• Wymowne słowa ze sztabu Świątek. Jasny przekaz dla Roiga

    Wymowne słowa ze sztabu Świątek. Jasny przekaz dla Roiga

    Iga Świątek ogłosiła, że jej nowym szkoleniowcem został Francisco Roig. Jakie zadania czekają byłego trenera Rafaela Nadala? Z jednej strony – odbudowanie stabilności w grze tenisistki, z drugiej – poprawa komunikacji w zespole. Wszystko po to, by Świątek odzyskała blask, a Roig jako samodzielny trener mógł poczuć się bardziej spełniony.

    Przez ostatnie 1,5 roku Iga Świątek pracowała z Belgiem Wimem Fissettem, teraz zaczyna współpracę z Hiszpanem Francisco Roigiem. Polka jest obecnie czwarta w rankingu WTA, w tym roku indywidualnie w żadnym turnieju nie doszła jeszcze do fazy półfinałowej. Jakie zadania i wyzwania stoją przed Roigiem?

    Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej

    Wydaje się, że najważniejszy będzie powrót naszej tenisistki do stabilnej gry. Wahań formy w ostatnim czasie nie brakowało, nawet w ramach jednego meczu. Tylko w tym roku Świątek potrafiła przegrać kilka spotkań, w których świetnie zaczynała i wygrywała pierwszy set. Tak było chociażby w jej ostatnim pojedynku – w drugiej rundzie w Miami z Magdą Linette, a także w ćwierćfinale w Dosze z Marią Sakkari czy w finale United Cup z Belindą Bencić. Po świetnym początku znacząco obniżała poziom.
    Stabilizacja

    Iga Świątek sama przyznała, czego jej najbardziej brakuje, gdy udzieliła kilka dni temu wywiadu Radosławowi Leniarskiemu z portalu Sport.pl. – Chcę wrócić do solidnych podstaw i znów poczuć, że jestem na korcie jak ściana – nie popełniam błędów i zmuszam przeciwniczki do ich popełniania. Zawsze to miałam. To była moja przewaga – wywierałam presję na korcie i dawało mi to przewagę. Czuję, że tenis sprawia mi największą przyjemność, kiedy jestem solidna. Kiedy tak nie jest, podejmuję niepotrzebne ryzyko i popełniam znacznie więcej błędów – powiedziała.

    Wielokrotnie w przegranych meczach starała się grać zbyt ofensywnie, nie w swoim stylu. Wtedy, jak wspomniała, rosła liczba pomyłek, a wynik uciekał. Stabilizacja dyspozycji to zatem kluczowe wyzwanie dla Francisco Roiga. Najlepiej było to widać na początku marca w Indian Wells, gdy Polka zaprezentowała się naprawdę dobrze w meczach z Marią Sakkari i Karoliną Muchową, a następnie dużo słabiej z Eliną Switoliną, z którą przegrała w walce o półfinał.

    Ale sam powrót do solidnych podstaw może nie wystarczyć, by mierzyć się z największymi rywalkami. To kolejne zadanie przed Francisco Roigiem: poprawić bilans Igi Świątek z czołowymi tenisistkami świata. Polka ostatni raz pokonała rywalkę z top 10 WTA w listopadzie 2025 r., w pierwszym meczu grupowym Turnieju Mistrzyń w Rijadzie, gdy okazała się lepsza od Madison Keys. Następnie przegrywała m.in. dwa razy z Jeleną Rybakiną, z Amandą Anisimową, Coco Gauff czy Eliną Switoliną. W ostatnich 15 spotkaniach z takimi przeciwniczkami Iga odniosła jedynie pięć zwycięstw.

    By to zmienić, potrzebny będzie stabilniejszy serwis. Pracowała nad tym elementem gry z Wimem Fissettem, a podanie wyraźnie pomogło jej w odniesieniu największych sukcesów za kadencji Belga: w triumfie w zeszłorocznym Wimbledonie oraz chwilę później, na szybkich kortach w Cincinnati. W pozostałych imprezach serwis Igi Świątek falował – nie brakowało asów, było ich nawet więcej niż w poprzednich latach, ale pojawiało się też więcej podwójnych błędów serwisowych, a drugie podanie było narażone na ataki rywalek. Jest to więc sprawa konieczna do wzmocnienia, bo zawodniczki z absolutnej czołówki wykorzystują każdy słabszy moment w gemach serwisowych przeciwniczki.
    Wygrywać z top 10

    W ostatnim wywiadzie dla Sport.pl Świątek wskazała na konieczność urozmaicenia swojej gry. Wydaje się, że może jej się to przydać zwłaszcza w starciach z największymi. Tak, by zaskoczyć, popisać się nieoczywistym uderzeniem, które zmieni przebieg wymiany. Na tym poziomie każdy detal ma znaczenie, czasem decyduje kilka piłek, a choćby na przykładzie Aryny Sabalenki widać, jak nowe elementy mogą stanowić wzmocnienie tenisowego repertuaru. Białorusinka od ponad roku częściej chodzi do siatki, zagrywa woleje, dropszoty, czym zdobywa cenne punkty.

    – Chciałabym mieć więcej różnorodności w grze i czasami wykorzystywać w meczach to, co robię na treningach – mieć odwagę, żeby podejmować takie decyzje – powiedziała nam Iga Świątek.

    Kluczowe być może jest przekonanie jej, by decydowała się na takie uderzenia w trakcie oficjalnego meczu. Prawie nie korzystała z podobnych zagrań za kadencji Tomasza Wiktorowskiego, który postawił na inny sposób konstruowania akcji, ale to nie znaczy, że nigdy ich nie ćwiczyła.

    O różnorodności Świątek wypowiadała się dla nas już wcześniej. W czerwcu zeszłego roku, gdy rozmawiałem z nią tuż przed Wimbledonem, mówiła tak: – Chodzi o kombinacyjną grę, ze slajsem, skrótem. Ogólnie przed sezonem na mączce obiecałam sobie, że będę grała dwa skróty na mecz (śmiech). Jak widać, ciężko jest to czasem wcisnąć, mając jednocześnie poczucie, że każdy punkt jest dla mnie ogromnie ważny i wolę go rozegrać w taki sposób, że czuję więcej kontroli. Niemniej chcę rozwijać swoją grę w tym kierunku i trochę ją urozmaicić.

    Oddajmy, że slajsów Igi Świątek było rok temu na trawie sporo, a element ten pozostał także w jej grze w kolejnych turniejach. Kluczem pozostaje przekonanie zawodniczki, że może częściej stosować podobne rozwiązania.
    Komunikacja

    Z przekonywaniem wiąże się inne ważne zadanie stojące przed Francisco Roigiem: dobra komunikacja z tenisistką. To nie przypadek, że gdy po zakończeniu poprzedniego sezonu rozmawiałem z Wimem Fissettem i zapytałem go o najważniejszą rzecz, której nauczył się jako trener Igi Świątek, powiedział: – Jest tego wiele, ale myślę, że najważniejsza jest komunikacja.

    Czytaj także: Boniek grzmi ws. reprezentanta Polski

    I dodał: – Wcześniej miała okazję pracować jedynie z trenerami z Polski. Komunikacja w języku polskim wygląda inaczej niż po angielsku. Te same słowa po polsku mają czasem zupełnie inne znaczenie niż po angielsku. Nie wszystko było dla niej tak jasne, jak dla mnie. Myślę, że teraz dokładnie wiemy, o czym rozmawiamy, gdy używam różnych słów. Nasza komunikacja była dobra w ciągu ostatnich miesięcy. To działa w obie strony – Iga też wie, w jakim kierunku chcę iść. Dlatego uważam, że odpowiednia komunikacja z Igą to najważniejsza rzecz, jakiej się nauczyłem w ciągu tego sezonu.

    Tego porozumienia brakowało w ostatnim czasie, Świątek nie zawsze słuchała podpowiedzi, jakich Fissette udzielał jej w czasie spotkań, otrzymywała także sporo komunikatów z trybun od psycholożki Darii Abramowicz i trenera przygotowania fizycznego Macieja Ryszczuka.

    Ten ostatni zapytany przez dziennik “Fakt”, czy głosów z boksu nie było zbyt wiele, odpowiedział wymownie: – Łatwo jest komentować z boku. W ostatnim czasie Iga częściowo tego oczekiwała. Prosiła o podpowiedzi i wskazówki w konkretnych momentach meczu. Mówiła każdemu, co chciałaby usłyszeć i w jakiej sytuacji, więc wynikało to z jej potrzeb. Nie chcę nikogo oceniać, ale w trudniejszych momentach, o których sama mówiła, potrzebowała więcej wsparcia i wskazówek. Jeśli nie zawsze je otrzymywała, prosiła innych członków zespołu, “Jeśli nie zawsze je otrzymywała, prosiła innych członków zespołu, aby również się odzywali i coś od siebie dodawali.”

    Zabrzmiało to tak, jakby Fissette nie docierał lub nie był już w stanie dotrzeć do tenisistki i dlatego w takiej sytuacji częściej reagowali Ryszczuk i Abramowicz. Wewnątrz teamu warto to uporządkować, zastanowić się z nowym trenerem, jak ułożyć komunikację, która może być bardzo cenna w trakcie spotkań, o ile jest odpowiednio ułożona.

    Z wątkiem komunikacyjnym wiąże się także następne wyzwanie, które czeka Francisco Roiga – dopasowanie się do polskiego teamu Igi Świątek. Trzeci raz z rzędu jest tak, że nasza tenisistka zmienia jedynie głównego szkoleniowca, a psycholog i trener przygotowania fizycznego zostają. Podobnie było, gdy zatrudniała Tomasza Wiktorowskiego w grudniu 2021 i Wima Fissette’a w październiku 2024. Z Darią Abramowicz współpracuje od siedmiu lat, z Maciejem Ryszczukiem od sześciu. Iga nie lubi wielu zmian, co też nie jest niczym nowym w tenisie – wspomniany Wiktorowski pracował z Agnieszką Radwańską przez ponad siedem lat.
    Znów błyszczeć na mączce

    Na ten moment Iga Świątek, przynajmniej formalnie, nie korzysta ze wsparcia dodatkowego konsultanta. Gdy pytałem ją o to w czerwcu 2025, przyznała, że nie widzi przestrzeni dla kolejnego współpracownika. Aczkolwiek nie brakowało ostatnio spekulacji, że w jej boksie przy okazji nadchodzących startów na mączce pojawi się sam Rafael Nadal. Hiszpan nieco podgrzał plotki, witając Polkę w swojej akademii na Majorce, gdzie ta trenuje od czwartku z Roigiem. Widać było też na jednym z nagrań, jak Nadal obserwuje treningi Świątek i udziela jej wskazówek.

    Ćwiczenia w akademii Rafy mają wzmocnić naszą tenisistkę przed okresem gry na jej ukochanej mączce. Roland Garros wygrywała już cztery razy, przez lata pozostawała królową kortów ziemnych. To się zmieniło w poprzednim roku, gdy akurat wiosną przeżywała podobnie trudny moment jak teraz. To bezpośredni cel wynikowy numer jeden dla Roiga: pomóc Świątek zagrać jak najlepiej na ziemi. Pierwszy turniej z ich udziałem rusza już od 13 kwietnia w Stuttgarcie, następne są Madryt, Rzym i Paryż.

    Zaraz po okresie gry na nawierzchni ziemnej rozpocznie się krótki sezon na trawie. Szczególnie ważny tym razem dla Igi Świątek, bo w ubiegłym roku temu wygrała Wimbledon i była w finale w Bad Homburg, więc broni sporej liczby punktów rankingowych. Przed nią i Francisco Roigiem pojawi się więc pytanie, jak przygotować się do rywalizacji na kortach trawiastych.

    To pewnie zależy od wcześniejszego występu Polki w Roland Garros i tego, jak długo pozostanie w turnieju paryskim, ale wydaje się, że może powtórzyć manewr z zeszłego roku. Wtedy przygotowywała się do trawy na Majorce, gdzie można znaleźć odpowiednie obiekty. Biorąc pod uwagę, że ubiegłoroczne rozwiązanie sprawdziło się oraz obecność Roiga oraz Nadala wokół Świątek, bardzo prawdopodobne, że znów będzie trenować na hiszpańskiej wyspie.

    Francisco Roig, należąc do zespołu Igi Świątek, będzie także współdecydował, gdzie była liderka rankingu nie zagra. Przed rozpoczęciem sezonu zapowiadała, że chce opuścić kilka turniejów w 2026 roku, skupić się częściej na treningach. W lutym nie wystąpiła w Dubaju, pytanie, czy i kiedy postanowi podobnie. Tym bardziej, że Majorka jako spokojne miejsce ćwiczeń, pozwalające na uwolnienie się od polskich kibiców czy dziennikarzy, jawi się jako idealna lokalizacja.

    Przed Roigiem stoi wyzwanie przywrócenia blasku Świątek. Nasza mistrzyni wciąż należy do światowej czołówki, ale przechodzi trudniejszy okres i stąd decyzja o zmianie trenera. Hiszpan z kolei, mimo 18 lat pracy w teamie Nadala w roli asystenta, jako samodzielny szkoleniowiec może czuć się niespełniony. Jego dotychczasowe współprace ze Sloane Stephens, Matteo Berrettinim, Qinwen Zheng oraz Emmą Raducanu nie przyniosły większych sukcesów. Czy z Polką będzie inaczej? Wydaje się, że dopiero po Roland Garros, a nawet po Wimbledonie, będzie można zacząć realnie oceniać, jak wpłynął na postawę Igi na korcie i co zmieniło się w jej grze.

    Wczytywanie kolejnego artykułu…

  • Radwańska przeszła przez piekło. Nikt nie chciał jej wierzyć. Teraz ujawnia

    Radwańska przeszła przez piekło. Nikt nie chciał jej wierzyć. Teraz ujawnia

    Radwańska przeszła przez piekło. Nikt nie chciał jej wierzyć. Teraz ujawnia

    Urszula Radwańska currently ranks 626th in the WTA rankings. He is now 35 years old, but does not intend to end his adventure with professional tennis. Her sports CV is not excessively rich, but to a large extent it is a whim. As a teenager, she suffered a serious spinal injury. And that was just the beginning of her health problems. One day, the challenge became to gather strength to get out of bed at all, even though… the test results were perfect. – Doctors at some point stopped believing me that I did not invent it – he tells TVP Sport.
    Urszula Radwańska and Agnieszka Radwanska pose together against the background of a wall with sponsor logos, dressed elegantly.

    Urszula Radwanska (left) accompanied by the older and more successful sister of Agnieszka Aleksander Majdański Newspix.pl

    Agnieszka Radwanska does not need to be introduced to anyone. At one time, the vice-leader of the world ranking, the finalist of Wimbledon (2012), as well as the triumphant WTA Finals (2015). In her shadow, for years in the tennis environment, Urszula’s sister was younger by two years.

    She didn’t make as much of a career as Aga. This was certainly affected by the health problems she faced. The first major problem came when she was 19.

    Urszula Radwanska sought help from surgeons in the USA. She was the seventh case in the world

    “It started innocently, I just felt a pain in my back,” he told TVP Sport. “He’s been going all the time, so I decided to do some detailed research. It turned out that I have a broken bone overload and do not want to grow alone. I felt pain every day at any time.

    Only in the United States was the possibility of surgery. It turned out that at that moment I was the seventh case in the world to undergo the procedure with this method – he recalls.

    Zabieg się udał. Dolegliwości ustąpiły, ale po paru latach… pojawił się inny kłopot. Tym razem wyjątkowo trudny do zdiagnozowania.

    – Długi czas byłam bardzo, bardzo osłabiona. Wychodziłam na mecz, grałam kilka gemów i nie miałam siły. Moje tętno wtedy szalało. Doszło do momentu, w którym nawet wstanie z łóżka rano było dla mnie wyzwaniem – relacjonuje Radwańska.

    – Myślałam, że jestem przemęczona, że to chwilowy problem. Trwało to jednak tygodniami. Wszystkie badania krwi miałam znakomite. Lekarze w pewnym momencie przestali mi wierzyć, że tego sobie nie wymyśliłam – wyznaje.

    Za radą mamy zrobiła testy na boreliozę i mononukleozę. Ten drugi potwierdził chorobę. Stało się jasne, że za wszystko odpowiada infekcja wirusowa.

    Po skutecznej kuracji Urszula wróciła do tenisa. Na koncie ma wygrany jeden turniej pod szyldem WTA – w parze z siostrą okazała się bezkonkurencyjna w deblu na kortach w Stambule (2007). Dwa lata później dotarły do ćwierćfinału French Open.

    Młodsza z rodzeństwa klasyfikowana jest obecnie w światowym rankingu na 626. pozycji. Jesienią 2012 roku plasowała się na 29. lokacie. W tym samym roku reprezentowała Polskę w igrzyskach olimpijskich.

    Pozostaje aktywna poza kortem. Przed kilkoma laty stworzyła markę luksusowych torebek. W 2014 roku została odznaczona Medalem Świętego Brata Alberta za wspieranie osób niepełnosprawnych.
    Zawodniczka tenisa w niebieskim stroju odbija piłkę rakietą na korcie podczas meczu, w tle widoczne rozmyte napisy na banerze.

    Urszula RadwańskaFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
    Dwie kobiety w eleganckich, wieczorowych kreacjach wchodzące po schodach w luksusowym wnętrzu, jedna z nich trzyma w dłoni telefon i aparat fotograficzny, w tle inni uczestnicy wydarzenia.

    Urszula RadwańskaTricolorsEast News
    Kobieta w stroju sportowym i daszku trzymająca piłkę tenisową na tle kortu oraz baneru turnieju tenisowego.

    Urszula RadwańskaAnita WalczewskaEast News

    Życzenia wielkanocne od Mai Włoszczowskiej

  • Wymowne słowa ze sztabu Świątek. Jasny przekaz dla Roiga

    Wymowne słowa ze sztabu Świątek. Jasny przekaz dla Roiga

    Iga Świątek rozpoczyna nowy etap kariery – jej trenerem został Francisco Roig. Przed Hiszpanem stoi szereg wyzwań, które mają pomóc Polce odzyskać najwyższą formę i ponownie błyszczeć na światowych kortach.

    Po półtorarocznej współpracy z Wim Fissette Świątek zdecydowała się na zmianę. Obecnie zajmuje czwarte miejsce w rankingu WTA, ale w bieżącym sezonie nie zdołała jeszcze dotrzeć do półfinału żadnego turnieju singlowego. To jasno pokazuje, że potrzebuje impulsu do poprawy wyników.

    Najważniejszym zadaniem Roiga będzie przywrócenie stabilności w grze Polki. W ostatnich miesiącach jej forma była nierówna – nawet w trakcie jednego meczu potrafiła przechodzić od dominacji do wyraźnego spadku poziomu. Przykłady takich wahań można było zobaczyć w spotkaniach z Magda Linette, Maria Sakkari czy Belinda Bencic. Świątek często dobrze rozpoczynała mecze, by później tracić kontrolę nad wydarzeniami na korcie.

    Sama zawodniczka przyznaje, że kluczowy jest powrót do solidnych fundamentów. Chce znów grać tenis oparty na regularności, ograniczaniu błędów i wywieraniu presji na rywalkach. W momentach, gdy odchodziła od tego stylu i grała zbyt ofensywnie, rosła liczba pomyłek, co bezpośrednio wpływało na wyniki.

    Kolejnym istotnym wyzwaniem dla Roiga będzie poprawa bilansu Świątek w starciach z czołówką. Ostatnie zwycięstwo nad zawodniczką z top 10 odniosła w listopadzie 2025 roku, pokonując Madison Keys. Od tego czasu przegrywała m.in. z Jelena Rybakina, Amanda Anisimova, Coco Gauff czy Elina Switolina. W ostatnich 15 meczach z elitą wygrała tylko pięć razy.

    Duże znaczenie będzie miała także poprawa serwisu. Choć w okresie pracy z Fissettem podanie przyniosło jej sukcesy – m.in. triumf w Wimbledonie i dobry występ w Cincinnati – to nadal pozostaje elementem niestabilnym. Większa liczba asów szła w parze z większą liczbą podwójnych błędów, a drugie podanie często było atakowane przez rywalki.

    Nie mniej ważne jest urozmaicenie gry. Świątek sama podkreśla, że chciałaby częściej korzystać z bardziej kreatywnych rozwiązań – skrótów, slajsów czy gry przy siatce. Inspiracją może być choćby Aryna Sabalenka, która w ostatnim czasie znacząco rozwinęła swój repertuar uderzeń i dzięki temu stała się jeszcze groźniejsza.

    Kluczowym aspektem będzie także komunikacja. Jak podkreślał Fissette, to właśnie porozumienie między trenerem a zawodniczką jest fundamentem współpracy. W ostatnim okresie w sztabie Świątek pojawiało się wiele głosów – oprócz trenera także psycholożka Daria Abramowicz oraz trener przygotowania fizycznego Maciej Ryszczuk aktywnie przekazywali wskazówki w trakcie meczów. Uporządkowanie tego systemu i jasne określenie ról będzie jednym z pierwszych zadań Roiga.

    Hiszpan musi również odnaleźć się w istniejącym już zespole, który od lat pozostaje w dużej mierze niezmienny. Świątek ceni stabilność i rzadko dokonuje rewolucji w swoim sztabie, dlatego nowy trener będzie musiał dopasować się do funkcjonującej struktury.

    Najbliższe miesiące będą kluczowe. Okres gry na kortach ziemnych, zwieńczony Roland Garros, to dla Świątek najważniejszy fragment sezonu – turniej ten wygrywała już czterokrotnie. Równocześnie pojawiają się spekulacje o możliwym wsparciu ze strony Rafael Nadal, którego akademia na Majorce stała się bazą treningową Polki.

    Po sezonie na mączce przyjdzie czas na trawę, gdzie Świątek będzie bronić tytułu na Wimbledon. To oznacza kolejne wyzwanie dla sztabu – odpowiednie przygotowanie fizyczne i taktyczne w krótkim czasie.

    Roig będzie także współodpowiedzialny za plan startów zawodniczki. Świątek zapowiadała ograniczenie liczby turniejów, by skupić się bardziej na treningach i regeneracji. Wybór odpowiednich momentów na odpoczynek może okazać się kluczowy w kontekście całego sezonu.

    Przed Hiszpanem stoi więc niełatwe zadanie: przywrócić Świątek dawną dominację i jednocześnie udowodnić swoją wartość jako główny trener. Choć przez lata pracował u boku Nadala, jego samodzielne projekty nie przynosiły dotąd spektakularnych sukcesów. Odpowiedź na pytanie, czy współpraca z Polką okaże się przełomowa, przyniosą najbliższe miesiące – najpewniej dopiero po Roland Garros i Wimbledonie będzie można wyciągnąć pierwsze poważne wnioski.

    https://x.com/josemorgado/status/2039715674784764070?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2039715674784764070%7Ctwgr%5E436cfa1e2c5cf3cc658ded2a05a7a8b9d89335f9%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.sport.pl%2Ftenis%2F76498732705244oto-najwazniejsze-zadanie-nowego-trenera-swiatek-iga-nie-lubi.html

  • Rywalka Świątek w centrum dramatu, wstrząsające nagranie. Tuż przed wyjazdem do Polski

    Rywalka Świątek w centrum dramatu, wstrząsające nagranie. Tuż przed wyjazdem do Polski

    Na początku kwietnia do Gliwic zjedzie wiele znakomitych tenisistek, żeby wziąć udział w turnieju kwalifikacyjnym Billie Jean Kinc Cup. Polki zmierzą się w nim z Ukrainkami w składzie z Martą Kostiuk. Wokół 27.rakiety świata w ostatnich dniach wybuchło niemałe poruszenie w związku ze wstrząsającym nagraniem, jakie trafiło do sieci. 23-latka tuż przed przyjazdem do Polski musiała zmierzyć się z traumatycznym przeżyciem.
    Marta Kostiuk w sportowym stroju siedzi na krześle, chłodzi twarz ręcznikiem podczas przerwy w meczu.

    Marta Kostiuk znalazła się w prawdziwie dramatycznej sytuacjiPatrick HAMILTONAFP

    Bez Igi Świątek, za to z Lindą Klimovicovą, Magdą Linette, Katarzyną Kawą i Mają Chwalińską Polki przystąpią do kwalifikacyjnego turnieju Billie Jean King Cup, który odbędzie się w dniach 10-11 kwietnia w PreZero Arenie w Gliwicach.

    Rywalkami Biało-Czerwonych dowodzonych przed Dawida Celta będą Ukrainki. Wśród nich znajdzie się Marta Kostiuk, która swoimi kontrowersyjnymi wypowiedziami m.in. pod adresem Igi Świątek, czy Aryny Sabalenki znajduje się od dłuższego czasu w centrum zainteresowania mediów.

    Dramatyczne nagranie z udziałem Marty Kostiuk. Poruszenie w mediach

    Na kilka dni przed rozpoczęciem turnieju w Polsce media społecznościowe obiegło wstrząsające nagranie z udziałem 27. rakiety świata. Kadry z jej treningu zeszły na dalszy plan wobec towarzyszącego im anturażu.

    Na udostępnionym nagraniu widać Kostiuk w trakcie treningu. W tle nastomiast wyją syreny awaryjne. Tenisistka przebywa obecnie w ojczyźnie, pogrążonej od wielu lat w wojnie z Rosją. Takie obrazki dla mieszkających tam ludzi są niestety przerażającą codziennością.

    Marta wróciła do Kijowa i trenuje podczas alarmów przeciwlotniczych. Smutna rzeczywistość na Ukrainie.

    Co jeszcze bardziej uderzające, lwia część komentarzy pod nagraniem… uderzała w tenisistkę. “Propaganda”, “Co za tani PR, o mój boże”, “Niezłą próba poprawy PR-u, gdzie większość ludzi wie, że ona mieszka na co dzień w Monte Carlo” – uderzali w zawodniczkę z Ukrainy komentujący.

    Wskazany przykład pokazuje, że znieczulica wobec wojny w Ukrainie postępuje, a działania wojenne na tamtym obszarze w oczach opinii publicznej na tyle “spowszedniały”, że zamiast budzić współczucie, wywołują u komentujących negatywne emocje i agresywną postawę.
    Tenisistka w bordowym stroju sportowym wykonuje dynamiczne uderzenie forhendem na błękitnym korcie, zbliżając się do odbicia lecącej piłki; koncentracja na twarzy i mocna pozycja nóg wskazują na intensywną rywalizację.

    Marta KostiukPatrick HAMILTONAFP
    Marta Kostiuk

    Marta KostiukPedro PARDOAFP
    tenisistka w czerwonym stroju sportowym wykonuje gest triumfu z zaciśniętą pięścią, stojąc na korcie podczas meczu

    Marta KostiukMaddie MeyerAFP

    Stefanos Sakellaridis – Fabian Marozsan. Skrót meczu.

  • Bliska relacja Świątek i Abramowicz. Mocny głos z boku: “Warto powiedzieć jasno”

    Bliska relacja Świątek i Abramowicz. Mocny głos z boku: “Warto powiedzieć jasno”

    Iga Świątek otwiera kolejny rozdział kariery. Niebawem wraca na zawodowe korty pod wodzą nowego trenera, Francisco Roiga. Jeden temat dotyczący sztabu najlepszej polskiej tenisistki wraca jednak jak bumerang. Chodzi o bliską relację 24-latki z psycholog Darią Abramowicz. Czy rzeczywiście mamy tu do czynienia z pogwałceniem etyki zawodowej? Jak się okazuje, takie postawienie sprawy może być dla obu pań krzywdzące.
    Iga Świątek w stroju z napisem ‘Polska’ przybija piątkę z Darią Abramowicz w białej kurtce z polskim godłem.

    Iga Świątek i jej osobista psycholog Daria AbramowiczFoto OlimpikAFP

    Daria Abramowicz formalnie pełni w sztabie Igi Świątek rolę psychologa i trenera mentalnego. W rzeczywistości jest liderem teamu. A prywatnie także przyjaciółką tenisistki. Spędzają wspólnie czas nie tylko w tourze, nie wyłączając wspólnych wakacji.

    Wśród komentatorów regularnie pojawiają się głosy, że tak bliskie relacje wypaczają sens współpracy. Część obserwatorów twierdzi wręcz, że dochodzi do jawnego łamania zasad etyki zawodowej. Czy rzeczywiście?

    Nowe światło na sprawę rzuca psycholog sportowy Kacper Papiernik.

    Iga Świątek w nierozerwalnym duecie z Darią Abramowicz. W sztabie zmieniają się tylko trenerzy

    – Jedną rzecz warto tutaj powiedzieć jasno: bliska współpraca psychologa ze sportowcem nie jest absolutnie niczym nieprawidłowym. Nie jest też naruszeniem etyki zawodowej – oznajmia stanowczo Papiernik w rozmowie z Eurosportem.

    Przyznaje jednocześnie, że w omawianym przypadku mamy do czynienia z bardzo wyjątkową formułą współpracy. Nie dostrzega jednak w tym kontekście niczego, co wymagało publicznego piętnowania.

    – Psycholog może być częścią sztabu, może być bardzo blisko sportowca, pracować intensywnie, nawet codziennie – mówi rozmówca Eurosportu. – Może wspierać zawodnika w kwestiach logistycznych, związanych z realizacją planu treningowego, z harmonogramem zawodów. W grę mogą nawet wchodzić kwestie związane z organizacją czasu wolnego, z odpowiednim wyżywieniem, z dbałością o sen.

    – Jest jeden warunek: wciąż musi zachować profesjonalną perspektywę – zastrzega Papiernik. – Bo to nie jest relacja ani koleżeńska, ani terapeutyczna w klasycznym sensie. To jest relacja zawodowa, której celem jest wsparcie funkcjonowania sportowego, emocjonalnego i psychicznego zawodnika.

    Po niespodziewanej porażce w Miami Open z Magdą Linette – co oznaczało pożegnanie z imprezą już po pierwszym występie – Świątek pożegnała trenera Wima Fissette’a. Jego miejsce zajął Francisco Roig, przez 17 lat członek teamu Rafaela Nadala.

    Debiut Hiszpana w nowej roli nastąpi już w połowie kwietnia. Na początek start w turnieju WTA 500 w Stuttgarcie (13-19.04). Pierwsza w tym sezonie próba na mączce – nawierzchni, na której Raszynianka od lat czuje się najmocniejsza.

    Już dzisiaj tenisowi eksperci skupiają się jednak na aspekcie… pozasportowym. Dopytują, czy na pewno doświadczony Roig odnajdzie się w sztabie Polki, gdzie dominującą rolę odgrywa Abramowicz. Tu zawodowa etyka nie ma już nic do rzeczy.

    Materia wydaje się skomplikowana, a każda prognoza w tym temacie może się okazać chybiona. Obraz sytuacji powinny rozjaśnić już najbliższe tygodnie.
    Zawodniczka tenisowa w sportowym stroju z czapką zasłania twarz dłońmi, wyrażając silne emocje po zakończonym meczu.

    Iga ŚwiątekAFP
    Dwie kobiety siedzą na ławce przy korcie tenisowym, jedna z nich jest ubrana w fioletową koszulkę i niebieską czapkę oraz trzyma rakietę tenisową, druga ma głowę schowaną w dłoniach, obie wyglądają na zamyślone lub zmartwione.

    Daria Abramowicz i Iga ŚwiątekZUMA Press Wire/ShutterstockEast News
    Daria Abramowicz

    Daria AbramowiczArtur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

    Tomasz Tomaszewski: Rola Roiga w sztabie Świątek będzie ograniczona. Są jeszcze Abramowicz i Ryszczuk

  • Bliska relacja Świątek i Abramowicz. Mocny głos z boku: “Warto powiedzieć jasno”

    Bliska relacja Świątek i Abramowicz. Mocny głos z boku: “Warto powiedzieć jasno”

    Iga Świątek rozpoczyna nowy etap w swojej karierze. Już wkrótce wróci na zawodowe korty pod okiem nowego trenera, Francisco Roiga. Mimo zmian w sztabie, niezmiennie powraca jeden wątek – jej wyjątkowo bliska relacja z psycholożką Darią Abramowicz. Czy rzeczywiście można mówić o przekraczaniu granic etyki zawodowej? Coraz więcej głosów wskazuje, że takie osądy mogą być niesprawiedliwe.

    Oficjalnie Daria Abramowicz pełni funkcję psychologa i trenera mentalnego w zespole Świątek. W praktyce jej rola jest znacznie szersza – uchodzi za jedną z kluczowych postaci w sztabie, a prywatnie łączy ją z tenisistką także relacja przyjacielska. Spędzają razem czas nie tylko podczas turniejów, ale również poza nimi, co dodatkowo podsyca dyskusję w środowisku.

    Niektórzy komentatorzy uważają, że tak bliska więź może zaburzać profesjonalny charakter współpracy, a nawet prowadzić do naruszenia zasad etyki. Jednak zdaniem specjalistów takie podejście jest zbyt uproszczone.

    Nowe spojrzenie na tę kwestię przedstawia psycholog sportowy Kacper Papiernik. Jak podkreśla, bliska współpraca psychologa ze sportowcem nie jest niczym niewłaściwym ani sprzecznym z zasadami zawodu. Zaznacza jednak, że w przypadku Świątek i Abramowicz mamy do czynienia z wyjątkowym modelem relacji.

    Papiernik tłumaczy, że psycholog może być integralną częścią sztabu, pracować ze sportowcem bardzo intensywnie, nawet na co dzień. Może także wspierać zawodnika nie tylko mentalnie, ale i organizacyjnie – pomagać w planowaniu treningów, zarządzaniu kalendarzem startów, a nawet dbać o elementy codziennego funkcjonowania, takie jak regeneracja, dieta czy sen. Kluczowe jest jednak zachowanie profesjonalnego dystansu i jasno określonego celu współpracy.

    Relacja psycholog–sportowiec nie jest bowiem ani klasyczną relacją terapeutyczną, ani zwykłą znajomością. Jej nadrzędnym zadaniem jest wspieranie zawodnika w osiąganiu optymalnej formy – zarówno pod względem psychicznym, jak i sportowym.

    Tymczasem u Świątek doszło do istotnych zmian w sztabie szkoleniowym. Po niespodziewanej porażce w Miami Open z Magdą Linette, która zakończyła jej udział w turnieju już na wczesnym etapie, Polka rozstała się z trenerem Wimem Fissette’em. Jego miejsce zajął Francisco Roig, przez lata związany z zespołem Rafaela Nadala.

    Debiut Hiszpana w roli szkoleniowca Świątek nastąpi już w połowie kwietnia podczas turnieju WTA 500 w Stuttgarcie. Będzie to jednocześnie początek sezonu na kortach ziemnych – nawierzchni, na której Polka od lat prezentuje najwyższy poziom.

    Mimo sportowych wyzwań, eksperci coraz częściej koncentrują się na kulisach funkcjonowania sztabu. Pojawiają się pytania, czy Roig odnajdzie się w zespole, w którym Abramowicz odgrywa tak znaczącą rolę. W tym przypadku nie chodzi już jednak o kwestie etyczne, lecz o dynamikę współpracy i podział kompetencji.

    Sytuacja pozostaje złożona i trudno dziś o jednoznaczne prognozy. Najbliższe tygodnie powinny przynieść odpowiedzi na pytanie, jak nowy układ w sztabie wpłynie na formę i wyniki Igi Świątek.

  • Iga Świątek przemówiła po treningach z nowym trenerem. Ma jeden wniosek

    Iga Świątek przemówiła po treningach z nowym trenerem. Ma jeden wniosek

    Iga Świątek spoke after training with a new coach. He has one request

    “Treningi, nauka i radość z każdego dnia tu na Majorce” — rozpoczyna swój wpis Iga Świątek. Polka opublikowała pierwsze zdjęcia z obozu przygotowawczego w Hiszpanii. Stanowi on oficjalne rozpoczęcie współpracy z Hiszpanem Francisco Roigiem. Postawienie właśnie na tego trenera wzbudziło ogromne zainteresowanie wśród kibiców.

    Na zdjęciach opublikowanych we wpisie Świątek pojawia się jednak również Rafael Nadal. Nic w tym dziwnego; to właśnie do legendy światowego tenisa należy akademia, w której ćwiczy polska tenisistka. Świątek wielokrotnie wspominała, że Nadal to jej idol. Teraz Hiszpan postanowił włączyć się w przygotowania młodszej koleżanki po fachu.

    Na zdjęciach widzimy Nadala aktywnie uczestniczącego w treningach Świątek. I w oczy rzuca się fakt, że mistrzyni Wimbledonu wygląda na niezwykle zadowoloną z możliwości współpracy z ikoną męskiego tenisa. Nie zapomniała o tym, by w kilku słowach podziękować starszemu koledze za pomoc.

    Zobacz także: Burza po meczu ze Szwecją nie ustaje. Niedorzeczne argumenty

    “Rafa Nadal, dziękuję za sprawienie, że czuję się jak w domu” — zakończyła swój wpis reprezentantka Polski, publikując dodatkowo kilka zdjęć, na których widać wspólne treningi z 22-krotnym mistrzem wielkoszlemowym.

    Świątek wróci do gry już w Stuttgarcie, gdzie odbędzie się turniej WTA rangi 500. To będzie debiut Francisco Roiga w jej sztabie szkoleniowym.

  • Roig zadzwoni do Nadala. Świątek nie może sobie na to pozwolić

    Roig zadzwoni do Nadala. Świątek nie może sobie na to pozwolić

    Dariusz Ostafiński, Interia: Iga Świątek przedstawiając nowego trenera Francisco Roiga napisała, że jest bardzo podekscytowana rozpoczęciem nowego rozdziału. A co pan pomyślał widząc Roiga u boku Igi?

    Lech Sidor, podcast Trzeci Serwis, komentator Eurosportu: W moim ostatnim podcaście dałem wyraz temu, że jestem na tak. Całe to otoczenie Roiga, jego kariera, styl pracy, to wystarczająco dużo pozytywnych sygnałów.

    Dobre wrażenie robią też te filmiki z Majorki. Zwłaszcza ten z Nadalem.

    – Gdzie on narysował rakietą miejsce, w którym chciałby, żeby Iga grała, a Roig przyglądał się z boku i kiwał głową. Roig to bardzo mądre rozwiązanie. Jakby Iga Świątek wzięła teraz trenera bez doświadczenia, to on byłby podekscytowany i nie mógłby spać po nocach. A ktoś taki, jak Roig widział wszystko i trudno, żeby się podniecał taką współpracą. Jednak to dobrze, bo nasza zawodniczka potrzebuje kogoś z chłodną głową.

    Przy Nadalu te sześć szlemów Igi nie robi wrażenia

    Jednym słowem Iga Świątek uniknęła wyboru trenera, dla którego praca z nią mogłaby być zdobyczą dopisaną do CV.

    – Jak Roig wpisze sobie do CV dwadzieścia szlemów u Rafy Nadala, to te sześć od Igi nie robi takiego wrażenia, żeby on miał zwariować. Jakby został trenerem Djokovica, który ma dwadzieścia cztery szlemy i walczy o kolejny, to Roig wszedłby na inny level, miałby przed oczami wizję, co tu zrobić, żeby pobić rekord wszech czasów.

    Pełna zgoda.

    – Choć, żeby było jasne, to Iga ma potencjał. Przy obecnym sposobie grania, większym natężeniu, jej kariera może potrwać bez problemu pięć lat. To daje dwadzieścia podejść do wielkiego szlema. Byłoby szamaństwem mówienie, ile ich jeszcze wygra. Natomiast Roig, choć w sztabie Nadala był drugim po wujku Tonim, może jej w tym pomóc. W swoim programie porównałem go do Mourinho, bo ma oko, jest świetnym analitykiem. To jest taki szczególarz. Jak komisarz Przygoda z filmu Vabank. Ma dobre oko, widzi. U Nadala rozpracowywał rywali, a potem cały ten hiszpański zespół siadał i myślał, jak tu wygrać. U Igi Świątek będzie sam.

    Na ostatnich meczach Idze Świątek podpowiadała też pani psycholog i trener przygotowania fizycznego.

    – Mówmy poważnie. Tu partnerem może być dla niego Maciej Ryszczuk. Może też Tomasz Moczek, który gra z Igą na treningach. On fajnie wprowadza naszą zawodniczkę do rozgrzewek, ale niewykluczone, że Roig weźmie jakiegoś młodego gniewnego, co gra top spiny.

    Roig może zadzwonić do Nadala i poskarżyć się na Igę Świątek

    Jak Iga Świątek zwolniła Fissette, to nie brakowało jednak głosów, że to nie ma sensu, bo problemem zawodniczki jest mental, a nie granie. Może więc Roig nie przyszedł dla zmian.

    – Po komunikacie ze strony sztabu Świątek wiemy, że ci, którzy zostali w teamie, mają kredyt zaufania. Zakładam też jednak, że praca Roiga nie sprowadzi się do tego, żeby mówić Idze: jazda, tak trzymaj. Ona ma swoje zdanie, wie, o co chodzi, lubi dyskutować, ale Roig ma argumenty, żeby przekonać Świątek do swojej wizji grania. On też wie, o co chodzi i zasługuje na szacunek. Został też polecony przez Nadala, więc Iga nie może sobie pozwolić na to, że za chwilę Roig zadzwoni do Nadala i się na nią będzie skarżył.

    To dobry argument, choć jak oglądałem ostatni program Trzeci Serwis na YouTube, to zauważyłem, jak ludzie pisali, że Roig może skończyć na dziewięciu miesiącach. Ludzie liczyli, że skoro Sierzputowski pięć lat, Wiktorowski trzy, a Fissette półtora roku, to teraz wyszło im dziewięć miesięcy.

    – Czas pokaże. Wiele będzie zależeć od tego, jak będzie wyglądało granie, bo nie muszą być od razu same zwycięstwa. Czasem ważniejsza jest satysfakcja z tego, co zrobiło się na korcie. Czasem zawodnik wygrywa, ale czuje niesmak, bo wie, że przepchnął mecz, że grał słabo. A czasem jest tak, jak rok temu z Keys w Australian Open, gdzie leją się łzy, ale zawodniczka jest zadowolona, bo wie, że przegrała na żyletki i może być optymistycznie nastawiona do tego, co ją czeka.

    Iga Świątek mówi, że chce być, jak ściana.

    – Dlatego Francisco Roig musi sprawić, żeby u Igi wróciła świadomość własnej wartości. Te najbliższe turnieje na kortach ziemnych powinny pomóc. Kiedyś było tak, że rywalki Igi wiedziały, że aby ograć Igę, to muszą grać lepiej, niż potrafią. Wiele z nich miało traumę, bo Świątek potrafiła się wykaraskać z każdego tenisowego dołka. Nawet jeśli przeciwniczki urwały jej seta, to potem była miazga. Zadaniem dla Roiga jest powrót do tego, co było.

    Tylko jak to zrobić?

    – Roiga czeka praca od podstaw, choć to zdanie trzeba wziąć w cudzysłów. On musi zbudować świadomość treningową u Igi Świątek, żeby przekonać ją, że to, co robią, ma sens. Fissette wprowadzał na treningach zmiany, ale to nie przekładało się na mecze. Najwyraźniej nie przekonał Igi do swoich pomysłów. Roig musi to zrobić.

    Roig ma szansę być drugim Wiktorowskim

    Artur Szostaczko, który trenował “małą Igę”, mówił mi, że za Wiktorowskiego i Fissette’a były takie sytuacje, że oni wprowadzali zmiany, a potem Świątek i tak robiła swoje.

    – Iga ma taki, nie inny charakter, ale jak się przekona, że coś ma sens, to robi to. Jak zaufała Wiktorowskiemu, to była prawie nie do ogrania. Jednak widać było, że za tym trenerem wskoczyłaby w ogień. Patrząc na Świątek i Fissette’a nie miałem takiego wrażenia. Wręcz przeciwnie. I w sumie oni chyba nigdy się nie dotarli. Roig ma szansę stać się takim drugim Wiktorowskim. Musi tylko zrobić dwie rzeczy. O jednej powiedziałem. Chodzi o przekonanie Igi, że to, co robią, ma sens. Roig musi też wyrobić sobie własne spojrzenie na Igę treningową i meczową, bo to dwie różne sprawy. Inaczej gra się w hali u Nadala, a inaczej, gdy dochodzą pełne trybuny, rywalka i stres.

    Roig ma w sobie luz, którym może rozładować pewne napięcia.

    – Fissette wyglądał na miłego, grzecznego, potrafiącego pogłaskać zawodniczkę i zrobić atmosferę, ale w praktyce, to nie zadziałało. Hiszpan ma więcej naturalnego luzu. To wynika z tego, że ta nacja żyje na turniejach stadnie i trzyma się razem. U Roiga na pewno nie będzie też wielkiego ciśnienia. Nie będzie go budował, bo nic nikomu nie musi udowadniać. Wygrał wszystko z Nadalem, więc nie musi na siłę dopisywać kolejnych sukcesów do CV. Wie, że to przyjdzie samo.

    A co, jak się nie uda? Bo mam wrażenie, że Świątek postawiła wszystko na jedną kartę. Poszła do swojego idola Nadala, wyżej już nie ma nikogo innego.

    – Pół żartem można by powiedzieć, że jak z Roigiem nie wyjdzie, to zostaje tylko Nadal. Iga patrzyła w niego na tych treningach jak w obraz. Na razie jednak mówmy o Francisco i o tym, że gdzieś tam krąży Rafa Nadal. Już jest przełom, bo ostatnie obrazki z Fissette, to była jej kwaśna mina i trener stojący z boku. Filmiki z kortu u Nadala pokazały, że znów jest atmosfera.

    To jest jednak Roig, a nie Nadal.

    – Tak, ale ona może tak w każdej chwili wrócić i trenować. To dużo. Pamiętam, jak Szarapowa jeździła na Florydę, gdzie miała własny dom, samochód, serwis 24 godziny na dobę i sparingpartnerów na zawołanie. Tu jest podobnie i to może pomóc Idze, bo ta lubi stabilizację i sytuację, kiedy wszystko wokół się układa. Wie, że Akademia Nadala jest takim miejscem, gdzie będzie mogła wrócić, potrenować, pogadać z Nadalem, ale też zagrać w golfa, odstresować się.

    Rok temu ta Majorka pomogła jej wygrać Wimbledon.

    – To jest zawodniczka, na którą otoczenie wpływa. W jej przypadku to dwadzieścia procent całego procesu przygotowania się do zawodów. Ten odpoczynek i ta regeneracja tam mogą jej pomóc. Zwłaszcza wtedy, gdy coś nie będzie się układać. Nie mówię, że w Polsce nie ma takiego miejsca, ale tam jest ciepło, jest słońce, a to zawsze nastraja optymistycznie.
    kobieta z prostymi, brązowymi włosami w jasnej bluzie z logotypami, trzyma uniesione dłonie na wysokości głowy, siedzi przed mikrofonem na tle ciemnej ściany z białymi napisami

    Iga ŚwiątekAP Photo/Aaron FavilaEast News
    Dwie osoby w sportowych strojach oraz białych czapkach, jedna siedzi na trybunach w okularach przeciwsłonecznych, druga stoi na tle niebieskiego kortu tenisowego, sprawiając wrażenie zmęczonej.

    Francisco Roig, Iga ŚwiątekMatthew Stockman/Getty Images/AFP & Foto Olimpik/NurPhotoAFP
    Mężczyzna w garniturze o poważnym wyrazie twarzy, ze łzami w oczach, stoi na tle rozmytego, tłumnego otoczenia w ciepłych odcieniach.

    Rafael NadalLI JINGEast News

    Przygotowania Realu Madryt przed kolejnym ligowym starciem.

  • Roig zadzwoni do Nadala. Świątek nie może sobie na to pozwolić

    Roig zadzwoni do Nadala. Świątek nie może sobie na to pozwolić

    Zaufanie, jakim Iga Świątek obdarzyła Tomasz Wiktorowski, było jednym z fundamentów jej dominacji na korcie. W tamtym okresie sprawiała wrażenie zawodniczki niemal nie do pokonania, a relacja z trenerem wykraczała poza standardową współpracę – było w niej pełne przekonanie i gotowość do podążania za jego wizją bez wahania. Dziś pojawia się pytanie, czy Francisco Roig może odegrać podobną rolę.

    Zdaniem Lech Sidor, komentatora Eurosportu i autora podcastu „Trzeci Serwis”, to scenariusz jak najbardziej realny. Hiszpański szkoleniowiec wnosi do zespołu ogromne doświadczenie, spokój i analityczne podejście, które może okazać się kluczowe na obecnym etapie kariery Świątek.

    Roig przez lata współpracował z Rafael Nadal, współtworząc jeden z najbardziej utytułowanych zespołów w historii tenisa. Dzięki temu trudno go czymkolwiek zaskoczyć. Sukcesy Świątek, choć imponujące, nie robią na nim takiego wrażenia, by miał stracić chłodną głowę. I właśnie to może działać na korzyść Polki – potrzebuje bowiem kogoś, kto zachowa dystans i nie ulegnie presji.

    Sidor zwraca uwagę, że wybór Roiga to uniknięcie ryzyka zatrudnienia trenera, dla którego praca z liderką światowego rankingu byłaby życiowym wydarzeniem. W takim przypadku emocje mogłyby przesłonić racjonalne decyzje. Tymczasem Hiszpan ma już wszystko w swoim dorobku i nie musi niczego udowadniać.

    Nie oznacza to jednak, że przed nim łatwe zadanie. Kluczowe będzie przekonanie Świątek do własnej wizji pracy. W przeszłości zdarzało się, że zmiany wprowadzane przez trenerów nie znajdowały odzwierciedlenia w meczach. Teraz konieczne jest zbudowanie pełnego zaufania – takiego, jakie łączyło ją z Wiktorowskim.

    Drugim wyzwaniem dla Roiga będzie dokładne zrozumienie różnicy między Igą treningową a meczową. To dwie różne wersje tej samej zawodniczki – jedna funkcjonuje w kontrolowanych warunkach, druga musi radzić sobie z presją trybun, przeciwniczek i stawki spotkań.

    Hiszpan może jednak wnieść do zespołu coś, czego wcześniej brakowało – naturalny luz. Jego styl pracy, ukształtowany w środowisku hiszpańskich tenisistów, opiera się na równowadze między profesjonalizmem a swobodą. To może pomóc rozładować napięcia i stworzyć lepszą atmosferę wokół zawodniczki.

    Ważnym elementem całego procesu pozostaje także otoczenie treningowe. Pobyt w akademii Nadala na Majorce już wcześniej przynosił Świątek korzyści – nie tylko sportowe, ale i mentalne. Stabilność, komfort oraz możliwość pracy w sprzyjających warunkach mogą odegrać istotną rolę w jej powrocie do najwyższej formy.

    Perspektywy są obiecujące, ale wiele zależy od tego, jak szybko obie strony znajdą wspólny język. Nawet jeśli wyniki nie przyjdą od razu, istotne będzie poczucie, że praca zmierza we właściwym kierunku.

    Jedno jest pewne – jeśli Iga Świątek ponownie zaufa swojemu trenerowi tak, jak kiedyś Wiktorowskiemu, może wrócić do poziomu, który uczynił ją dominującą siłą światowego tenisa. A Francisco Roig ma wszelkie narzędzia, by jej w tym pomóc.

  • Mistrzyni Australian Open nie dała rady. Spadek Świątek już potwierdzony

    Mistrzyni Australian Open nie dała rady. Spadek Świątek już potwierdzony

    W czwartek w południe Iga Świątek oficjalnie poinformowała o początku kolejnego rozdziału w swojej zawodowej karierze – zaczęła współpracę z Francisco Rogiem, Katalończyk ma jej pomóc w powrocie na szczyt na mączce. W rankingu WTA Iga jest czwarta, a w WTA Race, oddającym ten sezon, była zaś wczoraj dopiero 11. I po wieczornym spotkaniu w Charleston, z udziałem mistrzyni Australian Open i finałowej rywalki Polki z French Open, spadła o kolejną pozycję. Oto szczegóły.
    article cover

    Iga Świątek w rankingu WTA Race już jest za 18-letnią Ivą JovicMartin Keep & Artur Widak/Nur PhotoAFP

    Turniej WTA 500 w Charleston na dobre otwiera sezon na kortach ziemnych, razem z równoległymi zmaganiami w zawodach rangi 250 w Bogocie. Większa część światowej czołówki czeka jednak na rywalizację w Europie, tę formalnie zacznie turniej w Linzu, ale te najlepsza zawodniczki zagrają znów w Stuttgarcie. Z Igą Świątek, Aryną Sabalenką, Jeleną Rybakiną czy Coco Gauff na czele.

    A później harmonogram jest już znany: Madryt, Rzym, Paryż. 6 czerwca okaże się, która zawodniczka spełni swoje marzenia, po finale na Court Philippe Chatrier.

    Od 2020 roku w każdym sezonie przynajmniej jeden z tych najważniejszych turniejów na mączce padał łupem Igi Świątek, w każdym sezonie. Przełom nastąpił dopiero w poprzednim, Iga dochodziła wtedy co najwyżej do półfinałów. Owszem, później przyszedł przełomowy Wimbledon, ale Polka sprawiała wrażenie coraz bardziej pogubionej na korcie. Zwłaszcza w ostatnich tygodniach. Stąd decyzja o rozstaniu z Wimem Fissettem. Belga oficjalnie w czwartek zastąpił Francisco Roig, przez wiele lat współpracujący z Rafaelem Nadalem. I to ta współpraca ma zaowocować już w najbliższych tygodniach. Polka chce odzyskać swoje automatyzmy na mączce, tę pewność, którą imponowała w turniejach w Rzymie czy Paryżu.

    Do zmagań, pod opieką Roiga, wróci jako czwarta tenisistka świata. I tenisistka spoza TOP 10 rankingu WTA Race, obejmującego występy tylko w tym sezonie. Tej nocy zaliczyła w nim spadek, a możliwa jest utrata jeszcze jednej pozycji.

    WTA Charleston. Mecz Sofii Kenin z Ivą Jovic wyłonił ćwierćfinalistkę. I spowodował… spadek Igi Świątek

    Świątek, podobnie jak inne gwiazdy, odpuściła rywalizację w Karolinie Południowej, mimo że Ben Navarro zapewnił rekordowy budżet w wysokości 2,3 mln dolarów. A to dwa razy więcej niż w Stuttgarcie. W Charleston jest tylko jedna zawodniczka z TOP 10 rankingu, broniąca tytułu Jessica Pegula, w ostatniej chwili zrezygnowała zaś Amanda Anisimova.

    W czwartek miejscowego czasu wyłoniono tu bowiem ćwierćfinalistki WTA 500 – w najlepszej ósemce znalazło się aż sześć zawodniczek rozstawionych między 1 a 8. A więcej nie mogło, bo… turniejowa dwójka (Amanda Anisimova) i szóstka (Jekaterina Aleksandrowa) zrezygnowały z gry już po losowaniu.
    Iva Jović rywalizowała z Lindą Klimovicovą o awans do drugiej rundy eliminacji Wimbledonu

    Iva JovicANNE-CHRISTINE POUJOULAT / AFP AFP

    Z polskiego punktu widzenia ciekawy był zwłaszcza pojedynek zaledwie 18-letniej Ivy Jovic z inną Amerykanką – Sofią Kenin. Ta druga to bowiem mistrzyni Australian Open z 2020 roku, jesienią w tym samym sezonie dotarła zaś do finału French Open, przegrała go z Igą Świątek. I próbuje wrócić do dawnej świetności, napotykając jednak co chwilę jakieś przeszkody.

    Dziś Kenin sama je sobie sprawiła, po słabym początku meczu (przegrywała 0:3), wzięła sprawy w swoje ręce. Przejęła inicjatywę, kontrowała młodszą rodaczkę. Prowadziła już 5:4, miała na koncie zapas breaka, serwowała po wygraną w secie. I znów kompletnie siadła, z 13 kolejnych akcji wygrała zaledwie jedną. A to oznaczało wynik 5:7.

    Później zaś sytuacja toczyła się odwrotnie – początkowo przewagę miała Kenin, wygrywała z przełamaniem 4:2. I znów stanęła. Jović wygrała trzy kolejne gemy, miała dwie piłki meczowe przy serwisie Sofii – na 6:4. Kenin jednak obroniła te dwie akcje, wyrónała na 5:5. A później przegrała dwa gemy – i odpadła.

    Jovic zagra więc o półfinał z Anną Kalinską, ale już sam awans do najlepszej ósemki sprawił, że… w rankingu WTA Race wyprzedziła Igę Świątek. Polka spadła na 12. pozycję, ale przecież na mączce możemy się spodziewać, że jednak podskoczy o kilka pozycji.

    Pewny awans do WTA Finals będzie miało siedem najlepszych zawodniczek z tego rankingu. A osiem, jeśli w tym gronie będą wszystkie mistrzynie Wielkich Szlemów z 2026 roku.

    Polkę mogą jeszcze wyprzedzić Anna Kalinska, Madison Keys lub Diana Sznajder – ale tylko pod warunkiem triumfu w Charleston.

    Czołówka rankingu WTA Race – stan na 3 kwietnia:

    1. Aryna Sabalenka – 3800 pkt

    2. Jelena Rybakina – 3483 pkt

    3. Jessica Pegula – 2513 pkt (gra w Charleston)

    4. Elina Switolina – 2255 pkt

    5. Karolina Muchova – 1945 pkt

    6. Victoria Mboko – 1927 pkt

    7. Coco Gauff – 1695 pkt

    8. Mirra Andriejewa – 1368 pkt

    9. Belinda Bencic – 1187 pkt (gra w Charleston)

    10. Amanda Anisimova – 1130 pkt

    11. Iva Jovic – 1024 pkt (gra w Charleston)

    12. Iga Świątek – 1020 pkt

    Młoda kobieta z krótkimi, falowanymi włosami, ubrana w jasny garnitur i niebieską koszulę, patrzy w bok z delikatnym uśmiechem. W tle znajduje się niebieski, abstrakcyjny wzór.

    Iga ŚwiątekPIOTR GRZYBOWSKI/AGENCJA SE/East NewsEast News
    Tenisistka ubrana w czarny strój sportowy i białą opaskę na głowie z wyrażeniem silnych emocji na twarzy, ściska ramię po dynamicznym zagraniu na tle rozmazanego ciemnego tła z podświetlonym napisem.

    Iva JovicUlises RuizAFP

    Bartosz Kwolek: Życzę zdrowia tatusiowi, który ma urodziny