Najlepsi zawodnicy zjechali do Cincinnati, by rywalizować w ostatnim tak wielkim rangą turnieju przed US Open. Okazuje się jednak, że zmagania w Ohio mają dwa duże problemy. Jednym jest pogoda torpedująca mecze, jednak tu organizatorzy mają związane ręce. Kevin Palmer z portalu Tennis365 zauważa natomiast, że ich działania rujnują najważniejsze wydarzenia na korcie. O co chodzi?
Iga Świątek
Tegoroczne zmagania w Cincinnati przynoszą mnóstwo emocji – jak zazwyczaj zresztą. Ostatni tak duży turniej przed US Open dla wielu zawodników jest okazją na dokonanie drobnych poprawek przed zmaganiami w Wielkim Szlemie. Znakomite mecze przerywane są jednak przez krnąbrną pogodę. Przykładowo, dwusetowe starcie między Mają Chwalińską a Dianą Sznajder trwało przeszło cztery godziny.
Zobacz wideo Ojciec Igi Świątek nie wytrzymał! Ostry wpis. “Miał rację”
Na to nie ma prostej i taniej odpowiedzi. Tenisowe areny z rozsuwanym dachem są bowiem rzadkością. W ostatnim czasie pojawiła się natomiast krytyka, której zaradzić o wiele łatwiej. “Nie po raz pierwszy organizatorzy Cincinnati Open postanowili zrujnować cały turniej decyzją, która utrudnia oglądanie zmagań wszystkim kibicom” – czytamy. O co chodzi?
“Organizatorzy rujnują swój własny turniej”
Kevin Palmer z portalu Tennis365 uważa bowiem, że największym problemem w Cincinnati jest natężenie hałasu. “Raz za razem od kilku lat śledzenie emocjonujących spotkań na najważniejszych kortach jest utrudnione przez głośną muzykę i ogłoszenia z sąsiednich obiektów. Gdy na jednym korcie kończy się mecz, organizatorzy puszczają głośne dźwięki, które rozpraszają wydarzenia na innych kortach” – czytamy.
Zobacz też: Oto kluczowa zmiana u Świątek. Nie potrafiła tego zrobić przez pół roku
Dziennikarz przywołuje nawet kilka przykładów. “W niedzielę, gdy trwały mecze, słyszeliśmy koncert największych hitów U2. Wykonawcy śpiewali hymn USA, podczas gdy profesjonalni zawodnicy próbowali wykonywać swoją pracę. Powrót Sereny Williams powinien być jednym z głównych wydarzeń, ale zakończenie jej deblowego meczu zostało zniszczone przez ogłoszenia z sąsiedniego kortu. Dlaczego rozprasza się uwagę widzów?” – wymienił Palmer.
Hałas w Cincinnati przeszkadza tenisistom
Problem ten zauważyli również zawodnicy. “Jamie Faria zapytał sędziego spotkania z Adamem Waltonem, czy jest w stanie zrobić cokolwiek, by zmniejszyć hałas. Przy jednym z serwisów Portugalczykowi przeszkodził hymn. Komentatorzy Barry Cowan i Nick Lester byli zachwyceni, gdy “DJ poszedł na obiad”, ale przerwa nie trwała długo” – czytamy. – To całkiem sporo hałasu, to musi rozpraszać – powiedział na antenie Sky Jamie Murray, były nr 1 rankingu deblowego, a obecnie komentator.
“Stało się oczywiste, że organizatorzy Cincinnati Open są bardziej zainteresowani zadowalaniem publiczności zebranej na trybunach niż pozwoleniem na to, by najważniejsze były zmagania sportowe. Nasuwa to pytanie – czy zasługują na bycie gospodarzem wydarzenia, podczas którego najważniejszy powinien być tenis?” – zakończył Kevin Palmer.
W turnieju w Cincinnati wciąż występuje Iga Świątek, która broni zdobytego przed rokiem tytułu. Jej rywalką w IV rundzie będzie notowana pod koniec piątej dziesiątki rankingu Diane Parry. Mecz ten rozpocznie się 19 sierpnia o godzinie 17:00.

Leave a Reply