• Ojciec Igi Świątek broni wieloletniej psycholog mistrzyni Wimbledonu po krytyce w podcaście

    Ojciec Igi Świątek broni wieloletniej psycholog mistrzyni Wimbledonu po krytyce w podcaście

    Treść (tłumaczenie na język polski):
    Ojciec Igi Świątek powiedział krytykom, aby „zajęli się własnymi sprawami”,

    po tym jak zakwestionowali rolę psycholog w karierze wiceliderki światowego rankingu

    Jeden z byłych trenerów Igi Świątek, a także polski dziennikarz, znaleźli się pod ostrzałem ze strony ojca wielkoszlemowej mistrzyni po tym, jak poddali w wątpliwość rolę, jaką w jej karierze odgrywa psycholog.
    Choć w sztabie Świątek na przestrzeni lat dochodziło do zmian trenerskich, Daria Abramowicz pozostaje u jej boku od siedmiu lat i była częścią zespołów, które poprowadziły polską gwiazdę do sześciu tytułów wielkoszlemowych.
    Psycholog sportowa Abramowicz współpracuje ze Świątek od 2019 roku, gdy ta była jeszcze 17-letnią wschodzącą gwiazdą tenisa. Rok później Polka zyskała światowy rozgłos, wygrywając French Open jako 19-latka.
    Następnie sięgnęła po kolejne cztery tytuły wielkoszlemowe, w tym tzw. Surface Slam dzięki triumfom w US Open w 2022 roku oraz na Wimbledonie w 2025 roku. Została także liderką rankingu WTA, a kluczową rolę w jej rozwoju odegrali trenerzy: Piotr Sierzputowski, Tomasz Wiktorowski oraz Wim Fissette (od 2024 roku do obecnie).
    Świątek nigdy nie bała się zmian w sztabie szkoleniowym – rozstała się z Sierzputowskim w 2021 roku, a z Wiktorowskim w 2024 roku – jednak Abramowicz niezmiennie pozostaje częścią jej zespołu.
    Pytania dotyczące roli Abramowicz pojawiły się już wcześniej. W 2025 roku polski psycholog sportowy Dariusz Nowicki stwierdził, że „pewne granice” między terapeutą a zawodniczką zostały przekroczone, określając ich współpracę jako „zaburzoną”.
    Abramowicz i Świątek odpowiedziały na te zarzuty, jednak w obliczu ostatniego spadku formy wiceliderki rankingu temat psycholog ponownie znalazł się w centrum uwagi.
    Jeden z trenerów z czasów juniorskich Świątek, Artur Sostaczko, wystąpił w podcaście „Trzeci Serwis” prowadzonym przez Lecha Sidora. W trakcie rozmowy oceniali oni grę Polki – zarówno pod względem technicznym, jak i mentalnym.
    – Nie znam innego przypadku, w którym zawodniczka spędza dzień i noc z psychologiem – powiedział Sostaczko. – Są wspólne wakacje, mecze, filmy. Ale jeśli Idze to odpowiada, nie będę jej od tego odwodził.
    – Ludzie muszą zrozumieć, że mogę wyrazić swoją opinię lub być nieco zaskoczony, ale jeśli to odpowiada zawodniczce, która jest druga na świecie i była numerem jeden, z sześcioma tytułami wielkoszlemowymi na koncie, to co my możemy jej zaoferować albo doradzić?
    Na to Sidor odpowiedział:
    – Pozwól, że się nie zgodzę. Podczas Australian Open i w Dosze nie było widać, by Daria Abramowicz w jakikolwiek sposób pomagała. Iga jest kłębkiem nerwów; nie ma żadnych mechanizmów, które mogłaby zastosować w praktyce, jak choćby umownych sygnałów.
    – Świat zaczyna patrzeć na ten układ inaczej, z innej perspektywy.
    Sostaczko dodał:
    – Masz rację, coś znów nie działa. […] Ale chodzi mi o to, że może w okresie przygotowawczym warto byłoby pojechać osobno na wakacje. Choćby na tydzień, żeby dać sobie trochę odpoczynku.
    Podcast został opublikowany na YouTube. Ojciec zawodniczki, Tomasz Świątek – były olimpijski wioślarz, który regularnie podróżuje z córką i Abramowicz na turnieje – ostro skomentował wypowiedzi rozmówców.
    – Co wy obaj osiągnęliście? Prawie nic. Zajmijcie się własnymi sprawami. Gówno wiecie, śpicie na stojąco – napisał.

  • Tusk nie wytrzymał. Burza po słowach premiera. Schreiber z ostrą reakcją

    Tusk nie wytrzymał. Burza po słowach premiera. Schreiber z ostrą reakcją

    Donald Tusk w poniedziałek, 23 lutego, zaskoczył wszystkich Polaków nagraniem, które opublikował w sieci. Premier w trakcie materiału ostro zwrócił się w kierunku opozycji. – Dotarło, zakute łby? – wypalił. Na reakcję otoczenia nie trzeba było długo czekać. Słowa polityka wywołały ogromną burzę w sieci i są szeroko komentowane. Na jedną z reakcji zdecydowała się była żona posła PiS, Marianna Schreiber. Kobieta nie gryzła się w język, podsumowując działania Tuska.
    Mężczyzna w średnim wieku w ciemnej kurtce przemawia do mikrofonu na tle rozmytego tła, w lewym górnym rogu znajduje się wstawka z wizerunkiem kobiety i komentarzem na portalu społecznościowym.

    Donald Tusk, Marianna SchreiberWOJTEK RADWANSKI / AFP/ x.com/MSchreiberMAFP

    W sobotę, 21 lutego, PiS zorganizował w Stalowej Woli swoją konwencję programową. Przewodniczący klubu parlamentarnego Mariusz Błaszczak w trakcie wystąpienia otwarcie skrytykował pomysł na przystąpienie Polski do głośnego programu SAFE, który przez udzielone pożyczki, jego zdaniem, mógłby mocno uzależnić kraj od Unii. – To mechanizm pożyczkowy, który na łańcuchu będzie trzymać państwa prowadzące samodzielną politykę – grzmiał.

    Donald Tusk zareagował na słowa Błaszczaka i w poniedziałek postanowił udać się do huty w Stalowej Woli, skąd nagrał swego rodzaju odpowiedź w kierunku opozycji. Premier nie powstrzymał się jednak od zakończenia wypowiedzi w naprawdę ostry sposób i wywołał tym samym prawdziwą burzę.

    – Jesteśmy w Stalowej Woli, o której ostatnio było tak głośno. Nazwozili partyjniaków, podnosili wrzask, protestowali przeciwko wielkim pieniądzom, jakie mają trafić do tej huty, podobnie jak innych zakładów. […] Postaram się to wytłumaczyć: 20 mld tylko dla tej huty w Stalowej Woli, na Podkarpaciu, w Polsce. Dotarło, zakute łby? – podsumował nagranie opublikowane w mediach społecznościowych.

    Donald Tusk nie wytrzymał. Burza po słowach premiera. Była żona posła PiS reaguje

    Do słów polityka odnieśli się już m.in. Mateusz Morawiecki, Sebastian Kaleta czy Janusz Cieszyński, którzy odpłacili się premierowi równie krytycznym komentarzem w jego stronę. Na aferę zareagowała także była żona posła PiS, Marianna Schreiber. Kobieta od lat działa w branży freak fightowej, tocząc kolejne pojedynki, ale nie stroni przy tym od komentowania bieżących wydarzeń ze świata polityki.

    – Premier Polski wyzywa Polaków od zakutych łbów. […] To nie pierwszy raz, kiedy Donald Tusk robi sobie z bezpieczeństwa Polaków oręż do walki politycznej – powiedziała w opublikowanym nagraniu na platformie X, nie kryjąc swojej niechęci względem Tuska.

    Zawodniczka Prime MMA zarzuciła premierowi atak w stronę wszystkich Polaków, którzy nie godzą się na przystąpienie kraju do programu SAFE. Kobieta uważa również, że wystąpienie polityka jest podyktowane chęcią wbicia szpilki w obóz Prawa i Sprawiedliwości, a nie faktyczną troską o bezpieczeństwo Polski.

    Tusk tłumaczy się z głośnej afery. “Zwykła głupota”

    Po reakcji społeczeństwa przyszła pora na sprostowanie Donalda Tuska. Polityk zaskoczył w nim po raz kolejny, ale wskazał także, kogo dokładnie dotyczyły jego słowa.

    – Termin “zakute łby” dotyczył tych, którzy chcą zablokować pieniądze dla Polski z powodu braku kompetencji lub zwykłej głupoty. Tych, którzy robią to w politycznym lub finansowym interesie obcych państw, nazwałbym zdecydowanie mocniej – napisał na platformie X.
    Premier Donald Tusk ostro zareagował na słowa posła Grzegorza Pudy

    Premier Donald Tusk ostro zareagował na słowa posła Grzegorza PudyMarysia ZawadaReporter
    Mężczyzna w średnim wieku w czarnej kurtce i szarym swetrze stoi na tle zielonej ściany. W rogu wstawione jest mniejsze zdjęcie tej samej osoby przebywającej w hali przemysłowej, z napisem ‘Dotarło, zakute łby?’.

    Premier Donald Tusk tłumaczy się ze słów o “zakutych łbach”X/Donald Tusk; Darek DelmanowiczPAP
    Mężczyzna w garniturze i niebieskim krawacie stoi w sali konferencyjnej, za nim widać inne osoby w formalnych strojach rozmawiające w tle.

    Premier Donald Tusk odniósł się do zamieszania z wypowiedzią Donalda TrumpaMarysia Zawada/REPORTERReporter

    Aleksander Śliwka wprost o plotkach transferowych. “Mocno nietrafione”. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

  • Świątek dopięła swego. Media: oto co zamierza zrobić WTA

    Świątek dopięła swego. Media: oto co zamierza zrobić WTA

    Decyzja Igi Świątek i Aryny Sabalenki o rezygnacji z gry w turnieju WTA 1000 w Dubaju spowodowała trzęsienie ziemi w kobiecym tourze. WTA zapowiedziała wspólne prace nad kalendarzem. “Przegląd Sportowy Onet” zapytał o zadania powołanej rady.

    O problemach związanych z kobiecym kalendarzem turniejowym zrobiło się głośno kilka dni temu. Wówczas niemal równocześnie ze startu w turnieju WTA 1000 w Dubaju zrezygnowały Aryna Sabalenka i Iga Świątek, które miały być najwyżej rozstawione w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

    Polka już wielokrotnie krytykowała kalendarz rozgrywek i deklarowała, że od sezonu 2026 będzie chciała zrezygnować z niektórych zawodów. Białorusinka z kolei już we wcześniejszych latach opuszczała wybrane turnieje, aby choć trochę odpocząć od trudów rywalizacji na zawodowych kortach.

    ZOBACZ WIDEO: Kacper Tomasiak odpowiedział na pytania fanów. Padły wzruszające podziękowania

    Zawody w Dubaju okazały się katastrofą, ponieważ wiele tenisistek wycofało się ze startu lub skreczowało w trakcie trwania zmagań. To spowodowało, że odżyła dyskusja nad reformą kalendarza kobiecych rozgrywek. Nie ma wątpliwości, że rozgrywanie dwóch z rzędu turniejów rangi WTA 1000 (Doha i Dubaj) tydzień po zakończeniu wielkoszlemowego Australian Open nie było najlepszym pomysłem.

    Jessica Pegula przekazała, że w związku z tym powstała 13-osobowa rada, która przyjrzy się obecnej sytuacji. Jej celem będzie wysłuchanie przedstawicieli tenisistek oraz organizatorów turniejów. Powołany panel ma za zadanie zoptymalizować kalendarz tak, aby służył wszystkim zainteresowanym stronom (więcej tutaj).

    WTA ogłosiła pełny skład rady. Już wcześniej pojawiły się informację, że za reformę kalendarza WTA wezmą się Jessica Pegula (jako przewodnicząca) oraz Wiktoria Azarenka, Maria Sakkari i Katie Volynets. Dołączyła do nich była tenisistka Anja Vreg, która obecnie zasiada w Radzie Zawodniczej WTA.

    Ponadto w radzie znalazły się dwie osoby ze ścisłego kierownictwa WTA, czyli Valerie Camillo (przewodnicząca WTA) i Portia Archer (szefowa WTA Tour) oraz dyrektorzy operacyjni i strategiczni David Highhill, Ashley Keber i Joan Pennello. Z kolei turnieje są reprezentowane przez Laurę Ceccarelli, Alastaira Garlanda i Boba Morana.

    “Przegląd Sportowy Onet” zapytał WTA, czy wypracowano już pewne zmiany na sezon 2026, w tym ewentualne zniesienie kar punktowych za wycofanie z większych turniejów. Władze kobiecego tenisa odpowiedziały, że “proces dopiero ruszył i jest stanowczo zbyt wcześnie na komentowanie konkretnych propozycji, zanim nowo powołana rada nie zakończy wewnętrznych audytów”.

    To wskazuje na to, że pewne rozwiązania nie zostaną wypracowane zbyt szybko. Już w przyszłym tygodniu rozpoczną się duże zawody rangi WTA 1000 w Indian Wells. Będzie to dla zawodniczek dobra okazja do spotkania się w szerszym gronie i omówienia pewnych spraw.

  • Polka walczyła z turniejową “3”. 90 minut starcia na WTA. Ta passa ciągle trwa

    Polka walczyła z turniejową “3”. 90 minut starcia na WTA. Ta passa ciągle trwa

    Polka walczyła z turniejową “3”. 90 minut starcia na WTA. Ta passa ciągle trwa

    Na wtorek zaplanowano mnóstwo tenisowych spotkań z udziałem naszych reprezentantów. O poranku, tuż po godz. 8:30 czasu polskiego, do gry wkroczyła bohaterka z United Cup – Katarzyna Kawa. Tenisistka pochodząca z Krynicy-Zdroju walczyła o awans do drugiej rundy WTA 125 w Antalyi. Na jej drodze znalazła się turniejowa “3” – Moyuka Uchijima. Ostateczne rozstrzygnięcie w tym pojedynku poznaliśmy po 90 minutach gry.
    Zawodniczka tenisowa ubrana w niebieski strój sportowy i białą czapkę, wyrażająca silne emocje poprzez okrzyk podczas meczu na korcie tenisowym, tło rozmazane, skupiające uwagę na postaci.

    Katarzyna Kawa rywalizowała na turnieju WTA 125 w AntalyiIMAGO/NEWSPIX.PLNewspix.pl

    Sezon 2026 rozpoczął się doskonale z perspektywy Katarzyny Kawy. 33-latka została nieoczekiwaną bohaterką rozgrywek United Cup. Razem z Janem Zielińskim okazali się niepokonani podczas mikstowych pojedynków. Wygrali wszystkie pięć spotkań i przypieczętowali pierwszy triumf naszej reprezentacji w tym drużynowym evencie. W decydującym starciu pokonali parę Belinda Bencic/Jakub Paul.

    Później Kawa skupiła się już na singlowych występach. I tutaj niestety nie szło jej najlepiej. Polka nie mogła przerwać złej passy w grze pojedynczej. Po tym, jak na początku lutego przegrała z Ellą Seidel w pierwszej rundzie eliminacji do WTA 1000 w Dosze, zanotowała na swoim koncie szóstą porażkę z rzędu. Ostatnie zwycięstwo w indywidualnych zmaganiach Katarzyna odniosła w połowie listopada, podczas rozgrywek BJK Cup w Gorzowie Wielkopolskim.

    Szansę na przerwanie niekorzystnej serii otwierał sezon na mączce. To właśnie na tej nawierzchni Kawa osiągała swoje największe sukcesy w ubiegłym roku. Docierała do finałów WTA 250 w Bogocie oraz WTA 125 w Bastad. Na początku obecnej kampanii na cegle zdecydowała się na trzy turnieje rangi “125” w Antalyi. W pierwszym z nich od razu trafiła na wymagające losowanie. Już na “dzień dobry” 147. rakieta świata musiała się zmierzyć z rozstawioną z “3” – Moyuką Uchijimą (104. WTA).

    WTA Antalya: Katarzyna Kawa kontra Moyuka Uchijima w pierwszej rundzie

    Mecz rozpoczął się znakomicie z perspektywy Kawy. Od razu przełamała rywalkę, a następnie prowadziła 30-0 przy swoim serwisie. Kolejne minuty układały się jednak po myśli Japonki. Uchijima odrobiła stratę breaka, a potem poszła za ciosem. W trzecim gemie obroniła szansę Katarzyny na przełamanie i zaczęła uciekać Polce. W pewnym momencie było już 4:1 30-15 z perspektywy Moyuki. Wtedy nasza reprezentantka przerwała korzystną serię przeciwniczki. Utrzymała podanie, a następnie miała nawet powrotnego break pointa. Szansa na przełamanie pojawiła się także podczas dziewiątego rozdania, kiedy to 33-latka zgarnęła pierwsze dwie akcje przy serwisie turniejowej “3”. Ostatecznie Uchijima zachowała jednak przewagę jednego breaka i wygrała premierową odsłonę 6:3.

    Druga część pojedynku rozpoczęła się od bardzo zaciętego gema przy podaniu Kawy. Nasza tenisistka obroniła trzy szanse na przełamanie i objęła prowadzenie. Po zmianie stron udało się je powiększyć. Podczas trzeciego rozdania Katarzyna miała nawet piłkę na trzy “oczka” przewagi. Niestety, finalnie doszło do powrotnego przełamania, a po kolejnym zaciętym gemie było już 2:2. Po chwili Polka miała szansę, by znów znaleźć się z przodu. Posiadała okazję na 3:2, posłała loba w okolice linii. Pani sędzia zeszła ze stołka, by ocenić ślad. I niestety wskazała na aut. Można mieć jednak spore wątpliwości co do tej decyzji, bowiem z perspektywy kamery wydawało się, że piłka lądowała w innym miejscu, a sprawdzenie nastąpiło kilkadziesiąt centymetrów dalej.

    Niestety, gem odwrócił się na korzyść turniejowej “3”. Doszło do następnego przełamania, które później zostało potwierdzone przez Uchijimę własnym serwisem. Kawa do końca próbowała walczyć o odrobienie strat, podczas ósmego rozdania wygrała pierwsze dwie akcje przy podaniu Moyuki. Japonka utrzymała jednak wtedy serwis. Spotkanie dobiegło końca już podczas dziewiątego gema. Japonka wróciła ze stanu 15-30 i zgarnęła jeszcze jedno przełamanie, które oznaczało jej zwycięstwo 6:3, 6:3 po 90 minutach gry. Tym samym Katarzyna zanotowała siódmą porażkę w singlu z rzędu. Najbliższa okazja do przerwania złej passy za tydzień, podczas drugiego turnieju WTA 125 w Antalyi.
    Katarzyna Kawa

    Katarzyna KawaFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP
    Moyuka Uchijima

    Moyuka UchijimaMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Dwoje tenisistów w sportowych strojach cieszy się ze zwycięstwa na korcie, uśmiechając się i obejmując po zakończonym meczu.

    Katarzyna Kawa i Jan ZielińskiIzhar KHAN / AFPAFP

    Adam Walton – Aleksandar Kovacevic. Skrót meczu.

  • 44 lata i wielki powrót na kort? ITIA podjęła decyzję, nowa rywalka dla Igi Świątek

    44 lata i wielki powrót na kort? ITIA podjęła decyzję, nowa rywalka dla Igi Świątek

    Wszystko wskazuje na to, że Iga Świątek już wkrótce zyska nową, niespodziewaną rywalkę. Polka co prawda zrezygnowała ze startu w Dubaju, jednak przed nią Indian Wells, z którym kibice wiążą wielkie nadzieje. Przed startem prestiżowego turnieju gruchnęła wieść o wielkim powrocie legendy kobiecego tenisa na kort.
    Tenisistka w sportowym stroju i czapce z daszkiem trzyma ręcznik na ramionach oraz butelkę wody, na pierwszym planie skoncentrowana na wydarzeniu na korcie. W lewym górnym rogu znajduje się okrągła wstawka z inną tenisistką w dynamicznym ujęciu akcji p…

    Iga Świątek wkrótce może zyskać niespodziewaną rywalkęTIMOTHY A. CLARY / AFP / ARTUR WIDAK / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP

    W lutym Iga Świątek przystąpiła jedynie do turnieju w Dosze, gdzie jednak nie poszło jej najlepiej. Poległa już w ćwierćfinale z Marią Sakkari, co było gigantyczną niespodzianką. Po porażce z Greczynką na Raszyniankę spadła fala krytyki, ale na szczęście potknięcie Jeleny Rybakiny sprawiło, że nie straciła pozycji wiceliderki rankingu WTA.

    Serena Williams wraca na kort. Jest oficjalne potwierdzenie

    Od dłuższego czasu mówiło się o możliwym powrocie na kort Sereny Williams. Choć wydaje się to scenariuszem nierealnym, coraz więcej wskazuje na to, że legenda w wieku 44 lat wróci do rywalizacji. Rąbka tajemnicy uchylił w tej kwestii jej były trener, Rick Macci.

    Trenuje z wieloma sparingpartnerami – mężczyznami. Grała też z Alycią Parks, swoją dobrą przyjaciółką z południowej Florydy. Nie mam więc co do tego żadnych wątpliwości (jeśli chodzi o jej powrót). Zawsze uważałem, że od czasu do czasu będzie wracać, by występować z Venus w deblu.

    Międzynarodowa Agencja ds. Integralności Tenisa (International Tennis Integrity Agency) potwierdziła, że Serena Williams jest już oficjalnie uprawniona do ponownych startów w cyklu WTA Tour po włączeniu do programu antydopingowego. 23-krotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej zakończyła obowiązkowy sześciomiesięczny okres przebywania w zarejestrowanej puli zawodników podlegających kontrolom, co usuwa ostatnią proceduralną przeszkodę na drodze do jej powrotu.

    Ze słów byłego trenera wynika, że należy spodziewać się mimo wszystko występów Sereny Williams w deblu, jednak wcale nie jest wykluczone, że nie zechce również sprobować swoich sił w singlu.

    Patrick Kypson – Alex de Minaur. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

    Iga Świątek nigdy w karierze nie miała okazji rywalizować z Sereną Williams. Szansa, że się to zmieni jest znikoma, jednak wobec powrotu Amerykanki, wcale niewykluczona. A to byłaby prawdziwa gratka dla kibiców. Williams po raz ostatni wystąpiła na korcie podczas US Open 2022.
    Zawodniczka tenisowa uśmiechnięta z rakietą uniesioną nad głową, ubrana w czarny, sportowy strój, na tle niebieskiego kortu tenisowego.

    Serena WilliamsTIMOTHY A. CLARYAFP
    Tenisistka w fioletowej czapce i białym stroju unosi zaciśniętą pięść w geście triumfu, trzymając rakietę tenisową na korcie. Jej wyraz twarzy wskazuje na silne emocje i determinację.

    Iga ŚwiątekNoushad ThekkayilAFP
    Uśmiechnięta kobieta w jasnej sukience stoi przy mównicy i przemawia do mikrofonu na tle zieleni oraz dekoracji kwiatowych, obok niej widoczna jest statuetka.

    Serena WilliamsJoe BuglewiczAFP

  • 0-5 ze Świątek, a teraz świętuje. To pewne, zarobi ponad 12 milionów złotych

    0-5 ze Świątek, a teraz świętuje. To pewne, zarobi ponad 12 milionów złotych

    Jelena Ostapenko nie od dziś nazywana jest zmorą Igi Świątek. Polka jednak identyczną rolę pełni między innymi dla Emmy Raducanu. Do tej pory obie zawodniczki grały ze sobą pięciokrotnie i za każdym razem lepsza okazywała się Raszynianka. Na kilka dni przed startem Indian Wells powody do świętowania me jednak reprezentantka Wielkiej Brytanii. Faktem stało się historyczne ogłoszenie. Tuż po nim ważne informacje przekazał jeden z najbardziej znanych dziennikarzy. Według jego wiedzy, gwiazda może liczyć rocznie na ponad 12 milionów złotych. A to nie wszystko.
    Emma Raducanu

    Emma RaducanuMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Emma Raducanu, pomimo że już od dawna nie plasuje się w czołowej dziesiątce zestawienia WTA, wciąż należy do najbardziej popularnych zawodniczek świata. To efekt US Open 2021, który rozpoczął się dla Brytyjki od kwalifikacji, a zakończył końcowym zwycięstwem. Młoda sportsmenka natychmiast nawiązała wtedy mnóstwo współprac. Niektóre trwają do dziś, kilka z kolei przeszło do historii. Głośna była chociażby sprawa z 2024 roku, kiedy internet obiegły plotki o odebraniu 23-latce samochodu marki Porsche.

    O gwieździe znów dziś zrobiło się gorąco z powodów pozasportowych. A wszystko za sprawą komunikatu znanej marki Uniqlo. Japoński gigant postanowił zainwestować w tenis i porozumiał się z jednokrotną triumfatorką Wielkiego Szlema. “Przedstawiamy naszą najnowszą ambasadorkę globalnej marki i najpopularniejszą brytyjską tenisistkę. Emma będzie opierała filozofię LifeWear UNIQLO, która jest zaangażowana w dążenie do doskonałości, wnosząc znaczący wkład w społeczeństwo” – czytamy w oficjalnym komunikacie na Instagramie.

    Spore pieniądze dla Emmy Raducanu. Znany dziennikarz ujawnił szczegóły

    W mediach społecznościowych zaprezentowano również zawodniczkę w nowym stroju. Robi on piorunujące wrażenie, tak samo zresztą jak pieniądze obiecane 23-latce. Szczegółami podzielił się Jose Moron z redakcji Punto De Break. “Brytyjka będzie otrzymywała kwotę 3,5 miliona dolarów za sezon plus dodatkowe premie uzależnione od wyników. Biorąc pod uwagę, jak ostatnio wyglądała jej sytuacja, jest to dla tenisistki bardzo lukratywna transakcja” – napisał znany dziennikarz na platformie X.

    Kwota robi piorunujące wrażenie. W przeliczeniu na naszą walutę mowa o aż dwunastu milionach złotych. I to za jeden sezon. Emma Raducanu wciąż ma szansę na dużo większe zarobki za sprawą dobrych wyników. Tegoroczne zmagania zaczęła całkiem przyzwoicie. Brytyjce zdarzają się gorsze spotkania, lecz dotarła ona choćby do finału turnieju WTA 250 w Klużu-Napoce.
    Emma Raducanu, Paryż 2025

    Emma Raducanu, Paryż 2025Matthieu Mirville/DPPI via AFPAFP
    Tenisistka w niebieskim stroju sportowym stojąca z zamkniętymi oczami i opartą rakietą tenisową o ramię, w tle rozmyty sędzia lub chłopiec podający piłki.

    Emma RaducanuPedro PARDOAFP
    Tenisistka w białej czapce z daszkiem oraz opaską na nadgarstku zakrywa częściowo twarz ręką podczas meczu.

    Emma RaducanuMatthieu Mirville/DPPI via AFPAFP

    Kulis Wimbledonu 2025: Iga, kankan i Katarina spod Tręcina [WIDEO]Polsat SportPolsat Sport

  • Demolka w meczu ze Świątek, teraz znowu klęska. Koniec po 87 minutach

    Demolka w meczu ze Świątek, teraz znowu klęska. Koniec po 87 minutach

    Najboleśniejszą porażką Dajany Jastremskiej odniesioną w poprzednim sezonie była ta w meczu z Igą Świątek, ponieważ wówczas Ukrainka ugrała zaledwie dwa gemy (0:6, 2:6). Później tenisistce z Odessy szło już lepiej, zdołała nawet dotrzeć do finału turnieju WTA 250 w Nottingham. Teraz 49. rakieta świata jednak znowu zalicza bolesne potknięcia, kolejną klęskę zaliczyła w Meridzie.
    Tenisistka w czerwonym stroju sportowym pochyla się, opierając się na kolanach, trzymając rakietę do tenisa. W tle widoczna część trybun oraz reklama na bandzie.

    Dajana JastremskaJosef BollweinAFP

    Później Jastremskiej szło lepiej, nawet jeśli schodziła z kortu pokonana, to z co najmniej trzema gemami na koncie. Rozegrała też kilka udanych turniejów, w Nottingham (WTA 250) uległa dopiero Mccartney Kessler w finale, w Eastbourne dotarła do ćwierćfinału, w Hamburgu zagrała w półfinale. Jesienią już tak nie błyszczała, fatalnie weszła też w 2026 rok.

    Tenisistka z Odessy w Brisbane przegrała w trzeciej rundzie z Jessiką Pegulą, w Adelajdzie odpadła już po pierwszym meczu, w którym zdeklasowała ją Katerina Siniakova (0:6, 1:6). Po pierwszej rundzie pożegnała się również z Australia Open, w Abu Zabi w drugiej rundzie doznała bolesnej porażki z rąk Jekateriny Aleksandrowej (3:6, 0:6). Niewiele lepiej poszło jej w Dosze i Dubaju, tam wygrała w sumie tylko jeden mecz drabinki głównej. Z nadzieją na powetowanie sobie porażek przyleciała do Meridy, tutaj 23 lutego rozpoczął się turniej rangi WTA 500.

    Turniej WTA 500 w Meridzie. 87 minut gry w meczu Stakusic – Jastremska

    Ukrainka, która obecnie notowana jest na 49. miejscu w rankingu WTA, do turnieju w Meksyku przystąpiła rozstawiona z “5”. W pierwszej rundzie trafiła na występującą z dziką kartą Mariną Stakusic (142. w rankingu) i była faworytką starcia z rywalką, którą po raz ostatni oglądaliśmy w pierwszej rundzie Australian Open, gdy skreczowała w meczu z Priscillą Hon.

    Początkowo gra toczyła się gem za gem, aż do stanu 2:2 i podania Ukrainki, która straciła serwis. Kanadyjka prowadziła z przewagą przełamania, w końcówce partii ponownie przełamała rywalkę, zrobiło się 5:2. Jastremską stać było na jeszcze jeden zryw i wygranie gema przy podaniu Jakusic, a w dziewiątym gemie obroniła piłkę setową. Przy stanie 5:4 i podaniu 142. rakiety świata już skapitulowała.

    Rozpędzona Jakusic świetnie weszła w kolejnego seta, zaczęła go od gładkiego przełamania Ukrainki. I ponownie jak w pierwszej odsłonie meczu, długo prowadziła z przewagą przełamania, by finalnie ponownie wygrać gema przy serwisie rywalki. Jastremska odpowiedziała wykorzystaniem jednego break pointa, ale i tak końcówka rywalizacji należała do Kanadyjki, która wygrała seta 6:3, cały mecz 2:0 (6:4, 6:3) i po 87 minutach gry zameldowała się w drugiej rundzie turnieju, w tej zagra z Cristiną Bucsą lub Donną Vekić.
    Tenisistka w sportowym stroju na korcie, z wyrazem emocji i gestykulacją rękami, w tle niewyraźni kibice.

    Dajana JastremskaWilliam WestAFP
    Tenisistka w białym stroju w trakcie dynamicznego zagrania forehandem, z piłką tuż przy rakiecie, w tle rozmazane postacie i tablica wyników.

    Dajana JastremśkaDAISUKE URAKAMIAFP
    Tenisistka w czarnym stroju koncentruje się na odbiciu piłki, trzymając rakietę obiema rękoma. Piłka tenisowa znajduje się tuż przed rakietą. Na głowie opaska z logotypem. Tło ciemne, podkreślające sylwetkę zawodniczki.

    Marina StakusicIZHAR KHANAFP

    Kaja Ziomek-Nogal: Miałam najlepszy sezon w życiu i brak medalu ZIO pozostawił pewien niedosyt

  • Meksyk w ogniu, Linette utknęła w centrum piekła. Kluczowe wieści ws. Polki

    Meksyk w ogniu, Linette utknęła w centrum piekła. Kluczowe wieści ws. Polki

    Meksyk w ogniu, Linette w samym środku “oka cyklonu”. Kluczowe doniesienia ws. Polki

    23 lutego w światowych mediach pojawiły się wstrząsające doniesienia o sytuacji, która pogrążyła Meksyk w chaosie. Po śmierci jednego z baronów narkotykowych tamtejszy kartel rozpętały bowiem prawdziwe piekło. Na terenie kraju odbywa się obecnie turniej WTA Merida, w którym bierze udział między innymi Magda Linette. Najnowsze doniesienia ws. sytuacji Polki przekazali członkowie jej sztabu.
    Zaskoczona kobieta w sportowym stroju z szeroko otwartymi oczami i rękami przy twarzy, w tle wstawione zdjęcie budynku z płomieniami i dymem, świadczące o eksplozji lub pożarze.

    Magda Linette oraz inni polscy tenisiści przebywają w Meksyku, który pogrążył się w chaosieSWNS/NEWSPIX.PL / AFPAFP/Newspix

    Kilkanaście godzin temu świat obiegła wiadomość o śmierci jednego z meksykańskich baronów narkotykowych Nemesio “El Mencho” Oseguery Cervantesa. To wynik zaplanowanej operacji wojskowej, przeprowadzonej przez meksykańskie wojsko.

    “El Mencho” zginął 22 lutego 2026 roku. Niespełna dzień później ulice wielu meksykańskich miast dosłownie zapłonęły. Członkowie kartelu Jalisco Nueva Generacion nie zamierzali bowiem pozostawać bierni względem działań władz kraju. Doniesienia o zbrojnych atakach przestępców płyną z niemal całego kraju. Efekty ich zemsty emitowane są przez media na całym świecie.

    W strefie zagrożenia znalazło się w ten sposób wielu znamienitych tenisistów oraz tenisistek, biorących udział w turniejach WTA Merida i ATP Acapulco. Wśród nich jest między innymi Magda Linette, która już 24 lutego ma zmierzyć się z Tatjaną Marią.

    Sztab Linette przerwał milczenie. Oto, jak wygląda sytuacja Polki w Meksyku

    Zapewne wielu kibiców z niepokojem wyczekiwało doniesień odnośnie do obecnej sytuacji tenisistki z kraju nad Wisłą. W rozmowie z portalem “sport.pl” sztab Linette postanowił uspokoić wszystkich tych, którzy w ostatnich godzinach drżeli o zdrowie i życie Polki.

    “Sytuacja w kraju jest oczywiście trudna i uważnie śledzimy wszystkie informacje. Na ten moment mamy ograniczoną wiedzę, bazujemy głównie na komunikatach organizatorów oraz lokalnych służb. Z przekazywanych nam informacji wynika, że Merida uchodzi za jedno z bezpieczniejszych miast w Meksyku, jednak niezależnie od tego obowiązują nas jasne wytyczne, aby nie opuszczać hotelu. Wierzymy, że władze turnieju będą podejmować właściwe decyzje z myślą o bezpieczeństwie zawodniczek, teamów i kibiców” – ujawnili członkowie sztabu Magdy Linette. Podobne informacje przekazał także Dominik Senkowski.

    Warto przypomnieć, że 34-latka nie jest jedyną przedstawicielką “Biało-czerwonych” przebywającą obecnie w Meksyku. W turnieju singlowym WTA Merida, który oficjalnie wystartował 23 lutego, bierze także udział Magdalena Fręch. Z kolei w zmaganiach deblowych będziemy mogli podziwiać Katarzynę Piter, która przystąpi do zawodów w duecie z Janice Tjen.
    Kobieta w sportowej odzieży uczestnicząca w meczu tenisowym, z widocznym wyrazem determinacji i zaangażowania, trzyma zaciśniętą pięść, na głowie ma biały daszek sportowy, a tło jest rozmyte.

    Magda LinetteScott TaetschAFP
    Zawodniczka tenisa ubrana w sportową odzież z opaską Reebok i czarnym podkoszulkiem, trzymająca rakietę podczas meczu na kortach tenisowych, wyraz twarzy sugeruje skupienie i zmęczenie.

    Magdalena FręchIzhar KHAN / AFPAFP
    Katarzyna Piter

    Katarzyna PiterFLAVIU BUBOI/NurPhoto via AFPAFP

    Stan Wawrinka – Benjamin Hassan. Skrót meczu

  • Burza po decyzji Nawrockiego, a teraz to. Ksiądz z dumą ogłasza

    Burza po decyzji Nawrockiego, a teraz to. Ksiądz z dumą ogłasza

    – Legenda buduje się z mocą – napisał w mediach społecznościowych ksiądz Jarosław Wąsowicz, pełniący funkcję prezydenckiego kapelana, publikując przy tym zdjęcie z trybun stadionu we Wrocławiu. Przedstawia ono oprawę, która w minionym roku wywołała aferę, przy okazji meczu reprezentacji Polski. Karol Nawrocki nie zawahał się jednak, by wyświetlić ją na fasadzie Pałacu Prezydenckiego. Teraz robi ona tournée po Polsce, które najprawdopodobniej wciąż nie zostało zakończone.
    Mężczyzna w garniturze i płaszczu z przypiętym biało-czerwonym kotylionem stoi na pierwszym planie, w tle widoczne czerwone sztandary. Wstawka ukazuje mężczyznę w okularach, ubranym w sutannę, który uśmiecha się w kierunku obiektywu.

    Na zdjęciu prezydent RP Karol Nawrocki (z prawej) oraz jego kapelan Jarosław WąsowiczKrzysztof Kubiak/REPORTER / YouTube @Daniel NawrockiReporter

    Sprawa miała swój początek we wrześniu, przy okazji meczu Polska – Holandia, który miał miejsce 3 dni po obchodach Święta Niepodległości. Współpracujące jeszcze wówczas z Polskim Związkiem Piłki Nożnej stowarzyszenie kibiców “To my Polacy” chciało wówczas zaprezentować na trybunach PGE Narodowego patriotyczną oprawę przedstawiającą wielkiego orła trzymającego transparent z napisem: “Do boju Polsko”.

    Wszystko za sprawą oglądającego spotkanie z loży VIP prezydenta Karola Nawrockiego, który zdecydował później, by projekt kibiców wyświetlić w formie multimedialnej na budynku Pałacu Prezydenckiego, co odbiło się szerokim echem. A głowa naszego państwa tłumaczyła, dlaczego zdecydowała się na taki ruch.

    – Widziałem tę oprawę. Podjąłem też decyzję, by wyświetlić ją na Pałacu Prezydenckim, więc nie widziałem w niej nic dziwnego. Widziałem napis “Do boju Polsko”, widziałem orła w zamkniętej koronie. Ciężko mi odpowiedzieć czemu takiej patriotycznej oprawy nie pozwolono pokazać na meczu reprezentacji Polski – mówił Karol Nawrocki w wypowiedzi dla Radia Wnet.

    Słynna oprawa ruszyła w Polskę. Wyświetlał ją nawet Karol Nawrocki

    Śmiało można powiedzieć, że w ten sposób prezydent RP zapoczątkował proces, który jest kontynuowany aż do dzisiaj. Oprawa z orłem ruszyła bowiem potem w Polskę, pojawiając się na stadionach podczas meczów ŁKS-u, Górnika Zabrze czy Motoru Lublin. A w miniony weekend zaliczyła kolejny przystanek.

    Na żywo mogli ją oglądać kibice, którzy wybrali się na pierwszoligową potyczkę Śląska z Odrą Opole we Wrocławiu (3:0). Oprawa została pokazana w pełnej krasie na trybunach tamtejszego stadionu, co uwiecznił, odnotował i ogłosił nawet kapelan Karola Nawrockiego – ksiądz Jarosław Wąsowicz.

    – Legenda buduje się z mocą. Dzisiaj Wrocław – napisał, wrzucając do sieci zdjęcie przedstawiające trybuny wrocławskiego obiektu.
    Mężczyzna w garniturze i krawacie siedzi przy stole, na tle marmurowego kominka i biało-czerwonej flagi.

    Prezydent RP Karol NawrockiDan KitwoodAFP
    Dwie dorosłe osoby w średnim wieku, po lewej stronie mężczyzna w ciemnym stroju z okularami, z uniesioną pięścią i uśmiechem, po prawej mężczyzna w garniturze i krawacie, patrzący lekko w górę i w lewo, w poważnym wyrazie twarzy.

    Na zdjęciu kapelan prezydenta ksiądz Jarosław Wąsowicz oraz Karol NawrockiGrzegorz Wajda/REPORTER / Facebook @Jarek WąsowiczReporter

    FC Barcelona – Levante UD

  • Rafael Nadal ogłosił wielki powrót. Wcześniej otwarcie mówiła o tym Iga Świątek

    Rafael Nadal ogłosił wielki powrót. Wcześniej otwarcie mówiła o tym Iga Świątek

    Iga Świątek od zawsze przyznawała, że jej największym tenisowym idolem jest Rafael Nadal. Hiszpan zakończył oficjalnie karierę w 2025 roku. Nie miał jednak żadnego zamiaru kończyć ze sportem. Wciąż istnieje jego tenisowa akademia, a on sam skupia się na innych aspektach sportowego rozwoju. Ostatnio zapowiedział swój wielki powrót. Nie tak dawno o podobnych planach wspominała Iga Świątek.
    Po lewej stronie kobieta w sportowej koszulce i czapce z daszkiem, pokazująca emocje podczas meczu tenisa, po prawej stronie mężczyzna w garniturze z ręką na piersi, wyglądający wzruszony.

    Iga Świątek, Rafael NadalKarim JAAFAR / AFP & Dimitar DILKOFF / AFPAFP

    Są sporty, które ze względu na dużą kontuzjogenność muszą zostać przez zawodowców na jakiś czas odpuszczone. Niedawno pochylał się nad tym faktem Andrzej Wrona, który po raz pierwszy od 22 lat mógł pojeździć na nartach i snowboardzie – wszystko przez zakazy, które miał rozpisane w siatkarskich kontraktach.

    Rafael Nadal ogłosił wielki powrót. Mnóstwo reakcji gwiazd

    Rafael Nadal zakończył karierę tenisową w 2025 roku. Hiszpan został pożegnany w królewskim stylu, w towarzystwie wielu gwiazd tego sportu. Wzruszenie ogarnęło jego byłych “podopiecznych” z akademii, w tym Igę Świątek. Polka od lat utrzymywała, że jej największym wzorem do naśladowania był właśnie Nadal.

    Ostatnio Hiszpan postanowił ogłosić swój wielki powrót, ale nie do tenisa, a… do nart. “Po 26 latach… co za niesamowite uczucie znów jeździć na nartach!” – napisał zachwycony tenisista, dziękując przy tym sponsorom, którzy pomogli mu w tej wielkiej przygodzie. Natychmiast zareagowało mnóstwo gwiazd ze świata sportu i nie tylko. Wspomniany wcześniej Andrzej Wrona napisał w relacji na Instagramie, że “ktoś tu czekał nawet dłużej ode mnie”. Swoje trzy grosze dodała również Lindsey Vonn, która postanowiła zaprosić byłego tenisistę na wspólne zjazdy, kiedy tylko ona sama wyzdrowieje. Wpis gwiazdora polubili m.in. Hubert Hurkacz i Bartosz Bednorz.

    Iga Świątek pójdzie w ślady Nadala? Już to zapowiedziała

    O narciarskiej przygodzie marzy także Iga Świątek. W rozmowie dla Eurosportu z Justyną Kowalczyk wyjawiła, że jej ulubionym zimowym sportem było właśnie narciarstwo. Pytała wówczas też Kowalczyk czy jazdy na nartach się nie zapomina.

    Jak byłam mała, jeździliśmy regularnie na narty, więc z tym mam najwięcej doświadczenia, ale to było lata temu

    Potem zamieściła na swoim Instagramie wpis, na którym pokazała zdjęcie z dzieciństwa. Była na jakimś zimowym wyjeździe, w ręce trzymała nartę i miała na sobie narciarski kombinezon. Widać, że tęskni za możliwością uprawiania tego sportu, ale na to, ze względu na zawodowy tenis będzie musiała jeszcze poczekać.
    Rafael Nadal i Iga Świątek

    Rafael Nadal i Iga ŚwiątekJamie Squire/Getty Images/AFPAFP
    Sportowiec w białej czapce i koszulce z polską flagą oraz czerwonym nadrukiem, ściska pięść w geście zwycięstwa na korcie tenisowym.

    Iga Świątek AFP

    Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 za nami. Kto był największą gwiazdą?