• Kibice uderzyli w Nawrockiego, ksiądz dosadnie reaguje. “Zdradza się tylko raz”

    Kibice uderzyli w Nawrockiego, ksiądz dosadnie reaguje. “Zdradza się tylko raz”

    Karol Nawrocki, gdy tylko pojawiał się na stadionach, witany był przez kibiców z dużą przychylnością. Tym większym zaskoczeniem mogłyby być krytyczne wobec prezydenta transparenty, które pojawiły się na kilku obiektach przy okazji meczów. Do sprawy odnosi się właśnie prezydencki kapelan ks. Jarosław Wąsowicz. Z jego ust padają dosadne słowa.
    article cover

    Ksiądz Jarosław Wąsowicz, prezydent Karol NawrockiAliaksandr ValodzinEast News

    W zeszłym roku salezjanin Jarosław Wąsowicz został poproszony przez Karola Nawrockiego o objęcie stanowiska kapelana w Pałacu Prezydenckim. Zgodził się bez wahania, z wielką dumą w sercu. Wybór ten odbiera nie jako wyróżnienie własnej osoby, lecz ukłon w stronę ważnych także dla prezydenta środowisk. “To jest uhonorowanie kibiców Lechii Gdańsk, środowiska Federacji Młodzieży Walczącej, klubów Gazety Polskiej, środowisk kresowych. W te wszystkie projekty pan prezydent się angażował” – zapewnia w najnowszej rozmowie w Radiu Wnet.

    Nawrocki i Wąsowicz znają się od około 20 lat, napisali nawet razem książkę “Wielka Lechia naszych marzeń”. Łączy ich pasja do piłki nożnej oraz kibicowanie gdańskiemu klubowi. W ogóle kibicowskie środowisko jest przestrzenią, w której obaj dobrze funkcjonują od dawna. Tym większym zaskoczeniem mogły być dla nich krytyczne względem głowy państwa transparenty, które pojawiły się niedawno na części stadionów.

    Ksiądz Jarosław Wąsowicz, który środowisko kibiców zna doskonale, od dawna przestrzega przed uleganiem stereotypom. “Każdy, kto chociaż raz był na stadionie, dobrze, że wie, że to jest bardzo złożone i skomplikowane środowisko. (…) Bycie kibicem uczy wielu, moim zdaniem, bardzo ważnych zasad, które się w życiu przydają. To jest solidarność, umiejętność pomocy jeden drugiemu. To jest wzruszające, jak ci ludzie potrafią sobie pomagać” – zapewnia w Radiu Wnet.

    Jeśli ktoś bliżej się temu środowisku przyjrzy, to zobaczy całą masę dobra, którym oni się nie chwalą

    Odnosi się również do krytycznych względem Karola Nawrockiego transparentów, które pojawiły się na kilku stadionach w Polsce. “Karol Nawrocki – niekończące się areszty, nielegalne dowody, 60-ką podajesz rękę, a krzywdzącym ludzi organom przyznajesz swobody. Nie jesteś jednym z nas” – przekazali fani Piasta Gliwice. “K. Nawrocki – po cichu ustawę wetujesz, wieloletnie areszty bez dowodów akceptujesz” – wtórowano na sektorze Motoru Lublin.

    Banery o podobnych treściach wywieszono również na spotkaniach Cracovii, Lecha Poznań, ŁKS-u i Widzewa Łódź. Każdy z nich nawiązywał do weta Karola Nawrockiego wobec “ustawy 1600”, która dotyczy – jak podano na internetowej stronie Sejmu – wprowadzenia zakazu korzystania z nielegalnie zdobytych dowodów, ograniczenia nadmiernego stosowania tymczasowego aresztu, zwiększenia decyzyjności sądów, a zmniejszenia prokuratorów, zwiększenia prawa do obrony na wszystkich etapach postępowania prawa karnego i ułatwienia uzyskania pomocy prawnej z urzędu.

    Zdaniem księdza Wąsowicza kibice zostali zmanipulowani, a prawdziwą intencją prezydenta było ochronienie Polek i Polaków przed “bezkarnością” bestii krzywdzących najmłodszych. Podzielił się też opinią, dlaczego kibiców może boleć temat aresztów wydobywczych.

    “Te transparenty pojawiły się raz. Uważam to za manipulację. (…) Kibice wyrazili swoją opinię. Moim zdaniem zostali bardzo zmanipulowani. Było to pochopne, bo wystarczyło dobrze wsłuchać się w to, co mówi pan prezydent. (…) Prawo jest takie, że można wielu ludzi niewinnych aresztować, przetrzymywać w areszcie wydobywczym i środowisko kibicowskie przez ostatnie lata, zwłaszcza jak rządzi Platforma Obywatelska i Donald Tusk, cierpiało z tego powodu” – stwierdził.

    Zaprzeczył, jakoby zabolały go wspomniane krytyczne hasła. “Każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie. Skoro część kibiców tak zareagowała, to jest ich sprawa. Zdradza się tylko raz. Wybrali swoją drogę” – dosadnie podsumował.
    dwóch mężczyzn ubranych w eleganckie garnitury i biało-czerwone szaliki z orłem oraz napisami patriotycznymi, stojących na tle grupy ludzi w zimowej scenerii

    Ksiądz Jarosław Wąsowicz, prezydent Karol NawrockiKarol PorwichEast News
    mężczyzna w eleganckim płaszczu trzyma na ramionach biało-czerwony szalik z godłem Polski i napisem ‘Czerwoni’, stojąc wśród innych osób na tle stadionu

    Prezydent RP Karol Nawrocki na meczu Polska – AlbaniaPAP/Leszek SzymańskiPAP
    Mężczyzna w granatowym garniturze i krawacie, z krótkimi włosami, stoi na tle biało-czerwonych flag.

    Prezydent RP Karol NawrockiMateusz Kotowicz/REPORTERReporter

    Piotr Żyła opowiedział o swojej przyszłości w skokach narciarskich. WIDEOInteria

  • Ruch prezydenta. Podpisał kluczowe ustawy

    Ruch prezydenta. Podpisał kluczowe ustawy

    Prezydent poinformował, że dwie z podpisanych ustaw – o PIP oraz o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym – skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Podpis złożył także m.in. pod ustawą o prawie oświatowym. – Szanowni państwo, w debacie publicznej, w mediach często słyszycie tylko jedno słowo: weto. Ale prawda jest zupełnie inna – wskazał w oświadczeniu Karol Nawrocki.
    Karol Nawrocki

    Karol Nawrocki podpisał siedem ustawx / prezydent.plmateriał zewnętrzny
    W skrócie

    Prezydent podpisał siedem ustaw, w tym dotyczące prawa energetycznego, obrotu towarami strategicznymi oraz prawa oświatowego.

    Dwie z podpisanych ustaw, o Państwowej Inspekcji Pracy oraz o publicznym transporcie zbiorowym, skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.

    Prezydent konsultował się ze związkami zawodowymi i organizacjami przedsiębiorców w sprawie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy.

    Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej

    Oświadczenie, w którym poinformował o podpisanych ustawach, prezydent rozpoczął od komentarza dotyczącego wetowanych przez niego projektów. – Podpisałem ponad sześć razy więcej ustaw niż zawetowałem. 184 ustawy podpisane. 29 wet. To są fakty, nie polityczna narracja – stwierdził.

    – Odpowiedzialność nie polega na podpisywaniu wszystkiego. Nie polega też na blokowaniu tego, co dobre. Odpowiedzialność to działanie w imię interesu obywateli, niezależnie od tego, czy to się politycznie opłaca, czy nie – wskazał Karol Nawrocki.

    Siedem ustaw podpisanych. Karol Nawrocki ogłasza

    Prezydent zapowiedział, że zamierza korzystać z prawa weta tam, gdzie uzna to za dobre dla Polski. – Podpis, czy weto, to jest zawsze decyzja przemyślana, skonsultowana i zakorzeniona w prawie i konstytucyjnej ochronie obywateli – powiedział.

    Chwilę później Nawrocki przeszedł do udzielenia informacji o nowych ustawach, które zostały przez niego podpisane. To m.in. ustawa o zmianie ustawy – Prawo energetyczne. – To m.in. prawo, które ma wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne poprzez ustawę sieciową. Dotyczy ona obrotu mocami przyłączeniowymi i ma usprawnić proces inwestycyjny w budowaniu nowych instalacji produkujących prąd – tłumaczył.

    Podpis prezydenta znalazł się także pod ustawą dotyczącą obrotu towarami strategicznymi i uzbrojeniem w Polsce. – Ustawa cyfryzuje ten obszar i wprowadza wiele ważnych przepisów technicznych – mówił Nawrocki.

    Głowa państwa zaakceptowała także projekty dotyczące prawa oświatowego, zmian ustawy o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi oraz ustawy o obronie instrumentami finansowymi, ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz o KAS.

    Prezydent skierował dwie ustawy do TK

    Dwie z ustaw – choć podpisane – zostały skierowane do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Pierwsza to ustawa o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym.

    – Na moje biurko trafiła ustawa dotycząca kas fiskalnych w transporcie kolejowym. To regulacja techniczna, która docelowo porządkuje system i chroni pasażerów przed chaosem – mówił Nawrocki.

    Jak dodał, rząd “przespał termin zmian w ustawie, a podmioty rynkowe nie dostosowały się od 1 stycznia do nowych wymogów”, co – w jego przekonaniu – stanowi naruszenie zasady lex retro non agit.

    Podobny los spotkał ustawę o Państwowej Inspekcji Pracy. – To była decyzja trudna, bo dotykająca samego fundamentu – relacji między państwem, pracownikiem a pracodawcą – mówił prezydent.

    Głowa państwa wskazała, że miała w tej sprawie “poważne wątpliwości”. – Dotyczyły one przede wszystkim braku właściwego dialogu społecznego na etapie prac rządowych. Państwo nie może pomijać partnerów społecznych. – stwierdził prezydent.

    Jak dodał, przeprowadził konsultacje ze związkami zawodowymi i organizacjami przedsiębiorców. – Kluczowy był jeden warunek, wprowadzenie ścieżki sądowej. W państwie prawa to nie urzędnik powinien mieć ostatnie słowo, tylko niezawisły sąd – ocenił Nawrocki.

    Trump grozi porzuceniem NATO przez USA. Błaszczak w ”Gościu Wydarzeń”: Mobilizuje sojuszników do wysiłku finansoweg

  • Iga Świątek ogłosiła wybór. Oto nowy trener Polki. Pracował z legendą, CV zwala z nóg

    Iga Świątek ogłosiła wybór. Oto nowy trener Polki. Pracował z legendą, CV zwala z nóg

    Iga Świątek ponownie zdecydowała się na zagraniczne rozwiązanie w swoim sztabie szkoleniowym. Po niespełna półtorarocznej współpracy z Wim Fissette Polka postawiła na trenera z ogromnym doświadczeniem i imponującym dorobkiem. W czwartek oficjalnie ogłosiła, że jej nowym szkoleniowcem został Francisco Roig – wieloletni współpracownik Rafael Nadal.

    Nowy rozdział w karierze Świątek

    Liderka polskiego tenisa od lat słynie z przywiązania do stabilności i długofalowych projektów szkoleniowych. Jej pierwszym ważnym trenerem był Piotr Sierzputowski, z którym pracowała od 2016 roku przez pięć sezonów. To właśnie pod jego skrzydłami Świątek wkroczyła do światowej czołówki i sięgnęła po swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł podczas Roland Garros 2020. Sukces ten przyniósł Sierzputowskiemu nagrodę dla trenera roku w cyklu WTA.

    Po zakończeniu tej współpracy stery przejął Tomasz Wiktorowski, z którym Polka osiągnęła kolejne spektakularne wyniki. Następnie przyszła pora na międzynarodowy akcent w postaci Fissette’a. Choć Belg poprowadził Świątek m.in. do triumfu na Wimbledon oraz zwycięstwa w Cincinnati, ich współpraca nie spełniła wszystkich oczekiwań i zakończyła się w marcu 2026 roku.

    „Cichy architekt” sukcesów Nadala

    Wybór Roiga nie jest przypadkowy. 57-letni Hiszpan uchodzi w tenisowym środowisku za jednego z najważniejszych ludzi stojących za sukcesami Nadala. Do zespołu Hiszpana dołączył w 2005 roku i już kilka miesięcy później świętował z nim pierwszy triumf w Roland Garros 2005.

    Choć głównym trenerem był wówczas Toni Nadal, Roig pełnił kluczową rolę jako drugi szkoleniowiec i analityk. Odpowiadał za przygotowanie taktyczne, rozwój techniczny oraz doskonalenie szczegółów, które często decydują o zwycięstwach na najwyższym poziomie.

    To właśnie jemu przypisuje się znaczący wpływ na ewolucję stylu gry Nadala – szczególnie poprawę gry przy siatce, woleja oraz backhandu. Dzięki tym zmianom Hiszpan stał się zawodnikiem bardziej wszechstronnym i ofensywnym, co przełożyło się na kolejne triumfy wielkoszlemowe.

    Metody pracy i filozofia treningu

    Roig znany jest z przywiązania do detali i ogromnej powtarzalności w treningu. W jego filozofii kluczowe jest wielokrotne powtarzanie tych samych uderzeń – nawet tysiące razy – aby osiągnąć perfekcję. Taki styl pracy może idealnie współgrać z podejściem Świątek, która również ceni systematyczność i precyzję.

    Hiszpan cieszy się przy tym opinią człowieka skromnego, unikającego medialnego rozgłosu. Zamiast skupiać uwagę na sobie, pozwala błyszczeć swoim zawodnikom. Po zakończeniu współpracy Nadal wypowiadał się o nim w samych superlatywach, podkreślając jego ogromny wkład w rozwój swojej kariery.

    Doświadczenie także poza zespołem Nadala

    Choć największe sukcesy Roig odnosił u boku Nadala, jego dorobek jest znacznie szerszy. W przeszłości współpracował m.in. z Albert Costa, który w 2002 roku wygrał Roland Garros 2002 i osiągnął najwyższą pozycję w karierze w rankingu ATP.

    W ostatnich latach Roig pracował również z Matteo Berrettini, pomagając mu wrócić do wysokiej formy. Włoch dotarł do czterech finałów w sezonie 2024 i zakończył rok znaczącym awansem w rankingu, zdobywając nagrodę ATP za „powrót roku”.

    Hiszpan miał także epizod współpracy z Emma Raducanu. Choć nie trwał on długo, Brytyjka zanotowała poprawę wyników i zakończyła sezon 2025 w czołowej trzydziestce rankingu WTA.

    Nowe cele Świątek

    Rozpoczynająca się współpraca to dla Świątek kolejna próba wejścia na jeszcze wyższy poziom. Głównym celem pozostaje powrót na szczyt światowego rankingu oraz kolejne triumfy wielkoszlemowe – zwłaszcza na kortach Roland Garros, które od lat są jej ulubioną areną.

    Zatrudnienie Roiga to wyraźny sygnał, że Polka stawia na doświadczenie, taktyczną precyzję i rozwój techniczny. Jeśli współpraca okaże się owocna, może to być jeden z najważniejszych etapów w jej dotychczasowej karierze.

  • 190 minut walki w meczu mistrzyni z Dubaju. I tak potraktowała rywalkę

    190 minut walki w meczu mistrzyni z Dubaju. I tak potraktowała rywalkę

    Jessica Pegula w trwającym sezonie wywalczyła już jeden singlowy tytuł, w lutym wygrała turniej WTA 1000 w Dubaju. Teraz Amerykanka rozpoczęła sezon na mączce, w Charleston zmierzyła się z Julią Putincewą. Spotkanie trwało ponad trzy godziny, a po jego zakończeniu Pegula w wymowny sposób potraktowała rywalkę, nazywając ją swoim “koszmarem”. I dała do zrozumienia, że z pewnych powodów nie lubi grać z Kazaszką.
    Jessica Pegula w stroju tenisowym i pomarańczowej czapce wykonuje gest ręką przy głowie na rozmytym tle.

    Jessica Pegula w turnieju w Charleston zmierzyła się z Julią PutincewąRich StorryAFP

    Jessica Pegula zaliczyła dobry początek sezonu, bo zarówno w Brisbane (WTA 500), jak i podczas wielkoszlemowego Australian Open, dochodziła do półfinału singla. W trzecim turnieju, w jakim wystąpiła w 2026 roku, wywalczyła z kolei tytuł – w “tysięczniku” w Dubaju w decydującym meczu pokonała Elinę Switolinę.

    Amerykanka przed swoją publicznością nie poszła jednak za ciosem, w Indian Wells i Miami na jej drodze na etapie ćwierćfinału za każdym razem stawała Jelena Rybakina i dwukrotnie ograła Pegulę. Ta ma nadzieję, że w Charleston, gdzie zainaugurowała sezon na mączce i jest rozstawiona z “1”, wróci na zwycięską ścieżkę.

    W międzyczasie Pegula “straciła” dwie wielkie rywalki, ponieważ z turnieju WTA 500 wycofały się Amanda Anisimova i Jekaterina Aleksandrowa, czyli dwie najwyżej notowane, nie uwzględniając właśnie Peguli, zawodniczki zgłoszone do tej rywalizacji. Turniejowa “1” startu z kolei nie odpuściła i w środowy wieczór czasu polskiego zaczęła zmagania od starcia w drugiej rundzie z Julią Putincewą (72. w rankingu WTA).

    WTA Charleston. Zacięty bój w meczu Pegula – Putincewa

    Putincewa w Charleston nie była rozstawiona, więc w przeciwieństwie do Peguli musiała wcześniej rozegrać mecz pierwszej rundy. A w tym w dwóch setach poradziła sobie z Lulu Sun. Świetnie rozpoczęła też starcie z najwyżej notowaną tenisistką w turnieju, bo chociaż jako pierwsza straciła serwis, to szybko odpowiedziała przełamaniem powrotnym, a przy prowadzeniu 5:4 wykorzystała drugiego break pointa będącego zarazem piłką setową.

    Spotkanie było bardzo zacięte, już w pierwszym secie zawodniczki rozegrały kilka długich, granych na przewagi gemów. Emocji nie brakowało też w drugiej partii, w której doszło do pięciu przełamań. Końcówka tej odsłony meczu należała do Peguli, która przy stanie 5:4 serwowała po zwycięstwo w secie i tym razem nie dała się przełamać, pieczętując triumf.

    O losach awansu przesądził trzeci set, który początkowo układał się po myśli Putincewej. Urodzona w Moskwie reprezentantka Kazachstanu prowadziła 2:0, ale nie utrzymała przewagi przełamania, mimo to w końcówce seta znowu była o krok za Pegulą. Doprowadziła do stanu 5:5, co zwiastowało wielkie emocje w decydującej fazie spotkania. A w tej górą była Amerykanka, która najpierw przełamała rywalkę, a po chwili wykorzystała drugą z piłek meczowych. I po starciu trwającym 190 minut przypieczętowała zwycięstwo 2:1 (4:6, 6:4, 7:5).

    Po meczu turniejowa “1” wymownie potraktowała rywalkę dając do zrozumienia, że ta jest na tyle klasową zawodniczką, że Pegula po prostu nie lubi z nią grać.

    “Ona jest koszmarem. Jeśli byłaby jedna osoba w drabince, z którą naprawdę nie chciałabym zagrać w pierwszym meczu na korcie ziemnym, to byłaby ona” – wyznała Amerykanka podczas spotkania z dziennikarzami, a po chwili nazwała Putincewą “podstępną” w swojej grze.

    Nigdy wcześniej nie grałam z nią na korcie ziemnym, więc wiedziałam, że będzie trudniej. Wiedziałam, że będę musiała zrobić coś innego niż na szybszym korcie twardym. Ona zmuszała mnie do tego, żebym na to zapracowała

    Pegula i Putincewa do tej pory, łącznie z turniejem w Charleston, grały ze sobą czterokrotnie. Za każdym razem górą była Amerykanka, która trzy z tych spotkań wygrała w dwóch setach. Mimo to piąta zawodniczka rankingu WTA nie ukrywa, że reprezentantka Kazachstanu jest dla niej “niewygodną” rywalką.
    Tenisistka ubrana na biało i w czapce, trzymająca rakietę tenisową, kieruje dłońmi wskazując palcami w górę. Na drugim planie rozmyte sylwetki oraz ciemne tło kortu.

    Julia PutincewaIZHAR KHANAFP
    Zawodniczka tenisowa w sportowym stroju opiera czoło o rakietę z zamkniętymi oczami, wyrażając silne emocje podczas meczu.

    Jessica PegulaADEK BERRYAFP
    Tenisistka w czarnym stroju sportowym odbijająca piłkę podczas meczu, z wyraźnym napięciem na twarzy, dynamiczne ujęcie podkreślające ruch rakietą i skupienie zawodniczki.

    Jessica Pegula, WTA Finals 2025FAYEZ NURELDINEAFP

    Jannik Sinner – Jiri Lehecka. Skrót meczu

  • Burza po porażce Polaków. Kolejne kraje dołączają do sprzeciwu. Możliwa zmiana

    Burza po porażce Polaków. Kolejne kraje dołączają do sprzeciwu. Możliwa zmiana

    Eliminacje do mistrzostw świata w Europie dobiegły końca, ale emocje wokół ich przebiegu wciąż nie opadają. Reprezentacja Polski nie zdołała wywalczyć awansu, a kontrowersje dotyczące zasad kwalifikacji wywołały szeroką dyskusję na całym Starym Kontynencie. Według doniesień brytyjskiego dziennika The Independent, wiele federacji uważa, że proces wyłaniania uczestników mundialu był obarczony poważnymi niesprawiedliwościami.

    Choć lista europejskich drużyn zakwalifikowanych na turniej jest już zamknięta, temat eliminacji wcale nie został zakończony. Wręcz przeciwnie – narasta fala krytyki wobec obowiązującego systemu. Jednym z głównych punktów spornych jest ograniczona liczba miejsc dla Europy. W nowym formacie mundialu tylko 16 z 55 reprezentacji UEFA może wystąpić w turnieju. Dla porównania, w Ameryce Południowej aż 6 z 10 drużyn uzyskuje awans, co oznacza, że ponad połowa federacji CONMEBOL bierze udział w mistrzostwach.

    Szczególne kontrowersje wzbudziły także baraże. Polska zakończyła swoją walkę o mundial porażką ze Szwecją, mimo że rywale wcześniej nie wygrali żadnego spotkania w fazie grupowej i zajęli ostatnie miejsce. Mimo to, zgodnie z regulaminem, otrzymali szansę gry o awans – i ją wykorzystali. Sytuacja ta przywołuje skojarzenia z udziałem Polski w Euro 2024, kiedy również udało się dostać na turniej dzięki barażom.

    Coraz więcej federacji otwarcie sprzeciwia się obowiązującym zasadom. Jak podaje The Independent, przedstawiciele związków piłkarskich określają obecny system jako „wyjątkowo niesprawiedliwy”. Szczególnie krytykowana jest zasada przyznawania przewagi własnego boiska w pojedynczych meczach barażowych. Statystyki tylko podsycają te zarzuty – gospodarze wygrali aż 8 z 12 spotkań barażowych, w tym mecze z udziałem reprezentacji Polski.

    W związku z tym pojawiają się propozycje zmian. Jedną z najczęściej omawianych jest rozgrywanie decydujących meczów na neutralnym terenie, co miałoby wyrównać szanse obu drużyn. Wprowadzenie systemu mecz i rewanż wydaje się natomiast mało realne ze względu na napięty kalendarz międzynarodowy.

    Ostatecznie z europejskich baraży awans na mistrzostwa świata wywalczyły reprezentacje Szwecji, Bośni i Hercegowiny, Czech oraz Turcji. W gronie przegranych znalazły się natomiast Polska, Włochy, Dania i Kosowo.

    UEFA już teraz analizuje możliwe zmiany w systemie kwalifikacji. Ostateczny format eliminacji do Euro 2028 ma zostać zatwierdzony w maju, a trwające rozmowy mogą doprowadzić do istotnych korekt, które mają zapobiec podobnym kontrowersjom w przyszłości.

  • Wątpliwości ws. Świątek rozwiane. Toni Nadal potwierdza. A jednak Hiszpania

    Wątpliwości ws. Świątek rozwiane. Toni Nadal potwierdza. A jednak Hiszpania

    Wątpliwości ws. Świątek rozwiane. Toni Nadal potwierdza. A jednak Hiszpania

    Francisco Roig ma być nowym trenerem Igi Świątek. Takie informacje przekazał w środę dziennik L’Equipe. Tymczasem nowe światło na sprawę rzucił Toni Nadal, a więc wujek Rafaela i osoba, która miała duży wpływ na karierę tenisowej legendy. Można śmiało rzec, że Hiszpan w rozmowie ze “sport.tvp.pl” rozwiał wiele wątpliwości.
    Wątpliwości ws. Igi Świątek rozwiane. Toni Nadal potwierdza

    Wątpliwości ws. Igi Świątek rozwiane. Toni Nadal potwierdzaClive BrunskillAFP

    Iga Świątek ma za sobą nienajlepszy początek roku. Polka nie awansowała do żadnego półfinału turnieju, w którym brała udział. Ostatni jej występ w WTA 1000 w Miami zakończył się kompletną klapą. 24-latka już na inaugurację przegrała z Magdą Linette. Kilka dni później poinformowała, że postanowiła rozstać się z trenerem Wimem Fissette.

    Świątek w drodze do Hiszpanii. Nadal potwierdza

    Te doniesienia praktycznie potwierdza Toni Nadal, a więc wieloletni trener Rafy i dyrektor jego Akademii w Manacor na Majorce, gdzie lada dzień ma się zjawić polska tenisistka.

    Z tego, co wiem, ma przyjechać w czwartek lub w środę wieczorem

    Nadal dodał, że nie wie, ile Świątek będzie przebywać w Manacor. – Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że na pewno nie będzie to długi okres, ponieważ ma przed sobą kolejne turnieje – dodał. Polka jest zgłoszona do turnieju WTA 500 w Stuttgarcie, który rozpoczyna się 13 kwietnia.

    Francisco Roig trenerem Igi Świątek? Taki jest Hiszpan

    Nadal scharakteryzował także Roiga w bardzo pozytywnych słowach. Podkreślił, że jest dobrym, ale wymagającym szkoleniowcem. – Wie bardzo dużo o umiejętnościach technicznych i tym, jak je wypracowywać. Rozumie też to, że najważniejsze jest to, żeby nigdy nie wprowadzać zmian, których umysł nie może sobie wyobrazić – przyznał.

    Nadal dodał, że dla Świątek jednym z kluczowych aspektów jest teraz zbudowanie pewności siebie u polskiej tenisistki. – Bez niej nie zostanie znów numerem jeden – dodał.
    Tenisistka w białej koszulce bez rękawów i fioletowej czapce z daszkiem trzyma ręcznik i wskazuje palcem w dół, wydaje się być zaangażowana w rozmowę; w tle rozmazane, niebieskie elementy kortu tenisowego.

    Iga ŚwiątekElla Ling/ShutterstockEast News
    Sportowiec w białej czapce i koszulce z polską flagą oraz czerwonym nadrukiem, ściska pięść w geście zwycięstwa na korcie tenisowym.

    Iga ŚwiątekAFP
    Dwóch mężczyzn na korcie tenisowym, jeden w koszulce na ramiączkach z rakietą i piłką, drugi w niebieskiej koszulce gestykulujący podczas rozmowy; za nimi widoczny baner reklamowy.

    Francisco Roig był trenerem Nadala w latach 2005 – 2022XAVIER BONILLAAFP

    Bożydar Iwanow ocenił piłkarzy reprezentacji Polski po meczu ze Szwecją.

  • Świątek usłyszała pytanie. Natychmiastowy kontratak. “To jest sprawa między nami”

    Świątek usłyszała pytanie. Natychmiastowy kontratak. “To jest sprawa między nami”

    Według medialnych doniesień nowym trenerem Igi Świątek ma zostać Francisco Roig. Choć Polka jeszcze nie potwierdziła tego oficjalnie, wszystkie znaki wskazują na hiszpańskiego szkoleniowca. Tymczasem 24-latka w obszernym wywiadzie dla „sport.pl” poruszyła m.in. temat swojego byłego trenera, Wima Fissette’a.

    Świątek rozpoczęła 2026 rok w sposób daleki od oczekiwań. W turniejach, w których brała udział, nie udało jej się przejść etapu ćwierćfinału. Podczas ostatniego występu w WTA 1000 w Miami odpadła już w 2. rundzie po porażce z Magdą Linette. To wydarzenie okazało się przełomowe – kilka dni później poinformowała świat o zakończeniu współpracy z Fissette’em.

    O współpracy Świątek z belgijskim szkoleniowcem powstało wiele spekulacji. Eksperci i dziennikarze często podkreślali, że Fissette nie miał pełnego autorytetu, a Polka nie do końca mu ufała.

    Cała prawda o relacji Świątek – Fissette

    Mistrzyni Wimbledonu 2025 w rozmowie z Radosławem Leniarskim ze „sport.pl” opowiedziała o kulisach rozstania i o tym, jak długo dojrzewała decyzja o zakończeniu współpracy, która trwała 16 miesięcy.

    „To jest sprawa między nami. Nie chcę wchodzić w szczegóły. Na pewno nie jest to coś, na co decyduję się po jednej porażce. Nie podjęłabym takiej decyzji pochopnie” – powiedziała Świątek. „Czasem można we mnie widzieć osobę emocjonalną, ale naprawdę nie podejmuję decyzji impulsywnie. Staram się działać racjonalnie i dać sobie czas. Poza tym rzadko dokonuję zmian w zespole – uważam, że to dobre podejście. Lubię dawać zespołowi przestrzeń, żeby móc się „zresetować” i zacząć inaczej pracować” – dodała.

    Świątek przyznała, że poczuła, iż nadszedł czas na zmianę, a decyzji nie podjęła dopiero w Miami, lecz wcześniej – już podczas turnieju w Dosze zauważyła, że nie czuje się na korcie tak pewnie jak wcześniej. „Po porażce z Marią Sakkari długo rozmawialiśmy o tym, co zmienić i jak przygotować się na kolejny tydzień, żeby wrócić do solidnej gry. Przed Indian Wells udało nam się zrobić pewne kroki naprzód, ale po dokładnym przemyśleniu doszłam do wniosku, że potrzebna jest zmiana” – wyjaśniła.

    Cały proces dojrzewania do decyzji trwał kilka tygodni, a Świątek podkreśliła, że dużo się w tym czasie nauczyła, zanim definitywnie rozstała się z Fissette’em.

    Francisco Roig nowym trenerem?

    Według mediów nowym szkoleniowcem Polki ma zostać Francisco Roig, który przyczynił się do największych sukcesów Rafaela Nadala. Francuski dziennik „L’Equipe” w środę z dużą pewnością poinformował, że to właśnie Roig będzie prowadził Świątek.

    W wywiadzie dla „sport.pl” Polka zdementowała jednak, że przed zakończeniem współpracy z Fissette’em aktywnie szukała nowego trenera. „Jestem szczera wobec osób, z którymi pracuję. Myślałam o zmianie, ale nie działałam aktywnie. Jeśli pracuje się z kimś, trzeba dać temu wysiłkowi szansę i zaufać człowiekowi” – podkreśliła.

  • Świątek usłyszała pytanie. Natychmiastowy kontratak. “To jest sprawa między nami”

    Świątek usłyszała pytanie. Natychmiastowy kontratak. “To jest sprawa między nami”

    Świątek usłyszała pytanie. Natychmiastowy kontratak. “To jest sprawa między nami”

    Według medialnych doniesień nowym trenerem Igi Świątek ma zostać Francisco Roig. Polka jeszcze nie ogłosiła oficjalnie swojej decyzji, ale wskazują na to wszystkie znaki na niebie i ziemi. Tymczasem 24-latka w obszernym wywiadzie ze “sport.pl” poruszyła m.in. temat swojego byłego szkoleniowca – Wima Fissette’a.
    Tenis. Iga Świątek wprost o współpracy z Wimem Fissettem

    Tenis. Iga Świątek wprost o współpracy z Wimem FissettemMatthew StockmanAFP

    Wokół współpracy Świątek z belgijskim szkoleniowcem narosło wiele historii. Eksperci i dziennikarze bardzo często podkreślali, że Fissette nie miał autorytetu, a Polka mu nie do końca ufała.

    Cała prawda na temat relacji Świątek – Fissette. Polka o wszystkim opowiedziała

    Mistrzyni Wimbledonu 2025 porozmawiała z Radosławem Leniarskim ze “sport.pl”. Podczas długiego wywiadu zostało poruszonych wiele tematów. Nie mogło zabraknąć tematu rozstania Świątek z trenerem i tego, jak długo dojrzewała w niej decyzja o zakończeniu współpracy, która trwała 16 miesięcy.

    “To jest sprawa między nami. Nie chcę wchodzić w szczegóły. Na pewno nie jest to coś, na co ktoś taki jak ja decyduje się po jednej porażce. Nie podjęłabym takiej decyzji pochopnie” – wyznała i kontynuowała swoją wypowiedź. “Czasem można we mnie widzieć osobę emocjonalną, ale ja naprawdę nie podejmuję decyzji impulsywnie. Jestem dość racjonalna. Lubię dać sobie czas na podjęcie decyzji. Poza tym nie dokonuję wielu zmian w zespole. Uważam, że to bardzo dobre podejście. Lubię dawać zespołowi możliwość, żebyśmy się “zresetowali” i zaczęli trochę inaczej pracować” – dodała.

    Świątek podkreśliła, że “poczuła, że po prostu przyszedł czas na zmianę”, a decyzji nie podjęła w Miami, a nieco wcześniej. Przyznała, że już w trakcie turnieju w Dosze zdała sobie sprawę, że nie czuje się na korcie tak dobrze jak wcześniej.

    “Po porażce z Marią Sakkari usiedliśmy i długo rozmawialiśmy. Zastanawialiśmy się, co zmienić i jak podejść do kolejnego tygodnia, żebym mogła wrócić do swojej solidnej gry. I faktycznie, przed Indian Wells zrobiliśmy pewne kroki do przodu. Ale kiedy wzięłam pod uwagę całość, doszłam do wniosku, że zmiana jest mi potrzebna” – podkreśliła.

    24-latka jednoznacznie też zaznaczyła, że cały etap trwał kilka tygodni, a ona dużo się nauczyła w trakcie tego procesu zanim ostatecznie rozstała się ze szkoleniowcem.

    Hiszpan nowym trenerem Świątek?

    Świątek w rozmowie ze “sport.pl” zaprzeczyła, że nie rozglądała się za nowym trenerem, zanim nie zakończyła współpracy z Belgiem. “Jestem szczera wobec osób, z którymi pracuję” – na wstępnie podkreśliła. “Myślałam o zmianie, ale nie działałam aktywnie. No, bo jeśli się z kimś pracuje, trzeba dać temu wysiłkowi szansę, trzeba zaufać człowiekowi” – dodała.
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP _AFP
    Tenisistka w trakcie dynamicznego uderzenia piłki dwuręcznym backhandem, skupienie na twarzy, sportowy strój i czapka, żółta piłka w ruchu na pierwszym planie.

    Iga ŚwiątekKarim JAAFAR / AFP AFP
    Tenisistka w sportowym stroju oraz czapce z daszkiem wykonuje gest ręką na ciemnym tle, skupiona na grze.

    Iga ŚwiątekAFP

    Tomasz Hajto ocenił piłkarzy reprezentacji Polski po meczu ze Szwecją.

  • Świątek przerwała milczenie. Ogłasza ws. relacji z Abramowicz. “Szczerze mówiąc”

    Świątek przerwała milczenie. Ogłasza ws. relacji z Abramowicz. “Szczerze mówiąc”

    23 marca Iga Świątek ogłosiła zakończenie współpracy z Wimem Fissette’m. Niecały tydzień później pierwszy raz zabrała głos po tej decyzji. W rozmowie z portalem Sport.pl poruszyła mnóstwo wątków. Jeden z nich dotyczył tego, jaką rolę w jej sztabie pełni Daria Abramowicz. – Ludzie nie mają pojęcia, jak to wygląda – słyszymy.
    Daria Abramowicz i Iga Świątek w sportowych strojach rozmawiają na tle grupy obserwatorów w okularach

    Daria Abramowicz, Iga ŚwiątekAnna KlepaczkoNewspix.pl

    W tym sezonie Iga Świątek nie ma jeszcze na koncie żadnego tytułu. Przegrywała sześciokrotnie – z Coco Gauff i Belindą Bencic na United Cup, w ćwierćfinale Australian Open z Jeleną Rybakiną, na tym samym etapie turnieju z Marią Sakkari i Eliną Switoliną kolejno w Dosze i Indian Wells oraz przeciwko Magdzie Linette w pierwszym meczu WTA 1000 Miami.

    Problemem 24-latki nie jest sama gra czy dyspozycja fizyczna. Są nim przede wszystkim emocje i kwestie psychologiczne. Od kilku tygodni Świątek na korcie jest sfrustrowana i często bezradna. Jeśli wszystko idzie dobrze, zazwyczaj nie ma powodów do obaw. Ale jeśli cokolwiek nie pójdzie po jej myśli, rozkręca się spirala złości i żalu, którą trudno jest zatrzymać.

    Tomasz Tomaszewski: Iga jest nieszczęśliwa, niezadowolona i sfrustrowana. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

    Świątek przemówiła po zwolnieniu trenera. Klarowne słowa nt. Darii Abramowicz

    Po przegranej na Florydzie Polka ogłosiła rozstanie z Wimem Fissettem. W jej sztabie pozostała natomiast Daria Abramowicz, która pełni rolę psycholożki. Kibice i eksperci mieli i nadal mają wiele zastrzeżeń do jej pracy. Zwłaszcza w ostatnim czasie, skoro na tej płaszczyźnie tenisistka nie radzi sobie najlepiej, łagodnie mówiąc.

    O rolę Abramowicz Świątek zapytana została w najnowszym wywiadzie dla Sport.pl. Jej odpowiedź była bardzo konkretna. – To ja decyduję, z kim pracuję – zaznaczyła wprost mistrzyni sześciu Wielkich Szlemów.

    Następnie stwierdziła, że wszelkiego rodzaju “negatywne rzeczy” i teorie dotyczące Abramowicz zostały “wymyślone po to, żeby wywołać zamieszanie”.

    – Ludzie nie mają pojęcia, jak to wygląda – to ja podejmuję decyzje dotyczące współpracy (…) Jeśli chodzi o artykuły o Darii – przez lata przypisywano jej mój sukces na korcie, bo był możliwy m.in. dzięki sile mentalnej, a teraz, gdy pojawił się spadek formy i wyników, nagle to ona jest temu winna – dodała.

    Na koniec omawianego wątku Iga Świątek zaznaczyła, że “stara się opierać decyzje na własnej opinii” oraz że to ona prowadzi swój zespół. – Tylko wtedy mogę naprawdę w nie wierzyć i mieć przekonanie, że to właściwy wybór – deklaruje 24-latka.
    Tenisistka w stroju sportowym z rakietą w ręku podczas meczu na korcie, z wyrazem emocji na twarzy, w tle rozmyte elementy hali z widocznym fragmentem napisu.

    Iga ŚwiątekAFP
    Kobieta z prostymi, jasnobrązowymi włosami, ubrana w białą koszulkę z motywami kwiatów i napisem, patrzy z uśmiechem w bok; w lewym górnym rogu widoczne jest okrągłe wstawienie z inną kobietą o blond włosach, która również się uśmiecha.

    Psycholog Daria Abramowicz (na małym zdj.) pełni w sztabie Igi Świątek kluczową rolęAFP
    Tenisistka w białej koszulce bez rękawów i fioletowej czapce z daszkiem trzyma ręcznik i wskazuje palcem w dół, wydaje się być zaangażowana w rozmowę; w tle rozmazane, niebieskie elementy kortu tenisowego.

    Iga ŚwiątekElla Ling/ShutterstockEast News

    Tomasz Hajto ocenił piłkarzy reprezentacji Polski po meczu ze Szwecją.

  • Świątek już nie milczy. Mocna odpowiedź, ona to widzi. Mówi o absurdzie

    Świątek już nie milczy. Mocna odpowiedź, ona to widzi. Mówi o absurdzie

    Nie o takim rozgłosie marzyła Iga Świątek jeszcze kilka miesięcy temu. O Polce głośno jest w ojczyźnie nie ze względu na dobre wyniki, a z powodu zamieszania związanego z teamem. W centrum znajduje się zwłaszcza Daria Abramowicz, której efekty pracy są regularnie podważane. Wreszcie tenisistka zdecydowała się na odpowiedź, udzielając obszernego wywiadu portalowi “sport.pl”. I podobnie jak wspomniane wyżej osoby, nie hamowała się. “To absurdalne” – wyznała w pewnym momencie.
    Iga Świątek skupiona, ubrana w sportowy strój i czapkę, żółta piłka w ruchu.

    Iga ŚwiątekKarim JAAFAR / AFP AFP

    Tak kiepskiego początku sezonu Iga Świątek nie miała od kilku dobrych lat. Mamy kwiecień, a Raszynianka wciąż jest bez choćby jednego singlowego finału. Ponadto w rankingu WTA spadła z drugiej na czwartą lokatę. Ze względu na niesatysfakcjonujące rezultaty, gwiazda w marcu pożegnała się z Wimem Fissette’em. Po wypuszczeniu oficjalnego komunikatu, w kraju nad Wisłą od razu uaktywnili się eksperci oraz dziennikarze. Na celownik wzięli oni Darię Abramowicz.

    W przestrzeni wirtualnej zaczęły pojawiać się głosy, że to psycholożka stanowi obecnie największy problem 24-latki. Podobnie zresztą sądzili kibice. Iga Świątek długo nie zabierała głosu. Dopiero niedawno doszło do zmiany w tym temacie. Obecna mistrzyni Wimbledonu porozmawiała z Radosławem Leniarskim pracującym dla “sport.pl”. Podczas długiego wywiadu zostało poruszonych mnóstwo tematów. W pewnym momencie żurnalista wprost zapytał rozmówczynię co sądzi o głosach płynących z ojczyzny.

    Świątek zaniepokojona głosami płynącymi z Polski. Chciałaby zmiany

    “Przeraża mnie coraz częściej, co ludzie publikują w internecie. Mam wrażenie, że zmierza to w bardzo złym kierunku” – wyznała na wstępie. Oczywiście nie był to koniec. “Zaskakuje mnie, że osoby, które widziały mnie tylko wtedy, gdy miałam 10 czy 12 lat, nagle są pytane, jaka jestem ‘naprawdę’ i co powinnam robić ze swoim życiem lub na korcie. To trochę tak, jakby spytać nauczycielkę z przedszkola, która znała jakieś dziecko przez rok, jakim jest jako dorosły człowiek – przecież to absurdalne” – dodała.

    Raszynianka po cichu marzy o zmianie sytuacji. “Chciałabym, żeby w Polsce było więcej osób, które naprawdę znają się na tenisie i podchodzą do niego bardziej racjonalnie. Bo większość cytowanych w mediach nigdy nawet nie była na turnieju. Przecież tylko moi najbliżsi wiedzą, jakie mam wątpliwości, co chcę poprawić i na czym się skupić w przyszłości” – zaznaczyła.

    Na koniec poprosiła o zaufanie oraz spokój. “Zasługujemy chyba na trochę przestrzeni oraz na podstawowy szacunek – zarówno ja, jak i zespół, który doprowadził mnie do tego miejsca i pomógł osiągnąć tyle świetnych wyników” – podsumowała. Najbliższy turniej nasza rodaczka rozpocznie za kilkanaście dni, o ile nie dojdzie do nagłej zmiany planów. Iga Świątek planuje wystąpić w Stuttgarcie.
    Tenisistka w stroju sportowym z rakietą w ręku podczas meczu na korcie, z wyrazem emocji na twarzy, w tle rozmyte elementy hali z widocznym fragmentem napisu.

    Iga ŚwiątekAFP
    Kobieta w białej sportowej czapce i stroju trzyma przy twarzy niebiesko-biały ręcznik, z wyrazem silnych emocji oraz łez, na tle rozmytych postaci w tle.

    Iga ŚwiątekJose Breton / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP
    Tenisistka w fioletowej czapce podczas intensywnego uderzenia piłki rakietą, z wyraźną koncentracją na twarzy i dynamicznym ruchem ramienia na tle ciemnego boiska z fioletowym światłem.

    Iga ŚwiątekIMAGO/NOUSHADEast News

    Jannik Sinner – Jiri Lehecka. Skrót meczu