Po drugim secie sobotniego meczu 4. rundy Australian Open fani Igi Świątek mogli się martwić. Anna Kalinska właśnie wyrównała stan rywalizacji, oddając Polce tylko jednego gema. W dodatku Raszynianka poprosiła o przerwę medyczną. W rozmowie z Eurosportem wyjaśniła, skąd się wziął problem. Przyznała żartobliwie, że to wina jej trenera Wima Fissette’a.
Siedząca tenisistka w białym stroju trzymająca ręcznik na kolanach, obok niej osoba sztabu technicznego udzielająca pomocy podczas przerwy w meczu tenisowym. Na drugim planie widoczne elementy brandingowe turnieju.
Iga Świątek podczas przerwy medycznej, 24.01.2026 r.William WestAFP
– Interesujący wynik meczu – powiedziała Barbara Schett rozpoczynając wywiad na korcie z Igą Świątek. Polska tenisistka pokonała Annę Kalinską 6:1, 1:6, 6:1 w trzeciej rundzie Australian Open. Spotkanie potrwało godzinę i 41 minut. – W drugim secie trafiała piłki, których nie trafiała w pierwszym – powiedziała wprost o swojej rywalce nasza rodaczka.
Po ostatniej wymianie na kilka sekund zapanowała niepewność, system Hawk-Eye nie wywołał autu po zagraniu Raszynianki. Obie zawodniczki popatrzyły jeszcze na ekran, by sprawdzić wizualizację “close call”, ale było jasne, że piłka nie znalazła się na aucie. – Ja wierzę systemowi, nigdy nie miałam takiej piłki, która była źle oceniona. Kilka lat temu w covidzie trochę było inaczej, kiedy ten system jeszcze raczkował, czasami były błędy. Przyznaję się, że to zagranie nie było piękne technicznie – zaznaczyła wiceliderka światowego rankingu.
Nie wiedziała, że w 4. rundzie zmierzy się z Maddison Inglis i że jej potencjalną rywalką w tej fazie mogła być Naomi Osaka.
Australian Open, Iga Świątek w 4. rundzie. “Czuję się lepiej”
Następnie głębiej przeanalizowała zwroty akcji w meczu już w rozmowie z polskim Eurosportem. – Czasami w damskim tenisie nie da się wszystkiego wytłumaczyć. Z jednej strony nie wiedziałam do końca co się wydarzyło, a z drugiej w pewnym sensie mogłam się tego spodziewać. Anna naprawdę gra tak ryzykownie, że gdy zaczynają jej te piłki wchodzić… Na pewno musiałam trochę obniżyć poziom i dać jej jakąś szansę, ale nie wiedziałam do końca, w czym konkretnie robię błędy – podkreśliła.
Grałam z nią już kilka meczów i wiem, że potrafi mieć serie gemów, gdzie te wszystkie ryzykowne piłki wchodzą, a później to się zmienia. Mam wrażenie, że dokładnie to się wydarzyło w tym meczu, więc chciałam być skupioną na sobie i pozostać gotową, by wykorzystać okazje, gdy momentum się zmieni
Jak stwierdziła, czuje się teraz w lepszej formie niż zaraz po przyjeździe do Melbourne, co jest dobrym prognostykiem.
Została też zapytana o odciski na palcach. Konieczność nałożenia plastrów na nie doprowadziła do przerwy medycznej między drugą a trzecią partią.
– To wina mojego trenera (śmiech). Testowaliśmy w okresie przygotowawczym mniejszą rączkę, zresztą nieskutecznie, bo zostaliśmy przy takiej samej rakiecie. Jakoś ogarnęłam, że nawet jak mam krótkie paznokcie, to wbijam je sobie w palec. Jestem bardzo zdziwiona, że dziewczyny potrafią grać z tipsami, nie wiem jak one to robią (śmiech). Miałam rączkę mniejszą o milimetr lub dwa i zrobiłam sobie dziurę w palcu. Już się wygoiła, tylko czasami tak bywa, że jeszcze później trzeba zatejpować – zakończyła.
Kobieta ubrana w różową bluzę z kapturem i czapkę w tym samym kolorze siedzi, gestykuluje dłońmi i prowadzi rozmowę, obok widoczny biały ręcznik.
Iga ŚwiątekAFP
Tenisistka ubrana na biało z opaską na głowie, zakrywająca twarz dłonią w geście rozczarowania lub zmęczenia, na tle rozmazanych kibiców.
Anna KalinskaKIRSTY WIGGLESWORTHEast News
Wim Fissette
Wim FissetteBENOIT DOPPAGNE / BELGAAFP
Iga Świątek – Belinda Bencic. Skrót meczu

Leave a Reply