• Świątek rzuciła ręcznikiem i wybuchła. Przekleństwa w kierunku sztabu

    Świątek rzuciła ręcznikiem i wybuchła. Przekleństwa w kierunku sztabu

    Ćwierćfinał tegorocznego turnieju Indian Wells Open okazał się dla Iga Świątek bardzo trudnym doświadczeniem. Po trzech przekonujących zwycięstwach wiceliderka światowego rankingu musiała uznać wyższość Elina Switolina, przegrywając 2:6, 6:4, 4:6. Emocje w końcówce spotkania sięgnęły zenitu – Polka była wyraźnie zdenerwowana, a jej reakcje uchwyciły telewizyjne kamery.

    Nerwowy początek i słabszy pierwszy set

    Mecz od początku nie układał się po myśli Polki. Już w pierwszym gemie serwisowym pojawiły się dwa podwójne błędy, które zapowiadały problemy. Switolina szybko przejęła inicjatywę, grała bardzo solidnie w defensywie i skutecznie wykorzystywała potknięcia rywalki. Ukrainka kontrolowała przebieg pierwszej partii i wygrała ją pewnie 6:2.

    Powrót Świątek w drugim secie

    W drugiej odsłonie spotkania Świątek zdołała jednak poprawić swoją grę. Polka zaczęła lepiej serwować i częściej przejmowała inicjatywę w wymianach. Dzięki temu odrobiła straty i zwyciężyła 6:4, doprowadzając do decydującego seta. Już wtedy było jednak widać, że towarzyszy jej duża frustracja.

    Kulminacja emocji w końcówce meczu

    Najwięcej emocji pojawiło się w trzeciej partii. W dziewiątym gemie, przy stanie 4:4, Świątek została przełamana. Po stracie serwisu schodząc na krótką przerwę przy wyniku 4:5, Polka dała upust zdenerwowaniu – rzuciła ręcznikiem o kort, a z jej ust padły wulgarne słowa.

    Gdy usiadła na ławce i zaczęła słuchać wskazówek sztabu, zirytowana tenisistka z ironią zwróciła się w stronę swojego zespołu: „Sorry, grałam na odwal się”. Całą scenę zarejestrowały kamery telewizji Canal+.

    Switolina zamyka mecz

    Po tej nerwowej końcówce Świątek nie zdołała już odwrócić losów spotkania. Switolina utrzymała koncentrację i wygrała decydującego seta 6:4, zapewniając sobie awans do półfinału, w którym zmierzy się z Jeleną Rybakiną.

    Konsekwencje w rankingu

    Porażka Polki, a jednocześnie zwycięstwo Rybakiny nad Jessicą Pegulą, oznacza spadek Świątek na trzecie miejsce w zestawieniu WTA Tour. Strata do liderującej Aryny Sabalenki dodatkowo się powiększyła i wynosi już ponad trzy tysiące punktów.

    Kolejny turniej już wkrótce

    Kolejną okazją do powrotu na zwycięską ścieżkę będzie dla Świątek start w Miami Open, który zaplanowano w dniach od 17 do 29 marca. To jeden z najważniejszych turniejów w kalendarzu wiosennej części sezonu i szansa dla Polki na szybkie odbudowanie formy oraz pozycji w rankingu.

    https://x.com/eni_87ch/status/2032253175952974198?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2032253175952974198%7Ctwgr%5E9b59586f136030f463cb732956abf8247f8a99ea%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.sport.pl%2Ftenis%2F76498732658509swiatek-rzucila-recznikiem-i-wybuchla-wykrzyczala-to-w-kierunku.html

  • Świątek rzuciła ręcznikiem i wybuchła. Przekleństwa w kierunku sztabu

    Świątek rzuciła ręcznikiem i wybuchła. Przekleństwa w kierunku sztabu

    Iga Świątek po bardzo udanych trzech meczach w tegorocznym WTA 1000 Indian Wells przegrała w ćwierćfinale turnieju z Eliną Switoliną 2:6, 6:4, 4:6. Pod koniec meczu Polka była niezwykle wzburzona. Wszystko uchwyciły kamery telewizyjne.
    Iga Świątek
    screen z Canal+

    To z pewnością nie był udany mecz w wykonaniu wiceliderki rankingu WTA. Zaczął się bardzo źle, skończył podobnie. Co więcej, z ust Igi Świątek w ważnym momencie popłynęły wulgarne słowa, co w poprzednich spotkaniach nie zdarzało się.

    Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej
    Świątek mocno w stronę sztabu. “Grałam na odwal się”

    W pierwszej odsłonie pojedynku ze Switoliną Polka zaczęła od dwóch podwójnych błędów serwisowych, co nie zwiastowało niczego dobrego. Ukrainka była zdecydowanie lepsza i zasłużenie wygrała 6:2. W drugim secie Polka podniosła się i zwyciężyła 6:4. Już wówczas jednak dawała wyraz swojej frustracji. Ta osiągnęła swój punkt kulminacyjny w kluczowej części meczu. Tuż po dziewiątym gemie, w którym Świątek została przełamana, z ust Polki popłynęły gorzkie i niecenzuralne słowa.

    Schodząc na krótką przerwę przy wyniku 4:5 Raszynianka cisnęła ręcznikiem o kort. “Kur”” no!” – dało się słyszeć, gdy już usiadła. Przy słuchaniu rad ze swojego sztabu kompletnie zirytowana Iga Świątek nie wytrzymała i z wyraźną nutą ironii w głosie krzyknęła: “Sorry, grałam na ‘odwal się’”. Całą sytuację uchwyciły kamery Canal+.

    Po tej wymianie “uprzejmości” ze swoim sztabem trenerskim Iga Świątek już nie zdołała odwrócić losów meczu z Eliną Switoliną. Ukrainka ostatecznie wygrała tę partię 6:4 i w półfinale Indian Wells zmierzy się z Jeleną Rybakiną.

    Ta porażka przy jednoczesnym zwycięstwie Eleny Rybakiny nad Jessiką Pegulą sprawia, że Świątek spadnie na trzecie miejsce w rankingu WTA. Raszynianka ma także coraz większą stratę do Aryny Sabalenki, która także awansowała do półfinału. Przewaga Białorusinki nad naszą rodaczką wynosi już 3002 punkty.

    Kiedy teraz zobaczymy Igę Świątek na korcie? Polka miała w planach wystąpić w turnieju w Miami. Ten odbędzie się w dniach od 17 do 25 marca.

    Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
    Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok

  • Burza po tym, co zrobiła Abramowicz w meczu Świątek. “Karygodne”

    Burza po tym, co zrobiła Abramowicz w meczu Świątek. “Karygodne”

    Iga Świątek przegrała 2:6, 6:4, 4:6 z Eliną Switoliną w ćwierćfinale w Indian Wells. Ostatni set długo był zacięty, a na wyniku mogło zaważyć to, co działo się w boksie Polki. Poszło o zachowanie Darii Abramowicz. “Jest przerwa przed kluczowym gemem, po co jeszcze podnosić temperaturę, skoro gołym okiem widać wzburzenie Igi” – napiBłaszczyk. Na X wywiązała się dyskusja.
    TENNIS/
    Jayne Kamin-Oncea / IMAGN IMAGES via Reuters Connect

    Iga Świątek (2. WTA) na ćwierćfinale zakończyła turniej w Indian Wells. “Zawiódł serwis, potężna broń w poprzednich meczach turnieju, a teraz rozedrgany. Zawiodły nerwy. W piekielnym 35-stopniowym skwarze wiceliderka światowego rankingu przegrała ze wspaniałą defensorką Eliną Switoliną 2:6, 6:4, 4:6” – pisał Radosław Leniarski, dziennikarz Sport.pl. Polka miała w tym meczu sporo trudnych momentów.

    Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej
    Iga Świątek walczyła z Eliną Switoliną w Indian Wells. Daria Abramowicz krzyczała z boksu. “Gołym okiem widać wzburzenie”

    W ostatnim secie zawodniczki szły gem za gem, lecz w teamie Polki czuć było duże napięcie. “Te krzyki Darii Abramowicz z boksu to tak chyba za bardzo nie pomagają. Jest przerwa przed kluczowym gemem, po co jeszcze podnosić temperaturę, skoro gołym okiem widać wzburzenie Igi” – napisał Hubert Błaszczyk w serwisie X.

    Niedługo później spotkanie dobiegło końca. “72 błędy. 42 niewymuszone, 30 wymuszonych. Bez rytmu, bez spokoju, bez wyrachowania. Jak to wytłumaczyć po dobrym spotkaniu z Muchovą? To nie jest logiczna gra…” – podsumował Maciej Zaręba, dziennikarz Canal+Sport.
    Daria Abramowicz przesadziła w meczu Igi Świątek? “Karygodne”

    Ponownie zareagował Błaszczyk. “Nerwy, napięcie. Widziałeś, że jak było trochę luzu w drugim secie, to ten tenis był inny. Ale podgrzewanie Igi przed ostatnim gemem – karygodne. Trzeba było uspokoić atmosferę, a nie doprowadzać do wybuchu. W efekcie – gem bez historii” – ocenił. Następnie wszedł w wymianę zdań z Adamem Romerem z “Tenisklubu”.

    “Ale trzeba też powiedzieć uczciwie, że przedostatni gem (jedyny break w decydującym secie) też już był wyjątkowo nerwowy. Przegrany po czterech błędach Igi” – zauważył Romer. “Od 3:3 było nerwowo. Nagle tracisz podanie, widać, że buzuje. Iga przecież wie, że popełniła błędy. Można odpuścić te krzyki” – odpowiedział Błaszczyk.

    Zobacz także: Tak wygląda ranking WTA po meczu Świątek – Switolina

    Przez ostatnią porażkę w Indian Wells Iga Świątek straci drugie miejsce w rankingu WTA na rzecz Jeleny Rybakiny, która będzie półfinałową rywalką Eliny Switoliny.

    Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
    Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok

  • 77 minut po meczu ze Świątek zapadł werdykt ws. Switoliny. Zwrot akcji w Indian Wells

    77 minut po meczu ze Świątek zapadł werdykt ws. Switoliny. Zwrot akcji w Indian Wells

    Switolina pokonała Świątek w Indian Wells, potem zapadło rozstrzygnięcie. Wszystko już jasne

    Nocny ćwierćfinał w Indian Wells nie potoczył się po myśli Igi Świątek. O godz. 1:23 czasu polskiego pani sędzia Julie Kjendlie ogłosiła, że to Elina Switolina zameldowała się w najlepszej “4” zmagań rangi WTA 1000 na terenie Kalifornii. Dokładnie 77 minut po rozegraniu ostatniej piłki tej trzysetowej batalii, zapadło istotne rozstrzygnięcie ws. Ukrainki. Wiemy już, z kim i kiedy powalczy w kolejnej fazie. Na koniec doszło do zwrotu akcji, który ma też konsekwencje dla Polki.
    Iga Świątek i Elina Switolina walczyły ze sobą o awans do półfinału WTA 1000 w Indian Wells

    Iga Świątek i Elina Switolina walczyły ze sobą o awans do półfinału WTA 1000 w Indian WellsCLIVE BRUNSKILL / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP / Ryan Lim / AFPAFP

    Turniej WTA 1000 w Indian Wells był dla Igi Świątek trzecim indywidualnym występem w tym sezonie. Dotychczas Raszynianka za każdym razem docierała do ćwierćfinału, ale nie potrafiła pokonać tej bariery. Podobnie zakończyła się przygoda Polki także ze zmaganiami na terenie Kalifornii. Po udanych meczach z Marią Sakkari i Karoliną Muchovą, przyszła przegrana z Eliną Switoliną. Nasza reprezentantka słabo weszła w ten pojedynek, wyraźnie uległa w premierowej odsłonie. Potem zdołała doprowadzić do trzeciej partii, ale w kluczowym momencie zabrakło chłodnej głowy. Ostatecznie to Ukrainka cieszyła się ze zwycięstwa 6:2, 4:6, 6:4.

    Potem zawodniczka naszych wschodnich sąsiadów mogła przyglądać się, z kim przyjdzie jej rywalizować w starciu o finał tysięcznika w Indian Wells. Jeszcze zanim Switolina rozegrała ostatnią piłkę meczu ze Świątek, na Stadium 1 wystartowała już potyczka z udziałem Jessiki Peguli oraz Jeleny Rybakiny. To właśnie ta batalia miała wyłonić następną przeciwniczkę dla 31-latki. Amerykanka polowała na ósmy półfinał z rzędu, a także na rewanż chociażby za porażkę z reprezentantką Kazachstanu na etapie najlepszej “4” tegorocznego Australian Open. O godz. 2:40 stało się jasne, która zawodniczka zmierzy się z Eliną.

    WTA Indian Wells: Jessica Pegula kontra Jelena Rybakina w ćwierćfinale

    Mecz rozpoczął się od serwisu Rybakiny. Już na “dzień dobry” zobaczyliśmy walkę na przewagi, ale wówczas jeszcze bez break pointa. Ten pojawił się w trzecim gemie. Pegula miała szansę zgarnąć piąty punkt z rzędu po wyjściu ze stanu 0-40, ale finalnie Jelena utrzymała swoje podanie. Kluczowy moment premierowej odsłony przypadł tuż po zmianie stron. Wówczas Jessica nie wykorzystała prowadzenia 30-15 przy własnym podaniu i sytuacja w secie wymknęła się spod kontroli tenisistki z USA. Amerykanka popadła w kryzys, nie zdołała już zgarnąć choćby jednego “oczka” do końca partii. Ostatecznie reprezentantka Kazachstanu wygrała ją aż 6:1.

    Druga część pojedynku wyglądała inaczej. To Pegula jako pierwsza wywalczyła przełamanie. Stało się to w czwartym gemie. Potem poprawiła własnym podaniem i wyszła na 4:1. Gdy wydawało się, że Jessica jest na dobrej drodze, by doprowadzić do trzeciej partii, wówczas nastał zwrot akcji. Podczas siódmego rozdania 5. rakieta świata nie wykorzystała prowadzenia 30-15. Później, mimo trzech break pointów dla Jessie, Jelena wyrównała stan rywalizacji na 4:4. Ostatecznie o losach seta decydował dopiero tie-break. Ten niemal od samego początku układał się po myśli Rybakiny.

    Mecz dobiegł końca o godz. 2:40 czasu polskiego. Mistrzyni Australian Open 2026, dzięki skutecznemu zwrotowi akcji na koniec, triumfowała w dwóch odsłonach – 6:1, 7:6(4). Tym samym Amerykance nie udało się wziąć rewanżu za porażkę z Melbourne i jej seria siedmiu półfinałów z rzędu dobiegła końca. To reprezentantka Kazachstanu zmierzy się z Eliną Switoliną. Początek tej batalii w nocy z piątku na sobotę nie przed godz. 2:00 czasu polskiego. Wcześniej, bo około północy, odbędzie się potyczka Aryny Sabalenki z Lindą Noskovą. Wygrana Rybakiny z Pegulą oznacza też, że Jelena po raz pierwszy w karierze zostanie wiceliderką rankingu. W najnowszym notowaniu, które ukaże się 16 marca, Iga Świątek spadnie na trzecią pozycję.
    Jelena Rybakina

    Jelena RybakinaIZHAR KHANAFP
    Tenisistka w pomarańczowym stroju sportowym i białej czapce z daszkiem przebywa na korcie, trzyma rakietę tenisową w lewej ręce i unosi prawą dłoń w geście zatrzymania lub wyciszenia, w tle widownia na trybunach.

    Jessica PegulaWilliam WestAFP
    Zawodniczka tenisowa w pomarańczowym topie i białej spódnicy z rakietą w ręce wyraża silne emocje podczas meczu, w tle rozmyta postać w białym stroju.

    Elina SwitolinaWilliam WestAFP

    Novak Djokovic – Jack Draper. Skrót meczu.

  • Nie tylko Świątek. Turniejowe “1” też za burtą. Radość Czeszki w Indian Wells

    Nie tylko Świątek. Turniejowe “1” też za burtą. Radość Czeszki w Indian Wells

    W nocy z czwartku na piątek czasu polskiego rozstrzygnął się los Igi Świątek w tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Nasza reprezentantka uległa Elinie Switolinie po trzysetowej batalii i tym razem nie dotrze do półfinału zmagań na terenie Kalifornii. W tle tych wydarzeń działy się także inne istotne rzeczy. Z rywalizacją pożegnały się turniejowe “1”. Na obiekcie Stadium 3 doszło do pogromu w 60 minut.
    Katerina Siniakova błyszczy podczas turnieju WTA 1000 w Indian Wells

    Katerina Siniakova błyszczy podczas turnieju WTA 1000 w Indian WellsMaddie MeyerAFP

    Tegoroczna edycja turnieju WTA 1000 w Indian Wells obfituje w wiele ciekawych wydarzeń. Już w trzeciej rundzie singlowych zmagań z rywalizacją pożegnała obrończyni tytułu – Mirra Andriejewa. Rosjanka nie poradziła sobie z emocjami i po blisko trzygodzinnej batalii niespodziewanie uległa Katerinie Siniakovej. Ten pojedynek sporo kosztował Czeszkę. W następnym meczu skreczowała na początku drugiego seta przeciwko Elinie Switolinie i w związku z tym to Ukrainka mierzyła się z Igą Świątek w batalii o półfinał. Reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów rozstrzygnęła ją na swoją korzyść po trzech setach.

    Jeśli chodzi o Siniakovą, dla niej nie oznaczało to jeszcze definitywnego końca rywalizacji w Indian Wells. Katerina wciąż pozostawała w grze o sukces w grze podwójnej, w duecie z Taylor Townsend. Mimo problemów zdrowotnych, Czeszka zdołała się przygotować do dalszej walki i w nocy z czwartku na piątek czasu polskiego razem z Amerykanką stanęły do pojedynku z turniejowymi “1” – Sarą Errani oraz Jasmine Paolini.

    WTA Indian Wells: Katerina Siniakova i Taylor Townsend walczyły o finał w deblu

    Mecz rozpoczął się od serwisu Włoszek. Pierwsze minuty przebiegały pod dyktando podających zawodniczek, ale w trzecim gemie pojawiły się premierowe break pointy. Mistrzynie Australian Open 2025 wykorzystały już pierwszą z dwóch okazji na przełamanie, dzięki czemu przejęły inicjatywę w secie. Siniakova oraz Townsend zdominowały kolejny fragment rywalizacji. W trakcie piątego rozdania wróciły ze stanu 15-40 i zdobyły następnego breaka. Po zmianie stron potwierdziły wyraźną przewagę. Finalnie zamknęły partię rezultatem 6:2.

    Katerina i Taylor nie zamierzały się zatrzymywać. Poszły za ciosem i już na “dzień dobry” w drugiej części pojedynku wywalczyły przełamanie po decydującym punkcie. Czesko-amerykański team znów zawiązał kapitalną serię. Po tym, jak triumfatorki pierwszego seta utrzymały swoje podanie mimo break pointa w czwartym gemie, na tablicy wyników zrobiło się już 4:0. Okazja do odrobienia jednego przełamania pojawiła się także podczas szóstego rozdania, ale finalnie mistrzynie Australian Open 2025 ani razu nie straciły własnego serwisu w całym meczu.

    Po 60 minutach Siniakova oraz Townsend mogły się cieszyć z efektownego zwycięstwa 6:2, 6:2. Rozstawione z “3” tenisistki powalczą o tytuł z finalistkami tegorocznych wielkoszlemowych zmagań w Melbourne. Po drugiej stronie siatki zamelduje się para Anna Danilina/Aleksandra Krunic. W drugim półfinale pokonały duet Cristina Bucsa/Nicole Melichar-Martinez 6:3, 6:4. Zapowiada się pasjonująca batalia o trofeum na terenie Kalifornii.
    Zawodniczka tenisowa w czarnej koszulce z zaciśniętą pięścią wyraża silne emocje zwycięstwa lub determinacji na tle niebieskiego boiska.

    Taylor TownsendCHARLY TRIBALLEAU AFP
    Tenisistka w ciemnym stroju grająca w tenisa na korcie, skupiona na odbiciu piłki rakietą, trybuny w tle puste.

    Sara ErraniJason Whitman / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
    Jasmine Paolini

    Jasmine PaoliniMUSTAFA YALCIN / ANADOLU / Anadolu via AFPAFP

    Iga Świątek/Casper Ruud – Jelena Rybakina/Taylor Fritz

  • Niepokojący komunikat tuż po meczu Igi Świątek. Jest naprawdę źle. “Stop”

    Niepokojący komunikat tuż po meczu Igi Świątek. Jest naprawdę źle. “Stop”

    Iga Świątek nie zdobędzie trzeciego tytułu w Indian Wells. Polka zakończyła turniej w Kalifornii na ćwierćfinale, ulegając Elinie Switolinie 2:6, 6:4, 4:6. Jak zauważa serwis OptaAce, po raz pierwszy w karierze Raszynianka przegrała pięć kolejnych spotkań z przeciwniczkami z czołowej dziesiątki rankingu WTA. Szansy na przełamanie fatalnej passy poszuka już niebawem w Miami. Czy pod słońcem Florydy znów zacznie budzić respekt u najgroźniejszych rywalek?
    Sylwetka Igi Świątek w czapce i z rakietą na jasnozielonym tle kortu, otoczona cieniem.

    Iga ŚwiątekClive BrunskillAFP

    lga Świątek przystępowała do tej konfrontacji z korzystnym bilansem gier przeciwko ukraińskiej rywalce. Z pięciu poprzednich potyczek wygrała cztery. Jedyną porażkę zanotowała na kortach Wimbledonu AD 2023.

    Polka była zatem faworytką. Tyle że w pierwszym secie jej “mental” nie nadążał za tenisem, co skończyło się porażką 2:6. W drugiej odsłonie Raszynianka prowadziła już 4:1, ale raptem zrobiło się po cztery. Dwa ostatnie gemy należały jednak do wiceliderki światowego rankingu.

    Iga Świątek za burtą turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Nie powtórzy triumfu z lat 2022 i 2024

    – Jestem niesamowicie szczęśliwa – oznajmiła zaraz po meczu Ukrainka. – Wiedziałam czego się spodziewać na korcie i jak ciężko będzie dzisiaj zwyciężyć. Cieszę się, że zostałam mentalnie w trzecim secie. W poprzednich meczach z Igą nie radziłam sobie dobrze. Analizowałam jednak, co zrobiłam źle i teraz mój plan na to spotkanie zadziałał.

    Tymczasem Świątek kontynuuje fatalną passę. Jak informuje serwis OptaAce, po raz pierwszy w karierze Polka przegrała pięć kolejnych spotkań z przeciwniczkami z czołowej dziesiątki rankingu WTA. Zanim uległa Switolinie musiała uznać wyższość Jeleny Rybakiny (dwukrotnie), a także Amandy Anisimovej i Coco Gauff.

    W półfinale Ukrainka zmierzy się ze zwyciężczynią meczu Rybakina/Pegula. Początek tego spotkania w sobotę nie przed godziną 2:00.

    Najlepsza polska tenisistka może skupić się już na turnieju WTA 1000 w Miami, który odbędzie się w dniach 17-29 marca.
    Tenisistka w sportowym stroju i czapce z daszkiem, trzymająca rakietę tenisową i skoncentrowana podczas meczu na tle kortu tenisowego.

    Iga ŚwiątekMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Młoda kobieta ubrana w jasną kurtkę oraz czarną czapkę z daszkiem siedzi przy mikrofonie na tle ciemnej ściany, wygląda na skupioną i poważną.

    Iga Świątekvia ZUMA Press Wire/ShutterstockEast News
    Zawodniczka tenisowa w pomarańczowym topie i białej spódnicy z rakietą w ręce wyraża silne emocje podczas meczu, w tle rozmyta postać w białym stroju.

    Elina SwitolinaWilliam WestAFP

    Carlos Alcaraz – Casper Ruud. Skrót meczu.

  • Niezwykła przemiana Igi Świątek w 24 godziny. Na niekorzyść

    Niezwykła przemiana Igi Świątek w 24 godziny. Na niekorzyść

    Serwis i nerwy zawiodły Igę Świątek. Elina Switolina lepsza w ćwierćfinale Indian Wells

    Ćwierćfinał turnieju rangi WTA 1000 w Indian Wells okazał się dla Iga Świątek bardzo bolesnym doświadczeniem. Wiceliderka światowego rankingu przegrała w trudnych, upalnych warunkach z Elina Switolina 2:6, 6:4, 4:6. Mecz rozgrywany w ponad 35-stopniowym upale trwał ponad dwie godziny i obfitował w zwroty akcji, ale ostatecznie to Ukrainka okazała się skuteczniejsza w kluczowych momentach.

    Był to już 27. ćwierćfinał turnieju tej rangi w karierze Polki, jednak tym razem nie udało się zrobić kolejnego kroku. Porażka może mieć także znaczenie dla jej pozycji w rankingu WTA, dlatego wynik szczególnie boli.

    Fatalny początek meczu

    Spotkanie zaczęło się dla Świątek w najgorszy możliwy sposób. Już na samym początku popełniła dwa podwójne błędy serwisowe, a w pierwszych dwóch gemach przy własnym podaniu uzbierała ich aż cztery. Elina Switolina natychmiast wykorzystała problemy rywalki, przełamując ją w pierwszym gemie, a chwilę później ponownie. Kolejne przełamanie na 4:1 sprawiło, że Ukrainka przejęła pełną kontrolę nad wydarzeniami na korcie.

    Tym bardziej mogło to zaskakiwać, że serwis był jedną z najmocniejszych broni Świątek w poprzednich rundach turnieju. W zwycięskich meczach z Maria Sakkari i Karolina Muchová Polka imponowała szczególnie drugim podaniem, osiągając skuteczność na poziomie około 70 procent. W pierwszym secie ćwierćfinału statystyka ta spadła jednak do zaledwie 13 procent. Problemy przy własnym podaniu okazały się główną przyczyną przegranej partii 2:6.

    Drugie sportowe życie Switoliny

    Sama porażka z Ukrainką nie jest jednak wielkim zaskoczeniem. Elina Switolina w wieku 31 lat przeżywa bowiem prawdziwy renesans kariery. Tenisistka, która w przeszłości wielokrotnie odpadała w ćwierćfinałach najważniejszych turniejów, dziś gra być może najlepszy tenis w swoim życiu.

    Jej powrót do zawodowego sportu po przerwie macierzyńskiej w 2022 roku jest imponujący. W ostatnich sezonach potrafiła ponownie rywalizować z najlepszymi, a w 2025 roku jej forma jest wyjątkowo stabilna. Ukrainka wygrała turniej w Auckland, a podczas Australian Open dotarła do półfinału, gdzie zatrzymała ją dopiero liderka rankingu Aryna Sabalenka. W drodze do tego wyniku rozgromiła między innymi Coco Gauff 6:1, 6:2.

    Później triumfowała także w Dubaju, pokonując w finale Jessica Pegula. W tym sezonie Ukrainka należy do najbardziej regularnych zawodniczek cyklu – ma już najwięcej zwycięstw w tourze i przekroczyła granicę miliona dolarów zarobionych na korcie. Co ciekawe, jest również jedyną matką w pierwszej dziesiątce rankingu WTA.

    Jej sportowy renesans można tłumaczyć kilkoma czynnikami. Z jednej strony to stabilizacja w życiu prywatnym – szczęśliwe macierzyństwo i udany związek. Z drugiej ogromna motywacja związana z działalnością społeczną. Tenisistka prowadzi fundację wspierającą obronę Ukrainy i od początku rosyjskiej agresji bardzo mocno angażuje się w pomoc swojemu krajowi.

    Walka Świątek o powrót do meczu

    Po przegranym pierwszym secie Świątek skorzystała z typowej dla siebie przerwy, podczas której udała się do szatni z notatnikiem. Początek drugiej partii znów jednak nie wyglądał najlepiej – Polka rozpoczęła ją od kolejnych podwójnych błędów serwisowych.

    Tym razem zdołała jednak opanować sytuację i utrzymać podanie. W kolejnych gemach zaczęła przejmować inicjatywę, a wreszcie sama przełamała rywalkę, zmuszając ją do długich, wyczerpujących wymian. W pewnym momencie prowadziła już 4:1.

    Switolina, słynąca z żelaznej defensywy, nie pozwoliła jednak uciec rywalce. Ukrainka doprowadziła do remisu 4:4, zmuszając Świątek do ogromnego wysiłku w każdej akcji. Polka zachowała jednak zimną krew w najważniejszym momencie i przełamała przeciwniczkę, wygrywając seta 6:4.

    Dramatyczna końcówka

    Decydująca partia była niezwykle wyrównana. Po około półtorej godziny gry Świątek po raz pierwszy głośno krzyknęła swoje charakterystyczne „jazda!”, co często jest sygnałem, że czuje coraz większą pewność na korcie.

    Obie tenisistki długo utrzymywały własne podania. Polka serwowała już wyraźnie lepiej niż na początku spotkania, choć nadal brakowało jej jakości znanej z poprzednich meczów w turnieju. W trakcie meczu aż cztery razy zmieniała rakietę, próbując znaleźć odpowiednie czucie uderzeń.

    Przy stanie 4:4 nastąpił jednak moment, który przesądził o losach spotkania. Switolina przełamała Świątek, wykorzystując chwilę dekoncentracji rywalki. Frustracja Polki była wyraźna – w kierunku swojego boksu padły mocne słowa, co rzadko zdarza się u zwykle opanowanej zawodniczki.

    Ukrainka nie zmarnowała już takiej okazji. Serwując po zwycięstwo, wygrała gema do zera i zamknęła mecz wynikiem 6:2, 4:6, 6:4.

    Co dalej w Indian Wells

    Dzięki temu zwycięstwu Elina Switolina awansowała do półfinału turnieju Indian Wells Open. Tam zmierzy się ze zwyciężczynią spotkania pomiędzy Jessica Pegula a Elena Rybakina.

    Dla Iga Świątek to natomiast bolesna lekcja – szczególnie że w decydujących momentach zawiodły elementy, które w poprzednich rundach były jej największymi atutami: serwis i opanowanie nerwów.

  • Tak wygląda ranking WTA po meczu Świątek – Switolina

    Tak wygląda ranking WTA po meczu Świątek – Switolina

    Tak wygląda ranking WTA po meczu Świątek – Switolina

    Iga Świątek po trzysetowym meczu przegrała z Eliną Switoliną w ćwierćfinale turnieju w Indian Wells. Po tej porażce wiadomo, że powiększy się strata Świątek do liderki światowego rankingu – Aryny Sabalenki.
    Iga Świątek
    screen

    Aryna Sabalenka w czwartkowy wieczór w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Indian Wells pokonała 7:6 (7:0), 6:4 Kanadyjkę Victorię Mboko (10. WTA). Dzięki temu Białorusinka zdobyła kolejne punkty w rankingu. Białorusinka ma obecnie 10415 punktów i powiększyła przewagę nad Igą Świątek do 3002 punktów.

    Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej

    Iga Świątek miała szansę zmniejszyć stratę po swoim spotkaniu z Ukrainką Eliną Switoliną (13. WTA). Musiała jednak wygrać. Początek meczu był fatalny, bo Polka przegrała 1. seta 2:6. Popełniła w nim aż 16 niewymuszonych błędów i pięć podwójnych. W drugim secie Świątek się odrodziła i wygrała 6:4. Decydująca partia była pasjonująca, ale Polka przegrała ją 4:6.

    To oznacza, że jej obecna strata do Sabalenki wynosi 3002 punkty.

    Cały czas Świątek po piętach depcze Jelena Rybakina. Kazaszka w tym momencie ma 7348 punktów, zaledwie 65 mniej od Świątek. Rybakina wciąż gra w Indian Wells. W ćwierćfinale imprezy zmierzy się w hitowym pojedynku z Jessicą Pegulą (USA, 5. WTA).

    Właśnie zwyciężczyni tego pojedynku będzie rywalką Switoliny w półfinale w Indian Wells. W drugiej parze półfinałowej Aryna Sabalenka zmierzy się z Czeszką Lindą Noskovą (14. WTA), która pokonała 6:2, 4:6, 6:2 Australijkę Talię Gibson (112. WTA).

    Zobacz także: Stalker Igi Świątek nie odpuszcza. “Nadal tworzy i działa”
    Tak wygląda ranking WTA po meczu Świątek – Switolina:

    Aryna Sabalenka (Białoruś) – 10415 punktów
    Iga Świątek (Polska) – 7413
    Jelena Rybakina (Kazachstan) – 7348
    Coco Gauff (USA) – 6748
    Jessica Pegula (USA) – 6678
    Amanda Anisimova (USA) – 6180
    Jasmine Paolini (Włochy) – 4232
    Elina Switolina (Ukraina) – 3845
    Victoria Mboko (Kanada) – 3351
    Mirra Andriejewa (Rosja) – 3066

    37. Magdalena Fręch – 1348
    50. Magda Linette – 1209
    127. Maja Chwalińska – 621
    136. Katarzyna Kawa – 568
    144. Linda Klimovicova – 537

  • Fatalny komunikat tuż po meczu Igi Świątek. Jest naprawdę źle. “Stop”

    Fatalny komunikat tuż po meczu Igi Świątek. Jest naprawdę źle. “Stop”

    Iga Świątek nie zdobędzie trzeciego tytułu w Indian Wells. Polka zakończyła turniej w Kalifornii na ćwierćfinale, ulegając Elinie Switolinie 2:6, 6:4, 4:6. Jak zauważa serwis OptaAce, po raz pierwszy w karierze przegrała pięć kolejnych spotkań z przeciwniczkami z czołowej dziesiątki rankingu WTA. Szansy na przełamanie fatalnej passy poszuka już niebawem w Miami.
    Iga Świątek w czapce i czarno-białym stroju uderza piłkę forehandem na korcie z zielonym tłem.

    Iga Świątek Matthew StockmanAFP

    lga Świątek przystępowała do tej konfrontacji z korzystnym bilansem gier przeciwko ukraińskiej rywalce. Z pięciu poprzednich potyczek wygrała cztery. Jedyną porażkę zanotowała na kortach Wimbledonu AD 2023.

    Polka była zatem faworytką. Tyle że pierwszy set jej “mental” nie nadążał za tenisem, co skończyło się porażką 2:6. W drugiej odsłonie Raszynianka prowadziła już 4:1, ale raptem zrobiło się po cztery. Dwa ostatnie gemy należały jednak do wiceliderki światowego rankingu.

    Iga Świątek za burtą turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Nie powtórzy triumfu z lat 2022 i 2024

    – Jestem niesamowicie szczęśliwa – oznajmiła zaraz po meczu Ukrainka. – Wiedziałam czego się spodziewać na korcie i jak ciężko będzie dzisiaj zwyciężyć. Cieszę się, że zostałam mentalnie w trzecim secie. W poprzednich meczach z Igą nie radziłam sobie dobrze. Analizowałam jednak, co zrobiłam źle, teraz mój plan na to spotkanie zadziałał.

    Tymczasem Świątek kontynuuje fatalną passę. Jak informuje serwis OptaAce, po raz pierwszy w karierze Polka przegrała pięć kolejnych spotkań z przeciwniczkami z czołowej dziesiątki rankingu WTA. Zanim uległa Switolinie musiała uznać wyższość Jeleny Rybakiny (dwukrotnie), a także Amandy Anisimovej i Coco Gauff.

    W półfinale Ukrainka zmierzy się ze zwyciężczynią meczu Rybakina/Pegula. Początek tego spotkania w sobotę nie przed godziną 2:00.

    Druga rakieta świata może skupić się już na turnieju WTA 1000 w Miami, który odbędzie się w dniach 17-29 marca.
    Tenisistka w sportowym stroju i czapce z daszkiem, trzymająca rakietę tenisową i skoncentrowana podczas meczu na tle kortu tenisowego.

    Iga ŚwiątekMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Młoda kobieta ubrana w jasną kurtkę oraz czarną czapkę z daszkiem siedzi przy mikrofonie na tle ciemnej ściany, wygląda na skupioną i poważną.

    Iga Świątekvia ZUMA Press Wire/ShutterstockEast News
    Zawodniczka tenisowa w pomarańczowym topie i białej spódnicy z rakietą w ręce wyraża silne emocje podczas meczu, w tle rozmyta postać w białym stroju.

    Elina SwitolinaWilliam WestAFP

    Carlos Alcaraz – Casper Ruud. Skrót meczu. WIDEO

  • Świątek stoczyła trzysetową batalię ze Switoliną o półfinał. Thriller w Indian Wells

    Świątek stoczyła trzysetową batalię ze Switoliną o półfinał. Thriller w Indian Wells

    Nieco ponad dobę po spotkaniu z Karoliną Muchovą przyszedł czas na kolejny pojedynek z udziałem Igi Świątek. Nasza reprezentantka walczyła o piąty z rzędu półfinał w turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Przeciwniczką wiceliderki rankingu była rozstawiona z “9” Elina Switolina. Polka wyraźnie przegrała premierową odsłonę, ale potem zdołała doprowadzić do trzeciej partii. Ostatecznie to jednak Ukrainka cieszyła się z awansu, wygrywając 6:2, 4:6, 6:4. Oto co wydarzyło się na Stadium 2.
    Iga Świątek rywalizowała z Eliną Switoliną o awans do półfinału WTA 1000 w Indian Wells

    Iga Świątek rywalizowała z Eliną Switoliną o awans do półfinału WTA 1000 w Indian WellsMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Iga Świątek dotarła do ćwierćfinału WTA 1000 w Indian Wells po dwóch obiecujących spotkaniach. Już starcie przeciwko Marii Sakkari było światełkiem w tunelu, że dyspozycja Raszynianki zmierza w dobrą stronę. Jeszcze lepszy występ Polki zobaczyliśmy w meczu z Karoliną Muchovą. Tam od połowy pierwszego seta 24-latka dzieliła i rządziła na korcie. Ostatecznie pokonała Czeszkę aż 6:2, 6:0 i zameldowała się w najlepszej “8” kalifornijskich zmagań.

    W nocy ze środy na czwartek czasu polskiego nasza reprezentantka zmierzyła się z Eliną Switoliną. Można to było uznać za potencjalny przedsmak tego, co wydarzy się za kilka tygodni w Gliwicach, podczas meczu w BJK Cup. Potencjalny, bo póki co Świątek nie znajduje się w składzie na spotkanie z Ukrainą. Raszynianka ma jeszcze kilka tygodni na podjęcie decyzji ws. gry, może wskoczyć jako piąta zawodniczka do drużyny. Póki co czekała ją walka o pierwszy indywidualny półfinał w tym sezonie z bardzo solidną na początku tego sezonu 31-latką.

    WTA Indian Wells: Iga Świątek kontra Elina Switolina w ćwierćfinale

    Mecz rozpoczął się od podania Świątek. Nasza reprezentantka dość nerwowo zainaugurowała rywalizację. Popełniła dwa podwójne błędy serwisowe, szybko zrobiło się 0-40. Pierwsze dwa break pointy udało się obronić i wydawało się, że z trzecim będzie podobnie. Iga posiadała otwartą pozycję na forhendzie, ale zanotowała niewielką pomyłkę, zagrywając do korytarza deblowego. Raszynianka próbowała natychmiast zniwelować stratę przełamania. Dobrze otworzyła rozdanie na returnie, od dwóch punktów. Potem jednak Switolina wróciła ze stanu 0-30 i po walce na przewagi potwierdziła różnicę breaka.

    Tuż przed zmianą stron sytuacja Ukrainki zrobiła się jeszcze bardziej komfortowa, bowiem Elina uzyskała kolejne przełamanie. Przy pierwszych dwóch szansach wiceliderka rankingu ratowała się bardzo dobrym serwisem – był as, potem kick na zewnątrz. Ale przy trzecim wkradł się podwójny błąd, już czwarty na przestrzeni dwóch gemów. Na tablicy wyników zrobiło się już 3:0 dla 9. rakiety świata. Po przerwie pojawiło się światełko w tunelu dla 24-latki. Udało się odrobić jednego breaka, potem złapać prowadzenie 30-0 przy własnym podaniu. Zabrakło jednak skutecznej kontynuacji. Po walce na przewagi Switolina odzyskała trzy “oczka” dystansu.

    W szóstym gemie znów obejrzeliśmy kilka niezłych returnów w wykonaniu Świątek, był nawet break point. Ostatecznie Elina wyszła jednak na 5:1 i mocno zbliżyła się do wygrania premierowej odsłony. Podczas kolejnego rozdania była o dwie piłki od celu, ale Iga zdołała wrócić ze stanu 15-30 i przedłużyła jeszcze swoje nadzieje na powrót. Nie na długo, bo po zmianie stron Ukrainka pewnie domknęła partię. Na koniec posłała dwa asy z rzędu i dzięki temu triumfowała w secie 6:2.

    Raszynianka udała się na kilka minut do szatni, by spróbować się zresetować. Wzięła ze sobą zeszyt, który był w akcji także podczas poprzednich spotkań. Wówczas sytuacja była jednak inna. Teraz Polka musiała odrabiać straty. Po powrocie do gry wciąż dało się zauważyć dużą nerwowość w poczynaniach Świątek. W pierwszych trzech akcjach partii popełniła aż dwa podwójne błędy serwisowe. Na szczęście później podanie pomagało Idze, returny Ukrainki nie wracały do gry. Ostatecznie nasza reprezentantka zdołała utrzymać serwis i objąć prowadzenie.

    Po zmianie stron też zobaczyliśmy 30-15 z perspektywy returnującej tenisistki. I tutaj również obyło się bez break pointów, Switolina wyrównała na 1:1. Podanie 24-latki wciąż nie funkcjonowało na takim poziomie, jak w trakcie starcia z Muchovą, ale zaczęła już dokładać “oczka”. To sprawiało, że presja przechodziła na serwis rywalki. W trakcie czwartego rozdania zobaczyliśmy piłki na 3:1 dla Polki. Udało się wykorzystać trzecią okazję po bardzo ładnym zagraniu z forhendu wzdłuż linii. Ten moment wyraźnie podbudował naszą reprezentantkę. Tuż przed zmianą stron Świątek nie straciła ani jednego punktu przy swoim serwisie i powiększyła przewagę do trzech gemów.

    Po powrocie do gry Iga miała rakiecie minięcie na 5:1. Zagrała jednak w siatkę i rozdanie odwróciło się na korzyść Ukrainki. Ta sytuacja posiadała istotny wpływ na to, co wydarzyło się podczas siódmego rozdania. Kilka stykowych akcji rozstrzygnęło się na korzyść Eliny i 31-latka odrobiła stratę przełamania. Potem wyrównała na 4:4 i gra o zwycięstwo w partii rozpoczęła się na nowo. W dziewiątym gemie znów zrobiło się niebezpiecznie dla Raszynianki. Obejrzeliśmy stan 30-30, ale kluczowe dwie akcje na szczęście powędrował na konto Polki. Presja przeszła na stronę Switoliny. Dziesiąte rozdanie rozpoczęła od podwójnego błędu serwisowego, potem świetnym returnem trafiła Świątek. Ostatecznie Iga przełamała przeciwniczkę do 15 i doprowadziła do trzeciej partii.

    Na starcie decydującej części pojedynku nasza reprezentantka utrzymała serwis, a potem obserwowaliśmy walkę na przewagi przy podaniu Eliny. Ostatecznie 24-latka nie uzyskała żadnego break pointa i zrobił się remis 1:1. W trzecim gemie Switolina zgarnęła pierwsze dwie akcje na returnie. Później Iga wyszła jednak ze stanu 0-30 i powróciła na prowadzenie. Ukrainka byłą wyraźnie poirytowana faktem, że mimo takiej przewagi w trakcie rozdania, nie potrafiła doprowadzić do choćby jednej okazji na przełamanie.

    Napięcie rosło z każdą minutą, panie zbliżały się do końcowego rozstrzygnięcia. W teoretycznie lepszej sytuacji znajdowała się Polka, która poprzez pierwszeństwo przy serwisie mogła wywierać presję na rywalce. Elina dzielnie dotrzymywała jednak kroku i w dziewiątym gemie sama poszukiwała swojej szansy na breaka. Po nieudanym forhendzie w wykonaniu Świątek doczekała się dwóch piłek z rzędu na 5:4. Pierwszą udało się Idze obronić, ale przy drugiej zawiódł bekhend. Po nieudanym zagraniu naszej reprezentantce wyraźnie udzieliła się frustracja, nawiązywała kontakt ze swoim boksem.

    Po zmianie stron Switolina serwowała po zwycięstwo. Niestety, Świątek nie zdołała już wrócić do gry. Elina nie straciła ani jednego punktu przy własnym podaniu i zapewniła sobie zwycięstwo 6:2, 4:6, 6:4. Po raz pierwszy od kilku lat nie zobaczymy Igi na etapie najlepszej “4” zmagań w Kalifornii. Z kolei Ukrainka powalczy o finał z Jeleną Rybakiną albo Jessicą Pegulą.

    Dokładny zapis relacji z meczu Iga Świątek – Elina Switolina jest dostępny TUTAJ. Główne zmagania w Indian Wells potrwają do 15 marca. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.
    Tenisistka ubrana w sportowy strój w dynamicznym ruchu, wyciąga rakietę, by odbić nadlatującą piłkę tenisową na twardej, zielonej nawierzchni kortu.

    Iga Świątek podczas Indian Wells 2026Matthew StockmanAFP
    Zawodniczka tenisowa w pomarańczowym topie i białej spódnicy z rakietą w ręce wyraża silne emocje podczas meczu, w tle rozmyta postać w białym stroju.

    Elina SwitolinaWilliam WestAFP
    Jelena Rybakina

    Jelena RybakinaIZHAR KHANAFP

    Novak Djokovic – Kamil Majchrzak. Skrót meczu