• Rybakina czekała na Sznajder. 90 minut w Stuttgarcie. Jednak Rosjanka

    Rybakina czekała na Sznajder. 90 minut w Stuttgarcie. Jednak Rosjanka

    Turniej WTA 500 w Stuttgarcie jest pierwszym sprawdzianem formy na mączce dla większości tenisistek z TOP 10 rankingu WTA. Wcześniej w Charleston wystąpiła Jessica Pegula, w Linzu Mirra Andriejewa. I to tyle. W Niemczech obsada jest dużo lepsza, mimo wycofania Aryny Sabalenki. A turniejową “1” została w tej sytuacji Jelena Rybakina, która we wtorek już po godz. 23 poznała swoją pierwszą rywalkę.

    Diana Sznajder (z lewej) i Jelena RybakinaArtur Widak/Nur Photo & Williams WestAFP

    Właściwie tylko jeden turniej rangi 500 jest w stanie dorównać zainteresowaniem zawodniczek temu w Porsche Arenie. I też w Niemczech – na trawie w Berlinie. Do obu zgłaszają się największe gwiazdy, w obu “cut-off”, czyli cięcie na liście zgłoszeń następuje zazwyczaj gdzieś w okolicach 25. pozycji. To też efekt mniejszych drabinek, w których cztery zawodniczki najwyżej rozstawione zaczynają zmagania już od 1/8 finału.

    W tym roku ten przywilej mają: Jelena Rybakina, Coco Gauff, Iga Świątek i Elina Switolina. Polka i Amerykanka swoje pierwsze rywalki poznały w poniedziałek, później Ukrainka dowiedziała się, że w środę czeka ją pojedynek z Evą Lys – Niemką, ale urodzoną w Ukrainie. A na końcu swoją przyszłość poznała Rybakina.

    WTA Stuttgart. Diana Sznajder na korcie centralnym w Porsche Arenie. Koniec meczu już po godz. 23

    Kazaszka jest oczywiście jedną z głównych faworytek do triumfu, jeśli nie tą największą. W Stuttgarcie może kontynuować serię wygranych spotkań, bo przecież dwa lata temu zjechała tu z podestu nowym modelem Porsche, choć za kierownicą w ruchu ulicznym mogła pojawić się dopiero kilka miesięcy później. W Dubaju uzyskała bowiem prawo jazdy. Rok temu do Niemiec nie przyjechała – kilka dni wcześniej grała dla Kazachstanu w Australii w BJK Cup, odpuściła ten turniej.
    tenisistka w żółtym stroju uderza piłkę rakietą podczas intensywnej gry, skoncentrowana na ruchu i wysiłku

    Diana Sznajder, Stuttgart 2026MARIJAN MURAT/DPAAFP

    Po losowaniu było jasne, że 26-latka zmierzy się albo z młodszą od siebie Dianą Sznajder, albo ze starszą Tamarą Korpatsch. Niemka dostała w Stuttgarcie dziką kartę, ale trzeba docenić, że tydzień temu w Linzu wygrała trzy spotkania. W tym z 33. w rankingu WTA Jaqueline Cristian.

    Faworytką była oczywiście Rosjanka, której ostatnio rzadziej już zdarzają się wpadki z rywalkami aż tak nisko notowanymi. I choć wygrała, to jednak po zaskakująco długim spotkaniu.

    Ten mecz kończył wtorkową rywalizację w Porsche Open – zaczął się już po godz. 21.30. Niemka miała swoją szansę, by dłużej zostać w grze w pierwszej partii, choć po dwóch przełamaniach przegrywała już 1:4. Połowę strat odrobiła, złapała kontakt, serwowała po remis. I była dwie piłki od niego, prowadziła 30-0. Tyle że ostatecznie Sznajder wywalczyła kolejnego breaka, a później zamknęła seta na sucho.

    Kluczowe okazały się dwa pierwsze gemy po przerwie – oba bardzo długie, oba zapisane na konto 22-letniej Rosjanki. Sznajder odskoczyła, miała już pełną kontrolę nad spotkaniem. Po 90 minutach gry sędzia Martina Baldi orzekła jej wygraną 6:3, 6:1.

    Sznajder już więc co najmniej powtórzyła rezultat z poprzedniej edycji turnieju w Stuttgarcie. Wtedy przegrała na etapie 1/8 finału z Elise Mertens, teraz poprzeczka będzie zawieszona wyżej. Tyle że dla Rybakiny ten mecz też może okazać się pułapką. Dotąd bowiem nie mierzyła się w oficjalnym meczu z agresywnie i ryzykownie grającą Rosjanką.

    Do ich potyczki dojdzie w czwartek.
    Diana Sznajder

    Diana SznajderAFP
    Tamara Korpatsch

    Tamara KorpatschAlex Nicodim/ NurPhoto via AFPAFP

    Andrey Rublev – Mariano Navone. Skrót meczu.

  • Urwała seta Świątek. Teraz zszokowała cały Stuttgart. Było już 2:6, 1:4. Badosa aż płakała

    Urwała seta Świątek. Teraz zszokowała cały Stuttgart. Było już 2:6, 1:4. Badosa aż płakała

    Turniej WTA 500 w Stuttgarcie nabiera tempa, a wtorkowy wieczór przyniósł kibicom prawdziwy tenisowy thriller. Na korcie pojawiła się reprezentantka gospodarzy Eva Lys, która jeszcze niedawno mierzyła się z Iga Świątek. Jej rywalką była Paula Badosa, uczestnicząca w turnieju dzięki dzikiej karcie. Gdy Hiszpanka prowadziła już 6:2, 4:1 i 40:15, wydawało się, że zwycięstwo ma na wyciągnięcie ręki. Tymczasem wydarzenia na korcie potoczyły się w zupełnie nieoczekiwanym kierunku.

    Na początku roku Lys zmierzyła się ze Świątek podczas United Cup. Wówczas Niemka zaskoczyła, wygrywając pierwszego seta 6:3. Ostatecznie jednak Polka odwróciła losy meczu i triumfowała w trzech partiach, pomagając swojej reprezentacji sięgnąć po końcowe zwycięstwo w całym turnieju.

    Od tamtego czasu forma Lys nie była imponująca — przegrała trzy kolejne spotkania. Szansę na przełamanie złej passy otrzymała właśnie w Stuttgarcie, gdzie w pierwszej rundzie trafiła na wymagającą rywalkę.

    Początek meczu zdecydowanie należał do Badosy. Hiszpanka narzuciła wysokie tempo gry, imponując siłą i precyzją uderzeń. Szczególnie skutecznie wykorzystywała topspinowe zagrania na bekhend przeciwniczki. Niemka nie potrafiła znaleźć odpowiedzi i w pierwszym secie ugrała zaledwie dwa gemy, przegrywając 2:6.

    Druga partia długo układała się pod dyktando Badosy. Przy stanie 4:1 i prowadzeniu 40:15 była o krok od kolejnego gema. Wtedy jednak nastąpił niespodziewany zwrot — seria błędów serwisowych sprawiła, że Hiszpanka straciła podanie. Ten moment okazał się punktem zwrotnym spotkania.

    Lys nabrała pewności siebie i zaczęła grać znacznie odważniej, uderzając płasko i agresywnie. Z wyniku 1:4 szybko zrobiło się 4:4, a mecz nabrał zupełnie nowej dynamiki. Niemka po raz pierwszy objęła prowadzenie przy stanie 5:4, choć Badosa zdołała jeszcze wyrównać asem serwisowym. W końcówce seta Hiszpanka popełniła jednak dwa podwójne błędy serwisowe z rzędu przy stanie 5:6, co przesądziło o jej porażce 5:7. Jej frustracja była widoczna — na moment uklękła na korcie, nie mogąc uwierzyć w rozwój wydarzeń.

    Decydujący set był pełen emocji i zwrotów akcji. Na początku zawodniczki przełamywały się nawzajem, co dało wynik 2:2. Później gra się wyrównała, ale to Lys wykazała się większą odpornością psychiczną. Przy stanie 5:4 wykorzystała break pointa, który był jednocześnie piłką meczową.

    Tym samym 24-letnia Niemka dokonała rzeczy niemal niemożliwej — odwróciła losy meczu ze stanu 2:6, 1:4 i pokonała Badosę 2:6, 7:5, 6:4 po ponad dwóch godzinach walki. W 1/8 finału czeka ją starcie z Elina Switolina.

  • Ledwo rozstał się ze Świątek, a tu taki wielki sukces. Fissette świętuje

    Ledwo rozstał się ze Świątek, a tu taki wielki sukces. Fissette świętuje

    Reprezentacja Belgii awansowała do turnieju finałowego Billie Jean King Cup, pokonując 3:1 Stany Zjednoczone. To wielki sukces dla Wima Fissette’a. – Kiedy kilka lat temu przyjąłem tę pracę, był to oczywisty cel – powiedział kapitan Belgii w rozgrywkach Billie Jean King Cup.

    Wim Fissette
    Screen/Canal+ Sport

    23 marca br. Iga Świątek ogłosiła, że zakończyła współpracę z trenerem Wimem Fissettem. “Dziękuję Ci Trenerze za ten czas i za lekcje, jakie dzięki Tobie odebrałam. Życzę Ci wszystkiego dobrego – zarówno zawodowo, jak i prywatnie” – napisała Polka w mediach społecznościowych. Świątek współpracowała z Fissettem przez ponad 500 dni i w tym czasie wygrała nie tylko wielkoszlemowy Wimbledon, ale też turnieje WTA w Cincinnati i Seulu. Na razie Fissette skupił się na roli kapitana reprezentacji Belgii przy okazji turnieju Billie Jean King Cup.

    Zobacz wideo Iga Świątek podpisała kontrakt z gigantem. “Pierwsza Polka w historii”
    Fissette przemówił po awansie Belgii. “Cieszę się, że mogę być tego częścią”

    Belgia rywalizowała ze Stanami Zjednoczonymi o awans do turnieju finałowego Billie Jean King Cup, który we wrześniu tego roku odbędzie się w Shenzhen. Belgia wygrała 3:1 z USA i powalczy jesienią o zwycięstwo w całych rozgrywkach. Warto zaznaczyć, że Amerykanki nie przystępowały do rywalizacji w najmocniejszym składzie osobowym, bo brakowało np. Coco Gauff, Jessiki Peguli czy Amandy Anisimovej.

    Fissette przyznał w rozmowie z oficjalną stroną Billie Jean King Cup, że jest bardzo szczęśliwy z awansu. – Jestem niesamowicie szczęśliwy, że we wrześniu ruszymy do Chin. Kiedy kilka lat temu przyjąłem tę pracę, był to oczywisty cel, ale chciałem też czegoś więcej, czyli wygrać. To, co udało nam się zbudować w ostatnich latach, to odmłodzenie drużyny i fakt, że zdobyły doświadczenie grając przeciwko USA kilka lat temu, pomogło im dojść tam, gdzie są teraz – powiedział.

    – Mam nadzieję, że uda nam się utrzymać ten zespół w całości. Myślę, że wyjazd do Chin będzie naprawdę świetną zabawą. To były fantastyczne dwa dni rywalizacji. Ta atmosfera w Belgii to był jeden z najlepszych momentów, jakie przeżyłem w tenisie. Czuję, że tenis w Belgii znów się rozwija, zarówno męski, jak i żeński tenis. Cieszę się, że mogę być częścią tego wszystkiego – dodał Fissette.

    Nie licząc Chin i Belgii, w turnieju finałowym Billie Jean King Cup wystąpią jeszcze takie nacje, jak Czechy, Wielka Brytania, Włochy, Kazachstan, Hiszpania i Ukraina.

    Zobacz też: Potężna strata Świątek przed mączką. Jest co odrabiać

    Od momentu rozstania ze Świątek Fissette nie związał się z żadną inną tenisistką. Belg ma za sobą współpracę z takimi tenisistkami, jak Kim Clijsters, Naomi Osaka, Simona Halep, Angelique Kerber czy Wiktorią Azarenką. Fissette jest kapitanem Belgijek w Billie Jean King Cup od 2023 r.

  • Szpakowski zaczął mówić o Świątek. Nagła reakcja Krychowiaka. Chodzi o Abramowicz

    Szpakowski zaczął mówić o Świątek. Nagła reakcja Krychowiaka. Chodzi o Abramowicz

    On Wednesday, Iga Świątek will start competing at the WTA 500 Stuttgart. For the first time we will be able to watch the struggles with the participation of a Polish woman under the leadership of a new coach – Francisco Roig. After Wim Fissette’s release, the rest of the Christmas staff remained unchanged. It still contains Daria Abramowicz, whose name appeared in… Grzegorz Krychowiak’s conversation with Dariusz Szpakowski.
    Grzegorz Krychowiak przy mikrofonie z logo radia; wstawka z Darią Abramowicz w niebieskiej kurtce.

    Grzegorz Krychowiak, Daria Abramowicz FOT. JACEK PRONDZYNSKI/FOTOPYK/NEWSPIX.PL / screenshot of youtube.com/watch? v=uDS3QmMBNTTU&t=1064s Newspix.pl

    Po porażce z Magdą Linette w Miami Iga Świątek ogłosiła zakończenie współpracy z Wimem Fissette’m. Niedługo później jasnym stało się, że jej nowym trenerem został Francisco Roig. W ostatnim czasie 24-latka trenowała na Majorce w Akademii Rafaela Nadala, aby jak najlepiej przygotować się do sezonu na mączce.

    Alejandro Tabilo – Joao Fonseca. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

    Krychowiak naprawdę powiedział to o Abramowicz. Co za szpilka. Wszystko się nagrało

    Od wielu miesięcy czwarta rakieta świata na korcie jest istnym kłębkiem nerwów, mimo że regularnie, od lat współpracuje z Abramowicz. Eksperci i fani tenisa coraz częściej podważają jej rolę w sztabie sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej.

    Nazwisko Darii Abramowicz padło nawet w… podcascie Grzegorza Krychowiaka, którego ostatnim gościem był Dariusz Szpakowski. Panowie rozmawiali o tym, z czym piłkarze – na mentalnej płaszczyźnie – zmagają się podczas rozgrywanych spotkań. W pewnym momencie legendarny komentator pokusił się o tenisowe porównanie.

    – W piłce nie jesteś uzależniony sam od siebie. Taka Iga Świątek, grająca na korcie, jest uzależniona od siebie. Jak zrobi błąd, nie zagra tego, co chce zagrać, itd. Ty (piłkarz – red.) grasz w zespole. Jak chcesz, możesz schować się za kolegów, to jest tylko pozór – tłumaczył Szpakowski.

    Nagle do gry wkroczył Krychowiak. – Chyba że psycholożka będzie tam się darła – wtrącił prowadzący, mając na myśli Abramowicz, która kilka miesięcy temu gościła w jego programie. Mimo to były reprezentant Polski pokusił się o cytowaną szpilkę.

    – Nie będziemy w to wnikali, zostawmy panią Darię – uciął szybko Dariusz Szpakowski, co mocno rozbawiło Krychowiaka.

    Wracając do tenisa, Iga Świątek na start WTA 500 Stuttgart zagra z Laurą Siegemund w środowy wieczór. Zapraszamy do śledzenia relacji w Interii Sport.
    Dwie kobiety siedzą na ławce przy korcie tenisowym, jedna z nich jest ubrana w fioletową koszulkę i niebieską czapkę oraz trzyma rakietę tenisową, druga ma głowę schowaną w dłoniach, obie wyglądają na zamyślone lub zmartwione.

    Daria Abramowicz i Iga ŚwiątekZUMA Press Wire/ShutterstockEast News
    Starszy mężczyzna w eleganckim garniturze z krawatem i kolorową poszetką, w okularach, o poważnym wyrazie twarzy, na tle rozmytego, czerwonego światła.

    Dariusz SzpakowskiAKPA
    Elegancko ubrany mężczyzna w garniturze stoi przy oknie, z pewnym siebie wyrazem twarzy, patrząc w dal, a jego odbicie widoczne jest w szybie.

    Grzegorz KrychowiakMichal WozniakEast News

    Paulina Czarnota-Bojarska podsumowuje 28. kolejkę PKO BP Ekstraklasy. WIDEOPaulina Czarnota Bojarska

  • Świątek kontra Siegemund. Wszystko jasne ws. meczu o ćwierćfinał WTA Stuttgart

    Świątek kontra Siegemund. Wszystko jasne ws. meczu o ćwierćfinał WTA Stuttgart

    Świątek kontra Siegemund. Wszystko jasne ws. meczu o ćwierćfinał WTA Stuttgart

    Trwa drugi dzień głównych zmagań podczas turnieju WTA 500 w Stuttgarcie. Wciąż rozgrywane są mecze pierwszej rundy. Podobnie będzie przez większość jutrzejszego dnia, ale na wieczór zaplanowano też premierowe starcia w drugiej fazie. W środę do gry o awans do ćwierćfinału wkroczy m.in. Iga Świątek. Nasza reprezentantka zmierzy się z mistrzynią imprezy z 2017 roku – Laurą Siegemund. Na stronie kobiecej organizacji pojawił się już plan gier. Znamy godzinę tego pojedynku.
    Iga Świątek trafiła na Laurę Siegemund w drugiej rundzie WTA 500 w Stuttgarcie

    Iga Świątek trafiła na Laurę Siegemund w drugiej rundzie WTA 500 w StuttgarcieMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP AFP

    Czas na pierwszy występ Igi Świątek na mączce w 2026 roku. Po słabszych tygodniach, gdzie Raszynianka nie zanotowała żadnego indywidualnego półfinału, 24-latka wkracza w kolejny etap sezonu z nową energią. Jednym z pozytywnych bodźców ma być zmiana trenera, która dokonała się po nieudanym starcie w turnieju WTA 1000 w Miami. Wima Fissette’a zastąpił Francisco Roig. To szkoleniowiec, który wspierał Rafaela Nadala przez większość kariery Hiszpana. Posiada zatem ogromne doświadczenie i z pewnością chce wyciągnąć z Polki wszystko, co najlepsze na kortach ziemnych.

    Premierowym sprawdzianem dla tego duetu będą zmagania rangi “500” w Stuttgarcie. Czwarta obecnie rakieta świata od piątku trenuje w Porsche Arena. Korzystała w tym czasie z możliwości sparingów z innymi zawodniczkami. W sobotę miała zajęcia z Alexandrą Ealą, a dzień później – z Paulą Badosą. Wczoraj Raszynianka posiadała nieco luźniejszy czas. Zaliczyła Media Day oraz tzw. Players’ Party. W poniedziałek poznaliśmy także rywalkę Świątek w drugiej rundzie. Będzie nią Laura Siegemund, triumfatorka imprezy z 2017 roku.

    Niemka znalazła się w potężnych taraparach, przegrywała już 0-4 w tie-breaku drugiego seta meczu z Wiktoriją Tomową. Potem zgarnęła jednak siedem punktów z rzędu, przez co doprowadziła do decydującej partii. Ostatecznie reprezentantka naszych zachodnich sąsiadów triumfowała w całym pojedynku 4:6, 7:6(4), 6:1. Czeka nas zatem trzecie bezpośrednie starcie w singlu pomiędzy Igą i Laurą. Ostatni raz panie spotkały się… w finale WTA 250 w Warszawie, przed trzema laty. Wówczas Raszynianka zdeklasowała przeciwniczkę, zwyciężając 6:0, 6:1.

    WTA Stuttgart: Znamy plan gier na środę

    Dziś poznaliśmy rozkład jutrzejszych meczów w niemieckiej imprezie. Potwierdziły się przypuszczenia, że Polka swoją pierwszą potyczkę rozegra w środę. Pojedynek Świątek – Siegemund rozpocznie się nie przed godz. 18:30. Emocji nie zabraknie jednak od południa. Wcześniej na korcie centralnym w Stuttgarcie zaprezentuje się m.in. Jasmine Paolini, a tuż przed spotkaniem naszej reprezentantki dojdzie do batalii pomiędzy Jeleną Ostapenko oraz Mirrą Andriejewą. Łotyszka broni tytułu wywalczonego przed rokiem.

    Plan gier na środę, 15 kwietnia

    godz. 12:30: Sonmez – Paolini

    następnie: Parks – Noha Akugue

    nie przed godz. 17:00: Ostapenko – Andriejewa

    nie przed godz. 18:30: Świątek – Siegemund

    następnie: Lys/Badosa – Switolina

    tenisistka w sportowej koszulce i czapce z daszkiem, z wyraźnie skupionym wyrazem twarzy, stoi na korcie, z ręką opartą na biodrze

    Iga ŚwiątekNoushad Thekkayil / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
    Laura Siegemund

    Laura SiegemundFRANK MOLTER/DPA Picture-Alliance via AFPAFP
    kobieta z prostymi, brązowymi włosami w jasnej bluzie z logotypami, trzyma uniesione dłonie na wysokości głowy, siedzi przed mikrofonem na tle ciemnej ściany z białymi napisami

    Iga ŚwiątekAP Photo/Aaron FavilaEast News

    Alejandro Tabilo – Joao Fonseca. Skrót meczu.

  • Takie doniesienia o Katarzynie Skowrońskiej. Spakowała walizki i wróciła do Polski

    Takie doniesienia o Katarzynie Skowrońskiej. Spakowała walizki i wróciła do Polski

    Katarzyna Skowrońska po zakończeniu swojej bogatej kariery sportowej zdecydowała się na odważny krok i rozpoczęcie zupełnie nowego etapu życia poza Polską. Była reprezentantka kraju, która przez lata należała do czołowych postaci polskiej siatkówki, wybrała na swoje miejsce na ziemi Włochy – kraj, z którym od dawna czuła silną więź.

    To właśnie tam postanowiła zrealizować jedno ze swoich największych marzeń. Zainwestowała w wyjątkową nieruchomość – kilkusetletni młyn, który stopniowo przekształca w klimatyczny dom, łączący historyczny charakter z nowoczesnymi rozwiązaniami. Projekt od samego początku wzbudza spore zainteresowanie, a Skowrońska chętnie dzieli się w mediach społecznościowych kolejnymi etapami prac. Na publikowanych materiałach można zobaczyć, jak dawny budynek przechodzi imponującą metamorfozę, a także zajrzeć za kulisy aranżacji wnętrz.

    Ostatnio jednak była siatkarka postanowiła na chwilę odłożyć włoski projekt na bok. Wraz ze swoim partnerem, reżyserem Bartosz Prokopowicz, przyleciała do Polski, by spędzić trochę czasu w ojczyźnie i odpocząć od codziennych obowiązków.

    Pobyt w kraju nie umknął uwadze jej fanów. Skowrońska podzieliła się w sieci zdjęciami z wyjazdu, pokazując, jak wygląda jej czas w Polsce. Jednym z odwiedzonych miejsc była Łódź, gdzie para wybrała się na spacer do znanego Pasaż Róży – wyjątkowej instalacji artystycznej, przyciągającej turystów swoją niepowtarzalną estetyką.

  • Słowa Gauff nie przejdą bez echa. Amerykanka uderza. “To zaszło za daleko”

    Słowa Gauff nie przejdą bez echa. Amerykanka uderza. “To zaszło za daleko”

    Nagranie z udziałem Coco Gauff po porażce w Australian Open wywołało burzę w świecie tenisa i na nowo rozpaliło debatę o granicach prywatności zawodników. Coraz odważniejsze działania organizatorów i mediów sprawiają, że sportowcy czują się obserwowani nie tylko na korcie, ale i poza nim. Przed turniejem w Stuttgarcie Amerykanka ponownie zabrała głos i dała do zrozumienia całemu światu, że granice zostały przekroczone.
    Coco Gauff

    Coco GauffPhoto by MINAS PANAGIOTAKIS / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Podczas tegorocznego Australian Open doszło do sytuacji, która stała się punktem zapalnym szerokiej dyskusji o granicach prywatności w tenisie. Po porażce z Eliną Switoliną kamery uchwyciły Coco Gauff w strefie dla zawodników, gdzie – przekonana, że znajduje się poza zasięgiem obiektywów – dawała upust emocjom i niszczyła rakietę. Nagranie szybko obiegło media, wywołując mieszane reakcje: od współczucia po krytykę zachowania młodej Amerykanki. Problem nie dotyczył jednak samej reakcji tenisistki, lecz faktu, że uchwycono ją w miejscu dotąd uznawanym za prywatne.

    To wydarzenie przyspieszyło debatę o rosnącej obecności kamer w przestrzeniach, które jeszcze niedawno stanowiły dla sportowców azyl. W pogoni za uwagą widzów organizatorzy coraz częściej zaglądają tam, gdzie zawodnicy chcieliby zachować choć odrobinę intymności. W obronie Gauff stanęli inni czołowi gracze, w tym Iga Świątek oraz Novak Djoković. Polka otwarcie mówiła o traktowaniu tenisistów jak “zwierząt w zoo”, natomiast Serb sugerował, że tenis zaczyna przypominać reality show.

    Coco Gauff o prywatności tenisistów. “Niektórzy przybliżali obraz na telefony ludzi i czytali ich wiadomości tekstowe”

    Tuż przed startem turnieju w Stuttgarcie Coco Gauff ponownie odniosła się do sprawy, wskazując, gdzie jej zdaniem przebiega granica. Podkreśliła, że kluczowa jest kontrola nad tym, co trafia do transmisji – nawet jeśli wpływ organizacji takich jak WTA na turnieje wielkoszlemowe jest ograniczony. Zwróciła uwagę, że zawodnicy mają wiele prywatnych rytuałów, jak choćby modlitwa przed meczem, i nie zawsze mają gdzie się schronić przed kamerami.

    “Myślę, że chodzi o posiadanie jakiejś kontroli nad tym, może przez WTA lub… cóż, to są turnieje wielkoszlemowe, więc WTA trudno jest tak naprawdę wkroczyć. Oczywiście mają wpływ, ale myślę, że chodzi po prostu o kontrolowanie tego, co jest pokazywane, a co nie. Mamy wiele prywatnych momentów. Modlę się przed każdym meczem i musiałam mówić operatorom, żeby nie nagrywali tego momentu, bo nie ma wielu neutralnych miejsc, gdzie możemy przebywać. (…) Cieszę się, że może rozpoczęłam dyskusję, ale zdecydowanie uważam, że zaszło to za daleko. Jesteśmy sportowcami i dajemy show na korcie, ale nie sądzę, że musimy iść na kompromis ze wszystkim, co robimy poza nim. Myślę, że siłownia jest okej. Ale jeśli chodzi o korytarze i każdą inną sytuację, niektórzy przybliżali obraz na telefony ludzi i czytali ich wiadomości tekstowe. Widziałam o tym tweety. Myślę, że to jest moment, w którym posuwa się to trochę za daleko” – oznajmiła Amerykanka.
    Młoda tenisistka w sportowym stroju z opaską na głowie stoi na korcie, patrząc zamyślona w bok i trzymając palec przy ustach, wyrażając skupienie lub niepewność.

    Coco GauffRYAN LIMAFP
    Tenisistka w jasnym stroju sportowym z opaską na głowie ściska pięść w geście determinacji, na tle niebieskich krzeseł trybun i rozmytych sylwetek widzów.

    Coco GauffWANG ZHAO AFP
    Młoda sportsmenka w stroju sportowym i opasce na głowie na tle rozmytego boiska, skoncentrowana i gotowa do rywalizacji.

    Coco GauffIZHAR KHANAFP

    Jaume Munar – Rafael Jodar. Skrót meczu.

  • Nagranie Świątek ze Stuttgartu obiegło sieć. Kibice nie przeszli obojętnie

    Nagranie Świątek ze Stuttgartu obiegło sieć. Kibice nie przeszli obojętnie

    Iga Świątek przyciąga uwagę kibiców nie tylko na korcie. Tym razem w centrum zainteresowania znalazło się nagranie z udziałem sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej, które opublikowali organizatorzy turnieju rangi WTA 500 w Stuttgarcie. Reakcja internautów była natychmiastowa.
    Iga Świątek

    Iga Świątek na korcie w StuttgarcieManu Fernandez/Associated Press/East News East News

    Po zmianach w sztabie szkoleniowym Iga Świątek z nową energią rozpoczęła sezon na kortach ziemnych. Obecnie przebywa w Stuttgarcie, gdzie w najbliższych dniach powalczy o końcowy triumf w prestiżowym turnieju rangi WTA 500. Już na starcie rywalizacji wokół Polki zrobiło się głośno – a to za sprawą nagrania, które pojawiło się w mediach społecznościowych.

    Iga Świątek na sesji zdjęciowej. Kibice obsypali ją komplementami

    Na oficjalnym profilu turnieju na Instagramie opublikowano materiał wideo z udziałem sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej. Pokazano na nim kulisy sesji zdjęciowej, w której wzięła udział była liderka światowego rankingu. Organizatorzy podpisali nagranie w żartobliwym stylu, podkreślając, że na planie pojawiła się ich dwukrotna mistrzyni – Polka wygrywała tam bowiem w sezonach 2022 i 2023.

    Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. Pod postem błyskawicznie pojawiły się komentarze fanów, którzy nie szczędzili ciepłych słów pod adresem naszej zawodniczki. “Jazda Iga”, “Super”, “Uwielbiam tę radość i luz u IGI. Powodzenia”, “Wygląda na to, że Iga wróci w tym roku do Warszawy swoim Porsche” – czytamy w komentarzach.

    Powrót Świątek do rywalizacji budzi duże emocje także z innego powodu. W jej sztabie szkoleniowym doszło do zmian – do zespołu dołączył nowy trener, Francisco Roig. W ostatnich tygodniach Polka przygotowywała się do sezonu na mączce na Majorce, gdzie trenowała w akademii Rafaela Nadala. Jak sama przyznała, wyjazd był planowany od dawna i przyniósł jej nie tylko inspirację, ale także konkretne wskazówki techniczne.

    Turniej rangi WTA 500 w Stuttgarcie potrwa do 19 kwietnia. Dzięki rozstawieniu Iga Świątek ma wolny los w pierwszej rundzie, a jej rywalką w kolejnym meczu będzie Laura Siegemund. Ich starcie zaplanowano na środę, 15 kwietnia.
    tenisistka w sportowym stroju i czapce z szeroko rozłożonymi ramionami wyraża radość, podchodząc w stronę wyciągniętej ręki kibica, na twarzy widoczne szerokie emocje i uśmiech

    Iga Świątek, finał WTA Stuttgart 2023Marijan Murat AFP
    Tenisistka w sportowej koszulce i czapce z daszkiem wyraża silne emocje, szeroko otwierając usta i zaciskając szczękę podczas meczu.

    Iga ŚwiątekAaron FavilaEast News
    Tenisistka w białym stroju sportowym i czapce trzymająca rakietę tenisową, skupiona na korcie podczas meczu, z rozmytą widownią w tle.

    Iga ŚwiątekSAEED KHANAFP

    Tallon Griekspoor – Denis Shapovalov. Skrót meczu.

  • Kreśli scenariusz dla Świątek i prosi o modlitwę. “To może być koniec”

    Kreśli scenariusz dla Świątek i prosi o modlitwę. “To może być koniec”

    Turniej Porsche Tennis Grand Prix 2026 wielką szansą, ale i też ogromnym zagrożeniem dla Igi Świątek. – W ćwierćfinale wybór między dżumą, a cholerą, a jeśli uda się przejść dalej, to tam może już czekać Rybakina, która przeskoczyła Świątek w rankingu WTA. A jak bardzo polski tenis potrzebuje odrodzenia Igi, pokazał ostatni mecz z Ukrainą. Wymowny był zwłaszcza gest Switoliny przyglądającej się kolejnym łatwym zwycięstwom koleżanek – mówi nam ekspert Polsatu Sport Andrzej Person.
    Andrzej Person kreśli scenariusz dla Igi Świątek na Stuttgart i prosi o modlitwę.

    Andrzej Person kreśli scenariusz dla Igi Świątek na Stuttgart i prosi o modlitwę.ZUMA Press Wire/ShutterstockEast News

    Różne są opinie na temat szans Igi Świątek w turnieju WTA w Stuttgarcie. Eksperci zwykle podkreślają, że kilka dni z nowym trenerem to za mało, by wyjść z kryzysu i rozstawiać rywalki po kątach. Michał Kaznowski, pierwszy trener Igi powiedział nam wprost, że będzie dobrze, jak ta zagra w Stuttgarcie dwa mecze, co oznacza ćwierćfinał. Inaczej widzi to Andrzej Person.

    O to trzeba się modlić. Bez Światek niewiele znaczymy

    Ekspert Polsatu Sport patrzy na powrót Świątek przez pryzmat tego, co stało się w meczu o finał Billie Jean King Cup, gdzie rywalem Polek była Ukraina. Robiliśmy sobie nadzieje, ale nasza drużyna bez Świątek przegrała łatwo 0:4. – Wymowny był obrazek ziewającej z nudów Eliny Switoliny – zwraca uwagę Person. – Ten mecz pokazał, ile znaczy kadra bez Świątek, ile ona sama znaczy dla polskiego tenisa. Magda Linette mogła z nią wygrać jeden mecz w Miami, ale ta sama Magda nie była w stanie pomóc reprezentacji w spotkaniu z Ukrainą. Z Igą w formie, w ogóle nie mam co do tego wątpliwości, byłoby inaczej.

    – Musimy się modlić o to, żeby Iga szybko wróciła do tego swojego najlepszego tenisa. Lub chociaż na tyle dobrego, żeby móc wygrywać mecze. Najlepiej już w Stuttgarcie. Mam takie przeczucie, że jak już uda jej się przeskoczyć te wszystkie rywalki i wejść do finału, gdzie najpewniej czekać będzie Gauff, to ona to wygra. Gauff gra dobrze, ale jest nieprzewidywalna, a Iga będzie miała ekstra motywację, bo może ją przeskoczyć w rankingu WTA. W końcu traci do niej tylko 17 punktów – zauważa Person.

    Wybór między dżumą a cholerą. Ostapenko lub Andriejewa w ćwierćfinale

    Nasz rozmówca widzi w Stuttgarcie szansę na to, by Świątek nabrała rozpędu i wiary w siebie. – Ma na swojej drodze takie rywalki, że ten scenariusz jest jak najbardziej prawdopodobny. Zwłaszcza jakby w ćwierćfinale wpadła na Ostapenko, z którą ma bilans 0:6. Tamta ma patent na Igę. Jak się spotykają, to gra dużo płaskich, szybkich piłek. Jest nisko, mocno, Iga musi gonić po korcie, a wiadomo, że nasza zawodniczka woli grać wyżej. Żadna seria nie trwa jednak wiecznie, a przełamanie Ostapenko mogłoby Idze bardzo, ale to bardzo pomóc – ocenia ekspert Polsatu Sport.

    – W sumie jednak ten ćwierćfinał, to taki wybór między dżumą a cholerą. Bo czy Iga trafi Ostapenko, czy Mirrę Andriejewą, to na jedno wyjdzie. Rozkapryszona, ale utalentowana rosyjska gwiazda też będzie trudnym przeciwnikiem. To w końcu jest TOP10. Nie ukrywam, że miałbym satysfakcję, jakby Iga wygrała z Andriejewą. Jej zachowanie na korcie nie odpowiada. Zwłaszcza jak krzyczy do swojej trenerki Conchity Martinez, a rodzice biją jej brawo.

    Fissette zrobił swoje, z Roigiem też się uda

    Zasadniczo oba scenariusze na ćwierćfinał są dla Świątek korzystne. – Czy przełamie Ostapenko, czy wygra z będącą na fali wznoszącej Andriejewą, to bez znaczenia. Każde z tych rozwiązań pozwoli jej się przygotować do meczu z Rybakiną. Ona jest świetna, ale Iga na mączce, to jest ta najlepsza Iga. Do tego dochodzi ogromne już doświadczenie Polki i nowy trener. Wiem, że jest krótko z Francisco Roigiem, ale według mnie ta zmiana da efekty. Co byśmy nie powiedzieli o Fissette, to miało to sens o tyle, że Iga dorzuciła wygraną w Wimbledonie, o czym marzyła. Także Fissette zrobił swoje i tak samo będzie z Roigiem.

    – Jedno jest dla mnie pewne, Iga nie pojechała do Stuttgartu po Porsche, bo już nie ma miejsca w garażu, a chyba nawet jedną z wygranych podarowała tacie. Dla Świątek najważniejsza jest teraz wygrana, która sprawi, że znów w siebie uwierzy, że złapie wiatr w żagle. Dobry wynik w Stuttgarcie może jej pomóc w tym, żeby dobrze się przygotować na turniej Rolanda Garrosa, bo to jest teraz ten prawdziwy cel. Dobrze by jednak było, jakby Iga przed wyjazdem do Paryża skoczyła w rankingu o to jedno piętro wyżej – kwituje Person.
    Zawodniczka tenisowa w czarno-różowym stroju i różowej czapce okazuje radość po zdobyciu punktu, ściskając pięść i patrząc z determinacją w stronę boiska.

    Iga ŚwiątekAFP
    Jelena Ostapenko

    Jelena OstapenkoBurak Akbulut/AnadoluAFP
    Emocjonująca chwila podczas meczu tenisowego. Młoda zawodniczka w ciemnym stroju i białej czapce z daszkiem krzyczy, pokazując intensywne emocje związane z rywalizacją. W tle rozmyte postaci sugerujące obecność innych uczestników wydarzenia.

    Mirra AndriejewaCLIVE BRUNSKILL / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Mateusz Malinowski – najlepsze akcje MVP meczu PGE Projekt Warszawa – Bogdanka LUK Lublin.

  • Świątek zgarnęła od Niemców fortunę. Nagle wypaliła. Nagroda oddana. “To dla niego”

    Świątek zgarnęła od Niemców fortunę. Nagle wypaliła. Nagroda oddana. “To dla niego”

    Za chwilę Iga Świątek rozpocznie rywalizację na WTA 500 Stuttgart. Polska tenisistka doskonale zna niemiecką mączkę. Kolejno w 2022 i 2023 roku zgarniała tam tytuł, którego uzupełnieniem był sportowy samochód marki Porsche. Tym samym w garażu Świątek pojawiły się drogocenne modele Taycan GTS Sport Turismo i Taycan Turbo S Sport Turismo. Jak wyznała sama sportsmenka, drugi z pojazdów został przekazany w ręce wyjątkowej osoby.
    Iga Świątek podczas finału WTA Stuttgart 2023 z szeroko rozłożonymi ramionami w sportowym stroju i czapce

    Iga Świątek, finał WTA Stuttgart 2023Marijan Murat AFP

    Iga Świątek to królowa mączki. Nawet jeśli w poprzednim sezonie nie wygrała na niej żadnego turnieju, to na tej nawierzchni przez lata czuła się najlepiej. Cztery razy sięgała po tytuł wielkoszlemowego Roland Garros. Oprócz tego zgarniała puchary w Rzymie, Madrycie czy Stuttgarcie.

    Właśnie w niemieckim mieście Polka rozpocznie tegoroczny sezon na ziemnych kortach. Wraz z Francisco Roigem, swoim nowym trenerem, zameldowała się w kraju naszych zachodnich sąsiadów, gdzie spróbuje powrócić do swojej najlepszej formy.

    DJB: Bożydar Iwanow wspomina Jacka Magierę [WIDEO]POLSAT GO

    Oto co Świątek otrzymała od Niemców. Cena? 1,5 miliona zł. Potem nagły zwrot

    W Stuttgarcie Iga Świątek triumfowała dwukrotnie. Najpierw w 2022 (w debiucie), a następnie 2023 roku. Co ciekawe, w obu finałach pokonywała Arynę Sabalenkę. Za pierwsze zwycięstwo w tym turnieju nasza reprezentantka oprócz nagrody finansowej otrzymała Porsche Taycan GTS Sport Turismo, przygotowane przez organizatora zawodów.

    Wówczas cena auta w podstawowym wyposażeniu wynosiła 578 tys. złotych. To elektryczny model w błyszczącym, czerwonym kolorze. Rok później po ponownym ograniu Białorusinki w ręce Polki wpadł kolejny samochód jednej z najbardziej prestiżowych marek świata.

    Tym razem było to Porsche Taycan Turbo S Sport Turismo, którego cena oscylowała nawet w granicach 800 tys. złotych. Zaraz po zakończeniu spotkania Świątek ujawniła, że pojazd ten przekaże… swojemu tacie Tomaszowi.

    – Kolor wybierze tata, bo to auto będzie dla niego. On rozważa granatowy, ja mu mówię, że za nudny. Niech zaszaleje, może już nie mieć takiej okazji – mówiła uśmiechnięta przed kamerami Canal+Sport.

    Zanim jednak samochód został przekazany Tomaszowi Świątkowi, zgodnie z tradycją zwyciężczyni turnieju uroczyście wsiadła do swojej zdobyczy i zjechała z podestu. Polka zrobiła to bardzo… dynamicznie. – Prawie za szybko zjechałam, więc następnym razem muszę uważać. Ale na pewno podekscytowanie sprawiło, że jechałam ryzykownie. Przede wszystkim jednak bardzo się cieszę, że zagrałam tak solidny turniej i że mogę doświadczyć tego ponownie – opowiadała, cytowana przez Eurosport.

    Niestety “następnego razu” nie było, ponieważ w dwóch kolejnych edycjach Polce nie udało się przygarnąć nowych egzemplarzy Porsche. W 2024 roku odpadła na etapie półfinału po porażce z Jeleną Rybakiną, natomiast w poprzedniej edycji lepsza w ćwierćfinale okazała się Jelena Ostapenko, czyli późniejsza mistrzyni.

    W tym roku tenisistki walczą o Porsche 911 Carrera S Cabriolet w kolorze Cartagena Yellow Metallic. Iga Świątek rywalizację rozpocznie w drugiej rundzie. W niej zmierzy się z Niemką Laurą Siegemund albo Wiktorią Tomową z Bułgarii, która zastąpiła kontuzjowaną Magdalenę Fręch.
    Tenisistka w sportowym stroju oraz czapce z daszkiem wykonuje gest ręką na ciemnym tle, skupiona na grze.

    Iga ŚwiątekAFP
    Po lewej stronie starszy mężczyzna w szarej koszulce z logo marki On, w tle trybuny, po prawej młoda kobieta w białej sportowej bluzce i czapce z daszkiem, również z logo On, niebieskie tło kortu tenisowego.

    Tomasz Świątek oraz jego córka Iga ŚwiątekArtur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFP / Jean Catuffe / Jean Catuffe / DPPI via AFPAFP
    Młoda kobieta w sportowym stroju w jasnym oświetleniu oraz starszy mężczyzna w okularach przeciwsłonecznych i czarnej koszulce na tle rozmytego otoczenia.

    Na zdjęciu Iga Świątek oraz jej ojciec – Tomasz ŚwiątekYouTube @WTA / ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTERReporter

    Sergi Cardona otwiera wynik meczu Athletic Club – Villarreal CF.