• 44 lata i wielki powrót na kort? ITIA podjęła decyzję, nowa rywalka dla Igi Świątek

    44 lata i wielki powrót na kort? ITIA podjęła decyzję, nowa rywalka dla Igi Świątek

    Wszystko wskazuje na to, że Iga Świątek już wkrótce zyska nową, niespodziewaną rywalkę. Polka co prawda zrezygnowała ze startu w Dubaju, jednak przed nią Indian Wells, z którym kibice wiążą wielkie nadzieje. Przed startem prestiżowego turnieju gruchnęła wieść o wielkim powrocie legendy kobiecego tenisa na kort.
    Tenisistka w sportowym stroju i czapce z daszkiem trzyma ręcznik na ramionach oraz butelkę wody, na pierwszym planie skoncentrowana na wydarzeniu na korcie. W lewym górnym rogu znajduje się okrągła wstawka z inną tenisistką w dynamicznym ujęciu akcji p…

    Iga Świątek wkrótce może zyskać niespodziewaną rywalkęTIMOTHY A. CLARY / AFP / ARTUR WIDAK / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP

    W lutym Iga Świątek przystąpiła jedynie do turnieju w Dosze, gdzie jednak nie poszło jej najlepiej. Poległa już w ćwierćfinale z Marią Sakkari, co było gigantyczną niespodzianką. Po porażce z Greczynką na Raszyniankę spadła fala krytyki, ale na szczęście potknięcie Jeleny Rybakiny sprawiło, że nie straciła pozycji wiceliderki rankingu WTA.

    Serena Williams wraca na kort. Jest oficjalne potwierdzenie

    Od dłuższego czasu mówiło się o możliwym powrocie na kort Sereny Williams. Choć wydaje się to scenariuszem nierealnym, coraz więcej wskazuje na to, że legenda w wieku 44 lat wróci do rywalizacji. Rąbka tajemnicy uchylił w tej kwestii jej były trener, Rick Macci.

    Trenuje z wieloma sparingpartnerami – mężczyznami. Grała też z Alycią Parks, swoją dobrą przyjaciółką z południowej Florydy. Nie mam więc co do tego żadnych wątpliwości (jeśli chodzi o jej powrót). Zawsze uważałem, że od czasu do czasu będzie wracać, by występować z Venus w deblu.

    Międzynarodowa Agencja ds. Integralności Tenisa (International Tennis Integrity Agency) potwierdziła, że Serena Williams jest już oficjalnie uprawniona do ponownych startów w cyklu WTA Tour po włączeniu do programu antydopingowego. 23-krotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej zakończyła obowiązkowy sześciomiesięczny okres przebywania w zarejestrowanej puli zawodników podlegających kontrolom, co usuwa ostatnią proceduralną przeszkodę na drodze do jej powrotu.

    Ze słów byłego trenera wynika, że należy spodziewać się mimo wszystko występów Sereny Williams w deblu, jednak wcale nie jest wykluczone, że nie zechce również sprobować swoich sił w singlu.

    Patrick Kypson – Alex de Minaur. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

    Iga Świątek nigdy w karierze nie miała okazji rywalizować z Sereną Williams. Szansa, że się to zmieni jest znikoma, jednak wobec powrotu Amerykanki, wcale niewykluczona. A to byłaby prawdziwa gratka dla kibiców. Williams po raz ostatni wystąpiła na korcie podczas US Open 2022.
    Zawodniczka tenisowa uśmiechnięta z rakietą uniesioną nad głową, ubrana w czarny, sportowy strój, na tle niebieskiego kortu tenisowego.

    Serena WilliamsTIMOTHY A. CLARYAFP
    Tenisistka w fioletowej czapce i białym stroju unosi zaciśniętą pięść w geście triumfu, trzymając rakietę tenisową na korcie. Jej wyraz twarzy wskazuje na silne emocje i determinację.

    Iga ŚwiątekNoushad ThekkayilAFP
    Uśmiechnięta kobieta w jasnej sukience stoi przy mównicy i przemawia do mikrofonu na tle zieleni oraz dekoracji kwiatowych, obok niej widoczna jest statuetka.

    Serena WilliamsJoe BuglewiczAFP

  • 0-5 ze Świątek, a teraz świętuje. To pewne, zarobi ponad 12 milionów złotych

    0-5 ze Świątek, a teraz świętuje. To pewne, zarobi ponad 12 milionów złotych

    Jelena Ostapenko nie od dziś nazywana jest zmorą Igi Świątek. Polka jednak identyczną rolę pełni między innymi dla Emmy Raducanu. Do tej pory obie zawodniczki grały ze sobą pięciokrotnie i za każdym razem lepsza okazywała się Raszynianka. Na kilka dni przed startem Indian Wells powody do świętowania me jednak reprezentantka Wielkiej Brytanii. Faktem stało się historyczne ogłoszenie. Tuż po nim ważne informacje przekazał jeden z najbardziej znanych dziennikarzy. Według jego wiedzy, gwiazda może liczyć rocznie na ponad 12 milionów złotych. A to nie wszystko.
    Emma Raducanu

    Emma RaducanuMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Emma Raducanu, pomimo że już od dawna nie plasuje się w czołowej dziesiątce zestawienia WTA, wciąż należy do najbardziej popularnych zawodniczek świata. To efekt US Open 2021, który rozpoczął się dla Brytyjki od kwalifikacji, a zakończył końcowym zwycięstwem. Młoda sportsmenka natychmiast nawiązała wtedy mnóstwo współprac. Niektóre trwają do dziś, kilka z kolei przeszło do historii. Głośna była chociażby sprawa z 2024 roku, kiedy internet obiegły plotki o odebraniu 23-latce samochodu marki Porsche.

    O gwieździe znów dziś zrobiło się gorąco z powodów pozasportowych. A wszystko za sprawą komunikatu znanej marki Uniqlo. Japoński gigant postanowił zainwestować w tenis i porozumiał się z jednokrotną triumfatorką Wielkiego Szlema. “Przedstawiamy naszą najnowszą ambasadorkę globalnej marki i najpopularniejszą brytyjską tenisistkę. Emma będzie opierała filozofię LifeWear UNIQLO, która jest zaangażowana w dążenie do doskonałości, wnosząc znaczący wkład w społeczeństwo” – czytamy w oficjalnym komunikacie na Instagramie.

    Spore pieniądze dla Emmy Raducanu. Znany dziennikarz ujawnił szczegóły

    W mediach społecznościowych zaprezentowano również zawodniczkę w nowym stroju. Robi on piorunujące wrażenie, tak samo zresztą jak pieniądze obiecane 23-latce. Szczegółami podzielił się Jose Moron z redakcji Punto De Break. “Brytyjka będzie otrzymywała kwotę 3,5 miliona dolarów za sezon plus dodatkowe premie uzależnione od wyników. Biorąc pod uwagę, jak ostatnio wyglądała jej sytuacja, jest to dla tenisistki bardzo lukratywna transakcja” – napisał znany dziennikarz na platformie X.

    Kwota robi piorunujące wrażenie. W przeliczeniu na naszą walutę mowa o aż dwunastu milionach złotych. I to za jeden sezon. Emma Raducanu wciąż ma szansę na dużo większe zarobki za sprawą dobrych wyników. Tegoroczne zmagania zaczęła całkiem przyzwoicie. Brytyjce zdarzają się gorsze spotkania, lecz dotarła ona choćby do finału turnieju WTA 250 w Klużu-Napoce.
    Emma Raducanu, Paryż 2025

    Emma Raducanu, Paryż 2025Matthieu Mirville/DPPI via AFPAFP
    Tenisistka w niebieskim stroju sportowym stojąca z zamkniętymi oczami i opartą rakietą tenisową o ramię, w tle rozmyty sędzia lub chłopiec podający piłki.

    Emma RaducanuPedro PARDOAFP
    Tenisistka w białej czapce z daszkiem oraz opaską na nadgarstku zakrywa częściowo twarz ręką podczas meczu.

    Emma RaducanuMatthieu Mirville/DPPI via AFPAFP

    Kulis Wimbledonu 2025: Iga, kankan i Katarina spod Tręcina [WIDEO]Polsat SportPolsat Sport

  • Demolka w meczu ze Świątek, teraz znowu klęska. Koniec po 87 minutach

    Demolka w meczu ze Świątek, teraz znowu klęska. Koniec po 87 minutach

    Najboleśniejszą porażką Dajany Jastremskiej odniesioną w poprzednim sezonie była ta w meczu z Igą Świątek, ponieważ wówczas Ukrainka ugrała zaledwie dwa gemy (0:6, 2:6). Później tenisistce z Odessy szło już lepiej, zdołała nawet dotrzeć do finału turnieju WTA 250 w Nottingham. Teraz 49. rakieta świata jednak znowu zalicza bolesne potknięcia, kolejną klęskę zaliczyła w Meridzie.
    Tenisistka w czerwonym stroju sportowym pochyla się, opierając się na kolanach, trzymając rakietę do tenisa. W tle widoczna część trybun oraz reklama na bandzie.

    Dajana JastremskaJosef BollweinAFP

    Później Jastremskiej szło lepiej, nawet jeśli schodziła z kortu pokonana, to z co najmniej trzema gemami na koncie. Rozegrała też kilka udanych turniejów, w Nottingham (WTA 250) uległa dopiero Mccartney Kessler w finale, w Eastbourne dotarła do ćwierćfinału, w Hamburgu zagrała w półfinale. Jesienią już tak nie błyszczała, fatalnie weszła też w 2026 rok.

    Tenisistka z Odessy w Brisbane przegrała w trzeciej rundzie z Jessiką Pegulą, w Adelajdzie odpadła już po pierwszym meczu, w którym zdeklasowała ją Katerina Siniakova (0:6, 1:6). Po pierwszej rundzie pożegnała się również z Australia Open, w Abu Zabi w drugiej rundzie doznała bolesnej porażki z rąk Jekateriny Aleksandrowej (3:6, 0:6). Niewiele lepiej poszło jej w Dosze i Dubaju, tam wygrała w sumie tylko jeden mecz drabinki głównej. Z nadzieją na powetowanie sobie porażek przyleciała do Meridy, tutaj 23 lutego rozpoczął się turniej rangi WTA 500.

    Turniej WTA 500 w Meridzie. 87 minut gry w meczu Stakusic – Jastremska

    Ukrainka, która obecnie notowana jest na 49. miejscu w rankingu WTA, do turnieju w Meksyku przystąpiła rozstawiona z “5”. W pierwszej rundzie trafiła na występującą z dziką kartą Mariną Stakusic (142. w rankingu) i była faworytką starcia z rywalką, którą po raz ostatni oglądaliśmy w pierwszej rundzie Australian Open, gdy skreczowała w meczu z Priscillą Hon.

    Początkowo gra toczyła się gem za gem, aż do stanu 2:2 i podania Ukrainki, która straciła serwis. Kanadyjka prowadziła z przewagą przełamania, w końcówce partii ponownie przełamała rywalkę, zrobiło się 5:2. Jastremską stać było na jeszcze jeden zryw i wygranie gema przy podaniu Jakusic, a w dziewiątym gemie obroniła piłkę setową. Przy stanie 5:4 i podaniu 142. rakiety świata już skapitulowała.

    Rozpędzona Jakusic świetnie weszła w kolejnego seta, zaczęła go od gładkiego przełamania Ukrainki. I ponownie jak w pierwszej odsłonie meczu, długo prowadziła z przewagą przełamania, by finalnie ponownie wygrać gema przy serwisie rywalki. Jastremska odpowiedziała wykorzystaniem jednego break pointa, ale i tak końcówka rywalizacji należała do Kanadyjki, która wygrała seta 6:3, cały mecz 2:0 (6:4, 6:3) i po 87 minutach gry zameldowała się w drugiej rundzie turnieju, w tej zagra z Cristiną Bucsą lub Donną Vekić.
    Tenisistka w sportowym stroju na korcie, z wyrazem emocji i gestykulacją rękami, w tle niewyraźni kibice.

    Dajana JastremskaWilliam WestAFP
    Tenisistka w białym stroju w trakcie dynamicznego zagrania forehandem, z piłką tuż przy rakiecie, w tle rozmazane postacie i tablica wyników.

    Dajana JastremśkaDAISUKE URAKAMIAFP
    Tenisistka w czarnym stroju koncentruje się na odbiciu piłki, trzymając rakietę obiema rękoma. Piłka tenisowa znajduje się tuż przed rakietą. Na głowie opaska z logotypem. Tło ciemne, podkreślające sylwetkę zawodniczki.

    Marina StakusicIZHAR KHANAFP

    Kaja Ziomek-Nogal: Miałam najlepszy sezon w życiu i brak medalu ZIO pozostawił pewien niedosyt

  • Meksyk w ogniu, Linette utknęła w centrum piekła. Kluczowe wieści ws. Polki

    Meksyk w ogniu, Linette utknęła w centrum piekła. Kluczowe wieści ws. Polki

    Meksyk w ogniu, Linette w samym środku “oka cyklonu”. Kluczowe doniesienia ws. Polki

    23 lutego w światowych mediach pojawiły się wstrząsające doniesienia o sytuacji, która pogrążyła Meksyk w chaosie. Po śmierci jednego z baronów narkotykowych tamtejszy kartel rozpętały bowiem prawdziwe piekło. Na terenie kraju odbywa się obecnie turniej WTA Merida, w którym bierze udział między innymi Magda Linette. Najnowsze doniesienia ws. sytuacji Polki przekazali członkowie jej sztabu.
    Zaskoczona kobieta w sportowym stroju z szeroko otwartymi oczami i rękami przy twarzy, w tle wstawione zdjęcie budynku z płomieniami i dymem, świadczące o eksplozji lub pożarze.

    Magda Linette oraz inni polscy tenisiści przebywają w Meksyku, który pogrążył się w chaosieSWNS/NEWSPIX.PL / AFPAFP/Newspix

    Kilkanaście godzin temu świat obiegła wiadomość o śmierci jednego z meksykańskich baronów narkotykowych Nemesio “El Mencho” Oseguery Cervantesa. To wynik zaplanowanej operacji wojskowej, przeprowadzonej przez meksykańskie wojsko.

    “El Mencho” zginął 22 lutego 2026 roku. Niespełna dzień później ulice wielu meksykańskich miast dosłownie zapłonęły. Członkowie kartelu Jalisco Nueva Generacion nie zamierzali bowiem pozostawać bierni względem działań władz kraju. Doniesienia o zbrojnych atakach przestępców płyną z niemal całego kraju. Efekty ich zemsty emitowane są przez media na całym świecie.

    W strefie zagrożenia znalazło się w ten sposób wielu znamienitych tenisistów oraz tenisistek, biorących udział w turniejach WTA Merida i ATP Acapulco. Wśród nich jest między innymi Magda Linette, która już 24 lutego ma zmierzyć się z Tatjaną Marią.

    Sztab Linette przerwał milczenie. Oto, jak wygląda sytuacja Polki w Meksyku

    Zapewne wielu kibiców z niepokojem wyczekiwało doniesień odnośnie do obecnej sytuacji tenisistki z kraju nad Wisłą. W rozmowie z portalem “sport.pl” sztab Linette postanowił uspokoić wszystkich tych, którzy w ostatnich godzinach drżeli o zdrowie i życie Polki.

    “Sytuacja w kraju jest oczywiście trudna i uważnie śledzimy wszystkie informacje. Na ten moment mamy ograniczoną wiedzę, bazujemy głównie na komunikatach organizatorów oraz lokalnych służb. Z przekazywanych nam informacji wynika, że Merida uchodzi za jedno z bezpieczniejszych miast w Meksyku, jednak niezależnie od tego obowiązują nas jasne wytyczne, aby nie opuszczać hotelu. Wierzymy, że władze turnieju będą podejmować właściwe decyzje z myślą o bezpieczeństwie zawodniczek, teamów i kibiców” – ujawnili członkowie sztabu Magdy Linette. Podobne informacje przekazał także Dominik Senkowski.

    Warto przypomnieć, że 34-latka nie jest jedyną przedstawicielką “Biało-czerwonych” przebywającą obecnie w Meksyku. W turnieju singlowym WTA Merida, który oficjalnie wystartował 23 lutego, bierze także udział Magdalena Fręch. Z kolei w zmaganiach deblowych będziemy mogli podziwiać Katarzynę Piter, która przystąpi do zawodów w duecie z Janice Tjen.
    Kobieta w sportowej odzieży uczestnicząca w meczu tenisowym, z widocznym wyrazem determinacji i zaangażowania, trzyma zaciśniętą pięść, na głowie ma biały daszek sportowy, a tło jest rozmyte.

    Magda LinetteScott TaetschAFP
    Zawodniczka tenisa ubrana w sportową odzież z opaską Reebok i czarnym podkoszulkiem, trzymająca rakietę podczas meczu na kortach tenisowych, wyraz twarzy sugeruje skupienie i zmęczenie.

    Magdalena FręchIzhar KHAN / AFPAFP
    Katarzyna Piter

    Katarzyna PiterFLAVIU BUBOI/NurPhoto via AFPAFP

    Stan Wawrinka – Benjamin Hassan. Skrót meczu

  • Burza po decyzji Nawrockiego, a teraz to. Ksiądz z dumą ogłasza

    Burza po decyzji Nawrockiego, a teraz to. Ksiądz z dumą ogłasza

    – Legenda buduje się z mocą – napisał w mediach społecznościowych ksiądz Jarosław Wąsowicz, pełniący funkcję prezydenckiego kapelana, publikując przy tym zdjęcie z trybun stadionu we Wrocławiu. Przedstawia ono oprawę, która w minionym roku wywołała aferę, przy okazji meczu reprezentacji Polski. Karol Nawrocki nie zawahał się jednak, by wyświetlić ją na fasadzie Pałacu Prezydenckiego. Teraz robi ona tournée po Polsce, które najprawdopodobniej wciąż nie zostało zakończone.
    Mężczyzna w garniturze i płaszczu z przypiętym biało-czerwonym kotylionem stoi na pierwszym planie, w tle widoczne czerwone sztandary. Wstawka ukazuje mężczyznę w okularach, ubranym w sutannę, który uśmiecha się w kierunku obiektywu.

    Na zdjęciu prezydent RP Karol Nawrocki (z prawej) oraz jego kapelan Jarosław WąsowiczKrzysztof Kubiak/REPORTER / YouTube @Daniel NawrockiReporter

    Sprawa miała swój początek we wrześniu, przy okazji meczu Polska – Holandia, który miał miejsce 3 dni po obchodach Święta Niepodległości. Współpracujące jeszcze wówczas z Polskim Związkiem Piłki Nożnej stowarzyszenie kibiców “To my Polacy” chciało wówczas zaprezentować na trybunach PGE Narodowego patriotyczną oprawę przedstawiającą wielkiego orła trzymającego transparent z napisem: “Do boju Polsko”.

    Wszystko za sprawą oglądającego spotkanie z loży VIP prezydenta Karola Nawrockiego, który zdecydował później, by projekt kibiców wyświetlić w formie multimedialnej na budynku Pałacu Prezydenckiego, co odbiło się szerokim echem. A głowa naszego państwa tłumaczyła, dlaczego zdecydowała się na taki ruch.

    – Widziałem tę oprawę. Podjąłem też decyzję, by wyświetlić ją na Pałacu Prezydenckim, więc nie widziałem w niej nic dziwnego. Widziałem napis “Do boju Polsko”, widziałem orła w zamkniętej koronie. Ciężko mi odpowiedzieć czemu takiej patriotycznej oprawy nie pozwolono pokazać na meczu reprezentacji Polski – mówił Karol Nawrocki w wypowiedzi dla Radia Wnet.

    Słynna oprawa ruszyła w Polskę. Wyświetlał ją nawet Karol Nawrocki

    Śmiało można powiedzieć, że w ten sposób prezydent RP zapoczątkował proces, który jest kontynuowany aż do dzisiaj. Oprawa z orłem ruszyła bowiem potem w Polskę, pojawiając się na stadionach podczas meczów ŁKS-u, Górnika Zabrze czy Motoru Lublin. A w miniony weekend zaliczyła kolejny przystanek.

    Na żywo mogli ją oglądać kibice, którzy wybrali się na pierwszoligową potyczkę Śląska z Odrą Opole we Wrocławiu (3:0). Oprawa została pokazana w pełnej krasie na trybunach tamtejszego stadionu, co uwiecznił, odnotował i ogłosił nawet kapelan Karola Nawrockiego – ksiądz Jarosław Wąsowicz.

    – Legenda buduje się z mocą. Dzisiaj Wrocław – napisał, wrzucając do sieci zdjęcie przedstawiające trybuny wrocławskiego obiektu.
    Mężczyzna w garniturze i krawacie siedzi przy stole, na tle marmurowego kominka i biało-czerwonej flagi.

    Prezydent RP Karol NawrockiDan KitwoodAFP
    Dwie dorosłe osoby w średnim wieku, po lewej stronie mężczyzna w ciemnym stroju z okularami, z uniesioną pięścią i uśmiechem, po prawej mężczyzna w garniturze i krawacie, patrzący lekko w górę i w lewo, w poważnym wyrazie twarzy.

    Na zdjęciu kapelan prezydenta ksiądz Jarosław Wąsowicz oraz Karol NawrockiGrzegorz Wajda/REPORTER / Facebook @Jarek WąsowiczReporter

    FC Barcelona – Levante UD

  • Rafael Nadal ogłosił wielki powrót. Wcześniej otwarcie mówiła o tym Iga Świątek

    Rafael Nadal ogłosił wielki powrót. Wcześniej otwarcie mówiła o tym Iga Świątek

    Iga Świątek od zawsze przyznawała, że jej największym tenisowym idolem jest Rafael Nadal. Hiszpan zakończył oficjalnie karierę w 2025 roku. Nie miał jednak żadnego zamiaru kończyć ze sportem. Wciąż istnieje jego tenisowa akademia, a on sam skupia się na innych aspektach sportowego rozwoju. Ostatnio zapowiedział swój wielki powrót. Nie tak dawno o podobnych planach wspominała Iga Świątek.
    Po lewej stronie kobieta w sportowej koszulce i czapce z daszkiem, pokazująca emocje podczas meczu tenisa, po prawej stronie mężczyzna w garniturze z ręką na piersi, wyglądający wzruszony.

    Iga Świątek, Rafael NadalKarim JAAFAR / AFP & Dimitar DILKOFF / AFPAFP

    Są sporty, które ze względu na dużą kontuzjogenność muszą zostać przez zawodowców na jakiś czas odpuszczone. Niedawno pochylał się nad tym faktem Andrzej Wrona, który po raz pierwszy od 22 lat mógł pojeździć na nartach i snowboardzie – wszystko przez zakazy, które miał rozpisane w siatkarskich kontraktach.

    Rafael Nadal ogłosił wielki powrót. Mnóstwo reakcji gwiazd

    Rafael Nadal zakończył karierę tenisową w 2025 roku. Hiszpan został pożegnany w królewskim stylu, w towarzystwie wielu gwiazd tego sportu. Wzruszenie ogarnęło jego byłych “podopiecznych” z akademii, w tym Igę Świątek. Polka od lat utrzymywała, że jej największym wzorem do naśladowania był właśnie Nadal.

    Ostatnio Hiszpan postanowił ogłosić swój wielki powrót, ale nie do tenisa, a… do nart. “Po 26 latach… co za niesamowite uczucie znów jeździć na nartach!” – napisał zachwycony tenisista, dziękując przy tym sponsorom, którzy pomogli mu w tej wielkiej przygodzie. Natychmiast zareagowało mnóstwo gwiazd ze świata sportu i nie tylko. Wspomniany wcześniej Andrzej Wrona napisał w relacji na Instagramie, że “ktoś tu czekał nawet dłużej ode mnie”. Swoje trzy grosze dodała również Lindsey Vonn, która postanowiła zaprosić byłego tenisistę na wspólne zjazdy, kiedy tylko ona sama wyzdrowieje. Wpis gwiazdora polubili m.in. Hubert Hurkacz i Bartosz Bednorz.

    Iga Świątek pójdzie w ślady Nadala? Już to zapowiedziała

    O narciarskiej przygodzie marzy także Iga Świątek. W rozmowie dla Eurosportu z Justyną Kowalczyk wyjawiła, że jej ulubionym zimowym sportem było właśnie narciarstwo. Pytała wówczas też Kowalczyk czy jazdy na nartach się nie zapomina.

    Jak byłam mała, jeździliśmy regularnie na narty, więc z tym mam najwięcej doświadczenia, ale to było lata temu

    Potem zamieściła na swoim Instagramie wpis, na którym pokazała zdjęcie z dzieciństwa. Była na jakimś zimowym wyjeździe, w ręce trzymała nartę i miała na sobie narciarski kombinezon. Widać, że tęskni za możliwością uprawiania tego sportu, ale na to, ze względu na zawodowy tenis będzie musiała jeszcze poczekać.
    Rafael Nadal i Iga Świątek

    Rafael Nadal i Iga ŚwiątekJamie Squire/Getty Images/AFPAFP
    Sportowiec w białej czapce i koszulce z polską flagą oraz czerwonym nadrukiem, ściska pięść w geście zwycięstwa na korcie tenisowym.

    Iga Świątek AFP

    Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 za nami. Kto był największą gwiazdą?

  • A jednak to prawda o rywalce Świątek. Sama potwierdziła, to już koniec

    A jednak to prawda o rywalce Świątek. Sama potwierdziła, to już koniec

    Sloane Stephens po niezbyt udanym występie w tegorocznej edycji Australian Open powraca do gry. Amerykanka, która w Melbourne odpadła już w pierwszej rundzie, teraz weźmie udział w turnieju rangi WTA 500 w Meridzie. Jeszcze przed rozpoczęciem zmagań mistrzyni US Open 2017 przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych ważną informację.
    Kobieta w sportowym stroju na korcie tenisowym, ubrana w czerwoną koszulkę i białą czapkę z daszkiem, skupiona i zamyślona. W tle rozmyta publiczność.

    Sloane StephensCHARLY TRIBALLEAU AFP

    Sloane Stephens przez lata należała do ścisłej czołówki światowego tenisa i była jedną z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich zawodniczek. Największy sukces odniosła w 2017 roku, gdy triumfowała w US Open. Sezon później dotarła do finału Roland Garros, potwierdzając, że jej nowojorski triumf nie był dziełem przypadku. Choć karierę 32-latki w kolejnych latach storpedowały problemy zdrowotne, na stałe zapisała się w historii amerykańskiego tenisa. Obecnie reprezentantka USA zajmuje 775. miejsce w rankingu WTA.

    Sloane Stephens rozstała się z mężem

    W osiąganiu sportowych celów Amerykanka mogła liczyć na wsparcie męża, Jozy’ego Altidore’a. 36-latek doskonale rozumiał, z czym na co dzień mierzy się ukochana, sam bowiem jest zawodowym sportowcem. W latach 2007-2019 rozegrał 115 meczów w reprezentacji Stanów Zjednoczonych, zdobywając 42 bramki. Występował w Major League Soccer oraz w europejskich klubach, takich jak Villarreal CF, AZ Alkmaar czy Sunderland A.F.C.. Grający na pozycji napastnika piłkarz często latał po świecie, by z trybun wspierać Stephens podczas najważniejszych turniejów.

    Sloane Stephens i Jozy Altidore znają się od dzieciństwa. Gdy w 2019 roku się zaręczyli, podkreślali, że “chcą być ze sobą na zawsze”. W 2022 roku zdecydowali się na ślub. Planowali założenie rodziny i z entuzjazmem patrzyli w przyszłość, a ich relacja uchodziła za jedną z najbardziej zgodnych w amerykańskim sporcie.

    Jak się jednak okazuje, nic nie trwa wiecznie. W sobotę Stephens ogłosiła w relacji na Instagramie, że jej związek z Altidore’em dobiegł końca. “Jozy i ja podjęliśmy decyzję o zakończeniu naszego małżeństwa” – poinformowała. “W spokoju przechodzę przez ten etap, z wzajemnym szacunkiem, i uprzejmie proszę o uszanowanie naszej prywatności w tym czasie. Dziękuję za waszą miłość, zrozumienie i nieustające wsparcie” – dodała tenisistka, prosząc kibiców o wyrozumiałość.
    Biała grafika z napisem informującym o zakończeniu małżeństwa, z podziękowaniami za wsparcie oraz prośbą o prywatność, zakończona rysunkiem serca.

    Sloane Stephens poinformowała o zakończeniu małżeństwaInstagram/sloanestephensmateriał zewnętrzny
    Sloane Stephens

    Sloane StephensAFP
    Tenisistka w żółtej sukience skupiona podczas odbicia piłki, piłka tenisowa znajduje się bardzo blisko obiektywu, na ciemnym tle.

    Sloane Stephens, Melbourne 2026David GrayAFP
    Sloane Stephens

    Sloane StephensAFP

    Thiago Agustin Tirante – Alejandro Tabilo. Skrót meczuPolsat Sport

  • Fissette będzie zachwycony. Triumf podopiecznej. 6:0, 6:1 w finale

    Fissette będzie zachwycony. Triumf podopiecznej. 6:0, 6:1 w finale

    Iga Świątek i Wim Fissette współpracują ze sobą od połowy października 2024 roku. Ich kooperacja przyniosła Polce m.in. premierowy tytuł w seniorskim Wimbledonie. Belg łączy posadę trenera Raszynianki z innym wyzwaniem. Jeszcze zanim objął stanowisko szkoleniowca wiceliderki rankingu, od dłuższego czasu pełnił funkcję kapitana swojej nacji w rozgrywkach BJK Cup. Dzisiaj jedna z jego podopiecznych przyniosła mu powody do radości. Belg z pewnością jest zachwycony z tego faktu.
    Zbliżenie uśmiechniętego mężczyzny w sportowej kurtce z plakietką na szyi, w tle widoczne trybuny. W okrągłym powiększeniu twarz kobiety w sportowym stroju, z opaską na włosach, zasłaniającej oczy i zaciskającej pięść przy twarzy, wyrażająca silne emocje.

    Hanne Vandewinkel to podopieczna Wima Fissette’a z rozgrywek BJK CupFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP / Rich Storry / Getty Images for ITFAFP

    W momencie, kiedy Wim Fissette obejmował posadę trenera Igi Świątek, nasza tenisistka doskonale miała świadomość, że 45-latek będzie to łączyć z także inną funkcją. Od kilku sezonów jest bowiem kapitanem Belgijek w drużynowych rozgrywkach. Gdy Polka występuje dla reprezentacji w BJK Cup, szkoleniowiec wiceliderki rankingu WTA przebywa wówczas w odrębnej lokalizacji, razem ze swoimi zawodniczkami.

    Niewykluczone, że na początku kwietnia Świątek zawita do Gliwic, gdzie nasza drużyna powalczy z Ukrainkami o awans do wrześniowych finałów zmagań teamów. Wiadomo za to, iż Fissette uda się do Ostendy, gdzie Belgijki zmierzą się z Amerykankami – o taką samą stawkę. Wśród powołanych przez Wima tenisistek znalazła się m.in. powracająca do kadry Elise Mertens. Nie mogła zabraknąć miejsca także dla utalentowanej Hanne Vandewinkel.

    W listopadzie 21-latka mocno przyczyniła się do wygrania turnieju play-off BJK Cup, pokonując w singlu Zeynep Sonmez oraz Ellę Seidel. Być może niebawem 124. rakieta świata znów odegra istotną rolę dla swojego teamu. Vandewinkel znajduje się obecnie w znakomitej formie. Tydzień temu wygrała zmagania ITF W75 w Pune. Hanne pozostała na terenie Indii. Szybko przeniosła się do Bengaluru, tym razem na imprezę rangi ITF W100.

    Kolejny sukces Hanne Vandewinkel. Tytuł ITF W100 w Bengaluru

    W czwartkowym meczu drugiej rundy miała trochę problemów w starciu z Shrivalli Rashmikaą Bhamidipaty, musiała rozegrać decydującą odsłonę. W niej triumfowała jednak 6:1. Potem nie straciła już seta i dzięki temu dotarła do kolejnego finału. W dzisiejszym starciu zmierzyła się ze swoją rówieśniczką z rocznika 2004 – Vaishnavi Adkar. Tenisistka gospodarzy rozgrywała życiowy turniej. Podczas 1/8 finału wróciła ze stanu 2-5 w tie-breaku trzeciej partii i pokonała rozstawioną z “8” Mai Hontamę. Potem eliminowała także “4”, czyli Taylah Preston oraz “2” – Lanlanę Tararudee.

    W finale przyszedł czas na rywalizację z kolejną rozstawioną. W niedzielę zabrakło jednak argumentów reprezentantce Indii. Vandewinkel dominowała na korcie od początku do niemal samego końca. Jedynie w ostatnim fragmencie spotkania obejrzeliśmy bardziej zaciętą rywalizację, czego dowodem była seria trzech gemów z rzędu rozgrywanych na przewagi. Ostatecznie Hanne triumfowała 6:0, 6:1 w zaledwie 56 minut.

    Dzięki temu 21-latka przedłużyła swoją passę do 10 zwycięstw i sprawiła, że w najnowszym notowaniu rankingu ustanowi swoją “życiówkę”. Dotychczas była to 122. lokata. W zestawieniu “na żywo” plasuje się na 113. pozycji. Wymarzony debiut w pierwszej setce znajduje się już na horyzoncie. Kto wie, być może doczeka się go jeszcze przed przylotem na kadrę. Wim Fissette z pewnością jest zachwycony, że jego podopieczna prezentuje znakomitą formę przed zbliżającym się wielkimi krokami starciem z USA.
    Tenisistka w czerwonym stroju pije wodę i rozmawia z trenerem w kurtce z napisem ‘Belgium’, w tle widoczne fragmenty sędziego siedzącego na krześle.

    Wim Fissette i Hanne VandewinkelVIRGINIE LEFOURAFP
    Wim Fissette

    Wim FissetteCHARLY TRIBALLEAU AFP
    Wim Fissette jest trenerem Igi Świątek od połowy października 2024 roku

    Wim Fissette jest trenerem Igi Świątek od połowy października 2024 rokuDAVID GRAY / AFPAFP

    Carlos Alcaraz – Arthur Fils. Skrót meczu.

  • Zmiany w zestawieniu, Sabalenka już poza podium. Poznaliśmy mistrzynię w Dubaju

    Zmiany w zestawieniu, Sabalenka już poza podium. Poznaliśmy mistrzynię w Dubaju

    Dobiegł końca turniej WTA 1000 w Dubaju. Tegoroczna edycja owiana była kontrowersjami ze względu na liczne wycofania czołowych zawodniczek. Mimo to w decydującym spotkaniu znalazły się dwie tenisistki z TOP 10. Dwukrotna mistrzyni zmagań w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, czyli Elina Switolina, mierzyła się z Amerykanką – Jessicą Pegulą. Mecz potrwał zaledwie 72 minuty i przyniósł niekorzystne rozstrzygnięcie dla Aryny Sabalenki w kontekście rankingu WTA Race.
    Kobieta ubrana w jasny sportowy top na tle niebieskiego kortu tenisowego. Włosy spięte w kucyk, widoczna sportowa biżuteria na szyi, wyraz zamyślenia na twarzy.

    Aryna Sabalenka zanotowała spadek w rankingu WTA Race po turnieju w DubajuPatrick HAMILTON / AFPAFP

    Wczorajsze półfinały w ramach tysięcznika w Dubaju dostarczyły ogromnej dawki emocji. W pierwszym meczu zobaczyliśmy znakomity powrót Jessiki Peguli. Amerykanka przegrywała już 1:6, 1:3 ze swoją rodaczką Amandą Anisimovą, a mimo to zdołała zwyciężyć 1:6, 6:4, 6:3 po 2 godzinach i 2 minutach gry. W ten sposób poprawiła bezpośrednich bilans ich oficjalnych starć na 5-0.

    Jeszcze dłuższy okazał się drugi pojedynek o awans do decydującego meczu. Dokładnie o 61 minut. Obejrzeliśmy kawał widowiska pomiędzy Eliną Switoliną a Coco Gauff. W tie-breaku drugiego seta Amerykanka obroniła w sumie cztery meczbole i doprowadziła do rozstrzygającej partii. Ostatecznie triumfowała jednak Ukrainka – 6:4, 6:7(13), 6:4. Dzięki temu reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów podtrzymała szanse na trzeci tytuł w Dubaju.

    Dla Switoliny (9. WTA) i Peguli (5. WTA) dzisiejszy pojedynek mógł być także ukoronowaniem ostatnich tygodni/miesięcy w ich wykonaniu. Elina miała dotychczas bilans 15-2 w sezonie 2026. Z kolei Jessica po raz siódmy z rzędu znalazła się w najlepszej “4”, co potwierdzało jej wysoką regularność. Sobotnią faworytką wydawała się Amerykanka – właśnie ze względu na mniejsze zmęczenie. Grała swój piątkowy mecz o ponad godzinę krócej, na dodatek skończyła go znacznie wcześniej. To mogło odegrać sporą rolę. Co ciekawe, tenisistka z USA walczyła o swój pierwszy tytuł WTA 1000 poza amerykańskim kontynentem. Dotychczasowe triumfy tej rangi święciła w Guadalajarze, Montrealu i Toronto.

    WTA Dubaj: Elina Switolina kontra Jessica Pegula w finale

    Mecz rozpoczął się doskonale z perspektywy Peguli. Co prawda pierwsze dwa punkty przy serwisie Switoliny powędrowały na konto Ukrainki, ale później zawiązała się znakomita passa dla Amerykanki. Jessica zdobyła aż 10 punktów z rzędu i przejęła kontrolę nad wydarzeniami. Po tym, jak wykorzystała trzeciego break pointa podczas drugiego rozdania przy podaniu Eliny, zrobiło się już 3:0 z podwójnym breakiem na korzyść Jessiki.

    Kolejne minuty przyniosły kontynuację festiwalu przełamań. Najpierw premierowego “oczka” doczekała się reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów, potem skutecznością na returnie znów wykazała się Pegula. Podczas szóstego gema zawodniczka z USA utrzymała swoje podanie, mimo że musiała bronić dwóch break pointów. Po chwili Jessica wypracowała sobie setbola na 6:1. Ostatecznie Switolina przedłużyła rywalizację w pierwszej partii, ale tylko na moment. Po zmianie stron Amerykanka nie straciła ani jednego punktu i zapisała na swoim koncie triumf rezultatem 6:2.

    Początek drugiej części pojedynku przebiegał pod dyktando serwujących. Na break pointy trzeba było zaczekać aż do piątego rozdania. Wtedy to Pegula wypracowała sobie dwie okazje i wykorzystała już pierwszą z nich. W kolejnych minutach Jessica miała następne szanse na przełamanie. Switolina wciąż starała się jednak utrzymywać kontakt z przeciwniczką. W dziewiątym gemie Ukrainka obroniła piłkę mistrzowską i dorzuciła czwarte “oczko” na swoje konto.

    Presja przeszła na podanie Amerykanki. Piąta rakieta świata szybko wypracowała sobie jednak przewagę, wychodząc na 40-0. Jednego meczbola Elina jeszcze zdołała obronić, ale przy drugim Jessica dopięła swego. Ostatecznie Pegula triumfowała 6:2, 6:4 po 72 minutach gry. Taki wynik oznacza, że Aryna Sabalenka wypadnie poza podium rankingu WTA Race. Nową wiceliderką zostanie mistrzyni zmagań w Dubaju, z dorobkiem 1975 pkt. Na trzecie miejsce wskoczy Ukrainka. Podobnie jak Białorusinka, będzie posiadać 1800 “oczek”, ale uzyskała łącznie więcej punktów podczas wielkoszlemowego Australian Open oraz turniejów rangi WTA 1000. To sprawi, że na trzeciej lokacie zamelduje się Switolina, a na czwartej – Sabalenka. Na czele niezmiennie znajduje się Jelena Rybakina (2443 pkt).
    Tenisistka w pomarańczowym stroju sportowym i białej czapce z daszkiem przebywa na korcie, trzyma rakietę tenisową w lewej ręce i unosi prawą dłoń w geście zatrzymania lub wyciszenia, w tle widownia na trybunach.

    Jessica PegulaWilliam WestAFP
    Zawodniczka tenisowa w pomarańczowym topie i białej spódnicy z rakietą w ręce wyraża silne emocje podczas meczu, w tle rozmyta postać w białym stroju.

    Elina SwitolinaWilliam WestAFP
    Młoda kobieta w sportowym stroju tenisowym i opasce na głowie, stojąca na tle nieostrego stadionu, wyrażająca zamyślenie lub zadumę.

    Coco GauffMinas PanagiotakisAFP

    Svitolina z aAustralian Open.

  • To o wiele więcej niż tenisowe umiejętności – kim naprawdę jest Iga Świątek

    To o wiele więcej niż tenisowe umiejętności – kim naprawdę jest Iga Świątek

    Iga Świątek wygrała swojego pierwszego w karierze Wielkiego Szlema bez straty seta. Poznaj bliżej polską nastolatkę, która właśnie sięgnęła po swój premierowy tytuł wielkoszlemowy i awansowała do światowej czołówki, wchodząc do najlepszej dwudziestki rankingu WTA.

    Po jej niezwykłym zwycięstwie w dwóch setach w Paryżu posypały się rekordy. Świątek nie tylko została najniżej notowaną zawodniczką, która dotarła do finału turnieju wielkoszlemowego od czasu wprowadzenia rankingów, ale także przeszła do historii jako pierwsza polska tenisistka, która zdobyła tytuł Wielkiego Szlema w grze pojedynczej. Jej triumf był sensacją i jednocześnie dowodem ogromnego talentu, determinacji oraz dojrzałości, jak na tak młody wiek.
    Stałym członkiem sztabu szkoleniowego Świątek jest psycholog sportowy Daria Abramowicz, która podróżuje z nią na turnieje razem z trenerem Piotr Sierzputowski. Obecność psychologa w jej zespole nie jest przypadkowa. W młodszych latach Iga miewała trudności z kontrolowaniem emocji na korcie – zdarzało się, że po przegranym punkcie reagowała zbyt impulsywnie, co odbijało się na dalszym przebiegu meczu.

    “Daria bardzo mi pomaga” – przyznaje Świątek. Przed meczem z Simona Halep w Paryżu Abramowicz zadbała o to, by Iga wyszła na kort z pozytywnym nastawieniem. „Dzięki temu mogłam przejąć inicjatywę” – mówiła po sensacyjnym zwycięstwie nad najwyżej rozstawioną Rumunką. To właśnie Daria podarowała jej kiedyś ukulele – instrument, który pomaga tenisistce wyciszyć się i lepiej panować nad emocjami.
    Poza kortem Iga jest wielką miłośniczką kotów. Na razie w jej domu mieszka jeden – mały czarny kot o imieniu Grappa. „Kiedyś chciałabym mieć ich więcej” – przyznaje z uśmiechem. Skąd wzięło się imię Grappa? „To łatwo zgadnąć” – żartuje tenisistka, sugerując, że inspiracją mogły być włoskie wakacje i lokalne smaki.
    Jej droga w turniejach wielkoszlemowych przypomina początek kariery Agnieszka Radwańska. Obie po raz siódmy wystąpiły w imprezie tej rangi, gdy dotarły do swojego pierwszego ćwierćfinału. Radwańska zadebiutowała w Wielkim Szlemie w 2006 roku na Wimbledonie, a pierwszy ćwierćfinał osiągnęła podczas Australian Open w 2008 roku – przy siódmym starcie. Świątek zadebiutowała w Australii w 2019 roku, a do ćwierćfinału dotarła w Paryżu w 2020 – również przy siódmym podejściu. Obie były wtedy nastolatkami – Radwańska miała 18 lat i 324 dni, a Świątek 19 lat i 126 dni.
    Ojciec Igi, Tomasz Świątek, był znakomitym wioślarzem. Reprezentował Polskę podczas igrzysk olimpijskich w Seulu, gdzie w czwórce podwójnej mężczyzn zajął siódme miejsce, a także startował w mistrzostwach świata, plasując się m.in. na piątej pozycji. Starsza siostra Igi, Agata, również próbowała swoich sił w tenisie, lecz ostatecznie wybrała inną ścieżkę zawodową. „Nauczyłem się na błędach przy sportowej karierze starszej córki. To, co nie zadziałało wcześniej, mam nadzieję, że zadziała teraz” – żartuje ojciec tenisistki.

    Świątek przez kilka lat była związana z klubem Legia Warszawa, gdzie trenowała i reprezentowała jego barwy tenisowe. Jej kariera juniorska była niezwykle udana. W 2018 roku zdobyła tytuł mistrzyni juniorskiego Wimbledonu, pokonując w finale Szwajcarkę Leoni Küng 6:4, 6:2. Została czwartą Polką, która wygrała juniorski tytuł w All England Club. W tym samym roku triumfowała również w juniorskim deblu na kortach Rolanda Garrosa w parze z Caty McNally, a wcześniej dotarła do finału Australian Open w grze podwójnej razem z Maja Chwalińska.
    Zapytana o ulubiony serial, bez chwili wahania wskazuje Mad Men. Jak tłumaczy, podoba jej się retro klimat lat 60., a także sposób, w jaki serial pokazuje początki reklamy w Stanach Zjednoczonych. „Ważne jest dla mnie, by z serialu móc wynieść coś ciekawego. Ten pokazuje wiele mechanizmów i pomysłów, które dziś są dla nas oczywiste, ale wtedy były zupełnie nowatorskie” – podkreśla.
    Historia Igi Świątek udowadnia, że za wielkim sukcesem stoi nie tylko talent, lecz także praca nad sobą, wsparcie bliskich i rozwijanie pasji poza sportem.