• Mocne słowa ojca Świątek. Pierwszy trener Igi przerwał milczenie

    Mocne słowa ojca Świątek. Pierwszy trener Igi przerwał milczenie

    Artur Szostaczko, pierwszy trener Igi Świątek, zareagował na mocny wpis jej ojca, Tomasza, który dotyczył m.in. jego wypowiedzi. W rozmowie z Polska Press nie hamował się na temat jego słów i przyznał, że powinno dojść do przeprosin.

    W podcaście “Trzeci Serwis”, w którym Lech Sidor gościł Artura Szostaczko, pierwszego trenera Igi Świątek, poruszono temat relacji tenisistki z Darią Abramowicz. Wszystko z uwagi na nietypowy charakter współpracy zawodniczki z psycholożką.

    Ich wypowiedzi zbulwersowały ojca 3. tenisistki światowego rankingu WTA, Tomasza Świątka. “Co żeście obaj osiągnęli? Prawie nic, zajmijcie się swoimi ogonkami. Gó*** wiesz, jeden z drugim, w nogach śpisz” – zareagował w mediach społecznościowych (więcej TUTAJ).

    ZOBACZ WIDEO: Takiej osoby potrzebuje Świątek? “To wcale nie jest zły pomysł”

    Zdziwiony taką reakcją ojca Świątek był wspomniany Sidor, który odniósł się do tego w opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu (więcej TUTAJ). Teraz z kolei doczekaliśmy się reakcji Szostaczko.

    – Zostaliśmy zbiczowani przez ojca Igi, Tomasza, który chyba nie zrozumiał naszego przekazu. Jestem dyplomowanym i wykształconym trenerem. W Niemczech w ciągu kilku lat zdobyłem wszystkie stosowne uprawnienia, które każdy trener tenisa powinien zrobić. Sam też grałem w tenisa. Pan Tomasz nas obraził. Nie zrozumiałem za bardzo jego wypowiedzi. Czy chodziło o to, że jesteśmy psami, które nic nie potrafią? – zastanawiał się w rozmowie z Polska Press.

    – Myślę, że Tomasz jest świadomy tego, że zachował się źle i poniżej pasa. Każdy musi się zastanowić, jak wypowiada się publicznie i myślę, że też publicznie powinien nas za te słowa przeprosić – dodał.

    Warto zaznaczyć, iż Szostaczko wrócił wspomnieniami do sytuacji, która miała miejsce w momencie, gdy trenował zarówno Igę Świątek, jak i jej siostrę Agatę. Wówczas bowiem załatwił im wsparcie finansowe.

    – Tomasz zadzwonił do mnie i powiedział, że ich nie stać dalej na zajęcia, a miałem też pod opieką siostrę Igi, Agatę. Tomasz chyba zapomniał, że ten dziś zły trener, czyli ja, po tamtej rozmowie załatwił w dwie godziny sponsora na kilka lat i że Iga oraz Agata trenowały ze mną przez kolejne trzy lata – wyjawił.

    – Więc tak naprawdę nie wiem, czy dziś byłby w ogóle temat Igi Świątek i jak dalej to wszystko by się potoczyło. Bo Iga w ogóle w tenisa mogła dalej nie grać – dodał.

  • Rybakina i Sabalenka odjechały Świątek? Legenda nie ma wątpliwości, oto wyrok

    Rybakina i Sabalenka odjechały Świątek? Legenda nie ma wątpliwości, oto wyrok

    Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina – oto dwie obecnie najwyżej notowane tenisistki rankingu WTA, które jednocześnie w ostatnich tygodniach zdominowały cały damski tour. Do niedawna na pozycji wiceliderki plasowała się Iga Świątek. Czy Białorusinka i Kazaszka weszły na poziom na ten moment nieosiągalny dla Polki? Wątek ten poruszył Andy Roddick.
    Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina obejmują się na korcie; w ramce mężczyzna w białej czapce na tle niebieskiej ściany.

    Sabalenka, Rybakina, ŚwiątekCLIVE BRUNSKILL / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / GETTY IMAGES VIA AFP / FOTO OLIMPIK / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP

    Nie da się ukryć, że Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina w ostatnim czasie są najlepszymi tenisistkami świata. Obie spotkały się w finale Australian Open, gdzie Kazaszka triumfowała 6:4, 4:6, 6:4. Kolejny finał w tym sezonie rozegrały w Indian Wells.

    Tam to Biaorusinka wzięła rewanż, wygrała 3:6, 6:3 7:6 (8). Nie należy zapominać, że identyczny mecz oglądaliśmy w meczu o tytuł listopadowego WTA Finals. W Rijadzie to Rybakina była górą (6:3, 7:6 (0)).

    Iga Świątek zadowolona przed Miami Open. „Podczas treningów czułam się świetnie”. WIDEOAssociated Press© 2026 Associated Press

    Co za słowa o Świątek. Tuż przed WTA Miami. Legenda nie ma wątpliwości

    Wszystko to sprawiło, że urodzona w Mińsku zawodniczka utrzymała status pierwszej rakiety świata, natomiast ostatnio Kazaszka wyprzedziła Igę Świątek i wskoczyła na drugą pozycję.

    Nasza reprezentantka zmaga się z problemami, szczególnie tymi mentalnymi. Kapitalne mecze – takie jak ten z Marią Sakkari czy Karoliną Muchovą – przeplata z nieco gorszymi występami, szczególnie na tle czołowych tenisistek. Wtedy z Polki kipi frustracja i gniew, którzy bierze górę w kluczowych momentach.

    Na tym etapie kampanii zasadne wydaje się zadać pytanie: Czy Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina “odjeżdżają” z formą Świątek? W tym temacie głos w swoim podcascie zabrał Andy Roddick. Były lider rankingu ATP nie zakłamuje rzeczywistości, wskazując na rywalki Polki jako najlepsze obecnie rakiety świata, ale jednocześnie nie ma zamiaru skreślać Raszynianki.

    – Ludzie mogą czasami skreślać Igę Świątek – tak jak w zeszłym roku, zanim wygrała Wimbledon – ale nadal będzie faworytką na Roland Garros. Inne tenisistki dołączą do rywalizacji, ale w ciągu ostatnich sześciu miesięcy trudno zaprzeczyć, że Sabalenka i Rybakina nie były dominującymi siłami – stwierdził, cytowany przez portal tennisuptodate.com.

    Niewykluczone więc, że to Świątek przebije hegemonię, której autorkami są obecnie dwie pierwsze rakiety światowych list. Andy Roddick uważa jednocześnie, że Rybakina jest obecnie na poziomie Sabalenki, a “ich rywalizacja o pierwszą lokatę będzie zacięta”. W żadnym wypadku nie może postrzegać siebie jako słabszej tenisistki, nawet mimo porażki w Indian Wells.

    Całą trójkę zobaczymy za moment w Miami. Na start Polka zmierzy się z Magdą Linette, Białorusinka zagra przeciwko Ann Li lub Kimberly Birrell, natomiast Kazaszka powalczy z Janice Tjen albo Julią Putincewą.
    Aryna Sabalenka i Iga Świątek zajmują obecnie dwie czołowe lokaty w rankingu WTA

    Aryna Sabalenka i Iga Świątek zajmują obecnie dwie czołowe lokaty w rankingu WTAChristopher Pike / Getty Images / BERTRAND GUAYAFP
    Tenisistka w jasnoniebieskiej koszulce i białej czapce trzymająca rakietę do tenisa, klaszcząca dłonią o rączkę rakiety, w tle widoczna publiczność ożywiona oglądanym meczem.

    Jelena RybakinaMinas PanagiotakisAFP
    Sportowiec w białej czapce i koszulce z polską flagą oraz czerwonym nadrukiem, ściska pięść w geście zwycięstwa na korcie tenisowym.

    Iga Świątek AFP

    Trening piłkarzy Newcastle przed spotkaniem Ligi Mistrzów.

  • Iga Świątek się doczekała. Trwa interwencja. WTA nadało pilny status

    Iga Świątek się doczekała. Trwa interwencja. WTA nadało pilny status

    Iga Świątek musiała uzbroić się w cierpliwość, ale w końcu doczekała się reakcji władz WTA, które zajęły się tematem nieustannie podnoszonym przez polską tenisistkę. Co więcej, sprawa otrzymała pilny status, o czym zapewnia sterniczka organizacji WTA Valerie Camillo, opowiadając o kulisach interwencji i przeprowadzonych prac, a także o powodach swojej decyzji, którą podjęła w zasadzie tuż po objęciu swojego stanowiska.
    Valerie Camillo i Iga Świątek na korcie; Świątek w białym stroju sportowym, z rakietą, obok wstawka z komentatorką.

    Tenis. Na zdjęciu szefowa WTA Valerie Camillo oraz Iga ŚwiątekIMAGO/NOUSHAD/Imago Sport and News/East News / YouTube @TennisChannelEast News

    Iga Świątek już od dłuższego czasu jawiła się jako najbardziej słyszalna przedstawicielka chóru zawodniczek, narzekających na przeładowanie terminarza w tourze WTA. Polka raz za razem przedstawiała swoje stanowisko, aż w końcu postanowiła przejść od słów do czynów.

    – Przez ostatnie lata trudno było mi podjąć taką decyzję, ale w tym roku próbuję zmienić swoje podejście. Myślę, że na pewno opuścimy jakieś turnieje rangi 1000. Nigdy wcześniej nie byłam w takiej sytuacji, więc nie wiem, jak to wyjdzie. Ale sądzę, że to konieczne – ogłosiła na starcie tego sezonu po serii wcześniejszych zapowiedzi.

    Trzecia obecnie rakieta świata ominęła już pierwszy w tym sezonie “tysięcznik” w Dubaju. A impreza w Zjednoczonych Emiratach Arabskich była zresztą najlepszym dowodem na to, że problem jest poważny, o czym świadczyła fala wycofań kolejnych zawodniczek, które wycofywały ze startu zarówno tuż przed samym turniejem, jak i już w jego trakcie.

    I tak Iga Świątek doczekała się w końcu reakcji ze strony władz WTA, które nie mogły dalej udawać, że temat istnieje. Organizacja zarządzająca kobiecym tenisem postanowiła działać powołując specjalną radę Tour Architecture Council, której zadaniem będzie – jak czytamy – “rekomendowanie możliwych do wdrożenia usprawnień w ramach światowego touru, które będzie można wdrożyć już w sezonie 2027”.

    Właśnie o kwestię nowo powstałego ciała wewnątrz federacji zapytana została podczas swojej wizyty w studiu Tennis Channel Valerie Camillo, która od października stoi na czele WTA.

    Iga Świątek doczekała się reakcji władz WTA. Valerie Camillo przedstawia szczegóły

    Amerykanka nie kryje, że kwestia układa kalendarza w kobiecym tenisie była dla niej priorytetowym tematem po objęciu zaszczytnej funkcji. Co więcej ma ona obecnie pilny status w WTA. A interwencja organizacji i pracę nad odpowiednim rozwiązanie całej sytuacji trwają w najlepsze.

    – Obejmując stanowisko spędziłam mnóstwo czasu rozmawiając z zawodniczkami i pierwsza informacja zwrotna, jaką od nich otrzymałam, była taka, że terminarz nie jest odpowiednio zrównoważony. Dla WTA priorytetem jest to, by kalendarz zapewniał odpowiednie zdrowie i wysoki poziom rywalizacji dla tenisistek. Organizatorzy turniejów także mają interes w tym, by na imprezach występowały zdrowe zawodniczki, które przyciągną fanów. A kiedy myśli się o potrzebach tenisistek, potrzebach poszczególnych turniejów i potrzebach fanów, to była pierwszy pomysł, jaki przyszedł mi na myśl – powiedziała Valerie Camillo.

    Zdradziła także, że w poszukiwaniu optymalizacji terminarza, władze WTA działają maksymalnie szeroko, analizując sprawę na wielu płaszczyznach.

    Patrzymy na okres posezonowy. Patrzymy na płynność kalendarza. Na to, jak układają się turnieje w trakcie kampanii. Patrzymy na całą masę rzeczy, które zapewniłyby bardziej zrównoważony terminarz i większą dawkę ekscytacji dla organizatorów imprez oraz kibiców

    Na czele Tour Architecture Council stanęła jej rodaczka – Jessica Pegula. Valerie Camillo zapewnia, że to odpowiednia osoba na właściwym miejscu, która może pomóc wypracować odpowiednie rozwiązanie, będąc głosem zawodniczek z czołówki światowego rankingu, które najbardziej odczuwają trudy każdego sezonu.

    – Jest fantastyczna w obejmowaniu roli liderki na tym polu. A to ważne. Jest odpowiednią osobą na tym stanowisku jako jedna z topowych zawodniczek. Kalendarz nie jest taki sam dla wszystkich. Najlepsze tenisistki zachodzą dalej w turniejowych drabinkach i mają swoje unikalne doświadczenia w tym względzie. Ważne jest więc, by ich głos był reprezentowany. Jessica Pegula cieszy się respektem nie tylko wśród innych zawodniczek, ale też wśród organizatorów. Jest naszym rzecznikiem zawodniczek. Więc rozumie, jak działa system, jak doprowadza się do kompromisów. Jest perfekcyjna, by działać na tym polu i jestem zachwycona, że udało się ją zaangażować – spuentowała temat szefowa WTA.
    Tenis. Iga Świątek – obecna liderka rankingu WTA

    Tenis. Iga Świątek – obecna trzecia rakieta rankingu WTAVictor Joly / Victor Joly / DPPI via AFPAFP
    Iga Świątek – obecna wiceliderka rankingu WTA

    Iga ŚwiątekNoushad Thekkayil / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
    Zdeterminowana tenisistka w czarnej czapce i stroju sportowym świętuje zwycięstwo z zaciśniętą pięścią na tle widowni.

    Iga ŚwiątekAdam Hunger/Associated Press/East NewsEast News

    Iga Świątek zadowolona przed Miami Open. „Podczas treningów czułam się świetnie

  • Świątek czekała na ten wynik, a tu konsternacja w Miami. Rywalka zszokowana

    Świątek czekała na ten wynik, a tu konsternacja w Miami. Rywalka zszokowana

    Mecz pomiędzy Kateriną Siniakovą a Camilą Osorio podczas turnieju WTA 1000 w Miami miał szczególne znaczenie także z perspektywy Igi Świątek. To właśnie w tym starciu zmierzyły się potencjalne rywalki Polki w czwartej rundzie zawodów. Spotkanie nie obyło się jednak bez kontrowersji — końcówka pojedynku przyniosła sceny, które wywołały spore poruszenie zarówno na trybunach, jak i wśród komentatorów.

    Świątek swój występ na Florydzie rozpocznie od pojedynku z Magdą Linette. To „polskie starcie” zaplanowano na czwartek. Zwyciężczyni tej konfrontacji zmierzy się następnie z Alexandrą Ealą lub Laurą Siegemund. W dalszej części drabinki możliwe są kolejne wymagające rywalki, takie jak Katie Boulter, Clara Tauson, Karolina Muchová czy właśnie Osorio, która już zdążyła wywalczyć awans do kolejnej rundy.

    Kolumbijka w swoim pierwszym meczu trafiła na wymagającą przeciwniczkę — Siniakovą, świeżo upieczoną mistrzynię deblowego Indian Wells. Czeszka była w ostatnich tygodniach w bardzo dobrej formie, co potwierdziła także w Kalifornii, gdzie sensacyjnie pokonała Mirrę Andriejewą i dotarła do czwartej rundy, zanim skreczowała w starciu z Eliną Switoliną.

    W Miami nie była jednak w stanie powtórzyć tego wyniku. Spotkanie z Osorio trwało zaledwie 79 minut i zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem Kolumbijki, która oddała rywalce tylko pięć gemów. Mimo wyraźnego rezultatu, najwięcej emocji wzbudziły wydarzenia z samej końcówki meczu.

    Przy stanie 6:1, 5:4 Osorio serwowała po zwycięstwo, a publiczność na korcie Grandstand żywiołowo wspierała swoją faworytkę. W decydującej akcji Siniakova zdołała jeszcze odegrać piłkę po returnie, jednak chwilę później straciła równowagę i upadła na plecy. Przez moment leżała na korcie, co natychmiast zaniepokoiło jej rywalkę.

    Osorio bez wahania podbiegła na drugą stronę siatki, aby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Czeszka ostatecznie podniosła się i podała rękę przeciwniczce, jednak zrobiła to w sposób dość chłodny i bez większego zaangażowania. Następnie szybko opuściła kort, nie czekając nawet na oficjalne ogłoszenie wyniku przez sędzię.

    Kolumbijka wyglądała na wyraźnie zaskoczoną takim zachowaniem. Dopiero po chwili arbiter potwierdziła jej zwycięstwo, podczas gdy Siniakova, ze łzami w oczach, opuszczała obiekt przy akompaniamencie gwizdów części kibiców.

    Choć postawa Czeszki spotkała się z krytyką, niektórzy zwracali uwagę na trudne warunki, w jakich przyszło jej rywalizować. Publiczność zdecydowanie sprzyjała Osorio, głośno ją dopingując i wywierając presję na przeciwniczce. Taki klimat mógł wpłynąć na emocje Siniakovej i jej reakcję w końcówce spotkania.

    Do całej sytuacji odnieśli się również eksperci. Podkreślano, że zachowanie Osorio zasługiwało na uznanie — natychmiastowa reakcja i troska o zdrowie rywalki były przykładem sportowej klasy. Jednocześnie wskazywano, że ze strony Siniakovej można było oczekiwać nieco więcej elegancji w tej sytuacji.

    Całe zdarzenie tylko podgrzało atmosferę wokół turnieju w Miami, w którym stawka rośnie z każdym kolejnym meczem — również dla Igi Świątek, która bacznie przygląda się potencjalnym rywalkom na swojej drodze.

    https://x.com/z_kortu/status/2034180673007767813?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2034180673007767813%7Ctwgr%5E45288f0b627b6e0ca05da7b3d3114c3444df79b6%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fsport.interia.pl%2Ftenis%2Fnews-swiatek-czekala-na-ten-wynik-a-tu-konsternacja-w-miami-rywalnId22971604

  • Co za wyznanie Sabalenki. Oto jej psycholog, jest ogłoszenie. Tuż przed meczem w Miami

    Co za wyznanie Sabalenki. Oto jej psycholog, jest ogłoszenie. Tuż przed meczem w Miami

    Sabalenka jak Świątek. Ogłosiła swojego psychologa. “To moje wsparcie psychiczne”

    Niebawem Aryna Sabalenka rozpocznie rywalizację na WTA 1000 Miami. Niedługo przed startem zmagań organizatorzy turnieju porozmawiali z zeszłoroczną triumfatorką. W pewnym momencie pierwsza rakieta świata zaczęła mówić o kwestiach mentalnych i zdrowiu psychicznym. Okazuje się, że również ma swojego psychologa.
    Aryna Sabalenka w czarnej sportowej koszulce na ramiączkach, patrzy w górę; rozmyte tło, ujęcie na twarz.

    Aryna SabalenkaChristopher PikeAFP

    Do WTA 1000 Miami Aryna Sabalenka przystępuje jako świeżo upieczona mistrzyni “tysięcznika” w Indian Wells. W finale kalifornijskiego turnieju pokonała Jelenę Rybakinę w trzysetowym boju 3:6, 6:3, 7:6 (8). Dzięki temu Białorusinka pierwszy raz sięgnęła po tytuł na tamtejszych kortach.

    Teraz ma nadzieję na powtórzenie zeszłorocznego sukcesu z Miami. Przypomnijmy, w pojedynku o puchar ograła 7:5, 6:2 reprezentantkę gospodarzy – Jessicę Pegulę. Jak poradzi sobie w obecnej decyzji?

    Daniil Medvedev – Sebastian Baez. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

    Sabalenka ujawniła, kto jest jej psychologiem. “W ten sposób stajemy się silniejsi”

    W dzień rozpoczęcia meczów głównej drabinki na łamach oficjalnej strony Miami Open ukazała się rozmowa z Sabalenką oraz Pegulą. W niej liderka światowego rankingu poruszyła wątek swojego sztabu, w którym znajdziemy wielu różnych specjalistów.

    – Mam ogromny zespół. Mam dwóch trenerów, trenera przygotowania fizycznego, partnera do gry w ataku, menedżera i agentów. Mam statystyka. Mam oczywiście fizjoterapeutę… – rozpoczęła, po czym ujawniła, kto pełni funkcję jej psychologa.

    – Nie mam trenera mentalnego, cały mój zespół jest moim trenerem mentalnym, a ja jestem dla nich trenerem. W ten sposób stajemy się silniejsi. Kto jeszcze? Ash? To moje wsparcie psychiczne. Nazwijmy go moim trenerem mentalnym. Mój narzeczony też jest częścią zespołu. Stringer też. Czy o kimś zapomniałam? O szefie kuchni na niektórych turniejach. Mam ogromny zespół, ale czuję, że aby być tak konsekwentną i odnosić takie sukcesy, potrzeba wielu osób wokół, z którymi można sobie pomóc w wielu sprawach i czuć się komfortowo – potwierdziła.

    Kim jest wspomniany Ash? To szczeniak rasy Cavalier King Charles Spaniel, w którego posiadanie weszli Sabalenka i jej narzeczony Georgios Frangulis. Jak widać, w przypadku Białorusinki nie jest potrzebny specjalista, a czteronogi przyjaciel.

    Obrończyni tytułu rozpocznie WTA 1000 Miami od meczu z Ann Li lub Kimberly Birrell. Zapraszamy do śledzenia relacji z turnieju w Interii Sport.
    Aryna Sabalenka będzie główną faworytką turnieju WTA 1000 w Wuhan

    Aryna Sabalenka będzie główną faworytką turnieju WTA 1000 w WuhanJADE GAO / AFPAFP
    Kobieta w sportowym żółtym stroju na korcie tenisowym z wyrazem emocji na twarzy. W tle widoczni rozmazani ludzie oraz nieostre światła.

    Aryna SabalenkaAFP
    Kobieta ubrana w sportowy strój na ciemnym tle, z wyrazem zmęczenia lub frustracji na twarzy, ma upięte włosy i nosi kilka złotych łańcuszków na szyi.

    Aryna SabalenkaFAYEZ NURELDINEAFP

    Cuprum Stilon Gorzów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.

  • Niepokojące wieści z Miami. Oto co dzieje się przed meczem Igi Świątek

    Niepokojące wieści z Miami. Oto co dzieje się przed meczem Igi Świątek

    Turniej Miami Open ruszył pełną parą. Kwalifikacje i część spotkań pierwszej rundy są już za nami. A w czwartek, 19 marca do gry przystąpi także Iga Świątek. Zmierzy się z Magdą Linette, która pokonała Varvarę Grachevę 2:6, 6:2, 6:0. Nieco więcej na temat tego spotkania przeczytacie tutaj. Organizatorzy mierzą się jednak z problemami pogodowymi.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
    Poważne problemy w Miami! Organizatorzy przekazali komunikat

    O godz. 23.32 czasu polskiego we wtorek opublikowano komunikat dotyczący konieczności przełożenia części środowych spotkań. “Z powodu intensywnych opadów deszczu w dniach poprzedzających turniej konieczne było dodatkowe przygotowanie niektórych obszarów kortu stadionowego, aby zapewnić optymalne warunki do rozgrywania meczów” — czytamy.

    Polecamy: Magda Linette nie wyjdzie na mecz z Igą Świątek jak na ścięcie. Oto dowody

    “Wszystkie spotkania w środę, 18 marca, odbędą się na kortach zewnętrznych. Z kibicami posiadającymi bilety na sesje 3 i 4 skontaktujemy się bezpośrednio w sprawie dalszych działań. Oczekuje się, że kort stadionowy zostanie udostępniony do rozgrywek turniejowych w czwartek, 19 marca” — piszą dalej organizatorzy.

    Kiedy Iga Świątek zagra swój pierwszy mecz?

    Z kim zmierzy się Iga Świątek?

    Dlaczego części spotkań są przenoszone?

    Jakie są prognozy pogodowe na czwartek?
    Oto co dzieje się przed meczem Igi Świątek z Magdą Linette

    To, jak wygląda sytuacja na korcie centralnym, pokazał znany dziennikarz Ben Rothenberg. Mimo że środowe mecze nie będą się na nim odbywać, to będzie on dostępny dla tenisistów i tenisistek. Będzie na nim trenował m.in. Alexander Zverev. Najwyraźniej jednak organizatorzy potrzebują dodatkowego czasu, aby kort był gotowy na oficjalne spotkania.

    Sprawdź też: Magdalena Fręch zaczęła świetnie. A potem zwrot! Nie tak miało być

    Warto również wspomnieć, że sytuacja pogodowa w Miami jest bardzo dynamiczna. Na ten moment prognozy wskazują, że w czwartek warunki mają być optymalne do gry. Wydaje się więc, że sam pojedynek Świątek — Linette jest niezagrożony. O wszelkich zmianach będziemy informować na bieżąco na łamach Przeglądu

  • Trener Świątek “na wylocie”? Ekspert wskazał widoczny problem

    Trener Świątek “na wylocie”? Ekspert wskazał widoczny problem

    Po ostatnich występach Igi Świątek coraz częściej padają pytania o przyszłość Wima Fissette’a. W programie “Misja Sport” na temat Belga mówił Michał Dembek. – Mam wrażenie, że nie do końca jest w stanie tym zarządzać – stwierdził.

    Ćwierćfinał to etap, na którym w 2026 r. regularnie zatrzymuje się Iga Świątek. Tak było w Australian Open, a następnie na turniejach w Dosze oraz Indian Wells. Po imprezie w Kalifornii pojawiło się mnóstwo komentarzy na temat pracy sztabu szkoleniowego Polki.

    W centrum uwagi znalazł się sposób, w jaki boks Igi Świątek reaguje w kluczowych fragmentach meczów. W przegranym przez Polkę ćwierćfinale z Eliną Switoliną pojawiły się napięcia pomiędzy tenisistką a jej psycholog Darią Abramowicz.

    ZOBACZ WIDEO: Takiej osoby potrzebuje Świątek? “To wcale nie jest zły pomysł”

    Michał Dembek – były tenisista, autor podcastu “Sofa Sportowa” – zauważył, że w trakcie spotkań częściej słychać psycholog niż trenera Świątek, Wima Fissette’a. Jego zdaniem nie tak to powinno wyglądać.

    – Moim zdaniem główny trener tenisowy przede wszystkim jest od tego, by zarządzać tymi osobami, czyli psychologiem i trenerem od przygotowania fizycznego, by robili wszystko, by zawodniczka czuła się jak najlepiej na korcie. W pewien sposób powinni wykonywać zalecenia, które zadaje im trener – powiedział Dembek.

    Były tenisista zasugerował, że belgijski szkoleniowiec nie sprawdza się w swojej roli i być może wkrótce dojdzie do rozstania ze Świątek.

    – Mam wrażenie, że nie do końca jest w stanie w ten sposób tym zarządzać, nie ma twardej ręki, co widać, patrząc w przeszłość. To nie są zbyt długie współprace i to też pokazuje, jak ewakuuje się lub współpraca zostaje rozwiązana. Jest jednak pewnego rodzaju pomysł, by Iga próbowała nowe rzeczy wdrażać do swojego tenisa – dodał w programie “Misja Sport”.

    Pytanie o rolę i decyzyjność głównego trenera wraca przy każdym meczu Świątek, w którym pojawiają się problemy. Dembek zwrócił uwagę na fakt, że w ostatnich miesiącach Fissette nie był w stanie narzucić swojego zdania w trudnych dla Świątek momentach – gdy np. psuje wiele piłek i mecz wymyka jej się z rąk.

    W tym tygodniu Polka rozpocznie zmagania na turnieju w Miami. Od drugiej rundy, w której zmierzy się ze zwyciężczynią meczu Magda Linette – Warwara Graczewa.

  • Świątek czekała na koniec, a tu konsternacja w Miami. Rywalka zszokowana

    Świątek czekała na koniec, a tu konsternacja w Miami. Rywalka zszokowana

    Mecz Kateriny Siniakovej z Camilą Osorio w Miami był ważny z perspektywy Igi Świątek, ponieważ doszło do starcia potencjalnych rywalek Polki w czwartej rundzie. W spotkaniu Czeszki z Kolumbijką nie zabrakło kontrowersji, gdy już wszyscy czekali na ogłoszenie końcowego wyniku przez sędzię, zapanowała konsternacja. Wszystko przez upadek mistrzyni olimpijskiej, który zaniepokoił jej rywalkę. Ta pokazała klasę, ale na podobne zachowanie ze strony przeciwniczki nie mogła liczyć.
    Katerina Siniakova leżąca na korcie

    Katerina Siniakova pechowo zakończyła mecz z Camilą Osorio w MiamiMAURICIO PAIZAFP

    Pierwszą rywalką Igi Świątek w turnieju WTA 1000 w Miami będzie Magda Linette, “polskie” spotkanie na Florydzie zostanie rozegrane w czwartek. Triumfatorka tego spotkania zmierzy się później z Alexandrą Ealą lub Laurą Siegemund, a w czwartej rundzie z Katie Boulter, Clarą Tauson, Karoliną Muchovą lub Camilą Osorio. Ostatnia z wymienionych awans do drugiej rundy wywalczyła w nocy z wtorku na środę czasu polskiego.

    Kolumbijka zmierzyła się z Karoliną Siniakovą, czyli świeżo upieczoną mistrzynią deblowego Indian Wells – Czeszka w Kalifornii świetnie radziła sobie też w singlu, nieoczekiwanie wyeliminowała Mirrę Andriejewą, odpadła dopiero w czwartej rundzie, gdy skreczowała w starciu z Eliną Switoliną.

    Czeszka tak dobrze nie poradziła sobie w Miami, w trwającym 79 minut boju z Osorio ugrała tylko pięć gemów. Po tym meczu wiele mówi się nie tylko o zwycięstwie wyżej notowanej Kolumbijki, ale też o scenach, jakie działy się w trakcie i po ostatniej akcji, gdy już rozstrzygały się losy spotkania. W momencie, gdy potencjalna rywalka Świątek pieczętowała awans, kibice zgromadzeni na obiekcie Grandstand byli świadkami przykrych obrazków.

    Tenis, WTA Miami. Sceny w meczu Osorio – Siniakova

    Przy stanie 6:1, 5:4 tenisistka z Kolumbii, żywiołowo wspierana przez zgromadzoną na trybunach publiczność, serwowała po zwycięstwo w meczu. Czeszce udało się wprawdzie odegrać returnem, ale potknęła się i nie była w stanie kontynuować wymiany. Dwukrotna mistrzyni olimpijska (z Tokio przywiozła złoto w grze podwójnej, z Paryża złoto w grze mieszanej) upadła na plecy i przez chwilę leżała na korcie.

    Zaniepokojona Osorio podbiegła do rywalki, ta wstała i niedbale podała jej rękę, po czym pospiesznie opuściła kort. Kolumbijka wyglądała na skonsternowaną zachowaniem Czeszki, a dopiero gdy ta zaczęła pakować swoje rzeczy, sędzia prowadząca spotkanie ogłosiła końcowy wynik – triumf Osorio. Siniakova z kolei opuszczała obiekt ze łzami w oczach, towarzyszyły jej gwizdy kibiców.

    I chociaż zachowanie dwukrotnej mistrzyni olimpijskiej mogło rozczarować jej fanów, to część kibiców zauważyła, że ta w trakcie spotkania mogła zostać wytrącona z równowagi przez publiczność. Widzowie śledzący mecz na żywo sympatyzowali bowiem z Osorio, głośno ją dopingując i deprymując Czeszkę.

    Postawa Czeszki nie umknęła uwadze polskim ekspertom.

    Camila Osorio podbiegła do Kateriny Siniakovej od razu po jej wywrotce przy piłce meczowej i zapytała czy wszystko w porządku. Czeszka ostatecznie podała dłoń Kolumbijce, ale można to było zrobić w trochę lepszym stylu

    Szymon Przybysz z kolei przy okazji dyskusji z jednym z internautów na ten temat pod swoim postem w serwisie X zauważył, że wprawdzie kibice z Ameryki Południowej często “przekraczają granice” podczas meczów tenisowych, ale Osorio nie jest odpowiedzialna za ich zachowanie.

    “Przy piłce meczowej była wywrotka, która z jej punktu widzenia mogła wyglądać niebezpiecznie. W kilka sekund znalazła się po drugiej stronie i chciała się dowiedzieć, czy wszystko z Kateriną jest w porządku. Chodzi mi o zachowanie względem Kolumbijki – tutaj naprawdę można było pokazać więcej klasy” – podkreślił.
    Katerina Siniakova

    Katerina SiniakovaFLAVIU BUBOI / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
    Kobieta w sportowym stroju tenisowym wyraża silne emocje, zaciskając pięść i krzycząc z triumfem na korcie tenisowym, tło rozmyte.

    Katerina SiniakovaMaddie Meyer/Getty Images via AFPAFP
    Katerina Siniakova

    Katerina SiniakovaBERTRAND GUAY / AFPAFP

    Arthur Fils – Alexander Zverev. Skrót meczu.

  • Świątek czekała ponad dwa lata. Stanie się w Miami. To będzie polski dzień

    Świątek czekała ponad dwa lata. Stanie się w Miami. To będzie polski dzień

    Dopiero co rozpoczął się turniej WTA 1000 w Miami, a już polska tenisistka pewna jest trzeciej rundy zmagań. Wszystko ze względu na triumf Magdy Linette z Warwarą Graczową. Doświadczona zawodniczka z Poznania za kilkadziesiąt godzin powalczy w bezpośrednim pojedynku z Igą Świątek. Obie panie o punkty do kobiecego rankingu rywalizowały ostatnio nieco ponad dwa lata temu. Wspomniana potyczka w Pekinie nie potrwała długo. Czy dojdzie zatem do udanego rewanżu?
    Iga Świątek w neonowej czapce i żółtej opasce ociera twarz ręcznikiem podczas meczu tenisowego.

    Tenis. Iga Świątek – wiceliderka rankingu WTACLIVE BRUNSKILL / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / GETTY IMAGES VIA AFP AFP

    Ciekawszego początku obecnie trwającej imprezy na Florydzie polscy kibice po prostu nie mogli sobie wyobrazić. Ich podekscytowanie było przeogromne od razu po wylosowaniu drabinki. To wtedy stało się jasne, że Iga Świątek trafi na Warwarę Graczową lub Magdę Linette, które we wtorek zmierzyły się na otwarcie zmagań. Potyczka dla Poznanianki zaczęła się fatalnie, bo od przegranego seta 2:6. Wyżej notowana sportsmenka po przerwie złapała jednak wiatr w żagle, triumfując w dwóch kolejnych partiach 6:2 oraz 6:0.

    34-latka w nagrodę zagra z dużo bardziej utytułowaną rodaczką. To nie są częste obrazki na turniejach głównego cyklu WTA. Do tej pory obie rywalizowały o stawkę tylko jeden raz. Wyjątkowe sceny działy się w 2023 roku w Pekinie. Na azjatyckiej ziemi klasę pokazała obecna podopieczna Wima Fissette’a. Raszynianka oddała starszej przeciwniczce tylko dwa gemy. “Nigdy ze sobą nie grałyśmy, co jest zaskakujące, bo przecież jestem w głównym tourze jakieś cztery lata” – zauważyła już przed potyczką Iga Świątek, cytowana przez “supersport.se.pl”. Obie ostatecznie długo na korcie nie przebywały.

    Świątek dużo lepsza od Linette. Jest okazja na rewanż, to drugi mecz w historii

    “Deklasacja. Tak jednostronnego meczu w tym momencie sezonu się nie spodziewałem. Gratulacje dla Igi za świetną dyspozycję. Po jej stronie obciążenie było większe, a poradziła sobie z tym fantastycznie. Przypominała mi Igę z wielkich finałów – staranną od momentu wejścia na kort” – to już z kolei komentarz Marka Furjana, ówczesnego pracownika Canal+ Sport, który doskonale oddawał skalę dominacji czołowej polskiej rakiety. “Magdy szkoda, bo różnica była ogromna, ale nie pokazała dziś w zasadzie niczego” – dodał.
    Zdeterminowana tenisistka w czarnej czapce i stroju sportowym świętuje zwycięstwo z zaciśniętą pięścią na tle widowni.

    Iga ŚwiątekAdam Hunger/Associated Press/East NewsEast News
    Tenisistka w białym stroju sportowym i czapce trzymająca rakietę tenisową, skupiona na korcie podczas meczu, z rozmytą widownią w tle.

    Iga ŚwiątekSAEED KHANAFP
    Tenisistka w czapce z daszkiem i sportowym stroju siedzi z ręcznikiem w dłoniach, spoglądając w stronę obiektywu, w tle rozmyte kolorowe światła.

    Magda LinetteMANAN VATSYAYANAAFP

    Coco Gauff – Iga Świątek. Skrót

  • Koniec domysłów, jest komunikat z obozu Świątek. Iga wnet sama ogłosi

    Koniec domysłów, jest komunikat z obozu Świątek. Iga wnet sama ogłosi

    Po ogłoszeniu uboższego o Igę Świątek składu reprezentacji Polski na Billie Jean King Cup zaczęto zastanawiać się, czy trzecia rakieta świata wspomoże drużynę w meczu z Ukrainą. Domysły przerywa Daria Sulgostowska z obozu tenisistki. Okazuje się, że decyzję ogłosi sama Iga, i to już całkiem niedługo. Na razie jednak skupia się na grze w turnieju w Miami.
    Iga Świątek i Daria Abramowicz w trakcie Billie Jean King Cup Finals w Maladze, 2024 rok

    Iga Świątek i Daria Abramowicz w trakcie Billie Jean King Cup Finals w Maladze, 2024 rokTomasz JastrzebowskiReporter

    Nowy sezon na razie nie układa się tak, jak marzyłoby się kibicom Igi Świątek. W tegorocznych turniejach polska tenisistka docierała najdalej do ćwierćfinałów. Passy nie przełamała także w lubianym przez siebie Indian Wells. Odpadła po trzysetowym boju z Eliną Switoliną. Teraz, po krótkiej przerwie, wraca już na kort. W czwartek 19 marca przystąpi do rywalizacji w drugiej rundzie turnieju w Miami. Jej przeciwniczką będzie Magda Linette, która wcześniej pokonała Warwarę Graczową 2:6, 6:2, 6:0.

    Niewykluczone, że niebawem, choć już po zawodach na Florydzie, Świątek i Linette znów będą miały okazję na zawodowe spotkanie. Zbliża się bowiem Billie Jean King Cup. Igi, jak na razie, zabrakło w składzie ogłoszonym przez Dawida Celta. Okazuje się jednak, że w tym temacie coś jeszcze może się zmienić.

    Świątek jednak zagra w reprezentacji Polski? Głos z jej obozu

    Magda Linette, Maja Chwalińska, Katarzyna Kawa oraz Linda Klimovicova – tak wygląda skład żeńskiej reprezentacji Polski na mecz z Ukrainą w ramach Billie Jean King Cup (10-11 kwietnia). Głos w sprawie powołań zabrał kapitan kadry, Dawid Celt. Zasygnalizował, że do tej czwórki może dołączyć jeszcze jedno nazwisko. Można domniemywać, że chodzi o Igę Świątek.

    “Cieszę się z powołań, które zdołaliśmy zgłosić w pierwszym terminie. Zawodniczki wyraziły pełną gotowość występu w tym trudnym i ważnym spotkaniu. Liczę, że skład zdołamy jeszcze wzmocnić” – powiedział, cytowany przez oficjalną stronę Polskiego Związku Tenisowego.

    Czy scenariusz z przyjazdem Świątek na zgrupowanie ma istotnie szansę się ziścić? Głos w tej sprawie zabiera Daria Sulgostowska, PR menadżerka trzeciej rakiety świata. “Rozumiemy zainteresowanie tematem i naturalne oczekiwanie kibiców oraz mediów, natomiast przypominam, że trwają obecnie turnieje w USA, a informacja w tej sprawie zostanie ogłoszona w późniejszym terminie jak zawsze przez samą Igę” – poinformowała Przegląd Sportowy Onet.

    Turniej w Miami, w którym bierze udział Świątek, potrwa do 29 marca, choć finał kobiet odbędzie się dzień wcześniej. W razie wygranej z Linette, dalszych awansów oraz po rezultatach w innych spotkaniach Iga zmierzyć się może m.in. z Alexandrą Ealą, Karoliną Muchovą, Mirrą Andriejewą, Magdaleną Fręch, Amandą Anisimovą, Belindą Bencic oraz Coco Gauff. W ewentualnym finale czekać ją może starcie z Aryną Sabalenką, Jeleną Rybakiną, Madison Keys, Eliną Switoliną, Jasmine Paolini albo Jessicą Pegulą.
    Kobieta w białej sportowej czapce i stroju trzyma przy twarzy niebiesko-biały ręcznik, z wyrazem silnych emocji oraz łez, na tle rozmytych postaci w tle.

    Iga ŚwiątekJose Breton / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP
    Iga Świątek ze swoim sztabem szkoleniowym

    Iga Świątek ze swoim sztabem szkoleniowymMarcin CholewińskiAgencja FORUM
    Tenisistka w białej czapce i sportowym stroju trzyma rakietę tenisową, wyrażając intensywną koncentrację podczas meczu na profesjonalnym korcie.

    Iga Świątek Izhar KHAN / AFPAFP

    Iga Świątek/Casper Ruud – Jelena Rybakina/Taylor Fritz. WIDEOPolsat Sport