Category: Uncategorized

  • Fatalna kontuzja w US Open! Sabalenka poznała potencjalną rywalkę

    Fatalna kontuzja w US Open! Sabalenka poznała potencjalną rywalkę

    Aryna Sabalenka intensywnie przygotowuje się do startu w tegorocznym US Open, gdzie w pierwszej rundzie zmierzy się z Rebeką Masarovą. Zanim jednak Białorusinka pojawi się na korcie, poznała już nazwisko swojej potencjalnej rywalki w kolejnym meczu. Rozstrzygnęło je spotkanie pomiędzy Poliną Kudiermietową a Nurią Parrizas Diaz, które zakończyło się w dramatycznych okolicznościach – kreczem jednej z zawodniczek.

    Sabalenka uchodzi za prawdziwą dominatorkę nowojorskiej imprezy. Rok temu sięgnęła po tytuł, wcześniej występowała tu także w finale i półfinale, co czyni US Open jej najbardziej udanym turniejem wielkoszlemowym. Właśnie rozpoczyna kolejną walkę o sukces, a na początek stanie naprzeciw Masarovej.

    Dramat Hiszpanki i wymuszony koniec meczu
    Zwyciężczyni pojedynku Sabalenka – Masarova w drugiej rundzie zmierzy się ze zwyciężczynią pary Kudiermietowa – Parrizas Diaz. Hiszpanka i Rosjanka wyszły na kort w niedzielę o godzinie 17:15. Początkowo spotkanie było wyrównane, a po czterech gemach wciąż nie padło żadne przełamanie. Niestety, chwilę później doszło do dramatycznych scen.

    Przy stanie 40:15 dla Parrizas Diaz, gdy miała ona dwa break pointy, źle postawiła nogę i jej kostka wygięła się w nienaturalny sposób. Zawodniczka nie była w stanie powstrzymać łez i poprosiła o przerwę medyczną. Po chwili wróciła na kort, ale jej problemy z poruszaniem były na tyle poważne, że nie była w stanie kontynuować gry. Mimo prób walki Hiszpanka musiała poddać spotkanie, a Kudiermietowa awansowała dalej i to ona może zmierzyć się z Sabalenką. Białorusinka, by do tego doszło, musi jednak najpierw uporać się z Masarovą. Ich pojedynek zaplanowano na niedzielę o godz. 20:00.

    Świątek rusza do gry
    Warto przypomnieć, że w Nowym Jorku wystąpi także Iga Świątek. Polka swój pierwszy mecz rozegra we wtorek o godzinie 17:30, a jej rywalką będzie Emiliana Arango. – Iga Świątek jest dla mnie główną faworytką. Może i nie miała najlepszego lata, ale jej triumf na Wimbledonie oraz forma prezentowana przez cały turniej wyraźnie pokazują, że dawna Iga wróciła – podkreślają eksperci.

  • Nie do wiary, co zrobiła Linette. Komentatorzy nie wierzyli. “Niebywałe!”

    Nie do wiary, co zrobiła Linette. Komentatorzy nie wierzyli. “Niebywałe!”

    Magda Linette żegna się z US Open. Komentatorzy przecierali oczy ze zdumienia

    Magda Linette pożegnała się z tegorocznym US Open już w pierwszej rundzie. Polka przegrała z rozstawioną z nr 32 Amerykanką McCartney Kessler 5:7, 5:7 i tym samym jej fatalna seria w turniejach wielkoszlemowych trwa. To ósma porażka z rzędu na otwarcie imprezy tej rangi.

    Zacięty pierwszy set

    Losowanie mogło być gorsze – jako nierozstawiona, Linette mogła trafić na jeszcze groźniejszą rywalkę. Spotkanie z Kessler zapowiadało się na wyrównane, bo obie plasują się w podobnych rejonach rankingu (36. WTA i 34. WTA). Początek potwierdził te przewidywania. Polka od razu przełamała rywalkę, ale po chwili sama oddała podanie do zera. Amerykanka miała wówczas serię ośmiu wygranych punktów, lecz Linette odpowiedziała lepszym serwisem i doprowadziła do remisu 2:2. – Widać dużą presję po obu stronach, obie wiedzą, że losowanie mogło być trudniejsze i chcą wykorzystać szansę – analizował na antenie Eurosportu Lech Sidor.

    Gra była niezwykle wyrównana. Linette częściej przejmowała inicjatywę, ale Kessler imponowała przygotowaniem fizycznym – biegała za każdą piłką. Najdłuższy gem seta trwał ponad siedem minut, Polka miała aż sześć szans na przełamanie, lecz żadnej nie wykorzystała. W kolejnych gemach również musiała ratować się przed stratą serwisu. Jedna z akcji szczególnie zapadła w pamięć – po świetnym ataku Linette i idealnej okazji do skończenia wymiany smeczem, Polka uderzyła w siatkę. – Niebywałe, co zrobiła Amerykanka! Instynktownie odegrała piłkę, a Polka była kompletnie zaskoczona – komentowała Justyna Kostyra.

    Końcówka seta należała już do Kessler. Obroniła kolejne break pointy, a potem wykorzystała błędy Linette. Publiczność nagrodziła ją gromkimi brawami, gdy przy stanie 6:5 kapitalnym uderzeniem zakończyła partię 7:5 po godzinie gry.

    Druga partia – emocje do samego końca

    W drugim secie scenariusz się powtórzył – najpierw Polka przełamała rywalkę, lecz zaraz oddała przewagę. W piątym gemie Kessler niemal wypuściła prowadzenie, ale wybroniła się i objęła prowadzenie 3:2. Wkrótce Linette znalazła się w opałach – obroniła trzy break pointy, jednak przy czwartym popełniła podwójny błąd serwisowy i przegrywała 2:4. Dodatkowo pojawił się problem zdrowotny – wyglądało na to, że doskwiera jej ból lewej nogi. Co ciekawe, Polka nie poprosiła o pomoc medyczną.

    Mimo kłopotów zdołała odrobić stratę i doprowadzić do stanu 5:5, grając wówczas swój najlepszy gem w meczu – płasko i agresywnie. Nadzieje jednak szybko prysły. Kessler w końcówce ponownie przejęła inicjatywę, grała szybko, blisko linii i wygrała drugiego seta 7:5.

    Fatalna passa trwa

    Dla Linette to kolejna bolesna porażka w Wielkim Szlemie. Od sierpnia 2023 roku, kiedy w pierwszej rundzie US Open pokonała Aleksandrę Sasnowicz, nie wygrała już żadnego meczu w głównej drabince turnieju tej rangi. Oznacza to osiem kolejnych niepowodzeń na starcie – seria, która trwa już niemal dwa lata.

    Amerykanka McCartney Kessler zameldowała się w drugiej rundzie, gdzie zagra z Marketą Vondrousovą lub Rosjanką Oksaną Sielechmietiewą.

    Co dalej dla Polaków w US Open?

    W poniedziałek do gry przystąpią Magdalena Fręch i Kamil Majchrzak. Fręch zmierzy się z Australijką Talią Gibson, a Majchrzak z Boliwijczykiem Hugo Dellienem. Iga Świątek swój pierwszy mecz z Kolumbijką Emilianą Arango rozegra we wtorek.

    Transmisje z turnieju można śledzić w Eurosporcie i na platformie HBO Max.

  • Ważna zmiana u Igi Świątek. Trener ujawnia

    Ważna zmiana u Igi Świątek. Trener ujawnia

    Śmiało można stwierdzić, że Iga Świątek jest obecnie najskuteczniejszą tenisistką lata – z dużą łatwością odprawia kolejne rywalki. Jej trener od przygotowania fizycznego, Maciej Ryszczuk, przyznał w rozmowie z Eurosportem, że w ostatnich tygodniach w grze Polki zaszła wyraźna zmiana. – Na korcie pojawiło się trochę więcej luzu, a mniej analizowania i rozpamiętywania błędów. To pozwoliło jej na nowo uruchomić cały potencjał – podkreślił szkoleniowiec wiceliderki rankingu WTA.

    Odmieniona Świątek i świetna forma przed US Open

    Polka przystępuje do tegorocznego US Open jako jedna z głównych faworytek do tytułu. Od triumfu w Wimbledonie prezentuje niezwykle wysoką dyspozycję, co potwierdziła zwycięstwem w turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Właśnie tego lata możemy oglądać nową, odmienioną wersję Igi Świątek.

    Zmiana nastawienia i większa swoboda

    O innej jakości pracy z zespołem i podejściu do rywalizacji mówiła wcześniej zarówno sama zawodniczka, jak i jej psycholożka Daria Abramowicz. Teraz głos zabrał również Maciej Ryszczuk, odsłaniając kulisy zmian w sztabie. – Wszystkie nasze dane kondycyjne są od dawna na optymalnym poziomie, ale największy krok nastąpił w sferze mentalnej. Iga pozwala sobie bardziej na zabawę tenisem, jest spokojniejsza i mniej koncentruje się na błędach – wyjaśnił.

    Lepsza komunikacja ze sztabem

    Trener zwrócił też uwagę na poprawę w relacjach Świątek z jej teamem. Zawodniczka chętniej słucha wskazówek i stara się wdrażać je w trakcie meczu. – Myślę, że dużo bardziej dopuszcza nas do głosu. Reaguje, daje znać, że słyszy i próbuje wprowadzać rady w życie. Wcześniej bywało różnie – czasami zamykała się w swoim tunelu, za bardzo skupiała na błędach i nasze uwagi do niej nie docierały – zdradził Ryszczuk.

    Fizycznie gotowa na Nowy Jork

    Jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne, sztab nie ma żadnych obaw. Ryszczuk podkreślił, że treningi są prowadzone rozsądnie, by nie obciążyć nadmiernie tenisistki przed najważniejszym startem. – Nie chodzi o to, by wszędzie bić rekordy i ciągle podnosić liczby. Ważniejsze jest, by to przekładało się na grę i dobre samopoczucie na korcie. Gdybyśmy teraz zrobili duży blok siłowy, mogłoby to zaburzyć jej czucie piłki. Najważniejsze, żeby Iga czuła się komfortowo na korcie – zaznaczył.

    Już we wtorek Iga Świątek rozpocznie rywalizację w US Open. W pierwszej rundzie zmierzy się z Kolumbijką Emilianą Arango, zajmującą obecnie 84. miejsce w rankingu WTA.

  • Pierwsze weto Karola Nawrockiego. Prezydent ogłosił

    Pierwsze weto Karola Nawrockiego. Prezydent ogłosił

    Pierwsze Weto Karola Nawrockiego Wstrząsa Polską Polityką

    ‎Prezydent Karol Nawrocki po raz pierwszy skorzystał ze swojego prawa weta, odrzucając tzw. ustawę wiatrakową. Jego decyzja, ogłoszona w czwartek, natychmiast wywołała ogólnokrajową debatę, gdyż nazwał ustawę „formą szantażu ze strony większości parlamentarnej i rządu”.

    ‎Bezpośrednie Wyzwanie dla Parlamentu i Rządu

    ‎Nawrocki nie owijał w bawełnę, tłumacząc swój ruch. „Ta ustawa jest formą szantażu – nie tylko wobec prezydenta RP, ale także wobec społeczeństwa” – oświadczył w trakcie swojego wystąpienia. Podkreślił, że projekt nie dotyczył realnego obniżania cen energii, lecz rozwoju farm wiatrowych – tematu od dawna budzącego sprzeciw mieszkańców żyjących w pobliżu planowanych inwestycji.

    ‎„Próba zbudowania narracji, że farmy wiatrowe i odnawialne źródła energii automatycznie obniżą ceny energii, jest błędnym założeniem” – argumentował prezydent. „Jeśli chcemy faktycznie obniżyć koszty, musimy zmierzyć się z główną przyczyną – systemem ETS – i zacząć odchodzić od Zielonego Ładu”.

    ‎Prezydent zaznaczył również, że wiele lokalnych społeczności zdecydowanie protestowało przeciwko wiatrakom. „Prezydent Polski zawsze będzie stawał po stronie społeczeństwa” – podkreślił, przedstawiając swoje weto jako wyraz solidarności z obywatelami, a nie jako konflikt z parlamentem.

    ‎Poparcie dla Zamrożenia Cen Energii

    ‎Choć Nawrocki odrzucił ustawę wiatrakową, nie odrzucił wszystkich jej zapisów. Wręcz przeciwnie – ogłosił, że podpisał kluczowy element wyjęty z tego samego projektu: ustawę o zamrożeniu cen energii elektrycznej.

    ‎„W tej zawetowanej ustawie były jednak rozwiązania godne poparcia – zwłaszcza zamrożenie cen energii, o które apelowałem od początku 2025 roku, jeszcze jako kandydat na urząd prezydenta” – wyjaśnił.

    ‎Prezydent zapewnił, że przepisy w tej sprawie zostaną wdrożone bez żadnych zmian. „Nie zmieniliśmy w tym projekcie ani przecinka” – podkreślił, wskazując, że Sejm zajmie się nim 9 września, a Senat 24 września. „Od tego momentu będę gotów podpisać ustawę, która przedłuży osłony dla polskich gospodarstw domowych”.

    ‎Nawrocki zapowiedział również dalsze działania: „Zgodnie z moją deklaracją w ciągu 100 dni przygotujemy projekt ustawy z konkretnymi rozwiązaniami dotyczącymi cen energii”.

    ‎Prezydent, Który Analizuje, a Nie Tylko Podpisuje

    ‎W swoim wystąpieniu prezydent zaznaczył, że jego rola nie sprowadza się wyłącznie do zatwierdzania ustaw. „Niezależnie od tego, czy mówimy o wecie, czy akceptacji, urząd prezydenta jest jednym z organów podejmujących decyzje” – stwierdził, przypominając, że do tej pory rozpatrzył już 22 projekty ustaw przesłane przez parlament.

    ‎Incydent z Dronem Dodaje Obaw

    ‎Poza kwestiami energetycznymi Nawrocki odniósł się również do sprawy bezpieczeństwa, która zaniepokoiła opinię publiczną – katastrofy drona w Osinach na Lubelszczyźnie.

    ‎„Biuro Bezpieczeństwa Narodowego monitoruje całą sprawę” – zapewnił prezydent, dodając, że jego kancelaria będzie śledzić rozwój wydarzeń w kolejnych dniach i tygodniach. Poinformował również, że szef BBN Sławomir Cenckiewicz pozostaje w stałym kontakcie z wicepremierem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

    ‎Moment Przełomowy

    ‎Dla Karola Nawrockiego to pierwsze weto stanowi moment przełomowy w jego prezydenturze – wyraźny sygnał, że zamierza aktywnie korzystać ze swoich konstytucyjnych uprawnień. Blokując ustawę wiatrakową, wspierając zamrożenie cen energii oraz podejmując temat bezpieczeństwa narodowego, prezydent kreuje się zarówno na obrońcę interesów obywateli, jak i czujnego strażnika rządowych działań.

    ‎Pozostaje pytanie, jak na ten krok zareagują parlament i rząd – oraz czy stanowisko Nawrockiego otworzy nową erę konfrontacji, czy raczej doprowadzi do kompromisu w polskiej polityce.

  • Wydali wyrok ws. Świątek i Sabalenki. Taki będzie finał i wynik US Open

    Wydali wyrok ws. Świątek i Sabalenki. Taki będzie finał i wynik US Open

    Portal Tennis365.com przed rozpoczęciem US Open postawił pytanie, które od dawna zadają sobie kibice tenisa: czy wreszcie doczekamy się finału Wielkiego Szlema z udziałem Aryny Sabalenki i Igi Świątek? Serwis przygotował własną prognozę dotyczącą przebiegu turnieju w Nowym Jorku.

    Świątek kontra Sabalenka – rywalizacja napędzająca kobiecy tenis

    Od trzech lat to właśnie pojedynki Igi Świątek (2. WTA) i Aryny Sabalenki (1. WTA) wyznaczają kierunek rozwoju kobiecego tenisa. Obie walczą nie tylko o triumfy w największych imprezach, ale także o pozycję liderki światowego rankingu. Choć dotychczas zmierzyły się już trzynaście razy, to na wielkoszlemowych kortach spotkały się jedynie dwukrotnie. W półfinale US Open 2022 górą była Polka (3:6, 6:1, 6:4), natomiast w tegorocznym Roland Garros triumfowała Sabalenka (7:6(1), 4:6, 6:0).

    Prognozy Tennis365 – Świątek mistrzynią US Open?

    W analizie opublikowanej przez portal wzięto pod lupę całą drabinkę nowojorskiego turnieju. Dziennikarze wskazali zwyciężczynie poszczególnych ćwiartek:

    Aryna Sabalenka miałaby pokonać Jasmine Paolini (7. WTA),

    Mirra Andriejewa – Belindę Bencic (18. WTA),

    Madison Keys (6. WTA) – Coco Gauff (3. WTA),

    a Iga Świątek – Elinę Switolinę (13. WTA).

    W półfinałach zdaniem portalu Sabalenka ograłaby Andriejewą, a Świątek uporałaby się z Keys. Finał, na który czekają kibice? Świątek kontra Sabalenka – z przewidywanym zwycięstwem Polki.

    Kiedy na kort wyjdzie Świątek?

    Na otwarcie turnieju Iga Świątek zmierzy się z 24-letnią Kolumbijką Emilianą Arango (81. WTA). Będzie to pierwsze starcie obu tenisistek. Wszystko wskazuje na to, że spotkanie zostanie rozegrane w poniedziałek lub wtorek.

    Choć historia wielkoszlemowych imprez nie raz pokazywała, że niespodzianki są na porządku dziennym, polscy kibice bez wahania przyjęliby taki scenariusz, w którym ich faworytka sięga po tytuł po finale z największą rywalką.

  • Tyle może zarobić Świątek na US Open. Szczęka opada!

    Tyle może zarobić Świątek na US Open. Szczęka opada!

    400 tysięcy dolarów – właśnie tyle do podziału otrzymali Iga Świątek i Casper Ruud za grę w finale miksta podczas tegorocznego US Open. To jednak dopiero przedsmak prawdziwej batalii o rekordowe pieniądze, jakie czekają w turnieju singlowym. W tym roku organizatorzy przeznaczyli na nagrody największą pulę w historii – aż 90 milionów dolarów. Ile z tej kwoty zgarną mistrzowie?

    Rekordowa pula nagród

    US Open tradycyjnie zamyka kalendarz turniejów wielkoszlemowych. Za nami już rywalizacja mikstów, w której Świątek i Ruud dotarli do samego finału. Choć w meczu o tytuł ulegli włoskiej parze Sara Errani/Andrea Vavassori, i tak wyjechali z Nowego Jorku bogatsi o około 200 tysięcy dolarów na osobę (około 730 tysięcy złotych). Od niedzieli startuje jednak singiel, a wraz z nim walka o znacznie większe pieniądze.

    Jak ogłosili organizatorzy, w 2025 roku pula nagród wyniesie rekordowe 90 mln dolarów – to aż o 20 procent więcej niż przed rokiem, gdy pula sięgała 75 mln. Najwięcej zyskają oczywiście triumfatorzy turnieju.

    Ile dostaną mistrzowie i finaliści?

    Zwycięzca singla kobiet oraz singla mężczyzn otrzyma aż 5 mln dolarów (ok. 18,2 mln zł) – to prawie o 39 proc. więcej niż rok temu, gdy po triumf sięgali Jannik Sinner i Aryna Sabalenka. To również blisko dwukrotność tego, co w 2025 roku można było zarobić za wygraną we French Open (ok. 10,7 mln zł). Finaliści US Open zainkasują połowę tej kwoty, czyli 2,5 mln dolarów.

    Na znaczące premie mogą liczyć także pozostali uczestnicy. Nawet za sam występ w pierwszej rundzie singla przewidziano 110 tys. dolarów (ok. 400 tys. zł), co oznacza wzrost o 10 proc. względem 2024 roku.

    Nagrody w singlu US Open 2025:

    1. runda – 110 000 dolarów (400 tys. zł)

    2. runda – 154 000 dolarów (560 tys. zł)

    3. runda – 237 000 dolarów (862 tys. zł)

    1/8 finału – 400 000 dolarów (1,45 mln zł)

    Ćwierćfinał – 660 000 dolarów (2,4 mln zł)

    Półfinał – 1,26 mln dolarów (4,58 mln zł)

    Finalista – 2,5 mln dolarów (9,1 mln zł)

    Zwycięzca – 5 mln dolarów (18,2 mln zł)

    Debel też z podwyżkami

    Nieco skromniejsze premie przewidziano dla deblistów i deblistek, choć i tutaj widać wyraźny wzrost. Zwycięzcy gry podwójnej podzielą między sobą 1 mln dolarów, a finaliści – 500 tys. dolarów. To aż o jedną trzecią więcej niż rok wcześniej.

    Nagrody w deblu US Open 2025:

    1. runda – 30 000 dolarów (109 tys. zł)

    2. runda – 45 000 dolarów (164 tys. zł)

    3. runda – 75 000 dolarów (273 tys. zł)

    Ćwierćfinał – 125 000 dolarów (455 tys. zł)

    Półfinał – 250 000 dolarów (910 tys. zł)

    Finaliści – 500 000 dolarów (1,82 mln zł)

    Zwycięzcy – 1 mln dolarów (3,64 mln zł)

    US Open 2025 zapowiada się więc nie tylko jako wielkie sportowe wydarzenie, ale również turniej z nagrodami na niespotykaną dotąd skalę.

  • Mamy złoto mistrzostw świata! Spektakularny występ Polki

    Mamy złoto mistrzostw świata! Spektakularny występ Polki

    Złoty medal Anny Puławskiej na mistrzostwach świata w Mediolanie!

    Anna Puławska zapisała się w historii polskiego kajakarstwa, zdobywając złoty medal mistrzostw świata w konkurencji K1 500 metrów. Zawody odbywają się w Mediolanie, a triumf zawodniczki AZS AWF Gorzów Wielkopolski był nie tylko jej osobistym sukcesem, lecz także pierwszym krążkiem wywalczonym przez reprezentację Polski na tegorocznej imprezie.

    Finałowy wyścig był niezwykle emocjonujący i trzymał w napięciu aż do samego końca. Puławska od samego startu narzuciła mocne tempo, jednak rywalki nie dawały za wygraną. Najgroźniejszą konkurentką okazała się Australijka Natalia Drobot, która niemal do ostatnich metrów próbowała odebrać Polce zwycięstwo. Ostatecznie to jednak Puławska przecięła linię mety jako pierwsza, wyprzedzając Drobot o zaledwie 0,43 sekundy. Trzecie miejsce zajęła reprezentantka Węgier – Zsoka Csikos.

    Dla 29-letniej kajakarki z Gorzowa to niezwykle ważne zwycięstwo. Puławska od lat należy do ścisłej czołówki światowej, ale każdy złoty medal na tak prestiżowej imprezie ma ogromne znaczenie i stanowi potwierdzenie doskonałej formy. Jej triumf jest również ogromnym zastrzykiem energii dla całej polskiej kadry, która do tej pory musiała obejść się smakiem w walce o podium.

    Co istotne, na tym emocje związane z występami Puławskiej się nie kończą. Już w niedzielę stanie ona przed kolejną szansą na medal. Tym razem wystąpi w konkurencji K2 500 m, tworząc duet z Martyną Klatt. To właśnie ta osada w ostatnich latach dostarczała polskim kibicom wielu powodów do radości i uznawana jest za jedną z najmocniejszych par na świecie.

    Złoty medal Anny Puławskiej w Mediolanie jest więc nie tylko wspaniałym zwieńczeniem sobotnich zmagań, ale również świetną zapowiedzią dalszej rywalizacji. Kibice mogą mieć nadzieję, że biało-czerwone barwy jeszcze nie raz pojawią się na podium mistrzostw świata.

  • Iga Świątek “pominięta”. Pilne wieści z US Open

    Iga Świątek “pominięta”. Pilne wieści z US Open

    Iga Świątek jest w znakomitej formie – w ostatnich tygodniach triumfowała zarówno w Wimbledonie, jak i w turnieju w Cincinnati. Teraz przed nią kolejne wielkie wyzwanie, czyli US Open. Na swój pierwszy mecz będzie jednak musiała chwilę poczekać – organizatorzy opublikowali już plan gier na początek turnieju.

    Polka wie, jak smakuje zwycięstwo w Nowym Jorku – w 2022 roku sięgnęła po tytuł, pokonując w finale Ons Jabeur. Nic dziwnego, że i tym razem wymieniana jest w gronie głównych faworytek. Fani, którzy z niecierpliwością czekają na jej występ, będą musieli jednak uzbroić się w cierpliwość.

    Pierwszy mecz dopiero we wtorek

    „Poznaliśmy poniedziałkowy plan gier na dwóch największych kortach US Open i nie ma tam spotkania z udziałem Igi Świątek. To oznacza, że najprawdopodobniej Polka rozpocznie rywalizację we wtorek” – przekazał na platformie X profil Pasjonat Sportu. Podobną informację podał serwis Z kortu – informacje tenisowe, dodając, że w poniedziałek nie zobaczymy również Coco Gauff.

    We wtorek kibice będą mogli oglądać w akcji wiele znanych nazwisk – na kort wyjdą m.in. Madison Keys, Frances Tiafoe, Karolina Muchova czy Carlos Alcaraz. Na starcie pojawi się także 17-letnia Kanadyjka Victoria Mboko, którą Mats Wilander określił ostatnio mianem „czarnego konia” tegorocznego US Open. Nie zabraknie też Jacka Drapera i młodej Rosjanki Mirry Andriejewej.

    Pierwsza rywalka Świątek

    Świątek rozpocznie turniej pojedynkiem z Emilianą Arango. 24-letnia Kolumbijka nie ma jeszcze dużego doświadczenia na tym poziomie, a z Polką mierzyła się tylko raz – w 2017 roku w juniorskim Roland Garros, gdzie przegrała 2:6, 3:6. Losowanie okazało się więc dla liderki polskiego tenisa dość korzystne.

    Na kortach w Nowym Jorku zaprezentuje się także Casper Ruud, który niedawno wraz ze Świątek dotarł do finału miksta. Tam duet musiał uznać wyższość włoskiej pary Sara Errani/Andrea Vavassori, którzy zostali mistrzami US Open w tej konkurencji.

    Czy Świątek powtórzy sukces sprzed dwóch lat i znów zatriumfuje na amerykańskich kortach? Fani przekonają się już w najbliższych dniach. (more…)

  • Świątek i Sabalenka trafiły w US Open zupełnie inaczej. Jedna może

    Świątek i Sabalenka trafiły w US Open zupełnie inaczej. Jedna może

    Świątek z korzystnym losowaniem w US Open. Sabalenka mniej szczęśliwa

    Iga Świątek i Aryna Sabalenka, czyli wiceliderka i liderka światowego rankingu, znalazły się w zupełnie odmiennych częściach drabinki tegorocznego US Open. Dla Polki losowanie okazało się wyjątkowo sprzyjające, natomiast obrończyni tytułu może mieć powody do narzekań. Z polskich tenisistów umiarkowanie dobre losowanie trafiło się także Magdzie Linette i Magdalenie Fręch, a Kamil Majchrzak stanie przed szansą na rewanż za niedawną porażkę w Wimbledonie.

    Polacy w Nowym Jorku

    Turniej główny US Open rusza w niedzielę i potrwa do 7 września. Wśród biało-czerwonych wystąpią: Iga Świątek, Magdalena Fręch, Magda Linette oraz Kamil Majchrzak. W eliminacjach walczy jeszcze Linda Klimovicova, natomiast Maja Chwalińska zakończyła przygodę w półfinale kwalifikacji.

    Świątek zagra w Nowym Jorku jako rozstawiona z numerem drugim – to jej najwyższe rozstawienie w Wielkim Szlemie od styczniowego Australian Open. Powrót na tę pozycję zawdzięcza triumfowi w turnieju WTA 1000 w Cincinnati, który dał jej awans na drugie miejsce w rankingu kosztem Coco Gauff.

    Pierwsze rundy bez większych pułapek

    Polka rozpocznie zmagania od starcia z Kolumbijką Emilianą Arango (81. WTA). Wszystko wskazuje na to, że będzie to dla niej spokojny początek – Świątek znajduje się w znakomitej dyspozycji, a dodatkowo zdążyła już oswoić się z nowojorskimi kortami podczas gry w mikście z Casperem Ruudem, gdzie para dotarła aż do finału.

    W drugiej rundzie rywalką naszej mistrzyni będzie Suzan Lamens (63. WTA) lub debiutująca z „dziką kartą” Amerykanka Valerie Glozman. Potencjalnie więcej emocji może przynieść trzecia runda, w której czekać mogą Anna Kalińska lub Julia Putincewa. Z tą drugą Świątek ma niezałatwione rachunki – rok temu to właśnie Kazaszka wyrzuciła ją z Wimbledonu.

    Schody dopiero od 1/8 finału?

    Na poważniejsze wyzwania Świątek może natrafić w czwartej rundzie. Kandydatkami do spotkania są Jekatierina Aleksandrowa lub Diana Sznajder. Rosjanka to tenisistka o agresywnym stylu, której gra szczególnie dobrze sprawdza się na szybkich kortach. Sznajder z kolei ma ogromny potencjał, choć w ostatnich miesiącach jej forma mocno falowała.

    Ewentualny ćwierćfinał to szansa na rewanż dla Amandy Anisimovej, rozbitej przez Polkę w finale Wimbledonu. Możliwa jest też rywalizacja z Eliną Switoliną, która choć w historii pojedynków z Igą zwykle przegrywała, potrafiła jej już kiedyś sprawić niespodziankę.

    Na szczęście Świątek uniknęła w swojej części drabinki najgroźniejszych rywalek: Jeleny Ostapenko, Jeleny Rybakiny czy rewelacyjnej Victorii Mboko. Pierwsze naprawdę poważne starcia mogą czekać ją dopiero w półfinale, gdzie na drodze mogą stanąć m.in. Coco Gauff, Madison Keys czy Naomi Osaka – obecnie prowadzona przez byłego trenera Polki, Tomasza Wiktorowskiego.

    Sabalenka w trudniejszej sytuacji

    Inaczej wygląda sytuacja Aryny Sabalenki. Liderka rankingu trafiła do ćwiartki z Jeleną Rybakiną, Jasmine Paolini czy Clarą Tauson – zawodniczkami, które już nieraz sprawiały jej kłopoty. Białorusinka musi uważać, bo jeśli zakończy turniej na etapie wcześniejszym niż ćwierćfinał, a Świątek lub Gauff zdobędą tytuł, straci fotel liderki rankingu.

    Polskie akcenty w turnieju

    Magdalena Fręch, rozstawiona z numerem 30., rozpocznie od meczu z Talią Gibson. Powinna być faworytką, ale już w drugiej rundzie może czekać trudniejsze wyzwanie – pojedynek z Amerykanką Peyton Stearns. Magda Linette zmierzy się z Mccartney Kessler – obie prezentują podobny poziom, więc o wyniku może zadecydować dyspozycja dnia.

    W męskiej drabince jedynym reprezentantem Polski jest Kamil Majchrzak. W pierwszej rundzie zagra z Hugo Dellienem, a w przypadku zwycięstwa wpadnie na rozstawionego z „dziewiątką” Karena Chaczanowa – tego samego, który wyeliminował go w czwartej rundzie Wimbledonu. Tym razem Majchrzak będzie miał okazję do rewanżu.

    Huberta Hurkacza w tym roku w Nowym Jorku nie zobaczymy – wciąż przechodzi rehabilitację po operacji, której poddał się pod koniec czerwca.

  • US Open. Kiedy pierwszy mecz Igi Świątek?

    US Open. Kiedy pierwszy mecz Igi Świątek?

    Wielkimi krokami zbliża się wielkoszlemowy US Open, a jedną z głównych faworytek do tytułu pozostaje Iga Świątek. Polka jest w świetnej formie – w ostatnich tygodniach wygrała turniej w Cincinnati, a wcześniej triumfowała na Wimbledonie. Teraz rozpocznie walkę o trzeci wielkoszlemowy triumf w tym sezonie. W pierwszej rundzie czeka ją starcie z Kolumbijką Emilianą Arango.

    Świątek udowodniła, że wróciła do najwyższej dyspozycji. Zwycięstwo w Londynie i sukces w Cincinnati potwierdziły, że jej gra ponownie nabrała regularności i pewności. Dodatkowo Polka zagrała w finale miksta podczas US Open, traktując to jako solidną rozgrzewkę przed najważniejszym wyzwaniem – rywalizacją singlową.

    Losowanie drabinki odbyło się w czwartek. Iga swoją drogę rozpocznie od meczu z Arango. – Na papierze wygląda to korzystnie. Kolumbijka miała świetny okres na początku sezonu, docierając m.in. do finału w Meridzie na kortach twardych, ale w ostatnich trzynastu meczach zanotowała tylko trzy zwycięstwa – podkreślają eksperci.

    Kiedy Polka zagra? Spotkanie pierwszej rundy zostało zaplanowane między 24 a 26 sierpnia. Świątek wyjdzie na kort najprawdopodobniej w poniedziałek 25 sierpnia lub we wtorek 26 sierpnia. Dokładna godzina meczu nie jest jeszcze znana.

    Prognozy ekspertów są jednoznaczne. Andy Roddick, mistrz US Open z 2003 roku, w swoim podcaście Served wskazał, że zwyciężczynią turnieju będzie właśnie Świątek, a w finale zmierzy się z Jeleną Rybakiną. Według niego Polka w półfinale pokona Coco Gauff, natomiast Rybakina poradzi sobie z Mirrą Andriejewą. Amerykanin uważa też, że Aryna Sabalenka zatrzyma się na ćwierćfinale, przegrywając z reprezentantką Kazachstanu.

    Również polscy komentatorzy podkreślają, że układ sił sprzyja Idze. Michał Chojecki z Super Expressu zauważył ciekawą prawidłowość: – W ostatnich latach często bywało tak, że triumfatorka turnieju w Cincinnati wygrywała także US Open. Dwa lata temu udało się to Coco Gauff, a w poprzednim sezonie Arynie Sabalence – przypomniał dziennikarz.

    Drabinka Igi Świątek w US Open przedstawia się następująco:

    I runda (24–26 sierpnia): Emiliana Arango

    II runda (27–28 sierpnia): Lamens lub Glozman

    III runda (29–30 sierpnia): Kalinska, Putincewa, Ngounoue lub Cocciaretto

    IV runda (31 sierpnia – 1 września): m.in. Aleksandrowa, Sznajder, Siegemund

    Ćwierćfinał (2–3 września): m.in. Anisimova, Switolina, Haddad Maia, Collins, Sakkari

    Półfinał (4 września): potencjalnie Gauff, Keys, Kasatkina, Osaka

    Finał (6 września): możliwe rywalki to Sabalenka, Pegula, Paolini, Rybakina lub Ostapenko