• Godziny do meczu Polek. Wiadomość z USA ws. Świątek. Możliwy zwrot akcji

    Godziny do meczu Polek. Wiadomość z USA ws. Świątek. Możliwy zwrot akcji

    Hours to the Polish game. Message from the USA ws. Christmas. Possible twist

    Lubię to

    like

    Super

    relevant
    23

    We are only hours away from the Polish duel between Iga Świątek and Magda Linette in the second round of the WTA 1000 tournament in Miami. The first one flew to Florida not as the second, but the third rocket of the world. But it is she who can mess up a lot, leading to a complete twist and a change of scenario. Or at least that’s what the legendary news author who came to us from the USA on the day of the Iga Świątek match.
    Iga Świątek in a white sports outfit and a baseball cap stands with his hands folded in front of him; in the background, a red flag.

    Iga Świątek LEV RADIN AFP

    ad

    After the tournament at Indian Wells, finished in the quarter-finals, Iga Świątek is on the brink of competing in the “thousand” in Miami, whose inauguration will be special for her. In the second round, from which she competes as a player, she will face a fight with her compatriot – Magda Linette, who previously defeated the French representative Warwara Graczowa. The last time the two Polish women fought each other was more than two years ago, and it ended with a certain victory for our third rocket in the world.

    Tuż przed startem rywalizacji na Florydzie Idze Świątek nie brakowało pozytywnego nastawienia.

    – Przybyłam prosto tutaj. Treningi nie były łatwe ze względu na pogodę, ale zmieniliśmy harmonogram, żeby sobie z tym poradzić (…) Nie ma zbyt dużej elastyczności w kwestii kortów, bo to najbardziej napięte dni turnieju, więc postaram się dostosować do warunków. To najważniejsze, gdy przechodzi się z różnych nawierzchni. Trzeba być gotowym na pierwszy mecz. Podczas treningów czułam się świetnie – powiedziała 24-latka w oficjalnym wywiadzie.

    Iga Świątek bohaterką w Miami? Jest głos prosto z USA

    Tego zdania jest słynny amerykański trener Rick Macci – wielki entuzjasta talentu Igi Świątek, który wierzy w to, że na Florydzie trzecia obecnie rakieta świata może dokonać zwrotu akcji, sięgając po tytuł i zachwycają swoją grą. I to na przekór wszystkiemu.

    71-latek w swoim wpisie sprytnie nawiązał do anglojęzycznej nazwy turnieju, zaznaczając, że stawka będzie niezwykle wyrównana. Ale to nie powinno stanowić problemu dla Polki, tak jak i specyfika nawierzchni w Miami.

    – Czuję, że zawodniczką, która odwróci losy rywalizacji na słońcu i piasku Florydy będzie Punisher z Polski. Chociaż korty są tu szybkie, jestem przekonany, że Polka zrobił furorę. Pamiętajcie, ona jest już sprawdzona w bojach i moim zdaniem zacznie rosnąć – przekazał swoją wiadomość w sprawie Igi Świątek legendarny Rick Macci.
    Zbliżenie na skoncentrowaną tenisistkę w białej czapce i różowej koszulce, ściskającą pięść w geście triumfu podczas meczu.

    Iga Świątek AFP
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekNoushad Thekkayil / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

    Iga Świątek zadowolona przed Miami Open. „Podczas treningów czułam się świetnie”.

  • Co dalej ze Świątek? Ekspert nie ma złudzeń. “Te czasy już minęły”

    Co dalej ze Świątek? Ekspert nie ma złudzeń. “Te czasy już minęły”

    Kryzys Igi Świątek staje się coraz bardziej widoczny i trudny do zignorowania. Polka ma wyraźne problemy w starciach z czołowymi rywalkami, a każda trudniejsza sytuacja na korcie wywołuje u niej narastającą frustrację. Najlepiej było to widać podczas ostatniego meczu z Eliną Switoliną w Indian Wells. Nie brakowało emocji — pojawiły się głośne przekleństwa, demonstracyjne rzucanie ręcznikiem, a także napięta wymiana zdań ze sztabem szkoleniowym.

    Po tym spotkaniu głos zabrał Andrzej Person, który odniósł się nie tylko do aktualnej formy liderki polskiego tenisa, ale również przywołał swoją niedawną rozmowę z Wojciechem Fibakiem. W jego słowach pojawiło się sporo istotnych wniosków dotyczących przyszłości Świątek.

    Obecnie Iga Świątek spadła na trzecie miejsce w rankingu WTA, a jej występ przeciwko Switolinie pozostawił bardzo mieszane odczucia. W pewnym sensie był on potwierdzeniem problemów, o których mówiło się już na początku sezonu, przy okazji United Cup. Polka coraz częściej ma trudności z narzuceniem swojego stylu gry najmocniejszym przeciwniczkom, a gdy plan A przestaje działać — brakuje jej alternatywnych rozwiązań.

    Andrzej Person nie owija w bawełnę. Jego zdaniem dominacja Świątek, jaką oglądaliśmy jeszcze niedawno, należy już do przeszłości. Zwraca uwagę, że do światowej czołówki wdarło się wiele młodych, niezwykle silnych zawodniczek, które znacząco podniosły poziom rywalizacji. To sprawia, że zwycięstwa nie przychodzą już tak łatwo jak kiedyś.

    Nie oznacza to jednak, że przyszłość Świątek rysuje się w czarnych barwach. Person przywołał rozmowę z Wojciechem Fibakiem, z którym spotkał się niedawno w Warszawie. Były znakomity tenisista podchodzi do sytuacji z dużym spokojem. Jego zdaniem nie ma powodów do obaw o Igę — wierzy, że szybko wróci na właściwe tory. Co ciekawe, Fibak znacznie większy niepokój wyraża w kontekście Huberta Hurkacza, sugerując, że to jego sytuacja może być bardziej wymagająca.

    Mimo tych uspokajających opinii trudno całkowicie zlekceważyć sygnały ostrzegawcze. Początek sezonu w wykonaniu Świątek był daleki od ideału, a zamiast poprawy pojawiają się kolejne trudności. Dodatkowo rosnąca frustracja na korcie z pewnością nie pomaga w przełamywaniu kryzysu.

    Person jednak tonuje emocje i nie uważa zachowania Świątek za coś wyjątkowo niepokojącego. Przypomina, że tenisistka od zawsze była bardzo emocjonalna — zdarzało jej się reagować impulsywnie, a nawet płakać po porażkach. Podkreśla, że na tle innych zawodniczek jej reakcje wcale nie są skrajne. Dla porównania przywołuje przypadki jeszcze bardziej wybuchowych zachowań u innych tenisistek, gdzie frustracja objawia się choćby niszczeniem rakiet.

    Ekspert nie zdradza wszystkich szczegółów rozmowy z Fibakiem, ale zaznacza, że jej główny przekaz był jasny — przełamanie może nadejść w każdej chwili. Być może już podczas turnieju w Miami. Person jest przekonany, że Świątek wyjdzie z obecnego dołka i w najbliższych latach nadal będzie odnosić wielkie sukcesy. Jego zdaniem Polka ma potencjał, by jeszcze kilkukrotnie triumfować na ukochanych kortach Rolanda Garrosa, choć powrót na sam szczyt rankingu WTA nie jest już tak oczywisty jak kiedyś.

    Mimo krytyki pojawiającej się w przestrzeni publicznej, Person staje w obronie Świątek. Nie zgadza się z najbardziej surowymi ocenami i podkreśla, że jej możliwości są wciąż ogromne. Przypomina, że już nieraz potrafiła zaskakiwać i udowadniać swoją klasę, jak choćby wtedy, gdy sięgnęła po triumf na Wimbledonie. Zaznacza jednak, że oczekiwania wobec niej są ogromne — zarówno ze strony kibiców, jak i jej samej. Ambicja Świątek sprawia, że chce wygrywać każdą piłkę, ale w sporcie nie zawsze jest to możliwe.

    Zdaniem Persona występ w Indian Wells wcale nie był tak słaby, jak mogłoby się wydawać. Zwraca uwagę na bardzo dobry mecz przeciwko Karolinie Muchovej w czwartej rundzie oraz niezwykle wyrównany ćwierćfinał ze Switoliną. W jego opinii o wyniku zdecydowały detale — dosłownie dwie piłki. Podkreśla również, że Switolina to rywalka z najwyższej półki, co dodatkowo nadaje kontekst tej porażce.

    Ostatecznie Person pozostaje optymistą. Uważa, że mimo odpadnięcia i narastającej krytyki gra Świątek daje powody do nadziei. Jego zdaniem każdy kolejny turniej powinien przynosić poprawę, a powrót do najwyższej formy jest tylko kwestią czasu.

  • Poszło w świat. Tak opisała relację Świątek i Abramowicz

    Poszło w świat. Tak opisała relację Świątek i Abramowicz

    Nie milkną echa po napięciu na linii Iga Świątek – Daria Abramowicz. – W moim przypadku był to mąż, u kogoś innego będzie to trener, sparingpartner – skomentowała w wywiadzie dla TVP Sport Paula Kania-Choduń.

    Ćwierćfinał w Indian Wells, przegrany przez Iga Świątek z Eliną Switoliną, przyniósł serię błędów i wyraźną frustrację najlepszej polskiej tenisistki. Z boksu zawodniczki było słychać podniesiony głos Darii Abramowicz, co część kibiców odebrała negatywnie.

    W mediach społecznościowych i nie tylko trwała dyskusja o układzie w teamie Świątek. Pojawiły się pytania, czy relacja tenisistki z psycholożką może wykraczać poza czysto profesjonalne ramy. Sama zawodniczka i jej sztab nie ujawniają szczegółów.

    ZOBACZ WIDEO: Takiej osoby potrzebuje Świątek? “To wcale nie jest zły pomysł”

    Paula Kania-Choduń, była tenisistka i ekspertka, w rozmowie z TVP Sport zwróciła uwagę na perfekcjonizm Świątek i cenę, jaką płaci się za ciągłą walkę o wynik. – Iga jest perfekcjonistką, chce wygrać każdy mecz i w każdym turnieju zaprezentować się jak najlepiej. Pojawienie się takich emocji pokazuje, że jest człowiekiem. To bardzo ludzkie – powiedziała.

    Kania-Choduń dodała, że w takich momentach “pierwszy strzał” często dostaje ktoś z najbliższego otoczenia, bo to ono jest najbliżej zawodniczki podczas kryzysu. Porównała to do własnych doświadczeń, gdy sportową złość rozładowywała na mężu, który był równocześnie jej sparingpartnerem.

    – W moim przypadku był to mąż, u kogoś innego będzie to trener, sparingpartner. Niestety, są takie momenty, że złość, która się gromadzi w zawodniku, musi mieć gdzieś ujście i w tym przypadku te strzały przyjęła Daria Abramowicz – skomentowała.

    Ekspertka podkreśliła też, że kluczowe bywa to, co dzieje się już po zejściu z kortu. Według Kani-Choduń, kiedy napięcie już minie, dobrze jest wrócić do tematu i spokojnie go przedyskutować.

  • Mocne słowa ojca Świątek. Pierwszy trener Igi przerwał milczenie

    Mocne słowa ojca Świątek. Pierwszy trener Igi przerwał milczenie

    Artur Szostaczko, pierwszy trener Igi Świątek, zareagował na mocny wpis jej ojca, Tomasza, który dotyczył m.in. jego wypowiedzi. W rozmowie z Polska Press nie hamował się na temat jego słów i przyznał, że powinno dojść do przeprosin.

    W podcaście “Trzeci Serwis”, w którym Lech Sidor gościł Artura Szostaczko, pierwszego trenera Igi Świątek, poruszono temat relacji tenisistki z Darią Abramowicz. Wszystko z uwagi na nietypowy charakter współpracy zawodniczki z psycholożką.

    Ich wypowiedzi zbulwersowały ojca 3. tenisistki światowego rankingu WTA, Tomasza Świątka. “Co żeście obaj osiągnęli? Prawie nic, zajmijcie się swoimi ogonkami. Gó*** wiesz, jeden z drugim, w nogach śpisz” – zareagował w mediach społecznościowych (więcej TUTAJ).

    ZOBACZ WIDEO: Takiej osoby potrzebuje Świątek? “To wcale nie jest zły pomysł”

    Zdziwiony taką reakcją ojca Świątek był wspomniany Sidor, który odniósł się do tego w opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu (więcej TUTAJ). Teraz z kolei doczekaliśmy się reakcji Szostaczko.

    – Zostaliśmy zbiczowani przez ojca Igi, Tomasza, który chyba nie zrozumiał naszego przekazu. Jestem dyplomowanym i wykształconym trenerem. W Niemczech w ciągu kilku lat zdobyłem wszystkie stosowne uprawnienia, które każdy trener tenisa powinien zrobić. Sam też grałem w tenisa. Pan Tomasz nas obraził. Nie zrozumiałem za bardzo jego wypowiedzi. Czy chodziło o to, że jesteśmy psami, które nic nie potrafią? – zastanawiał się w rozmowie z Polska Press.

    – Myślę, że Tomasz jest świadomy tego, że zachował się źle i poniżej pasa. Każdy musi się zastanowić, jak wypowiada się publicznie i myślę, że też publicznie powinien nas za te słowa przeprosić – dodał.

    Warto zaznaczyć, iż Szostaczko wrócił wspomnieniami do sytuacji, która miała miejsce w momencie, gdy trenował zarówno Igę Świątek, jak i jej siostrę Agatę. Wówczas bowiem załatwił im wsparcie finansowe.

    – Tomasz zadzwonił do mnie i powiedział, że ich nie stać dalej na zajęcia, a miałem też pod opieką siostrę Igi, Agatę. Tomasz chyba zapomniał, że ten dziś zły trener, czyli ja, po tamtej rozmowie załatwił w dwie godziny sponsora na kilka lat i że Iga oraz Agata trenowały ze mną przez kolejne trzy lata – wyjawił.

    – Więc tak naprawdę nie wiem, czy dziś byłby w ogóle temat Igi Świątek i jak dalej to wszystko by się potoczyło. Bo Iga w ogóle w tenisa mogła dalej nie grać – dodał.

  • Rybakina i Sabalenka odjechały Świątek? Legenda nie ma wątpliwości, oto wyrok

    Rybakina i Sabalenka odjechały Świątek? Legenda nie ma wątpliwości, oto wyrok

    Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina – oto dwie obecnie najwyżej notowane tenisistki rankingu WTA, które jednocześnie w ostatnich tygodniach zdominowały cały damski tour. Do niedawna na pozycji wiceliderki plasowała się Iga Świątek. Czy Białorusinka i Kazaszka weszły na poziom na ten moment nieosiągalny dla Polki? Wątek ten poruszył Andy Roddick.
    Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina obejmują się na korcie; w ramce mężczyzna w białej czapce na tle niebieskiej ściany.

    Sabalenka, Rybakina, ŚwiątekCLIVE BRUNSKILL / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / GETTY IMAGES VIA AFP / FOTO OLIMPIK / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP

    Nie da się ukryć, że Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina w ostatnim czasie są najlepszymi tenisistkami świata. Obie spotkały się w finale Australian Open, gdzie Kazaszka triumfowała 6:4, 4:6, 6:4. Kolejny finał w tym sezonie rozegrały w Indian Wells.

    Tam to Biaorusinka wzięła rewanż, wygrała 3:6, 6:3 7:6 (8). Nie należy zapominać, że identyczny mecz oglądaliśmy w meczu o tytuł listopadowego WTA Finals. W Rijadzie to Rybakina była górą (6:3, 7:6 (0)).

    Iga Świątek zadowolona przed Miami Open. „Podczas treningów czułam się świetnie”. WIDEOAssociated Press© 2026 Associated Press

    Co za słowa o Świątek. Tuż przed WTA Miami. Legenda nie ma wątpliwości

    Wszystko to sprawiło, że urodzona w Mińsku zawodniczka utrzymała status pierwszej rakiety świata, natomiast ostatnio Kazaszka wyprzedziła Igę Świątek i wskoczyła na drugą pozycję.

    Nasza reprezentantka zmaga się z problemami, szczególnie tymi mentalnymi. Kapitalne mecze – takie jak ten z Marią Sakkari czy Karoliną Muchovą – przeplata z nieco gorszymi występami, szczególnie na tle czołowych tenisistek. Wtedy z Polki kipi frustracja i gniew, którzy bierze górę w kluczowych momentach.

    Na tym etapie kampanii zasadne wydaje się zadać pytanie: Czy Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina “odjeżdżają” z formą Świątek? W tym temacie głos w swoim podcascie zabrał Andy Roddick. Były lider rankingu ATP nie zakłamuje rzeczywistości, wskazując na rywalki Polki jako najlepsze obecnie rakiety świata, ale jednocześnie nie ma zamiaru skreślać Raszynianki.

    – Ludzie mogą czasami skreślać Igę Świątek – tak jak w zeszłym roku, zanim wygrała Wimbledon – ale nadal będzie faworytką na Roland Garros. Inne tenisistki dołączą do rywalizacji, ale w ciągu ostatnich sześciu miesięcy trudno zaprzeczyć, że Sabalenka i Rybakina nie były dominującymi siłami – stwierdził, cytowany przez portal tennisuptodate.com.

    Niewykluczone więc, że to Świątek przebije hegemonię, której autorkami są obecnie dwie pierwsze rakiety światowych list. Andy Roddick uważa jednocześnie, że Rybakina jest obecnie na poziomie Sabalenki, a “ich rywalizacja o pierwszą lokatę będzie zacięta”. W żadnym wypadku nie może postrzegać siebie jako słabszej tenisistki, nawet mimo porażki w Indian Wells.

    Całą trójkę zobaczymy za moment w Miami. Na start Polka zmierzy się z Magdą Linette, Białorusinka zagra przeciwko Ann Li lub Kimberly Birrell, natomiast Kazaszka powalczy z Janice Tjen albo Julią Putincewą.
    Aryna Sabalenka i Iga Świątek zajmują obecnie dwie czołowe lokaty w rankingu WTA

    Aryna Sabalenka i Iga Świątek zajmują obecnie dwie czołowe lokaty w rankingu WTAChristopher Pike / Getty Images / BERTRAND GUAYAFP
    Tenisistka w jasnoniebieskiej koszulce i białej czapce trzymająca rakietę do tenisa, klaszcząca dłonią o rączkę rakiety, w tle widoczna publiczność ożywiona oglądanym meczem.

    Jelena RybakinaMinas PanagiotakisAFP
    Sportowiec w białej czapce i koszulce z polską flagą oraz czerwonym nadrukiem, ściska pięść w geście zwycięstwa na korcie tenisowym.

    Iga Świątek AFP

    Trening piłkarzy Newcastle przed spotkaniem Ligi Mistrzów.

  • Iga Świątek się doczekała. Trwa interwencja. WTA nadało pilny status

    Iga Świątek się doczekała. Trwa interwencja. WTA nadało pilny status

    Iga Świątek musiała uzbroić się w cierpliwość, ale w końcu doczekała się reakcji władz WTA, które zajęły się tematem nieustannie podnoszonym przez polską tenisistkę. Co więcej, sprawa otrzymała pilny status, o czym zapewnia sterniczka organizacji WTA Valerie Camillo, opowiadając o kulisach interwencji i przeprowadzonych prac, a także o powodach swojej decyzji, którą podjęła w zasadzie tuż po objęciu swojego stanowiska.
    Valerie Camillo i Iga Świątek na korcie; Świątek w białym stroju sportowym, z rakietą, obok wstawka z komentatorką.

    Tenis. Na zdjęciu szefowa WTA Valerie Camillo oraz Iga ŚwiątekIMAGO/NOUSHAD/Imago Sport and News/East News / YouTube @TennisChannelEast News

    Iga Świątek już od dłuższego czasu jawiła się jako najbardziej słyszalna przedstawicielka chóru zawodniczek, narzekających na przeładowanie terminarza w tourze WTA. Polka raz za razem przedstawiała swoje stanowisko, aż w końcu postanowiła przejść od słów do czynów.

    – Przez ostatnie lata trudno było mi podjąć taką decyzję, ale w tym roku próbuję zmienić swoje podejście. Myślę, że na pewno opuścimy jakieś turnieje rangi 1000. Nigdy wcześniej nie byłam w takiej sytuacji, więc nie wiem, jak to wyjdzie. Ale sądzę, że to konieczne – ogłosiła na starcie tego sezonu po serii wcześniejszych zapowiedzi.

    Trzecia obecnie rakieta świata ominęła już pierwszy w tym sezonie “tysięcznik” w Dubaju. A impreza w Zjednoczonych Emiratach Arabskich była zresztą najlepszym dowodem na to, że problem jest poważny, o czym świadczyła fala wycofań kolejnych zawodniczek, które wycofywały ze startu zarówno tuż przed samym turniejem, jak i już w jego trakcie.

    I tak Iga Świątek doczekała się w końcu reakcji ze strony władz WTA, które nie mogły dalej udawać, że temat istnieje. Organizacja zarządzająca kobiecym tenisem postanowiła działać powołując specjalną radę Tour Architecture Council, której zadaniem będzie – jak czytamy – “rekomendowanie możliwych do wdrożenia usprawnień w ramach światowego touru, które będzie można wdrożyć już w sezonie 2027”.

    Właśnie o kwestię nowo powstałego ciała wewnątrz federacji zapytana została podczas swojej wizyty w studiu Tennis Channel Valerie Camillo, która od października stoi na czele WTA.

    Iga Świątek doczekała się reakcji władz WTA. Valerie Camillo przedstawia szczegóły

    Amerykanka nie kryje, że kwestia układa kalendarza w kobiecym tenisie była dla niej priorytetowym tematem po objęciu zaszczytnej funkcji. Co więcej ma ona obecnie pilny status w WTA. A interwencja organizacji i pracę nad odpowiednim rozwiązanie całej sytuacji trwają w najlepsze.

    – Obejmując stanowisko spędziłam mnóstwo czasu rozmawiając z zawodniczkami i pierwsza informacja zwrotna, jaką od nich otrzymałam, była taka, że terminarz nie jest odpowiednio zrównoważony. Dla WTA priorytetem jest to, by kalendarz zapewniał odpowiednie zdrowie i wysoki poziom rywalizacji dla tenisistek. Organizatorzy turniejów także mają interes w tym, by na imprezach występowały zdrowe zawodniczki, które przyciągną fanów. A kiedy myśli się o potrzebach tenisistek, potrzebach poszczególnych turniejów i potrzebach fanów, to była pierwszy pomysł, jaki przyszedł mi na myśl – powiedziała Valerie Camillo.

    Zdradziła także, że w poszukiwaniu optymalizacji terminarza, władze WTA działają maksymalnie szeroko, analizując sprawę na wielu płaszczyznach.

    Patrzymy na okres posezonowy. Patrzymy na płynność kalendarza. Na to, jak układają się turnieje w trakcie kampanii. Patrzymy na całą masę rzeczy, które zapewniłyby bardziej zrównoważony terminarz i większą dawkę ekscytacji dla organizatorów imprez oraz kibiców

    Na czele Tour Architecture Council stanęła jej rodaczka – Jessica Pegula. Valerie Camillo zapewnia, że to odpowiednia osoba na właściwym miejscu, która może pomóc wypracować odpowiednie rozwiązanie, będąc głosem zawodniczek z czołówki światowego rankingu, które najbardziej odczuwają trudy każdego sezonu.

    – Jest fantastyczna w obejmowaniu roli liderki na tym polu. A to ważne. Jest odpowiednią osobą na tym stanowisku jako jedna z topowych zawodniczek. Kalendarz nie jest taki sam dla wszystkich. Najlepsze tenisistki zachodzą dalej w turniejowych drabinkach i mają swoje unikalne doświadczenia w tym względzie. Ważne jest więc, by ich głos był reprezentowany. Jessica Pegula cieszy się respektem nie tylko wśród innych zawodniczek, ale też wśród organizatorów. Jest naszym rzecznikiem zawodniczek. Więc rozumie, jak działa system, jak doprowadza się do kompromisów. Jest perfekcyjna, by działać na tym polu i jestem zachwycona, że udało się ją zaangażować – spuentowała temat szefowa WTA.
    Tenis. Iga Świątek – obecna liderka rankingu WTA

    Tenis. Iga Świątek – obecna trzecia rakieta rankingu WTAVictor Joly / Victor Joly / DPPI via AFPAFP
    Iga Świątek – obecna wiceliderka rankingu WTA

    Iga ŚwiątekNoushad Thekkayil / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
    Zdeterminowana tenisistka w czarnej czapce i stroju sportowym świętuje zwycięstwo z zaciśniętą pięścią na tle widowni.

    Iga ŚwiątekAdam Hunger/Associated Press/East NewsEast News

    Iga Świątek zadowolona przed Miami Open. „Podczas treningów czułam się świetnie

  • Świątek czekała na ten wynik, a tu konsternacja w Miami. Rywalka zszokowana

    Świątek czekała na ten wynik, a tu konsternacja w Miami. Rywalka zszokowana

    Mecz pomiędzy Kateriną Siniakovą a Camilą Osorio podczas turnieju WTA 1000 w Miami miał szczególne znaczenie także z perspektywy Igi Świątek. To właśnie w tym starciu zmierzyły się potencjalne rywalki Polki w czwartej rundzie zawodów. Spotkanie nie obyło się jednak bez kontrowersji — końcówka pojedynku przyniosła sceny, które wywołały spore poruszenie zarówno na trybunach, jak i wśród komentatorów.

    Świątek swój występ na Florydzie rozpocznie od pojedynku z Magdą Linette. To „polskie starcie” zaplanowano na czwartek. Zwyciężczyni tej konfrontacji zmierzy się następnie z Alexandrą Ealą lub Laurą Siegemund. W dalszej części drabinki możliwe są kolejne wymagające rywalki, takie jak Katie Boulter, Clara Tauson, Karolina Muchová czy właśnie Osorio, która już zdążyła wywalczyć awans do kolejnej rundy.

    Kolumbijka w swoim pierwszym meczu trafiła na wymagającą przeciwniczkę — Siniakovą, świeżo upieczoną mistrzynię deblowego Indian Wells. Czeszka była w ostatnich tygodniach w bardzo dobrej formie, co potwierdziła także w Kalifornii, gdzie sensacyjnie pokonała Mirrę Andriejewą i dotarła do czwartej rundy, zanim skreczowała w starciu z Eliną Switoliną.

    W Miami nie była jednak w stanie powtórzyć tego wyniku. Spotkanie z Osorio trwało zaledwie 79 minut i zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem Kolumbijki, która oddała rywalce tylko pięć gemów. Mimo wyraźnego rezultatu, najwięcej emocji wzbudziły wydarzenia z samej końcówki meczu.

    Przy stanie 6:1, 5:4 Osorio serwowała po zwycięstwo, a publiczność na korcie Grandstand żywiołowo wspierała swoją faworytkę. W decydującej akcji Siniakova zdołała jeszcze odegrać piłkę po returnie, jednak chwilę później straciła równowagę i upadła na plecy. Przez moment leżała na korcie, co natychmiast zaniepokoiło jej rywalkę.

    Osorio bez wahania podbiegła na drugą stronę siatki, aby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Czeszka ostatecznie podniosła się i podała rękę przeciwniczce, jednak zrobiła to w sposób dość chłodny i bez większego zaangażowania. Następnie szybko opuściła kort, nie czekając nawet na oficjalne ogłoszenie wyniku przez sędzię.

    Kolumbijka wyglądała na wyraźnie zaskoczoną takim zachowaniem. Dopiero po chwili arbiter potwierdziła jej zwycięstwo, podczas gdy Siniakova, ze łzami w oczach, opuszczała obiekt przy akompaniamencie gwizdów części kibiców.

    Choć postawa Czeszki spotkała się z krytyką, niektórzy zwracali uwagę na trudne warunki, w jakich przyszło jej rywalizować. Publiczność zdecydowanie sprzyjała Osorio, głośno ją dopingując i wywierając presję na przeciwniczce. Taki klimat mógł wpłynąć na emocje Siniakovej i jej reakcję w końcówce spotkania.

    Do całej sytuacji odnieśli się również eksperci. Podkreślano, że zachowanie Osorio zasługiwało na uznanie — natychmiastowa reakcja i troska o zdrowie rywalki były przykładem sportowej klasy. Jednocześnie wskazywano, że ze strony Siniakovej można było oczekiwać nieco więcej elegancji w tej sytuacji.

    Całe zdarzenie tylko podgrzało atmosferę wokół turnieju w Miami, w którym stawka rośnie z każdym kolejnym meczem — również dla Igi Świątek, która bacznie przygląda się potencjalnym rywalkom na swojej drodze.

    https://x.com/z_kortu/status/2034180673007767813?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2034180673007767813%7Ctwgr%5E45288f0b627b6e0ca05da7b3d3114c3444df79b6%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fsport.interia.pl%2Ftenis%2Fnews-swiatek-czekala-na-ten-wynik-a-tu-konsternacja-w-miami-rywalnId22971604

  • Co za wyznanie Sabalenki. Oto jej psycholog, jest ogłoszenie. Tuż przed meczem w Miami

    Co za wyznanie Sabalenki. Oto jej psycholog, jest ogłoszenie. Tuż przed meczem w Miami

    Sabalenka jak Świątek. Ogłosiła swojego psychologa. “To moje wsparcie psychiczne”

    Niebawem Aryna Sabalenka rozpocznie rywalizację na WTA 1000 Miami. Niedługo przed startem zmagań organizatorzy turnieju porozmawiali z zeszłoroczną triumfatorką. W pewnym momencie pierwsza rakieta świata zaczęła mówić o kwestiach mentalnych i zdrowiu psychicznym. Okazuje się, że również ma swojego psychologa.
    Aryna Sabalenka w czarnej sportowej koszulce na ramiączkach, patrzy w górę; rozmyte tło, ujęcie na twarz.

    Aryna SabalenkaChristopher PikeAFP

    Do WTA 1000 Miami Aryna Sabalenka przystępuje jako świeżo upieczona mistrzyni “tysięcznika” w Indian Wells. W finale kalifornijskiego turnieju pokonała Jelenę Rybakinę w trzysetowym boju 3:6, 6:3, 7:6 (8). Dzięki temu Białorusinka pierwszy raz sięgnęła po tytuł na tamtejszych kortach.

    Teraz ma nadzieję na powtórzenie zeszłorocznego sukcesu z Miami. Przypomnijmy, w pojedynku o puchar ograła 7:5, 6:2 reprezentantkę gospodarzy – Jessicę Pegulę. Jak poradzi sobie w obecnej decyzji?

    Daniil Medvedev – Sebastian Baez. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

    Sabalenka ujawniła, kto jest jej psychologiem. “W ten sposób stajemy się silniejsi”

    W dzień rozpoczęcia meczów głównej drabinki na łamach oficjalnej strony Miami Open ukazała się rozmowa z Sabalenką oraz Pegulą. W niej liderka światowego rankingu poruszyła wątek swojego sztabu, w którym znajdziemy wielu różnych specjalistów.

    – Mam ogromny zespół. Mam dwóch trenerów, trenera przygotowania fizycznego, partnera do gry w ataku, menedżera i agentów. Mam statystyka. Mam oczywiście fizjoterapeutę… – rozpoczęła, po czym ujawniła, kto pełni funkcję jej psychologa.

    – Nie mam trenera mentalnego, cały mój zespół jest moim trenerem mentalnym, a ja jestem dla nich trenerem. W ten sposób stajemy się silniejsi. Kto jeszcze? Ash? To moje wsparcie psychiczne. Nazwijmy go moim trenerem mentalnym. Mój narzeczony też jest częścią zespołu. Stringer też. Czy o kimś zapomniałam? O szefie kuchni na niektórych turniejach. Mam ogromny zespół, ale czuję, że aby być tak konsekwentną i odnosić takie sukcesy, potrzeba wielu osób wokół, z którymi można sobie pomóc w wielu sprawach i czuć się komfortowo – potwierdziła.

    Kim jest wspomniany Ash? To szczeniak rasy Cavalier King Charles Spaniel, w którego posiadanie weszli Sabalenka i jej narzeczony Georgios Frangulis. Jak widać, w przypadku Białorusinki nie jest potrzebny specjalista, a czteronogi przyjaciel.

    Obrończyni tytułu rozpocznie WTA 1000 Miami od meczu z Ann Li lub Kimberly Birrell. Zapraszamy do śledzenia relacji z turnieju w Interii Sport.
    Aryna Sabalenka będzie główną faworytką turnieju WTA 1000 w Wuhan

    Aryna Sabalenka będzie główną faworytką turnieju WTA 1000 w WuhanJADE GAO / AFPAFP
    Kobieta w sportowym żółtym stroju na korcie tenisowym z wyrazem emocji na twarzy. W tle widoczni rozmazani ludzie oraz nieostre światła.

    Aryna SabalenkaAFP
    Kobieta ubrana w sportowy strój na ciemnym tle, z wyrazem zmęczenia lub frustracji na twarzy, ma upięte włosy i nosi kilka złotych łańcuszków na szyi.

    Aryna SabalenkaFAYEZ NURELDINEAFP

    Cuprum Stilon Gorzów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.

  • Niepokojące wieści z Miami. Oto co dzieje się przed meczem Igi Świątek

    Niepokojące wieści z Miami. Oto co dzieje się przed meczem Igi Świątek

    Turniej Miami Open ruszył pełną parą. Kwalifikacje i część spotkań pierwszej rundy są już za nami. A w czwartek, 19 marca do gry przystąpi także Iga Świątek. Zmierzy się z Magdą Linette, która pokonała Varvarę Grachevę 2:6, 6:2, 6:0. Nieco więcej na temat tego spotkania przeczytacie tutaj. Organizatorzy mierzą się jednak z problemami pogodowymi.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
    Poważne problemy w Miami! Organizatorzy przekazali komunikat

    O godz. 23.32 czasu polskiego we wtorek opublikowano komunikat dotyczący konieczności przełożenia części środowych spotkań. “Z powodu intensywnych opadów deszczu w dniach poprzedzających turniej konieczne było dodatkowe przygotowanie niektórych obszarów kortu stadionowego, aby zapewnić optymalne warunki do rozgrywania meczów” — czytamy.

    Polecamy: Magda Linette nie wyjdzie na mecz z Igą Świątek jak na ścięcie. Oto dowody

    “Wszystkie spotkania w środę, 18 marca, odbędą się na kortach zewnętrznych. Z kibicami posiadającymi bilety na sesje 3 i 4 skontaktujemy się bezpośrednio w sprawie dalszych działań. Oczekuje się, że kort stadionowy zostanie udostępniony do rozgrywek turniejowych w czwartek, 19 marca” — piszą dalej organizatorzy.

    Kiedy Iga Świątek zagra swój pierwszy mecz?

    Z kim zmierzy się Iga Świątek?

    Dlaczego części spotkań są przenoszone?

    Jakie są prognozy pogodowe na czwartek?
    Oto co dzieje się przed meczem Igi Świątek z Magdą Linette

    To, jak wygląda sytuacja na korcie centralnym, pokazał znany dziennikarz Ben Rothenberg. Mimo że środowe mecze nie będą się na nim odbywać, to będzie on dostępny dla tenisistów i tenisistek. Będzie na nim trenował m.in. Alexander Zverev. Najwyraźniej jednak organizatorzy potrzebują dodatkowego czasu, aby kort był gotowy na oficjalne spotkania.

    Sprawdź też: Magdalena Fręch zaczęła świetnie. A potem zwrot! Nie tak miało być

    Warto również wspomnieć, że sytuacja pogodowa w Miami jest bardzo dynamiczna. Na ten moment prognozy wskazują, że w czwartek warunki mają być optymalne do gry. Wydaje się więc, że sam pojedynek Świątek — Linette jest niezagrożony. O wszelkich zmianach będziemy informować na bieżąco na łamach Przeglądu

  • Trener Świątek “na wylocie”? Ekspert wskazał widoczny problem

    Trener Świątek “na wylocie”? Ekspert wskazał widoczny problem

    Po ostatnich występach Igi Świątek coraz częściej padają pytania o przyszłość Wima Fissette’a. W programie “Misja Sport” na temat Belga mówił Michał Dembek. – Mam wrażenie, że nie do końca jest w stanie tym zarządzać – stwierdził.

    Ćwierćfinał to etap, na którym w 2026 r. regularnie zatrzymuje się Iga Świątek. Tak było w Australian Open, a następnie na turniejach w Dosze oraz Indian Wells. Po imprezie w Kalifornii pojawiło się mnóstwo komentarzy na temat pracy sztabu szkoleniowego Polki.

    W centrum uwagi znalazł się sposób, w jaki boks Igi Świątek reaguje w kluczowych fragmentach meczów. W przegranym przez Polkę ćwierćfinale z Eliną Switoliną pojawiły się napięcia pomiędzy tenisistką a jej psycholog Darią Abramowicz.

    ZOBACZ WIDEO: Takiej osoby potrzebuje Świątek? “To wcale nie jest zły pomysł”

    Michał Dembek – były tenisista, autor podcastu “Sofa Sportowa” – zauważył, że w trakcie spotkań częściej słychać psycholog niż trenera Świątek, Wima Fissette’a. Jego zdaniem nie tak to powinno wyglądać.

    – Moim zdaniem główny trener tenisowy przede wszystkim jest od tego, by zarządzać tymi osobami, czyli psychologiem i trenerem od przygotowania fizycznego, by robili wszystko, by zawodniczka czuła się jak najlepiej na korcie. W pewien sposób powinni wykonywać zalecenia, które zadaje im trener – powiedział Dembek.

    Były tenisista zasugerował, że belgijski szkoleniowiec nie sprawdza się w swojej roli i być może wkrótce dojdzie do rozstania ze Świątek.

    – Mam wrażenie, że nie do końca jest w stanie w ten sposób tym zarządzać, nie ma twardej ręki, co widać, patrząc w przeszłość. To nie są zbyt długie współprace i to też pokazuje, jak ewakuuje się lub współpraca zostaje rozwiązana. Jest jednak pewnego rodzaju pomysł, by Iga próbowała nowe rzeczy wdrażać do swojego tenisa – dodał w programie “Misja Sport”.

    Pytanie o rolę i decyzyjność głównego trenera wraca przy każdym meczu Świątek, w którym pojawiają się problemy. Dembek zwrócił uwagę na fakt, że w ostatnich miesiącach Fissette nie był w stanie narzucić swojego zdania w trudnych dla Świątek momentach – gdy np. psuje wiele piłek i mecz wymyka jej się z rąk.

    W tym tygodniu Polka rozpocznie zmagania na turnieju w Miami. Od drugiej rundy, w której zmierzy się ze zwyciężczynią meczu Magda Linette – Warwara Graczewa.