• „Nikt nie ma prawa”: przełomowa deklaracja Wojciech Fibak wobec Iga Świątek poruszyła internet!

    „Nikt nie ma prawa”: przełomowa deklaracja Wojciech Fibak wobec Iga Świątek poruszyła internet!

    Świat tenisa na chwilę zamarł po niezwykle szczerej i emocjonalnej obronie Igi Świątek, jakiej podjął się legendarny Wojciech Fibak. Po wyczerpującym występie Polki w Melbourne były numer 10 światowego rankingu stanął za nią niczym „żywa tarcza”, odpierając falę krytyki i przypominając, jak wyjątkową zawodniczką jest liderka polskiego tenisa.

    To jednak kolejny przykład tzw. „emocjonalnych nagłówków”, które łatwo rozpalają wyobraźnię kibiców, ale nie zawsze oddają rzeczywistość. Choć Fibak od lat aktywnie komentuje karierę Świątek i często staje w jej obronie, rzekoma „wstrząsająca deklaracja” brzmi bardziej jak publicystyczna interpretacja niż dosłowny cytat z jego wypowiedzi.

    Fibak jako głos rozsądku

    W polskim tenisie nazwisko Fibaka ma ogromny ciężar. To pionier sukcesów na światowych kortach, którego opinie wciąż są szeroko komentowane. Gdy zabiera głos w sprawie Świątek, jego słowa trafiają do szerokiego grona odbiorców.

    Po trudniejszym początku sezonu 2026, w tym występie w Melbourne, w sieci pojawiło się wiele krytycznych komentarzy pod adresem Igi. Właśnie wtedy Fibak przypomniał o czymś fundamentalnym:

    Świątek to fenomen, a nie maszyna – nie można oczekiwać, że będzie wygrywać każdy mecz bez straty gema.

    Potrzeba ochrony – dla Fibaka Iga jest dobrem narodowym, które należy chronić przed nadmiernym hejtem i presją.

    Dlaczego Fibak tak mocno ją wspiera?

    Odpowiedź jest prosta – sam przeszedł tę drogę. Jako były czołowy tenisista doskonale rozumie, jak wielkie obciążenie psychiczne wiąże się z byciem liderem z kraju, który dopiero buduje swoją pozycję w światowym tenisie.

    Jego wypowiedzi nie są jedynie emocjonalnym wsparciem, ale mają też głębszy wymiar:

    Merytoryczna analiza – Fibak dostrzega w grze Świątek detale, które umykają przeciętnemu kibicowi.

    Solidarność pokoleń – to przykład relacji, w której legenda wspiera nową gwiazdę i symbolicznie przekazuje pałeczkę.

    „Nikt nie ma prawa oceniać jej zmęczenia, jeśli sam nie był w jej sytuacji” – to myśl, która przewija się w jego wypowiedziach i najlepiej oddaje jego podejście.

    Świątek i parasol legendy

    Choć medialne nagłówki często przesadzają z dramatyzmem, jedno pozostaje niezmienne – relacja między Świątek a Fibakiem, nawet jeśli ogranicza się do roli ekspert–zawodniczka, ma ogromne znaczenie dla polskiego sportu. Iga walczy na korcie, a Fibak przypomina, jak wielkiego wyczynu dokonuje każdego dnia.

  • Nowy trener Igi Świątek na to sobie nie pozwoli. Jasny komunikat

    Nowy trener Igi Świątek na to sobie nie pozwoli. Jasny komunikat

    O charakterze nowego trenera Igi Świątek, 58-letniego Francisco Roiga świadczą kulisy rozstania z ostatnią podopieczną, Emmą Raducanu, pod koniec stycznia 2026 r.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Brytyjka w wywiadzie dla Sky Sports przyznała, że to Hiszpan podjął decyzję o zakończeniu współpracy. Powód był prosty. Urodzony w Katalonii trener chciał zmieniać tenis Raducanu, przede wszystkim poprawić jej forhend, ale Emma uparcie trwała przy swoim stylu gry. Roig uznał, że w takim razie nic tam po nim. Wytrwał pół roku.

    Widać analogie?
    Tak Iga Świątek reagowała na pomysły Wima Fissette’a. Teraz to nie przejdzie

    Po pół roku współpracy z Igą Świątek, Wim Fissette został zapytany przez Bena Rothenberga, o zmiany w tenisie Polki. Odpowiedział tak: – Jej podejście to bardziej: “oto co zrobiłam rok temu”. I jasne, to przyniosło jej sukcesy, ale patrząc w przyszłość, bardzo istotne jest, by się nadal rozwijała.

    Był to jasny sygnał, że wpływ Fissette’a na Igę jest mocno ograniczony. Mimo to osiągnęli sukces na Wimbledonie, a Wim przetrwał kolejne miesiące. 58-letni Hiszpan na to, by tylko trwać, raczej sobie nie pozwoli.

    Czytaj również: Oto czego Iga Świątek oczekuje od nowego trenera. Jaśniej się nie dało

    Na Francisco Roiga [nazwisko z katalońskiego wymawiamy Rodż – dop. red.] mówią po prostu Francis. Mówią też, że drugiego takiego oka w tenisie nie ma. – Francis potrzebuje tysięcznej sekundy, by zobaczyć coś, czego nie dostrzeże żaden inny trener. Ma wyjątkowe oczy. Każdy, kto zaczyna z nim pracować, nagle trafia piłkę czyściej – powiedział dziennikarzom BBC Jordi Vilaro, który wspólnie z Roigiem zakładał akademię BTT w Barcelonie.

    Francisco Roig i Rafael Nadal

    Francisco Roig i Rafael NadalFrey/TPN / Getty Images

    W podobnych słowach wypowiada się Feliciano Lopez, pierwszy podopieczny Francisco. – Nie używa za wiele analizy wideo, po prostu widzi pewne rzeczy bez nagrań. W lot dostrzegał drobiazgi w forhendzie Rafy Nadala, w jego poruszaniu się, rzeczy, na które nikt inny nie zwracał uwagi. Technicznie to dla mnie najlepszy trener na świecie – mówił Lopez, cytowany w biografii Nadala “Wojownik”, napisanej przez Christophera Clareya.

    Teraz zderzmy to ze słowami samej Igi, z wtorkowego wywiadu Radosława Leniarskiego w sport.pl. – Idealny trener powinien mieć bardzo dobre umiejętności. “Oko” do gry – mówi Świątek. W teorii pasuje jak ulał.
    22 tytuły wielkiego szlema i bardzo długie treningi! Tak pracuje Francisco Roig

    Rafael Nadal miał zaledwie 19 lat, gdy jego wujek, Toni Nadal, uznał, że sam tej wybitnie zapowiadającej kariery nie rozpędzi. Chciał kogoś, z kim będzie na zmianę podróżował na turnieje, warsztatowca. Padło na Roiga, byłego świetnego deblistę [dziewięć wygranych w ATP World Tour – dop. red.]. Kilka miesięcy później Rafa podniósł swoje pierwsze wielkoszlemowe trofeum, pierwsze z 22. Przy wszystkich kolejnych też towarzyszył mu Francis.

    – Nie spotkałem drugiego takiego tenisisty. Był wielkim mistrzem, ale ego chował w torbie na rakiety. Słuchał rad, chciał się uczyć nowych rzeczy, rozwijać. Wiedział, że nie ma innej drogi, by pozostać na szczycie – mówił Roig o Nadalu w podcaście TNT, prowadzonym przez Madsa Wilandera.

    Czytaj też: To faworyt do pracy z Igą Świątek. W Hiszpanii już wiedzą. Oto co słyszymy

    – To znakomity trener. Taki, któremu chciałbyś powierzyć każdy talent, bo wiesz, że oszlifuje go najpiękniej. To człowiek, który jest pozytywny i spokojny, ale jednocześnie bardzo wymagający. Jego treningi są wyjątkowo długie, jego rozgrzewki potrafią trwać tyle, co treningi innych tenisistów! Nie wszyscy to wytrzymują – mówi nam Joan Bosch, jeden z trenerów Akademii Rafaela Nadala, obecnie odpowiedzialny za rozwój Alexandry Eali.

    Obiekty Akademii Rafaela Nadala w Manacor na Majorce

    Obiekty Akademii Rafaela Nadala w Manacor na MajorceŹródło: Rafael Nadal Academy / rafanadalacademy.com

    To właśnie tam, w Manacor na Majorce – o czym Przegląd Sportowy Onet informował jako pierwszy – zaczyna się współpraca Świątek z trenerem, którego miał polecić jej sam Rafael Nadal. Razem będą przygotowywać się do najważniejszego dla Igi i przez lata ulubionego momentu sezonu, czyli cyklu turniejów na nawierzchni ziemnej. Stuttgart, Madryt, Rzym, Paryż – do odbudowania jest i tenis, i pozycja w rankingu, i pewność siebie. Dużo wyzwań.

    Jak piszą dziennikarze “L’Equipe”, na razie umowa zawarta będzie na okres próbny. To w tenisie norma. Na okres próbny był też u boku Igi Tomasz Wiktorowski, a został prawie trzy lata. Powodzenie pary Świątek – Roig w ogromnym stopniu zależeć będzie od szybkich efektów współpracy – nawet jeden wygrany turniej na mączce powinien przedłużyć ją automatycznie – ale też od wpasowania Katalończyka w sztab Polki. Bo dziś, po doświadczeniach ostatnich miesięcy, sami nie wiemy, czy trener tenisa będzie jego centralnym ogniwem.
    Idze Świątek brakuje pewności siebie. To pierwsze zadanie nowego trenera

    Głośno było o tym, że Wim Fissette “walczył o głos” z Darią Abramowicz czy Maćkiem Ryszczukiem. Z boksu płynęły rady w dwóch językach, co wzmagało wrażenie chaosu.

    Czytaj także: Iga Świątek szczera jak nigdy. Wprost o relacji z Darią Abramowicz

    Roig świetnie mówi po angielsku, więc nie powinien mieć problemów z komunikacją w trakcie spotkań. Choć swoje ulubione słowo wypowiada po hiszpańsku. “Vale” – czyli po prostu “dobrze”, to wyraz jego aprobaty. Na początku trenerskiej kariery był strasznym nerwusem i trudno było mu powstrzymywać emocje, patrząc na podopiecznych z boksu. Dziś to siła spokoju i doświadczenia. Nie ma mowy, by pod jego batutą sztab przekrzykiwał się wzajemnie w kluczowych momentach spotkań. On na to nie pozwoli.

    Daria Abramowicz

    Daria AbramowiczTim Clayton / Getty Images

    – Czasami wszystko odmienia się, bo zmieni się szczegół, jak podejście metr do przodu do piłki. Taka rzecz potrafi odmienić cały mecz. Albo zagranie wyżej. Jeden szczegół! Zaufanie trenerowi i posłuchanie rad człowieka “z zewnątrz” kortu, który widzi trochę więcej, jest bardzo ważne. No i pewność siebie. Bez niej nie ma się nic – powiedział w wywiadzie z TVP Sport Toni Nadal.

    Odbudowanie tej pewności siebie będzie niewątpliwie pierwszym zadaniem Roiga. – Jest kilka cech, które powinien mieć trener. Musi być dobry technicznie, musi być dobrym psychologiem i dobrą osobą. Francis ma je wszystkie – zachwala Feliciano Lopez.
    Piękna laurka pod adresem Francisco Roiga. Jest tylko jedna rysa na pomniku

    Gdy zbierzemy te wszystkie wypowiedzi, powstanie piękna laurka. Do tego jeszcze podcast Matsa Wilandera na YouTube, w którym Roig i Carlos Moya opowiadają o kulisach pracy z Nadalem. Francisco wypowiada się tam niczym wybitny specjalista od biomechaniki, rozkładając na czynniki pierwsze zmiany, których dokonywał w serwisie Rafy. Nieco bardziej wyprostowana ręka, delikatne przyspieszenie wyjścia z nóg – to detale, które robią wrażenie.

    Polecamy: Tej tajemnicy nie zna nawet Iga Świątek. Polska w grze o “piątego szlema”

    Jest tylko jedna rysa na tym pomniku. Za to dość wyraźna. Poza Nadalem, który był fenomenem, Francisco nie może się pochwalić większymi trenerskimi sukcesami, a jego kolejne współprace kończyły się bardzo szybko.

    Zaraz po rozstaniu z Rafą, w grudniu 2022 r., trafił do sztabu Sloane Stephens. Powitanie było huczne, zakończenie już ciche, bez żadnego komunikatu, po kilku miesiącach. Grudzień 2023 r. to nowy rozdział z Matteo Berettinim. Znakomity Włoch marzył o powrocie na szczyt po serii kontuzji, ale z Roigiem wygrał tylko trzy turnieje najniższej rangi ATP 250. Rozstali się w październiku 2024 r. za obopólną zgodą. Od sierpnia 2025 r. Hiszpan pracował z Emmą Raducanu, a po zakończeniu tego epizodu wziął na miesiąc Giovanniego Mpetshi Perricarda. Francuz odpadł w pierwszych meczach turniejów w Indian Wells i Miami.

    Iga Świątek jest więc dla Roiga niezwykle ważnym projektem. Polka chce wrócić do wygrywania, Francisco też, by nie być kojarzonym wyłącznie z sukcesami Nadala. Rozstanie po kilku miesiącach byłoby dla niego wizerunkową klęską.

    – Myślę, że hiszpański trener idealnie wpisuje się w atuty Igi. Solidny tenis, długie wymiany, cierpliwe budowanie akcji. Moim zdaniem wystarczy kilka treningów, by Iga poczuła się jak dawniej. Grać w tenisa przecież nie zapomniała. Musi tylko odciąć to, co złe i zacząć nowy etap – podsumowuje Joan Bosch.

  • Swiatek wybrala trenera. W tie watek Abramowicz. Niepokojaka tendencja

    Swiatek wybrala trenera. W tie watek Abramowicz. Niepokojaka tendencja

    Adam Romer, redaktor naczelny Magazynu Tenisklub: – Został nim Francisco Roig, czyli trudno mówić o niespodziance. To był pierwszy kandydat z listy. Na giełdzie nazwisk był najwyżej w hierarchii. O ile w przypadku Wima Fissette pojawiały się głosy, że był drugim, lub nawet trzecim wyborem, to z Roigiem było inaczej.

    To chyba przez jego związki z Rafaelem Nadalem, który dla Igi Świątek jest idolem.

    – Chyba tak, choć przy tej okazji chętnie opowiedziałbym nieśmiertelną frazą: my tego nie wiemy, a możemy się jedynie domyślać, bo nie mamy wielu informacji od samej Igi, czy też z jej otoczenia.

    Świątek wybrała. “To nigdy nie był pierwszy trener”

    Nominacja Roiga jest chyba jednak powodem do radości?

    – To się okaże.

    Zgoda, choć miałem na myśli to, że w ogóle już jest, że nasza tenisistka może się skoncentrować na pracy.

    – To prawda, a poza tym się okaże. Roig na pewno ma bardzo dobre CV. Przez lata pracował z Nadalem. Pracował jako członek sztabu. To nigdy nie był pierwszy trener, bo tym był Toni Nadal. A jednak Iga nieprzypadkowo zdecydowała się na Roiga, bo na pewno posiada on kompetencje. Nie znam go jakoś dobrze, ale z tego, co można przeczytać, to Hiszpan ma bardzo dobry warsztat. To jest taki praktyk pracujący na korcie. Jednak puentując odwołałbym się do Fissette. Kiedy przychodził, to miałem przekonanie, że Iga Świątek zatrudnia bardzo dobrego szkoleniowca. Co do Hiszpana, to nie wiem tak do końca, jakich słów użyć.

    Jakby był Nadal, to pewnie nie miałby z tym problemu?

    – Jakby on był, to by było ekstra. Nawet jakby to był pakiet z Roigiem, gdzie Nadal choć raz, na jakiś czas pojawiłby się blisko Igi. Bo Nadal jest dla Igi niezaprzeczalnym autorytetem i to by tylko mogło pomóc. Natomiast nie wiemy, jak to wygląda z Roigiem i nie dowiemy się, dopóki nie zobaczymy, jak to funkcjonuje na zawodach. W praniu wyjdzie.

    I tak najważniejsza będzie Daria Abramowicz

    Na pewno dobrze, że zawodniczka nie zwlekała z wyborem?

    – Tak, bo ma teraz więcej czasu. Inna sprawa, że w sprawie trenera dla Igi mieliśmy dwie szkoły. Jedna mówiła, że praca Fissette powinna zostać zweryfikowana po turnieju Rolanda Garrosa. Może jednak lepiej, że tak się stało. Bo jakby Fissette został zwolniony po French Open, to ten nowy trener zderzyłby się od razu z Wimbledonem i porównaniami do tego, co było przed rokiem. A tak ma komfort i więcej czasu. Sytuacja jest łatwiejsza, bo może to sobie poukładać.

    A może to niczego nie zmienia? Pamiętam, jak pan powiedział, że Fissette nie jest problemem Świątek, że zmiana trenera nie jest potrzebna, że nie rozwiąże problemów.

    – To ja muszę to szerzej wyjaśnić. Mówiłem tak, dlatego że według mnie Iga nie miała w ostatnich miesiącach problemu z graniem w tenisa. Ona miała raczej problem ze sferą mentalną, z emocjami na korcie i stąd taka moja wypowiedź. Fissette został zwolniony za nieswoje winy, bo nie odpowiadał za ten obszar. A druga rzecz jest taka, o czym mówię otwarcie, bo każdy widzi, że team Igi jest skonstruowany w nietypowy sposób. Tam najważniejszą osobą obok Igi Świątek jest Daria Abramowicz. Można to akceptować lub nie, ale tak jest. To są fakty i taka codzienna praktyka.

    Roig będzie miał szansę to zmienić, poukładać na nowo.

    – A dlaczego miałby coś układać. Jak on pracował z Nadalem, to był numerem dwa w sztabie. Wydaje się więc naturalne, że on nie będzie miał problemu z zaakceptowaniem tego, że tak jest. Po prostu będzie dwójką.

    Nowy trener, to nowe nadzieje, ale problemy zostały

    Czyli Świątek mogła świadomie wybrać takiego człowieka, żeby zachować hierarchię.

    – Na razie za mało wiemy i musielibyśmy spekulować. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w praktyce i jak Roig się wpasuje. Ja tylko przypomnę, że przypadku Świątek i Fissette mówiło się o problemach z komunikacją, choć oboje świetnie mówią po angielsku. Z Hiszpanem Iga też będzie się komunikować po angielsku i zobaczymy, czy to nie będzie jakimś problemem. To się okaże. Na pewno jednak nowy trener, to nowe nadzieje.

    Tak mówią.

    – I oby się spełniło. Zwłaszcza że Iga nie lubi szybkich i gwałtownych zmian. Inna sprawa, że jej współpraca z kolejnymi trenerami jest coraz krótsza. Sierzputowski pracował 5 lat, Wiktorowski trzy, a Fissette półtora roku.

    Jakby w tym miejscu przywołać te wszystkie głosy przy okazji odejścia Fissette, to należałoby dodać, że przydałaby się co najmniej jeszcze jedna zmiana w teamie.

    – To pytanie do Igi i tak to zostawmy.

    Z tego zapamiętamy Wima Fissette

    To można się obawiać o to, czy Iga Świątek odżyje.

    – Niekoniecznie. Roig ma narzędzia, żeby to zmienić. Z drugiej strony Fissette też je miał.

    Dało się jednak słyszeć, że Belg to nie jest wirtuoz, bo ma wyniki tylko z tymi topowymi zawodniczkami.

    – Jakbyśmy mieli krytycznie spojrzeć na Roiga, to każdy wie o tych wielu latach z Nadalem, ale co poza tym. Pracował z Giovannim Mpetshi Perricardem, czy z Emmą Raducanu, ale to nie są jakieś wielkie nazwiska. Warsztatu nie można mu odmawiać, a na takim poziomie też nie chodzi o to, żeby szukać kogoś, kto będzie uczył zawodniczkę grania w tenisa.

    Jak przychodził Fissette, to mówiono, że ma poszerzyć repertuar zagrań Igi, nauczyć ją czegoś nowego, ale tego nie zrobił.

    – Wręcz przeciwnie. Przekonał ją do trawy tak bardzo, że wygrała Wimbledon i to zostanie z nią na zawsze, z tego będziemy pamiętali Fissette.

    Bogdanka LUK Lublin – PGE Projekt Warszawa. Skrót meczu,

  • Gasi euforię po ogłoszeniu nazwiska trenera Świątek. Od razu zwrócił uwagę na Abramowicz

    Gasi euforię po ogłoszeniu nazwiska trenera Świątek. Od razu zwrócił uwagę na Abramowicz

    Nowy trener to zawsze nowy rozdział i świeże nadzieje. Jednocześnie nie sposób pominąć faktu, o którym coraz częściej mówi się otwarcie – sztab Igi Świątek funkcjonuje w dość nietypowym układzie. Kluczową postacią, zaraz obok Iga Świątek, pozostaje Daria Abramowicz. Można różnie oceniać taki model współpracy, ale to po prostu rzeczywistość, która od dłuższego czasu definiuje codzienność zespołu.

    W rozmowie z Dariuszem Ostafińskim z Interii, redaktor naczelny „Magazynu Tenisklub” Adam Romer odniósł się do wyboru nowego szkoleniowca. Jak zauważył, zatrudnienie Francisco Roig trudno uznać za zaskoczenie. Hiszpan od początku znajdował się wysoko na liście potencjalnych kandydatów, a w przeciwieństwie do wcześniejszego wyboru Wim Fissette, tym razem decyzja wydaje się bardziej jednoznaczna.

    Nie bez znaczenia mogą być także jego wieloletnie związki z Rafael Nadal – idolem Świątek. Choć, jak podkreśla Romer, wiele aspektów tej decyzji pozostaje w sferze domysłów, bo sama zawodniczka nie zdradza zbyt wielu szczegółów.

    Czy pojawienie się Roiga to powód do optymizmu? Zdaniem eksperta – czas pokaże. Nie ulega jednak wątpliwości, że nowy trener daje zawodniczce komfort skupienia się wyłącznie na pracy. Hiszpan dysponuje solidnym CV i ogromnym doświadczeniem zdobytym u boku Nadala, choć nigdy nie pełnił roli pierwszego szkoleniowca – tę funkcję sprawował Toni Nadal. Roig uchodzi raczej za praktyka, specjalistę od pracy na korcie, co może być istotne w dalszym rozwoju Świątek.

    Romer przyznaje jednak, że trudno dziś jednoznacznie ocenić ten wybór. W przypadku Fissette’a od początku miał przekonanie, że Polka zatrudnia szkoleniowca najwyższej klasy. W przypadku Roiga pozostaje pewien znak zapytania.

    Ekspert zwraca też uwagę, że idealnym scenariuszem byłaby choćby okazjonalna obecność Nadala w otoczeniu Świątek – nawet symboliczna współpraca mogłaby mieć ogromne znaczenie, biorąc pod uwagę autorytet Hiszpana w oczach tenisistki. Na razie jednak pozostaje obserwować, jak nowy układ sprawdzi się w praktyce turniejowej.

    Nie zmienia się natomiast jedno – ogromna rola Darii Abramowicz. To właśnie kwestie mentalne, a nie czysto tenisowe, były zdaniem Romera największym wyzwaniem Świątek w ostatnich miesiącach. W tym kontekście zwolnienie Fissette’a można uznać za decyzję, która nie do końca wynikała z jego pracy szkoleniowej.

    Warto też zauważyć, że wybór Roiga może być świadomy pod kątem zachowania obecnej hierarchii w sztabie. Jako wieloletni „numer dwa” w zespole Nadala, Hiszpan raczej nie powinien mieć problemu z funkcjonowaniem w podobnym układzie.

    Zmiana trenera to jednak nie koniec pytań. Pojawiają się wątpliwości dotyczące komunikacji – mimo że zarówno Świątek, jak i jej nowy szkoleniowiec posługują się językiem angielskim, wcześniejsze doświadczenia pokazały, że to nie zawsze gwarantuje pełne porozumienie.

    Jedno jest pewne – nowy trener oznacza nowe nadzieje. Czy przełożą się one na wyniki? Tego dziś nie da się przesądzić. Tym bardziej że Świątek nie jest zwolenniczką gwałtownych zmian, a jej współpraca z kolejnymi szkoleniowcami staje się coraz krótsza – od kilkuletniej pracy z pierwszym trenerem, przez trzy lata z kolejnym, aż po półtora roku z Fissette’em.

    Na koniec warto spojrzeć na dorobek Belga. Choć pojawiały się głosy krytyczne, trudno odmówić mu wpływu na rozwój Świątek. To właśnie za jego kadencji Polka odniosła spektakularny sukces na trawie, wygrywając Wimbledon – osiągnięcie, które na długo pozostanie jednym z najważniejszych momentów w jej karierze.

  • Światek zdecydowała. Poruszenie nie tylko w Polsce, jest nazwisko Nadala

    Światek zdecydowała. Poruszenie nie tylko w Polsce, jest nazwisko Nadala

    Iga Świątek od czwartkowego popołudnia oficjalnie ma już nowego trenera. Do sztabu polskiej tenisistki dołączył Francisco Roig. To specjalista doskonale znany na całym świecie, który w przeszłości współpracował przede wszystkim z Rafaelem Nadalem. Nic więc dziwnego, że o decyzji Raszynianki głośno jest w wielu krajach. Kilkakrotnie w mediach społecznościowych padło nawet nazwisko legendy dyscypliny. Oto reakcje.
    Iga Świątek pijąca napój

    Iga ŚwiątekDita Alangkara/Associated Press/East NewsEast News

    O potencjalnym zatrudnieniu Francisco Roiga przez Igę Świątek spekulowało się od dobrych kilku dni. Osoba Hiszpana była łączona z Raszynianką ze względu na wspomnianego wcześniej Rafaela Nadala. Obaj panowie wygrali wszystkie najważniejsze turnieje. Teraz polscy kibice liczą na powtórkę z obecną mistrzynią Wimbledonu w roli głównej. Plotki związane z nowym szkoleniowcem potwierdziły się zaledwie kilkadziesiąt minut temu.

    Czwarta rakieta świata postawiła na prostotę. Opublikowała zdjęcie na Instagramie z krótkim opisem. “Witaj w drużynie, Francisco! Podekscytowana nowym rozdziałem” – napisała. Wieści szybko rozeszły się po tenisowym środowisku. Na zmiany w sztabie Igi Świątek reagują dziennikarze z różnych zakątków globu. Wpis zamieścił choćby Jose Moron. “Wygląda na to, że sam Rafa doradził, żeby przyjrzała się Roigowi. Zawodniczka zasugerowała to w wywiadzie dla sport.pl” – napisał żurnalista popularnego portalu “puntodebreak.com”.

    Francisco Roig trenerem Igi Świątek. To były szkoleniowiec Rafaela Nadala

    Co słychać na krajowym podwórku? “Iga Świątek lepiej wybrać nie mogła, jeśli wyboru dokonuje się w środku sezonu. Francisco Roig nowym trenerem Polki. Wchodzimy na mączkę. Będzie, co obserwować” – oznajmił podekscytowany Dawid Żbik. “Iga Świątek ma nowego trenera! Kim jest Francisco Roig? ‘Najlepszy na świecie pod względem technicznym’” – dodał Marek Furjan, jednocześnie zapraszając do autorskiego materiału wideo.

    Ogłoszenie szybciutko dotarło również do Adama Romera. “Najlepsza polska tenisistka właśnie ogłosiła, że zgodnie z ostatnimi zapowiedziami, jej trenerem zostaje Francisco Roig. To czwarty trener w zawodowej karierze Igi Świątek. Polka zaczyna nowy etap i trzymamy mocno kciuki, by wróciła tam, gdzie już była” – przekazał swoim obserwującym na portalu X. Swoje trzy grosze dodali także kibice. Zwłaszcza u tych zagranicznych masowo powtarza się nazwisko Rafaela Nadala.
    tenisistka w sportowej koszulce i czapce z daszkiem trzyma rakietę w jednej ręce, drugą zaciska w geście triumfu, w tle zamazane trybuny

    Iga Świątek, 09.03.2026 r.Clive BrunskillEast News
    Tenisistka w stroju sportowym z rakietą w ręku podczas meczu na korcie, z wyrazem emocji na twarzy, w tle rozmyte elementy hali z widocznym fragmentem napisu.

    Iga ŚwiątekAFP
    Tenisistka celebrująca zdobyty punkt na korcie, ubrana w biały top, czerwone spodenki i białą czapkę z daszkiem, w tle widoczna polska flaga oraz publiczność na trybunach.

    Iga ŚwiątekSAEED KHAN/AFPEast News

    Kamil Majchrzak – Marco Trungelliti. Skrót meczu.

  • Kibice uderzyli w Nawrockiego, ksiądz dosadnie reaguje. “Zdradza się tylko raz”

    Kibice uderzyli w Nawrockiego, ksiądz dosadnie reaguje. “Zdradza się tylko raz”

    Karol Nawrocki, gdy tylko pojawiał się na stadionach, witany był przez kibiców z dużą przychylnością. Tym większym zaskoczeniem mogłyby być krytyczne wobec prezydenta transparenty, które pojawiły się na kilku obiektach przy okazji meczów. Do sprawy odnosi się właśnie prezydencki kapelan ks. Jarosław Wąsowicz. Z jego ust padają dosadne słowa.
    article cover

    Ksiądz Jarosław Wąsowicz, prezydent Karol NawrockiAliaksandr ValodzinEast News

    W zeszłym roku salezjanin Jarosław Wąsowicz został poproszony przez Karola Nawrockiego o objęcie stanowiska kapelana w Pałacu Prezydenckim. Zgodził się bez wahania, z wielką dumą w sercu. Wybór ten odbiera nie jako wyróżnienie własnej osoby, lecz ukłon w stronę ważnych także dla prezydenta środowisk. “To jest uhonorowanie kibiców Lechii Gdańsk, środowiska Federacji Młodzieży Walczącej, klubów Gazety Polskiej, środowisk kresowych. W te wszystkie projekty pan prezydent się angażował” – zapewnia w najnowszej rozmowie w Radiu Wnet.

    Nawrocki i Wąsowicz znają się od około 20 lat, napisali nawet razem książkę “Wielka Lechia naszych marzeń”. Łączy ich pasja do piłki nożnej oraz kibicowanie gdańskiemu klubowi. W ogóle kibicowskie środowisko jest przestrzenią, w której obaj dobrze funkcjonują od dawna. Tym większym zaskoczeniem mogły być dla nich krytyczne względem głowy państwa transparenty, które pojawiły się niedawno na części stadionów.

    Ksiądz Jarosław Wąsowicz, który środowisko kibiców zna doskonale, od dawna przestrzega przed uleganiem stereotypom. “Każdy, kto chociaż raz był na stadionie, dobrze, że wie, że to jest bardzo złożone i skomplikowane środowisko. (…) Bycie kibicem uczy wielu, moim zdaniem, bardzo ważnych zasad, które się w życiu przydają. To jest solidarność, umiejętność pomocy jeden drugiemu. To jest wzruszające, jak ci ludzie potrafią sobie pomagać” – zapewnia w Radiu Wnet.

    Jeśli ktoś bliżej się temu środowisku przyjrzy, to zobaczy całą masę dobra, którym oni się nie chwalą

    Odnosi się również do krytycznych względem Karola Nawrockiego transparentów, które pojawiły się na kilku stadionach w Polsce. “Karol Nawrocki – niekończące się areszty, nielegalne dowody, 60-ką podajesz rękę, a krzywdzącym ludzi organom przyznajesz swobody. Nie jesteś jednym z nas” – przekazali fani Piasta Gliwice. “K. Nawrocki – po cichu ustawę wetujesz, wieloletnie areszty bez dowodów akceptujesz” – wtórowano na sektorze Motoru Lublin.

    Banery o podobnych treściach wywieszono również na spotkaniach Cracovii, Lecha Poznań, ŁKS-u i Widzewa Łódź. Każdy z nich nawiązywał do weta Karola Nawrockiego wobec “ustawy 1600”, która dotyczy – jak podano na internetowej stronie Sejmu – wprowadzenia zakazu korzystania z nielegalnie zdobytych dowodów, ograniczenia nadmiernego stosowania tymczasowego aresztu, zwiększenia decyzyjności sądów, a zmniejszenia prokuratorów, zwiększenia prawa do obrony na wszystkich etapach postępowania prawa karnego i ułatwienia uzyskania pomocy prawnej z urzędu.

    Zdaniem księdza Wąsowicza kibice zostali zmanipulowani, a prawdziwą intencją prezydenta było ochronienie Polek i Polaków przed “bezkarnością” bestii krzywdzących najmłodszych. Podzielił się też opinią, dlaczego kibiców może boleć temat aresztów wydobywczych.

    “Te transparenty pojawiły się raz. Uważam to za manipulację. (…) Kibice wyrazili swoją opinię. Moim zdaniem zostali bardzo zmanipulowani. Było to pochopne, bo wystarczyło dobrze wsłuchać się w to, co mówi pan prezydent. (…) Prawo jest takie, że można wielu ludzi niewinnych aresztować, przetrzymywać w areszcie wydobywczym i środowisko kibicowskie przez ostatnie lata, zwłaszcza jak rządzi Platforma Obywatelska i Donald Tusk, cierpiało z tego powodu” – stwierdził.

    Zaprzeczył, jakoby zabolały go wspomniane krytyczne hasła. “Każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie. Skoro część kibiców tak zareagowała, to jest ich sprawa. Zdradza się tylko raz. Wybrali swoją drogę” – dosadnie podsumował.
    dwóch mężczyzn ubranych w eleganckie garnitury i biało-czerwone szaliki z orłem oraz napisami patriotycznymi, stojących na tle grupy ludzi w zimowej scenerii

    Ksiądz Jarosław Wąsowicz, prezydent Karol NawrockiKarol PorwichEast News
    mężczyzna w eleganckim płaszczu trzyma na ramionach biało-czerwony szalik z godłem Polski i napisem ‘Czerwoni’, stojąc wśród innych osób na tle stadionu

    Prezydent RP Karol Nawrocki na meczu Polska – AlbaniaPAP/Leszek SzymańskiPAP
    Mężczyzna w granatowym garniturze i krawacie, z krótkimi włosami, stoi na tle biało-czerwonych flag.

    Prezydent RP Karol NawrockiMateusz Kotowicz/REPORTERReporter

    Piotr Żyła opowiedział o swojej przyszłości w skokach narciarskich. WIDEOInteria

  • Ruch prezydenta. Podpisał kluczowe ustawy

    Ruch prezydenta. Podpisał kluczowe ustawy

    Prezydent poinformował, że dwie z podpisanych ustaw – o PIP oraz o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym – skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Podpis złożył także m.in. pod ustawą o prawie oświatowym. – Szanowni państwo, w debacie publicznej, w mediach często słyszycie tylko jedno słowo: weto. Ale prawda jest zupełnie inna – wskazał w oświadczeniu Karol Nawrocki.
    Karol Nawrocki

    Karol Nawrocki podpisał siedem ustawx / prezydent.plmateriał zewnętrzny
    W skrócie

    Prezydent podpisał siedem ustaw, w tym dotyczące prawa energetycznego, obrotu towarami strategicznymi oraz prawa oświatowego.

    Dwie z podpisanych ustaw, o Państwowej Inspekcji Pracy oraz o publicznym transporcie zbiorowym, skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.

    Prezydent konsultował się ze związkami zawodowymi i organizacjami przedsiębiorców w sprawie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy.

    Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej

    Oświadczenie, w którym poinformował o podpisanych ustawach, prezydent rozpoczął od komentarza dotyczącego wetowanych przez niego projektów. – Podpisałem ponad sześć razy więcej ustaw niż zawetowałem. 184 ustawy podpisane. 29 wet. To są fakty, nie polityczna narracja – stwierdził.

    – Odpowiedzialność nie polega na podpisywaniu wszystkiego. Nie polega też na blokowaniu tego, co dobre. Odpowiedzialność to działanie w imię interesu obywateli, niezależnie od tego, czy to się politycznie opłaca, czy nie – wskazał Karol Nawrocki.

    Siedem ustaw podpisanych. Karol Nawrocki ogłasza

    Prezydent zapowiedział, że zamierza korzystać z prawa weta tam, gdzie uzna to za dobre dla Polski. – Podpis, czy weto, to jest zawsze decyzja przemyślana, skonsultowana i zakorzeniona w prawie i konstytucyjnej ochronie obywateli – powiedział.

    Chwilę później Nawrocki przeszedł do udzielenia informacji o nowych ustawach, które zostały przez niego podpisane. To m.in. ustawa o zmianie ustawy – Prawo energetyczne. – To m.in. prawo, które ma wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne poprzez ustawę sieciową. Dotyczy ona obrotu mocami przyłączeniowymi i ma usprawnić proces inwestycyjny w budowaniu nowych instalacji produkujących prąd – tłumaczył.

    Podpis prezydenta znalazł się także pod ustawą dotyczącą obrotu towarami strategicznymi i uzbrojeniem w Polsce. – Ustawa cyfryzuje ten obszar i wprowadza wiele ważnych przepisów technicznych – mówił Nawrocki.

    Głowa państwa zaakceptowała także projekty dotyczące prawa oświatowego, zmian ustawy o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi oraz ustawy o obronie instrumentami finansowymi, ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz o KAS.

    Prezydent skierował dwie ustawy do TK

    Dwie z ustaw – choć podpisane – zostały skierowane do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Pierwsza to ustawa o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym.

    – Na moje biurko trafiła ustawa dotycząca kas fiskalnych w transporcie kolejowym. To regulacja techniczna, która docelowo porządkuje system i chroni pasażerów przed chaosem – mówił Nawrocki.

    Jak dodał, rząd “przespał termin zmian w ustawie, a podmioty rynkowe nie dostosowały się od 1 stycznia do nowych wymogów”, co – w jego przekonaniu – stanowi naruszenie zasady lex retro non agit.

    Podobny los spotkał ustawę o Państwowej Inspekcji Pracy. – To była decyzja trudna, bo dotykająca samego fundamentu – relacji między państwem, pracownikiem a pracodawcą – mówił prezydent.

    Głowa państwa wskazała, że miała w tej sprawie “poważne wątpliwości”. – Dotyczyły one przede wszystkim braku właściwego dialogu społecznego na etapie prac rządowych. Państwo nie może pomijać partnerów społecznych. – stwierdził prezydent.

    Jak dodał, przeprowadził konsultacje ze związkami zawodowymi i organizacjami przedsiębiorców. – Kluczowy był jeden warunek, wprowadzenie ścieżki sądowej. W państwie prawa to nie urzędnik powinien mieć ostatnie słowo, tylko niezawisły sąd – ocenił Nawrocki.

    Trump grozi porzuceniem NATO przez USA. Błaszczak w ”Gościu Wydarzeń”: Mobilizuje sojuszników do wysiłku finansoweg

  • Iga Świątek ogłosiła wybór. Oto nowy trener Polki. Pracował z legendą, CV zwala z nóg

    Iga Świątek ogłosiła wybór. Oto nowy trener Polki. Pracował z legendą, CV zwala z nóg

    Iga Świątek ponownie zdecydowała się na zagraniczne rozwiązanie w swoim sztabie szkoleniowym. Po niespełna półtorarocznej współpracy z Wim Fissette Polka postawiła na trenera z ogromnym doświadczeniem i imponującym dorobkiem. W czwartek oficjalnie ogłosiła, że jej nowym szkoleniowcem został Francisco Roig – wieloletni współpracownik Rafael Nadal.

    Nowy rozdział w karierze Świątek

    Liderka polskiego tenisa od lat słynie z przywiązania do stabilności i długofalowych projektów szkoleniowych. Jej pierwszym ważnym trenerem był Piotr Sierzputowski, z którym pracowała od 2016 roku przez pięć sezonów. To właśnie pod jego skrzydłami Świątek wkroczyła do światowej czołówki i sięgnęła po swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł podczas Roland Garros 2020. Sukces ten przyniósł Sierzputowskiemu nagrodę dla trenera roku w cyklu WTA.

    Po zakończeniu tej współpracy stery przejął Tomasz Wiktorowski, z którym Polka osiągnęła kolejne spektakularne wyniki. Następnie przyszła pora na międzynarodowy akcent w postaci Fissette’a. Choć Belg poprowadził Świątek m.in. do triumfu na Wimbledon oraz zwycięstwa w Cincinnati, ich współpraca nie spełniła wszystkich oczekiwań i zakończyła się w marcu 2026 roku.

    „Cichy architekt” sukcesów Nadala

    Wybór Roiga nie jest przypadkowy. 57-letni Hiszpan uchodzi w tenisowym środowisku za jednego z najważniejszych ludzi stojących za sukcesami Nadala. Do zespołu Hiszpana dołączył w 2005 roku i już kilka miesięcy później świętował z nim pierwszy triumf w Roland Garros 2005.

    Choć głównym trenerem był wówczas Toni Nadal, Roig pełnił kluczową rolę jako drugi szkoleniowiec i analityk. Odpowiadał za przygotowanie taktyczne, rozwój techniczny oraz doskonalenie szczegółów, które często decydują o zwycięstwach na najwyższym poziomie.

    To właśnie jemu przypisuje się znaczący wpływ na ewolucję stylu gry Nadala – szczególnie poprawę gry przy siatce, woleja oraz backhandu. Dzięki tym zmianom Hiszpan stał się zawodnikiem bardziej wszechstronnym i ofensywnym, co przełożyło się na kolejne triumfy wielkoszlemowe.

    Metody pracy i filozofia treningu

    Roig znany jest z przywiązania do detali i ogromnej powtarzalności w treningu. W jego filozofii kluczowe jest wielokrotne powtarzanie tych samych uderzeń – nawet tysiące razy – aby osiągnąć perfekcję. Taki styl pracy może idealnie współgrać z podejściem Świątek, która również ceni systematyczność i precyzję.

    Hiszpan cieszy się przy tym opinią człowieka skromnego, unikającego medialnego rozgłosu. Zamiast skupiać uwagę na sobie, pozwala błyszczeć swoim zawodnikom. Po zakończeniu współpracy Nadal wypowiadał się o nim w samych superlatywach, podkreślając jego ogromny wkład w rozwój swojej kariery.

    Doświadczenie także poza zespołem Nadala

    Choć największe sukcesy Roig odnosił u boku Nadala, jego dorobek jest znacznie szerszy. W przeszłości współpracował m.in. z Albert Costa, który w 2002 roku wygrał Roland Garros 2002 i osiągnął najwyższą pozycję w karierze w rankingu ATP.

    W ostatnich latach Roig pracował również z Matteo Berrettini, pomagając mu wrócić do wysokiej formy. Włoch dotarł do czterech finałów w sezonie 2024 i zakończył rok znaczącym awansem w rankingu, zdobywając nagrodę ATP za „powrót roku”.

    Hiszpan miał także epizod współpracy z Emma Raducanu. Choć nie trwał on długo, Brytyjka zanotowała poprawę wyników i zakończyła sezon 2025 w czołowej trzydziestce rankingu WTA.

    Nowe cele Świątek

    Rozpoczynająca się współpraca to dla Świątek kolejna próba wejścia na jeszcze wyższy poziom. Głównym celem pozostaje powrót na szczyt światowego rankingu oraz kolejne triumfy wielkoszlemowe – zwłaszcza na kortach Roland Garros, które od lat są jej ulubioną areną.

    Zatrudnienie Roiga to wyraźny sygnał, że Polka stawia na doświadczenie, taktyczną precyzję i rozwój techniczny. Jeśli współpraca okaże się owocna, może to być jeden z najważniejszych etapów w jej dotychczasowej karierze.

  • 190 minut walki w meczu mistrzyni z Dubaju. I tak potraktowała rywalkę

    190 minut walki w meczu mistrzyni z Dubaju. I tak potraktowała rywalkę

    Jessica Pegula w trwającym sezonie wywalczyła już jeden singlowy tytuł, w lutym wygrała turniej WTA 1000 w Dubaju. Teraz Amerykanka rozpoczęła sezon na mączce, w Charleston zmierzyła się z Julią Putincewą. Spotkanie trwało ponad trzy godziny, a po jego zakończeniu Pegula w wymowny sposób potraktowała rywalkę, nazywając ją swoim “koszmarem”. I dała do zrozumienia, że z pewnych powodów nie lubi grać z Kazaszką.
    Jessica Pegula w stroju tenisowym i pomarańczowej czapce wykonuje gest ręką przy głowie na rozmytym tle.

    Jessica Pegula w turnieju w Charleston zmierzyła się z Julią PutincewąRich StorryAFP

    Jessica Pegula zaliczyła dobry początek sezonu, bo zarówno w Brisbane (WTA 500), jak i podczas wielkoszlemowego Australian Open, dochodziła do półfinału singla. W trzecim turnieju, w jakim wystąpiła w 2026 roku, wywalczyła z kolei tytuł – w “tysięczniku” w Dubaju w decydującym meczu pokonała Elinę Switolinę.

    Amerykanka przed swoją publicznością nie poszła jednak za ciosem, w Indian Wells i Miami na jej drodze na etapie ćwierćfinału za każdym razem stawała Jelena Rybakina i dwukrotnie ograła Pegulę. Ta ma nadzieję, że w Charleston, gdzie zainaugurowała sezon na mączce i jest rozstawiona z “1”, wróci na zwycięską ścieżkę.

    W międzyczasie Pegula “straciła” dwie wielkie rywalki, ponieważ z turnieju WTA 500 wycofały się Amanda Anisimova i Jekaterina Aleksandrowa, czyli dwie najwyżej notowane, nie uwzględniając właśnie Peguli, zawodniczki zgłoszone do tej rywalizacji. Turniejowa “1” startu z kolei nie odpuściła i w środowy wieczór czasu polskiego zaczęła zmagania od starcia w drugiej rundzie z Julią Putincewą (72. w rankingu WTA).

    WTA Charleston. Zacięty bój w meczu Pegula – Putincewa

    Putincewa w Charleston nie była rozstawiona, więc w przeciwieństwie do Peguli musiała wcześniej rozegrać mecz pierwszej rundy. A w tym w dwóch setach poradziła sobie z Lulu Sun. Świetnie rozpoczęła też starcie z najwyżej notowaną tenisistką w turnieju, bo chociaż jako pierwsza straciła serwis, to szybko odpowiedziała przełamaniem powrotnym, a przy prowadzeniu 5:4 wykorzystała drugiego break pointa będącego zarazem piłką setową.

    Spotkanie było bardzo zacięte, już w pierwszym secie zawodniczki rozegrały kilka długich, granych na przewagi gemów. Emocji nie brakowało też w drugiej partii, w której doszło do pięciu przełamań. Końcówka tej odsłony meczu należała do Peguli, która przy stanie 5:4 serwowała po zwycięstwo w secie i tym razem nie dała się przełamać, pieczętując triumf.

    O losach awansu przesądził trzeci set, który początkowo układał się po myśli Putincewej. Urodzona w Moskwie reprezentantka Kazachstanu prowadziła 2:0, ale nie utrzymała przewagi przełamania, mimo to w końcówce seta znowu była o krok za Pegulą. Doprowadziła do stanu 5:5, co zwiastowało wielkie emocje w decydującej fazie spotkania. A w tej górą była Amerykanka, która najpierw przełamała rywalkę, a po chwili wykorzystała drugą z piłek meczowych. I po starciu trwającym 190 minut przypieczętowała zwycięstwo 2:1 (4:6, 6:4, 7:5).

    Po meczu turniejowa “1” wymownie potraktowała rywalkę dając do zrozumienia, że ta jest na tyle klasową zawodniczką, że Pegula po prostu nie lubi z nią grać.

    “Ona jest koszmarem. Jeśli byłaby jedna osoba w drabince, z którą naprawdę nie chciałabym zagrać w pierwszym meczu na korcie ziemnym, to byłaby ona” – wyznała Amerykanka podczas spotkania z dziennikarzami, a po chwili nazwała Putincewą “podstępną” w swojej grze.

    Nigdy wcześniej nie grałam z nią na korcie ziemnym, więc wiedziałam, że będzie trudniej. Wiedziałam, że będę musiała zrobić coś innego niż na szybszym korcie twardym. Ona zmuszała mnie do tego, żebym na to zapracowała

    Pegula i Putincewa do tej pory, łącznie z turniejem w Charleston, grały ze sobą czterokrotnie. Za każdym razem górą była Amerykanka, która trzy z tych spotkań wygrała w dwóch setach. Mimo to piąta zawodniczka rankingu WTA nie ukrywa, że reprezentantka Kazachstanu jest dla niej “niewygodną” rywalką.
    Tenisistka ubrana na biało i w czapce, trzymająca rakietę tenisową, kieruje dłońmi wskazując palcami w górę. Na drugim planie rozmyte sylwetki oraz ciemne tło kortu.

    Julia PutincewaIZHAR KHANAFP
    Zawodniczka tenisowa w sportowym stroju opiera czoło o rakietę z zamkniętymi oczami, wyrażając silne emocje podczas meczu.

    Jessica PegulaADEK BERRYAFP
    Tenisistka w czarnym stroju sportowym odbijająca piłkę podczas meczu, z wyraźnym napięciem na twarzy, dynamiczne ujęcie podkreślające ruch rakietą i skupienie zawodniczki.

    Jessica Pegula, WTA Finals 2025FAYEZ NURELDINEAFP

    Jannik Sinner – Jiri Lehecka. Skrót meczu

  • Burza po porażce Polaków. Kolejne kraje dołączają do sprzeciwu. Możliwa zmiana

    Burza po porażce Polaków. Kolejne kraje dołączają do sprzeciwu. Możliwa zmiana

    Eliminacje do mistrzostw świata w Europie dobiegły końca, ale emocje wokół ich przebiegu wciąż nie opadają. Reprezentacja Polski nie zdołała wywalczyć awansu, a kontrowersje dotyczące zasad kwalifikacji wywołały szeroką dyskusję na całym Starym Kontynencie. Według doniesień brytyjskiego dziennika The Independent, wiele federacji uważa, że proces wyłaniania uczestników mundialu był obarczony poważnymi niesprawiedliwościami.

    Choć lista europejskich drużyn zakwalifikowanych na turniej jest już zamknięta, temat eliminacji wcale nie został zakończony. Wręcz przeciwnie – narasta fala krytyki wobec obowiązującego systemu. Jednym z głównych punktów spornych jest ograniczona liczba miejsc dla Europy. W nowym formacie mundialu tylko 16 z 55 reprezentacji UEFA może wystąpić w turnieju. Dla porównania, w Ameryce Południowej aż 6 z 10 drużyn uzyskuje awans, co oznacza, że ponad połowa federacji CONMEBOL bierze udział w mistrzostwach.

    Szczególne kontrowersje wzbudziły także baraże. Polska zakończyła swoją walkę o mundial porażką ze Szwecją, mimo że rywale wcześniej nie wygrali żadnego spotkania w fazie grupowej i zajęli ostatnie miejsce. Mimo to, zgodnie z regulaminem, otrzymali szansę gry o awans – i ją wykorzystali. Sytuacja ta przywołuje skojarzenia z udziałem Polski w Euro 2024, kiedy również udało się dostać na turniej dzięki barażom.

    Coraz więcej federacji otwarcie sprzeciwia się obowiązującym zasadom. Jak podaje The Independent, przedstawiciele związków piłkarskich określają obecny system jako „wyjątkowo niesprawiedliwy”. Szczególnie krytykowana jest zasada przyznawania przewagi własnego boiska w pojedynczych meczach barażowych. Statystyki tylko podsycają te zarzuty – gospodarze wygrali aż 8 z 12 spotkań barażowych, w tym mecze z udziałem reprezentacji Polski.

    W związku z tym pojawiają się propozycje zmian. Jedną z najczęściej omawianych jest rozgrywanie decydujących meczów na neutralnym terenie, co miałoby wyrównać szanse obu drużyn. Wprowadzenie systemu mecz i rewanż wydaje się natomiast mało realne ze względu na napięty kalendarz międzynarodowy.

    Ostatecznie z europejskich baraży awans na mistrzostwa świata wywalczyły reprezentacje Szwecji, Bośni i Hercegowiny, Czech oraz Turcji. W gronie przegranych znalazły się natomiast Polska, Włochy, Dania i Kosowo.

    UEFA już teraz analizuje możliwe zmiany w systemie kwalifikacji. Ostateczny format eliminacji do Euro 2028 ma zostać zatwierdzony w maju, a trwające rozmowy mogą doprowadzić do istotnych korekt, które mają zapobiec podobnym kontrowersjom w przyszłości.