• Legendarny Boris Becker reaguje w sprawie Igi Świątek i jej nowego trenera

    Legendarny Boris Becker reaguje w sprawie Igi Świątek i jej nowego trenera

    W czwartek, 2 kwietnia, Iga Świątek oficjalnie ogłosiła rozpoczęcie współpracy z Francisco Roigiem, czym potwierdziła wcześniejsze medialne doniesienia. To właśnie hiszpański szkoleniowiec, który przez wiele lat był także w sztabie Rafaela Nadala, zajął miejsce Wima Fissette’a.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
    Iga Świątek już pracuje z nowym trenerem, a tu nagle takie słowa Borisa Beckera

    Również w czwartek do sieci trafiły filmiki, na których widać było, jak w treningu Świątek uczestniczy także słynny Nadal. A to dlatego, że aktualnie nasza rodaczka przygotowuje się do powrotu na “mączkę” na Majorce, właśnie na kortach w Akademii Rafaela Nadala. Stąd obecność legendarnego zawodnika.

    Polecamy: Iga Świątek zagrała va banque. Jej plan ma potężny haczyk

    Do całej tej sytuacji w serwisie X odniósł się Boris Becker. “Uwielbiam Rafaela [Nadala], zdecydowanie najlepszy na kortach ziemnych! Szanuję także Francisco Roiga! Spotkałem go wiele razy i uwielbiam z nim rozmawiać o tenisie! Dobry wybór IGA!!!” — napisał słynny tenisista na swoim profilu.

    Czytaj też: Wim Fissette wraca do pracy po rozstaniu z Igą Świątek. Oto co teraz zrobi

    Przypomnijmy, że Becker to były “numer jeden” światowego rankingu. Ma on na swoim koncie 49 wygranych turniejów, w tym aż sześć wielkoszlemowych. Nie udało mu się zwyciężyć jedynie Roland Garros (trzykrotnie dochodził do półfinału). Niewątpliwie jego słowa napawają optymizmem przed kolejnymi turniejami Świątek.

  • Sensacja w USA, Fręch w finale WTA 500. Pogrom na starcie, “4” bez szans

    Sensacja w USA, Fręch w finale WTA 500. Pogrom na starcie, “4” bez szans

    Niespełna trzy dni temu Magdalena Fręch zanotowała rozczarowujący występ w singlu, przegrywając z Anną Bondar w drugiej rundzie WTA 500 w Charleston. Dla naszej reprezentantki nie był to jednak koniec udziału w zmaganiach na amerykańskich kortach o nawierzchni ziemnej. Razem z Węgierką tworzyły bowiem team w grze podwójnej. Panie osiągnęły sensacyjny rezultat. Dzięki temu Polka po raz pierwszy w karierze zagra o deblowy tytuł w głównym cyklu kobiecych rozgrywek.
    Magdalena Fręch rywalizowała o finał debla podczas turnieju WTA 500 w Charleston

    Magdalena Fręch rywalizowała o finał debla podczas turnieju WTA 500 w CharlestonUlises Ruiz / AFPAFP

    Magdalena Fręch przybyła do Charleston przede wszystkim z myślą o dobrym występie w singlu i przełamaniu passy porażek w tej kategorii. Nasza reprezentantka została rozstawiona z “11”, dzięki czemu w premierowej rundzie miała wolny los. O awans do 1/8 finału walczyła z Anną Bondar. Niestety, Polka zanotowała czwarty przegrany mecz z rzędu, tym razem 5:7, 3:6. Dla zawodniczki klubu KS Górnik Bytom nie oznaczało to jednak końca udziału w amerykańskich zmaganiach.

    28-latka po raz pierwszy w tym sezonie zdecydowała się na występ w deblu. O tym, jak sporadycznie widzimy Fręch w takich rozgrywkach, niech świadczą jej poprzednie starty w grze podwójnej: US Open 2025, a wcześniej WTA 1000 Wuhan 2024. Podczas turnieju WTA 500 w Charleston postawiła na wspólną rywalizację z… Anną Bondar, czyli Węgierką, która wyeliminowała Polkę z singlowej drabinki. Panie zaskoczyły już w premierowej fazie debla. Obroniły meczbola i pokonały parę Leylah Fernandez/Kristina Mladenovic.

    Na tym dobre informacje się nie skończyły. Magdalena oraz Anna poszły za ciosem i w następnej fazie pokonały duet rozstawiony z “2” – Nicole Melichar-Martinez/Aleksandra Panowa, również po super tie-breaku. Minionej nocy Fręch i Bondar przystąpiły do walki o finał gry podwójnej. Tym razem po drugiej stronie siatki zameldowały się turniejowe “4” – Miyu Kato i Giuliana Olmos. Trzeci pojedynek z rzędu, w którym to rywalki były faworytkami spotkania.

    WTA Charleston: Magdalena Fręch i Anna Bondar grały o finał debla

    Na początku starcia obejrzeliśmy mały festiwal przełamań. Zakończył go polsko-węgierski team, podczas czwartego rozdania. Wówczas Fręch i Bondar zanotowały udany powrót ze stanu 15-30. To był kluczowy moment dla losów premierowej odsłony. W dalszej fazie obserwowaliśmy dominację nierozstawionego duetu. Od wyniku 1:1 Magdalena oraz Anna zgarnęły w sumie… dziewięć “oczek” z rzędu.

    To sprawiło, że ekipa naszej reprezentantki osiągnęła prowadzenie 6:1, 4:0. Tuż przed zmianą stron pojawiły się dwie okazje na piątego gema w drugiej partii. Ostatecznie turniejowe “4” przerwały jednak korzystną passę przeciwniczek, doszło do odrobienia jednego przełamania. Następnie Kato i Olmos utrzymały serwis po decydującym punkcie. Wydawało się, że mimo wszystko Fręch oraz Bondar mają wszystko pod kontrolą.

    Premierowe meczbole nastały już w trakcie ósmego rozdania. Miyu i Giuliana obroniły jednak dwie okazje, a następnie aż trzy. Dzięki temu nagle znalazły się w sytuacji, gdzie podawały po wyrównanie na 5:5. Na szczęście Magdalena oraz Anna nie dopuściły rywalek do całkowitego zniwelowania strat. Dziesiąty gem był ostatnim. Polsko-węgierski duet zanotował zwycięstwo 6:1, 6:4. Dzięki temu Fręch po raz pierwszy w karierze zameldowała się w deblowym finale w głównym cyklu WTA. O tytuł rangi “500” w Charleston powalczą razem z Bondar w niedzielę przeciwko parze Desirae Krawczyk/Caty McNally.
    Kobieta grająca w tenisa, ubrana w czarną koszulkę sportową i białą czapkę z daszkiem, skupiona w trakcie meczu, z rakietą tenisową w dłoni.

    Magdalena FręchFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP / AFPAFP
    Zawodniczka tenisowa w zielonym stroju wyprowadza uderzenie podczas meczu, z widoczną piłką tenisową w powietrzu i rakietą w ręce

    Caty McNallyELSA / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Magdalena Fręch

    Magdalena FręchDIMITAR DILKOFF/AFP/East NewsEast News

    Kamil Majchrzak – Marco Trungelliti. Skrót meczu.

  • Robert Radwański wprost o nowym trenerze Świątek. “Tyle sobie życzmy”

    Robert Radwański wprost o nowym trenerze Świątek. “Tyle sobie życzmy”

    Decyzja Iga Świątek o rozpoczęciu współpracy z Francisco Roig odbiła się szerokim echem w tenisowym środowisku. Hiszpan, który przez blisko dwie dekady był częścią sztabu Rafael Nadal, staje teraz przed jednym z największych wyzwań w karierze – odbudową formy i pewności siebie najlepszej polskiej tenisistki. Wskazówek dotyczących tego, jak powinien podejść do pracy, udzielił Robert Radwański.

    Świątek, aktualnie zajmująca czwarte miejsce w rankingu WTA, przygotowuje się do kluczowej części sezonu, czyli rywalizacji na kortach ziemnych. Początek 2026 roku nie przyniósł jej jednak oczekiwanych rezultatów, co skłoniło ją do zakończenia współpracy z Wim Fissette. Wybór Roiga ma pomóc w odzyskaniu dawnej dominacji, zwłaszcza na nawierzchni, na której Polka przez lata nie miała sobie równych.

    Zdaniem Radwańskiego kluczowe będzie to, czy nowy szkoleniowiec zdoła narzucić własne zasady i zachować niezależność w sztabie. Podkreślił, że Roig nie może być jedynie symboliczną postacią, lecz powinien mieć realny wpływ na decyzje i kierunek pracy. Istotna okaże się jego osobowość oraz umiejętność utrzymania autorytetu w zespole.

    Eksperci zwracają uwagę, że jednym z głównych problemów Świątek w ostatnich miesiącach była sfera mentalna. Sama zawodniczka przyznała po porażce z Magda Linette podczas Miami Open, że brakuje jej pewności siebie. W tym kontekście ważną rolę wciąż odgrywa współpraca z psycholożką Daria Abramowicz, choć Radwański unikał jednoznacznych ocen na temat jej wpływu.

    Polka trenuje obecnie na Majorce, gdzie korzysta z infrastruktury akademii Nadala. Przygotowania mają pomóc jej wrócić do najwyższej formy przed najważniejszymi turniejami na mączce. Najbliższe starty zaplanowano w Stuttgarcie, Madrycie, Rzymie oraz w Paryżu, gdzie odbędzie się Roland Garros – impreza, którą Świątek wygrywała już czterokrotnie.

    To właśnie występy na kortach ziemnych będą pierwszym poważnym sprawdzianem dla duetu Świątek–Roig. Od ich efektów może zależeć, czy ta współpraca okaże się początkiem powrotu Polki na szczyt światowego tenisa.

  • Wymowne słowa ze sztabu Świątek. Jasny przekaz dla Roiga

    Wymowne słowa ze sztabu Świątek. Jasny przekaz dla Roiga

    Iga Świątek ogłosiła, że jej nowym szkoleniowcem został Francisco Roig. Jakie zadania czekają byłego trenera Rafaela Nadala? Z jednej strony – odbudowanie stabilności w grze tenisistki, z drugiej – poprawa komunikacji w zespole. Wszystko po to, by Świątek odzyskała blask, a Roig jako samodzielny trener mógł poczuć się bardziej spełniony.

    Przez ostatnie 1,5 roku Iga Świątek pracowała z Belgiem Wimem Fissettem, teraz zaczyna współpracę z Hiszpanem Francisco Roigiem. Polka jest obecnie czwarta w rankingu WTA, w tym roku indywidualnie w żadnym turnieju nie doszła jeszcze do fazy półfinałowej. Jakie zadania i wyzwania stoją przed Roigiem?

    Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej

    Wydaje się, że najważniejszy będzie powrót naszej tenisistki do stabilnej gry. Wahań formy w ostatnim czasie nie brakowało, nawet w ramach jednego meczu. Tylko w tym roku Świątek potrafiła przegrać kilka spotkań, w których świetnie zaczynała i wygrywała pierwszy set. Tak było chociażby w jej ostatnim pojedynku – w drugiej rundzie w Miami z Magdą Linette, a także w ćwierćfinale w Dosze z Marią Sakkari czy w finale United Cup z Belindą Bencić. Po świetnym początku znacząco obniżała poziom.
    Stabilizacja

    Iga Świątek sama przyznała, czego jej najbardziej brakuje, gdy udzieliła kilka dni temu wywiadu Radosławowi Leniarskiemu z portalu Sport.pl. – Chcę wrócić do solidnych podstaw i znów poczuć, że jestem na korcie jak ściana – nie popełniam błędów i zmuszam przeciwniczki do ich popełniania. Zawsze to miałam. To była moja przewaga – wywierałam presję na korcie i dawało mi to przewagę. Czuję, że tenis sprawia mi największą przyjemność, kiedy jestem solidna. Kiedy tak nie jest, podejmuję niepotrzebne ryzyko i popełniam znacznie więcej błędów – powiedziała.

    Wielokrotnie w przegranych meczach starała się grać zbyt ofensywnie, nie w swoim stylu. Wtedy, jak wspomniała, rosła liczba pomyłek, a wynik uciekał. Stabilizacja dyspozycji to zatem kluczowe wyzwanie dla Francisco Roiga. Najlepiej było to widać na początku marca w Indian Wells, gdy Polka zaprezentowała się naprawdę dobrze w meczach z Marią Sakkari i Karoliną Muchową, a następnie dużo słabiej z Eliną Switoliną, z którą przegrała w walce o półfinał.

    Ale sam powrót do solidnych podstaw może nie wystarczyć, by mierzyć się z największymi rywalkami. To kolejne zadanie przed Francisco Roigiem: poprawić bilans Igi Świątek z czołowymi tenisistkami świata. Polka ostatni raz pokonała rywalkę z top 10 WTA w listopadzie 2025 r., w pierwszym meczu grupowym Turnieju Mistrzyń w Rijadzie, gdy okazała się lepsza od Madison Keys. Następnie przegrywała m.in. dwa razy z Jeleną Rybakiną, z Amandą Anisimową, Coco Gauff czy Eliną Switoliną. W ostatnich 15 spotkaniach z takimi przeciwniczkami Iga odniosła jedynie pięć zwycięstw.

    By to zmienić, potrzebny będzie stabilniejszy serwis. Pracowała nad tym elementem gry z Wimem Fissettem, a podanie wyraźnie pomogło jej w odniesieniu największych sukcesów za kadencji Belga: w triumfie w zeszłorocznym Wimbledonie oraz chwilę później, na szybkich kortach w Cincinnati. W pozostałych imprezach serwis Igi Świątek falował – nie brakowało asów, było ich nawet więcej niż w poprzednich latach, ale pojawiało się też więcej podwójnych błędów serwisowych, a drugie podanie było narażone na ataki rywalek. Jest to więc sprawa konieczna do wzmocnienia, bo zawodniczki z absolutnej czołówki wykorzystują każdy słabszy moment w gemach serwisowych przeciwniczki.
    Wygrywać z top 10

    W ostatnim wywiadzie dla Sport.pl Świątek wskazała na konieczność urozmaicenia swojej gry. Wydaje się, że może jej się to przydać zwłaszcza w starciach z największymi. Tak, by zaskoczyć, popisać się nieoczywistym uderzeniem, które zmieni przebieg wymiany. Na tym poziomie każdy detal ma znaczenie, czasem decyduje kilka piłek, a choćby na przykładzie Aryny Sabalenki widać, jak nowe elementy mogą stanowić wzmocnienie tenisowego repertuaru. Białorusinka od ponad roku częściej chodzi do siatki, zagrywa woleje, dropszoty, czym zdobywa cenne punkty.

    – Chciałabym mieć więcej różnorodności w grze i czasami wykorzystywać w meczach to, co robię na treningach – mieć odwagę, żeby podejmować takie decyzje – powiedziała nam Iga Świątek.

    Kluczowe być może jest przekonanie jej, by decydowała się na takie uderzenia w trakcie oficjalnego meczu. Prawie nie korzystała z podobnych zagrań za kadencji Tomasza Wiktorowskiego, który postawił na inny sposób konstruowania akcji, ale to nie znaczy, że nigdy ich nie ćwiczyła.

    O różnorodności Świątek wypowiadała się dla nas już wcześniej. W czerwcu zeszłego roku, gdy rozmawiałem z nią tuż przed Wimbledonem, mówiła tak: – Chodzi o kombinacyjną grę, ze slajsem, skrótem. Ogólnie przed sezonem na mączce obiecałam sobie, że będę grała dwa skróty na mecz (śmiech). Jak widać, ciężko jest to czasem wcisnąć, mając jednocześnie poczucie, że każdy punkt jest dla mnie ogromnie ważny i wolę go rozegrać w taki sposób, że czuję więcej kontroli. Niemniej chcę rozwijać swoją grę w tym kierunku i trochę ją urozmaicić.

    Oddajmy, że slajsów Igi Świątek było rok temu na trawie sporo, a element ten pozostał także w jej grze w kolejnych turniejach. Kluczem pozostaje przekonanie zawodniczki, że może częściej stosować podobne rozwiązania.
    Komunikacja

    Z przekonywaniem wiąże się inne ważne zadanie stojące przed Francisco Roigiem: dobra komunikacja z tenisistką. To nie przypadek, że gdy po zakończeniu poprzedniego sezonu rozmawiałem z Wimem Fissettem i zapytałem go o najważniejszą rzecz, której nauczył się jako trener Igi Świątek, powiedział: – Jest tego wiele, ale myślę, że najważniejsza jest komunikacja.

    Czytaj także: Boniek grzmi ws. reprezentanta Polski

    I dodał: – Wcześniej miała okazję pracować jedynie z trenerami z Polski. Komunikacja w języku polskim wygląda inaczej niż po angielsku. Te same słowa po polsku mają czasem zupełnie inne znaczenie niż po angielsku. Nie wszystko było dla niej tak jasne, jak dla mnie. Myślę, że teraz dokładnie wiemy, o czym rozmawiamy, gdy używam różnych słów. Nasza komunikacja była dobra w ciągu ostatnich miesięcy. To działa w obie strony – Iga też wie, w jakim kierunku chcę iść. Dlatego uważam, że odpowiednia komunikacja z Igą to najważniejsza rzecz, jakiej się nauczyłem w ciągu tego sezonu.

    Tego porozumienia brakowało w ostatnim czasie, Świątek nie zawsze słuchała podpowiedzi, jakich Fissette udzielał jej w czasie spotkań, otrzymywała także sporo komunikatów z trybun od psycholożki Darii Abramowicz i trenera przygotowania fizycznego Macieja Ryszczuka.

    Ten ostatni zapytany przez dziennik “Fakt”, czy głosów z boksu nie było zbyt wiele, odpowiedział wymownie: – Łatwo jest komentować z boku. W ostatnim czasie Iga częściowo tego oczekiwała. Prosiła o podpowiedzi i wskazówki w konkretnych momentach meczu. Mówiła każdemu, co chciałaby usłyszeć i w jakiej sytuacji, więc wynikało to z jej potrzeb. Nie chcę nikogo oceniać, ale w trudniejszych momentach, o których sama mówiła, potrzebowała więcej wsparcia i wskazówek. Jeśli nie zawsze je otrzymywała, prosiła innych członków zespołu, “Jeśli nie zawsze je otrzymywała, prosiła innych członków zespołu, aby również się odzywali i coś od siebie dodawali.”

    Zabrzmiało to tak, jakby Fissette nie docierał lub nie był już w stanie dotrzeć do tenisistki i dlatego w takiej sytuacji częściej reagowali Ryszczuk i Abramowicz. Wewnątrz teamu warto to uporządkować, zastanowić się z nowym trenerem, jak ułożyć komunikację, która może być bardzo cenna w trakcie spotkań, o ile jest odpowiednio ułożona.

    Z wątkiem komunikacyjnym wiąże się także następne wyzwanie, które czeka Francisco Roiga – dopasowanie się do polskiego teamu Igi Świątek. Trzeci raz z rzędu jest tak, że nasza tenisistka zmienia jedynie głównego szkoleniowca, a psycholog i trener przygotowania fizycznego zostają. Podobnie było, gdy zatrudniała Tomasza Wiktorowskiego w grudniu 2021 i Wima Fissette’a w październiku 2024. Z Darią Abramowicz współpracuje od siedmiu lat, z Maciejem Ryszczukiem od sześciu. Iga nie lubi wielu zmian, co też nie jest niczym nowym w tenisie – wspomniany Wiktorowski pracował z Agnieszką Radwańską przez ponad siedem lat.
    Znów błyszczeć na mączce

    Na ten moment Iga Świątek, przynajmniej formalnie, nie korzysta ze wsparcia dodatkowego konsultanta. Gdy pytałem ją o to w czerwcu 2025, przyznała, że nie widzi przestrzeni dla kolejnego współpracownika. Aczkolwiek nie brakowało ostatnio spekulacji, że w jej boksie przy okazji nadchodzących startów na mączce pojawi się sam Rafael Nadal. Hiszpan nieco podgrzał plotki, witając Polkę w swojej akademii na Majorce, gdzie ta trenuje od czwartku z Roigiem. Widać było też na jednym z nagrań, jak Nadal obserwuje treningi Świątek i udziela jej wskazówek.

    Ćwiczenia w akademii Rafy mają wzmocnić naszą tenisistkę przed okresem gry na jej ukochanej mączce. Roland Garros wygrywała już cztery razy, przez lata pozostawała królową kortów ziemnych. To się zmieniło w poprzednim roku, gdy akurat wiosną przeżywała podobnie trudny moment jak teraz. To bezpośredni cel wynikowy numer jeden dla Roiga: pomóc Świątek zagrać jak najlepiej na ziemi. Pierwszy turniej z ich udziałem rusza już od 13 kwietnia w Stuttgarcie, następne są Madryt, Rzym i Paryż.

    Zaraz po okresie gry na nawierzchni ziemnej rozpocznie się krótki sezon na trawie. Szczególnie ważny tym razem dla Igi Świątek, bo w ubiegłym roku temu wygrała Wimbledon i była w finale w Bad Homburg, więc broni sporej liczby punktów rankingowych. Przed nią i Francisco Roigiem pojawi się więc pytanie, jak przygotować się do rywalizacji na kortach trawiastych.

    To pewnie zależy od wcześniejszego występu Polki w Roland Garros i tego, jak długo pozostanie w turnieju paryskim, ale wydaje się, że może powtórzyć manewr z zeszłego roku. Wtedy przygotowywała się do trawy na Majorce, gdzie można znaleźć odpowiednie obiekty. Biorąc pod uwagę, że ubiegłoroczne rozwiązanie sprawdziło się oraz obecność Roiga oraz Nadala wokół Świątek, bardzo prawdopodobne, że znów będzie trenować na hiszpańskiej wyspie.

    Francisco Roig, należąc do zespołu Igi Świątek, będzie także współdecydował, gdzie była liderka rankingu nie zagra. Przed rozpoczęciem sezonu zapowiadała, że chce opuścić kilka turniejów w 2026 roku, skupić się częściej na treningach. W lutym nie wystąpiła w Dubaju, pytanie, czy i kiedy postanowi podobnie. Tym bardziej, że Majorka jako spokojne miejsce ćwiczeń, pozwalające na uwolnienie się od polskich kibiców czy dziennikarzy, jawi się jako idealna lokalizacja.

    Przed Roigiem stoi wyzwanie przywrócenia blasku Świątek. Nasza mistrzyni wciąż należy do światowej czołówki, ale przechodzi trudniejszy okres i stąd decyzja o zmianie trenera. Hiszpan z kolei, mimo 18 lat pracy w teamie Nadala w roli asystenta, jako samodzielny szkoleniowiec może czuć się niespełniony. Jego dotychczasowe współprace ze Sloane Stephens, Matteo Berrettinim, Qinwen Zheng oraz Emmą Raducanu nie przyniosły większych sukcesów. Czy z Polką będzie inaczej? Wydaje się, że dopiero po Roland Garros, a nawet po Wimbledonie, będzie można zacząć realnie oceniać, jak wpłynął na postawę Igi na korcie i co zmieniło się w jej grze.

    Wczytywanie kolejnego artykułu…

  • Radwańska przeszła przez piekło. Nikt nie chciał jej wierzyć. Teraz ujawnia

    Radwańska przeszła przez piekło. Nikt nie chciał jej wierzyć. Teraz ujawnia

    Radwańska przeszła przez piekło. Nikt nie chciał jej wierzyć. Teraz ujawnia

    Urszula Radwańska currently ranks 626th in the WTA rankings. He is now 35 years old, but does not intend to end his adventure with professional tennis. Her sports CV is not excessively rich, but to a large extent it is a whim. As a teenager, she suffered a serious spinal injury. And that was just the beginning of her health problems. One day, the challenge became to gather strength to get out of bed at all, even though… the test results were perfect. – Doctors at some point stopped believing me that I did not invent it – he tells TVP Sport.
    Urszula Radwańska and Agnieszka Radwanska pose together against the background of a wall with sponsor logos, dressed elegantly.

    Urszula Radwanska (left) accompanied by the older and more successful sister of Agnieszka Aleksander Majdański Newspix.pl

    Agnieszka Radwanska does not need to be introduced to anyone. At one time, the vice-leader of the world ranking, the finalist of Wimbledon (2012), as well as the triumphant WTA Finals (2015). In her shadow, for years in the tennis environment, Urszula’s sister was younger by two years.

    She didn’t make as much of a career as Aga. This was certainly affected by the health problems she faced. The first major problem came when she was 19.

    Urszula Radwanska sought help from surgeons in the USA. She was the seventh case in the world

    “It started innocently, I just felt a pain in my back,” he told TVP Sport. “He’s been going all the time, so I decided to do some detailed research. It turned out that I have a broken bone overload and do not want to grow alone. I felt pain every day at any time.

    Only in the United States was the possibility of surgery. It turned out that at that moment I was the seventh case in the world to undergo the procedure with this method – he recalls.

    Zabieg się udał. Dolegliwości ustąpiły, ale po paru latach… pojawił się inny kłopot. Tym razem wyjątkowo trudny do zdiagnozowania.

    – Długi czas byłam bardzo, bardzo osłabiona. Wychodziłam na mecz, grałam kilka gemów i nie miałam siły. Moje tętno wtedy szalało. Doszło do momentu, w którym nawet wstanie z łóżka rano było dla mnie wyzwaniem – relacjonuje Radwańska.

    – Myślałam, że jestem przemęczona, że to chwilowy problem. Trwało to jednak tygodniami. Wszystkie badania krwi miałam znakomite. Lekarze w pewnym momencie przestali mi wierzyć, że tego sobie nie wymyśliłam – wyznaje.

    Za radą mamy zrobiła testy na boreliozę i mononukleozę. Ten drugi potwierdził chorobę. Stało się jasne, że za wszystko odpowiada infekcja wirusowa.

    Po skutecznej kuracji Urszula wróciła do tenisa. Na koncie ma wygrany jeden turniej pod szyldem WTA – w parze z siostrą okazała się bezkonkurencyjna w deblu na kortach w Stambule (2007). Dwa lata później dotarły do ćwierćfinału French Open.

    Młodsza z rodzeństwa klasyfikowana jest obecnie w światowym rankingu na 626. pozycji. Jesienią 2012 roku plasowała się na 29. lokacie. W tym samym roku reprezentowała Polskę w igrzyskach olimpijskich.

    Pozostaje aktywna poza kortem. Przed kilkoma laty stworzyła markę luksusowych torebek. W 2014 roku została odznaczona Medalem Świętego Brata Alberta za wspieranie osób niepełnosprawnych.
    Zawodniczka tenisa w niebieskim stroju odbija piłkę rakietą na korcie podczas meczu, w tle widoczne rozmyte napisy na banerze.

    Urszula RadwańskaFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
    Dwie kobiety w eleganckich, wieczorowych kreacjach wchodzące po schodach w luksusowym wnętrzu, jedna z nich trzyma w dłoni telefon i aparat fotograficzny, w tle inni uczestnicy wydarzenia.

    Urszula RadwańskaTricolorsEast News
    Kobieta w stroju sportowym i daszku trzymająca piłkę tenisową na tle kortu oraz baneru turnieju tenisowego.

    Urszula RadwańskaAnita WalczewskaEast News

    Życzenia wielkanocne od Mai Włoszczowskiej

  • Wymowne słowa ze sztabu Świątek. Jasny przekaz dla Roiga

    Wymowne słowa ze sztabu Świątek. Jasny przekaz dla Roiga

    Iga Świątek rozpoczyna nowy etap kariery – jej trenerem został Francisco Roig. Przed Hiszpanem stoi szereg wyzwań, które mają pomóc Polce odzyskać najwyższą formę i ponownie błyszczeć na światowych kortach.

    Po półtorarocznej współpracy z Wim Fissette Świątek zdecydowała się na zmianę. Obecnie zajmuje czwarte miejsce w rankingu WTA, ale w bieżącym sezonie nie zdołała jeszcze dotrzeć do półfinału żadnego turnieju singlowego. To jasno pokazuje, że potrzebuje impulsu do poprawy wyników.

    Najważniejszym zadaniem Roiga będzie przywrócenie stabilności w grze Polki. W ostatnich miesiącach jej forma była nierówna – nawet w trakcie jednego meczu potrafiła przechodzić od dominacji do wyraźnego spadku poziomu. Przykłady takich wahań można było zobaczyć w spotkaniach z Magda Linette, Maria Sakkari czy Belinda Bencic. Świątek często dobrze rozpoczynała mecze, by później tracić kontrolę nad wydarzeniami na korcie.

    Sama zawodniczka przyznaje, że kluczowy jest powrót do solidnych fundamentów. Chce znów grać tenis oparty na regularności, ograniczaniu błędów i wywieraniu presji na rywalkach. W momentach, gdy odchodziła od tego stylu i grała zbyt ofensywnie, rosła liczba pomyłek, co bezpośrednio wpływało na wyniki.

    Kolejnym istotnym wyzwaniem dla Roiga będzie poprawa bilansu Świątek w starciach z czołówką. Ostatnie zwycięstwo nad zawodniczką z top 10 odniosła w listopadzie 2025 roku, pokonując Madison Keys. Od tego czasu przegrywała m.in. z Jelena Rybakina, Amanda Anisimova, Coco Gauff czy Elina Switolina. W ostatnich 15 meczach z elitą wygrała tylko pięć razy.

    Duże znaczenie będzie miała także poprawa serwisu. Choć w okresie pracy z Fissettem podanie przyniosło jej sukcesy – m.in. triumf w Wimbledonie i dobry występ w Cincinnati – to nadal pozostaje elementem niestabilnym. Większa liczba asów szła w parze z większą liczbą podwójnych błędów, a drugie podanie często było atakowane przez rywalki.

    Nie mniej ważne jest urozmaicenie gry. Świątek sama podkreśla, że chciałaby częściej korzystać z bardziej kreatywnych rozwiązań – skrótów, slajsów czy gry przy siatce. Inspiracją może być choćby Aryna Sabalenka, która w ostatnim czasie znacząco rozwinęła swój repertuar uderzeń i dzięki temu stała się jeszcze groźniejsza.

    Kluczowym aspektem będzie także komunikacja. Jak podkreślał Fissette, to właśnie porozumienie między trenerem a zawodniczką jest fundamentem współpracy. W ostatnim okresie w sztabie Świątek pojawiało się wiele głosów – oprócz trenera także psycholożka Daria Abramowicz oraz trener przygotowania fizycznego Maciej Ryszczuk aktywnie przekazywali wskazówki w trakcie meczów. Uporządkowanie tego systemu i jasne określenie ról będzie jednym z pierwszych zadań Roiga.

    Hiszpan musi również odnaleźć się w istniejącym już zespole, który od lat pozostaje w dużej mierze niezmienny. Świątek ceni stabilność i rzadko dokonuje rewolucji w swoim sztabie, dlatego nowy trener będzie musiał dopasować się do funkcjonującej struktury.

    Najbliższe miesiące będą kluczowe. Okres gry na kortach ziemnych, zwieńczony Roland Garros, to dla Świątek najważniejszy fragment sezonu – turniej ten wygrywała już czterokrotnie. Równocześnie pojawiają się spekulacje o możliwym wsparciu ze strony Rafael Nadal, którego akademia na Majorce stała się bazą treningową Polki.

    Po sezonie na mączce przyjdzie czas na trawę, gdzie Świątek będzie bronić tytułu na Wimbledon. To oznacza kolejne wyzwanie dla sztabu – odpowiednie przygotowanie fizyczne i taktyczne w krótkim czasie.

    Roig będzie także współodpowiedzialny za plan startów zawodniczki. Świątek zapowiadała ograniczenie liczby turniejów, by skupić się bardziej na treningach i regeneracji. Wybór odpowiednich momentów na odpoczynek może okazać się kluczowy w kontekście całego sezonu.

    Przed Hiszpanem stoi więc niełatwe zadanie: przywrócić Świątek dawną dominację i jednocześnie udowodnić swoją wartość jako główny trener. Choć przez lata pracował u boku Nadala, jego samodzielne projekty nie przynosiły dotąd spektakularnych sukcesów. Odpowiedź na pytanie, czy współpraca z Polką okaże się przełomowa, przyniosą najbliższe miesiące – najpewniej dopiero po Roland Garros i Wimbledonie będzie można wyciągnąć pierwsze poważne wnioski.

    https://x.com/josemorgado/status/2039715674784764070?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2039715674784764070%7Ctwgr%5E436cfa1e2c5cf3cc658ded2a05a7a8b9d89335f9%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.sport.pl%2Ftenis%2F76498732705244oto-najwazniejsze-zadanie-nowego-trenera-swiatek-iga-nie-lubi.html

  • Rywalka Świątek w centrum dramatu, wstrząsające nagranie. Tuż przed wyjazdem do Polski

    Rywalka Świątek w centrum dramatu, wstrząsające nagranie. Tuż przed wyjazdem do Polski

    Na początku kwietnia do Gliwic zjedzie wiele znakomitych tenisistek, żeby wziąć udział w turnieju kwalifikacyjnym Billie Jean Kinc Cup. Polki zmierzą się w nim z Ukrainkami w składzie z Martą Kostiuk. Wokół 27.rakiety świata w ostatnich dniach wybuchło niemałe poruszenie w związku ze wstrząsającym nagraniem, jakie trafiło do sieci. 23-latka tuż przed przyjazdem do Polski musiała zmierzyć się z traumatycznym przeżyciem.
    Marta Kostiuk w sportowym stroju siedzi na krześle, chłodzi twarz ręcznikiem podczas przerwy w meczu.

    Marta Kostiuk znalazła się w prawdziwie dramatycznej sytuacjiPatrick HAMILTONAFP

    Bez Igi Świątek, za to z Lindą Klimovicovą, Magdą Linette, Katarzyną Kawą i Mają Chwalińską Polki przystąpią do kwalifikacyjnego turnieju Billie Jean King Cup, który odbędzie się w dniach 10-11 kwietnia w PreZero Arenie w Gliwicach.

    Rywalkami Biało-Czerwonych dowodzonych przed Dawida Celta będą Ukrainki. Wśród nich znajdzie się Marta Kostiuk, która swoimi kontrowersyjnymi wypowiedziami m.in. pod adresem Igi Świątek, czy Aryny Sabalenki znajduje się od dłuższego czasu w centrum zainteresowania mediów.

    Dramatyczne nagranie z udziałem Marty Kostiuk. Poruszenie w mediach

    Na kilka dni przed rozpoczęciem turnieju w Polsce media społecznościowe obiegło wstrząsające nagranie z udziałem 27. rakiety świata. Kadry z jej treningu zeszły na dalszy plan wobec towarzyszącego im anturażu.

    Na udostępnionym nagraniu widać Kostiuk w trakcie treningu. W tle nastomiast wyją syreny awaryjne. Tenisistka przebywa obecnie w ojczyźnie, pogrążonej od wielu lat w wojnie z Rosją. Takie obrazki dla mieszkających tam ludzi są niestety przerażającą codziennością.

    Marta wróciła do Kijowa i trenuje podczas alarmów przeciwlotniczych. Smutna rzeczywistość na Ukrainie.

    Co jeszcze bardziej uderzające, lwia część komentarzy pod nagraniem… uderzała w tenisistkę. “Propaganda”, “Co za tani PR, o mój boże”, “Niezłą próba poprawy PR-u, gdzie większość ludzi wie, że ona mieszka na co dzień w Monte Carlo” – uderzali w zawodniczkę z Ukrainy komentujący.

    Wskazany przykład pokazuje, że znieczulica wobec wojny w Ukrainie postępuje, a działania wojenne na tamtym obszarze w oczach opinii publicznej na tyle “spowszedniały”, że zamiast budzić współczucie, wywołują u komentujących negatywne emocje i agresywną postawę.
    Tenisistka w bordowym stroju sportowym wykonuje dynamiczne uderzenie forhendem na błękitnym korcie, zbliżając się do odbicia lecącej piłki; koncentracja na twarzy i mocna pozycja nóg wskazują na intensywną rywalizację.

    Marta KostiukPatrick HAMILTONAFP
    Marta Kostiuk

    Marta KostiukPedro PARDOAFP
    tenisistka w czerwonym stroju sportowym wykonuje gest triumfu z zaciśniętą pięścią, stojąc na korcie podczas meczu

    Marta KostiukMaddie MeyerAFP

    Stefanos Sakellaridis – Fabian Marozsan. Skrót meczu.

  • Bliska relacja Świątek i Abramowicz. Mocny głos z boku: “Warto powiedzieć jasno”

    Bliska relacja Świątek i Abramowicz. Mocny głos z boku: “Warto powiedzieć jasno”

    Iga Świątek otwiera kolejny rozdział kariery. Niebawem wraca na zawodowe korty pod wodzą nowego trenera, Francisco Roiga. Jeden temat dotyczący sztabu najlepszej polskiej tenisistki wraca jednak jak bumerang. Chodzi o bliską relację 24-latki z psycholog Darią Abramowicz. Czy rzeczywiście mamy tu do czynienia z pogwałceniem etyki zawodowej? Jak się okazuje, takie postawienie sprawy może być dla obu pań krzywdzące.
    Iga Świątek w stroju z napisem ‘Polska’ przybija piątkę z Darią Abramowicz w białej kurtce z polskim godłem.

    Iga Świątek i jej osobista psycholog Daria AbramowiczFoto OlimpikAFP

    Daria Abramowicz formalnie pełni w sztabie Igi Świątek rolę psychologa i trenera mentalnego. W rzeczywistości jest liderem teamu. A prywatnie także przyjaciółką tenisistki. Spędzają wspólnie czas nie tylko w tourze, nie wyłączając wspólnych wakacji.

    Wśród komentatorów regularnie pojawiają się głosy, że tak bliskie relacje wypaczają sens współpracy. Część obserwatorów twierdzi wręcz, że dochodzi do jawnego łamania zasad etyki zawodowej. Czy rzeczywiście?

    Nowe światło na sprawę rzuca psycholog sportowy Kacper Papiernik.

    Iga Świątek w nierozerwalnym duecie z Darią Abramowicz. W sztabie zmieniają się tylko trenerzy

    – Jedną rzecz warto tutaj powiedzieć jasno: bliska współpraca psychologa ze sportowcem nie jest absolutnie niczym nieprawidłowym. Nie jest też naruszeniem etyki zawodowej – oznajmia stanowczo Papiernik w rozmowie z Eurosportem.

    Przyznaje jednocześnie, że w omawianym przypadku mamy do czynienia z bardzo wyjątkową formułą współpracy. Nie dostrzega jednak w tym kontekście niczego, co wymagało publicznego piętnowania.

    – Psycholog może być częścią sztabu, może być bardzo blisko sportowca, pracować intensywnie, nawet codziennie – mówi rozmówca Eurosportu. – Może wspierać zawodnika w kwestiach logistycznych, związanych z realizacją planu treningowego, z harmonogramem zawodów. W grę mogą nawet wchodzić kwestie związane z organizacją czasu wolnego, z odpowiednim wyżywieniem, z dbałością o sen.

    – Jest jeden warunek: wciąż musi zachować profesjonalną perspektywę – zastrzega Papiernik. – Bo to nie jest relacja ani koleżeńska, ani terapeutyczna w klasycznym sensie. To jest relacja zawodowa, której celem jest wsparcie funkcjonowania sportowego, emocjonalnego i psychicznego zawodnika.

    Po niespodziewanej porażce w Miami Open z Magdą Linette – co oznaczało pożegnanie z imprezą już po pierwszym występie – Świątek pożegnała trenera Wima Fissette’a. Jego miejsce zajął Francisco Roig, przez 17 lat członek teamu Rafaela Nadala.

    Debiut Hiszpana w nowej roli nastąpi już w połowie kwietnia. Na początek start w turnieju WTA 500 w Stuttgarcie (13-19.04). Pierwsza w tym sezonie próba na mączce – nawierzchni, na której Raszynianka od lat czuje się najmocniejsza.

    Już dzisiaj tenisowi eksperci skupiają się jednak na aspekcie… pozasportowym. Dopytują, czy na pewno doświadczony Roig odnajdzie się w sztabie Polki, gdzie dominującą rolę odgrywa Abramowicz. Tu zawodowa etyka nie ma już nic do rzeczy.

    Materia wydaje się skomplikowana, a każda prognoza w tym temacie może się okazać chybiona. Obraz sytuacji powinny rozjaśnić już najbliższe tygodnie.
    Zawodniczka tenisowa w sportowym stroju z czapką zasłania twarz dłońmi, wyrażając silne emocje po zakończonym meczu.

    Iga ŚwiątekAFP
    Dwie kobiety siedzą na ławce przy korcie tenisowym, jedna z nich jest ubrana w fioletową koszulkę i niebieską czapkę oraz trzyma rakietę tenisową, druga ma głowę schowaną w dłoniach, obie wyglądają na zamyślone lub zmartwione.

    Daria Abramowicz i Iga ŚwiątekZUMA Press Wire/ShutterstockEast News
    Daria Abramowicz

    Daria AbramowiczArtur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

    Tomasz Tomaszewski: Rola Roiga w sztabie Świątek będzie ograniczona. Są jeszcze Abramowicz i Ryszczuk

  • Bliska relacja Świątek i Abramowicz. Mocny głos z boku: “Warto powiedzieć jasno”

    Bliska relacja Świątek i Abramowicz. Mocny głos z boku: “Warto powiedzieć jasno”

    Iga Świątek rozpoczyna nowy etap w swojej karierze. Już wkrótce wróci na zawodowe korty pod okiem nowego trenera, Francisco Roiga. Mimo zmian w sztabie, niezmiennie powraca jeden wątek – jej wyjątkowo bliska relacja z psycholożką Darią Abramowicz. Czy rzeczywiście można mówić o przekraczaniu granic etyki zawodowej? Coraz więcej głosów wskazuje, że takie osądy mogą być niesprawiedliwe.

    Oficjalnie Daria Abramowicz pełni funkcję psychologa i trenera mentalnego w zespole Świątek. W praktyce jej rola jest znacznie szersza – uchodzi za jedną z kluczowych postaci w sztabie, a prywatnie łączy ją z tenisistką także relacja przyjacielska. Spędzają razem czas nie tylko podczas turniejów, ale również poza nimi, co dodatkowo podsyca dyskusję w środowisku.

    Niektórzy komentatorzy uważają, że tak bliska więź może zaburzać profesjonalny charakter współpracy, a nawet prowadzić do naruszenia zasad etyki. Jednak zdaniem specjalistów takie podejście jest zbyt uproszczone.

    Nowe spojrzenie na tę kwestię przedstawia psycholog sportowy Kacper Papiernik. Jak podkreśla, bliska współpraca psychologa ze sportowcem nie jest niczym niewłaściwym ani sprzecznym z zasadami zawodu. Zaznacza jednak, że w przypadku Świątek i Abramowicz mamy do czynienia z wyjątkowym modelem relacji.

    Papiernik tłumaczy, że psycholog może być integralną częścią sztabu, pracować ze sportowcem bardzo intensywnie, nawet na co dzień. Może także wspierać zawodnika nie tylko mentalnie, ale i organizacyjnie – pomagać w planowaniu treningów, zarządzaniu kalendarzem startów, a nawet dbać o elementy codziennego funkcjonowania, takie jak regeneracja, dieta czy sen. Kluczowe jest jednak zachowanie profesjonalnego dystansu i jasno określonego celu współpracy.

    Relacja psycholog–sportowiec nie jest bowiem ani klasyczną relacją terapeutyczną, ani zwykłą znajomością. Jej nadrzędnym zadaniem jest wspieranie zawodnika w osiąganiu optymalnej formy – zarówno pod względem psychicznym, jak i sportowym.

    Tymczasem u Świątek doszło do istotnych zmian w sztabie szkoleniowym. Po niespodziewanej porażce w Miami Open z Magdą Linette, która zakończyła jej udział w turnieju już na wczesnym etapie, Polka rozstała się z trenerem Wimem Fissette’em. Jego miejsce zajął Francisco Roig, przez lata związany z zespołem Rafaela Nadala.

    Debiut Hiszpana w roli szkoleniowca Świątek nastąpi już w połowie kwietnia podczas turnieju WTA 500 w Stuttgarcie. Będzie to jednocześnie początek sezonu na kortach ziemnych – nawierzchni, na której Polka od lat prezentuje najwyższy poziom.

    Mimo sportowych wyzwań, eksperci coraz częściej koncentrują się na kulisach funkcjonowania sztabu. Pojawiają się pytania, czy Roig odnajdzie się w zespole, w którym Abramowicz odgrywa tak znaczącą rolę. W tym przypadku nie chodzi już jednak o kwestie etyczne, lecz o dynamikę współpracy i podział kompetencji.

    Sytuacja pozostaje złożona i trudno dziś o jednoznaczne prognozy. Najbliższe tygodnie powinny przynieść odpowiedzi na pytanie, jak nowy układ w sztabie wpłynie na formę i wyniki Igi Świątek.

  • Iga Świątek przemówiła po treningach z nowym trenerem. Ma jeden wniosek

    Iga Świątek przemówiła po treningach z nowym trenerem. Ma jeden wniosek

    Iga Świątek spoke after training with a new coach. He has one request

    “Treningi, nauka i radość z każdego dnia tu na Majorce” — rozpoczyna swój wpis Iga Świątek. Polka opublikowała pierwsze zdjęcia z obozu przygotowawczego w Hiszpanii. Stanowi on oficjalne rozpoczęcie współpracy z Hiszpanem Francisco Roigiem. Postawienie właśnie na tego trenera wzbudziło ogromne zainteresowanie wśród kibiców.

    Na zdjęciach opublikowanych we wpisie Świątek pojawia się jednak również Rafael Nadal. Nic w tym dziwnego; to właśnie do legendy światowego tenisa należy akademia, w której ćwiczy polska tenisistka. Świątek wielokrotnie wspominała, że Nadal to jej idol. Teraz Hiszpan postanowił włączyć się w przygotowania młodszej koleżanki po fachu.

    Na zdjęciach widzimy Nadala aktywnie uczestniczącego w treningach Świątek. I w oczy rzuca się fakt, że mistrzyni Wimbledonu wygląda na niezwykle zadowoloną z możliwości współpracy z ikoną męskiego tenisa. Nie zapomniała o tym, by w kilku słowach podziękować starszemu koledze za pomoc.

    Zobacz także: Burza po meczu ze Szwecją nie ustaje. Niedorzeczne argumenty

    “Rafa Nadal, dziękuję za sprawienie, że czuję się jak w domu” — zakończyła swój wpis reprezentantka Polski, publikując dodatkowo kilka zdjęć, na których widać wspólne treningi z 22-krotnym mistrzem wielkoszlemowym.

    Świątek wróci do gry już w Stuttgarcie, gdzie odbędzie się turniej WTA rangi 500. To będzie debiut Francisco Roiga w jej sztabie szkoleniowym.