjny, bo mowa o firmie produkującej papierosy, ale sprawił także, że zawodniczki stały się niezależne finansowo. Z jednego turnieju zorganizowanego we wrześniu 1970 roku powstał cykl imprez Virginia Slims Circuit, które tenisistkom na zdecydowanie lepsze zarobki.

    Niespełna trzy lata po pierwszym Virginia Slims Invitational Billie Jean King doprowadziła do utworzenia Women’s Tennis Association, a więc obecnego WTA. Stało się to podczas Wimbledonu 1973, który amerykańska legenda tenisa wygrała.

    “Nie prosiłyśmy o przysługę. Prosiłyśmy o sprawiedliwość. Chciałyśmy mieć miejsce do rywalizacji. Chciałyśmy być doceniane za nasze osiągnięcia, a nie tylko za wygląd. I chciałyśmy móc utrzymywać się z gry w zawodowego tenisa.” – mówiła wówczas Amerykanka.

    WTA początkowo miało odpowiadać za: wspólne negocjowanie nagród, stworzenie touru o jednolitej strukturze, a także miało stanowić znacząco większą siłę przetargową wobec federacji. Efekt przyszedł błyskawicznie. Już w US Open 1973 panie mogły liczyć na takie same premie, jak panowie.

    Wielu historyków sportu po dziś dzień uważa, że “Original 9” może być najważniejszym z buntów w historii kobiecego sportu zawodowego. To właśnie z WTA założonym przez Amerykankę obecnie zaczyna walczyć coraz więcej tenisistek, a na ich czele zdaje się być Iga Świątek. Tym razem nie chodzi jednak o pieniądze, a o zdrowie zawodniczek.
    Z lewej strony osoba ubrana w ciemnozieloną kurtkę i czapkę, zasłaniająca część twarzy ręką, z prawej osoby w sportowym stroju w trakcie ekspresyjnej reakcji, z odsłoniętym ramieniem i otwartymi ustami.

    Iga Świątek i Aryna Sabalenka na WTA Finals 2025Artur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFP / Fayez NURELDINE / AFPAFP
    W mediach wobec rezygnacji Sabalenki z Wimbledonu często wspominano o Idze Świątek

    W mediach wobec rezygnacji Sabalenki z Wimbledonu często wspominano o Idze ŚwiątekQuality Sport Images/Getty Images / FOTO OLIMPIK / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
    Dwie kobiety witające się uściskiem dłoni w tłumie osób, z których jedna ubrana jest w elegancką białą sukienkę, a druga w niebieską marynarkę, wokół nich znajdują się inni uczestnicy wydarzenia.

    Billie Jean King i księżna Kate, Wimbledon 2025KIRILL KUDRYAVTSEV AFP

    Adrian Siemieniec: Stać nas na lepszą grę, nawet z takim przeciwnikiemPolsat Sport

  • Coco Gauff znów to zrobiła. Zrobiło się niebezpiecznie, nerwy puściły

    Coco Gauff znów to zrobiła. Zrobiło się niebezpiecznie, nerwy puściły

    Co to był za mecz! W piątkowy wieczór Coco Gauff zmierzyła się z Eliną Switoliną w półfinale WTA 1000 Dubaj. Obie zawodniczki spędziły na korcie ponad trzy godziny. Ostatecznie Amerykanka znów musiała uznać wyższość Ukrainki. Niestety w trakcie rywalizacji u Gauff emocje wzięły górę. 21-latka nie panowała nad nerwami, co szybko wychwycili internauci.
    Zawodniczka tenisa ubrana w sportowy strój w fioletowym odcieniu stoi na korcie i trzyma palec przy ustach, sprawiając wrażenie zatroskanej lub skupionej. W prawym górnym rogu widoczna jest wstawka, na której ta sama osoba uderza rakietą o podłoże, wyr…

    Coco GauffRYAN LIM / AFP / zrzut ekranu x.com/RamoFootball/status/2024898719728992553AFP

    Na ten moment Coco Gauff to czwarta, a Elina Switollina dziewiąta rakieta świata. Obie tenisistki spotkały się w półfinale WTA 1000 Dubaj. Wcześniej zagrały ze sobą w ćwierćfinale Australian Open. Wtedy to żona Gaela Monflisa była górą, triumfowała gładko 6:1, 6:2.

    Svitolina z awansem do półfinału Australian Open. WIDEOAssociated Press© 2026 Associated Press

    Niepokojące zachowanie Coco Gauff. Jest nagranie

    W Zjednoczonych Emiratach Arabskich rywalizacja była już dużo bardziej zacięta. Pierwszy set należał do Switoliny (6:4). Za to drugi zakończył się tie-breakiem, w którym zawodniczki zdobyły łącznie niemal 30 punktów.

    “Półfinał między Coco Gauff i Eliną Switoliną był widowiskiem wybitnym. Amerykanka zmagała się z problemami, ale w krytycznych momentach grała genialnie. Drugi set trwał 85 minut, Ukrainka miała cztery piłki meczowe, Gauff – sześć setboli. Aż siódmy wykorzystała, wygrała 15-13 w tie-breaku” – relacjonował Andrzej Grupa, tenisowy ekspert Interii Sport.

    W trzeciej, decydującej odsłownie to reprezentantka kraju naszych wschodnich sąsiadów lepiej wytrzymała ciśnienie. Przy stanie 4:4 zgarnęła dwa kolejne gemy i zamknęła mecz wynikiem 6:4, 6:7 (13), 6:4. O tytuł w Dubaju Elina Switolina powalczy z Jessicą Pegulą.

    Coco Gauff już drugi raz w tym roku przegrała z Ukrainką. Niestety podczas piątkowego pojedynku Amerykanka nie potrafiła nad sobą zapanować. W mediach społecznościowych szybko poniosły się nagrania, na których widać, jak 21-latka po nieudanych zagraniach bije się rakietą po głowie.

    Oprócz tego – szczególnie po podwójnych błędach serwisowych, których miała aż 12 – wściekła krytykowała samą siebie pod nosem. Jej mowa ciała mówiła sama za siebie. Frustracja czwartej rakiety świata była tak duża, że zwyczajnie przeszkadzała jej w grze. To czerwona lampka dla jej sztabu. Być może warto jeszcze więcej czasu poświęcić na pracę z psychologiem.

    Finał WTA 1000 Dubaj odbędzie się w sobotę 21 lutego o godz. 16:00. Elina Switolina ma już na koncie dwa puchary przywiezione z Zjednoczonych Emiratów Arabskich (z 2017 i 2018 roku). Żadna Amerykanka od czasów Sereny Williams (2014 rok) nie triumfowała w tych zawodach.
    Tenisistka na korcie w sportowym stroju z rakietą tenisową w ręku, na tle niebieskiej reklamy banku, skupiona przed kolejną akcją.

    Coco GauffTIMOTHY A.CLARYAFP
    Kobieta w sportowym stroju, z opaską na głowie, zaciska pięść z wyrazem silnych emocji na twarzy, wyrażając triumf lub determinację podczas meczu tenisowego.

    Coco GauffPhoto by MINAS PANAGIOTAKIS / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Coco Gauff

    Coco GauffIZHAR KHANAFP

    Andrey Rublev – Carlos Alcaraz. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

  • Jak Polakom żyje się pod rządami Donalda Tuska? Mamy nowy sondaż

    Jak Polakom żyje się pod rządami Donalda Tuska? Mamy nowy sondaż

    Badanie zostało przeprowadzone w dniach 19-20.02.2026 metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview) przez UCE Research dla Onetu na próbie 1021 Polaków w wieku 18-80 lat zamieszkałych w miejscowościach powyżej 50 tys. mieszkańców.

    Wybory do Sejmu 15 października 2023 r. wygrało Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 35,38 proc. Drugie miejsca zajęła Koalicja Obywatelska z rezultatem 30,70 proc. Te wyniki oznaczały, że Zjednoczona Prawica nie miała szans na utworzenie samodzielnego rządu. Ostatecznie został sformułowany przez ugrupowanie Donalda Tuska, Lewicę oraz Trzecią Drogę [Polskę 2050 i Polskie Stronnictwo Ludowe].

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Jak zmienił się poziom życia Polaków po wyborach w 2023 roku?

    Co wynika z badania przeprowadzonego przez UCE Research?

    Jakie były wyniki wyborów parlamentarnych w październiku 2023 roku?

    Jak różnią się odpowiedzi kobiet i mężczyzn na pytanie o poziom życia?

    Przeczytaj: Kulisy rozłamu w Polsce 2050. “W sobotę nastąpił symboliczny koniec”

    Wyborcy byli tego dnia szczególnie zmobilizowani. Frekwencja wyniosła wtedy 74,38 proc. i była najwyższą w wyborach parlamentarnych, jaką odnotowano po 1989 r. Od tego czasu jednak rząd musiał mierzyć się z wieloma komplikacjami, które mogły wpłynąć na odbiór sprawowania nowej władzy i jakość życia mieszkańców.
    Rząd Donalda Tuska a jakość życia Polaków. Jest sondaż

    Pracownia UCE Research na zlecenie Onetu zapytała Polaków o ich nastawienie po zmianie władzy. “Jak zmienił się pana/pani poziom życia od ostatnich wyborów parlamentarnych, które odbyły się w październiku 2023 r.” — brzmi dokładne pytanie, które usłyszeli ankietowani.

    Czytaj również: Bomba atomowa w Polsce. Tylu zwolenników ma ten pomysł [SONDAŻ]

    33,2 proc. osób stwierdziło, że ich poziom życia się pogorszył. Z czego 22,8 proc. wybrało opcję “raczej się pogorszył”, a 10,4 proc. “zdecydowanie się pogorszył”. Przeciwnego zdania jest 28,2 proc. ankietowanych. 11,8 proc. z nich uważa, że ich poziom życia “zdecydowanie się poprawił”, a 16,4 proc., że “raczej” się poprawił.

    32,2 proc. uczestników sondażu Onetu uznało, że “nic się nie zmieniło” od wyborów parlamentarnych w 2023 r. Z kolei 6,5 proc. nie potrafiło jednoznacznie wskazać jednego z możliwych wariantów odpowiedzi.
    Kobiety mniej entuzjastycznie podchodzą do zmian po wyborach

    Wyniki różniły się również ze względu na płeć ankietowanych. Wśród pytanych przez UCE Research kobiet, 10 proc. z nich uznała, że ich poziom życia “zdecydowanie się poprawił”, a 15,9 proc., że “raczej się poprawił”. Z kolei 8,5 proc. ankietowanych wybrało opcję: “zdecydowanie się pogorszył”, a 23,9 proc. “raczej się pogorszył”. 33,3 proc. pytanych kobiet odpowiedziało, że “nic się nie zmieniło” od poprzednich wyborów parlamentarnych.

    Zobacz: Donald Tusk uderza w Karola Nawrockiego. “Byle zaszkodzić”

    Z kolei 13,7 proc. ankietowanych mężczyzn wskazało, że ich poziom życia zdecydowanie się poprawił, a 17 proc., że “raczej się poprawił”. Odmiennego zdania jest 21,6 proc. pytanych, którzy uznali, że “raczej się pogorszył” oraz 12,4 proc., którzy deklarują zdecydowane pogorszenie. 30,9 proc. pytanych mężczyzn uznało, że nic się nie zmieniło.

  • Nowa sukienka Igi Świątek. “Wreszcie”

    Nowa sukienka Igi Świątek. “Wreszcie”

    Iga Świątek turniej w WTA 1000 w Dubaju rozpoczęła od wygranej. Polka zaskoczyła jednak nowym strojem, co nie uszło uwadze kibiców oraz WTA.

    TwitterFacebookWykopE-mail
    Nowa sukienka Igi Świątek. “Wreszcie”
    Iga Świątek podczas turnieju w Dubaju zaprezentowała nowy strój . Foto: EPA/ALI HAIDER / X

    Światek rozpoczęła zmagania w Dubaju od drugiej rundy. Na mecz z Wiktorią Azarenką, która była jej pierwszą rywalką długo czekała, bo zawodniczkom przeszkadzał deszcz. Polka jednak się nie nudziła czekając na spotkanie – okazało się, że znakomicie potrafi zorganizować sobie czas. Polka zachowała spokój i zamiast stresować się niecodzienną sytuacją, znalazła sposób na relaks.

    Świątek z Wiktorią Azarenką uporała się w zaledwie 75 minut, wygrywając 6:0, 6:2. Na korcie pojawiła się w nowym stroju.

    Iga Świątek od marca 2023 r. współpracuje ze szwajcarską marką odzieży sportowej ON, której właścicielem jest Roger Federer. Podpisując kontrakt – wówczas liderka rankingu WTA – została pierwszą kobietą-sportowcem, która związała się z tą marką.

    Przygotowywane przez projektantów stroje nie zawsze podobają się kibicom. W Dubaju Iga Świątek pokazała jednak zupełnie nową “kreację”. Tym razem Iga Świątek nie gra w spodenko/spódniczce i koszulce, a w sukience. Polka postawiła na barwy, które występowały na jej strojach już wcześniej – róż, żółty i biel.

    W sieci pojawiło się wiele opinii, w tym taka: wreszcie Iga w sukience.

    WTA także zauważyło nowy strój Polki. W mediach społecznościowych pojawił się wymowny post na ten temat.

    Czytaj także:

  • Pegula nie dowierza, co zrobili z jej ciałem. “Co tu się stało?”

    Pegula nie dowierza, co zrobili z jej ciałem. “Co tu się stało?”

    Amerykańska tenisistka Jessica Pegula tuż przed finałem turnieju w Dubaju zabrała głos w mediach społecznościowych, po tym, jak zobaczyła swoje zdjęcie, które WTA pokazała na Instagramie.
    Fot. Edgar Su / REUTERS

    Jessica Pegula (USA, 5. WTA) zagra w finale turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Dubaju. Amerykanka w półfinale pokonała 1:6, 6:4, 6:3 po pasjonującym, dwugodzinnym meczu swoją rodaczkę Amandę Anisimową (6. WTA). “Początek spotkania nie zapowiadał wielkich emocji – w pierwszym secie Pegula przegrała aż 1:6. Drugi set zaczął się podobnie, ale w końcu 5. zawodniczka świata się obudziła i zaczęły się emocje” – pisał w relacji z meczu Bartosz Naus ze Sport.pl.
    Jessica Pegula nie dowierza, co zrobili z jej ciałem

    Zanim Pegula zagra w finale turnieju, zabrała głos w mediach społecznościowych. Skomentowała własne zdjęcie, które WTA zamieściła na Instagramie. Widać na nim Pegulę, która jest szczuplejsza niż w rzeczywistości.

    “Co się stało z moim ciałem” – napisała Pegula. “Dziękuję za danie mi talii moich marzeń, ale myślę, że brakuje też kawałków mojego ramienia. Nie jestem pewna, co się tutaj stało” – dodała amerykańska tenisistka.

    Zdjęcie zamieszczone przez WTA ma prawie 2200 polubień oraz 100 komentarzy. Internauci nie komentowali jednak wyglądu Peguli, a skupili się na przewidywaniach, jak może wyglądać jej finał z Ukrainką Eliną Switoliną (9. WTA).

    “Jeśli Switolina nie będzie odczuwać zmęczenia półfinałem [grała w nim trzy godziny – red.], to może wygrać”, “To może być pasjonujące starcie, tak jak wiele poprzednich tych zawodniczek. Z drugiej strony tenis jest szalony i może na złość, zagrają tylko dwa krótkie sety” – to tylko niektóre z komentarzy.

    Mecz Pegula – Switolina rozpocznie się w sobotę, 21 lutego o godz. 16. Będzie to dziewiąte w karierze starcie tych zawodniczek. Dotychczas lepszy bilans ma Pegula, która odniosła pięć zwycięstw.

    Zobacz także: Kosmiczny mecz Andriejewej z Anisimovą w Dubaju! “Niech żałuje ten, kto nie ogląda”

    Bez względu na to, kto wygra, jedno jest pewne – będzie nowa triumfatorka turnieju w Dubaju. Rok temu zwyciężyła bowiem Rosjanka Mirra Andriejewa (7. WTA).

    Switolina ma szansę na już trzeci triumf w Dubaju (wygrywała ten turniej w latach 2017 i 2018), a Pegula na pierwszy.

    L